Dodaj do ulubionych

przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidować?

IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 07.05.03, 16:25
no własnie, mam do Was pytanie i proszę o pomoc, od poniedziałku 12 maja
zaczynam, ale boję się tych zasłabnięć, drżenia rąk, kołatania serca, braku
koncentracji itp. opisywane przez osoby na forach, nie chcę z powodu czegoś
takiego przerywać diety. Bardzo chcę przez nią przejść,a absolutnie nie mogę
sobie pozwolić na niedyspozycję przez kilka dni, macie jakieś sposoby?
Obserwuj wątek
    • jogger Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa 07.05.03, 17:41
      To są niedocukrzenia u osób z hiperinsulinemią (nadmiernym wydzielaniem
      insuliny, nawet po wypiciu gorzkiej kawy). Zapobiegać można przez chrom+PP
      (czynnik tolerancji glukozy), dodatek otrąb owsianych do posiłków, trzeba też
      nosić przy sobie jakieś landrynki dla poratowania się w kryzysie.
      • Gość: minio Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.03, 21:00
        witaj Majka
        to ja napisze co u mnie :-)
        wieczor, dzien 2 :-) czuje sie bardzo dobrze, glodna nie jestem w zadnym
        wypadku. co prawda zjadlabym dla przekory jabluszko albo cos nieprzepisowego,
        ale tylko dla przekory. wiec nie jem. porcje i kompozycje posilkow sa jak dla
        mnie odpowiednie. kawe pije kolo 11; lunch 14; kolacja 19; i tak jest dobrze i
        moge do pozna w nocy siedziec. jutro wszystko mi sie o godzinke cofnie bo
        uczelnia mnie do tego zobowiazuje ;-) nie mam potrzeby zamiany posilkow i
        dzielenia ich na czesci. tylko z tego co wiem, 4 dzien jest kryzysowym dla
        wiekszosci osob :-s zobaczymy jak u mnie heh. i mam tez nadzieje, ze tabletki
        anty nie popsuja mi szykow i nie spowolnia ani tym bardziej nie zablokuja
        mojego chudniecia. na co licze? na zmniejszenie ilosci tkanki tluszczowej.
        kilogramy 4 mnie usatysfakcjonuja w pelni i calkowicie ;-) bede meldowac co i
        jak cobysmy razem przez wszystko przechodzily :-)
        pozdrawiam i zycze powodzenia :-)
        • Gość: minio dzien 3 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.03, 10:30
          witam i melduje :-)

          _dzien 3_
          a)zwazylam sie w identycznych warunkach jak w dniu rozpoczecia diety;
          na liczniku -1; nawet jesli waga oszukuje, to jest to budujace :-D
          b)nadal nie jestem glodna;
          c)nie mam zawrotow glowy;
          d)energii tez sporo;
          e)brak problemow z koncentracja;

          nie wiem, czy zrobilam dobrze, ale co tam ;-) zamiast slodzonej kawy i grzanki,
          posmarowalam grzanke odrobinka miodu, a kawy nie slodzilam oczywiscie. miod IG
          ma nawet nizsze niz cukier, a ilosciowo na pewno nie uzylam go wiecej niz
          kostka cukru :-)
          i bylo mniam :-)
          lunch planuje na 15 :-)

          tymczasem zmykam...

          pozdrawiam wesolo :-)
    • Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 12.05.03, 16:19
      hej, a ja się łamałam i zjadłam na śnaidanie wielką bułkę(chrupiącą) z serkiem
      topionym, a potem juz poszło... heh, obiecuję, że od jutra, będziesz mnie
      mobilizować bo po 3-4 dniach na pewno wyniki już są, fajnie że nie masz żadnych
      zawrotów głowy, stosujesz coś? ja juz raz przeszłam kopenhaską i źle się czułam
      ( we wrześniu) schudłam przerażająco dużo, ale przez zimę nadrobiłam wszytsko,
      bardzo się starałam heh, ciasto i słodycze to były podstawy moich posiłków i
      mam efekty heh, teraz mam 59 kg/167, mam nadzieję na 5 mniej, chociaż wiem że
      poleci więcej, więc do jutra rana!
      • Gość: minio no! no! no! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.03, 16:34
        witaj :-)
        no jazda nie lam sie :-)
        przechodzilas przez to, wiec pewnie trudniej sie zmobilizowac. z drugiej jednak
        strony skoro tak duzo schudlas..hmm...do roboty :-)
        co biore? lykam zestaw witamim i mineralow dla kobiet(VitaFem) i magnez+potas,
        czyli Aspargin. zawsze to bralam, wiec teraz to zadna odmiana, ale mysle, ze
        cos tam daje chociaz ten magnez, ktory kawa skutecznie wyplukuje. chromu i pp
        nie uzywam ponad to, co mam w vitafemie :-)
        efekty widac wizualnie troszke. jak dla mnie jeszcze malo, ale mama mnie dzis
        odwiedzila i powiedziala, ze znow schudlam. tak, tak, chudne od dluzszego
        czasu, a raczej mozolnie pozbywam sie tluszczyku. kopenhaska po to wlasnie,
        zeby maksymalnie szybko i efektywnie jego sie wyzbyc. i nie mam zamiaru
        poprzestac na kopenhaskiej. stopniowo wroce do mojej diety sprzed - cytowana
        juz tutaj moja wersja antyhormonalnej. nie powiem, nie jestem cyborgiem i
        skusze sie nie raz nie dwa na ciacho, czy cos innego. jednoczesnie mam tak
        silna wole, ze jesli powiem sobie 'nie' to jestem w stanie wytrwac :-)
        no dobra to tyle na teraz :-)
        bylam na zajeciach i spokojnie moglam i myslec i zyc na kawie porannej+grzanka.
        potem jeszcze jedna kawe wypilam gorzka po 3 godzinach na 3 przed lunchem :-)
        wiec raczej ok. a kawe tamta bo mialam ochote i chyba nie zaszkodzi ;-)
        powiedz prosze ile Ty schudlas na kopenhaskiej :-) mi wprawdzie duzo do
        szczescia nie potrzeba, ale cos tam chce i wlasnie ten pierwszy kg mnie
        baaaardzo ucieszyl :-) aha, powiedz jeszcze, czy udalo Ci sie schudnac z
        tluszczu :-) pozdrawiam i pamietaj ze zbilza sie godzina "0" ;-)
        Minio
    • Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 12.05.03, 19:56
      odezwę się rano, bo teraz nie mam jak:) ale zniknęlo mi ok 9 kg, trzymało mnie
      długo-ok 3 miesiace dopóki nie zaczęłam znowu żreć wszystkiego jak leci, ale w
      sumie jestem zadowolona z wyników, żadnego jojo, tylko moja ciężka praca nad
      odzyskaniem kilogramów. Już jestem po 2 bułach z dżemem i wielkim kubasie
      kakao, więc sama widzisz że to nie jojo po kopenhaskiej ale ja i moje
      starania;) wytrzymam, wiem to, to do rana, pa:)!
      • Gość: minio łiiiiiiii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 09:30
        witaj Majka :-)
        ze mna nadal wszystko w jak najlepszym porzadku. czuje sie bardzo dobrze. kawe
        wlasnie popijam. Jogger pisal, zeby jesc dopiero jak poczuje sie lekki glod,
        wiec wczorajsza kolacja wypadla mi na 20. wczesniej nic a nic nie czulam :-)
        moze to ketoza(jak ja bym chciala), ale niestety nie dowiem sie bo nie mam kasy
        na paski :s co tam.. kopenhage bede ciagnac, mam nadzieje, ze bez kryzysu
        zadnego. dzis dzien 4 i taki nabialowy hihi. wczoraj bylo smiadanie(grzanka),
        dzis juz mi nie potrzeba. nawet tej kostki cukru :-) ale wezme ze soba na
        uczelnie heh - tam to lepiej nie zemdlec (w razie czego), bo mnie za
        nienormalna wezma, ze niby sie 'katuje' ;-) ojjj...ja kopenhaska odkladalam na
        sam koniec, kiedy to te ostatnie kilogramki juz nie chca schodzic za pomoca
        ladnie wywazonej diety. mam nadzieje, ze pomoze :-) pozdrawiam i trzymam
        kciuki :-)
        Minio
        • Gość: minio Re: łiiiiiiii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 09:49
          ja wiem, ze to roznie bywa, ale napisz prosze, w jaki sposob schudlas. tzn, czy
          rownomiernie przez 13 dni, czy jak sporo osob w ciagu pierwszego tygodnia, a
          moze drugiego? no i z czego schudlas( powiedz ze tkanka tlusczowa ;-) )?
          czekam z niecierpliwoscia na Twoja odpowiedz i potwierdzenie, ze sie trzymasz :-
          ) milego dnia :-)
          Minio
    • Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 13.05.03, 11:17
      schudłam z tłuszczu, sama byłam zaskoczona:) efekty widziałam po 2-3 dniach
      schudły mi bardzo nogi, tak jak chciałam, i ramiona, kark- zawsze mi się
      zaokrągla tułów jak zaczynam tyć, bardzo tego nie lubię , aha i pierwszy raz w
      życiu zaczynały mi wystawać łopatki hehe, po 8-9 dniu zastanawiałam się czy nie
      przerwać bo wszystko na mnie wisiało strasznie!( po kopenhaskiej nosiłam 34
      rozm), aha, pamiętam, że chudłam też po zakończeniu diety( swoją drogą jadłam
      mniejsze porcje, i nie jadlam słodyczy i pieczywa). Pamiętam , ze po paru
      dniach wogóle nie odzuwałam głodu, jadłam wręcz mechanicznie by tylko lecieć
      zgodnie z planem diety. Tyć zaczęłam w okolicy św.boż. nar- na własne życzenie,
      stwierdziłam, ze skoro jem ile chce i nie tyję nadal, to zacznę jeść to na co
      mam ochotę, więc zaczęłam : pieczywo, słodycze, drożdżówki, makarony, piwo, i
      do dzisiaj waga mi skoczyła o parę kilo- i tak nie dużo jak na tak wielkie
      szleństwo kulinarne:) teraz ważę 59 kg/167 cm, nie jestem otyła, ale lekko
      zaokrąglona:)chciałabym dobić do 54, tyle mi wystarczy do szczęścia. Napisz co
      u Ciebie, jakie są Twoje gabaryty, ile chciałabyś zrzucić,idę robić szpinak!
      • Gość: minio :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 11:36
        no wiec ze mna to jest tak:
        -waze w tym momencie po utracie jednego kg 51; chcialabym dojsc nawyzej do 48,
        bo mysle, ze mniej byloby szalenstwem lekkim ;-)
        -wzrost 165;
        -najbardziej to zalezy mi na pozbyciu sie tluszczyku z brzucha i ud(a troche go
        jeszcze jest - dzielnie trzyma sie od dziecinstwa :-)) reszte jakos udalo mi
        sie doprowadzic do nienajgorszego stanu. dzieki cwiczeniom i poprzedniej diecie
        uda i tak bardzo mi juz schudly, ale chce jeszcze, bo jeszcze _jest_ co gubic.
        za to ramionka ladnie wyrzezbilam i jak ostatnie resztki tluszczyku zejda to
        nic a tylko je afiszowac ;-) nie wiem jak to jest do konca wagowo/obwodowo, bo
        tez zaczynaja na mnie wisiec moje nowe(!) spodnie..hehe kupilam je niedawno, bo
        zlecialam juz do mniejszego rozmiaru wczesniej. teraz jak widze znow czeka mnie
        wydatek, ale jakze mily hihi
        powiedz mi jeszcze w jakich godzinach jesz i jakie porcje ;-) ciekawa jestem
        niesamowicie, bo rzeczywiscie bardzo duzo schudlas i w dodatku z tego
        znienawidzonego tluszczu :D powiedz tez, czy przestrzegalas diety tak bardzo
        restrykcyjnie, czy jednaz zdarzyla Ci sie jakas 'wpadka'. ja na razie nie mam
        potrzeby na zadne modyfikacje, ale chcialabym swa ciekawosc zaspokoic :-)
        pozdrawiam wesolo :-)
        minio
    • Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 13.05.03, 17:16
      minio, wariatko, to Ty jesteś chuda! ja przy 53 kg wyglądałam STRASZNIE ,a Ty
      chcesz jeszcze mniej??? moje gratulacje, ale na kopenhaskiej zejdziesz do 45!
      eh..
      wpadek nie miałam żadnych, raz tylko wypiłam litr coli light- po prostu
      MUSIAŁAM zrobić jakieś małe odstępstwo żeby nie zwariować( tym bardziej, że to
      ja jestem tą gotującą i robiącą zakupy w domu, więc sama siebie podziwiałam ze
      przez 13 dni nie zrobiłam nawet jednego niedozwolonego kęsa) aha, i chyba w 3
      dniu zjadłam 1 marynowaną pieczarkę- na pewno nie zaszkodziło to diecie, tym
      bardziej, że piecz. zawierają znikomą ilość węglowodanów:) trzymaj się
      dzielnie, pzrdv.
      p.s. ile masz lat jeśli można spytać?
      • Gość: minio Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 19:02
        Majka nie martw sie :-)
        chuda nie jestem, wszak rozne ludzie maja budowy. naprawde mam czego sie pozbyc
        i dodatkowo mam troszke miesni. nie mam zamiaru schodzic do 45 i gdyby sie na
        takie cos zapowiadalo kopenhaska przerwe :-) nie jestem glupia i zapedow
        anorektyczno-chorobowych nie mam :-) po prostu juz chce skonczyc odchudzanie i
        potem tylko zyc i pilnowac sie :-)
        mam lat 20 to nie tajemnica ;-)
        zabieram sie za kolacje :-)
        pozdrawiam
        minio
        • Gość: oajka pare pytan IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.05.03, 21:06
          Hej!
          Ja takze zabieram sie za ta dietke. Jednak mam pare pytan do Ciebie. Masz 20
          lat, a mozesz mi napisac jakie mialas wymiary i kg przed? Ja boje sie ze
          bedzie na mnie wszystko wisiec. Aha, czy przed dieta cwiczylas lub ograniczlas
          sie z jedzienie. Ogolnie jak jadlas? Czy chudniesz rownomiernie?

          Jezeli chodzi o mnie, to od 2 miesiecy cwicze i troche inaczej jem. Nie lacze
          wegli z bialkiem, jem ciemny chleb, zero slodyczy, warzywa, owoce. Ogolnie jem
          to co zwykle tylko inaczej. Do obiadu nie jem ziemniakow ani ryzu, makaronu
          tylko miesko i salatka. Do tego staram sie cwiczyc wieczorem, ok. 45 min. Po 3
          tyg. cwiczen (prawie codziennie) schudlam 4 kg. Teraz troche sobie
          pofolgowalam wiec przytylam jakies 2 kg. Po tym bardzo zmalaly mi piersi, a
          uda bez zmian.

          Dobra, nie pisze wiecej :) Napisz mi jak u Ciebie, to moze sie zdecyduje :)

          papatki!
          • Gość: minio Re: pare pytan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 21:24
            o wadze przed kopenhaska pisalam wczesniej w tym watku. jesli chodzi o to jak
            jem, to przez jakis czas stosowalam diete antyhormonalna cytowana na forum :-)
            potem podnioslam powoli ww (calosc ok 1200kcal):-) i tak sobie powolutku
            chudlam przez 2,5 miesiaca. zostalo mi troooche tluszczu do zgubienia, wiec
            postanowilam sprobowac kopenhaskiej o ile bede sie na niej czula dobrze. i tak
            jest jak na razie. pisalam juz, ze nie chce schudnac ponizej 48kg, bo to
            niezdrowo. w razie czego przerwe ta diete i wroce stopniowo do tego sprzed,
            czyli 5-6 posilkow dziennie ze spadkowa tendencja weglowodanow im pozniej i
            ograniczaniem tluszczy :-)
            nie moge powiedziec jeszcze, czy chudne rownomiernie na
            kopenhaskiej...hmm..raczej tak, bo ubylo mnie ok 2kg i nie widze, zeby cos sie
            wyjatkowo 'wybijalo'. chyba, ze zeszla ze mnie woda, ale nie powinna ;-p
            cwicze, cwicze teraz na dietce zredukowalam troszke dawke to 3xtyg tae-bo po
            60min. normalnie cwicze wiecej, ale teraz tak malo tej energii dostarczam
            swojemu organizmowi, ze boje sie zrobic sobie krzywde, choc sil mam na wiecej :-
            )
            generalnie nie wiem jeszcze jak bedzie do konca z kopenhaska, poniewaz biore
            tabletki anty, a co za tym idzie moga mi one troszke przeszkodzic. jest dopiero
            4 dzien, wiec wiecej powiedziec nie moge :-) poki co cos sie ruszylo, wiec sie
            ciesze..
            polecac tez nie bede, bo to dosc drastyczna dieta :-)
            pozdrawiam
            minio
              • Gość: minio dzien 5 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 10:31
                witam :-)
                dzien 5 jak codzien. tak mi sie wydaje jak na razie. mialam zajecia na 8 wiec
                raniutko nie jadlam marchewki, tylko wypilam kawe. teraz wcinam sniadanie :-)
                wieczorem bylam troszke glodna(tak kolo polnocy), bo zjadlam na kolacje
                szklanke (tylko) jogurtu(wiecej nie moglam). ale przeszlo :-) obudzilam sie juz
                ok. nie mam jak zmierzyc procentowo tluszczu, ale moge oceniac wizualnie ;-) i
                _wydaje mi sie_, ze schodzi :-) wlasnie z brzucha. potwierdze za jakis czas.
                dzis sie nie wazylam, bo stwierdzilam, ze nie bede tego robic codziennie ;-)
                wymiary....hm..wolalabym podawac wymiary po a nie przed, ale dobra heh.. talia
                66(dzis juz 64,5), udo 50,5(dzis 50), biust 89(87!), biceps napiety 25(24,5 :-
                (), biodra 86(84). to tak..zmora brzuch i uda :-D
                pozdrawiam i do zobaczenia :-)
                minio
                  • Gość: oajka Re: dzien 5 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 15:54
                    Juz daje :)
                    Sa to wymiary po tych wczesniejszych 2 miesiacach "lepszego-zdrowszego"
                    jedzenia.
                    piersi-88
                    talia-68
                    biodra-90

                    Wzrost-164
                    waga-51kg

                    Jak tak patrze, to z bioder nie zejde (sama kosc-po mamie), zalezy mi na tali.
                    A piersi moga byc jeszcze wieksze :)
                    A 2 miesiace temu bylo tego wszystkiego po 3 cm wiecej i 4kg. :)

                    Dlatego zastanawiam sie nad kopenchadzka, czy jest sens. Ale mozna przerwac.

                    Trzymam kciuki za silna wole!

                    papatki!
                    • Gość: minio Re: dzien 5 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 16:13
                      witaj oajka :-)

                      patrze na Twoje wymiary i fajnie, bo mamy podobnie :-)

                      > Jak tak patrze, to z bioder nie zejde (sama kosc-po mamie), zalezy mi na
                      tali.
                      > A piersi moga byc jeszcze wieksze :)
                      no tak...ja biodra mam dosc waskie, a co za tym idzie i talie trudniej
                      rozgraniczyc...no...nie jest tak zle, w koncu jakas roznica jest :-) ale ja
                      chce jeszcze. tak bardzo chcialabym, zeby kopenhaska mi dopomogla. z piersiami
                      to niestety, obawiam sie, ze moze byc jedynie gorzej. ja mialam wiecej, ale
                      odchudzanie ma to do tego, ze tluszcz znika zewszad. wczesniej pytalam sie
                      dziewczyn op kopenhaskiej jak z ich biustami i jednak, czego mozna sie bylo
                      domyslic, zmalaly im. nawet o rozmiar :-( no coz...nie ma chudniecia bez
                      poswiecen :-) moze potem przytyje sie w piersiach troszke+cwiczenia.
                      yhh...staram sie nie myslec o tym, ze tluszcz wraca najpierw tam, skad ostatni
                      odszedl. na przyklad mam moja siostre, ktora zgubila cale sadelko z brzuszka, a
                      jak troszke przytyla, to zaczelo odkladac jej sie w sposob 'kobiecy', czyli
                      biodra, uda i na koncu brzuszek. moze i ze mna tak bedzie, bo stamtad jakos mi
                      latwiej schodzi :-) no i moze w koncu zobacze na ile wytrenowalam moj brzuch ;-)
                      ja tez schudlam kilka kg przed kopenhaska, ale te ostatki sa taaaakie
                      uciazliwe :-s
                      przetrwac sie da. przyznam, ze mam ochote na cos slodkiego, zwlaszcza, ze teraz
                      bardzo duzo sie ucze i mi jakos potrzeba. no tak mi sie wydaje. po prostu chyba
                      nawyk, ze jadlam jakis smakolyk przy nauce wczesniej ;-)
                      na szczescie czuje sie dobrze i moge sie skupic na tym co wazne :-) to co sie
                      je na kopenhaskiej jest nienajgorsze i w miare urozmaicone. zwlaszcza ze na
                      rozne sposoby mozna przepisowe skladniki laczyc ;-) ja baaardzo lubie jesc
                      smaczne rzeczy i juz nie moge sie doczekac swojej kuchni hihi.. koniec w
                      przyszly czwartek :-)

                      > Trzymam kciuki za silna wole!
                      dziekuje bardzo :-)

                      pozdrawiam,
                      minio
        • Gość: minio Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 16:00
          Cleo25:
          to, ze nie masz zadnych skutkow ubocznych (glod, mdlosci, slabosc, drzenie) to
          bardzo dobrze :-) czemu niby mialyby one determinowac skutecznosc diety? ja tez
          na razie nie odczulam nic strasznego. no poza wczorajszym(4 dzien) lekkim
          uczuciem glodu w nocy.
          tak wiec nie ma co sie przejmowac i zycze Tobie, zeby do konca diety tak bylo :-
          )
          co do najodpowiedniejszej pory na cwiczenia - najlepiej rano na czczo.

          basis1:
          powodzenia :-) ale pamietaj, ze jak przez dluzszy czas bedziesz sie zle czuc,
          rozwaz zmiane diety.

          pozdrawiam,

          minio
          • Gość: Cleo25 Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.05.03, 19:50
            Minio:
            Dzieki za uzyskane informacje, bo jak czytam o tych wszystkich przykrych
            dolegliwosciach w wiekszosci przypadku, to zastanawiam sie dlaczego
            A jeszcze mam pytanko jesli uprawiasz sport dosc aktywnie, to przy tej diecie
            nie czujesz, jakbys ciwiczyla pierwszy raz, czyli zakwasy:) Skad taka ilosc
            kwasu mlekowego??
            Zycze powodzenia, oby przykre dolegliwosci o nas zapomnialy:)
            • Gość: minio Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 21:13
              dobrze, ze jestescie tu nadal :-) juz myslalam, ze nie bede miala z kim dzielic
              sie swoimi rozwazaniami, a raczej zupelnie monologowac nie chce ;-)
              co do cwiczen to byc moze, przez to, ze organizm jest dosc oslabiony i
              pozbawiony najlepszej substancji energetycznej, czyli weglowodanow przestawia
              sie na wysilek anaerobowy(mimo ze na tym samym poziomie intensywnosci wczesniej
              to nie mialo miejsca), czyli nie korzysta z tlenu, a spala miesnie. stad
              zakwasy. nie wiem, w sumie tak sobie tylko pomyslalam, moge popelniac jakis
              straszliwy blad.
              ciesze sie, ze czujesz sie juz lepiej basis1 :-) bardzo czesto kryzys przemija
              na poczatku. i ta satysfakcja z gubionych kiloskow... powiedzcie z jakiej wagi
              wyjsciowej zaczynacie, o ile to nie tajemnica :-)
              i piszcie o wszystkich postepach i mam nadzieje zeadnych wpadkach :-)
              pozdrawiam
              minio
      • Gość: minio :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.03, 19:18
        eh...takie wymiary osiagnac...marzenia...zobaczymy, czy sie troszke zblize :-)
        pozdrawiam i zapraszam do nas Majka :-) zastanawialam sie wczoraj, czy jeszcze
        raz zaczelabym kopenhaska po jakims czasie..i nie wiem..nie jest az tak wesolo,
        a ze mnie lasuch..zobaczymy jakie beda efekty..na pewno nie tak spektakularne
        jak u Ciebie, ale niech jakies beda :-)
        pozdrawiam
        minio
        • Gość: Ludwik Re: :-) IP: *.aei.ca 14.05.03, 23:14
          Gość portalu: minio napisał(a):

          > eh...takie wymiary osiagnac...marzenia...zobaczymy, czy sie troszke zblize :-)
          > pozdrawiam i zapraszam do nas Majka :-) zastanawialam sie wczoraj, czy
          jeszcze
          > raz zaczelabym kopenhaska po jakims czasie..i nie wiem..nie jest az tak
          wesolo,

          Za 5 lat bedziesz wzdychac do swojej wczorajszej doopy.
          Jestes na dobrej drodze.
    • Gość: minio 6dzien6 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.03, 07:42
      a to juz 6 ranek :-)
      szybko czas leci hihi. wczoraj i dzis zupelnie nie czuje glodu :-) tak jak
      obiecalam zwazylam sie i -3 :-) juz teraz spokojniej i bedzie dobrze.
      tluszcz..hmm ruszyl sie troche, zobaczymy, czy dalej tez tak bedzie. Majka, jak
      mozesz napisz, czy w drugim tygodniu tez chudlas. z tego co czytam wiekszosc
      osob w pierwszym, ale ja chce jeszcze troche :-)
      pozdrawiam i wiecej napisze moze potem
      minio
    • Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.bluu.net / 192.168.1.* 15.05.03, 08:27
      jestem z Wami, i zazdroszczę, heh, nie zaczynam dzisiaj bo w piątek i sobotę
      przyjeżdżają moi rodzice, więc dla mnie to byłoby nie do przebrnięcia( tym
      bardziej, że ja gotuję a poza tym bedę robić coś extra z powodu ich przyjazdu)
      więc same rozumiecie.
      A na kopenhaskiej bardzo widocznie schudłam po 4 dniu, do końca bardzo mi
      spadała waga( a byłam raczej misiowata) zastanawiałam sie czy nie przerwać po
      8, 9 dniu, ale dotrwałam do końca, tym bardziej, że wogóle nie odczuwałam głodu.
      Po kopenhaskiej heh, miałam kości obciągnięte skórą, nawet nie wiedziałam, ze
      mam takie ładne kości policzkowe( dziś pyza)hehe.
      Odezwę się jeszcze. Majka z wymiarami na dzisiaj: 90-70-96...
      • Gość: minio Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.03, 08:51
        jesli tylko sie zdecydujesz pamietaj, ze ja bede Cie wspierac :-)
        no wiec po mnie tez juz widac, ale ale ja chce, zgubic wiecej tluszcu z
        brzucha! powiedz mi prosze jeszcze, czy ograniczalas w jakikolwiek sposob
        weglowodany w dniach, gdy bylo ich wiecej, bo z tego co patrzylam to jednego
        dnia wychodzi mi np. kolo 20 a innego juz 40. to duze wahania. nie znam sie na
        ketowie, ale sie zastanawiam. pewnie tak ma byc ;-) aha, w jakich godzinach
        jadlas i czy dodatkowo cwiczylas. ja nie sadze, zebym osiagnela efekt skora-
        kosci, bo w obecnehj sytuacji jeszcze do tego daleko, a dni zostalo 8.
        pocieszylas mnie, ze chudlas do konca - widze jeszcze jakas szanse. i tak
        mialam zamiar do konca przeprowadzic kopenhaska, ale z taka mysl jest wiele
        przyjemniej :-)
        nie dziwie sie rowniez, ze nie zaczynasz przed weekendem. jakbym musiala to bym
        wytrzymala, ale to troche szalone ;-) mnie rodzinka na weekend zapraszala, ale
        slicznie podziekowalam :-D
        milego dnia
        minio
        • Gość: minio maly update :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.03, 00:09
          witam :-)
          jest juz wieczorek, wlasnie wrocilam z koncertu i grilla. hehe bawilam sie
          super i wytrwalam bez najmniejszego problemu te zapachy i pianke ;-) mialam
          przy sobie kolacje :-D czuje sie ok, chociaz troche jestem przemeczona. malo
          ostatnio spie, a dieta badz co badz wystawia na probe moj organizm. liczylam
          kalorie, ktore zjadam i az sie przestraszylam. juz liczyc nie bede :-)
          jutro dzien 7, czyli niby smierc ;-p zobaczymy hehe..mam w planie miesko zjesc
          przed treningiem, a owoc po. tak troszke, zeby sie na nogi postawic, bo nie
          wiem jak to bedzie ;-)
          na razie znikam spaaaac :-)
          do zobaczenia :-)
          minio
        • Gość: minio :-))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.03, 20:47
          to jednak jeszcze mam po co pisac :-) Majka trzymam kciuki, bedzie dobrze na
          pewno. ja mysle, ze juz z gorki. a moze sie myle. w kazdym razie dzien 7
          straszny nie byl i nie jest. zyje i mam sie dobrze :-)
          a jutro zamiast tradycyjnego obiadu lacze wszystkie skladniki i zapiekam
          suflet :-)
          mmm..jak nie popsuje bedzie pyszny :-)
          pozdrawiam
          minio
    • Gość: minio Majka :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.03, 12:16
      chudne ladnie i zaczynam sie martwic 'pokopenhaga'. napisz prosze w jaki sposob
      zwiekaszalas ilosc kalorii po. jak jadlas? tzn ile posilkow dziennie i w jakim
      momencie osiagnelas taka ilosc kcal, ze nie tylas, ale i nie chudlas, czyli
      bilans na 0? ja bym chciala do tego dojsc, ale sie boje, zeby nie za szybko.
      przydaloby sie uregulowac przemiane materii, ktora po kopenhadze na pewno jest
      popsuta i niezle zanizona. tak mi sie wydaje...hmm..zobaczymy. w kazdym razie
      mysle, ze sport+madra dieta nie wyrzadza mi krzywdy, a czasem jakis wypad na
      pizze poprostu sie nie przyjmie. zakladajac, ze bedzie on sie zdarzal raz na
      miesiac np :-)
      pozdrawiam
      minio
    • Gość: minio 8. dzien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.03, 10:43
      mhm...juz weszlam w rutyne :-) teraz tylko zastanawiam sie co w koncu z moim
      metabolizmem sie stalo :-) bo dowiedzialam sie, ze rzeczywiscie niektorym
      kopenhaska _moze zwiekszyc_ metabolizm..juz niebawem sie pewnie przekonam ;-p a
      na razie popijam kawke.
      milego dnia :-)
      minio
      • Gość: gogo Re: tłuszcz IP: *.acn.waw.pl 18.05.03, 15:50
        Tak, u mnie tez tluszcz schodzi! Szczególnie na brzuchu! Mialam dwie fałdy,
        ktore sie bardzo zmniejszyły (musze sie niezle sklonic, zeby bylo za co
        zlapac). Juz nawet zarys miesni widac, o czym nie bylo mowy wczesniej, no i
        brzuszek duzo twardszy. A, no i 'poduszki' na biodrach tez juz prawie
        zniknęły :-) Obwod uda mniej, ale mam tez duze miesnie pod tluszczem :-/ i one
        na pewno mi sie nie kurcza, takze ten centumetr to tluszcz! Jeszcze ze 3 cm, i
        byloby idealnie! Ale, cierpliwosci, itak jest super! W sumie to tylko 9 dni!

        Pozdrawiam.
    • Gość: minio czy to juz 10.? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 09:08
      hehe...wesolo mi :-)
      tluszczu ubywa caly czas. moge teraz przyznac, ze poczatkowo bylam troszke zla,
      bo widzialam, iz spada mi pupa i chudna uda, ale brzuszek ani drgnal. i tak
      mniej wiecej do ranka dnia 4. ale jak sie ruszylo to codziennie i z brzuszkiem
      coraz lepiej. tak wiec pozbywam sie pupy, brzuszka i ud. bioderek tez troche,
      ale tam akurat najmniej do tracenia mialam. dobrze, ze jeszcze 4 dni :-) mysle,
      ze tak akurat. w razie czego powinnam poradzic sobie z ostatecznym
      odtluszczeniem ;-)
      a na wadze 48,5kg. ho ho, juz musze uwazac, ale czy mam gwarancje, ze 1-2 kg
      wody mi nie przybedzie potem? hms..zobaczymy.
      wymiary, jak juz powiedzialam, na koniec.
      papa
      minio

      ps. gogo Ty obiecalas wymiary swoje dzis :-) i daj znac, jak idzie :-)
      • Gość: gogo Re: czy to juz 10.? IP: *.acn.waw.pl 19.05.03, 10:52
        Hej, świetnie Ci idzie! Gratuluję!:-)Tez bym chciala taki wynik juz miec! A z
        ilu kilo schodzisz?
        Ja tez dziś 10 dzien, i tez sie trzymam, choc od jakichś 3-4 dni waga
        stanęła :-( i przykro troche.
        Zaczęłam ograniczac weglowodany jeszcze, bo nawet nie moglam wszystkiego zjesc
        (ostatnio odpadly cukier, owoc, jedna szklanka jogurtu i grzanki rano) Nie
        wiem czy to nie bład, moze za bardzo odraniczyłam kalorie i obnizyła sie
        przemiana materii???
        Poza tym mam raczej problem z termogenezą, czyli prawdopodobnie niedoczynnosc
        tarczycy. Zaczelam przyjmowac Kelp i Bilobil, ale dopiero od soboty, wiec
        raczej jeszcze za krotko żeby byly jakies znaczace efekty. Na pewno zimno
        jakie odczuwalam jest mniej dotkliwe niz wczesniej.
        A moze jogger mi cos podpowie?
        A po dzisiejszych pomiarach jest:
        waga 53
        pas 61
        biodra 90
        udo 49
        biceps napiety 24
        biust 89
        wzrost 169
        pozdrawiam cieplutko


    • Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 19.05.03, 10:32
      hej, fajnie minio że jesteś, który już dzien na 13-ce??
      ja wierzę, że mi się uda, tylko nie wiem, co po kopenhaskiej..
      po zrzuceniu tych 4-5 kg nie chcę chudnąć wiecej, zależy mi tylko( AŻ) na
      utrzymaniu wagi..
      Ale teraz nastrajam się odpowiednio do kopenhaskiej:)) już będę miała lepszy
      humor po 3 dniach ,a poza tym wyłączy mi się głód no i zniknie mi ta
      wychodowana zimą galareta na brzuchu , tyłku i karku:))!!! napisz coś więcej.
      aha, zrzucam z 59 kg, myślisz, ze mam szansę na 4-5 kg? pozdrowionka
      • Gość: minio :-) witam witam Pania :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.03, 10:48
        Gość portalu: majka napisał(a):

        > hej, fajnie minio że jesteś, który już dzien na 13-ce??
        no wiec to moj 10. dzien, czyli juz koncowka :-) trzymam sie dzielnie, zadnych
        odstepst i tym podobnych, nawet slodyczy juz mi nie brakuje ;-)

        > ja wierzę, że mi się uda, tylko nie wiem, co po kopenhaskiej..
        u Ciebie niezle szlo to po kopenhaskiej, wiec na pewno i teraz Ci sie uda. a
        wiesz juz, jak jesc, zeby nie przytyc. wiadomo, ze czasem zaszalec trzeba :-)
        byle cale zycie sie w szlenstwo nie zamienilo bedzie ok :-)

        > po zrzuceniu tych 4-5 kg nie chcę chudnąć wiecej, zależy mi tylko( AŻ) na
        > utrzymaniu wagi..
        jw :-) hihi jestem pewna, ze Ci sie uda :-) i napisz mi prosze w jaki sposob
        zwiekszylas kalorycznosc po kopenhaskiej za pierwszym razem? czy od razu, czy
        stopniowo?

        > Ale teraz nastrajam się odpowiednio do kopenhaskiej:)) już będę miała lepszy
        > humor po 3 dniach ,a poza tym wyłączy mi się głód no i zniknie mi ta
        > wychodowana zimą galareta na brzuchu , tyłku i karku:))!!!
        humor poprawia sie z dwoch powodow 1)organizm sie przyzwyczaja 2)efekty sa
        szybko zauwazalne :-) a to podbudowuje az chce sie wiecej :-)

        > aha, zrzucam z 59 kg, myślisz, ze mam szansę na 4-5 kg?
        uda Ci sie na pewno, jak mi sie udalo z 52-53 na 48,5(na razie) to i Tobie sie
        uda. mi nawet hormony nie przeszkodzily ;-) no moze troszke, ale nie sadze. Ty
        tak bardzo schudlas poprzednio, wiec pewnie podobnie bedzie dzialo sie z Toba i
        teraz. w kazdym razie zawsze mozesz przerwac, jak dojdziesz do pozadanej wagi.
        nie ma co sie 'zasuszac'. przyznam, ze zazdroszcze Tobie tego, ze wlasnie tak
        chudniesz. mi sie w sumie udaje, ale wiem, ze raczej caly tluszczyk nie zejdzie
        mi w ciagu tych pozostalych 4 dni. masz wiec nade mna przewage :-)

        pamietaj, ze caly czas tu jestem i bede dopingowac :-) szybko sie przyzwyczaisz
        do nowego menu. za to do nowej siebie bedziesz sie dluzej pewnie przyzwyczajac
        nie mogac uwierzyc, ze tak zmienilas sie :-) na korzysc oczywiscie :-)

        pozdrawiam :-)
        minio
      • Gość: Doti Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.unused.zigzag.pl 19.05.03, 14:31
        Cześć babeczki! Właśnie dzisiaj zaczęłam kopenhaską. Przez przypadek trafiłam
        na ten wątek i prześledziłam go od początku. Jesli Majko pozwolisz przyłącze
        sie do Ciebie - o ile dobrze zrozumiałam - też dziś wystartowałaś. Myślę, że
        startujemy z podobnego pułapu i mamy podobne oczekiwania - Ja ważę obecnie 59
        kg - przy wzroście 168 cm i chciałaby spaść do ok. 53 - 54 kg. Mam nadzieję,
        że mi się uda wytrwać do końca a potem utrzymać to co osiągnę! Myslę że "w
        kupie" raźniej - można się wzajemnie wspierać. Jesli pozwolisz przyłącze się
        do Ciebie.?
      • Gość: Doti Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.unused.zigzag.pl 20.05.03, 09:22
        Hej! Majka - to już nasz drugi dzień! Wczorajszy nie był taki najgorszy,
        myślałam, że ciężej mi będzie wytrzymać. Chyba po przeczytaniu zmagań Minio i
        opisach Twoich osiagnięć przy wcześniejszej diecie "K", nastroiłam się bardzo
        pozytywnymi myślami, uwierzyłam że się uda i zmotywowało mnie to na tyle by
        nie czuć głodu. Jedynym momentem "zwątpienia" było przygotowywanie kolacji
        mężowi z jeszcze ciepłego, pachnącego chlebka... (Uwielbiam pieczywo..)Mężuś
        dostrzegł jednak moje poświęcenie i zdeklarował się przygotowywać sobie samemu
        posiłki - żeby mnie nie katować zapachami. Ja mam wychodzić do drugiego
        pokoju - przynajmniej na początku zanim się nie oswoję z myślą - że te
        wszystkie przysmaki są nie dla mnie.
        Mam nadzieję Majko, że Ty też zniosłaś dzielnie ten wczorajszy dzień.
        Musimy być silne - pomyśl sobie że nie jesteś sama w zmaganiach z kg - jestem
        z Tobą.
        Mam pytanko odnośnie dzisiejszego Obiadu - ile ma być tej szynki 100g czy może
        mniej? A jogurtu to 2 lub 3 szklanki czy 2/3 szklanki (niepełna szklanka)?
        Miłego "drugiego na kopenhaskiej" Dnia !!!
        • Gość: gogo Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: *.acn.waw.pl 20.05.03, 09:39
          Hej Doti!
          Ja dzis 11 dzien, i jest wciaz ok. Zdecydowanie da sie wytrzymac na tej
          diecie, szczegolnie po 3-4 dniu leci juz z gorki jak nie wiem co :-) Trzymaj
          się wiec mocno i nie poddawaj w razie kryzysu. Na wieczorne zachciewajki
          najlepszy jest sen! Ja jak tylko mogłam kładłam sie wczesniej spac.
          Szynki radze zjesc 100g, nie mniej. Moze wydaje sie to duza porcja, ale potem
          do konca wieczora brzuszek jest przyjemnie pelny i nic juz sie nie chce, a nie
          zawiera ona weglowodanów! Co do jogurtu to najlepiej zjesc ile bedziesz miec
          ochote, ja na poczatku jadlam 2 szklanki choc pozniej naszly mnie watpliwosci
          jak waga stanęła, ale jogger je rozwial mowiac ze jogurtu sobie nie załował
          (tzn, 2-3 szkl. jadł) i chudł :-)Na pewno uzupelnia cenne bialko i flore
          bakteryjna co pomaga w trawieniu.

          Pozdrawiam wszystkich zmagających się :-)
    • Gość: minio 11 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.03, 09:43
      witajcie :-)
      szybko odpowiem na pytania Doti, bo zapomne ;-)
      a wiec wedliny ma byc 10dag, czyli wlasnie 100g :-) co do jogurtu to wlasnie
      nikt do konca nie wie jak to jest. jedni mowia, ze blad zecersk, inni, ze jest
      tak w rzeczywistosci - te 2-3 szklanki. Jogger mowi, zeby sobie nie zalowac i
      On tez sobie nie zalowal. i ja w sumie tez. zjadalam i zjadam jeszcze ;-) kubek
      taki wiekszy, wiec wychodz ponad szklanke. tym sie bardzo najadam i w zaden
      sposob sie nie ograniczam :-)

      ciesze sie, ze udalo sie Wam przebrnac przez pierwszy dzien. aby tak dalej! mi
      to jeszcze cialka zostalo calkiem sporo. po pierwsze mam miesnie, a po drugie
      yhm... o tym juz pisalam. a sobote szykuje mi sie wypad do restauracji i
      najpewniej sobie nie odmowie. ale mam nadzieje, ze to mi w zaden pososb nie
      zrujnuje wynikow. w koncu trzeba sie odstresowac przed sesja :-) juz tylko 3
      dni mi zostaly kopenhaskiej. tak malutko. wczoraj w nocy siedzialam dlugo i do
      3 nie poczulam glodu nawet. potem sie polozylam, ale nadal syta. kolacje jadlam
      19.30 :-) jem tak pozno, bo dlugo siedze w nocy i inaczej by nie wyszlo ;-)

      pozdrawiam i przesylam duzo pozytywnej energii :-)

      minio
    • Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 20.05.03, 12:18
      hej doti, idzie mi dobrze, jem trochę wczesniej niż wy tzn. ok11 i 16.30 ale
      tak mi jest najłatwiej, najtrudniejsza jest dla mnie ta przerwa pomiędzy
      poranną kawą a pierwszym posiłkiem, mam za sobą pierwszy dzień, jest super, nie
      odczuwam wogóle głodu, dostałam tylko wczoraj ślinotoku jak przygotowywałam
      jedzenie dla męża:)) ale jestem twarda, i wiem że wytrzymam, na razie się nie
      mierzę i nie ważę bo w sumie jestem dopiero po 1 dniu:), napisz co u Ciebie,
      pzodrawiam.
      aha!
      po pierwszej kopenhaskiej( we wrześniu) efekt jaki zobaczyłam po 13 dniach
      spowodował u mnie ciężki szok - inaczej nie mogę tego nazwać, aha efektu jojo
      nie było, dorobiłam sie kilku kg przez jesień i zimę, pracowałam nad tym
      intensywnie , hehe.odezwę się jeszcze potem, trzymajcie się, maja











      • Gość: Eliza dieta... IP: *.logos.pl / 192.168.1.* 20.05.03, 13:02
        Hej !

        Czytam i czytam, podoba mi się ta dieta, ale nie wiem,co i kiedy się je..Proszę
        Was napiszcie mi ją, rozpiszcie, jeśli się ktoś zdecyduje, moge podac mail-a do
        siebie, albo napiszcie na forum. Dziękuję z góry :))) I życzę wszystkim
        powodzenia !
    • Gość: majka Re: przykre dolegl.na kopenhaskiej-jak zlikwidowa IP: 62.233.185.* 20.05.03, 13:58
      Elizo, znajdziesz tą dietę wrzucająć w wyszukiwarkę słowo: rządowy. albo
      poszukaj na forum fitness, parę stron wcześniej wątek pt. dieta opracowana
      przez szpital rządowy w kopenhadze( coś wtym stylu w kazdym razie). To jest
      dieta niskowęglowodanowa, zresztą otwierając tamten wątek poczytaj sobie
      dokładnie wszystko, na pewno Ci się spodoba,jak będziesz miała jakieś pytania
      to odpowiem, na tyle ile wiem:)) pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka