Dodaj do ulubionych

Niemcy zniszczyli miasto w 97 procentach.

22.01.10, 22:40
www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091117/WOJNA01/705000540
Żadne miasto w Polsce nie zostało tak potraktowane, jak liczące wówczas 15 tys. mieszkańców Jasło. Nawet skazana na zagładę Warszawa tak nie ucierpiała.

W czasie okupacji Jasło wypiękniało. Niemiecki starosta dbał o nie jak o swoje. Z pasją je rozbudowywał, brukował ulice. I z pasją dokonał jego zagłady.

Jeżeli nie ja, to nikt inny

- Zgodnie z zarządzeniem niemieckich władz, tam, gdzie to było możliwe, stosowano taktykę "spalonej ziemi” – podkreśla Mariusz Świątek, historyk z Muzeum Regionalnego w Jaśle.

Niszczono wszystko, co ułatwiłoby życie wkraczającej Armii Czerwonej: żywność, magazyny, budynki, drogi, mosty. Ale był też drugi, bardzo istotny powód podjęcia decyzji o zrównaniu Jasła z ziemią. Przez kilka lat miastem rządził Niemiec, dr Walter Gentz. Starosta starał się przebudować Jasło na wzór miast niemieckich. Robił to z pasją i zaangażowaniem.

- Wykorzystywał materiały budowlane zebrane przez jaślan, miał darmową siłę roboczą, bo polskie firmy musiały wykonywać jego zlecenia, i nie przejmował się kwestiami własnościowymi - mówi Świątek. - Dbał też o rozwój kulturalny żyjących tu Niemców.

Jasło piękniało zgodnie z wizją Gentza, a on był coraz bardziej dumny ze swojego dzieła. Ale kiedy okazało się, że Niemcy muszą miasto opuścić, z premedytacją kazał dokonać jego całkowitego zniszczenia. Na zasadzie: jeżeli nie ja, to nikt inny.

Zabrakło kilkunastu kilometrów

Nadciągał front. - Gdy pociski zaczęły spadać na miasto, to Niemcy pouciekali – wspomina Zygmunt Waśko, 82-letni dziś jaślanin, naoczny świadek zagłady Jasła.

- Przyjechali Sowieci małym czołgiem, przejechali przez Rynek, porozglądali się i pojechali. Przez dwa dni było bezkrólewie: ani Niemców, ani Sowietów. Ludzie tylko przemykali z workami na plecach, wynosili ze sklepów, co się tylko dało. Pod stacją był spichlerz zbożowy, to tam Niemcy mieli swój magazyn. Patrzymy, wszystko pootwierane, nikogo nie ma… Zabraliśmy worki z cukrem, makaronem i mąką. Na trzeci dzień wrócili Niemcy i zaczęła się prawdziwa gehenna.

- Sytuacja geopolityczna sprzyjała Gentzowi - podkreśla Świątek. - W związku z powstaniem na Słowacji front zatrzymał się kilkanaście kilometrów przed Jasłem. Dało to Niemcom czas na systematyczne niszczenie miasta. Gdyby Rosjanie podciągnęli front dalej i zajęli miasto, Jasło z pewnością by ocalało.

Ucieczka z miasta

13 września 1944 roku starosta zarządził wysiedlenie. Na mieście pojawiły się afisze z rozkazem Gentza. – "Szczekaczki” jeździły po ulicach, a w parku przez głośnik cały czas nadawali – wspomina pan Zygmunt. - Mieliśmy trzy dni na opuszczenie miasta. Zapowiadali, że jeśli po tym czasie kogoś tu spotkają, to kula w łeb.

Henryk Kostecki, 82-letni jaślanin: - Nie wiadomo było, co robić. Liczyliśmy na to, że Gentz zmieni zadanie i że rozkaz zostanie odwołany. Było wielkie zamieszanie, ludzie spotykali się po domach, w kościele, próbowali znaleźć jakieś wyjście, by ratować miasto. Panika niesamowita, ludzie byli załamani.

Gentz rozkazu jednak nie zmienił. Ludzie masowo zaczęli uciekać z miasta. Gdy ktoś miał konia, pakował dobytek na furmankę. Pozostali w wózeczkach dziecinnych wieźli, co się dało. Załamani ludzie czasem brali zupełnie niepotrzebne rzeczy, zostawiając to, co mogło się naprawdę przydać.

Waśko: - Byłem uczniem u zegarmistrza. Naprawialiśmy zegarki na front dla żołnierzy. Często pracowaliśmy do późnej nocy. Miałem swoje narzędzia, to trochę wziąłem do kieszeni i kennkartę (dowód osobisty - przyp. red.), a resztę narzędzi i świadectwa szkolne zapakowałem do hermetycznie zamykanej metalowej skrzyneczki, takiej z pierwszym opatrunkiem dla żołnierzy. Skrzyneczkę zakopałem w polu koło domu. Odliczyłem kroki: ile w lewo, ile w prawo, i zapisałem. Po powrocie z wysiedlenia pierwsze kroki skierowałem właśnie w to miejsce.

Kostecki: - Wyjechaliśmy do Trzcinicy pod Jasłem. Po tygodniu w nocy przyszli pseudopartyzanci. Obrabowali nas doszczętnie. Banda polskich złodziei! Ojca skopali, zbili, zabrali wszystko: biżuterię, złoto, dewizy… Na szczęście, ubrań nie zabierali. Obiecali, że jeszcze do nas wpadną. Nie czekaliśmy na nic, tylko spakowaliśmy się i pojechaliśmy do Biecza, do rodziny mamy.

Dziadek płakał jak dziecko

- Dziadkowie mieli przed wojną restaurację, Niemcy wyznaczyli ją dla siebie. Stołowali się i przesiadywali wieczorami - wspomina Bronisława Liniewska, z domu Mroczkiewicz. – Miałam zaledwie 4 lata i niewiele pamiętam z tego okresu, ale ten obrazek do dziś mam przed oczami. Staliśmy na górce za rzeką, wokół było pełno ludzi. A dziadek płakał jak małe dziecko. Wszyscy płakali. Patrzyliśmy, jak nasz dom płonie.

Wielka łuna przesłaniała krajobraz. Od wybuchów trzęsło się powietrze. Niemcy wysadzali klasztor, kościół Franciszkanów, budynek Banku Narodowego i Kasy Oszczędności.

- Dom po domu był poznaczony, który do spalenia, który do wysadzenia – mówi pan Zygmunt. - Wcześniej wszystko plądrowali, ale nasi też szabrowali. Gdy ludzie wrócili z wysiedlenia, to chodzili po wioskach za chlebem, za świniakami, żeby kupić. Patrzą, a tu w chałupie ich obraz wisi, albo kozetka stoi… Takie były czasy.

Ludzie ciągnęli do ruin

Przez 4 miesiące miasto niszczono z niemiecką precyzją i systematycznością. 97 proc. domów legło w gruzach, albo niewiele z nich zostało. W centrum ocalał zaledwie jeden budynek. Pewnie dlatego, że tam kwaterowało gestapo. Przetrwało zaledwie kilkanaście domów na obrzeżach.

Kostecki: - Wracaliśmy z wysiedlenia. Nie było nawet jak przejechać. Szpital - ruina, kapica gimnazjalna - spalona, kościół Franciszkanów - zaminowany. Nasz dom spalony, tylko mury stały. Jedynie w oficynie strop był cały i tam zamieszkaliśmy. A w małym magazynku w ogrodzie pozwoliliśmy zamieszkać rodzinie z sąsiedztwa, bo z ich domu nic nie zostało. Ojciec ukląkł na podwórku. "Boże, czegom się doczekał, za tyle lat ciężkiej pracy” – powtarzał w kółko. Płakał jak dziecko.

Waśko: - Nasz dom stał, ale okna były wytrzaskane od huku bomb. A w mieście Sodoma i Gomora. Nic, tylko wiatr hulał w tych ruinach. Gdzieniegdzie tylko z rur wystawionych przez okienka piwniczne wydobywały się smużki dymu. Tam już ktoś był, już ktoś wrócił na swoje.

To był znak, że Jasło jednak przetrwało.
www.youtube.com/watch?v=Ba0wOaYDSSc&feature=player_embedded
Co za bandycki naród! Tak zniszczyć miasto! Polacy nigdy się tak nie zachowali! Niemcy - odwieczny wróg polskości!
Edytor zaawansowany
  • ballest 22.01.10, 23:01
    "Na początku XV wieku jednym z wójtów jasielskich był Zyndram z Maszkowic
    jeden z głównych dowódców wojsk polskich w bitwie z Krzyżakami pod Grunwaldem w
    1410 roku."

    To byl Niemiec, Stix, zapisz to sobie za uszami i na zawsze !
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
    Gleiwitz
  • stix 22.01.10, 23:13
    W pierwszych źródłach nazwa pojawia się w 1262 w postaci Jasieł. W XIV-wiecznym dokumencie lokacyjnym występuje nazwa w jęz. niemieckim Jessel, Ieschil 1325. Nazwa jest pochodzenia słowiańskiego i pochodzi od nazwy rzeki przepływającej przez miasto; przypuszczalnie powstała od wyrazu jasny (błyszczący).

    Wyraz "jesło" w okresie przedpolskim i staropolski wyraz "jasło" oznaczał "żłób" i pochodzi od czasownika "jeść" (utworzony na tej samej zasadzie jak słowo "mydło" od czasownika "myć"). Wyraz nie występuje w języku polskim, jedynie rzadko używane zdrobnienie "jasełka".
    pl.wikipedia.org/wiki/Jas%C5%82o
  • 1fatum 23.01.10, 00:11
    Czy dobrze zrozumiałem, to Jasło jest dzielnicą Gliwic. Przecież piszemy na
    gliwickim forum.
    Nie mam podstaw sądzić, że może ktoś być tak bezdennie głupim, aby na forum
    Gliwic pisać o innym mieście.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • kubissreaktywacja 23.01.10, 04:28
    1fatum napisał:
    > Nie mam podstaw sądzić, że może ktoś być tak bezdennie głupim, aby na forum
    > Gliwic pisać o innym mieście.

    $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
    Ty jestes bezdennie najglupszym i najbardziej wulgarnym kałofilem jaki tutaj
    kiedykolwiek pisal ..... :-)
  • szwager_z_laband 23.01.10, 09:29
    .
  • ballest 23.01.10, 10:02
    W XIV-wiecznym dokumencie lokacyjnym występuje nazwa w jęz. niemieckim
    Jessel,

    Stix, strzelosz sobie gole samobojcze, ale o tym nie wiesz!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
    Gleiwitz
  • 1fatum 23.01.10, 09:50
    Cytatkubissreaktywacja napisał:

    > 1fatum napisał:
    > > Nie mam podstaw sądzić, że może ktoś być tak bezdennie głupim, aby na for
    > um
    > > Gliwic pisać o innym mieście.
    >
    > $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
    > Ty jestes bezdennie najglupszym i najbardziej wulgarnym kałofilem jaki tutaj
    > kiedykolwiek pisal ..... :-)


    Ignor


    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • stix 23.01.10, 10:59
    www.zse.gorlice.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=222&Itemid=8
    Pierwszy rok szkolny 1940/41 przebiegł dosyć spokojnie, dramatyczne wydarzenia
    nastąpiły w kolejnym. 19 listopada 1942 jasielski Kreishauptman dr Walter Gentz
    rozwścieczony tym, że gorlicki Arbeitsant nie wykonał panu wywozu ludzi na
    roboty do Niemiec, polecił wywieźć całą młodzież gorlickiej szkoły handlowej. Na
    jego rozkaz w dniu 28 listopada gmach szkoły został w czasie zajęć otoczony
    przez żandarmerię i granatową policję, zaczęła się łapanka. Kierownik Urzędu
    Pracy rozkazał dyrektorowi wyprowadzić młodzież z klas. Dzięki pracownikom
    szkoły i osób z miasta, większość uczniów udało się uratować. Dużą odwagą
    wykazał się tu Dr Kazimierz Stojałowski, który klasę dziewcząt ukrył w magazynie
    oraz woźny Kiljan, który wyprowadził uczniów przez strych. W rezultacie na auta
    załadowano ponad 100 uczniów., których wywieziono do Krakowa, gdzie osadzono ich
    w obozie przejściowym przy ul. Wąskiej. Był to obóz kwarantanna, gdzie ludzie
    przeznaczeni do wywozu na roboty przymusowe do Niemiec, przechodzili badania
    lekarskie, dezynfekcję i powtórną rejestrację. W drodze do Krakowa uciekła
    prawie połowa młodzieży, jednak część dotarła na ul. Wąską, ale i stąd
    większości udało się zbiec.
    ----------
    Niemieckie bandziory!
  • stix 23.01.10, 11:27
    www.jaslo.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=61&Itemid=75&limit=1&limitstart=6
    13 września 1944 roku starosta jasielski – W.Gentz w związku ze zbliżającym się frontem i wojskami rosyjskimi zarządził ewakuację ludności cywilnej z Jasła. Ewakuacja miała zakończyć się w dniu 15 września o godz. 1800. Po tej dacie Niemcy rozpoczęli rabunek miasta i wywożenie z niego, co cenniejszych i bardziej użytecznych przedmiotów z wyposażenia domów. Następnie specjalny oddział niemieckich żołnierzy, złożony z 250 osób wysadzał w powietrze poszczególne budynki mieszkalne i użyteczności publicznej za pomocą ładunków wybuchowych. Niszczenie miasta trwało od 15 października do 15 grudnia 1944 roku.
  • ballest 23.01.10, 16:08
    Nix, a wiysz po co byly Lapanki!
    Przeciez w Iraku tysz Amerykanie, Anglicy i Polacy Lapanki stosuja?
    Napewno nie wiesz!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
    Gleiwitz
  • kubissreaktywacja 23.01.10, 16:43
    Niemcy jako panstwo i jako nrod sa odpowiedzialni za najwieksze zniszczenia
    dokonane w Europie .
    To glownie za sprawa Niemiec postep cywilizacyjny i technologiczny opoznil sie
    conajmniej o 50 lat .
  • seppel 23.01.10, 17:04
    niy chcam sie sam wadzic
    aber wiadomo ze keby niy Niymcy
    toby Swiat do dzisio na "cztyrorogatych koukach"jezdziou
    niy godajonc o Raumfahrt,mp3,Glotze,Kälte i tak dali
    Verzeihung Mr.Ka
  • kubissreaktywacja 23.01.10, 19:08
    seppel napisał:
    > niy chcam sie sam wadzic
    > aber wiadomo ze keby niy Niymcy
    > toby Swiat do dzisio na "cztyrorogatych koukach"jezdziou

    Bez Niemcow i i ch udzialu w wynalazkach oraz wyniszczeniu swiat bylby dzisiaj
    bogatszy i lepszy .
  • seppel 23.01.10, 19:12
    dyskusja w kierunku
    coby byuo jakby babcia wonsy mjaua
    nic niy przyniesie
    Fakt jest Faktym
  • ballest 23.01.10, 19:40
    Wszystkie najwazniejsze wynalazki na Swiecie som rodem z Niemiec.
    Najslynniejszy polski wynalazca, notabene mie bou on Polakiem, Lukasiewicz
    wynaloz Lampa naftowou !
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
    Gleiwitz
  • kubissreaktywacja 23.01.10, 20:15
    Niemcy mogli by znacznie wiecej osiagnac gdyby nie ich genetyczna slabosc do
    wywyzszania sie oraz chec zabijania .

    Wielu z was pisalo ze w Polsce nic nie bylo wiec co w takim razie Niemcy kradli
    zanim niszczyli cale miasta ?
  • seppel 23.01.10, 20:26

    Komm!
    zajs Bajkami chcesz prowokowac -niy feinie
  • kubissreaktywacja 24.01.10, 00:49
    seppel napisał:
    > Komm!
    > zajs Bajkami chcesz prowokowac -niy feinie
    $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
    Wolltest Du mir sagen ob Deutsche hat nicht in Polen gestohlen ?
    Mnie prowokowanie nie bawi .
    Mnie bawi waszo postawa Ot co ..... KubiSS
  • seppel 24.01.10, 09:31
    Baw sie dali
    ot co ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.