Dodaj do ulubionych

Fundusze dla prywatnej przychodni zdrowia

26.10.07, 15:45
Witam,
zastanawiam się nad tym, czy z funduszy unijnych będzie mogła skorzystać
prywatna przychodnia zdrowia (Mazowsze).

Szczególnie interesująco brzmi Działanie 7.1 w RPO dla Mazowsza. Problem
pojawia sie w interpretacji zapisu o dopuszczonych typach beneficjentów.
Chodzi o sformułowanie "niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej realizujące
świadczenia zdrowotne w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia". Nigdzie
nie mogę znaleźć definicji "publicznego systemu ochrony zdrowia". Czy chodzi o
to, że przychodnia musi mieć kontrakt z NFZ, czy też o to, że musi być
ogólnodostępna dla wszystkich.

Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś umiał mi odpowiedzieć na to pytanie. Z góry
dziękuję za odpowiedź!
Pozdrawiam
X.
Edytor zaawansowany
  • k.grad 29.10.07, 18:44
    xiom napisał:

    > Chodzi o sformułowanie "niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej realizujące
    > świadczenia zdrowotne w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia". Nigdzie
    > nie mogę znaleźć definicji "publicznego systemu ochrony zdrowia". Czy chodzi o
    > to, że przychodnia musi mieć kontrakt z NFZ, czy też o to, że musi być
    > ogólnodostępna dla wszystkich.


    Ideologia funduszy unijnych pełna jest takich "zaciemniających" sformułowań:) Dodatkowo, w obecnie szlifowanych programach znajdują się zupełnie nowe pojęcia, które okazują się być starymi dobrze, znanymi rozwiązaniami/instytucjami.

    Też zastanawiałem się nad tymi "niepublicznymi zakładami opieki zdrowotnej realizującymi świadczenia zdrowotne w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia".

    Według mojego rozeznania Twoja interpretacja jest prawidłowa. "Publiczny system ochrony zdrowia" to zapewne umowa z NFZ. Ogólnodostępna placówka "płatna" to chyba za mało żeby się kwalifikować.

    I jeszcze jedno... Kluczowe są INTERPRETACJE urzędników a nie to co napisano. To pewnie dla tego dokumenty programowe pisane są tak "przyjaźnie".

    Stąd praktyczna konkluzja:
    Ostateczną decyzję musisz odłożyć do czasu gdy urzędnicy Twojego marszałkowa będą gotowi udzielić wyjaśnień. Nie mniej możesz poważnie myśleć o finansowaniu.

    Pzdr,
  • grubamalpa 09.01.08, 18:21
    Może aplikować tylko taki NZOZ, którego część przychodów za ubiegły rok
    obrachunkowy pochodzi ze sprzedaży usług Instytucji Finansującej Publiczne
    Świadczenia Zdrowotne (np. NFZ). "Część" jest w różnych województwach rozumiana
    nieco inaczej. NZOZy powinny aplikować do działań dla przedsiębiorstw - tam są
    wyższe szanse. Wątpię, aby kasę dostały NZOZy, jeśli szpitale są tak
    niedoinwestowane (a w tych działaniach konkurentem jest publiczna służba zdrowia).
  • mariopk1 18.01.08, 10:32
    Nie znam RPO dla Mazowsza, jednakże w ZPORR (zgodnie z uzupełnieniem)
    kwalifikowały się tylko NZOZ-y świadczące usługi w ramach
    publicznego systemu ochrony zdrowia, czyli OBJĘTE KONTRAKTEM Z NFZ.
    W moim województwie wszystki NZOZ-y aplikujące do tego programu
    składały dodatkowo oświadczenia, iż nabyty w ramach dofinansowania
    majątek nie będzie służył dziłalności komercyjnej, a jedynie tej
    objętej kontraktem. Myślę Że teraz jest podobnie. Czyli NZOZ który
    kupił w ramach programu np. mammograf, może go użyć do badań kobiet
    w wieku 50-65 lat, bo chyba tylko w takim przedziale wiekowym
    refunduje NFZ, natomiast młodsze kobiety, które chciałyby zrobić
    sobie badania odpłatnie odsyłane są z kwitkiem? Co w przypadku, gdy
    NZOZ na dany rodziaj usłu objętych projektem za rok, dwa nie
    dostanie kontraktu, bo przeciez kontraktowanie jest roczne. Bez
    komentarza :)
    Oczywiście NZOZ-y mogą starać się o dofinansowanie z działań dla
    wsparcia przedsiębiorczości, na zasadach takich jak inni
    przedsiebiorcy. wtedy kontrakt nie jest potrzebny:)


  • k.grad 23.01.08, 00:46
    mariopk1 napisał:

    > W moim województwie wszystki NZOZ-y aplikujące do tego programu
    > składały dodatkowo oświadczenia, iż nabyty w ramach dofinansowania
    > majątek nie będzie służył dziłalności komercyjnej


    Ładne kwiatki tu widzę.

    Czy mógłbyś wkleić tekst tego oświadczenia? Pliiiiz...

    Już wyjaśniam dlaczego.

    Z tego co piszesz ten kto wymyślił to oświadczenie dzieli działalność NZOZ-u na
    a) działalność komercyjną oraz
    b) działalność objętą kontraktem [z NFZ].

    To jakaś bzdura.
    Działalność objęta kontraktem można przecież uznać za działalność komercyjną. Z zasady działalność objęta kontraktem POWINNA obejmować zysk!!! Zazwyczaj zresztą tego typu usługi kalkuluje się zgodnie z regułą „uzasadnione koszty + godziwy zysk”.

    Może wydać się to dziwne mając na uwadze sytuację (większości) szpitali:
    Przykład szpitali niewiele nam tu pomoże. Szpitale w Polsce to jest na tyle misterna siatka powiązań i różnych interesów, że to nie jest dobry przykład do analizy.

    Ale weźmy pod uwagę inny segment. Konkretnie podstawową opiekę zdrowotną, która sobie nieźle radzi. No i jest w dużej mierze w rękach prywatnych. Nikt tu dla idei nie pracuje i takie prywatne ZOZ-u przynoszą zyski. Te zyski się biorą po prostu Z KONTRAKTÓW NFZ-em.

    Logiczne, prawda?
    Dlatego podział na działalność „objętą kontraktem” i „działalność komercyjną” to jakiś maksymalny bubel.
    Wprawdzie jak piszesz to dotyczyło ZPORR-u. Ale równie dobrze ktoś może wpaść na taki pomysł przy nowych RPO.

    Dlatego jak możesz to podaj więcej danych. No i wklej, jak możesz treść tego cudownego oświadczenia. Teraz jeszcze jest szansa na odkręcanie podobnych bzdur.

    Pzdr
  • mariopk1 23.01.08, 10:35
    K.Grad całkowicie zgadzam się z tobą w kwestii kontraktowania. Weźmy
    do analizy tylko NZOZ-y, bo ich dotyczyło pytanie. NZOZ może
    przecież świadczyć usługi medyczne objęte kontraktem z NFZ
    refundowane (i tu zgodzę się z kalkulacją o której pisałeś) oraz
    usługi nie kontraktowane, czyli ich koszt w całości pokrywany jest
    przez pacjentów. Do wsparcia kwalifikowali się tylko Beneficjentci
    funkcjnujący w publicznym systemie ochrony zdrowia, w tym NZOZ-y.
    Oczywiście NZOZ-y mogły również prowadzić działalność nie
    refundowana przez NFZ. Jednakże majątek nabyty w ramach projektu np.
    zakupiony sprzęt medyczny mógł jedynie być wykorzystywany do
    świadczenie usług objętycdh kontraktem. Ne można było wykonywać na
    nim badań tzw.komercyjnych, czyli w całości finansowanych przez
    pacjenta. I taki był sens tego Oświadczenia.
    Jeśli chodzi o treść nie było jakiegoś standardowego formularza.
    Każdy Beneficjent pisał swoje oświadczenie (w treści którego miało
    wynikac to co pisąłem wyżej). Oczywiście dotyczyło to tylko NZOZ-
    ów:)
    Pojawia się tu pytanie (mam takie głosy od Beneficjentów). Co w
    przypadku kiedy na dany rok Beneficjent nie zakontraktuje danych
    usług medycznych dla świadczenie których kupił ze ZPORRu sprzęt??
  • hubertus_zamoscicus 23.01.08, 16:14
    i właśnie dlatego w okresie 2007-13 w studium wykonalności trzeba
    liczyć lukę finansową, określającą w jakim stopniu przychody
    komercyjne ze sprzedaży usług będą stanowiły nadwyżkę nad kosztami
    operacyjnymi, tym samym pomniejszając poziom wsparcia z funduszy ue.
    Jest to w sumie logiczne i być może wyeliminuje w końcu takie
    bzdurne praktyki pisania oświadczeń
    --
    forum Fundusze unijne

    EstaConsulting dotacje i fundusze unijne dla
    firm i samorządów
  • mariopk1 23.01.08, 17:37
    Kwestia luki finansowej i ewentualnego zmiejszenia poziomu
    dofiansowania to już jest odrębny temat. Przecież w ZPORR liczyło
    się tzw. znaczący zysk netto. W projektach w których ów znaczący
    zysk netto występował, czyli wskaźnik samofinansowania przyjmował
    wartość większą niż 25%, dokonywało się obniżenia poziomu
    dofinansownaia z EFRR.
    Natomiast my rozważamy kryterium dostępu NZOZ-ów do programu jakim
    jest świadczenie usług w publicznym systemie ochrony zdrowia.
  • k.grad 23.01.08, 21:45
    mariopk1 napisał:

    > Kwestia luki finansowej i ewentualnego zmiejszenia poziomu
    > dofiansowania to już jest odrębny temat.

    Też się zgadzam. W liczeniu luki nie rozróżnia się przychodów „komercyjnych” i innych. Lukę liczymy po to aby określić w ogóle jak projekt jest się w stanie sam „niesfinansować”:) w okresie jego życia.


    > Jeśli chodzi o treść nie było jakiegoś standardowego formularza.
    > Każdy Beneficjent pisał swoje oświadczenie (w treści którego miało
    > wynikac to co pisąłem wyżej). Oczywiście dotyczyło to tylko NZOZ-
    > ów:)

    Rozumiem. Czyli (na przyszłość) takie oświadczenia trzeba tak formułować aby nie związać sobie rąk a z drugiej strony usatysfakcjonować urzędnika (nad którym też wiszą kontrole itp., itd.).


    > Pojawia się tu pytanie (mam takie głosy od Beneficjentów). Co w
    > przypadku kiedy na dany rok Beneficjent nie zakontraktuje danych
    > usług medycznych dla świadczenie których kupił ze ZPORRu sprzęt??

    Dobre pytanie:( i odpowiedź wydaje się logiczna. W tym momencie odpuszczę sobie gdybanie...

    Dlatego tak jak napisałem powyżej teraz jest być może jeszcze czas na odkręcanie takich absurdów w nowych RPO. Wprawdzie konsultacje społeczne się pokończyły ale kiedy jak nie teraz?
  • mak-si 02.03.08, 13:27
    To nie do końca są bzdury i absurdy. Zakładam, że wszyscy są
    zorientowani, że projekty dzielimy generalnie na 2 zasadnicze grupy:
    objęte i nie objęte zasadami pomocy publicznej. Te nie objęte
    zasadmi pomocy publicznej w swej istocie muszą niejako przekazać
    dofinansowanie w różnej formie beneficjentom, do których jest
    skierowany. Oczywiście sposób przekazania może być różnorodny. Luka
    finansowa natomiast w tych projektach wprowadza bufor
    bezpieczeństwa, że nawet w przypadku, gdy projekt nie objęty
    zasadami pomocy publiczne będzie generował dochody netto (nadwyżka
    wpływów na wydatkami), to te dochody obniżą wielkość dotacji.

    Druga grupa projektów natomiast - czyli objęte zasadami pomocy
    publicznej - tam wielkość dofinansowania jest zupełnie inna,
    ponieważ z góry zakłada, że przekazana dotacja będzie miała formę
    pomocy publicznej w takiej postaci, która istotnie wpływa na zasady
    konkurencji na rynku.

    Wracając do NZOZu, jeżeli dostaje on dofinansowanie w wysokości 85%,
    a więc projek tnie jest objęty zasadami pomocy publicznej - to NZOZ
    musi zagwarantować, że ta dotacja będzie przekazywana beneficjentom
    w postaci bezpłatnych usług wykonywanych na dofinansowanym sprzęcie.
    Jeśli natomiast NZOZ chce na tym zarabiać poprzez świadczenie usług
    komercyjnych, to jest to pomoc publiczna i luka finansowa nie ma w
    tym momencie nic do rzeczy.

    Reasumując, to, że NZOZ dostając 85% kosztów jest "zmuszany" do
    świadczenia tylko bezpłatnych usług jest jak najbardziej naturalne.
    Jeśli natomiast nie przedłuży kontraktu z NFZ to musi liczyc się z
    tym, że kwota dofinansowania będzie pomniejszona bądź całkowicie
    odebrana (przecież kupując sprzęt prawie za darmo bo tylko za 15%
    jego wartości nie może liczyć na to, że nie udostępni go
    społeczeństwu - to jest istota tak wysokiego udziału EFRR, żeby
    korzystało na tym przede wszystkim społeczeństwo).
  • k.grad 03.03.08, 03:16
    mak-si napisał:

    > To nie do końca są bzdury i absurdy. Zakładam, że wszyscy są
    > zorientowani, że projekty dzielimy generalnie na 2 zasadnicze grupy:
    > objęte i nie objęte zasadami pomocy publicznej. Te nie objęte
    > zasadmi pomocy publicznej w swej istocie muszą niejako przekazać
    > dofinansowanie w różnej formie beneficjentom, do których jest
    > skierowany.


    Ależ oczywiście. I można nawet to uznać za rzeczywiście naturalne, że NZOZ dostając 85% kosztów jest "zmuszany" do „przekazania dofinansowania w różnej formie beneficjentom”.

    W końcu jak dobra ciocia chce dać bratankowi pieniądze na kupno taksówki to może od niego wymagać żeby później woził klientów po obniżonych cenach. Święte prawo cioci darczyńcy.

    Pomimo, że bratanek taksówkę dostał nawet za darmo to nie zmienia faktu, że prowadzi WCIĄŻ DZIAŁALNOŚĆ KOMERCYJNĄ. Amortyzacji nie musi wliczać do kalkulacji ale już koszty eksploatacyjne i godziwy zysk owszem.

    Także wymaganie żeby na dofinansowanym sprzęcie NZOZ świadczył usługi po niższych cenach byłoby uzasadnione. Jednakże na pewno nie bezpłatnie jak piszesz (ale zakładam, że użyłeś skrótu myślowego).

    Poza tym w dyskusji chodziło raczej o sformułowanie w pewnym oświadczeniu, o którym pisał mariopk1.

    Osobiście podtrzymuję stanowisko, że podział działalności NZOZ-u na:
    a) działalność komercyjną oraz
    b) działalność objętą kontraktem [z NFZ]
    TO BZDURA.

    Nawet jak bratanek otrzymał taksówkę w prezencie to wciąż prowadzi DZIAŁALNOŚĆ KOMERCYJNĄ.

    Nawet jak inna ciocia (np. Natalia Felicja Zofia) dodatkowo później finansuje przejażdżki klientów, to dla naszego bratanka jest to w dalszym ciągu DZIAŁALNOŚĆ KOMERCYJANA. Ma przychód, ma zysk tylko płatnik jest kim innym.

    Problem praktyczny pozostaje. Instytucja wdrażająca chciała w jakiś sposób uwzględnić tą zasadę, o której pisałeś mak-si. Tylko, że wyszło jak wyszło czyli jakieś mało logiczne oświadczenia, które wiszą nad beneficjentami jak szabla Demoklesa przez 5 lat od płatności.

    Pozdrawiam,
  • mniam26 29.04.08, 14:38
    Co będzie lepszym rozwiązaniem przy otworzeniu nowego centrum
    stomatologicznego.Podpisanie umowy z NFZ czy NZOZ?
    Jak to się ma do dotacji unijnych i kiedy się ubiegać bo słyszałem że na rok
    2008-2013 jeszcze nie można składać wniosków.



  • cotbus76 30.04.08, 14:33
    To zależy od województwa, bo w niektórych nabory wniosków zaczynają ruszać.
    Kiedy wystartuje nabór wniosków do priorytetu poświęconego ochronie zdrowia w
    twoim województwie dowiesz się z opracowanego przez zarząd województwa planu
    ogłaszania (wdrażania) RPO.
  • hubertus_zamoscicus 12.05.08, 19:06
    Ja mam np. NZOZ stomatologiczny, który bedzie miał podpisany kontrakt z NFZtem. Z samej komercji NZOZ nie wyżyje.
    --
    forum Fundusze unijne

    EstaConsulting dotacje i fundusze unijne dla firm i samorządów

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka