• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • „Hohenlohe - arystokratyczny ród niemiecki, pierwotnie hrabiowski, pózniej
    ksionzyncy, rozszczepiony na szereg gauynzi" - tyle o pochodzeniu rodu
    ksionzont raciborskich mozna przeczytac w „Wielkiej ilustrowanej encyklopedii
    powszechnej" krakowskiego Wydawnictwa Gutenberg. Poczontki rodziny siengajom,
    XII wieku. Jej pierwotnom siedzibom byl zamek Hohlach kolo Uffenheim we
    Frankonii. Ród wielokrotnie dzielil sie na linie i galenzie. Dwie
    najwazniejsze linie powstaly w XVI wieku po smiercijerzego I. Jego synowie
    utworzyli: Ludwik Kazimierz starsom linie protestanckom Neuenstein, zas
    Eberhard mlodszom Waiden­burg. Przedstawiciele kazdej z nich otrzymali tytul
    ksionzont Rzeszy. Na poczontku XIX wieku rodzina Hohenlohe-Waldenburg
    podzielila sie na dwie odnogi: Hohenlohe Waidenburg i
    Hohenhloe-Schillingsfürst. Z tej drugiej wywodzom sie ksionzenta raciborscy.
    Wlascicielami dóbr raciborskich i rudzkich stali sie dziynki koligacjom
    rodzinnym. Ale po kolei. Na mocy królewskiego postanowienia, 28 listopada 1811
    roku, dobra sekularyzowanych klasztorów i kolegiat (m.in. dominikanek i
    dominikanöw w Raciborzu, kolegiaty raciborskiej, klasztoru w Rudach) skupiono
    w jednym reku. Ich wartosc na dzien 1 lipca 1812 roku oszacowano na 627.751
    talarów. Byl to za duzy majontek, by mozna go bylo sprzedac. Administracje
    zlecono wiync pruskiemu ministrowi ksienciu Wilhelmowi Ludwikowi zu
    Sayn-Wittgen­stein. W Rudach, w latach 1813-1814, umieszczono szpital wojskowy
    dla zolnierzy pruskich i francuskich, w którym pracowalo dziesienciu
    zakonników. Opiekowano sie Niemcami rannymi w bitwie z Francuzami pod Lützen.
    Slonscy Niemcy stworzyli freikorps pomagajoncy tam wojskom Kutuzowa. Rannych
    Francuzöw sciongano równiez spod Lüt­zen i Katzbach. Tych, którzy zmarli w
    lazarecie „pochowano w jednej mogile", na której postawiono drewniany krzyz. W
    1913 roku za pieniondze uzyskane z loterii przeprowadzonej w Rybniku i okryngu
    ryb-nickim, Francuzom postawiono pomnik, zburzony w 1969 lub 1970 roku.
    W 1814 roku wybuchla epidemia zlosliwej goronczki na tle nerwowym. W blisko
    szescdziesienciu rudzkich chalupach bylo ponad stu chorych. Leczono ich w
    klasztornym szpitalu. W 1814 roku epidemia minela i lazaret mozna bylo
    zlikwidowac. Edykt królewski z 14 wrzesnia tego samego roku dal zielone
    swiatlo do uwlaszczenia chlopow w dobrach klasztornych we wsiach: Rudy,
    Stodoly, Stanica i Zwonowice. Przekazano im na wlasnosc czynsc uprawianej
    przez nich ziemi. W Maciowakrzu, Dobieszowie i Dobroslawicach grunty oddano w
    zamian za rente. W Chwalyncicach rentom objynto zarówno kmieci jak i
    zagrodnikow gospodarujoncych na areale ponizej 7,25 ha. Wskazuje to, ze dobra
    rudzkie, ze wzglyndu na zastosowane rózne sposoby uwlasz­czenia, byly pruskim
    poligonem doswiadczalnym w tym procesie.
    • "Francuzom postawiono pomnik, zburzony w 1969 lub 1970 roku."

      czamu tyn pomnik zbulyli?
      • A gdzie on był i jak wyglądał?
        • Nie znam tej historii, ale wiem, że trzeba o niej pamiętać i doszukiwać się początków.
          Przecież to historia tego regionu i należy ją kultywować. Nie jest ważne, kto zaczął, ale kto zakończył.
          --
          ****************************************************************
          Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
          • A masz ochotę cokolwiek zrobić w tym kierunku?

            1fatum napisał:

            > Nie znam tej historii, ale wiem, że trzeba o niej pamiętać i doszukiwać się poc
            > zątków.
            > Przecież to historia tego regionu i należy ją kultywować. Nie jest ważne, kto z
            > aczął, ale kto zakończył.
            • zawiszac napisał(a):

              > A masz ochotę cokolwiek zrobić w tym kierunku?
              >
              **************************************

              Określ się co masz na myśli.

              ****************************************************************
              Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
              • Np. pojechać do jakiegoś archiwum i poszukać dokumentów na ten temat.
                Szczegóły proszę na "Blechhammer@hotmail.com"


                1fatum napisał:

                > zawiszac napisał(a):
                >
                > > A masz ochotę cokolwiek zrobić w tym kierunku?
                > >
                > **************************************
                >
                > Określ się co masz na myśli.
                >
                > ****************************************************************
                > Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
    • Druga linia miała pałac w Słąwięcicach. Podobno rozebrano go stosunkowo
      niedawno. Ostał się park.
      • we suawiyncicach tyn dwor podpolyli powstance - to tak ino k'woli prowdy.
        • Tyn Hohenlohe ze Slawiencic, przegrou w Monte Carlo, prawie caly swoj majontek!
          To tysz gwoli prouwdy ;)
          --
          pyrsk
          Ballest
        • Pałac stał jeszcze grubo po wojnie.
          • mosz na mysli mury?
            • Po 1921 był zamieszkany. A mury stały na pewno po wojnie. Nie wiem, w jakim
              stanie był budynek, ale pewnie kiepskim, skoro zdecydowali się go rozebrać do
              gołej ziemi.
              • Sławięcice należą do najstarszych miejscowości na Śląsku. Nazwę Sławięcic
                wyprowadza się od sławy, oznacza, więc miejscowość godną sławy. Nie wiemy,
                jakim okolicznościom zawdzięczała swą nazwę, być może wiąże się ona z imieniem
                dzielnego wojownika lub książęcego drużynnika, a może z jakimś pamiętnym
                wydarzeniem. Od czasów piastowskich aż po dobę współczesną, przez kilkaset lat
                przetrwała nazwa Sławięcice.

                Założenie Sławięcic trudno powiązać z jakąś konkretną datą. Dość przypadkowe
                wykopaliska na obszarze wsi lub w jej pobliżu ujawniły ślady osadnictwa
                wczesnohistorycznego, sięgające -być może - IX stulecia.

                W każdym razie nie budzi wątpliwości istnienie wczesnohistorycznego grodziska,
                sławięcickiego o znaczeniu obronnym i spełniającego doniosłe funkcje handlowe w
                czasach pokoju. Grodzisko to położone nad rzeką Kłodnicą w pobliżu dogodnego
                przejścia szlaku handlowego przez rzekę stało się zalążkiem
                późniejszego "zamku" wymienianego w średniowiecznych dokumentach książęcych.
                Najstarsze źródła wiążą Sławięcice z księciem Władysławem II Opolczykiem.
                Prawdopodobnie za jego panowania uzyskały prawa miejskie. W tym czasie istniał
                również Ujazd będący własnością biskupów wrocławskich.To bliskie sąsiedztwo
                miało niekorzystny wpływ na los Sławięcic. Stanowiły one jako miasto zagrożenie
                dla rozwoju gospodarczego pobliskiego Ujazdu. 30 listopada 1260 roku książę
                Władysław II Opolczyk odebrał Sławięcicom prawa miejskie i zamienił je w zwykłą
                wieś. Utraciły one wówczas prawa targowe, a nawet drogę publiczną, która miała
                przechodzić tylko przez Ujazd. Straty, jakie ponieśli mieszkańcy Sławięcic,
                trudno dziś ocenić. Można przypuszczać, że w 1260 roku trwała już budowa
                miasta, że wytyczono jej przyszły kształt. Można wskazać dwa obszary: jeden
                położony w pobliżu dzisiejszego kościoła parafialnego, określany później jako
                Wielkie Sławięcice, drugi to okolice Technikum Chemicznego, określany jako Małe
                Sławięcice, później utrwaliła się również nazwa Mała Wieś. Pozbawienie
                Sławięcic praw miejskich nie było równoznaczne z likwidacją osady istniejącej
                tu od dawna. Wieś nadal miała warunki utrzymania się, a nawet rozwoju.
                Stanowiła w czasie pobytów księcia przejściowy, lecz ważny ośrodek władzy
                politycznej i administracyjnej dla całego księstwa. Częste pobyty książąt na
                sławięcickim zamku, podnosiły znaczenie miejscowości. We władaniu często
                zmieniających się książąt piatowskich były Sławięcice do 1532 roku tzn. śmierci
                ostatniego Piasta. W XVI i XVII wieku dobra sławięcickie przechodziły z rąk do
                rąk, stały się przedmiotem darowizn, zastawów; zmieniali się często
                właściciele. W 1558 roku Sławięcice zostały oddane Oppersdorfom, w 1604 roku
                nabył je za sumę 65 tyś. talarów Johan Bohusław von Zwole. Do niego jako
                właściciela wsi, należało prawo patronatu nad kościołem i on też sprowadził do
                wsi protestanckiego pastora, który zamienił katolicki kościół w ewangelicki
                zbór.Protestanci mieli kościół sławięcicki w swoich rękach przez około 25 lat.
                W 1676 roku dobra sławięcickie przechodzą na własność Anny Heleny hrabiny
                Henckel.

                W 1702 roku Sławięcice nabył hrabia Jakub H. Flemming minister saski i polski,
                minister króla Augusta II Mocnego ożeniony z polską księżniczką Franciszką
                Sapieżanką, a następnie z księżniczką Radziwiłłówną. Flemming na wzór króla
                Augusta II i saskich feudałów przystąpił do uprzemysłowienia dóbr
                sławięcickich. Nie zapomnijmy o tym, że do dóbr sławięcickich wchodziła nie
                tylko wieś Sławięcice, ale Kotlarnia, Blachownia Śl. Lenartowice i Cisowa. W
                1709 roku założył wytwórnię mosiądzu w Kotlarni wkrótce też powstały w tej
                miejscowości kuźnica miedzi, wytwórnia drutu, blachy i luster, a w Blachowni
                Śląskiej wytwórnię białej i czarnej blachy. W Sławięcicach zbudował manufakturę
                luster, szkła i noży, następnie wielki piec hutniczy i inne urządzenia. Prócz
                wspomnianych zakładów i manufaktur, istniały w lasach sławięcickich smolarnie i
                dymiarki. Dla robotników i majstrów, sprowadzanych ze Śląska, wybudowano z
                czasem specjalne kolonie jak, np. w Kotlarni (Jakobswalde ). Podobnego typu
                kolonię założono w drugiej połowie XVIII wieku w pobliżu sławięcickich
                manufaktur, tj. na południe od Małej Wsi, w okolicy późniejszego szpitala. Inną
                inicjatywą Flemminga zrealizowaną w Sławięcicach, o której warto wspomnieć,
                jest budowa tzw. pałacu wersalskiego oraz tzw. rondelu (dziś belweder), zwanego
                również zameczkiem Flemminga. Pałac zlokalizowano na obszarze dzisiejszego
                ogrodnictwa przylegającego do zabudowań Państwowego Gospodarstwa Rolnego.
                Spłonął jeszcze w XVIII stuleciu, wskutek zaprószenia ognia przez nieostrożnego
                kucharza pałacowego. Przez dwanaście lat "państwo sławięcickie" pozostało w
                rękach ministra hr. Flemminga. W 1714 roku dobra sławięcickie przeszły z rąk
                Flemminga w ręce Adolfa Magnusa hrabiego von Hoyma pełniącego obowiązki
                ministra sasko polskiego przy boku króla polskiego Augusta II Mocnego.

                Od 1782 roku do początku 1945 roku Sławięcie są w posiadaniu rodziny Hohenlohe.
                Książę Fryderyk Ludwik kupuje kolejno miejscowości: Bycin, Dziekanówkę, Stary
                Ujazd, Zimną Wódkę, Niedrowice i Goy, tym samym powiększa terytorium "państwa".
                Siedziba administracji tych wielkich dóbr znajdowała się w pobliżu
                sławięcickiego pałacu na tzw. Małej Wsi. Sam pałac otaczał wspaniały park,
                utrzymywany w stylu angielskim. Znajdowały się tam prawdziwe labirynty, kanały
                z mostkami, olbrzymi kamienny stół, chatka syberyjska, świątynia rotunda z
                grotą, grobowiec właściciela i sztuczny kanał, służący do przejażdżek łódkami.
                Dopełniały obrazu oranżeria, ogród warzywny, zwierzyniec oraz tzw. parasol na
                wzgórku.

                W Sławięcicach najważniejszym obiektem pod koniec XVIII wieku był wielki piec.
                W jego pobliżu znajdował się drugi określany jako rusztowy. W planie budowy
                Kanału Kłodnickiego między Zabrzem a Koźlem, uwzględniono jego bieg przez
                Sławięcice z myślą o dostawach rudy i zbytu produktów hutniczych. Po
                przekopaniu kanału wyschły fosy istniejącego zamku piastowskiego i osuszono
                bagna. W 1827 roku zamek spłonął, pozostałe mury rozebrano. Na jego miejscu
                stanął w 1836 roku nowy, trzypiętrowy pałac w stylu włoskiego baroku,
                mieszczący 45 pokoi mieszkalnych i salę bankietową z przylegającym tarasem. W
                miejscu starej fosy zakomponowano staw. Od strony południowej ozdobny podjazd z
                basenem i fontanną, otoczony tralkową balustradą. Pałac otoczony klombami
                kwiatowymi połączony był systemem tarasów i schodów z głównymi alejami parku.
                Budowa pałacu zbiegła się z wysiłkami uruchomienia linii kolejowej na Górnym
                Śląsku.
                Około XIX wieku zamiera przemysł w Sławięcicach i okolicznych wioskach. Upadek
                przemysłu musiał pociągnąć za sobą niedostatek a nawet nędzę tej części
                mieszkańców wsi, która była z nimi związana i czerpała z niego swe źródło
                utrzymania.

                Na przełomie XIX i XX wieku zmienił się wygląd Sławięcic. Słomiane strzechy
                ustąpiły dachom krytym dachówką. Jeszcze przed pierwszą wojną światową w
                Sławięcicach zapłonęły pierwsze żarówki elektryczne.

                Działania wojenne w latach 1914-18 nie dotknęły bezpośrednio Sławięcic, jednak
                spora część mężczyzn zdolna do noszenia broni, wcielona do armii cesarskiej nie
                miała nigdy już powrócić do rodzinnej wsi z pól bitewnych.
                W okresie II wojny światowej w związku z budową Zakładów paliw syntetycznych w
                Blachowni założono tzw. Judenlager w pobliżu stacji kolejowej w Sławięcicach.
                Powstały obozy pracy przymusowej i liczne obozy jenieckie pod Blachownią Śl. i
                Sławięcicami, w których stłoczono więźniów i jeńców pochodzących ze wszystkich
                niemal państw okupowanych przez wojska niemieckie, lub którym Niemcy
                wypowiedziały wojnę. Według danych ze stycznia 1944 r. w obozach należących
                do "Hydrierwerke A.G. Blechhammer" znajdowało się 25 tyś. cudzoziemskich
                robotników. Liczba mieszkańców sławięcickiego obwodu gminnego (Amtsbezirk),
                wynosząca przed wojną 13 t
              • slezan napisał:

                > Po 1921 był zamieszkany. A mury stały na pewno po wojnie. Nie wiem, w jakim
                > stanie był budynek, ale pewnie kiepskim, skoro zdecydowali się go rozebrać do
                > gołej ziemi.

                Budynek stał na pewno jeszcze pod koniec lat 60-tych, bo sam go kilka razy
                widzialem. Od strony parku mury były jeszcze całe a okna zasłonięte były
                żaluzjami (które pewnie już nie funkcjonowały).
                • ►[2]◄

                  W 1814 roku wybuchla epidemia zlosliwej goronczki na tle nerwowym. W blisko
                  szescdziesienciu rudzkich chalupach bylo ponad stu chorych. Leczono ich w
                  klasztornym szpitalu. W 1814 roku epidemia minela i lazaret mozna bylo
                  zlikwidowac. Edykt królewski z 14 wrzesnia tego samego roku dal zielone swiatlo
                  do uwlaszczenia chlopow w dobrach klasztornych we wsiach: Rudy, Stodoly, Stanica
                  i Zwonowice. Przekazano im na wlasnosc czynsc uprawianej przez nich ziemi. W
                  Maciowakrzu, Dobieszowie i Dobroslawicach grunty oddano w zamian za rente. W
                  Chwalyncicach rentom objynto zarówno kmieci jak i zagrodnikow gospodarujoncych
                  na areale ponizej 7,25 ha. Wskazuje to, ze dobra rudzkie, ze wzglyndu na
                  zastosowane rózne sposoby uwlasz­czenia, byly pruskim poligonem doswiadczalnym w
                  tym procesie. 30 marca 1815 roku na miejsce Sayn-Wittgensteina pelnomocnikiem
                  rzondowym do spraw dawnych dóbr klasztornych na ziemi raciborskiej i rybnickiej
                  ustanowiono kapitana Brockmanna. Poprzedni zarzondca prawdopodobnie nie sprostal
                  wymogom finansowym stawianym przez krola. Nastempnie dobra raciborskie -
                  stanowionce lenno pruskie - zostaly zakupione przez ksiencia Wilhelma von
                  Hessen-Kassel za blisko 628 tys. talarow.
                  • ►[3]◄

                    W 1817 roku zmienil sie ich status. Uzyskaly prawa alodialne, co oznacza, ze nie
                    byly juz lennem cesarskim, ale wlasnosciom, ksiencia. Landgraf von Hessen-Kassel
                    ani w Raciborzu, ani w Rudach nigdy nie zamieszkal. Dobra landgrafa obejmowaly
                    szescdziesiont pienc wiosek zamieszkalych przez ponad 18,5 tys. ludzi. Wraz z
                    trzydziestoma folwarkami przynosilo roczny dochod piencdziesienciu pienciu
                    tysiency talarów. W czasach przynaleznosci do ksiencia Hesji ziejoncy pustkom
                    rudzki klasztor, o czym wspomniano, zamieniono na lazaret i sklad broni. Potem
                    zaczento sie zastanawiac nad sposobami zagospodarowania dóbr pocysterskich w
                    Rudach. W styczniu 1816 roku chciano tu uruchomic fabryke wlokienniczom.
                    Aptekarz Speck z Gliwic stwierdzil tymczasem, ze woda w klasztornej studni ma
                    wlasciwosci lecznicze. Na tej podstawie uznano, ze obiekt najlepiej zamienic na
                    Sanatorium i zaklad balneologiczny. W 1819 roku komisja wojskowa analizowala,
                    czy mozliwe jest przeksztalcenie na skladnice wojskowom dla Landwehry powiatu
                    rybnickiego. Ten pomysl rowniez nie zyskal poparcia, a zabytek coraz szybciej
                    niszczal. 18 stycznia 1818 roku wichura uszkodzila wieze kosciola. Straty
                    wyliczono na 139 talarów. Uszkodzenia usuniento dopiero w 1822 roku.
                    W 1815 roku, po pokoju paryskim podpisanym po klensce Napoleona pod Waterloo,
                    niektóre panstewka niemieckie musialy dokonac ustempstw terytorialnych na rzecz
                    zwycienskich Prus. Czejsc swoich wlosci w Hesji utracil Wiktor von
                    Hessen-Rothenburg. W ramach rekompensaty otrzymal, w 1820 roku, od ksiencia
                    heskiego dobra raciborskie i dawny benedyktynski klasztor w Corvey w Westfalii,
                    sekularyzowa-ny w 1803 roku. Juz 9 czerwca 1821 roku, na mocy dokumentu króla
                    Fryderyka Wilhelma III, dobra raciborskie podniesiono do godnosci ksienstwa
                    (Herzogtum), zas te w Corvery do rangi nieco mniejszej -Fürstentum. W ten sposób
                    Wiktor Amadeusz zostal ksienciem tytulujoncym sie Herzog von Ratibor und Fürst
                    von Corvey.
                    • ►[4]◄

                      Ksienstwo racibor­skie mialo Status posrednio zawislego z prawem do oddzielnego
                      glosu w slonskim Landtagu. Cieszylo sie takimi samymi przywilejami, jakie
                      przyslugiwaly np. Pszczynie czy Olawie. Ksionze raciborski Wiktor Amadeusz
                      przyjechal do stolicy ksienstwa-Raciborza dokladnie w dzien swoich
                      czterdziestych pierwszych urodzin, 2 wrzesnia 1820 roku. Towarzyszyla mu
                      zaslubiona w 1812 roku druga zona, ksienzna Eliza zu Hohenlohe Langenburg oraz
                      ksionze Loewenstein-Werthheim. Wiktor Amadeusz byl juz wtedy, od trzech dni,
                      honorowym obywatelem Raciborza. Magistrat przygotowal mu wspaniale przyjencie.
                      Rajcy i czlonkowie bractwa kurkowego czekali na ksionzencom pare przed Bramom
                      Wielkom zwanom, Mikolajskom, ktora niegdys znajdowala sie u zbiegu obecnych ul.
                      Gimnazjalnej i placu Wolnosci. Nastempnie przeprowadzili jom przez miasto i na
                      pienknie udekorowany most zamkowy. Stamtond ksionze przejechal na Ostrog,
                      bendoncy wówczas odrembnom gminom, na terenie ktorej lezal zamek. Wiktor
                      rezydowal jednak w Rudach, w zamku rodowym Rothenburg nad Fuldom Hesji oraz w
                      nabytych w 1832 roku Zembowicach.

                      • Wiktor Amadeusz Hessen-Rothenburg otrzymal dobra zamieszkale w 1819 roku przez
                        18.720 osob. Ziemim uprawialo 696 kmieci, 713 zagrodniköw i 1818 chalupników.
                        ►[5]◄

                        Wienkszosc z trzydziestu folwarków bylo z reguly wienkszych niz 100 ha. W
                        Miedoni mial 338 ha gruntów ornych, piencdziesiont dziewinc ha lonk, osiemnascie
                        ha pastwisk, dziesienc ha lasu i blisko dwa hektary stawow. Na Ostrogu
                        przewazaly lonki, na Starej Wsi grunty orne, w Babicach stawy, a w Adamowicach
                        lasy. Loncznie dobra obejmowaly szescdziesiont wsi w powiatach: raciborskim,
                        rybnickim, toszeckim, kozielskim i glubczyckim. Byly wienksze niz rybnickie i
                        wodzislawskie pafistwa stanowe, a mniejsze niz panstwo stanowe Pszczyna.
                        Wlasciciel dóbr raciborskich nalezal wienc do najwienkszych posiadaczy ziemskich
                        na Slonsku.
                      • ►[5]◄

                        Wiktor Amadeusz Hessen-Rothenburg otrzymal dobra zamieszkale w 1819 roku przez
                        18.720 osob. Ziemim uprawialo 696 kmieci, 713 zagrodniköw i 1818 chalupników.
                        Wienkszosc z trzydziestu folwarków bylo z reguly wienkszych niz 100 ha. W
                        Miedoni mial 338 ha gruntów ornych, piencdziesiont dziewinc ha lonk, osiemnascie
                        ha pastwisk, dziesienc ha lasu i blisko dwa hektary stawow. Na Ostrogu
                        przewazaly lonki, na Starej Wsi grunty orne, w Babicach stawy, a w Adamowicach
                        lasy. Loncznie dobra obejmowaly szescdziesiont wsi w powiatach: raciborskim,
                        rybnickim, toszeckim, kozielskim i glubczyckim. Byly wienksze niz rybnickie i
                        wodzislawskie pafistwa stanowe, a mniejsze niz panstwo stanowe Pszczyna.
                        Wlasciciel dóbr raciborskich nalezal wienc do najwienkszych posiadaczy ziemskich
                        na Slonsku.
                        • ►[6]◄

                          27 wrzesnia 1820 roku landgraf powolal ksionzencom komorom w Raciborzu. Do 1834
                          roku jej pierwszym dyrektorem generalnym byl Raban Wilhelm Brockmann. Kazdy
                          folwark otrzymal zarzondce, glównie szlacheckiego pochodzenia, który nie
                          posiadal wlasnego majontku. Dobra obejmowaly palacyki i dworki, siedziby tychze
                          zarzondcow. Na raciborskim zamku od 1812 roku dzialaly biura zarzondu domeny
                          cesarskiej Racibórz-Rudy. Pozostaly tu takze po przejenciu obiektu przez Wiktora
                          Amadeusza i rodzine Hohenlohe-Schillingsfürst. Potem byly tu fabryka
                          wlókiennicza i browar.
                          Gospodarka ksienstwa opierala sie na nowoczesnej uprawie roli. Gorzelnie
                          przerabialy na spirytus zboze i ziemniaki. Wódke sprzedawano w ksionzencych
                          karczmach lub w okolicznych gospodach majon cych innych wlascicieli. Jenczmien
                          wykorzystywano przy warzeniu piwa. W dobrach znajdowaly sie takze: tartaki,
                          potazarnie i smolarnie. Pra-cowaly zakonne kuznice zelaza w Rudach, Stodolach,
                          Paproci, Bran­tolce, Kuzni Raciborskiej i Stanicy. W Kuzni Raciborskiej
                          wytwarzano zelazo i gwozdzie, w Brantolce drut, a w Nowinach kosy. Wszystko w
                          oparciu o anachroniczne fryszerki, które jednak nie mialy jeszcze konkurencji ze
                          strony innych gornoslonskich zakladow. Generalnie byl to przemysl o charakterze
                          manufakturowym. Przerabiano surowom miedz z Cieszyna, Opawy i Glubczyc.
                          W 1830 roku Wiktor Amadeusz zakupil za 336 tys. talarów dobra sosnicowickie
                          (m.in. Bojków i Bojszowy) w powiecie toszecko-gliwickim. Dominium powienkszylo
                          sie wienc o dziewienc kolejnych wsi. W 1832 roku ksionze sprzedal dobra
                          baborowskie za 17.750 talarów Stefanowi Machatowi, tutejszemu zarzondcy.
                          Przyczyny tego kroku nie som znane. Oficjalnie ksionze podal, ze byly zbyt
                          oddalone od centrum w Rudach i Raciborzu. W 1833 roku Wiktor nabyl majontek
                          Zembowice kolo Dobrodzienia skladajonce sie z osmiu wsi.
                          • ►[7]◄

                            Pochowana w krypcie ksionzencej kosciola w Rudach Eliza Hohenlohe-Langenburg,
                            zona Wiktora Amadeusza zmarla na dezyterie 6 pazdziernika 1830 roku w drodze z
                            Wiednia do Bratyslawy. Jej cialo przewieziono do Raciborza na katafalku
                            zaprzenzonym w osiem czarnych koni. W stolicy ksienstwa, przy dzwienkach dzwonów
                            raciborskich kosciolów, okolo dwustu piencdziesienciu uczniów raciborskiego
                            gimnazjum z pochodniami w renku odprowadzilo jom do kaplicy zamkowej. Stamtond,
                            13 pazdziernika, przewieziono trumne do Rud i po egzekwiach zlozono w krypcie
                            Kaplicy Maryjnej, obok doczesnych szczont-ków cystersów. Landgraf Wiktor cieszyl
                            sie zyciem jeszcze cztery lata. 12 listopada 1834 roku w Zembowicach dostal
                            smiertelnego wylewu krwi. Jego cialo przewieziono do Rud i zlozono obok zony.
                            Potem ksionzencej parze wystawiono kuty w metalu grobowiec, ktory znajdowal sie
                            w bocznym pomieszczeniu kruchty pod wiezom, kosciola. W 1945 roku zostal
                            rozebrany i skladowany w krypcie ksionzencej.
                            • ►[8]◄

                              Bezdzietny z dwóch malzenstw Wiktor Amadeusz, za zgodom rzondu pruskiego,
                              zapisal, w 1834 roku, majontek bratankom swojej drugiej zony Elizy - braciom
                              Wiktorowi Maurycemu (1818-1893) i o rok mlodszemu Klodwigowi Karolowi Wiktorowi
                              (1818-1901) z rodziny Hohenlohe-Schillingsfürst. Z masy spadkowej powstaly dwie
                              ordynacje. Pierwsza, która przypadla Wiktorowi, obejmowala ksienstwa raciborskie
                              i Corvey oraz dobra sosnicowickie i zembowickie. Dobra te mialy powierzchnie 33
                              tys. hektarów. Byly to glownie lasy, ale i jedna kopalnia wengla kamiennego
                              Szczenscie Antoniego w Jaskowicach. Landgraf zastrzegl w testamencie, ze
                              jakkolwiek obaj bratankowie majom wedlug wlasnego uznania podzielic miendzy
                              sobom, dobra, to Wik­tor Maurycy otrzyma tytul ksiencia raciborskiego. Stalo sie
                              tak zapewne dlatego, ze Wiktor byl synem chrzestnym landgrafa Wiktora. Zapew­ne
                              symbolizowalo to przeniesienie tytulu na najstarszego syna, co zreszom, na mocy
                              testamentu, obowionzywalo potem w dobrach raciborskich (tzw. zasada
                              primogenitury). Druga ordynacja, przeznaczona dla Klodwiga, obejmowala dobra
                              Treffurt i dochody z majontku Corvey. Klodwig byl potem zalozycielem drugiej
                              galenzi rodu - domu Schillingsfürst. Przejol tez ojcowski tytul Fürst zu
                              Hohenlohe-Schillingsfürst. Wszyscy potomkowie Klo­dwiga, Wiktora i ich mlodszego
                              brata Konstantyna (1828-1896) mogli sie tytulowac jako Prinz zu
                              Hohenlohe-Waldenburg-Schillingsfürst von Ratibor und Corvey.
                              • ►[9]◄

                                Wiktor Maurycy stal sie wlascicielem dóbr raciborskich i corveyowskich w wieku
                                szesnastu lat. W tym czasie nie bylo wcale pewne czy spadek po landgrafie
                                Wiktorze pozostanie przy spadkobiercy. Proces o te dobra wszczol rzond Hesji,
                                ale w 1837 roku wycofal pozew. Przez pewien czas zarzondzal wienc nimi jego
                                ojciec Wiktora, Franciszek Józef. On sam zas zajoll sie studiami w Getyndze,
                                Bonn i Heidelbergu. Wyksztalcenie mial wienc wysmienite. Za peInoletniego uznano
                                go w 1840 roku, kiedy to zlozyl hold królowi Fryderykowi Wilhelmowi IV. Otrzymal
                                wówczas godnosc ksionzencom, Herzog von Ratibor und Fürst von Corvey cieszonc
                                sie juz wczesniej godnosciom, Prinz von Hohenlohe- Schillingsfürst. Zarowno on,
                                jak i jego pierworodni mogli tez nosic tytul Wasza Ksionzenca Mosc (Se­ine
                                Durchlaucht). Jako ze Wiktor I byl drugim ksienciem raciborskim o tym imieniu,
                                wienc wszyscy jego pierworodni potomkowie rowniez je przyjmowali.
                                Ksionze zasiadal w 1847 roku w Kurii Panów w Sejmie Zjednoczeniowym, w 1849 roku
                                w pruskiej drugiej Kamerze, a w 1850 roku w parlamencie Unii w Erfurcie. Od 1854
                                roku byl dziedzicznym czlonkiem, zas od 1877 roku prezydentem pruskiej Izby
                                Panów. W latach 1867-1890 reprezentowal w Reichstagu Partie Wolnokonserwatywnom
                                Okrengu Wroclawskiego. Swego czasu poswiencil sie takze karierze wojskowej.
                                Doszedl nawet do honorowego stopnia generala kawalerii a la suite. Odznaczono go
                                Krzyzem Wielkim Suwerennego Zakonu Rycerzy Maltanskich.
                                • ►[10]◄

                                  W 1846 roku Wiktor I wybudowal raciborskiej komorze, wedle planów Linkego,
                                  budynek administracyjny, na miejscu ktorego stoi teraz Zespól Szkól
                                  Mechanicznych. Za jego czasów ksienstwo raciborskie znów powienkszylo swój stan
                                  posiadania. Wiktor I kupil w 1852 roku od barona Salomona Mayera von
                                  Rothschilda, bankiera zydowskiego i pana na Szylerzowicach, majontek Lubowice, w
                                  sklad ktorego wchodzilo dwiescie ha gruntow, palace Eichendorffów oraz zalozenie
                                  parkowe. Wartosc transakcji wyniosla piencdziesiont tys. talarów. W 1865 roku
                                  ksionze nabyl Brzeznice kolo Lubowic oraz Brzezinke w powiecie gliwickim. Do
                                  gospodarki rolnej swoich dóbr wprowadzil nowoczesne metody upraw i nawozenia.
                                  Sadzono nowe odmiany roslin. Na polach kopano rowy melioracyjne. Wiencej
                                  szczenscia do kariery mial Klodwig. Jako dziedziczny wlasciciel posiadlosci we
                                  Frankonii byl zarazem dziedzicznym czlonkiem Bawarskiej Rady Stanu. W 1848 roku
                                  zostal przedstawicielem Rzeszy Niemieckiej w Atenach, a w 1849 roku w Londynie.
                                  W 1866 roku król Ludwik II mianowal go premierem i ministrem spraw zagranicznych
                                  Bawarii. Klodwig doprowadzil wówczas do unii celnej panstw poludniowoniemieckich
                                  z Prusami oraz do reorganizacji ich armii na wzór pruski. Kiedy w 1871 roku
                                  Wilhelm I zostal ogloszony cesarzem Niemiec, jego stronnik Klodwig, jednoczesnie
                                  wielki zwolennik zjednoczenia Niemiec pod przewodnictwem Prus, szesc lat
                                  poslowal do Reichstagu z ramienia Partii Liberalnej, ambasadoruiac w
                                  miedzyczasie w Paryzu. W raciborskiego mialo mlyny. Dzialalo tu dwadziescia
                                  wiatrakow, m.in. w: Starej Wsi, Markowicach, Miedoni, Solarni. Bylo tez
                                  dziewienc tartaków, szesc browarów, jedenascie gorzelni, w tym kilka
                                  wykorzystujoncych pare, siedem cegielni, trzy smolarnie, trzy olejarnie, trzy
                                  potazarnie, dziesienc fryszerek, w tym kilka z walcowniami, cztery kuznice
                                  zelaza, dwie wytwornie zelaza sztabowego, kuznia miedzi, dwie wytwornie gwozdzi,
                                  cynkownia, papiernia, cajniarnia, wytwornia lyzek oraz cztery piece do wypalu
                                  wapna. W folwarkach hodowano owce rasy merynos. W Adamowicach bylo ich szescset
                                  sztuk, w Osiecku i Miedoni az dwa tysionce. W Zernicy bylo ponad
                                  trzystapiencdziesiont sztuk bydla i ponad dwiescie piecdziesiont swin, w Solarni
                                  blisko sto sztuk bydla, a w Miedoni sto czterdziesci sztuk. Byly warsztaty
                                  rzemieslnicze, karczmy, gospody i sklepy. Czensc karczem byla dzierzawiona i
                                  zaopatrywala sie w piwo i gorzalke w zakladach ksionzencych. Co ciekawe
                                  zachowaly sie wzmianki o slabej kondycji stad zwierzont, ktore czasami nawet nie
                                  byly w stanie dojsc do pastwisk. Potem wprowadzono tucz oparty na ziemniakach i
                                  otrembach. Dobra ksionzence produkowaly wienc spore ilosci miensa dla potrzeb
                                  uprzemyslowionego Górnego Slonska.
                                  Ksionzenta raciborscy, mimo ze mieli ku temu swietne podstawy, nie inwestowali
                                  pieniendzy w rozwój przemyslu na swoim terenie. Nie zostali wenglowymi baronami,
                                  tak jak: Donnersmarckowie, Renardowie, Wincklerowie czy Hochbergowie. W dobrach
                                  brakowalo po prostu latwo dostempnych zlóz wengla. Przetrwal w nich dawny uklad
                                  feudalny, którego dni, w czensci dotyczoncej archaicznego przemyslu, byly juz
                                  jednak policzone.Ksionzenta skupili sie na rolnictwie. Stosowali nowe odmiany
                                  traw i roslin motylkowych, zwienkszali uzysk zielonej masy, budowali systemy
                                  irygacyjne, czyli melioracyjne i nawadniajonce. Gleby nawozono sprowadzanym z
                                  Ameryki Poludniowej guano i monczkom kostnom. Do gospodarki rolnej wprowadzano
                                  maszyny. Centrum ksienstwa staly sie Rudy. Byly tu urzody: pocztowy, rentowy,
                                  policyjny, ksionzency urzond hutniczy, apteka, dom dla emerytowanych urzendników
                                  komory, jedenascie magazynów i ogromny mlyn wodny wzniesiony w latach 1843-1844
                                  wedlug amerykanskich rozwionzan.
                                  • ►[11]◄

                                    W 1865 roku dobra komory ksionzencej mialy obszar ponad trzydziesci jeden tys.
                                    ha, na ktorych znajdowalo sie: trzydziesci jeden folwarkow, pientnascie rewirów
                                    lesnych obejmujoncych obszar 23,5 tys. ha. Calosc podzielono na cz:tery tzw.
                                    klucze: zembowicki w powiecie oleskim, sosnicowicki, rudzki i raciborski. Rudzki
                                    skladal sie z: Rud Wielkich, Rud Malych, Koloni Renerowskiej, Barglowki,
                                    Jankowic, Stanl­ey, Stodol, Chwalencic i Zwonowic. Najwienkszy obszarowo kluez
                                    raciborski tworzyly: Kempa, Raszczyce, Babice, rewir lesny Nendza, folwarki
                                    Adamowice, Szymocice, obszar lesny Adamowice-Kempa, fol-warki Kuznia Raciborska,
                                    Lubowice, Ganiowice, Miedonia-Leng, Zawada, Rudnik, Szonowice, rewiry lesne
                                    Solarnia, Budziska i wsie Ligo ta, Grzegorzowice oraz Poniencice. Najwienkszy
                                    obszar zajmowaly lasy (okolo piencdziesiont proc), potem grunty orne (okolo
                                    dwadziescia proc), nastempnie lonki i pastwiska. Czensc majontków zostala
                                    przekazana przez ksiencia na parcelacje z poprzedzajoncym jom wykupem. Na
                                    przyklad w 1861 roku kolonie Ocice zakupila wspólnota gminna Adamowic.
                                    Generalnie ksionze pozbywal sie kawalków ziemi slabo urodzajnej, z utrudnionym
                                    dostempem. Rodzaj upraw zalezal od polozenia gruntów. Na tych po prawej stronie
                                    Odry, gdzie gleby byly gorszej jakosci, sadzono ziemniaki i siano zyto, owies,
                                    koniczyne, slodki i gorzki lubin oraz zbierano siano. Na lewym brzegu, z o wiele
                                    lepszymi glebami, uprawiano pszenice, jeczmien, rzepak i buraki cukrowe.
                                    Hodowano konie, krowy, woly i owce. Gospodarka byla generalnie wielkotowarowa i
                                    wysoko dochodowa. Zapewnialo to ksionzencej kasie zysk, a ludziom zatrudnienie i
                                    pieniondze na utrzymanie. Czensc zbóz i roslin okopowych przetwarzano w celu
                                    zwienkszenia dochodowosci.

                                    • ►[12]◄

                                      W 1843 roku w dobrach ksionzencych pojawila sie kolej zelazna tzw. Kolej
                                      Wilhelma lonczonca Wroclaw z Wiedniem. Powstaly stacje w Kuzni Raciborskiej,
                                      Nendzy i Markowicach. W latach 1855-1857 zbudowano odgalenzienie do Rybnika,
                                      które bralo swój poczontek w Nendzy. Dzienki kolejnym polonczeniom do: Glubczyc,
                                      Opawy, Baborowa dobra ksionzence mogly sprzedawac swoje produkty na calym
                                      Górnym Slonsku i na Slonsku Opawskim. Glównymi odbiorcami byli robotnicy
                                      niemieckich fabryk gornoslonskiego zaglembia wenglowego. Tak stworzyl sie
                                      przemysl rolny ksienstwa raciborskiego, zaplecze zywieniowe dla górnoslonskiego
                                      okrengu przemyslowego. Intensywnie eksploatowano lasy. Drewna nie przerabiano
                                      juz jednak na wengiel drzewny, nie palono nim w piecu, nie produkowano smoly, a
                                      popiolu nie wykorzystywano przy produkcji potazu. Ogromne jego ilosci potrzebne
                                      byly jako kopalniaki do budowy konstrukcji zabezpieczajoncych wydobycie oraz na
                                      podklady kolejowe. Rozwijal sie przemysl meblarski, zapalkarski i przetworstwo
                                      papieru. Drewno splawiano glównie Odrom, gdzie lokowano ogromne sklady. Mniejsze
                                      znaczenie mialo hutnictwo. Malala liczba zakladow w kluczu zembowickim. Nad
                                      Rudom pracowaly huty Amalia i Wiktor z walcowniami, w których przerabiano
                                      odkuwki zelazne z fryszerek w Paproci i Stodolach. Najwienkszym osrodkiem
                                      przemyslu byla Kuznia Raciborska. Byly tu dwa zespory pieców fryszerskich i dwie
                                      kuznice. Potem powstala huta Nadzieja wytwarzajonca zelazo sztabowe. Powstawaly
                                      z niego osie do wozów i czensci do plugów. W zwionzku z przebudowom wsi pojawilo
                                      sie zapo-trzebowanie na cegly. Cegielnie koncentrowaly sie na Ostrogu i w
                                      Rudach. Zaopatrywary glównie rynek lokalny. U schylku rzondów Wiktora I, w 1890
                                      roku, dobra ksionzence zajmowaly 33.830 ha. W blisko siedemdziesienciu pienciu
                                      proc. byly to lasy, w dwudziestu proc. pola uprawne, reszta to lonki, pastwiska
                                      oraz stawy i zabudowa. Wielkosc ksionzencych dobr nieznacznie sie zmniejszala
                                      wskutek sprzedazy (parcelacji) gruntów. Podstawcj, dochodów skarbca ksionzencego
                                      byla sprzedaz drewna przerabianego w tartakach, miensa oraz plodów rolnych, w
                                      tym duzej ilosci przetworzonych, a takze zyski z mrynów, browaru i gorzelni. Pod
                                      koniec XIX wieku definitywnie zakonczyl swój byt przemysl zelazny. Do 1886 roku,
                                      najdluzej z wszystkich, pracowala Huta Dolna (jeden z dwóch zespo1ów pieców
                                      fryszerskich) w Kuzni Raciborskiej, która nie wytrzymala konkurencji ze strony
                                      nowoczesnej, dobrze zarzondzanej huty Nadzieja nalezoncej do Schönawy. Kolejnym
                                      ksienciem raciborskim byl Wiktor II Amadeusz (1847-1923), drugie dziecko Wiktora
                                      Maurycego i ksienzniczki Amelii von Fürstenberg. W 1863 roku rozpoczol nauke w
                                      gimnazjum w Nysie. Dwa lata pozniej uzyskal swiadectwo dojrzalosci. Dalej
                                      widzimy go na studiach prawniczych w Berlinie. Udal sie tarn ze swym
                                      nauczycielem ks. Hermanem Schafferem, pozniejszym proboszczem raciborskiej fary,
                                      autorem licznych publikacji o historii Raciborza. Wiktor kontynuowai studia w
                                      Bonn i Getyndze. Zostal doktorem obojga praw. Byl czlonkiem Zakonu Rycerzy
                                      Maltanskich, podporucznikiem, a pozniej rotmistrzem pulku huzarów. Za dzielnosc
                                      i menstwo w wojnie pruskofrancuskiej (1870-1871) odznaczono go Krzyzem Zelaznym.
                                      Niedlugo potem awansowal do stopnia generala majora. Obok wojskowej, zdecydowal
                                      sie rowniez na kariere dyplomatycznom. Byl czlonkiem niemieckiej ambasady we
                                      Wiedniu.
                                      • ►[13]◄

                                        W czerwcu 1877 roku Wiktor II Amadeusz poslubil we Wiedniu 21-letniom hrabianke
                                        Marie von Breunner-Enkevoirth (na mocy przywileju cesarskiego nazwisko
                                        Breunner-Enkevoirth dodawano do nazwiska dzieci ksiencia), jedynom, córke
                                        cesarsko-królewskiego pulkownika i podkomorzego Augusta oraz hrabianki Agaty
                                        Szechenyi von Sarvar-Felsovidek. Dzienki temu malzenstwu ksionze raciborski
                                        pozyskal ogromne majontki ziemskie, lasy i slynne winnice. Po smierci, w 1893
                                        roku, swojego ojca Wiktora I Maurycego (matka Amelia zmarla w 1899 roku),
                                        46-letni wówczas Wiktor II Amadeusz zostal kolejnym ksienciem raciborskim. Z
                                        malzenstwa z Mariom mial dwóch urodzonych w Rudach synow - Wiktora III Augusta
                                        (1879-1945) i Hansa Konstan­tina. Rzondzil w czasie I wojny swiatowej, powstan
                                        slonskich i plebiscytu. Stan ziemskiego posiadania generalnie sie nie zmienil.
                                        Rosla jedynie liczba ksiazencych urzendników.
                                        Podstawom, gospodarki stal sie przemysl rolno-spozywczy, drzewny i produkcja
                                        materialów budowlanych. Intensywnie rozwijano uprawy i hodowle, caly czas
                                        wprowadzajonce nowe rozwionzania. Tworzono m.in. wzorcowe gospodarstwa
                                        mleczarskie. W 1922 roku dokonano podzialu Górnego Slonska. Czensc wsi powiatu
                                        raciborskiego wlonczono do Pol­ski, a czensc rybnickiego pozostala w Niemczech.
                                        Rudy z powiatu rybnickiego przeniesiono do powiatu raciborskiego, który pozostal
                                        w Niem­czech. Ksionze zachowal prawo wlasnosci do gruntow w szesciu wsiach:
                                        Adamowice, Bogunice, Raszczyce, Kobyla, Chwalencice, Zwonowice, które znalazly
                                        sie w granicach wskrzeszonej Rzeczypospolitej Polskiej. Podzial pogorszyl
                                        warunki gospodarowania. Pojawila sie nadprodukcja, kryzys finansowy lat
                                        dwudziestych, trudnosci eksportowe na tereny polskie, u ktorych podstaw legla
                                        niemieckopolska wojna celna z 1925 roku. Rosly obcionzenia podatkowe, koszty
                                        ubezpieczen i przede wszystkim nadwyzki w produkcji. Zbyt wewnontrz Niemiec byl
                                        trudny, a transport zwienkszal koszty i cene. Konsumpcja skupila sie na tanim
                                        drobiu, nabiale, przetworach warzyw i owoców. Tych artykulów slonskie rolnictwo
                                        wytwarzalo malo i nie bylo w stanie szybko zwienkszyc produkcji. Ksienstwo
                                        raciborskie bylo w tej dobrej sytuacji, ze mialo dobra po obu stronach granicy.
                                        Nadwyzki z Niemiec mozna wienc bylo sprzedawac do Polski, gdzie ksionze mial 2,5
                                        tysionce ha gruntow.
                                        • ►[14]◄

                                          Konwencja Genewska chronila je przed przekazaniem przez Polske na cele reformy
                                          rolnej. W 1930 roku ksionze raciborski mial w sumie 30.540 ha ziemi. Nadal
                                          wienkszosc stanowiry lasy, potem grunty orne, pastwiska i zabudowania.
                                          Dominowaly zaklady przemyslu przetwórczego i drzewnego, hodowla bydla rzeznego i
                                          mlecznego oraz uprawy z wykorzystaniem nowoczesnych technik. Wiktor II Amadeusz
                                          zmarl w 1923 roku. Pochowano go w krypcie pocysterskiego kosciola w Rudach. W
                                          1929 roku zmarla jego zona Maria Breunner-Enkevoirth. Jego sukcesorem zostai
                                          oczywiscie Wiktor III August. Z wyksztalcenia byl równiez prawnikiem,
                                          absolwentem uniwersytetów w Getyndze i Berlinie. Sluzbe wojskowom ukonczyl w
                                          stopniu rotmistrza. Podobnie jak ojciec byl czlonkiem Zakonu Rycerzy
                                          Maltanskich, odznaczonym Krzyzem tegoz zgromadzenia. Czwarty ksionze raciborski
                                          byl uprawniony do objencia stanowiska królewskiego pruskiego referendarza
                                          rzondowego, co otwieralo droge do obiecujoncej kariery urzendniczej. Wiktor nie
                                          angazowal sie jednak politycznie, bo po prostu nie chcial. Mial zostac poslem do
                                          Reichstagu i deputowanym do rady prowincji. Niezaleznie od tego, w powojennych
                                          Niemczech dawalo sie zauwazac donzenie do pozbawienia magnaterii wplywow
                                          politycznych.
                                          • ►[15]◄

                                            W listopadzie 1910 roku ozenil sie w Monachium z ksienzniczkom Elzbietomzu
                                            Oettingen-Oettingen und Ottingen-Spielberg (1886-1976). Z malzenstwa z Elzbietom
                                            Wiktor mial piencioro dzieci. W 1912 roku przyszla na swiat ksienzniczka Zofia
                                            Agata Maria Szarlota, która w wieku dwudziestu pienciu lat wyszla za monz za
                                            Fryderyka Leopolda hrabiego Praschma, barona von Bilkau na Niemodlinie. W 1914
                                            urodzila sie ksienzniczka Eleonora Maria Amelia Gabriela. W 1916 roku przyszedl
                                            na swiat pierworodny syn Wiktor Albrecht Johannes Josef Michael Maria. W 1918
                                            roku urodzila sie ksienzniczka Klementine Gabriele Geo­rgine Benedikta Maria,
                                            ktora dwadziescia dwa lata pozniej wyszla za monz za Antoniego ksiencia von
                                            Croy. 23 pazdziernika 1920 roku urodzil sie obecny ksionze raciborski, ktorego
                                            pelna tytulatura -wedlug Almanachu Gotajskiego - brzmi: Franz Albrecht
                                            Maximilian Wolfgang Josef Thaddäus Maria Metternich-Sándor 4. Herzog von Ratibor
                                            und 4. Fürst von Corvey, Prinz zu Hohenlohe-Schillingsfürst-Breunner-Enkevoirth.
                                            • ►[16]◄

                                              W czasach rzondow Hitlera (od 1933 do 1945 roku) dobra ksionzence ulegaly
                                              dalszemu rozparcelowaniu za wykupem. Ksionze raciborski negatywnie ustosunkowal
                                              sie do rzondów faszystów, którzy wypowiadali sie przeciwko wielkiej wlasnosci
                                              ziemskiej. Nie utrzymywal zadnych stosunków z dzialaczami ruchu
                                              narodowosocjalistycznego. W 1939 roku dobra raciborskie byly czwarte co do
                                              wielkosci na Górnym Slonsku i mialy obszar 33.435 tys. ha. Sekretarzem
                                              generalnym Kamery ksionzencej byl w tym czasie Paul Paduch (1871-1963), urodzony
                                              w Gliwicach absolwent gimnazjum w Tarnowskich Górach, który studiowal slawistyke
                                              oraz znal jenzyk angielski i francuski. Pracowal w urzendzie landrata w
                                              Gliwicach, potem w Westfalii, a od 1903 roku w Rudach. Byl prywatnym
                                              sekretarzem, a potem, od 1920 roku, sekretarzem generalnym Kamery. Od 1932 roku
                                              pelnil rózne funkcje w ksionzencym
                                              zarzondzie w Berlinie. Po przejsciu na emeryture w 1936 roku kierowal
                                              bibliotekom na zamku ksionzont w Corvey. Pod koniec 1944 roku ksionze Wiktor
                                              musial opuscic rodzinne Rudy, do których zblizali sie zolnierze radzieccy.
                                              Sukcesorem jego dóbr mial zostac Wiktor Albrecht. Erbprinz zginol jednak, 18
                                              wrzesnia 1939 roku, pod Modlinem, a dokladnie we wsi Pociecha w Puszczy
                                              Kampinoskiej. Jako niemiecki zolnierz bral udzial w kampanii wrzesniowej.
                                              Kierowany przez niego czolg zostal trafiony przez tankietke podchoronzego Romana
                                              Orlika, którom dysponowal maly oddzial 71. Dywizjonu Pancernego Wielkopolskiej
                                              Kawalerii Pancernej. Wiktor Albrecht zo­stal pochowany w krypcie rodzinnej
                                              rudzkiego kosciola.
                                              • ►[17]◄

                                                Ojciec Wik­tor III August zmarl 11 listopada 1945 roku w Corvey. Sukcesja
                                                przeszla na 25-letniego wówczas Franza Albrechta. Piontym ksienciem raciborskim
                                                zostal formalnie po smierci swojego ojca (1945). Po 1945 roku dobra ksionzence w
                                                Polsce zostaly przeksztalcone w Panstwowe Gospodarstwa Rolne. Franz Albrecht, 6
                                                lipca 1926 roku, zostal przysposobiony w Budapeszcie przez 56-letniom, wówczas
                                                ksienznom Klementyne von Metternich-Sándor, bezdzietnom wlascicielke ogromnych
                                                majontkow na Wengrzech i w Austrii. Klementyna byla ciotkom matki Franza
                                                Albrechta i jednoczesnie siostrom jego babki, ksienznej Zofii von
                                                Metternich-Winneburg. 13 stycznia 1927 roku umowe adopcyjnom zatwierdzil
                                                raciborski sond. Franz Albrecht zostal obywatelem Austrii i Wengier. W czasie II
                                                wojny swiatowej wcielono go do wojska. Z tego powodu przerwal studia prawnicze
                                                oraz rolnicze we Wiedniu i w Budapeszcie.
                                                • ►[18]◄

                                                  Z zawartego w 1962 roku malzenstwa z Isabellom Altgräfin zu
                                                  Salm-Reifferscheidt-Krauthe-im und Dyck ma pienciu urodzonych we Wiedniu synow:
                                                  Erbprinza Wiktora (ur. 1964), Tassila Ferdinanda (ur. 1965), Stephana Aloysiusa
                                                  (ur. 1968), Benedikta Christiana (ur. 1971) i Philippa Stanislausa (ur. 1976).
                                                  Wiktor V zawarl zwionzek malzenski w 1998 roku z Aleksandrom von Wohlgemuth.
                                                  Tassilo wziol slub w 1999 roku z Clarissom grafinom
                                                  Toerring-Jettenbach. Rodzina nie ma dzis wlosci w Polsce. Palac w Rudach przejol
                                                  skarb panstwa, a w 1998 roku Kosciol. Pozostal jej wienc jedynie tytul ksionzont
                                                  raciborskich. W poklasztornej swiontyni pozostala ksionzenca krypta ze
                                                  szczontkami przodków Franza Albrechta i jego synów. Znajduje sie w niej
                                                  dwanascie tabliczek trumiennych pochodzoncych z lat 1893-1936, wykonanych z
                                                  blachy mosienznej. Zawierajom one tytuly ksionzont, daty urodzin i smierci.
                                                  Odmienne som epitafia pierwszej pary ksionzencej - land-grafa heskiego Wiktora
                                                  Amadeusza i jego zony Elzbiety. Umieszczone zostaly na olbrzymich zeliwnych
                                                  plytach katafalkowych, które - jako elementy grobowca - znajdowaly sie niegdys w
                                                  pomieszczeniu bocz-nym kruchty kosciola. W krypcie spoczywajom:
                                                  - Eliza Eleonora Karola (1790-1830) - zona landgrafa heskiego Wikto­ra Amadeusza
                                                  - wlasciciela Rud, corka ksiencia Karola Ludwika Ho-henlohe-Langenburg i Amelii
                                                  Henryki Chretien;
                                                  - Wiktor I Maurycy Karol Fryderyk (1818-1893) - syn ksiencia Fran-ciszka Jozefa
                                                  zu Hohenlohe-Waldenburg-Schillingsfürst i Karoliny Fryderyki Konstancji
                                                  Hohenlohe-Langenburg, po smierci landgrafa Wiktora Amadeusza odziedziczyl jego
                                                  dobra w Westfalii, Saksonii i na Gornym Slonsku wraz z ksienstwem raciborskim,
                                                  general kawalerii w wojsku pruskim, Kawaler Zakonu Maltanskiego;
                                                  - Luiza Elzbieta (urodzona i zmarla w 1893 roku) - nieznana wczesniej corka
                                                  prawdopodobnie ksiencia Egona Wiktora i Leopoldiny Frydery­ki de Lobkowitz, nie
                                                  odnotowana w Almanachu Gotajskim;
                                                  - Egon Wiktor Maurycy Karol Maria (1853-1896) - syn ksiencia Wikto­ra I
                                                  Maurycego i Marii Amelii Fürstenberg, major ulanów pruskich, kawaler zakonu
                                                  maltanskiego;
                                                  - Maria Amelia Zofia Wilhelmina Krystyna Karolina Eulalia (1821— 1899) - corka
                                                  Karola Egona Fürstenberg, od 1845 roku zona Wiktora I Maurycego;
                                                  - Aleksander Alfred Maria Konstanty Hugo Egon (1894-1915), syn Egona Wiktora i
                                                  Leopoldiny Fryderyki de Lobkowicz, podporucznik 8. Pulku dragonów pruskich,
                                                  zmariy z powodu ran odniesionych pod Zywaczowem w Galicji;
                                                  - Franciszka z domu Grimaud hrabiów d'Orsay (1857-1919) - zona ksiencia
                                                  Maksymiliana Karola;
                                                  - Wiktor II Amadeusz (1847-1923) - najstarszy syn Wiktora I Maury­cego i Marii
                                                  Amelii Fürstenberg, kapitan kawalerii pruskiej, Kawaler Zakonu Maltanskiego;
                                                  - Maksymilian Karol Wilhelm (1856-1924) - syn Wiktora I Mauryce­go i Marii
                                                  Amelii Fürstenberg, major kawalerii pruskiej, Kawaler Za­konu Maltanskiego;
                                                  - Elzbieta Maria (1851-1928) - corka Wiktora I Maurycego i Marii Amelii
                                                  Fürstenberg;
                                                  - Maria z hrabiów Breunner-En-kevoirth (1856-1929) - od 1877 zona Wiktora II
                                                  Amadeusza;
                                                  - Karol Egon (1860-1931) - syn Wiktora I Maurycego i Marii Ame-lii Fürstenberg,
                                                  Kawaler Zakonu Maltanskiego;
                                                  - Leopoldina Fryderyka Maria Anna Franciszka (1867-1936) - od 1885 roku zona
                                                  Egona Wiktora;
                                                  - Wiktor Albrecht Johannes Josef Michael Maria (1916-1939) - naj-starszy syn
                                                  Wiktora III Amadeusza i Elzbiety zu Oettingen-Oettingen und Oettingen-Spilberg,
                                                  zolnierz
                                                  Wehrmachtu, zginol w Polsce pod-czas kampanii wrzesniowej.
                                                  • Hanys--a napisz cos o kluczu sośnicowickim---W 1865 roku dobra komory
                                                    ksionzencej mialy obszar ponad trzydziesci jeden tys.
                                                    ha, na ktorych znajdowalo sie: trzydziesci jeden folwarkow, pientnascie rewirów
                                                    lesnych obejmujoncych obszar 23,5 tys. ha. Calosc podzielono na cz:tery tzw.
                                                    klucze: zembowicki w powiecie oleskim, sosnicowicki, rudzki i raciborski.
                                                  • W lesie miedzy Rudnem a Plawniowicami byly kamienie graniczne z herbem
                                                    Ballestremow i Hohenlohe.
                                                    Rudno nalezalo do Hohenlohe.
                                                    --
                                                    pyrsk
                                                    Ballest
                                                  • Ino poleku, mono co znejda!?
                                                  • ►[19]◄

                                                    Ksionzenta raciborscy musieli zaadaptowac na potrzeby swojej rezydencji zespó
                                                    klasztorno-palacowy opuszczony przez cystersow. W latach dwudziestych i
                                                    trzydziestych XIX wieku rozpoczento wielkom przebudowe. Obok siedziby
                                                    ksionzencej rozpoczento takze tworzenie zalozen parkowych. Jak wyglondala ta
                                                    siedziba wiemy z ksionzki , Jak dzis pamientam" Janusza Meissnera
                                                    wspominajoncego na jej kartach czasy powstan slonskich. W tym okresie w Rudach
                                                    stacjonowala powstancza sekcja loncznosci. W III powstaniu slonskim, 5 maja 1921
                                                    roku, Rudy zajol oddzial Antoniego Segeta. Przez miejscowosc przeszly sily
                                                    powstancze grupy „Poludnie" - pulki zorski i rybnicki. We wsi utworzono Komen­de
                                                    Placu i Straz Obywatelskom. Dzialala tu radiostacja powstancza. Meissner byl
                                                    zolnierzem grupy Wawelberg, realizujoncej fragment akcji „Mosty", pozniej
                                                    lotnikiem polskim, uczestnikiem bitwy o Anglie podczas II wojny swiatowej. O
                                                    palacu w Rudach tak napisal:
                                                    "Jest to wielkie gmaszysko zbudowane w czworobok dokola obszernego
                                                    wewnentznegodziedzinca. Ma tylko dwie kondygnacje, ale liczy ponad 120 sal,
                                                    holów, gabinetów, pokojów goscinnych z lazienkami, buduarów itp., a prócz tego w
                                                    facjatach odpowiednioom, ilosc pomieszczen dla sluzby, na ksionzencom garderobe,
                                                    na bron mysliwskom, na posciel, bielizne itd. Kuchnie, spizarnie, pralnie i inne
                                                    urzondzenia gospodareze znajdujom sie w suterenach. Ksionzence apartamenty
                                                    mieszkalne, olbrzymia jadalnia i salony reprezentacyjne umeblowane som z
                                                    magnackim, pruskim brakiem dobrego smaku. Wszystko jest „kolossal" -cienzkie,
                                                    solidne i przewaznie bardzo brzydkie. Wyjontek stanowiom dywany: perskie,
                                                    tureckie, chinskie a takze bogata kolekcja trofeów mysliwskich: poroza jeleni,
                                                    danieli i kozlów oraz szable i fajki dzików." Od siebie wspomnijmy takze o
                                                    bogatej kolekcji grafik Johanna Eliasa Ridingera przestawiajoncych zwierzyne
                                                    lownom i sceny mysliwskie. Grafiki te wiosnom 1998 roku prezentowano w Muzeum w
                                                    Raciborzu. Na stale znajduje sie w Muzeum Zamkowym w Corvey kolo w Höxter w
                                                    Niemczech.
                                                  • Ja szukam mapy, na której jest wyszczegulnione, jakie tereny należały do Hohenlohe.

                                                    hanys_hans napisał:

                                                    > Ino poleku, mono co znejda!?
                                                  • zawiszac napisał(a):

                                                    > Ja szukam mapy, na której jest wyszczegulnione, jakie tereny należały do Hohenl
                                                    > ohe.
                                                    >
                                                    > hanys_hans napisał:
                                                    >
                                                    > > Ino poleku, mono co znejda!?
                                                    -------------------------------------------------------------------------------------------
                                                    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2f/Reillly-um1790-Herzogthum-Schlesien.jpg
                                                    Ale mała uwaga.
                                                    Mimo,że ksążęta Hohenlohe nosili tytuł "Herzog von Ratibor und Corvey"
                                                    To zasadniczą ich siedzibą było Corvey i pozostało nią do dziś.
                                                    Wyjątkiem są lata 1840-1945.
                                                    Od 1840 roku, od czasu gdy stolec ksiązęcy objął Viktor III Herzog von Ratibor, zasadniczą rezydencją Książąt Raciborskich stał się zamek w Rudach Wielkich gdzie stale rezydowali aż do końca II W.Ś.

                                                    Raciborz jak i posiadłości Corvey stały się rezydencjami okazjonalnymi.
                                                    Racibórz gościł zazwyczaj cesarza przybywającego na polowania do lasów Rudzko-Raciborskich a Corvey było wizytówką aktywnej działalności politycznej Viktora III i jego następców na dworze cesarskim. ( Bo kto tam w Berlinie by wiedział i słyszał o jakimś Gross Rauden in O/S, an der Russischen Grenze).

                                                    Dla tych którzy zamiast wiedzy zwykli gromadzić "wiadomości dobre czy złe ale zawsze prawdziwe" i może oburzą się na to stwierdzenie przypomnę,że;
                                                    Wszystkie pułki śląskie odbywające służbę w szerokich okolicach Berlina maszerowały corocznie( tak maszerowały pieszo) z pełnym ekwipunkiem i dodatkowo ładunkiem 5 cegieł w tornistrze na manewry "an die Russische Grenze".
                                                    A rozumiano przez to takie punkty strategiczne jak Militsch,Rosenberg,Kosel und Myslowitz.
                                                    Źródło: Preußen - Chronik.


                                                  • > A rozumiano przez to takie punkty strategiczne jak Militsch,Rosenberg,Kosel und
                                                    > Myslowitz.

                                                    Jeżeli chodzi o Kosel (też Cosel) lub dzisiejsze Koźle, to leży ono na zachodzie, więc tej granicy z Rosją to nie rozumiem. Znalazłem nawet mapę ze „starym Koźlem” lecz mieści się ono nadal przy Kędzierzynie. Istnieje jeszcze jedno Koźle?

                                                    A te polowania to podobno odbywały się też w Sławięcicach. Więc chyba będziemy musieli podawać daty, bo zależy od okresu w którym Hohenlohe gdzie rezydowali.
        • To nie jest prawdą! Dopiero po wojnie go rozebrali.
    • > (...) Francuzom postawiono pomnik, zburzony w 1969 lub 1970 roku (...)

      Gdzie stał ten pomnik?

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.