Dodaj do ulubionych

Ile kosztują fajoskie buty kowbojskie w Meksyku ?

14.08.07, 15:32
jak wspominałem jade w klapkach i liczę z zakupem, oczywiście
kowbojki-pogromczynie bydła rogatego (cokolwiek kryje się pod tymi
pojęciami:) LICZĘ NA RADY OD SERCA, saludos:))))
Edytor zaawansowany
  • agut2 14.08.07, 16:24
    Kupione w sklepie, dobrej jakosci, od 200 do 450 dolarow.
    Rzeczywiscie sa urocze :)
  • piotrullo 14.08.07, 20:57
    ładne jak na Twoje gustowne kobiece oko? kurde, POPROSTU MUSZĘ JE
    MIEĆ:), Aga z całego serca dzięki za odp., przedmiot mojego
    mrocznego pożądania coraz bliżej:))))
  • kalboj 14.08.07, 23:27
    Kup u nas www.cowboyshoes.net Dostaniesz 15% upustu.
    Zadna kobieta nie oprze sie tobie w naszych butach.
  • yskyerka 15.08.07, 10:59
    Ceny rzeczywiście bardzo różne, za to buty śliczne. :) Za 200 - 300
    dolarów na pewno coś sobie wybierzesz. Najładniejsze i największy
    wybór był na północy - Chihuahua, Creel. W DF też dałoby się coś
    wybrać, ale im dalej na południe, tym gorzej z kowbojkami.
  • piotrullo 15.08.07, 16:41
    a byłaś na południu czy północy? pytam pod kątem przydatności owych
    butów do podróży na południe i do cancun. widzę siebie z butami na
    sznurku przewieszonymi przez szyję:)bo może za gorąco będzie mi w
    nich, klapki w końcu są uniwersalne:)))
  • yskyerka 15.08.07, 20:33
    I na północy, i na południu. Wszędzie bardziej lub mniej gorąco.
    Jak kupisz kowbojki, to do plecaka albo w paczkę i pocztą do domu. ;)
  • kasiasmom 15.08.07, 21:58
    A jesli chcesz totalnie zaszpanowac, to koniecznie ze strusiej
    skory, jak tu: store1.yimg.com/I/lameseratienda_1859_725198
    :-)
  • leelly 16.08.07, 16:46
    Piotrullo...
    a dlaczego nie chcesz kupic guaraches? Lzejsze, rowniez TYPOWE dla
    Meksyku, wygodne, przewiewne, tansze, mieszcza sie do
    plecaka...wiecej zalet mam wymienic?:)
    W kowbojkach to moze na polnocy ktos chodzi ale w DF i na poludniu
    to tylko w sobote i niedziele sie mozesz wystroic:)
    Saludos
  • piotrullo 16.08.07, 17:21
    Hola Leely:)! mi amiga, a jak wygladaja owe guaraches...hm...? to
    takie ichnie klapki ?
  • kasiasmom 16.08.07, 20:22
    to ichnie sandaly: www.inmagine.com/pts0806/WE017004-photo
    lub wstukaj sobie w google images "huaraches" po wiekszy wybor
  • piotrullo 16.08.07, 22:44
    ołojeny, jakie paskudy!!! to ja wole w klapkach lub boso
    przemierzyć :)))) mam uraz do sandałów od kiedy próbowano zmusić
    mnie do wyjscia w sandałach na białe podkolanówki:)))) sandałom
    mówie stanowcze NIE. Rybki drogie, zatem boso i w ostrogach!
  • leelly 16.08.07, 22:53
    hehehe prawda ze dobrze Ci doradzilam? Tak prawde mowiac tez jakos
    mam uraz do facetow w sandalach, choc sa wyjatki...ale sandaly i
    biale podkolanowki...nie wiem czy bardziej chcialabym cie zobaczyc w
    tych podkolankach czy 'boso i w ostrogach':PP
  • mojito 16.08.07, 23:07
    Z calym szacunkiem dla klapek (kow :) to one tez polaryzuja
    opinie. Osobiscie klapek poza plaza/basenem unikam. Mam pewna
    awersje do nich. Co o niczym nie swiadczy... :).
  • piotrullo 16.08.07, 23:33
    Rybeńko kochana, owo niefortunne zajście miało miejsce lata świetlne
    temu, jednak słowo sandał nadal budzi we mnie dreszcze:))))
    kombinuje jaki obuw na wyprawe naszykować, w adidasach to tak
    banalnie, plecionki sandałkowe zostawiam meksykanom, kowbojskie
    odpadają, wychodzi, że boso:)
  • yskyerka 17.08.07, 12:07
    W sklepach sportowych jest teraz tyle różnych sandałów męskich,
    że chyba nawet najbardziej wybredny facet znajdzie coś dla siebie.
    Dobre sandały na takim wyjeździe to skarb - można w nich wejść
    na piramidę, obejść pół miasta na piechotę albo pobrodzić w wodzie
    pod wodospadami. :)
  • leelly 17.08.07, 16:25
    zgadzam sie z przedmowczynia..Piotrullo zdecydowanie sandaly
    sportowe wygladaja dobrze, szczegolnie na opalonych nogach (nie
    cierpie bialych chudych nozek u facetow, w krotkich spodenkach i
    sandalach...ufff) co wiecej sa wygodne i wszedzie mozna sie w nich
    wdrapac. Maszeruj do sklepu:)
    Mojito coz to za uraz z dziecinstwa do klapek?:) Ja tam chodze w
    kazdy weekend we flip flopach, ale nie plastikowych, rzecz jasna.
    Szkoda ze do pracy mi nie pozwalaja, bo tez bym chodzila...Ale
    faceci w japonkach...hmm...plaza i basen jak najbardziej ale
    piramida....:)jednak polecam sandaly- bez bialych podkolanowek:)
    Najlepsze sa sandaly sportowe i skarpetki do tego jajajjaja miodzio:P
    Saludos
  • piotrullo 17.08.07, 17:38
    na piramidkę to boso wejdę Rybko:)))) generalnie to jednak skłaniam
    się ku opcji klapy, a część drogi boso, jedyne co mnie troszkę
    martwi, czy mnie jaki pełzak nie dziabnie:)))) oby słońce byłoooo:)))
  • yskyerka 23.08.07, 23:35
    Boso na piramidkę? Oj, weź ty jednak jakieś buty w plecach, niech
    będą choćby te klapki. Tam nie wszędzie są równe schodki, czasem
    trzeba łazić po nierównych kamulcach.
  • piotrullo 24.08.07, 00:25
    to wszystko przez Cejrowskiego, naoglądałem się i teraz marzy się
    podróż na własnych podeszwach:)))) ale dzięki za rady, może coś na
    miejscu, jakieś indiańskie mokasyny... :))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka