Dodaj do ulubionych

Placek ze śliwkami

12.09.09, 22:21
Kto nie zna zapachu i smaku tradycyjnego drożdzowego placka ze śliwkami ?

Mniam, i jeszcze z kruszonką.............

Edytor zaawansowany
  • hanys_hans 12.09.09, 22:44
    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_IMG_9233.JPG
    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • rita100 12.09.09, 22:49
    Takie samo ja zrobiłam. Identyczne, z kruszoneczką.
    A kto robił Hanys ?

    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_IMG_9233.JPG
  • rita100 12.09.09, 22:53
    Tez wyszły mi dwie brytwanki, tylko , że jedna już prawie sfutrowana.

    Ciekawe czy w każdym domu już pachnie ta najsłynniejsza kucha naszej ziemi.
    Dawniej wszyscy schodzili się na degustację i familia i sąsiedzi.

    No, Braciejakubie, coś tak zamilczał :)
  • rita100 12.09.09, 22:55
    Hanys, a jak wygląda placek po przekrojeniu ?

  • sloneczko1 12.09.09, 23:05
    wyglondo pysznie;) asz ślinka leci:)

    i jak sam dbać o linia?

    --
    ...życie jest zbyt piękne i krótkie
    by tracić je na zbędne troski...
  • rita100 12.09.09, 23:09
    Od oglądania jeszcze nikt nie przytył ;))))

    Trzeba po prostu szybko zjeść, by nie zdążyć przytyć.
  • sloneczko1 12.09.09, 23:13

    mosz recht:)
    a take cieplutkie jeszcze i mlyko do tego

    mniam,mniam....

    --
    ...życie jest zbyt piękne i krótkie
    by tracić je na zbędne troski...
  • hanys_hans 13.09.09, 20:56
    rita100 napisała:

    > Takie samo ja zrobiłam. Identyczne, z kruszoneczką.
    > A kto robił Hanys ?
    >

    To s´liwkowy kouocz z posypkoom pszeca
    Moja go zrobiyua i wsadziyua do pieeca


    > http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_IMG_9233.JPG
    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • 1fatum 13.09.09, 21:08
    hanys_hans napisał:

    > rita100 napisała:
    >
    > > Takie samo ja zrobiłam. Identyczne, z kruszoneczką.
    > > A kto robił Hanys ?
    > >
    >
    > To s´liwkowy kouocz z posypkoom pszeca
    > Moja go zrobiyua i wsadziyua do pieeca

    >
    > > [img]http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_IMG_9233.JPG[/im
    > g]
    ************************************************

    Czekam kiedy pojawi się przepis na ten placek. Przecież na skutek patrzenia
    można się zadławić własną śliną, chyba że otrzymam zaproszenie na placek ze
    śliwkami i kruszonką.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • cirano 14.09.09, 15:30
    To richtig brzidko z waszyj strony te zdjyncia rozpowszechniać
    --
    Kożdo prowda potrzebuje odważnego co jom wypowiy
  • rita100 14.09.09, 18:12
    alladyn15 napisał:

    > Lubie ludziom pomagac,wiec zdradze moj sekret
    > www.youtube.com/watch?v=AXooyAJkCQI


    Dobre, może być jako rezerwowe :)
  • rita100 14.09.09, 18:05
    cirano napisał:

    > To richtig brzidko z waszyj strony te zdjyncia rozpowszechniać

    No nie płacz tak już Cirano, przecież byłes na Warmii i nie jedno kucha zjadłeś.
    A byłeś na festiwalu Kartaczy ?

    Z wierzchu piękne a w środeczku smaczne. Tradycyjna potrawa
    niemiecko-polsko-litewska. (podobna do południowych pyzów)
  • rita100 14.09.09, 17:59
    1fatum napisał: ;))))))

    > Czekam kiedy pojawi się przepis na ten placek. Przecież na skutek patrzenia
    > można się zadławić własną śliną, chyba że otrzymam zaproszenie na placek ze
    > śliwkami i kruszonką.
    >

    """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""

    Przepis mogę podać i to zaraz. Tylko czy wiesz, że ten polski placek ze sliwkami
    może być pieczony jedynie i tylko przez kobiece ręce.
    A od czasu rośnięcia drożdzy w misce aż do czasu upieczenia placka sliwkowego,
    czyli do czasu wyjęcia brytfanki z piekarnika , mężczyzna powinien leżeć
    plackiem na podłodze z rękami ułozonymi w bok, a nogi na krzyż.
  • rita100 14.09.09, 17:55
    hanys_hans napisał:

    > rita100 napisała:
    >
    > > Takie samo ja zrobiłam. Identyczne, z kruszoneczką.
    > > A kto robił Hanys ?
    > >
    >
    > To s´liwkowy kouocz z posypkoom pszeca
    > Moja go zrobiyua i wsadziyua do pieeca

    >
    > > [img]http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_IMG_9233.JPG[/im
    > g]


    Zastanawiające to , że w jednym czasie te same mysli i czyny kulinarne miałyśmy :)
    Jakos to się mianuje , to chyba telepatia się zwie ;))))
  • rita100 18.09.09, 22:40
    A tu idzie łikend, jakiego kucha warto by pougniatać. Jeszcze i śliwki są.
  • rita100 20.09.09, 12:38
    Coś bardzo, bardzo prostego i łatwego upiekłam, właśnie idę zdegustować. Ale jak
    wyjdzie, to polece przepis waszym zonom, kochankom i narzyczonom i gościom, by
    tak przez ten żołądek do serca trafiały...... :)
  • szwager_z_laband 20.09.09, 12:42
    no i dej fotka!

    smacznego:)
  • rita100 20.09.09, 20:24
    Miałam szczęście z aparatem, bo sie zepsuł ale jakoś się odblokował i robie
    zdjecia dalej. Poruszałam tylko kartą i jakos fotki wyszły

    No i cała kuchnia do dyspozycji :)
    schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=842
  • szwager_z_laband 20.09.09, 20:26
    ijuz couki zjedzony?
  • rita100 20.09.09, 20:34
    Prawie :)
    Jeszcze musze podpisać robotę.

    W niedzielę to dużo chętnych , bo świkra też ma apetyt :)
  • rita100 20.09.09, 20:36
    To są racuchy, bliny , plince, ale w Krakowie nazywają racuchy

    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_k-P1011201.JPG
  • sloneczko1 20.09.09, 21:24
    to som zwykłe placki z monki i filowane jabkami
    tysz take czynsto robia


    --
    ...życie jest zbyt piękne i krótkie
    by tracić je na zbędne troski...
  • rita100 20.09.09, 21:38
    ale mają pewnie swoją nazwę.

    W krakowskim to racuchy, na Warmii to plince, abo bliny.
    A na Sloonsku ?
  • 1fatum 20.09.09, 21:48
    Rita,
    jak nie dasz przepisu na ten placek ze śliwkami, to już możesz się bać.


    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 20.09.09, 21:57
    Dobra, juz biegnę po przepis, zeby coś czasem nie pomieszać, bo bardziej oberwie
    mi się za nieudany przepis niz za sam przepis.

  • rita100 20.09.09, 22:10
    Fatum, ja to mam taki szczegółowy przepis, lecz ja robię na oko i najlepiej
    wychodzi, po prostu z wyczuciem i na ryzyk kwizyk
    To tak:

    1/2 kg mąki
    4 dkg drożdzy
    1/2 l mleka
    2 jajka
    10-15 deko cukru
    sól
    10 dkg tłuszczu
    wanilia

    śliwki

    No i wiesz, robisz rozczyn w osobnym garnuszku - 1 łyżka cukru, 10 dkg mąki i
    troszkę mleka. Odstawić, przykryć i czekać aż wyrośnie.

    Do naczynia dodajesz mąkę, jaja, cukier, wlewasz rozczyn, resztę mleka, szczypte
    soli i wanilię. Zarabiasz ciasto ręką, ugniatasz, ugniatasz, aż się zmęczysz i
    poczujesz, ze zmęczone ciasto samo odchodzi od Twojej ręki - to wtenczas wlewasz
    pomalusiu stopione masło. Tak zmęczone ciasto odstawiasz do wyrośnięcia.

    Gdy wyrośnie nakładam do foremki wysmarowanej uprzednio tłuszczem i rękami
    rozprowadzam po tej formie. Potem wciskam połóweczki śliweczek i do piekarnika
    na 30-49 minut.
    Pod koniec pieczenia dodajemy rarytas czyli kruszonkę

    Kruszonka
    stopiona margaryna łaczymy z cukrem i mąką, a następnie do lodóweczki. (5 dkg
    masła, 3 łyżki cukru, 1/2 szkl. mleka)

    To wszystko
    Groźnie to wygląda, ale zawsze wychodzi.
  • szwager_z_laband 21.09.09, 16:22
    juz wydrukowane:)
  • alladyn15 21.09.09, 18:07
    Mam rece ktorymi krece,a do foremek nic nie wchodzi.
    - Pyknalem Pyrliczke w piczke... i nic
    - Stuknalem Kogotka w ogonek.....i nic
    - Hmm....???!!!
  • 1fatum 21.09.09, 18:08
    alladyn15 napisał:

    > Mam rece ktorymi krece,a do foremek nic nie wchodzi.
    > - Pyknalem Pyrliczke w piczke... i nic
    > - Stuknalem Kogotka w ogonek.....i nic
    > - Hmm....???!!!

    *******************************

    Gdybyś jeszcze poszedł po rozum do głowy, ...
    Może lepiej nie chodź, bo masz faktycznie daleko.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 21.09.09, 20:51
    Dobre sobie ;)

    Nie biegnijcie tak po rozum do głowy, bo śliwki zdepczecie ;)


  • rita100 21.09.09, 20:51
    szwager_z_laband napisał:

    > juz wydrukowane:)

    a teraz do piekarnika ;))))))
  • 1fatum 22.09.09, 17:35
    rita100 napisała:

    > Fatum, ja to mam taki szczegółowy przepis, lecz ja robię na oko i najlepiej
    > wychodzi, po prostu z wyczuciem i na ryzyk kwizyk
    > To tak:
    >
    > 1/2 kg mąki
    > 4 dkg drożdzy
    > 1/2 l mleka
    **************************************

    Czy to nie za dużo mleka? Będzie ciasto zbyt rzadkie, jak na typowe drożdżowe.
    Może to taki przepis, ale kłóci się z dalszą częścią opisu, bo tak luźne ciasto
    nie będzie odstawało od rąk po wyrobieniu.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • hanys_hans 22.09.09, 18:16
    1fatum napisał:

    > rita100 napisała:
    >
    > > Fatum, ja to mam taki szczegółowy przepis, lecz ja robię na oko i najlepi
    > ej
    > > wychodzi, po prostu z wyczuciem i na ryzyk kwizyk
    > > To tak:
    > >
    > > 1/2 kg mąki
    > > 4 dkg drożdzy
    > > 1/2 l mleka
    > **************************************
    >
    > Czy to nie za dużo mleka? Będzie ciasto zbyt rzadkie, jak na typowe drożdżowe.
    > Może to taki przepis, ale kłóci się z dalszą częścią opisu, bo tak luźne ciast
    > o
    > nie będzie odstawało od rąk po wyrobieniu.
    >


    Moja tysz godo rze tego mlyka je za mocka
    Sam je pszepis od moji na dwie blachy kouocza

    750 g. monki
    300 ml. mlyka
    200 g. cukru
    50 g. drożdzy
    3 couke jajca
    dziebko soli
    2 olejki citrynowe
    100 g. rostopioonego masua (ciepuego ale niy gorooncego)

    najpiyrw "rozczyn" zrobic´

    150 ml. mlyka
    drożdze rozrobic´ z 3 uyszkami cukru, wloc´ do mlyka i dodac´ tela moonki coby
    te ciasto byuo rzodkie i zostawic´ do wyros´niyncio

    Jak te ciasto rous tela uros´nie to dodac´ reszta skuadnikoow i dobrze wyrobic´
    arz ciasto bydzie od rynki odchodzic´. Na kooncu dodac´ to letnie rostopioone
    masuo i dobrze wyrobic´ i pozostawic´ do wyros´niyncio.

    Na kruszoonka: masuo, moonka, cuker i cuker waniliowy (moja robi to podle oko)
    Kruszonka musi byc´ suodko i ciasto musi sie dobrze kruszyc´


    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • rita100 22.09.09, 20:27
    Dobra uwaga. Strzał w dziesiątkę. Gratulacje za bystrość. Pochwałę wielką
    przesyłam dla spostrzegawczych :)

    Tak też zauważyłam w czasie roboty i śmiało wsypałam resztę mąki, tak na oko i
    wyszedł wspaniały wypiek. Aż się boję przystąpić ponownie do pieczenia placka ze
    śliwkami z uwagi na to oko.

    Teraz spróbuje placek z przepisu hanysowej :)
  • 1fatum 22.09.09, 20:42
    Następnym razem. Za 10 minut wyjmuję z pieca.

    Kiedy zobaczyłem, że zamiast placka ze śliwkami mogę ciasto kłaść na patelnię i
    smażyć jak placki, wziąłem w rękę robota i dosypując mąki zagęściłem ciasto.
    Mogłem zrobić bardziej ścisłe, ale - przepis mógł być dobry. Kiedy wbiłem po 50
    minutach patyczek był mokry. Aby nie spalić kruszonki, przykryłem aluminiową
    folia i dopiekam, aż środek będzie upieczony.
    Zrobiłem pewną modyfikację przepisu, bo dodałem 1/5 łyżeczki kurkumy i ciasto
    jest bardziej żółte, a zamiast margaryny daję masło. W końcu mamy ekologię, a
    nie sztucznie utwardzane tłuszcze.

    Jak trochę wystygnie, przekroję i napiszę jak się udał placek. Ze względu na
    luźne ciasto, może, choć nie musi być trochę zakalca.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 22.09.09, 21:03
    Co tu mówić ;) wszyscy dobrzy fachowcy w kulinariach. Nie wiem co to jest
    kurkuma, ale żółte ciasto jest jak są czerwone żółtka. Trzeba do pieczenia
    zaopatrzyć się w wiejskie jajka.
    Nie ma też patyczka do ciasta, ale zawsze pod ręką znajdę zapałkę i wtykam, jak
    wyjdzie cała to już dobre ciacho jest.
    Też tylko masło używam.

    Dobrze, placek ze śliwkami każdy powinien na koniec lata upiec i zjeść. To już
    jest tradycja. I ten zapach z pieczenia...
    Acha, ten przepis co podajemy to jest na dwie blaszki.

    Fatum, dasz rady to zjeść ?

    Czy ciasto sie mrozi ?
  • sloneczko1 22.09.09, 22:25
    jak robia posypka to zawsze tako srowo uszkubna i zjym:)
    mi smakuje a Wom?

    --
    ...życie jest zbyt piękne i krótkie
    by tracić je na zbędne troski...
  • rita100 22.09.09, 22:31
    Ja to drożdze sobie podjadam.
  • sloneczko1 22.09.09, 22:34
    ciasta idzie mrozić ale niy kożde ciasto po rozmrożyniu je take smaczne jak przed:)

    --
    ...życie jest zbyt piękne i krótkie
    by tracić je na zbędne troski...
  • 1fatum 22.09.09, 22:42
    Tak wygląda moja praca od przygotowania zacieru, jak na „bimber” do ostatniej fazy.
    Upieczony placek nieco opadł niczym, [cenzura obyczajowa], ale jest bardzo dobry. Najlepsza jest kruszonka.

    Jeżeli się pochoruję od gorącego ciasta, to wszystkiemu winna będzie Rita.
    -----------------------------------------

    odsiebie.com/pokaz/5683921---8b7d.html

    http://srv46.odsiebie.com/MTI1MzY0Njk3Nw==/MTI1MzY0NzYyNjU0LmpwZw==/tn_1.jpg


    http://odsiebie.com/pokaz/5685003---6cf9.html

    http://srv46.odsiebie.com/MTI1MzY0OTkxOQ==/MTI1MzY1MDU2MTU4LmpwZw==/tn_2.jpg


    http://odsiebie.com/pokaz/5685181---ecad.html

    http://srv125.odsiebie.com/MTI1MzY1MDQxMQ==/MTI1MzY1MTExMTI4LmpwZw==/tn_3.jpg


    http://odsiebie.com/pokaz/5685225---6369.html


    http://srv46.odsiebie.com/MTI1MzY1MDUzOA==/MTI1MzY1MTE2Njk3LmpwZw==/tn_4.jpg


    http://odsiebie.com/pokaz/5685434---fcdd.html


    http://srv59.odsiebie.com/MTI1MzY1MDkzNA==/MTI1MzY1MTk5NjU3LmpwZw==/tn_5.jpg


    http://odsiebie.com/pokaz/5685499---b523.html


    http://srv59.odsiebie.com/MTI1MzY1MTA2OQ==/MTI1MzY1MjEzNTkwLmpwZw==/tn_6.jpg

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • 1fatum 22.09.09, 22:46
    Coś mi obcięło z prawej strony. Dobrze, że nie boli. Chodzi o foto. Dobre, że są
    osobne linki.

    Proszę o pochwałę w niedzielnym jadłospisie, że nawet z błędnym przepisem dałem
    sobie radę, co udowodniłem na foto.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • hanys_hans 22.09.09, 22:47
    Moja godo rze z wiyrchu fajnie wygloondo!

    Knipsnij to jeszcze rous jak to pszekrejesz, obejrzymy jak to driny wygloondo...


    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • 1fatum 22.09.09, 22:51
    OK. Jutro, bo dziś bardzo źle się kroi na ciepło. Trochę za słodkie się zrobiło,
    bo dużo kruszonki i to mocno słodkiej.
    Co tam, niech coś w życiu będzie słodkie.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • hanys_hans 22.09.09, 22:52
    :-)

    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • rita100 22.09.09, 22:56
    Doskonałe, ale widać, ze kobieca ręka tego ciasta nie gniotła. Tak strasznie
    wygniecione, ze nie dziwię się, że zarasta biedną śliweczkę. Prawie je nie
    widać, te baletnice śliweczki. A przecież powinny soczyste wychylać się spoza
    kruszonki.

    Smacznie wygląda dopiero po upieczeniu. Ja myślę, że i smakowite musi być.
    Fantastycznie wygląda.
  • rita100 22.09.09, 22:57
    rita100 napisała:

    > Doskonałe, ale widać, ze kobieca ręka tego ciasta nie gniotła. Tak strasznie
    > wygniecione, ze nie dziwię się, że zasłania biedną śliweczkę. Prawie
    je nie
    > widać, te baletnice śliweczki. A przecież powinny soczyste wychylać się spoza
    > kruszonki.
    >
    > Smacznie wygląda dopiero po upieczeniu. Ja myślę, że i smakowite musi być.
    > Fantastycznie wygląda.
  • sloneczko1 22.09.09, 23:01
    smaku mi zaś narobiołeś na noc tym ciastym Fatumie;)
    --
    ...życie jest zbyt piękne i krótkie
    by tracić je na zbędne troski...
  • 1fatum 22.09.09, 23:06
    Ty mówisz o smaku, a ja się czuję jak w piątym miesiącu ciąży. Na wszelki
    wypadek wziąłem Sylimarol i No-Spę.
    To wina Rity. To Ona podżegała do takiego wypieku, który sam się prosi o
    pożarcie. Będziesz się Rita smażyła w piekle za nakłanianie do grzechu obżarstwa.

    O, rany! Chyba pęknę.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • 1fatum 22.09.09, 23:02
    Przecież nie pisałaś, aby wyglądały z ciasta. To po jakiego grzyba pracowicie
    wdeptywałem śliwki w ciasto?

    Z ciastem się nie obcyndalam, ale inne śliweczki (różnie TO nazywają) traktuję
    delikatnie i z uczuciem, bo później puszczają sok, że aż miło się robi.


    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 22.09.09, 23:21
    No właśnie, cały sęk w drożdzowym placku ze śliwkami i z kruszonką to sztuka
    układania śliweczek. Zobacz na Hanysa fotkę z plackiem - jak sliweczki równo
    poukładane, jak pięknie świecą jak to się mówi jak psu jajeczka;) , jak
    puszczają soki pod wpływem tej kruszonki.
    To po prostu niebo w gębie jak to sie mówi. Taki mi tez wyszedł placek, jednak
    fotki nie mam z tego wielce udanego wypieku. Nic nie szkodzi, póki są jeszcze
    śliweczki póty można te placki piec.

    Tak więc Fatum nic ci innego nie pozostaje jak wyjśc z pieskiem po rekę na
    spacer ;))) Na mojego kota te smaki nie działają, zasnął na kolanach i trzeba go
    będzie zanieść do swego wyreczka.
  • rita100 22.09.09, 23:04
    Jak bułeczka wygląda ten placek, strasznie smacznie wygląda i apetycznie. Żebyś
    tylko Fatum za bardzo nie najadł się na noc.
    Bo tu chodzi o sny, ponoć mogą być koszmarne ;))))))

    To już mamy Fanklub placka śliwkowego.
  • szwager_z_laband 23.09.09, 08:23
    my mieli ostatnio kloski ze flaumom dryny, i kruche ciastka na
    wiyrchu ze flaumom - polecom tysz:)
  • rita100 23.09.09, 21:51
    Laband, pokoż te smakowitości na łobrazecku :)
  • 1fatum 24.09.09, 09:08
    szwager_z_laband napisał:

    > my mieli ostatnio kloski ze flaumom dryny, i kruche ciastka na
    > wiyrchu ze flaumom - polecom tysz:)
    ****************************************************

    U nas na „kloski ze flaumom dryny” mówią knedle ze śliwkami. Oczywiście ciasto z
    kartofli i mąki, śliwki posypane cynamonem i cukrem. Na drugi dzień można te
    knedle odsmażyć na maśle i takie rumiane i chrupiące są naprawdę pyszne.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • szwager_z_laband 24.09.09, 09:46
    gynau:)

    jak juzas to bydymy robic to to knipsna, bo wszysko juz my
    wypucowali.
  • rita100 24.09.09, 20:46
    mniam, mniam, można je też omaścić masłem z bułką tartą.
    No i zrobił nam się nowy apetyt, a moze konkursik na najpiękniejszy knedlik ?
  • 1fatum 24.09.09, 20:52
    rita100 napisała:

    > mniam, mniam, można je też omaścić masłem z bułką tartą.
    > No i zrobił nam się nowy apetyt, a moze konkursik na najpiękniejszy knedlik ?

    *******************************

    Wolę takie z wody polane śmietaną z cukrem i cynamonem.

    Odsmażane są dobre bez żadnych dodatków.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 24.09.09, 21:09
    Zrobię te knedelki

    To tak, zmielić ugotowane kartofle, dodać mąkę , jajko i wyrobić ciasto. Potem
    rozwałkować, szklanką wydrążyć krążki, włożyć sliweczkę i zawinąć kuleczkę - a
    potem do osolonej gorącej wody.

    Odcedzić knedeli i przelać zimna wodą , by się nie skleiły - tak ?
  • sloneczko1 24.09.09, 22:02
    po przeczytaniy Szwejka miałach ochota na knedliki i byndonc w Czechach
    zamówiyłach sie je w knajpie
    a sam mi prziniyśli buchta:( czyli ichni knedel;)

    i po ptokach

    za to tera po przeczytaniu tego przepisu sama sie zrobia knedliki:)
    --
    ...życie jest zbyt piękne i krótkie
    by tracić je na zbędne troski...
  • rita100 24.09.09, 22:08
    To jest prosty przepis i dość szybko się je kula po stolnicy.
  • rita100 25.09.09, 20:12
    Knydle juz się warzo, zaraz postawie na stół :)
  • rita100 25.09.09, 20:44
    Oj, nikt się nie załapał, a szkoda, bo ..... oto przed wami, dzieło kulinarne;)

    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_k-P1011237.JPG
  • 1fatum 25.09.09, 22:22
    Jestem przyzwyczajony do bardziej ścisłych i takich kulistych. Pewnie więcej w
    nich jest mąki i dlatego są bardziej foremne i nie rozpadają się podczas gotowania.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 25.09.09, 22:27
    Nie, wyszły kuliste, ale jedna partia trochę się rozleciała. Dałam je rady ze
    sobą zespolić, omaścić , a potem..... wiadomo, wszystko się kończy w przewodzie
    pokarmowym ;)
  • 1fatum 25.09.09, 22:41
    Rita,
    masz przerąbane! Kolejny raz narobiłaś mi smaku. Jeżeli się wyrobię z innymi
    zajęciami, to jutro zrobię knedli.

    Czy do ciasta dodajesz białego sera?
    Są przepisy na ciasto z serem jak na leniwe pierogi. Ja robię z kartofli, mąki i
    jajka. Jak gotujesz kartofle - obierane, czy w mundurkach?
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 25.09.09, 22:48
    Tak, mąka, jajko, zmielone kartofle gotowane. Wyrabiam i kulam sliwki w ciaście.
    Sera nie dodaje, bo sliwki faktycznie byłyby leniwe.

    Kartofle nasamprzód obieram i w osolonej wodzie gotuje.
    Dobre mi wyszły, ja nie narzekam, takie smaczne były, takie soczyste, ze lace
    lizać.
    Zawsze mówie, póki jest życie , póty trzeba jeść, a tu jeszcze śliwki leżą na
    ziemi, tylko się schylić po nie.
    Potem zima i tłuste mięsiwo będzie

    uciekam apetycznie spać
    dobrej nocy
  • szwager_z_laband 26.09.09, 17:42
    fajnies to uwazoua:)

    a wzionuas cfeczki abo richtik flaumy?
  • rita100 26.09.09, 19:47
    > a wzionuas cfeczki abo richtik flaumy?

    Patrzyłam do forumowego słownika i nie znalazłam ani cfeczki ani flaumy. Masz to
    gdzieś na bildzie ?
  • 1fatum 26.09.09, 19:57
    rita100 napisała:

    > > a wzionuas cfeczki abo richtik flaumy?
    >
    > Patrzyłam do forumowego słownika i nie znalazłam ani cfeczki ani flaumy. Masz t
    > o
    > gdzieś na bildzie ?
    ***********************************************

    flaumy, to ześląszczone niemieckie śliwki, ale bez mojej ukochanej Hanyski nie
    dam rady przetuplikować, te cholerne "cfeczki".

    Rita, przeżarłem się knedlami i nie mam siły wstawić fotek. O k....a, jakie
    dobre były!

    Jak przytyję, to masz przerąbane!

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 26.09.09, 20:19
    Acha, to miarkuje teraz

    śwaczki i plómpy to są rodzaje śliwek (węgierki i renklody)

    Tak Fatum, jesteś chyba w błędzie, tak mi miło ;))))))
    Hanyska cosik w maliny Cię puściła ;)))))))

    O jeden knedel zjadłeś za dużo i ..... cierpisz

    Wyrzuć wagę z domu..... ;0





  • 1fatum 26.09.09, 20:57
    rita100 napisała:

    > Acha, to miarkuje teraz
    >
    > śwaczki i plómpy to są rodzaje śliwek (węgierki i renklody)
    >
    > Tak Fatum, jesteś chyba w błędzie, tak mi miło ;))))))
    > Hanyska cosik w maliny Cię puściła ;)))))))
    >
    > O jeden knedel zjadłeś za dużo i ..... cierpisz
    >
    > Wyrzuć wagę z domu..... ;0
    *******************************************************

    Rita, moja ukochana Hanyska w maliny mnie nie wpuszcza,
    flaumy, to są śliwki, a cfeczki, to są dzikie ciemne śliwki, czasem zwane
    ałyczą, czy też lubaszkami.
    Wagę wyrzuciłem, bo wiem, że jak nie dopchnie, to dogniecie.
    Jutro wstawię foto z moich knedli. Teraz idę do kuchni i na zimno z lodówki
    zeżrę kilka knedli.
    Jakie dobre.
    Do cynamonu dodałem trochę kardamonu, którego zwylke dodaje do kawy.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 26.09.09, 21:33
    Fatum, a jak się nazywają renklody ?

    Dobrze zrobiłeś z tą wagą, szkoda miejsca dla niej, jeszcze pokaże nie to co się
    spodziewamy i popsuje cały humor dnia. Waga to rzecz zbędna w domu.

    A z zimnymi knedlami to tak robię - naprzód wsadzam je do mikrofalówki, w
    międzyczasie grzeję na patelni maslo z bułką tartą, potem wrzucam nagrzane
    knedelki na patelnie i dosmażam rumieniąc je i się przy okazji ;) smacznego

    Kardamana, Boże jedyny, królowa przypraw, szkoda by ją używać do potraw, nie
    kupuje tego, szkoda mi jej szczególnie. Królowa przypraw pieprznych powinna
    nadzorować inne przyprawy ;)))) hhee



  • 1fatum 26.09.09, 21:58
    Kawa z kardamonem, to dopiero smak.

    Jestem za leniwy i pożarłem kilka knedli na zimno.
    Jak się przez noc nie okocę, to będzie cud.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 26.09.09, 22:17
    1fatum napisał:

    > Kawa z kardamonem, to dopiero smak.
    >
    > Jestem za leniwy i pożarłem kilka knedli na zimno.
    > Jak się przez noc nie okocę, to będzie cud.

    Wszystko zależy od idów marcowych;) Jak już były to znaczy , że gdzieś niedaleko
    i kocieta będą ;)))))
  • seppel 26.09.09, 22:06
    rita100 napisała:

    > > a wzionuas cfeczki abo richtik flaumy?
    >
    > Patrzyłam do forumowego słownika i nie znalazłam ani cfeczki ani flaumy. Masz t
    > o
    > gdzieś na bildzie ?

    ..........
    Jakby Uabyndziok
    Zwetschge abo Pflaumen naschkryflou, tobys to w Necie znodua ;)

  • rita100 26.09.09, 22:15
    Brawo, a więc ja miałam rację

    Pflaume - renklody
    cfeczki - śliwki węgierki


    No to trumfalnie prómieniam sie jek bajtel :)
  • 1fatum 26.09.09, 22:48
    rita100 napisała:

    > Brawo, a więc ja miałam rację
    >
    > Pflaume - renklody
    > cfeczki - śliwki węgierki
    >
    >
    > No to trumfalnie prómieniam sie jek bajtel :)
    ************************************************************

    Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz, a jak przeskoczysz, to patrz w co wpadłaś.

    Śliwa, to ogólna nazwa bardzo wielu odmian. Dopiero drugi, a nawet trzeci człon
    nazwy mówi nam z jaką roślina mamy do czynienia. Przecież renkloda, to nic
    innego jak śliwa - renkloda.

    Śliwka (ta zwykła granatowa) = eine Pflaume

    renkloda = eine Reneklode

    Niektóre nazwy mają bardzo ograniczony zasięg i np. na renklody niekiedy na
    Śląsku mawiają "ajerflaume".

    Tyle lekcji od mojej ukochanej Hanyski.

    Ałycza, śliwa wiśniowa odmiana kaukaska (Prunus cerasifera var. divaricata),
    cierniste drzewo lub krzew, występujące dziko na Półwyspie Bałkańskim, Krymie i
    Kaukazie. Ałycza jest uprawiana dla małych, żółtych, jadalnych owoców (często
    mylonych z mirabelkami), w Polsce gł. jako podkładka pod szlachetne odmiany śliw.

    wiki.xiaoyaozi.com/pl/%C5%9Aliwa_wi%C5%9Bniowa.htm
    www.drzewapolski.pl/Drzewa/Sliwa/Sliwa.html


    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 26.09.09, 22:55
    1fatum napisał:


    > Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz, a jak przeskoczysz, to patrz w co
    wpadłaś, bo można wpaśc w sralki o ho!

    A nie wiesz co to są te sralki :)
    Musisz biec i się pytać swojej Hanyski;) To dobre będzie dla knedli w żoładku ;))))

  • bratjakuba 26.09.09, 22:34
    Pflaume.po ślonsku flaumy to nazwa nadrzydno i oznaczo wszystke
    śliwki a Zwetschen fatum napisoł cfeczki ale po ślonsku sie godo
    szwestki to nazwa tych modrych sliw zwanych po polsku węgierkami.
    Halbzwetsche czyli poł-szwestka to odmiana znana w Polsce pod nazwą
    śliwa Stanley.
    Renklody żółte i zielone oraz śliwa okrągła czerwona,należą do sliw
    szlachetnych,bezkolcowych(mowa o kolczastych gałązkach),po niemiecku nazywają
    się Reneklody a na Ślonsku tak samo jak po polsku Rynklody
    ale i Rynglody.
    Odmiany t.zw.dzikie to mirabelka i tarnina.Po ślonsku na mirabelki
    godo sie sralki a na owoce tarniny - torki( o piyknych oczach sie godo:mo oczy
    jak torki).
  • rita100 26.09.09, 22:45
    To nazewnictwo wyjaśnione. W takim razie możemy ogłosić remis ?
    A najpiękniejszą flaumą jest sralka :)
    Co ciekawe, pełno tych sralek pod drzewami i nikt je nie zbiera.
    Leżą w całej rozciągłości i się psują tylko.
  • 1fatum 26.09.09, 22:49
    Zrób z tych sralek zacier i później przedstyluj. Tylko nie wpadnij w nałog.

    Też ogłaszam remis.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • 1fatum 26.09.09, 22:54
    Zwróćcie uwagę, jak można wspaniale dyskutować i nawet się droczyć bez
    prostackich wpisów lub kopiowania obraźliwych tekstów. Przy okazji można się
    wiele nauczyć.
    Przecież bez tego wątku, zapewne nie zainteresowałbym się śląskim nazewnictwem śliw.

    Dziękuję.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 26.09.09, 23:03
    1fatum napisał:

    > Przecież bez tego wątku, zapewne nie zainteresowałbym się śląskim nazewnictwem
    > śliw.


    Bo najlepsza nauka jest po przez zabawę, przy sporej dawce humoru :)
  • rita100 26.09.09, 22:59
    1fatum napisał:

    > Zrób z tych sralek zacier i później przedstyluj. Tylko nie wpadnij w nałog.
    >
    > Też ogłaszam remis.


    Hola , hola , cofam remis. Ogłaszam zwycięstwo Bratajakuba

    Nic nie bedę kombinować ze sralkami, bo dość mam wiśnióweczki własnej roboty,
    tak mocna na tym spirytusie, ze chyba gardło wypaliłam.
  • bratjakuba 26.09.09, 23:06
    rita100 napisała:

    > 1fatum napisał:

    >
    > Hola , hola , cofam remis. Ogłaszam zwycięstwo Bratajakuba
    -------------------------------------------------------------------
    Tu ni ma zwyciynscow.Kaj dwóch(dwoje) sie wadzi tam trzeci doradzi.
    W praktyce jednak jest najczynści inakszy.
    Kaj dwóch sie wadzi tam trzeci dostanie po pysku.

  • rita100 26.09.09, 23:18
    bratjakuba napisał:

    > Tu ni ma zwyciynscow.Kaj dwóch(dwoje) sie wadzi tam trzeci doradzi.
    > W praktyce jednak jest najczynści inakszy.
    > Kaj dwóch sie wadzi tam trzeci dostanie po pysku.
    >

    Abo, gdzie dwóch sie bije tam trzeci potrzebny :)

    Ale fajne powiedznie jest w 'Cichym Donie' jakos to bylo, że jak dwóch się bije
    to jeden czeka na pomoc ;))))

    Albom popsuła to powiedzenie, jutro sprawdze
  • 1fatum 26.09.09, 23:07
    rita100 napisała:

    > Hola , hola , cofam remis. Ogłaszam zwycięstwo Bratajakuba
    >
    > Nic nie bedę kombinować ze sralkami, bo dość mam wiśnióweczki własnej roboty,
    > tak mocna na tym spirytusie, ze chyba gardło wypaliłam.

    ***********************************************************

    Nie podlizuj się.

    Chyba za mało Ci wypaliła gardło, skoro jeszcze wierzgasz.

    Daj kieliszeczek. Tak na dobry sen.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 26.09.09, 23:21
    Zostawiam lampkę na dobra noc :)


    · *· * *
    °*___ ° _*°
    *° \_/*° * *
    .* _|_ *.* *
    *...*...· *

    legnijtawa w spokoju
  • 1fatum 27.09.09, 09:21
    Rita,
    ponownie narobiłem sobie apetytu na knedle, a jestem już po śniadaniu.

    Domyślam się, że usiłujesz mnie zniszczyć metodą: na wawelskiego smoka. Najpierw śliwkowy placek, następnie knedliki, a na koniec paląca gorzałeczkę.

    Chyba zwróciłaś uwagę, że na talerzu było 7 knedlików i nim nacisnąłem migawkę bo pokazać knedlika podczas wiwisekcji, to jeden został w całości pożarty.


    Jestem po śniadaniu, ale narobiłem sobie apetytu i na deser zniszczę kilka knedlików.

    http://img.odsiebie.com/thumb.php/125403495142.jpg

    http://img.odsiebie.com/thumb.php/125403569344.jpg

    http://img.odsiebie.com/thumb.php/125403567544.jpg

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • hanys_hans 27.09.09, 09:45
    ze śiywkami?

    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • rita100 27.09.09, 13:17
    hanys_hans napisał:

    > ze śiywkami?
    >

    Co prosze ?

    z dziwkami ? ;)))))))))))))))))))))))))))))))) śmieszny humor;)
  • rita100 27.09.09, 13:25
    1fatum napisał:

    > Rita,
    > ponownie narobiłem sobie apetytu na knedle, a jestem już po śniadaniu.
    >
    > Domyślam się, że usiłujesz mnie zniszczyć metodą: na wawelskiego smoka. Najpier
    > w śliwkowy placek, następnie knedliki, a na koniec paląca gorzałeczkę.
    >

    No i jak widać na przykładzie apetyt rośnie w miarę jedzenia.
    Dobrze Ci wyszły te knedelki i metodę masz lepszą na klecenie knedelka.
    Faktycznie, i ja doszłam do wniosku, że po co bawić się ze szklanką kiedy mozna
    zrobił wałeczki z ciasta i do każdego kawałeczka pokrojonego wałeczka można
    wtyknąć sliweczkę i zaklepać.
    Prościej i łatwiej.

    Ależ pogoda, prawie na zrzucenie z siebie tych kalorii.....
    Teraz jak to zrobic ?
    Ja wiem, ale z Tobą mogą być kłopoty ;))))
    Jak zbijać kalorie ?
  • rita100 27.09.09, 13:41
    Na drzewie wiszą dwie śliwki. Jedna mówi do drugiej:
    - Jesteś jeszcze dziewicą ?
    - Nie, robak siedzi we mnie!

    ;))))))))
  • 1fatum 27.09.09, 14:22
    rita100 napisała:


    > Dobrze Ci wyszły te knedelki i metodę masz lepszą na klecenie knedelka.
    > Faktycznie, i ja doszłam do wniosku, że po co bawić się ze szklanką kiedy mozna
    > zrobił wałeczki z ciasta i do każdego kawałeczka pokrojonego wałeczka można
    > wtyknąć sliweczkę i zaklepać.
    > Prościej i łatwiej.
    >
    > Ależ pogoda, prawie na zrzucenie z siebie tych kalorii.....
    > Teraz jak to zrobic ?
    > Ja wiem, ale z Tobą mogą być kłopoty ;))))
    > Jak zbijać kalorie ?
    ****************************************************

    Nie wtykałem śliwek, tylko ukrojony kęs ciasta tarzałem w mące, aby się nie
    kleił i spłaszczałem na placek. Następnie kładłem śliwki, posypywałem cukrem z
    cynamonem i zaklejałem. Później kulałem w dłoniach upapranych mąką.

    Masz rację, że w moim przypadku jednoosobowo trudno zatłuc kalorie. Z prac
    ręcznych wyrosłem, a ukochana Hanyska daleko. Muszę coś wymyślić.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 27.09.09, 20:14
    I to co piszesz Fatum, to jest najlepsza metoda zawijania ciasta na sliwkę.
    Dobra metoda. Jak śliwek nie będzie to można mięso mielone dawać i będą kartacze.

    Piękna pogoda była do zrzucania kalori, no cóż , przy tak pięknej pogodzie
    człowiek wstąpił pod parasolki na ostatnie lody z bitą smietaną. Ogromnie
    przejedzona już jestem, warto trochę zastopować i na wodę mineralną spojrzeć
    przyjaznym okiem ;)

    Nie mysl, rower najlepszy na wszystko, bo jedziesz i sobie marzysz o dalekiej
    Hanysce. Nie musisz tak uważać jak przy kierowaniu samochodem, szczególnie, że
    ja ostatnio jeżdze chodnikami dla bezpieczeństwa.
  • 1fatum 27.09.09, 20:31
    rita100 napisała:


    > Nie mysl, rower najlepszy na wszystko, bo jedziesz i sobie marzysz o dalekiej
    > Hanysce. Nie musisz tak uważać jak przy kierowaniu samochodem, szczególnie, że
    > ja ostatnio jeżdze chodnikami dla bezpieczeństwa.
    ***************************************************

    U nas mawiają, że rowerzysta, to "cudowne dziecko dwóch pedałów". Dla
    bezpieczeństwa rowerzyści zakładają odblaskowe kamizelki, a i tak co jakiś czas,
    któryś wpada pod auto.

    Po tym placku i knedlach żaden rower mnie nie uniesie. Obawiam się też o
    Hanyskę, choć gadają, że kobieta na płask jest mocniejsza od deski na sztorc.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 27.09.09, 20:40
    Nie rozumie dlaczego rower takie wrażenie robi na Ciebie, Fatumie ?
    Czyżby te słynne pedały przeszkadzały w tym rozruchu ? ;)))))))
    Jeszcze jest możliwość hulajnogi, łyżworolek, albo spacer z psem.

    Bez obaw o Hanyskę, baba z wozu, to i koniom lżej :))))
  • hanys_hans 29.10.09, 18:08
    rita100 napisała:

    > To są racuchy, bliny , plince, ale w Krakowie nazywają racuchy
    >
    > schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/normal_k-P1011201.JPG

    To soom moje racuchy!

    http://photos.nasza-klasa.pl/3647911/281/other/std/f49fb1048e.jpeg
    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • ballest 29.10.09, 19:07
    Nie rob mi smaku, bo tam direkt widac, ze one smakujom!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
    Gleiwitz
  • rita100 30.10.09, 15:16
    ballest napisał:

    > Nie rob mi smaku, bo tam direkt widac, ze one smakujom!

    Ballest, a co Towja się tak leniuchuje :))))
  • rita100 30.10.09, 15:16
    hanys_hans napisał:

    >
    > To soom moje racuchy!
    >
    > http://photos.nasza-klasa.pl/3647911/281/other/std/f49fb1048e.jpeg


    Słowo Zawiszy, że Twoje ?
  • 1fatum 23.09.09, 08:19
    Wykonałem polecenie i przekroiłem placek. Nierówne brzegi z wczorajszego krojenie "zniszczyłem" podczas śniadania.

    odsiebie.com/pokaz/5689568---8d45.html
    http://srv16.odsiebie.com/MTI1MzY4NTY2Mw==/MTI1MzY4NzQ0Mjg0LmpwZw==/7.jpg


    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • szwager_z_laband 23.09.09, 08:25
    no, no!


    same maszkytniki sam "urzyndujom":)
  • hanys_hans 23.09.09, 21:02
    1fatum napisał:

    > Wykonałem polecenie i przekroiłem placek. Nierówne brzegi z wczorajszego krojen
    > ie "zniszczyłem" podczas śniadania.
    >

    piykne dziynki...
    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • rita100 23.09.09, 21:56
    A nie widzicie tam miejscami okruszek zakalcowaty ?

    Nie, nie ma co wyszukiwac dziury w całym, ale wygląda smacznie i apetycznie.
    Placek drożdzowy ma to do tego, że trzeba go szybko zjeść, bo potem będzie
    twardy i suchy.

    I jak tam Fatum, przepełniony żołądek miałeś, a koszmary nocne przeszły na mnie.
    Ciężką nockę miałam.
  • rita100 23.09.09, 21:57
    Już chyba ostatnie dzwonki na placek ze śliwkami, kończą się sliwki.

    Macie jakiś fajny, prosty przepis na ciasto z jabłkami ?
  • 1fatum 24.09.09, 09:12
    rita100 napisała:

    > A nie widzicie tam miejscami okruszek zakalcowaty ?
    >
    > Nie, nie ma co wyszukiwac dziury w całym, ale wygląda smacznie i apetycznie.
    > Placek drożdzowy ma to do tego, że trzeba go szybko zjeść, bo potem będzie
    > twardy i suchy.
    >
    > I jak tam Fatum, przepełniony żołądek miałeś, a koszmary nocne przeszły na mnie
    > .
    > Ciężką nockę miałam.
    ********************************************

    Moim zdaniem, udało się uratować ten placek, bo ciasto było zbyt luźne. Są w nim
    miejsca zakalcowate, ale przecież pogryzione i połknięte też wyglądają niczym
    zakalec. Jak zawsze najlepsza była kruszonka.

    Jakoś przeżyłem noc, choć odczuwałem łakomstwo.

    Dziś na śniadanie placek + biały ser i mooooocna czarna kawa.
    Jeżeli nie będzie mi się chciało robić obiadu, to na obiad będzie kawa z
    plackiem, a na deser kruszonka.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 24.09.09, 20:56
    To dobrze wyczułam te słabe miejsca Twojego placka. Coś mi wyglądało na
    miejscowe punkty zakalcowe. Ale nie taki diabeł straszny, można zjeść i jeszcze
    się oblizywać ze smakiem, bo w placku jak w kazdym cieście najważniejsze sa
    rodzynki, a w tym miejscu owe soczyste śliweczki ;)

    To i tak jesteś lepszy ze śniadaniem. Ja na śniadanie do czarnej kawy serwuje
    sobie jednego trufelka.
    Dokładnie tak to wygląda. Zalewam rozpuszczalną kawę gorącą wodą, potem sięgam
    ręką do gabloty po trufla, rozwijam z papierka i.....
    popijam łyczkiem kawki. Tak sie zaczyna dobry dzień.
  • rita100 26.09.09, 19:48
    Teraz będzie moj placek, prawie wyjęłam go z piekarnika, prawie zostało
    zjedzone, prawie teraz wywołam zdjęcia ;)
  • rita100 26.09.09, 20:50
    Spaliłam jeden placek, ale zjeśc się da.
    Hanysa placki są apetyczniejsze, moj trochę ciemny jakby w kopalni wegla pieczony ;

    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_k-P1011242.JPG


  • alladyn15 27.09.09, 16:25
    Rita to zuch kucharka a,ze czasami cos tylko tak troszeczke sie
    przypali,nic to.Obliczylem ze zdjecia ile Rita tego placka
    upiekla,bo zaskoczyl mnie fakt,ze z jednej brytfanki 3/4 juz
    zniknelo.Nie czarujmy sie tutaj,doslownie zostalo pozarte.I
    teraz,jezeli standardowa polska brytfanka ma rozmiary 25cm/50cm to
    dzielna,zuch dziewuszka,wypiekla 0,5 metra kwadratowego
    placka.Jeszcze nie wszystko;w metrach szesciennych,przyjmujac,ze
    placek wraz ze sliwkami mial 3cm wysokosci = 0,015
    Te liczby sa oszolamiajace i mowia same za siebie.
  • rita100 27.09.09, 20:43
    Alladyn, widzę , ze i Tobie placek przypadł do gustu. Gdybym wiedziała, ze
    zaglądniesz upiekłabym placek ze sliwkami w pestkach ;)

    Co proponujesz jako następną potrawę ?
  • alladyn15 29.09.09, 13:46
    Leciol placek kele wrot
    A kucharka do wilka;
    bynde chyba sernik robic.
  • szwager_z_laband 29.09.09, 21:28
    piykny, ale te krauzy som ciekawe - co to w nich je?
  • rita100 29.09.09, 21:30
    To mnie też ciekawi, co w tych słojach jest
  • seppel 29.09.09, 22:22
    >ciupazka1-
    ..."W słojach szykuję naleweczkę z pigwowca"...
    yno co to je?Null Ahnung
  • seppel 29.09.09, 22:25
    pigwowiec- eine Zierquitte ??
  • 1fatum 29.09.09, 22:26
    seppel napisał:

    > >ciupazka1-
    > ..."W słojach szykuję naleweczkę z pigwowca"...
    > yno co to je?Null Ahnung
    **************************************************

    Aby była naprawdę super, musisz zalać ją dobrym samogonem, a nie rektyfikowany
    spirytusem.
    Jak masz kogoś znajomego z Podlasia, to załatwi Ci kanisterek doskonałej
    "księżycówki".

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • seppel 29.09.09, 22:32
    ..."Jak masz kogoś znajomego z Podlasia, to załatwi Ci kanisterek doskonałej
    "księżycówki"."
    .........
    z tego powodu jest tam zabroniona sprzedasz Aut na Ethanol;)
  • rita100 29.09.09, 22:35
    A dlaczego nazywa się 'ksieżycówka' ten samogon ?
  • 1fatum 29.09.09, 22:52
    Bo zwykle pędzą go nocą przy księżycowym świetle. Jest wiele innych nazw:
    Łzy sołtysa, krzakówka, 1410 (od proprcji składników), samodziałka.

    W przypadku braku stosownych kontaktów podaję pomocną dłoń:

    www.bimber.info/

    pychotka.pl/przepisy-kulinarne/przetwory-domowe/bimber-doskona%B3y,-czyli-jak-to-robi%B1-nasi-s%B1siedzi-1.html
    moonshine-still.republika.pl/index.html
    209.85.129.132/search?q=cache:ZYMhyHx6tJUJ:www.alkohole-domowe.com/bimber/bimber.html+bimber+samogon&cd=1&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&lr=lang_pl
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 29.09.09, 22:59
    Przy księżycu pędzą, to stąd ten magiczny smak.
    Łzy sołtysa to nie znam, ale łzę komsomołki i jej skład poznałam.
  • 1fatum 29.09.09, 23:19
    rita100 napisała:

    łzę komsomołki i jej skład poznałam.
    *********************************************

    Tego nie znam. Co to za paskudztwo?

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 01.10.09, 17:46
    1fatum napisał:

    > rita100 napisała:
    >
    > łzę komsomołki i jej skład poznałam.
    > *********************************************
    >
    > Tego nie znam. Co to za paskudztwo?
    >
    :):):):):):):):):):):):):)
    My tu wytrawni alkoholicy ;)))))))))))
    forum.gazeta.pl/forum/w,34281,33607625,34206270,Re_drink_sylwestrowy_Lza_komsomolki.html
    Lawenda ...................15 g.
    Werbena ...................15 g.
    Woda leśna ................30 g.
    Lakier do paznokci .........2 g.
    Eliksir do płukania ust ..150 g.
    Lemoniada ................150 g.
  • 1fatum 29.09.09, 23:29
    1410, czyli bimber story. Podlasianie kochają samogon

    Podlasie w całej Polsce uchodzi za stolicę bimbrownictwa. Samogon jest tu
    niemalże jak oscypek na Podhalu. Specjaliści wiedzą, co jest potrzebne do jego
    przygotowania... My też...


    Co trzeba, żeby wyprodukować samogon? Najprostszy znany przepis na bimber to
    receptura na " bitwę pod Grunwaldem” (1 kilogram cukru, 4 litry wody, 10 dkg
    drożdży piekarskich). To "domowy” sposób. Nastawia się to w kadzi, aby
    fermentowało i czeka nawet do dwóch tygodni. Potem zlewa się płyn z góry,
    pozostawiając osad i poddaje się destylacji. W tym celu trzeba hermetyczną kadź
    ustawić wyżej na źródle ognia (gazie, ognisku, maszynce elektrycznej). Rurka
    zainstalowana w deklu beczki odprowadza opary. Jest tam trochę związków
    szkodliwych: aldehydy, fuzle (ale niewielkie ilości, od tego się nie pada -
    śmieją się "praktycy”). Wężownica tej rurki musi ze spadkiem przechodzić przez
    chłodnicę, czyli miejsce, gdzie zimna woda (najlepiej bieżąca) chłodzi opary.
    Skroplony alkohol kapie do naczyń. Do 10 procent z pierwszego "udoju” powinno
    się odrzucić. Można dodać owoce, np. winogrona, wtedy wychodzi brandy.

    A lud pędzi, bo chyba lubi, no i pić musi. Nie dalej niż wczoraj w lesie
    niedaleko miejscowości Czyże 58-letni mężczyzna produkował samogon. Hajnowscy
    policjanci zabezpieczyli aparaturę i wyprodukowany alkohol.

    Badania potwierdzają, że Podlasianie bowiem preferują wódkę i spirytus z
    przemytu, bimber i tanie wina. A te trunki są najbardziej szkodliwe: niszczą
    nerki, wątrobę, powodują zatrucia.

    Kto wie, może już niedługo mieszkańcy Podlasia będą mogli szczycić się głośno
    mistrzostwem w pędzeniu bimbru? Ministrowie poważnie dumają nad zalegalizowaniem
    tego procederu.

    W internecie można spotkać wiele stron i forów internetowych ze szczegółami
    opisujących w jaki sposób pędzić bimber, w czym robic zaczyn oraz , co
    najważniejsze - z czego wychodzi najlepszy.

    Na stronie bimber.prv.pl znaleźć można przepisy na alkohol z melasy, buraków,
    gruszek, z cukierków czy... chałwy.

    Na stronie www.alkohole-domowe.com możemy z kolei obejrzeć kurs produkcji
    samogonu ze szczegółowymi ilustracjami.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • szwager_z_laband 30.09.09, 15:58
    juz piou nawet ze eteru, ale ze chauwy to jeszcze niy suyszouech:))
  • 1fatum 30.09.09, 20:49
    Nie wytrzymałem do weekendu i przystąpiłem do tresowania maszyny do pieczenia chleba. Nie miałem czasu na zabawę z cukiernika i zdałem się na mechanizację. Wrzuciłem składniki, dopasowałem gęstość ciasta i zapomniałem o nim. Z zapomnienia wyprowadziło mnie płaczliwe wołanie maszyny, że ciasto jest gotowe.

    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?pos=-21780
    Wyglądało tak apetycznie, a było gorące. Wpadłem na pomysł ostudzenia na zewnątrz, tylko jak uchronić je od innych amatorów ciasta?
    Wyzwanie pokonałem przyczepiając foremkę drucianymi haczykami do sznura do suszenia bielizny.

    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?pos=-21779
    Jeszcze lekko ciepłe ciasto przekroiłem i 1/3 „zniszczyłem” na obiadokolację.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • szwager_z_laband 30.09.09, 20:52
    ouy chlyb to je, jak sie niy myla - tysz dobry!

    jo ostatnio piyk ciymny ze kminkym - jedyn z moich ulubionych

    jak byda juzas piyk(ale we piecu) to tysz musza porobic fotki:)

    dodowom tysz pszipraw - kolyndra itp!
  • szwager_z_laband 30.09.09, 20:53
    abo to je richtik babka?
  • rita100 01.10.09, 17:52
    szwager_z_laband napisał:

    > abo to je richtik babka?

    Rychtik fajna babka, tlo lukier by sie przydał jeszcze na wierch.
    Jak tak dalej będzie smakowicie, to ktoś z nas pęknie ;))))))
  • rita100 01.10.09, 17:50
    To znaczy , że będziemy teraz piec chleb ?
    Ja też taki umie ale z biały z kminkiem i w foremce piekę.

    Nie mam maszyny do ciasta, ręce własne mam :)
    i rade sobie dam :)

    Pachnie nam drożdzowe ciasto w całej okolicy :)
  • szwager_z_laband 01.10.09, 17:54
    jo tysz pieka ino w piecu, ale biouego ze kminkym niyznom --- biouy
    ze czornym kminkym(tureckim abo egipskim) to ale ja!
  • rita100 01.10.09, 20:10
    szwager_z_laband napisał:

    > jo tysz pieka ino w piecu, ale biouego ze kminkym niyznom --- biouy
    > ze czornym kminkym(tureckim abo egipskim) to ale ja!

    Wiesz, ja dawniej to zbierałam przepisy i chleb piekłam. Odszukam przepis i
    pokaże jak wygląda. Już czuję jego smak. Duzo kminku dodaje się.
  • szwager_z_laband 01.10.09, 20:12
    to cos domie:)
  • rita100 01.10.09, 20:40
    A do mąki pszennej dodaje płatki owsiane - taki to przepis
  • szwager_z_laband 01.10.09, 20:44
    hafefloki to niy moj smak w chlebie, ale moga je zmiynic na cos
    inkszego:)


  • 1fatum 01.10.09, 20:47
    rita100 napisała:

    > A do mąki pszennej dodaje płatki owsiane - taki to przepis
    ***********************************************************

    Spróbuj kiedy kaszę manną na mleku z dodatkiem płatków owsianych. 1:1.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • 1fatum 01.10.09, 20:20
    rita100 napisała:

    > szwager_z_laband napisał:
    >
    > > jo tysz pieka ino w piecu, ale biouego ze kminkym niyznom --- biouy
    > > ze czornym kminkym(tureckim abo egipskim) to ale ja!
    >
    > Wiesz, ja dawniej to zbierałam przepisy i chleb piekłam. Odszukam przepis i
    > pokaże jak wygląda. Już czuję jego smak. Duzo kminku dodaje się.
    ****************************************************************
    Kminek daję do środka, a na wierzch czarnuszkę.
    Piekę z mieszanki maki pszennej z żytnią.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • 1fatum 01.10.09, 20:15
    rita100 napisała:

    > To znaczy , że będziemy teraz piec chleb ?
    > Ja też taki umie ale z biały z kminkiem i w foremce piekę.
    >
    > Nie mam maszyny do ciasta, ręce własne mam :)
    > i rade sobie dam :)
    >
    > Pachnie nam drożdzowe ciasto w całej okolicy :)
    ****************************************************

    Dawno zapomniałem o drożdżach do chleba.
    Mam zakwas własnej roboty i ma on ponad 0,5 roku i chleb na nim dobrze rośnie.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 01.10.09, 20:39
    Fatum, o zakwasie ni ma mowy, do tego jeszcze nie doszłam, czasami jak szybko
    biegałam, nawet za szybko to zakwasy miałam w mięśniach.

    Na drożdzach też dobry jest chlebek
    Ależ masz Ty maszynerię do wypieków Fatumie - skąd takie przedmioty ?
  • 1fatum 01.10.09, 20:44
    rita100 napisała:

    > Fatum, o zakwasie ni ma mowy, do tego jeszcze nie doszłam, czasami jak szybko
    > biegałam, nawet za szybko to zakwasy miałam w mięśniach.
    >
    > Na drożdzach też dobry jest chlebek
    > Ależ masz Ty maszynerię do wypieków Fatumie - skąd takie przedmioty ?
    ********************************************************

    Z Allegro. Mam Clatronic`a, jednak wolę piec w piekarniku.
    Chleb na drożdżach to tak jak seks z palcem. Jak chcesz, to mogę Ci wysłać
    trochę zakwasu. Im starszy, tym lepszy i silniej chleb wyrasta.
    Kiedy nie piekę chleba, to do 7 dni bez dożywiania siedzi w lodówce. Mogę brać
    go do żurku, czy innych białych barszczów.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 01.10.09, 21:32
    Z Allegro, mmmm
    Za zakwasy dziekuję, jakoś kwasy mnie nie interesują. Drożdży u mnie pod
    dostatkiem , prawie przy Drożdżowni mieszkam.
    Gorzej z jajkami, prawdziwie wiejskich juz nie mam
  • szwager_z_laband 01.10.09, 21:37
    nojlepsze som od kokota;)
  • rita100 01.10.09, 21:41
    szwager_z_laband napisał:

    > nojlepsze som od kokota;)

    szczegolnie od tego kokota co ma tylko jedną kokosz ;)
  • 1fatum 01.10.09, 22:46
    rita100 napisała:

    > Z Allegro, mmmm
    > Za zakwasy dziekuję, jakoś kwasy mnie nie interesują. Drożdży u mnie pod
    > dostatkiem , prawie przy Drożdżowni mieszkam.
    > Gorzej z jajkami, prawdziwie wiejskich juz nie mam
    *********************************************************
    Drożdżowe, to nie to samo, co na zakwasie.
    W temacie jajek, miałem 8 kur i chłopaka. Zostało ich tylko 6 i niosą się jakby
    chciały, a nie mogły. Łażą, gdzie chcą, jak wrócą do siebie mają ziarka i to co
    zostanie z kuchni, lub psy zostawią. Jajka mają zupełnie inny smak i zapach nie
    upominając o kolorze, od tych "fabrycznych". Jednak dziennie mam 2 - 3 jajca i
    są przepyszne. Czasem do chlebowego ciasta dodam takie jajco i chlebek jest
    jeszcze lepszy.

    Rita, bądź pewna, że różnica miedzy chlebem na zakwasie, a na drożdżach jest
    taka jak między żywym chłopem a jego bateryjnym substytutem.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • szwager_z_laband 01.10.09, 22:48
    to Ty mosz couke gospodarstwo!

    no,no!
  • 1fatum 01.10.09, 22:58
    Rolnik 5 psowy, 6 kurowy i 1 kogutowy i (cholera - nie porachuję) xxxxxxxxxxx
    pszczołowy.
    Zapomniałbym dodać, że nawet do domu weszła żaba rzekotka. Taka zielona, która
    łazi po drzewach i skrzeczy jak wrona.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • szwager_z_laband 02.10.09, 07:22
    no to moje mazynie:)
  • 1fatum 02.10.09, 09:04
    szwager_z_laband napisał:

    > no to moje mazynie:)
    ***************************************************
    Oprócz plusów są też minusy.
    Wolę jednak mieś niż wielkie, duże i małe miasta, w których mieszkałem. Spokój,
    cisza, odgłosy przyrody bez miastowego zgiełku.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • 1fatum 02.10.09, 10:10
    Miało być wieś
    > Wolę jednak mieś
    >


    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 03.10.09, 16:50
    1fatum napisał:

    > Miało być wieś

    To jak sobie dajesz radę sam w tym gospodarstwie. Powiedz coś więcej ?
    Teraz nadchodzi zima, snieg, jak drogi odśnieżasz, jak dojeżdzasz w zimie ?
  • 1fatum 03.10.09, 20:01
    rita100 napisała:

    > 1fatum napisał:
    >
    > > Miało być wieś
    >
    > To jak sobie dajesz radę sam w tym gospodarstwie. Powiedz coś więcej ?
    > Teraz nadchodzi zima, snieg, jak drogi odśnieżasz, jak dojeżdzasz w zimie ?
    *************************************************
    Mam 1,5 km do drogi wojewódzkiej. Mam też Audi quattro i kiedy nie zawisnę na
    brzuchu, to jadę. Podwórza nie odśnieżam, ale ugniatam autem. Mniej siły
    potrzeba. 4 napędzane łapy dają sobie ze śniegiem radę, a kiedy motor ma 2,5
    litra pojemności i 180 koni mocy, to mogę być leniwy.
    Najgorzej jak zdechnie prąd.
    Mimo niedogodności, za żadne skarby nie wrócę do miasta. Gospodarstwo, to za
    wiele powiedziane, ale 4000 metrów powierzchni też jest sporo.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 03.10.09, 20:23
    Wiesz Fatum, mimo tej krytyki państwa polskiego, jednak musimy powiedzieć, że
    poziom życia ludzi bardzo się podniósł, a nawet soczył wzwyż. Właśnie spotykam
    sie z dziewczynami ze swojego dzieciństwa i plotkujemy. I taka jedna moja
    koleżanka, w dzieciństwie bieda jak piszczy, domek we wsi bez prądu..... a dziś,
    ranczo jakie każdy by zazdrościł, nie tylko prąd, kanalizacja , ale i maszyny.....
    I teraz widzę, ze miastowi nie dorównują tym na wsi
    Tak mi się tylko wydaje
    Miastowi zazdroszczą życia na wsi. Słyszę dialog taki czasem.
    O jak ja marze o małym domku na wsi, a mieszka w domu w mieście.
    Chyba to o utrzymanie chodzi, wszystkim się wydaje, ze na wsi utrzymanie domu
    jest tańsze.
    Prawda to ?
  • 1fatum 03.10.09, 21:03
    Wszystko jest względne. Jak masz pole i "ziarka", to utrzymanie "gadziny" niby
    nic nie kosztuje. Kiedy muszę dla moich 6 kur i koguta kupić, to jajka są
    drogie. Zamiast czynszu jest podatek, który wynosi 1/20 czynszu miesięcznego w
    mieście. Jednak wszystkie remonty, naprawy, dojazdy i cała reszta jest na Twojej
    głowie.
    Nie jestem księgowym, czy ekonomistą, ale nie pomylę się, jak powiem, że
    globalne koszty rozłożone na przestrzeni np. 10 lat są zbliżone.
    Mam ten jednak luksus, że mogę o 24.oo wbijać gwoździe a ukochana wrzeszczeć w
    chwili miłosnych uniesień. Mogę na swojej posesji na środku nasrać i nikt nie ma
    prawa zwrócić mi uwagi.

    W moim zawodzie zmieniałem wielokrotnie miejsca zamieszkania w mieście i teraz
    za nic nie wróciłbym do miasta. Do granic miasta mam 2 km., a do centrum 5 km.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 03.10.09, 21:33
    No ale nie ma lekko, praca, praca, praca, bo gadzina regularnie musi żryć, musi
    mieć też gnój wybrany i sianko świeże, by kokoszka mogła się dobrze rozłożyć i
    znieść oczekiwane jajko z dwoma żółtkami w jednym białku otoczoną skorupką.
    Inaczej, znając kurze życie pójdzie do sąsiada i po prostu zniesie jajko. A
    kokot będzie piał, a piał , a kura swoje ;)

    Masz luksus wolności w całej rozciągłości.....


  • 1fatum 03.10.09, 21:44
    Luksus wymaga pracy.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 03.10.09, 22:58
    1fatum napisał:

    > Luksus wymaga pracy.


    Ale pierwszy milion trzeba ukraść;)
  • 1fatum 03.10.09, 23:04
    rita100 napisała:

    > 1fatum napisał:
    >
    > > Luksus wymaga pracy.
    >
    >
    > Ale pierwszy milion trzeba ukraść;)
    ************************************************
    Nie mam złodziejskich skłonności, ale milion, ......
    Powiedz, gdzie, to załapiesz się na prowizje.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 03.10.09, 23:09
    1fatum napisał:

    > Nie mam złodziejskich skłonności, ale milion, ......
    > Powiedz, gdzie, to załapiesz się na prowizje.
    >

    W marzeniach, w śnie....... dobrej nocy
  • hanys_hans 30.09.09, 22:18
    1fatum napisał:

    > Nie wytrzymałem do weekendu i przystąpiłem do tresowania maszyny do pieczenia c
    > hleba. Nie miałem czasu na zabawę z cukiernika i zdałem się na mechanizację. Wr
    > zuciłem składniki, dopasowałem gęstość ciasta i zapomniałem o nim. Z zapomnieni
    > a wyprowadziło mnie płaczliwe wołanie maszyny, że ciasto jest gotowe.
    >
    > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?pos=-21780
    > Wyglądało tak apetycznie, a było gorące. Wpadłem na pomysł ostudzenia na zewnąt
    > rz, tylko jak uchronić je od innych amatorów ciasta?
    > Wyzwanie pokonałem przyczepiając foremkę drucianymi haczykami do sznura do susz
    > enia bielizny.
    >
    > schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?pos=-21779
    > Jeszcze lekko ciepłe ciasto przekroiłem i 1/3 „zniszczyłem” na obia
    > dokolację.
    >

    Piyknie witoomy na galeji



    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Dro%C5%BCd%C5%BCowe%20z%20maszyny%20-%20przekr%C3%B3j.jpg

    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/Dro%C5%BCd%C5%BCowe%20z%20maszyny.jpg


    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_Dro%C5%BCd%C5%BCowe%20z%20maszyny%20-%20przekr%C3%B3j.jpg


    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_Dro%C5%BCd%C5%BCowe%20z%20maszyny.jpg


    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • 1fatum 30.09.09, 22:55
    hanys_hans napisał:



    > Piyknie witoomy na galeji
    *********************************************


    Muszę jeszcze opanować wstawianie fotek na forum, tak, aby się same otwierały.

    Na galerii nie znalazłem instrukcji "obsługi".

    >


    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 01.10.09, 17:53
    1fatum napisał:

    > hanys_hans napisał:
    >
    >
    >
    > > Piyknie witoomy na galeji
    > *********************************************
    >
    >
    > Muszę jeszcze opanować wstawianie fotek na forum, tak, aby się same otwierały.
    >
    > Na galerii nie znalazłem instrukcji "obsługi".
    >

    dasz rady, trzymam kciuki
  • hanys_hans 01.10.09, 19:52
    1fatum napisał:

    > hanys_hans napisał:
    >
    >
    >
    > > Piyknie witoomy na galeji
    > *********************************************
    >
    >
    > Muszę jeszcze opanować wstawianie fotek na forum, tak, aby się same otwierały.
    >
    > Na galerii nie znalazłem instrukcji "obsługi".

    Ze adresami do zdjync´ to niyma pszeca rzodyn problym
    Klikosz prawoom tastoom myszy na zdjyncie otworzy sie okynko z nawigacjoom,
    klikniesz tam lewoom tastoom myszy na Grafik anzeigen (pokarz grafike) Otworzy
    sie nowe okno z tym zdjynciym. Na wiyrchu w polu adresowym znejdziesz jusz bes
    problymu wuasciwy adres .jpg tego zdjyncia. Morzesz tysz wybrac´ 3 opcja z
    nawigacji 'Grafikadresse kopieren' wtedy kopiujesz jusz bespos´rednio adres
    danego zdjyncia bes wiynkszych ceregeli....


    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • 1fatum 01.10.09, 20:18
    hanys_hans napisał:

    > 1fatum napisał:
    >
    > > hanys_hans napisał:
    > >
    > >
    > >
    > > > Piyknie witoomy na galeji
    > > *********************************************
    > >
    > >
    > > Muszę jeszcze opanować wstawianie fotek na forum, tak, aby się same otwie
    > rały.
    > >
    > > Na galerii nie znalazłem instrukcji "obsługi".
    >
    > Ze adresami do zdjync´ to niyma pszeca rzodyn problym
    > Klikosz prawoom tastoom myszy na zdjyncie otworzy sie okynko z nawigacjoom,
    > klikniesz tam lewoom tastoom myszy na Grafik anzeigen (pokarz grafike) Otworzy
    > sie nowe okno z tym zdjynciym. Na wiyrchu w polu adresowym znejdziesz jusz bes
    > problymu wuasciwy adres .jpg tego zdjyncia. Morzesz tysz wybrac´ 3 opcja z
    > nawigacji 'Grafikadresse kopieren' wtedy kopiujesz jusz bespos´rednio adres
    > danego zdjyncia bes wiynkszych ceregeli....

    >
    **********************************************************
    Do tej chwili byłem "tłumokiem" Ty byłeś tłumaczem. Kiedy tłumok zrozumiał,
    przestał być tłumokiem i sam tłumaczem może zostać.

    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 01.10.09, 20:41
    Tu wszystko może sie stać - czasami uczeń pokona mistrza ;)))))
  • rita100 01.10.09, 17:53
    hanys_hans napisał:


    >
    > Piyknie witoomy na galeji

    >
    >

    i smacznie :)
  • rita100 03.10.09, 16:47
    Jeszcze raz placek ze śliwkami. Za kwadransik wyciągam z piekarnika.
    Jak to placek plackowi nie równy. Tym razem ciasto ugniatające było tak twarde,
    że musiałam wyrzucić je na stolnicę i prawie nogami tarasić jak kapuste kiszoną
    w beczce. Strasznie zwarte i ubite ciasto wyszło. Strasznie, strasznie się
    namordowałam przy rozrabianiu, tyle kalorii można przy nim stracić, że z
    podwójną siła można zjeść ;)))

    Jedną brytwanke musze babci zwieść z obiadkiem.
    Taki jest żywot kobiety, zwija się w ukropie z robotą , by wszystkim dogodzić :)
  • szwager_z_laband 03.10.09, 17:08
    take twarde i oumie dowosz;)
  • rita100 03.10.09, 19:55
    szwager_z_laband napisał:

    > take twarde i oumie dowosz;)

    Twarde było wyrabiane ciasto, a jak się upiekło to wyśmienicie urosło i
    mięciutkie jak chałka.
    A uoma to lubi takie ciasto drożdzowe z bawarką popić.

    Fajny placuszek, fajny, zaraz zapachy podsunę pod noski ;))))
  • hanys_hans 04.10.09, 18:31
    Co by sam szuo jeszcze ze s´liwek zrobic´, mono jake wino...

    http://img385.imageshack.us/img385/7671/sliwkowe4xc.jpg

    http://img385.imageshack.us/img385/984/sliwkowe29pq.jpg

    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • rita100 04.10.09, 21:56
    Śliwowica to tylko łęcka

    Cie choroba, tego roku narobiłam się tych placków. Po raz pierwszy wziełam się
    za drożdzowe ciasto. Teraz to już będą kombinacje, moze jakieś rożki ?

    schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=842&pos=31
  • seppel 10.10.09, 10:54
    http://img62.imageshack.us/img62/4031/dsc08480.jpg
  • rita100 10.10.09, 11:00
    A jasne, dziś tylko trunki śliwkowe byndo :)
    http://schlesien.nwgw.de/foto/albums/userpics/thumb_P1010233.JPG
  • hanys_hans 10.10.09, 21:03
    http://freegifs.123gif.de/essen/essen-0096.gif
    --
    o00o-//{ ´°`(_)´°` }\\-o00o
    ╔╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╦╗
    ╚╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╩╝
    hanys_hans
  • rita100 10.10.09, 21:05
    Hehehe, ja dzisiaj nie piekłam placka, bo licze na tort od gospodarza :)
  • 1fatum 10.10.09, 21:39
    Przypomniałem sobie powiedzenie mojej Oumy:

    "Gdzie kucharek 6 tam cycków 12 i jest co popier...ć, ale nie ma co jeść".
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • rita100 10.10.09, 21:44
    Dziś świeto, dziś fajer, kto by tam piekł teraz :))
    Śpiewajmy razem wiwat olele
    · *· * *
    °*___ ° _*°
    *° \_/*° * *
    .* _|_ *.* *
    *...*...· *
  • rita100 11.10.09, 14:03
    No niech to pieron, takom ochote miałam na pieczenie, a tu w lodówce ani masła,
    ani drożdzy jeno jaja jak malowane.
    Dziś więc będzie cwibak tak prosty i tak popularny jak sznurek do snopowiązałek.
    A więc przygotujcie:

    6 jaj
    25 dkg cukru pudru

    i to wszystko utrzeć, wybełkotać na pulchną masę, potem

    25 dkg mąki zmieszać z 25 dkg bakalii i to wsypać do masy, wymieszać i do
    brytfanki i do piekarnika i po 45 min z piekarnika, niech ostygnie i ..... zaraz
    będzie postawione na stół

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka