Dodaj do ulubionych

Tani antyamerykanizm zachodnich lewaków

02.11.05, 09:55
To zjawisko zawsze mnie fascynowało. Trudno znaleźć coś porównywalnie
bezczelnego i zakłamanego. O ile można jeszcze zrozumieć ogłupionych
muzułmanów, którzy klepią biedę gdzieś na Bliskim Wschodzie, a wypasieni
szejkowie wmawiają im, że to wszystko przez USA, o tyle nienwiśc do
Amerykanów w takich np. Niemczech jest zwyczajną dewiacją. Wielokrotnie
spotykałem (przed rozpadem ZSRR) niemieckich lewaków, którzy schowani za
amerykańskimi czołgami i rakietami głosili, że USA ponoszą winę za całe zło
tego świata. Myślałem sobie wtedy, co zrobiliby bez tych znienawidzonych
Amis, gdyby Breżniew rzucił przeciw nim swoje pancerne dywizje.
Edytor zaawansowany
  • ballest 02.11.05, 09:58
    Slezan, skob ues sleciou, napisz skond, nie moesz najmniejszego pojecia co
    piszesz, jak nie znosz tematu, to sie zapoznej z GLOBALIZACJOM i jej skutkami
    dla Europy i USA a potym pogodomy!
    Bo to najnowszy model ucisku masy robotniczej i zysku dla wielkiego kapitalu!"
    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 02.11.05, 10:11
    Kurcze, dawno nie słyszałem takiego lewackiego gadania. A powiedz mi, co
    takiego w globalizacji jest przyczyną tego ucisku? I dlaczego tylu biednych
    ludzi oddałoby wiele, by móc pracować na tych 3 etatach w USA?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 10:14
    Slezan, jo niywia kajs Ty we Niymcach tak tyn wyraznie podkreslany
    antyamerykanizm znod ...???

    cos krytykowac to jeszcze niy znaczy byc anty! :))
  • szwager_z_laband 02.11.05, 10:17
    jo tak do przikuadu i delikatnie godajon ze lewicom to zyja raczyj bardzo ale
    to bardzo na baker :)) .... ze tak powia!

    ale poradza skrytykowac tyn tak zwany "globalizm" i w takim synsie jak to
    konsek zrobiou Ballest :)))
  • slezan 02.11.05, 10:34
    A co w tym globalizmie Ci się nie podoba?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 10:45
    odpowia ci to np przikuadzie typowego obywatela Francji:))

    Globalizacja w takim stylu jaki sie dzisiej w tym panstwie przejawio(zresztom
    niy ino w tym) jest do typowego Francuza, tak samo zresztom jak i do typowego
    Europejczyka, czyms co wyrazo sie miyndzy inkszymi, utratom socjalych
    osiongniync na kere spoueczynstwo tego panstwa zapracowywauo przez dzisiontki
    lat. Zatrudnianie np na rynku robotnikow z krajow biydnych w cylu zbijania
    taryf pracowniczych, to mo krotke nogi i doprowadzo gospodarka do cofania sie a
    niy do rozwoju, to jest delikatnie godajonc jednom z prziczyn pogorszania, a
    niy polepszania, sie sytuacji gospodarczyj Francji. To tak ino mauy przikuad,
    mogymy sam na tyn temat ale z miuom chynciom szyrzyj podyskutowac. Tak do
    przikuadu typowym wyrzym tyj tzw "globalizacji" je kasowanie przez firmy w
    Polsce i np niymczech dotacji panstwowych i "branie" ulg finansowych,
    udzielanych przez panstwo w cylu zauozynia nowych miejsc pracy(czytej firm,
    filiuow firm) a po paru latach zawiyranie tych i robiynie tego samego w
    nastympnym panstwie, itd, usw - to jest do mie przestympstwo gospodarcze i nic
    wiyncyj, a rownoczesnie je to typowym przejawym dzsiejszyj i tzw "globalizacji"
  • slezan 02.11.05, 10:50
    Czyli nie podoba Ci się to, że ludzie z biednych krajów otrzymują szansę
    poprawy swojego bytu? Akurat obniżanie kosztów pracy jest dobre dla rozwoju
    gospodarki i napływ taniej siły roboczej także.
    Teraz co do przywilejów socjalnych. Społeczeństwa zachodnie starzeją się.
    Według prognoz demograficznych pod koniec wieku Niemców będzie 40 mln z tego
    jedynie 25% w wieku produkcyjnym. Kto zapracuje na emerytury, nie mówiąc już o
    innych świadczeniach? Jedyna szansa dla Niemiec czy Francji to właśnie napływ
    ludzi w wieku produkcyjnym z państw uboższych. Tak więc globalizacja to jedyny
    ratunek dla starej Europy.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 10:53
    uwazom poprostu ino ze w np Polsce powinno sie dazyc do zwinkszynia np ilosci
    dni urlopu, a niy pokazywac na Pakistan i padac ize tam urlopu majom tela co
    nic

    obizanie kosztow je waznym czinnikym rozwoju gospodarczego, ale zle pojynte
    moge doprowadzac do przeciwnego skutku - co zresztom juz sie dzieje w wielu
    panstwach
  • slezan 02.11.05, 10:56
    A dlaczego ludzie, którzy chcą się dorobić, mają mieć więcej dni urlopu? Kto na
    to zapracuje? Francję i Niemcy zżera socjalizm, a nie globalizacja. A Polska,
    jeśli chce zmniejszyć dystans do państw starej Europy, nie może sobie na
    socjalizm pozwolić.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 10:57
    wydajnosc pracy idzie podnosic inaczyj niz ino zmiyjszaniym puac i dni wolnych.
    No chyba o tym niy musza sam zodnymu godac.
  • slezan 02.11.05, 11:01
    Zmniejszanie płac to rzecz naturalna w zwodach nie wymagających szczególnych
    kwalifikacji. Fachowiec konkuruje z innym fachowcem, pracownik
    niewykwalifikowany z automatem.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:10
    zawody niywykfalifikowane to ino jedyn przikuad, to samo dzieje sie i w
    poborach urzyndnikow, zarobkach rzemieslnikow i coukyj reszty - jak widza couki
    czas opiyrosz sie na jakyjs fauszywyj wizji tego zjawiska - niywiym z kond Ci
    sie to biere. Oczywiscie ize kapitau to i postymp i rozwoj, ale tyn
    tzw "kapitau" prziczynio sie i do rozwoju coukego spektrum socjalnego i o tym
    dzisiej i w np Hameryce sie zapomino corozki to czynsciyj. To tak po prowdzie
    je trocha skutkym braku bloku wchodniego :)), niymo czego zuy kapitalista:)))
    sie obawiac od jeszcze gorszego komunisty:))), i pozwolo se na co mu sie
    podobo - wez to ale jak dobry zart i nic wiyncyj!
  • slezan 02.11.05, 11:16
    W przypadku urzędników uważam, że nie tylko powinno im się ograniczać pobory,
    ale masowo zwalniać - im mniejsza biurokracja, tym lepiej. A rzemieślnik jest
    uzależniony od popytu na swoje usługi.
    Każdy pracodawca jest w jakimś stopniu uzależniony od swoich pracowników.
    Jeżeli nie zaoferuje odpowiednich watrunków pracy (czyli przynajmniej takich
    jak konkurencja), to pożegna się z interesem.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:23
    oczywiscie ize biurokracja je w nadmiarze(do czego zawsze niystety z czasym som
    tyndyncje) hamulcym rozwoju, ale problym polego na tym coby jyj zawczasu
    zapobiegac, a niy w czasie szybkiego rozwoju gospodarczeko chodowac jom jak
    olbrzyma. Tyn som problym je na coukim swiecie tysz i w HJameryce:)
  • slezan 02.11.05, 11:26
    No więc właśnie. To dlaczego ujmujesz sie tu za beamtrami?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:29
    :))

    w tym samym synsie mog bys mie i spytac czamu ujmuja sie i za artystami - a jak
    wiym kultura w globalizmie nojwiyncyj ciyrpi ostatnio ...
  • slezan 02.11.05, 11:33
    Artyści w USA mają się świetnie. Zarabiają niezłe pieniądze i to nie z
    państwowej kasy.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:40
    :)))

    oczywiscie uwazosz ize bezto w zodnym inkszym panstwie niy ma takich
    milionerow - som, np w niymczech wzrasto niywspoumiernie ostatnio ich liczba i
    wsrod artystow :))
  • slezan 02.11.05, 11:43
    No i dobrze, choć zwykle milionerzy z Niemiec uciekają.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:51
    jak tak bydzie ta globalizacja dalyj dziauac to na zicher bydom wszyske uciykac
    niy ino ze Niymiec ale i ze Slonska i Polski - sampo nazwa globalizacja o tym
    swiadczy :))

    mom rozumiec ize wszyske milionery wybiyrajom sie do Hameryki, a my bydymy sam
    jak w kouchozie? :))
  • slezan 02.11.05, 11:55
    Milionerzy wyjeżdżają na Kajmany, do Monaco i w różne inne miejsca. USA wcale
    nie są dla nich rajem. A czy przedsiębiorcy będą uciekać, to zalezy od warunków
    jakie im zapewnią państwa europejskie.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:59
    A czamu niy som rajym?

    :))
  • slezan 02.11.05, 12:01
    Bo mają za wysoki podatek dochodowy dla najbogatszych.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:10
    :)))

    tego niy komyntuja
  • rico-chorzow 02.11.05, 18:43
    slezan napisał:

    > Artyści w USA mają się świetnie. Zarabiają niezłe pieniądze i to nie z
    > państwowej kasy.


    Slezan,w USA jest tylko 80 tyś. bezrobotnych aktorów/artystów.

    Mówicie tutaj o globlaizacji jako zło czy odwrotnie,napływie taniej siły
    roboczej itd.Mnie zawsze zastanawjają małe jednostki państwowe,parumilionowe,jak
    Dania,Szwajcaria,a zadziwiony jestem państwami nadbałtyckimi,Litwa,Łotwa,Estonia
    czy nawet Czechami,a przede wszystkim ich danymi gospodarczymi,którym
    wielkonarodowe jednostki nie potrafią dorównać,uważam,że wszystkich,w dobrym czy
    złym znaczeniu dotknęła globalizacja,tylko dlaczego ci "mali" potrafią sobie z
    podobnymi problemami lepij radzić jak ci "wielcy",jest to ta narośnięta "maszyna
    biurokracyjna",czy inne czynniki?

  • slezan 04.11.05, 07:58
    Kiepski aktor pownien być bezrobotny - to objaw normalności.
    Nie wszyscy mali radzą sobie dobrze, choć faktycznie, jest coś na rzeczy.
  • socer-schlesier 02.11.05, 10:43
    Ze Niemcy nie lubia dzisiaj Amerykancow to duza zasluga Buscha i jego polityki.Gdy ten kowboj-pasterz odejdzie to wszystko znowu wroci do normy.
  • slezan 02.11.05, 10:46
    Wolę takiego kowboja niż hochsztaplera w stylu Schroedera. A jaką to polityke
    niewygodną dla Niemiec prowadzi Bush? Może chodzi o to, że po inwazji na Irak
    ujawniono szwindle niemieckich firm, które robiły interesy z Hussajnem?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 10:48
    Slezan, i to mo byc argumynt na co?

    Dyc oba som po jednych piyniondzach!

    :)
  • slezan 02.11.05, 10:51
    Nie, to zupełnie inne style uprawiania polityki. I mnie odpowiada bardziej ten
    Busha niż ten Schroedera.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 10:56
    no to widac zwuaszcza w dzsiejszyj koalicji rzondowyj Niymiec - wolisz tako?
    :))

    Ale na powaznie. Niymcy "zawsze" bouy przikuadym silnyj gospodarki i idoncych z
    tym w parze osiongniync na pole socjalnym - padauo to ale na kolana w
    niymczech, padauo i w cukyj Europie. Tako je smutno, ale prawdziwo prowda.
  • slezan 02.11.05, 10:59
    Za każdym razem w Niemczech źle się to kończyło. Najpierw jedna wojna, potem
    druga, wreszcie obecny kryzys.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:00
    niy krakej:))

    a jake widzisz rozwionzanie dlo tego problymu we Polsce - pomina sam specjalnie
    tera Niymcy :))
  • slezan 02.11.05, 11:05
    Zmiana systemu podatkowego, tak, żeby nie zniechęcał on do legalnego
    zatrudniania, likwidacja większości przywilejów branżowych, wyrzucenie związków
    zawodowywch z zakładów (członkowie związków mogą ztrudniać prawnika-
    specjalistę od prawa pracy).
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:12
    a kaj mosz w zakuadach pracy np w iymczech Zwionzki Zawodowe?

    jo znom ino rady pracownicze, a w skuad tych wchodzom wszyscy, tysz i te kere
    niy som w zodnych zwionzkach - o jaki przikuadzie sam mysloues, z jakego
    panstwa je tyn przikuad ze Zwionzkami?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:13
    tak ze widzisz, tyn problym lezy w krajach miyj rozwiniyntych, i tu je pies
    pogrzebany - globalizacja tak jak sie odbywo je ukrucaniym i niczym wiyncyj
  • slezan 02.11.05, 11:18
    Nie, globalizacja jest eksportem bogactwa. Dzięki niej może z niego korzystać
    coraz więcej ludzi.
  • slezan 02.11.05, 11:16
    Pytałes o Polskę - w Poslce związki są w zakładzie. Często na specjalnych
    etatach.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:28
    wiym ze pytouech o Polska, to bouo z "premedytacjom" postawione pytanie , coby
    ci pokozac ize problym globalizacji powstou w duzym stopniu na niyswiadomosci
    spoueczynstw kere kapitalizmu sie dopiyro uczom tak na prowdy pozytywnie
    pojmowac. Kapitalizm to niy ino wykorzystywanie - jak sie to Zwionzkowcom
    utaruo, kapitalizm to i postymp, no i couko sztuka polego na wywarzaniu
    wartosci kere majom nami rzondzic. W skutek guymbokich przemian na coukim
    swiecie(Europa wschodnio, Azja) rownowaga przemian gospodarczych je zachwiano
    tymczasowo i poczebuje juzas normalnych stosunkow.
  • slezan 02.11.05, 11:35
    Odwracasz kota ogonem. Problemem jest starzejąca się i zsocjalizowana stara
    Europa, która nie potrafi sobie poradzić z globalną rywalizacją.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:38
    juz dzisiej wiadomo ize za gora 10 lot przestonie sie opuacac wiele zakuadow
    wer np Polsce, bo bydom zniesione prziwileje finansowe mocki firm, a w teda
    bydzie sie szukac nastypnego regionu/panstwa/egal, mozni i kontynyntu, kaj
    bydzie sie niy ino dostowac nowe ulgi ale i miec tanio sioua do wykonywania tyj
    samyj roboty przi niyzachowywaniu obowionzkow kere i w szyrokyj mierze kozdy
    pracodawca staro sie zciepywac zee swoich barkow - to niymo nic spolnego ze
    kapitalizmym, to je przestympczosc gospodarczo, tak samo jak i sprzedowanie np
    przeterminowanych wyrobow spozywczych.
  • slezan 02.11.05, 11:42
    To normalne, że inwestor szuka najlepszych warunków. I Polska, jeżeli chce się
    rozwijać, musi je zapewnić.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:48
    klar, to je normalne, ale ino na tych smych zasadach, a niy je normalnym
    cofanie sie richtunk globalizacja - ta globalizacja to mi jak pieron juz sie
    kojazy ze komunizmym =wszyske bydom miec na koniec te same gow..
  • slezan 02.11.05, 11:56
    A dlaczego? Uważasz, że możliwości zarabiania pieniędzy, wolnego dostępu do
    informacji itd. to g..wno?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:00
    wybocz ale to cos sam spomniou to je podstawa a niy szczyt
  • pauulek 02.11.05, 11:42
    No ja slenzan cieszy sie codziyn jak stoi pszi tanksteli i buli za amerykansko
    inwazja .
    Co mnie u niego gorszy to je stanowisko jak u tych ludzi comy ich z g..
    nazywomy,my sam o kozie a lon o wozie;przeca kozdy wiy nawet w polsce ze Irak
    ani atomu ani biologicznyj broni niy miol, a jydynym gruntem do inwazji bola
    amerykansky zadza ropy, to ze niymieckie, francuskie a ruskie firmy w iraku
    pierwszynstwo mieli to bola tajemnica poliszynela, sadam niy dol amerykanom
    zodnych opcji na ropa .
    sam jeden link co Powell na to godo
    abcnews.go.com/2020/Politics/story?id=1105979&page=1


  • slezan 02.11.05, 11:48
    Na tankszteli płacę za biurokracje i socjal - dokładnie tak jak Ty w Niemczech.
    Nazywa się to akcyza. W USA benzyzna jest dużo tańsza.
    A co mi przeszkadza amerykańska żądza ropy? Mogę tylko ubolewać, że tak
    nieudolnie Amerykanie zabezpieczają instalacje naftowe przed atakami. Wolę,
    żeby na paliwach siedziały ich firmy, a nie Ruscy.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:49
    no tos ale przesadziou, we Iraku Rusek nioy wloz ino Hamerykon - i to sie
    nazywo agresja
  • slezan 02.11.05, 11:53
    Pewnie. W 1945 też była agresja na Niemcy. Dziwnym trafem większość mieszkańców
    Iraku nie była przeciwna tej "agresji" - Kurdowie i szyici nie mieli powodów,
    by mieć coś przeciwko.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:56
    wybocz ale wiyncyj bych sam widziou porownanie 45 - Afganistan. Irak dzisiej to
    okupacja i nic wiyncyj. Hamerykony niy wygrajom tego nigdy, mogom ino dalyj
    prziczyniac sie do upadku tego regionu. Wiysz czamu?

    Bo som dla tego spoueczynstwa synonimym arogancji, i to juz niymo nic spolnego
    ze poprzednim dyktatorym itd, usw.
  • slezan 02.11.05, 11:58
    W zaślepieniu nie widzicie zasadniczej różnicy. W Afganistanie to ZSRR było
    rezimem łamiacym elementarne prawa człowieka i interweniującym w obronie
    komunistów rządzących wbrew woli większości. W Iraku Amerykanie obalili reżim
    łamiący prawa człowieka i rządzący wbrew woli większości.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:01
    moznaq go bouo obalic mozno najprzod tam kaj niy bouo i niyma ropy, a kaj dalyj
    sie uomie prawa czuowieka :)
  • slezan 02.11.05, 12:04
    To już Bush zostawił Niemcom, zatroskanym o prawa cżłowieka. Czekam na inwazję
    Bundeswehry na Kubę albo na Koreę Północną.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:12
    Ironia sam nic niy pomoge, faktym je ze Hamerykon richtowou sie interesym/ropom
    a niy prawami czuowieka je sam niyzaprzeczalny. Abo uwazosz ize to ino take
    wrazynie sprawio?
  • slezan 02.11.05, 12:14
    Gdyby w Iraku nie były łamane prawa człowieka, Ameryka nie dokonałaby inwazji.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:17
    inwazji dokonaua ze wzglyndu na bron keryj do dzisiej szukajom :))
  • slezan 02.11.05, 12:19
    Ze zwględu na łamanie przez Irak rezolucji ONZ. Gdyby nie powszechnie znane
    fakty dotyczące sytuacji w Iraku, nie byłoby społecznego przyzwolenia w USA na
    inwazję.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:23
    cza bouo sie Hameryce zdac na ONZ, a niy stawiac sie ponad nia :))
  • slezan 02.11.05, 12:24
    Pewnie. A co ONZ zrobiła w sprawie Wietnamu, Afganistanu czy Czeczenii? I co
    robi obecnie w sprawie Sudanu?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:29
    uwazosz ze Hamerykonow stac je byc i tam zandarmym?

    Hamerykon moge zamiast interwyniowac w swoich wuasnych interesach, ajnfach i
    wcale niy interwyniowac, to tysz mu bydzie na rynka. abo?
  • slezan 02.11.05, 12:33
    Trudno, żeby Amerykanie interweniowali w cudzych interesach. Bronią swoich jak
    każde państwo. Żeby jednak użyć siły, muszą uzyskać poparcie społeczeństwa i
    części społeczności międzynarodowej. To jest możliwe wtedy, kiedy potencjalna
    ofiara ewidentnie nie spełnia podstawowych standardów w zakresie przestrzegania
    praw człowieka.
  • dede99 02.11.05, 12:35
  • dede99 02.11.05, 12:36
    Ales Ty bojowy Slezan.Po Iraku bedzie Iran,a po Iranie?
  • slezan 02.11.05, 12:39
    Nie wiem czy będzie Iran, ale czemu nie? Po Iranie proponuję Syrię choć sądzę,
    że tam obejdzie się bez inwazji - sami zmiękną.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:35
    czyli zgodzomy sie ize interwyniowali w swoim i tyklo swoim interesie - co bouo
    do udowodniynia :))
  • slezan 02.11.05, 12:40
    I w interesie Kurdów oraz szyickich Irakijczyków, których Saddam masowo
    mordował. Tak więc nie tylko w swoim.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:42
    w tym synsie widziou bych to inaczyj - to ino bouo dlo Hameryki problymym
    lokalnym, kery wykorzystujom do dzisiej i do swoich interesow, ale to je
    faktycznie dobrym usprawiedliwiyniym - jednak niy to skuoniouo Hamerykonow do
    interwyncji.
  • slezan 02.11.05, 12:44
    Ale bez tego interwencji by nie było.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:46
    byua by, bo przeca bouy dowody na "bron fantomowo", a ropa to ino taki mauy
    niuans :)
  • slezan 02.11.05, 12:48
    To dlaczego nie zaatakowano Pakistanu czy Indii? Albo wciąż jeszcze Wenezueli,
    gdzie jest ropa?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:50
    Ooo! Odpoiedz je blank ajnfachowo - tam Hamerykon krynci kurkym a we Iraku
    wtedy niy mog :))
  • slezan 02.11.05, 12:56
    W Wenezueli nie kręci.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:58
    no niywiym :))
  • slezan 02.11.05, 13:00
    Chavez to kupmel Castro - znacjonalizował co się dało.
  • bartoszcze 03.11.05, 19:37
    szwager_z_laband napisał:

    > wybocz ale wiyncyj bych sam widziou porownanie 45 - Afganistan.

    ????
    Szwager, sorki, ale nie bardzo rozumiem - który Afganistan masz na myśli?
    1979 czy 2002?
    I kto byłby tam kim mianowicie?

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • szwager_z_laband 04.11.05, 09:36
    ty jak zwykle wszysko mylisz - Hamerykony to niy rusy i na okopyrtka tysz :))
  • bartoszcze2004 04.11.05, 10:36
    to rozwiń tę myśl z Afganistanem:)

    --
    to cały czas ten sam ja:)
  • szwager_z_laband 04.11.05, 13:06
    Powia Ci to tak - pryndzyj porownom agresja Rusa we Afganistanie ze agresjom
    Hamerykona we Iraku niz powia ize Hamerykon naprowdy floz do Iraku ino skuli
    praw czuowieka :)))

    take naiwne to ani by same Hamerykony niy byli co by w to uwierzyc:)))
  • bartoszcze 04.11.05, 16:35
    Ino mie Hamerykony w Iraku niy interesujom:)
    mnie ciekawi natomiast to porównanie Afganistanu do 45 roku.

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • szwager_z_laband 04.11.05, 18:11
    weidza izes cos zle zrozumiou :))
  • bartoszcze 06.11.05, 20:48
    szwager napisał:
    "wybocz ale wiyncyj bych sam widziou porownanie 45 - Afganistan"
    :-)

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • szwager_z_laband 02.11.05, 10:47
    "niy lubiom" to zue okreslynie - Niymcy czynsto(i zresztom niy wszyscy:),
    krytykujom to co ich zdniym cza krytykowac i tela ...
  • ballest 02.11.05, 11:23
    Nie bouo mnie, bo miou uech wazne spotkanie, ale zaroz mu uopiszam glabalizacja
    na przykladzie naszej Firmy a ta nalezy do najlepszych w calych Niemcach i to
    przez lata, ze zyski nasza Firma wiem o tym najlepiej , bo jestem jej
    akcjonariuszem.
    Zaczne od tego , ze czesc naszej produkcji verlagowano do Polski a le w jaki
    sposob, ten caly Know how poszedl mit, wszystkie linie ktore uruchomiono tam na
    naszym przez lata wypracowanym doswiadczenie, czyli Polska dostala cos, na
    czego rozwoj sie nigdy nie przyczynila.
    Malo tego w pierwszych latach mysmy tam pracownikow szkolili, zeby ta sama
    jakosc tam byla jak by te produkty w Niemczech produkowano, do dzis jest moj
    kolega z Niemiec tam darektorem i dbo o nasze standarty.
    Teraz jak tam produkcja leci za nasze pieniazki, to jesli nowy produkt
    produkowac zostac ma, wtedy porownuja nasze koszty z ich kosztami i dlatego u
    nas w tamtym roku zwolnili tylko z biur 115 osob a w tym roku 85 osob.
    Malo tego przeniesienie do Polski bylo finasowane z kasy UE a koszty
    przeprowadzki mozna ze steueru absetzowac.
    Nasze produkty nie beda ale taniej sprzedowane, a wiec tylko my akcjonariusze
    kasujemy pieniazki a jest ich z roku na rok wiecej, wiem o tym bo tysz kasujam!.
    Grossakcjonariuszami sa ale spolki powiernicze Wielkiego kapitalu Z USA kto tam
    pieniazki wuozyl, nie napisze, bo nazwiecie mnie antysemita a tym naprawde nie
    jestem!

    To Slezan na temat GLOBALIZACJI!

    To ona doprowadzila do tego, ze w USA zeby przezyc, musza niektorzy na 3 Etaty
    pracowac:
    Laband wie o co chodzi, jak bede mial czas napisze Tobie ne temat rozwoju
    Gehaltu Managerow WSA!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 02.11.05, 11:32
    Noi gdzie Twoja wrażliwość społeczna? Popierasz tzw. "zdobycze socjalne" w
    Niemczech. Czyli także "dzielenie się pracą", polegające na skracaniu tygodnia
    pracy, żeby więcej osób mogło ją mieć. Nie odpowiada Ci natomiast "dzielenie
    się pracą" z uboższymi krajami, które jest w dodatku opłacalne dla firmy, która
    dobrowolnie się dzieli. Jak to jest?
    Przez taką filozofię ludzie w krajach trzeciego świata głodują. Nie mogą
    sprzedawać produktów rolnych, ponieważ Europa i USA chronią swoje rolnictwo. To
    ma być solidarność?
    Nie odpowiedziałeś jeszcze na pytanie, dlaczego do USA ludzie walą dzrwiami i
    oknami, mimo że oczekuje ich tam "praca na 3 etaty".
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:45
    niy, jo rozumia Ballesta tak:

    we krajach takich jak Polska powinno sie zarabiac wiyncyj i to je tysz wyrazym
    postympu. ale jak we Polsce chamuje sie podwyzstanie puac tym samym jeszcze
    redukuje sie je np we Niymczech to je to juz hamulec socjalno-gospodarczy na
    skala miyndzynarodowo. Rozwoj to niy pogorszanie ino polepszanie, a wierz mi
    stac Poloka tysz na zarobianie 2000Euro na stanowisku pracownika w Oplu-Gliwice.
  • slezan 02.11.05, 11:51
    Co to znaczy "powinno się zarabiac więcej"? Praca to towar i jak każdy towar
    jest warta tyle, ile za nią ktoś chce zapłacić.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 11:53
    gorzyj jak sie "towarym" stowo czuowiek i richtuje sie ino zyskym do potyngi.
    Zysk musi byc, ale wszysko mo swoje granice.
  • slezan 02.11.05, 11:59
    Noipaństwo wyznacza te granice, chroniąc Twoje życie, Twoją własność itp.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:02
    a jak sie mo do tego Globalizacja?

    :))
  • slezan 02.11.05, 12:03
    Ano tak, że istnieją prawa o zasięgu międzynarodowym - to też globalizacja.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:08
    Slezan, tukej sie mylisz - kapitau zawsze szuko z natury nowych sposobow
    zarobku, ajk go niy bydziesz kontrolowou to niy bydzie to niczym dobrym. Czi
    zapomnious ize to bezwzglndnosc kapitalizmu wyrazaua sie zatrudnianiym dzieci?

  • slezan 02.11.05, 12:13
    A przed kapitalizmem dzieci nie pracowały? Pewnie, że pracowały. Tyle, że
    umierały i tak z głodu. Masowo. Wsyatrczyła zaraza kartoflana, albo inne
    świństwo.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:17
    no i mom nadzieja ize zebrac juz niy zebrajom pod Tesco ...
  • slezan 02.11.05, 12:19
    Pewnie, że żebrzą. Pracować im nie wolno, to co im pozostaje, kiedy rodzice
    piją?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:21
    myslouech ize niy pijom ino wyjechali na roboty do Holandi abo Angli ...
  • slezan 02.11.05, 12:25
    Dzieci tych, którzy wyjechali do roboty, nie muszą żebrać.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:27
    jak fater abo ojciec niy pozno ich juz na zdjynciu kere mo we kabzie, to mozno
    zapomni i o nich i o tym ize jak niy posle rodzinie przekazu to bdom jednak
    skozani na stonie przed Tescym
  • slezan 02.11.05, 12:28
    To akurat nie wina globalizacji.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:33
    a jo twierdza ze po czynsci janojbardziyj.
  • slezan 02.11.05, 12:34
    Jeżeli ktoś zapomin o swojej rodzinie w Anglii, to nie poświęcałby jej uwagi i
    w Polsce.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:36
    mylisz sie, dugo rozuonka to kopidou wielu familii ...
  • slezan 02.11.05, 12:40
    Nie sądzę, by ktokolwiek normalny zapomniał o swoich dzieciach.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:43
    i tu sie zgodzomy na 100%
  • ballest 04.11.05, 18:20
    "
    • Re: Tani antyamerykanizm zachodnich lewaków
    szwager_z_laband 03.11.05, 18:49 + odpowiedz


    Slezan, w panstwach dobrobytu na zicher zawsze bydom kontrasty - a co powiysz o
    socjalnym modelu krajow skandynawskich?, czi niy lepiyj sie uczyc nom wszyskim
    odnich???"

    Ja Szawger, uot USA se uczyc nic nie umiymy, te mogymy tylko PIYNTNOWAC!
    Skandynawia, nasze polnocne Germany maja najlepszy model socjalny, tam niy ma
    tych roznic miedzy bogatym i biednym tam nie zarobi Manager 12 000 razy wiynca
    jak przecietny robotnik!
    Muszam ale przyznac, ze Gazety pisauy i ze tam tysz juz uobcinaka, ale to tysz
    wina USA !
    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 06.11.05, 10:00
    Heheheh. Pewnie - każdemu według potrzeb. Widzę, że jesteś wiernym uczniem
    pewnego potomka rabina z Trewiru.
  • pauulek 02.11.05, 11:47
    no bo niy znaja realiow zycia w stanach,wiynkszosc ludzi z bylej nrd tyz
    chciala na gwalt na zachod, pytej sie teraz jekie je ich zdanie, to je
    normalne ze zawsze chcesz tam kaj cie niyma.
  • slezan 02.11.05, 11:49
    Tyle że w Stanach nikt ich nie trzyma. Nie tylko nie wyjeżdżają, ale ściągają
    jeszcze swoje rodziny. Nie wygląda to na rozczarowanie.
  • ballest 02.11.05, 11:51
    Slezan, nie tu lezy pies pogrzebany, to co sie dzieje to tez jest wyzysk ludzi
    w tych krajach, oni wprawdzie maja prace, ale ich zarobki sa nikle w stosunku
    do naszych, przeciez oni pracuja za 3-5 euro na godzine.
    To ale nie wszystko za pare lat wedrujemy dalej, niech tylko Ukraina i Belarus
    do UE wejda a koszty przeprowadzki zaplaci nam UE a bezposrednie koszty juzas
    bsetzujom tym razem z polskiego steueru, to Slezan Ciongnom dali, to sie
    nazywou globalizacja, kasowac za cudze pieniazki do wlasnej kieszeni!
    Demonstracje przeciw GLOBALIZACJI w Zachodniej Europie wydawaja sie
    antysemickie i antyamerykanskie, ale nie sa nimi, wierz mi, to sa demonstracje
    przeciw WLADZY WIELKIEGO KAPITALU, ktory po upadku komunizmu, nie ma
    przeciwnikow.

    --
    pyrsk
    Ballest
  • pauulek 02.11.05, 12:00
    jo je ciekaw co slenzan za 10-20 lot powie, jak po polskich autobanach byndom
    wietnamcy kierowcy za 100 € na miesinc jechac.
  • slezan 02.11.05, 12:02
    Świetnie. Jeżeli transport towarów będzie tańszy to jest szansa, że i towary
    będą tańsze.
  • pauulek 02.11.05, 12:40
    przed agresja na irak Twoja argumentacja do cen ropy byla podobno , ale sie niy
    spelniola ...
  • slezan 02.11.05, 12:43
    Ceny w Stanach nadal są wyraźnie niższe.
    A prognozy dotyczące rynków światowych nie spęłniły się,ponieważ Amerykanie nie
    zdołali przywrócić maksymalnego poziomu wydobycia.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:47
    jak dugo tam bydom tak dugo mogom sie z tym dalyj liczyc :)
  • pauulek 02.11.05, 12:48
    A moze ino skuli tego ze koncerny swiatowe stwierdzily ze rynek mozna wycyckac
    ile sie chce?
  • slezan 02.11.05, 12:50
    W tej dziedzinie nie ma monopolu, więc taki scenariusz jest mało prawdopodobny.
  • slezan 02.11.05, 12:00
    Za te 3-5 euro w tych krajach można kupić znacznie więcej niż w Niemczech. I
    gdyby nie była to szansa dla tych ludzi, to by tej pracy nie podejmowali.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:05
    tak jak dzisiej ojcowie slonskich i polskich familii robiom pora miesiyncy we
    Niymcach, Holandii, Angli itd, usw a kobiyta i dzieci siedzom bez ojca i
    czekajom niyswiadomie na rozpadek familii - za tako wizja to jo dzyinkuja!
  • slezan 02.11.05, 12:08
    A lepiej, żeby siedzieli na bezrobociu w Polsce i pili wódę, a familia
    klepałaby biedę?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:09
    niy, lepiyj jak by zarobiali we Polsce i to zarobiali podobnie jak we Holandi,
    Angli abo Niymcach.
  • slezan 02.11.05, 12:11
    A Twoim zdaniem, któ miaby im te pieniądze dać? Państwo? Przedsiębiorcy,
    których na to nie stać? Może dodrukować?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:16
    Uwazosz ize Opel Glywice to fabryka kero sie tak fest rozni od Opla w Niymczech?
    Czymu jo by niy mog zarobiac w Oplu Glywice podobnie jak moj kolega we Niymcach?
    Dyc to tyn som przedsimbirca sprzedowo te Ople i w Polsce i w Niymcach.
    Niyrozumia czymu niychcesz lepiyj do robotnika kery miyszko we gliwicach ...
  • slezan 02.11.05, 12:21
    A koszt transportu, koszty związane z brakiem infarstruktury itp.? Jakoś trzeba
    zrekompensować braki - robi się to oferując tańszą pracę.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:23
    mom wrazynie ize robi sie to skuli dobrego zasku :))
  • slezan 02.11.05, 12:24
    Po to prowadzi się działalnośc gospodarczą.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:25
    i dziaualnosc gospodarczo je ino wymsuym czuowieka, wiync niych bydzie dlo
    czuowieka a niy ino dlo zysku mauyj elity :))
  • slezan 02.11.05, 12:26
    A zarobek pracownika to nie zysk? To dziwię się, że ktokolwiek podejmuje pracę
    u tych wstrętnych kapitalistów.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:30
    przesadzosz, juz na poczontku padouech ize kapitalizm tysz sie poinin rozwijac
    ku przodkowi a niy nazod :)
  • bolo09 02.11.05, 12:07
    Slezan,wytlumacz mi dlaczego 54% IRAKIJCZYKOW popiera zamachy na Amerykanow i
    ich wasali???????
  • slezan 02.11.05, 12:10
    Ano dlatego, że Amerykanie pozostają w napiętych stosunkach z Iranem, z którym
    identyfikują się szyici. Nie oznacza to, że ci sami szyici nie popierali
    amerykańskiej inwazji. Dziś chcieliby wycofania amerykańskich wojsk, co
    umożliwiłoby im rozprawę z sunnitami.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:19
    "82 proc. Irakijczyków jest zdecydowanie przeciwna obecności wojsk koalicji w
    ich kraju, a mniej niż jeden procent uważa, że międzynarodowa koalicja pomaga w
    zapewnieniu bezpieczeństwa w Iraku.

    67 proc. mieszkańców tego kraju czuje się mniej bezpiecznie z powodu obecności
    obcych wojsk, a 72 proc. nie ma zaufania do sił koalicji międzynarodowej.

    Według gazety, sondaż przeprowadził zespół badaczy z irackiego uniwersytetu. "
  • slezan 02.11.05, 12:22
    To nie oznacza, że nie popierali inwazji.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:24
    chcesz mi padac ize dzisiej jom popiyrajom miyj jak wtedy? :))
  • slezan 02.11.05, 12:27
    Dzisiaj wypowiadają się na temat obecności obcych wojsk, a nie na temat samej
    inwazji. Zobaczysz jak będą po Amerykanach płakać, jeżeli ci się wyniosą.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:32
    w tym synsie widzisz Polska jako puaczonco wincyj za Hamerykom czi za EU?
  • slezan 02.11.05, 12:36
    EU to też Wielka Brytania.
    Polska przegrała ponieważ nie potrafiła normalnie negocjowac z Amerykanami
    swoich interesów, a prezentów nikt przy zdrowych zmysłach robił nie będzie.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:38
    pozyjymy obejzymy, do czego doprowadzi ta globalizacja, ale piyrsze negatywne
    skutki juz som podowane na tacy wyuozonyj "dobrobytym"
  • slezan 02.11.05, 12:41
    A to, że teraz rozmwiamy na odległość kilkuset kilometrów za grosze to też
    skutek negatywny?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:43
    Slezan, to je skutek jaknajbardziyj pozytywny, dyc padouch ize niy je zech za
    lewicom :))
  • slezan 02.11.05, 12:46
    No widzisz. A wyobraź sobie teraz życie bez efektów globalizacji - internetu,
    satelitarnej TV i paru innych rzeczy, z których korzystasz na co dzień.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:48
    to niy ta "globalizacja" ale Slezan, te zdobycze mieli my juz wczesniyj :))
  • slezan 02.11.05, 12:51
    Mylisz się. To własnie jest globalizacja. Swobdony przepływ kapitału, ludzi i
    informacji.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:54
    swobodny to on bou przed globalizacjom skoro juz wtedy bouo to wszysko o czym
    spomnious:)), tera powstaje problym negatywnych skutkow globalizacji, i to je
    ta tzw "globalizyja" o keryj sam tela larma dzisiej :)))
  • slezan 02.11.05, 12:55
    Globalizacja trwa od wielu dziesięcioleci. Internet to jej symbol.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 13:00
    tymu zodyn sam niy zaprzeczo - ale globalizacja tysz poradzie sie wypaczac
  • dede99 02.11.05, 12:55
    Slezan wyjezdzajac w 80 latach na Zachod widzialem Usa i ich polityke podobnie
    jak ty.Piyrsze zdziwienie bylo w robocie jak wszyscy obcokrajowcy bez
    wyjatku,czy to bol Grek,Turek Wloch czy Hiszpan(wszyscyNATO) Usa i ich
    polityke krytykowali.
    Poczekomy jeszcze pora lot to bydziesz inaczy godol.
    Tygo zech jest pewny.
    dede
  • slezan 02.11.05, 12:57
    A ja się nie dziwię - zazdrość ludzka rzecz. Upadłe imperia nie lubią tych
    wschodzących.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 13:01
    niy Slezan, to niymo nic spolnego ze zazdrosciom, tak samo i jo to widza
  • dede99 02.11.05, 13:16

    slezan napisał:

    > A ja się nie dziwię - zazdrość ludzka rzecz. Upadłe imperia nie lubią tych
    > wschodzących.

    Do wschodzoncych to jo by pryndzy Chiny zaliczol,a Usa do tych drugich
    dede

  • slezan 02.11.05, 16:19
    Spodziewam sie, że lewactwo na całym świecie będzie z nadzieją obserwowało
    Chiny. Ale nic z tego. Już Japonia miała odebrać Amerykanom palmę
    pierwszeństwa. I co z tego wyszło?
  • ballest 02.11.05, 12:13
    Slezan w USA jest prowadzona statystyka zarobku Managerow pewnej grupy firm i
    to przez dlugie lata!
    Byla w Sternie opublikowana, w latach 80' srednie zarobki Managerow w tej
    grupie byly 12 razy wieksze jak normalnego robotnika.
    Juz na poczatku lat 90' po upadku komunizmu, wzrosly do prawie 80 razy
    wiekszych (Dokladnych liczb nie pamietam)
    potem w 200 do ponad 300 razy wiekszych a teraz juz 560 razy!

    Jak w Niemczech sie taz tak zdarzy, byc moze powstanie nowa RAF, wcale bym sie
    nie zdziwil!
    Slezan, a Bush to Cymbal, Gupek itd, nie potrwa dugo to ucieknie z Iraku i
    zostawi nom tyn bajzel!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • bolo09 02.11.05, 12:17
    > Slezan, a Bush to Cymbal, Gupek itd, nie potrwa dugo to ucieknie z Iraku i
    > zostawi nom tyn bajzel!

    Tak jak i z Wietnamu czmychneli.
  • slezan 02.11.05, 12:23
    Nooo, w Wietnamie wielcy przyjaciele Niemiec Francuzi naważyli niezłego piwa, a
    potem Amerykanie musieli je wypić.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:26
    czyli to usprawiedliwio tyn som buond Hamerykonow we Iraku?
  • slezan 02.11.05, 12:29
    Może najpierw trzeba było uderzyć na Iran?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:34
    niywiym ,ale Korea tysz mom swoj problym niy do rozwionzania, ino ze tam niyma
    ropy ...
  • slezan 02.11.05, 12:38
    Za to jest bomba atomowa. Gdyby Amerykanie ruszyli na Koreę, w Niemczech
    zapanowałaby masowa histeria.

    PS. To dlaczego Amerykanie interweniowali w Korei w latach pięćdziesiątych?
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:39
    wydowo mi sie ize tyj bomby sie nojwincyj mogom Hamerykony obawiac. abo?
  • slezan 02.11.05, 12:42
    Raczej Koreańczycy z południa i Japończycy.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:44
    no tak es na Niymcow prziszou? :))
  • slezan 02.11.05, 12:47
    Rózni zieloni baliby się skażenia atmosfery.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:49
    zielone som i w Polsce i kajs indziyj tysz :))
  • slezan 02.11.05, 12:50
    W Polsce jest ich niewielu.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:52
    narazie :))
  • slezan 02.11.05, 12:59
    Jo tyż leca - miołech wyjść ło jedynostej.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 13:01
    :)
  • pauulek 02.11.05, 12:51
    s tym skazyniym to ballest, laband i jo juz momy za soba , niy wiym czi
    slenzan poczytek 60 lot juz uzul, wtedy skazenie atmosferyczne bylo najwiynksze
  • slezan 02.11.05, 12:54
    Czyli mimo globalizacji skażenie spadło?
  • pauulek 02.11.05, 12:58
    to co wiym ,to ja(przinajmniej atomowe atmosfery, kaj zas tyn maras zostol to
    niy wiym )
  • slezan 02.11.05, 12:17
    No i co z tego, że w Stanach niektórzy zarabiają takie pieniądze? Kłuje Cię to?
    Jesteś od tego biedniejszy? A może te wypaty idą z budżetu państwa? Mnie nie
    przeszkadza, że ktoś zarabia wielokrotność mojej pensji.

    A w Iraku Bush bajzel zostawi na pewno nie "nam" a nie nie "Wam", jeżeli
    zostawi.
  • ballest 02.11.05, 12:50
    Ty dzisiej slabo kapujesz, Ta roznica prowadzi do napiec spolecznych, moze nie
    w Dyktaturach, jaka wlasciwie USA sa, ale w spoleczenstwach demokratycznych jak
    NIMMCY, Francja, czy Anglia, ta globalizacja moze wywolac Chaos na calym
    Swiecie.
    Szczegolnie jesli ten wzrost roznicy w zarobkach miedzy managerami a
    robotnikami tlumaczy sie tez realnym zmniejszeniem dochodow robotnikow w USA .
    Slezanm jou problymyu nie mom ze zarobkiem nmnie chodzi o tych co zasuwajo a
    coraz mniej przez globalizacja dostawajom.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 02.11.05, 12:53
    USA dyktaturą? Hehehehe. Bardzo ciekawy pogląd.
    Wracając do robotników. Wiąż czekam na odpowiedź - dlaczego setki tysięcy ludzi
    zasuwających rocznie do USA chcą być wyzyskiwane?
  • pauulek 02.11.05, 12:56
    sam mosz racja , napiecie spoleczne wystempujom tam kaj robota je prosta , co
    potrzebujesz ino muskulow a niy gowy, tyn fenomen widzisz w niymcach, jako
    potyndze eksportu, konkuryncja na rynku je u tych co majom ajnfachowe
    kwalifikacje, to je ta odwrotno stona medalu globalizacji
  • szwager_z_laband 02.11.05, 12:51
    no to my ale sie rozgodali ... :))


    mozno poczekomy konsek na inkszych, bo oni ani sie niy doczytajom kto to wele
    slezana je globalista a kto lewak zachodni :))
  • ballest 02.11.05, 13:54
    "USA dyktaturą? Hehehehe. Bardzo ciekawy pogląd"

    Przeciez to prouwda, tylko zodyn oprocz mnie tego nie chce powiedziec.
    Kto rzadzi w USA , WIELKI KAPITAL, czy tam jest jakas partia ktora reprezentuje
    robotnikow, jesli tak to napisz mi jaka?

    Kim som Senatorzy , napisz kim ? wywodzi sie chodz jeden z robotniczej rodziny?
    Nie, NIKT - wszystko z bogatych Ziemian, Bankierowm, Przemyslowcow, Adwokatow
    itd.
    TO PO PROSTU DYKTATURA, a niec wiecej!




    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 02.11.05, 16:25
    Zazdrość zżera. W USA robotnicze rodziny stawały się rodzinami bankierów,
    przedsiębiorców i ziemian. Awans społeczny zyskiwał im i zyskuje społeczne
    uznanie. Jesteś gołodupcem w tym kraju wielkich możliwości? Nie warto na ciebie
    głosować. To nie Europa, gdzie na najwyższych szczeblach władzy jest miejsce
    dla życiowych nieudaczników. Pokaż co potrafisz - zarób pieniądze, a dopiero
    potem pchaj się do polityki. Tylko co to ma wspólnego z dyktaturą? A może Tobie
    marzy się właśnie dyktatura, tyle że .... ploretariatu:-).
  • pauulek 02.11.05, 17:03
    Drogi Slezanie, ale nom sam bery i bojki wypisujesz, wierzysz w to co sam
    napisoles?
    sam mosz cos na przeciwwaga:

    www.wissenschaft.de/wissen/news/150431.html
  • slezan 02.11.05, 17:16
    A nie wpadłeś na to, że jeżeli osiągnęlo sie taki poziom życia jak amerykańskie
    WASP-y, to trudno go poprawić tak zdecydowanie jak kiedyś?
    I jeszcze jedno - szkoda, że naukowcy nie zwrócili uwagi na tę grupę, która
    obecnie osiąga w USA największy awans - na Latynosów.
  • pauulek 02.11.05, 17:21
    no mysla ze mafia kolumbijska niezbyt chce sie dac badac, a reszta niy wyjdzie
    poza poziom lumpenproletariatu.
  • slezan 02.11.05, 17:27
    No to mało wiesz o Stanach. Kubańczycy z Miami wypracowują większy dochód niż
    cała Kuba Fidela Castro. Jako jedną z przyczyn degrengolady Nowego Orleanu
    wymieniano brak latynoskich imigrantów, którzy byliby siłą napędową gospodarki.
    Za bardzo opierasz się na doświadczeniach niemieckich. Do USA ludzie jadą
    ciężko robić, a nie po socjal. I nikt się tam specjalnie nie przejmuje czy ktoś
    jest katolikiem, protestantem czy muzułmaninem, byleby robił. A Latynosi w
    większości robią ciężko.
  • ballest 02.11.05, 17:48
    No wiesz, Slezan, to ja napisze, ze Frankfurt am Main zglasza 20 razy wiecej
    patentow jak cala Polska a Eksport Hesji jest dwa razy wiekszy jak Polski choc
    nalezy do najmniejszych krajow w RFN!

    Przelicznik pieniedzy sie liczy, a waluta kubanska nie jest NIC WARTA!, ale
    porownanie ;)

    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 02.11.05, 17:59
    To porównaj Miami z Hawaną. Nie jest to kwestia waluty. Kubańczyków stać, żeby
    utrzymywać własne rozgłośnie radiowe, stacje tewlewizyjne i gazety. Latynosów
    jest coraz więcej wśród amerykańskich polityków.
  • ballest 02.11.05, 18:08
    Wszystko sztimuje, tylko
    Cuba cierpiala i cierpi pod embargiem handlowym USA
    "Embargo
    Embargo to zakaz przywozu lub wywozu określonych towarów do (lub z) danego
    państwa. Embargo jest instrumentem prawa administracyjnego. Nakładane przez
    rząd lub międzynarodowe organizacje, traktowane jako szczególny środek odwetowy.

    Najbardziej znane przykłady embarga w historii współczesnej:

    embargo nałożone na Kubę przez USA
    embargo nałożone na Libię
    embargo nałożone na Irak rządzony przez Saddama Husajna "

    Jak zauwazyles i w tej dziedzinie sa USA wiodace, in nie chodzi o fakt, ze
    dzieci z glodu umieraja, nie oni forsuja swoja doktryne!

    USA to CZORT naszego Swiata.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 02.11.05, 18:27
    No to Laband ma juz odpowiedź na swoje wątpliwości co do lewackiej nienawiści
    do USA :-).
    Oczywiście, gdyby nie USA, Kuba Fidela Castro byłaby krajem mlekiem i miodem
    płynącym.
  • socer-schlesier 02.11.05, 18:39
    Chopcy nie przesadzajcie z tym-3;5-euro na godz.Niejeden u polskiego biznesmena pracuje za 1euro na reka.
  • slezan 02.11.05, 19:02
    To raczej we francuskich i niemieckich sieciach marketów:-).
  • socer-schlesier 02.11.05, 19:30
    Slezan przejdz sobie po budowach i popytaj tych ludzi ile zarabiaja.Druga rzecz, nie tylko do Ameryki ludzie uciekaja.Do Niemiec takze.Ty juz niemusisz,o czym kiedys mogles sobie tylko pomarzyc!
  • slezan 02.11.05, 19:37
    W Polsce na budowach zarabia się nieco więcej, chyba, że jesteś zatrudniony do
    robót pomocniczych z Urzędu Pracy. Do Niemiec przyjeżdża zdecydowanie mniej
    ludzi niż do USA. I nie wszyscy do pracy.
  • szwager_z_laband 02.11.05, 19:45
    proponuja przinsc nazod do tematu - kim som wedug slezana zachonie lewaki a kim
    globalisty?


    :)
  • socer-schlesier 02.11.05, 19:54
    Ile ludzi do U.S.A. przyjezdza nie wiem.Wiem ze Polacy nie moga.Dzisiaj na granicy niemieckiej znowu zlapano Polaka ktory chcial pszeszmuglowac trzech Hindusow do Niemiec.Nie unos sie tak.To sa fakty.
  • ballest 03.11.05, 00:07
    I tu sie Slezan Myli, wlasnie do Niemiec w latach 80 i 90 najwiecej ludzi
    emigrowala, w statystyce opublikowanej przez Spiegel byly na I miejscu, a USA
    chyba dopiero czwarte! Anglia i Francja przed nimi!

    Ostatnie 5 lat tez napewno tej statystyki nie zmienily, ale co to ma do tematu!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 03.11.05, 08:23
    Nie rozśmieszaj mnie. To jest nieporównywalna skala zjwiska. Amerykanie
    przyjmują całkiem legalnie setki tysięcy ludzi rocznie. Nielegalnie pewnie
    jeszcze więcej. A prognozę demograficzną mają bardzo pomyślną - w
    przeciwieństwie do Niemiec.
  • ballest 03.11.05, 09:03
    Setki rocznie, RACJE MASZ ! - a my kazdy rok przyjmowalismy kolo 700 000 TYLKO
    azylantow , takze z Polski, do tego dolicz wysiedlencow, nasz przyrost
    naturalny jest z prawie 600 000 ujemny, ale wyrownujemy je z przesiedlencami,
    tak ze liczba ludnosci w tych latach rosla o ca.400 000 rocznie!
    To do prognoz demokraficznych!

    Nielegalnych tez jest u nas masa!

    Mnie ale chodzi o to ze USA sa synonimem zla na Swiecie, a to musi miec swoja
    geneze, a ze Polacy slepi sa, to wiemy od dawna!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 03.11.05, 09:15
    Korekta. W Stanach tych setek tysięcy jest rocznie 20. A prognozy demograficzne
    są takie - pod koniec wieku Nimeców będzie 40 mln a Amerykanów 400.
    Ale to zło ludzi fascynuje. Ciągną jak ćmy do lampy:-).
  • ballest 03.11.05, 09:40
    Tak Niemcow bedzie 40 mln, ale mieszkancow w Niemczech 10 000 000!
    tak musisz napisac, przeciez rocznie rosniemy ;) , obojetnie w jaki sposob!
    Przciez miedzy 80- 90 wzroslismy o 3 mln!
    Jak widzisz nie patrz na Niemcow tylko na ilosc mieszkancow.
    Sprowadzamy po za tym Niemcow z Rosji, Rumunii, Polski nawet Brazylii i
    Argentyny!
    Tematem tego watku ale nie sa prognozy demograficzne, tylko dla czego NIKT
    oprocz Polakow nie lubi Amerykanow!
    ??

    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 03.11.05, 10:01
    Prognozna dotyczy obywateli niemieckich. Jak wiadomo BRD ma ujemny przyrost
    naturalny. A w takich statystykach uwzględnia się imigrację, więc dane masz
    nieaktualne.

    A czy te 2 miliony legalnych i ileś tam nielegalnych imigrantów przybywających
    co roku do USA tez nie lubi USA? A może to wszystko Polacy? Fajnie, niedługo
    Śląsk nie tylko będzie niezależny, ale jeszcze będzie mógł pokusić się o
    zagospodarowanie wyludnionej Polski jako swej kolonii :-).
  • ballest 03.11.05, 11:11
    Slezanm wlasnie nie uwzglednia sie ich, jak by je uwzgledniano, to by Niemcy
    demograficznie malauy a one rosnom! majom prawie 83mln ludnosci!

    Napisz mi dlaczego tylko Amerykanie majom tak wielkie problemy w Iraku a Polacy
    i W.Brytania duzo mniej?

    Napewno, bo Amerykanow wszedzie lubia!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • szwager_z_laband 03.11.05, 11:20
    trocha do mie oba popadocie w skrajnosci-widac zaciyli 'scie sie w tyj
    dyskusji:))

    Przipominom wom sam przi okazji jeszcze dwa szczegouy

    1)W USA corozki to wiynkszym stowo sie problym kolorowych(murzynske i inksze
    getta)np
    2We no Frankfurcie(ale niy tym na Odrom) oficjalno liczba obcokrajowcow siyngo
    1/10, dodajonc do tego wszyskich tych kere przibyli jako przesiadlyncy
    (spozniyni) i np Zydow ze nouyj ZSSR i jeszcze pora inkszych grup, ta
    statystyka je juz naprowdy "hamerykonskom". I) podobnie na miyjszo abo wiynszo
    skala je to w coukich Niymcach zachodnich zauwazalne...
  • ballest 03.11.05, 11:26
    Laband kup dzisiejszou "Die Zeit", tam je fantastyczny artykul Birnbauma na
    teamt amerykanski demokratii, te 3 € jest ten artykul warty!
    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 03.11.05, 11:37
    Labadn, kupuj sobie "Wprost". Tam znajdziesz artykuły o powszechnym
    antysemityzmie w Niemczech - warte tyle co ten w "Die Zeit".
  • slezan 03.11.05, 11:40
    Akurat problem czarnych dzielnic nie jest nowy, lecz stary. Nowa kolorowa
    imigarcja jest lda USA korzystna. Przyjeżdżają do roboty, a nie po socjal, jak
    wielu tych, co napływają do Niemiec.
  • slezan 03.11.05, 11:38
    Napisz mi dlaczego Rumuni, Włosi i Słowacy mieli w czasie wojny małe problemy w
    ZSRR, a Niemcy większe? No bo ich tam lubią, a Niemców mniej :-))).
  • szwager_z_laband 03.11.05, 12:01
    Problym biydy w Hameryce to problym faktycznie dziesiyncioleci, ale niy
    zmniyjszou on sie ino powinkszo. Zresztom jak idzie o problym tworzynia gett to
    przipominom wom i najnowsze wydazynia we Francji. To bydzie przi
    dzisiejszyj "globalizacji" narastac coroz wincyj, iniy rozwionzom tego pauki
    policyne ...
  • slezan 03.11.05, 13:38
    Francja tak jak Niemcy promuje darmozjadów szastając publicznymi pieniędzmi na
    socjal. Amerykanie popełniają ten błąd na mniejszą skalę. Powinniście się od
    nich uczyć :-).
  • szwager_z_laband 03.11.05, 18:49
    Slezan, w panstwach dobrobytu na zicher zawsze bydom kontrasty - a co powiysz o
    socjalnym modelu krajow skandynawskich?, czi niy lepiyj sie uczyc nom wszyskim
    odnich???
  • slezan 03.11.05, 23:59
    Fajnie. Tam można pożyć, ale dopiero na emryturze, jak Cię już rodzina w
    cholerę pod opieką państwa zostawi. Jeszcze jeden pomysł o skandynawskim
    rodowodzie bardzo mi się spodobał - przymusowa sterylizacja.:-)
  • szwager_z_laband 04.11.05, 09:38
    Slezan, np szwecja to kraj kerego poziomu zycia zazdrosci couki swiat.
    Skandynawia to praktycznie symboliczne bezrobocie, itd, usw, usw ...
  • slezan 04.11.05, 09:53
    I totalny rozpad więzi rodzinnych. A bogaci ze Szwecji uciekają masowo.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 10:10
    uciekajom bogaci a dobropbyt je?(recht mosz ale w tym ize kraje wysoko
    rozwiniynte majom tysz problym degradacji familiow)
    Slezan jak dugo uciykajom ino bogate to krziwda sie zodnymu niy dzieje :)))
  • slezan 04.11.05, 10:29
    Dobrobyt rzecz względna. A kłopoty z rozpadem rtodzinmają przede wszystkim
    państwa socjalistyczne jak Szwecja, gdzie państwo przejmuje funkcje rodziny i
    nie ma problemu z oddaniem rodziców do Altesheimu.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 13:27
    jake panstwo? socjalistyczne - Szwecja ???

    :))

    no teroski tos ale przesadziou na coukego ...
  • slezan 04.11.05, 14:10
    A nie?
  • szwager_z_laband 04.11.05, 14:34
    Slezan!!!

    no wiysz, Szwecja je tzyk zwanym panstwym opiekunczym, ale na zicher niy
    socjalistycznym ---
  • slezan 04.11.05, 23:58
    Kwestia nazwy. Dla mnie to socjalizm.
  • szwager_z_laband 05.11.05, 10:25
    ale jak widac to raczyj ino dlo Cia, abo?
  • slezan 06.11.05, 10:00
    I tu się bardzo mylisz.
  • szwager_z_laband 06.11.05, 17:02
    polecom przejechac sie do szwecji i obejzec jak tam ludzie zyjom - jo tom
    bou :))
  • slezan 06.11.05, 18:59
    Byłem i nawet robiłem.
  • szwager_z_laband 06.11.05, 20:07
    Slezan, jak bys robiou we Szwecji normalnie i bys tam zou to bys wiedziou jako
    to je miec dobrobyt - powiydz som niy mioues nerwow na to ze je zes na inkszych
    ukuadach ?
  • slezan 07.11.05, 08:02
    Ale ja tam miałem legalną robotę:-).
  • szwager_z_laband 07.11.05, 15:22
    idzie legalnie robic i "robic", ale egal - przekamazanie sie niy mo synsu -
    wierza Cui na suowo i tela.

    ps

    co mie by sam ale ciekawiouo, to je jak z twojyj pozycji widzioues robota we
    Niymcach i we Szwecji -- zasdtanowioues sie nad roznicami?
  • slezan 07.11.05, 17:23
    Zdecydowanie bardziej odpowiadało mi w Niemczech. Ale też robota lepsza była. W
    Szwecji ceny podstawowych artykułów były zdecydowanie wyższe. Sami Szwedzi to
    dziwacy:-).
  • szwager_z_laband 07.11.05, 20:19
    ja, ale mioue dziwoki, mie osobiscie Szwecja przipadua pieronowo do gustu, i
    szczerze godajonc wincyj mi sie podobo jak Niymcy.
  • bartoszcze 03.11.05, 19:39
    ballest napisała:

    > Tematem tego watku ale nie sa prognozy demograficzne, tylko dla czego NIKT
    > oprocz Polakow nie lubi Amerykanow!

    :)))
    Balciu, gdybyś doczytał choćby tytuł swojego posta, to tematem wątku jest
    "dlaczego niemieccy (i inni zachodni) lewacy tak bardzo nie lubią Ameryki".

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniuForum Katowice
  • szwager_z_laband 03.11.05, 19:58
    Ooo, nasz niyustraszony hausmajster! :))

    ps

    przipominom ci ize Slezan po czynsci caukym co inkszego chciou nom zaimputowac
    tym wontkym:))

    Mom recht Slezan?
  • bartoszcze 03.11.05, 21:03
    Szwager, Ty sie lepiej badnij na ten post o Afganistanie:)

    --
    Wszystkie punkty Netykiety są ważne, ale niektóre są ważniejsze od innych.
    O moderowaniu Forum Katowice
  • pauulek 03.11.05, 11:43
    przeca wiysz ze legalnie przez green card ino 50 tys na rok moga wjechac,
    niymcy zas majom najwiynkszy kontigent imigrantow w calej europie, do zodnego
    kraju tak sie niy pchajom jak do niymiec.
  • slezan 03.11.05, 11:59
    50 tysięcy rocznie może wygrać w loterii wizowej. Wyłączone z niej są kraje,z
    których do USA w ciągu ostatnich 5 lat przyjechało ponad 50 tysięcy ludzi. Tych
    państw jest 17. Jak łatwo policzyć ztylko z tych 17 państw w ciągu ostatnich 5
    lat przyjechało do USA co najmniej 850 tysięcy ludzi (oczywiście tak naprawdę
    znacznie więcej, ale załóżmy, że to te 50 tysięcy na kraj). Podzielmy to przez
    5 - wychodzi 170 tysięcy na rok. To jest minimum wynikające z tej statystyki
    przypadające na 17 państw. Pomyśl teraz o ile więcej przyjechało z Rosji, Chin
    czy Meksyku. I to sa tylko Ci, którzy dostali zieloną kartę.
  • szwager_z_laband 03.11.05, 12:02
    Slezan, zapomnious porownac wilksc terytorium USA i niymiec - tego niy idzie
    tak do konca porownywac
  • slezan 03.11.05, 13:34
    Obaj doskonale wiemy, że wielkość terytorium ma drugorzędne znaczenie.
    Amerykanie nie stosują zasady "Blut und Boden". Tam można zasymilować się
    zdecydowanie łatwiej niż w Niemczech.
  • pauulek 03.11.05, 13:43
    tu mosz dane niemieckiego ministerstwa spraw wemnetrznych:
    www.bmi.bund.de/cln_012/nn_165090/Internet/Content/Themen/Zuwanderung/DatenundFakten/Zuwanderung__nach__Deutschland__-__Eine__Id__91553__doppelt__de.html

    "Von 1991 bis 2001 kamen 8,6 Mill. Ausländerinnen und Ausländer mit dem Ziel
    eines nicht nur kurzfristigen Aufenthaltes nach Deutschland, "
    no to mosz 800 tys na rok, przi ludnosci co je 3 razy miynij niz w usa, usa by
    musiala co rok przyjmowac 2,4 milony!!!
  • slezan 04.11.05, 00:01
    Z tolerowanymi nielegalnymi przyjmuje znacznie więcej. Do roboty, a nie do
    podziału socjalu.
  • slezan 04.11.05, 00:04
    Von 1991 bis 2001 kamen 8,6 Mill. Ausländerinnen und Ausländer mit dem Ziel
    eines nicht nur kurzfristigen Aufenthaltes nach Deutschland, darunter suchten
    knapp 1,9 Mill. - das sind rund 22 % - um Asyl nach. In dem gleichen Zeitraum
    verließen 6,5 Mill. ausländische Personen wieder Deutschland, so dass sich für
    den gesamten Zeitraum ein Wanderungsüberschuss von 2,2 Mill. nichtdeutschen
    Personen ergibt.

    Nie doczytałeś? Z tych 8,6 milionów ostało się 2,2 miliona.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 09:40
    dodej do tego jeszcze przesiedlyncow i Zydow, kere w tyj statystyce niy
    figurujom ;)
  • slezan 04.11.05, 09:54
    Wciąż będzie tego zdecydowanie mniej niż w USA. A w USA nie ma
    Begruessungsgeld:-).
  • szwager_z_laband 04.11.05, 10:08
    tu tysz niy :))
  • slezan 04.11.05, 10:20
    Już nie. Są za to tzw. przywileje socjalne, które sprawiają, że lepiej leżeć w
    BRD do góry brzuchem, niż zasuwać w Rumunii.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 12:11
    wybocz ale w Rumuni lezy tysz mocka ludzi brzuchym do gory, ale to juz blank
    inkszo inkszosc :))

    ps

    Slezan zapominosz couki czas o tym ize osoby specjalnyj opieki w Niymcach abo
    krajach skandynawskich majom warunki naprawdy stosunkowo dobre w porownaniu z
    inkszymi. Swiadczynia socjalne to niy ino pora pynerow kere naciongo socjalamty!
  • slezan 04.11.05, 12:42
    Zgadzam się. Świadczenia socjalne rozleniwiają i zupełnie porządnych ludzi.
  • pistulka2 03.11.05, 13:05
    Hej Slezan podobaja mi sie te twoje wywody na temat globalizacji. Byles kiedys
    w Chinach w jakies fabryce, a moze byles w jakims zakladzie pracy w Meksyku,
    ile razy byles w Stanach i gdzie?
    Ciekw tez jestem czym sie zajmujesz i na ile znasz gospodarke, tak czytajac ta
    wasza dyskusyjke mozna dosc do wniosku, ze siedzisz na panstwowej albo
    budzetowej posadce i sie statystyk na ogladales.
  • slezan 03.11.05, 13:36
    Powalający argument. A statystyka to nauka, w przeciwieństwie do wypocin
    niejakiego Michaela Moore'a:-))).
    Po dwóch przegranych wojnach i kryzysie gospodarczym pora byłaby wyleczyć się z
    manii wielkości. Brytyjczykom się udało. Znają swoje miejsce w szeregu państw i
    dobrze na tym wychodzą.
  • pistulka2 03.11.05, 16:53
    Co ma piernik do wiatraka?
    Malo konkretny jestes Slezanie.
    Nie odpowiedziales na zadne pytanie?
    A co do statystyk, to nie wierz zadnej, ktorej sam nie sfalszowales (to z
    praktyki;-)
  • ballest 03.11.05, 17:14
    To nie Niemcy maja manie wielkosci tylko Amerykanie, podam Tobie maly przykuad,
    kiedys z naszej siostrzanej firma w USA przyjechal do mnie na nauke
    Induktywnego Hartowania taki mlody amerykanski inzynier i jaki byl zdziwiony,
    ze ja po angielskiu nie potrafie.
    Oburzyl sie , ze nie znam tego jezyka.
    Zadalem mu dwa pytania:
    1. Kto sie od kogo uczyc ma , ja od niego czy on ode mnie, jesli on ode mnie,
    to powinien niemiecki znac?
    2. Zapytalem go tez ile jezykow obcych on zna, odpowiedzial ze ani jednego, to
    mu odpowiedzialem, ze ja znam dwa jezyki obce.
    Musze ale przyznac, ze po tygodniu sie z nim zaprzyjaznilem, a jak chyba po
    miesiecu czy jeszcze dluzej odlecial, to za dwa tygodnie dostalem paczke z USA
    z geszynkiem od niego.
    Choc mu pokazalem , gdzie jego granice sa, nie obrazil sie na mnie!

    Tak ale jest naprawde, Amerykanie uwazaja , ze kazdy powinien angielski znac, a
    oni nie potrtzebuja sie jezykow obcych uczyc.

    --
    pyrsk
    Ballest
  • szwager_z_laband 03.11.05, 18:52
    to je takzwano arogancja hamerykona - skond my to znomy :))
  • ballest 03.11.05, 19:58
    Laband, pamietosz, jak Bush pedziou, ze jak by Belgia za zbrodnie tylko jednego
    amerykanskiego zolnierza sadzioua to jom angrajfuje;)

    To som Amerykony!
    Mie sie ale zdaje, ze proamerykanscy sa tylko Slonzocy polskiej opcji?

    --
    pyrsk
    Ballest
  • szwager_z_laband 03.11.05, 20:01
    niy przesadzej, we Niymcach je tysz mocka proHamerykonow :))
  • slezan 04.11.05, 00:06
    No to nie uczcie się angielskiego. Gospodarka Wam się jeszcze bardziej zwinie,
    a uniwersytety wypadną z pierwszej setki:-).
  • ramon6 04.11.05, 07:11
    slezan napisał:

    > No to nie uczcie się angielskiego. Gospodarka Wam się jeszcze bardziej
    zwinie, a uniwersytety wypadną z pierwszej setki:-).
    Slezan, niy maluj tak na czorno.
    Znajomosc jezyka angielskiego jest w D dosc rozpowszechniona, a jezeli chodzi o
    gospodarke i uniwersytety, to Niymce jusz bynajmi dwa razy pokouzali ze
    poradzom sie ze wlasnych sol wykopac. Cego o innych krajach w tyj mierze niy
    idzie pedziec;-)
  • pistulka2 04.11.05, 07:47
    Slezan moze zamiast mazac sie, ze Balest nie potrafi po angielsku odpowiadzial
    na postawione ci pytanka.
  • slezan 04.11.05, 08:01
    Jeżeli będe chciał podzielić się z Tobą swoimi osobistymi doświadczeniami,
    zrobię to z własnej inicjatywy. Zainteresuj się lepiej argumentami i tezami,
    które padają w tej dyskusji, bo dotąd ustosunkowanie się do nich Ci nie
    wychodzi.
  • pistulka2 04.11.05, 10:07

    Cos jestes nadwaraz powsciagliwy dzisiaj,
    wiedzialem ze nie zdabedziesz sie na odpowiedz, wynika z tego, ze nigdy nie
    zadnej fabryki od srodka napewno nie w Meksyku ani w Chinach powatpiewam czy w
    Polsce
    Watpie tez, ze byles kiedykolwiek w Stanach, a jak juz to napewno tylko raz i
    to jako turysta.

    Uwielbiam jak Schreibtischtäter pisza o sprawach o ktorych nie maja pojecia.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 10:11
    Slezan pistulka Ci dociou, ale cos w trym je - teoria i praktyka to dwie
    roztomaite roztomaitosci :))
  • pistulka2 04.11.05, 10:20
    W tam je problem, ze slezan unika konkretow a jak mu sie koncza argumety
    zaczyna retoryczne przepychanki, w tym przynajmniej ma praktyke;-))
  • slezan 04.11.05, 10:24
    Na razie unikanie konkretów wychodzi najlepiej Tobie - nie padł z Twojej strony
    żaden. Natomiast klasycznym chwytem dyletanta jest gadka o teorii i praktyce.
    Odwoływanie się do cząstkowych doświadczeń to zabieg nieco dziecinny. Mniej
    więcej na tej zasadzie chłop spod Zamościa, który w życiu spotkał jednego
    Niemca - SS-manna, twierdzi, że wszyscy Niemcy to zbrodniarze.
  • pistulka2 04.11.05, 11:11
    z jedej strony nie padl z mojej strony zaden argument jak piszesz ( i masz
    racje poniewaz wlaczylem sie dopiero do dysputy)
    ale z drugiej strony twierdzisz, ze sie do czegos odwoluje lub cos twierdze. Ta
    jak jest jak moge sie odwolywac czy cos stwierdzac jak nic nie napisalem?
    Z tym liczeniem do dziesieciu to musiasz chyba ty zaczac.
  • slezan 04.11.05, 11:18
    A odwoływać się mozna jedynie do argumentów? Ciekawa teza.
  • slezan 04.11.05, 08:08
    Wiem, że znajomośc angielskiego w BRD jest rozpowszechniona - większośc Niemców
    najwyraźniej nie podziela fobii Ballesta.
    Z dwukrotnym wygrzebaniem się o własnych siłach troche przesadzasz. NIe muszę
    przypominać kto dokonał tego za pierwszym razem. Gdyby nie wywołała wojny
    gospodarka załamałaby się na amen. Za drugim razem pomogli tak znienawidzeni
    przez Ballesta Amerykanie.
    Z niemieckimi uniwersytetami jest natomiast tak, że są one coraz gorsze. Każda
    zawierucha dziejowa powoduje obniżenie poziomu nauczania akademickiego. Obecnie
    wśród najlepszych uczelni zdecydowanie dominują amerykańskie, potem są inne
    anglosaskie, pojedyncze francuskie, japońskie i chińskie. Tak jeszcze nie było -
    żadnej niemieckiej w czołówce. Gdzie Getynga i Heidelberg? Przed 1933 r. to
    była pierwsza klasa uczelni światowych.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 09:46
    Slezan, w tym synsie to zapomnious dodac i wiela noblistow mo Slonsk a
    przeca "coniykere" z nich tysz wylondowali w Hameryce. Niywiym czi my sam momy
    dalyj godac o Hamerykonach czi o czym ...(?) Najprzod es nom sam zaimputowou
    zachodnich lewakow, potym globalizacja, tera czas prziszou na patynty :)))
  • slezan 04.11.05, 09:55
    Moim zdaniem nienawiść lewaków do USA wynika z zawiści. Dlaczego śląscy
    nobliści (niektórzy) wylądowali w USA, a nie gdzie indziej?
  • szwager_z_laband 04.11.05, 10:13
    a kto to som te lewaki i czamu majom miec ta niynawisc?

    przesadzosz slezan, zachodnio Europa to niy wschodnio, tukej niyma
    zastraszynia, tukej idzie padac co sie mysli ... :))
  • slezan 04.11.05, 10:25
    Taaak? A sprawę pewnego nieszczęsnego skoczka spadochronowego z FDP pamiętasz?
  • szwager_z_laband 04.11.05, 12:15
    sam ci dom jedyn punk na zas, bo mozno mioues okazja czytac pora artikli na tyn
    temat - znaczy jake siouy sie prziczyniouy do tego ize sie z nim skonczouo jak
    sie skonczouo(to je temat na ekstra wontek! -- powia ize to tukej widac bouo
    jak na duoni relacje - Niymcy- USA-Izrael:)
  • slezan 04.11.05, 12:33
    Facet zaszczuli Niemcy. Nikt inny. W Niemczech są dokładnie takie same
    ograniczenia wolności słowa jak w Polsce. Nie ma cenzury, ale jest ostracyzm
    opinii publicznej.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 13:08
    mylisz sie to niy Niymcy go zaszczuli - on sie odwazou pedziec cos czego
    zwuaszcza we Niymcach godac sie niy powinno i tela ... :))
  • slezan 04.11.05, 14:12
    I co? Skoczył, bo mu Izrael kazał?
  • szwager_z_laband 04.11.05, 14:36
    ironia tu niy pomoge, ale zainteresuj sie tym tematym -- swego czasu nasz
    znajomy sporon przesuo mi pora ciekawych tekstow na tyn temat - dosstoues je
    tysz???

    jak niy to z chnciom ci to podesla :)
  • pistulka2 04.11.05, 10:10
    He he , niem. gospodarka upadala dlatego musiala wywoalc wojne:-)))) Slezan co
    to znow za basnie, naczytales sie za duzo anglosaskich tudziez sowieckich
    pamfletow?
  • szwager_z_laband 04.11.05, 10:14
    dej pokoj pistulka - pojadymy dalyj z tym "koksym" robi sie ciekawie!
  • slezan 04.11.05, 10:27
    Policz do dziesięciu i przeczytaj jeszcze raz z wiekszym zrozumieniem.
    Gospodarka Rzeszy upadłaby, gdyby Hitler nie wywołał wojny.
  • pauulek 04.11.05, 10:43
    Slezan, Slenzan
    ale ah lod poczatku ino chciol wojna, aze mu niy wyszlo tak jak lon sie to
    forsztelowol to juz inna para szczewikow
  • slezan 04.11.05, 11:03
    O jaką wojnę Ci chodzi? O tę w Iraku? O tę prosił się Saddam. Ja wolałbym,
    gdyby poddał się on woli ONZ.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 12:16
    czyli podzielosz poglond Ballesta, ize powiniyn sie Hamerykon podpozondkowac
    ONZowi :))
  • slezan 04.11.05, 12:32
    Nie, uważam, że Saddam powinien podporządkowac się ONZ-owi.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 13:11
    i tu je pies pogrzebany

    rozniymy sie punktami widzynia tego problymu - ta dyskusja juz sie ciongnie tak
    dugo jak dugo Hamerykon staro sie podporzondkowac Irak swoim interesom, ale
    Hamerykony tego nigdy niy wygrajom, poprostu to som dwa diametralnie roztomaite
    swiaty, i zodyn Hamerykon niy szafnie przekabacic Irakijczykow na swoja modua a
    tym bardzyij juz siouom.
  • slezan 04.11.05, 14:11
    To w znacznie większym stopniu problem Irakjczyków niż Amerykanów.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 14:18
    tego bych ale nyi padou :))
  • slezan 04.11.05, 14:20
    Amerykanie dobrze sobie żyją u siebie w Stanach. I stać ich na kilka takich
    wojen.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 14:26
    no niych ino dalyj sie richtujom takim swiatopoglondym, to niydugo ich niy
    bydzie radowac ta pewnosc siebie :))
  • slezan 04.11.05, 23:57
    Pewnie, lepiej być islamistą.
  • szwager_z_laband 05.11.05, 10:26
    same suowo niy je niczym ujymnym, zwyrodniynia ale mogom powstawac wszyndzie.
  • slezan 04.11.05, 14:13
    Jerona, Laband, teroski zech sie kapnol! To te pieronskie Hamerykony wyciepły
    go z tego fligra!
  • pistulka2 04.11.05, 11:13
    A jakie to fakty ta teze pomurowywuja?
  • slezan 04.11.05, 11:20
    Gogspodarka regulowana przez państwo przy rozdętej opiece społecznej nie miała
    szans przetrwać w dobrej kondycji zbyt długo. Sam system emerytalny nie
    wytrzymałby obciążenia.
  • pistulka2 04.11.05, 12:11
    Ty w kolko to samo!

    Tu pare faktow na temat Niemiec przedwojennych:

    1. W Niemczech w latach 33-39 nie panowal dobrobyt
    2. System socjalny nie byl rozdety i nie mozesz go porownywac z dzisiejszym
    3. Stan gospodarki poprawil w porownaniu do lat wczesniejszych
    4. Gospodarka nie byla sterowana centralistycznie jak w socjalizmie, ale byly w
    wielu sektorach ingerencje panstwo
    5. Nie bylo pelnego zatrudnienia, bylo ale dosc sensownie podzielone, co dawalo
    efekt, ze niby wszystkim dali prace.
    6. Teraz troche statystki ktora tak lubisz:
    Roczny wzrostgospodarczy w latach 33-39 wynosil 9%
    Wzrost zarobkow w latach 33-39 wnosil 20-25%
    Produkcja w 1936 wynosila 137% stanu z 1913.
    Roczna Inflacja 1%


    A wiesz ile kosztuje wojna?
  • slezan 04.11.05, 12:41
    Wpływ państwa na gospodarkę niemiecką był decydujący. Nie ze względu na
    państwową własność środków produkcji, jak w ZSRR, ale z uwagi na rządowe
    programy, które decydowały o rozwoju gospodarki - np. szeroko zakrojony program
    zbrojeń. System socjalny jak na owe czasy był rozdęty i Niemiec na dłuższą metę
    nie było stać na jego utrzymanie. Zbroić, kosztem ograniczania konsumpcji, nie
    da się w nieskończoność.
  • ballest 04.11.05, 13:29
    "Z dwukrotnym wygrzebaniem się o własnych siłach troche przesadzasz. NIe muszę
    przypominać kto dokonał tego za pierwszym razem. Gdyby nie wywołała wojny
    gospodarka załamałaby się na amen. Za drugim razem pomogli tak znienawidzeni
    przez Ballesta Amerykanie."

    Tys tera ale ugnou, przeciez Plan Marshalla Niemcom wiyncy zgorszynia przynios
    jak zysku, do dzisiej uwazajom ekonomisci, ze ZYSK przynios tyn Plan tylko USA
    do tego choc Niymcy yno dostali tela co Niedrlandy (czyli byli na czwortym
    miejscu jesli o pozyczka Marschalla idzie) to jako jedni z nielicznych jom wdo
    fenika uodpuaciyli!
    Zrozum, ze to boua pozyczka.
    Jou wiym co Ty myslisz, ze pozyczki spuacac nie trzeba, bo POLSKA JESZCZE NIGDY
    ANI JEDNY NIE SPUACIOUA, wszystkie ji zawsze umorzono!

    --
    pyrsk
    Ballest
  • pistulka2 04.11.05, 13:51
    Jak byl wzrostgospodarczy, brak infalcji, wzroty zarobkow to raczej swiadczy o
    stabilnej gospodarce.
    To jaka czesc budzetu szla na wydatki socjalne jezeli system byl tak rozdety.
    Co do zbrojen to stan uzbrojenia w 1939 byl daleki od stanu z 1914 roku. Wiec
    glownym celem bylo dozbrojenie by zachowac rownowage sil i moc prowadzic
    niezalezna polityke, w 1933 30 mln.-Polska miala zdecydowanie wieksza armie niz
    65mil-Niemcy . Oczywiscie mozna powedziec patrzac z dzisiejszej perspektywy, ze
    byly to przygotownia do wojny. Pozatym wydatki na zbrojenia panstw osciennych
    tez rosly.
    Co by bylo gdyby nie wybuchla wojna nikt nie wie, jak by sie dalej rozwijala
    gospodarka i zbrojenia tez.
    Wojna jest drogim interesem to wiedza wszyscy. Niedozbojone Niemcy nie bylo na
    nia stac a przygotowane tez nie zabardzo na nie byly. Planow na prowadzenie i
    finansowanie wojny tez nie bylo. Ciekawe jak mozna bez planu planowac wojne?
  • slezan 04.11.05, 14:10
    pistulka2 napisał:

    > Jak byl wzrostgospodarczy, brak infalcji, wzroty zarobkow to raczej swiadczy
    o
    > stabilnej gospodarce.

    Niekoniecznie. W Polsce na początku lat 90-tych było podobnie, a gospodarka nie
    okazała się stabilna.

    > To jaka czesc budzetu szla na wydatki socjalne jezeli system byl tak rozdety.

    Problem w tym, jakie środki trzeba by przeznaczyć w celu pokrycia zobowiązań
    wobec obywateli. Dziś Polskę też stać na wypłaty rent i emerytur.

    > Co do zbrojen to stan uzbrojenia w 1939 byl daleki od stanu z 1914 roku. Wiec
    > glownym celem bylo dozbrojenie by zachowac rownowage sil i moc prowadzic
    > niezalezna polityke, w 1933 30 mln.-Polska miala zdecydowanie wieksza armie
    niz
    >
    > 65mil-Niemcy . Oczywiscie mozna powedziec patrzac z dzisiejszej perspektywy,
    ze
    >
    > byly to przygotownia do wojny. Pozatym wydatki na zbrojenia panstw osciennych
    > tez rosly.

    I co to ma wszystko do rzeczy? Po pierwsze nie z dzisiejszej, ale i z ówczesnej
    perspektywy można powiedzieć, że były to przygotowania do wojny. Hitler
    niepozostawił co do tego wątpliwości formułując plan czteroletni - coś na
    kształt sowieckich planów gospodarczych.


    > Co by bylo gdyby nie wybuchla wojna nikt nie wie, jak by sie dalej rozwijala
    > gospodarka i zbrojenia tez.

    Można to przewidzieć z dużym prawdopodobieństwem. Państwowe sterowanie
    gospodarką doprowadziłoby do jej załamania. granioczna bza surowcowa w
    połączeniu z dążeniem do autarkii też nie przyniosłaby dobrych efektów.

    > Wojna jest drogim interesem to wiedza wszyscy. Niedozbojone Niemcy nie bylo
    na
    > nia stac a przygotowane tez nie zabardzo na nie byly. Planow na prowadzenie
    i
    > finansowanie wojny tez nie bylo. Ciekawe jak mozna bez planu planowac wojne?

    Aaaa, czyli sugerujesz, że to nie Niemcy wywołały wojnę?
  • ballest 04.11.05, 14:15
    Niemcy ja wywouauy, ale Hitlera Polska sobie sama upiekua, ale nie tylko Polska?
    --
    pyrsk
    Ballest
  • slezan 04.11.05, 14:19
    Nie zmniejsza to odpowiedzialności Niemiec.
  • szwager_z_laband 04.11.05, 14:25
    oczywiscie ze niy, ale i inkszych to niy usprawiedliwio :)
  • slezan 04.11.05, 23:56
    Ci inni ponoszą winę, a nie ponoszą odpowiedzialności.
  • szwager_z_laband 05.11.05, 10:27
    je zes tego pewny, ponoszynie winy wionze sie tak czi inaczyj ze ponoszyniym
    odpowiedzialnosci :))
  • slezan 06.11.05, 10:02
    Niekoniecznie. Jeżeli kobieta ubiera się wywyzwająco i padnie ofiarą gwałtu,
    nie ponosi odpowiedzialności. Można natomiast mówic o jej winie.
  • szwager_z_laband 06.11.05, 17:04
    jak z tego bydzie bajtel to ponosi i odpowiedzialnosc :)
  • slezan 06.11.05, 18:59
    Za bajtla, ale nie za gwałt.
  • szwager_z_laband 06.11.05, 20:08
    tyn bajtel to je ta odpowiedzialnosc - slezan poprow sie! :)))
  • pistulka2 04.11.05, 15:14
    slezan napisał:

    > pistulka2 napisał:
    >
    > > Jak byl wzrostgospodarczy, brak infalcji, wzroty zarobkow to raczej swiad
    > czy
    > o
    > > stabilnej gospodarce.
    >
    > Niekoniecznie. W Polsce na początku lat 90-tych było podobnie, a gospodarka
    nie
    >
    > okazała się stabilna.

    Co bylo w Polsce podobnie? Gospodarka byla postsocjalistyczny, bezrobocie caly
    czys roslo, wiec co tu porownywac.

    >
    > > To jaka czesc budzetu szla na wydatki socjalne jezeli system byl tak rozd
    > ety.
    >
    > Problem w tym, jakie środki trzeba by przeznaczyć w celu pokrycia zobowiązań
    > wobec obywateli. Dziś Polskę też stać na wypłaty rent i emerytur.

    Wiesz czy nie wiesz jaka czesc budzetu szla na cele socjalne?


    >
    > > Co do zbrojen to stan uzbrojenia w 1939 byl daleki od stanu z 1914 roku.
    > Wiec
    > > glownym celem bylo dozbrojenie by zachowac rownowage sil i moc prowadzic
    > > niezalezna polityke, w 1933 30 mln.-Polska miala zdecydowanie wieksza arm
    > ie
    > niz
    > >
    > > 65mil-Niemcy . Oczywiscie mozna powedziec patrzac z dzisiejszej perspekty
    > wy,
    > ze
    > >
    > > byly to przygotownia do wojny. Pozatym wydatki na zbrojenia panstw oscien
    > nych
    > > tez rosly.
    >
    > I co to ma wszystko do rzeczy? Po pierwsze nie z dzisiejszej, ale i z
    ówczesnej
    >
    > perspektywy można powiedzieć, że były to przygotowania do wojny. Hitler
    > niepozostawił co do tego wątpliwości formułując plan czteroletni - coś na
    > kształt sowieckich planów gospodarczych.

    ale ten plan konczyl sie w 1940 i bylo mowa o wojnie tylko o tym by byc na nia
    przygotowanym a to dwie pary butow.

    >
    >
    > > Co by bylo gdyby nie wybuchla wojna nikt nie wie, jak by sie dalej rozwij
    > ala
    > > gospodarka i zbrojenia tez.
    >
    > Można to przewidzieć z dużym prawdopodobieństwem. Państwowe sterowanie
    > gospodarką doprowadziłoby do jej załamania. granioczna bza surowcowa w
    > połączeniu z dążeniem do autarkii też nie przyniosłaby dobrych efektów.

    Prawdopodobienstwo jest prawdopodobienstwem, a nie faktem.
    Autarkia jest luksusem, nie byla tez celem, bo byla nieosiagalna, faktem jednak
    jest ze starano sie zdobywac surowce na innach rynkach niz zwykle.


    >
    > > Wojna jest drogim interesem to wiedza wszyscy. Niedozbojone Niemcy nie by
    > lo
    > na
    > > nia stac a przygotowane tez nie zabardzo na nie byly. Planow na prowadze
    > nie
    > i
    > > finansowanie wojny tez nie bylo. Ciekawe jak mozna bez planu planowac woj
    > ne?
    >
    > Aaaa, czyli sugerujesz, że to nie Niemcy wywołały wojnę?

    Aaaa, czyzbym tracil dogmacik?
  • slezan 04.11.05, 23:55
    pistulka2 napisał:

    > slezan napisał:
    >
    > > pistulka2 napisał:
    > >
    > > > Jak byl wzrostgospodarczy, brak infalcji, wzroty zarobkow to raczej
    > swiad
    > > czy
    > > o
    > > > stabilnej gospodarce.
    > >
    > > Niekoniecznie. W Polsce na początku lat 90-tych było podobnie, a gospodar
    > ka
    > nie
    > >
    > > okazała się stabilna.
    >
    > Co bylo w Polsce podobnie? Gospodarka byla postsocjalistyczny, bezrobocie
    caly
    > czys roslo, wiec co tu porownywac.

    Ostatni komunistyczny rząd przeprowadzil radykalne reformy rynkowe. W żadnym
    kraju europejskim nie powstawało tyle miejsc pracy ile wówczas w Polsce.

    >
    > >
    > > > To jaka czesc budzetu szla na wydatki socjalne jezeli system byl ta
    > k rozd
    > > ety.


    Dużo większa niż w Republice Weimarskiej. Masz stary rocznik statystyczny to
    sprawdź. Samo budownictwo mieszkaniowe pochłaniało ogromne sumy.

    > >
    > > Problem w tym, jakie środki trzeba by przeznaczyć w celu pokrycia zobowią
    > zań
    > > wobec obywateli. Dziś Polskę też stać na wypłaty rent i emerytur.
    >
    > Wiesz czy nie wiesz jaka czesc budzetu szla na cele socjalne?

    Za duża i to wystarczy, by przewidziec krach gospodarki III Rzeszy, opartej na
    kolosalnej piramidzie kredytów.

    > > > Co do zbrojen to stan uzbrojenia w 1939 byl daleki od stanu z 1914
    > roku.
    > > Wiec
    > > > glownym celem bylo dozbrojenie by zachowac rownowage sil i moc prow
    > adzic
    > > > niezalezna polityke, w 1933 30 mln.-Polska miala zdecydowanie wieks
    > za arm
    > > ie
    > > niz
    > > >
    > > > 65mil-Niemcy . Oczywiscie mozna powedziec patrzac z dzisiejszej per
    > spekty
    > > wy,
    > > ze
    > > >
    > > > byly to przygotownia do wojny. Pozatym wydatki na zbrojenia panstw
    > oscien
    > > nych
    > > > tez rosly.
    > >
    > > I co to ma wszystko do rzeczy? Po pierwsze nie z dzisiejszej, ale i z
    > ówczesnej
    > >
    > > perspektywy można powiedzieć, że były to przygotowania do wojny. Hitler
    > > niepozostawił co do tego wątpliwości formułując plan czteroletni - coś na
    >
    > > kształt sowieckich planów gospodarczych.
    >
    > ale ten plan konczyl sie w 1940 i bylo mowa o wojnie tylko o tym by byc na
    nia
    > przygotowanym a to dwie pary butow.

    Były dwa plany czteroletnie - jeden po drugim. A te dwie pary butów to nosił
    pewien doktor filozofii.

    > >
    > >
    > > > Co by bylo gdyby nie wybuchla wojna nikt nie wie, jak by sie dalej
    > rozwij
    > > ala
    > > > gospodarka i zbrojenia tez.
    > >
    > > Można to przewidzieć z dużym prawdopodobieństwem. Państwowe sterowanie
    > > gospodarką doprowadziłoby do jej załamania. granioczna bza surowcowa w
    > > połączeniu z dążeniem do autarkii też nie przyniosłaby dobrych efektów.
    >
    > Prawdopodobienstwo jest prawdopodobienstwem, a nie faktem.

    Żadne prognozy nie są faktami. Faktem jest natomiast, że Rzeszę trafił szlag.

    > Autarkia jest luksusem, nie byla tez celem, bo byla nieosiagalna, faktem
    jednak
    >
    > jest ze starano sie zdobywac surowce na innach rynkach niz zwykle.

    No i co z tego wynika?

    > > > Wojna jest drogim interesem to wiedza wszyscy. Niedozbojone Niemcy
    > nie by
    > > lo
    > > na
    > > > nia stac a przygotowane tez nie zabardzo na nie byly. Planow na pr
    > owadze
    > > nie
    > > i
    > > > finansowanie wojny tez nie bylo. Ciekawe jak mozna bez planu planow
    > ac woj
    > > ne?
    > >
    > > Aaaa, czyli sugerujesz, że to nie Niemcy wywołały wojnę?
    >
    > Aaaa, czyzbym tracil dogmacik?

    To nie odpowiedź na pytanie. No to kto wywołał wojnę? Żydzi czy masoni?:-)
  • pistulka2 06.11.05, 01:55
    slezan napisał:

    >
    > Ostatni komunistyczny rząd przeprowadzil radykalne reformy rynkowe. W żadnym
    > kraju europejskim nie powstawało tyle miejsc pracy ile wówczas w Polsce.

    Ha, ha ha, zajzyj do statystyki to zobaczysz jak miejsc pracy przybywalo od
    1990, bajki piszesz panie slezan.



    >
    > Dużo większa niż w Republice Weimarskiej. Masz stary rocznik statystyczny to
    > sprawdź. Samo budownictwo mieszkaniowe pochłaniało ogromne sumy.

    Slezan ty jestes tu specjalista od staystyk nie ja;-)


    > >
    > > ale ten plan konczyl sie w 1940 i bylo mowa o wojnie tylko o tym by byc n
    > a
    > nia
    > > przygotowanym a to dwie pary butow.
    >
    > Były dwa plany czteroletnie - jeden po drugim. A te dwie pary butów to nosił
    > pewien doktor filozofii.
    >

    Plan czteroletni byl jeden a nie dwa (jak zwykle jestes lekko nie-
    doinformowany), a z tymi butami to wybacz przetlumaczylem z niemieckiego
    myslalem, ze jestes na tyle w kulturze niem. obeznany. sorry.



    >
    > Żadne prognozy nie są faktami. Faktem jest natomiast, że Rzeszę trafił szlag.

    Owszem, ale zawsze mnie dziwilo ze tak dlugo prztrwala, przedewszytkim czas
    wojny, a jakby sparwami militarnymi kierowala generalicja to by jeszcze dluzej
    trwala


    > > > Aaaa, czyli sugerujesz, że to nie Niemcy wywołały wojnę?
    > >
    > > Aaaa, czyzbym tracil dogmacik?
    >
    > To nie odpowiedź na pytanie. No to kto wywołał wojnę? Żydzi czy masoni?:-)

    Czy ty odpowiedziales na moje pytania?
    Czyzbys mial fobie w tym kierunku?
    Ale jak juz tak piszesz to podaj mi roznice miedzy Zydem a masonen:-)


  • slezan 06.11.05, 10:10
    pistulka2 napisał:

    > slezan napisał:
    >
    > >
    > > Ostatni komunistyczny rząd przeprowadzil radykalne reformy rynkowe. W żad
    > nym
    > > kraju europejskim nie powstawało tyle miejsc pracy ile wówczas w Polsce.
    >
    > Ha, ha ha, zajzyj do statystyki to zobaczysz jak miejsc pracy przybywalo od
    > 1990, bajki piszesz panie slezan.

    Pewnie Ty zajrzałeś. I co znalazłeś? Że w Polsce powstawało więcej miejsc pracy
    niż w najlepszym okresie w Irlandii? Zgadza się. Tak było.
    >
    >
    > >
    > > Dużo większa niż w Republice Weimarskiej. Masz stary rocznik statystyczny
    > to
    > > sprawdź. Samo budownictwo mieszkaniowe pochłaniało ogromne sumy.
    >
    > Slezan ty jestes tu specjalista od staystyk nie ja;-)

    Mysłałem, że od tych statystyk specjalistą jesteś Ty.
    >
    >
    > > >
    > > > ale ten plan konczyl sie w 1940 i bylo mowa o wojnie tylko o tym by
    > byc n
    > > a
    > > nia
    > > > przygotowanym a to dwie pary butow.
    > >
    > > Były dwa plany czteroletnie - jeden po drugim. A te dwie pary butów to no
    > sił
    > > pewien doktor filozofii.
    > >
    >
    > Plan czteroletni byl jeden a nie dwa (jak zwykle jestes lekko nie-
    > doinformowany), a z tymi butami to wybacz przetlumaczylem z niemieckiego
    > myslalem, ze jestes na tyle w kulturze niem. obeznany. sorry.

    Sądziłem, że zrozumiesz aluzję do pewnego doktora filozofii. Przeceniłem Cię,
    sorry:-).

    >
    >
    > >
    > > Żadne prognozy nie są faktami. Faktem jest natomiast, że Rzeszę trafił sz
    > lag.
    >
    > Owszem, ale zawsze mnie dziwilo ze tak dlugo prztrwala, przedewszytkim czas
    > wojny, a jakby sparwami militarnymi kierowala generalicja to by jeszcze
    dluzej
    > trwala

    Mnie tez dziwi, że twór oparty na tak chorych zasadach, także gospodarczych,
    mógł przetrwać tak długo. Było to zasługą dyscypliny społecznej Niemców, którzy
    dali się zbałamucić Hitlerowi.

    >
    > > > > Aaaa, czyli sugerujesz, że to nie Niemcy wywołały wojnę?
    > > >
    > > > Aaaa, czyzbym tracil dogmacik?
    > >
    > > To nie odpowiedź na pytanie. No to kto wywołał wojnę? Żydzi czy masoni?:-
    > )
    >
    > Czy ty odpowiedziales na moje pytania?
    > Czyzbys mial fobie w tym kierunku?
    > Ale jak juz tak piszesz to podaj mi roznice miedzy Zydem a masonen:-)
    >

    Cóż to? Zasłona dymna? Dlaczego nie rozwiniesz wątku rehabilitacji III Rzeszy?

  • pistulka2 07.11.05, 08:42
    slezan napisał:

    > pistulka2 napisał:
    >
    > > Ha, ha ha, zajzyj do statystyki to zobaczysz jak miejsc pracy przybywalo
    > od
    > > 1990, bajki piszesz panie slezan.
    >
    > Pewnie Ty zajrzałeś. I co znalazłeś? Że w Polsce powstawało więcej miejsc
    pracy
    >
    > niż w najlepszym okresie w Irlandii? Zgadza się. Tak było.

    Napisales, ze zmniejszenie bezrobocia w latatch 1933.39 w Niemczech nie ma nic
    wspolnego ze stabilna gospodarka bo w Polsce na poczatku lat 90 tez miejsc
    pracy przybywalo a gopodarka okazala sie niestabilna.
    W Polsce miejsc pracy nie przybywalo na poczatku lat 90-tych. Od roku 1990
    stale ich ubywalo a stopa bezrobocia rosla a nie malala. Resumujac poprostu
    piszesz nieprawde. Pytanie tylko czy z braku wiedzy czy naumyslnie?


    > > Slezan ty jestes tu specjalista od staystyk nie ja;-)
    >
    > Mysłałem, że od tych statystyk specjalistą jesteś Ty.

    Ach, Slezan nie daj sie prosic, napisz jakie wysokie byly te sumy.

    > >
    > >
    > > > >
    > > > > ale ten plan konczyl sie w 1940 i bylo mowa o wojnie tylko o
    > tym by
    > > byc n
    > > > a
    > > > nia
    > > > > przygotowanym a to dwie pary butow.
    > > >
    > > > Były dwa plany czteroletnie - jeden po drugim. A te dwie pary butów
    > to no
    > > sił
    > > > pewien doktor filozofii.
    > > >
    > >
    > > Plan czteroletni byl jeden a nie dwa (jak zwykle jestes lekko nie-
    > > doinformowany), a z tymi butami to wybacz przetlumaczylem z niemieckiego
    >
    > > myslalem, ze jestes na tyle w kulturze niem. obeznany. sorry.
    >
    > Sądziłem, że zrozumiesz aluzję do pewnego doktora filozofii. Przeceniłem Cię,
    > sorry:-).

    Preferuje jednoznacznosc!
    A jak to bylo z tym planem czteroletnim?

    >
    > >
    > >
    > > >
    > > > Żadne prognozy nie są faktami. Faktem jest natomiast, że Rzeszę tra
    > fił sz
    > > lag.
    > >
    > > Owszem, ale zawsze mnie dziwilo ze tak dlugo prztrwala, przedewszytkim cz
    > as
    > > wojny, a jakby sparwami militarnymi kierowala generalicja to by jeszcze
    > dluzej
    > > trwala
    >
    > Mnie tez dziwi, że twór oparty na tak chorych zasadach, także gospodarczych,
    > mógł przetrwać tak długo. Było to zasługą dyscypliny społecznej Niemców,
    którzy
    >
    > dali się zbałamucić Hitlerowi.

    Jak widzisz historia ma zawsze jakies niespodzianki, ktore i ciebie zaskocza;-)

    >
    > >
    > > > > > Aaaa, czyli sugerujesz, że to nie Niemcy wywołały wojnę
    > ?
    > > > >
    > > > > Aaaa, czyzbym tracil dogmacik?
    > > >
    > > > To nie odpowiedź na pytanie. No to kto wywołał wojnę? Żydzi czy mas
    > oni?:-
    > > )
    > >
    > > Czy ty odpowiedziales na moje pytania?
    > > Czyzbys mial fobie w tym kierunku?
    > > Ale jak juz tak piszesz to podaj mi roznice miedzy Zydem a masonen:-)
    > >
    >
    > Cóż to? Zasłona dymna? Dlaczego nie rozwiniesz wątku rehabilitacji III Rzeszy?

    Zdziwiony? Cos ci sie nie ta szuflada otworzyla kolego, albo masz ich zamalo.
    Po co komu jakas tam rehabilitacja, lepsze jest prawda!
    Ale jak masz taka potrzebe, to sie nie krepuj i rozwijaj watek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.