Dodaj do ulubionych

Polskie biuro w Meksyku-Mexico Entero

03.11.10, 21:44
Po powrocie z wycieczki do Chichen-Itza zorganizowanej przez Polskie Biuro Podróży Maxico Entero odczuwam głęboki niesmak. Pani Ewa Pytel-Skiba – przewodniczka i współwłaścicielka tego biura zamiast zapoznać nas z tematem opowiadała jedynie o sobie, swojej rodzinie oraz o swoich rzekomych klientach. Najpierw usłyszeliśmy, że jest prawnikiem, a zaraz potem zwierzenia o tym, jaka to jest przebiegła i czego to nie udało się jej przemycić, później zaczęło się biadolenie na panujące w Polsce porządki, które skróciły ledwie do jednego miesiąca pobyt jej syna w Meksyku, bo biedak musiał wrócić i zameldować się w urzędzie pracy, by nie stracić prawa do zasiłku dla bezrobotnych… Najgorsze spotkało nas jednak na koniec wycieczki, gdy pani Ewa zaczęła wymieniać z imion i nazwisk swoich rzekomych klientów, przypinając im paskudne łatki. Szczególnie uderzyło mnie szydzenie z Pani Anny Popek z TVP2, której to, jak twierdzi Pani Ewa Pytel-Skiba, biuro Mexico Entero zorganizowało w ubiegłym roku pobyt na Kubie.
Żałuję bardzo, że zdecydowaliśmy się z Mężem na wycieczkę z Polskim Biurem Podróży Mexico Entero, bo prócz tego, że wycieczka ta pozostawiła w nas głęboki niesmak, to kosztowała nas o 40 USD drożej, niż w przypadku Neckermanna z angielskim lub niemieckim przewodnikiem. Proszę Państwa nie warto przepłacać, tym bardziej, że chcieliśmy wspomóc Polską rodzinę w Meksyku, a w zamian za to zmuszeni byliśmy wysłuchiwać najróżniejszych bredni i opluwania naszego kraju.

Edytor zaawansowany
  • mexicoentero.pl 04.11.10, 19:08
    Witam serdecznie.
    W zasadzie nigdy nie odpisuje na posty zarówno chwalącą moja prace za co dziękuje, jak również za negatywne opinie, na forum portalu turystycznego.
    Parę dni temu napisano post na mój temat podpisany NAJLEPSZYMICHALSZYMANSKI – obrażając mnie i mój profesjonalizm. Gazet pl. Usunęła post, dzisiaj klienci dali mi znać że znów ta sama osoba napisała zmieniając nicka – ulala65
    Ustalenie, kim jest autor nie jest problemem, natomiast przypisywanie sobie niezadowolonego męża Panie Michale – lekką przesadą.
    Nie upubliczniam swoich danych i danych klientów jak to robi, tym razem ten sam autor, ale pod innym nickiem.
    Niemniej jednak odniosę się do tego postu.
    Zawarte w nim oskarżenia zarówno dotyczące moje osoby, pracy jak i stosunku do klientów są śmieszne, gdyż, nasza praca polega tez na tym, aby odpowiadać na pytania klientów,
    I jeśli klienci chcą nas poznać z innej strony i zadają pytanie jak się mieszka? Jakie są ceny? Mięsa, benzyny, mieszkań, opłat – odpowiadam
    Jesli chcą wiedzieć - Jak się nam żyje? Jacy są meksykanie? Skąd się tutaj wzięłam? Co można wywieź a co nie z Meksyku? – Opowiadamy rzetelnie i zgodnie z prawda.
    Interpretacja przez Pana tych wszystkich wątków i wrzucenie go do jednego worka świadczy (Panie Michale) ze umysł Pana nie pracuje jak należy a z pamięcią u Pana tez krucho.
    Pisze Pan ze opowiadam o klientach krytykując ich, no cóż - zasada główna ETYKA, bo jeśli się ją zatraci to staje się ten ktoś tylko podczłowiekiem.
    Jeśli by tak było, – jeśli byłabym taka jaką mnie Pan mnie nazwał w pierwszym poście - proszę mi odpowiedzieć – dlaczego do dzisiaj nie pisałam o Panu (chyba to ciekawe), nie zamieściłam zdjęć? Przecież skoro Panu wolno jechać po człowieku, dlaczego mnie nie?
    Ale tym się różnimy- ja jestem człowiekiem.!!!
    Oczywiście czytając o sobie takie rzeczy jest mi przykro, bo widzi Pan w swoja prace wkładam serce i pasje, a Pan nic nie zapamiętał o historii tak wielkiej cywilizacji Majów.
    Mam jednak dobra wiadomość dla Pana – wydaje przewodnik i egzemplarz przęśle, aby Pan, przeczytał, czego nie usłyszał. Na razie odsyłam do czasopisma Globtroter – tam są nasze artykuły i zdjęcia na temat Meksyku.
    Bo moja praca to nie być przekupką, która ma doświadczenie w handlowaniu z chińczykami (Pan sam się tak określił) i wydzieranie z każdego towaru kilku pesos sprzedającemu w Chichen Itza. Zapewne posadzi mnie Pan również o zarabianie na tych ludziach.
    Tak musze się przyznać robie prywatę – z czego jestem dumna bo zawsze proszę naszych rodaków o pomoc pewniej kobiecie imieniem Pancha - starszej majce (86 lat) sprzedającej na terenie strefy archeologicznej o zakup chusteczek wyszywanych po 10 lub 20 pesos. Pewnie tez to źle Pan to odebrał i nie zapamiętał dlaczego –przypomnę bo ta kobieta jest zmuszona pracować aby żyć, bo my w Polsce mamy emerytury a ona nie, a wiedząc ze każdy będzie chciał zrobić sobie z nią zdjęcie proszę o zakup u niej tego towaru. To taka nasza babcia majka- bardzo sympatyczna i pachnąca babcią.
    Pana zachowanie już na początku naszego spotkania w dniu wyjazdu do Chichen Itza nie wróżyła dobrze. Nasi klienci zawsze maja możliwość zrezygnowania z wycieczki, Pan tez. Decydując się na nią zaakceptował Pan cenę.
    Mówi pan cytuje ….”Proszę Państwa nie warto przepłacać, tym bardziej, że chcieliśmy wspomóc Polską rodzinę w Meksyku, a w zamian za to zmuszeni byliśmy wysłuchiwać najróżniejszych bredni i opluwania naszego kraju.” ----i dlatego wykłócał się Pan ze mną o 63 PESOS!!!!!!!, gdzie13 PESSOS zostało i tak w Pana kieszeni. Nie będę opisywać sytuacji, w jakich Pan podkreślał swoja przebiegłość i doświadczenie z pracy z chińczykami, ale było to na strefie.
    Oczywiście mamy upusty i je stosujemy, ale nie w taki sposób….echh
    Pisze Pan również ze krytykuje POLSKE – bzdura. I tutaj mnie Pan obraża.
    Bo widzi Pan mieszkając tutaj nigdy nie zapominam o mojej ojczyźnie. Gdziekolwiek mogę chce dać wyraz ze jestem POLKĄ. Zresztą słyszał Pan to w Chichen Itza …a może nie. Prawie każdy wie skąd pochodzę.
    Działamy jako Polacy na rzecz dzieci z wioski majów F:I:MADERO, moje samochody są oblepione naklejkami PL , mam flagi , które mi towarzysza, opowiadam o Polsce w kontekście pozytywnym – zawsze powtarzając abyśmy docenili co mamy. Bzdura jest pisanie tego, co Pan napisał i odnoszenie się do patryjotyzmu.
    Proszę, chociaż raz spojrzeć na nasza stronę www.mexicoentero.pl a sam Pan zrozumie, o czym piszę.
    Oskarżanie mnie na zarabianiu tez chyba nie jest na miejscu- pomagamy ludziom.
    Wszystko jest na naszej stronie, – ale Pan nie ma czasu poczytać a ma Pan czas przesiadywać i knuć.
    Pozostawiam ocenę mojej pracy klientom, nie tylko Panu.
    Tym razem nie poproszę o usuniecie postu – nie będę wałczyła z wiatrakami, bo szkoda mi czasu.
    Panie Michale- jedno, co powiedziałam i powtarzam klientom to – szanujcie innych, żyjcie wspomnieniami, bo tego wam nikt nie odbierze.
    Pozdrawiam Pana i życzę, aby Pan stal się człowiekiem.
    Ewa Pytel Skiba




    --
    www.mexicoentero.pl
  • zbyszek825 02.12.11, 19:37
    Jeśli ktoś narzeka na działalność biura Mexico Entero to mało jeździ na wycieczki.W tym roku zorganizowałem grupę 20 osób /wszyscy uczestnicy są wielokrotnymi uczestnikami wielu imprez w dalekie kraje/ i poprosiłem Pana Pawła Skibę o zorganizowanie nam objazdu po Meskyku i Gwatemali na około 21 dni. Pilotem był Pan Jacek Daszyński. Wszyscy zgodnie stwiedzili,że to była ich najlepsza impreza objazdowa jaką mieli. Pełny profesjonalizm,niewygórowana cena oraz doskonała wiedza z zakresy kultury i historii tych rejonów posiadana przez pilota Pana Jacka /przy okazji puszczał nam w autobusie filmy DVD o Aztekach,Majach itp/ spowodowało że była to świetna impreza która zakończyła się 3 dniowym all inclusive w Cancun. W międzyczasie spotkaliśmy w Meksyku polską wycieczkę 14 osobową zwiedzającą ten kraj na zasadzie trampingu.Jak usłyszeli cenę jaką zapłaciliśmy za tę imprezę i porównali z wlasnymi kosztami oraz męczarnią trampingu to usta otwierali ze zdziwienia i zazdrościli nam organizacji.Okazało się że ich koszty były o 25-30% niższe ale my mieliśmy wygodne autobusy,dobre hotele,brak kłopotów z bagażami,dobre jedzenie. Gorąco polecam to biuro podróży.wiadomo że zawsze mogą zdarzyć się jakieś niedociągnięcia ale wycieczki objazdowe niestety nie są dla malkontentów.
    Zbigniew Orczewski
  • ws53 08.12.11, 20:00
    Uczestniczyłem z żoną w tej wycieczce i calkowicie podzielam opinię Zbyszka.
    Wycieczka była bardzo udana, ciekawa trasa i niewygórowana cena. Wróciliśmy zachwyceni. W odróżnieniu od komentownych negatywnie wycieczek, nasza była objazdowa po całym Meksyku i częściowo Gwatemali, z trasą ustaloną wspólnie z uczestnikami.
    Gorąco polecam Biuro Mexico-Entero przy organizacji podobnych wycieczek.
    Wacław Struk
  • pariss1 07.11.10, 22:00
    To ja napisze, ze bylam z Mexico Entero na 2-ch wycieczkach i bylam bardzo zadowolona. Poza tym gdyby nie oni (dokladnie Darek) i ich bezinteresowna pomoc to pewnie po kilku godzinach od wyladowania wracalabym do domu.
    Jak nie podobala sie Tobie cena to nikt nie zmuszal Ciebie do wykupienia wycieczki, trzeba bylo jak piszesz jechac z Tui czy Nec.

    Pozdrawiam cale Mexico Entero :)
    Kasia
  • krisp.pl 08.11.10, 16:28
    W październiku tego roku również wraz z żoną uczestniczyłem w wycieczkach zorganizowanych przez Ewę. Była to właśnie w jednym dniu Chichen Itza , cnota i Valladolid oraz dwa dni później Wioska dzieciaków, wiosce której To biuro pomaga. Piszesz takie bzdury, ze szkoda tego czytać. Było nas wiele osób i nasze opinie wymieniane nawet między sobą były zgodne – Ewa to sympatyczna, przemiła i uczynna kobieta. Ma ogromna wiedzę- na każde zadane przez nas pytanie umiała odpowiedzieć. To nie prawda, że sama chwali się, kogo gościła w swoim biurze, My pytamy ona odpowiada. Twoje posty to czysta nadinterpretacja i jedno mogę stwierdzić kimkolwiek jesteś ( a czytałem Twój post o bardzo podobnej treści, jako najlepszymichałszymanski zanim go usunięto) działasz złośliwie i bawisz się w plotkarkę. Co do bezrobocia – to śmieszny argument żeby się wstydzić- takie mamy czasy. Pozdrawiam bardzo cieplutko Ewę oraz jej męża Pawła i z czystym sumieniem polecam ich usługi. Krzysztof P z Poznania.
  • phdbm 08.11.10, 19:15
    Tak się składa, że ja również miałem nieprzyjemność uczestniczenia w wycieczce zorganizowanej przez polskie biuro podróży Mexico Entero i w pełni potwierdzam zastrzeżenia Pani Urszuli i jej Męża. Przeczytałem też uważnie, co napisała Pani Ewa Pytel Skiba w odpowiedzi i złapałem się za głowę. Czy ta kobieta postradała zmysły? Kompletnie nie rozumiejąc, o co jej chodzi, przeczytałem jeszcze raz wszystko od początku, ale nie znalazłem żadnego postu Pana Michała, z którym to tak zażarcie polemizuje Pani Ewa Pytel Skiba. W zamian za to przeczytałem pełen niedorzeczności tekst Pani Ewy oraz inne wątki, pochodzące najprawdopodobniej od „osób podstawionych”, które łącznie są czystą samoreklamą biura Mexico Entero. Cóż, wychodzę jednak z założenia, że żaden człowiek nie jest z natury zły. Każdy może się poprawić i zasługuje na danie mu szansy stania się lepszym. Dlatego, jako doktor nauk ekonomicznych w zakresie nauk o zarządzaniu (absolwent warszawskiej SGH i doktorant amerykańskiego Uniwersytetu Northwest), chciałbym wskazać Pani Ewie właściwą drogę, udzielając kilku całkowicie bezinteresownych, darmowych porad w zakresie prowadzenia jej small businessu:
    1. Klientów biura traktujemy jak GOŚCI; zachowujemy w stosunku do nich pełen uprzejmości i szacunku dystans – w żadnym wypadku nie spoufalamy się z nimi.
    2. Nasz Gość nie jest towarem poddawanym obróbce, stanowi on najwyższe dobro naszego przedsiębiorstwa i od jego zadowolenia uzależniona jest nasza przyszłość.
    3. Nigdy nie kłócimy się z Gośćmi. Musimy mieć świadomość, że niezadowolony Gość nie tylko podzieli się swoimi negatywnymi odczuciami ze znajomymi, ale też opisze nas na forach internetowych, co może mieć dla naszego przedsiębiorstwa fatalne skutki.
    4. Prowadząc wycieczkę skupiamy się na jej programie i historycznych faktach. Nie fantazjujemy. Nie opowiadamy Gościom o sobie, naszych osiągnięciach, swojej rodzinie, działalności dobroczynnej, a już w żadnym wypadku o byłych klientach. Wymienianie imion i nazwisk byłych klientów jest nie tylko nieetyczne, ale za wręcz karygodne.
    5. O nikim nie mówimy źle, zwłaszcza o Ojczyźnie. Nie krytykujemy władz ani przepisów prawnych.
    6. W przypadku, gdy zraziliśmy do siebie już Gości, czynimy wszystko, by uniknąć eskalacji ich niezadowolenia. Jeżeli nie udało nam się to podczas wycieczki, to niestety musimy przygotować się na poważne konsekwencje, a więc negatywną opinię w Internecie.
    7. Gdy pojawi się negatywny osąd na forum dyskusyjnym, robimy wszystko by jak najszybciej publicznie przeprosić niezadowolonego Gościa. W żadnym wypadku nie podejmujemy polemiki, ani też nie zabiegamy u administratorów o usuwanie negatywnych postów. To NAJGORSZE, co możemy zrobić. Wątpliwe też skutki przyniesie prowadzenie dyskusji pod fałszywymi nickami lub angażowanie znajomych, by zaprzeczali negatywnym postom, prezentując swoje pozytywne sądy. Zabrzmią one niewiarygodnie i jeszcze bardziej nas skompromitują, bo będą słusznie postrzegane, jako opinie „na za mówienie”.
    8. Nie żądamy do naszych Gości napiwków dla kierowcy. To bardzo niesmaczne, bo kierowca postrzegany jest przez Gości jako pracownik biura Mexico Entero, a prośba o napiwki postawi nas w bardzo niefortunnej pozycji wyjątkowej sknery, która żeruje na kierowcy, nie wynagradzając go w godziwy sposób, zwłaszcza, że wycieczka kosztuje w Mexico Entero o 30% więcej niż u profesjonalnej konkurencji (TUI lub Neckermann).
    Powyżej sformułowane „general rules” nie są uniwersalne i mają zastosowanie przede wszystkim do gości z obszaru cywilizacji zachodnioeuropejskiej oraz północnoatlantyckiej. Nie koniecznie sprawdzą się one w odniesieniu do gości rosyjskojęzycznych, gdzie poufałość, plotkarstwo i bezpośredniość mogą być zgoła inaczej odbierane.
    Pani Ewo, proszę się dobrze zastanowić, w jakim kierunku chce Pani rozwijać swoją działalność (zachodnim, czy wschodnim)?. Od tego zależy przyszłość Pani przedsięwzięcia. Nie będę się tu rozpisywał na temat misji przedsiębiorstwa, czy też metod obierania strategii, albo też wskazywał konkretną, najwłaściwszą drogę, lub zachęcał do podjęcia chociażby elementarnych działań w rodzaju analizy SWOT. Wzywam jednak do odrobiny pokory i co najmniej kilkukrotnego przeczytania „general rules”, aż do ich dogłębnego zrozumienia. Środa popielcowa wprawdzie daleko, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by już dziś posypać głowę popiołem, chociażby z własnej popielniczki.
  • krisp.pl 08.11.10, 20:04
    Bawicie się Panowie jak dzieci, co mnie nie dziwi. Podpisywanie się rożnymi nickami daje do myślenia. Nie ukrywam swoich danych i mówię otwarcie, co i jak a Pan? Mężu Pani Urszuli?
    Normalnością jest drogi Panie, że zostawia się napiwki w hotelu, barach, restauracji, kierowcy – człowiek podróżujący wie. Wystarczy przeczytać w przewodniku o tym piszą - ale trzeba przeczytać a to wysiłek. Mam tylko nadzieje ze wiarygodność slow jakie Pan cytuje podważy to-
    1. Polski przedwodnik w Meksyku - Mexico - Forum dyskusyjne | Gazeta.pl
    Pani Ewa Pytel-Skiba to dno.... ………..forum.gazeta.pl/.../w,34187,118195027,118195027,Polski_przedwodnik_w_Meksyku.html
    Post został usunięty- proszę kliknąć.
    Doskonale pamiętamy cala sytuacje i potwierdzam to, co napisała P. Ewa.
    Pozostawiam to bez komentarza, ale jako klient tej samej wycieczki, co Pan Panie J. i Panie Michale powiem jedno- żenada!!!
    I kończę polemikę z Panami. Upss tak jestem szwagrem brata ciotecznego Pani Ewy.
  • phdbm 11.11.10, 10:16
    No cóż, tak jak napisałem, „generalrules” mają zastosowanie w obrębie szeroko rozumianej cywilizacji zachodu. Dla klientów biura, z innych obszarów kulturowych, dla których istotne są zgoła inne wartości, pozostaną bez znaczenia. To,jak bardzo różny reprezentujemy sobą poziom widać chociażby po języku i formie wypowiedzi. Ludzie prości mają tendencję do bezkrytycznego generalizowania. Wychodząc z założenia, że skoro coś im się podoba, to musi podobać się też i innym, a więc jest z natury dobre. Otóż, nie! Po to istnieją fora internetowe, by ich uczestnicy mogli się swobodnie wypowiadać i wymieniać różne poglądy na temat tych samych przedmiotów dyskusji.
    Co to za wątek z tajemniczym Panem Michałem, który znów powraca, a do którego nie sposób się odnieść, bo ponoć był, lecz w drodze interwencji Pani Ewy został usunięty, więc go już nie ma? Nic z tego nie rozumiem i proszę mi wybaczyć, ale chyba nikt przy zdrowych zmysłach też nic nie zrozumie, bo jak tu odwoływać się do czegoś, czego nie ma?
    Pani Ewo, zamiast zapętlać się w swoich podejrzeniach, że za każdym krytycznym postem stoi ukryty pod zmienionym nickiem wróg - Pan Michał, który to nic innego nie ma do roboty poza przesiadywaniem przed komputerem i knuciem, jak to Pani napisała, lepiej chyba skupić się na pracy i zastanowić się nad przyszłością biura Mexico Entero. Skoro ma Pani grono zadowolonych gości typu wschodniego, to sugeruję pouczyć się rosyjskiego, albo zatrudnić w charakterze przewodnika jakąś Ukrainkę i rozwijać się w tym, prawdopodobnie niszowym jeszcze, segmencie rynku. Ze względów marketingowych dobrze byłoby zmienić nazwę na brzmiącą bardziej swojsko np. „Polsko – Wschodnie Biuro Podróży w Meksyku Kalinka Travel”. Sukces murowany i zapewniam, że nikt nie będzie dyskutował na temat standardu usług, znacznie wyższych cen, czy też wymogu dodatkowego wynagradzania napiwkami osób pracujących dla Biura. Życzę powodzenia!
  • zeneklondon 30.11.10, 17:32
    Przeniesione z forum wakacje

    Re: szukam polskich biur organiz. wycieczki fakultatywne na Jukatanie
    Autor: ZenekLondyn (IP zapamiętane)
    Data: 26 Nov 2010 - 16:37:52

    Ja tam jade w kwiedniu 2011 ale nie jestem shure ze ta cala pani Eva jest taka super. To co o niej znalazl w gazeta.pl

    forum.gazeta.pl/forum/w,34187,118300193,118300193,Polskie_biuro_w_Meksyku_Mexico_Entero.html

    Ona za bardzo sciemnia LOL

    Autor: ZenekLondyn (IP zapamiętane)
    Data: 26 Nov 2010 - 16:41:13

    Sorry,
    www.forum.gazeta.pl/forum/w,34187,118300193,118300193,Polskie_biuro_w_Meksyku_Mexico_Entero.html


    Autor: ZenekLondyn (IP zapamiętane)
    Data: 26 Nov 2010 - 20:50:04

    No i co wy na to? Brac cos u nich czy nie brac? Bo gdyby ona tylko byla przewodniczka to dobra ale ze ona prawnik to ja troche bojacy jestem ze ona taka madrala. Cosc mi sie zdaje ze ta jej uprzejmosc i troska to nie szczzera. LOL


    Autor: ZenekLondyn (IP zapamiętane)
    Data: 28 Nov 2010 - 01:49:03

    O,o Mexico Entero juz zamknela pani prawnik a otwozyla nowe biuro. Nazwa jakasc miedzynarodowa bo MEEE to chyba z jezyku owiec a TOURS to po londynsku a te INTERNACIONAL to pewno po mexikansku.
    No i klopot - nie zdazyli my na czas do tego Entero. Tsza bedzie w niedziele oglosic wszystkim znajomym w kosciole na Devonia ze w Mexico takie duze zmiany prawnicy zrobili. Tsza myslec o TUI bo te polonijne biura to zdyhaja jak muchy przed zima.


    Autor: mexicoentero.pl (IP zapamiętane)
    Data: 28 Nov 2010 - 14:48:34

    Serdecznie dziękujemy za troskę o nasze biuro i informujemy, że mamy się DOBRZE (odpukać), nadal działamy i z przyjemnością, jeśli potrzebuje Pan naszej pomocy – pomożemy. Zdajemy sobie sprawę, że brak klientów na rynku powoduje u innych rożne frustracje- zapraszamy więc do współpracy z nami. Może zamiast atakować warto się przyjrzeć swoim priorytetom? BO DLA NAS WAŻNY JEST CZLOWIEK – niekoniecznie pieniądze.
    Zmiana nazwy firmy nie wnioskuje jej likwidacji zawsze to warto sprawdzić u źródła - drodzy Państwo Polskie Biuro Podroży Mexico Entero działa nadal na rynku turystycznym, pod rozbudowaną nazwą ME Tours Internacional, i z myślą o Was poszerzyliśmy zakres świadczonych przez nas usług, o czym informujemy na naszej stronie www.mexicoentero.pl

    Wszystkim naszym klientom, którzy mieli okazje poznać nas i naszą pracę oraz za zamieszczone przez Was opinie- serdecznie dziękujemy.
    Przyszłych klientów zapraszamy.

    Korzystając z okazji przesyłam słoneczko karaibskie z pięknego Meksyku.

    Ps. Do innych wyimaginowanych insynuacji nie warto się odnosić.

    pozdrawiam
    Ewa

    ME TOURS INTERNACIONAL
    www.mexicoentero.pl


    Autor: ZenekLondon (IP zapamiętane)
    Data: 28 Nov 2010 - 18:01:38

    Waaa jaka ta pani Eva madrala. A ja z maja zonka spotkal dzisiaj po mszy u Matki Boskiej taka para mloda co to byla w ubiegly miesiac i miala wycieczka z wlascicielem prawdziwym biura Mexico Entero Darkiem. I ten Darek powiedzial ze ta pani Eva to byla w biuze zwykla przewodnicka a nie zadna tam wlascicielka a jej maz Pawel to ma tylko kilka procentow w firmie Mexico Entero.
    I ta pani Eva zabrala website mexicoentero.pl przez zmiane passwords z takim jednym z Polski. Dlatego to oni maja ta nowa ME firma i uzywaja website Mexico Entero.
    Ciekawa sprawa to co ona gada: " BO DLA NAS WAŻNY JEST CZLOWIEK – niekoniecznie pieniądze". bo mnie sie widzi ze to tylko o pieniadze tej hytrej pani tu chodzi.
    "-drodzy Państwo Polskie Biuro Podroży Mexico Entero działa nadal na rynku turystycznym" tu napisala prawde bo to biuro nalezy do tego Darka i on nadal dziala a ta madrala chce go uciszyc boc zabrala website: mexicoentero.pl, Ja tak sobie z moja zonka myslimy jakby tu adres e-mail do tego Darka dostac, bo jezeli to prawda to my na czytaniu w niedziela w kosciele podac to jako przyklad jak to polak polakowi robi za granica. Czy ktos moze tu zna email do tego Darka? Bo te mlode w kosciole nie mieli nic.


    Autor: ZenekLondon (IP zapamiętane)
    Data: 30 Nov 2010 - 16:52:53

    Te mlode zdobyli kontakt od ich friendow co to z nimi byli w Mexico.
    Oto kontakt do prawowitego ownera i presidenta firmy MEXICO ENTERO, ktory mieszka i biuro dziala w Playa del Carmen, Mexico. DAREK JURCZUK, e-mail: divedarius@yahoo.com.mx
    Wyobrazta sobie ze ta prawnik Eva zablokowala tego Darka e-mail firmowy zeby zabierac ludzi ktore kontaktowac sie chca z Mexico Entero Toz to sie scyzoryk otwiera na takie hahmenty
    My tam juz wyslali e-mail do tego Darka o toury a wy jak chceta to sie wycieczkujta z tymy hahmentamy.
  • bozenkaka5 16.12.10, 22:28

    A mnie się wycieczka z Mexico Entero to nawet podobała. Języków nie znam, krawcową spod Krakowa jestem, a ta Ewa, to taka swojska babka. Myślę, że gdyby ona tak tylko o sobie nie paplała i taka pazerna na pieniędze nie była to każdy machnąłby ręką i nic o niej nie pisał. No ale zamiast po 70 to płaciliśmy po 90 dolary za osobe, a Profesor to nawet o 5 więcej, bo on płacił w euro, a ta Ewa, to przegięła w chytrości, bo nie liczyła jak wszystszy za 4 dolary 3 euro, tylko te euro naprzót na meksykańckie peso po jakimiś swoim kursie i potem z peso na dolary. Tak to nawet w citibanku nie ma. To jakby, kto z tą Ewą chciał jechać, to niech tylko w dolarach jej placi, bo inaczej go oszkapi. Profesor się wkurzył, no ale on człowiek spokojny nic więcej nie mówił, tylko coś tam sobie cały czas w notesiku pisał i ubaw miał wielki. Jak byliśmy przy tych piramidach to pytam Ewę jak często oni w te swoją piłkę grali, a ona nie widziała i pyta się tego urzędowego przewodnika meksykańckiego „kuanto raz hugar al pelota” A ten nic, jakby nie do niego to było, to Ewa zaraz machła rękom i mówi „no sami widzicie, że nie wie, idziemy do babci Panczy kupić husteczki. Nikt znas nic nie zrozumiał, a Profesor zataczał się ze śmiechu. Podeszłam do niego i pytam, z czego to? A on mi zaraz wytłumaczył, że to kuanto raz hugar al pelota znaczy tyle co po hiszpańsku ILE, po plosku RAZ, i dalej po hiszpańsku GRAĆ W PELOTA. Tak to ta Ewa zna hiszpański.
  • tartaczek 26.12.10, 16:58
    Ale ubaw .Wycieczka z Playa do piramidy to 35 USD. Jak ktos pobierajac 70, mowi ,ze mu nie zalezy na pieniadzach, to nalezy to miedzy bajki wlozyc. Ja jak slysze takie bajki i jeszcze cos o dobru ludzkosci, to zmykam czym predzej do innej firmy, ktora mowi ,ze owszem pieniadze zarabia ,ale i tak mniejsze niz konkurencja. A jak ktos kogos zaczyna straszyc sadami w necie za nieprawomyslne wypowiedzi, to mi to juz jednoznacznie zalatuje.
    A poziom hiszpanskiego jesli to prawda , to juz zostawiam bez komentarza.
  • basiasor 26.12.11, 12:27
    O co tu właściwie chodzi ?.Jedziecie do tak pieknego i egzotycznego kraju żeby ciułać każdy grosz ? Przecież jesteście w Meksyku i tylko to sie liczy.Zwiedzać ,wypoczywać i podziwiać ,a nie liczyć grosiki.Te będziecie liczyć w kraju,żeby wyjechać tam jeszcze raz. Pozdrawiam.
    A co do biura ,to polecam każdemu.Miła , sympatyczna Pani Ewa odpowie na wszystkie pytania,załatwi każdą wycieczkę,pomoże w kazdej sprawie.Polecam biuro Entero.
  • wojtek.kozlowski 06.02.12, 19:17
    Witam Forumowiczow,
    Wlaśnie wrociłem z urlopu. Podczas podróży spotkałem Polaków, którzy podobnie jak wielu, podróżują na własną rękę. To spotkanie miało miejsce w Azji. Od słowa do słowa zgadaliśmy się na temat Meksyku. Okazało się, że byli w wielu tych samych miejscach co my. I tu sedno:
    bardzo dużo informacji otrzymali na miejscu do p. Ewy Pytel i p. Pawła. Informacji cennych, istotnych i DARMOWYCH. Bo nie pojechali z ME, bo nie zapłacili za informacje ani centa.
    Więc, jeśli ME byłoby takie pazerne i nieprofesjonalne, to raczej by się tak nie zachowało. A osoba, która korzystała z pomocy ME nie należy do konfabulantów i koloryzatorów. Więc nie wydaje mi się, żeby ME było takie jak opisuje paru anonimowych "niezadowolonych" !!
    Ponadto, chyba jadący do Meksyku nie są infantylni i potrafią sami na miejscu ocenić, czy chcą korzystać z usług ME czy nie. A wzajemnie opluwanie się chyba niewielu sprawia przyjemność.
    pozdrawiam.
    W.K.
  • muppetshow1982 20.09.14, 22:54
    heheh co prawda 3 lata mijają ale jak czytam ludzi którzy kłocą się o 10 dolarów gdy za wyjazd do meksyku wydali minimum 6 tysi to smiech pusty. niestety janusze i cebulaki wciaz maja sie dobrze i to nie tylko w meksyku ale w kazdym zakatku swiata. taki cebulowy janusz potrafi wszystkim dookola zniszczyc wakacje
  • 1dorota14 18.05.14, 12:05
    Po czterech latach ponownie wróciłam do przepięknego Meksyku. I oczywiście po raz drugi korzystałam z usług biura Mexico Entero i muszę to napisać że wycieczki prowadzone przez Ewę
    są rewelacyjne i bardzo kameralne, Ewa ma bardzo dużą wiedzę o Meksyku i umie profesjonalnie ją przekazać można ją słuchać godzinami. Ewa jest kobietą bardzo miłą ,ciepłą i otwartą na wszystkie tematy nawet na bardzo osobiste. Ja z moją córką raz jeszcze bardzo dziękuję Ewie i jej mężowi Pawłowi za okazana pomoc. Polecam wszystkim z czystym sumieniem korzystanie z ich usług. Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na Kubie.
  • karolinutka1 06.06.14, 09:42
    Będziemy niedługo w Meksyku z trójką dzieci/17,14 i 7 lat/,też słyszeliśmy dobre opinie o pani Ewie i jej biurze podróży i-czy mogłąby pani napisać na jakich wycieczkach pani była i które poleca?
  • mexicoentero.pl 20.06.14, 13:28
    Witam Panią. Niestety nie zawsze tutaj jestem i stąd to opóźnienie w odpowiedzi. Proszę do mnie napisać na adres ewa@mexicoentero.pl Chętnie coś zaproponuje .
    --
    www.mexicoentero.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka