Dodaj do ulubionych

prosze o informację...

06.02.06, 09:29
Witam,czy zgłaszajac się na 7 miesięczne szkolenie z zakresu pozyskiwania
funduszy UE,firma ma prawo wymagać ode mnie przed podpisaniem umowy(gdyż taką
formę przyjęli)kopii umowy o pracę??przecież umowa o pracę zawiera m.in.
informacje o wysokości wynagrodzenia,a takie informacje są objęte ochroną
danych osobowych?Nawiasem mówiąc,nie jest to dla mnie jakiś większy
problem,ale chciałam skonsultowac tę sprawę-ot tak dla własnych
wiadomości.Dziękuję z góry.
Edytor zaawansowany
  • raspie 06.02.06, 10:17
    Witam,
    rozumiem, że chodzi o szkolenie dotowane z EFS. Firmie organizującej takie
    szkolenie powinno w zupełności wystarczyć zaświadczenie o zatrudnieniu
    wystawione przez pracodawcę. Powinno ono zawierać informację o tym na jaki czas
    jesteś zatrudniona - czy nie okaże się np. że Twoja umowa o pracę wygasa w
    trakcie trwania szkolenia, co jest elementem w zasadzie uniemożliwiającym
    zakwalifikowanie się na takie szkolenie.Wynagrodzenie nie jest informacją
    potrzebną do tego,by móc zakwalifikować się na kurs - gdyż to pracodawca
    dopłaca do pełnej wartości szkolenia.
    Osobiście uważam że należy walczyć z firmami/ instytucjami, które "na zapas"
    zbierają od nas wszystko co się da, niejednokrotnie łamiąc przy tym prawo.

    Pozdrawiam
  • shirley1 06.02.06, 10:48
    Dziękuję za odpowiedź,domyślam się,że firma chce przy okazji rekrutacji
    wyciągnąć od przyszłych uczestników jak najwięcej informacji,aby wykorzystać je
    do przeporwadzenia badań na własne potrzeby.Dowiedziałam się także,że firma w
    swojej umowie zawarła punkt dotyczący zwrotu pieniędzy z odsetkami w razie
    rezygnacji ze szkolenia...no cóż,w tym względzie już wiem,że takiej umowy nie
    podpiszę, gdyż praktyki takie są bezprawne- szkolenia finansowane z pieniędzy
    UE nie mogą być "zabezpieczane" zwrotem kosztów od uczestników w razie
    rezygnacji.Dodam,że "moje" przyszłe szkolenie jest bezpłatne...W takim wypadku
    sprawę będzie trzeba skonsultować z tutejszym urzedem marszałkowskim.
    Pozdrawiam
  • raspie 06.02.06, 11:18
    no to troszkę nie tak...w razie rezygnacji z udziału w szkoleniu firma ma prawo
    zażądać od Ciebie zwrotu wartości szkolenia - takie są zasady. Wprawdzie nie
    znam jeszcze osobiście takiego przypadku, poza tym PARP jeszcze nie
    doprecyzował tej kwestii.
    To że firma wymaga od Ciebie podpisania takiej umowy nie świadczy zatem o jej
    nieuczciwości.
  • shirley1 06.02.06, 11:34
    Tu rzeczywiście teraz mam mieszane odczucia...Projekt ten jest realizowany w
    ramach ZPORR 1.2-firma dostała pieniądze na zrealizowanie szkolenia.O tym,że
    nie wolno pobierać pieniędzy za rezygnację ze szkolenia dowiedziałam się jakiś
    czas temu już od osoby,która zajmuje się projektami od wielu lat zawodowo
    (oczywiście nie twierdzę,że jest to odpowiednikiem jej nieomylności czy braku
    informacji).Oczywiście mogę mieć mylne informacje na ten temat.Wydawało mi
    się,że firma może domagać się zwrotu pieniędzy jeśli realizuje to tylko i
    wyłącznie z własnych funduszy,albo jeśli jest takie szkolenie realizowane np.w
    przypadku powiatowych urzedów pracy przy programie "pierwsza praca",gdzie
    rzeczywiście przy podpisywaniu umowy jest mowa o zwrocie pieniędzy w razie
    ewentualnej rezygnacji z uczestnictwa.Proszę uprzejmie o "rozjaśnienie" mi tej
    kwestii:-)
  • shirley1 06.02.06, 11:39
    ..i absolutnie broń boże nie oskarżam nikogo jeszcze o nieuczciwość,wolę się
    dowiedzieć więcej na zapas....
  • raspie 06.02.06, 12:23
    :)
    Sprawa z projektami realizowanymi z EFS wygląda w skrócie tak:
    1)firma szkoleniowa składa wniosek na realizację dużego projektu szkoleniowego,
    skierowanego np. do 1000 osób/firm
    2)we wniosku tym firma określa jakie będą rezultaty planowanego projektu=ile
    osób/firm zostanie przeszkolonych.
    3)po przyznaniu dofinansowania firma ta podpisuje umowę np. z PARP i w umowie
    tej zobowiązuje się do osiagnięcia założonych rezultatów=przeszkolenia 1000
    osób/firm.
    4)potem firma podpisuje umowy z osoabmi/firmami, które chcą wziać udział w
    szkoleniu
    5)w trakcie szkoleń prwadzona jest obowiązkowo lista obecności - aby uczestnik
    zaliczył "kurs" musi mieć zazwyczaj przynajmniej 80% obecności.
    6)na każde szkolenie firma realizująca projekt dostaje środki z umowy
    dofinansowania, dlatego każdy uczestnik rezygnujący ze szkolenia powoduje, że
    koszt jego organizacji spada na firmę szkolącą - tej kwoty nikt nie zwróci.

    Dlatego właśnie taki paragraf o konieczności zwrotu kosztów musi znaleźć sie w
    umowie - to zobowiązuje uczestników do obecności i gwarantuje firmie szkolącej
    realizację założonych rezultatów, a finalnie, zwrot kosztów projektu z funduszy
    UE.

    Mam nadzieję, że teraz to jest bardziej jasne:)
  • shirley1 06.02.06, 12:37
    Nie pozostaje więc nic innego chyba jak tylko uczestniczyć w szkoleniu i uczyć
    się pilnie;-)...choć tu nasuwa mi się inny wątek...efektywność niektórych
    szkoleń mimo ich długiego trwania.Doświadczenia mam różne w tym względzie.No
    cóż,to już jednak inny temat na inną okazję.W każdym razie dziękuję za
    poświęcenie mi uwagi,raz jeszcze podrawiam:-)
  • eichendorff 06.02.06, 12:27
    Firmy, które dają beneficjentom ostatecznym do podpisania takie oświadczenie,
    doskonale zdają sobie sprawę, że sprawa jest niezmienie "śliska" pod wzgledem
    prawnym, i - ewentualne - roszczenie jest conajmniej problematyczne. Stosują
    jednak ten zabieg by oddziaływać na ludzka psychikę. "Lepiej skończę to
    szkolenie bo musiałbym zapłacić kilkaset (czy więcej) złotych" - myśli sobie
    większość osób, które mogłyby zrezygnować i w ten sposób "rozwalić" projekt.
    Niestety zdecydowana większość osób myśli wciąż, że jeśli coś jest bezpłatne,
    to pewnie nic nie warte...

    --
    "Zaprawdę, wielce interesujący kraj, ten Śląsk..."
    Johann Wolfgang von Goethe, dn. 03.09.1790, Toszek
  • alohaa 06.02.06, 15:56
    dodam tylko,że fakt, iż przestaniesz byc pracownikeim danej instytucji w
    momencie skzolenia nie powoduje, że przstaniesz buc uczestniekim projektu, jak
    ktos powyżej to napisał. Liczy się, ze jesteś zatrudniona w momencie rekrutacji
    do szkoelnia. A co do pobierania opłat za za ewentualną rezygnację to nic
    takiego nie ejst zabronione, firma szkoleniowa może cos takiego wpisać do umowy
    - ma to za zadanie odstraszyć ludzi przed zbyt pochopną rezygnacją za szkolenia
    (łatwo przyszło łatwo poszło). Czy jest to potem do wyegzekwowania to inna
    sprawa. O ile wiem wiele szkół językowych stosuje podobne metody , czyli grozi
    obowiązkiem zapłaty za pełny semestr nauki, nawet jesli ktoś tego pełnego
    semestru nie wychodzi. Mnie sie zdażyło raz zrezygnować z nauki w połowie
    semestru i poza pismem wzywającym do zapłaty + groźbą skierowania do sądu nic
    takiego nie miało miejsca.
    Dlatego osobiście traktowałabym to raczej jako rodzaj motywacji. Jeśli nie
    ejstes pewna czy chcesz chodzić to nie idź.

    --
    Aloha
  • shirley1 06.02.06, 18:34
    Szkolenia,ich program często tylko na początku wyglądają bardzo obiecująco.7-
    miesięczne szkolenie rzeczywiście zobowiązuje i pojawiają sie pytania i
    wątpliwości,czy czas szkolenia będzie adekwatny do wiedzy tam zdobytej,czy
    mówiąc w prost-nie okaże się to stratą czasu po upływie kilku tygodni.Zajmuję
    się na co dzień tematyką pozyskiwania funduszy ue,pracuję w jst i dlatego
    zależy mi,aby w tej kwestii wciąż się doskonalić,gdyż zdaję sobie sprawę,że
    ulega to wszystko wznawianiu,czy zmianom.Pierwszy raz jednak podczas szkolenia
    spotykam się z podpisywaniem tego typu umowy,wcześniej były oczywiście listy
    obecności i nacisk na liczbę godzin wymaganych,aby szkolenie zakończyć we
    właściwy sposób.W moim przypadku pojawia się jeszcze problem "zdążenia" w pare
    miejsc,gdyż aktualnie doszkalam się w innych miejscach (np.studia
    podyplomowe).Jednakże ciężko jest określić,gdzie dowiem się wiecej i lepiej,ale
    być może moja zachłanność na wiedzę w tym temacie może zostać ukarana-nie zdąże
    dotrzeć,będę musiała zrezygnować... z prostej przyczyny braku czasu.W tej
    kwestii (funduszy UE)jednak warto wiedzieć więcej niż mniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka