Dodaj do ulubionych

DIETA OPRACOWANA PRZEZ RZĄDOWY SZPITAL W KOPEN.(2)

14.01.02, 10:09
Ze względu na duże zainteresowanie, poniżej zamieszczam opis tej diety. Jest to
połączenie diety niskowęglowodanowej z dietą termogeniczną (spalany tłuszcz
zamienia się w energię cieplną). Nie jest to dieta dla każdego - sam jej nie
mogę stosować z powodu skłonności do nadciśnienia, żołądkowcy też mogą o niej
zapomnieć (kawa na czczo...). Wegetarianie mogą zastąpić mięso przez tofu, ale
muszą dołożyć L-karnitynę oraz cholinę + inozytol (typowy Fat Burner), zresztą
te 3 spalacze tłuszczu może brać każdy, pragnący zrzucać wagę. Jeśli wykonuje
się ćwiczenia fizyczne, obiad trzeba zjeść po treningu, żeby nastąpiła faza
regeneracji, ale co najmniej po godzinie od zakończenia ( w tym czasie jeszcze
spalany jest tłuszcz).
Na to, co autorzy podają w uwagach, trzeba patrzeć z przymrużeniem oka. W
praktyce dieta ta umożliwia zrzucenie 4-5 kg wagi w ciągu 2 tygodni (20 kg jest
nierealne), ale żeby waga nie wróciła, trzeba kontynuować dietę
niskowęglowodanową, a co najmniej pozbawioną cukru i białej mąki. Nie warto się
też sugerować tekstami typu 'tylko 13 dni...', 'po 6 m-cach...' Francuskie
śniadanie np. to tradycyjnie kawa i 1 rogalik, a Francuzki to najszczuplejsze
kobiety w Europie.


DIETA OPRACOWANA PRZEZ RZĄDOWY SZPITAL W KOPENHADZE

DZIEŃ 1+8

Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy
Lunch : 2 jajka na twardo, gotowany szpinak, 1 pomidor
Obiad : 1 duży befsztyk, sałata z olejem i cytryną (filet lub schab)

DZIEŃ 2+9

Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy z 1 kostką cukru
Lunch: 1 duży befsztyk, sałata z olejem i cytryną, 1 świeży owoc
Obiad: 1 plaster szynki, 2-3 szklanki jogurtu naturalnego

DZIEŃ 3+10

Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy z 1 kostką cukru, 1 grzanka
Lunch: gotowany szpinak, 1 pomidor, 1 świeży owoc
Obiad: 2 jajka na twardo, 1 plaster szynki, sałata z olejem i cytryną

DZIEŃ 4+11

Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy z 1 kostką cukru
Lunch: 1 jajko na twardo, 1 tarta marchewka, małe opakowanie twarożku
(serek wiejski)
Obiad: 1 mała puszka mieszanego kompotu z owoców, 2-3 szklanki
jogurtu naturalnego
( ugotować kompot )

DZIEŃ 5+12

Śniadanie: 1 duża tarta marchewka z cytryną
Lunch: 1 chuda ryba z cytryną – sok z cytryny dodać do pieczenia
Obiad: 1 duży befsztyk, brokuły lub sałata

DZIEŃ 6+13

Śniadanie: 1 kubek czarnej kawy z 1 kostką cukru, 1 grzanka
Lunch: 1 cały kurczak (gotowany), sałata z olejem i cytryną
Obiad: 2 jajka na twardo, 1 duża marchew

DZIEŃ 7

Śniadanie: 1 kubek herbaty bez cukru
Lunch: 1 kawałek zgrilowanego chudego mięsa, 1 świeży owoc
Obiad: nic


Chuda ryba – dorsz lub pstrąg
Gruby plaster – 10 dkg wędlina musi być chuda
Kawa może być rozpuszczalna lub z ekspresu, zaleca się pić 2 litry wody
dziennie.

UWAGA:
Lunch i obiad można zamieniać miejscami jeżeli będzie to miało miejsce tego
samego dnia. Dieta zmierza do zmiany przemiany materii co sprawia że po dniach
można jeść normalnie bez efektu tycia, przez pierwsze dwa lata. Nie jest to
więc żadna dieta odchudzająca lecz dieta zwiększająca przemianę materii dlatego
spokojnie działa nawet po zakończeniu kuracji. Jeżeli kurację przeprowadza się
niewolniczo zgubisz nadmiar tłuszczu 7-20 kg. Kurację przeprowadza się przez 13
dni ani 1 dzień mniej ani więcej. Jeżeli podczas kuracji wypijesz lampkę wina,
piwo, zjesz słodycz, albo żujesz gumę jesz dodatkowe jedzenie to od razu
przerywasz kurację i w związku z tym ginie efekt. Jeżeli kurację przerwiesz
przed upływem 6 dni można ją powtórzyć od nowa po 3 miesiącach.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Bunia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.01.02, 09:50
    Uwaga! Zaczęłam wczoraj i jak na razie dzielnie się trzymam.
    Mam tylko wątpliwości co do befsztyka. Rozumiem, że chodzi o wołowinę, ale
    czemu w nawiasie jest (schab lub filet)? Cóż średnio się znam na mięsach....
    Czy ktoś się tam jeszcze zmaga?
    Pozdrawiam,
    Bunia.
  • jogger 28.01.02, 15:03
    Gość portalu: Bunia napisał(a):

    > Mam tylko wątpliwości co do befsztyka. Rozumiem, że chodzi o wołowinę, ale
    > czemu w nawiasie jest (schab lub filet)? Cóż średnio się znam na mięsach....

    Wołowina ma najwięcej L-karnityny. Schab mniej, drób i ryba najmniej, dlatego są
    na dalszych pozycjach jakko źródło wyłącznie protein.
  • Gość: dunka IP: *.chello.pl 23.10.06, 22:09
    Ja dopiero po pierwszym dniu...Jest wieczor, juz nie czuje wielkiego glodu, ale rano az mnie mdlilo. Nie wiem jak to przetrzymam, bo bardzo intensywnie pracuje i ciezko jest mi wytrzymac taki stan oslabienia. Jak mozna sie ratowac, oprocz otrebow i platkow, tak zeby nie zawalic calej diety?
    To moja kolejna setna chyba proba schudniecia, ogolnie nic na mnie nie dziala, podobno mam insulinoopornosc, tyje glownie na gorze :( Wiec nie wiaze z kopenhaska wielkiej nadziei, to taki kolejny zryw zrozpaczonej. A moze w ogole nie mam szans w takiej sytuacji?
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 28.04.08, 00:18
    wyrzuć ze swojej diety tłuszcze, a przynajmniej ogranicz do minimum, po 3 tyg
    juz zobaczysz pierwsze efekty :)
  • kaludyna 30.04.08, 17:38
    MIT, MIT, MIT :)
  • Gość: pola29 IP: 10.10.10.* 23.01.02, 10:30
    Drogi J
    Czym zastąpić szpinak?? i czy kawa może być z odrobiną mleka?
    Pozdrawiam i podziwiam wiedzę i zaangażownie
  • jogger 28.01.02, 15:01
    Gość portalu: pola29 napisał(a):

    > Czym zastąpić szpinak?? i czy kawa może być z odrobiną mleka?
    Szpinak można zastąpić brokułem lub szparagami (patenty Atkinsa). Mleka nie
    radzę - laktoza! (cukier mleczny) - a węglowodany przecież limitujemy.

  • Gość: Bunia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 16:05
    No właśnie, byłam na polecanej przez Ciebie stronce dr Atkinsa..poczytałam
    sobei, bardzo to wszystko ciekawe... Najgorsze jest tylko to, że taknaprawdę
    nie orientuję się, co zawiera więcej a co mniej węglowodanów, bo całe życie
    byłam nastawiona na liczenie kalorii i kalsyfikację pożywienia wg kryterium
    kaloryczności właśnie...
    A tak na marginesie - badzo mnie rozbawił dział 'shop online', w którym
    proponowane są cudownie wyglądające produkty, zwłaszcza słodkie wypieki. Ale
    prawie 20 dolców na 6 bajgli?????!!! Hehe, dr Atkins musi jakoś zarobić na
    living!
  • Gość: Bunia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 16:13
    właśnie apropos: czy ta dieta kopenhaska nie pali też przypadkiem tkanki
    mięśniowej, bo odczuwam dziwne osłabienie "mięśniowe" i nie mam w ogóle siły
    iśc na mój ulubiony aerobik; a na pewno nie chcę stracić tego, co już tam w
    pocie czoła wypracowałam.... (ale w sumie to może efekt mojego lekkiego
    przeziębienia).
    Chciałam jeszcze dodać, że moja koleżanka zna tę dietę już od jakiegoś czasu,
    jako dietę francuską i jej udało się schudnąć 7kg, ale niestety w efekcie jojo
    wróciło jej 5...
  • jogger 28.01.02, 16:45
    Gość portalu: Bunia napisał(a):

    > właśnie apropos: czy ta dieta kopenhaska nie pali też przypadkiem tkanki
    > mięśniowej, bo odczuwam dziwne osłabienie "mięśniowe" i nie mam w ogóle siły
    > iśc na mój ulubiony aerobik; a na pewno nie chcę stracić tego, co już tam w
    > pocie czoła wypracowałam.... (ale w sumie to może efekt mojego lekkiego
    > przeziębienia).

    Na pewno trochę mięśni zejdzie, chodzi o to, żeby procentowo stracić więcej
    tłuszczu niż mięśni. Jest to przecież dieta redukcyjna.

    > Chciałam jeszcze dodać, że moja koleżanka zna tę dietę już od jakiegoś czasu,
    > jako dietę francuską i jej udało się schudnąć 7kg, ale niestety w efekcie jojo
    > wróciło jej 5...

    W sumie 2 na minus to też coś... Jest to faktycznie dieta podobna do codziennej
    diety francuskiej i może służyć jako przykład do ustalenia - po modyfikacjach -
    swojego stałego stylu odżywiania. Ja np. nie korzystam z tego, bo kawa nie dla
    mnie.

  • jogger 28.01.02, 16:56
    Gość portalu: Bunia napisał(a):

    > No właśnie, byłam na polecanej przez Ciebie stronce dr Atkinsa..poczytałam
    > sobei, bardzo to wszystko ciekawe... Najgorsze jest tylko to, że taknaprawdę
    > nie orientuję się, co zawiera więcej a co mniej węglowodanów, bo całe życie
    > byłam nastawiona na liczenie kalorii i kalsyfikację pożywienia wg kryterium
    > kaloryczności właśnie...

    Co gorsza, są jeszcze tzw. węglowodany ukryte, niewykazywane w tabelach
    żywieniowych. Kiedy robię indukcję (fazę wstępną) oprócz protein i tłuszczu biorę
    wyłącznie brokuły, (niestety) szparagi, zieloną sałatę i zielony groszek. Kalorie
    nie są tu istotne, przestawiamy się na inny typ diety. Przy braku węglowodanów
    przysadka zaczyna wytwarzać tzw. 'substancję mobilizującą tłuszcz', która mało że
    zwiększa spalanie tegoż, to jeszcze usuwa uczucie głodu i traci się ochotę na
    słodycze. Przy diecie kopenhaskiej podejrzewam, że węglowodanów może być zbyt
    dużo dla uzyskania tego efektu.

    > A tak na marginesie - badzo mnie rozbawił dział 'shop online', w którym
    > proponowane są cudownie wyglądające produkty, zwłaszcza słodkie wypieki. Ale
    > prawie 20 dolców na 6 bajgli?????!!! Hehe, dr Atkins musi jakoś zarobić na
    > living!

    Business is business, jak coś działa, to się to kapitalizuje, niestety. A
    kapsułki Atkinsa? Sam biorę suplementy, które on zaleca, ale kompletuję je sam po
    zielarniach i wychodzę na swoje.
  • Gość: Martyna IP: *.MARYWOOD.EDU 28.01.02, 18:36
    Przy braku węglowodanów
    > przysadka zaczyna wytwarzać tzw. 'substancję mobilizującą tłuszcz', która mało
    > że
    > zwiększa spalanie tegoż, to jeszcze usuwa uczucie głodu i traci się ochotę na
    > słodycze. Przy diecie kopenhaskiej podejrzewam, że węglowodanów może być zbyt
    > dużo dla uzyskania tego efektu.
    >
    > > A tak na marginesie - badzo mnie rozbawił dział 'shop online', w którym
    > > proponowane są cudownie wyglądające produkty, zwłaszcza słodkie wypieki. A
    > le
    > > prawie 20 dolców na 6 bajgli?????!!! Hehe, dr Atkins musi jakoś zarobić na
    >
    > > living!
    >
    > Business is business, jak coś działa, to się to kapitalizuje, niestety. A
    > kapsułki Atkinsa? Sam biorę suplementy, które on zaleca, ale kompletuję je sam
    > po
    > zielarniach i wychodzę na swoje.


    hEJ jOGGERR!
    pISZAC, ZE W DIECIE KOPENHASKIEJ jest za duzo weglowodanow. Sugerujesz aby nie
    jesc marchewki, jogurtow, kompotow itp?
    Jesli kalorie nie maja znaczenia w tej diecie to czy stosujac ja moge dowoli
    opychac sie salata , szpinakiem i szparagami w przerwie miedzy posilkami?
    Czy moge dodac odrobine masla do warzyw?

    P.s A tak na margineszie to Ty skad bierzesz motywacje do cwiczen i diety.
    Czy nie masz zadnych jedzeniowych pokus ? Jesli tak to jak sobie z nimi
    radzisz?

    Pozdrawiam
  • jogger 28.01.02, 19:44
    Gość portalu: Martyna napisał(a):

    > hEJ jOGGERR!
    > pISZAC, ZE W DIECIE KOPENHASKIEJ jest za duzo weglowodanow. Sugerujesz aby n
    > ie
    > jesc marchewki, jogurtow, kompotow itp?

    Jeść, ale starać się nie przekraczać 40g (gramów!) dziennie.

    > Jesli kalorie nie maja znaczenia w tej diecie to czy stosujac ja moge dowoli
    > opychac sie salata , szpinakiem i szparagami w przerwie miedzy posilkami?

    Nie są istotne kalorie pochodzące z protein, z węglowodanów jak najbardziej.

    > Czy moge dodac odrobine masla do warzyw?
    >

    Dieta ta różni się od typowych diet low-carb, przy których tłuszcz jest nawet
    zalecany, więc nie chcę Cię przypadkiem wpuścić w maliny. Proponuję tylko, żeby
    limitować węglowodany, aby pozbyć się uczucia głodu.

    > P.s A tak na margineszie to Ty skad bierzesz motywacje do cwiczen i diety.
    > Czy nie masz zadnych jedzeniowych pokus ? Jesli tak to jak sobie z nimi
    > radzisz?
    >

    Wakacje często spędzłem na łażeniu po górach, więc co odłożyło się zimą, spalałem
    latem, zgodnie z naturą. Dopiero po rzuceniu palenia, gdy łatwiej było mnie
    przeskoczyć niż obejść, zabrałem się za bieganie, potem siłownię, a potem dopiero
    za 'dietetykę stosowaną'. Teraz dobieram dietę i charakter ćwiczeń do pory roku i
    gdy zimą hoduję mięśnie i - niestety - sadełko, na wiosnę przechodzę na spalanie
    tłuszczu. Żeby za dużo się nie odłożyło, ograniczam węglowodany proste (cukry,
    soki, owoce) w ciągu tygodnia (największa dawka po siłowni dla regeneracji
    mięśni). Ponieważ stosuję dietę cykliczną, w weekendy sobie pozwalam na więcej
    (nie marnuję imprez:-))) . Oczywiście gdy wchodzę w ketozę, na 2 tygodnie z
    imprezkami koniec, a i potem skromnie bardzo:-( i z własnym żarciem, np.
    pokrojony drobno kurczak zasmażony z jajkami i odrobiną cebuli, lampka czerwonego
    wina jako ekwiwalent węglowodanowy (moje towarzystwo już się wyleczyło z szoku).
    Poza okresem ketozy, gdy czuję, że za bardzo sobie pozwoliłem, dokładam sobie po
    prostu kilometrów w weekend.
  • Gość: Martyna IP: *.MARYWOOD.EDU 28.01.02, 21:01


    Stokrotne dzieki za odpowiedz.
    Znam ten bol ja tez 4 miesiace temu rzucilam palenie i przytylam i to sporo.
    Palenie chyba latwiej jest rzucic niz trzymac diete bo rzucasz papierosy i do
    nich nie wracasz i jesli nie mieszkasz z palaczami to nic Ci o nich nie
    przypomina. Z jedzeniem jest gorzej bo cos tam musisz jesc.
    Co do cwiczen to bardzo lubie sport . Problemem jest oczywiscie brak czasu. A
    ty jak sobie z tym radzisc.
    Pytam bo jakos latwiej sie zmobilizowac jak sie ma swiadomosc, ze ktos tam
    jednak potrafi, trzyma diete i cwiczy.
    Jak bylam na wakacjach we Wloszech i ogladalam naokolo szczuple Wloszki ,
    wysportowanych Wlochow i widzialam grupki biegaczy to udalo mi sie schudnac 15
    kilo- nawet nie myslalam o jedzeniu.
    Pozdrawiam
    Martyna
  • jogger 29.01.02, 08:59
    Gość portalu: Martyna napisał(a):

    >
    >
    > Stokrotne dzieki za odpowiedz.
    > Znam ten bol ja tez 4 miesiace temu rzucilam palenie i przytylam i to sporo.
    > Palenie chyba latwiej jest rzucic niz trzymac diete bo rzucasz papierosy i do
    >
    > nich nie wracasz i jesli nie mieszkasz z palaczami to nic Ci o nich nie
    > przypomina. Z jedzeniem jest gorzej bo cos tam musisz jesc.

    Gorzej z towarzystwem rozrywkowym. Dopóki nie wciągnąłem się na dobre w bieganie,
    unikałem wszelkich imprez ze strachu, że znowu wszystko diabli wezmą. Nawet
    pierwszego Sylwestra wolałem przesiedzieć w domu.

    > Co do cwiczen to bardzo lubie sport . Problemem jest oczywiscie brak czasu. A
    > ty jak sobie z tym radzisc.
    > Pytam bo jakos latwiej sie zmobilizowac jak sie ma swiadomosc, ze ktos tam
    > jednak potrafi, trzyma diete i cwiczy.

    Po prostu jeden nałóg trzeba zastąpić innym - jeśli rano nie pobiegam, to cały
    dzień nie mogę się pozbierać. A wykradanie czasu? stopniowo, stopniowo, aż
    wejdzie to w rutynę. Najgorsze były początki - budzik na 5 rano itp. Teraz już
    się rozwydrzyłem i potrafię wstać o 7, pobiegać 40 min i zdążyć do pracy na 9 -
    oczywiście śniadanie w pracy, żarcie na cały dzień przygotowane wieczorem i
    przechowane w lodówce - takie to niestety atrakcje kulinarne. Wiadomo -
    przyzwyczajenie - druga natura:-)))


  • Gość: Aga IP: *.future-net.pl 03.04.02, 19:51
    up - przyda się
  • Gość: Malina IP: *.stradom.com.pl 05.04.02, 09:39
    Czesc Jogger!
    Czytalam o odchudzaniu Kasi i sam też postanowilam zaczac.NIKA wspiera mnie w tym. Powiedz mi tylko (widze ,ze cieszysz się ogromnym autorytetem wsrod Forumowiczow ) czy mogę pic czerwona i zielona herbatę ( bardzo je lubię i dobrze się po nich czuję ) Pozdrwiam .Malina
  • jogger 05.04.02, 16:16
    Obie są OK
  • rena27 13.10.03, 22:25
    Hej Jogger

    slowa uznania za zaangazowanie :)

    hmm
    ciekawam jest Twojego wygladu?
    Czy wyslesz mi fotke? piszesz ze stosujesz diete, cwiczysz - a kiedys paliles i
    latwiej Cie bylo przeskocyc niz obejsc...

    Bardzo interesujace :), frapujace :) i pouczajace :)

    renata
  • helga0 04.04.06, 11:37
    A czym zastąić kawę? Nie piję jej w ogóle!! Żadnej, a już bez mleka i trzech
    łyżek cukru w ogóle nie jest to możliwe.

    Co prawda obicałam sobie, że nie będę stosowała diet cud ale z drugiej stony 4-
    5 kg w dwa tygodnie jest kuszące:)
  • helga0 04.04.06, 11:50
    A i jeszcze co z solą, pieprzem, tymiankeim czy innymi ziołami prowansalskimi?
    Można ich używać??

    ps. Niedobrze, że napisałeś o tym bieganiu... Mam wyrzuty sumienia, że nie
    biegam, ale nienawidzę biegać. Mogę płynąć bez przerwy trzy kilometry, a biegać
    nie znoszę...

    Ja też rzuciłam palenie cztery miesiące temu:) Przytyłam 10, ale 4 już
    schudłam, choć chciałabym jeszcze 8. Jak się to stanie to piję się ze
    szczęścia.
  • jogger 06.04.06, 16:41
    helga0 napisała:

    > A i jeszcze co z solą, pieprzem, tymiankeim czy innymi ziołami
    prowansalskimi?
    > Można ich używać??
    Tak, ale nie przesadzać z solą, bo powoduje zatrzymanie wody
  • jogger 06.04.06, 16:40
    helga0 napisała:

    > A czym zastąić kawę? Nie piję jej w ogóle!! Żadnej, a już bez mleka i trzech
    > łyżek cukru w ogóle nie jest to możliwe.
    >
    Kofeina w innej postaci, są różne fat burnery z kofeiną i innymi składnikami
    zwiększającymi termogenezę, typu thermo speed, therm line etc. Dostępne chyba w
    każdym sklepie z odżywkami sportowymi.
  • faraula 14.02.06, 15:33
    Jakich przypraw można używać do mięs, szpinaku i sałatek? Tylko sól pieprz i
    zioła czy możena dodać ciut ostrej pasty z papryki i czosnek( zwłaszcza do szpinaku)
  • blenda 06.04.02, 12:17
    Jogger mam takie pytanie. W wiekszosci diet jest podział sniadanie lunch i
    obiadz, o ktorej przykladowo powinien byc lunch a o ktorej obiad?
  • alkmena 07.04.02, 12:02
    A ja uwazam, ze sniadanie jest najwazniejsze i nie wolno go pomijac...
    zastepowac sama kawa . Odchudzam sie od bardzo dawna i stad wiem, ze sniadanie
    jest najwazniejsze! Mozecie nie jesc kolacji, ale sniadano obowiazkowo! Kidys
    robilam te blad, ze nie jadalam tego pierwszego posilku, dopiero objadek i ew.
    kolacyjka (lekka) I co? I nic, nie schudlam ni grama. Teraz sniadanko
    obowiazkowo, obiadek lekutki, na kolacje jabluszko i ci? Ano zrzucilam 19 kg.
    Nie sciemniam
    Aha, jadna rada - nie laczcie pieczywa z miesem, nie mieszajcie. Jak
    weglowodany, to weglowodany, jak bialka, to bialka...

    Powodzenia
  • jogger 08.04.02, 15:40
    Jest to klasyka życia biurowego, które toczy się zazwyczaj w godz 9-17:
    śniadanie o 8, lunch 13, obiad 18 (w domu).
  • Gość: el65 IP: 217.153.107.* 01.09.02, 11:13
    jogger napisał(a):

    > Jest to klasyka życia biurowego, które toczy się zazwyczaj w godz 9-17:
    > śniadanie o 8, lunch 13, obiad 18 (w domu).
    a jak ktoś (ja) pracuje 9-21 to ciężko nie?
    już odf 2 tyg. śledze to forum mobilizuję się ale kiedy zacząć jak nawet z
    zakupami problem może jutro ,pojutrze bo jak mnie fotel uwięzi to będzie za
    pózno
    pozdrawiam wszystkicz ela
  • Gość: domcia IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 23:55
    mam takie pytanko, Czy mogę sobie podczas tej diety rzuc gumy do żucia. TO mój
    taki mały anłóg, więc trudno będzie mi z niego zrezygnować?? Wiem, ze nie są
    zalecane, ale czy to tak bardzo zmieni rezultat diety?? A i jeszcze jedno, czy
    to ile teraz ważę, ma znaczenie, jak wiele schudne, bo mam teraz 70 kilogramów
    przy 169 wzrostu. Ile mogę podczas tej diety stracić. Z góry dziękuję za
    odpowiedz:) Od jutra zaczynam!!
  • jogger 13.10.03, 13:31
    O skuteczności tej diety decyduje, na ile zdoła podkręcic tarczycę, i jest to
    indywidualne. Guma tu nie przeszkadza, jeśli tylko nie będzie wywoływać
    wydzielania insuliny i uczucia głodu.
  • Gość: wika IP: *.acn.waw.pl 16.04.02, 10:29
    Mam pytanie odnośnie serka tofu. W jakiej ilości należy go spożywać (w
    przypadku nie zjedzenia np.kurczaka), czy można nim zastąpić WSZYSTKIE
    mięsne/wedliniarskie posiłki? Pozdrawiam
  • jogger 16.04.02, 12:07
    > Mam pytanie odnośnie serka tofu. W jakiej ilości należy go spożywać (w
    > przypadku nie zjedzenia np.kurczaka), czy można nim zastąpić WSZYSTKIE
    > mięsne/wedliniarskie posiłki?

    Tofu jest substytutem białka zwierzęcego, ale nie spełnia jego funkcji
    metabolizera tłuszczu (brak L-karnityny). Oczywiście, można nim zastąpić
    wszystko co mięsne, ale należy się liczyć z potencjalnie słabszym efektem diety
    (tofu to również węglowodany, więc naruszone będą proporcje między składnikami
    diety). Nie warto tego jednak demonizować, dieta jest dla ludzi, więc trzeba ją
    dopasować do siebie, a nie siebie do diety. A jeść wystarczy tyle, żeby zaspokoić
    apetyt.
  • toreado 16.04.02, 12:36
    Jestem drugi dzień na diecie. Nawet nie chce mi się jeść, czuję ogólną lekkość
    z pewnym nawisem, czyli oponką na brzuchu. Ciekawe, kiedy dopadnie mnie kryzys?
    Czy ktoś jest właśnie teraz na kopenhaskiej np. 5-8 dzień? Jakie wrażenia? Czy
    mogę pić mineralną z witaminami i brać L-karnitynę?
  • Gość: gAndzia IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 16.04.02, 12:47
    Ja jestem 12 dzień, czuję się super, sporo schudłam (dopiero jutro się zważę,
    ale widzę po ciuchach:). Kryzysu jako takiego nie miałam, ale trzeciego dnia
    obsesyjnie myslałam o jedzeniu. L-karnitynę łykam, zgodnie za zaleceniami
    joggera (;))))) na godzinę przed gimnastyką. jeśli sie nie ruszasz, to raczej
    nie ma sensu jej łykać (zerknij zresztą niżej, do tematu o l-karnitynie).
    Życze wytrwałości i pozdrawiam
  • toreado 16.04.02, 13:16
    Generalnie sporo się ruszam, ale teraz boję się, że padnę, nie chcę tracić
    energii. czy ty nie zmieniłaś rozkładu dnia i normalnie ćwiczysz?
  • Gość: gAndzia IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 16.04.02, 13:21
    Tak, normalnie. Też sie bałam osłabienia, ale czułam się na siłowni OK, nawet
    mam jakby większy power niż przedtem, więc ćwiczę jak zwykle. Obserwuj swój
    organizm i jakbys się słabiej czuł, to przystopuj. Ja nie musiałam:)
    Pozdrawiam
  • Gość: wika IP: *.acn.waw.pl 17.04.02, 10:25
    Dzięki jogger:) Dzisiaj robię zakupy - od jutra zaczynam! Trochę
    się "napaliłam" ponieważ wszystkie diety pozwalające na dużą utratę wagi są
    dla "mięsożernych":) byle tylko umknęło mi 5-6kg... Pozdrawiam!
  • Gość: HGFHHF IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 15:10
    Witam dziewczyny miałam do czynienia z tą dietą i nie radzę. Ja osobiście nie
    wytrzymałam ale koleżanka się nieźle załatwiła. A więc po tej diecie się
    chudnie!! bardzo szybko. Po zakończeniu diety nie możesz wziąć niczego innego
    do ust co jest wskazane. W efekcie koleżanka nabawiła się... kroplówki a po
    3miesiącach i udrękach wróciła do poprzedniej wagi. Ta dieta jest bardzo
    skuteczna ale i niebezpieczna.
  • Gość: Daisy IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 16.04.02, 13:44
    Jestem 9 dzień na diecie, czuję się dobrze. Jem wszystko według zaleceń (szpinak
    czasami zastępuję brokułami. Niestety nie ćwiczę bo mam prolemy z kręgosułpem.
    Dziś rano się ważyłam ubyło 5 kg(waga wyjściowa 74 przy wzroście 166) .Jeśli
    chodzi o jedzenie to nie mam kryzysu.
    Bo powtarzam sobie, iż to tylko 13 dni.Tylko w nocy śniła mi się czekolada!!!!!!
    Powdzenia!!
  • toreado 16.04.02, 14:57
    Mnie czekolada nie kusi, wolę lody....
    Na razie OK, bo własnie pochłonąłem befsztyk z furą sałaty i banana. Aż za
    dużo! Ciekawe, co będzie za 3-4 dni. Wtedy się zważę.
  • Gość: Aga IP: *.future-net.pl 16.04.02, 18:27
    Banana nie wolno! Diety trzeba przestrzegać bardzo rygorystycznie, inaczej nie
    działa.
  • Gość: paloma IP: *.zetosa.com.pl 16.04.02, 21:00
    właśnie DZIŚ do Was dołączyłam. Mam jedno pytanie - czym można zastąpić kawe?
    Mam nadzieję, że pijąc np. herbatke też schudnę!
    pozdrawiam :)
  • jogger 17.04.02, 10:12
    Z porannej kawy najistotniejsza jest kofeina. Chodzi o jej działanie termogenne
    (spalanie tłuszczu dla podniesienia temperatury ciała). Bez tej kofeiny
    odchudzanie będzie mniej skuteczne, ale na pewno nie niemożliwe.
  • Gość: paloma IP: *.zetosa.com.pl 17.04.02, 11:01
    Dziekuje za odpowiedz Jogger, postaram się więc pic kawe Brrr.
    Pozdrawiam I trzymam kciuki :)
    paloma
  • Gość: gAndzia IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 17.04.02, 11:18
    Ja z kolei kawę lubię, ale z mleczkiem, i to podgrzanym, ubitym. Jednym słowem -
    poranna kawka to był zawsze rytuał. Teraz ta "goła" to dla mnie ohydztwo, ale
    umilałam ją sobie dodatkiem cynamonu albo kardamonu. I jakoś wytrzymałam te 13
    dni, dziś kończę dietę kopenhaską, i dzis wieczorem się ważę. Ale i tak już
    wiem po ciuchach, że udało mi się osiągnąc cel, wchodzę w rozmiar 36 na luziku.
    Poza tym taka odchudzona czuje się super, lekko, pięknie. Dla mnie dieta
    kopenhaska była idealna, a czasem wręcz za obfita (np. wczorajszego "całego
    kurczaka" za nic bym w siebie nie wepchnęła, zjadłam pół małego do spólki z
    psem:)))
    Wszystkim odchudzajacym się zyczę wytrwałości i sukcesów. Od maja przechodzę na
    Montignaca, jesli ktoś chciałby się przyłaczyć, to będzie mi miło. W kazdym
    razie będę zagladała na pewno na to forum, bo mnie mocno mobilizowało.
    Specjalne całuski dla joggera.
  • Gość: kadyga IP: *.skierniewice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 10:12
    Gość portalu: gAndzia napisał(a):

    Od maja przechodzę na
    Montignaca, jesli ktoś chciałby się przyłaczyć, to będzie mi miło.

    Cześć Andzia, co to za dieta, o której piszesz? Ja teraz jestem 3 dzień na diecie
    ale po jej zakończeniu chciałabym kontynuować jakąś inną, możliwą do stosowania
    przez dłuzszy czas. Może mogłabym przyłączyć się do Ciebie, razem byłoby chyba
    łatwiej.

    Pozdrawiam.
  • Gość: gAndzia IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 18.04.02, 13:38
    Jest o niej trochę w temacie "Czy ktoś stosuje dietę Montignaca" na tym forum.
    W skrócie polega na odpowiednim łaczeniu pokarmów, wyklucza też niektóre
    węglowodany, np. ziemniaki i białe pieczywo. W tamtym temacie jest już kilka
    chetnych, postanowiłyśmy zacząć 6 maja, po długim weekendzie, jeśli się chcesz
    przyłaczyc, zapraszamy, w kupie raźniej:)))
    Pozdrawiam
  • Gość: nova IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.12.03, 18:31
    W encyklopedii biologicznej: kofeina i teina to to samo. Teina to po prostu
    nazwa kofeiny w herbacie.
    Więc wydaje mi się, że można zastąpić kawę herbatą.
  • toreado 18.04.02, 16:46
    dlaczego??????
  • Gość: Malgosia IP: 62.89.80.* 17.04.02, 11:48
    Cześć.
    Mam pytanie do Joggera.
    Jesten czwarty dzień na diecie kopenhaskiej.
    Perwszego dnia wszystko było OK, ale drugiego i trzeciego dnia od samego rana
    bolała mnie głowa, dzisjaj też- tabletki pomagają na krótko ( a poza tym ile
    mogę brać tabletek przeciwbólowych). W ogóle ten trzeci dzień był najgorszy,
    szcególnie wieczór - poza bolem głowy, uczucie suchości w ustach i gardle -
    picie wody nie pomagało; oraz obsesyjne odczucie,że czegoś mi brakuje(-cukru?).
    Nie wytrzymałam i zjadłam pół krówki i odrazu pomogło, na jakiś czas minęło
    uczucie suchości w ustach i trochę ustąpił bol głowy.
    Dzis jest lepiej, tylko troche ręce mi drżą. Poza tym czuję sie dobrze, mam
    dobry humor, nie odczuwam głodu. W zupełności wystarczają mi posiłki
    przewidziane w diecie.
    Czy opisane przeze mnie objawy wynikają z zastosowania tej diety? Czy to
    normalne? Czy mam przerwać tę dietę? A może zwiększyć ilość spożywanych
    węglowodanów?
    Pozdrawiam




  • jogger 17.04.02, 12:03
    Wygląda na to, że masz lekkie niedocukrzenie. Spróbuj do posiłków dokładać po
    łyżce otrąb owsianych z wodą, jeśli nie pomoże, dodatkowo jedną-dwie łyżki
    płatków owsianych. No i jakiś wyciąg z miłorzębu japońskiego - bilobil,
    gingkofar etc.
  • Gość: Malgosia IP: *.waw.cdp.pl 18.04.02, 14:37
    Dzięki za szybką odpowiedź. Kupiłam, jak radziłeś otręby. Dzisiaj czuję się już
    trochę lepiej – nie wiem, czy to zasługa tych otręb czy kompociku, który
    wczoraj miałam na obiad. W każdym razie otręby jem razem z posiłkami – fajne z
    jogurtem. Wcześniej nigdy nie próbowałam.

    Niestety wciąż boli mnie głowa, i to od samego rana. Nie próbowałam jeszcze
    tych preparatów z miłorzębu japońskiego, bo mam pewne wątpliwości. Wyczytałam,
    że wyciąg z tej rośliny stosuje się w niewydolności mózgowo - naczyniowej,
    której towarzyszy szum w uszach, zawroty głowy, zaburzenie równowagi czy
    osłabienie pamięci, a także jako uzupełnienie terapii leczenia choroby
    Parkinsona i Alzheimera. Wszystko to brzmi dość strasznie. I nie wiem, czy w
    moim przypadku to odpowiedni lek. Co o tym myślisz?
  • toreado 18.04.02, 16:03
    Jak to NIE WOLNO banana?????!!!! Przecież w diecie jest napisane tylko - „1
    owoc”. No to wybrałem banana. O co tu chodzi? Naprawdę nie wolno jeść bananów?
    I jeszcze jedno - czy jogurt można zastąpić kefirem? bardzo proszę
    zorientowanych o odpowidź. (jestem w 4 dniu).
  • jogger 18.04.02, 17:59
    Masz rację, byle to był tylko jeden :-) banany są wysokocukrowe
  • jogger 18.04.02, 17:57
    Działanie miłorzębu polega na rozszerzeniu naczynek krwionośnych, i to nie
    tylko w mózgu, ale i np. w palcach rąk i nóg. Dlatego pomaga nie tylko na bóle
    głowy (poprawia dotlenienie mózgu), ale i jest dobry dla zmarźluchów. Gdy
    czuję, że coś z rozumkiem robi się nie tak, łykam łyżeczkę tej nalewki bez
    rozcieńczania :-) skutek - po ok. 20 min.
  • Gość: asia IP: *.cire.pl 01.09.02, 16:00
    Cześć!
    Zainteresowała mnie Twoja odpowiedź, ponieważ miałam takie same objawy tzn. ból
    głowy, trzęsły mi się ręce, suchość. Dziś był mój 7 dzień diety i rano poczułam
    się źle. Poza wyżej wymienionymi objawiami doszła gorączka, bezsilność i
    ciemność przed oczami. Przerwałam dietę.
  • Gość: kokosanka IP: 195.116.62.* 18.04.02, 17:58
    No proszę... chyba czas coś zmienić również w moim życiu.
    Mam kilka pytań:

    Czy w ciągu dnia mogę popijać herbatkę z bratka? Poprawia przemianę materii, a
    to ważne dla mojej cery...
    Czy mogę łykać witaminę PP?

    Zamierzam zastąpić szpinak brokułami: czy muszą być gotowane, czy mogę je
    wciągać na surowo? Zazwyczaj w ogóle nie gotuję, przygotowywanie mięska będzie
    wystarczającym poświęceniem...

    Czy waga - ryby, szpinaku, brokułów - w ogóle ma jakieś znaczenie?
    Jadam mało, ale często - co dwie godziny coś wciągam - wolałabym wiedzieć, ile
    mogę zjeść...

    Brokuły są zazwyczaj pakowane po klika "kwiatków" - ale szpinak - kupowałabym w
    mrożonce po 450 gr - ile tego zjeść?

    Co to znaczy "duży" befsztyk? Ile powinien ważyć przed przyrządzeniem (na wadze
    sklepowej)?

    Czym mogę zastąpić puszkę mieszanego kompotu z owoców? Wolałabym nie gotować
    specjalnie kompotu, bo będzie tego cały gar - kto mi to pomoże zjeść??? Mogą
    być owoce na surowo (

    Ile powinna ważyć ryba? Czy mogę ją zastąpić kostką filetową z mrożonki?

    pozdrowienia,
    ciasteczko
  • jogger 18.04.02, 18:19
    >
    > Czy w ciągu dnia mogę popijać herbatkę z bratka? Poprawia przemianę materii, a
    > to ważne dla mojej cery...
    Ziółka są OK
    > Czy mogę łykać witaminę PP?
    Tak, i uważam, że przykażdej diecie redukcyjnej warto brać dodatkowo jakąś
    multiwitaminę z mikroelementami
    > Zamierzam zastąpić szpinak brokułami: czy muszą być gotowane, czy mogę je
    > wciągać na surowo? Zazwyczaj w ogóle nie gotuję, przygotowywanie mięska będzie
    > wystarczającym poświęceniem...
    Jeśli tylko przejdą Ci przez gardło ... :-)
    > Czy waga - ryby, szpinaku, brokułów - w ogóle ma jakieś znaczenie?
    > Jadam mało, ale często - co dwie godziny coś wciągam - wolałabym wiedzieć, ile
    > mogę zjeść...
    Trzeba jeść do zaspokojenia głodu - reguła zdroworozsądkowa.
    > Brokuły są zazwyczaj pakowane po klika "kwiatków" - ale szpinak - kupowałabym w
    > mrożonce po 450 gr - ile tego zjeść?
    jw.
    > Co to znaczy "duży" befsztyk? Ile powinien ważyć przed przyrządzeniem (na
    > wadze
    > sklepowej)?
    jw. - możliwy do zjedzenia bez obżarstwa
    > Czym mogę zastąpić puszkę mieszanego kompotu z owoców? Wolałabym nie gotować
    > specjalnie kompotu, bo będzie tego cały gar - kto mi to pomoże zjeść??? Mogą
    > być owoce na surowo (
    Tak, ten kompot to dla luksusu psychicznego. Ale to ma być mała puszka, więc
    raczej jeden owoc :-(
    > Ile powinna ważyć ryba? Czy mogę ją zastąpić kostką filetową z mrożonki?
    Mrożonka też jest OK
  • Gość: nika IP: *.is.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 19:43
    a ja zjadlam salatke owocowa, bo tak napisane jest w jednej z wersji "13"
    nektaryna, banan, kilka winogron, dwa plastry ananasa z puszki
    zalane jogurtem
    mniam mniam
  • libertyn 18.04.02, 19:04
    Witam serdecznie,
    Jestem na diecie 4 dzien i jak na razie nie ubyl mi nawet gram. Co robic? Moze
    zmniejszyc jeszcze dawke jedzenia. Dodatkowo lykam l-karnityne. Czy moze to
    miec jakis wplyw? Dodam, ze prawie codziennie plywam.
    Pozdrawiam
  • Gość: gAndzia IP: *.se.com.pl / 10.0.101.* 19.04.02, 11:20
    Co do karnityny, to nie wiem, raczej powinna wspomagać chudnięcie, ale może
    dlatego nie tracisz na wadze, że masz te robale (bakterie czy drożdże), o
    których pisał jogger w którymś wątku?
  • jogger 19.04.02, 14:15
    Gość portalu: gAndzia napisał(a):

    > Co do karnityny, to nie wiem, raczej powinna wspomagać chudnięcie, ale może
    > dlatego nie tracisz na wadze, że masz te robale (bakterie czy drożdże), o
    > których pisał jogger w którymś wątku?

    Chodzi o Candidę albicans. Można ją wytruć Citroseptem.
  • kokosanka 19.04.02, 09:40
    Czym mozna zastąpić jajka? O ile w ogóle dadzą się zastąpić?
  • jogger 19.04.02, 14:12
    kokosanka napisał(a):

    > Czym mozna zastąpić jajka? O ile w ogóle dadzą się zastąpić?

    Jesli nie masz uczulenia na jajka, spróbuj jeść je niekoniecznie na twardo, bo
    rzeczywiście mogą zacząć wychodzić bokiem. Możesz zjeść na miękko, sadzone, czy
    jako jajecznicę, choćby i na szynce (może trochę gorzej z marchewką ;-) ale przy
    odrobinie wyobraźni :-) ...). Na twardo są praktyczne do zabierania do pracy.
  • Gość: kokosanka IP: 195.116.62.* 19.04.02, 11:08
    Czym mozna zastąpić jajka? O ile w ogóle dadzą się zastąpić?
  • Gość: savena IP: *.turboline.skynet.be 19.04.02, 15:01
    jogger czy znasz lacjnska nazwe tego milorzebu japonskiego, jezeli znasz to
    prosze podaj.
  • Gość: savena IP: *.turboline.skynet.be 19.04.02, 15:03
    oczywiscie ,,lacinska,, prz.
  • jogger 19.04.02, 15:11
    Gingko bilobae. Ciekawostka: jeden z preparatów z miłorzębu nazywa się 'memory
    plant' :-). Co do Citroseptu/Cintamani: produkt jest w rejestrze US FDA - CFR,
    title 21, 210-211. Może w dobrej aptece mają tam wejście z kompa (np. Medline)
    i znajdą jakiś odpowiednik.
  • toreado 22.04.02, 11:35
    Jestem 8. dzień na kopenhaskiej, stracilem 3 kg. czuję osłabienie, ale jeść mi
    się zbytnio nie chce, no może, coś ostrego - pizzę, frytki z ketchupem, leczo
    itp. Jak idzie innym osobom na tej diecie? Czy po kopenhaskiej można od razu
    bezpiecznie przejść na Atkinsa? Czy to ma sens?
  • jogger 22.04.02, 14:23
    toreado napisał(a):

    > Jestem 8. dzień na kopenhaskiej, stracilem 3 kg. czuję osłabienie, ale jeść mi
    > się zbytnio nie chce, no może, coś ostrego - pizzę, frytki z ketchupem, leczo
    > itp. Jak idzie innym osobom na tej diecie? Czy po kopenhaskiej można od razu
    > bezpiecznie przejść na Atkinsa? Czy to ma sens?

    Atkins jest OK. Pilnując limitu węglowodanów będziesz spalał tłuszcz.
  • Gość: Miśka IP: *.alstom.pl / 10.197.131.* 22.04.02, 11:57
    Właśnie dziś kończę dietę kopenhaską. Zgubiłam 5,5 kg ale chciałabym schudnąć
    jeszcze chociaż 4-5 w ciągu kolejnych 2 tygodni. Jogger, jaką dietę powinnam
    stosować od jutra aby to osiągnąć, a jednocześnie nie "paść z wycieńczenia"?
    Niestety, przy mojej pracy i małym dziecku nie mam zupełnie czasu na ćwiczenia
    poza domem, a i w domu nie jest z tym za ciekawie.
    Pozdrwiam
  • Gość: paloma IP: *.zetosa.com.pl 22.04.02, 13:19
    Mija 7 dzień diety i nawet grama nie straciłam. Wiem, ze niektórzy chudną
    dopiero pod koniec diety, ale to jakoś mało pocieszające. Dokładnie stosuję
    dietę, nie "zgrzeszyłam" niczym, wypijam 3 litry wody, piję tą okropną kawę, a
    do tego jem małe porcje bo zupełnie odeszła mi ochota na jedzenie.
    Niestety nie czuję się dobrze, zimno mi, mam lodowate ręce i trochę boli mnie
    głowa. Rozumiem, że jest to efekt oczyszczania organizmu, ale gdybym tak choć
    troszkę straciła wage to miałabym większą satysfakcję. Oczywiście nie przerwę
    diety i nawet gdy tą skończę bez efektów zamierzam nadal trwać w postanowieniu
    zrzucenia tych 5-7 kilogramów.

    Może jednak ktoś mi powie dlaczego moja waga nie ruszyła się? Dodam, że nie mam
    chyba nadwagi bo ważę 55 kg/157 cm. (2 lata temu przed ciążą 48kg).
    Nie chodzi mi o samą wagę, chciałam lepiej się poczuć, lżej po prostu.
    Pozdrawiam wszystkich i trzymam za nas kciuki:)

    Paloma
  • Gość: paloma IP: *.zetosa.com.pl 22.04.02, 13:46
    Właśnie przeczytałam post Libertyna, który też nie chudnie. odpisaliście mu że
    to moze mieć zwiazek z Candida albicans. Czy to że nie chudnę jest
    wystarczającym powodem by zbadac się na te robale? I jesli wiesz to proszę
    powiedz mi jakie badania mam zrobić. Trochę mnie zatkało, idę poszukac coś o
    tym w internecie........
    dzieki za pomoc
  • Gość: paloma IP: *.zetosa.com.pl 22.04.02, 14:02
    Właśnie przeczytałam post Libertyna, który też nie chudnie. odpisaliście mu że
    to moze mieć zwiazek z Candida albicans. Czy to że nie chudnę jest
    wystarczającym powodem by zbadac się na te robale? I jesli wiesz to proszę
    powiedz mi jakie badania mam zrobić. Trochę mnie zatkało, idę poszukac coś o
    tym w internecie........
    dzieki za pomoc
  • jogger 22.04.02, 14:32
    Gość portalu: paloma napisał(a):

    > Mija 7 dzień diety i nawet grama nie straciłam. Wiem, ze niektórzy chudną
    > dopiero pod koniec diety, ale to jakoś mało pocieszające. Dokładnie stosuję
    > dietę, nie "zgrzeszyłam" niczym, wypijam 3 litry wody, piję tą okropną kawę, a
    >
    > do tego jem małe porcje bo zupełnie odeszła mi ochota na jedzenie.
    > Niestety nie czuję się dobrze, zimno mi, mam lodowate ręce i trochę boli mnie
    > głowa. Rozumiem, że jest to efekt oczyszczania organizmu, ale gdybym tak choć
    > troszkę straciła wage to miałabym większą satysfakcję. Oczywiście nie przerwę
    > diety i nawet gdy tą skończę bez efektów zamierzam nadal trwać w postanowieniu
    > zrzucenia tych 5-7 kilogramów.
    >
    > Może jednak ktoś mi powie dlaczego moja waga nie ruszyła się? Dodam, że nie mam
    >
    > chyba nadwagi bo ważę 55 kg/157 cm. (2 lata temu przed ciążą 48kg).
    > Nie chodzi mi o samą wagę, chciałam lepiej się poczuć, lżej po prostu.
    > Pozdrawiam wszystkich i trzymam za nas kciuki:)
    >
    O Candidzie już było wyżej (można ją wytruć Citroseptem) ale u Ciebie uczucie
    zimna świadczy o spadku aktywności tarczycy. Tarczyca na wolnych obrotach obniża
    przemianę materii. Naturalnym remedium jest Kelp (wyciąg z alg) razem z wit.E. Do
    tego na krążenie coś z miłorzębem japońskim (nalewka, gingkofar, bilobil). A może
    jeszcze do tego używasz pigułki anty?
  • Gość: Paloma IP: *.zetosa.com.pl 22.04.02, 14:46
    jogger napisał:

    O Candidzie już było wyżej (można ją wytruć Citroseptem) ale u Ciebie uczucie
    zimna świadczy o spadku aktywności tarczycy. Tarczyca na wolnych obrotach obniż
    a
    przemianę materii. Naturalnym remedium jest Kelp (wyciąg z alg) razem z wit.E.
    Do
    tego na krążenie coś z miłorzębem japońskim (nalewka, gingkofar, bilobil). A mo
    że
    jeszcze do tego używasz pigułki anty?

    Dzięki za szybką odpowiedz Jogger.
    Pigułek nie biorę, więc najprawdopodobniej masz radcję z tarczycą. O ile dobrze
    zrozumiałam to brak efektów odchudzania ma związek z tarczycą, obnizona
    przemian amaterii powoduje, że nie chudnę, tak? A co z tymi robaczkami (błe...)
    jak sprawdzic czy jestem w ich posiadaniu? Chyba wybiorę sie do lekarza.

    :)Paloma


  • jogger 22.04.02, 15:16
    > Dzięki za szybką odpowiedz Jogger.
    > Pigułek nie biorę, więc najprawdopodobniej masz radcję z tarczycą. O ile dobrze
    >
    > zrozumiałam to brak efektów odchudzania ma związek z tarczycą, obnizona
    > przemian amaterii powoduje, że nie chudnę, tak? A co z tymi robaczkami (błe...)
    > jak sprawdzic czy jestem w ich posiadaniu? Chyba wybiorę sie do lekarza.

    Generalnie osoby z lekką nawet, mieszczącą się w normie, niedoczynnością tarczycy
    są niskociśnieniowcami, śpiochami i zmarźluchami. Ze względu na wolna przemianę
    materii mają skłonności do tycia. A ta Candida, to drożdżyca. Drożdże wchodzą w
    skład naturalnej flory jelitowej. Często po kuracjach antybiotykowych plenią się
    ponad miarę i następuje ich przerost. Praktycznym testem jest wywołanie opisanej
    w ulotce Citroseptu reakcji Herxhaymera - wytrute drożdże rozkładając się
    powodują problemy gastryczne, zanim nas nie opuszczą 'drogą naturalną'.


  • kama 24.04.02, 09:24
    Hej Jogger,
    Naladowana sukcesami forumowiczow w walce z tym wstretnym tluszczowym
    nadbagazem postanowilam rowniez rozpoczac kopenhaska. Teraz jednak przeczytalam
    posta palomy, dotyczacego braku efektow w odchudzaniu i Twoja odpowiedz. Ja
    rowniez jestem niskocisnieniowcem i od zawsze mam zimne dlonie i stopy. Nie
    wiem czy to tarczyca, ale z przemiana materii u mnie generalnie kiepsko. Jak
    sobie tylko troche odpuszcze w jedzeniu to od razu moge to zauwazyc na brzuchu:
    ((( Poza tym zaintrygowalo mnie Twoje pytanie o pigulki anty-, czy one moga
    jakos wplynac na powodzenie diety? Bo na przyrost wagi na pewno, ja chyba
    wlasnie im zawdzieczam pare kilogramow wiecej. Nie zamierzam robic jakis
    rekordow w zrzucanych kilogramach. Bede naprawde zadowolona z 4 mniej, tylko
    chcialabym wczesniej zapobiec, o ile to mozliwe, niepowodzeniom jesli da sie je
    wczesniej jakos zalagodzic. Czekam na odpowiedz?
    pozdrawiam
    kama
  • Gość: aneta IP: *.tychy.pl / *.bioskomp.com.pl 12.06.04, 01:23
    mam do Ciebie kilka pytań widze ze najbardziej jesteś zorientowany w tej diecie
    a ja zamieżam zacząć ją stosowac ale nie do konca wszystko rozumiem a
    mianowicie jak przyżadzic bewsztyk? jaki rodzaj szynki wybrac? jaki twarozek
    wybrac? i jak rozumiec pijecie jedna grzanka czy to ma byc pieczywo z tostera?
    doczytałam sie że trzeba rygorystycznie stosować sie do przepisu żeby były
    efekty dlatego tez proszę o odpowiedz..
  • jogger 12.06.04, 13:29
    Gość portalu: aneta napisał(a):

    > mam do Ciebie kilka pytań widze ze najbardziej jesteś zorientowany w tej
    diecie
    >
    > a ja zamieżam zacząć ją stosowac ale nie do konca wszystko rozumiem a
    > mianowicie jak przyżadzic bewsztyk?
    Może np. być gotowy plaster ze sklepu, trzeba go rozbić, potraktować ziołami i
    wysmażyć na patelni teflonowej.

    jaki rodzaj szynki wybrac?
    Np. Szynka Babuni - białe najlepiej wykroić.

    jaki twarozek
    > wybrac?
    Np. Piątnica

    i jak rozumiec pijecie jedna grzanka czy to ma byc pieczywo z tostera?
    Może z tostera, może też być przypieczone na teflonie (bez tłuszczu).

    > doczytałam sie że trzeba rygorystycznie stosować sie do przepisu żeby były
    > efekty dlatego tez proszę o odpowiedz..
  • Gość: re IP: *.zapora / 217.96.25.* 09.12.03, 10:27
    o co chodzi z tymi tablentaki anty?
    w czym one przeszkadzają?
  • Gość: re IP: *.zapora / 217.96.25.* 09.12.03, 10:40
    zapomniałąm dodać
    schudłam 15 kg w dwa miesiące całymi dniami uprawiając sport
    brałam wtedy tabletkę
  • Gość: Miśka IP: *.alstom.pl / 10.197.131.* 22.04.02, 13:38
    Właśnie dziś kończę dietę kopenhaską. Zgubiłam 5,5 kg ale chciałabym schudnąć
    jeszcze chociaż 4-5 w ciągu kolejnych 2 tygodni. Jogger, jaką dietę powinnam
    stosować od jutra aby to osiągnąć, a jednocześnie nie "paść z wycieńczenia"?
    Niestety, przy mojej pracy i małym dziecku nie mam zupełnie czasu na ćwiczenia
    poza domem, a i w domu nie jest z tym za ciekawie.
    Pozdrwiam
  • jogger 22.04.02, 14:26
    Gość portalu: Miśka napisał(a):

    > Właśnie dziś kończę dietę kopenhaską. Zgubiłam 5,5 kg ale chciałabym schudnąć
    > jeszcze chociaż 4-5 w ciągu kolejnych 2 tygodni. Jogger, jaką dietę powinnam
    > stosować od jutra aby to osiągnąć, a jednocześnie nie "paść z wycieńczenia"?
    > Niestety, przy mojej pracy i małym dziecku nie mam zupełnie czasu na ćwiczenia
    > poza domem, a i w domu nie jest z tym za ciekawie.
    Najprościej z marszu 'wejść' w Atkinsa - sery, orzechy, śmietana, mięso, ryby,
    drób. Musi być znaczący udział tłuszczu.

  • Gość: Miśka IP: *.alstom.pl / 10.197.131.* 23.04.02, 13:50
    Jogger, dzięki wielkie za odpowiedź. Nurtuje mnie jednak, czy przy moim
    podwyższonym cholesterolu mogę stosować dietę Atkinsa.
  • jogger 23.04.02, 17:49
    To jest właśnie dieta dla Ciebie. Redukując tkankę tłuszczową niejako
    automatycznie obniżysz poziom cholesterolu.
  • kama 24.04.02, 09:37
    --------------------------------------------------------------------------------
    Hej Jogger,
    Naladowana sukcesami forumowiczow w walce z tym wstretnym tluszczowym
    nadbagazem postanowilam rowniez rozpoczac kopenhaska. Teraz jednak przeczytalam
    posta palomy, dotyczacego braku efektow w odchudzaniu i Twoja odpowiedz. Ja
    rowniez jestem niskocisnieniowcem i od zawsze mam zimne dlonie i stopy. Nie
    wiem czy to tarczyca, ale z przemiana materii u mnie generalnie kiepsko. Jak
    sobie tylko troche odpuszcze w jedzeniu to od razu moge to zauwazyc na brzuchu:
    ((( Poza tym zaintrygowalo mnie Twoje pytanie o pigulki anty-, czy one moga
    jakos wplynac na powodzenie diety? Bo na przyrost wagi na pewno, ja chyba
    wlasnie im zawdzieczam pare kilogramow wiecej. Nie zamierzam robic jakis
    rekordow w zrzucanych kilogramach. Bede naprawde zadowolona z 4 mniej, tylko
    chcialabym wczesniej zapobiec, o ile to mozliwe, niepowodzeniom jesli da sie je
    wczesniej jakos zalagodzic. Czekam na odpowiedz?
    pozdrawiam
    kama
  • jogger 24.04.02, 11:47
    kama napisał(a):

    > -------------------------------------------------------------------------------
    > -
    > Hej Jogger,
    > Naladowana sukcesami forumowiczow w walce z tym wstretnym tluszczowym
    > nadbagazem postanowilam rowniez rozpoczac kopenhaska. Teraz jednak przeczytalam
    >
    > posta palomy, dotyczacego braku efektow w odchudzaniu i Twoja odpowiedz. Ja
    > rowniez jestem niskocisnieniowcem i od zawsze mam zimne dlonie i stopy. Nie
    > wiem czy to tarczyca, ale z przemiana materii u mnie generalnie kiepsko. Jak
    > sobie tylko troche odpuszcze w jedzeniu to od razu moge to zauwazyc na brzuchu:
    > ((( Poza tym zaintrygowalo mnie Twoje pytanie o pigulki anty-, czy one moga
    > jakos wplynac na powodzenie diety? Bo na przyrost wagi na pewno, ja chyba
    > wlasnie im zawdzieczam pare kilogramow wiecej. Nie zamierzam robic jakis
    > rekordow w zrzucanych kilogramach. Bede naprawde zadowolona z 4 mniej, tylko
    > chcialabym wczesniej zapobiec, o ile to mozliwe, niepowodzeniom jesli da sie je
    >
    > wczesniej jakos zalagodzic.

    Zestaw miłorząb+Kelp+wit.E pomógł już wielu zmarźluchom, więc dorzuć go do diety.
    Na tłuszczogenny wpływ estrogenu (pigułka) niestety nie ma sposobu. Pozostaje
    spróbować, czy dieta poskutkuje.
  • Gość: Miśka IP: *.alstom.pl / 10.197.131.* 24.04.02, 13:36
    Jogger, dziękuję za odpowiedź
  • Gość: jogger IP: 5.1R2D* / 141.145.176.* 24.04.02, 10:39
    To jest właśnie dieta dla Ciebie. Redukując tkankę tłuszczową niejako
    automatycznie obniżysz poziom cholesterolu.
  • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.03, 21:39
    .
  • Gość: Gienia IP: *.wardynski.com.pl 24.04.02, 11:46
    A ja już w ostatnim dniu kopenhaskiej. Ogromny sukces - dotychczas nie udało mi
    się zastosować z powodzeniem żadnej diety, a tymczasem ubyło 6-7 kilogramów
    bezproblemowo.
    I tu zaczynają się schody. Ta kopenhaska dieta to miał być wstęp - żeby pozbyć
    się nadwagi powinnam zrzucić jeszcze ok 15 kilo. Podczytuję to forum i różne
    wypowiedzi Joggera, próbowałam kupić książkę Atkinsa, ale z powodu tak dużego
    zainteresowania jest ona póki co nieosiągalna. Będę ciągle jej szukać i myślę
    że w końcu znajdę, ale mam wielką prośbę do Joggera o pomoc. Zasady o których
    była mowa w różnych wątkach przeczytałam, porobiłam notatki,jednak trochę boję
    się czegoś zepsuć (tak pięknie mi idzie). Czy mógłbyś mi pomóc wypisując
    kilkudniowy przykładowy jadłospis. Będę stokrotnie wdzięczna.
    Pozdrawiam wszystkich odchudzających się i życzę wiary w powodzenie.
    Gienia.
  • Gość: maj4 IP: 195.117.152.* 24.04.02, 13:12
    jeszcze jedno pytanie do Joggera?
    czy w kopenhaskiej (9 dzień) muszę zjadać to wszystko, co jest przewidziane na
    dany dzień?
    Zjadłam jogurt i szynkę i słabo mi sie robi na myśl, ze miałabym zjeść coś
    więcej...
  • toreado 24.04.02, 13:25
    Ja jestem w 10 dniu. Wczoraj, czyli w 9. też nie miałem ochoty na duże
    jedzenie, zamiast dużego befsztyku zjadłem 10 dkg szynki w plasterkach. Na
    razie spadłem 4 kg.
  • jogger 24.04.02, 13:47
    Gość portalu: maj4 napisał(a):

    > jeszcze jedno pytanie do Joggera?
    > czy w kopenhaskiej (9 dzień) muszę zjadać to wszystko, co jest przewidziane na
    > dany dzień?
    > Zjadłam jogurt i szynkę i słabo mi sie robi na myśl, ze miałabym zjeść coś
    > więcej...
    To chyba trochę się pośpieszyłaś, bo ten kopenhaski obiad to wg. mnie powinien
    być ok. 17-tej.


  • toreado 24.04.02, 13:55
    ale przeciez mozna zamieniac lunch z obiadem!
  • jogger 24.04.02, 13:55
    Gość portalu: Gienia napisał(a):

    > A ja już w ostatnim dniu kopenhaskiej. Ogromny sukces - dotychczas nie udało mi
    >
    > się zastosować z powodzeniem żadnej diety, a tymczasem ubyło 6-7 kilogramów
    > bezproblemowo.
    > I tu zaczynają się schody. Ta kopenhaska dieta to miał być wstęp - żeby pozbyć
    > się nadwagi powinnam zrzucić jeszcze ok 15 kilo. Podczytuję to forum i różne
    > wypowiedzi Joggera, próbowałam kupić książkę Atkinsa, ale z powodu tak dużego
    > zainteresowania jest ona póki co nieosiągalna. Będę ciągle jej szukać i myślę
    > że w końcu znajdę, ale mam wielką prośbę do Joggera o pomoc. Zasady o których
    > była mowa w różnych wątkach przeczytałam, porobiłam notatki,jednak trochę boję
    > się czegoś zepsuć (tak pięknie mi idzie). Czy mógłbyś mi pomóc wypisując
    > kilkudniowy przykładowy jadłospis. Będę stokrotnie wdzięczna.
    > Pozdrawiam wszystkich odchudzających się i życzę wiary w powodzenie.
    > Gienia.

    Niestety, mogę Ci tylko podać mój własny sposób odżywiania na ketozie: drobne
    kawałki kurczaka lub in. mięsa przesmażone na patelni z odrobiną cebulki posypane
    tartym ż. serem, doprawione 2 jajkami i wymieszane. Biorę to w pojemniczach do
    pracy. Do tego ser żółty i pleśniowy, czasem topiony i/lub biały pełnotłusty
    (ostatnio ten biały dotłuszczam jeszcze śmietaną i masłem), orzechy brazylijskie
    i włoskie, trochę pestek słonecznika i dyni, śmietana kremówka butelkowa do
    popijania. No i po posiłku łyżeczka oleju lnianego.
  • Gość: Gienia IP: *.wardynski.com.pl 24.04.02, 14:12
    Dzięki i za to - naprawdę się cieszę.
    A warzywek nie stosujesz zupełnie żadnych?
    Wiem, wiem: ketoza, węgle...
    Ale może mi nie zaszkodzi jak do tego tłustego białego wkroję ze 3 rzodkiewki,
    a na kolację upiekę brokułka z żółtym serem?
  • jogger 24.04.02, 14:34
    Gość portalu: Gienia napisał(a):

    > Dzięki i za to - naprawdę się cieszę.
    > A warzywek nie stosujesz zupełnie żadnych?
    > Wiem, wiem: ketoza, węgle...
    > Ale może mi nie zaszkodzi jak do tego tłustego białego wkroję ze 3 rzodkiewki,
    > a na kolację upiekę brokułka z żółtym serem?

    Będzie OK, tylko tego brokułka raczej na raty niż jednorazowo całego.
  • Gość: Gienia IP: *.wardynski.com.pl 24.04.02, 14:42
    Jeszcze jedno, ostatnie pytanie:
    Od paru dni chodzi za mną kapusta kiszona z cebulką i oliwą z oliwek.
    Czy myślisz, że mogę sobie na nią czasem pozwolić? Z tego co wyczytałam w
    tabelach u optymalnych kapustka kiszona dużo tych węgli nie ma...
    Swoją drogą zauważam u siebie daleko idące zmiany - dawniej chodziłby za mną
    sernik :)
  • ktos5 24.04.02, 15:34
    Witam,
    Czy przy Kopenhaskiej można po posilakach pic ziolka polepszajace przemiane
    materii i lekko przeczyszczajace,
    Pozdrawiam
  • Gość: Gienia IP: *.wardynski.com.pl 24.04.02, 15:53
    Prawdę mówiąc nie wiem - strasznie mi przykro:(
    Chociaż pamiętam jak przez mgłę, że kiedyś Jogger wyjaśniał, że herbatek
    ziołowych raczej nie.
    Ja podeszłam do tej diety bardzo...jak by to ująć... ściśle
    Jadłam i piłam tylko to co było wymienione w opisie, chociaż na początku
    wypicie kawy bez mleka i w dodatku słodkiej wydawało mi się straszną katorgą -
    trzeciego dnia już nie było tak źle.
    Myślę, że jeżeli to działa w takim kształcie, jak jest opisane, to bez
    solidnych teoretycznych i praktycznych podstaw nie warto niczego zmieniać ani
    dodawać.
    Po co ma się okazać że coś jest nie tak?
  • jogger 24.04.02, 16:15
    Gość portalu: Gienia napisał(a):

    > Prawdę mówiąc nie wiem - strasznie mi przykro:(
    > Chociaż pamiętam jak przez mgłę, że kiedyś Jogger wyjaśniał, że herbatek
    > ziołowych raczej nie.
    > Ja podeszłam do tej diety bardzo...jak by to ująć... ściśle
    > Jadłam i piłam tylko to co było wymienione w opisie, chociaż na początku
    > wypicie kawy bez mleka i w dodatku słodkiej wydawało mi się straszną katorgą -
    > trzeciego dnia już nie było tak źle.
    > Myślę, że jeżeli to działa w takim kształcie, jak jest opisane, to bez
    > solidnych teoretycznych i praktycznych podstaw nie warto niczego zmieniać ani
    > dodawać.
    > Po co ma się okazać że coś jest nie tak?

    Herbatka zielona czy czerwona może raczej być, ale taka rzeczywiście
    przeczyszczająca nie, gdyż pozbawi organizm składników, które sprzyjają
    zwiększaniu przemiany materii.
  • jogger 24.04.02, 16:12
    Gość portalu: Gienia napisał(a):

    > Jeszcze jedno, ostatnie pytanie:
    > Od paru dni chodzi za mną kapusta kiszona z cebulką i oliwą z oliwek.
    > Czy myślisz, że mogę sobie na nią czasem pozwolić? Z tego co wyczytałam w
    > tabelach u optymalnych kapustka kiszona dużo tych węgli nie ma...
    > Swoją drogą zauważam u siebie daleko idące zmiany - dawniej chodziłby za mną
    > sernik :)

    Jeśli będziesz pilnowała ogólnej ilości węgli, to nie ma przeszkód.

  • Gość: Paloma IP: *.zetosa.com.pl 24.04.02, 23:21
    Witajcie,

    Nareszcie ruszylo! Straciłam 2 kilogramy :)ALe za to aż 4 cm. w pasie! Czuję
    się wyśmienicie i pokochałam wodę - wypijam spokojnie 3 litry dziennie. Jestem
    dumna z siebie, że tak dzielnie wytrwałam w tej diecie.... zostało mi zaledwie
    4 dni! do tej pory każda próba odchudzania kończyła się podjadaniem :) Może to
    dzieki forum taka siła :))))Dziękuję :)
    Chciałabym pocieszyc wszystkich rozpoczynających dietę, że trudności są tylko
    podczas kilku pierwszych dni, potem człowiek juz nie ma ochoty na jedzenie, a
    do słodyczy musiałby ktoś mnie chyba siłą zmusić. Trzymajcie się dzielnie
    Paloma
  • kama 25.04.02, 08:41
    Jogger
    co to jest ten Kelp, mam pytac w aptece? czy to jest bez recepty?
    pozdrawiam
    kama
  • jogger 25.04.02, 14:16
    > co to jest ten Kelp, mam pytac w aptece? czy to jest bez recepty?

    To wyciąg z alg, dostępny w sklepach zielarskich, w aptekach zapewne też, tyle że
    drożej :-). Mój Kelp jest f-my Wallmark.
  • Gość: s IP: *.katowice.pik-net.pl 09.05.02, 10:21
    A ile ten kelp kosztuje
  • jogger 09.05.02, 17:07
    Gość portalu: s napisał(a):

    > A ile ten kelp kosztuje

    Opakowanie z ceną mam w domu, ale to jakieś b. małe pieniądze
  • margotka1 02.09.04, 00:29
    Mam pytanie do Joggera. Jestem cukrzyczka typu I. Czy moge zastosowac ta diete?
    Wiem ze dzialaja tu zupelnie inne mechanizmy, ale zakladajac, ze nie bede brala
    prawie wogole insuliny i utrzymywala cukier w normie to czy ta dieta przyniesie
    wogole jakis rezultat? Dzis jest 2 dzien dietki i czuje sie dosc dobrze. Tylko
    prosze nie odsylaj mnie do lekarza, bo i tak nie poslucham :) Dziekuje za
    odpowiedz z gory.
  • jogger 02.09.04, 13:03
    margotka1 napisała:

    > Mam pytanie do Joggera. Jestem cukrzyczka typu I. Czy moge zastosowac ta
    diete?
    > Wiem ze dzialaja tu zupelnie inne mechanizmy, ale zakladajac, ze nie bede
    brala
    > prawie wogole insuliny i utrzymywala cukier w normie to czy ta dieta
    przyniesie
    > wogole jakis rezultat? Dzis jest 2 dzien dietki i czuje sie dosc dobrze. Tylko
    > prosze nie odsylaj mnie do lekarza, bo i tak nie poslucham :) Dziekuje za
    > odpowiedz z gory.

    Owszem, udało się kilku osobom z I'ką - tylko cukier trzeba częściej sprawdzać
    niż zwykle (łatwo przeholować z insuliną)
  • Gość: izzka IP: *.cable.ziggo.nl 09.05.09, 20:04
    coś się stanie jeśli nie będę jeść sałaty? czy to zaburzy efekty diety??
  • Gość: Doki IP: *.turboline.skynet.be 29.04.02, 09:52
    Jogger, napisales pare postow wyzej:

    "Generalnie osoby z lekką nawet, mieszczącą się w
    normie, niedoczynnością tarczycy są
    niskociśnieniowcami, śpiochami i zmarźluchami. Ze
    względu na wolna przemianę materii mają skłonności do
    tycia."

    Jak niby definiujesz "lekka, mieszczaca sie w normie"?
    Jak miesci sie w normie, to nie ma niedoczynnosci.

    Aha, ten facet od diety nazywal sie Adkins, nie Atkins.
    Ale to szczegol.
  • Gość: Doki IP: *.turboline.skynet.be 29.04.02, 10:27
    Jak widac, panowie probuja wykorzystac podobienstwo
    brzmienia nazwisk. Np.:
    www.weightlossguide.com/dieting_low_carb_diets.html

    Niepotrzebne zamieszanie. Sorry.
  • jogger 29.04.02, 11:24
    Gość portalu: Doki napisał(a):

    > Jogger, napisales pare postow wyzej:
    >
    > "Generalnie osoby z lekką nawet, mieszczącą się w
    > normie, niedoczynnością tarczycy są
    > niskociśnieniowcami, śpiochami i zmarźluchami. Ze
    > względu na wolna przemianę materii mają skłonności do
    > tycia."
    >
    > Jak niby definiujesz "lekka, mieszczaca sie w normie"?
    > Jak miesci sie w normie, to nie ma niedoczynnosci.
    >

    Średnia statystyczna (czyli norma) nie oznacza, że każdemu pasuje taka właśnie
    dawka hormonów tarczycowych. Chodzi mi o niedoczynność objawową, a nie
    statystyczną.
  • Gość: Doki IP: *.turboline.skynet.be 29.04.02, 11:45
    Ale norma to nie liczba, tylko zakres wartosci. Jesli
    osoba miesci sie w normie, to nie ma niedoczynnosci.
    Objawy, ktore podajesz sa istotnie charakterystyczne
    dla niedoczynnosci tarczycy, ale prawidlowy, tj
    mieszczacy sie w normie poziom hormonow, wyklucza te
    diagnoze.
  • jogger 29.04.02, 12:06
    Gość portalu: Doki napisał(a):

    > Ale norma to nie liczba, tylko zakres wartosci. Jesli
    > osoba miesci sie w normie, to nie ma niedoczynnosci.
    > Objawy, ktore podajesz sa istotnie charakterystyczne
    > dla niedoczynnosci tarczycy, ale prawidlowy, tj
    > mieszczacy sie w normie poziom hormonow, wyklucza te
    > diagnoze.
    Niestety właśnie wartości graniczne są obarczone najwyższym błędem statystycznym
    niezależnie od typu dolegliwości i różnią się w zależności od czasu i miejsca.
    Vide normy poziomu lipidów i ich ewolucja w czasie :-).

  • Gość: Doki IP: *.turboline.skynet.be 29.04.02, 12:27
    "wartosci graniczne sa obarczone najwiekszym bledem
    statystycznym"

    Nie rozumiem tego stwierdzenia, wydaje sie ono bledne.

    Dajmy temu pokoj. Twoje wnioskowanie jest troche
    naciagane, ale skoro sprawdza sie w praktyce, to juz
    niech tak bedzie.
  • jogger 29.04.02, 14:04
    Gość portalu: Doki napisał(a):

    > "wartosci graniczne sa obarczone najwiekszym bledem
    > statystycznym"
    >
    > Nie rozumiem tego stwierdzenia, wydaje sie ono bledne.
    >
    > Dajmy temu pokoj. Twoje wnioskowanie jest troche
    > naciagane, ale skoro sprawdza sie w praktyce, to juz
    > niech tak bedzie.

    Chodziło mi tylko o niewinny przykład z cholesterolem. Mam jeszcze kwit gdzie
    jest górna granica normy 220, potem było chyba 200, ile jest norma na dziś nie
    wiem, ale Amerykanie kilka lat temu mówili o 180, więc rozumiesz ... :-)
  • Gość: KAJA IP: *.stradom.com.pl 29.04.02, 14:12
    WYDAJE MI SIĘ ,ZE TE CYFERKI MAJA OGROMNE ZNACZENIE I TAK WYSOKIE STĘZENIE TSH W SUROWICY KRWI MOZE BYC OBJAWEM NIEDOCZYNNOSCI TARCZYCY A WYSOKIE TO ZNACZY POWYZEJ 4,0mU/I ( NORMA TSH WYNOSI : 0,23 - 4,0mU/I )
  • jogger 29.04.02, 14:44
    Gość portalu: KAJA napisał(a):

    > WYDAJE MI SIĘ ,ZE TE CYFERKI MAJA OGROMNE ZNACZENIE I TAK WYSOKIE STĘZENIE TSH
    > W SUROWICY KRWI MOZE BYC OBJAWEM NIEDOCZYNNOSCI TARCZYCY A WYSOKIE TO ZNACZY
    > POWYZEJ 4,0mU/I ( NORMA TSH WYNOSI : 0,23 - 4,0mU/I )

    TSH jest to hormon przysadkowy stymulujący tarczycę. Jego poziom wzrasta w
    odpowiedzi na niski poziom tyroksyny (hormonu tarczycowego). Ale są przypadki,
    gdy przysadka nie reaguje właściwie i mamy niedoczynność tarczycy przy normalnym
    TSH.
  • malinarak1 29.04.02, 14:58

    jogger napisał(a):

    > Gość portalu: KAJA napisał(a):
    >
    > > WYDAJE MI SIĘ ,ZE TE CYFERKI MAJA OGROMNE ZNACZENIE I TAK WYSOKIE STĘZENIE
    > TSH
    > > W SUROWICY KRWI MOZE BYC OBJAWEM NIEDOCZYNNOSCI TARCZYCY A WYSOKIE TO ZNA
    > CZY
    > > POWYZEJ 4,0mU/I ( NORMA TSH WYNOSI : 0,23 - 4,0mU/I )
    >
    > TSH jest to hormon przysadkowy stymulujący tarczycę. Jego poziom wzrasta w
    > odpowiedzi na niski poziom tyroksyny (hormonu tarczycowego). Ale są przypadki,
    > gdy przysadka nie reaguje właściwie i mamy niedoczynność tarczycy przy normalny
    > m
    > TSH.

    Ach! Jogger!!!!! Ty jednak jestes SUPER JOGGER!!!!! Szbki jak Super Men
  • Gość: Doki IP: *.turboline.skynet.be 29.04.02, 16:00
    Nie, jogger, wtedy mamy niedoczynnosc przysadki, a
    czynnosc tarczycy moze byc normalna. Wlasnie o to mi
    chodzi, ze upraszczasz zagadnienie, czasem za bardzo.
  • jogger 29.04.02, 16:36
    Standardowo bada się TSH i jeśli jest w normie, to do widzenia.
  • Gość: Doki IP: *.turboline.skynet.be 29.04.02, 17:01
    Nie. Standardowo bada sie T4 i TSH.
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 26.05.09, 21:35
    czy w dniu kiedy mam grzanke to czy zamias słodzić kawe mogę tę
    grzanke posmaraować dżemem niskosłodzonym lub masłem?
  • Gość: jogger IP: 5.1R2D* / 141.145.176.* 29.04.02, 17:49
    Standardowo bada się TSH i jeśli jest w normie, to do widzenia.
  • Gość: agatta IP: 193.0.73.* 10.05.02, 13:49
    Ja też mam pytanie. Jakich przypraw można używać??? Czy do tego szpinaku można
    dodać czosnku, czy tylko sól i pieprz??? przyłączam się do Was od
    poniedziałku!!! Trzymajcie kciuki.
  • natka21 27.02.04, 03:17
    Niedoczynność tarczycy mierzy sie głównie poziomem TSH - który według wszelkich
    norm powinien zamykać się w przedziale 0,55 - 3,35. Jednkaże moja endokrynolog
    twierdzi, że prawidłowo w 100% działająca tarczyca mieści się w przedziale 0,65
    - 2,00. To co powyżej do normy 3,35 to juz lekka niedoczynność, której
    generalnie się nie leczy.
    Pozdrawiam,
    Natka
  • Gość: Nika10 IP: 217.153.119.* 10.05.02, 14:08
    Otóż dziś jestem już w piątym dniu i chcialabym spytać o obiadek - tam jest
    napisane że brokuły lub sałata. Czy można pół porcji brokuł i pół porcji sałaty?
    Na kolację mam 70 g. tofu czyli prostokącik na 1cm. gruby. Trochę sie boję
    takiej moikroporcji, szczęściarze - mięsorzercy mają całą rybę:)))Ale muszę być
    twarda a nie miętka:)) Ale jak przeżyję 7 dzień czyli zlowieszcze OBIAD - NIC
    to przeżyję wszysko!!
    pozdrawiam współodchudzaczy i proszę o reflejsje na temet tego 7 - go dnia. Jak
    wy go przeżyliście??Przecież to 24h bez jedzonka!!:((
  • Gość: agatta IP: 193.0.73.* 10.05.02, 14:48
    ja zaczynam w poniedziałek! Też się boję tego 7 dnia. ALe moja koleżanka, która
    jesy już po:) i wyglada suuuuuper, mówi, że to jest do przeżycia. Patrząc na
    nią może przeżyję!!
  • dziustynka 12.05.02, 15:52
    jatez od jutra! ciesze się, że nie będę sama POWODZENIA!

    Gość portalu: agatta napisał(a):

    > ja zaczynam w poniedziałek! Też się boję tego 7 dnia. ALe moja koleżanka, która
    >
    > jesy już po:) i wyglada suuuuuper, mówi, że to jest do przeżycia. Patrząc na
    > nią może przeżyję!!

  • dzokejka 12.05.02, 19:23
    A ja zaczęłam w piątek-dziś trzeci dzień, cóż,nie powiem, głodna bywam,ale piję
    dużo wody mineralnej i jakoś to leci. Pozdrowienia dla wszystkich
    zdeterminowanych!
  • jogger 13.05.02, 12:53
    Gość portalu: agatta napisał(a):

    > ja zaczynam w poniedziałek! Też się boję tego 7 dnia. ALe moja koleżanka, która
    >
    > jesy już po:) i wyglada suuuuuper, mówi, że to jest do przeżycia. Patrząc na
    > nią może przeżyję!!

    Można się ratować otrębami owsianymi - łyżeczkę z wodą. Specjalna odmiana
    błonnika w tych otrębach (gumy i śluzy) stabilizuje poziom glukozy we krwi i
    tłumi uczucie głodu.
  • Gość: agatta IP: 193.0.73.* 14.05.02, 15:09
    Hej. Jestem już 2 dzień i jest spoko. Nie wiem jak to możliwe ale po pierwsze
    energia mnie zorpiera (?) i od wczoraj mi spadło 1.5 kg?!
    Pozdrawiam!
  • Gość: alicja IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 15.05.02, 14:51
    zaczynamy w przyszly poniedzialek, cale biuro. mam nadzieje, ze wytrzymamy.
    chcemy zgubic po 5 kilo kazda. trzymam kciuki za wszystkich i trzymajcie za
    nas!!!
  • Gość: maga IP: *.ltk.com.pl 17.05.02, 19:10
    mój pierwszy dzień z głowy;) nie pojechałam na imieniny do dziadka, żeby nie
    poledz juz przy starcie. założenie: 4 kg. 3majcie kciuki.
  • monikhha 19.05.02, 09:53
    Jogger od jutra zaczynam ale mam jedno pytanie! Dla poprawy cery piję drożdże
    zalewane wrzątkiem i siemię lniane. Czy mogę kontynuować podczas tej diety? To
    mi naprawdę poprawia cerę i szkoda mi rezygnować ... Dzięki za odpowiedź!
  • jogger 20.05.02, 11:01
    monikhha napisał(a):

    > Dla poprawy cery piję drożdże
    > zalewane wrzątkiem i siemię lniane. Czy mogę kontynuować podczas tej diety? To
    > mi naprawdę poprawia cerę i szkoda mi rezygnować ...
    Są to ekstra węglowodany, więc nie można ich brać rano, tylko z obiadem, zamiast
    np. połówki owocu.
  • Gość: agatta IP: 193.0.73.* 22.05.02, 15:13
    Moniko, nie uwierzysz, ale podczas tej diety bardzo poprawia sie sera sama z
    siebie. Nie mam pojecia dlaczego, moze przez to, ze pija sie ogromne ilosci
    wody i wyplukuje przez to toksyny. Wiadomosc ekstra: cellulitis tez sie
    wyplukuje. Ja mam 9 dzien i -6 kg. Zycze wszystkim powodzenia!!!
  • Gość: Iza IP: *.244.131.148.mielec131.ptc.pl 22.05.04, 13:42
    dzis zaczełam dietkę . NIewiem ile tego Mięska jesć i czy mozna pic herbatki
    odchudzające a konretnie herbate pu-erh?? a co do kurczaka czy to ma byc caly
    kurczak??
  • Gość: valkiria IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.02, 10:14
    joggus,a mogę jeść tic taci? to tylko 2 kalorie :))
  • jogger 05.06.02, 10:37
    Takiej chemii nie radzę, choćby miała -0 kalorii :-)
  • ama3 04.12.02, 11:50
    czy ryba moze byc wedzona?
    taka makrela, czy raczej surowa upieczona
    czy tez smazona?
    a jak to z tym tofu?
    czyu ono tez tak dziala jak wolowina (oczywiscie bez tej l-karnityny)
    i ile go jesc?
    czy mozna jakos przyrzadzac?
    czy mozna podczas diety smazyc potrawy?

    dzieki za odpowiedz
  • jogger 05.12.02, 15:53
    Ryba w postaci dowolnej, smażone potrawy są OK. Tofu to zamiennik białka
    zwierzęcego, ale trzeba go stosować o wiele mniej niż mięsa, gdyż zawiera też
    sporo węglowodanów. Tofu ze względu na niezbyt oszałamiający smak najlepiej
    jeść poszatkowane w postaci dodatku do surówki, wymieszane z jajkiem etc.
  • ama3 06.12.02, 11:49
    pomylilam sie i pierwszego dnia zjadlam owoc
    czy moge kontynuowac diete normalnie
    czy cos zmienic?
  • jogger 06.12.02, 17:12
    Nie przejmuj się takimi drobnymi wpadkami, spokojnie kontynuuj.
  • Gość: lulka IP: w3speed:* / *.1000lecie.pl 07.12.02, 14:58
    Ja zaczynam diete od jutra. Czy jesli dodam rano do kawy zamiast cukru jedno
    jablko (tez cukier tyle ze naturalny) to dieta bedzie skuteczna?
  • jogger 07.12.02, 20:11
    Gość portalu: lulka napisał(a):

    > Ja zaczynam diete od jutra. Czy jesli dodam rano do kawy zamiast cukru jedno
    > jablko (tez cukier tyle ze naturalny) to dieta bedzie skuteczna?
    Nie, bo jabłko zawiera więcej węglowodanów w przeliczeniu na glukozę, niż
    kostka cukru. Kostka cukru to ok. 5g, jabłko <> 20, więc raczej ćwiartka
    jabłka :-)
  • Gość: lulka IP: w3speed:* / *.1000lecie.pl 07.12.02, 20:26
    chcesz przez to powiedziec ze nawet tak male odstepstwo moze sprawic ze dieta
    bedzie nieskuteczna? Moze sie myle ale wydaje mi sie ze jesli zrobie takie male
    odstepstwo to chyba nie zawale wszystkiego i efekt i tak bedzie.
    Prosze o rade
  • Gość: ania IP: w3speed:* / *.1000lecie.pl 08.12.02, 17:43
    przez pomylke zamienilam pierwszy dzien diety z drugim. Czy moge kontynuowac
    diete? Beda efekty? Baardzo prosze o odpowiedz
  • jogger 08.12.02, 23:47
    Gość portalu: lulka napisał(a):

    > chcesz przez to powiedziec ze nawet tak male odstepstwo moze sprawic ze dieta
    > bedzie nieskuteczna? Moze sie myle ale wydaje mi sie ze jesli zrobie takie
    male
    >
    > odstepstwo to chyba nie zawale wszystkiego i efekt i tak bedzie.
    > Prosze o rade
    Rada jest taka: na dwoje babka wróżyła :-) U b. wielu osób stosujących
    kopenhaską występuje ketoza (intensywne spalanie tłuszczu) i jest to wg. mnie
    jednym ze źródeł sukcesu tej diety. Oczywiście, działa też termogenicznie, ale
    te oddziaływania dobrze się nakładają. Ilość w/w w diecie wywołująca ketozę u
    większości ludzi to 20g dziennie. Dlatego dokładanie w/w do diety może
    spowolnić jej działanie (stąd straszenie przez autorów jej nieskutecznością
    przy odstępstwach), ale nie zablokować.
  • nowamloda 13.05.03, 20:02
    O deja vú!

    Dla porzadku (jako kopenhazanka w drugim pokoleniu) informuje, ze rzadowy
    szpital w Kopenhadze na swojej stronie www.rigshospitalet.dk zdecydowanie
    zaprzecza jakoby mial cokolwiek wspolnego z ta dieta.

    Pa
  • Gość: sito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.03, 10:04
    bo ktos prosil
  • Gość: olka IP: *.gallery.devs.futuro.pl 16.09.03, 12:35
    Czy kefir zamiast jogurtu może być?
  • jogger 16.09.03, 18:12
    Tak
  • kingaolsz 21.09.03, 22:27
    Eh to ja tez mam kilka pytan bo od jutra zaczynam... ;)
    1 Bo troszke sie zgapilam i kupilam filet wieprzowy ( chyba cos takiego) i czy
    to moze zastapic wolowine?
    2 Czy musze grzanke? ( bo nie koniecznie chce, boje sie ze jak sie rozsmakuje
    w chlebie to....)
    3 A jak nie zjem jajek to co bedzie? ( bo pierwszego dnia nie bede miala ich w
    domu, dopiero musze pojechac popoludniu po nie i od 3 dnia juz beda)
    Och, mam tyle pytan.
    Poza tym nie moge na forum znalezc osob ktore obecnie sa na tej dietce a
    chetnie bym sie z nimi wymieniala odczuciami.
    A jeszcze czy te osoby co sa juz po , czy moglibyscie napisac
    ile "zjechaliscie"?
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwoscia na odpowiedz
    --
    Kinga


  • jogger 22.09.03, 11:16
    kingaolsz napisała:

    > Eh to ja tez mam kilka pytan bo od jutra zaczynam... ;)
    > 1 Bo troszke sie zgapilam i kupilam filet wieprzowy ( chyba cos takiego) i
    czy
    > to moze zastapic wolowine?
    Tak
    > 2 Czy musze grzanke? ( bo nie koniecznie chce, boje sie ze jak sie rozsmakuje
    > w chlebie to....)
    nie musisz :-)
    > 3 A jak nie zjem jajek to co bedzie? ( bo pierwszego dnia nie bede miala ich
    w
    > domu, dopiero musze pojechac popoludniu po nie i od 3 dnia juz beda)
    Zjedz np. szynkę :-) chodzi o białko.
  • Gość: kaisog IP: *.kapuscinska.sdi.tpnet.pl 22.09.03, 11:23
    Hej Kinga,
    ja właśnie zaczynam 8 dzień diety. Jest dla mnie trudna, bo jedzenie jest dla
    mnie wielką przyjemnością. Mimo że nie mam nadwagi chciałabym zgubić troszkę
    zbędnego ciałka tu i tam, a przede wszystkim wystawić na próbę moją wolę.
    Najgorszy był weekend!!! Nie wiedziałam co ze sobą zrobić, gdzie się nie ruszyć
    wszyscy coś jedzą! Z głodem nie jest tak źle, chociaż rano jest mi słabo (kawa
    i kostka cukru to troszke mało jak na śniadanko), najgorsza jest wyobraźnia...,
    na tak wiele potraw mam ochotę, a tu nawet przegryźć nic nie można. Ale uparłam
    się i wiem już że wytrzymam do końca. Co do spadku wagi nie jestem zachwycona,
    w drugi dzień było 2 kg mniej, w tej chwili 1,5 kg mniej od wagi wyjściowej,
    ale cierpliwie czekam, może wskazówka ruszy się w drugim tygodniu... Co do
    mięska to czytałam że najlepsze jest wołowe, bo ma chyba najmniejszą zawartość
    węglowodanów, ale wieprzowinka też może być. Fizycznie czuję sie nienajgorzej,
    ale jestem rozdrażniona i warczę na męża. Dietę stosujemy razem i dzisiaj
    postanowiliśmy na poprawę humoru dodać do jajecznicy ciutkę grzybków, mam
    nadzieję że to nie zniweczy naszych wysiłków, a myślę że po tygodniu twardego
    przestrzegania jadłospisu zasłużyliśmy na małą nagrodę. A co do jajek to mi
    byłoby szkoda rezygnować z czegokolwiek co można zjeść, każdy kęsik na wagę
    złota. Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości
  • kingaolsz 22.09.03, 12:31
    Hejka!
    Dzieki wielkie za odpowiedzi. Co prawda jest dopiero poludnie dnia pierwszego,
    ale wydaje mi sie ze nie bede miala takich strasznych problemow. Bo ja mam
    taki maly "magiczny" dodatek. Troszke nadpobudliwego 5-miesiecznego synka (
    ale spokojnie nie karmie piersia) i poprostu nie mam nawet 5 minut na nude.
    Maly malo sypia, a jak nie spi i nie je to... krzyczy i nie mozna go na moment
    zostawic. Dlatego wydaje mi sie ze nie bedzie mnie ta dieta zbytnio "bolec",
    bo i tak z rogoly jadalam sniadanie o 12 a obiad o 17 i to by bylo na tyle. Z
    tymze podejrzewam ze diabel tkwi w szczegolach i chodzi o to, co z czym
    jadalam. Bardzo chce zrzucic to co mi przybylo w ciazy ( 20 kilo), a 13-tke
    chce potraktowac jako "wystartowanie" i po tych dwuch tygodniach nadal zostac
    na diecie ( bo i tak pelnej 20-tki nie zrzuce) tyle ze jakiejs mniej
    drastycznej. No i oczywiscie "zazywam" tez ruchu, swoja droga to moje dziecie
    usypia tylko na rekach jak kolysze go gora-dol, robiac polprzysiady, a
    wierzcie mi ze z ponad 8-kilowym "balastem" mam troszke wysilku ;) a kazde
    usypianie to okolo pol godziny.
    No, ale juz nie "nudze".
    Zyczcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki :)
    --
    Kinga
  • Gość: amelia IP: 195.117.239.* 22.09.03, 16:51
    jak rozumiem dieta ta jest stosowana na takich samych zasadach przy ćwiczeniach
    (fitness 4razy na tydzień, plus 2 razy rower)? Nie chcę tu przedobrzyć i w
    rezultacie zrezygnować i z ćwiczeń i z diety... Pozdrawiam :)
  • jogger 23.09.03, 22:32
    Przy ćwiczeniach popołudniowych warto ustawić tak posiłki (np. przez dodatkową
    kawę), żeby lunch wypadał ok 2 - 2.5 godz przed treningiem, a obiad po powrocie
    do domu.
  • Gość: halszka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.11.03, 19:25
    Dopiero do was dotarłam!!! Dietę kopenhaską zastosowałam na pocztątku tego
    roku i z niecierpliwością czekałam na luty 2004 by móc ją powtórzyć!!! A tu DR
    JOGGER twierdzi, że nie trzeba się tak ściśle tego trzymać. Bardzo się z tego
    cieszę i ....muszę czym prędzej zacząć od nowa.
    Trochę schudłam przy pierwszej diecie ale nie była to rewelacja
    (przestrzegałam wszystkiego bardzo ściśle). Teraz, chyba, to odrobiłam (nie
    mam siły i duch by się zważyć).
    Czytając poprzednie posty natknęłam się na "robale" i antidotum - CITROSEPT.
    Drogi JOGGERZE, powiedz, jak to się "bierze" i w jakiej postaci jest dostępne
    w aptekach? Czy pod tą nazwą czy jakoś inaczej? Wiem, wiem, że wszyscy
    zawracamy ci gitarę ale Ty sam wiesz jak ważna jest kwestia kilogramowa!!!
    Pozdrawiam i dziękuję za cierpliwość.
  • Gość: kobiettka IP: *.eburwd1.vic.optusnet.com.au 13.11.03, 03:42
    uwielbiam weglodowadny - owoce, chleb itd.
  • jogger 15.11.03, 10:06
    Z odżywianiem jest tak, że najbardziej szkodzi nam to, od czego jesteśmy
    uzależnieni :-(.
  • jogger 15.11.03, 10:05
    Citrosept jest w kroplach, chyba w każdej aptece. Wcięło mi gdzieś ulotkę, ale
    powinna być w każdym opakowaniu. Ja biorę teraz Citrogrep ('niemarkowy', ale
    tańszy), lecz nie ma tam dokładnych dawkowań na 'lokatorów' :-).
  • Gość: Danuta IP: *.rtk.net.pl 18.11.03, 14:44
    Od dzisiaj zaczełam i mam pytańko.Jakich przypraw moge używać do mięsa i czy
    mięsko ma być smażone, gotowane, duszone.
  • jogger 18.11.03, 16:52
    Przyprawy sa obojętne, ja lubię na ostro :-). Najzdrowsze jest mięso pieczone
    (ja stosuję rękaw foliowy).
  • Gość: Danuta IP: *.rtk.net.pl 19.11.03, 15:28
    Dzięki za odpowiedź. Mam jeszcze kilka technicznych pytan, przeczytałam prawie
    wszystkie wypowiedzi a i tak mam kilka pytań.
    Napisz mi czy jeżeli posiłek składa się np. z miesa sałaty i owoca to czy musze
    jeść wszystko po kolei i od razu, czy np mogę zjeśc miesko i sałatke a jabłko
    za 2 godzinki????????? to jest ważne.
    No i czy beffsztyk moge zastąpić kurczakiem z grila.
    Powiedz mi jeśli po 6 dniach stosowania diety wypije ze 2 piwka czy naprawdę
    mam po djecie, w poniedziałek ma rozdanie dyplomów i idziemy z rokiem na
    imprezke, to wyjątkowa okazja?
  • jogger 20.11.03, 01:53
    Gość portalu: Danuta napisał(a):

    > Dzięki za odpowiedź. Mam jeszcze kilka technicznych pytan, przeczytałam
    prawie
    > wszystkie wypowiedzi a i tak mam kilka pytań.
    > Napisz mi czy jeżeli posiłek składa się np. z miesa sałaty i owoca to czy
    musze
    >
    > jeść wszystko po kolei i od razu, czy np mogę zjeśc miesko i sałatke a jabłko
    > za 2 godzinki????????? to jest ważne.

    Razem; jabłko solo to duża szansa na niedocukrzenie


    > No i czy beffsztyk moge zastąpić kurczakiem z grila.

    Tak

    > Powiedz mi jeśli po 6 dniach stosowania diety wypije ze 2 piwka czy naprawdę
    > mam po djecie, w poniedziałek ma rozdanie dyplomów i idziemy z rokiem na
    > imprezke, to wyjątkowa okazja?
    No problem, poniedziałkową rozpiskę powtórz we wtorek.
  • Gość: agun IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 10:14
    wielkie slowa uznania i ogromne dziekuje dla boskiego joggera
    dopiero dzis was znalazlam
    diete znam od kilku miesiecy i stosowalam ja juz kilka razy (od razy gleboko
    mialam te ostrzezenia ze po roku najwczesniej, absolutnienie wiecej niz 13
    dni), raz przez 20 dni bez przerwy i schudlam 7 kilo, pozostale 3 razy
    zaczynalam i konczylam po 3 dniach albo i tygodniu ale zawsze cos tam
    tracilam, ja tam jednak lakomczuszek jestem i lubie sobie niekiedy na samych
    slodyczach pojechac wiec co jakis czas mobilizuje sie do restrykcyjnej diety.
    A na co dzien nauczylam sie jesc w oparciu o zalecenia diety z malymi
    modyfikacjami i nie tyje mimo zamilowania do lodow i czekolady. Ta dieta
    kopenhaska to dla mnie sama przyjemnosc i zero wyzeczen, po 3 dniach ani sladu
    po glodzie, tylko wody nie lubie pic. Z tego co mi wiadomo wiekszosc osob
    chudnie okolo 6 kilo w ciagu tych 2 tyg. I wiekszosc swietnie sie czuja. W
    kocu ludzie nie chodza spac z pelnymi brzuchami i organizm zamiast trawic ma
    sile na procesy regeneracyjne. Zycze wszystkim wytrwalosci.
    przy okazji zapytam kopalnie wiedzy - joggera o jedno nurtujaca mnie sprawe
    do diety zmusil mnie szybki przyrost wagi w ciagu 2 miesiecy przybylo mi 9
    kilo, kupa tluszczu i obrzeki z zatrzymujacej sie wody w organizmie
    badani wykazaly ze nie mialam prawie wcale hormonu prolaktyny, a tarczycowe
    jak najbardziej w porzadku i te od przysadki tez i cala tarczyca tez i badania
    krwi tez. Wiec do rzeczy czy ta prolaktyna a w zasadzie jej brak moze miec
    wplwy na to tycie bo lekarze to tylko rece w niewiedzy rozkladali,
    i jeszcze jedno
    skoro tarczyca i jej hormony OK to czemu marzne na kosc zawsze i wszedzie a
    moje cisnienie to 75/50 i co na to pomaga?
  • jogger 20.11.03, 16:34
    Czy paliłaś papierosy? Nikotyna obniża poziom prolaktyny, a ew. rzucenie
    palenia jak wiadomo sprzyja tyciu :-)
    Co do poziomu hormonów tarczycy, polskie normy są zaniżone w stos. do
    amerykańskich i to co dla naszych lekarzy jest jeszcze normą, w Stanach jest
    niedoczynnością. Spróbuj mojego mixa kelp+wit.E+miłorząb jap. (bilobil,
    gingkofar etc)
  • Gość: agun IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 09:19
    Wielkie dzieki ze odpowiedz.
    Nie pale i nie palilam wiec to nie to. Jedyna zmiana w trybie zycia to to ze z
    dnia na dzien przestalam trenowac. Po 7 miesiacach 2 - 3 godzinnych cwiczen na
    silowni 6 -7 razy w tygodniu. Staralam sie dostawac diete do tej zmiany ale
    jak widac bokiem mi to i tak wyszlo. A co do Twojego slynnego mixa to na pewno
    zaczne stosowac. A ze z moim "zdrowiem hormonalnym" wszystko wrocilo do normy,
    przynajmniej tak to poki co wyglada to wracam tez do treningow, moze tylko
    jakos je sensowniej zaplanuje. Czy wiesz moze jaki jest graniczny bezpieczny
    poziom tluszczu w organizmie (procentowo)? Bo slyszalam ze tluszcz odgrywa
    wazna role w produkcji hormonow plciowych.
  • alaz 21.11.03, 13:33
    Mam pytanie do Jogera odnośnie wody. Nie lubie jej:( Jestem drugi dzień na
    diecie , wczoraj "wcisnęłam " na siebie nie cały litr. Mdli mnie po niej. Czy
    moge jej pic mniej niz sie zaleca? Pozdrawiam
  • alaz 21.11.03, 13:49
    alaz napisała:

    > Mam pytanie do Jogera odnośnie wody. Nie lubie jej:( Jestem drugi dzień na
    > diecie , wczoraj "wcisnęłam " na siebie nie cały litr. Mdli mnie po niej.
    Czy
    > moge jej pic mniej niz sie zaleca? Pozdrawiam

    Ups :) nie na siebie tylko w siebie. A w ogóle to normalnie zamiast wody pije
    rózne herbatki;))
  • jogger 24.11.03, 12:32
    alaz napisała:

    > alaz napisała:
    >
    > > Mam pytanie do Jogera odnośnie wody. Nie lubie jej:( Jestem drugi dzień na
    >
    > > diecie , wczoraj "wcisnęłam " na siebie nie cały litr. Mdli mnie po niej.
    >
    > Czy
    > > moge jej pic mniej niz sie zaleca? Pozdrawiam
    >
    > Ups :) nie na siebie tylko w siebie. A w ogóle to normalnie zamiast wody pije
    > rózne herbatki;))

    Są różne rodzaje mineralek - nie każda każdemu pasuje (chodzi o zawartość
    mikroelementów, na które można być uczulonym). A czerwona i zielona herbata -
    jak najbardziej :-)
  • jogger 24.11.03, 12:29
    Gość portalu: agun napisał(a):

    > Wielkie dzieki ze odpowiedz.
    > Nie pale i nie palilam wiec to nie to. Jedyna zmiana w trybie zycia to to ze
    z
    > dnia na dzien przestalam trenowac. Po 7 miesiacach 2 - 3 godzinnych cwiczen
    na
    > silowni 6 -7 razy w tygodniu. Staralam sie dostawac diete do tej zmiany ale
    > jak widac bokiem mi to i tak wyszlo. A co do Twojego slynnego mixa to na
    pewno
    > zaczne stosowac. A ze z moim "zdrowiem hormonalnym" wszystko wrocilo do
    normy,
    > przynajmniej tak to poki co wyglada to wracam tez do treningow, moze tylko
    > jakos je sensowniej zaplanuje. Czy wiesz moze jaki jest graniczny bezpieczny
    > poziom tluszczu w organizmie (procentowo)? Bo slyszalam ze tluszcz odgrywa
    > wazna role w produkcji hormonow plciowych.
    Z poziomem tluszczu jest tak samo, jak ze wszystkimi normami - generalnie
    zakres normy jest 8-20% dla mężczyzn, 20-30 dla kobiet, nieco poniżej oznacza
    po prostu b. szczupłą budowę ciała. Zbyt niski poziom tłuszczu u kobiet
    przejawia się zaburzeniami miesiączkowania, najczęściej zahamowaniem (typowe u
    anorektyczek).
  • gosiunia200 21.11.03, 19:51
    Przeczytalam wszytstko co zostalo tu napisane na Forum nt tej diety,i natknelam
    sie w ktoryms momencie na kilka slow dot pigulek, czy jest tu jakas dziewczyna
    ktora bierze pigulki, stosuje lub stosowala te diete i czy sa jakies skutki?Mi
    w oststnim czasie przytylo sie "cholernie" mam niezmierny apetyt na slodycze i
    wytrzymuje tylko 2-3 dni bez czegos slodkiego...... a cialko
    rosnie...Pozdrawiam pa
  • Gość: dzidecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.03, 21:14
    Hejka :)

    Nareszcie tu dotarłam i wiele sie dowiedziałam :) Ja zaczynam w niedziele.
    Juz dwa razy próbowałam i wytrzymawałm jeden dzień :( Niepotrafie obejść się
    bez jedzenia. Cały czas o tym myśle. Czasem wydaje mi sie że jestemm
    użalezniona od jedzenia. Kurcze kocham jeść :) No ale nic muszę sie
    zmobilizować.
    Nie pijam kawy, niecierpie jej. Czy zamiast tego moge pić mocna herbatę?

    Pozdrawiam
    Ania
  • Gość: halszka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.11.03, 13:33
    Jogger, niedobrze mi po citrosepcie!!! Co robić? Całkowicie odstawić (już to
    zrobiłam) czy może coś dodać? A może odstawić kawę (nie odstawiłam)? Odpisz.
  • jogger 24.11.03, 12:38
    Gość portalu: halszka napisał(a):

    > Jogger, niedobrze mi po citrosepcie!!! Co robić? Całkowicie odstawić (już to
    > zrobiłam) czy może coś dodać? A może odstawić kawę (nie odstawiłam)? Odpisz.
    Dla referencji :-)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=342&w=9227260
  • jogger 24.11.03, 12:35
    Gość portalu: dzidecka napisał(a):

    > Hejka :)
    >
    > Nareszcie tu dotarłam i wiele sie dowiedziałam :) Ja zaczynam w niedziele.
    > Juz dwa razy próbowałam i wytrzymawałm jeden dzień :( Niepotrafie obejść się
    > bez jedzenia. Cały czas o tym myśle. Czasem wydaje mi sie że jestemm
    > użalezniona od jedzenia. Kurcze kocham jeść :) No ale nic muszę sie
    > zmobilizować.
    > Nie pijam kawy, niecierpie jej. Czy zamiast tego moge pić mocna herbatę?
    >
    > Pozdrawiam
    > Ania
    Nawet mocna herbata jest za słaba, tu chodzi o działanie kofeiny na spalanie
    tłuszczu. Może spróbujesz specjalnej kawy f-my Astra, niedrażniącej żołądka?
  • Gość: ala IP: *.iil.pwr.wroc.pl 26.11.03, 10:53
    czesc,
    Prawde mowiac natknelam sie na ta diete calkiem niedawno i bardzo sie nia
    zainteresowalam. Mam "siedzaca" prace i gdy jeszcze sie pilnowalam bylo w miare
    oki, natomiast wystarczyla chwila nieuwagi i waga skoczyla mi az o 12 kg.
    Zaczelam sie rozgladac za jakas rozsadna dieta i natknelam sie wlasnie na TA.
    Zaczelam wyszukiwac wszelkie informacje na jej temat i w sumie zdania sa
    podzelone miedzy lekarzami a dietetykami. Lekarze sa na ogol przeciwni tej
    diecie natomiast dietetycy wrecz przeciwnie, pod warunkiem jednak ze stosuje
    sie ja wylacznie 13 dni i scisle wedlug przepisu.
    Calkiem niedawno natknelam sie na artykul, gdzie byla poruszona wlasnie kwestia
    hormonalnej antykoncepcji a stosowanie diety. I co sie okazalo!!?? Wedlug tej
    pani specjalistki (dietetyka) kobiety stosujace antykoncepcje traca wiecej kg
    stosujac ta diete, oczywiscie przy odpowiednim dobraniu pigulek.
    Ja zaczelam wczoraj stosowac diete, narazie czuje sie bardzo dobrze. Przede
    wszystkim bardzo odpowiada mi brak SNIADAN, nigdy nich nie jadlam i jakos mi
    ich nie brakuje. Chetnie sie podziele z czytelnikami forum wynikami 13-
    dniowego "odtluszczania" organizmu :)

    Pozdrawiam i trzymam za wszystkich stosujacych kciuki

    Ala
  • Gość: hp IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.11.03, 15:03
    Tak trzymaj Ala. Ja zamierzam rozpocząć ale dpiero od poniedziałku (do końca
    tygodna będę dużo podróżować - byłoby to trudne) więc może będziemy sie
    wspierały. Ja juz tę dietę stosowałam na początku tego roku (luty). Trochę
    schudłam, niestety nadrobiłam. Trzymam za ciebie kciuki. A ty za mnie.
  • Gość: ala IP: *.iil.pwr.wroc.pl 27.11.03, 08:56
    Czesc hp, bardzo dziekuje za te kciuki i od poniedzialku ja zaciskam swoje za
    Ciebie:) Dzis jest moj trzeci dzien i mam dalej taki zapal do diety jak w
    pierwszym dniu, to chyba dobrze wrozy. Pozdrawiam wszystkich czytajacych formu,
    papa :)
  • Gość: hp IP: *.aster.pl / *.acn.pl 27.11.03, 13:07
    Jak już przejdziesz te pierwsze 3 dni to później będdzie coraz lepiej. Ja
    najbardziej bałam się drugiego tygodnia i miałam chwile słabsze (spoko nie
    złamałam się!) ale dotrwałam. Jeśli tak dzielnie się trzymasz to NA PEWNO
    dociągniesz do dnia 13-go. Tego ci życzę i odzywam się w poniedziałek, a
    dzisiaj wyjeżdżam.
    Pozdr.
  • eeddkkaa 27.11.03, 14:03
    czesc wszystkim kopenhażankom (+ to samo w męskiej wersji ;)!
    Ja kończę dietkę w sobotę (czyli dziś 11 dzień)
    Pewnie dopadły mnie jakiś drożdże albo niedoczynność tarczycy, bo schudłam max
    2 kilo... :(
    Co prawda widać trochę w obwodach, więc się pocieszam, że nie na marne!
    Mam 2 pytania:

    1. Osławiony zestaw:
    kelp - rozumiem, ma pewnie jod, więc rozrusza tarczycę
    miłorząb - poprawia krążenie, więc nie zimno
    ale vit.E???
    na co to?
    mam ją jeść dodatkowo do multiwitaminy, czy tamta już wystarczy?

    2. wiem już, że jeśli jem mało węglowodanów, uruchamia mi się spalanie tłuszczu
    (ta upragniona ketoza... :)
    Ale wtedy muszę ich jeść naprawdę mało.
    Czy to jest tak, że jeśli nie osiągnę tego małego pułapu, to nici ze spalania
    tłuszczu? Albo jest albo nie???
    Czy może jak jem mało, to chciaż trochę mi się uruchomi ten mechanizm?

    Pzdr
    E
  • jogger 27.11.03, 18:35
    eeddkkaa napisała:

    >> 1. Osławiony zestaw:
    > kelp - rozumiem, ma pewnie jod, więc rozrusza tarczycę
    > miłorząb - poprawia krążenie, więc nie zimno
    > ale vit.E???
    > na co to?
    > mam ją jeść dodatkowo do multiwitaminy, czy tamta już wystarczy?

    Dodatkowo - ok. 300mg - razem z kelpem służą do produkcji hormonów tarczycy

    >
    > 2. wiem już, że jeśli jem mało węglowodanów, uruchamia mi się spalanie
    tłuszczu
    >
    > (ta upragniona ketoza... :)
    > Ale wtedy muszę ich jeść naprawdę mało.
    > Czy to jest tak, że jeśli nie osiągnę tego małego pułapu, to nici ze spalania
    > tłuszczu? Albo jest albo nie???
    > Czy może jak jem mało, to chciaż trochę mi się uruchomi ten mechanizm?
    >
    Oczywiście tak, trzeba jeść mniej niż się zużywa :-)

  • Gość: halszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.11.03, 09:33
    Drogi Jogger'ze, zamierzam jeszcze raz podejść do kopenhaskiej ale tym razem
    chcę się lepiej przygotować. W związku z tym mam parę pytan do ciebie.
    Myślę, że mam zarówno "robale" jak i kłopoty hormonalne (49).

    1) czy "robale" trzeba wytłuc przed dietą czy można to robić symultanicznie, w
    dniu rozpoczecia diety rozpoczynam walkę citroseptem (wg ich rozpiski z
    internetu)? Musiałam przerwać citrosept z powodu mdłości (zaaplikowałam sobie
    dużą dawkę 25 kropli - może to było za dużo dla mnie).

    2)czy jednocześnie mam zacząć "terapię tarczycową" (kelp+miłorząb+vitE)? Czy
    dopiero poczekać aż będzie mi "zimno". Obecnie nie cierpię na "zimno" ale w
    młodości - bardzo. Natomist podczas jakiejkolwiek diety, w pewnym momencie,
    odczuwam efekt "zimna".

    Będę wdzięczna za wskazówki. Tym razem chęc do sprawy podejść
    bardziej "naukawo" i metodycznie. I mam nadzieję, że efekt będzie lepszy niż
    poprzednio.
    Pozdrawiam sedecznie,
    Halszka

  • jogger 28.11.03, 16:59
    Gość portalu: halszka napisał(a):

    > Drogi Jogger'ze, zamierzam jeszcze raz podejść do kopenhaskiej ale tym razem
    > chcę się lepiej przygotować. W związku z tym mam parę pytan do ciebie.
    > Myślę, że mam zarówno "robale" jak i kłopoty hormonalne (49).
    >
    > 1) czy "robale" trzeba wytłuc przed dietą czy można to robić symultanicznie,
    w
    > dniu rozpoczecia diety rozpoczynam walkę citroseptem (wg ich rozpiski z
    > internetu)? Musiałam przerwać citrosept z powodu mdłości (zaaplikowałam sobie
    > dużą dawkę 25 kropli - może to było za dużo dla mnie).

    Jak pisałem, zacznij przed dietą, od b. małych dawek, najlepiej po posiłkach. W
    obecnej porze roku warto brać citrosept stale - profilaktycznie. Dodatkowo
    zwiększa on skuteczność działania kawy.

    > 2)czy jednocześnie mam zacząć "terapię tarczycową" (kelp+miłorząb+vitE)? Czy
    > dopiero poczekać aż będzie mi "zimno". Obecnie nie cierpię na "zimno" ale w
    > młodości - bardzo. Natomist podczas jakiejkolwiek diety, w pewnym momencie,
    > odczuwam efekt "zimna".
    >
    Ten zestaw również można brać stale, i też warto zacząć przed dietą, żeby
    zwiększyć zapas jodu w organiźmie.
    Na kobiece problemy hormonalne polecam preparaty sojowe, jak Soyfem czy
    Menoplant, ale tzeba przy nich uważać na wagę, gdyż zdarza się, że powodują
    wzrost odkładania tłuszczu. Dieta niskotłuszczowa bez węglowodanów prostych
    jest tu dość skuteczna.
  • Gość: halszka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.11.03, 19:58
    >Dieta niskotłuszczowa bez węglowodanów prostych
    jest tu dość skuteczna.<

    Nawet w moim wieku???? Tyle lat męczę się z nadwagą i ciągle mam od 30 do 20
    za dużo, a chciałabym zrzucić tylko 15 i mam z tym duże trudności.

    Jeszcze jedno pytanie (jak widzisz "this is a story which never ends").
    Prawdopodobnie będę musiała przejść na HTZ (hormonalna terapia zastępcza) czy
    w związku z tym nie będzie to kolidowało z dietą + citropseptem + kelpem??????
    Dzięki. Pozdrawiam.H.
  • jogger 01.12.03, 11:05
    HTZ nie koliduje z p-tu widzenia medycznego; wręcz przeciwnie: dodatkowy
    estrogen powoduje spadek aktywności tarczycy i zestaw kelpowy może Cię
    poratować. Generalnie z HTZ radzę Ci się powstrzymać dopóki nie zrzucisz wagi.
    Zapewne miałaś problem i tak z nadmiarem estrogenu (brałaś pigułki anty?) i
    teraz masz zapas odłożony w tkance tłuszczowej. W okresie menopauzy właśnie
    tkanka tłuszczowa potrafi przejąć funkcję jajników i dalej podtrzymywać poziom
    estrogenu, co przy zaniku progesteronu jest przyczyną dalszego tycia.
  • Gość: halszka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 01.12.03, 13:42
    Dzięki.
    Nie, nie brałam pigułek bo po nich tyłam!!! Więc miałm dużą niechęć.

    >Generalnie z HTZ radzę Ci się powstrzymać dopóki nie zrzucisz wagi.<

    Ale to może potrwać! Najpierw "odrobalanie" (1-3 miesięcy),
    później "kopenhaska" (2 tyg) następnie Atkinson ! To może być za późno na HTZ.
    Jak to wszystko rozplanować by miało ręce i nogi? Moze juz po 2 tyg.
    citroseptu mogę zacząć "kopenhaską"? A może po 1 tyg.? Wtedy zmieściłabym się
    w miesiąc. Jak radzisz?
    I tak nie wiem czy uda mi się zrzucić skoro przez tyle lat (ok.10) nie udało
    mi się.
    Sceptyczna, ale z cieniem nadziei, Halszka.
  • jogger 06.12.03, 02:19
    Gość portalu: halszka napisał(a):

    > Dzięki.
    > Nie, nie brałam pigułek bo po nich tyłam!!! Więc miałm dużą niechęć.
    >
    > >Generalnie z HTZ radzę Ci się powstrzymać dopóki nie zrzucisz wagi.<
    >
    > Ale to może potrwać! Najpierw "odrobalanie" (1-3 miesięcy),
    > później "kopenhaska" (2 tyg) następnie Atkinson ! To może być za późno na
    HTZ.
    > Jak to wszystko rozplanować by miało ręce i nogi? Moze juz po 2 tyg.
    > citroseptu mogę zacząć "kopenhaską"? A może po 1 tyg.? Wtedy zmieściłabym się
    > w miesiąc. Jak radzisz?
    > I tak nie wiem czy uda mi się zrzucić skoro przez tyle lat (ok.10) nie udało
    > mi się.
    > Sceptyczna, ale z cieniem nadziei, Halszka.

    Nie każdemu się udaje, ale spróbować warto. Spokojnie wejdź na dietę po
    tygodniu citroseptu. Na diecie stosuj citrosept jeszcze przed kawą - wydłuży to
    czas działania kofeiny.
  • Gość: grared IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.03, 19:16
    Ktoś napisał ,że w czasie tej diety nie powinno się uczestniczyć w zajęciach
    aerobiku-czy to prawda?A co z żuciem gumy bez cukru-czy można ?
  • orangotango 02.12.03, 20:45
    bo co zniknie, to znowu sie pojawia pol roku pozniej
  • Gość: hp IP: *.aster.pl / *.acn.pl 03.12.03, 09:15
    Nie da się !!!!!
  • Gość: gorilla IP: *.po.opole.pl 03.12.03, 10:39
    Jak Ci się nie podoba to po co tu wchodzisz?Możesz jeść banany i się husiać na
    drzewku!
  • Gość: halszka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 04.12.03, 14:03
    Dzięki.
    Nie, nie brałam pigułek bo po nich tyłam!!! Więc miałm dużą niechęć.

    >Generalnie z HTZ radzę Ci się powstrzymać dopóki nie zrzucisz wagi.<

    Ale to może potrwać! Najpierw "odrobalanie" (1-3 miesięcy),
    później "kopenhaska" (2 tyg) następnie Atkinson ! To może być za późno na HTZ.
    Jak to wszystko rozplanować by miało ręce i nogi? Moze juz po 2 tyg.
    citroseptu mogę zacząć "kopenhaską"? A może po 1 tyg.? Wtedy zmieściłabym się
    w miesiąc. Jak radzisz?
    I tak nie wiem czy uda mi się zrzucić skoro przez tyle lat (ok.10) nie udało
    mi się.
    Sceptyczna, ale z cieniem nadziei, Halszka.
  • magda2003 04.12.03, 14:43
    Witam ,
    Boję się tylko jednego : samej kawy na śniadanie ...czy nie zrujnuje mi
    żołądka ? Czy mam pić bezkofeinową ? Ale czy to ma sens ..skoro to kofeina
    powoduje przyśpieszenie metabolizmu ...
    dzieki i prosze o odpowiedź
  • jogger 06.12.03, 02:25
    magda2003 napisała:

    > Witam ,
    > Boję się tylko jednego : samej kawy na śniadanie ...czy nie zrujnuje mi
    > żołądka ? Czy mam pić bezkofeinową ? Ale czy to ma sens ..skoro to kofeina
    > powoduje przyśpieszenie metabolizmu ...
    > dzieki i prosze o odpowiedź
    Pij kawę Astry, specjalną niedrażniącą żołądka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka