Dodaj do ulubionych

Czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie?

IP: *.gdynia.mm.pl 09.06.07, 21:33
Mam do was pytanie - czy ćwiczenia naprawdę spalają kalorie? Czy naprawdę ktoś
schudł od wysiłku fizycznego? Z nowych badań wynika ponoć, że dotychczasowe
przywiązanie dietetyków do ćwiczeń jest mylne, a na pewno ćwiczenia nie
spalają tyle kalorii ile wcześniej uważano.
Dowiedziałam się tego od mojej lekarki-dietetyka. Co wy na to?

O razu powiem o co chodzi - mam duży kłopot z wagą, w tej chwili ważę 78 kg.
Przy moim wzroście 163 cm jestem na granicy otyłości, a mam tylko 30 lat!
Martwię się o swoje zdrowie.

Zawsze lubiłam sport, a od równego roku ćwiczę bardzo regularnie. W tej chwili
(od marca) ponad 20 godzin tygodniowo. Wcześniej, przed sezonem rowerowym, 10
- 14 godzin tygodniowo. Obecnie 10 - 14 godzin spędzam w fitness klubie, do
tego 8-10 godzin na forsownej wycieczce rowerowej. W ciągu ostatniego roku,
mimo diety i intensywnych ćwiczeń przytyłam 6 kg.

Mam niedoczynność tarczycy, moja tarczyca w zasadzie nie działa, obecnie
produkuje TSH poniżej 1% górnej normy. Dostaję leki od 3 lat, dosyć niewiele.

Od 2 lat jestem na diecie 1200 - 1300 kcal i tyję, więc skierowano mnie znowu
do dietetyka. Pani doktor zaleciła mi jeszcze oszczędniejszą dietę - około 800
kcal. Cała dzienna dawka jedzenia mieści mi się w jednej dłoni...
Do tego dowiedziałam się, że od ćwiczeń się nie chudnie.

Jestem załamana, boję sie o swoje zdrowie, poza tym nie chcę być otyła, ale
nie wiem komu wierzyć. Ćwiczenia dają mi dużo radości, rower też. Dzisiaj
podczas wycieczki rowerowej, już na nowej diecie, było mi zwyczajnie słabo.
Uświadomiłam sobie, że nie mogę sobie pozwolić nawet na napój izotoniczny, bo
to aż 120 kcal. Wygląda na to, że albo nowa dieta, na której ponoć mam
schudnąć, albo sport.

Co robić? Może za krótko ćwiczę? Czy efekt odchudzający jest widoczny dopiero
dużo późnej? A może ćwiczenia tylko poprawiają wydolność?


Edytor zaawansowany
  • Gość: gm IP: *.189.72.19.e-plan.pl 10.06.07, 17:47
    pytanie - porażka.. TAK, SPALAJĄ KALORIE.

    nie jestem lekarzem wiec nie mam prawa wypowiadac sie autorytatywnie co do
    Twojego przypadku ALE
    długotrwała 'dieta' w opisanej przez Ciebie formie to nic innego jak
    WYNISZCZANIE ORGANIZMU. Nic dziwnego że jak tyle jesz to biedny orgaznim stara
    sie wszystko odłożyć w postaci tłuszczu - bo skoro sie głodzisz to musi mieć
    coś odłożone na zapas, no nie?

    Gdybym miał włosy na głowie to stanęłyby mi dęba po debilnych wypowiedziach
    Twojej 'lekarki' . To co ona mówi jest ZBRODNICZE.
  • 10.06.07, 19:44
    Tak, wysiłek fizyczny zdecydowanie spala kalorie.
    Parę lat temu zrobiliśmy sobie wakacje rowerowe, przez dwa tygodnie praktycznie
    z niego nie schodziłam, był o mój jedyny środek lokomocji a odżywialam się a to
    pączusiami , a to smażoną rybką a to piwkiem i orzeszkami i naprawdę wcale
    sobie tego jedzonka nie żałowałam, nikomu po całym dniu nie chcciało się
    gotować nic normalnego więc jedliśmy same gotowce. O dziwo- do domu wróciłam
    cztery kilogramy lżejsza:)
  • Gość: jaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 12:49
    Po miesiącu codziennego biegania wyglądałem jak z oświęcimia... Nie mam
    wątpliwości, że spala się kalorie. A propos qlturystyki, polecam ebooka
    "Perfekcyjny wygląd - kulturystyka i fitness":
    kulturystyka.zlotemysli.pl/thebestbooks.php
  • Gość: purify IP: 195.150.94.* 22.06.07, 14:08
    nie
  • Gość: d. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:00
    Otóż to. Ćwiczenia owszem - spalają kalorie, ale jest to bardzo nieefektywny
    sposób. Dużo łatwiej nie zjeść 100 kalorii, niż spalić tę samą ilość ćwicząc. Z
    tego co wiem najwięcej energii organizm zużywa na utrzymanie stałej temperatury
    ciała (1 kaloria to energia potrzebna na ogrzanie 1 litra wody o 1 stopień
    celsjusza - w ponad 50% składamy się z wody, a wszystko do kupy ma prawie 40
    stopni). Z własnego doświadczenia wiem, że wcale nie trzeba ćwiczyć, żeby
    schudnąć. Ale lekkie ćwiczenia nie zaszkodzą.
  • 26.06.07, 03:42
    Gość portalu: d. napisał(a):
    > ciała (1 kaloria to energia potrzebna na ogrzanie 1 litra wody o 1 stopień
    > celsjusza - w ponad 50% składamy się z wody, a wszystko do kupy ma prawie

    Zlituj sie. 1 kaloria to ilosc ciepla potrzebna do ogrzania 1 GRAMA wody o 1 st.
    Celsjusza. 1 kilokaloria to ilosc...itd do ogrzania 1 KILOGRAMA - czyli 1 litra
    wody o 1 st. C.
  • 26.06.07, 10:29
    Basia napisała: ..."Zauważ, że wszyscy grubi LICZĄ KALORIE!!
    pomogło któremuś?... "

    Jeszcze nie spotkałam otyłego liczącego kalorie !!!
  • Gość: salladyna@gazeta.p IP: *.tvgawex.pl 23.06.07, 19:06
    acha ćwiczenia na tentnie 100-120 na minutę i niestety tłuszcze zaczynają sie
    spalać po ok godzinie cały wysiłek ponad godziny spala tłuszcze. ale pamietać
    trzeba że jedna cząsteczka to jeśli pamiętam 32 ATP czyli te energetyczne coś.
    A jedna cząsteczka tłuszcza potrafi składać sie z Kilkuset rozbudowanych
    cżąsteczek glukozy
  • Gość: coooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 00:25
    > acha ćwiczenia na tentnie 100-120 na minutę i niestety tłuszcze zaczynają sie
    > spalać po ok godzinie

    nie po 1 h, tylko już po 20 min.
    I nie oznacza to, że przez pierwsze 20 min ćwiczymy bez sensu! Tez się spala
    kalorie, tylko że mniej efektywnie niż po 20-30 min. Klorie się zużywa nawet
    śpiąc! Chyba w okolicy 300 kcal/8 h snu :) Więc tym bardziej się ruszając.
  • Gość: eter IP: *.autocom.pl 24.06.07, 12:07
    salladyna - kolejny domorosły ignorant - odkąd to tłuszcze składają się z glukozy - cukru?:o!!!
    Zmniejszając dawki jedzenia - zmniejszamy metabolizm - spalanie tłuszczy - często a mało.No i oczywiście zgodnie z Twoją teorią wszyscy sportowcy których oglądamy w tv na przykład, to oni grubi są, tak?Na pewno jedza mało skoro mają takie mięśnie....A ruchu ZERO, bo po co?
    Kocham ludzi którzy nie dość że nie znaja się na czymś, do tego ignorują oczywiste fakty...eeehhh
  • Gość: tvrg - maraton IP: *.ppath.umn.edu 25.06.07, 01:24
    tluszcz z glukozy ???? to jakas nowa chemia

    jesli masz problemy z hormonami i walczysz z tym cwiczeniami to jest to calkiem
    inna sytuacja niz jak jest sie zdrowym, na pewno wysilek systematyczny ( a taki
    opisujesz) zwieksza zuzycie kalorii. Ja np. duzo biegam i nie patrze na diete -
    przy wybieganiu ok. 50 - 70 km/ tydzien organizm sam wiec co mu potrzeba ,
    jazeli wykonujesz widoczny wysilek fizyczny systematycznie , w tygodniu (dobrze
    jest prowadzic dziennik) to znaczy ze masz dobra forma i czy wazysz +3 lub + 5
    kg od twojego "idealu" to nie ma znaczenia - ale to wszystko dotyczy osoby
    zdrowej - jak mozesz porozmawiaj z jaims niezaleznym lekarzem - wysilek fizyczny
    przez miesiace + jedzenie garsci strawy na dzien - wyglada na ryzykowne polaczenie


    .......................
    Odpowiadasz na :

    Gość portalu: salladyna@gazeta.p napisał(a):

    acha ćwiczenia na tentnie 100-120 na minutę i niestety tłuszcze zaczynają sie
    > spalać po ok godzinie cały wysiłek ponad godziny spala tłuszcze. ale pamietać
    > trzeba że jedna cząsteczka to jeśli pamiętam 32 ATP czyli te energetyczne coś.
    > A jedna cząsteczka tłuszcza potrafi składać sie z Kilkuset rozbudowanych
    > cżąsteczek glukozy
  • Gość: cooooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 00:21
    > Najbardziej kalorie spala nie-jedzenie.

    I po co koleś robisz wode z mózgu!
    Jestem byłym kulturysta i nie raz zbijałem wagę, więc wiem coś na ten temat.

    Jeżeli zaczynasz się głodzić, to organizm zaczyna spowaniać metabolizm!
    A wiec tym samym jeżeli będziesz nagle jadł kazdego dnia o 500 kcal mniej, to
    wcale nie oznacza, że będziesz chudł!

    Więc twoje słowa to "gó.... prawda".

    Mniej jedzenia - zmania metabolizm, utrudnione chudnięcie.
    Więcej ćwiczeń - metabolizm przyspesza.

    Jak więc chudnąć?

    1) Jeść tylko ciut mniej, po prostu nie przejadać się i tyle!

    2) Jeść DŁUGO i powoli, dopiero po 15-20 min dociera sygnał do mózgu, że nie
    jesteśmy już głodni! Kiedys przy normalnych obiadach, była najpierw zupka (mało
    kalorii) potem z 15 min przerwy i deugie danie. No i tak się składał, że
    cżłowiek się nie przejadał, bo już powoli czuł się syty.
    A dziś?! Mam kumpla, który wpada szybko do McDonalda, je 6 chesburgerów i
    spada! Razem to chyba z 2000 kcalori w 1 posiłku!


    3) Dużo wysiłku w ciągu dnia. Ideałem jest ćwiczyć jednorazowo dłużej niż 20
    min, bo dopiero po 20 min zaczyna się efektywne spalanie tłuszczu. No ale każdy
    wysiłek jest dobry.
    Można np: 5 x dziennie porobić troszkę przysiadów. Kto ile może, dla jednego to
    będzie 5*15, dla innego 5*30
    Chodzić na spacery, do pracy, do sklepu, nie podjeżdząć samochodem te 2 km! Te
    2-3 km do sklepu i z powrotem to te 20-30 min wysiłku!

    4) Nie podjadac słodkiego miedzy posiłkami! Słodkie pobudza głód! (wydziela się
    dużo insuliny)
    Słodkie można jeść TYLKO i wyłącznie po posiłkach, gdy jesteśmy już prawie syci
    (po "długich i wolnych" posiłkach). Rzecz jasna, w czasie intensywnego wysiłku
    można jeśc nawet batony :) ale bez przesady.


    5) Pić sporo wody minerlanej. Napełnia nam brzuch, daje uczucie sytości,
    oczyszcza organizm.

    6) Nie jesć nic na 2 h przed snem.

    Wszystko razem - MUSI dac efekt.

    Diety typu 800-1200 kalorii i prawie wcale ruchu, bo sił nie ma (za mało
    jedzenie) TO DEBILIZM, KRETYNIZM, ZBRODNIA!!!


    DEBILIZM, KRETYNIM, ZBRODNIA :)

    :)))

    pzdr
    zobacz.xx.pl
  • 25.06.07, 09:13
    I jako chyba jedyny w tym wątku w jednym poście ująłeś bardzo ładnie wszystkie
    zasady, których powinno się trzymać przy odchudzaniu:)
    Zaczęłam je stosować dwa tygodnie temu i efekty są powalające.

    Pozdrawiam serdecznie:)
    Kinga

    --
    "Wodka z plastiku, wino w kartonie, piwo w torebkach.
    Na cholere byl nam ten kapitalizm"
  • 26.06.07, 10:04
    Gość portalu: cooooo napisał(a):

    > A dziś?! Mam kumpla, który wpada szybko do McDonalda, je 6 chesburgerów i
    > spada! Razem to chyba z 2000 kcalori w 1 posiłku!

    hm, opis pasuje do mnie, ale nie mam zadnego kumpla bylego kulturysty
  • Gość: riki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 01:53
    Dokładnie tak.
    Ja w ten sposób przybrałem w obwodzie na mięśniach (bic, klata) ale przy okazji
    schudłem 6 kilogramów - musiał to byc tłuszcz, bo w pasie spadłem o kilka
    centymetrów (pasują mi już moje stare dżinsy!) - trwa to jak dotąd z pół roku i
    taki styl życia odpowiada mi. Częste, mniejsze posiłki, raczej wysokobiałkowe, 3
    razy w tygodniu trening siłowy, w resztę dni delikatna, przyjemna, wręcz
    rekreacyjna przebieżka 5 km.

    pozdro
  • Gość: eter IP: *.autocom.pl 24.06.07, 12:00
    tetilian - za takie wypowiedzi jak Twoja powinno sie karać zakazem wypowiedzi na forum.Nie jedzenie - obniża metabolizm, w skrajnych wypadkach moze go prawie zatrzymać, czyli nie jedzenie, ni epomaga.Dieta kulturystyczna na spalenie tłuszczu - to 5-6 posiłków dziennie, małych ale nawet 6!.Po to żeby pobudzić metabolizm.
    Dla tych co mają wątpliwości - 7 lat wyczynowo trenowałem pływanie - między innymi z Otylią J. Teraz Skończyłem AWF trenuje od zawsze. Takie kretytńskie wypowiedzi jak Twoja doprowadzają mnie do szału.A znając życie jesteś człowieku chudy jak szczapa.
  • Gość: RISPUS IP: *.aster.pl 23.06.07, 21:06
    spalają spalają ja schudłam 7 kg w 2 miesiace może po prostu twój organizm nie
    toleruje niektorych produktow i tyjesz po nich jakby podwujnie ja wyeliminowałam
    z mojej diety chleb słodycze i przede wszystkim soki bo jak sie okazało tylko
    one z chebem mnie tuczyły i dosc duzo cwicze ale nietyle ile ty piszesz na
    płaski brzuch polecem aerobiczną 6 weidera a pozatym 4 małe posiłki dziennie
    głownie owoce i warzywa oprocz wczesniejszych wskazń 0 smazonego miesa a potem
    sie przyzwyczaisz..trzeba jestc o stałych porach co 3h i nie jestc po 18 to tyle
  • Gość: salladyna IP: *.tvgawex.pl 23.06.07, 19:01
    Hej. tule tu wypisali że nie chce mi się wszystkiego czytać. Z tego co wiem a
    jestem chudy jak patyk to spalasz kalorieIm więcej ćwiczeń i bardziej tródnych -
    ciężkich tym więcej. ale trzeba pamiętać że trening poprawia wydolność
    organizmu. Więcej trenujesz zrobisz większy wysiłek na tej samej energii. a
    potem jeśli nie zwiększasz wysiłku organizm sie przyzwyczaja i pomimo dużego
    obciążenia zaczyna odkładać conieco, Czyli chyba trzeba ćwiczyć bardzo nie
    reguralnie tak samo z jedzeniem a wprowadzic głównie warzywka w diecie , pić
    trzeba dużo ale jeść nie koniecznie małe dawki i nieregularnie żeby organizm
    się nie przyzwyczaił że papu to o tej godzinie. częste jedzenie to za każdym
    razem tez wydatek energetyczny organizm przygotowuje sie do trawienia soki
    żołądkowe i tak dalej. Najbardziej energetyczny sport to pływanie ale
    oczywiście dużo i nieregularnie. Jeszcze to na s jest dobre ale nie wiem
    ileżeby był dobry efekt. Hej i powodzenia
  • Gość: ! IP: 70.90.174.* 23.06.07, 19:45
    terningi to nie tylko SPALANIE KALORII

    stuFFLiX.com/index.html?
    &xlat=50.06130593375242&xlong=19.93811488151552&xzoom=16&lid=apartment
  • 23.06.07, 02:07
    phi, "nawet" gra w szachy spala kalorie.

    --
    PiS - Potwory i Spółka
  • 23.06.07, 13:15
    .
  • 23.06.07, 18:17
    A co z reszta dostarczonej mozgowi energii?...
  • 24.06.07, 20:49
    Czyli jak ktoś przestanie myśleć to może przeskakiwac budynki :).
  • 22.06.07, 12:43
    Aby schudnąć, trzeba ćwiczyć i spożywać 500 kcal mniej, niż organizm wymaga do
    funkcjonowania. Organizm kobiety nie uprawiającej ćwiczeń wymaga do
    funkcjonowania około 2000 kcal dziennie! Zgadzam się w pełni z przedpiścą gm --
    przy 800 kcal dziennie głodzony organizm wszelkimi siłami stara się odłożyć w
    postaci tłuszczu te marne okruchy, które dostaje, zaś spala tkankę mięśniową, bo
    jej podtrzymanie wymaga zużywania kalorii...

    --
    małe, grube i wywrotne
  • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 20:53
    "skoro sie głodzisz to musi mieć coś odłożone na zapas, no nie?"

    Sie dorwał do klawiatury kolejny znawca... Czasami zastanawiam sie skad ludzie
    biora takie pomysly...

    Tyjesz TYLKO I WYŁĄCZNIE przez niedoczynność tarczycy.

    Chociaz to co lekarka ci mowi jest nie do konca prawda. Np diete 800 kcal nie
    powinno sie stosowac wiecej niz 2 razy w roku. Wiec jesli zaleca ci cos takiego
    powinnas zmienic lekarza.

    A to ze mowisz ze 1200-1300 kcal nie miesci ci sie w dloni jest dziwne. Jakos
    zdarzalo mi sie zbijac tluszcz jedzac 1500 kalorii przez miesiac dwa i nie
    odczuwam zadnych negatywnych skutków. A waze 85 kilo... Wszystko moze zalezec
    od przemiany materii ale w twoim przypadku jest to powiazane z konkretnym
    schorzeniem.

    Sa leki na otylosc spowodowana tarczyca, rozne, nawet i homeopatyczne. Mysle ze
    nie powinnas sie sugerowac zadnymi odpowiedziami na tym forum i po prostu
    zasiegnac porady u innego lekarza. To najlepsze co mozesz zrobic. Aha no i
    koniecznie inny plan zywienia, cos nie widze tych 1200 kalorii ktore sie
    mieszcza w dloni.
  • Gość: gggm IP: *.189.72.19.e-plan.pl 23.06.07, 02:13
    jestem dietetykiem.... kim ty jestes?

    proponujesz leki homeopatyczne??? a zupki z ogonu szczura przy blasku księżyca
    nie?
  • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:55
    Odpowiadam na temat o którym mam jakiekolwiek pojęcie ponieważ mój brat leczy
    się od dawna na tarczyce i znam wszystkie przypadki.

    > proponujesz leki homeopatyczne??? a zupki z ogonu szczura przy blasku księżyca
    > nie?

    Napisalem "Sa leki na otylosc spowodowana tarczyca, rozne, nawet i
    homeopatyczne". Dodalem *nawet* bo rozni ludzie maja rozne preferencje. Sam nie
    biore i nigdy nie bralem zadnych lekow homeopatycznych.

    A ty albo masz jakies 12 lat albo zatrzymales sie na tym poziomie, nie
    wyjasniajac m.in. dlaczego wg ciebie gdy czlowiek spozywa mniej kalorii tyje (co
    jest kompletną kretyńską zidiociałą bzdurą) tylko atakujac mnie ze napisalem w
    jednym zdaniu o lekach homeopatycznych.
  • Gość: ggg IP: *.189.72.19.e-plan.pl 24.06.07, 12:40
    > A ty albo masz jakies 12 lat albo zatrzymales sie na tym poziomie, nie
    > wyjasniajac m.in. dlaczego wg ciebie gdy czlowiek spozywa mniej kalorii tyje
    >(co jest kompletną kretyńską zidiociałą bzdurą)

    chętnie wyjaśniam - chociaż dziwi mnie że nie znasz tego mechanizmu a pomimo
    tego zdecydowałeś się zabrać głos w tym temacie jako 'doradca'. Otóż w sytuacji
    kiedy dostarczasz organizmowi przez dłuższy okres czasu NIEWYSTARCZAJĄCĄ do
    normalnego funkcjonowania energię (np owe nieszczęsne 800 kCal), przy pierwszej
    nadarzającej się okazji (tzn powrót do normalnego żywienia), zdezorientowany
    organizm znaczną część tych kalorii odłoży w postaci tkanki tłuszczowej - na
    wszelki wypadek.. a skąd on wie czy za chwilę znowu jego właścicielowi nie
    przyjdzie ochota na 'dietę' ...wtedy sadełko z zapasów się przyda. Jest to
    mechanizm dobrze znany, baaardzo szeroko opisany i udokumentowany
  • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 13:23
    > przy pierwszej
    > nadarzającej się okazji (tzn powrót do normalnego żywienia), zdezorientowany
    > organizm znaczną część tych kalorii odłoży w postaci tkanki tłuszczowej - na
    > wszelki wypadek..

    Opisujesz efekt yo-yo który nie ma nic wspólnego z tyciem podczas diety, tylko
    po jej zakończeniu. Więc nie ten tego.
  • Gość: lalalala IP: *.chello.pl 23.06.07, 19:47
    > Tyjesz TYLKO I WYŁĄCZNIE przez niedoczynność tarczycy.
    Też tak myślę, trzeba iść do innego lekarza, nie masz prawa tyć przy takiej
    diecie i ćwiczeniach.
  • Gość: coooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 00:32
    > Tyjesz TYLKO I WYŁĄCZNIE przez niedoczynność tarczycy.

    moge jedynie powtórzyć za tobą:

    > Sie dorwał do klawiatury kolejny znawca... Czasami zastanawiam sie skad
    ludzie
    > biora takie pomysly...

    Czy jeżeli ja raz przybierałem wagi (nie był to efekt yoyo) to miałem
    niedoczynność tarczycy? A jak bez problemu zrzucam 10 kg i nie ma efekty yoyo,
    już juz mi się naprawiła tarczyca?

    Jeszcze jakieś rewelacje?
    A te homoepatie, to wiesz co, jest tu gdzies forum dla naiwnych na gazecie?

    pzdr
    zobacz.xx.pl
  • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 13:18
    > Czy jeżeli ja raz przybierałem wagi (nie był to efekt yoyo) to miałem
    > niedoczynność tarczycy? A jak bez problemu zrzucam 10 kg i nie ma efekty yoyo,
    > już juz mi się naprawiła tarczyca?

    Sorry ale twój sposób rozumowania jest bardzo ograniczony. Nie rozumiesz
    prostych zdań i kontekstu wypowiedzi - autorka postu ma niedoczynność tarczycy i
    tyje mimo ostrej diety, co jest cechą charakterystyczną przy tej przypadłości.

    Więc nie twierdzę nigdzie że każdy kto tyje ma tylko i wyłącznie niedoczynność
    tarczycy, twierdzę natomiast że ty masz niedoczynność mózgu.
  • Gość: cooo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 23:44
    >"skoro sie głodzisz to musi mieć coś odłożone na zapas, no nie?"

    >Sie dorwał do klawiatury kolejny znawca... Czasami zastanawiam sie skad ludzie
    biora takie pomysly...

    >Tyjesz TYLKO I WYŁĄCZNIE przez niedoczynność tarczycy.

    Podobno wyliczone zapotrzebowanie MINIMALNE dla osoby, która by nic innego nie
    robiła cały dzień, tylko leżał - wyniosło by w okolicach 1200 kcal - w
    zależności ile dana osoba wazy jeszcze.

    Więc jeżeli ktoś jej radzi 800, a do tej pory stosuje 1200, to nie jest to wina
    wyłącznie tylko niedoczynności tarczycy. Bo na cokolwiek by chorowała, to nadal
    musi zapopatrzyć swoje 80 kg w energię.
    jeżeli będzie sie ruszała, to będzie tez wiecej potrzebowała i rozrusza
    metabolizm. Można go rozruszac mimo choroby nawet.
    Twoja rada, to zachęta do tego, by NIC nie robiła, bo TYLKo 1 rzecz jest za to
    winna.
    Może sie do tego przyczynia, ale cudów nie ma. Jeżeli będzie się ruszac, to
    będzie wiecej kcal marnować, proste jak 2x2.

    Zauważ, że wg. twojej wersji, gdyby jadał normalnie, to by tyła w
    nieskonczoność chyba, to przeciez jej choroba powoduje, że to będzie się jej
    odkładac i odkładać ....

    Także zanim zaczniesz kogoś krytykować, pomyśl 2x.
  • 26.06.07, 18:09
    Mam niedoczynnosc tarczycy. Tyje. Niestety. NIedoczynnosc tarczycy cale
    szczescie mozna "zaleczyc" - bo to przypadlosc do konca zycia. Tak, wiec
    codziennie rano musze lykac eytyrox. Jest niedrogi, pomaga. Warto sie wybrac,
    jak najszsybciej do endoktynologa.
    pozdrawiam
    --
    Galeria: plfoto.com/36699/autor.html
  • 23.06.07, 11:59
    Podczas ćwiczeń na pewno "spalasz" kalorie. Jednak np. ja podczas
    ćwiczeń "przytyłem". Tzn. ćwiczę na siłowni i zwiększa mi się masa mięśniowa. W
    miejsce tłuszczu powoli tworzą się mięśnie. Ponieważ "objętościowo" nie
    zmieniłem się, a wiadomo że 1 dm3 tłuszczu jest lżejszy od 1 dm3 mięśni, to
    oznacza, żę faktycznie zamieniam tkankę tłuszczową na mięśniową. Czyli stosując
    odżywki (białko) oraz wykonując określone ćwiczenia można zwiększyć masę. Nie
    ma zatem co panikować. Myślę, żę powinnaś jeszcze bardziej wszechstronnie
    ćwiczyć (rower, siłownia, pływanie, bieganie...), jeść pokarmy białkowe,
    warzywa, a cukier przyjmować za pomocą owoców i miodu.
  • Gość: heart_attack IP: *.eurocom.olkusz.pl 24.06.07, 12:01
    zgadzam się z przedmówcą
    to co mówi ta lekarka to jakieś herezje
    to logiczne, że aby mięśnie pracowały muszą spalać glukozę
    na twoim miejscu poprostu zmieniłabym dietetyczkę
  • Gość: Zenon IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 20:20
    Nie spalaja - dlatego czlowiek to perpetuum mobile i mozliwa jest przyszlosc
    taka jak w Matriksie.
  • 10.06.07, 21:15
    hej zauwazcie ze pytanie autorki watku nie wynika z glupoty tylko z
    bezsilnosci....bezsilnosci osoby ktora BORYKA sie z tym by ulozyc sobie
    odpowiednia diete i zestaw cwiczen- zauwazcie ze trafia na ludzi ktorzy jej
    jeszcze szkodza
    wiesz pierwsze co moge powiedziec to to ze osoba ktora zaproponowala ci diete
    polegajaca na drastycznym ograniczeniu kalorii ZUPELNIE nie miala racji- radze
    ci rzucaj te diete w 3 diably i cwicz-nie odwrotnie
    wejdz na strone supersylwetka.pl i poczytaj- o zdrowej diecie w ktorej zjadasz
    odpowiednia ilosc bialka wegli i tluszczu -to sobie dokladnie wyliczasz
    stronke przejrzyj doglebnie i cwicz bo to nie tylko zdrowe cialo ale i duch
    pozdrawiam
  • 11.06.07, 10:08
    oczywiscie, ze spalaja. i taka dieta ok 1200 kcal + cwiczenia u zdrowej osoby
    powinna powodowac chudniecie w calkiem szybkim tempie.

    twoj problem jednak polega na czyms zupelnie innym i sadze, ze powinnas jeszcze
    skonsultowac sie z jakims innym lekarzem, a pozniej zastosowac sie do zalecen

    --
    I like my money right where I can see it: hanging in my closet.
  • Gość: Pati IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 15:35
    Zgadzam się zupełnie z tym że cwiczenia plus dieta 1200 kcl u zdrowego
    czlowieka dają piorunujące efekty.
    Ale problemy z tarczycą powodują dodatkowy problem przy zrzuceniu wagi. I tu
    potrzebny jest dobry lekarz. Są ludzie którzy maja problemy z tarczycą i np.
    strasznie chudną. To sprawa indywidualna organizmu.
    Pozdrawiam i nie trać wiary...
    Ps. Cwiczenia od zawsze spalały kalorie...
  • 11.06.07, 10:12
    odpowiadam najzupełniej powaznie.
    Spalają!
    niestosując żadnej diety, a tylko spalając kalorie w wyniku wysiłku fizycznego -
    schudłem prawie 10kg.
  • 22.06.07, 11:48
    Ja też miałam rózne diety i kompletnie nic nie ubywało a wręcz odwrotnie, no ibyłam cały czas głodna i zdenerwowana. Powiedziałam sobie, że nie będe sie mordowac i rzuciłam te diety. mam dwójkę dzieci i im sie nagle zachciał się chodzic na kursy pływackie - więc ja je musiałam zawozić. Żeby sie nie nudzic tez sobie poływałam. Wyszło że 3 X w tygodniu. Bez forsowania. I bez żadnych diet schódłam 11 kg. I tak juz zostało, mimo, ż ehcodze teraz tylko raz w tygodniu popływać.
    Tez jest tak,że nie każdy organizm nadaje się na każda dietę. Niektórzy musza wykluczyć bardziej cukry (chleb, marchewki, ziemniaki), a inni raczej mięso. Każdy działa indywidualnie i nie ma jednego jedynie słusznego modelu diety.
  • 22.06.07, 13:37
    "Popływałam" i "schudłam" oczywiście :)
  • 11.06.07, 11:58
    a może - paradoksalnie, bo jesteś na diecie, ale jednak - jesz za mało i
    ogranizm oszczędza, ile się da? ja najlepiej wyglądam wtedy, gdy jem
    umiarkowanie, ani za dużo, ani za mało i regularnie ćwiczę. jeśli trenujesz
    rzeczywiście tak dużo i często jak napisałaś, to nie wiem, skąd masz na to siłę
    przy 800 kcal dziennie. ja bym chyba umarła. może pora zmienić lekarkę,
    skonsultować jej informację z innym źródłem, niekoniecznie tylko forum?
    pozdrawiam i życzę powodzenia.
  • Gość: karolcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 20:22
    sporo tu wiedzy... ale tak naprawde do spalenia tłuszczu potzrebne są
    węglowodany. wiec twoja dieta powinna dostarczac codziennie min 150g
    weglowodanó zeby nie zrobic szkody twojemu organizmowi albs mogłą normalnie
    funkcjonować. tak wie parzedstawie ci to obraznowo ci co biegaja na którke
    dystnse są duźi zas ci co biejają długodystanskowo sa mali... na tym to
    wszystko polega.... chcesz spalic tłuszcz w orgaznzmie musiz doprowadzic do
    takiego stanu by energia która spalasz była czerpana z kw tłuszczowych, zalem
    najpierw musisz wykorzystac zapas glikogenu wątrobowego i mięniowego ...
    dopieor wtedy mozę spalic ci sie tłuszc... jednak po upływie 25 min spaceru
    musisz dostarczyc odrobine weglowodanów ... wode z cukrem (100ml) wtedy te
    weglowodany spowoduja saplenie tkanki tłuszczowej! pobierasz 100ml wody z
    cukrem dlatego alby zapobiec stłuszczeniu sie wątroby , gdzy jesli nie am
    weglowodanó nie ma spalania tłuszczu i ten tłuszcz odkłąda.

    nie weim co masz za dietetyka.... pootrzebujesz indywidulanego podejscia ...
    wiec pamieatj długotrwały ale mało- lub średnio - intesnsywny wysiłek. bo
    bedziesz taracic kalorie ... ale te króre pochodza z tłusczu a nie z
    glikogenu!!!! :-)
  • Gość: jackk3 IP: *.ptr.terago.ca 18.06.07, 21:09
    <tak wie parzedstawie ci to obraznowo ci co biegaja na którke dystnse są duźi
    zas ci co biejają długodystanskowo sa mali... na tym to wszystko polega...>
    To niby sprinterzy sa tlusci???
    <najpierw musisz wykorzystac zapas glikogenu wątrobowego i mięniowego ...
    dopieor wtedy mozę spalic ci sie tłuszc..>
    Totalna nieprawda. Jesli wykorzystasz zapas swojego glikogenu to przestajesz
    funkcjonowa (stajesz w miejscu, wywracasz sie).
    <jednak po upływie 25 min spaceru musisz dostarczyc odrobine weglowodanów ...
    wode z cukrem (100ml) wtedy te weglowodany spowoduja saplenie tkanki
    tłuszczowej! pobierasz 100ml wody z cukrem dlatego alby zapobiec stłuszczeniu
    sie wątroby , gdzy jesli nie am weglowodanó nie ma spalania tłuszczu i ten
    tłuszcz odkłąda. >
    Pomijajac wartosc powyzszego twierdzenia 25 min. spaceru nie zuzyje nawet malej
    ilosci glikogenu.
    <wiec pamieatj długotrwały ale mało- lub średnio - intesnsywny wysiłek. bo
    ziesz taracic kalorie ... ale te króre pochodza z tłusczu a nie z
    > glikogenu!!!! :-)
    Staroswieckie teorie! Liczy sie liczba spalonych kalorii i ujemny bilans
    kaloryczny. Te same albo lepsze efekty mozna uzyskac cwiczac intensywnie i
    wcale nie dlugo (vide 'interwaly'). Rozgladnij sie dokladnie dookola kiedy
    idziesz np. pobiegac, zobacz na tych wolno biegajacych/truchtaczy/spacerowiczow
    i na tych ktorzy szybko biegaja. Policz ilu jest otylych w kazdej grupie!
    Pzdr

  • 11.06.07, 17:21
    Tłuszcz spala się w mitochondriach komórek mięśniowych, jeśli ćwiczysz, spalisz
    więcej, ale spalasz też gdy śpisz bo pracuje serce, kl. piersiowa, przewód
    pokarmowy (mięśnie gładkie). To niski poziom hormonów tarczycowych obniża
    zapotrzebowanie spoczynkowe na tłuszcz, więc wg. mnie musisz ćwiczyć, żeby to
    skompensować. Inna sprawa, że spalanie tłuszczu to utlenianie, więc wysiłek
    musi być nie za bardzo intensywny, cały czas w zakresie tlenowym, bez śladu
    zadyszki. No i tlen trzeba do tych mitochondriów dostarczyć, a do tego trzeba
    żelaza hemowego, które występuje w czerwonym mięsie, więc trzeba je wg. mnie
    jeść codziennie.
  • Gość: Anka IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.07, 00:11
    Już widzę, że 800 kcal to dla mnie niemożliwe, będę jeść 1000, poniżej tego
    naprawdę się nie da, a i tak muszę liczyć nawet kalorie w pomidorach, żeby nie
    przesadzić.

    Z tego, co mówiła p. dietetyk, ćwiczenia są o tyle istotne, że kompensują
    obniżenie przemiany materii podczas mocno redukcyjnej diety, natomiast same, czy
    z lekkim ograniczeniem kalorii nie odchudzą.

    Skłaniam się coraz bardziej ku tej opinii, wydaje mi się bardziej zgodna z
    doświadczeniem (nie tylko moim) niż proste stwierdzenie, że 1h stepu to wydatek
    500 kcal. To by znaczyło, że wystarczy 14h stepu, żeby schudnąć 1kg, a wg tej
    "nowej" teorii trzeba ograniczyć posiłki o 7000 kcal ORAZ ćwiczyć 3 razy w tyg
    po 45 minut, aby skompensować obniżenie metabolizmu. Dodatkowe ćwiczenia nie
    powodują dodatkowej utraty wagi.

    Moją frustrację budzi w tym ten paradoks - jeżeli chcę schudnąć, muszę przestać
    ćwiczyć - bo żeby dalej fitnesować i rowerować potrzebuję energii, a tej nie
    mogę dostarczyć, bo przekroczę 1000 kcal i nie schudnę! Czyli muszę wybierać -
    albo sport (bo 2,5h ćwiczeń w tygodniu sportem nie nazwę), albo odchudzanie.
    Brzmi to wyjątkowo dziwnie, zwłaszcza, że przyzwyczaiłam się do myślenia o
    ćwiczeniach fizycznych jako sposobie na odchudzanie - bo tak to przedstawiają
    media / poradniki / moje instruktorki :) Wygląda na to jednak, że ćwiczenia nie
    odchudzają, a zaledwie pomagają w utrzymaniu wagi.

    Nie szukałam jeszcze specjalnie literatury na ten temat, więc tylko jeden
    artykuł, który częściowo podejmuje problem:
    blubit.com.pl/science/24/tresc.htm
    Co o tym myślicie? Tak bez uprzedzeń, proszę.
    Wszystkim dzięki za opinie,
    Anka

    PS: Jogger, dzięki za info o żelazie, czerwonego mięsa nie jem w ogóle, bo mam
    zakazane, a ogólnie mięsa jem mikroskopijne ilości, w zasadzie (nie z własnej
    woli) jestem jaroszem. Czy to żelazo jakoś inaczej sie da wykombinować? Co pół
    roku robię badania i wszystko jest ok z krwią, więc anemii raczej nie mam.
  • 12.06.07, 09:13
    > Z tego, co mówiła p. dietetyk, ćwiczenia są o tyle istotne, że kompensują
    > obniżenie przemiany materii podczas mocno redukcyjnej diety, natomiast same,czy
    > z lekkim ograniczeniem kalorii nie odchudzą.
    Absolutnie twoj dietetyk nie ma racji. Jezeli jeszcze do tego ogranicza twoja
    diete do ograniczenia ilosci spozywanych kalorii to zmien dietetyka. Dieta
    1000kcal tez jest dieta na dluzsza mete zbyt restrykcyjna, jestes na prostej
    drodze do zupelnego rozregulowania ukladu przemiany materii, nie mowiac ze i tak
    masz z tym problemy. Musze powiedziec, ze poglady twojego dietetyka sa lekko
    mowiac dziwne. Twoja dieta powinna byc odpowiednio skomponowana, odpowiednie
    proporcje bialka, tluszczu , weglowodanow. Szukaj dietetyka, ktory poraktuje
    ciebie indywidualnie i ustawi diete, lub sama poszperaj w internecie i dobierz
    metoda prob i bledow.
    Co sie zas tyczy pozamiesnych zrodel zelaza, to przy tak restrykcyjnej diecie i
    zalozeniu, ze przyswajalnosc zelaza ze zrodel rozlinnych to cos ok 3-5%,
    tonajlepszym zrodlem jest suplementacja zelaza ;). Jezlei nie jestes jaroszem,
    to watrobka od czasu do czasu jest najlepszym miesnym dostarczycielem zelaza.

    Twoje doswiadczenie z odchudzaniem, nie jest potwierdzeniem slow dietetyka,
    spalanie kalorii nie jest prosta matematyka, podane na bierzniach ilosci sa
    orientacyjne i nalezy je przyjac z przymrozeniem oka. Kazdy organizm dziala
    inaczej, kazdy inaczej reaguje na okreslone cwiczenia. Jedni lepiej chudna pod
    wplywem duzego wysilku inni pod wplywem niskiego. Organizm ludzki nie podlega
    prawdom absolutnym. I powiem, ci ze nie zalecilabym ci takiej ilosci cwiczen o
    tak duzym stopniu intensywnosci, ilosci czasu, ktore poswiecasz na cwiczenia sa
    dobre dla zdrowych ludzi. Ty nie powinnas sie forsowac.
  • 12.06.07, 12:42
    Nie tyle jest krytyczny czas ćwiczeń, ile intensywność. Wysiłek intensywny to
    zapotrzebowanie na glukozę a nie na tłuszcz, i tu dopiero przy długim czasie
    ćwiczeń powstaje problem niedocukrzeń (uczuscie nagłej słabości) oraz produkcji
    glukozy z białek mięśniowych (neoglukogeneza). Więc tracąc mięśnie zamiast
    tłuszczu robimy się coraz słabsi i coraz ciężej doprowadzić do spalania
    tłuszczu :-).
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 22.06.07, 22:31
    Tak mysle i mysle...I mam teorie. Piszesz, ze jest ci slabo, wiec jednak,
    cwiczenia _(co jest oczywiste) wymagaja energi. Tylko, ze twoj organizm zuzywa
    ja na bierzaco, z tego co dostarczasz, a nie podejmuje metabolizmu tluszczu.
    Czesc, nie spalonej odrazu energi (np. tluszczy) jest przeksztalcana w tkanke
    tluszczowa. Te zasoby jednak nie sa ponownie uruchamiane. Potrzebujesz wiec
    dobrego endokrynologa, nie dietetyka, no i sportu, maksymalnie zmuszajacego do
    podniesienia metabolizmu. Restrykcyjna djeta tylko wyniszczy organizm i
    zmniejszy jeszcze poziom - i tak niskiego - spalania.
  • Gość: Eter IP: *.autocom.pl 24.06.07, 13:40
    Aniu - zaraz napize kilka stwierdzeń, ale tak czy inaczej zmień dietetyka, albo chociaz pojdź na konsultacje do innego...A przede wszystkim nie mów temu nowemu co stary wymyślił i zobaczysz.
    Tak, to prawda, teoretycznie potrzebujesz 14h stepu żeby spalić 1kg - i tak by to działało.Dlatego nie chudnie sie 10 kg na raz jak postepujesz 140 h bo si enie da tyle na raz.Ale - pamiętaj że nawet jedząc i śpiąc palisz kalorie. to raz.2 to nie bój się jak uprawiasz sport jeść 1200 - 1500 kalorii.Nie ma z tym problemu.U ciebie "rozrabiają" hormony.Nie przejmuj się.skoro uprawiasz tyle sportu - popatrz sie na siebie, albo najlepiej ktoś kto si ezna - trener z siłowni np.Niech Ci powie czy masz "sadło", czy głównie mięśnie i przez rozbudowane mięśnie wyglądasz "szerzej".Ruch, dużo wody itd.5- 6 posiłków dziennie.Ćwiczenia odchudzają! - widziałaś kidyś grubego maratończyka???
    A oni biegaja najwięcej!!! - najszczuplejsi.
    Jeśli nie masz chorych stawów - nie ograniczaj ruchu.
    Ja biegając schudłem 17 kg - uzbierało sie po poważnej kontuzji, po której mieszkałem w stanach (tamto jedzonko :)).Tobie może buć ciężej, ale nie martw sie.Uda SIĘ!!!!
    Żeby nie było - 7 lat wyczynowego pływania,AWF skończony, pracę pisąłem o treningu siłowym i redukcji tkanki tł. - pasja - siłownia, i odchudzanie znajomych.:D
    P.S.Nie jedz tylko tego co Ci szkodzi (na chorobę)A resztę (oprócz słodyczy i nap.gazowanych - normalnie)
    Będzie dobrze
  • 12.06.07, 03:36
    idz moze do innego lekarza endokrynologa, ktory ustawi ci tarczyce, ja mam tez
    bardzo duza niedoczynnosc, ale poprostu biore tabletki... ktore maja wplyw nie
    tylko na metabolizm, ale rowniez na samopoczucie ... od tego bym zaczela, jak
    rowniez zasiegnela rady innego dietetyka...
  • Gość: miu IP: *.fbx.proxad.net 13.06.07, 11:16
    Najpierw ustaw tarczyce i upewnij sie czy nie masz Hashimoto.

    Poza tym: rada Joggera jest najtrafniejsza: ty potrzebujesz lagodnych cwiczen z
    dobrze ustwionym tetnem. Moze zamiast palic tluszcz palisz wlasne miesnie, wiec
    masz coraz wieksza sklonnosc do tycia? Jesli nie masz pulsomierza, to go kup i
    uzywaj zawsze cwiczac.

    Jedz piec posilkow dziennie i komponuj wszystkie rano lub poprzedniego dnia
    wieczorem, kladac w jednym miejscu wszystkie produkty na caly dzien. Do tego
    waga kuchenna i kalkulator. Wtedy bedziesz dokladnie panowala nad kaloriami.
  • Gość: karcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 20:07
    hm... jest problem gdyz to czy schudniesz ze zależne od tego jaki rodzaj sportu
    czy wysiłku fizycznego uprawiasz. Mówi sie 10 min dziennie i sa efekty. to nie
    prawad! gdzyż w trakcie ćwiczeń szybkościowych i siłowych energie organizm
    czerpie z glikogenu zmagazynowanego w wątrobie bądz mięśniach. zatem aby
    schudnąc potrzebujesz ubytku kalorii to prawda ... jednak w typ przypadku
    zalezy nam na ubytku tłuszczyku- czyli wykorzystaniu kwasó tłuszczowych jako
    żródło energii. Dlatego albu schudnąć twój wysiłek fizyczny ;powinien być długi
    ale nie intensywny. gdyż długi i mniej intensywny wysiłek (spacer) powoduje
    wykorzystanie gilogenu , i dopieor jak wykorzysta sie glikogen nastepuje
    wykorzystanie kw. tłuszcowych w organizmie... wiec wtedy racimy "sadełko". jak
    chcesz schudnac przez ćwiczenia to ćwiczdługo i o małej intensywnosci. NIĘĘĘĘĘ
    ćwicz któtko i intensywnie bo nie "spalisz tłuszczu". pozdrawiam

    aha i jeszcze jedno to czy schudniesz zalezy tylkod tego czy w twoim organizmie
    bedzie ujemny bilasn energetyczny. a niestey niedoczynnosć tarczycy powoduje
    obnizenie podsatowej przemiany materi aż o 30%. powodzenia

    aha moze pora zmienic dietetyka ...
  • Gość: Baśka IP: *.eranet.pl 22.06.07, 12:00
    Gdyby lekarze wiedzieli od czego człowiek chudnie, to wszyscy byliby chudzi.
    Nie mają pojęcia, tak jak w kwestii łysienia, starzenia i innych przypadłości.
    Moim zdaniem najszybciej tyje się, jak zaczyna się liczyć kalorie, przestaje
    się myśleć i łazi po doktorach. Zauważ, że wszyscy grubi LICZĄ KALORIE!!
    pomogło któremuś? Weź odpowiedzialność sama za siebie, nie chodź po
    niedouczonych doktorach, jedz normalnie, nie głodź się, nie jedz słodyczy za
    dużo (trochę możesz, lepsze to niż katowanie się, jak masz ochotę), pomyśl też,
    czy otyłość do czegoś ci się nie przydaje. Tak, tak - może dzięki temu nie
    musisz utrzymywać jakichś kontaktów, na które nie masz ochoty i to jest
    podświadome wygodne alibi, może masz prawo czuć się dzięki temu zmęczona i
    np.nie musisz sprzątać (a tego właśnie nie cierpisz) Namawiam cię, zastanów się
    nad sobą - nic się nie dzieje bez przyczyny. Znajdz PRZYCZYNĘ - wtedy
    schudniesz. Myśl, kobieto! NIKT za ciebie tego nie załatwi. Jak będzie ci
    zależało to NA PEWNO znajdziesz wyjscie z sytuacji.
  • Gość: wiejska baba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 12:21
    szczękami.Patrzec nie moge jak na ulicy gruby tatus z gruba mamusia prowadzą
    przodem dwoje prosiatek i wszyscy ruszaja szczękami...
  • Gość: mutant IP: *.telprojekt.pl 22.06.07, 16:06
    :D
  • 22.06.07, 12:46
    > Gdyby lekarze wiedzieli od czego człowiek chudnie, to wszyscy byliby chudzi.
    Ależ lekarze wiedzą doskonale, nie ich wina, że człowiek lubi frytki, czekoladę
    i piwo bardziej, niż sałatę, grillowaną pierś kurczaka i mleko 0%.

    > Zauważ, że wszyscy grubi LICZĄ KALORIE!!
    > pomogło któremuś?
    W ciągu 3 miesięcy w pasie ubyło mi 17 cm, kiedy zacząłem liczyć kalorie,
    oczywiście w połączeniu z ćwiczeniami...

    --
    małe, grube i wywrotne
  • Gość: marksista IP: *.rz.uni-saarland.de 22.06.07, 12:01
    to niemozliwe. albo masz zla diete, albo jej nie przestrzegasz, albo nie
    cwiczysz. praw fizyki pan nie zmienisz jak to zostalo kiedys w pewnym skeczu
    powiedziane. zapraszam na sportowe forum dyskusyjne - www.sfd.pl - tam w
    dzialach dieta i fitness na pewno udziela ci rzeczowych porad.
  • Gość: aja321 IP: *.agora.pl 22.06.07, 12:11
    A czy badałaś sobie poziom insuliny we krwi?, czy słyszałaś coś o tzw.
    insulinooporności?
  • Gość: ania IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 22.06.07, 13:27
    zmien cwiczenia, kup pulsometr i jedz zbilansowane posilki- koniecznie bialko(
    musisz sie przekonac do bialego miesa indyk, kurczak)
    TARCZYCA zle leczona. Ogolnie chaos w cwiczeniach, diecie itd.
  • Gość: saper IP: *.pata.pl 22.06.07, 12:48
    może masz po prostu bardzo słaby metabolizm oglądałem o tym program jakiś czas
    temu, pokazywali w nim faceta który ważył 120 kilo i był obtłuszczony, pomimo
    tego, że codziennie biegał 30 km i był na diecie, jednak to (obtłuszczenie) nie
    miało większego wpływu na jego zdrowie, był w doskonałej kondycji
  • 22.06.07, 13:00
    Ktoś już pisał o tentnie, bo ma ono wpływ na spalanie. Własciwe tętno do
    spalania to 140-160. Tak mi przynajmiej mówiona na siłowni od zawsze. A co do
    diety - mam swoje wielkie sukcesy w odcudzaniu. Próbowałam, tak jak ty
    drastycznego ograniczenia kalorii (w efekcie efekt jo-jo) a ostatnio south
    beach. Ta dieta oparta jest na indeksie glikemiznym. Jesz tyle, aby nie być
    głodnym, natomiast oczywiście nie wszystko można. Ja schudłam 15 kg, a miałam
    podobne "paramety" jak ty. Dietka jest super no i człowiek nie pada z głodu.
    Tym bardziej, że jesteś aktywna fizycznie, to wogóle wykluczone
    abyś "pojechała" na 800 czy 100 kc. Wogóle to olej kalorie, bo efektem jest
    ciągłe spowalnianie przemiany materi i popadasz w błędne koło. Organizm się
    przyzwyczaja do zmniejszonej ilośći kalorii i tak wkoło macieju. Ważne jest co
    jesz a nie koniecznie w jakiej ilości. Ja się zajadałam warzywami, chudym
    mięsem i nabiałami itd i było ok. Chudłam błyskawicznie. Radzę Ci na chwilę
    odstrawić dietę lekarki (i tak jest nieskuteczna) a spróbuj tej. Znajdziesz
    dużo informacji o tej diecie również na portalu gazety.
    --
    intelektualista to człowiek,
    który patrzy na kiełbasę, a myśli o Picasso.
  • 22.06.07, 13:02
    A, jeszcze! Ja schudłam te 15 kg w ok. 3 miesiące bez ćwiczeń (nie miałam
    czasu), z przerwami w diecie a nawet czasem zaszalałam.

    --
    intelektualista to człowiek,
    który patrzy na kiełbasę, a myśli o Picasso.
  • Gość: ania IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 22.06.07, 13:19
    Pilnuj tetna podczas cwiczen, odpowiedniej ilosci bialka i weglowodanów ( ale
    wywal biale pieczywo)w diecie. Wylecz te tarczyce bo cos nie tak.

    Dietetycy to oszusci ( z wyjatkami oczywiscie)
    najlepie znajdz dobrego trenera co ustawi ci plan cwiczen i diete, bo na
    kazdej silowni czy w fitnes klubie spotyka sie osby ktore cwicza codziennie
    przez pare godzin a nie maja efektów

    Kup sobie koniecznie pulsometr Polar to ci powinno pomoc.
    Pilnuj odpowiedniej ilosci powtorzen i obciazenia nie spalaj miesni tylko
    tluszcz

    1000 kalori to mninimum
    Powodzenia pamietnaj o tetnie podczas cwiczen
  • Gość: aja321 IP: *.agora.pl 22.06.07, 13:03
    A poza tym, jeśli chorujesz na niedoczynność tarczycy i nie możesz schudnąć
    biorąc tyroksynę, to oznacza, ze przyjmujesz za małą dawkę leku. Twoje TSH
    powinno byc w dolnej a nie górnej granicy normy. Bez tego Twój metabolizm jest
    zły i nawet jak będziesz bardzo intensywnie ćwiczyć i głodować waga nie
    spadnie. Zajrzyj na wątek „hashimoto”. pozdrawiam
  • Gość: mccluskey IP: *.echostar.pl 22.06.07, 13:06
    NATYCHMIAST zmień lekarza! 800 kalorii!? nie pozwól jakiemus partaczowi
    rujnować sobie zdrowia! Ja nie mam problemów z wagą, choć jem znacznie więcej a
    ruszam się raczej mało. Polecam artykuł 'dieta panny mlodej' w ostatnim
    Wproscie (nr24) o wpływie insuliny na dietę i ograniczaniu spozycia
    lekkostrawnych węglowodanow
  • Gość: mccluskey IP: *.echostar.pl 22.06.07, 13:12
    Oczywiście każdy wysilek spala kalorie, slyszalem jednak opinie, ze
    restrykcyjna dieta moze znacznie obnizyc metabolizm, niwecząc odchudzające
    rezultaty aktywnosci fizycznej.
  • 22.06.07, 13:14
    moja droga..

    jak widze.. do diety podchodzisz profesjonalnie.. dietetyk itd..
    nie czytalem powyzszych postów, ale sie zastanawiam, czy równie profesjonalnie
    podchodzisz do cwiczen.. czasami nieprawidlowe ich dobranie moze byc szkodliwe:)
    jesli chodzi o spalanie tluszczyku (kalorii).. jesli ja chce spalic zbedne
    kilogramy to pierwsze co robie to ide biegac lub na basen .. osobiscie bardzo
    polecam wlasnie te dwie formy spalania. Nawet nie za bardzo ograniczając sie do
    diety ... w ciagu miesiaca potrafie stracic do 3 kg (ustabilizowane).
    mam 183 cm i 90 kg..
    również moja żona odczówa pozytywne dzialanie tych form spalania 175cm i 76 kg
    obecnie.
    Chociaz widze ze u niej spalanie idzie wolniej nawet jesli rygorystyczniej niz
    ja trzyma diete.
    Wydaje mi sie ze powinnas cwiczyc pod okiem profesjonalisty i wszystko sie uda:)
    aha.. i nie jedz po 19:00:)
    i bez przesady z tą liczba kalorii... wiecej warzyw i owoców (dobrze dobranych)
    + czasami jakies nie za tluste mięso i bedzie oki... oczywiscie zero slodyczy
    (sam nie jadlem ich od 2 miesiecy.. no moze poza malym batonikiem raz na dwa
    tygonie).
    pozdrawiam
  • 22.06.07, 13:28
    przeczytalem juz wszytskie posty i.....
    zmien dietetyka!!!!!!!!!
    i przestan liczyc kalorie w pomidorach!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: ania IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 22.06.07, 13:36
    woda czyni cuda. Ja chodze 4 razy w tygodniu na taki zestaw :
    30 minut steper intewal
    30 minut ustalony plan cwiczen
    potem 45 minut aqua aerobik, potem sauna. JEST SUPER Tluszcz znika powoli a
    ja nie glodze sie i mam mnostwo energii.
    Mam 41 lat chora tarczyce i tez miotalam sie w dietach, cwiczeniach az
    trafilam na dobrego trenera i zaczelam zyc.
    a i mam pulsometr ktory mnie pilnuje
  • Gość: anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 15:07
    jak większość kobiet tez mam problem w nadwagą,nie wiem tylko dlaczego wazny
    jest pulsometr?
  • Gość: śliski IP: *.elsat.net.pl 22.06.07, 13:30
    To zależy od indywidualnych predyspozycji. Tak jak np. z budową masy mięśniowej.
    Jedni potrzebują dużo wysiłku inni mniej. Faktycznie, najnowsze badania naukowe
    dowodzą, że dotychczas przeceniano rolę wysiłku i sportu w spalaniu kalorii.
    Najważniejsza jest odpowiednia dieta, sport ma znaczenia trzeciorzędne
  • 22.06.07, 14:15
    Natomiast ćwiczący jak najbardziej.


    ALE!

    ćwiczenia muszą być inne niż: zmiana kanałów TV za pomocą pilota, regularne podnoszenie do ust garści czipsów, systematyczne dżwiganie dwukilogramowej coca-coli w celu przelania zawartości do żołądka.
  • Gość: ev IP: *.unicity.pl 22.06.07, 14:53
    A może napisz co zwykle zjadasz w ciągu dnia stosując dietę 800 lub 1000Kcal.
    Może właśnie dieta blokuje spalanie tłuszczu.
  • Gość: mads IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 16:12
    uważam, że spalają i to bardzo skutecznie. mam problem z wagą, ale spowodowany
    nie złą dietą a chorobą i problemem z hormonami. w moim przypadku dieta
    prowadziła zawsze do anemii pomimo iż waże ponad 80kg. dopiero kiedy jakiś
    miesiąc temu zaczęłam ćwiczyć schudłam 7kg właśnie przez miesiąc. przy okazji
    naturalnie stosuję diete która polega na nie jedzeniu tłuszczów pochodzenia
    zwierzęcego ani dużej ilości węglowodanów (jadam zwykle nie wiecej niż 2
    posiłki dziennie). Jednak podobna dieta stosowana bez ćwiczeń w moim przypadku
    nie przynosiła żadnych skutków, a moja waga skakała aż lądowała na wartosci
    wyższej niż początkowa. Myśle jednak, ze organizm ludzki jest tak
    skomplikowany, że nie da się jednoznacznie stwierdzić co jest dla wszystkich
    dobre i co wszystkim mogło by przyniesc jakieś korzysci. Cwiczenia jednak,
    nawet jeśli ktoś kiedyś stwierdziłby, że kalorii nie spalają, działają jak
    naturalny prozak, więc czemu go sobie odbierać :) pozdrawiam- M.
  • Gość: eris IP: *.toya.net.pl 22.06.07, 18:17
    jezeli moge cos podpowiedziec to wez sie za tarczyce. nie jestem lekarzem ale
    mialam podobne problemy jestem 5lat po operacji tarczycy czuje sie swietnie a
    mam 60lat. noi ta kretynska ze tak powiem dieta 800kcal. to okrutne dla
    organizmu. wszystko odlada w tluszczyk na zapas. jedz min. 1000kcal. do 1200
    kcal czesto to zn. co 2-3 godz. wtedy organizm sie przestawi bo bedzie wiedzial
    ze znow dostanie swoja porcje i nie bedzie chmikowal w bioderkach. gimnastyka
    jak najbardziej. oczywiscie musisz zapomniec o tluszczach zwierzecych,
    tortach i fast.foodach.duzo warzyw teraz jest na to pora wspaniala owocow
    tyle oile bo tez potrafia dolozyc kalorii.np. banany czy winogrona.zycze
    zdrowia.
  • 22.06.07, 20:05
    Niech nikt nie będzie głupi(wśród lekarzy to niestety często spotykane) i nie
    opowiada takich bredni, że wysiłek fizyczny nie odchudza, bo umrę ze śmiechu!
    Piszesz jednak, że masz chorą tarczycę :( Twoja nadwaga to jej wina, wina
    naszych nieprawidłowo działających hormonów. Możesz faktycznie ćwiczyć i nic :(
    Hormony naprawdę potrafią poprzewracać nasze życie do góry nogami. Tak już moja
    wiedza nie sięga i trzeba zgłosić sie jednak do lekarzy :/ Piszesz ,że dostajesz
    leki,na pewno zostałaś dobrze przebadana? Dam Ci rade, a raczej kontakt-świetna
    ginekolog,a przy okazji świetny endokrynolog: prof. Violetta Skrzypulec z
    Mikołowa-możesz ze spokojem oddać sie w jej ręce. Poszukaj kontaktu w necie.Warto.
  • wenussa napisała:

    > Piszesz jednak, że masz chorą tarczycę :( Twoja nadwaga to jej wina, wina
    > naszych nieprawidłowo działających hormonów. Możesz faktycznie ćwiczyć i nic :(

    No nareszcie ktoś napisał z sensem. Wenussa ma w 100% rację.

    Bo jak widzę komentarze co niektórych "znawców" to się łapię za głowę.

    "Nic dziwnego że jak tyle jesz to biedny organizm stara
    sie wszystko odłożyć w postaci tłuszczu - bo skoro sie głodzisz to musi mieć
    coś odłożone na zapas, no nie?"

    Ja pierd.lę skąd ludzie biorą takie pomysły O_o
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 22.06.07, 22:14
    Gdyby twoja teoria byla prawdziwa, to powinnas dostac nagrode Nobla, za
    odkrycie...perpetum mobile. Kazda praca (w tym praca miesni) wymaga nakladu
    energi. Nie wierze tez, ze przy takiej djecie i cwiczeniach nie chudniesz.
    Rozumiem zaburzenia metabolizmu, ale juz samo utrzymanie przy zyciu organizmu
    wymaga energi a ty podobno cwiczysz.
    1. Wzrost wagi moze wynikac z zatrzymania wody w organizmie, nie tluszczu.
    2. Tkanka miesniowa wazy wiecej niz tluszcz.
    3. Przyjzyj sie swojej starej diecie: czy nie byla czym uzupelniana tak, ze to
    wcale nie bylo to 1200 kc, tylko dochodzily do tego jakies wspomagacze jak
    wlasnie napoj izotoniczny, odzywki, cos poza posilkami?
    4. majac problemy z tarczyca to ty chyba powinnas regularnie jesc?
    5. Nie rezygnuj z cwiczen
    6. Zmien dietetyka.
  • Gość: titta IP: *.botany.gu.se 22.06.07, 22:35
    Wyglada na to -jesli piszesz prawde, ze twoj organizm jest nie zdolny, do
    korzystania z (spalania) odlozonej tkanki tluszczowej.
  • 22.06.07, 23:32
    nie widzę różnicy w wadze a kontroluję codziennie czy przeleżę cały dzień w
    łóżku czy jestem w 8 godzin w pracy a później 40 km na rowerze, nawet powiem
    więcej jak przeleżę z pilotem w ręku to potrafię pół kilograma schudnąć tak
    więc z tym spalaniem kalorii przy wysiłku fizycznym sprawa jest dyskusyjna
    mocno tym bardziej że potem bardzo chce się żryć
    --
    Każdy tylko nie Kaczyński.
  • 23.06.07, 22:38
    macarthur napisał:

    > nie widzę różnicy w wadze a kontroluję codziennie czy przeleżę cały dzień w
    > łóżku czy jestem w 8 godzin w pracy a później 40 km na rowerze, nawet powiem
    > więcej jak przeleżę z pilotem w ręku to potrafię pół kilograma schudnąć

    No jeżeli oczekujesz spadku wagi tego samego dnia, w którym jeździłas 40km na
    rowerze, to nie dziwię się, że wyciągasz takie wnioski.
  • 22.06.07, 23:47
    Ja sączę piwko, przegryzając frytkami. I mam to w dupie, nie żyję za karę przecież.
    Wymuskany szczurek pod krawatem chodzący do fitnes klubu (modnego koniecznie) ?
    Nie, dziękuję - otworzę kolejne piwesio

    Twoje zdrowie, za dobre samopoczucie Aniu
  • Gość: autor IP: *.laczpol.net.pl 23.06.07, 07:22
  • Gość: . IP: *.tktelekom.pl 23.06.07, 10:42
    a jak jest źle i ciała za dużo, to najlepiej posłuchać lekarza. jak zaleci
    ćwiczenia, to ćwiczyć.

    ale nie katować się bez sensu, jak masz zły metabolizm to go nie przeskoczysz
  • Gość: dd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:57
    I dlatego wyglądasz jak wyglądasz, dodaj jeszcze że każdy lepiej zbudowany facet
    od ciebie to po prostu mięśniak bez mózgu.

    Jak to dobrze się dowartościować!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.