Dodaj do ulubionych

Dziś zaczynam kopenhaską!!!

IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 21.08.03, 08:26
Mam 10 kg do zrzucenia, więc trzymajcie kciuki!
Pozdrawiam,
Agata
Edytor zaawansowany
  • misiunia2 21.08.03, 08:33
    Ja mam dzis 4 dzien! Naprawde jest OK!
    Glodu prawie w ogole nie odczuwam i nie jest mi slabo, chociaz troche sie tego
    balam po przeczytaniu innych watkow. Bedzie dobrze!
    Zycze powodzenia! :-)

    Misiunia
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 21.08.03, 08:50
    Ciszę się, że jesteśmy już dwie...
    Myślisz, że koniecznie muszę osłodzić kawę? Nie słodzę już chyba od 10 lat i
    wolałabym żeby tak zostało...
    Pozdrawiam serdecznie,
    Aguś
  • kinia_jones 21.08.03, 09:02
    Aguś, tą kawę to jednak musisz słodzić. Poczytaj wątki o Kopenhaskiej i
    wypowiedzi Jogerra. On tam wszystko ślicznie objaśnił. Ja tego za bardzo nie
    rozumiem, ale mu wierzę :))))

    A co do Kopenhagi to ja od poniedziałku znów zaczynam. Skończyłam półtora
    tygodnia temu i jak do tej pory to przytyłam z 1 kilo, ale ja się dobrze na tej
    diecie czułam i się nie objadałam. A teraz to mnie co chwila brzuch z
    przejedzenia boli. Ja nie potrafię się powstrzymać przed jedzeniem dobrych
    rzeczy. Nawet jak już nie mam na nie miejsca to je jem. Nie mam wyrzutów
    sumienia, tym bardziej, że mi nie przybywa kilogramów, ale nie czuję się z tym
    dobrze. A sama diety nie potrafię sobie ułożyć, mimo iż się starałam. Dla mnie
    te BTW są niezrozumiałe, niestety.

    Tak więc jak Ty będziesz w ósmym dniu to ja do Ciebie dołączę :)

    Pozdrawiam
    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 21.08.03, 09:09
    Kinia,
    dzięki serdeczne za info...
    rozumiem Cię doskonale - ja jestem strasznym żarłokiem, po wielkim obżarstwie
    mam co prawda wyrzuty sumienia, ale szybko o nich zapominam i obżeram się
    dalej... jedynie kopenhaska jest w stanie mnie zmusić do opanowania żądzy
    jedzenia i liczę na to, że pomoże mi zrzucić parę kilo.
    Trzymaj za mnie kciuki, a ja czekam na Ciebie za 8 dni!!!
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • kinia_jones 25.08.03, 12:38
    Obiecałam więc jestem :)))

    Dzisiaj mój pierwszy dzień. Za chwilkę idę zjeść jajka i pomidorka. Z
    brokuł/szpinaku zrezygnowałam, bo nie lubię.

    I oby tym razem też mi tak dobrze poszło jak ostatnio :)

    A co u Ciebie Aguś?

    Pozdrawiam
    Kinia Jones
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.03, 13:40
    ja zaczelam wczoraj a dzis mam 2,5 kg mniej ponoc to nienormalne a rano bylam
    taka heppy bo reszczie to tak w drugim tygodniu ta waga spada . wazylam sie na
    golasa jem co do grama ile trza i misiunia 2 mi dzis pisze ze cos nie tak!!! a
    Ja myslalam ze to dobrze mialam 70 przy 160 wiec mam teraz jakies 15,5 do
    oddania teraz A wy mi ze cos nie tak:(:(:( to teraz juz mi nie wesolo:(
    ale mi tez sie to dziwne wydało ale waga ok bo od 1 misiaca 70 i ni w prawo ni
    w lewo.Wiec jak zobaczylam 67,5 to o malo nie umarlam ze to 24h!!!!!!!
  • kinia_jones 25.08.03, 14:44
    Wiesz, ja się za bardzo nie znam, ale rzeczywiście 2,5 kg w ciągu 24 godzin to
    trochę dużo i tak trochę nienormalnie. Chodzi mi o to, że tak się zwykle nie
    zdarza. Ale zamiast się martwić może poczekaj jeszcze parę dni i zobaczymy co
    się będzie dalej działo :))))

    I trzymaj się i czekaj na Joggera, bo On wie wszystko na ten temat i będzie
    potrafił to rozsądnie wytłumaczyć :)

    Pozdrawiam
    Kinia Jones
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.03, 16:08
    dzieki moze ja jestem szurnieta;)ale no 2,5 jak nic
  • misiunia2 25.08.03, 16:25
    Elcia! Ja mocno trzymam za Ciebie kciuki i zycze wytrwalosci!
    Niczym sie nie martw, jesli czujesz sie dobrze i nie jest Ci slabo itp. to
    wszystko jest w porzadku :-)
    Bardzo sie ciesze, ze masz takie dobre efekty!
    serdecznie pozdrawiam

    Misiunia
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.03, 16:34
    Az mi sie milej zrobilo:):) dzieki:)
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 25.08.03, 17:04
    Dziewczyny,
    fatalna sytuacja... musiałam przerwać po trzech dniach z powodu comiesięcznej
    walki z naturą (pierwszy dzień - bardzo bolesny)... ale ponieważ to były tylko
    3 dni, poczekam aż odjedzie i od czwartku planuję rozpocząć na nowo...
    Pozdrawiam serdecznie...
    Aguś
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.08.03, 17:59
    kondolencje tez sie tego obawiam bo nie skoncze przed miesiaczka ale u mnie to
    bedzie pod koniec powodzonka a ja cwicze silna wole i robie pyszne kanapeczki
    mezowi:)
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 26.08.03, 08:38
    Elcia,
    trzymam kciuki żebyś wytrwała i z radością dołączę do Ciebie i innych w
    czwartek...
    Pozdrawiam wszystkie dietowiczki i życzę miłego dnia...
    Aguś
  • Gość: lala IP: *.waw-kor.leased-e.ids.pl 28.08.03, 10:20
    hhhmmm... zadziwilyscie mnie tym cukrem do kawy... ja pije ze slodzikiem, czy
    to zle??????
  • kinia_jones 26.08.03, 08:25
    A ja zaczęłam dzisiaj drugi dzień :) Właśnie wypiłam kawkę i zabieram się za
    pracę :)

    Dzisiaj po pracy idę, jak zwykle we wtorek, na dwie godziny aerobicu. Zobaczymy
    czy będę miała siły :)

    Pozdrawiam i trzymajcie się
    Kinia Jones

  • Gość: pati IP: 195.94.218.* 26.08.03, 09:10
    Ja dziś zaczynam kopenhaską.
    to juz moj 4 raz. Byłam na tej diecie rok temu i dużo schudłam i świetnie się
    czułam. Też jestem łasuchem i mam czasem potrzebe poczucja w ustach
    niebiańskiego smaku i to mnie gubi. Teraz się zawziełam, ma silną wolę i może
    tylko jakaś impreza to zniweczyć.
    Ja wiem po sobie że tylko bardzo konsekwentne przestrzeganie reguł tej diety
    daje u mnie dobry efekt.
    Trzymajmy się dziewczyny i precz z pokusami
    i do zobaczenia za 13 dni :-))))
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 26.08.03, 11:34
    Pati,
    sądzisz, że zamienianie różnych składników (np. szpinak na brokuły czy befsztyk
    na pierś kurczaka) może wpłynąć negatywnie na efekty?
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.03, 12:41
    dieta miodzio to moj 3 dzien i mam 3 kg mniej :):):) super extra sie czuje
    troche mi sie spac po 18 chce ale potem mija i jest ok . Okropnie sie boje jojo
    bo raz juz przybylo mi wlasnie dzieki jojo 10 kg. i mysle co po 13 dniu bo i
    tak napewno mi cos zostanie do zrzucenia bo 16 kg w 10 dni bankowo nie zjade.
    Powodzenia dziewczynki trzymajcie sie cieplutko trzymam kciuki :):)
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 26.08.03, 14:21
    Elcia,
    przejrzyj sobie posty na forum - niedawno przeiwjał się wątek "co po
    kopenhaskej", może znajdziesz tam coś ciekawego dla siebie
    Pozdrówki,
    Aguś
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.03, 14:32
    O moze ktos cos tam dopisal bo jakis czas temu zagladalam i nic ciekawego nie
    bylo zaraz sprawdze dzieki wielkie:)
  • kinia_jones 27.08.03, 09:00
    Drugi dzień za mną. Głodna oczywiście nie jestem i nawet nie mam ochoty na
    słodycze. Bardzo mnie to dziwi, bo jak nie jestem na tej diecie to jem głównie
    słodycze i nie potrafię się powstrzymać.
    Na aerobicu było o.k. Siły mi nie zabrakło. Troszkę wczoraj za mało wody
    wypiłam, bo jakoś tak mi się zapomniało, ale dzisiaj już wypiję tyle ile
    trzeba. Zaraz sobie postawię butelkę na biurku :)

    Trzymajcie się dziewczyny :)
    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 27.08.03, 09:52
    cześć Kinia,
    dołączę do Ciebie jutro...już się nie mogę doczekać!
    co do wody - to jest to mój odwieczny problem, generalnie pijam mało (nie
    licząc kawy) i wypicie całej butli wody to dla mnie duży wysiłek, ale od 2
    tygodni na moim biurku codziennie stawiam wodę i wypijam całą, więc jestem z
    siebie dumna...
    pozdrawiam Cię i do "przeczytania" jutro...
    Aguś
  • Gość: Pati IP: 195.94.218.* 27.08.03, 09:56
    kinia_jones napisała:

    > Drugi dzień za mną. Głodna oczywiście nie jestem i nawet nie mam ochoty na
    > słodycze. Bardzo mnie to dziwi, bo jak nie jestem na tej diecie to jem
    głównie
    > słodycze i nie potrafię się powstrzymać.
    > Na aerobicu było o.k. Siły mi nie zabrakło. Troszkę wczoraj za mało wody
    > wypiłam, bo jakoś tak mi się zapomniało, ale dzisiaj już wypiję tyle ile
    > trzeba. Zaraz sobie postawię butelkę na biurku :)
    >
    > Trzymajcie się dziewczyny :)
    > Kinia Jones


    Kinia
    to też moj drugi dzień i też jest OK.
    Piję w pracy kawę (niestety drugą) ale myślę nie zmiweczy to mojego odchudzania
    Wczaoraj wypiłam 2,5 l wody ale nie potrzebnie skusiłam się na 2 szklaneczki
    soku multiwitaminowego - niestety ze sporą zawartościa węglowodanów :-(((
    dziś zaopatrzyłam się do pracy w gruszkę i jogurt naturalny.
    trzymajmy się !!!
    Kinia napisz jutro jak u ciebie z dietą
    Pati
  • kinia_jones 27.08.03, 10:18
    Dobrze, że znów do Was zajrzałam, bo zapomniałam o piciu wody. No, ale mi
    przypomniałyście i teraz już stoi na biurku butelka z niegazowanym Żywcem i już
    nawet ją otworzyłam...

    Jak ja niecierpię wody!

    Pozdrowienia
    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 27.08.03, 13:17
    Dziewczyny,
    napiszcie co sądzicie o zamieniaczach, np. befsztyk na pierś kurczaka, szpinak
    na brokuły itp., można pomidora na coś zamienić (niecierpię pomidorów)?
    dajcie znak please
    pozdrawiam,
    Aguś
  • kinia_jones 27.08.03, 14:38
    Cześć Aniu :)

    A więc tak. Szpinak na brokuły - nie ma przeciwskazań. Sałatę na kapustę
    pekińską również. Co do mięska to też można, ale befsztyk, czyli czerwone
    mięsko ma w sobie coś (nie pamietam co) co pomaga w chudnięciu czy spalaniu
    tłuszczu. Tak gdzies pisał Jogger, czylu mój guru :)
    Pomidora to nie wiem czy na coś możesz zamienić, bo o to nie pytałam, bo ja
    pomidory uwielbiam. Wiem, że nie można sałaty na pomidora, bo ma on większy
    indeks glikemiczny. No to tak na chłopski rozum wychodzi, że odwrotnie można,
    ale ręki sobie uciąć nie dam.
    W związku z tym, że Jogger nie pozwolił na zamianę sałaty na pomidora, a ja na
    sałatę już patrzeć nie mogę to jej nie jem po prostu. Szpinaku ani brokuł też
    nie jem. Omijam to :)))) Na szczęście głodna nie jestem :)

    Czekam na Ciebie Aniu jutro.

    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 27.08.03, 16:12
    Dzięki za wszystkie porady, spróbuję na początku nie zamieniać, dopiero jak
    będę miała rzeczywiście dość tego, co jest w menu...
    a propos joggera - czy on zawodowo zajmuje się dietetyką czy czymś w tym
    rodzaju?
    pozdrawiam,
    a.
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.03, 17:37
    boze juto ryb dzis juz ja prawie kupilam ale ja tak niecierpie ryb ze to nie
    przejdzie chyba ze sledzie w smietanie czy roladki bez smietany bo to uwielbiam
    lub wedzona ale takiej smazonej duszonej czy grilowanej i jeszcze bez panierki
    yah ohyda ( dla mnie przynajmniej)poradzcie plizz po za tym dzis bylo mi ciezko
    do poludnia czulam sie koszmarnie i jeszcze rano kawy nie mialam wiec guarande
    wypilam z cukrem bo to chyba bez roznicy I jeszcze sobie dzis zaszalalam i
    kupilam cole light bo ponoc wolno i humorek mi powrocil pozdrawiam was dobrze
    bedzie tylko ta RYBA :(blagam was mozna ja czyms zastapic:) naiwna:)
  • Gość: dogma IP: *.acn.pl 27.08.03, 21:25
    Zjedz sobie wędzonego dorsza lub pstrąga, dziury w niebie nie będzie:-))
  • petrula 28.08.03, 00:20
    pstrąg jest pycha,lekko posolony i pieczony w foli leciutko posmarowanej oliwą
    z oliwek,a pózniej skropiony cytrynką.A jak do środka da się odrobinę
    poszatkowanej pietruszki to jest niebo w gębie,mniam
    Dzisiaj będzie mój trzeci dzień,drugi raz robię kopenhaską po 5-ciu
    miesiącach
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.03, 00:54
    to dobrze z ta rybka wedzona bo ja nie trawie takich pysznosci jak smazona czy
    duszona. Najgorsze jest to ze sie zapomnialam i zjadlan z 4 chupki. Durnota
    jestem mam nadzieje ze to nie oznacza konca kopenhaskiej prawda?moze juz lepiej
    zjem normalnie ta rybe czego sie nie robi ale solic ponoc nie wolno o
    przypraw!!!???
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.03, 00:57
    A czemu nie wolno dluzej niz13 dni chyba ze mozna jak myslicie 13 pare dni
    przerwy i znow 13 czy ktos stosowal i zyje??:)
  • kinia_jones 28.08.03, 08:19
    Cześć :)

    U mnie dzisiaj czwarty dzień :) Jest dobrze, ale wczoraj to jak gotowałam
    pomidorówkę - moją ulubioną zupę - to sie musiałam bardzo powstrzymywać żeby
    nie spróbować. I to nie chodziło o to, że byłam głodna, bo głodu wcale nie
    czuję, ale jak czułam jak ona ślicznie pachnie... No, ale pokazałam jaką mam
    silną wolę i nawet łyżki nie polizałam :)))

    Dzisiaj znów po pracy idę na zajęcia. Mam nadzieję, że siły będę miała
    wystarczająco dużo na dwie godziny aerobicu.

    A co do pytania o powtarzanie diety to ja ją właśnie robię drugi raz po
    dwutygodniowej przerwie. I dobrze się czuję :)

    Pozdrawiam
    Kinia Jones
  • Gość: gucia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.03, 08:24
    ostro walczycie;)
  • kinia_jones 28.08.03, 09:03
    Ja się nie ważę, bo nie lubię. Mam uraz po tym jak stanęłam kiedyś na wage i
    zobaczyłam jakąś przerażającą cyfrę. Popłakałam się, po czym okazało się, że
    waga była zepsuta :)
    Ja widzę po ciuchach, że przytyłam i chcę schudnąć tyle żeby w nie bez problemu
    się mieścić.
    Nie wiem czy to do końca dobry pomysł, bo te ciuchy kupowałam jak byłam bardzo
    szczupła. Schudłam w przeciągu pół roku bardzo, bo miałam problemy. Ale ja się
    sobie wtedy podobałam. Teraz wyglądam jak przed problemami, ale chciałabym móc
    się mieścić w te ciuszki. Ale problemów nie chcę mieć znów. To już wolę nowe
    ciuszki kupować :))))

    Pozdrawiam
    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 28.08.03, 09:13
    cześć dietowiczki...,
    tak jak deklarowałam - dzisiaj zaczynam, mam ze sobą dwa jajka, brokuły i tego
    nieszczęsnego pomidora (ale tylko pół...). Mam tylko problem z wodą, pędziłam
    do pracy, po drodze wpadłam do sklepu i chwyciłam przypadkiem gazowaną... stoi
    otwarta więc może się odgazuje...?
    A jak u Was, waga drgnęła?
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.03, 09:47
    bo ja to zrzarlam wcale nie z glodu ani przez brak silnej woli tylko skleroze
    ogladalam hero i wzielam 4 chupki i zjadlam jak sie ocknelam to wzielam i
    schowalam je gleboko cz to bardzo zaszkodzi mojej dietce czy panikuje?
  • Gość: 5 kg mniej IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.08.03, 09:53
    ZAczyna sie pomijajac wyrzuty sumienia z powodu crupek piekny 5 dzien i mam 5
    kg mniej niz przed ale i tak jeszcze 13,5 chce zrzucic aby miec 52:):) i moze
    wreszcie mi sie uda pozdrawiam trzymajcie sie i miejcie mniej wpadekm niz ja :)
  • kinia_jones 28.08.03, 10:28
    No to witam Cię Aguś i trzymam kciuki żeby Ci się udało przejść przez te
    trzynaści dni bez żadnej wpadki :)))

    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 28.08.03, 10:45
    dzięki Kinia,
    ja po prostu muszę wytrzymać, bo inaczej nie będę miała się w co ubierać
    jesienią, a na odnowienie całej garderoby to mnie nie stać..., martwie się
    tylko weekendem, bo wyjeżdżam i nie będę miała dostępu do Internetu, a bez
    Waszego wsparcia będzie ciężko, ale cóż ... przecież nie jestem na tej diecie
    pierwszy raz..., a poza tym zamierzam zrekompensować sobie brak pysznego
    domowego obiadku wizytą u fryzjera
    pozdrawiam serdecznie,
    Aguś
  • kinia_jones 28.08.03, 10:49
    Aguś,

    No to w takim razie przez weekend będę trzymała za Ciebie kciuki podwójnie :)
    I jak już będziesz miała taką ogromną chęć "zgrzeszysz" to pomyśl czy to się
    opłaca, czy warto znów potem zaczynać od początku.

    Ja tak wczoraj pomyślałam i pomogło.

    Pozdrawiam gorąco
    Kinia Jones
  • Gość: pati IP: 195.94.218.* 28.08.03, 11:09
    To moj trzeci dzień na diecie i jest spoko. Nie czuje się głodna i nie kusza
    mnie przekąski. Wczorajszy dzień nie skończył się niestety dla mnie najlepiej.
    Jadłam wszystko przepisowo, w pracy gruszkę i jogurt naturalny, pózniej kilka
    cienkich plastrów szynki a wieczorem sznycelki cielęce ugrilowane i niestety
    miałam straszne wzdęcia i jeszcze co gordza okropne problemy odczuwalne dla
    nosa :-((( okrobieństwo i nie sądze żeby to było takie normalne. Zastanawiam
    się co mogło to spowodować ???
    Może mam te drożdże w przełyku o których kiedyś wspominał Jogger - jak to
    sprawdzić?

    Pozdrawiam i trzyma kciuki za wszystkie "kopenhasowiczki"
  • Gość: jola IP: *.anetka.provider.pl 28.08.03, 15:19
    Zaczynam jutro, trochę z niedowierzaniem. Stosowałam chyba już wszystkie diety
    o Kopenhaskiej dowiedziała się dopiero kilka dni temu, nie wymaga liczenia
    kalori - więc spróbuję. Mimo wszystko najlepsze efekty dała mi dieta Cambridge
    w ciągu 4 miesięcy schudłam 35kg. Efekty utrzymywały się przez około 2 lata,
    ale przez wiosnę i lato przytyłam i aby nie zmieniać garderoby muszę zgubić co
    nieco.
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 28.08.03, 15:57
    Jolu, jesteśmy z Tobą..., ja zaczęłam dopiero dzisiaj!
    Brat mojego męża stosował 1000 kcal i schudł 30 kg. (ze stówy do 70), kupił
    nowe ciuchy - 3 rozmiary mniejsze i od tego czasu (to było ze 3 lata temu)
    jakoś nie tyje, od czasu do czasu, jak zobaczy u siebie przyrost mięśnia
    piwnego - znowu przechodzi na 1000 kcal, ale ogólnie trzyma się nieźle!
    Odbiegłam trochę od tematu...,w każdym bądź razie czekam na Ciebie jutro...
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • Gość: Beata IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 12:01
    zaczynam a w zasadzie zacząłam dzisiaj kopenhaską - jeszcze idę kupić sałatę -
    psychicznie jestem przygotowana - mam naście kg do zrzucenia a z czytanych
    wypowiedzi wynika, że na kopenhaskiej można schudnąć do 5 kg i to mi się nie
    podoba :-((
    pozdrawiam
  • Gość: Aśka IP: *.veranet.pl / 192.168.210.* 29.08.03, 07:43
    Dziś śniło mi sie ze zjadłąm słodycze ale poza tym wszystko w normie.
  • kinia_jones 29.08.03, 08:05
    A u mnie piąty dzień się rozpoczął :)i zaraz idę sobie obrać marcheweczkę.

    Czuję się bardzo dobrze, siły na aerobicu miałam aż nadto, brzuszek już się
    spłaszczył ładnie, tylko zimno mi cały czas :( Ubieram się ciepło, ale i tak
    marznę :(

    Trzymajcie się
    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 08:38
    dzisiaj dopiero mój drugi dzień..., czuję sie bardzo dobrze i nawet nie
    cierpiałam za bardzo wczoraj robiąc zakupy dla reszty domowników (czyli męża i
    kota), kupujac pyszne kabanosy i ogóreczki kiszone itp..., dla siebie kupiłam
    kompot wieloowocowy mrożony i w niedzielę będę gotować...
    Pozdrawiam wszystkie dietowiczki,
    Aguś
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 08:41
    a... Kinia a propos uczucia zimna, to Jogger kiedyś się wypowiadła w tej
    kestwii, pamiętasz? Zdaje się, że proponował zestaw kelp+wit.E+coś z miłorzębu -
    podobno ten zestaw likwiduje uczucie zimna...
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 29.08.03, 08:56
    Dziękuję za zaproszenie, chętnie skorzystam i od poniedziałku będę dzielić się
    z Wami swoimi osiągnięciami. Za Was trzymam kciuki i dopinguję od początku.

    Pozdrawiam,
    Ewelina
  • kinia_jones 29.08.03, 09:01
    Ewelina, no to czekamy na Ciebie :))))

    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 10:04
    Ewelino,
    trzymaj kciuki szczególnie mocno w weekend...
    i do przeczytania w poniedziałek
    pozdrawiam,
    Aguś
  • kinia_jones 29.08.03, 08:59
    Dzięki Aguś za informację. Poszperam jeszcze po Forum. Ale ja to wolę sie
    pomęczyć i troszkę pomarznąć niż zjeść lub wypić coś czego nie było w diecie.
    Bo wiesz jak to jest. Raz sobie pozwolisz to potem drugi też. Z tym, że ten
    pierwszy to będzie z ziółkami a drugi to już pewnie z cukierkiem :)

    Tak więc wolę nie ryzykować, tym bardziej, że tak dobrze mi idzie i że jeszcze
    ani razu nie zgrzeszyłam :)

    Trzymaj się Aguśka :)
    Kinia
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 10:09
    Kinia,
    ja na początku zamierzałam kupić zestaw zaproponowany przez Joggera, bo
    dodatkowo pomaga on podobno w spalaniu, ale też stwierdziłam, że to wykracza
    poza menu i najwyżej kupić sobie po dietce...
    odezwę się jeszcze przed wyjazdem...
    buziaki,
    a.
  • kinia_jones 29.08.03, 13:40
    A ja zjadłam przed chwilą na lunch ta paskudną rybę i mi się teraz w głowie
    kręci i mi niedobrze :( Bo ja nie lubię za bardzo ryby. To znaczy śledzia w
    śmietanie to uwielbiam, ale takiej smażonej ani wędzonej to nie znoszę :( Gdyby
    ona jeszcze była w jajeczku i bułeczce to nawet, nawet, ale taka sama to jest
    fuj :((( No, ale się poświęciłam i muszę teraz pocierpieć :(

    Kinia Jones
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 10:06
    Witam spejalistki od kopenhaskiej


    mam zamiar własnie zacząc. przeczytałam wszystkie możliwe posty dotyczące
    diety i postanowiłam też sprobować, bo wyniki mnie tu zachwyciły.
    Tylko mam pytanie - czy można żuć gumę? Moze to głupie pytanie, ale to zawsze
    jakiś odruch przeżuwania...
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 10:15
    ja czytałam, że gumy nie można...
    a co na to inni?
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 10:14
    ąha i jeszcze jedno - jak mam zrobic tego befsztyka? usmazyć na patelni? w
    folii w piekarniku?
    Dozwolone przyprawy to sól i pieprz.


    Tak na marginesie to kawa bez mleka to już katorga, ale bez mleka i z
    cukrem..... to juz tortura. Toz to swiństwo.
    ale piję
  • Gość: jola IP: *.anetka.provider.pl 29.08.03, 10:28
    Dziś mój pierwszy dzień, jestem po kawie i jajeczku zaraz zabieram się za
    pomidorka, ale pyszności. Jak na razie jest świetnie.
  • kinia_jones 29.08.03, 10:48
    Gość portalu: jola napisał(a):

    > Dziś mój pierwszy dzień, jestem po kawie i jajeczku zaraz zabieram się za
    > pomidorka, ale pyszności. Jak na razie jest świetnie.


    Jolu, a czy troszkę nie za wcześnie to jajeczko i pomidorek? Bo wiesz, jak
    zjadłaś to już teraz to możesz być potem troszkę głodna. Szczególnie, że to
    pierwszy dzień...
    No, chyba, że to sobie podziliłaś i potem zjesz drugie jajko i brokuły lub
    szpinak, to o.k. :)

    Tak czy inaczej trzymam kciuki :)))
    Kinia Jones
  • kinia_jones 29.08.03, 10:45
    Hej :)

    Co do przygotowania mięska to ja po prostu opiekam je z obu strona na patelni
    teflonowej, bez tłuszczu oczywiście :) I o dziwo smakuje mi, mino iż kiedyś
    lubiłam tylko mięska w panierce.

    A do kawy po prostu trzeba się przekonać. Ja wcześniej piłam taką pół na pół z
    mlekiem i do tego półtora łyżeczki cukru. A teraz się przekonałam do tej
    kopenhaskiej i mi smakuje :)

    A, i jeszcze guma do żucia. Nie powinno się żuć, bo powoduje zwiększone
    wydzielanie soków żołądkowych chyba i to może spowodować, że będziesz bardziej
    odczuwała głód.

    Pozdrawiam
    Kinia Jones
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.03, 11:25
    i nadal -5 stego co przeczytalam to ktoras je jajko potem pomidoora ja mam inna
    alternatywe pycha szatkuje jajo pomidorki i co tam w danym dniu mieszam i robie
    ala salatke tak samo zestaw brokuly pomidor injaja moim skromnym zdanie
    zmaczniej niz samo jajo wchlonac bo cieple jajo z pomidorkirem robia jakby
    sosik i jest pycha polecam usmazylam sobie wczorraj ta rybe i nie bylo tak
    zle :):) POzdrawiam mocno dzis mam kurczaczka trzymam za was kciuki jutro ide
    na wesele a to slynny dzien 7 czyli obiad nic ale mam nadzieje ze przezyje
    zyczcie mi powodzenia
  • kinia_jones 29.08.03, 11:29
    Oj Elcia, to ciężka próba przez Tobą jutro.
    Trzymam kciuki żebyś wyszła z niej zwycięsko i pochwaliła nam się tym w
    poniedziałek :)

    Kinia Jones

    P.S. A co do robienia sałatek i dań z potraw to ja też zamiast szynki i jajek
    robię sobie jajecznicę na szyneczce i jeszcze dodaję to tego pomidorka, którego
    nie zjadam na lunch :) I też jest pycha :)
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.03, 14:13
    kinia_jones napisała:

    > Oj Elcia, to ciężka próba przez Tobą jutro.
    > Trzymam kciuki żebyś wyszła z niej zwycięsko i pochwaliła nam się tym w
    > poniedziałek :)
    >
    > Kinia Jones
    >
    > P.S. A co do robienia sałatek i dań z potraw to ja też zamiast szynki i jajek
    > robię sobie jajecznicę na szyneczce i jeszcze dodaję to tego pomidorka,
    którego



    no to tez spoko poprostu jakos sobie niewyobrarzam wsunac 2 jajek od tak:)

    I mysle agus ze mozesz sobie zrobic taka salatke wieczorkirm poznym schowac do
    jakiekos pojemnika i skasumowac ze smakiem w pracy:) no ale to rzecz gustu
    powodzenia

    a tego ze ewelna sie w moim imieniu wpisal to jakos nie zauwarzylam wiec
    wybaczam:)
    A co do tego wesela dzieki za emocjonalne wsparcie :):)

    A co do tego picia jak napisala Kasia
    >to ja tez zawsze bardzo malao pilam i przez to sie zalatwialam co 5 dni a
    teraz chleje jak glupia po 3 litry po paru dniach mysle ze u ciebie tez bedzie
    spoko i tez jestem po ciazy i zostalo mi tez 13 kg do oddania w dobre rece a
    moje malenstwo ma 18 miesiecy wiec pozdrawiam i szczegolnie zycze ci powodzenia
    pa
    > nie zjadam na lunch :) I też jest pycha :)
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 13:29
    Ja bym się nie odważyła iść na wesele podczas kopenhaskiej...trzymam za Ciebie
    mocno kciuki Elcia!
    A co do sałatek - to dobry pomysł, ja niestety wsuwam wszystko oddzielnie, po
    kolei, bo jem głównie w pracy i nie mam czasu ani mozliwości na zrobienie np.
    jajecznicy... a tak swoją drogą - myślcie, że w tej diecie można tak łączyć
    produkty?
    Aguś
  • Gość: elcia IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 29.08.03, 13:32
    Nie daj się jutro, wytrwałaś już połowę. Jak będzie Cię brało na jedzenie to
    pomyśl, że w poniedziałek będziesz musiała nam tu napisać, że nie dałaś rady,
    że brakło silnej woli itp.
    Trzymam kciuki, pamiętaj, że szkoda zmarnować, bo połowa już prawie za Tobą.
    I pomyśl jaka będziesz mogła być dumna pisząc nam później, że nie dałaś się
    złamać. Ja dołączam w poniedziałek. Powodzenia.

    Pozdrowienia,

    Ewelina
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 29.08.03, 13:36
    Nie daj się jutro, wytrwałaś już połowę. Jak będzie Cię brało na jedzenie to
    pomyśl, że w poniedziałek będziesz musiała nam tu napisać, że nie dałaś rady,
    że brakło silnej woli itp.
    Trzymam kciuki, pamiętaj, że szkoda zmarnować, bo połowa już prawie za Tobą.
    I pomyśl jaka będziesz mogła być dumna pisząc nam później, że nie dałaś się
    złamać. Ja dołączam w poniedziałek. Powodzenia.

    Pozdrowienia,

    Ewelina

    P.S. Przeprszam, wcześniej odpowiadając Ci wpisałam się Twoim imieniem. Nie
    mam pojęcia jakim cudem, chyba tak bardzo przejęłam się zmobilizowaniem Cię do
    wytrwania, albo raczej przetrwania... :)))
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 13:58
    Kiniu, kochana jesteś, bardzo dziekuję za objaśnienia. Zaraz ubieram mojego
    synaka i pędzę na zakupy - nabyć mięsko oczywiście, no i brokuły. A mięsko -
    najlepiej wołowinka?
    No i usmazę bez tłuszczu, tak jak mi poradzilaś.
    Mam tylko jeden problem, jakos nie mam wielkiej ochoty na żłopanie litrów wody
    mineralnej, ale sie staram.Ogólnie mało piję, więc ilośc zalecana w tej diecie
    to dla mnie zapas kilkudniowy... No, ale oczywiście biorąc pod uwagę to co
    dziewczyny tu powypisywały o swoich wynikach - to się poświęcę...

    Mam po ciązy jeszcze 13 kg do zrzucenia, a synek skończył już 10 miesięcy.
    Właśnie przestałam go karmić piersią, więc mogę się za siebie zabrać.

  • kinia_jones 29.08.03, 14:08
    Kasiu, ja zawsze kupuję wieprzowinkę :) Rozbijam leciutko, delikatnie solę i na
    patelnię. Sama byłam zaskoczona, że mi to smakuje. Jak byłam pierwszy raz to
    jadłam częściej pierś z kurczaka, ale ona jest bardzo sucha, a poza tym nie
    zawiera tego czegoś co czerwone mięso co powoduje szybsze odchudzanie :)
    Jejciu, ale ja jestem laik w tym temacie, a tak się rozpisuję.

    Co do picia to ja od zawsze mało piłam, tak gdzieś jeden, dwa kubki kawy
    dziennie i zero wody, bo nie lubię i mi się od niej wymiotować chce. Teraz się
    zmuszam, ale kiepsko mi idzie.

    Pozdrawiam
    Kinia Jones
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 15:31
    Kinia, właśnie jem befsztyk (wiem ze troszke pozno, ale dopiero co wrocilam z
    zakupow). Kupilam wolowinke... Boże, jakie to twarde, ledwo żuję; ale na
    patelnie dalam doslownie kropelke oliwy z oliwek, bo mięsko bylo prawie
    beztłuszczowe. Właściwie do tej pory nie odczuwałam glodu, no ale trzeba sie
    trzymac zasad, to jem..

    trzymaj kciuki
    wolowinke tez mam na jutro, bo sie rozpędzilam z zakupami.
  • kinia_jones 29.08.03, 15:53
    Kasik, ja dzisiaj na obiado-kolację też mam mięsko i jeszcze do tego sałatę i
    brokuły. Będę jadła tylko mięsko, bo na sałatę z oliwą i cytryną i na brokuły
    same patrzeć nie mogę :) Mi mięsko wystarcza tak więc się nie przejmuję.

    Kciuki będę trzymała i pojawię się tu w poniedziałek rano, bo w domu Internetu
    nie mam :(

    Trzymajcie się Laski :))))
    Kinia Jones
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 15:59
    Łeeee Kinia, nie zostawiaj na pastwę losu początkujących...
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 15:41
    Kinia jeszcze jedno, czy za małą puszke kompotu owocowego może służyć sałatka
    owocowa, albo np. mala puszka jakichś owoców (ananas, mandarynki, brzoskwinie,
    czy co tam innego)?
  • kinia_jones 29.08.03, 15:55
    A więc tak: zamiast tego kompotu można zjeść jednen owoc, np. jabłko. Ale
    takich owoców z puszki nie można - tak pisał gdzieś Jogger :)

    Do poniedziałku dietowiczki :)
    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 15:55
    Dziewcyzny,
    jeśli chodzi o wodę - to dla mnie straszna katorga..., nigdy nie pijałam więcej
    niż litr wszystkich napojów (łącznie z 2 kawami) dziennie, a tu 2 litry wody -
    koszmar! Niestety od jakiegoś miesiąca katuję się tą wodą, poniewaz laryngolog
    wysłuchał mi jakieś świsty w krtani i stwierdził, że muszę ją nawilżać, bo jest
    przesuszona!!! Powiedziałam, że mało piję, więc lekarz kazał mi to picie wody
    potraktować leczniczo... i tak robię. Poza tym trochę oszukuje sama siebie, bo
    np. piję prosto z butelki (mimo, że to niezbyt kulturalne) i wtedy wydaje mi
    się, że ta woda szybciej znika... : )) A co do kompotu to owoce z puszki są
    przeważnie w syropie lub innej słodkiej zalewie, poszukiwałam długo kompotu
    wiśniowego w słoiku, ale nie mogłam nigdzie dostać... w końcu wczoraj kupiłam
    mrożony kompot z mieszanych owoców i będę w niedzielę gotowac...
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 15:56
    Do ElElcia!!! dobrze cos takiego przeczytac, przynajmniej nie jestem
    osamotniona. ja oprócz tych nieszczęsnych 13 to jeszcze mam po ciąży
    taaaaaaaaaaaki cellultis, ze lepiej nie mwić. KOSZMAR.
    Strój kąpielowy odłogiem w szafie się wala, a ja się tocze niczym wieloryb...
    Ech, tak to jest jak sie w ciąży przez pierwsze 4 miesiące żarło - no ale cóż,
    przynajmniej moje dziecko jest zdrowe, a i tak byłam jak okurzacz i sprzątałam
    wszystko ze stołu. Ale ja muszę się teraz wreszcie"ponaprawiać" po tej ciązy,
    skoro mój mały "przy cycku mi nie wisi".

    aha właśnie - czy mogę sobie wypić jeszcze jedną kawkę? bo tak mnie męczy
    niezmierna ochota? czy mam pic tylko wg zaleceń, czyli na dzień dzisiejszy
    przypada jedna? ta poranna oczywiście?
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 16:03
    Kasiu,
    Jeśli to Cię pocieszy ja nie jestem po ciąży, a moja mama jak mnie zobaczyła po
    2 tygodniach przerwy to powiedziała, że może bym poszła do Saby się odchudzać
    (Saba - słynny gabinet leczenia otyłości w Łodzi z dr Będzińską na czele).
    Ubrania mam trochę ciasnawe i po domu chodzę tylko w dresach męża, bo mi w nich
    najwygodniej! KOSZMAR! Dobrze, że tu na forum znalazłam wsparcie duchowe i
    jestem motywowana przez inne dietowiczki...
    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Aguś
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.03, 16:10
    Gość portalu: ~KASIA~ napisał(a):

    > Do ElElcia!!! dobrze cos takiego przeczytac, przynajmniej nie jestem
    > osamotniona. ja oprócz tych nieszczęsnych 13 to jeszcze mam po ciąży
    > taaaaaaaaaaaki cellultis, ze lepiej nie mwić. KOSZMAR.
    > Strój kąpielowy odłogiem w szafie się wala, a ja się tocze niczym wieloryb...
    > Ech, tak to jest jak sie w ciąży przez pierwsze 4 miesiące żarło - no ale
    cóż,
    > przynajmniej moje dziecko jest zdrowe, a i tak byłam jak okurzacz i
    sprzątałam
    > wszystko ze stołu. Ale ja muszę się teraz wreszcie"ponaprawiać" po tej ciązy,
    > skoro mój mały "przy cycku mi nie wisi".
    >
    > aha właśnie - czy mogę sobie wypić jeszcze jedną kawkę? bo tak mnie męczy
    > niezmierna ochota? czy mam pic tylko wg zaleceń, czyli na dzień dzisiejszy
    > przypada jedna? ta poranna oczywiście?


    Ja mam okropne rozstepy i moj kostium tez gleboko schowany:(

    Co do kawy to zabardzo nie wiem bo zjednej strony to kofeina pomaga na tluszcyk
    a z drugiej szybciej sie trawi i mozrsz byc glodna ale ktos madrzejszy moze ci
    pomoze bo ja nie wiem ja po ciazy schudlam juz 10 ale ja znow wrzucilam no i
    mam jeszcze 13 kg a dzidziusia tez mam zdowego.:):)

    trzymam kciuki za ciebie dobrze bedzie :):)mamusiu:):)
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.03, 15:59
    nie jestemn kinia ale polecam grapefruita pomaranczke byla nie banan bo nie
    wolno:)
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 16:03
    Elcia, a myślisz, ze kawkę mogłabym jeszcze jedną w ramach nadprogramu?

    a banany to oczywiście odrzucam, jak najbardziej.
    Acha, w ananasie jest enzym zwany bromelina, która ponoć zapycha żołdek. Moze
    powinnyśmy jeść ananasy? - surowe oczywiście
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 16:05
    Kasiu, ja myśle, że druga kawka jak najbardziej, tylko nie słodzona. Jogger
    pisał kiedyś, że kawa pomaga spalać tłuszcze, ja sama codziennie piję dwie...
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 16:09
    Aguś, Ty się kobieto nie przejmuj. Ja nie wczodzę w żadne cichy sprzed ciązy.
    Na domiar złego brdzo "poszło" mi w nogi,i nie jestem w stanie wcisnąć sie w
    spodnie (jakiekolwiek sprzed ciąży), bo leżą na mnie jak legginsy, a nie muszę
    dodawać, ze przedtem nie były nawet dopasowane, a przyjemnie luźne...

    no i co?

    mam nogi jak 2 słupy telegraficzne, a tyłek, hmmmm. No - odrobinkę też za
    duży...

    Jakoś żyję, no ale patrzeć to na siebie zabardzo juz nie mogę. Dlatego - wstyd
    przyznać - ucieszyłam sie niezmirnie, kiedy moje dziecko zaakceptowało Bebiko
    zamiast piersi, bo teraz mogę zacząc kopenhaską z nadzieja, ze mi pomoże się
    pozbyć tego i owego.

    Aguś będzie dobrze - musi być.I JUŻ.
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 16:10
    HURRRRRRAAAAAA
    lecę z psem na spacer i zaraz robię KaWKĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 29.08.03, 16:10
    and no sugar, of course
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.03, 16:16
    no moze z ty ananasem to dobry pomysl a co do karmienia cycem to przerwalam
    jakos w 7 miesiacu i przez 4 miesiace bylo bebiko i inne a potem to nic nawet
    lyka potem pila jogurty a teraz nie chce patrzec na nic co jest biale
    ewentualnie kakao wypije mam nadzieje ze to nie przez tp ze za krotko byla na
    cycu ale ja juz mleka nie mialam:(:( to taki odskok od kopenhagi:):)
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.08.03, 16:19
    dzis nie zjadlam grznki ale to chyba nie tragedia???? to za te moje chrupki o
    ktorych zapomniec nie moge acha a wody moze byc wiecej niz 3 litry czy to juz
    niezbyt madre?? o jakas rade prosze:):)
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 29.08.03, 16:21
    Kochane moje, musze konczyć, bo już wybiegam... bedzie mi Was brakowało w
    weekend... odezwę się w poniedziałek
    całuski,
    Aguś
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.03, 13:45
    powodzenia agus ja sie wlasnie robie na bustwo na wesele mam nadzieje ze nie
    wtopie
  • Gość: Aśka IP: *.veranet.pl / 192.168.210.* 30.08.03, 14:11
    Cieżka ta dieta nie mogłam sie już doczekać tego twarożku. Pociesza mnie tylko
    fakt ze tyle osób już przez nią przeszło i regularne czytanie Was
  • Gość: Beata IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 14:13
    dzisiaj zaczęłam kopenhaską - mam nadzieję, że sobie poradzę - psychicznie
    jestem przygotowana - i mam naście kg do zrzucenia - ciekwe ile można
    najwięcej schudnąć przy tej diecie???
  • Gość: jola IP: *.anetka.provider.pl 30.08.03, 14:33
    Dziś już drugi dzień. Oczywiście mie mogłam oprzeć się i wgramoliłam się na
    wagę i oczom własnym nie wierzę 1,5kg mniej. Wiem, że to zapewne woda, ale i to
    nie pociesza. Czuję się wspaniale. Wierzę, że wytrwam do końca.
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 30.08.03, 15:07
    a ja dzis drugi dzien.
    wczoraj było "spokojnie", ale dzis po sniadaniu (znaczy po kawce) ciagle
    byłam głodna, ale byłam dzielna i piłam wodę. Obiad zamieniłam z lunchem, tak
    więc o 13.30 zafudowałam sobie michę sałaty i bfsztyk. Nawet głodu nie czuję,
    ale męczył mnie brak kawy, bo jestem jakaś taka niedospana, więc właśnie
    postawiłam sobie przy komputerku mała czarną, ale bez cukru. Z utęsknieniem
    czekam na szyneczkę i jogurcik...

    nie mam w domu wagi, spodnie jeszcze nie są nawet odrobinkę luźniejsze, więc
    muszę cierpliwie czekać.
    Jak wy to robicie, ze w przeciągu jednego dnia chudniecie 1,5kg?
    Ech................
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 30.08.03, 18:56
    hmmmmmm
    zachęcona poprzednimi wynikami,poleciałam do rodziców się zważyc.
    ???????????????????????????????????????????????????????????????????????

    przeżyję, że nie schudłam w przeciągu 2 dni, choć niektóre mają to szczęście.
    ALE ŻeBY MIEĆ KILOGRAM DO PRZODU?????????????

    nie zgrzeszyłam niczym (z wyjątkiem myślenia o jedzeniu) ale przeciez od tego
    się nie tyje?




    CO JEST NIE TAK?
  • Gość: jola IP: *.anetka.provider.pl 30.08.03, 19:07
    Z pewnością nie przytyłaś, być może woda Ci się zatrzymała w organiźmie, jeśli
    jesteś przed miesiączką to normalka. Nie poddawaj się. Powodzenia.
  • Gość: Beata IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 19:12
    witaj - pierwszy dzień przeszłam w miarę spokojnie - boli mnie trochę głowa
    ale pewnie z braku kawy - jestem nałogowcem kawy, papierosów i chyba
    internetu - ale też dzisiaj na wadze mam ponad 1 kg więcej niż rankiem - ale
    gdzieś na forum czytałam, że między rankiem a nocką może być nawet 2 kg
    różnicy - poza tym tej wypitej wody nie pozbywamy się natychmiast a ona też
    jakąś wagę ma - zmierz sobie niektóre części ciała - może tak prędzej coś
    drgnie - pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki...
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 30.08.03, 19:57
    do joli i Beaty :
    miesiączka skończyła mi sie w ubieglym tygodniu, wieć teoria Joli chyba
    odpada,ale przynajmniej dzięki wielkie za wszelkie próby wsparcia.

    uff, dobrze, że ktoś jeszcze jest, kto ma kg do przodu zamiast w tył... nie,
    żebym życzyła źle - absolutnie - ale miło jest wiedzieć, ze mimo
    rygorystycznego przestrzegania zasad, zdarzają się mimo wszystko
    takie "cuda"...Beata, może jutro będzie ze 2 mniej? mam taką cichą nadzieję
  • Gość: jola IP: *.anetka.provider.pl 30.08.03, 22:37
    Waga może się zmieniać w ciągu dnia nawet do 3kg. Najmniej ważymy zawsze rano
    po wizycie w ubikacji, najwięcej wieczorem. Proponuję zważyć się rano. Głowa do
    góry.
  • Gość: Aśka IP: *.veranet.pl / 192.168.210.* 31.08.03, 10:46
    Dzis jest mój 5 dzień. Nie mam ochoty na marchewkę-czy można ją pominąć?I
    jeszce jedno możne zamiast niej wypić kawe?.
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.03, 11:50
    jestem po weselu i sie nie dalam:):)
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 31.08.03, 11:56
    TO SUUUUUUUUUUUUUUUUUUUPER


    MOJE WIELKIE GRATULACJE I WYRAZY PODZIWU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    u mnie kiepsko - wczoraj wieczorem miałam kg do przodu.
    postanowiłam sie raczej już nie ważyć, bo to mi źle wróży. Będę tylko
    obserwować ppowiększający się (mam nadzieję) luz w spodniach...
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.03, 12:08
    nie martw sie schudniesz minimum 5 kilo niektore dziewczyny chudna po 7 dni
    dopiero a ja bylam ta szczesciaro ze w 4 dni mialm -5 ale od tej pory waga stoi
    a wieczorami to zawsze mam 3 kg do gory wiec sie nie przejmoj bedzie good
    trzymam kciuki moze sobie kup ten kelp to bedzie ci lepiej schodzily tluszcyki
    z tyleczka trzymaj ssssie cieplo ja juz jestem po polmetku i mam 13 do odsania
    wiec i tak bede musiala cos po kopenhadze wymyslec albi atkins albo monti nie
    wiem ale bedzie oki causki
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 31.08.03, 12:31
    juz nie pamiętam dokładnie na co był ten kelp, tyle postów przeczytlm na temat
    kopenhaskiej. wiem , ze jogger proponował jakis zesta Kelp i coś z
    miłorzębem., ale to chyba było na uczucie zimna.

    a sam Kelp na co?

    ja jak jestem baaardzo glodna, a sama woda nie poaga, to łykam 3 kapsułki SLIM
    TRIO i popijam woda, wtedy mam uczucie sytości (to taki oszukiwacz).
    Mam nadzieje ze mogę to łykac i nie będzie to szkodliwe dla diety? - wiem że
    to jest poza zaleceniami, ale dzis nie moglam wytrzymac po kawce i grzance, a
    brokuły (zamiast szpinaku) dopiero za 1,5 godziny, czyli całą wieczność
  • Gość: Beata IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 16:07
    cześć Kasia - ciekawi mnie jaką masz wagę - chodzi mi o urzadzenie - kiedys
    miałam taką sprytną, że po porannym wypróżnieniu miałam więcej kg niż przed -
    teraz mam wagę z dwiema pozycjami po przecinku - moze po prostu wage masz do
    kitu - powinnas sie ważyc rano po wyproznieniu - najlepiej bez ciuchów - tez
    mam przygotowany wypełniacz - oszukiwacz ale nie używam - nie czuje glodu
    jedzenia - czuje głód kawy - poza tym papierosy jakby mniej mi smakują -
    trzymam kciuki za Ciebie - nie poddawaj się - Beata
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 01.09.03, 08:20
    Cześć dziewczyny,
    zaczynam dzisiaj swój 5 dzień, mam przy sobie marchewę, a na obiad befsztyk
    (mąż mi zrobił i dodał trochę czosnku - mam nadzieję, że nie zrujnuje to mojej
    diety) i sałatę... W weekend było spoko - chociaż jak rodzinka wcinała na obiad
    spagetti to ślinka mi ciekła... Ale ogólnie jestem szczęśliwa - już zaczyna być
    widać kanty spodni na moich udach i w ogóle spodnie mam trochę luźniejsze, a
    poza tym - 2,5 kg na wadze... Życie jest piękne!
    A jak tam u Was dziewczyny?
    Elcia, z Ciebie jestem naprawdę dumna!
    Pozdrawiam serdecznie,
    Aguś
  • Gość: Kara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.03, 19:04
    Mam prośbę: ponieważ nie za bardzo kumam o co chodzi z całą dietą, tzn. co
    można jeść a czego nie można, co z czym i kiedy, tak więc postanowiłam się
    trzymać jadłospisu, ALE: dziś mam drugi dzień, z przyczyn odemnie nie zależnych
    niestety rano nie wypiłam kawy (zrobiłam to wieczorem) i zamiast jednego jabłka
    zjadłam o ich dziś łącznie 5 (na śniadanie nie miałam siły dobiec do
    autobusu)...błagam, nie mówcie mi, że dieta jest definitywnie zniweczona!
    generalnie to zjadłam tylko o 4 jabłka więcej, prawdopodobnie efekt będzie
    mniejszy, ale czy mogło to jakoś źle wpłynąć na organizm? Mogę dalej ją
    kontynuować? Jak już zaczęłam...
  • Gość: Iwra IP: *.gdynia.mm.pl 21.10.03, 19:12
    ja dzis pierwszy dzien.nie mam pojecia jak duzo mozna tego jesc.co to znaczy
    jeden kurczak lub duzy befsztyk?bylam taka glodna,ze zjadlam przeoooogromnego
    tego kotleta.Czy mozesz mi cos poradzic?moje gratulacje za 7-my dzien na
    weselu!!!!pozdrawiam,Iwra.Jesli bedziesz miala ochote,napisz na iwra66@wp.pl
  • Gość: Beata IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 15:59
    na wadze rano miałam 1 kg mniej niż wczoraj rano - pewnie powinnam się cieszyć
    ale wolałabym mieć 5 kg mniej ;-)
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 31.08.03, 16:22
    no nie wiem, może rzeczywiście sprzęt u moich roziców nawala?
    chyba powinnam sobie kupić wagę... przemyślę to - boję się, jak będzie stała w
    łzience, to będę się obsesyjnie ważyć.

    A co do kawki - to właśnie sobie zrobiłam
    Z papierochami problemu nie mam - rzuciłam jak zaszłam w ciązę. Moje dziecko
    już ma 10 miesięcy, a mi dalej tak potwornie dym przeszkadza, że terroryzuję
    wszystkich palących, nawet moi rodzice są zmuszani u nas do palenia na
    balkonie.Więc na szczęscie nie zanosi się na to , że wrócę do nałogu!!!!
  • Gość: Beata IP: *.kalisz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 17:35
    KASIA jesteś łobuz - za prześladowanie palących powinna być kara ;-) - fajnie,
    że masz swoje Słoneczko - 10 miesięczne dzieci są słodkie - masz synka czy
    córeczkę? - ja mam dwóch facetów ale dużo starszych 14 i 8 - latka - pozdrawiam
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 31.08.03, 18:03
    syna, Aleksandra, ale rozrabia za dwóch...

    buziaki


    za pół godzinki będę miała szyneczkę, jajo i sałatę.....................
    HURRRAAAAA
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 01.09.03, 08:20
    Witam serdecznie,


    zaczynam właśnie czwarty dzień, piję kawkę z tym obrzydliwym cukrem. Nawet się
    już do niej przyzwyczaiłam.
    Czuję się dobrze, uczucia zimna nie mam,tylko wczoraj kilka razy zabolał mnie
    gwałtownie brzuch, ale przeszło.
    Mam nadzieje, ze dziś wytrzymam, bo mąż jednak stwierdził, że obiadek by dziś
    zjadł, no więc muszę coś upichcić (wcześniej radził sobie sam, bo zlitował się
    nade mną, żebym w kuchni nie musiała zbyt długo siedziec - to tak żeby nie
    wyżreć niczego zakazanego z lodówki).
    No i chyba upiekę szarlotkę, bo dostałam sporo jabłek; a na kolacyjkę to
    pewnie mój mężczyzna zażyczy sobie jabłka w cieście....
    Och Boże, ale ja dzis będę miała próbę wytrzymałości.


    ale sie nie poddam i niczego nie zjem!
  • kinia_jones 01.09.03, 08:21
    Cześć Dietowiczki :))))

    Ale sie za Wami stęskniłam :) U mnie na biurku poranno-śniadaniowa kawka
    rozpuszczalna Tchibo a na buzi uśmiech :) No, bo to już przecież 8-smy dzień.
    Ale ja go traktuję jako pierwszy, bo postanowiłam dołożyć sobie tydzień, czyli
    przede mną znów trzynaście dni :)

    Cieszę się, że nam się udało przetrwać ten weekend i że znów się spotkałyśmy :)

    Buziaki
    Kinia
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 01.09.03, 08:24
    oj Kinia, super, że jesteś

    u mnie waga bez zmian, a sobotę to nawet miałam kg do przodu. ale czuję się
    dobrze.


    A jak ogólnie minął wszystkim Dunkom (i Duńczykom) weekend na
    kopenhaskiej????????????
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 01.09.03, 08:34
    cześć Kinia i Kasia,
    już wcześniej pisałam do Elci... u mnie ok, zaczynam dzisiaj 5 dzień i moja
    radość jest wielka - kanty na spodniach stają się widoczne, a waga - 2,5 kg.
    Mam tylko nadzieję, że na tym sie nie skończy... Trochę naerwowa wczoraj byłam,
    ale to chyba dlatego, że rodzina wcinała na obiad spagetti (a ja jestem
    straszną makaroniarą), a ja w tym czasie jajo, marchew i twarożek... i ślinka
    mi ciekła... Ale wizyta u fryzjera poprawiła mi humor...
    A jak u Was?
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • kinia_jones 01.09.03, 08:37
    Aguś,

    Ja też makaroniara jestem. Ja to bym mogła dzień w dzień jeść spagetti i
    jeszcze do tego pomidorową :)

    A na moje nieszczęście nie znalazłam do tej pory diety makaronowej :( A byłaby
    taka pyszna. Bo ja to mogę nawet sam makaron zajadać, tak mi smakuje :)

    Buziaki
    Kinia Jones
  • kinia_jones 01.09.03, 08:35
    Cześć Kasiu :)))

    Ja też się cieszę, że jestem tu z Wami i (może to dziwne) ale myślałam o Was
    troszkę przez weekend.

    Ja tez miałam małą próbę wytrzymałościową, bo byłam u mamy, a wiadomo jak to u
    mamy. Pomidoróweczka, sałatka jarzynowa, kotleciki - same moje ulubione rzeczy
    i do tego wszystko zakanane :)

    Na szczęście to był mój dzień szósty i mogłam się najeść kurczaczkiem, którego
    mi mamusia ugotowała :) No i udało mi się :) Po raz kolejny.

    Tak mi się coągle udaje nie zgrzeszyć, że już się do tego przyzwyczaiłam. A to
    chyba najgorsze, bo w końcu sama siebie zaskoczę i coś słodkiego podjem.

    Głodu wcale nie czuję, wręcz przeciewnie. A spodnie coraz luźniejsze :)

    Lecę przygotować szkolenie :)
    Kinia
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 01.09.03, 10:24
    wsunęłam właśnie marchewkę - pycha (bardzo lubię!), niestety wyłamałam sie i
    wypiłam również kawę (bez cukru rzecz jasna), bo inaczej chyba zasnęłabym na
    biurku...
    a teraz wracam do pracy, bo mam jej od groma...
    buziaczki,
    aguś
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 01.09.03, 11:19
    Dziewczyny dzisiaj mam rybkę na kolację - myślicie, że mogłabym zjeść wędzoną
    (malutką)?
  • kinia_jones 01.09.03, 11:51
    Gość portalu: Aguś napisał(a):

    > Dziewczyny dzisiaj mam rybkę na kolację - myślicie, że mogłabym zjeść wędzoną
    > (malutką)?

    Aguś,

    Myślę, że problemu nie będzie. Tak więc smacznego :)

    Kinia
  • kinia_jones 01.09.03, 11:50
    Mamy już prawie południe, a ja wypiłam dopiero 1/3 butelki wody :( Staram się
    bardzo, ale jakoś mi średnio wychodzi. A postanowiłam, że będę wypijała
    codziennie co najmniej jedną 1,5 litrową butelkę.

    Ta woda to chyba najtrudniejsza rzecz z tej diety...

    Pozdrawiam
    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 01.09.03, 12:02
    Kinia,
    masz rację z tą wodą. Przede mną stoi Żywiec niegazowany, od rana z butelki
    ubyła może 1/6, chyba dodam cytrynę, może będzie mi bardziej "smakowała", za to
    kończę już druga kawę, której w jadłospisie nie mam dzisiaj w ogóle!
    W weekend widziałam się z koleżanka - ona mówi, że wypija 3 litry wody
    dziennie, tak sama z siebie, nie jest na żadnej diecie... nie wiem jak ona to
    robi???
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • kinia_jones 01.09.03, 12:10
    Aguś,

    ja też mam Żywca niegazowanego :) Jestem już prawie za tym niebieskim
    papierkiem :)
    Dla mnie najgorsze jest to, że ja po pierwsze niecierpie wody niegazowanej, bo
    mi się chce po niej wymiotować, a po drugie ona dosłownie przez mnie
    przelatuje. Ja co pięć minut biegam siusiu... A ja pracować powinnam przecież.
    Teraz też jak tylko zrobię "wyślij" to biegnę siusiu...

    A co do tych, którzy pija bez problemu to ja też mam takie koleżanki.
    Przychodzą do pracy, stawiają butelkę z wodą na biurku i koło południa już jej
    nie ma...

    Pozdrawiam
    Kinia Jones
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 01.09.03, 12:15
    KOiniu kochana, południe minęlo, a ja od porannej kawy przed 8 nie wypiłam
    jeszcze nic......................


    ale zaraz to naprawię (dobrze że siadłam na chwilkę do komputera, przynajmniej
    mi przypomniałyście o wodzie)

    a mi tu pięknie pachnie, bo gotuję zupkę jarzynową z wołowinką dla dziecka no
    i piekę szarlotkę
    !
    !
    dla męża oczywiście
  • kinia_jones 01.09.03, 12:26
    Wow, właśnie udało mi się minąć połowę butelki z wodą :)
    Jak na mnie to świetny mam czas. Jeszcze cztery godzinki w pracy to myślę, że
    dam radę dopić tę wodę do końca.

    Tylko, że teraz to nie mam wcale ochoty na pomidorka i jajeczka... No, ale może
    potem mi się zachce :)

    Kinia
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.03, 13:01
    ja mam dzis 9 dzien i co i przytylam 3 kg porazka mam dosc
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 01.09.03, 13:25
    Elcia no co Ty? przetrwałaś wesele, a teraz się poddasz? kiedy sie wazyłaś?
    najlepiej rano po pobycie w kibelku, bo teraz jak już wlałaś w siebie 2 litry
    wody to wiadomo, ze będziesz ważyć więcej... a co z ciuchami? ja to nie lubię
    się ważyć, tylko ciuchy mierzę... i coraz większe luzy czuję i spodnie, które
    do niedawna były dla mnie jak getry są już znowu spodniami...
    Trzymam za Ciebie kciuki!!!!
    Pozdrawiam, Aguś
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 01.09.03, 14:01
    Elcia, no cos Ty???????????????????????????????????????????????????????????
    ttyle wytrzymałaś a teraz chcesz polec tylko dlatego, że jakaś głupia waga
    działa nie tak? Ja też jeszcze nic nie schudłam, a nawet przecież w sobotę
    miałam kg do przodu. Dziś też ani nie mam luźniejszych spodni, ani lżejsza się
    nie czuję bynajmniej - wszystko jak jest tak i bylo opięte. Trudno. Przecież
    się staram.

    a ja to dziś nawet szczególnie, bo właśnie szarlotka ostygła, bitą śmietanę do
    niej zrobiłam. nawet nie będę pisać, co robię mężowi na obiad, bo mnie tu
    żywcem zeżrecie za podjudzanie do złego.
    Ale jaka ja tu jestem biedna. Serek, marchewę i jajo już skonsumowałam, więc
    pocieszam się Nałęczowianką i sobie niucham te smakowite zapaszki z kuchni...

    I tylko niucham oczywiście.
    Elcia głowa do góry, będzie dobrze
  • kinia_jones 01.09.03, 14:57
    Elcia, no nie poddawaj się proszę. Głowa do góry, butelka z wodą w rękę i
    dietuj dalej.

    Takie błedy wagowe to jeden z powodów, dla których ja się w ogóle przestałam
    ważyć. Poznaję czy schudłam czy przytyłam po ciuszkach. Może i Ty tak
    sprawdzisz???

    Trzymaj się
    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 01.09.03, 13:28
    Kinia, ja też jestem juz w połowie..., ale beszczelnie "wale prosto z gwinta",
    bo jakoś tak na kubki to mi nie wchodzi... poza tym dzisiaj jakoś mi zimno i
    głód czuję duży - za pół godziny zjem befsztyka i sałatę, a na razie ta woda
    się zapycham...
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • kinia_jones 01.09.03, 14:59
    Aguś,

    Ja też piję z butelki. Z kubka to bym nawet połowy nie wypiła, a tak to mi
    zostało tylko troszkę wody na dnie :)))

    Pomidorka i jajeczka też już zjadłam i głodna nie jestem. Ale zimno mi troszkę,
    niestety :(

    Na szczęście jeszcze tylko godzinka i jadę do domku i tam będzie mnie miał kto
    ocieplić :)))

    Buziaki Dietowiczki i trzymajcie się ciepło
    Kinia Jones
  • kinia_jones 01.09.03, 15:31
    No i zakończyłam picie wody na dzisiaj :) Udało mi się wypić całe 1,5 litra :)
    Może w domku wypiję jeszcze troszkę, ale zmuszać już się nie będę.

    Do jutra Laseczki
    Kinia Jones
  • Gość: elcia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.09.03, 19:57
    Sloneczka wy moje ja sie bron boze nie poddalam tylko mi bylo malo wesolo kiedy
    z rana staje na ta wage po raz 5 i nadal jest 68 a bylo 65 no i wiecie jak jest
    ale jestescie wszystkie super~!!!!!!!!!!!!!!
  • kinia_jones 02.09.03, 07:47
    Elcia, bo my tu po to jesteśmy :) Żeby się wspierać i sobie pomagać. Bo to
    odchudzanie to niestety do łatwych i przyjemnych nie należy :(

    Ja np. wczoraj zmagałam się sama ze sobą żeby nie zjeść lodów. Bo ja zawsze do
    filmu w domu zjadałam 1 litrowe opakowanie lodów orzechowych :) A wczoraj to
    nawet polizać ich nie mogłam. Nawet nie macie pojęcia jak mi ciężko było. Ale
    udało mi się nie zgrzeszyć, jakoś się powstrzymałam :)))

    A dzisiaj jestem w tych samych spodniach co wczoraj i czuję różnicę. Są
    luźniejsze :))))))

    Trzymajcie się cieplutko, bo jakoś zimno dzisiaj i pochmurno.
    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 02.09.03, 08:34
    Witajcie,
    Elcia jaką masz wagę, zwykła? Jeśli tak to lepiej wyrzuć tę wagę! ja przed
    dietą ważyłam (wg mojej wagi nieeletronicznej) 67 kg (to mój rekord życiowy),
    wczoraj wchodzę 63,5 kg, za pół minuty wchodzę (żeby się upewnić) 62 kg - nie
    sądzę żebym w pół minuty schudła 1,5 kg, poprostu wagę mam do dupy i tak
    naprawdę nie wiem czy w ogóle cokolwiek schudłam?! Muszę jechać do przychodni i
    zważyć się na lekarskiej albo na elektronicznej w jakimś markecie...
    A tak w ogóle to zaczynam dzisiaj 6 dzień, czuję się very good i spodnie mam
    luźniejsze...tylko już zaczynam martwić się co będzie później, po diecie...
    Napiszcie co robicie po kopenhaskiej???
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • Gość: jola IP: *.anetka.provider.pl 02.09.03, 08:47
    Dziś zaczynam piąty dzień i mam minus 4kg.
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 02.09.03, 09:03
    Tak jak pisałam przed weekendem dołączyłam do Was w poniedziałek więc dzisiaj
    jest mój drugi dzień. Z internetu korzystam w pracy od 7-15, więc przez
    weekend nie dawałam znaku, a wczoraj miałam urlop jednodniowy więc też nie
    pisałam.
    Mój pierwszy dzień minął, wszystko jest ok, chociaż najbardziej brakowało mi
    popołudniowego podjadania, tak mnie korciło żeby odwiedzić lodóweczkę, ale
    wytrzymałam. U mnie, tak jak i u Was, kiepściutko z tą wodą. Normalnie wypijam
    herbatę do śniadania i zazwyczaj to wszystko. Więc 2 litry wody, to całe morze.
    Dzisiaj o 7.30 wypiłam kawę i zjadłam łyżeczkę cukru, bo słodzona kawa nie
    przeszłaby mi przez gardło. Zamieniam lunch z obiadem, bo nie mam zamiaru
    smażyć befsztyka w pracy, a jak wrócę do domku to zrobię to z miłą chęcią.
    O których godzinach spożywacie te posiłki, bo tak właśnie się zastanawiam,
    kiedy wchłonąć ten jogurcik z szyneczką?

    Pozdrawiam ciepło w ten zimny dzień,
    Ewelina

  • kinia_jones 02.09.03, 09:17
    Hej Dietowiczki :)

    Co do godzin posiłków to ja około 8-smej wypijam kawkę. Lunch jem około 13-
    stej, a tą obiado-kolację jak wrócę do domku, czyli około 18:30-19:00. A we
    wtorki dopiero po 21-szej, bo dopiero wtedy wracam do domu po aerobicu.
    Konsultowałam to z Joggerem i jest ok. Najważniejsze to żebym nie położyła się
    spać od razu po zjedzeniu tak późno, tylko odczekała godzinkę. A dla mnie to
    jest koszmar, bo ja chodzę zwykle spać około 22-giej :)

    No, a teraz zabieram się za paskudną wodę :)

    Kinia Jones
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 02.09.03, 09:31
    Ja jestem przyzwyczajona do śniadań i już teraz mam ogromną ochotę na ten
    jogurcik i szynkę, ale wytrzymam jeszcze troszkę. Jak dieta to dieta. Wody nie
    tknęłam jeszcze, ale stoi sobie 1,5l Vitalinea, niegazowana oczywiście.
    Ewelina
  • kinia_jones 02.09.03, 09:33
    Ja już zaczęłam się męczyć nad tym moim Żywcem. Stoi otwarty na biurku i jakoś
    średnio zachęca :)

    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 02.09.03, 11:23
    witaj w klubie : )))
    ja mam dzisiaj 6 dzień i odczuwam już spore luzy w spodniach (piszę to
    wszystkim, bo jestem z tego powodu przeszczęśliwa). Ok. 9 rano wypijam kawkę, a
    czasem nawet dwie (bez cukru), ok. 14 spożywam lunch, a jak wrócę do domu
    przygotowuję sobie kolacyjkę. Dzisiaj zapomniałam, że mam grzankę do zjedzenia
    i schrupałam ją dopiero pred chwilą.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
    Aguś
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 02.09.03, 09:09
    Pomimo, iż nie było mnie z Wami podczas weekendu, to nadrobiłam całe
    zaległości i dokładnie przeczytałam Waszą korespondencję, więc - Gratuluję
    wytrwania w diecie podczas wesela, to naprawdę duży sukces.

    Pozdrawiam,
    Ewelina
  • Gość: ~KASIA~ IP: 212.160.152.* 02.09.03, 10:04
    hmmmmmm hmmmmmmm jakby to powiedzieć..................................

    ja wczoraj zgrzeszyłam i to chyba bardzo. Zwżarłam cieniutki kawałek tej
    nieszczęsnej szarlotki z odrobinką bitej śmietany. Poza tym próbowałam sosu -
    no ktoś musiał, bo sam się nie chciał doprawić... sos pół biedy, ale ta
    szarlotka? Straszne wyrzuty sumienia mialam i mam i teraz nie weim, czy dietę
    mimo tego kontynuować, czy sobie odpuścić - szkoda mi zmarnować 4 dni - dziś
    jej piąty. Zaczęłam od kawki i planuję ciągnąć dietę dalej, tylko czy sobie
    wczorajszym wyskokiem nie zmarnowałam?

    a tak prawdę mówiąc, to na dodatek wcale mi dobra nie wyszła(znaczy domownicy
    zeżarli prawie cała) - moim skromnym zdaniem to ona pachniała prześlicznie,
    ale ze smakiem to już było gorzej. Mam za swoje!


    No to jak? Dietować daleJ?

    Kinia, Ekspercie, poradź coś
    proszę Cię
  • kinia_jones 02.09.03, 10:12
    Kasiu :) ja w żadnym wypadku ekspertem nie jestem, bo ja się na żywieniu ani
    odchudzaniu nie znam. Wiem tylko tyle co gdzieś przeczytałam, ewentualnie co
    sobie sama wymyśliłam.

    I moje zdanie jest takie, że nie ma co diety przerywać. Ale ja tak myślę, bo ja
    nie wierzę w te procesy co to niby mają zachodzić w naszym organiźmie podczas
    tej diety. Ja nie wierzę, że jedno jabłko więcej może ją zrujnować :) Nie
    grzeszę, bo trenuję silną wolę, ale myślę Kasiu, że nie masz się co przejmować
    tak bardzo :)

    Pewnie dla tych, kórzy bardzo rygorystycznie podchodzą do diety i widzą w niej
    wręcz jakąś "filozofię" i "głębię" kontynuowanie w Twoim przypadku Kopenhaskiej
    nie miałoby sensu, bo przecież zjadłaś cos niedozwolonego i cała praca na
    marne, ale ja jestem innego zdania. Tak więc trzymaj się i głowa do góry :)))

    A decyzja należy do Ciebie. Zresztą zawsze możesz powiedzieć, że to dzisiaj był
    pierwszy dzień, a tamto to było takie przygotowanie. Przedłużenie diety o kilka
    dni chyba krzywdy nikomu nie zrobi :)

    Buziaki
    Kinia Jones
  • fruko 02.09.03, 10:25
    Ja dietkę zaczynam dziś.
    167 wzrostu i waga 66,5 jeszcze w lipcu było 64 :(
    kiedyś (rok temu )ważyłam 58-59 kg i to jest moim marzeniem, chciałabym znów
    nosić ubrania
    nr 38 a nie 40-42.

    Jeśli chodzi o dietę kopenhaską - dziś do pracy przytargałam ze soba brokuły
    jaja i pomidora. Wszystko pokrojone, polane oliwą z oliwek i posypane sola
    czosnkową.

    Czy ja aby nie grzeszę ta oliwą i sola czosnkową?

    w planach mam picie czerwonej i zielonej herbaty oraz wody mineralnej, łykanie
    1x dziennie chromu organicznego a wieczorkiem na sen planuję ziółka
    (przeczyszczajace)

    Co o tym myslicie?


    Przeczytałam wszystkie wasze posty i zmusiłam sie do napicia wody mineralnej a
    teraz mnie zimno telepie. Echhhhhhhhhhhh
  • Gość: indiana IP: *.acn.waw.pl 02.09.03, 10:33
    Witajcie dziewczyny:-) Jestem na drugim dniu Kopen. i mam pytanie czy
    faktycznie nie można przyprawiać mięsa??? Tak własnie przeczytałam na innym
    forum. Nie wiem co o tym myśleć... Pozdrawiam.
  • Gość: jola IP: *.anetka.provider.pl 02.09.03, 10:43
    Nie przyprawiam mięsa solą, dodaję dużo warzyw i ziół. Mieszanka bardzo
    interesująca. Zamiast smażonych steków, jem gotowane mięso. Dziś mój piąty
    dzień i minus 4kg.
  • kinia_jones 02.09.03, 10:44
    Witam nowe Dietowiczki :)

    Co do przypraw to w sieci można znaleźć dwa rodzaje tej diety. Taką, w której
    sól i pieprz są dozwolone i taką, w której nie są. Ja myślę, że przyprawy są
    dozwolone i sama stosuję do mięsa sól ziołową (niczego więcej nie doprawiam, bo
    ja prawie wcale przypraw nie używam) i to nie chodzi o to, że mogą zahamowac
    proces odchudzania, tylko, że ostre rzeczy pobudzają apetyt...

    Nie wiem czy dobrze myślę, bo jak zwykle tak sobie to wykombinowałam :)

    Kinia Jones
  • Gość: Aguś IP: *.plo.warszawa.supermedia.pl 02.09.03, 11:31
    Według mojej wiedzy (jestem na kopenhaskiej 3 raz) można używać tylko soli i
    pieprzu; wydaje mi się, że to dlatego, że inne przyprawy (np. papryka czerwona
    ostra) mogą wzmagać apetyt, ale to tylko moja filozofia. Wczoraj zjadłam
    befsztyka przygotowanego przez mojego męża, użył do jego przyprawienia soli,
    pieprzu, trochę papryki i czosnek i dziury w niebie nie było...
    Pozdrawiam,
    Aguś
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 02.09.03, 11:35
    Cześć,

    widzę, że zaczęłyśmy razem. Dzisiaj też jest mój drugi dzień. Zamieniłam lunch
    z obiadem i wcinam teraz jogurt z pokrojoną szyneczką z dodatkiem pieprzu.
    Z tego co wiem,to mięsko można doprawić solą i pieprzem, bo są to jedyny
    dozwolone przyprawy w tej diecie. Ewentualnie odrobiną oliwy z oliwek.

    Pozdrawiam,
    Ewelina
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 02.09.03, 11:53
    A moja woda tak jak stała tak stoi, pomijając parę łyków, ale nie chce mi się
    pić. Nie napisałam Wam, ale jestem słodyczożerna, uwielbiam wszystko co
    słodkie, czasami udaje mi się opanować moje pragnienia, ale innym razem
    pochłaniam ogromne ilości. Tak jak wczoraj nosiło mnie, po prostu
    potrzebowałam czegoś słodkiego, czegokolwiek, byleby miało w sobie odrobinę
    węglowodanów. Myślę, że dzisiaj po obiadku będzie to samo. Ale z nałogami
    trzeba walczyć. O ile dobrze pamiętam, to Kinia też kocha ciasteczka. No i jak
    nie brakuje Ci tych węglowodanów ???

    Szyneczkę w kosteczce zalaną jogurtem i popieprzoną już zjadłam. Później chyba
    oddzielę sobie jako osobny posiłek owoc (brzoskwinka), a na sam koniec ten
    befsztyk. Chyba mogę tak???

    Pozdrawiam,
    Ewelina
  • kinia_jones 02.09.03, 12:28
    Ewelina, dobrze pamiętałaś, ja jestem słodyczożerna :)Jakoś się powstrzymuję
    przez czas diety i nawet jak dzisiaj rozkładałam cistka na szkolenie to nie
    korciło mnie żeby coś sobie skubnąć, ale wiem, że jak tylko minie ten trzynasty
    dzień to następnego dnia nie będę jadła nic innego tylko słodycze :(((

    Ja potrafię zrezygnować ze wszystkiego, ale nie ze słodyczy :((( Mogłabym jeść
    tylko lody i herbatniki :)

    Kinia Jones
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 02.09.03, 12:39
    No to witaj w klubie wykładających dzisiaj ciastka, też to robiłam i dlatego
    tak zaczęłam o nich myśleć. Miałam otworzyć wafelki, ale wzięłam się na mały
    sposób i zaserwowałam pomarańczowe delicje za którymi nie przepadam i jest to
    chyba jedna jedyna słodkość, która nie robi na mnie wrażenia. Za to
    cukiereczki, batoniki, czekoladka, i wszystko inne jest pycha.
    Ciastka, które zostały po spotkaniu dałam wpółpracownikom do kawy. A póki nie
    będzie potrzeby otwierania kolejnej paczki to wszystko jest ok. Najgorzej
    będzie w domu, bo u mnie ciągle jest coś słodkiego. Nie wspomnę już o
    ciastach, które regularnie są wypiekane przez moją mamusię. Więc w lodóweczce
    mieszka sobie pyszny makowiec...
    Ale myślę, że nie dam się :))
    Więc łyczek wody trzeba przełknąć. Dziewczyny pijemy - Wasze zdrowie :)))
    Ewelina
  • kinia_jones 02.09.03, 12:48
    Ewelina, ja też nie lubię delicji :) Ale ja musiałam dzisiaj wyłożyć troszkę
    więcej ciasteczek :( I wykładałam jedne z moich ulubionych, czyli wafelki
    torcikowe Wedla i jeszcze do tego Bajeczne i Pierroty...
    W domu u mnie też zawsze są słodycze. A mój Maciek to sobie nie wyobraża
    oglądania filmu bez czegoś słodkiego. Tak jak ja kiedyś :( I teraz jak oglądamy
    film to on pochłania czekoladki a ja nic :( Nawet zaproponował, że nie będzie
    jadł przy mnie słodyczy, ale ja to się nawet lepiej czuję jak on coś słodkiego
    je :)

    Ostatnio to tak bardzo mi się chciało lodów, że nałożyłam mu miseczkę i
    poprosiłam żeby zjadł. Od razu mi się lepiej zrobiło :)

    Wiem, wiem, dziwna jestem...

    A co do wody, to minęłam połowę butelki :)

    Kinia Jones
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 02.09.03, 13:06
    No to nieźle - ja też pochłaniam torciki wedlowskie (moje ulubione również),
    jak mnie czasami naszło w pracy, to i półtorej paczki potrafiłam wciągnąć. Aż
    mi niedobrze było, ale dalej jadłam. Któregoś dnia doszłam do wniosku, że te
    wafelki mają w sobie jakiś dodatek narkotyku, póki nie sięgniesz po pierwszego
    jest ok, ale jak już jesz ten jeden, to musisz sięgnąc po następny i następny.
    Makabra :)))
    Mój facet to też łakomczuch, czasami to się oboje z siebie śmiejemy. Tyle, że
    my ze sobą nie mieszkamy, pomieszkujemy razem zazwyczaj w weekendy. I wtedy
    nawzajem donosimy sobie słodkości do łożeczka. Ale co tam czasami można sobie
    pozwolić... Skoro jest tak przyjemnie...

    A jeśli chodzi o oglądanie filmów, to masz rację, jakiś smakołyk (oby tylko
    jeden - w wydaniu mojego Misiaka jest to cała góra słodyczy) musi nam
    towarzyszyć.

    Ja wypiłam 1/3 butelki.

    :)))
    Ewelina
  • kinia_jones 02.09.03, 13:41
    Ewelina, Ty to chyba jesteś moją bratnią duszą :))) Bo widzę, że pałamy tak
    samo wielką miłością do słodyczy :)

    Przed chwilką musiałam znów dokładać ciasteczka na szkolenie, bo żarłoki
    wszystko zjadły :( Ale nie dałam się :)

    A co do wody to 2/3 już w brzuszku :) To znaczy już w kibelku, bo ja co pięć
    minut biegam siusiu :)

    Kinia Jones
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 02.09.03, 14:01
    A ja wypiłam pól butelki i nie siusiam, nic, ani razu. Zjadałam tę brzoskwinię
    dla osłody i zliczam dzienne kalorie w konephaskiej. Jest ok, dzień zamyka się
    poniżej tysiąca.

    I faktycznie w tym coś chyba jest, że po tłuszczach, nie wydziela się insulina
    i nie ma się ochoty na kolejne jedzenie, bo czuję się taka najedzona, a
    zjadłam jeden jogurt z szynką i ten owoc. Jest dobrze.

    Zawsze odchudzałam się, wg swojej metody (7.00-śniadanie:ciemna kromka,
    pomidor, ogórek lub jajko, 10.30-owoc, 15.30-gotowane warzywa, czasami same,
    czasami z rybą na parze, no i jak mnie nosiło wieczorem to znów jakiś owoc),
    zawsze działało, ale tym razem, nie, bo ciągle i tak coś podjadałam, dlatego
    zdecydowałam się na coś bardziej rygorystycznego, gdzie po prostu, nie można
    nic innego.

    U mnie zostały 4 samotne ciasteczka na talerzyku (3delicje - feee, i 1 hit-
    mniam), ale nie ciągnie mnie. Niech sobie tam leżą na tym talerzyku, takie
    samotne, dobrze im tak :)))

    Ewelina
  • kinia_jones 02.09.03, 14:13
    Ewelina, z tym siusianiem u Ciebie to ja jestem w szoku :) Przeze mnie to
    dosłownie woda przelatuje. Piję i biegnę do łazienki :) A muszę się pochwalić,
    bo już finiszuję :)))

    A u mnie przed chwilką otworzyli paczkę herbatników Lu i chodzili i częstowali
    a ja nie wzięłam...

    Dumna jestem z siebie, ale smutno mi troszkę...

    Kinia Jones
  • Gość: Ewelina IP: WAWZZ* / 10.0.6.* 02.09.03, 14:38
    Kinia,

    co Ty nie smuć. Nie będziemy płakać za ciastkami. A te żarłoki u Ciebie niech
    się opychają, a jak my będziemy już szczupłe, to oni wtedy będą popuchnięci i
    też sobie będą musieli odmawiać.

    Ja zaraz kończę pracę. Po południu wybieram się do przyjaciólki oglądać jakiś
    romantyczny film, i już mi zapowiedziała, że ma pyszną kokosową czekoladę. Ale
    wiem, że nie dam się...

    Wody wypiłam niecałe pół (co jest równe z jednym, małym siusaniem). Ale na
    filmie będę pić wodę, to może uzbiera się jakieś 1,5litra.

    Do jutra...
    Ewelina :)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka