Dodaj do ulubionych

zapoznanie

11.10.05, 19:52
mysla ize mocka z nos sie juz zno, ale jednak niy wszyske. Wydowo mi sie
jednak, co dlo wszykich kere sam zawitajom, a kere nos przeca niy muszom
znac, dosyc ciekawe by bouo se nos jakos zapoznac, tak tysz jo zaczynom.

Jo je "synek" ze Laband, myiszkom we "Rajchu" i suchom sie "mojyj", synek mie
za to niy chce nic suchac, bo juz je couke 6 cyntymetrow srogszy odymie i
loto za lipstami. Acha!, robia na szichty, tak ze jak chce cie se symnom
pogodac to musicie se zrobic terminy!!!

:))

To je couki jo.
Edytor zaawansowany
  • rita100 11.10.05, 20:00
    loto za lipstami - za czym ?
    No jo, jo je Rita rodem z Olsztyna , zam. Krakow. Matula dwóch dorosłych
    córeczek. Jedną poznaliscie i chcę przy okazji podziekować Labandowi za
    wychowawczą cierpliwośc - ma u mnie piweczko z pianeczką ;))))
  • szwager_z_laband 11.10.05, 20:04
    lotac za pilstami to je latac za dziewczynami :))
  • ballest 11.10.05, 20:32
    Jou je synek z puawniowic, tu link do moich aufnahmow
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=28910748&v=2&s=0
    w Reichu miyszkom juz drugi roz, roz w 1956 roku, a tera od 30 lot.
    Od 30 lot pracujam tysz w ty samy firmie (nie miou uech sprachkursu)
    Robiam od samego poczontku wlasciwie w moim zawodzie, choc w miedzyczasie
    caukiem co innego!
    Zawodowo zwiedziou uech pou Europy, Chiny i Japonia.
    Mom syna co se prawie uozyniou a juz 4 razy w tym roku na urlopie bou, czytej
    jest, jutro wroci ze swoja z Mauritius!
    Co jeszcze , no to na razie wszystko!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • ramon6 11.10.05, 21:30
    no tosz galouty nadou,
    Jou je chop, bo synek to by mie mozno zoudyn niy nazwou,s parafyji Poniszowice.
    Niychca wom tukej zawiela mojymi przekluckami gowy zawroucac - powia jyny tela
    ze uod urodzynia bolo ich 16.
    Dugo zech niy wiedzou co mon s mojym zyciym zaczonc i to zech duge lata
    chodziou do szkouy, asz mi dali Dipl.Ing.i mie wyciepli.
    Nojpiyrf zech robiou we biurze projektow uod rana do nocy s wielkym idealizmym
    i za male piniondze, a potym zech to i moja robota zmiyniou i terouski robia s
    mauym idealizmym ale za wielke...
    Je zech uozynony i mom nojlepszou na swiecie!
    Mojym hobby je uogrodek i czekanie na rynta.
  • ballest 11.10.05, 21:38
    Ramon Ty na rynta czekosz "smarkoczu" ;), Ty mosz tyn som zawod co brat moji
    mamy na jednym zdjynciu lezy na trowniku, bou juz wtedy bardzo chory, przyszou
    taki chory z Rusyje.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • broneknotgeld 11.10.05, 21:52
    "Rynta" to niy, dyć pyndzyjo by mi sie już możno i przidała.
    No dyć jakby tak te stare prziwileje gornicze były do 2009, to bych se już tego
    szczyńścio doczkoł.
    Możno mi jednak przidzie arbajtać do 65 - Ponboczek yno wiy.
    Żonaty toch już jest dość dugo, choć w bajtlach jakby łopóźniony (tako godajom
    kamraty przi piwie). Synek mo 17, a cera 10 rokow. Jakby jejich wiek zrachować
    razym, to prawie by mi wyszły roki roboty, toż se niy dziwcie, że już mi sie
    niy chce.
    No dyć "chop se long coby ciong".
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28940
  • rita100 11.10.05, 22:23
    ciekawie piszecie , nie chce jeszcze przerywać, ale Ramon, będę miala pytania.
    Zostawie je na póżniej, teraz mam was wszystkich tak blisko i tak bezpośrednio.
  • ballest 11.10.05, 23:28
    Rita, cieszymy se ze z nami jestes !
    --
    pyrsk
    Ballest
  • rita100 12.10.05, 10:08
    Ramon, masz szczęście , że skończyłeś architekturę w tamtych czasch, kiedy był
    przymus pracy, bo teraz architekt to klanowa instytucja. Żeby zrobić
    uprawnienia na samodzielną działalność to trzeba być zarejestrowanym, a teraz w
    Polsce nik Cie nie zarejestruje , nawet jak znjdziesz prace i będzie
    projektować najlepsze budynki pod innym nazwiskiem.
    Tak więc kończysz studia i jesteś nikim. Teraz jest tak w Polsce.
  • ballest 12.10.05, 10:12
    Rita, tera juz nic nie wiym, ale jedno wiym, Ramon je w czepku urodzony !
    --
    pyrsk
    Ballest
  • ramon6 12.10.05, 10:24
    Serwus Rita,
    miol zech trocha problymy ze zrozumieniem Slowa "zarejestrowany".
    Masz zapewnie na mysli "normalna posade z wszystkimi umowami i ubespieczeniami"?

    Za "mojich" czasow bylo to tak uregulowane, ze obojetnie czy sie na stale, albo
    jako "wolny pracownik" w jakims biurze pracowalo wszystko bylo zaliczane.
    Musialem wtedy conajmniej 2 lata we fachu pracowac, co musialem izbie
    architektow jakimis zaswiadczyniami udowodnic.
    Po niedlugim czasie dostalem moj numer i stempel i rachunek na skladki.

    A myslalem, ze w Polsce jest ogromne zapoczebowanie na mlodych, zaangazowanych,
    siebie samowykozystujacych, bezssennych, tylko o zawodzie myslacych, bohaterow
    budownictwa?
  • szwager_z_laband 12.10.05, 10:35
    o Poboczku!, jeszcze jedyn od stowiania domow i scianow we izbach, niydosc
    ze "szwager" odymie sie w to bawi, to i Ramon, i Margotka, same maszkytniki:))
  • meg_s 12.10.05, 12:37
    ramon6 napisał:
    > Za "mojich" czasow bylo to tak uregulowane, ze obojetnie czy sie na stale,
    > albo jako "wolny pracownik" w jakims biurze pracowalo wszystko bylo zaliczane.
    > Musialem wtedy conajmniej 2 lata we fachu pracowac, co musialem izbie
    > architektow jakimis zaswiadczyniami udowodnic.

    2 lata w projektowaniu + 1 rok obowiązkowo na budowie
  • meg_s 12.10.05, 12:40
    rita100 napisała:

    > Ramon, masz szczęście , że skończyłeś architekturę w tamtych czasch, kiedy
    > był przymus pracy, bo teraz architekt to klanowa instytucja. Żeby zrobić
    > uprawnienia na samodzielną działalność to trzeba być zarejestrowanym, a teraz
    > w Polsce nik Cie nie zarejestruje , nawet jak znjdziesz prace i będzie
    > projektować najlepsze budynki pod innym nazwiskiem.
    > Tak więc kończysz studia i jesteś nikim. Teraz jest tak w Polsce

    Rito - co Ty opowiadasz
    ja wprawdzie też kończyłam dawno, ale prowadzę praktyki zawodowe młodych ludzi -
    i jeśli tylko zdadzą egzamin na uprawnienia (a większość podchodzących zdaje) -
    to droga do opłacania składek w Izbie stoi przed nimi otworem ;) - naprawdę
    nie demonizujmy "znajomości"
  • meg_s 12.10.05, 12:45
    samodzielna działalność i uprawnienia - to są dwie różne sprawy
    samodzielną działalność rejestruje się w urzędzie - i nikt nie pyta o znajomość
    zawodu - przykładowo krawiec może sobie założyć biuro architektoniczne (a może
    jest dobrym organizatorem)
    uprawnienia - wymagają zdanego egzaminu i potwierdzonej praktyki - to pierwsze
    zależy tylko od pilności delikwenta, z drugim rzeczywiście może być problem
    kiedy ktoś nie ma pracy - ale już dalej to żadna łaska - masz egzamin i
    praktykę ? dostajesz uprawnienia i możesz się wpisać do izby zawodowej

    przymus należenia do izby - to już "inksza inszość" i inny temat
  • ramon6 12.10.05, 13:00
    Meg, nie bylo to tak dzielone na czasy projektowania i na budowy.

    Wiekszosc z nas jusz podczas studijow w jakims malym biurze pracowala i to jusz
    wtedy sie sklonnosci pojedynczych krystalizowaly. Byli super projektanci
    ktorych nie mozna bylo na budowe wyslac no i tacy ktorzy w biurz ani godziny
    nie wyczymali. To byli urodzeni "Bauleiter"


  • meg_s 12.10.05, 13:05
    ja pisałam o praktyce "u nas" - kiedyś ten wymóg (ściśle przestrzegany) odbycia
    roku na budowie to było przekleństwo, bo jeśli ktoś się już "umościł" w dobrym
    biurze - to w niczyim interesie nie było żeby przerywał pracę
    Moje biuro było pod tym względem wyjątkowe - bo delegowało młodych na budowę na
    pół etatu - i to był świetny układ. Wiele osób "odbębniało" ten rok budowy
    zaraz po studiach, żeby potem spokojnie i bez przeszkód pracować "na desce".
    Teraz nierzadko młodzi szukają po prostu znajomego z firmą budowlaną :( żeby
    zdobyć podpis :(
  • ramon6 12.10.05, 13:16
    Meg, ciesz mnie zes przyszla za plot;-)

    S tymi podpisami, to i tu tak jest, ale sitko na kazdego z nas czeka i wtedy
    wbardzo krotkim czasie dostaje sie wyrok.

    Neg jestes "wolna" albo tesz "zatrudniona"?
  • meg_s 12.10.05, 13:19
    jestem sobie sama sterem, żeglarzem, okrętem ;) - czyli "wolny zawód" w pełnym
    tego słowa znaczeniu (stąd też możliwość "wagarów" na robienie zdjęć;)
    to ma plusy - ale również mnóstwo mankamentów
  • ramon6 12.10.05, 13:23
    bylem tesz kiedys - pare miesiecy - swojim panem, ale mialem wtedy okropne
    problemy z dyscyplina, no ale wtedy nie mialem jeszcze mojej lepszej polowy:-)
  • rita100 12.10.05, 20:17
    Meg_s - jak mi się gemba(po warmińsku) usmiecha , bo przyszłaś nam z pomocą.
    Nie wiem gdzie odpisać, bo długie jest wyjasnienie , a nie chciałabym
    zablokować tego watku - może założysz inny watek, żebyś mi to wyjasniła ?
  • rita100 12.10.05, 20:56
    Może uda mi sie wpis wlozyc w odpowiednio w drabinkę
    Jest problem, bo Ramon twierdzi, że łatwo mu było zdobyć pracę i fach, kiedy ja
    twierdzę , że w dzisiejszych czasch najtrudniej o pracę w tym fachu. Pisząc
    szybko w pracy pogmatwałam dwie sprawy zdobycia uprawnień z zarejestrowaniem
    działalności.
    Otóż działalność można otworzyć, alle cóż z działalności kiedy nie ma sie
    uprawnień do podpisywania swoim nazwiskiem projektów. Powiedzmy , że rozmawiamy
    o czałkiem obcej osobie, kończy pięcioletnie studia architektoniczne i co
    dalej ? Szukanie pracy by zdobyć praktykę w zawodzie do zdawania egzaminu na
    uprawnienia.
    Mówię Ci , że taki czlowiek nie znajdzie w Polsce.
    Przy wielkim szczęściu znaleziono pracę w prywatnym biurze projektowym.
    Wspaniała praca, od poczatku do końca prowadzone projekty, od zamówienia
    inwestora po przez zakończenie budowy. Tak , bardzo dobra praca, ale... mistrz
    powiedział , ze nie zarejestruje , bo nie będzie opłacał składki ZUS. Osoba
    pracuje już pełny rok, oddali kilaka wspaniałych obiektów. Ale nie ma przed
    soba przyszłości, bo kryteria przystąpienia do egzaminu z uprawnień są niestety
    nie do przeskoczenia. Ta zarejestrowana praca i dodatkowo praca na budowie.
    Meg_s - powiedz , czy w dzisiejszej dobie można przystąpić do tego egzaminu ?
    Dodatkowo wspaniale zna język angielski , zrobiła kurs autocadu i jakiś
    graficzny, ale projekty robi jeszcze starym stylem czyli rysuje ręcznie. Nie
    widzę żadnego wyjścia z sytuacji jak tylko wyjechać z Polski, stąd widzisz , że
    nie jest łatwo w Polsce.
  • meg_s 12.10.05, 21:26
    muszę to jeszcze sprawdzić, czy naprawdę niezbędny jest etat - czy przypadkiem
    nie wystarczy potwierdzenie udziału w projektowaniu odpowiedniej
    ilości "kubatur" - pisałam powyżej o młodych ludziach, których "prowadziłam" do
    uprawnień - oni u mnie nie pracowali - ja im sprawdzałam i podpisywałam ich
    pierwsze projekty, a potem wystawiłam opinię i potwierdzenie, że wykonali je
    samodzielnie - i wtedy to wystarczyło (to było 2-3 lata temu, więc nie tak
    dawno)
  • rita100 13.10.05, 10:06
    Chyba jednak warunki się zmieniły, tak mi powiedzieli , no i był na ten temat
    obszerny artykuł we Wprost. Jabyś Meg_s znała obejście tego prawa to się
    polecam. Wiem , ze w prawie są luki i można je obejść. Znajdując luki w prawie
    Zus, jestem u siebie zarejestrowana jako pracownik :)
  • staflik1 15.10.05, 23:23
    ramon6 napisał:

    >
    > Mojym hobby je (...) czekanie na rynta.
    >

    Jo se tyz juz niy moga doczekac. Brakuje mi juz ino 20 lot.
  • rico-chorzow 15.10.05, 23:30
    staflik1 napisał:

    > ramon6 napisał:
    >
    > >
    > > Mojym hobby je (...) czekanie na rynta.
    > >
    >
    > Jo se tyz juz niy moga doczekac. Brakuje mi juz ino 20 lot.

    A jo by chciou,coby mi brakowauo 40 lot.;)
  • szwager_z_laband 16.10.05, 06:46
    Fajnie zes sam trefiou Staflik!

    :))
  • expert123 12.10.05, 10:44
    jo mieszkom w Gliwicach, i urodzilech sie w czasach gdzie juz nikt tu po slonsku
    nie godol, procz mego vatra, wiec kalecze po slasku okrutnie ;-(.
    Ale czuja sie slazakiem i jestem dumny ze tu zech sie urodzil, tu je moj heimat.
    pyrsk
  • szwager_z_laband 12.10.05, 11:12
    :))

    piyknie witomy!

    a je 'es ekspert od ...???
  • ballest 12.10.05, 11:14
    Na razie je ekspertem out uczyniou se slonski godki, cieszam se ze se czuje
    slonzokiem!
    To je wazne, bardzo wichtig!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • biotin 12.10.05, 13:31
    a jo je jo mieszkom od toszka 1060 km na zchod i laziol do staryj szkoly kaj mi
    bol odobze ale tym nauczycielom chyba nie hihihi ale tera ich lubia a tak
    pozytm mom dwoj synkow jedyn tyz je srogi a drugi trocha manszy i robia tyz na
    zmiany aha kobieta tyz mom ale ino jedna :-)
  • szwager_z_laband 12.10.05, 13:33
    no to momy cos spolnego, bo jo tysz mom ino jedna kobiyta, a tera juz ech niyma
    sam nonmodszy :))
  • biotin 12.10.05, 13:37
    mosz recht ale tera juz musza bo mom späschicht narzie pyrs i do zas
  • szwager_z_laband 12.10.05, 13:38
    i niy zapomnij!!!!























    dychac!

    a lec poleku!
  • ramon6 12.10.05, 13:39
    szwager_z_laband napisał:
    > no to momy cos spolnego, bo jo tysz mom ino jedna kobiyta,
    chopy co wom sie jeszcze sni?
    Wy beste Computery niy moucie czasu ani na ta jedna:)
  • szwager_z_laband 12.10.05, 13:48
    swiynty sie znod! :))

    jo nawet wczora ze somsiadkom miou czas sie prziwitac!!!


    :)))
  • szwager_z_laband 12.10.05, 20:30
    a jo sie sam nojwincyj raduja z kzdyj "Frelki"!

    :))
  • ballest 12.10.05, 21:51
    a jou jkeszcze wiyncy
    --
    pyrsk
    Ballest
  • olandi1 13.10.05, 15:29
    Jo sie już co prowda kajś indzi przedstawioł,ale zrobia to sam jeszcze roz.
    Niy ma jo co prowda ze Gleiwtz ino ze Hindenburga i miyszkom łod porunostu lot
    we Reichu blisko granicy ze holyndrami, ale dziynki Słoneczku1, kiero dała mi
    linka na tego fora, przyloz żech sam i mi sie u Wos spodobało.
    Ze Gliwicami mom ino taki zwionzek, żech tam kończył Technikum Kolejowe i mom
    rodzina mojyj ślubnyj, do kieryj jak ino moga to jeżdża.
    Pozdrowiom wszystkich serdecznie i mom nadzieja, co niy zrobia Wom sam łostudy.
  • ramon6 13.10.05, 15:34
    no tosz, abyjs tukej dugo i ciekawie pisou. Granica ze Hollandiom je dugol, je
    zejs s AC?
  • olandi1 13.10.05, 15:55
    Niy, jest żech z KLE
    pozdrowiom
  • ramon6 13.10.05, 15:58
    To je dobre, bo we tamty uokolicy jeszcze vertretra nom brakowauo;-)
    Mozesz uobionc couki Niederrhein.
  • olandi1 13.10.05, 16:00
    Tyż z tom myślom żech sam wloz
  • dede99 13.10.05, 16:05
    No to serdecznie witomy!

    mfg dede
  • ballest 13.10.05, 17:14
    Olandi ! - Co drugi mmoj kolega chodziou do technikum kolejowego, znom roczniki
    1952, 53, 54, 55 !
    ale tylko pora chopcow !
    --
    pyrsk
    Ballest
  • olandi1 13.10.05, 17:34
    Jo je z rocznika 52

    --
    I niy nerwować mie sam!!!
  • ballest 13.10.05, 17:39
    znom E.Zielonka i M.Kasza !
    --
    pyrsk
    Ballest
  • olandi1 13.10.05, 17:41
    ballest napisała:

    > znom E.Zielonka i M.Kasza !

    Same nazwiska nic mi niy godajom, zresztom to już tela lot po maturze
    --
    I niy nerwować mie sam!!!
  • ballest 13.10.05, 17:44
    Mosz recht, napewno nie chodziyli z tobom do klasy !
    --
    pyrsk
    Ballest
  • olandi1 13.10.05, 17:45
    ballest napisała:

    > Mosz recht, napewno nie chodziyli z tobom do klasy !

    Jakbych ich łobejrzoł, to możno bych se przypomnioł te pychole
    --
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
    olandi
  • borasca0107 14.10.05, 07:36
    Witajcie - pora na mnie, aby sie przedstawic;)
    Wczesniej obiecalam sobie, ze to zrobie jak juz
    przeczytam wszystkie wpisy tego Forum, ale nie
    udaje mi sie bo wystarczy, ze zrobie krotka przerwe
    w 'puterku' to po powrocie juz nastepne 300-400 wpisow - nie nadazam!:)))
    Alez tu pospolite ruszenie powstalo - az milo zagladac!!;))))))

    a wiec...pracuje w najnudniejszym
    zawodzie swiata - ksiegowosci:)
    Jestem Olsztynianką.
    Mieszkam za wielkim bajorkiem:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=20398977
    Swoja gawre mam tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=20399160&a=20399160&wv.x=0
    To jest moja gymba:)
    dawniej:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=28910748
    dzisiaj:
    borasca0107.blogspot.com/2005/08/humor-is-not-trick-not-jokes.html
    Nie trudno sie domyslec, ze z aparatem
    fotograficznym to przewaznie sie nie rozstaje
    stad tyle mojego spamu fotograficznego na necie:)

    Przejelam ostatnio zwyczaje naszego poczciwego
    Koziolka Matolka:) czyli z tobolkiem na plecach
    wlocze sie sama po szerokim swiecie, w kazdej
    chwili wolnej od pracy. Lubie sporty extremalne
    - czyli np. rozmowy z braid & Co. :)
    a gdy wszystko zaczyna wychodzic mi
    bokiem to zaczynam spiewac:)
    www.pasa.ch/ASA/Pages/PoPo/fun.htm
    Ogolnie jestem niespotykanie spokojnym czlowiekiem,
    ale tylko wtedy gdy nikt mi nie 'pięcze po deptach';)

    ooohh.. i najwazniejsze!!!! UWIELBIAM SLĄZAKOW i SLĄSKĄ MOWĘ
    i dlatego tutaj systematycznie zagladam czytajac Was
    'od dechy do dechy';) i sluchajac Radia Wesouy Hanys.
    W rozmowy to ja sie Wam nie bede wtracac, ale mam
    nadzieje, ze za czytanie nie wrzucicie mnie do chlywika;)

    Pozdrowionka:)

    --
    "God, if you can't make me thin,
    please make my friends fat" :)
  • ballest 14.10.05, 07:58
    Bora, asz mi lzy wyskoczyly, WITOMY Cie z cauego serca i dziynki ze do nas
    zawitauas, u nos Cie bydom szanowac !
    --
    pyrsk
    Ballest
  • borasca0107 14.10.05, 08:06
    ballest napisała:

    > Bora, asz mi lzy wyskoczyly,

    Nie placz Balciu - ja naprawde nie bede tu rozrabiac;)))

    Pieknie dziekuje za mile powitanie.

    Pozdrowionka.

    --
    "God, if you can't make me thin,
    please make my friends fat" :)
  • ramon6 14.10.05, 08:04
    Dzendobry Borasco,(albo dobry wieczor?)

    Najbardziej mnie twoje buchaltersko-odwarzne skoi spadochronem zaskoczyly;-)

    Nalezy jusz kupa odwagi aby do tego malego samolociku wsiasc a co dopiero po
    jednodniowym szkoleniu go ze spadochronem opuscic! Mann o Mann!!!!

    Ja poczebowalem na to prawie miesac szkolenia, a w czecim tygodniu dostalem
    takiego stracha, ze chcialem to"samobujstwo na raty" przerwac.
    Ale ze wzgledu na kumpli(aby mnie nie wysmiali) przeczymalem i skoczylem.
    Pierwszy skol, to naprawde jedno z podstawowych doswiadczen w zyciu (o ile sie
    nie wyladuje na kretowinie)- ale mysmy skakali tylko "automatychnie". Ponimo
    tego nie do zapomniena.
  • ballest 14.10.05, 08:10
    COOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOO?
    Ramon Ty tysz skoczesz, co jou se tu nie dowiym;)
    A Bora ty pisz tu a nie pisz ze chcesz rozrabiac, chyba ze chcesz z Bartoszcze
    i SSSiem w chlywiku siedziec!
    ;)
    --
    pyrsk
    Ballest
  • ramon6 14.10.05, 08:13
    ach kaj tam, to jusz je tak douwno. We wojsku bou zech we Luftlandeeinheit i to
    nalezalo do "Zawodu"
  • borasca0107 14.10.05, 08:25
    ramon6 napisał:

    > Dzendobry Borasco,(albo dobry wieczor?)

    Witaj Ramon:)) - u mnie za cztery godziny juz bedzie pobudka do pracy;)

    > Najbardziej mnie twoje buchaltersko-odwarzne skoi spadochronem zaskoczyly;-)

    odwazne??? Szkoda, ze mnie nie slyszales jak ja glosno krzyczalam lecac w dol:)
    jakies bariery dzwiekowe napewno przerwalam:)

    > Nalezy jusz kupa odwagi aby do tego malego samolociku wsiasc a co dopiero po
    > jednodniowym szkoleniu go ze spadochronem opuscic! Mann o Mann!!!!

    :)))))

    odwagi???? Ramon! Ja do tej pory nie moge patrzec na same zdjecia z mojego
    skoku, a co dopiero myslec o calej reszcie... ja sie tak zaparlam przy wyskoku,
    ze instruktor musial mnie wypchnac - glowe daje, ze kawalek samolotu wyrwalam z
    korzeniami bo mi sie palce nie chcialy oderwac od kadluba:))))

    > Ja poczebowalem na to prawie miesac szkolenia, a w czecim tygodniu dostalem
    > takiego stracha, ze chcialem to"samobujstwo na raty" przerwac.

    :)))))))

    lomatko bosko!!! Calego miesiaca szkolenia nie wytrzymalabym psychicznie:)
    Wystarczylo mi, ze caly jeden dzien wmawiali nam rozne sposoby smierci na jakie
    mamy sie przygotowac jesli cos nam pojdzie nie tak:)

    > Ale ze wzgledu na kumpli(aby mnie nie wysmiali) przeczymalem i skoczylem.

    :)))) - nie mialabym takich oporow - pewnie wciagalabym sie z powrotem do
    samolociku tylko tak byl zapchany, ze nie bylo jak - wiec mnie skubany facet
    wypchnal, zrobil miejsce nastepnym i po klopocie:)

    > Pierwszy skol, to naprawde jedno z podstawowych doswiadczen w zyciu (o ile
    sie
    > nie wyladuje na kretowinie)- ale mysmy skakali tylko "automatychnie". Ponimo
    > tego nie do zapomniena.

    oohh.. napewno!!!:)

    Pare siwych wlosow mi przybylo w dwie minuty:)))

    Jak mi sie potluczenia zagoja to moze bede inaczej pisac, ale na dzien
    dzisiejszy to 'lomatko bosko gdzie ja mialam rozum!!!!' :)))))

    Pozdrawiam serdecznie i uciekam spac:)

    Milego dzionka Wam zycze!!


    --
    "God, if you can't make me thin,
    please make my friends fat" :)
  • ramon6 14.10.05, 08:32
    :-))) dobtej nocy.
  • szwager_z_laband 14.10.05, 09:01
    czytom i podziwiom i niyrozumia! :))

    jak wyscie mogli wyskoczyc jak escie wiedzieli ze nic pod nogami niy mocie tela
    metrow, jo ino jak mom na dach wlyz to mi nogi twista tancujom, a jak bouech
    smarkaty to sie tysz sapisouech na taki kurs spadochronowy ze PO
    (Przisposobiynie Obronnne), ale na szczynscie na koniec to pieronstwo odwouali,
    bo niywiym eli bych sam to jeszcze szkryflou. Jednegoch ale niy poradziou nigdy
    zrozumiec - czamu warunkym coby brac udziau w takim kursie spadochronowym, bouo
    miec wszyske zymby na 100% zdrowwe abo wyleczone.(?)

    :))

    dyc i tak se je potym szuo powybijac przi londowaniu!
  • ramon6 14.10.05, 09:07
    Laband jak ejs je we wojsku, to Befehl je Befehl!, a strachu przed inkszymi niy
    pokouzesz.
    A stymi zymbomy to mozno je tak: jak wyskoczysz to spadousz - inaczy pedzano,
    ziymia cie pszicongou ze szybkojscom ca. 240km/h, to bestyn fallwind niy jyno
    gupio wyglondousz, ale i blomby zaczynajom ci tancowac.
  • szwager_z_laband 14.10.05, 09:32
    :)))

    moge byc, bo jak ech bou we Heidepark Soltau i mie zaczli szolontac na takyj
    dupnyj karasoli to niy ino zech niy wiedziou kaj je ziymia a kaj niebo, ale
    jeszcze wszyske kotloki mi z kabzow wyleciauy, a keta z karku toch myslou ze
    byda we zymbach czimou :))

    A jak to sie maszkytnie wyglondo bez tyn fallwind to wia, boch kedys furgou nad
    takim srogim wyntylatorym :)))
  • olandi1 14.10.05, 09:35
    Dobrze, co cie ta keta niy udusiła, boby brakowało cie sam na forze
    --
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
    olandi
  • szwager_z_laband 14.10.05, 09:38
    na tyj furze sam to mie niy braknie, jo sie ino musza poszczimywac bo mie by
    bouo sam aze za tela, i za gibko by my te 100 000 szafli, a tak poleku se
    egustuja kozde wszkryfnincie i czekom kaj ta fura zajedzie :))
  • olandi1 14.10.05, 09:42
    Kaj? To zależa łod naszego furmana
    --
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
    olandi
  • rita100 14.10.05, 09:46
    A czego się zyczy przed takim skokiem ?

    połamania nóg czy zębów ;))))
  • olandi1 14.10.05, 09:47
    Łotwarcio fallszirma he he he
    --
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
    olandi
  • ramon6 14.10.05, 09:48
    Hallo Rita,
    u nous bouo inaczy jak u gornikow - "Glück ab!"
  • szwager_z_laband 14.10.05, 09:55
    no ja, bo gorniki wuaziyli na bergi :))

    ps

    zawszech sie dziwowou czamu to nazwali Bergwerk
  • rita100 14.10.05, 10:00
    trudne słownictwo :)
    no to skok w bok ;)))
    Nie małej odwagi potrzeba do takiego rzutu w powietrzną przestrzeń
  • szwager_z_laband 14.10.05, 10:02
    jo niymiouch bych z tym problymu, kozde bych wyciep z tego samolota, bele nie
    dali dalyj leciec :)
  • ramon6 14.10.05, 10:07
    Rito, moze nie tyle odwagi a glupoty(niedoswiadczenia) nastolatka.
    Majac 18/19 lat to chlopcy chca pokazac co potrafia niezdajac sobie sprawy z
    ewentualnych kasekwencji. Ale jak wiesz z takich smarkali sa tworzone wszystkie
    armnie tego swiata. Albo slyszal jusz ktos o do wojska wcaganych 30-to latkach?
  • rita100 14.10.05, 10:13
    Oj, tak , męższczyzni lubia wyzwania, odwaga niesamowita, dlatego podziwiam
    woska zawodowe, kaskaderów, bo przeciez skoki to kaskaderskie wyczyny.
    Ja ze strachy nie otworzyłabym spadochronu , co dopiero szukać właściwych
    sznurków. Wole hobby szydełkowania w fotelu bujanym i przy kominku :)
    A nie mysleć czy mi się uda dziś skoczyć , czy nie uda ?
    ryzyko , och ryzyko
  • szwager_z_laband 14.10.05, 10:17
    a co prawie sztrykujesz(szydeukujesz)?

    ps

    bo jo ino doszou w tym kunszcie do samych lewych oczek, ale za to kozde bouo
    inkszyj wielkosci!

    :)
  • rita100 14.10.05, 10:26
    takie szydełkowanie uczy cierpliwośći, chopy tego nie mogą pojąć , ale Ty
    Laband pewnie jesteś wyjątkiem ;)))
    Widocznie lewe oczka większa radość Ci sprawiają nic prawe ;)
  • rita100 14.10.05, 10:27
    ;))
    jak robisz prawe oczka mrugaj lewym oczkiem i na odwrót ;))))
  • szwager_z_laband 14.10.05, 10:28
    z tym wyjontkym to mosz recht - moja siostra jak mie to uczoua to tysz mi
    padaua ize mom "wyjontkowe" podejscie do sztrikowania :))
  • ballest 14.10.05, 10:20
    Rita, tys je richtig Polka, jak ci se podobou szkryflanie uot Borasci , przeca
    uona je lepszou jak Sienkiewicz Reymont i Zeromski! do kupy.
    Niech uona wszystkim ciepnie i zacznie ksionzki pisac!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • ballest 14.10.05, 10:18
    Ramon, Ty mosz recht z tymi smarkoczami, z takich robiom Armie, ani uech uo tym
    nie pomyslou, bo jou je pacyfistom!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • bonbon1 14.10.05, 13:57
    No ja, a oprocz tego, po czidziestce to by wieksze spadochrony poczebowali.
    Take co pancry na nich sciepujom.

    Tak cos widza ze mom dzisioj dobry humor.
  • sloneczko1 15.10.05, 18:49
    jo sie musza tysz przedstawić,choć mie jusz wiynkszość zno--------urodziyłach
    sie w jednyj z dzielnic Glywic,do szkoły średni chodziyłach w
    Glywicach,robiyłach i robia w Glywicach,co prawda na zmiany ale podobo mi sie
    moja robota,miyszkałach przez jakiś czas w Glywicach ,ale jak miałach możliwość
    to wyprowadziyłach sie bliży natury;) ,mom dzioucha i synka,dzioucha miyszko
    1000km odymie i jest jusz ożyniono,a synek sie jeszcze uczy i jest przi mie,
    bardzo lubia czytać,i dziynki kompowo moga znejdywać rzeczy o kierych kiedyś nic
    niy wiedziałach,no--i moga jeszcze coś takiego dodać,starom się postępować jak w
    tym wierszyku:..........Śmiej się wśród ludzi, płacz tylko w ukryciu. Bądź lekką
    w tańcu, ale nigdy w życiu.
    a na koniec godom Wom wszystkim------Lubia Wos Bardzoooooooooooooo
  • olandi1 15.10.05, 18:57
    He he he, Słoneczko, mosz szczynście, że my sie już roz spotkali, bobych ci
    inaczyj niy uwierzył. (Godo prowda!!!! - aże niy do wiary)
    Ale miło mi jest ciebie sam przywitać tom mojom witaczkom i musza pedzieć, że
    jo cie tyż lubia
    --
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
    olandi
  • szwager_z_laband 15.10.05, 20:28
    a kedy bydom wnuki?

    :)
  • sloneczko1 15.10.05, 20:35
    szwager_z_laband napisał:

    > a kedy bydom wnuki?
    >
    > :)
    chyba byda musiała zrobić jak w tym filmie"zrobmy sobie wnuka"
    he,he abo sama jeszcze dać przikład;)
  • szwager_z_laband 15.10.05, 20:57
    to mosz ta samo biyda co Ballest :))
  • sloneczko1 15.10.05, 21:00
    szwager_z_laband napisał:

    > to mosz ta samo biyda co Ballest :))
    a mom,mom
    ;)
  • olandi1 15.10.05, 21:58
    No i patrz, Słoneczko, nawet sie przyznać niy idzie, że my sie poznali, bo
    zaroz te urwisy se jaja robiom he he he
    --
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
    olandi
  • sloneczko1 15.10.05, 20:37
    powinnaś jednak pisać reportarze do jakiegoś czasopisma -masz talent do tego
  • ballest 16.10.05, 09:34
    Joui tysz suoneczko znom, a jeji cera se wzioua mojego krewnego ;)
    --
    pyrsk
    Ballest
  • szwager_z_laband 16.10.05, 12:04
    tera ale niy wierza :))

    tera to sam musisz udowodnic!

    :)))
  • borasca0107 17.10.05, 16:05
    sloneczko1 napisała:

    > powinnaś jednak pisać reportarze do jakiegoś czasopisma -masz talent do tego

    hehehehe... slicznie dziekuje za mile slowa!!
    Szkoda tylko, ze zaden redaktor na to moje
    bazgranie nawet okiem nie chce rzucic :(((
    Dlatego Was tutaj troche pomecze;)))

    --
    "God, if you can't make me thin,
    please make my friends fat" :)
  • annak12 16.10.05, 14:10
    Żeby nie pisać na innych wątkach o sobie ,to i ja się trochę "otworzę";)

    Pochodzę z Ujazdu ,gdzie spędziłam najpiękniejsze beztroskie lata.LO w
    Strzelcach Op.,póżniej dalsza edukacja w Opolu (w tym okresie też tam
    mieszkałam).Bardzo lubię naturę ,stąd mój zawód,no i pierwsze kroki skierowałam
    do Gliwic ,gdzie wydawało mi się ,ze mogę więcej zdziałać :).Do tej pory nie
    przepracowałam ani jednego dnia w swoim zawodzie:(,w pierwszym zakładzie niby
    miałam być ,ale zanim to się stało ,zakład zlikwidowano.Potem różnych prac się
    imałam ,od paru lat jestem na swoim ,na razie na plusie ten "wózek ciągnę".
    Mam wszystkie dzieci:),syn obecnie strzeże granic,no został mu tylko jeszcze
    miesiąc z hakiem (a tak nie dawno na przysiędze byliśmy),córka -środek
    gimnazjum, szczebiotka .
    Wszyscy kochamy sport,mąż kiedyś grał w piłkę nożną (w tzw .szóstkach),potem
    już mi tylko na nerwach:)))),moją domeną jest siatkówka ,kiedyś czynnie (lata
    szkolne) teraz już tylko jako kibic ,albo na plaży jeszcze się dołączę,córki-
    koszykówka no i też ostatnio piłka nożna dziewczęca ,(ostatnio stała na bramce
    i nic nie wpuściła).
    Mając pociechy w tym wieku ,słucham to co one(chyba ,że zatyczki włoże do uszu)
    nawet heavy metal.Rapowanie;) też nie jest mi obce ,czego się nie robi by być
    bliżej nich:).
  • szwager_z_laband 16.10.05, 14:20
    Ana, moj somsiod za scianom je ze Starego Ujazdu :))

    a odniego kobiyta ze Szczelec :)))
  • annak12 16.10.05, 14:41
    szwager_z_laband napisał:

    > Ana, moj somsiod za scianom je ze Starego Ujazdu :))
    >
    > a odniego kobiyta ze Szczelec :)))

    No czytałam już kiedyś ,że z jednej strony masz sąsiada ze Sławięcic
    a z drugiej strony ze Starego Ujazdu.
    :)))to ja powinnam mieszkać w twoim domu;)),przecam Ujazd oddziela te dwie
    miejscowości

  • szwager_z_laband 16.10.05, 14:44
    :))
  • ballest 16.10.05, 16:43
    Klyta, spytej se laband czy takego znou?
    --
    pyrsk
    Ballest
  • szwager_z_laband 16.10.05, 20:10
    z kuli fachu znou wszyskich :)
  • ballest 17.10.05, 16:09
    No to znou tysz Annak?
    --
    pyrsk
    Ballest
  • szwager_z_laband 17.10.05, 16:12
    spytom sie przi okazji, dc niy wyskocza jak Filip z konopi :))
  • betelka 10.12.05, 22:28
    Tak jak moja tante Anienka pochodzam z Ujazdu, kaj spedziolach piekne i
    beztroskie dziecinstwo. Tam chodziolach do przedszkola i do podstawowki. W 90-
    tych latach wyjechalach z rodzicami i mlodsza siostra do Rajchu. Tera mom meza
    i wspaniala 20-miesieczna coreczke. Czego chciec wiecej???
  • ballest 10.12.05, 22:33
    Beatko, a kaj poznalas Twego CHOPA!
    Coreczki ci zazdroszczam , mom tylko syna !
    --
    pyrsk
    Ballest
  • betelka 12.12.05, 12:40
    ballest napisał:

    > Beatko, a kaj poznalas Twego CHOPA!
    > Coreczki ci zazdroszczam , mom tylko syna !

    Jo mojego chopa poznalach w niymcach. ale on pochodzi z naszych okolic. On je
    nasz. Moze kedys bydziesz miol wnuczka, bydziesz bazij przajol jak synkowi.
  • szwager_z_laband 11.12.05, 06:37
    no, jeszcze syneczka! :))

    ps

    jo mom somsiadow ze Starego Ujazdu :))
  • betelka 12.12.05, 12:41
    szwager_z_laband napisał:

    > no, jeszcze syneczka! :))
    >
    > ps
    >
    > jo mom somsiadow ze Starego Ujazdu :))

    Nad tym cza bydzie popracowac.
  • ballest 12.12.05, 13:17
    Betelko, jou mom bajtla starszego jak Ty , a juz uozyniony je, przeca dou uech
    Ci link do ich wesela!
    Za pora lot chcom miec dzieci, ale zaroz Zwillingi ;)!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • betelka 12.12.05, 13:42
    ballest napisał:

    > Betelko, jou mom bajtla starszego jak Ty , a juz uozyniony je, przeca dou
    uech
    > Ci link do ich wesela!
    > Za pora lot chcom miec dzieci, ale zaroz Zwillingi ;)!

    Jou wiem ze mosz synka, mie chodziolo o to , ze jak kiedys bydziesz miol wnuki,
    to im bydziesz bazij przajol jak swojemu synkowi. Widzam to po moich ojcach, za
    wnuczkum sa gupsi jak za mna. A po drugie jak je ozyniony to mosz cera, czy nie?
  • ballest 12.12.05, 14:17
    Ja , miyszkajom tysz u mnie w chalupie.
    Ze opa i oma zawsze najlepi enklom pszajom to wiym, mnie uojciec prou, bo jou
    bou pieronym nieusuchlwy i yno gupoty uech robiou, nawet Farorzowi do
    kropelniczki atramentu nalou.
    Zaroz mnie wyciep za ministranta, choc richtig nie mog wiedziec kto to bou!
    a jego enkle, mogli robic co chciauy, nic im nie zrobiou!
    Betelko nie powinien uech se pytac, ale wela ci je?
    --
    pyrsk
    Ballest
  • betelka 12.12.05, 14:42
    A czamu chcesz wiedziec wiela mi je?
  • betelka 12.12.05, 15:04
    Ballest, powiedz mi yno kim je slezan. Skad on pochodzi?
  • rita100 11.12.05, 10:19
    Czego chciec wiecej???
    Beatko - trwania w radości i szczęściu :)
  • szwager_z_laband 28.10.05, 12:49
    miouo oczywiscie byc Pistulka2

    przepraszom!
  • szwager_z_laband 28.10.05, 12:58
    Jo, moja i moj synek wszyske rodzone we Glywicach :))

    Moja ouma rodzono na Bob(r)ku, odniyj mama tysz a odniyj tata we Laband, daylj
    (wczesniyj) tysz wszyske Labandery ze Laband. Oupa jedyn ze tego
    drugego "Slonka" tam kaj dzisiej winkszosc Slonzokow miyszko :))Drugo zajta ze
    Hajduk Wielkich,Chorzowa, Swiyntochuowic i Lipin, ale siyngajonc dalyj ze
    okolic Olesna, Rybnika, Paniowek i juzas ze tego "drugego Slonska" co dzisiej w
    nim wiynkszosc Slonzokow miyszko :))
    Nazod przijechali jeszcze przed plebiscytym, i postowiyli dom, we kerym jeszcze
    odnich familia miyszko na "Johance". Jo miyszkom we "Rajchu" jak winkszosc
    Slonszokow dzisiej ....

    Moja mama rodzono we Laband a fater we Swiyntochuowicach

    ps

    acha jedyn niydoszuy oupa bou by ze Berlina :))
  • sloneczko1 04.11.05, 23:10
    jo tysz sie urodziyłach w Glywicach-Wilczym Gardle,moj synek w Glywicach a
    dziołcha w Pyskowicach,rodzice od strony Mamy to pow.glywicki i okolice Opola ,a
    dalej to niy wiym ---- od strony Papy to pow glywicki,rybnicko-raciborski i gory
    Sw.Anny i tysz dali niy wiym--miyszkałach i w powiecie glywickim i w
    Glywicach---to jestym tutejszo abo cudzo?-----
  • szwager_z_laband 05.11.05, 10:22
    naszo:))
  • szwager_z_laband 04.11.05, 21:18
    tak ino do przipomniynia dlo tych co sie niy zapoznali :))
  • olandi1 05.11.05, 10:40
    Jo z kolei urodziłech sie w Zobrzuczytej Hindenburgu) dość downo tymu. Zresztom
    niy mołech innego wyjścio.
    Dzieciństwo i moja młosość tam łostały i teroz już od 16 lot miyszkom we
    Reichu, kaj czekom na moja zasłużono rynta - bo do roboty sie już niy nadaja
    (Zdrowie szwankuje jak pieron), ale sie tym niy martwia.
    Mom 5 dziecek z kierych nojtarszo jest cera (25 lot), potym dwóch synków (23 i
    22 lata), potym zajś cera (11 lot) i zajś synek (9 lot). Moja ślubno jak na
    razie mi pszaje i jo jyj tyż pszaja.
    Sam we niymcach działom jeszcze prynżnie we Polskiyj Misji Katolickiyj.
    To tela na razie.
    --
    Zondom wolego i niyzależnego Slonska!!!!
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
  • szwager_z_laband 05.11.05, 11:08
    a co to je za misja?
  • olandi1 05.11.05, 11:24
    szwager_z_laband napisał:

    > a co to je za misja?

    Polska Misja Katolicka Niederrhein
    --
    Zondom wolego i niyzależnego Slonska!!!!
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
  • szwager_z_laband 05.11.05, 11:45
    to znaczy to je polso parafia kaj som msze po polsu, abo je to cos wiyncyj?

    mogesz to mi wytuplikowac(?)
  • olandi1 05.11.05, 12:05
    szwager_z_laband napisał:

    > to znaczy to je polso parafia kaj som msze po polsu, abo je to cos wiyncyj?
    >
    > mogesz to mi wytuplikowac(?)

    Ja, to jest parafia, kaj msze som po polsku i kierowano jest przez ksiynży z
    Towarzystwa Chrystusowego, kiere założył ks. Kardynał Augustyn Hlond prymas
    Polski, pochodzoncy z Dziećkowic (obecnie dzielnica Mysłowic), a wiync ślonzok.
    Jak chcesz cosik wiyncyj wiedzieć na tyn tymat. to odsyłom cie na strona
    www.tchr.org
    --
    Zondom wolego i niyzależnego Slonska!!!!
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
  • rico-chorzow 05.11.05, 12:24
    Hlond?!?!?!nacionalista?!?!?

    Olandi,kapelonek mo być kapelonkym,a niy narodowościowo siy udziylać,jak Hlond.
  • rico-chorzow 05.11.05, 12:41
    Olandi,jes Ci znane pojyńcie - Polski Kościół Narodowy -?,no.. to chyba ino
    Poloki mogom do niygo nolyrzeć,mje braknie w niym,bo jo niy jes Polok.
  • olandi1 05.11.05, 13:24
    rico-chorzow napisał:

    > Olandi,jes Ci znane pojyńcie - Polski Kościół Narodowy -?,no.. to chyba ino
    > Poloki mogom do niygo nolyrzeć,mje braknie w niym,bo jo niy jes Polok.

    Rico, coś ci sie pozajonczkowało we gowie. To niy jest polski kościół narodowy,
    ino katolicki. Lepiyj se przejrzyj dokładnie ta zajta www. co żech wcześniyj
    podoł, i wlyź trocha do historii powstania tego Towarzystwa, a potym sie
    wypowiadej. Bo tom swojom wypowiedziom uwłaczosz ksiynżom katolickim, kierzy
    poświyncajom sie pracujonc wśród ludzi, kierzy przyjechali sam z Polski i niy
    ino.

    --
    Zondom wolego i niyzależnego Slonska!!!!
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
  • rico-chorzow 05.11.05, 14:01
    Hm?,Olandi je Ci 9-12 lot?,przewrociou Ci Hlond we gowie?,a tak po prowdzie,to
    rzykać moga bylekaj i niy ino we "Kościele Polskim",do Ponbocka ja,ino NIY do
    ksiydza,a jus wcale do polskigo,te na tela nawyrobiali,co siy wstydzić mogom,te
    polske kapelonki,jo do rzodny "Polskiej Misji Katolickiej" NIY WLEZA,wciepi siy
    na google -polski kościół narodowy-,ino 133 tyś.
  • olandi1 05.11.05, 14:13
    rico-chorzow napisał:

    > Hm?,Olandi je Ci 9-12 lot?,przewrociou Ci Hlond we gowie?,a tak po prowdzie,to
    > rzykać moga bylekaj i niy ino we "Kościele Polskim",do Ponbocka ja,ino NIY do
    > ksiydza,a jus wcale do polskigo,te na tela nawyrobiali,co siy wstydzić
    mogom,te
    > polske kapelonki,jo do rzodny "Polskiej Misji Katolickiej" NIY WLEZA,wciepi
    siy
    > na google -polski kościół narodowy-,ino 133 tyś.

    Przepraszom, Rico, ale niy wiym czy Ty poradzisz czytać. Przeca jo ci już wyżyj
    napisoł, co to żodyn POLSKI KOSCIOL NARODOWY niy ma. Wiync niy fanzol sam
    takich farmazonów. Mosz sam nowy tymat o Towarzystwie Chrystusowym, to se
    nojprzód go poczytej.
    --
    Zondom wolego i niyzależnego Slonska!!!!
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
  • szwager_z_laband 05.11.05, 14:44
    hm, ciekawe - musza se to poczytac jak byda miec wiyncyj czasu(prawie goscie
    majom przinsc!)

    co by mie ciekawiouo to je to czi i jak ja to jak sie wypowiadou kedykolwiek na
    tyn temat biskup Nossol - mocie cos na tyn temat mozno?
  • rico-chorzow 05.11.05, 14:52
    Fandzol?,niych Ci bydzie,

    -co to żodyn POLSKI KOSCIOL NARODOWY niy ma-;

    wer es glaubt,wird selig,pochwolony,Amyn!

    A tak powiydz mi Olandi,czamu te "świynte uowiecki" ani jednygo wortu po ślonsku
    niy napisali?,mondrych lodziow majom dosyć,niy chcieli wiydzieć,co i na świecie
    Šlonsoki som?
  • szwager_z_laband 05.11.05, 14:56
    olandi1 napisał:

    > rico-chorzow napisał:
    >
    > > Olandi,jes Ci znane pojyńcie - Polski Kościół Narodowy -?,no.. to chyba i
    > no
    > > Poloki mogom do niygo nolyrzeć,mje braknie w niym,bo jo niy jes Polok.
    >
    > Rico, coś ci sie pozajonczkowało we gowie. To niy jest polski kościół
    narodowy,
    >
    > ino katolicki. Lepiyj se przejrzyj dokładnie ta zajta www. co żech wcześniyj
    > podoł, i wlyź trocha do historii powstania tego Towarzystwa, a potym sie
    > wypowiadej. Bo tom swojom wypowiedziom uwłaczosz ksiynżom katolickim, kierzy
    > poświyncajom sie pracujonc wśród ludzi, kierzy przyjechali sam z Polski i niy
    > ino.
    >

    mie sam zainteresowauo nojwiyncyj te "i niy ino" blank na koncu - mog bys cos
    wiyncyj szkryfnonc na tyn temat - pardom ze sie tak pytom, ale niyznom sie na
    tym to wola sie spytac.
  • staflik1 05.11.05, 16:45
    Takie słowa znajdujemy na stronie reklamującej księgarnię Towarzystwa
    Chrystusowego:

    "Wiele mamy do przekazania przyszłym pokoleniom, ale to co jest
    najdonoślniejsze, to czysta duchowość naszego Narodu, który ma prawo do
    własnej, rodzimej, niezależnej kultury, do własnego języka, nie
    zniekształconego i nie przybrudzongo przez naloty śmieci. "
    - Stefan Kardynał Wyszyński

    Jako Slązak nie potrafię się identyfikować z tak sformułowanymi celami
    działalności Towarzystwa. Moim zdaniem zupełnie nie odpowiadają one
    oczekiwaniom Slązaków, i to niezależnie od miejsca ich zamieszkania.
  • olandi1 05.11.05, 20:39
    staflik1 napisał:

    > Takie słowa znajdujemy na stronie reklamującej księgarnię Towarzystwa
    > Chrystusowego:
    >
    > "Wiele mamy do przekazania przyszłym pokoleniom, ale to co jest
    > najdonoślniejsze, to czysta duchowość naszego Narodu, który ma prawo do
    > własnej, rodzimej, niezależnej kultury, do własnego języka, nie
    > zniekształconego i nie przybrudzongo przez naloty śmieci. "
    > - Stefan Kardynał Wyszyński
    >
    > Jako Slązak nie potrafię się identyfikować z tak sformułowanymi celami
    > działalności Towarzystwa. Moim zdaniem zupełnie nie odpowiadają one
    > oczekiwaniom Slązaków, i to niezależnie od miejsca ich zamieszkania.


    Dlatego żech założył nowy tymat o Towarzystwie Chrystusowym, cobyście dobrze to
    poczytali.
    --
    Zondom wolego i niyzależnego Slonska!!!!
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
  • rico-chorzow 05.11.05, 22:03
    Olandi,powiem Ci gyszicha,jedyn bou we radzie kościelny(i to lata),uod niygo
    synki byli ministrantami,nawet jedyn grou uorgle,ale kajś,kejś niy pościou nawet
    kolyndy do dom????
  • olandi1 05.11.05, 20:27
    szwager_z_laband napisał:

    > olandi1 napisał:
    >
    > > poświyncajom sie pracujonc wśród ludzi, kierzy przyjechali sam z Polski i
    > niy
    > > ino.
    > >
    >
    > mie sam zainteresowauo nojwiyncyj te "i niy ino" blank na koncu - mog bys cos
    > wiyncyj szkryfnonc na tyn temat - pardom ze sie tak pytom, ale niyznom sie na
    > tym to wola sie spytac.


    Miołech tyż na myśli nasz kochany cołki Slonsk
    --
    Zondom wolego i niyzależnego Slonska!!!!
    I niy nerwować mie sam!!!
    Pozdrowionka
  • pauulek 05.11.05, 11:03
    Jo wcale niy wiedziol ze je taki post;jo je jak olandi z Hindenburga,z
    majwiysy,w Gliwicach zech bol na polibudzie ale ino 3 miesiace, bo potym
    przyszol tyn ausfart do rajchu, ale to je prawie tyle samo roczkow co u
    ballesta,po 2. maturze studyrowol jo w Göttingen, 6 lot,Mom bajtla co mu je 20
    lot.
  • szwager_z_laband 05.11.05, 11:05
    no to momy bajtli miyjwincyj w tym samym wieku :))

  • ramon6 05.11.05, 18:57
    szwager_z_laband napisał:

    > no to momy bajtli miyjwincyj w tym samym wieku :))
    20-to letnie bajtle:-) to je dobre.
    W tym wieku to jou miou jusz dyplom bundeswehry jako "Staatlich anerkannter
    Killer"
  • ballest 05.11.05, 20:01
    "kiere założył ks. Kardynał Augustyn Hlond prymas
    Polski, pochodzoncy z Dziećkowic (obecnie dzielnica Mysłowic), a wiync ślonzok."

    Andi, Hlond, oj to je nosz WROG! TO JE POLSKI NACJONALISTA!
    Tyn Tymat juz my kajs mieli, nie wiem czy na Katowicach abo na Gliwicach!
    Andi napiszam Ci co mi osobiscie pedziou czuowiek (Jest jednym z moich
    najlepszych kolegow) co bou przez lata u Papieza bou tysz Nuncjuszem papieskim,
    dzisiej dlo Katolikow bardzo znany w Polsce, dlatego jego nazwiska nie
    wymieniam!
    Wiysz co uon pedziou!
    POLOK JEST WPIYRW POLOKIEM A POTYM KATOLIKIYM!
    Miou ale ksiondzow na mysli!

    Powiym ci jak do tego prziszuo!
    Katolicki Uniwersytet Lubelski, chopcy se przedstawiajom
    Jak sie nazywasz?
    - Siedfried S.
    - co Siegfried? a niy mog ci uojciec innego imiyniy nadac tylko te
    praniemieckie imie!"
    W pierwszy dziyn go ten profesor zniszczou!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • ballest 05.11.05, 20:10
    No to jou tysz uo mnie napiszam1
    Uot uohjca ze strony pochodzam z Olsztyna ze stary zolnierskiej Familii, kerou
    sluzoua Prusom!
    To wuasnie krol pruski podarowou moji familli po wygranej wojnie z Austriom
    land w powiecie gliwickim i to duzo, muszam prziznac, z ty samy strony uot moji
    Omy Julianny Opa bou Kirasjerem W Poczdamie i tysz dostou Mlyn podarowany.
    Ze strony mamy, raczej prawie Slonskou rodzina (trocha krwi z italii) to uona
    jest z Puawniowic.
    Muszam ale pedziec , ze u moji Omy w Puawniowicach zodyn nawet po Slonsku nie
    godou!, wszyscy godali po niemiecku1
    --
    pyrsk
    Ballest
  • ballest 05.11.05, 20:18
    Acha, dodom, ze uojciec bou tysz zawodowym zouniyrzym i walczou w jednistce,
    kerou uwazanou boua za najlepszou w II wojnie na calym Swiecie 1
    --
    pyrsk
    Ballest
  • bonbon1 06.11.05, 12:18
    Witom!
    Moj oupa tyz bol Kürassier, Garde du Corps, 3. Eskadron.
    Tyn dienstzeit mu sie przedluzol, bo prawie wojna wybuchla
    i ich potym ciepali z jednego frontu na drugi.
    Za bajtla mi sie zowdy uod niego tyn uniform podobol, no i
    przede wszystkim pallasch co bol na gorze pod sianym schowany :-)
  • ballest 06.11.05, 12:32
    Bouo wiyncy kirasjerow Na slonsku, tyn nasz Kirasjer se Sobel zwou!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • bonbon1 06.11.05, 13:12
    wybocz, co ci sam na forum niy napisza jak sie moj oupa zwol.

    Sicher ist sicher :-)

    Gruß
  • socer-schlesier 06.11.05, 18:19
    Skoro prawie wszyscy sie juz przedstawili chcialbym niniejszym i ja to uczynic.Rodzony w Rudzincu,ale rodzina od zawsze pochodzaca z Rudna.W wieku 6 lat przeprowadzilismy sie do Gliwic.Edukacje ukonczylem w szkole sredniej na ulicy Okrzei-jedna przecznice od rodzinnego domu Horsta Bienka,o ktorym w tamtych czasach malo kto wiedzial.Mam dwoch synow ktorzy juz moga mi "na glowa napluc" no i co za tym idzie takze zone.
    Ciesze sie ze moge z Wami tutaj "korespondowac"
    POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH.
    p.s.Laband od mojej omy siostra mieszkala na Rawie w Swietochlowicach i za bajtla czesto my tam jezdzili.
  • pauulek 07.11.05, 09:00
    Laband wczoraj zech sie nasz hajmat przez Google-Earth loglondol, Twoj Laban
    tam tyz je w piynknyej ostrosci i powiynkszyniu.
  • szwager_z_laband 07.11.05, 15:24
    wiym:), nawet widac we Labnd ogrodek a we glywicach tysz widac nasz ogrodek :))
  • ballest 07.11.05, 09:22
    Bonbon, jou mogam napisac, to bou uojciec uot moji Omy tyn Sobel!;)
    --
    pyrsk
    Ballest
  • szwager_z_laband 07.11.05, 15:25
    moj somsiod ze Laband sie tak nazywo(u) :))
  • ballest 14.11.05, 11:21
    Soblow je duzo na Slonsku, spm potomkami frankonskich osadnikow.

    --
    pyrsk
    Ballest
  • muraszka1 03.12.05, 10:15
    z Kresow Polski,z kresowych kniaziow,ale tez mam w rodzie polskich Gorali,
    o mojej rodzinie historia pisze "rodzina patriotyczna",duma jestem z mego
    pochodzenia i wdzieczna moim Przodkom
  • ballest 03.12.05, 11:00
    Muraszka to sie cieszymy, ale nie napisalas, gdzie tera mieszkosz?
    --
    pyrsk
    Ballest
  • muraszka1 03.12.05, 17:20
    mieszkam bardzoooo dlugoooo w Olsztynie :)
    ale z ta Warszawa tez trafiles,tylko tam mam jeszcze najblizsza rodzine :)
  • rico-chorzow 03.12.05, 19:19
    muraszka1 napisała:

    > mieszkam bardzoooo dlugoooo w Olsztynie :)
    > ale z ta Warszawa tez trafiles,tylko tam mam jeszcze najblizsza rodzine :)

    A dlaczego występy właśnie w Bytomiu?,oczywiście jeżeli mogę zapytać.
  • szwager_z_laband 03.12.05, 19:22
    Rico wyklaruj mi o co Ci sie rosuazi (?)
  • rico-chorzow 03.12.05, 19:26
    Muraszka to wiy;))
  • szwager_z_laband 03.12.05, 19:31
    a czamu ona sie tak mianuja "Muraszka" - mo cos ze murowaniym spolnego?

  • ballest 03.12.05, 20:16
    Muraszka, dowiymy se abo niy ????

    ;)
    --
    pyrsk
    Ballest
  • muraszka1 11.12.05, 08:39
    przepraszam,dopiero teraz weszlam w ten watek,Rico Tobie juz w innym
    watku napisalam,ze w Bytomiu mam przyjaciolke,poznalam ja gdzies na forum,
    potem w osobiscie,latem byla z cala rodzina w Olsztynie :)
  • ballest 11.12.05, 11:57
    Muraszka a jest ta Twoja przyjaciolka Slonzaczka albo Polka?
    --
    pyrsk
    Ballest
  • muraszka1 11.12.05, 23:29
    ta z Dortnundu to Polka,jest zona Niemca,
    mam tez druga znajoma Doris,jest Niemka
  • ballest 12.12.05, 13:15
    Muraszka a ta z Bytomia to co jest Niemka, Slazaczka albo Polka.
    Potrafisz po niemiecku?
    --
    Ballest
  • muraszka1 12.12.05, 17:08
    W Niemczech nie zbladze,nie ucze sie specjalnie,ale szybko przyswajam obce
    jezyki,nawet dobrze mi szedl wegierski,tylko ten slaski ;-)))
    Znajoma z Bytomia? Nie wiem,bardzo ja lubie.Poznalam poprzez forum.
    Sadze,ze los Jej rodziny zwiazany jest od dawna ze Slaskiem.
  • ballest 12.12.05, 23:17

    Jak dawno rodzina ze Slonskiem zwiazana!no to jest napewno Slonzaczka !
    To umiysz po niemiecku, a ciynszki Slonski niy!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • szwager_z_laband 12.12.05, 16:01
    tera tos przesolou i to tak pozondnie.
  • muraszka1 13.12.05, 07:37
    Ballest,
    jak jeszcze troche tu z Wami "pomieszkam",to moze mi sie uda,ten slaski :)
  • szwager_z_laband 13.12.05, 07:42
    jak widac niykere wszkryfnincia skokajom po forum :))
  • ballest 13.12.05, 07:49
    No to se cieszymy i Muraszko Tobie fajne niejsce ucielszczymy.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • szwager_z_laband 13.12.05, 07:51
    co zrobiymy?
  • willi2 30.12.05, 15:56
    We familie godajom zeh je richtig pieron.
    Bestoz som na mnie same skargi :)
    Jusch od lybka zy szlojdrym rzeh lotou i wybijol szyby.:)
    Po Slonsku trocha jyszcze nie poradza ale sie sztyc ucza .
    Na forum lubia sprowokowac i sie wyszalec :)

    Na codzien pracuje w amerykanskiej firmie produkujacej.....
    za duzo niy byda godou :)

    Mam dziewczyne,ktora ma na imie Agnieszka.
    Pracuje w Banku.Fajno blondynka :)
    Chcemy sie hajtnonc za jaki czas.

    Jestem zodiakalna Ryba :)
  • sloneczko1 30.12.05, 16:00
    witej Willi2 na naszym forum,
    życza Ci z całego serca żebyś sie z tom Agnyskom
    ożyniou :)
  • szwager_z_laband 30.12.05, 16:11
    no to kulomy sie dalyj:)

    Witej!
  • willi2 30.12.05, 18:53
    Dzienki :)
    Tez Was witam cieplo :)
    Chodza plotki na Silesianie ,ze jestem proamerykanski :)
    Otoz nie nie i nie = rozwiewam te plotki !
    Ameryka to moj wrog numer 1

    FUCK USA !!!!!

  • sloneczko1 30.12.05, 19:59
    Willi--świat jest jedyn i niy trzeba sie wrogow szukać,tam som takie same ludzie
    jak tu :)
  • willi2 30.12.05, 22:08
    To jo wiym.:)
    Ten wontek pewnie juz obserwujom rozntomante esssy i tomki:)
    Wiync niymoga mienko godac :)
  • szwager_z_laband 30.12.05, 22:11
    smol tych Trolololi - jo ich mom ustawionych na niyegzystyncja:))
  • willi2 30.12.05, 22:48
    Wiym Szwager :)
    Ciesza sie ze do roboty w poniedzialek.
    W doma mi sie mierznie,laza z konta w kont.
    I tak colki miesionc na urlopie.
    A tak zas fajnie bydzie robota ,potym na piwko i dodom :)))

  • szwager_z_laband 30.12.05, 22:59
    skond my to znomy :)
  • ballest 30.12.05, 23:05
    WILLI, my na razie z USA momy wielki problym i to kazdy MONDRY czuowiek widzi,
    ale i to se moze zmienic.
    Na razie to do mnie dyktatura oddalona 100000 km od dymokracyje !
    --
    pyrsk
    Ballest
  • sloneczko1 30.12.05, 23:33

    willi2 napisał: W doma mi sie mierznie,laza z konta w kont.
    > I tak colki miesionc na urlopie.
    synek,a jo niy wiym kaj rynce wsadzić:)
    może teraz z tym śniegym bydziesz
    miou robota;)
  • willi2 30.12.05, 23:51
    ehehe :)
    Nu ja Sloneczko trocha tygo napadalo :)

    Ballest mosz recht !
    Ale jo zawsze godom ,ze to je juz poczatek konca USA ! i z tego sie ciesza
  • ballest 30.12.05, 23:58
    Willi togynau moj majnung!
    Uoni tera se pogronzyli, a jak z IRAKU czmychnom to uostatnich sojusznikow
    straciyli OPROCZ POLOKOW!
    --
    pyrsk
    Ballest

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka