jak odchudzić dziecko? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • czy ktoś próbował odchudzać dziecko?
    Moja dwunastoletnia córka wyraziła szczerą chęć odchudzenia się (a ma z czego)
    Rozumiem, że kopenhaska odpada, szczególnie, że panna jest wegetarianką.
    Boje się odchudzania jej domowym sposobem, bo to juz okres dojrzewania, ale
    lekarz radzi tylko ograniczenie słodyczy, zastąpienie ich owocami.
    Córka słodycze je w takich samych ilosciach, ajk inne dzieci - czyli jak sie
    dorwie to na maxa, ale żyje głownie owocami i jogurtami.
    Dla pełnego obrazu sytuacji - nie jest to typowy tłuścioch - pod sadełkiem
    bardzo umieśniona, sprawna fizycznie, dużo się rusza, dobrze pływa.
    Jogger - podpowiesz coś?
    • Niestety wegetarianie notorycznie tyją, gdyż większość kalorii w ich diecie
      pochodzi z węglowodanów. Owoce szczególnie ładnie tuczą ze względu za zawartośc
      fruktozy (cukru owocowego). Podstawową zasadą powinno być zredukowanie do
      minimum produktów nie tylko zawierających cukier, ale i białą mąkę. W książkach
      Montignaca jest dużo o łączeniu potraw o różnym współczynniku glikemicznym.
    • Gość: ala IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 01.05.02, 00:05
      Gość portalu: maj4 napisał(a):

      > czy ktoś próbował odchudzać dziecko?
      > Moja dwunastoletnia córka wyraziła szczerą chęć odchudzenia się (a ma z czego)
      > Rozumiem, że kopenhaska odpada, szczególnie, że panna jest wegetarianką.
      > Boje się odchudzania jej domowym sposobem, bo to juz okres dojrzewania, ale
      > lekarz radzi tylko ograniczenie słodyczy, zastąpienie ich owocami.
      > Córka słodycze je w takich samych ilosciach, ajk inne dzieci - czyli jak sie
      > dorwie to na maxa, ale żyje głownie owocami i jogurtami.
      > Dla pełnego obrazu sytuacji - nie jest to typowy tłuścioch - pod sadełkiem
      > bardzo umieśniona, sprawna fizycznie, dużo się rusza, dobrze pływa.
      > Jogger - podpowiesz coś?

      Ja ci podpowiem idz sie leczyc !!! Chcesz odchudzac 12 letnie dziecko?? Rozumiem
      ze ona takie glupoty gada ale ty ???? Jestes jej matka i powinnas jej wytlumaczyc
      ze w tym wieku odchudzanie nie wchodzi w gre !! Czy ty wiesz jakie sa skutki
      odchudzania w tym wieku ??? Jaki przykald stwarzasz dla swojej corki ??
      Dziewczynki w tym wieku zaczynaja miec takie problemy ty jestes po to zeby
      wytlumaczyc jej ze jest za mloda !!!
      • Gość: Aga IP: *.future-net.pl 01.05.02, 08:47
        Też mnie przeraził ten post. Jak możesz pozwalać dwunastoletniemu dziecku na
        dietę wegeteriańską??????? Czy masz na tyle wiedzę zywieniową, żeby dostawała
        wszystkie aminokwasy? Jadłospis, który przytaczasz: jogurty, owoce i
        słodycze "na maxa" brzmi jak z horroru. W tym wieku dziecko powinno jeść
        wszystko, na odchudzanie przyjdzie czas za dziesięć lat. Skoro jest sprawna
        fizycznie i umięśniona, to nadwaga wynika zapewne z tego, że jest w okresie
        dojrzewania, wtedy większośc z nas nabiera trochę tłuszczyku. Wybierz się z
        małą do dobrego lekarza, on ci powie to samo i doradzi, jak ją zywić.
        • Do picia tylko woda, wszystkie slodzone oranzaday z coca-cola wlacznie powinna
          odstawic. Teraz, kiedy jest bardzo przyzywczajona do slodkiego smaku, moze jej
          byc trudno, ale jest fruktoza, ktora zupelnie moze cukier zastapic.
          • Gość: tian IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 02.05.02, 12:48
            A ja uważąm maju że jesteś super mamą. Moja nigdy by się nie zgodziła na
            odchudzanie albo rezygnację z mięsa. Na szczęscie mięso jem w małych ilościach
            i na to mi pozwala. MOim zdaniem każdy może mieć nadwage. Nawet 12 letnia
            dziewczyna. Jeżeli ma załóżmy 156 i waży chociażby 60 kg to nie można tego
            zostawić. Tym bardziej że to sie odbije na jej zdrowiu. A odchudznie nie polega
            tylko na wyeminulowaniu pewnych składników, głównie chodzi o ruch. I ja właśnie
            polecam sport.:)
            Pozdrowinki

            ewa

            p.s. pamiętam jak ja miałam 12 lat i chciałam się odchudzać, mama sie nie
            zgodziła więc robiłam bez jej wiedzy wszystko. Skótek był taki że mały włos a
            nie wpadłabym w anoreksję.
            • Gość: maj4 IP: 195.117.152.* 06.05.02, 14:46
              dzięki tian za wsparcie, bo juz rzeczywiście pomyslałam, że jestem wyrodną
              matką.
              Dla wszystkich odsądzających mnie od czci i wiary słówko wyjaśnienia: nie ja
              jej wybierałam dietę wegetariańską - tak ma od urodzenia i koniec - poza nią
              nikt w rodzinie tak sie nie odżywia.
              A wyrodna matka mając do wyboru, że dziecko albo zje na obiad tylko ziemniaki z
              surówką, albo nic, a potem zapcha sie chlebkiem - wybieram tę pierwszą
              ewentualność - to rzeczywiście moja wina. Mówiąc, że ma się z czego odchudzać
              nie myślałam o tym, żeby np. osiągnęła wagę pozwalającą występować w balecie,
              tylko taką, żeby nie wpadała w kompleksy przy swoich szczuplych koleżankach -
              sama w jej wieku byłam pulpetem i wiem jakie to przyjemne. Jesli chodzi o
              słodycze, to w domu nie ma ich nigdy - sama nie lubię jak mnie kuszą, ale
              dziecko dostaje kieszonkowe, które wydaje zgodnie z uznaniem.....
              A jej nadwaga nie jest związana z dojrzewaniem - ma ja od dawna, w wynika ona
              li i jedynie ze zdrowego apetytu.
              pozdrawiam
              • Jeśli jest już chęć do schudnięcia, to może zafunduj jej 'Jak jeść, żeby
                schudnąć' Montignaca. Bystra dziewczyna powinna szybko zrozumieć, o co w tym
                wszystkim chodzi :-)
              • Gość portalu: maj4 napisał(a):

                > dzięki tian za wsparcie, bo juz rzeczywiście pomyslałam, że jestem wyrodną
                > matką.
                > Dla wszystkich odsądzających mnie od czci i wiary słówko wyjaśnienia: nie ja
                > jej wybierałam dietę wegetariańską - tak ma od urodzenia i koniec - poza nią
                > nikt w rodzinie tak sie nie odżywia.
                > A wyrodna matka mając do wyboru, że dziecko albo zje na obiad tylko ziemniaki z
                >
                > surówką, albo nic, a potem zapcha sie chlebkiem - wybieram tę pierwszą
                > ewentualność - to rzeczywiście moja wina. Mówiąc, że ma się z czego odchudzać
                > nie myślałam o tym, żeby np. osiągnęła wagę pozwalającą występować w balecie,
                > tylko taką, żeby nie wpadała w kompleksy przy swoich szczuplych koleżankach -
                > sama w jej wieku byłam pulpetem i wiem jakie to przyjemne. Jesli chodzi o
                > słodycze, to w domu nie ma ich nigdy - sama nie lubię jak mnie kuszą, ale
                > dziecko dostaje kieszonkowe, które wydaje zgodnie z uznaniem.....
                > A jej nadwaga nie jest związana z dojrzewaniem - ma ja od dawna, w wynika ona
                > li i jedynie ze zdrowego apetytu.
                > pozdrawiam

                Wiec ja mam dla ciebie inna porade zamiast diety udaj sie z nia do lekarza albo
                ze soba sama sobie zaprzeczasz !! Najpierw mowisz :" nie ma z czego zrzucac"
                pozniej ze jest otyla o co tobie chodzi ?? Poza tym jak dziecko moze miec diete
                wegetarianska od urodzenia nie masz kontroli nad swoim dzieckiem myslalam ze
                jestes jej matka ??? Wiesz proponuje ci terapie a dla niej jesli ma problem nie
                diete tylko zdrowe odzywianie i duzo sportu na przyklad plywanie koszykowka
                tennis jest tyle rzeczy jakie mozesz dla niej zrobic zamiast prpopnowac 12
                letniemu dziecku diete!!
                • ad12 napisał(a):

                  > Gość portalu: maj4 napisał(a):
                  >
                  > > dzięki tian za wsparcie, bo juz rzeczywiście pomyslałam, że jestem wyrodną
                  >
                  > > matką.
                  > > Dla wszystkich odsądzających mnie od czci i wiary słówko wyjaśnienia: nie
                  > ja
                  > > jej wybierałam dietę wegetariańską - tak ma od urodzenia i koniec - poza n
                  > ią
                  > > nikt w rodzinie tak sie nie odżywia.
                  > > A wyrodna matka mając do wyboru, że dziecko albo zje na obiad tylko ziemni
                  > aki z
                  > >
                  > > surówką, albo nic, a potem zapcha sie chlebkiem - wybieram tę pierwszą
                  > > ewentualność - to rzeczywiście moja wina. Mówiąc, że ma się z czego odchud
                  > zać
                  > > nie myślałam o tym, żeby np. osiągnęła wagę pozwalającą występować w bale
                  > cie,
                  > > tylko taką, żeby nie wpadała w kompleksy przy swoich szczuplych koleżankac
                  > h -
                  > > sama w jej wieku byłam pulpetem i wiem jakie to przyjemne. Jesli chodzi o
                  > > słodycze, to w domu nie ma ich nigdy - sama nie lubię jak mnie kuszą, ale
                  > > dziecko dostaje kieszonkowe, które wydaje zgodnie z uznaniem.....
                  > > A jej nadwaga nie jest związana z dojrzewaniem - ma ja od dawna, w wynika
                  > ona
                  > > li i jedynie ze zdrowego apetytu.
                  > > pozdrawiam
                  >
                  > Wiec ja mam dla ciebie inna porade zamiast diety udaj sie z nia do lekarza albo
                  >
                  > ze soba sama sobie zaprzeczasz !! Najpierw mowisz :" nie ma z czego zrzucac"
                  > pozniej ze jest otyla o co tobie chodzi ?? Poza tym jak dziecko moze miec diete
                  >
                  > wegetarianska od urodzenia nie masz kontroli nad swoim dzieckiem myslalam ze
                  > jestes jej matka ??? Wiesz proponuje ci terapie a dla niej jesli ma problem nie
                  >
                  > diete tylko zdrowe odzywianie i duzo sportu na przyklad plywanie koszykowka
                  > tennis jest tyle rzeczy jakie mozesz dla niej zrobic zamiast prpopnowac 12
                  > letniemu dziecku diete!
                  Mozesz tez wejsc na strone www.grubas.pl tam sa porady jak odchudzic dziecko !!
    • Cześć, ja rozumiem i jedną (krytykującą ) i drugą (rozumiejącą )stronę, bo obie
      mają rację. Problem w odchudzaniu dzieci, a zwłąszcza dziewczynek jest taki że
      może to zaowocować bulimią lub anoreksją. I jest to bardziej prawdopodobne niż
      niejednej matce się wydaje. Z mojej wiedzy na temet bulimii wynika że matka
      NIGDY nie powinna sugerować ani tym bardziej nagłaniać do odchudzania,
      niezależnie od wagi. Akceptacja rodziców jest niezwykle ważna, i to
      bezwarunkowa, niezależnie od tuszy i innych rzeczy. Ale z drugiej strony tusza
      jest niezdrowa - propozycja aby zmiany wprowadzać pod innym szyldem - np.
      slodycze psują zęby więc jemy raz w tygodniu (zresztą jedzenie ich na maxa to
      objaw niezdrowego do nich stosunku... a z tąd już krok do bulimii), całą
      rodziną chodzimy na basen, jemy tylko ciemny chleb bo mama chce zacząć odżywiać
      się zdrowo itp. Nawet jeśli córka pierwsza wyszłą z tą prorpozycją nie popieraj
      jej zbyt energicznie, ale mądrze prowadź.
      Powodzenia.
      • Gość: Aga IP: *.future-net.pl 07.05.02, 16:07
        Nikt ci nie pisał, że jesteś "wyrodna", tylko po prostu nie radzisz sobie z
        wychowaniem dziecka. Skoro "od zawsze" jest wegetarianką, to znaczy, że to ty
        jej wprowadziłaś taką dietę, bo roczne dziecko na pewno by na to nie wpadło.
        Też zauważyłam niekonsekwencje w twoich postach: to mała jest wysportowana i
        nie za gruba, to znów otyła. Zamiast bawić się w dietetyczkę kosztem jej
        zdrowia i wpędzać dzieciaka w kompleksy, wybierz się do dobrego bariatry i pod
        jego kierunkiem powolutku zmień nawyki zywieniowe dziecka. To nieprawda, że
        inne dzieci jedzą słodycze w ten sposób, że jak się "dorwą, to na maxa". Tak
        jedzą dzieci z nerwicą, względnie takie, które (lub ich rodzice) uważają
        słodycze za szatański wynalazek, ale od czasu do czasu się do nich dorywają. 12-
        letniej pannie to TY powinnas ustalac jadłospis, a nie ona tobie dyktować, co
        sobie życzy jeść. Nie lubi mięsa? Niech je ryby, drobiową wędlinę, nabiał
        (jogurty, ale raczej nie owocowe, tylko naturalne z owocami, bo to zasadnicza
        róznica; twarożki), ciemne pieczywo, kasze, mnóstwo warzyw, niech pije kefir,
        maślankę, jogurt. Trochę inwencji, dobra książka kucharska i już! A swoją drogą
        jeśli wysportowane dziecko ma nadwagę, to powinnaś ją gruntownie przebadać. A
        nie szukac pomocy na forum internetowym na litość boską!
    • oj, wlos sie na glowie jezy od tych postow! wyrodna matka, dziecko ktore rzadzi
      w domu i siedem nieszczesc. sama bylam grubym dzieckiem, a pozniej
      anorektyczka, wiec jakie takie doswiadczenie w temacie mam. zostawiam na razie
      wegetarianizm, pomowmy o samej diecie. przede wszystkim to dziewczyna
      SAMA "wyrazila szczera chec odchudzenia sie" a nie matka ja do tego namawia. w
      tej sytuacji to wlasnie zakazy i przeszkody ze strony rodziny moga doprowadzic
      do buntu dziewczyny i anoreksji/bulimii. przeciez jezeli nie jest chuda
      tylko "ma z czego chudnac" to nie ma powodu do paniki! nikt nie mowi chyba o
      stosowaniu rygorystycznych diet, tylko o ograniczeniu coli, slodyczy, chipsow..
      chyba nie chcecie na powaznie twierdzic ze to sa posuniecia szkodliwe dla
      dziecka??! uwierzcie mi, eks-anorektyczce, ze dla osob zagrozonych ta choroba
      nie ma nic gorszego jak wszechobecne wytyczne, zakazy, nakazy ze strony
      rodzicow, ich nadopiekunczosc.. dopoki dziewczyna chce tylko w zdrowy sposob
      zrzucic kilka kilogramow mozna jej chyba w tej kwestii zostawic troche
      samodzielnosci [jednoczesnie oczywiscie majac na nia oko - tego nikt nie
      kwestionuje]
      • Gość: maj4 IP: 195.117.152.* 09.05.02, 07:34
        wreszcie zdrowe podejście od sprawy - dzięki kk.kk.Jest dokładnie tak jak
        mówisz - moje dziecko ma z czego chudnąć, chce schudnąć - widzi efekty mojego
        odchudzania dieta kopenhaską, ale befsztyki i kurczak są dla niej nie go
        przejścia. Możecie kwestionować moje "kwalifikacje" do bycia matką, ale nie
        jestem w stanie namówić jej do jedzenia mięsa. To naprawdę jej wybór, moze
        pierwszy świadomy i nie mam innego wyjscia, jak go uszanować. Jeśli chodzi o
        akceptację w rodzinie - to ma ją w 100% (nie wiem nawet czy nie przesadzamy,
        ale jest tego warta)nie chcę tylko, żeby jej poczucie własnej wartości zostało
        zachwiane przez rówieśników. Z tych wszystkich powodów zadałam pytanie,
        oczekując konstruktywnej rady, a dowiedziałam się tylko, jaką jestem złą matką
        pozdrawiam.
        • nie przejmuj sie uwagami. zeby nie stracic kontroli nad odchudzaniem corki
          zaproponuj jej wspolne wysilki - w koncu podzielila sie z Toba swoim zamiarem.
          jezeli jestescie w stanie jako rodzina obyc sie bez slodyczy i slodzonych
          napojow w domu, to ich nie kupujcie. znacznie trudniej jest pojsc i kupic sobie
          cos slodkiego niz wziac z szafki albo z lodowki. zachecajacie corke do
          wspolnego ruchu - biegajcie, jezdzijcie na rowerze.. 12 lat to chyba taki wiek,
          kiedy dziewczyna troszke przy kosci jest "tylko" szkolnym grubaskiem. ale w
          miare jak coraz wieksza role beda odgrywac faceci to dopiero moga zaczac sie
          dramaty.. naprawde uwazam ze lepiej sie tym zajac juz teraz.
          a wegetarianizm? no coz, mozna sie bylo tego czepiac jak dziecko mialo 5 lat
          albo 7, ale teraz wprowadzenie miesa do diety juz chyba niewiele zmieni.
          oczywiscie musicie zadbac o dostawe bialka, ale skoro Twoja corka jest
          umiesniona to najwidoczniej bialka jej nie brakuje. trzymam za Was kciuki :)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.