Dodaj do ulubionych

Dlaczego nie chudne? ;-(

IP: 195.116.222.* 23.09.03, 09:49
Mam spory problem. Cwicze 5 razy w tyg. po 2 godziny..sporty walki lub
aerobik (najpierw kardio potem tbc lub inna silowka.Jem normalnie ;-) tzn.
rano sniadanie,drugie sniadanie w pracy ok. 16.00 cos cieplego i wieczorkiem
kolacja. Wydaje mi sie,ze powinnam nabrac troche masy miesniowej i
przedewszystkim stracic sporo tluszczyku..a tu nic , no prawie nic.
Poprawilam sie znacznie wydolnosciowo, ujedrnilam troche cialo, ale to
wszystko. Czym jest to spowodowane? Czy moga to byc np. zaburzenia
hormonalne? Odzywiam sie zdrowo wiec to raczej nie dieta. HELP! Bo ja juz
zwatpilam. Cwicze bo sprawia mi to przyjemnosc..ale tak troche dziwnie,ze
wlasciwie nie mam wynikow. ;-(((((
Edytor zaawansowany
  • Gość: Neja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.03, 15:57
    Gika ! Witaj w klubie NIEMOGĄCYCHSCHUDNĄĆ !!!! Mam ten sam problem. Jem zdrowo
    jak nigdy, lekko i na prawdę b.mało, bez kolacji, słodyczy, mięs (poza
    gotowanym kurczaczkiem czasem ) wędlin, serów itd. Ćwiczę 5 razy w tygodniu i
    też nie mogę !!!!!!!! Dla mnie to jest po prostu niewiarygodne !!!! Nawet
    myślałam że to wina tarczycy (niedoczynność) ale nie bo przy okazji innych
    badań zrobiono mi tarczycę i wszystko jest w normie !!!!

    Właśnie czy to mogą być hormony ?!?!?! Może znacie jakiegoś dobrego dietetyka w
    Krakowie ?
    Pozdrawiam
  • Gość: yossarianka IP: *.tkb.net.pl 23.09.03, 20:50
    od kiedy ćwiczycie?
  • trimen 23.09.03, 21:21
    Czesc! Przede wszystkim powinnas robic trening kondycyjny (cardio) po a nie przed treningiem silowym. Wazne jest przy spalaniu tluszczow tez twoje tetno - nie powinno byc za wysokie, takie abys mogla podczas biegu/stepu/jazdy rowerkiem bez problemu rozmawiac, przy takim tetnie mozesz tez o wiele dluzej trenowac. To, ze waga nie wykazuje mniej kilogramow nie swiadczy od razu ze nie spalasz tluszczu - po prostu twoja masa miesniowa sie mogla zwiekszyc przy rownoczesnej utracie tkanki tluszczowej - bilans pozostaje bez zmian (kg).Procentowa zawartosc tkanki tluszczowej w organizmie mozna zmierzyc przy pomocy specjalnych wag lub miernikow.
    Przy treningu silowym staraj sie tak dobrac ciezar, abys mogla zrobic 15-20 powtorzen w 3 seriach (czyli dosc niski ciezar, ok. 50-60 % max.)Powodzenia!
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 25.09.03, 09:56
    Wielki Dzieki! za wypowiedzi. Intensywnie cwicze od roku. W ostatnich badaniach
    hormonalnych wyszlo mi za malo testosteronu i jeszcze 2 innych hormonow..czy to
    ma jakis zwiazek z ta niedoczynnoscia tarczycy??? trimen-dzieki za rade..ja
    zawsze myslalam,ze (tak na chlopski rozum) to lepiej najpierw kardio bo miesnie
    sie ladnie rozgrzewaja i po ok. 30 min spala sie tluszczyk a potem tbc, abf, bs
    albo silownia zeby ladnie ksztaltowac...czemu tak nie jest?
    Yagienka-ankiete z checia wypelnie ale pisze z kompa z pracy (w domu niestety
    nie mam) wiec jesli zalaczy mi sie z adresu firmowego to Prezes mnie utlucze ;-
    )))moze jakos inaczej...?
  • Gość: WMI IP: 195.112.95.* 25.09.03, 11:34
    No w sumie, to sama sobie odpowiedzialas na pytanie.

    > po ok. 30 min spala sie tluszczyk

    No wlasnie !!!

    Dlatego, najpierw trzeba wykonywac cwiczenia silowe, wypalic glikogen, potem
    pobiegac i spalac tluszcz !!!

    W.
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 25.09.03, 12:02
    OK, spokojnie-ja sie na tym nie znam...
    ale jesli chodze na 1,5 h FATBURNER (aerobowy) a potem godzinne TBC...
  • Gość: Ania IP: 217.8.186.* 25.09.03, 13:26
    Co ty wlasciwie ćwiczysz i jak dlugo?
    sporty walki czy fatburnery? 1,5 h i tbc ?
    Jaką ty masz kondycję i czy pośiwecasz się tylko odchudzaniu???
    Może faktycznie cwiczysz zbyt intensywnie. Prawidłowo powinnaś liczyć:(220-wiek)
    *65%. Wychodzi tętno przy którym spalasz tłuszcz. mierz sobie co jakis czas
    podczas cwiczen.
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 25.09.03, 13:56
    2x w tyg.-MA(2 godz)
    3x w tyg aerobik ( 2 godz czasem 2,5 )
    A i poprawka...ja sie nie ODCHUDZAM i nie KATUJE cwiczeniami!!!!
    Tutaj zaszlo jakies nieporozumienie. To nie o to chodzi.
    Jak bym sie baaaaardzo chciala odchudzic to bym drastycznie ograniczyla
    jedzenie ;)) i zlecialabym z wagi ale PO CO???!!! BEZ SENSU.. Ja cwicze bo po
    prostu bardzo lubie aktywnie spedzac wolny czas i sprawia mi to przyjemnosc..
    Zastanawiam sie wiec co tutaj nie gra...dlatego pytam...moze cos jest ze mna
    nie tak, moze to faktycznie tetno. Nie mam zadnej wiedzy
    teoretycznej/ksiazkowej z tej dziedziny dlatego liczylam, ze ktos mi doradzi.
    Juz pare osob "zdziwil" moj wyglad w porownaniu do formy - po prostu po mnie
    nie widac,ze tak duzo cwicze, dlatego w ogole zaczelam o tym myslec. Jak na
    razie to mam wrazenie jak by wszyscy mieli mi to pytanie ZA ZLE, ale ok,
    trudno. Ja po prostu chcialam uslyszec opinie innych. To wszystko...
  • Gość: Monik IP: 62.233.200.* 25.09.03, 13:49
    Cześć!
    Mam taki sam problem!! Cwicze (2 razy w tygodniu - fat burning 2 razy abs + po
    zajeciach basen - ale doslownie 15 min + rower w weekend ) od pół roku i wrecz
    przeciwnie - tyję!! Pewnie - rosna mi troszke mieśnie i zmienia sie ciało, ale
    tluszcz pozostaje na swoim miejscu! Efekt jest taki, ze malo co sie juz na mnie
    miesci! Niedlugo bede miala rozmiary Agaty Wróbel :)) Jesli chodzi o jedzenie -
    moze nie trzymam się jakiejs scislej diety - ale generalnie jem lekko, a co
    najważniejsze nie zmienilam sposobu odzywiania w porównianiu do okresu kiedy
    nie ćwiczylam. Prosta logika wskazuje, ze powinnam schudnąc! A tu nic! Prawde
    mowiac, powoli sie zniechecam, jak widze, ze kolejne spodnie sa coraz bardziej
    opiete....
    Poradzcie cos!
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 25.09.03, 14:16
    Ja mam dokladnie to samo...;)fat burner+abt+basenik czy rower to teoretycznie
    dobra droga do uzyskania pieknej sylwetki-a tu nic...
    Ja
    2x w tyg-MA
    3x aerobik (2 czesem 2,5 godz)
    A i poprawka - ja sie nie ODCHUDZAM i nie KATUJE cwiczeniami!!!
    Cwicze, bo lubie aktywnie spedzac czas. Pare osob "zdziwilo" sie moim wygladem
    w odniesieniu do kondycji i moze dlatego zaczelam o tym myslec. Nie mam zadnej
    wiedzy teoretycznej/ksiazkowej z tej dziedziny i dlatego postanowilam zapytac o
    to na forum. Moze cos jest ze mna nie tak, moze to faktycznie to tetno.. Dzieki
    Mika za zainteresowanie ;) jak na cos wpadne to dam znac ;-))
  • Gość: Ania IP: 217.17.46.* 25.09.03, 14:26
    Gika ja nie mam ci za złe tego pytania :-), broń Boże!!
    Ja ci po prostu zazdroszczę : kondycji - ja po 1h fat burnera jestem czerwona
    jak burak, i czasu na te wszystkie zajecia. A na poczatku chudlaś?? To moze
    jest taki zastój - ja tak teraz mam. Ale swoją drogą, niedawno wypowiadalam sie
    na ten temat. Ćwiczenia fizyczne pomągą uzyskać wymarzone kształty ale podstawą
    jest dobra dieta, odrobinę ponizej twojego zapotrzebowania kalorycznego. Nie
    mówię tu o katowaniu się dietą, bo to nietety musi trwac długo. Ogranicz
    węglowodany, mi pomoglo może tobie też.
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 25.09.03, 14:55
    Dzieki
  • Gość: glox IP: *.fbx.proxad.net 25.09.03, 15:00
    Przypadkowo poprzez forum na www.bieganie.pl przygladam sie waszej dyskusji.
    Jesli chodzi o chudniecie sprawa jest jednoczesnie prosta i skomplikowana.
    Skomplikowana bo moze chodzic o Twoja genetyke i wtedy trzeba sie poddac
    specjlistycznym badaniom i leczeniu, jezeli nie (99% przypadkow)to chodzi
    wylacznie o DYSCYPLINE !!!
    Nie ma sensu zrec jakis chemicznych "fat burnerow" ktore zawieraja tylko troche
    kofeiny itp trzeba po prostu zmienic styl zycia i to nie na miesiac czy na rok
    tylko do konca... Jezeli nie pojdziesz na calosc to sobie odpusc.
    Czy uwazasz ze piekna sylwetka i zdrowie sa warte wyrzeczen?
    Mysle,ze Twoj trening jest delikatnie mowiac chaotyczny chociaz masz juz
    zapewne podstawy do prawdziwej "walki" z poteznym przeciwnikiem - Toba!
    Moja rada : skup sie na bieganiu a fitness etc traktuj jako trening wspomagajacy
    Biegaj rano na czczo i pij duzo wody a wieczorem atakuj karate,fitness, basen
    Kolacja (3 godziny przed snem) to salatka , owoc i sucha kromka ciemnego chleba
    ZERO slodyczy !!! , ale jedz maslo na sniadanie po biegu.
    Koniec z wieprzowina (troche szynki na sniadanie) - tylko drob i ryby
    Podstawa energetyczna to ziemniaki, ryz i makaron
    Mimimum smazenia (osobiscie jem tylko gotowane ryby i kurczaki) mozna sie
    przyzwyczaic.
    Duzo warzyw i owocow
    5-6 posilkow dziennie ale malych !!Jak jetes glodna to zjede jabko.
    Kawa z cukrem na sniadanie potem juz sama lub herbata tylko nie uzywaj slodzikow
    bo zawieraja metanol !!! to nie zart
    Mam nadzieje, ze nie palisz bo tylko bym stracil 10 min z zyciorysu na pisanie
    dla mnie palacze sa straceni bo to oznacza slabosc psychiki
  • Gość: Ania IP: 217.17.46.* 26.09.03, 08:24
    Uff...
    fanatyk? :-)
  • Gość: Monika IP: 62.233.200.* 26.09.03, 11:56
    Ja mam dokładnie tak jak Gika! :) Ja tez lubie sie ruszac, schudnac odrobine
    bym chciala, ale to doslownie 2 kg, a na pewno nie chcialabym mojego zycia
    zamieniac w serie zakazów i regul, ktorym mam sie podporzadkowac :)) Słodyczy i
    tak juz prawie nie jem, weglowodanow tez niewiele, wieprzowiny prawie wogole -
    mieszkam sama i zywie sie głównie nabialem, jajkami, warzywami i owocami.
    Gotowana kura i ryba nie przejdzie - w koncu jak juz jesc to smacznie;), biegac
    nie lubie ;).... wiec chyba nie mam wyjscia.
    Zaraz mi powiecie, ze w takim razie o co mi chodzi? Ano wlasnie o to, ze tyje,
    mimo "wzmozonej ruchliwości", no i spodziewalabym sie jednak, ze ten tlusczyk
    powolutku sie "wypali", a tu nic. Cos tutaj jest nie tak.... Jak na cos
    wpadniesz Gika, to daj znac :)
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 26.09.03, 13:13
    Monika, no prosze...a myslalam,ze jestem osamotniona w tej dziwnej
    przypadlosci ;-)
    Glox dzieki za poswiecenie 10 min z zyciorysu...;P
    Z Twojego posta wynika,ze jestes bardzo zasadniczym czlowiekiem. Wszystko
    czarne albo biale ;) tacy jak Ty zawsze osiagaja swoj cel - zazdroszcze ;)
    Bieganie to bardzo dobry pomysl na lato - ale zima, naczczo i potem do pracy na
    8.00? Tak, wiem dyscyplina..ale ta czesc to mnie chyba przerasta..ale kto wie?
    Moze? W lato nawet troche biegalam, ale wieczorami. Na bank postaram sie cos
    zmienic. Moze zasiegne rady ktoregos z trenerow? Jak cos drgnie to dam znac ;-)
    Pozdrawiam wszystkich
  • jogger 26.09.03, 13:22
    "W ostatnich badaniach
    hormonalnych wyszlo mi za malo testosteronu i jeszcze 2 innych hormonow"

    Jakich?
    Testosteron np. odpowiada za rozbudowę mięśni i spalanie tłuszczu. Jego poziom
    podnosi się ćwicząc na siłowni z dużymi obciążeniami. Długotrwałe aeroby z
    kolei obniżają jego poziom.
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 26.09.03, 13:49
    NIE CHCE TERAZ ZMYSLAC BO DOKLADNIE NIE PAMIETAM. JESLI TO MOZE MIEC ZWIAZEK TO
    SPRAWDZE I NAPISZE ALE NIESTETY DOPIERO W PONIEDZIALEK (BRAK KOMPA I NETU W
    DOMU) PAMIETAM,ZE PROLAKTYNE MAILAM W NORMIE A NORMY TYCH POZOSTALYCH 2 TRZEBA
    BYLO SPRAWDZAC W ZALEZNOSCI OD ODPOWIEDNICH FAZ ;))) MUSZE SPRAWDZIC. LEKARKA
    POWIEDZIALA,ZE MAM SPORY NIEDOBOR CIALKA ZOLTEGO (ALE NIESTETY NIE MIALA CZASU
    ABY POWIEDZIEC CO TO OZNACZA I JAKIE SA KONSEKWENCJE-PRZEPISALA PARE
    DOMIESNIOWYCH,JAKIES TABLETKI I DO DOMU)OCZYWSCIE W PLANACH MAM WIZYTE U INNEGO
    LEKARZA..
  • jogger 26.09.03, 14:10
    Zapewne chodzi o kobiece hormony płciowe - estrogen i progesteron. Ciałko żółte
    też powstaje w czasie cyklu. Być może masz niedoczynność jajników - idź do
    dobrego ginekologa.
  • Gość: Ania IP: 217.8.186.* 26.09.03, 13:53
    Monika i Gika , sorry za niedyskretne pytanie a ile wy własciwie macie lat?
    Niestety od pewnego wieku - mniej wiecej 25-30 lat- zmniejsza się nasze
    zapotrzebowanie na kalorie, obniza przemiana materii.
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 26.09.03, 14:52
    21,Jogger dziex ale akurat te hormony nie maja wplywu na moje zasadnicze
    pytanie? prawda? masz jakis pomysl, dlaczego nie chudne?
  • jogger 26.09.03, 17:57
    Gość portalu: Gika napisał(a):

    > 21,Jogger dziex ale akurat te hormony nie maja wplywu na moje zasadnicze
    > pytanie? prawda? masz jakis pomysl, dlaczego nie chudne?

    Tak, nadprodukcja miałaby wpływ :-). Ale produkcję testosteronu radzę Ci
    zwiększyć j.w. :-)
  • Gość: Monika IP: 62.233.200.* 26.09.03, 14:54
    Aniu!
    No wlasnie jakos w tych granicach :))) Myslisz??!! Cholera, tego sie
    obawialam... :)) Starosc nie radosc....
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 26.09.03, 14:58
    Moja psiapsiula ;) ma 26 chodzi ze mna na te same zajecia, nie glodzi sie i
    wyglada bosko..;-)) HEEEEEEELP :))
  • Gość: Ania IP: 217.8.186.* 26.09.03, 15:11
    No wiesz jedni są tymi szczęśliwcami którzy mogą jeść co chcą i nie tyją a inni
    nie. Ja mam przyjaciółkę która w ciąży - biedaczka - miala rozmiar 38. A
    miesiąc po urodzeniu dziecka wróciła do swojego rozmiaru 36.
    Wpływ na to że nie chudniesz mogą być tez zmiany na "starość" :-), i zmiany
    hormonalne po ciązy lub innych wydarzeniach które "rozwalają" organizm. Ja np
    po ciązy nie moglam schudnąć żadnym sposobem , nie działały żadne diety
    niskokaloryczne. Pomogło "ruszenie" organizmu dieta ketogeniczną a potem
    niskoweglowodanową. A może po prostu osiągnęłyście swój stan idealny?
  • Gość: karo IP: 2.4.STABLE* / *.wh.Uni-Dortmund.DE 26.09.03, 15:44
    hmm, a ja mam pytanie (do naszego joggerka:)
    Jak wyglada polaczenie diety kopenhaskiej i oleju lnianego??? dozwolone,
    niedozwolone?
    mam podobne probelmy...mimo duzej aktywnosci ruchowej i naprawde neiwielkich
    posilkow(np kopenhaska to dla mnie ogromne ilosci jedzenia...)i znikomej ilosci
    slodyczy, waga rosnie i rosnie. Na razie jestem na diecie 5 dzien i do tej pory
    zgubilam 1.5 kg Obawiam sie ze jestem wyjatkiem na ktory ta dietka nie
    dziala(jak milo jest byc wyjatkowym...ale chyba nie w tym wypadku!:)))
    pozdrawiam
    karo
  • jogger 26.09.03, 18:03
    Czy odczuwacie dotkliwie zimno? jesteście zmarźluchami? śpiochami? to pytanie
    zadaję średnio 2x dziennie, więc wyjaśnienie łatwo znaleźć :-))))

    Co do oleju lnianego, to omega-3 który jest w nim zawarty jest istotnym
    budulcem wielu hormonów, więc zawsze warto go używać. Może np. pomóc na
    testosteron, który - choć w niewielkich ilościach - jest produkowany również
    przez organizm kobiecy i ma duży wpływ na spalanie tłuszczu, jako antagonista
    estrogenu. Dlatego też nie należy unikać ćwiczeń stricte siłowych, wzmagających
    jego wydzielanie.
  • Gość: Neja IP: *.chello.pl / *.chello.pl 27.09.03, 13:06
    Jestem śpiochem, a co do marznięcia a i owszem jestem ciepłolubna ale bez
    przesady za upałami też nie przepadam. Jakie badania hormonalne powinnam
    zrobić żeby odpowiedzieć na pytanie co powoduje tak marną przemianę materii ?
    Czy na prawdę przy wzroście 162 i wadze 51 jest tak ciężko zrzucić 3 kg ?
    Gdzie można robić takie badania, gdzie o nie pytać i ile kosztują ? Macie
    takie informacje ? Nie pójdę do dietetyka bo jak powiem kobiecie/facetowi że
    chcę zrzucić parę kilo to się stuknie w głowę !!! A ja na prawdę chę zrzucić
    jedyne 3 - 4 kg !!!!! do 47 wagi i tyle. Po prostu żle się czuję z taką wagą.
  • jogger 27.09.03, 19:57
    Jest to funkcjonalna niedoczynność tarczycy (choć poziom hormonów tarczycowych
    może mieścić się w normie). Możesz zastosować test amerykański: mierz sobie
    3xdziennie temperaturę przed posiłkami przez 3 dni, i oblicz średnią. Jeśli
    jest mniejsza od 36.6, to jest to :-(. Polecam mój zestaw standardowy: Kelp +
    miłorząb japoński (gingkofar, bilobil) + 300mg wit.E na początek 3xdziennie,
    potem już tylko rano. Na śniadanie - kawa solo, w ogóle dieta kopenhaska jako
    termogeniczna potrafi ostro podkręcić leniwą tarczycę.
  • Gość: Neja IP: *.chello.pl 28.09.03, 11:55
    Jogger, tarczycę miałam badaną parę dni tem - z inneych powodów - wyniki są
    następujące: TSH3-generacji 1,67 fT3 - 2,56 fT4 - 1,44, OK ? Nie sądzę żebym
    miała tendencje do niskiej temperatury, raczej zdarza mi się mieć ponad 37 bez
    powodu. ale zmierzę i zdam ci relację z wyników. Pytanie mam przy okazji. Czy
    jest cos co zamiast chromu powoduje spadek chcicy na słodycze ? zwłaszcza
    czekoladę i jej pochodne ? Chrom zwyczajnie na mnie nie działa.???
    Pozdrawiam
  • Gość: Ania IP: 217.8.186.* 29.09.03, 09:41
    Neja jak kopenhaska to dla ciebie duzo jedzenia, to ty się lepiej zbadaj czy
    nie jestes anorektyczką!!
    A powaznie, może tak sobie ograniczyłaś posilki ze spowolnilas sobie
    metabolizm. Po drugie ile ty normalnie kalorii jadasz ? Kiedys policzyłam:
    Kopenhaska waha sie od 600 do 900, to malo, zeby sobie dostarczyc wszystkich
    potrzebnych do zycia składników trzeba jesc wiecej niz 1000 kal. Jak jesz tak
    malo to nic dziwnego ze masz zachcianki na czekolade ( czekolada to np magnez).
    Dziwię się że nie masz napadów wilczego głodu na wszystko co ci wpadnie w ręce.
  • Gość: Gika IP: 195.116.222.* 29.09.03, 10:08
    Jesli testosteron wzmaga przemiane materii - a mam go troche malo - to w takim
    razie co jeszcze zwieksza jego wydzielanie??? Lekarka stwierdzila,ze 1,09 to w
    normie (ale norma na swistku ktory dostalam to 2,8-8,0!!) czy miala racje
    mowiac mi,ze im mniej tym lepiej? Generalnie jestem spiochem i czesto wyskakuja
    mi "zimna"..i jesli to faktycznie niedoczynnosc tarczycy to co z tym dalej
    zrobic?
  • jogger 29.09.03, 11:24
    Gość portalu: Gika napisał(a):

    > Jesli testosteron wzmaga przemiane materii - a mam go troche malo - to w
    takim
    > razie co jeszcze zwieksza jego wydzielanie??? Lekarka stwierdzila,ze 1,09 to
    w
    > normie (ale norma na swistku ktory dostalam to 2,8-8,0!!) czy miala racje
    > mowiac mi,ze im mniej tym lepiej?
    Testosteron ostatnio na okrągło :-)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=8105485&a=8209016


    > Generalnie jestem spiochem i czesto wyskakuja
    >
    > mi "zimna"..i jesli to faktycznie niedoczynnosc tarczycy to co z tym dalej
    > zrobic?
    Na razie 'zestaw standardowy' poniżej i raczej badania...
  • Gość: Neja IP: 80.54.65.* 29.09.03, 11:10
    Ania witaj, to nie ja pisałam, że kopenhaska to za dużo jedzenia... :) Co do
    słodyczy i magnezu; magnez wrzucam w siebie bo mam tendencje do "gubienia i
    magnezu i potasu :( A napadów nie mam bo ja w ogóle jem małe porcje i nigdy się
    nie objadałam. Taki mam żołądek więc napady obżarstwa mi nie grożą i nigdy ich
    nie miałam na szczęście. Nie jestem anorektyczką, ważę 51 kg przy 162 wzrostu,
    normalnie odczuwam głod, nie odrzuca mnie od jedzenia itd. Problem z tym że
    moja przemiana jest do bani. Przy takim odżywianiu powinnam chudnąć a tak nie
    jest.
  • Gość: Ania IP: 217.17.46.* 29.09.03, 11:31
    Upss...
    Sorka Neja, za szybko przelecialam posta. Ty to masz w ogóle szczęście, ja
    miewam straszne napady obzarstwa, zwłaszcza w weekendy jak jestem u rodziców,
    oni mają tyle dobrych rzeczy. Jogger zawsze radził na podkrecenie metabolizmu
    wiecej bialka, mniej węgli, Atkinsa mozesz spróbowac.
    Ale wiesz co, 51 kg przy wzroscie 162 to chyba dobrze wygląda???
  • Gość: Neja IP: *.chello.pl / *.chello.pl 29.09.03, 18:45
    Aniu ! Pytasz czy dobrze wygląda, otóż problem w tym, że ja zawsze miałam parę
    kilo mniej... Wkurza mnie to i w tym roku po raz pierwszy nie zgubiłam tych
    paru kg w wakacje !!! Chyba się starzeję i siada mi metabolizm :((( Najgorsze
    jest to że nie mogę znaleźć sposobu na siebie bo dotychczasowe metody
    przestały działać, a nawet fitness nie pomaga co najgorsze..
  • jogger 29.09.03, 11:19
    Nie chcę Cię straszyć, ale to wygląda na niedoczynność - normy sa różne
    zależnie od źródeł, ale np FT3 3.4-6.3, FT4 9-21.9 (w pmol/L)
    Polecam zawsze swój zestaw standardowy - Kelp+miłorząb jap.(Gingkofar,Bilobil
    etc)+ 300mg wit.E do 3xdziennie, ale może nie pomóc :-(.
    Apetyt na słodycze zazwyczaj spada na ketozie (dieta wprowadzająca Atkinsa),
    ale przy niedoczynności tarczycy i Atkins może nie zadziałać.
  • Gość: Neja IP: *.chello.pl / *.chello.pl 29.09.03, 18:48
    Ja pier... Jogger to dlaczego normy podawane na tym świstku ze szpitala mówią
    że mieszczę się w normie ?!?!?! Kto może mi coś przepisać i czy Ginko
    zadziała ? Czytałam troszkę w necie o Ginko i ani śladu o poprawie
    metabolizmu... ale ufam że masz w stosowaniu tego spore doświadczenie ..
    Co teraz ?
  • lara81 29.09.03, 20:30
    Nie zrozum mnie zle ale to moze jakas obsesja, mania przesladowcza? Przestan
    tak strasznie przejmowac sie wszystkim co jesz i ile jesz.
    Cwiczysz dla przyjemnosci tak jak piszesz, czy zeby schudnac?
    Jest juz tak na tym swiecie ze czym mocniejsza motywacja tym marniejsze efekty.
    Jesli chcesz miec szybsza przemiane materii to poprostu musisz sobie zrobic
    troche miesni, a po drugie jesc.ok 2000 kalorii
    dla osoby cwiczacej i chcacej schudnac to minimum!!!!
    jesli organizm bedzie mial wszystko co mu potrzeba to nie bedzie odkladal w
    bokach przy byle okazji.
    jeszcze jedno, czym wiecej aerobow tym mniej miesni i slabsza przemiana
    materii. dlatego fajnie jest czasem pobiegac dla kondycji, ale przlicz sobie,
    godzina aerobiku to mniej wiecej 300 kalorii, a kozysci wg mnie zadnych.
    Kiedys jadlam ok 1000 kal dziennie i bylam tzw grubym chudzielcem, bo chua
    owszem bylam,ale figura to nie byla zadna. Flak totalny.
    teraz jem ok 3000, i nie narzekam
    przestance dziewczyny tak obsaesyjnie myslec o swojej figurze bo wpadniecie w
    jakies wstretne chorubsko. Zaloze sie ze jestes sliczna dziewczyna i nie masz
    po co chudnac.
    Czasem tez troszke wody sie w tkankach zatrzymuje, ale przeciez jestesmy
    kobietami, taka fizjologia. wtedy napic sie troche skrzypu i bedzie ok :)
    pozdrowienia
  • jogger 30.09.03, 14:19

    Gość portalu: Neja napisał(a):

    > Ja pier... Jogger to dlaczego normy podawane na tym świstku ze szpitala mówią
    > że mieszczę się w normie ?!?!?! Kto może mi coś przepisać i czy Ginko
    > zadziała ? Czytałam troszkę w necie o Ginko i ani śladu o poprawie
    > metabolizmu... ale ufam że masz w stosowaniu tego spore doświadczenie ..
    > Co teraz ?
    Może wyniki miałaś w innych jednostkach? Zrób pomiar temperatury j.w. Miłorząb
    poprawia krążenie, więc na uczucie zimna jest bdb, pośrednio (przez ukrwienie)
    może też zadziałać na tarczycę. I dieta termogeniczna - czyli ciężkostrawna :-)
    organizm musi wtedy podkręcić metabolizm. Jedz jak na kopenhaskiej: rano kawa
    solo, potem posiłki takie same jak 'kopenhaskie', tylko nie 2, a 5 dziennie :-)
    sam proces trawienia jest kaloriożerczy, więc lepiej jeść mało i często niż
    dużo i rzadko (w oryginale kopenhaskiej mało i rzadko :-) ). Np. strawienie
    jajka na twardo wymaga większego wydatku kalorycznego niż j. na miękko czy
    jajecznicy.
  • Gość: Neja IP: *.chello.pl / *.chello.pl 30.09.03, 18:37
    a co ze stwierdzeniem że śniadanie jest najważniejsze ?? Że omijając śniadanie
    zaburzamy rytm i w efekcie i tak się nam zacznie odkładać. Mnie to nie
    przeszkadza, powiem więcej; kiedyś rano w ogóle nie jadłam śniadań .. No coż
    że tak powiem zacznę z Ginko chociaż sił mi brak na optymizm...
    Pozdrawiam
  • jogger 02.10.03, 07:42
    Rytm jak rytm... może być taki, może być inny... każdy człowiek też jest inny i
    nie ma uniwerslnej metody dla każdego. Kofeina oddziaływuje na tarczycę i pod
    warunkiem picia na pusty żołądek powoduje efekt termogeniczny - podniesienie
    temp. ciała przez zwiększone spalanie tłuszczu.
  • Gość: Neja IP: *.chello.pl / *.chello.pl 02.10.03, 19:14
    Jogger, powiedz mi w takim razie czy jest sposób ziołowy na skrzyp czy jakieś
    inne trawsko na to żeby "spuścić" wodę z organizmu ? Nie chodzi mi tutaj o
    herbatki typu figura ...
    Pozdrawiam
  • jogger 03.10.03, 13:16
    Najprostszy niechemiczny sposób to picie b. dużych ilości wody - nawet 3-4l
    mineralki dziennie. Powoduje to efekt hormonalny - organizm w sytuacji nadmiaru
    wody pozbywa się jej zapasów, głównie śródtkankowych.
  • Gość: Neja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 14:06
    Piję przy najmniej 3 litry + kawa + 0,5% mleko i inne trunki :) Powinnam w
    takim razie ju nie mieć zatrzymanej wody w organizmie, poijając te dni kiedy
    mam prawo mieć jej troszkę więcej :)))
    Dzięki
  • jogger 03.10.03, 22:32
    Wodę zatrzymują też węglowodany - zejście w dół z glikogenem, jak np. na
    Atkinsie, powoduje utratę ok. 2l. Utratę wody powodują też środki ułatwiające
    spalanie tłuszczu: fat burnery. Sporo ziół odwadniających zawiera - nie licząc
    innych zawartych w nim spalaczy - środek 'Cutting Edge' - jest w Wawie w
    sklepiku na Centralnym - nie widziałem go na necie. Przy dużym przepływie wody
    trzeba uzupełniać mikroelementy - szczególnie magnez i potas, bo może zacząć
    kłuć w boku.
  • Gość: Neja IP: *.chello.pl / *.chello.pl 04.10.03, 11:39
    Jogger; Atkins u mnie odpada :( Z całości mogę wcinać tylko sałatę i warzywa
    ogólnie, ale kiełbas mięs typu wieprzowina itd. nie dam rady. Mózg mi się
    buntuje przeciwko temu że mięcho wieprzowe i ser żółty z salami i 36% śmietaną
    odchudza ...zjem kurczaka, ale jajka które uwielbiam też odpadają jak wszystko
    wyżej - mam za wysoki cholesterol, nawet zapisali mi jakieś tabletki na
    zbicie. Najbardziej przeładowany mam zły cholesterol LDL 5,75 :(
    Czy możesz podać parę rzeczy bezwęglowych, które mogę spokojnie wcinać ?
    A i jeszcze to wino. Ja uwielbiam czerwone wino !!! Dwa kieliszki
    tygodniowo ?!?! Hmmmm nie uciągnę :))))
  • jogger 04.10.03, 23:08
    Na ketozie jest się cały czas na spalaniu tłuszczu, więc i ten cholesterol z
    diety się spala, i ten zmagazynowany :-) fakt, że ja np. kiełbach i w ogóle
    wędlin poza chudą szynką (najlepiej jeszcze przesmażoną :-) ) nie tykam, ale
    nie ze względu na cholesterol, tylko wszelkie świństwa, które do nich pakują. A
    w ogóle, jako miłośniczce wina (czerwonym też nie gardzę :-) ) radzę Ci
    zapoznać się z dietą Montignaca - jak mógłby franol wymyśleć dietę bez wina? :-
    ) . Sam jej nie stosuję, ale było o niej na forum, a generalnie żeby ją
    rozsądnie stosować, trzeba zapoznać się z książką (już kika tytułów - w
    Empikach).
  • Gość: Neja IP: *.chello.pl / *.chello.pl 04.10.03, 15:21
    Jogger, czy kelp można stosować bez ograniczeń czasowych ? Są jakieś skutki
    uboczne ? Dodatkowe objawy ?
    Pozdrawiam
  • jogger 04.10.03, 22:40
    Kelp to źródło jodu, więc ew. przedawkowanie (mało prawdopodobne) może
    nadmiernie pobudzić tarczycę z efektami przeciwnymi do niedoczynności: znaczny
    spadek wagi, problemy z zasypianiem, uczucie gorąca, przyśpieszone tętno,
    temperatura ponad 36.6stC
  • Gość: Neja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.03, 08:46
    Za chwilę szlag mnie trafi !!!! Waga znowu pokazuje więcej !!!! Lepsze efekty
    miałam nie ćwicząc i nie ograniczając słodyczy :(( Paranoja !!! No nic poczekam
    jeszcze tydzień i ... chyba przestanę jeść. Tylko jak wtedy wytrzymać trening ?
    Zwariuję jak ta waga wreszcie nie zacznie schodzić w dół. Do kur ....y nędzy
    niech prznajmniej się zatrzyma i nie rośnie !!!! Dawno tyle nie ważyłam.
    Wysiadam... psychicznie, i jeszcze ta pogoda..
    Pozdrawiam wszystkich walczących bez rezultatów.. i z rezultatatmi też.
  • jogger 06.10.03, 11:33
    Dodam jeszcze, że zaczęła się jesień i w związku z mniejszą ilością światła
    słonecznego nasze organizmy przestawiają się na odkładanie tłuszczu na zimę :-(
  • jogger 06.10.03, 11:49
    No a jak przestaniesz jesć, to jeszcze bardziej obniżysz metabolizm. Może się
    jednak przymusisz do mięsa (wołowego, nie wieprzowego) i wtedy jedz np. 6
    małych posiłków dziennie typu 'kopenhaskiego', gdyż samo trawienie
    ciężkostrawnych rzeczy podnosi metabolizm, wzrasta temp. ciała i spalanie
    wiadomo czego :-).
  • neja 06.10.03, 21:38
    No dobra ... wylazła ze mnie klasyczna baba. Pewnie że nie przestanę jeść (
    przy najmniej na razie he he). Jak dalej tak będzie to zaczynam w przyszłym
    tygodniu z wołowinką. Może macie jakieś ciekawe - czytaj pikantne i najlepiej
    czosneczkowe potrawy z woła :) Ale tak na szybko, bo praca treningi, języki
    obce i kołderka za krótka - nigdy nie mam czasu na gotowanie cudów w tygodniu.
    Chętnie popróbuję czegoś nowego w kuchni bo o ironio ja do tego lubię
    gotować :)
    Pozdrawiam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.