• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

SAUNA jaki "ubiór"??? Dodaj do ulubionych

  • 07.02.06, 12:14
    Chciałabym się wybrac do sauny ze znajomymi, ale nie wiem jak się na
    nią "ubrać" zalożyć strój kąpielowy czy recznik sam czy co??? pomóżcie!!!
    Edytor zaawansowany
    • 07.02.06, 12:26
      Przy basenach można w stroju kąpielowym, oczywiście z ręcznikiem, na którym
      siadasz. ALe Najlepiej nic na sobie nie mieć, ewentualnie mały ręcznik wokół
      pasa.

      Pozdrawiam!
      --
      Kochaj i szalej i nie myśl co dalej!
      • 08.02.06, 09:23
        nic, tylko duży kąpielowy recznik
        • 11.02.06, 16:45
          zależy jaka sauna hihihii bo jak do parowej wejdziesz z ręcznikiem to go
          bedziesz wykręcac.....
          TYradycyjnie ( do fińskiej) wchodzi się na golaska,z ręcznikiem na którym
          sadzasz swoje ciało..osobiście mierzi mnie stado facetów pocacych sie jak swinie
          bez ręcznika..i jak ja mam na tym potem usiaść??? BLEEEEE.. ale przy basenie
          nikogo nie zdziwi że masz kostium... spokojnie mozesz go mieć...
          --
          Nasze aukcje:www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=2048725
    • 11.02.06, 17:57
      Jesli sie krepujesz, mozesz isc owinieta w recznik. Ale nikogo nie zgorszysz,
      ani nie zaskoczysz, jezeli bedziesz naga siedziec/lezec na reczniku.

      Pozdrawiam
      __________________________________
      Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
      przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
      ze stron przyjacielem.
      Bias z Prieny
    • 11.02.06, 21:23
      a propos kostiumu, zwykle sa zrobione z sytetykow, i w saunie gdzie panuje
      b.wysoka temperatura mozna sobie nawet krzywde zrobic (oparzenia, podraznienia),
      jesli sie krepujesz to zawin sie w duzy kompielowy recznik ( oczywiscie nie w
      sauune parowej) i OBOWIAZKOWO recznik pod pupe !!! OBOWIAZKOWO !!!
      • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 15.02.06, 00:48
        Pod pupe i pod nogi, czyli pod WSZYSTKO co sie styka z deskami na ktorych
        siedzimy lub lezymy.
    • 12.02.06, 09:22
      Ja chodze do sauny przy basenie i jestem tam zawsze w stroju kapielowym - jak kazdy. Do tego oczywiscie recznik do siedzenia na nim.
      • 12.02.06, 13:36
        stroj kapielowy sluzy do KAPIELI i nie mam tu na mysli kapieli we wlasnym pocie.
        Ludzie, wyluzujcie, myslicie ze do sauny chodzi sie zeby patrzec na gole ciala?
        Nie oceniajcie innych swoja miara. Siedzenie w saunie w kostiumie jest niezdrowe
        dla organizmu. No ale w naszej "fundamentalistyczno-dulskiej" Polsce nic mnie
        nie dziwi. Czekam kiedy na basenie zaczna plywac ludzie w spodniach i bluzach ,
        bo przeciez moze byc widac np kawalek posladka.

        JEsli ktos ma opory zeby siedziec nago to niech sie owinie w recznik. Ale nie
        katujcie ciala miejscowym przegrzewaniem. Litosci.
        • 12.02.06, 13:53
          Po pierwsze bez ubrania czulabym dyskomfort psychiczny i mimo ze Pan nie patrzy na gole ciala, nie znaczy to ze nikt nie patrzy (wlasnie Pan ocenia innych swoja miara). Pan jest facetem wiec moze sobie siedziec na golasa.
          W saunie do ktorej chodze nie widzialam jeszcze nikogo bez ubrania, wiec czulabym sie bez stroju jak dziwolag-ekshibicjonista. Siedzenie w stroju wcale nie jest niezdrowe, kostium przepuszcza pot i wcale nie jest uszyty z plastikowej ceraty.
          A owiniecie sie w recznik to niby dlaczego ma byc Pana zdaniem zdrowsze niz siedzenie w stroju? To tez mateial, w dodatku grubszy.
          Poza Tym to wszystko zalezy od sauny. Ja wychodze z sauny i lece poplywac w basenie, zeby potem znow wejsc do sauny wiec dla mnie zdejmowanie stroju nie mialoby sensu.
          • Gość: jackk3 IP: *.ptr.terago.ca 12.02.06, 18:57
            Jasne. Bywalem w 'obu' rodzajach saun, ale uwazam ze w takiej normalnej saunie
            (d. basen, fitness, itd.) ludzie powinni byc ubrani. Ze wzgedow sanitarnych
            chocby (i estetycznych a jakze). Idealnym rozwiazaniem uwazam bylaby sauny
            osobno dla obu plci.
            Pzdr
            • 15.02.06, 17:45
              Gość portalu: jackk3 napisał(a):

              > Jasne. Bywalem w 'obu' rodzajach saun, ale uwazam ze w takiej normalnej saunie
              > (d. basen, fitness, itd.) ludzie powinni byc ubrani.

              i w krawatach heh
              • 15.02.06, 18:12
                Zapytano porucznika Rżewskiego, ile zna sposobów wiązania krawata.
                "Trzy: na szyi, na ręce i na nodze. A nie, cztery, cztery znam"
                :-)
          • 15.02.06, 16:00
            > A owiniecie sie w recznik to niby dlaczego ma byc Pana zdaniem zdrowsze niz
            sie
            > dzenie w stroju? To tez mateial, w dodatku grubszy.
            Przy siedzeniu w majtkach pot, zawierający kwas mlekowy i inne świństwa, nawet
            jony metali ciężkich, gromadzi się w okolicy genitaliów, czego nie uważam za
            zbyt higieniczne :-)




            > Poza Tym to wszystko zalezy od sauny. Ja wychodze z sauny i lece poplywac w
            bas
            > enie, zeby potem znow wejsc do sauny wiec dla mnie zdejmowanie stroju nie
            mialo
            > by sensu.
            Racja
          • 19.02.06, 09:31
            Ja nigdy nie spotkałam się z sauną w której ludzie siedzieliby w "ubraniu" i
            chyba głupio bym się czuła jako jedyna ubrana wśród rozebranych. Jeśli nagość
            powoduje dyskomfort psychiczny to zawsze można położyć się na brzuchu na
            ręczniku, wtedy "wstydliwsze okolice" zostaną ukryte ;) Zresztą takie uczucie
            trwa tylko chwilę, bo szybko się zauważa że jedyną osobą która zwraca uwagę na
            twoją nagość jesteś ty sama. A nawet jeśli ktoś się gapi, to co?? Potraktuj to
            jako komplement, że masz ładne ciało na które warto spojżeć ;) Nie przesadzajmy
            z tą pruderią, wszędzie jest odpowiedni strój, w garniturze do teatru, w
            kostiumie na plaże a nago do sauny

            --
            Niech wszyscy chodzą swoimi ścieżkami, ale nie przez mój ogródek
        • 12.02.06, 19:11
          jszafranski napisał:

          > stroj kapielowy sluzy do KAPIELI i nie mam tu na mysli kapieli we wlasnym
          pocie
          > .
          > Ludzie, wyluzujcie, myslicie ze do sauny chodzi sie zeby patrzec na gole
          ciala?
          > Nie oceniajcie innych swoja miara. Siedzenie w saunie w kostiumie jest
          niezdrow
          > e
          > dla organizmu. No ale w naszej "fundamentalistyczno-dulskiej" Polsce nic mnie
          > nie dziwi. Czekam kiedy na basenie zaczna plywac ludzie w spodniach i
          bluzach ,
          > bo przeciez moze byc widac np kawalek posladka.
          >
          > JEsli ktos ma opory zeby siedziec nago to niech sie owinie w recznik. Ale nie
          > katujcie ciala miejscowym przegrzewaniem. Litosci.

          Brawo!
          Jestem zupelnie tego samego zdania. U nas dziwactwem by bylo, gdyby ktos wszedl
          do sauny w stroju. Jezeli faktycznie ktos nie chce "paradowac" zupelnie nago,
          to w tym celu przydaje mu sie czeroki recznik.

          Pozdrawiam
          __________________________________
          Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
          przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
          ze stron przyjacielem.
          Bias z Prieny
    • Gość: lu IP: *.acn.waw.pl 15.02.06, 00:53
      Recznik w saunie rozkladamy pod pupe i pod nogi, czyli pod WSZYSTKO co sie
      styka z deskami, na ktorych siedzimy lub lezymy. Dobrze jest wziac dwa - wtedy
      jeden sluzy jako "podklad", drugim mozna sie lekko oslonic, jesli nagosc nas
      krepuje. Kapielowki zostawiamy na zewnatrz, czyli zostajemy w stroju Adama i
      Ewy.
      • Gość: ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 19:49
        a te sauny są dzielone na część męską i żeńską? Jeśli są, są to siedzenie nie-
        nago uważałbym za dziwne, jeśli nie są, to siedzenie nago... musiałoby się w
        końcu skończyć jak natura przykazała ;)
        • 19.02.06, 12:28
          za duzo filmow XXX sie naogladales/as

          ludzie tym sie wlasnie roznia od zwierzatek ze nie bzykaja sie z kazdym kogo
          widza nago. Radze ogladac ambitniejsze produkcje i ewentualnie prysznice z
          zminej wody lub tarzanie w sniegu (sw. Franciszkowie pomoglo na grzeszne mysli :) )
          • Gość: ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 14:15
            hm... z retoryki "pana ambitnego" wynikałoby, że zwierzęta bzykają się z
            każdym, cytuję: "kogo widzą nago" LOL. Cóż, różne ludzie mają doświadczenia
            życiowe (może "pan ambitny" został zatakowany przez goryla, kiedy opalał się
            nago..?), szkoda tylko, że w nieuprawniony sposób przypisują je innym... Zatem
            ja "panu ambitnemu" radzę czytać lektury rozwijające umiejętność logicznego
            myślenia, które uwolnią go do tego typu quasi-implikacji.

            Ps. A swój stosunek do nagich kobiet określam po prostu jako zdrowy stosunek do
            życia i absolutnie nic ponad to :)
            • 20.02.06, 14:45
              a jak twoim zdaniem zadziala natura ??

              i tak na marginesie, byles kiedys w takie koedukacyjnej saunie? czy na twoje
              wiosce nawet kapiecie sie w bieliznie??
              • Gość: ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 20:01
                Uuu, no i coś się pusto w główce, panu od ambitnych filmów, zrobiło i nagle
                jego "poziom" zezwolił mu "aż" na trzy pytania. Jedno niezrozumiałe, drugie
                bezmyślne, w trzecim posilił się agumentacją ad personam (trudne słowo) do tego
                z zerowym związkiem ze sprawą (kąpiel bierze się zazwyczaj prywatnie, w saunie
                przebywa się zazwyczaj publicznie...) Zanim powiem "pa" ambitnemu-inaczej,
                odpowiem jeszcze na to bezmyślne - jeśli byłbym w koedukacyjnej saunie, to nie
                pytałbym się o to, czy takie są... A tak po prawdzie z mojego postu jasno i
                wyraźnie wynika, że, podobnie jak autorka tematu, nigdy nie byłem w saunie.
                Cóż, widocznie fan ambitnych produkcji fanem czytania ze zrozumieniem już nie
                jest. No i umiejętność wyłapywania związków przyczynowo-skutkowych - też
                kiepsko, ale tu nieszczęsna logika się kłania...

                Tak więc z logiką dalej na bakier, więc cóż - jak to mówią - zdrowia życzę, bo
                na rozum już za późno, no i dalszych ambicji, życzę :) Pa.
                • Gość: adam bez ewy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 22:06
                  no tak, duzo slow malo tresc

                  zgadzam sie z jszafranskim ze raczej jako osoba ktora nigdy nie byla w saunie
                  nie powinienes wyrokowac co do zwyczajow tam panujacych. Oprocz tego to jesli
                  wybierasz sie gdzies to akceptujesz zachowanie ktore tam jest przyjete a nie
                  narzucasz swojego. Kultura tego wymaga. Odwiedz np saune na "Warszawiance" tam
                  WYMAGANE jest wchodzenie do niej BEZ strojow kapielowych i gwarantuje ci ze
                  ludzie nie rozgladaja sie za golizna. No ale coz, widocznie oceniasz innych po
                  sobie.
                  • Gość: ms IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.06, 10:50
                    > zgadzam sie z jszafranskim ze raczej jako osoba ktora nigdy nie byla w saunie
                    > nie powinienes wyrokowac co do zwyczajow tam panujacych.

                    Miło, że pomagasz niezbyt lotnemu koledze, ale szafranski takiego ambitnego
                    wniosku, by nie sklecił. On nawet nie skumał, że nie byłem w saunie...

                    No ale coz, widocznie oceniasz innych po
                    > sobie.

                    A to, to ja właśnie zarzuciłem szafrańskiemu. Ja o saunie, on o filmach XXX.
                    Zawsze jest tak, że małolotni oceniają innych po tym, z czym sami mają do
                    czynienia, po ich własnych doświadczeniach, to taki wąski korytarz myślowy.

                    A Ty też zbytnio nie wyrokuj, bo znaczek ";)" coś jednak oznacza w świecie
                    wirtualnym, a towarzyszył on mojemu postowi. To że "ambitny" tego nie wychwycił
                    i od razu chciał nas zachwycyć swym poziomem i ambitnym doradzctwem to jedno,
                    ale po co brodzić jego kanałem..?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.