Dodaj do ulubionych

cancun_recepta na udane wakacje

22.02.10, 09:26
Rozumiem, ze kazdy moze chciec od zycia czegos innego,ale sadze, ze
niektorzy zyja w ułudzie, poniewaz nie zastanawiaja sie, czym jest
tak naprawde to, co ktos im sprzedaje jako wymarzone chwile
szczescia za naprawde okazyjną cenę.
Wszystkim, którzy lecą do Cancun i chcą spędzić udane wakacje,
radzę: 1)zatkajcie nos; nie będziecie wtedy czuli karaibskiej bryzy
zmieszanej z odorem ton fekaliów mielonych w oczyszczalniach na
zatoce i spływających rurami hoteli-kombinatów; zatkajcie też nos
biorąc kąpiel relaksującą w superwannie w luksusowej łazience, żeby
nie czuć ilości chloru, jaka jest w wodzie; 2) nie zwracajcie uwagi
na to, że wspaniałe jedzenie all inclusive nie ma smaku i nie
wyobrażajcie sobie, jak mogłyby smakować świeżo złowione owoce
morza, jedzone pod dachem z palmowych lisci, przy zachodzie słońca
na obrzezach osady rybackiej, gdzie żółwie wychodzą na brzeg składać
jaja; 3) nie myślcie o tym, że ten betonowo-plastikowy hałaśliwy
kombinat do generowania mamony, w którym właśnie dobrowolnie się
znalezliście, nie ma nic wspólnego z ziemskim rajem; 9000 km
meksykańskich plaz to na pewno nic w porownaniu z kosmopolitycznym
klimatem i rozwiniętą infrastrukturą tego miejsca; 4,5,6) nie
myślcie o tym, że znajdujecie się w anonimowym tłumie spieczonych
tłuściochów,że animacje w hotelu są przygotowane troche jakby dla
ludzi ograniczonych, którzy nudzą się sami z sobą i ze swoimi
bliskimi; że prawdopodobnie nie spotka Was żadna niespodzianka, ani
przygoda, że nie zawrzecie interesującej znajomości, że nie
wymienicie bezinteresownych uśmiechów i nie porozmawiacie, choćby na
migi, z innymi Meksykanami niż obsługa hotelowa lub inni pracownicy
sektora turystycznego; 7) nie myślcie o impakcie masowej turystyki
na środowisko i o tym, kto sie bogaci dzieki systemowi all
inclusive; 8)nie myślcie o tym, jak będzie wyglądało to miejsce za
100 lat; 9)w ogóle najlepiej myślcie jak najmniej albo tylko
utartymi schematami.
aloin

Obserwuj wątek
      • baba_jaga_100 o kurde człowieku 22.02.10, 20:51
        ale pojechałeś. za 2 tygodnie sama się przekonam, ale nigdy nie spotkałam się z
        taką recenzją. Wydaje mi się że nastawiłeś/aś się na wyjazd typu przygody i
        poznawania Meksyku, a sorry, każdy wie jak wyglądają wakacje w kurortach.
        summa summarum - albo byłeś I na wakacjach, albo jesteś najwiekszą marudą na
        świecie !!!!!!!!
      • cold Re: cancun_recepta na udane wakacje 22.02.10, 21:40
        tak, masa ludzi jest zachwycona
        bo to i dla mas, jesli ktos lubi masowy wypoczynek to ok
        a drugiej strony to niewielu ludzi jest sie w stanie przyznac ze
        wydaje kase, meczy sie 14h w samolotach i ze bylo nieciekawie
        bo czy ciekawe jest picie codziennie w cieniu zelbetowych kolosów
        lezenie na plazy z masa obzartych i wypitych mas?
        ale w sumie, to kazdy robi to co lubi, a jak nie wie co lubi, to
        kupuje to co mu sie wmawia ze lubi i lubi...
        • luksusfashion Re: cancun_recepta na udane wakacje 22.02.10, 23:35
          WIesz coś z toba jest nie tak.
          Napisz jeszcze ,ze lepiej siedziec w zimnej , brudnej Polsce!
          W lecie leje ,w zimie śnieg i mrozy ,ze czlowiek wogóle by nie
          wychodził z domu.
          To ja wolę ,ten chlor w hotelu , i tę długą podróz.
          Z twojego postu ,przemawia zawiść,podróze sa piekne, a w
          Cancun,można poznać mase ludzi...
          Lezenie na plazy ci się nie podoba?
          Nie, lepiej tyrać do pracy na 6 rano w ciemnośćiach bo slońce w
          zimie w Polsce jaest o 8..
          O czym ty piszesz wogóle..
        • baba_jaga_100 Re: cancun_recepta na udane wakacje 23.02.10, 08:58
          Wystarczy przestać być skończonym leniem, wsiąść w samochód i pojeżdzić po
          okolicy, kto normalny siedzi na hotelowej plazy hahahahhahaha!!!!!!!!! na tylu
          wakacjach na których byliśmy w zyciu tak nie robilismy. Zawsze znajdujemy swoją
          bezludną plażę, i co z tego że nie ma tam baru? to jest dla wiesniaków z
          prowincji. Albo niemieckich emerytow.
          • sebastian_uk Re: cancun_recepta na udane wakacje 23.02.10, 11:00
            Luksusfashion czy Ty w ogóle tam byłeś/aś ? Samolot leci 10h a nie 14 :) W moim
            hotelu jedzenie miało smak - I TO JESZCZE JAKI !!!! Przez dwa tygodnie mimo
            formuły "all wliczone" zrobiliśmy po okolicy koło 2 tyś kilometrów na różne
            sposoby... a i kilka dni spędzonych na hotelowej plaży z dobrze schłodzonym
            mojito nie uważam za stracone. "To jest dla wieśniaków z prowincji" - być może
            ale... każdy ma prawo wydać swoje pieniądze tak jak chce i wypocząć tak jak chce
            i nic nikomu do tego.Nigdy nigdzie nie czułem smrodu fekaliów nawet we wioskach
            po środku dżungli. Do wszystkich którzy się zrazili tym textem: Meksyk TO JEST
            raj na ziemi dla turystów. Cancun to wielki turystyczny moloch i ogromne miasto,
            oczekujcie od niego tego czego można spodziewać się po takich kurortach,
            wszędzie we Włoszech, Egipcie, ... centra handlowe, kawiarnie, sklepy itd. itd.
            Jeśli ktoś to lubi na zdrowie. Jeśli nie też nie tragedia trzeba się ruszyć z
            hotelu i tyle... A wypisywanie na forum, ludziom którzy zapłacili za wycieczki
            po kilkadziesiąt tysięcy złotych tak ogólnikowych i subiektywnych ocen jest co
            najmniej nie fair.
            Viva la Mexico !
    • aloin cancun_recepta na udane wakacje 23.02.10, 19:21
      W Cancun byłam kilka razy, jak i w paru innych turystycznych rajach i
      nie czuję zawiści dlatego, że Wy tam wypoczywacie. Tak samo jak Wy
      lubię plażę i morze, lubię podróżować i cieszę się, że mamy tę
      możliwość. Nie chcę Wam zepsuć wakacji. Chodzi mi raczej o świadomość,
      próbę ujrzenia rzeczy takimi, jakimi są i wyciągnięcie wniosków.
      www.unesco.org/csi/wise/cancun1.htm
      • monhann2 Re: cancun_recepta na udane wakacje 23.02.10, 21:23
        Chodzi mi raczej o świadomość,
        > próbę ujrzenia rzeczy takimi, jakimi są i wyciągnięcie wniosków

        Niech kazdy sie sam uswiadamia i sam wyciaga wnioski!!!!! Nie widze
        potrzeby abys to Ty robil na forum za innych. Troszke tolerancji
        aloin!!!!! Kazdy ma prawo lubic to, co chce. Swiat bylby nieciekawy
        jakby kazdy mial takie same priorytety.
            • miuza1982 Re: cancun_recepta na udane wakacje 24.02.10, 12:12
              JEDYNIE DO TEGO POSTU MOGĘ SIĘ CZĘŚCIOWO ODNIEŚĆ
              Z ŻONĄ WRÓCILIŚMY Z MEKSYKU 16TEGO LUTEGO I POWIEM TAK
              MIESZKALIŚMY NA TRASIE POMIĘDZY PLAYA A TULUM I POSTANOWILIŚMY WYBRAĆ SIĘ NA
              JEDEN DZIEŃ DO CANCUN . JEŻELI CHODZI O TEN SYF I SMRÓD NA PLAŻY TO SIĘ W
              ZUPEŁNOŚCI ZGADZAM . OKROPNIE ŚMIERDZI. SPACER 5KM WZDŁUŻ PLAŻY TO MĘCZARNIA A
              NIE SPACER. CO DO JEDZENIA OGÓLNIE W MEKSYKU JEDZENIE JEST MONOTONNE, ALE KAŻDY
              ZNAJDZIE COŚ DLA SIEBIE, JAK NIE MEKSYKAŃSKA KUCHNIA TO ZAWSZE JEST WŁOSKA LUB
              JAPOŃSKA. NAM SIĘ PODOBAŁO I WYSTARCZYŁO TROCHĘ SAMEMU POZWIEDZAĆ ABY ZOBACZYĆ
              UROKI MEKSYKU . GŁUPOTĄ BY BYŁO Z NASZEJ STRONY GDYBYŚMY SIEDZIELI W RESORCIE 14
              DNI I NIC WIĘCEJ NIE ROBILI TYLKO JEDLI I PILI. TO MOŻNA W TURCJI ALBO EGIPCIE
              ROBIĆ :)
      • sunflower111 Re: cancun_recepta na udane wakacje 04.03.10, 11:44
        A ja się zgadzam z aloin. Byłam w Cancun 3 dni podczas mojej 3 tyg wyprawy po
        Meksyku, o przynajmniej 2 dni za dużo.
        Ale kazdy ma swoj gust. tylko moze wy po prostu nie wiecie, ze istnieje cos poza
        Cancun? Ze istniej Meksyk, ten prawdziwy , a nie urobiony na kształt turystów z usa?

        • monhann2 Re: cancun_recepta na udane wakacje 04.03.10, 14:05
          >Ale kazdy ma swoj gust.

          I byloby fajnie gdybys na tym zakonczyl swoja wypowiedz, zupelnie
          niepotrzebnie dodales to:

          tylko moze wy po prostu nie wiecie, ze istnieje cos poz
          > a
          > Cancun? Ze istniej Meksyk, ten prawdziwy , a nie urobiony na
          kształt turystów z
          > usa?
          >


          gdyz to tylko swiadczy o tym, ze brak Ci wyrozumialosci. Ale to
          nasza wada narodowa, niestety, bo 50% wypowiedzi na roznych forach
          gazety jest "w te manke";) Nie wziales pod uwage tego, ze komus moze
          odpowiadac wlasnie taki wypoczynek, w takim wlasnie
          Meksyku "urobionym na ksztalt turystow z usa"????? Ze kogos moze nie
          kreci zaglebianie sie w ten Meksyk "prawdziwy" jak to nazwales, z
          plecacakiem, na dziko, ze ktos moze boi sie ryzyka z tym zwiazanego?
    • baba_jaga_100 w koncu moge sie odniesc 14.03.10, 04:12
      Jestem w playa DC. jest tak glosno, ze generalnie od przyjazdu nie spalam dobrze
      ani razu, na szczescie dosypiam na plazy. mamy dobry hotel ale w samym centrum,
      cos dla glupich amerykanow.
      Miejscowosc nijak ma sie do mexico. Jezdzimy sobie po plw i widac totlnie inne
      rzeczy, biede biede biede. Widac religjnosc, w koncu to narod naszego kochanego
      Papieza, ktorego maja juz za Meksykanina:)))Na I Jego pielgrzymce krzyczeli
      niech zyje Lolek. Dla nich najlepsza akcja byla jak papiez mowil w jezyku majow,
      niezly szok. ciagle o tym mowia...albo o tym ze byl u nich az 5 razy.
      On jest dla nich najwazniejszy na swiecie, plus Matka Boska. Czegos takiego nie
      widzialam w zyciu., grafitti w z Jej podobizna, obrazki na kazdym domu, na
      samochodach jakichs podejrzanych typkow, wszedzie. I nie tak jak u nas ze zaraz
      jakis fanatyk-ateista Ci to zamaluje bo ma kompleksy wsioka w wielkim miescie.
      jedzenie pyszne, stolujemy sie tylko i wylacznie w meksykanskich jadlodajniach
      na obrzezach miasta. Nie zatrulismy sie jeszcze;) a przynajmniej wiadomo jak
      smakuje ich jedzenie.
      Morze karaibskie zajebiste!!!!!!!!!!!!!!!!!!!zyc nie umierac, ale nie centrum
      PDC:)))) generalnie POLECAM I NIC NIE SMIERDZI!!!!!!!!
      • wojtek.kozlowski Re: w koncu moge sie odniesc 14.03.10, 08:45
        Witaj,
        co do podejrzanych typow i in. zakapiorow, to nawiazujac do
        bezpieczenstwa w Meksyku, pare razy zdarzylo mi sie trafic do
        lokalnej mordowni, do ktorej normalnie bym nie wszedl. W srodku
        zawsze spotkalem ludzi na widok ktorych normalnie bym wial ale... .
        Jak mnie suszy to dla cervezy sie poswiece. I musze przyznac, ze
        NIGDY, nie spotkalo mnie nic, juz nie pisze, ze zlego ale przykrego
        ze strony tych ludzi. Nie wiem, czy mialem szczescie czy moze byl
        akurat Tydzien Dobroci Dla Gringo ?????. Co do PdC to milo mi
        czytac, ze nie jestem odosobniony we wrazeniach. Dla Ciebie idealne
        bylyby cabany w Tulum ale zmienili ceny i obawiam sie, ze nastepna
        wizyte u nich zalicze w nastepnym wcieleniu. Chca prawie 200 USD za
        cabana.
        pzdrw.
        W.K.
          • baba_jaga_100 Re: w koncu moge sie odniesc 16.03.10, 02:49
            jestesmy w Tukan. to jest w centrum miejscowosci, ale nie wiem co gorsze, te
            zamkniete enklawy typu Riu i miasteczko cale sztuczne gdzie nie musisz nosa
            wytryniac z niego, zeby moc zjesc, zobaczyc delfina czy pgorac w tenisa czy
            golfa typu Puerta Aventuras..szok to co zobaczlismy. zaczepiaja nas ciagle
            kanadyjczycy lub amerykanie, chca pogadac. Okazuje sie, ze sa tu 2 tyg i nie
            byli ani w Tulum ani Chtichen Itza, jak widza mariachi przeganiaja, i siedza
            tylko w amerykanskich restuaracjach (my bojkotujemy takie, choc wiekszosc ma
            niemeksykanskich wlascicieli). Pytam po co przyjechali....lowic ryby ! ha ha ha!
            Takze juz nie wiem co gorsze:)
            • monhann2 Re: w koncu moge sie odniesc 16.03.10, 16:32
              Babo, to co piszesz o Amerykanach czy Kanadyjczykach to absolutnie
              mija sie z prawda. Sama mieszkam w Kanadzie i wiem, ze Meksyk jest
              ulubionym dla nich miejscem wypoczynku, znam rodziny, ktore byly juz
              30 razy w Meksyku (czesto jezdza 3-4 razy do roku!)
              Tak, ze jesli Ty spotkalas Kanadyjczykow czy Amerykanow, ktorzy
              chcieli pogadac, to zapewne sa to ich ktores_z_rzedu wakacje w
              Meksyku i juz na 99% byli w Tulum, Chitzen Itza, Xel-ha czy Isla
              Mujeres. Czy odwiedzilas forum tripadvisor, gdzie ci "debilni"
              Amerykanie daja tyle pomocnych i wartosciowych rad na temat
              wycieczek fakultatywnych i lokalnych restauracji w Meksyku?
                • mojito Ja tez sie odniose 18.03.10, 03:39

                  Babo Jago,

                  Twoje ciagle narzekania z podrozy do Meksyku wskazuja, ze
                  przylecialas niebezpiecznie nieprzygotowana. Cos Ciebie
                  ciagle wkurza, szokuje i krwia zalewa. Byc moze nastepne
                  wakacje powinnas spedzic w Rudzie Slaskiej (z calym szacunkiem
                  dla RS) w ktorej glupich Amerykanow i nieobytych plazowo
                  Meksykanow nie spotkasz.

                  Jestem przekonany, ze jezeli wystarczajaco rozluznisz swoj ciasny
                  umysl turystki-ignorantki i poprzez mroczne opary nietolerancji
                  wpuscisz troche slonecznego swiatla bedzie sie Tobie lepiej i
                  spokojniej podrozowalo. ¿No cree?

                  P.S. Najprawdopodobniej uszlo Twojej uwadze to, ze Tommy
                  Hilfiger jest Amerykaninem (glupim).
                  • basik1271 Re: no to ja też 18.03.10, 12:41
                    podróżuję od dawna, dużo i byłam w różnych miejscach. Zawsze jestem
                    zadowolona, a w większości przypadków nawet zachwycona. Czemu? Bo
                    przygotowuje sie do wyjazdów. Nie lubię tłumu więc jadę po sezonie,
                    nie odwiedzam kurortów, szukam miejsc ciekawych nieodkrytych przez
                    turystów, nie omijam wielkich i znanych atrakcji, ale zazwyczaj
                    wpadam tam na jeden dzień (by nie zirytował mnie tłum). Dlatego nie
                    rozumiem ludzi(to ogólna uwaga, nie przytyk do baby jagi, bo
                    szczerze mówiąc nie czytałam jej postów), którzy jadą gdzieś i
                    narzekają. Lubisz imprezy i poznawanie ludzi -znajdź miejsce gdzie
                    zabawa trwa, lubisz ciszę jedź tam gdzie ją znajdziesz. Jeśli zdasz
                    sie na biuro podróży, to musisz zaakceptowac to co ci zaoferują,
                    chcesz sam decydować jedź indywidualnie.To by było na tyle
                    mądrowania się:-)
                  • monhann2 Re: Ja tez sie odniose 18.03.10, 13:44
                    Mojito, tez sie dziwie, ze tak poczytac to forum, to co najmniej 50%
                    wypowiadajacych sie pluje na Ameryke i Amerykanow, a tak naprawde,
                    to wszystkich jak jeden maz tam ciagnie i ich fascynacja wszystkim
                    co amerykanskie jest zadziwiajaca. Na co ta maskarada?
                    • wojtek.kozlowski wkurzyc Mojiti 18.03.10, 15:43
                      wkurzyc Mojito to juz cos. A podsumowujac, to wydaje mi sie, ze mamy
                      zbyt duze wyobrazenie o tym co zastaniemy na miejscu. W koncu
                      podrozujemy od niedawna a mamy jeszcze w pamieci standard FWP. Wiec
                      marudzimy, ze hotel nie taki itd. Pomijam juz "etatowych
                      narzekaczy", ktorzy zawsze beda narzekac. Co do Amerykanow, to sa
                      jacy sa i juz. Sa wsrod nich idioci (w Polsce jest ich chmara), sa
                      inteligentni (w Polsce tez jest ich sporo). Amerykanie sa zasobni no
                      i maja duzo blizej do Meksyku. Co do siedzenia w Resorcie to ilu
                      Polakow rusza sie z Resortu bedac w Egipcie albo Tunezji ?? Jedni
                      lubia rybki a inni akwaria. Nie ma co krytykowac kogos za forme w
                      jakiej spedza wolny czas. Osobiscie marze, zeby posiedziec na plazy
                      nic nie robic. To ze przez moje ADHD nie potrafie dlugo tak
                      wytrzymac to juz moj problem.
                      Co do plucia na Ameryke, to moge tylko zalowac, ze nie ma jeszcze
                      ruchu bezwizowego. Wtedy b. szybko wszystko sie unormuje. Poleci
                      pare samolotow z Polakami do USA, za chwile pare wroci, Amerykanie
                      beda mieli posprzatane kible a Rodacy radoche, ze ze sa w Raju. Ot
                      co, nie ma co marudzic i tym bardziej odpowiadac na "marudne" posty.
                      Jak komus zle tam gdzie jest, to niech zmienia miejsce pobytu.
                  • baba_jaga_100 Re: Ja tez sie odniose 19.03.10, 04:12
                    Drogi Mojito,
                    primo polecam czytanie ze zrozumieniem, to nas odrozna od debilnych amerykanow.
                    Nie narzekam na Meksyk, tylko na to w jakim towarzystwie (czytaj debilnych
                    amerykanow) przyszlo mi spedzac wakacje. Zdania nie zmienie po tych 2
                    tygodniach. Na pytanie przewodnika z jakich krajow jestesmy, padaja nazwy
                    Francja, Polska, Belgia, Amerykanie odpowiadaja Nowy Jork. Traktuja Meksykanow
                    jak smieci, nie potafia powiedziec dziekuje lub prosze to i to, mimo ze obsluga
                    jest anglojezyczna, po postu pokazuja palcem. Dra mordy o kazdem godzinie dnia
                    nocy. Podejrzewam ze jestes osoba, ktora pojedzie do meksyku, je w knajpach typu
                    burger king, robi sobie zdjecie w sombrero i jest zadowolony ze widzial Meksyk.
                    Mi cos takiego nie odpowiada, a jak nie odpowiada mi amerykanki tryb zwiedzania
                    i podrozowania to to komentuje. Wiem gdzie jechalismy, to zorganizowana
                    wycieczka a nie jakas wyprawa z Cejrowskim przez dzungle pelna przygod.
                    A Twoja fascynacja Ameryką nie wiem skad sie bierze, moze tam nigdy nie byles ?
                    moze nie pracujesz z amerykanami? nie wiem.
                    Co do Kanadyjczyka o ktorym pisalam, nazwy ktore wymienialismy slyszal I raz w
                    zyciu.
                    Jakim tez cudem, dzis bylismy jedynymi turystami jakich zuwazylam na tak waznym
                    wydarzeniu w meksykanskiej dzielnicy, jak przemowienie prezydenta prowincji?
                    gdzie ci inteligentni kanadyjczycy, amerykanie? na 5 alei gdzie spedzaja 3/4
                    dnia. Gala byla za**** bylo ze 3 tysiace osob, orkiestra reprezentacyjna, hymn,
                    mnostwo flag. Cos wspanialego, ale lepiej kupowac chinskie pamiatki hehe.
                    Osobiscie polecam troszke wyjsc do ludzi, bo siedziec w parku typu xel ha czy
                    innym wodnym swiecie, to akurat nie dla mnie:)Ale w sumie, kazdy spedza wakacje
                    jak lubi ...
                    • wojtek.kozlowski Re: Ja tez sie odniose 19.03.10, 09:49
                      babo_jago_100; przegielas. Mojito, jakbys poczytala posty, jest
                      niekwestionowanym autorytetem na Forum i Jego wypowiedzi zawsze sa cenne.
                      Pierwszy raz wypowiedzial sie dosyc krytycznie o czyims, czyli Twoim, poscie. To
                      znaczy, ze musial Go niezle wyprowadzic z rownowagi. Gdybym Go nie znal, to bym
                      tego nie pisal. Mojito pomogl w realizacji marzen o Meksyku b. wielu osobom i
                      musze przyznac, jestes pierwsza, ktora wylewa tyle negatywow ze swego pobytu.
                      Nie chce pisac, czy masz racje, czy nie. Moze pojedz do Niemiec i zobacz jak tam
                      Niemcy traktuja Polakow. Kazdy ma to, na co zasluguje. Natomiast zamiast tracic
                      czas na takie obserwacje i wynurzenia, popatrz na Meksyk bez Amerykanow. Wtedy
                      zachowasz mile wspomnienia. A co do scisku na plazy, to wystarczylo poczytac Forum.
                      p.s. nie jestem jakims fanem Amerykanow ale z takim zachowaniem jak piszesz nie
                      spotkalem sie nigdy.
                    • monhann2 Re: Ja tez sie odniose 19.03.10, 14:42
                      baba_jaga_100 napisała:

                      > Drogi Mojito,
                      > primo polecam czytanie ze zrozumieniem, to nas odrozna od
                      debilnych amerykanow.
                      > Nie narzekam na Meksyk, tylko na to w jakim towarzystwie (czytaj
                      debilnych
                      > amerykanow) przyszlo mi spedzac wakacje. Zdania nie zmienie po
                      tych 2
                      > tygodniach. Na pytanie przewodnika z jakich krajow jestesmy,
                      padaja nazwy
                      > Francja, Polska, Belgia, Amerykanie odpowiadaja Nowy Jork.
                      Traktuja Meksykanow
                      > jak smieci, nie potafia powiedziec dziekuje lub prosze to i to,
                      mimo ze obsluga
                      > jest anglojezyczna, po postu pokazuja palcem. Dra mordy o kazdem
                      godzinie dnia
                      > nocy. Podejrzewam ze jestes osoba, ktora pojedzie do meksyku, je w
                      knajpach typ
                      > u
                      > burger king, robi sobie zdjecie w sombrero i jest zadowolony ze
                      widzial Meksyk.
                      > Mi cos takiego nie odpowiada, a jak nie odpowiada mi amerykanki
                      tryb zwiedzania
                      > i podrozowania to to komentuje. Wiem gdzie jechalismy, to
                      zorganizowana
                      > wycieczka a nie jakas wyprawa z Cejrowskim przez dzungle pelna
                      przygod.
                      > A Twoja fascynacja Ameryką nie wiem skad sie bierze, moze tam
                      nigdy nie byles ?
                      > moze nie pracujesz z amerykanami? nie wiem.
                      > Co do Kanadyjczyka o ktorym pisalam, nazwy ktore wymienialismy
                      slyszal I raz w
                      > zyciu.
                      > Jakim tez cudem, dzis bylismy jedynymi turystami jakich zuwazylam
                      na tak wazny
                      > m
                      > wydarzeniu w meksykanskiej dzielnicy, jak przemowienie prezydenta
                      prowincji?
                      > gdzie ci inteligentni kanadyjczycy, amerykanie? na 5 alei gdzie
                      spedzaja 3/4
                      > dnia. Gala byla za**** bylo ze 3 tysiace osob, orkiestra
                      reprezentacyjna, hymn,
                      > mnostwo flag. Cos wspanialego, ale lepiej kupowac chinskie
                      pamiatki hehe.
                      > Osobiscie polecam troszke wyjsc do ludzi, bo siedziec w parku typu
                      xel ha czy
                      > innym wodnym swiecie, to akurat nie dla mnie:)Ale w sumie, kazdy
                      spedza wakacje
                      > jak lubi ...


                      A ta dalej swoje!!!! Od stwierdzenia "debilni Amerykanie" zaczyna
                      juz mnie mdlic. Na jakiej podstawie uwazasz, ze to, jak Ty
                      postepujesz jest wlasciwe, kulturalne i inteligentne??????? Z pelnym
                      szacunkiem dla innych moich Ziomali zadziwia mnie brak pokory w
                      polskim narodzie, buta, postawa roszczeniowa, brak tolerancji i
                      arogancja!!!!!.....(a na dalszy komentarz, to juz mi szkoda
                      klawiatury mojego kompa)
                      • sebastian_uk Re: Ja tez sie odniose 19.03.10, 19:34
                        Wszyscy Polacy to złodzieje, wszyscy Niemcy lubią kiełbasę a Czesi piwo,
                        Francuzi to nieziemscy kochankowie a Rosjanie się nie myją... stereotypy,
                        stereotypy, stereotypy. Chyba wiem o co ten cały ambaras. W tej wypowiedzi
                        zabrakło zwrotu: "Amerykanie których spotkaliśmy w naszym hotelu to... itd"
                        Chciałbym tylko przypomnieć, że Ci amerykańscy debile mają medycynę na takim
                        poziomie że reszta świata przygląda się tylko z otwartymi ustami ich leczeniu
                        raka i nowatorskim operacją. Aaaaaaa zapomniałem jeszcze napisać że projektanci
                        mody to geje :))))))))
                        • wojtek.kozlowski Re: Ja tez sie odniose 19.03.10, 19:54
                          Dokladnie. Lyzka dziegciu beczke miodu spsuje. I co, bedziemy skazywac calo barc
                          ????
                          My Polacy ciagle cierpimy z powodu jakichs kompleksow. Nie trzeba daleko jechac,
                          zeby miec tego probki. Wystarczy stanac w kolejce w hipermarkecie i mozna
                          zauwazyc jak malutcy wyzywaja sie na kasjerkach. Tak samo jakis Amerykanin jak
                          juz sie wyrwal na urlop od lopaty, to moze odreagowywac swoje kompleksy. I
                          spotkanie takiego osobnika nie upowaznia do przykladania jedna miarka do calej
                          nacji.
                    • mojito Re: Ja tez sie odniose 20.03.10, 06:53
                      baba_jaga_100 napisała:

                      " Podejrzewam ze jestes osoba...Jakim tez cudem, dzis bylismy
                      jedynymi turystami jakich zuwazylam na tak waznym wydarzeniu w
                      meksykanskiej dzielnicy, jak przemowienie prezydenta prowincji?
                      ...bylo ze 3 tysiace osob, orkiestra reprezentacyjna, hymn,
                      mnostwo flag. Cos wspanialego..."

                      Babo Jago,

                      Mieszasz w meksykanskim molcajete polfakty, fikcje, religie,
                      polityke i dodajesz garsc socjologii. Brakuje jakiejkolwiek
                      przyprawy turystycznej.

                      W najblizsza niedziele powinnas poleciec do DF i pomodlic sie
                      przed obrazem Virgen de Guadalupe. Moze sie zdarzy cud...

                      Z mojej hamakowo-horyzontalnej pozycji dotychczas bardzo udanego
                      pobytu w Meksyku przyjmij ode mnie wyrazy empatii z powodu
                      nieudanych wakacji.

                      Po powrocie do kraju i konsultacji z dobrym adwokatem wnies
                      do miedzynarodowego trybunalu pozew przeciwko buraczanym
                      Amerykanom/Kanadyjczykom/Meksykanom o zwrot kosztow koszmarnych
                      wakacji. Masz szanse na nawiazke za swoje cierpienia.

                      Pozostawiam Ciebie z podejrzeniami
                      m.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka