Dodaj do ulubionych

od dzisiaj kopenhaska

22.04.03, 10:10
Hej dziewczyny,
po obzarstwach swiatecznych stwierdzilam ze to dobry czas na rozpoczecie tej
slynnej dietki. Mam nadzieje ze sie uda, choc te befsztyki mnie troche
przerazaja (bez soli!!) Moze ktos sie podzieli sposobem przyrzadzania
zjadliwego miesiwa??? Ze szpinaku chyba tez zrezygnuje, przeczytalam ze moga
byc brokuly, a to znosniejsze dla mnie:) Kawka jedna to tez troche malo ale
chyba nie bedzie to wielki grzech jesli wypije wiecej???
Moze ktos sie przylaczy, zawsze razniej dzielic sie slabosciami
pozdrawiam slonecznie
Obserwuj wątek
      • Gość: brzoskwinka Re: od dzisiaj kopenhaska IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 23.04.03, 16:56
        czesc dziewczyny.
        jakas cisza tu nastala... Jak Wam idzie dietka???
        Ja dzis (po raz kolejny od poczatku :-))) zaczelam. Na razie jest w porzadku
        czuje sie dobrze. Jedzenia jest tyle ze bez problemu mozna sie zapchac. Poza
        tym zaczelam brak chrom - moze pomoze na niedobory czekoladki w moim
        organizmie :-)))
        Pozdrawiam i do jutra.
    • Gość: Abelia Re: od dzisiaj kopenhaska IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 23:40
      a ja zaczynam jutro tzn. 24 kwietnia, bedzie to moje 3 podejscie...niestety.
      Za pierwszym razem bylo ok zlamalam sie na finiszu, drugi raz to tak jakby go
      chyba nie bylo:(( a teraz, a teraz ...kolejne WYZWANIE przede mna
      Wiem, ze dieta ta nie jest taka straszna, ze jestem w stanie przez nia
      przejsc..oby...
      codziennie bede sie tu meldowac:))
      a miesko.. ja miesko doprawiam suszonym czosnkiem i cebula, jakimis ziolami,
      nie daje soli
      pozdrawiam:)
      • kama Re: od dzisiaj kopenhaska 24.04.03, 09:56
        Witajcie dziewczyny
        musze posypac glowe popiolem, pierwszy dzien przeszedl ale w drugim przyjechali
        znajomi na pare dni, tacy z ktorymi widuje sie raz do roku, no i niestety nie
        byl to dobry czas na kontynuowanie diety:(((((((
        Wstyd mi bardzo, bo ze szczerymi checiami rozpoczelam ten watek, no i wyszlam
        na strrasznie slabowita wole, ale trudno przyznaje sie do bledu.
        Mam ich na glowie do soboty, wiec pewnie zaczne od poniedzialku. Ludzie jak mi
        wstyd!!!!!!!!!
        Acha zauwazylam na oczatku jedna rzecz, a mianowicie sam fakt rozpoczecia diety
        wplynal na moja psychike okropnie, tzn bardziej mi sie chcialo jesc niz to jest
        zazwyczaj!! Chyba to przez to ze wlasnie nie wolno, nie wiem, ale to okropne!
        No cuz trzymam kciuki za wszyskie ktore sa dzielne i wytrwalsze ode mnie i mam
        nadzieje jednak ze mnie tez sie uda
        pozdrawiam cieplutko
        • Gość: Abelia Re: od dzisiaj kopenhaska IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 19:49
          Kama....ładnie to tak??? namawiać i co? zajomi...hihi(żartowałam) ale w
          poniedziałek musisz dołączyć. Wiesz ja sobie tak myslę, ze to jest taka
          zalezność im więcej mówimy o tych dietach itd. to się nakręcamy i jesc się
          chce..oj bardzo, cały czas myslimy o zarciu:((
          ja jestem po no prawie po pierwszym dniu dietki - był wzorcowy hihi (bede silna
          i nie skusze sie na nic wiecej dzis, no moze na wode:)
    • Gość: Katy Re: od dzisiaj kopenhaska IP: 212.182.25.* 28.04.03, 11:29
      Cześć Kobietki.... dziś to już mój trzeci dzień, może ktoś mi podpowie kiedy
      znikną te bóle głowy...? Walczę i postanowiałam że dotrwam do
      końca....Wszystkim na diecie Kopenhaskiej życze powodzenia i wytrwałości sobie
      oczywiście też. Mam pytanie: czy intensywne ćwiczenia i godzina szybkiego
      marszu nie za bardzo opsłabią mój organizm? TRYMAJCIE SIĘ!
            • Gość: Katy Re: od dzisiaj kopenhaska IP: 212.182.25.* 29.04.03, 09:56
              Dziękuję Ewo:-) nie wiem jak u Ciebie ale mi głód najbardziej doskwiera
              wieczorem i dlatego robie wszystko żeby jak najszybciej położyć sie spac. Ale
              sukcesy widać, 4 dzień i już 3 kg mniej i nie rzuce tej diety..... bo
              baaaaardfzo mi zależy na zrzuceniu kg!. Dziś mam egzamin i prawie nic nie
              mogłam się uczyć, więc postanowiłam że zamiast patrzeć na biegające po kartkach
              literki poćwiczę! I wiesz co.... mimo że nie mogłam sie uczyć byłam z siebie
              zadowolona. Ponieważ egzamin jest w formie testu myśle że jakoś sobie poradzę.
              na razie:-) Pozdrawiam i również życze sukcesów:-)
              • Gość: ewa piaty dzien.... IP: *.dip.t-dialin.net 29.04.03, 14:17
                czesc katy,

                jak minal egzamin ?
                ja rowniez mam klopoty z koncentracja i ogolnie brakuje mi energii.

                mi glod tez najbardziej doskwiera wieczorem (wczoraj poszlam spac o 9... ;-) ),
                wczoraj wieczorem bylam bliska przerwania diety, ale sie nie zlamalam...
                myslalam, ze glod z czasem minie, ale ja mam wrazenie, ze jestem kazdego dnia
                coraz bardziej glodna...
                juz sie ciesze na jutrzejszego kurczaka, z tego co czytalam zadnej z dziewczyn
                do tej pory nie udalo sie zjesc calego ptaka, ja bede pierwsza !!! ;-)

                zycze nam dalszych sukcesow :-)))

                ewa
                • Gość: Katy Re: piaty dzien.... IP: 212.182.25.* 29.04.03, 14:26
                  Cześć Ewa, wiesz nie wiem jak dziś przeżyję egazmin mam o 17 potem mam jeszcze
                  zajęcia do 21,00 więc z pracy muszę wyjść o 16,30 kiedy zjem tą kolację.... a
                  potem jak zniosę ten głodny wieczór......? Na razie jestem w pracy i miałam w
                  międzyczasie przygotowywac sie do egzaminu ale jakoś nie bardzo mi sie chce.
                  Olałam sobie tamat i najważniejsza dla mnie jest dieta. Poza tym to nie jest
                  taki trudny egzamin tylko trzeba umieć współpracować z innymi - to test, więc
                  myślę ze sobie poradzę. Ostatni posiłek zjem o 16,20. Ciężko będzie ale
                  cóż..... może jakoś przeżyję. Liczę na to że jak pójdę na uczelnię to ze
                  strachu przed egzaminem zapomnę o jedzeniu:-) Pozdrawiam i życze wytrwałości.
                  Ewa pisz dalej i napisz jak tam spadek wagi, ważysz sie czy mierzysz
                  centymetrem....twoje wypowiedzi mnie mobilizują jestem tylko jeden dzień za
                  Tobą, Zyczę Sukcesów i koniecznie nie przerywaj, Papa.
                  • Gość: ewa Re: szosty dzien.... IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.03, 08:00
                    czesc Katy,
                    jak wczorajszy egzamin ?
                    moja koncentracja baaardzo sie poprawila i ogolnie czuje sie juz lepiej,
                    wczoraj wieczorem nawet nie bylam glodna !!!! przynajmniej nie tak strasznie,
                    do wytrzymania... ;-) moze to przez to mieso w piatym dniu...
                    u mnie po 5 dniach ubylo 2,6 kg, niestety sie nie zmierzylam, ale mysle, ze po
                    ubraniach bedzie cos widac (oby !!!)
                    mnie twoje posty tez bardzo mobilizuja - towarzyszyko w niedoli !!!!

                    ile chcialabys schudnac ? ja chcialabym jeszsze okolo 6 kg, zastanawiam sie nad
                    dieta lodowa po zakonczeniu trzynastki, wydaje sie calkiem mila....

                    dalszego chudniecia !!!!! :-)
                    ewa
                    • Gość: Katy Re: szosty dzien.... IP: 212.182.25.* 30.04.03, 10:27
                      Cześć Ewo:-)

                      Fajnie że wszystko idzie Ci swietnie, i cieszę się że lepiej się czujesz:-)
                      Ja muszę przyznac że chyba moje samopoczucie się poprawia z dnia na dzień, albo
                      po prostu nauczyłam sie radzić sobie z napadami głodu. Wczoraj po egazminie i
                      zajęciach, które były nudne byłam wyczerpana. Troche z głodu, trochę z nerwów,
                      a troche z wściekłości, że nie było tak łatwo jak sie tego spodziewałam.
                      Egzamin prawdopodobnie powtórzę, chyba, że okaże się że jestem dobrym
                      strzelcem:-) i dziwnym trafem zdam. Ale to nieważne. Wczoraj wieczorem czułam
                      się kiepsko, ale po chłodnym prysznicu i wmasowaniu w siebie ogromnych ilości
                      balsamów wyszczuplających i różnych innych specyfików (zrobiłam sobie pseudo
                      wieczór odnowy biologicznej)poczułam sie świetnie. Zdołałam jeszcze przygotowac
                      sobie jeszcze posiłek obiadowy na dziś..... ugotować befsztyk i brokuły i
                      niezbyt zmęczona poszłam spać. Dziś wstałam w świetnym humorze zapakowałam
                      wszystko i wyruszyłam do pracy oczywiście na piechotkę (0,5 godz.) szybkim
                      marszem. Dziś to mój piąty dzień i czekam na tę rybkę na kolację, befsztyk i
                      brokuły odgrzeje w mikrofali i będzie ok. do tego fuuuuura sałaty ..... mhmmm
                      nie moge się doczekać.
                      Pytałas ile chciałabym schudnąć...... mhmmmm ciężko powiedzieć, po tej diecie
                      spodziewam sie 7-8 kg. Dlatego intensywnie ćwicze, chodzę wszedzie na piechotkę
                      dosyć szybko, i zapomniałam o windzie:-) codziennie wchodzę przynajmniej jeden
                      raz na 7 piętro. Potem chciałabym zrzucic jeszcze 5 ale to już plany na dłuższy
                      okres czasu. Ta dieta jest jakby wstępem do zmiany trybu życia i odżywiania:-)
                      Chcę to zrobić z głową i bez utraty zdrowia:-) Następne kilogramy chcę stracić
                      w przeciągu 4 lub 5 miesięcy.
                      Dziś ważę 3,5 kg mniej od początku diety. Myślę że dzięki niej uda mi się
                      zrzucić 8 kg. Mam silną wolę i to najważniejsze. A ponieważ już raz kiedyś mi
                      sie udało, wiem że potrafię:-) Życzę Ci Ewo utraty kolejnych kilogramów i
                      przesyłam pozdrowionka. Czekam na kolejne miłe wiadomości:-)

                      Na razie

                      Katy;-))))))
                      • Gość: ewa do Katy - szosty wspanialy dzien IP: *.dip.t-dialin.net 30.04.03, 14:35
                        hi Katy,
                        szosty dzien jest naprawde wspanialy, czuje sie prawie przejedzona (o ile to na
                        diecie mozliwe...),
                        wczoraj zarzekalam sie, ze bede pierwsza, ktora zje calego kurczaka,
                        "niestety" mnie sie to rowniez nie udalo ;-))) zamiast kurczaka kupilam piersi
                        z kurczaka (400g) i po wielkim 45-minutowym meczeniu zjadlam moze polowe...

                        co do odchudzania to widze, ze stawiamy sobie podobne cele !
                        mam nadzieje, ze kilogramy stracone na kopenhaskiej zmobilizuja mnie do
                        dalszego zdrowego odzywiania hhmm ;-) najgorzej bylo mi sie zmobilizowac do
                        odchudzania, chociaz schudnac chcialam, wiec mysle, ze teraz powinno pojsc
                        latwiej, szczegolnie, ze moje problemy zaczely sie gdy zamieszkalam z moim
                        chlopakiem,
                        wspolne gotowanie, pizze, lody ..... on oczywiscie nie przytyl, tylko ja :-)))

                        co do diety lodowej inaczej xeeda, to jest to kilka postow na forum,
                        ubytek wagi jest wolniejszy ale i dieta nie jest tak drastyczna,
                        zastanawiam sie czy nie zaczac jej w poniedzialek po zakonczeniu kopenhaskiej,
                        boje sie troche jo-jo i moze byloby to dobre rozwiazanie na poczatek...

                        do "zobaczenia"

                        ewa
                        • Gość: Katy Re: do Ewy - trzymaj tak dalej! IP: 212.182.25.* 30.04.03, 15:11
                          Dzięki za informację zapoznam się z dieta lodową i napisze Ci co o niej myślę
                          :-) a co do mnie to juz dzisiejszy dzień jest dla mnie frajdą wreszcie mieso i
                          główka brokułów i sałata suuuper wyżerka:-) wcale nie jestem głodna ale nie
                          mówię HOP jeszcze czeka mnie wieczór..... chociaz czeka na mnie ryba którą
                          baaaaardzo lubię więc nie będzie tak źle:-)Pozdrawiam i uciekam bo juz 6 minut
                          temu skończyły sie moje godziny pracy.... teraz szybki marsz 30 min. a potem
                          ćwiczenia. Napiszę za kilka dni bo nie wiem czy znajdę czas i dostęp do netu do
                          poniedziałku mam wolne:-) mogę poszaleć na rowerze tralalala. Ale zawsze
                          znajduję czas żeby sprawdzić pocztę. Jak masz ochotę to napisz: katy2@gazeta.pl
                          Pozrawiam i życzę wytrwałości.

                          Katy
    • Gość: ewa dziesiaty dzien ... IP: *.dip.t-dialin.net 04.05.03, 08:31
      wrocilam z krotkiego urlopu i donosze, ze diete dalej trzymam

      to juz dziesiaty dzien .... jak ten czas leci ;-)
      teraz to juz z gorki :-)

      glodu juz w zasadzie nie czuje, mam tylko ochote na cos innego do zjedzenia...
      Po osmiu dniach bylo u mnie - 4 kg a przede wszystkim czuje sie swietnie i nie
      jestem juz taka spiaca i bez energii jak na poczatku diety.

      W kazdym razie jestem z siebie bardzo dumna (!!!) ;-)
      To pierwsza dieta, ktorej nie przerwalam po pierwsszych 2-3 dniach... ale kto
      tego nie zna. Na poczatku nie wierzylam, ze zdolam wytrwac do konca (to sie
      nazywa wlasciwe podejscie ;-) ), dopiero w trzecim dniu stwierdzilam, ze moze
      jednak cos z tego bedzie i wydrukowalam cala dietke.

      Jak juz wyzej pisalam w srode koncze kopenhaska i po malej przerwie zaczne w
      poniedzialek diete xeeda (moze sa chetni ?) ... nie, ja nie jestem nalogowcem
      dietowym ;-)))
      Pomyslalam sobie, ze byloby to logiczne przejscie do "normalnego" jedzenia i
      przy okazji moze schudne 3-4 kg.
      Odzywke wysokobialkowa juz nabylam.

      pozdrawiam w piekny niedzielny poranek
      ewa

      P.S. Katy, z niecierpliwoscia czekam na poniedzialkowa wiadomosc !
      Jak sampoczucie, jak waga ?
      • Gość: Katy Re: dziesiaty dzien ... IP: 212.182.25.* 05.05.03, 07:57
        Cześć Ewo:-)

        Juuuuuusz niestety znów jestem w pracy więc mogę coś wstukac w klawiaturę:-)
        Otóż dietki oczywiście nie przerwałam i czuję sie świetnie, nie czuje głodu ani
        rano ani w południe ani wieczorem i to mnie bardzo cieszy. Dieta stała się
        czymś normalnym, co po prostu jest konieczna i już nie wkurza mnie to że muszę
        ściśle przestrzegać posiłków jak na początku. Nie wiem jak Ty ale ja ciągle
        zerkam do diety, chyba podświadomie żeby tylko nie pomylic składu posiłków,
        choć doskonale znam ten skład. Oczywiście następnym sukcesem jest to że
        potrafię siedzieć przy stole i nie ruszyć ani ciasta ani innych łakoci... po
        prostu zakodowałam sobie już że to są rzeczy zabronione. Czasem jeszcze mam na
        nie ochotę i cieszę się z tego bo to oznacza że mój organizm reaguje
        odpowiednio jak dla zdrowego człowieka ale pocieszam sie tym że po zakończeniu
        kopenhaskiej może raz na tydzień pozwolę sobie na kostkę (ale nie
        tabliczkę!!!!!!!!!!) mojej ulubionej czekolady. to z pewnością nie zaszkodzi a
        doda odpowiedniej energii:-)

        Co do całego KURCZAKA ..... oczywiście zjadłam tylko duużą pierś i kawałek uda
        też nie zdołałam zjeść całego:-) a wydawało mi sie że może.... hahahaha.
        Waga świetnie ani wczoraj nie ważyłam sie bo byłam poza domem ani dziś bo
        bardzo spieszyłam sie do pracy i nie wiem ile mi dokładnie spadło ale wiem na
        pewno że łącznie z 3-dniowym wstępem do diety podczas którego schudłam 1 kg
        łącznie ubyło mi około 6 kg. Ciągle ćwicze, choć w sobote zrobiłam wyjątek,
        chodzę szybkim marszem i co najważniejsze już się nie męczę aż tak jak przed
        podjęciem decyzji o odchudzaniu. Jest suuuuuper i myślę że mój plan dotyczący
        odchudzania w dłuższym okresie czasu sie powiedzie. Jedyne co mnie niepokoi to
        fakt że troszkę zaczęły wypadać mi włosy dlatego stosuję więcej odżywek,
        zwiększyłam dawke przyjmowanych witamin i kupiłam błonnik w tabletkach co daje
        mi dodatkowe uczucie sytości.

        Pozdrawiam wszystkich stosujących jakiekolwiek diety i życze im wytrwałości w
        postanowieniach. Dla Ciebie Ewo również pozdrowienia..... myślę że możesz
        zacząć dietę XEEDA tylko odczekaj najmniej tydzień i przez ten czas pojedz
        troche naturalnych witamin warzyw i owoców, ja sama przekonuję się że to
        konieczne bo w istotny sposób wpływa na nasze organizmy. Czekam na dalsze
        wiadomości:-) AHA .... GDZIE KUPIŁAŚ ODŻYWKE BIAŁKOWĄ I JAK WYGLĄDA OPAKOWANIE?

        PAPAPA KATY
      • Gość: Katy trzynasty dzień ... IP: 212.182.25.* 08.05.03, 12:59
        Cześć, witam wszystkich,
        jestem w trajkcie ostatniego dnia kopenhaskiej i cieszę się z osiągniętej wagi -
        udało mi się zrzucić 8 kg i nie zamierzam na tym poprzestać. Pomyślałam że
        teraz już stale będę ćwiczyć i przez conajmniej 3 mies stosowac dietkę 1000 -
        1500 kcal. Myślę że przez to uda mi się zrzucić kolejne 8 kg i potem łatwiej
        będzie mi tę wagę utrzymać. Zachęcam wszystkich, którzy poszukują dla
        mobilizacji i chcą jak najszybciej widzieć efekty. Życzę powodzenia i
        wytrwałości wszystkim, którzy walczą z nadwagą. Pamiętajcie o sporcie,
        preparatach witaminowych, wodzie mineralnej i kosmetykach wyszczuplających czy
        antycellulit. TO NAPRAWDĘ POMAGA!!!!!
        TRZYMAJCIE SIĘ. Pozdrawiam

        Katy

        Ps. Ewo a co z twoją dietką..... napisz
        • Gość: ewa i juz po... IP: *.dip.t-dialin.net 08.05.03, 13:36
          czesc Katy,

          niestety nie mialam czasu pisac, wies odzywam sie dopiero dzisiaj.
          ja wczoraj zakonczylam kopenhaska, te ostatnie dni to juz z gorki...
          schudlam 4 kg, z czego 3,9 kg w pierwszym tygodniu ;-)
          ja rowniez polecam te dietke na poczatek, te pierwsze stracone kilogramy bardzo
          mobilizuja. jest moze tylko troche monotonna, ale 13 dni da sie wytrzymac.

          Katy, 8 kilo to strasznie duzo !!! gratuluje !
          zamierzasz od jutra przejsc na 1000-1500 kcal ?
          ja jak zapowiedzialam zaczynam od poniedzialku diete xeeda, mam tylko nadzieje,
          ze po tych lodach nie przytyje :-)

          pozdrawiam

          ewa
          • Gość: Katy teraz liczę kalorie...:-) IP: 212.182.25.* 10.05.03, 11:53
            Witam wszystkich....:-)
            Oczywiście jak postanowiłam tak robię licze kalorie i tak jak przypuszczasz Ewo
            pilnuję 1200 - 1400 kcal, nie jem po 18,00 nadal zamiast autobusów wolę godzinę
            dziennie szybkiego marszu, zamiast windy - schody, a oprócz tego minimum 5 razy
            w tygodniu ćwiczenia od 45 min - 1,5 godz. to zależy od posiadanego czasu.
            Jak wcześniej napisałam nie zamierzam na poprzestać na tych 8 kg bo zależy mi
            na tym żeby wreszcie rzestać sie martwić i krępować wchodząc do sklepu z
            ciuchami, że nie ma takiego rozmiaru albo jest odpowiedni..... gdyby nie to, że
            strasznie opina mnie w udach i biodrach.... to jest moja zmora którą chcę
            odpędzić ze swojego życia!!!! Uważam że kobieta powinna być kobieca i wiem,
            faceci lubią kobiece kształty ale wybaczcie.....moda na rubensowskie kształty
            już dawno minęła, więc chcąc być atrakcyjnym trzeba nad sobą pracować...!
            To nie jest łatwe ale warto, zapewniam was. Nie przejmujcie się tym co mówią
            inni, moja mama wciąż mi powtarza że wyschłam i jem jak wróbel i że wymyślam,
            ale nawet gdybym ważyła 100 kg ona także byłaby przeciwna moim planom
            dotyczącym odchudzania. Najważniejsze żebyście wy czuły sie świetnie, czuły że
            robicie coś co odmieni wasze samopoczucie, nie tylko fizyczne ale także
            psychiczne. A może ktoś pochwali sie swoimi sukcesami..... napiszcie proszę...
            to miło przeczytać o tym, że dla kogoś innego tez takie sprawy jak wygląd nie
            pozostają obojętne.... tym bardziej, że lato nadchodzi wielkimi krokami
            dziewczyny:-) i chyba lepiej będzie bez stresu ubrać się w zwiewną nawet trochę
            prześwitującą sukienkę niż chodzić w obszernych tunikach...prawda?
            Pozdrawiam i życze sukcesów. Trzymajcie się i piszcie o tym... papa

            Katy

            PS. Ewo 4 kg to też sukces... nie rezygnuj ze swoich planów a przekonasz się że
            było warto! Życzę żeby te lody smakowały WYJĄTKOWO, należy Ci się po
            kopenhaskiej:-). Pisz jak odczucia podczas nowej dietki. Pozdrawiam. PAPA
            • aneta.pilat Re: teraz liczę kalorie...:-) 11.05.03, 16:59
              Witam,
              ja mam zamiar zacząć od jutra..nurtuje mnie tylko tem befsztyk...Co to jet?
              Czy ktoś mnie oświeci? Czy jak pójdę do sklepu z mięśkiem i poproszę np. 100 g
              befsztyku to dostanę to co mi potrezbne? W jakiej ilości się go je? Smaży się
              czy gotuje? Prosze o pomoc
              Pozdrawiam
                  • Gość: Karolcia Re: teraz liczę kalorie...:-) IP: *.ds.pg.gda.pl 11.05.03, 20:30
                    Witam serdecznie:)
                    szkoda ze znalazlam sie tutaj dopiero teraz, ale milo slyszec ze osamotniona w
                    mych czynach nie bylam:) wlasnie konczy sie 12 dzien dietki.... ten jest
                    zdecydowanie najlepszy, rybka, brokuly... mniam. troche tylko ciezko dzis bez
                    kawy. nie moge sie doczekac zeby napic sie NORMALNEJ kawy czyli zero cukru i
                    mleczko ! nie znosze cukru w kawie, no ale czego sie nie robi....;)
                    powiem wam szczerze, ze jestem bardzo zadowolona. nie bylo/nie jest (jeszcze
                    tylko jutro) az tak zle, najgorzej czulam sie 4 dnia. no i prawda jest taka ze
                    praktycznie zyje od posilku do posilku:) a wieczorem marze o grzance na
                    sniadanie...
                    ale jestem dumna, bo przezylam nawet wielkie ognisko z kiełbachami i
                    browarkiem - nie tykajac niczego.
                    jak to wagowo wyglada - to niestety jeszcze nie wiem, po 4 dniu pozbawiona
                    zostalam mozliwosci wazenia sie. do 4 dnia bylo 2 kilo mniej, we wtorek okarze
                    sie jak to wyglada ostatecznie. no mam nadzieje ze przynajmiej 5 ze mnie
                    zeszlo. :)
                    we wtorek mam zamiar sobie odpuscic - jakas pizza (mysle o niej) a potem
                    przechodze na żywienie optymalne - polecam.
                    no to z mojej strony wszystko - powodzonka zycze :)
                    Karolcia
                    • Gość: joan zaczynam IP: *.net / 192.168.5.* 13.05.03, 19:44
                      dzis moj pierwszy dzien dietki. Bylo nawet niezle, zapomnialam tylko i napilam
                      sie kawki z mleczkiem, ale jutro brdzie lepiej. Jedyne co mnie denerwuje to,
                      to ze juz mysle co jutro zjem, bo porcje nie sa zbyt duze.A dla orientacji.
                      Waze 68 kg przy wzroscie 168 cm. Te 8 kg moglabym gdzis zgubic!!! Mam nadzieje
                      ze ktos dolaczy, bo razem razniej. Buzka i powodzonka.
      • Gość: minio Re: od dzisiaj kopenhaska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 21:25
        a ja mysle i Jogger to gdzies juz chyba tez pisal, ze jajka nie musza byc na
        twardo. wazne, by byly przyzadzone bez dodatkow. czyli mozna jajko na miekko,
        sadzone na teflonie, czy jejecznica na teflonie. przeciez nic nie
        zmienimy 'jajeczkowi' hihi. ja na razie jadlam na twardo, ale mam zamiar w
        drugim tygodniu cos pomodyfikowac coby sie nie znudzic :-)
        pozdrawiam
          • Gość: Ludwik Re: od dzisiaj kopenhaska IP: *.aei.ca 14.05.03, 23:10
            Gość portalu: Apila napisał(a):

            > Dzisiaj trzeci dzien ... wczoraj miałam ochote zjeść własną rękę... po rannej
            > kawie siedzę 3 godziny w toalecie :(. Chciałabym to rzucić w diabły
            zwłaszcza,
            > że efektów narazie niet. Czy to normalne?

            Nie,nie jest to normalne.Zglos sie do psychiatry.
          • jogger Re: od dzisiaj kopenhaska 15.05.03, 18:41
            Gość portalu: Apila napisał(a):

            > Dzisiaj trzeci dzien ... wczoraj miałam ochote zjeść własną rękę... po rannej
            > kawie siedzę 3 godziny w toalecie :(. Chciałabym to rzucić w diabły
            zwłaszcza,
            > że efektów narazie niet. Czy to normalne? Trzymama się niewolniczo zaleceń, a
            > spódnice jak ciasne tak ciasne...
            Nie jest to typowe, ale się niestety zdarza. Nie każda dieta każdemu służy.
            Ponieważ masz problem z układem trawiennym, lepiej przerwij zamiast się
            katować, i w weekend spróbuj kuracji olejowej (opisana wielokrotnie na tym
            forum). Potem możesz spokojnie zacząć jeszcze raz.
        • jogger Re: tez o kawie 19.05.03, 19:19
          Kawy może być więcej, tylko z dala od posiłków.
          W zasadzie kawę można wypić na śniadanie i w dni 'bezkawowe', jeśli ma się
          zdrowy żołądek, bo to o jego oszczędzanie zapewne tu chodzi.
          • bea4oliv Re: tez o kawie 23.05.03, 14:53
            Dzięki za info o kawie. co prawda przetrwałam ten dzień bez kawy o dotarłam do
            9 dnia !!!Dzieki temu forum trwam, nawet zaczęłam rano biegać !! Ja która nie
            nawidzę biegać !!! Jeszcze raz dzięki za wszystkie opinie, wypowiedzi !!
            Piszczie jak wam idzie - to naprawdę pomaga!!!
            bea ( o 4 kilo lżejsza ) a jeszcze duuuuuuuzo przede mną( jako efekt uboczny
            ciąży )
    • Gość: majlando czesc dziewczyny IP: *.wroc.zigzag.pl 23.05.03, 15:43
      witam, jestem tu chyba pierwszym facetem (o ile zdazylem sie zorientowac).
      trafilem tu dopiero dzisiaj i bardzo zaluje. dzis jest moj 13-ty i ostani dzien
      diety. jestem szczesliwy, zwlaszcza ze udalo mi sie zgubic ok. 5 kg.
      gdziesz czytalem, ze dieta dziala nawet po jej zakonczeniu, tzn dalej sie
      chudnie.
      ciekawe ile w tym prawdy?
      pozdrawiam
      majlando
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka