Dodaj do ulubionych

Active w Szczecinie - chodzicie tam?

26.07.07, 00:19
Czy ktos chodzi do Active w Szczecinie na Kilińskiego? Jaką macie opinię o
siłowni i fitnesie?
--
;)
Edytor zaawansowany
  • vickydt 26.07.07, 13:31
    chodzimy! Znamy kilka klubów w Szczecinie i ten jest bez porównania najlepszy!
    (żeby tak za takie słowa karnet dostać promocyjnie, ech). Prowadzący BARDZO
    DOKŁADNIE pokazują ćwiczenia i korygują najmniejszy błąd ćwiczących, czego nie
    uswiadczyłam w Radissonie, na Mazowieckiej ani na Monte Cassino. Podkreciłabym
    tylko klimatyzację, ale tez ja mam problemy z serduchem i mi wszędzie duszno. A
    zajęcia Latino z panem instruktorem - aaach! Super zabawa, wysiłek i padanie ze
    smiechu!
  • adusia74 26.07.07, 23:54
    Mozesz napisać, czym różni się TBC od HiLo? O ile jest trudniejszy? I jaki jest
    Step Basic w porównaniu ze zwykłym stepem i z Shape?
    Czy sprzęt na siłowni w Kupcu jest taki sam jak na Kilińskiego?
    Dzięki
    --
    ;)
  • vickydt 27.07.07, 09:14
    adusia74 napisała:

    > Mozesz napisać, czym różni się TBC od HiLo? O ile jest trudniejszy?

    TBC ma zróżnicowane tempo: po bardzo dynamicznych cwiczeniach nastepuje minuta-
    dwie zwolnienia i ćwiczen statycznych. Dla mnie jest trudniejsze od hi-lo, ale
    chyba tylko ze wzgledu na wytrzymałość, której nie mam ze wzgl. na kłopot z
    sercem. Hi-lo to zajecia taneczne i nie kazdy dobrze sie czuje przy ruchach
    funky - to tak odnosnie możliwych wad, zalet oba zajęcia maja mnóstwo, przede
    wszystkim dobra zabawa i zróżnicowanie. Proponuję pójść na oba - nie musisz
    cwiczyć cały czas, przecież możesz stanąć sobie gdzieś z tyłu i jak nie możesz -
    ćwiczyć "na pół gwizdka"

    I jaki jest
    >
    > Step Basic w porównaniu ze zwykłym stepem i z Shape?

    Step basic uczy Cie kroków, jest też dobry "na stałe", jeśli nie masz poczucia
    rytmu i nie zapamietasz sekwencji kilkunastu kroków. moim zdaniem nie ma co iść
    na Step bez choćby jednej godziny Step Basic.

    Shape to taki dawny aerobic, tylko na stepie - bardzo "daje w kosc" :)
    przeczytaj tu: www.active-fitness.pl/szczecin.php?cat=rodzaje_zajec
    opisy są dokadne :)


    > Czy sprzęt na siłowni w Kupcu jest taki sam jak na Kilińskiego?
    > Dzięki

    na silownie nie chodze
    ania
  • Gość: ja IP: *.szczecin.mm.pl 25.06.11, 00:37
    Chdziłam na fitness i siłownie i zrezygnowałam atmosfera panująca w tym klubie , zarozumiałe szefostwo i instruktorzy z łapanki to nie dla mnie zastanówcie się czy chcecie do takiego klubu uczęszczać i ćwiczyc z amatroami;)
  • Gość: Fitnesiak IP: 212.69.66.* 27.07.07, 13:47
    Byłem tam raz....
    Nieciekawie....
    Zepsułem rowerek...mata się rozdarła....zapchałem sedes po ćwiczeniach....
    At your own risk :)

  • adusia74 27.07.07, 16:11
    Kupiłam sobie karnet i chodzę od miesiadusia74gazeta.pl
    --
    ;)
  • vickydt 01.08.07, 09:44
    zepsułem/zapchałem. To chyba z Tobą coś nie w porządku, a nie z klubem?
  • adusia74 27.07.07, 16:14
    Sorry, coś mi się dziwnie wpisuje, jak chcę napisać a z
    kreseczkadusia74gazeta.pl
    --
    ;)
  • Gość: szczera IP: *.chello.pl 29.03.08, 22:26
    wiem tyle ze instruktorzy po 3 tygodniach szkolenia prowadza zajecia
    do ktorych nie sa przygotowani. rowery oraz joge prowadza osoby bez
    jakiegokolwiek przygotowania uwazam ze to porazka jestem
    niezadowolona, jak nie wierzycie to spytajcie jakie maja podstawy do
    prowadzenia zajec...powiem tak zadnych!
  • edyta95 29.03.08, 23:30
    chyba Ci się kluby pomyliły, w Ativie to niemożliwe
  • Gość: pracownik IP: *.static.espol.com.pl 30.06.09, 13:46
    Ależ oczywiście, że możliwe, pracowałam tam jako instruktor nie mając żadnych
    kwalifikacji, jedynie po niecałym miesiącu przeszkolenia (z którego nie dostałam
    żadnego papieru)
    Bez jakichkolwiek uprawnień jest tam 80% instruktorów
  • Gość: kadra active IP: *.static.espol.com.pl 10.09.09, 21:09
    89% wzwyż. ale najbardziej imponująca to jest rotacja pracowników: w jednym
    miesiącu 20 osób pracuje, w następnym już ich nie ma (ciekawe dlaczego;)) i
    przychodzą nowi, naiwni. na początku mają zapał, bo to niby fajna praca, tylko
    pozniej nieodparty UROK tego miejsca skutecznie ten zapał zwalcza.
    to gnoje.
  • Gość: ewelina IP: *.multimo.gtsenergis.pl 18.04.08, 22:19
    a w ogole to kim Ty jesteś? jakaś była instruktorka, która nie dała
    rady? wklejasz ten sam tekst na kilku forach
    jakby było tak jak napisałaś to frekwencja w klubie nie rosłaby w
    takim tempie.

    joga jest jak najbardziej w porządku, tyle że nie dla zaawansowanych
    a dla początkujących i jakoś wszystkim służy.
  • Gość: ania IP: *.static.espol.com.pl 05.07.09, 16:40
    rzeczwiście- na wykwalifikowanych nie wyglądają. chodziłam do wielu fitnessów w
    Polsce i Active nie zrobił na mnie wrażenia. Jasne, że są gorsze miejsca, ale to
    nie jest dobry klub. to, co jest jego najgorszą wadą, to -paradoksalknie- nie
    przygotowanie merytoryczne(nie jest tu najgorsze) ale stosunek do klientów i
    pracowników, brak kultury i ogólna nieuprzejmość. nastawienie n łatwy zysk
    czyimś kosztem
  • Gość: szczera IP: *.chello.pl 30.03.08, 20:03
    nie pomylily mi sie! mozliwe mozliwe. active studenci prowadza joge
    po 3 tygodniach treningu, nie mowiac o rowerach dla poczatkujacych.
    wystarczy sie przyjrzec!
  • edyta95 30.03.08, 20:21
    najprościej poprosić w klubie o pokazanie pisemnych kwalifikacji,
    wtedy zero wątpliwości
  • Gość: Małgosia IP: *.globalconnect.pl 30.01.09, 00:01
    masz rację czajka robi wałki jak cholera ,a na marginesie ciekawe czemu zawsze
    taka opatulona jest??hehehehhe tyle ćwiczy i jeszcze jej daleko do doskonałej
    figury:-) zreszta te super instruktorki dają różną ilość cwiczen na
    nogi...policzcie same...a na joge dają ćwiczenie które jest zabronione już od
    kilku lat.... ale w końcu naiwne babki chodźcie tam co wam zostało jak tak ślepo
    wierzycie w ten profesjonalizm...:
  • vickydt 31.01.09, 01:04
    fakt, joga nie przypomina jogi, ale o tym dowiedzialam sie dopiero gdy poszlam
    do klubu, gdzie tylko jogą się zajmują.

    --
    Jeżeli mijasz się z prawdą, to jej się przynajmniej ukłoń!
  • Gość: Ania IP: *.chello.pl 31.08.10, 18:16
    [b]Małgosia zgadzam się w 100% tam pracują ludzie bez kwalifikacji, jedynie
    po żmudnych lekcjach ala przeszkolenie u grubo ubranej zatłuszczonej
    czajki:-)!!!ten kto nie wierzy niech się zapisze na kurs jako instruktor w
    ramach pracy w klubie, to sam zobaczy po jak krótkim czasie będzie prowadzić
    zajęcia popularne ABF ze strechingiem w 4 minuty. W sumie lekcja trwa 50 min,
    żenada, nuda i wyzysk!!!!!!!!!
  • Gość: szczera IP: *.chello.pl 09.04.08, 19:09
    dokladnie! zgadzam sie! tylko uwazajcie na reakcje bo rozne bywaja,
    jak szybko biegacie to nic wam nie grozi buhahaha
  • Gość: ja IP: *.globalconnect.pl 22.06.08, 22:07
    ja wogole nie rozumiem problemu, jesli uwazacie ze ktorys z instruktorow
    studentow nie jest wystarczajacy dobry jak na wasze potzreby to nie chodxcie do
    niego, ja uwazam ze zajecia prowadza na[rawde niexle, chodzilam do
    profesjonalistow i do studentow i msuze powiedziec ze ejstem milo zaskoczona jak
    niexle sa rpzygotowani, naparwde sie staraja i na wlasne oczy widze jak z zajec
    na zajecia sa coraz lepsi, niektorym po prostu tylko brak doswiadczenia
    najwyraxniej. ale mysle ze warto dac im szanse.
  • Gość: inka IP: 89.100.166.* 11.01.09, 01:56
    hmm powiem tak

    Club jest pierwsza klasa, niepowtarzalna atmosfera, choreografia,
    instruktorzy...

    jesli jednak komukolwiek bedzie sie podobalo "za bardzo" i zostanie
    zaproszony przez Anie do dolaczenia do zespolu instruktorow...
    uwazajcie. Zeby na klodke, Osoby jak Kamil czy Agata potrafia
    doprowadzic swoim slodkim usmiechem i jadowitym jadem, ze bardzo
    szybko stamtad wylecicie. Bez winy. Bedziecie po prostu zbyt duza
    konkurencja.

    A "smiertelnikom" zycze chwil przyjemnego zapomnienia ... :)
  • Gość: ja IP: 94.254.182.* 22.05.09, 15:19
    widac to zaklamanie ich ewlasnie......
  • Gość: nolte IP: *.static.espol.com.pl 30.06.09, 11:44
    Pracowałam w activie pół roku i poznałam go "od kuchni" aż za dobrze. Praca ta
    opiera się głównie na wyzysku "pracownika" zarówno fizycznym, finansowym, jak i
    braku poszanowania dla jego czasu. Dostajesz "umowę-zlecenie"(mimo że pracujesz
    w określonych godzinach i miejscach), nie masz żadnych praw pracownika, praca
    nie liczy się do emerytury, a w razie kontuzji, które w tej pracy są częste-nie
    dostajesz żadnych odszkodowań. Zarobki:10 zł/h. czasem prowadzisz zajęcia z
    grupą nawet ok.30 osób, nie masz mikrofonu(chyba, że sama sobie kupisz), więc po
    miesiącu tracisz głos.oprócz ustalonego grafiku Twoich godzin pracy, będziesz
    szantażem zmuszana do brania zastępstw, nadgodzin i dodatkowych szkoleń. przed
    podjęciem pracy podpisujesz "lojalkę", która zakazuje Ci przerywać szkolenie u
    nich, a także zakazuje pracy w innym fitnessie przez okres ok 4 lat. kopii tej
    "lojalki" nie dostajesz do rąk własnych. dokument ten jest z gruntu nieprawny,
    więc Active nie może dochodzić od Ciebie żadnych roszczeń finansowych, ale kiedy
    zrezygnujesz, będą oczekiwali od Ciebie łapówki, próbując Cię zastraszyć. Tak
    wygląda praca w Activie, który chlubi się "profesjonalizmem", o którym ludzie
    prowadzący tę firmę nie mają bladego pojęcia. Zero poszanowania- nie tylko dla
    pracownika, ale także dla klienta.
  • Gość: nolte IP: *.static.espol.com.pl 30.06.09, 11:54
    generalnie co do active studentów to nie ma sie o co do nich czepiać; to nie ich
    wina,że zatrudnia ich tak nieodpowiedzialna firma. active studnci to osoby,
    które nie posiadają ŻADNYCH uprawnień do prowadzenia zajęć fitness. nie mają też
    wystarczającej wiedzy do prowadzenia takich zajęć. większość z nich, jeśli coś
    stanie się na sali, nie będzie potrafiła w zaden sposób zareagować. ale i tak
    studenci często prowadzą zajęcia duuużo lepiej niż tzw. active elita. czajkowska
    wychodzi na scenę, zapala światła i bryka sobie a muzom, daje show, nie patrząc
    na klientów , którzy w tym czasie wykonują karkołomne próby zbyt trudnych często
    dla nich ćwiczeń, których czajkowska im nie wyjaśni, bo jest zbytnio zajęta
    sobą. Active to państwo w państwie, większośc rzeczy, które dzieją się w tym
    klubie są bezprawne, ale za to mają dobrą reklamę i są zasłaniane sloganami o
    niezmiernym profesjonalizmie tej grupki osób o zbyt wygórowanych ambicjach i
    mniemaniu o sobie.
  • Gość: asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.09, 13:36
    Zajęcia są super wesoła atmosfera profesjonalni instruktorzy, którzy
    w nienahalny i przyjazny sposób potrafią wydobyć jak najwięcej z
    ćwiczących. Jak dla mnie rewelacja, polecam wszystkim, którym nie
    przeszkadza duża ilość osób na zajęciach :)
  • rewers10 30.03.09, 14:55
    Gość portalu: asia napisał(a):

    > Zajęcia są super wesoła atmosfera profesjonalni instruktorzy, którzy
    > w nienahalny i przyjazny sposób potrafią wydobyć jak najwięcej z
    > ćwiczących. Jak dla mnie rewelacja, polecam wszystkim, którym nie
    > przeszkadza duża ilość osób na zajęciach

    żenująca reklama
    --
    - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
    demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
    - Bezapelacyjnie. Do samego końca... Mojego lub jej.
  • Gość: Fortnight IP: *.mobile.playmobile.pl 09.07.09, 19:22
    ja na siłownię nie chodzę, ale fitness w active to totalne
    dno.chodziłam tam 4 miesiące i przeniosłam się do Open Mind - bez
    porównania. w active poziom poniżej krytyki:chamstwo,arogancja,brak
    doświadczenia,brak poszanowania dla klienta i jego czasu.w Open Mind
    pełen profesjonalizm; polecam także RKF, jeśli ktoś lubi bardziej
    kameralne kluby, a także nowy fitness team 24 - bardzo tani, poziom do
    zaakceptowania.ale active-poniżej krytyki.fitness to moje życie od 7
    lat i dotąd nie spotkałam się z taką bandą ignorantów.odradzam
  • Gość: ola IP: 81.190.83.* 12.09.09, 18:46
    No wlasnie,cos z tą rotacją jest nie tak; zwłaszcza ostatnio - gdzie podzialy się obie Anie? Ja generalnie lubię Activa ale instruktorzy-studenci to czasem naprawdę porazka.
  • Gość: eve IP: *.chello.pl 13.09.09, 22:36
    cos zle mowicie z tymi uprawnieniami. ja slyszalam ze wszyscy od
    junior instruktora maja uprawnienia
  • Gość: aa IP: *.chello.pl 23.09.09, 23:39
    To źle słyszalaś...
  • Gość: aaa IP: *.chello.pl 25.09.09, 15:48
    udowodnij
  • Gość: aaaa IP: 81.190.83.* 15.10.09, 23:23
    nazwiskami nie bede rzucac... ale kilka moich kolezanek tam pracowalo.. i zadna
    nie miala uprawnien..
  • Gość: Kochający IP: *.chello.pl 22.10.09, 00:27
    Skąd Wy możecie wiedzieć czy oni są profesjonalistami? Znacie się aż
    tak na fitnessie? ONI ŚWIETNIE MANIPULUJĄ LUDŹMI! DIABEŁ TKWI W
    SZCZEGÓŁACH – nie wiecie o tym? Jeśli przyjdzie Klient, który nie ma
    bladego pojęcia o fitnessie a Pani/Pan Instruktor mówi takie
    szczegóły jak "stawiaj krok od pięty, podnoś nogę do konta prostego,
    bo wtedy jest lepsze napiecie dwugłowego" to taka Babeczka myśli że
    Instruktor to niewiadomo jak profesjonalny jest bo skoro zwraca
    uwagę na takie szczegóły to znaczy że ma niesamowicie szczegółową
    wiedzę na ten temat… TO JEST MANIPULACJA! Pracowałem jako Instruktor
    i wiem, że uczyli nas śpiewania tych regułek... i nikt nas nie
    wtajemniczył w to po co to wszystko i dlaczego... Śpiewamy na sali
    bo nam tak każą...
  • Gość: odp IP: *.chello.pl 23.10.09, 23:40
    do Kochający: skoro mówisz, że uczyłeś się regułek na pamięć to świadczy tylko o
    Tobie, że mało świadomym i mało dociekliwym byłeś instruktorem.
    Poza tym jakie Wy, którzy fitness oglądacie w większości przypadków z
    perspektywy Klienta, macie pojęcie co to praca instruktora, jak wyglądają
    szkolenia, jakie są etapy edukacji??
    Po drugie co Wy wiecie o osobach prowadzących zajęcia, o ich determinacji i
    sposobu w jaki traktują swoją pracę? Nie da się postawić instruktorów na jednej
    półce - z całym szacunkiem do każdego z nich - są osoby, które żyją fitnessem
    dzień i noc, każde szkolenie, każde zajęcia, konwencje, wydarzenia fitness to to
    czym oddychają i żyć bez tego nie mogą, ale są też osoby, które pracę w fitness
    klubie traktują tak samo jak pracę kelnera, sprzedawcy itp. I zarówno jedni jak
    i drudzy mają prawo do dokonywania wyborów. Jedni osiągną w tej branży sukces a
    drudzy po roku, po dwóch, po ukończeniu studiów po prostu zmienią pracę. I jedni
    i drudzy są w stanie wyszkolić się na osoby, które mogą poprowadzić zajęcia.

    Mówienie tu o manipulacji jest w ogóle nie na miejscu. Bycie instruktorem to nie
    jest fakt, jest to pewien proces. Zaczyna się od treningu na sali, na
    szlifowaniu własnej techniki i postawy aby później móc dawać przykład swoim
    Podopiecznym - Klientom. Dalej szkolenie, czyli jak nauczyć Klienta kroków,
    ćwiczeń, jak przeprowadzić lekcję by były zachowane wszystkie priorytety
    treningowe. Później początkujący instruktor a w zasadzie w dalszym ciągu uczeń
    zaczyna prowadzić zajęcia z Klientami - być może nie powinno się wpuszczać
    niedouczonego jeszcze Ucznia do Klientów, dając Mu pod opiekę Ich zdrowie, ale z
    drugiej strony - kiedy szybciej nabierze wprawy? Kiedy będzie trenować na innych
    Instruktorach, którzy doskonale wiedzą jak wykonać ćwiczenie czy na Kliencie,
    który ma problem np. z postawieniem kroku od pięty czy z innym krokiem,
    ćwiczeniem? No kiedy? To jak z prawem jazdy - najszybciej się nauczysz jak
    zaczniesz jeździć sam. Taka prawda.
    I cały proces trwa i trwa i dopiero po kilku latach możemy tu mówić, że Ktoś
    jest Instruktorem, ale to nadal jest proces, bo uczyć się można wiecznie i dobry
    Instruktor a nawet i pretendent na dobrego Instruktora doskonale to rozumie.
    Na początku rzeczywiście mówi się pewne hasła bardziej z pamięci niż ze
    zrozumieniem, ale wiedzy nie dostaje się w tabletkach - trzeba swojej pracy
    trochę w to włożyć. Szkoleniowcy mogą opowiadać co, dlaczego, tłumaczyć
    fizjologie, ale na wszystko przychodzi pora. W szkole najpierw uczymy się
    dodawania i odejmowania a dopiero później wchodzą całki itp. Tu jest tak samo -
    nie wszystko na raz. Im Instruktor ma większe doświadczenie, więcej
    przepracowanych godzin, odbytych szkoleń tym większą wiedzę i świadomość tego co
    robi posiada.

    I ACTIVE jest idealnym miejscem na realizowanie właśnie takiego procesu.
    Szkolenia są non stop, każde dostosowane do Instruktorów, którzy się na nim
    znajdują - do Ich poziomu a także predyspozycji.
    Nikt nie jest nigdy skreślony, każdy dostaje szansę.
    Cały system jest głęboko przemyślany - jako uczeń mam poczucie bezpieczeństwa,
    bo wiem jaką drogę przebyłam, na jakim etapie jestem i co może mnie czekać w
    przyszłości. Podejście Agnieszki Czajkowskiej - twórcy tego wszystkiego - jest
    niesamowite, jest naprawdę świetnym nauczycielem i przełożonym. I pewnie za
    chwilę ktoś napisze, że kazano mi to napisać, ale to już nie moja sprawa.
  • Gość: Gość IP: *.jgora.dialog.net.pl 24.02.10, 14:54
    Wzruszający wywód; aż łza się w oku kręci; co za rzetelność w opisie. Nikt ci
    nie kazał tego napisać, jako członkini kadry active nie masz innego wyjścia. Ale
    słabo u ciebie z retoryką; te slogany możesz już schować do kieszeni.
    Zatrudnijcie sobie specjalistę od PR, który może nauczy was wreszcie,że
    wizerunek firmy to nie tylko dobrze zaprojektowana fasada.
  • Gość: MD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 11:44
    A jeśli przyjdzie klient i ma pojęcie o fitnessie? To co piszesz tylko źle
    świadczy o Tobie. Skoro nie wiesz po co i dlaczego mówiłeś te wszystkie rzeczy
    to byłeś kiepskim nauczycielem. Radzę też sprawdzić w słowniku jak się pisze
    "kąt prosty".
    Jeśli komuś się coś nie podoba w Klubie to niech tam nie przychodzi i nie
    wypisuje bzdur na forach.
    A na pytanie: "Active w Szczecinie - chodzicie tam?" - TAK, chodzę!!! To mój
    ulubiony Klub a jeśli ktoś nie jest zadowolony niech po prostu poszuka sobie
    czegoś innego.
  • Gość: fitnesska IP: 188.33.46.* 23.11.09, 23:24
    Chodziałam do Activa, oprócz hamstwa braku kultury i braku
    profesionalizmu niczego tam nie ma. Chodze teraz do nowego Klub
    Fitness Team 24 na treningi personalne, mają bardzo fajną miłą
    obsług, doskonale przygotowanych trenerów po IKFie.Co najważniejsze
    jest bardzo tani najdroższy karnet kosztuje do 99 zł. Co jest dla
    mnie ważne jest duży wybór urządzeń Cardio. Czasmi jak chce się
    zabawić chodze na zajęcia do RKF są bardzo fajnie prowadzone. ACTIVE
    totalne dno i beznadzieja.
  • Gość: MD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 22:03
    1) Hamstwo? W Active? Nigdy w życiu! Może masz jakieś przykłady?
    2) Brak kultury? Na jakiej podstawie używasz takich mocnych słów?
    3) Brak profesjonalizmu? W którym miejscu? Może jakieś konkrety?

    Właśnie takie wypowiedzi są przejawem braku kultury i hamstwa.
    A co w tych innych klubach jest takiego fajnego? "Fajna obsługa", "zajęcia
    bardzo fajnie prowadzone" - na czym polega ta "fajność"?
    Jak bardzo łatwo jest krytykować innych, rzucać ogólnikami. Zazdrość?
    Najłatwiej jest oczerniać, nie mówiąc tego prosto w twarz. Za mało odwagi?
    Najłatwiej pisać obraźliwe teksty anonimowo. Ale w sieci anonimowość nie
    istnieje. Pamiętaj.
  • Gość: Ania IP: *.static.espol.com.pl 26.12.09, 17:00
    "Chamstwo" piszemy przez "ch". Zwracam na to uwagę nie ze złośliwości, ale z
    uwagi na to, ze w przypadku Active rzeczywiscie mamy do czynienia z chamstwem. Z
    tego, co przeczytałam to sporo osób podało jego konkretne przykłady; czasem
    warto najpierw się wczytać i zorientować, zanim zacznie się takie wywody z
    przekonaniem o własnej racji. Forumowicze piszący o Active w superlatywach to w
    przytłaczającej większości jego pracownicy-założyciele. Zresztą nie rozumiem
    całej burzy wokół tematu, skoro ten fitness cieszy się niezmiennie kiepską
    opinią od paru ładnych lat.
  • Gość: MD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.10, 21:47
    OK, przez "ch", to nie ulega wątpliwości:)
    Niestety zmarnowałam swój czas i czytałam te bzdety i nikt nie napisał konkretów
    odnośnie chamstwa w stronę klientów:) Bo tego w Active nie ma. Wypowiadają się
    tylko byli pracownicy, którzy widocznie do tej pracy się nie nadawali i teraz
    opowiadają jak tam jest źle, że nie płacą (to po co podpisujecie umowę jak Wam
    ona nie pasuje???) itp. (nie byłam i nie jestem pracownikiem Acive'a, więc na
    ten temat się nie wypowiadam). Z kolei pozostali piszą ogólnie, że niefajnie, że
    chamstwo, że blabla. A gdzie konkrety? Nie ma.
    Zresztą... również nie rozumiem tej całej afery skoro do Klubu wciąż "walą"
    tłumy:) Gdyby miał kiepską opinię to by świecił pustkami. A zwłaszcza gdyby tak
    było "od paru ładnych lat".
  • syntia_kg 23.01.14, 21:53
    A na ile byś oceniła (w skali od 1 do 5) czystość i profesjonalizm kadry w Fitness Team 24 i RKF? Potrzebuję do pracy magisterskiej :)
  • Gość: Madzia IP: 81.190.83.* 26.12.09, 00:31
    ODRADZAM Fatalna obsługa i atmosfera, a to wszystko za wcale nie
    jakąś przystępną cenę. Jak nie chcecie stracić kasy i nerwów to
    omijajcie ten fitness szerokim łukiem i szukajcie takich, gdzie się
    dba o klientów, oraz uwzględnia ich potrzeby.
  • Gość: :) IP: 81.219.96.* 26.12.09, 20:08
    Tak rzeczywiście tam jest takie chamstwo i wszystko be i pewnie dlatego TYLU
    Klientów tam chodzi :)
    Ciekawe dlaczego skoro tak tam źle powstają nowe filie, na niektóre zajęcia
    trzeba się zapisywać na kilka dni przed, bo później niestety nie ma miejsc.
    Co więcej jeśli Wam ceny przeszkadzają to sobie załatwcie kartę multisportu czy
    jakoś tam. Będziecie mogli chodzić wtedy gdzie Wam się podoba za grosze a nie
    jęczeć na Active i powtarzać jak małpki jaki to on be, bo przeczytaliście wyżej
    posty innych.
  • Gość: MacDonald IP: *.jgora.dialog.net.pl 28.12.09, 08:06
    Do mcdonalda też przychodzi mnóstwo ludzi jeść, choć powszechnie wiadomo, że
    jedzenie tam jest niezdrowe, drogie, nawet nie należy do najsmaczniejszych, że o
    powszechnym ogólnopolskim problemie z czystością toalet w takich miejscach nie
    wspomnę...
    Najprościej pójść do Active parę razy, potem parę razy do innego klubu, i
    jeszcze innego... i wtedy wszystko jest na wierzchu i nikt nie będzie miał
    wątpliwości.
    Active dla fitnessu jest tym, czym mcdonalds dla restauracji. To taki fitnessowy
    "fast-food". I też jest niezdrowy ;]
  • Gość: Ania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.09, 10:05
    Nie zgadzam się - to, co piszę, wynika z moich złych doświadczeń. Sposób, w jaki
    mnie tam potraktowano na długo zapadł mi w pamięć i do dziś jestem wściekła. Ale
    nie wykluczam, ze Active może się podobać - ja z początku byłam nim
    zachwycona...Ma swoje dobre strony, ale można się na nim bardzo zaiweść.
  • Gość: :) IP: *.chello.pl 30.12.09, 01:44
    No jeśli masz złe doświadczenia to się nie dziwię, że tak mówisz. Tak czy
    inaczej można dać zawsze drugą szansę. Czasami złe potraktowanie przez jedną
    osobę nie znaczy, że wszystko jest złe.
    A co do wcześniejszego wpisu :) chodziłam do active, potem chciałam poznać nowe
    - byłam w formie, universum, radissonie i antidotum - kilka razy w każdym
    (karnet) - fajnie, ale wróciłam do active i znam sporo ludzi, którzy tak zrobili
    (nie wszyscy, żeby nie było).
    Wcale nie jest źle
  • Gość: klient 01 IP: *.dynamic.chello.pl 12.01.14, 11:07
    dokładnie tak, jak ktoś chce to sie może dobrze orientiować kto, kiedy i o ktorej ma zajecia. uwazam ze jest tak duzo instruktorow ze kazdy cos dla siebie znajdzie, nikt nikomu nie karze chodzić konkretnie do jednego. sa zarówno instruktorzy pracujacy tam wiele lat ale sa i nowi ktorzy dopiero sie ucza, a mimo wszytsko zajecia z nimi sa równiez przyjemne i ciekawe.
  • Gość: znawca IP: *.atnet.vx.pl 02.01.10, 23:35
    powiem jedno ten wasz Activ przy pierwszym starcie padnie..
    wystarczy jak wejdzie do szczecina Angielski Fitness First pod marka Poure
    fitness i polski Gymnasion,plany ich wejscia do szczecina to 2010-11, uz
    poszukuja kadre a mojego kolege wyslali do Londynu na szkolenie..byc moze w
    Polsce bedzie kolejna trzecia siec Calypso..pokaza wam co to jest nastawienia na
    klienta, profesionalna kadra,a nie studenci po 3 tygodniach jakis tam bez
    upranien kursow ktorych nikt nie uznaje na swiecie.Co jeszcze ceny wszystkie
    karnety otwarte sa nie drozsze niz 150 zl w waszym activie to okolo 300-200
    zl.Prosze porownac sobie ze strony tych klubow instruktorow i studentow activa,
    jakie oni maja wymagania co do pracownikow a
    jakie ma Active?Na szczecinskim rynku utrzyma sie napewno RKF i jeszcze moze dwa
    kluby ale napewno nie Active.Co powdziwiam u Activa to prace tych ludzi ktorzy
    tam pracuja ,co dobre czesto nie dostaja zaplate za swoja prace.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.01.10, 00:46
    zapomnaleś tylko dodać że aby nabyć ten tani karnet trzeba wysupłać
    na oplatę członkowską następną stówkę co miesiąc
  • Gość: :) IP: *.chello.pl 14.01.10, 23:36
    Nieprawda :) ja płacę 20zł miesięcznie - resztę dopłaca firma, w której pracuję :)
  • Gość: zainteresowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.10, 13:06
    Narazie to tylko gadnie i nie ma jak tego zweryfikować. Słyszałem że w
    biurowcu koło GALAXY otworzy się jakiś zachodni sieciowiec w
    pażdzierniku może ktoś zna jakieś szczegóły.
  • Gość: mm IP: 80.94.16.* 18.01.10, 08:28
    Chamstwo to może nie, ale buractwo w wykonaniu niektórych osób z personelu -
    owszem, jest. Dwie osoby mi tam działają na nerwy: jedna z recepcjonistek, oraz
    instruktor na siłowni. Chodzi o dwa zdarzenia, które pozostawiły spory niesmak.
    Mniejsza o szczegóły, chyba, że ktoś będzie nalegał. Reszta jest w porządku, a
    przynajmniej niczym mi się nie naraziła. I tak właśnie ma być, przecież nie są
    od tego, żeby włazić w dupę czy kłaniać się w pas.

    Co do samego klubu: chodzę do Domu Kupca. Sprzęt jest nowiutki, przyzwoitej
    jakości, choć niektóre urządzenia mogłyby być lepsze. Właściciele mogliby
    dokupić parę zdublować gryfy do wyciągów. Przydałoby się też więcej ławek w
    szatni oraz lepsza wentylacja na sali, bo latem nie dam się tam ćwiczyć.
    Łazienkę niedawno odnowiono i całe szczęście, bo grzyb był już jak w dobrej
    pieczarkarni. Nie pogniewałbym się też, jakby się w końcu pojawiły sensowne
    wieszaki na ręczniki oraz półeczki pod prysznicem na żel do kąpieli.

    Generalnie klub grzeszy tak samo, jak większość klubów w Szczecinie: w razie
    usterki sprzętu nie jest on naprawiany na bieżąco, wpuszcza się praktycznie
    nieograniczoną ilość osób bez względu na liczbę już ćwiczących; w większości
    klubów w mieście problemem jest wielkość i jakość zaplecza sanitarnego.

    Zaś co do upadku Active po wejściu jakichś sieciówek do Szczecina... Proszę nie
    żartować: przejdźcie się po klubach klasy średniej w mieście - wszędzie jest
    oblężenie. Pojawienie się jednego czy dwóch nowych, nie rozładuje tego tłoku. A
    przez ostatni rok ćwiczyłem: RKF, Monte Cassino, Universum, no i Active.
    Antidotum to syf i melina, Forma jest klubem raczej osiedlowym, pewnie podobnie
    będzie z Fitness24, choć życzę im jak najlepiej.

    Kilka wypowiedzi o Fitness24 można znaleźć tutaj:
    www.sfd.pl/FITNESS_TEAM_24__nowa_silka_w_Szczecinie.-t547239.html
  • Gość: Kachna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.10, 11:29
    Kupiłam karnet i niestety żałuję. Zdecydowałam się na Active ze względu na to,
    iż jako nieliczny z klubów ma w swojej ofercie zajęcia od rana do późnego
    wieczora. Poza tym, mam blisko.
    Niestety bardzo się rozczarowałam. Ludzie! Z takim podejściem do klienta (na
    zasadzie "nie ten, to następny") na pewno nie zachęcicie do korzystania z
    Waszych usług nowych osób. Sama znam przynajmniej 4, które poszły z nadzieją na
    to, że znalazły fajny klub, ale się przeliczyły. Zresztą w mieście już krąży
    plotka o tym jak Active podchodzi zarówno do pracowników, jak i do klientów.
    Róbcie tak dalej a daleko nie zajedziecie!
    Chodzi mi o BRAK MOŻLIWOŚCI ZAWIESZENIA KARNETU, nawet w przypadku długotrwałej
    choroby potwierdzonej zwolnieniem lekarskim. Chorowałam 2 tygodnie i niestety
    karnet mi przepadł, także pieniądze w błoto :( Dlaczego się tak zachowujecie,
    przecież wszyscy jesteśmy ludźmi i rozumiemy, że w życiu zdarzają się różne
    sytuacje, prawda??
    To jest główny powód z jakiego piszę.
    Powód numer dwa, równie ważny to kwestia POWTARZALNOŚCI ZAJĘĆ!! Dlaczego nie
    szkolicie się i nie wprowadzacie nowych kroków itp? Na ABF od kilku lat ciągle
    tylko STEP TOUCH, STEP OUT... No ileż można? NUUUDA.
    W innych klubach, ciągle dzieje się coś nowego, nieprzewidywalnego. A u Was
    stagnacja.
    Ludzie PRZYCHODZĄ DO WAS TYLKO DLATEGO, że jest stosunkowo TANIO albo dlatego,
    że mają tańsze karnety z pracy.
    Nie znam osoby, która przychodzi sama z siebie, bo lubi ten klub, niestety ;/
    Stańcie trochę przodem do klienta bo naprawdę cienko to widzę.
    W każdym razie jestem rozgoryczona i dołączam do osób, które będą odradzały ten
    klub.
  • Gość: MD IP: *.chello.pl 06.02.10, 16:53
    A co Ty byś chciała na ABFie?
    Czytałaś opis zajęć:
    "(...)Nauka podstawowych kroków, techniki i ćwiczeń wzmacniających."
    Wiesz co to są kroki podstawowe? To właśnie step touch, step out, heel back itp.
    Jeśli chciałaś coś więcej to trzeba było iść na inne zajęcia na WYŻSZYM
    poziomie. Po to jest podział poziomów, żeby Ci co się nudzą mogli pójść dalej a
    Ci co się uczą nie uciekali ze strachu, że na pierwszym poziomie zajęć nie dają
    rady.
    Trzeba myśleć zanim się coś napisze...

    Co do przedłużania karnetu to nie ukrywam, trochę racji w tym jest, ale z
    drugiej strony w żadnym klubie nie spotkałam się z taką możliwością. W sumie też
    chyba zależy jaki karnet miałaś, jak na wejścia to trzeba było komuś odsprzedać,
    jak bez ograniczeń to fakt trochę lipa, bo to zdaję się na dowód osobisty chyba
    jest.
  • Gość: MD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.10, 19:54
    Mimo, że z większą częścią Twojej wypowiedzi się zgadzam jednak nie ja pisałam
    te słowa i myślę, że jest tyle możliwości podpisania się, że nie ma potrzeby
    używania tego samego nick'a co ja:) Pozdrawiam
  • Gość: Kachna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.10, 08:49
    Jasne, rozumiem, że jest to poziom podstawowy, jednak w innych klubach,
    dziewczyny są w stanie tak go rozwinąć, że nie jest nudno. Podstawowe kroki -
    owszem, ale krócej i są przeplatane czymś innym, dla urozmaicenia. A w Active:
    10 minut, non stop jedno ćwiczenie, następnie 10 min. drugie i tak w koło. O to
    mi chodzi. I uwierz mi, że ze złej woli tego nie mówię, bo nie mam po co.
    Co do karnetów: we WSZYSTKICH klubach w jakich miałam przyjemność ćwiczyć JEST
    MOŻLIWOŚĆ ZAWIESZANIA KARNETÓW. Tylko u Was klienta nie jest ważny i to, że jest
    chory albo wyjechał - ma się po prostu gdzieś ;/ A niby dlaczego ja mam się
    głowić jak mam sprzedać karnet? Z jakiej racji? Jak Ty to sobie wyobrażasz, że
    chora zasiądę z telefonem i będę po kolei obdzwaniała koleżanki? Chyba żartujesz.
    Naprawdę zmieńcie to. Ludzie i tak będą przychodzić, także nie bójcie się o
    zysk. A będzie to piękny ukłon w stronę Waszych klientów. POzdrawiam.
  • Gość: kermit IP: *.chello.pl 09.02.10, 00:35
    to chyba malas pecha do instruktora. idz do kamila czy beaty to sie nudzic nie
    bedziesz
    a tak wogle to piszesz waszych was itp jakbys sie zwracala do kogs stamtad ;)
    moze lepiej do nich maila napisz bo nie sadze by komukowliek chcialoby sie
    czytac te wypociny na jakism forum
    a przy kupowaniu karnetu radze czytac regulamin ;) unikniesz zaskoczenia
  • Gość: MD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.10, 06:00
    Nic dodać nic ująć:)))) Święta prawda:)))
  • Gość: Kachna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.10, 09:44
    Beata jest ok, to fakt, że po jej zajęciach wychodzę wyczerpana :) ale też jest
    powtarzalna, heh. Im się po prostu nie chce, ale komu by się chciało za taką
    płacę :D
    Piszę "WAS" bo jednak wydaje mi się, że właśnie Wy, którzy tak bardzo bronicie i
    nie dacie złego słowa powiedzieć to PRACOWNICY lub osoby związane z klubem. Bo
    zwykłemu klientowi nie chciało by się tak bronić niczym lew :)A jeśli się mylę
    to i tak może kiedyś ktoś to przeczyta z obsługi i coś zmieni. Warto
    zaryzykować, nie robaczki?
    Oj tak następnym razem będę czytałam regulamin BAAAAARDZO uważnie, na wszelki
    wypadek 2 RAZY ;) Ja tylko radzę ten regulamin nagiąć trochę bardziej w stronę
    klienta, tyle.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 03.10.10, 11:53
    w odp/ to nie jest kwestia 'chce się' czy ' sie nie chce' , na poziomach bazowych tak zajęć jak i instruktorskich są pewne wytyczne programowe, których NALEŻY bezwględnie się trzymać , większość instruktorów z przyjemnością wprowadziłaby swoich pare groszy, jednak to jest zabronione. Dopiero wskakując na poziom powyżej juniora, można pozwolić sobie na samowolkę i brykanie bez powtarzalności. Czasem warto postawić się w styuacji innych i darować sobie gadki o monotonii. Poza tym, jeśli zaczynasz pracę w jakiejkolwiek firmie od podstaw, nie ma szans ominąć pewnych elementarnych procedur, dopiero po pewnym czasie możesz pozwolić sobie na inwencje własną, nie łamiącą ich ale zmieniającą formę. pzdr
  • Gość: nika IP: 62.69.229.* 07.09.10, 23:25
    hm generalnie do klubu chodze od jakichs 3 lat , jesli chodzi o zajecia to zalezy na kogo sie trafi. Ale ostatnio rozczarowalam się P.Czajkowska. Bryka po scenie jak jej się podoba, bez żadnej metodyki (albo metodycznie tylko przez chwilę), świetnie się bawi, absolutnie nie zwraca uwagi na klientów....chociaż, widac ze jak ludzie przychodzą do niej na hi/lo to chodza i chodza juz długo, jak jest ktos nowy może sie zrazić. Ogólnie beznadzieja, choregorafia nauczana metodą braku metody. Jeśli ma być to dobra zabawa dla instruktorów, na zasadzie "jak szybko jestem w stanie nauczyć sie kroków na pałę" to co kto lubi, innym klientom odradzam zdecydowanie. Bedąc obiektywną, polecam....myślę jednak ze "elita" troszke za bardzo gwiazduje.
  • Gość: Katarzyqa IP: *.dynamic.chello.pl 12.03.11, 14:16
    Racja. Zgadzam się. W głowie im się poprzewracało. Już wolę iść do mniejszego klubu gdzie panuje przyjazna atmosfera niż chodzić do wielkiego klubu gdzie przymusem jest kultywowanie ELITY która już dawno zapomniała jak wygląda ziemia. Miło jest jak Pani Recepcjonistka pamięta twoje imię a instruktor zwraca na Ciebie uwagę udzielając konstruktywnych wskazówek. To nie zdarza się niestety w Active bo tam, klienci traktowani są hurtowo.
  • Gość: Jagusia IP: *.play-internet.pl 28.04.11, 09:41
    Ostatnio pojawiło się sporo nowych instruktorów w Active. Kogo polecacie a do kogo lepiej nie przychodzić?
  • Gość: fanatyk IP: *.dynamic.chello.pl 05.07.11, 20:25
    jest beznadziejnie męska szatnia w korytarzu gdzie kobiety co chwile przechodzą w recepcji obsługa nie miła beznadzieja odradzam tam chodzić
  • Gość: uczestniczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.11, 18:32
    chcę zdementować te plotki że w aktivie pracują niedoświadczone osoby , każdy początkujący instruktor przechodzi 3 miesięczne szkolenie zanim zacznie prowadzić zajęcia podstawowe typu abf i abs , potem szkoli się dalej do wyższych poziomów aby móc prowadzić zajęcia bardziej urozmaicone takie jak tbc czy hi/lo . Owszem papierka na to aktive nie daje , ale uwierzcie mi że jest to bardzo ciężka praca . Szkolenie to codzienny trening po co najmniej 4-8 godzin. Wiem to z własnego doświadczenia, co do ogólnej atmosfery to nie zdarzyło mi się żeby ktoś w stosunku do mnie był niemiły . Pozdrawiam i zapraszam na zajęcia ;)
  • Gość: a IP: *.dynamic.chello.pl 23.09.11, 21:13
    No widzisz a w innych klubach dają papiery i szkolenia też są za darmo i nie ma lojalki, zobowiązań i weksli na cztery czy trzy lata.
    Zamknęli zodiaka w stargardzie na dniach zamykają kupca a to o czymś świadczy.
    Jesteś zapewne jednym z tych początkujących - na początku zawsze jest miło i sympatycznie. Weź kredyt i zobacz jak fajnie będzie Ci się go spłacać jak znowu nie dostaniesz wypłaty w terminie.
  • olek9999 24.09.11, 21:55
    Z tego co wiem to Zodiak działa, Kupiec również a nawet powiększyła się siłownia.
  • Gość: dario IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.09.11, 11:16
    Znam klub od dawna i nigdy nie miał szatni na korytarzu coś Ci się przewidziało
  • Gość: pracownik IP: *.szczecin.mm.pl 25.09.11, 23:53
    szatnia na korytarzu? nie nigdy, ale w przepelnionej szatni 2na2 metry owszem. Zodiak zamykaja 30.09 i nie stac ich na Stargard, bo nie maja ani jednej osoby ktora umie prowadzic finanse. Maja mega dlugi i sobie nie radza... bywa
  • Gość: gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 15:52
    O prosze znalazł się specjalista A jakim Ty możesz się poszczycić doświadczeniem
  • Gość: byly_pracownik IP: *.dynamic.chello.pl 01.10.11, 14:26
    Zodiak działa, ale nie ma tam już active, teraz jest fitness 4 you a to zupełnie inny właściciel, choć większość instruktorów jest z active.
    W kupcu nie ma co prawda szatni na korytarzu, ale jest kilka szafek na zewnątrz, bo się już nie mieściły w środku i pewnie o to chodziło. No i z tego co mi wiadomo to kupca nie zamykają.
    Zresztą dajcie już Im (właścicielom) spokój :) stracili masę dobrych pracowników, jedną filię, pewnie mnóstwo kasy. To tylko i wyłącznie ich wina, bo gdyby szanowali ludzi to mieliby super ekipę instruktorów, recepcjonistek itp. Myślę, że dostali już wystarczająco ciężką lekcję życiową. Teraz pora na wyciągnięcie wniosków. A teraz dajcie im spokojnie powitać nowego członka rodziny :)
  • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.11, 19:42
    W kupcu od dawna nie ma szefek na korytarzu i z tego co widziałem były dla pań. Człowiekowi ewidętnie nie pasował klub na kilińskiego. Najwyrażniej wyciągneli wnioski pozbyli się piątego koła u wozu a wina nie jest wyłączna lecz wspólna to recepcja i instruktorzy współtworzą klub.
  • Gość: jagusia88 IP: *.police.vectranet.pl 03.10.11, 19:45
    Co się stało ze starymi instruktorami? Chciałam wrócić po wakacjach a tu sami nowi instruktorzy. Kogo polecacie?
  • Gość: ko IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.11, 20:30
    Większość prowadzi zajęcia od 2-3 miesięcy, więc można się domyślać jak prowadzą te zajęcia. Za rok lub dwa będą z nich ludzie ;)
  • Gość: Ja IP: *.dynamic.chello.pl 12.10.11, 19:26
    W zodiaku jak odszedł Active a przejął to fitness 4 you widać znaczną poprawę. Nie prawdą jest że większość instruktorów jest z Active (zostały może dwie babeczki), większość jest nowych i o wiele bardziej doświadczonych po wielu szkoleniach. Na siłowni pojawił się też nowy sprzęt
  • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 12.10.11, 22:01
    Poprawa ciekawe w czym, trochą przestawiony sprzęt i uzupełniona trochę strefa kardio. Nie zauważyłem nowego personelu oprucz mani menadżer
  • Gość: s IP: *.dynamic.chello.pl 14.10.11, 10:19
    Asia, Marta Aneta, Dominik z active, Agnieszka i Lucyna tez zaczynaly w active :)
  • Gość: asd IP: *.dynamic.chello.pl 25.02.12, 14:40
    "Praca na wyłączność? Owszem są kluby, które próbują to wymusić na swoich instruktorach, ale w tym momencie powinna się nam zapalić czerwona lampka.

    Powiem tak, jeśli ten klub zapewnia Ci w umowie o pracę pełen etat, wystarczająco płatny, abyś była zadowolona, płaci za Twoje szkolenia lub zarabiasz tyle, że Cię na nie stać. I nie masz lepszej opcji finansowej (tzn wyłącznosć w tym klubie daje Ci tyle samo lub więcej kasy niż uczenie po kilku innych) - możesz rozważyć.

    Ale dokładnie czytać umowę i zapisy szczególnie dotyczące tego, co Ci gwarantują i jak wygląda rozwiązanie takiej umowy (bywa że klub próbuje przemycić zapis, że np przez pół roku od zakończenia współpracy nie wolno Ci pracować gdzie indziej - na to oczywiście nie mozna się zgodzić).

    Krótko mówiąc- to jest Twoja praca, która zapewnić ma Ci byt, więc jeśli chcą Cię na wyłączność - muszą Ci zapewnić tyle pracy, żebyś mogła spokojnie nie szukać gdzie indziej. I to musi być czarno na białym w umowie, a nie tekst w stylu: mamy dużo klientów, na pewno zajęć nie zabraknie

    W innym wypadku - nie warto się zgadzać. Bo zostaniesz z umową lojalnościową w ręce i bez mozliwości dorobienia czy złapania fajnej okazji."
  • Gość: Gość515415465465 IP: *.180.185.245.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 31.03.12, 13:13
    Rozumiem, że każdy może mieć inne zdanie na temat klubu i instruktorów, ale skoro komus się nie podoba to po co tam chodził i po co narzekać. Do wyboru jest w mieście wiele innych klubów. Uważam, że każdy może znaleźć cos dla siebie. Dla mnie active jest klubem dobrym, ide tam żeby ćwiczyć , a nie poznawać instruktorów jacy sa prywatnie. To jest ich sprawa, w pracy sa mili, sympatyczni i przede wszystkim dobrze wykonują swoja prace. Oczywiście ze są wyjątki, każdy prowadzi zajecia w inny sposób, ale po to jest tak wiele instrukororów, żeby sobie wybrac który nam pasuje. Osobiście nie mam nic do Active i bardzo polcam. Atrakcyjne ceny, miła atmosfera, duży wybór zajęc i doświadczona kadra. pzdr
  • Gość: nat IP: *.centertel.pl 07.10.12, 14:16
    od jakiegoś czasu chodzę do active na pl. kilińskiego i zastanawiam się nad zmianą klubu. niestety klub jest brudny i zaniedbany, prawdopodobnie nie był odświeżany od momentu powstania.
    pani menedżer siedzi zamknięta w swoim biurze i nie ma pojęcie co się dzieje, nie sprawdza i nie wymaga od personelu nieczego - uważa, że musiałaby stać nad każdym pracownikiem; taki tekst ze strony osoby odpowiedzielnej i zarządzającej to jak samobójczy gol i znaczy, że sobie nie radzi.
    skoro zostawiam tam swoje pieniądze, to mam prawo powiedzieć, że coś mi sie nie podoba i oczekiwać zmian (od dwóch tygodni pani menedżer nie może spowodować, żeby piłki były przenoszone z sali do sali w czystych, niepodartych workach, pomijam, że są to worki na śmieci), szczególnie jeśli chodzi o czystość w klubie sportowym, a nie podkulić ogon i grzecznie sie usunąć.
    active nawet nie zdaje sobie sprawy ilu klientów stracili, którzy właśnie nie narzekali tylko sobie poszli; proszę sobie policzyć ile to pieniędzy jeśli nawet raz na tydzień odchodzi jeden klient, a co jesli odchodzi jeden codziennie?
    ogólnie mają w nosie klientów i nie strają się ich do siebie przywiązać.
  • Gość: Gość 11 IP: *.police.vectranet.pl 07.10.12, 14:37
    Masz rację co do czystości klubu. Naszczęście co niektórzy instruktorzy wkładają serce w swoją pracę i tylko oni zatrzymują mnie przy tym klubie.
  • Gość: Karolek IP: *.dynamic.chello.pl 10.10.12, 07:27
    Byłem raz na zajęciach Power Mix prowadzonych przez szefową Agnieszke Laciejewską .Zastananawiało mnie dlaczego tylko 11 osób może uczestniczyć w tych zajęciach.Odpowiedz była banalna.Otóż tylko tyle może pomieścic sala do ćwiczeń razem z tą panią i jej wybujałym ego.
  • Gość: gość IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.10.12, 20:25
    Moze zamiast siedzieć na necie i wpisywać na wszyskich forach to samo poprostu rusz się i zapisz na zajęcia wyjdzie Ci na zdrowie i psychiczne i fizyczne
  • Gość: nat IP: *.centertel.pl 17.10.12, 13:32
    jak widać Ty siedzisz na necia skoro czytasz wszystkie fora :)
    a ja, owszem, ruszam się, już w innym klubie :) i czuje się zdrowo
  • Gość: gości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.13, 10:37
    Poćwicz w domu przy dvd z callanetics np z Bojarską, zobaczysz jakie fajne będziesz miała efekty i nie stracisz kasy na karnety i wejściówki.
  • Gość: Marta IP: *.nitka.net.pl 07.05.13, 12:39
    ja tam chodze i powiem tyle ze na silowni zalezy kiedy i jaki jest instruktor. Ale najczescisej mozna uzyskac porade bez zdnego problemu. Kiedys slyszalam w szatni damskiej rozmowe dwóch pań , które nie chciały porady trenera bo trzeba za to płacic . Nic mylnego . Od tego oni sa by pradzić i doradzić . a jak ktoś potrzebuje indywidualnie to niech sobie wykupi godzinki. Pamiętacie trenera Marka ??? Mily grzeczny i ułożony. Czy teraz go brakuje? prosze o opinie Pozdrawiam
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.13, 10:31
    WORKSHOP HI/LO WITH STYLE to niepowtarzalna okazja by poznać od kuchni warsztat i sposób tworzenia niezwykłych choreografii hi/lo, tak by oprócz intensywności niosły ze sobą świetną zabawę, wspaniałe emocje i odrobinę stylu. W czasach gdy sale fitness coraz częściej są zdominowane przez choreografie w stylu Dance warto sobie przypomnieć czym jest „stare, dobre” hi/lo i znaleźć złoty środek…

    W programie masterclass które poprowadzi Agnieszka, analiza procesu metodycznego, wspólne układanie choreografii!

    Jeżeli prowadzisz już zajęcia, a chcesz nowych rozwiązań, pomysłów, inspiracji – ten WORKSHOP jest właśnie dla Ciebie!


    www.edukacjafitness.pl
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.13, 10:25
    WORKSHOP HI/LO WITH STYLE to niepowtarzalna okazja by poznać od kuchni warsztat i sposób tworzenia niezwykłych choreografii hi/lo, tak by oprócz intensywności niosły ze sobą świetną zabawę, wspaniałe emocje i odrobinę stylu. W czasach gdy sale fitness coraz częściej są zdominowane przez choreografie w stylu Dance warto sobie przypomnieć czym jest „stare, dobre” hi/lo i znaleźć złoty środek…

    W programie masterclass które poprowadzi Agnieszka, analiza procesu metodycznego, wspólne układanie choreografii!

    Jeżeli prowadzisz już zajęcia, a chcesz nowych rozwiązań, pomysłów, inspiracji – ten WORKSHOP jest właśnie dla Ciebie!

    www.edukacjafitness.pl


  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.13, 10:31
    WORKSHOP HI/LO WITH STYLE to niepowtarzalna okazja by poznać od kuchni warsztat i sposób tworzenia niezwykłych choreografii hi/lo, tak by oprócz intensywności niosły ze sobą świetną zabawę, wspaniałe emocje i odrobinę stylu. W czasach gdy sale fitness coraz częściej są zdominowane przez choreografie w stylu Dance warto sobie przypomnieć czym jest „stare, dobre” hi/lo i znaleźć złoty środek…

    W programie masterclass które poprowadzi Agnieszka, analiza procesu metodycznego, wspólne układanie choreografii!

    Jeżeli prowadzisz już zajęcia, a chcesz nowych rozwiązań, pomysłów, inspiracji – ten WORKSHOP jest właśnie dla Ciebie!


    www.edukacjafitness.pl
  • Gość: beciuś IP: *.146.138.244.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.11.13, 18:04
    muszę się zgodzić z co niektórymi, daje się tam odczuwać dziwną atmosferę- od obslugi na recepcji, po instruktorki,kończąc na klientkach. Niektóre instruktorki pozwalaja se na beszczelne teksty w stronę klienta, a same klientki patrza na siebie zpod byka juz przed salą ćwiczen bo kazda sie spieszy zeby zajac miejsce na za malych salach.W szatni i łazienkach cos wali ciągle-jakby grzyb,na kasetonach widac plamy-przecieki, na silowni lazą same pakera z mina srajacego kota, ach generalnie cos tam nie gra, nie ciagnie mnie tam juz
  • Gość: rada IP: *.205.107.118.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.12.13, 01:48
    Mam wrażenie, że filia Ekko na prawobrzeżu została otwarta na siłę. Zero profesjonalizmu i kpina z klienta są tu na porządku dziennym. Instruktorki niekompetentne, sprawiające wrażenie jakby za karę prowadziły ćwiczenia, zajęcia maksymalnie nudne! Mam wrażenie, że są wzięte wprost z ulicy, bez żadnego przygotowania. Moje ostatnie spostrzeżenia: tbc i instruktorka stojąca w rogu sali (mało kto widział co trzeba robić), rowery i instruktorka która mówiła tylko do siebie, do tego tak cicho, że w sumie każdy jechał jak chciał. Masakra! Do tego zero wysiłku, zero potu, zero zadowolenia po treningu.

    Gdzie są instruktorki w stylu Kasi Be, której wszystkie zajęcia w Kupcu są ciekawe, urozmaicone, po których człowiek jest mega zmęczony ale przeszczęśliwy? Gdzie no gdzie?!
  • Gość: rada IP: *.205.107.118.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 27.12.13, 01:55
    W ogóle mam wrażenie, że ci naprawdę profesjonalni instruktorzy bardzo szybko się zmywają. Kiedyś była Klaudia Rz, gdzie jest? Co się stało z Beatą R, która choć zarozumiała, była jednak profesjonalna i godzina u niej na stepie mijała jak 5 minut? Obecnie najlepsza jest Kasia Be w Kupcu, profesjonalna, miła dziewczyna, niezapatrzona w siebie, widać i czuć że zależy jej na tym aby zajęcia były ciekawe. Ale pewnie niedługo też zniknie. Ja się wcale nie dziwię, bo wiele słyszałam o traktowaniu pracowników przez szefostwo. Ale może warto to zmienić? Sama jak czasem widzę panią szefową przechadzającą się z grobową miną po Kupcu, to żyć mi się odechciewa.
  • Gość: sps IP: *.teleton.pl 08.01.14, 12:50
    Klaudia prowadzi zajęcia cały czas:))) Beata jest w ciąży jeśli jeszcze ktoś nie zauważył
  • syntia_kg 23.01.14, 22:08
    Jam z kolei pytanie w związku z Activem w Kupcu, wie ktoś może jaką ma powierzchnię? Tak mniej więcej chociaż...
  • Gość: werner von braun IP: *.dynamic.chello.pl 15.08.14, 09:01
    siłownia ok, fitnes nie wiem. Lata świetności obiektu ogólnie minęły, właściciele nie inwestują. Na siłowni od dawna stoi niesprawna bieżnia, której nikt nie naprawia ani nie wymienia. Kartka z napisem "urządzenie nieczynne" załatwia sprawę. Masakra w szatnie - brak klimy, wychodzisz po kąpieli i po chwili leci z ciebie jak w saunie. Od miesięcy w męskim WC - BRAK DRZWI - NIE DAJ BOŻE PÓJDŹ ZA GRUBSZĄ POTRZEBĄ I WSZYSCY CIEBIE OGLĄDAJĄ. Brakuje gospodarza i inwestowania....
    PS. Kiedyś była sauna, p treningu można było iść. Dziś uznano że to niepotrzebne.
  • Gość: Unknow IP: *.centertel.pl 11.01.19, 23:48
    Siłownia bardzo na niskim poziomie, sprzet zepsuty, stary, nie jest naprawiany, aż 50 % biezni jest od ponad pól roku nieuzytkowanych, bo stoją wylaczone/ zepsute, w oczekiwaniu na seris za 10 lat aż sie rozpadną na czynniki pierwsze. Bardzo czesto czuc nieprzyjemny zapach na silownii, brak dobrej wentylacji pomieszczen. Szatnie zarowno damskie i meskie są w oplakanym stanie. Bardzo czesty brak cieplej wody, Toalety są brudne, w nie ktorych miejscach zagrzybione. Czeste usterki kanalizacji. Klucze od szatek zarowno damskich i mieskich moga byc otwierane poprzez inne numerki szafek, klucze uniwersalne, łatwosc kradziezy. Szefostwo zaniedbuje swoich pracownikow, mowa o instruktorach oraz o recepcji. Niskie stawki dla pracownikow, poniewaz 11 zl/h dla recepcji , a 17zl/h dla trenerow prowadzacych zajecia. Oszczednosc na kazdym kroku ,wyzysk. Nie przestrzegają zasady minimalnej stawki wedlug prawa o zatrudnieniu. Oszukują i z dnia na dzien moga zatrudniona osobe zwolnić jesli stwierdzą, że nie stac na pracownika, bo musza zaoszczedzic na swoje potrzeby. Bez przeprowadzania wczesniej jakichkolwiek rozmow. Kameralna atmosfera, bo bardzo malo osob chodzi w porownaniu do pozostalych klubow fitness. Zajecia sa prowadzone czesto przez osoby zastepcze z zewnatrz, ktore niespelniaja oczekiwan starych klientow. Klienci czesto są niezadowoleni z ogolu calego lokalu. Silownia utrzymuje sie z frekwencji dotyczacej wylacznie Seniorow. Mlodzi ludzie wolą doplacic pare dyszek wiecej i pojsc na silownie z leprzymi warunkami. Muzyka w Active jest bardzo monotonna, az zniecheca do tego aby tam chodzic. W godzianch porannnych do 15:00 na silowni przebywaja uczniowie szkoly ponadgimnazjalnej w ramach zajec WF-u, zniecheca to wielu klubowiczow. Nie polecam, zachecam do omijania tej silowni.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka