Dodaj do ulubionych

Czy warto podróżować w Meksyku samochodem?

25.06.07, 21:07
Witam Wszystkich!
Po raz pierwszy ale pewnie nie ostatni goszczę na forum. Pod koniec sieprnia
wybieram się z koleżanką na 16 dni do Meskyku. było to od dawan moim marzeniem
i w końcu mam możliwość je spełnić. Palnujemy podrózować wynajętym na miejscu
samochodem i w związku z tym chciałbym się z pytać czy to dobry pomysł? Plan
wycieczki wstepnie ustalilismy:28-sie Mexico City, 29-sie Teotihuacan, 30-sie
Mexico Cit,31-sie Guanajuato,01-wrz Guadalajara, 02-wrz Acapulco, 03-wrz
Puebla, 04-wrz Veracruz,05-wrz Oaxaca,06-wrz Canion del Sulmidero, San
Cristobal de Las Casas,07-wrz Palenque.08-wrz Chichten Itza, 09-12wrz?? może
ulec przesunieciu (wyjdzie w praniu)na 12 wrz planowany jest wylot.
Zastanawiamy sie czy to czasem nie za ambitny plan jak na tyle dni i czy
jestesmy w stanie pokonywac tyle km kazdego dnia.poza tym nie wiemy czy to
dobry i bezpeiczny pomysl poruszac sie samemusamochodem czy raczej liczyc na
transport autobusami. Może potraficie określić jakie koszty mogą wchodzić w
grę? Prosze was o rady i uwagi które mogą nam pomóc lepiej zaplanować wyjazd.

Pozdrawiam,
Berni
Edytor zaawansowany
  • arekch77 25.06.07, 23:42
    Jeżeli to jest pierwszy raz w Meksyku to odradzam podróż samochodem. Po
    pierwsze w miastach panuje totalny bałagan, kierowcy jeżdżą jak chcą,
    oznakowanie nie jest najlepsze więc trzeba mieć mocne nerwy. Na autostradach
    przygotuj się na kontrole wojskowe i policyjne, a co za tym idzie wymuszanie
    łapówek. Odległości są spore, więc przyjeżdżasz zmęczony, zestresowany, a po
    takim czymś mija ochota na zwiedzanie.

    Twoja trasa w zasadzie jest ok poza jedną rzeczą - mało realne wydaje mi się w
    2 dni objechać samochodem i pozwiedzać Guadalajarę i Acapulco. Z Guadalajary de
    Mexico City to ok. 7 godzin jazdy, od 30 min do 1 godz przejazd przez Mexico, i
    dalej 3,5 do 4 godzin jazdy do Acapulco. Tzn. 1 września zwiedzasz Guadalajarę,
    później całonocna jazda i cały dzień w Acapulco, następnie 6 godzin jazdy do
    Puebli... Trochę hardcore :)) Zdecydowanie polecam autobusy, wtedy można w
    nich spać i dzień przeznaczyć na zwiedzanie.

    --
    Forum Mexico
  • antekwielki 27.06.07, 01:32
    arekch77 napisał:

    > Jeżeli to jest pierwszy raz w Meksyku to odradzam podróż samochodem. Po
    > pierwsze w miastach panuje totalny bałagan, kierowcy jeżdżą jak chcą,
    > oznakowanie nie jest najlepsze więc trzeba mieć mocne nerwy. Na autostradach
    > przygotuj się na kontrole wojskowe i policyjne, a co za tym idzie wymuszanie
    > łapówek. Odległości są spore, więc przyjeżdżasz zmęczony, zestresowany, a po
    > takim czymś mija ochota na zwiedzanie.

    potwierdzam.
    jezdzilem sporo samochodem w swoim zyciu. po roznych metropiliach ale meksyk
    przebija wszystkie.
    ogolnie lubie jazde samochodem ale tutaj w DF odczuwam wstret dol samochodu.
    wyjazd do centrum i spowrotem wymecza jak sex z trzema latynoskami.

    > Twoja trasa w zasadzie jest ok poza jedną rzeczą - mało realne wydaje mi się w
    > 2 dni objechać samochodem i pozwiedzać Guadalajarę i Acapulco. Z Guadalajary de
    >
    > Mexico City to ok. 7 godzin jazdy, od 30 min do 1 godz przejazd przez Mexico,

    Arekch, stawiam butelke tequilli (tobie i jemu) jezeli przejedzie DF w godzine :)
    nie ma szans na zorientowanie sie gdzie sie znajduje, kiedy bedzie kombinowal
    gdzie skrecic, kierowcy go staranuja.
    kiedy jechalem do acapulco, z iztacalco, przebijalem sie 3 godziny by wyjechac z
    miasta.

    > dalej 3,5 do 4 godzin jazdy do Acapulco. Tzn. 1 września zwiedzasz Guadalajarę,

    pol roku temu na tej trasie byly remonty drogi na wielu odcinkach. wydluzalo to
    znacznie trase.
    ale jazda bocznymi drogami to oprocz dwukrotnego wydluzenia czasu jazdy, rowniez
    duze niebezpiecznestwo (napady).

    > później całonocna jazda i cały dzień w Acapulco, następnie 6 godzin jazdy do
    > Puebli... Trochę hardcore :)) Zdecydowanie polecam autobusy, wtedy można w
    > nich spać i dzień przeznaczyć na zwiedzanie.

    chlopaki poznaja smak meksyku w kabinie samochodu, wygladajac przez okno :)

    saludos,
    --
    Antek
    America Latina -
    relacje on-line z wyprawy do Ameryki Lacinskiej
  • arekch77 29.06.07, 15:13
    antekwielki napisał:

    > Arekch, stawiam butelke tequilli (tobie i jemu) jezeli przejedzie DF w
    godzine > :)
    > nie ma szans na zorientowanie sie gdzie sie znajduje, kiedy bedzie kombinowal
    > gdzie skrecic, kierowcy go staranuja.
    > kiedy jechalem do acapulco, z iztacalco, przebijalem sie 3 godziny by wyjechac
    > z miasta.

    Antek, jadąc z Guadalajary spokojnie da radę przejechać DF w godzinę, pod
    warunkiem że wyjedzie stamdąd około godz. 18-19 i wjedzie do DF między 2 a 3 w
    nocy. Wtedy jest pusto. Jedzie cały czas 3-pasmową autostradą która zmienia się
    w Periferico, i dalej aż do skrętu w Tlalpan na Acapulco. No chyba że
    przejedzie zjazd, zacznie się ruch, korki, i z planowanej godziny zrobią się 3
    albo więcej.

    Mieszkasz w Iztacalco? To moje dawne tereny! Col. Militar Marte dokładnie.

    --
    Forum Mexico
  • antekwielki 29.06.07, 16:06
    arekch77 napisał:

    > antekwielki napisał:
    >
    > > Arekch, stawiam butelke tequilli (tobie i jemu) jezeli przejedzie DF w
    > godzine > :)
    > > nie ma szans na zorientowanie sie gdzie sie znajduje, kiedy bedzie kombin
    > owal
    > > gdzie skrecic, kierowcy go staranuja.
    > > kiedy jechalem do acapulco, z iztacalco, przebijalem sie 3 godziny by wyj
    > echac
    > > z miasta.
    >
    > Antek, jadąc z Guadalajary spokojnie da radę przejechać DF w godzinę, pod
    > warunkiem że wyjedzie stamdąd około godz. 18-19 i wjedzie do DF między 2 a 3 w
    > nocy. Wtedy jest pusto. Jedzie cały czas 3-pasmową autostradą która zmienia się
    >
    > w Periferico, i dalej aż do skrętu w Tlalpan na Acapulco. No chyba że
    > przejedzie zjazd, zacznie się ruch, korki, i z planowanej godziny zrobią się 3
    > albo więcej.

    myslisz, ze bedzie podrozowal noca, a w dzien podpieral zapalkami powieki? :)
    poza tym w nocy to troche niebezpiecznie. jeszcze jak sie nie zna rejonu.

    > Mieszkasz w Iztacalco? To moje dawne tereny! Col. Militar Marte dokładnie.

    Agricola Oriental, w poblizu Sur 20 :)
    kiedy tu wpadasz z zona? :)

    saludos,
    --
    Antek
    America Latina -
    relacje on-line z wyprawy do Ameryki Lacinskiej
  • arekch77 01.07.07, 12:13
    >
    > Agricola Oriental, w poblizu Sur 20 :)
    > kiedy tu wpadasz z zona? :)
    >
    > saludos,


    Jak dobrze pójdzie to w grudniu :)

    --
    Forum Mexico
  • s.wawelski 26.06.07, 21:52
    Jedno co moge z cala pewnoscia powiedziec to to, ze trasa jest zdecydowanie za ambitna aby nie
    powiedziec kompletnie nierealna. Podobna trase lecz bardziej szczegolowa (powiedzmy 2 razy wieksza)
    kiedys zrobilem w 2 miesiace tez samochodem. Trudno mi ocenic slowa Arecha dotyczace
    bezpieczenstwa bo moj a podroz miala miejsce kilka lat temu. Zreszta biore pod uwage podroz
    samochodem po Meksyku i w tym roku (choc inny rejon) i sprawdzalem strone US State Department o
    Meksdyku i rzeczywiscie nie wyglada ona zbyt zachecajaco ale z drugiej strony pamietam, ze wowczas
    tez nie wygladala duzo lepiej a ja podrozujac nie czulem sie zagrozony ale tez i nie wywolywalem wilka
    z lasu i poruszalem sie raczej wytyczonymi trasami.

    Moim zdaniem Twoja trasa to jest minimum miesiac. Warto miec samochod bo daje Ci duza
    niezaleznosc w zwiedzaniu a nie wszedzie dostaniesz sie autobusem. Z drugiej strony Twoja trasa nie
    zachacza o miejsca do ktorych jest trudniejszy dojazd wiec autobus tez ma sens. Jezeli interesuja Cie
    zabytki prekolumbijskich kultur to sadzac z Twojej trasy, bardzo zgrabnie je wszystkie omijasz. Bo
    gdzie np. El Tajin, Quiahuistlan czy Zempoala w okolicach Veracruz? Miasto Oaxaca warto zobaczyc ale
    pominac Monte Alaban, Mitla czy Yagul to juz grzech. Kolo Palenque sa jedne z najwspanialszych
    wodospadow w Meksyku - Agua Azul. Itd,itd,itd...

    Widze, ze chcesz duzo zwiedzic ale masz stanowczo za malo czasu. Moja rada to ograniczyc rejon
    zwiedzania np. albo do srodkowego Meksyku (np. trojkat: MC-Puebla-Teotihuacan-Papantla-Veracruz-
    Oaxaca-Acapulco-Taxco-MC) albo do Yucatanu.

    Pozdrowienia,

    S.W.
  • arekch77 26.06.07, 23:50
    Smoku, nie przesadzaj, trasa jest jak najbardziej realna; faktycznie nie
    pozwiedza się zbyt dużo ale jak najbardziej jest można ją zrealizować. Poza
    odcinkami Guadalajara - Acapulco czy Oaxaca - San Cristobal czasy przejazdu to
    od 6 do 8 godzin. Więc zrobić się to da, a że zwiedzania mało i zmęcznie spore -
    no cóż, coś za coś.

    Nie pisałem nic o bezpieczeństwie tylko o kontrolach wojskowych i policyjnych
    których jest sporo na różych autostradach, zwłaszcza obecnie w Guerrero i
    Oaxaca, nie wspominając o Chiapas. Kto jeździ sporo po Meksyku autem (np.
    Antek) to wie. A jeżeli jesteśmy w temacie bezpieczeństwa, to nie obraź się,
    ale o jego poziomie świadczą statystyki oraz pewne określone zachowania a nie
    dosyć subiektywne odczucie "nie bycia zagrożonym". Pisząc o określonych
    zachowaniach mam na myśli wojskowe posterunki na autostradach, żołnierzy
    pilnujacych bramek na autostradzie czy patrolujacych Acapulco czy Tijuanę.
    Jeżeli tam są to nie dlatego że nie mają co robić, tylko aby właśnie pilnować
    bezpieczeństa. A jeżeli musi to robić wojsko a nie policja, to też w jakiś
    sposób świadczy o poziomie zagrożenia. Podam taki przykład - jechałem autobusem
    z Mexico City do Huatulco. Mijając Acapulco autobus zatrzymał się chyba zaraz
    za lotniskiem i poczekał pół godziny aż przyjadą dwa samochody Policia Federal
    de Caminos które eskortowały ten autobus aż za Pinotepa Nacional. Też nie
    czułem się zagrożony (bo w końcu pilnowały nas dwa radiowozy) ale że firma
    Estrella Blanca zamawia taką eskortę to chyba o czymś świadczy? Siostrzeniec z
    Meksyku był niedawno w Polsce, spędził kilka dni w Warszawie i stwierdził że to
    najbezpieczniejsze miasto w Europie bo nigdzie nie czuł się tak bezpiecznie. Co
    Ty na to? :)

    Napisałeś "Warto miec samochod bo daje Ci duza niezaleznosc w zwiedzaniu a nie
    wszedzie dostaniesz sie autobusem." Że warto to jak najbardziej, ale nie
    przesadzaj, autobusem dojedziesz prawie wszędzie, a już na pewno w te miejsce
    które bberni zamierza odwiedzić. Może nie wszędzie autobusem pierwszej klasy,
    ale jednak dojedziesz. Jeżeli nawet nie autobusem, jak np do z Pochutli do
    Puerto Angel, to można skorzystać z taxi colectivo. Wiesz, nie wszyscy w
    Meksyku mają samochody i sobie radzą :)

    Zgadzam sięz Tobą co do ograniczenia trasy do południowo - wschodniego Meksyku,
    można by pominąć Guanajuato. Jest to ładne miasto, ale Puebla, Taxco czy Oaxaca
    są podobne. Guadalajary pomijać szkoda, to jest najbardizej meksykańskie
    miasto, pochodzą stamtąd mariachi, tequila (stan Jalisco, nie Guadalajara jako
    miasto), można by zrobić sobie jedno- czy dwudniowy wypad z Mexico City, a
    następnie wynająć samochód i ruszyć w proponowaną przez Ciebie trasę.

    Serdecznie pozdrawiam,

    Arek

    --
    Forum Mexico
  • bberni 27.06.07, 19:49
    Chłopaki, dziękuję za wszystkie wskazówki. Na pewno rozjaśniliście nam temat. W
    sumie faktycznie będzie przyjemniejsze i mniej hardcorowe jeśli skrócimy sobie
    podróz do środkowo-wschodniej cześci Meksyku. daje to pretekst do kolejnych
    odwiedzin Meksyku :-) czego nie omieszkam wykorzystać. Mam jedno (może śmeiszne)
    pytanie co oznacza skrót DF? Co do podróży samochodem macie różne opinie. trochę
    przeziły mnie sprawy bezpieczeństwa na drogach i autostradach. Moja koleżanka
    naciska abyśmy wypożyczyli samochód ale ja cały czas mam wątpliwości czy to
    dobry pomysł? Nie chciałbym się cały czas stresować i zastanwiać. A jak wygląda
    to pod względem kradzieży z samochodów? Chcielibysmy zwiedzić 1 lub 2 parki
    narodowe. Może doradzicie jakie miejsca przyrodnicze na naszej trasie naprawdę
    będą warte obejrzenia? Przede wsyztskim pragniemy jednak cieszyć się i
    rozkoszować kulturą meksykańska i wszystkim co jest z tym związane :) ( Tequila,
    kuchnia i sami meksykanie)

    Dziekuję za wszystkie wypowiedzi:)
    Pozdrawiam,
    Berni
  • antekwielki 27.06.07, 20:16
    DF - District Federal, cyli Mexico City

    najlepiej parkowac samochod w miejscach strzezonych, a juz na pewno robic to w nocy.
    jezdzic przetartymi drogami (autostrady) i unikac nocnych przejazdow.

    saludos,
    --
    Antek
    America Latina -
    relacje on-line z wyprawy do Ameryki Lacinskiej
  • s.wawelski 27.06.07, 22:19
    DF oznacza Districto Federal czyli terytorium zarzadzane przez wladze federalne a nie stanowe. Do
    najbardziej znanych nalezy stolica.

    Meksyk to nie jest Norwegia czy Szwajcaria i jazda samochodem wiaze sie z wiekszym ryzykiem w
    Meksyku. Niemniej gorzej wspominam jazde samochodem po Turcji. Miasta sa fatalne do prowadzenia
    ale poza miastami jezdzi sie przyjemniej niz w Polsce. Do niektorych ruin nie dotrzesz latwo
    autobusem czy nawet colectivo jak to sugeruje Arek. Duzo zalezy zatem od tego co chcesz zobaczyc.

    S.W.
  • arekch77 27.06.07, 23:36
    Ani District ani Districto ale DISTRITO :)) Zobacz na www.df.gob.mx
    I od wielu lat już nie jest zarządzane przez władze federalne a właśnie przez
    stanowe - Gobierno del Distrito Federal, wybierane w głosowaniu. Wcześniej, za
    czasów rządów federalnych miastem rządził tzw. regent, obecnie jest to
    prezydent któego wybierają obywatele Mexico City. Stolica ma niestety pecha do
    władz, gdyż od początku wyborów do GDF rządzi nią populistyczno-lewicowa partia
    PRD. Mieszkańcy stolicy mówią o sobie "defeńos" co odpowiada naszemu np.
    warszawiacy, poznaniacy, itp.
    --
    Forum Mexico
  • mojito 28.06.07, 00:48
    arekch77 napisał:

    " Mieszkańcy stolicy mówią o sobie "defeńos" co odpowiada naszemu np.
    warszawiacy, poznaniacy, itp."

    Mieszkancow D(istrito) F(ederal) nazywa sie rowniez "chilangos". W zaleznosci
    od kontekstu wyrazenie moze byc pejoratywnym okresleniem. Bywa rewanzem za
    nazywanie wszystkich innych mieszkancow Meksyku mieszkajacych poza
    stolica "provincianos". Rownolegle z "defenos" zdarza sie slyszec nazwe
    "capitaliano".

    Chela para todos :).
    m.
  • mojito 28.06.07, 00:53
    A wracajac do oryginalnego pytania to pomysl podrozowania wypozyczonym
    samochodem na podanej wyzej trasie niedobry :).
  • bberni 01.07.07, 19:38
    Hola mojito!

    Dzieki za szczerość, trudno mi sie z tym pogodzic ale po waszych uwagach i
    przejrzeniu licznych komentarzy na forum stwierdzam że nasza podróz faktycznie
    jest zbyt ambitna jak na taki okres. Troche szkoda mi tej niezaleznosci jaka
    daje samochod bo mam mile wspomnienia z poprzedniego roku kiedy podrozowalem po
    Andaluzji. Prawdopodobnie skorzystamy jednak z autobusów. Z tego co wyczytałem
    rozumiem że najlepiej wykupić pass na autobusy za pomocą strony
    mexico4travellers.com. I poruszać się liniami luks jak:
    Turistar, ADO GL, Uno? A może znaciejeszce inne? mam pytanie czy w takim razie
    będę w stanie dotrzeć do mniej znanych i uczeszczanych miejscowości? Nie
    rozmawiałem jeszcze z Hanią ale pewnie ograniczymy nasza podróz do śrdokowego i
    wschdniego Meskyku i skupić sie na stanach Oaxaca i Chiapas. Pólwysep Jukatan
    zosatnie na inny raz:) po ustaleniu nowej trasy (nie omieszkam uwzglednić uwag
    dotyczących Monte Alban i plaż Pacyfiku) podziele sie z wami. Z tego co
    przeczytałem zrozumiałem, że podróz do Oaxaca jest juz bardziej bezpieczna?
    Tymczasem już nie moge doczekać sie jak juz bedziemy na miejscu choc to jeszcze
    57 dni:)

    Pozdrawiam z norweskich fiordów:)

    Ps. Kapiel w Morzu Norweskim o tej porze jest jednak wyzwaniem:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka