10.01.06, 13:55
„Hohenlohe - arystokratyczny ród niemiecki, pierwotnie hrabiowski, pózniej
ksionzyncy, rozszczepiony na szereg gauynzi" - tyle o pochodzeniu rodu
ksionzont raciborskich mozna przeczytac w „Wielkiej ilustrowanej encyklopedii
powszechnej" krakowskiego Wydawnictwa Gutenberg. Poczontki rodziny siengajom,
XII wieku. Jej pierwotnom siedzibom byl zamek Hohlach kolo Uffenheim we
Frankonii. Ród wielokrotnie dzielil sie na linie i galenzie. Dwie
najwazniejsze linie powstaly w XVI wieku po smiercijerzego I. Jego synowie
utworzyli: Ludwik Kazimierz starsom linie protestanckom Neuenstein, zas
Eberhard mlodszom Waiden­burg. Przedstawiciele kazdej z nich otrzymali tytul
ksionzont Rzeszy. Na poczontku XIX wieku rodzina Hohenlohe-Waldenburg
podzielila sie na dwie odnogi: Hohenlohe Waidenburg i
Hohenhloe-Schillingsfürst. Z tej drugiej wywodzom sie ksionzenta raciborscy.
Wlascicielami dóbr raciborskich i rudzkich stali sie dziynki koligacjom
rodzinnym. Ale po kolei. Na mocy królewskiego postanowienia, 28 listopada 1811
roku, dobra sekularyzowanych klasztorów i kolegiat (m.in. dominikanek i
dominikanöw w Raciborzu, kolegiaty raciborskiej, klasztoru w Rudach) skupiono
w jednym reku. Ich wartosc na dzien 1 lipca 1812 roku oszacowano na 627.751
talarów. Byl to za duzy majontek, by mozna go bylo sprzedac. Administracje
zlecono wiync pruskiemu ministrowi ksienciu Wilhelmowi Ludwikowi zu
Sayn-Wittgen­stein. W Rudach, w latach 1813-1814, umieszczono szpital wojskowy
dla zolnierzy pruskich i francuskich, w którym pracowalo dziesienciu
zakonników. Opiekowano sie Niemcami rannymi w bitwie z Francuzami pod Lützen.
Slonscy Niemcy stworzyli freikorps pomagajoncy tam wojskom Kutuzowa. Rannych
Francuzöw sciongano równiez spod Lüt­zen i Katzbach. Tych, którzy zmarli w
lazarecie „pochowano w jednej mogile", na której postawiono drewniany krzyz. W
1913 roku za pieniondze uzyskane z loterii przeprowadzonej w Rybniku i okryngu
ryb-nickim, Francuzom postawiono pomnik, zburzony w 1969 lub 1970 roku.
W 1814 roku wybuchla epidemia zlosliwej goronczki na tle nerwowym. W blisko
szescdziesienciu rudzkich chalupach bylo ponad stu chorych. Leczono ich w
klasztornym szpitalu. W 1814 roku epidemia minela i lazaret mozna bylo
zlikwidowac. Edykt królewski z 14 wrzesnia tego samego roku dal zielone
swiatlo do uwlaszczenia chlopow w dobrach klasztornych we wsiach: Rudy,
Stodoly, Stanica i Zwonowice. Przekazano im na wlasnosc czynsc uprawianej
przez nich ziemi. W Maciowakrzu, Dobieszowie i Dobroslawicach grunty oddano w
zamian za rente. W Chwalyncicach rentom objynto zarówno kmieci jak i
zagrodnikow gospodarujoncych na areale ponizej 7,25 ha. Wskazuje to, ze dobra
rudzkie, ze wzglyndu na zastosowane rózne sposoby uwlasz­czenia, byly pruskim
poligonem doswiadczalnym w tym procesie.
Edytor zaawansowany
  • 10.01.06, 13:57
    "Francuzom postawiono pomnik, zburzony w 1969 lub 1970 roku."

    czamu tyn pomnik zbulyli?
  • 19.05.13, 23:55
    A gdzie on był i jak wyglądał?
  • 20.05.13, 00:00
    Nie znam tej historii, ale wiem, że trzeba o niej pamiętać i doszukiwać się początków.
    Przecież to historia tego regionu i należy ją kultywować. Nie jest ważne, kto zaczął, ale kto zakończył.
    --
    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • 20.05.13, 00:17
    A masz ochotę cokolwiek zrobić w tym kierunku?

    1fatum napisał:

    > Nie znam tej historii, ale wiem, że trzeba o niej pamiętać i doszukiwać się poc
    > zątków.
    > Przecież to historia tego regionu i należy ją kultywować. Nie jest ważne, kto z
    > aczął, ale kto zakończył.
  • 20.05.13, 00:19
    zawiszac napisał(a):

    > A masz ochotę cokolwiek zrobić w tym kierunku?
    >
    **************************************

    Określ się co masz na myśli.

    ****************************************************************
    Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • 20.05.13, 15:16
    Np. pojechać do jakiegoś archiwum i poszukać dokumentów na ten temat.
    Szczegóły proszę na "Blechhammer@hotmail.com"


    1fatum napisał:

    > zawiszac napisał(a):
    >
    > > A masz ochotę cokolwiek zrobić w tym kierunku?
    > >
    > **************************************
    >
    > Określ się co masz na myśli.
    >
    > ****************************************************************
    > Odważni żyją krótko. Tchórzliwi nie żyją wcale. Kim więc jestem?
  • 10.01.06, 14:13
    Druga linia miała pałac w Słąwięcicach. Podobno rozebrano go stosunkowo
    niedawno. Ostał się park.
  • 10.01.06, 14:15
    we suawiyncicach tyn dwor podpolyli powstance - to tak ino k'woli prowdy.
  • 10.01.06, 14:17
    Tyn Hohenlohe ze Slawiencic, przegrou w Monte Carlo, prawie caly swoj majontek!
    To tysz gwoli prouwdy ;)
    --
    pyrsk
    Ballest
  • 10.01.06, 14:19
    Pałac stał jeszcze grubo po wojnie.
  • 10.01.06, 14:22
    Po 1921 był zamieszkany. A mury stały na pewno po wojnie. Nie wiem, w jakim
    stanie był budynek, ale pewnie kiepskim, skoro zdecydowali się go rozebrać do
    gołej ziemi.
  • 10.01.06, 14:22
    Sławięcice należą do najstarszych miejscowości na Śląsku. Nazwę Sławięcic
    wyprowadza się od sławy, oznacza, więc miejscowość godną sławy. Nie wiemy,
    jakim okolicznościom zawdzięczała swą nazwę, być może wiąże się ona z imieniem
    dzielnego wojownika lub książęcego drużynnika, a może z jakimś pamiętnym
    wydarzeniem. Od czasów piastowskich aż po dobę współczesną, przez kilkaset lat
    przetrwała nazwa Sławięcice.

    Założenie Sławięcic trudno powiązać z jakąś konkretną datą. Dość przypadkowe
    wykopaliska na obszarze wsi lub w jej pobliżu ujawniły ślady osadnictwa
    wczesnohistorycznego, sięgające -być może - IX stulecia.

    W każdym razie nie budzi wątpliwości istnienie wczesnohistorycznego grodziska,
    sławięcickiego o znaczeniu obronnym i spełniającego doniosłe funkcje handlowe w
    czasach pokoju. Grodzisko to położone nad rzeką Kłodnicą w pobliżu dogodnego
    przejścia szlaku handlowego przez rzekę stało się zalążkiem
    późniejszego "zamku" wymienianego w średniowiecznych dokumentach książęcych.
    Najstarsze źródła wiążą Sławięcice z księciem Władysławem II Opolczykiem.
    Prawdopodobnie za jego panowania uzyskały prawa miejskie. W tym czasie istniał
    również Ujazd będący własnością biskupów wrocławskich.To bliskie sąsiedztwo
    miało niekorzystny wpływ na los Sławięcic. Stanowiły one jako miasto zagrożenie
    dla rozwoju gospodarczego pobliskiego Ujazdu. 30 listopada 1260 roku książę
    Władysław II Opolczyk odebrał Sławięcicom prawa miejskie i zamienił je w zwykłą
    wieś. Utraciły one wówczas prawa targowe, a nawet drogę publiczną, która miała
    przechodzić tylko przez Ujazd. Straty, jakie ponieśli mieszkańcy Sławięcic,
    trudno dziś ocenić. Można przypuszczać, że w 1260 roku trwała już budowa
    miasta, że wytyczono jej przyszły kształt. Można wskazać dwa obszary: jeden
    położony w pobliżu dzisiejszego kościoła parafialnego, określany później jako
    Wielkie Sławięcice, drugi to okolice Technikum Chemicznego, określany jako Małe
    Sławięcice, później utrwaliła się również nazwa Mała Wieś. Pozbawienie
    Sławięcic praw miejskich nie było równoznaczne z likwidacją osady istniejącej
    tu od dawna. Wieś nadal miała warunki utrzymania się, a nawet rozwoju.
    Stanowiła w czasie pobytów księcia przejściowy, lecz ważny ośrodek władzy
    politycznej i administracyjnej dla całego księstwa. Częste pobyty książąt na
    sławięcickim zamku, podnosiły znaczenie miejscowości. We władaniu często
    zmieniających się książąt piatowskich były Sławięcice do 1532 roku tzn. śmierci
    ostatniego Piasta. W XVI i XVII wieku dobra sławięcickie przechodziły z rąk do
    rąk, stały się przedmiotem darowizn, zastawów; zmieniali się często
    właściciele. W 1558 roku Sławięcice zostały oddane Oppersdorfom, w 1604 roku
    nabył je za sumę 65 tyś. talarów Johan Bohusław von Zwole. Do niego jako
    właściciela wsi, należało prawo patronatu nad kościołem i on też sprowadził do
    wsi protestanckiego pastora, który zamienił katolicki kościół w ewangelicki
    zbór.Protestanci mieli kościół sławięcicki w swoich rękach przez około 25 lat.
    W 1676 roku dobra sławięcickie przechodzą na własność Anny Heleny hrabiny
    Henckel.

    W 1702 roku Sławięcice nabył hrabia Jakub H. Flemming minister saski i polski,
    minister króla Augusta II Mocnego ożeniony z polską księżniczką Franciszką
    Sapieżanką, a następnie z księżniczką Radziwiłłówną. Flemming na wzór króla
    Augusta II i saskich feudałów przystąpił do uprzemysłowienia dóbr
    sławięcickich. Nie zapomnijmy o tym, że do dóbr sławięcickich wchodziła nie
    tylko wieś Sławięcice, ale Kotlarnia, Blachownia Śl. Lenartowice i Cisowa. W
    1709 roku założył wytwórnię mosiądzu w Kotlarni wkrótce też powstały w tej
    miejscowości kuźnica miedzi, wytwórnia drutu, blachy i luster, a w Blachowni
    Śląskiej wytwórnię białej i czarnej blachy. W Sławięcicach zbudował manufakturę
    luster, szkła i noży, następnie wielki piec hutniczy i inne urządzenia. Prócz
    wspomnianych zakładów i manufaktur, istniały w lasach sławięcickich smolarnie i
    dymiarki. Dla robotników i majstrów, sprowadzanych ze Śląska, wybudowano z
    czasem specjalne kolonie jak, np. w Kotlarni (Jakobswalde ). Podobnego typu
    kolonię założono w drugiej połowie XVIII wieku w pobliżu sławięcickich
    manufaktur, tj. na południe od Małej Wsi, w okolicy późniejszego szpitala. Inną
    inicjatywą Flemminga zrealizowaną w Sławięcicach, o której warto wspomnieć,
    jest budowa tzw. pałacu wersalskiego oraz tzw. rondelu (dziś belweder), zwanego
    również zameczkiem Flemminga. Pałac zlokalizowano na obszarze dzisiejszego
    ogrodnictwa przylegającego do zabudowań Państwowego Gospodarstwa Rolnego.
    Spłonął jeszcze w XVIII stuleciu, wskutek zaprószenia ognia przez nieostrożnego
    kucharza pałacowego. Przez dwanaście lat "państwo sławięcickie" pozostało w
    rękach ministra hr. Flemminga. W 1714 roku dobra sławięcickie przeszły z rąk
    Flemminga w ręce Adolfa Magnusa hrabiego von Hoyma pełniącego obowiązki
    ministra sasko polskiego przy boku króla polskiego Augusta II Mocnego.

    Od 1782 roku do początku 1945 roku Sławięcie są w posiadaniu rodziny Hohenlohe.
    Książę Fryderyk Ludwik kupuje kolejno miejscowości: Bycin, Dziekanówkę, Stary
    Ujazd, Zimną Wódkę, Niedrowice i Goy, tym samym powiększa terytorium "państwa".
    Siedziba administracji tych wielkich dóbr znajdowała się w pobliżu
    sławięcickiego pałacu na tzw. Małej Wsi. Sam pałac otaczał wspaniały park,
    utrzymywany w stylu angielskim. Znajdowały się tam prawdziwe labirynty, kanały
    z mostkami, olbrzymi kamienny stół, chatka syberyjska, świątynia rotunda z
    grotą, grobowiec właściciela i sztuczny kanał, służący do przejażdżek łódkami.
    Dopełniały obrazu oranżeria, ogród warzywny, zwierzyniec oraz tzw. parasol na
    wzgórku.

    W Sławięcicach najważniejszym obiektem pod koniec XVIII wieku był wielki piec.
    W jego pobliżu znajdował się drugi określany jako rusztowy. W planie budowy
    Kanału Kłodnickiego między Zabrzem a Koźlem, uwzględniono jego bieg przez
    Sławięcice z myślą o dostawach rudy i zbytu produktów hutniczych. Po
    przekopaniu kanału wyschły fosy istniejącego zamku piastowskiego i osuszono
    bagna. W 1827 roku zamek spłonął, pozostałe mury rozebrano. Na jego miejscu
    stanął w 1836 roku nowy, trzypiętrowy pałac w stylu włoskiego baroku,
    mieszczący 45 pokoi mieszkalnych i salę bankietową z przylegającym tarasem. W
    miejscu starej fosy zakomponowano staw. Od strony południowej ozdobny podjazd z
    basenem i fontanną, otoczony tralkową balustradą. Pałac otoczony klombami
    kwiatowymi połączony był systemem tarasów i schodów z głównymi alejami parku.
    Budowa pałacu zbiegła się z wysiłkami uruchomienia linii kolejowej na Górnym
    Śląsku.
    Około XIX wieku zamiera przemysł w Sławięcicach i okolicznych wioskach. Upadek
    przemysłu musiał pociągnąć za sobą niedostatek a nawet nędzę tej części
    mieszkańców wsi, która była z nimi związana i czerpała z niego swe źródło
    utrzymania.

    Na przełomie XIX i XX wieku zmienił się wygląd Sławięcic. Słomiane strzechy
    ustąpiły dachom krytym dachówką. Jeszcze przed pierwszą wojną światową w
    Sławięcicach zapłonęły pierwsze żarówki elektryczne.

    Działania wojenne w latach 1914-18 nie dotknęły bezpośrednio Sławięcic, jednak
    spora część mężczyzn zdolna do noszenia broni, wcielona do armii cesarskiej nie
    miała nigdy już powrócić do rodzinnej wsi z pól bitewnych.
    W okresie II wojny światowej w związku z budową Zakładów paliw syntetycznych w
    Blachowni założono tzw. Judenlager w pobliżu stacji kolejowej w Sławięcicach.
    Powstały obozy pracy przymusowej i liczne obozy jenieckie pod Blachownią Śl. i
    Sławięcicami, w których stłoczono więźniów i jeńców pochodzących ze wszystkich
    niemal państw okupowanych przez wojska niemieckie, lub którym Niemcy
    wypowiedziały wojnę. Według danych ze stycznia 1944 r. w obozach należących
    do "Hydrierwerke A.G. Blechhammer" znajdowało się 25 tyś. cudzoziemskich
    robotników. Liczba mieszkańców sławięcickiego obwodu gminnego (Amtsbezirk),
    wynosząca przed wojną 13 t
  • 10.01.06, 14:23
    Działania wojenne w latach 1914-18 nie dotknęły bezpośrednio Sławięcic, jednak
    spora część mężczyzn zdolna do noszenia broni, wcielona do armii cesarskiej nie
    miała nigdy już powrócić do rodzinnej wsi z pól bitewnych.
    W okresie II wojny światowej w związku z budową Zakładów paliw syntetycznych w
    Blachowni założono tzw. Judenlager w pobliżu stacji kolejowej w Sławięcicach.
    Powstały obozy pracy przymusowej i liczne obozy jenieckie pod Blachownią Śl. i
    Sławięcicami, w których stłoczono więźniów i jeńców pochodzących ze wszystkich
    niemal państw okupowanych przez wojska niemieckie, lub którym Niemcy
    wypowiedziały wojnę. Według danych ze stycznia 1944 r. w obozach należących
    do "Hydrierwerke A.G. Blechhammer" znajdowało się 25 tyś. cudzoziemskich
    robotników. Liczba mieszkańców sławięcickiego obwodu gminnego (Amtsbezirk),
    wynosząca przed wojną 13 tyś. osób, w początkach 1944 r. równała się 44 tyś.
    osób. Zakłady paliw syntetycznych w Blachowni Śl. stały się obiektem
    angloamerykańskich nalotów bombowych. Naloty te oprócz szkód materialnych
    pociągnęły za sobą ofiary wśród ludności Sławięcic i okolicznych wiosek.
    Sławięcice ucierpiały szczególnie podczas nalotu przeprowadzonego w godzinach
    popołudniowych dnia 2 grudnia 1944 r. Bomby poczyniły poważne spustoszenie
    szczególnie na Małej Wsi. W styczniu 1945 r. Sławięcice znalazły się w zasięgu
    działań wojsk I frontu ukraińskiego, czołgi 3 Armii Pancernej nacierały spod
    Starego Ujazdu w rejonie Ujazdu-Sławięcic. Na Sławięcice ruszyła radziecka
    piechota wsparta czołgami poprzez zaśnieżone pola od północy, północnego
    wschodu i wschodu. Po dwudniowych walkach Sławięcice zostały zdobyte. Już w
    marcu 1945 r. w Sławięcicach tworzyły się zręby nowej polskiej administracji.

    Informacje pochodzą ze strony:
    www.wodip.opole.pl/opolszczyzna/gminy/kedzierzyn_kozle/zschkkozle/
  • 10.01.06, 14:24
    co jo wia to powstance okradli tyn zomek i potym ze strachu go podpolyli - jak
    sie podobno korfanty o tym dowiedziou to kozou im wszysko nazod oddac. wiysz
    cos na tyn temat?
  • 10.01.06, 14:27
    Jou jyno wie ze moje przodki na tych chacharow robic musieli!
    Do 1822 jako Leibeigener a potym przez prawie czi abo i sztyry pokolynia
    musieli uodroubiac na panskym.
  • 20.05.13, 00:25
    A gdzie to jest o tej administracji w marcu 1945 roku?

    szwager_z_laband napisał:

    > (...)
    > wschodu i wschodu. Po dwudniowych walkach Sławięcice zostały zdobyte. Już w
    > marcu 1945 r. w Sławięcicach tworzyły się zręby nowej polskiej administracji.
    >
    > Informacje pochodzą ze strony:
    > www.wodip.opole.pl/opolszczyzna/gminy/kedzierzyn_kozle/zschkkozle/
    >
  • 10.01.06, 14:46
    je tam jedna fotka chopa kery siedzi kole takyj rzezby kobiyty . ta rzezba mie
    juz dugo intryguje - wiy ktos co to je za rzezba???
  • 10.01.06, 15:20
    > czamu tyn pomnik zbulyli?

    To je ze ksioonszki " Rudy wczoraj i dzis´´" [Autor: Grzegorz Wawoczny]

    "zburzony w 1969 lub 1970 roku" Ta data wydowo mi sie dojs´ s´wiyrzo besto autor
    couki prowdy niychce ujawnic´. Miyszkan´cy Rud twierdtoom ze tyn pomnik ktojs
    ukrod. Tyn poomnik stou w parku za rzykoom Rudom na odludziu. Byu srogi na 4
    metry, asz sie w gowie niy miesci jak poradziyu taki kolos tak niyzauwarzynie
    zniknyc´. Noo i czymu we tyj ksioonczce autor cygani ze "zburzony"???


    schlesien.nwgw.de/Rauden/pomnik.jpg
  • 10.01.06, 15:25
    a bou to pomnik poswiyncony niymcom abo francuzom? bo mie sie zdo ze niy
    francuzom ...
  • 10.01.06, 15:38
    szwager_z_laband napisał:

    > a bou to pomnik poswiyncony niymcom abo francuzom? bo mie sie zdo ze niy
    > francuzom ...

    "Freiheitskämpfer"

    "szpital wojskowy dla zolnierzy pruskich i francuskich"
  • 10.01.06, 15:54
    schlesien.nwgw.de/Rauden/lew1.jpg
    Sam moom jeszcze jedyn dynkmal zagadka ze Rudzkego Zoomku!
    Pszed wojnoom tyn lew odloony z bonzu stou za kos´ciouym w parku. Po wojnie
    pszebudowali go i stou duge lata pszed aptykoom. Kajs´ 15 lot tymu "pomnik
    zburzono" czytej wyparowou!


  • 10.01.06, 16:15
    Co do Slawiencic, to uech tam czynsto bou, zresztom robiou uech dwa lata na
    Blachowni Sl.
    Laband powstancy go moze spoulylyi, ale w chyba 1959 roku miou w tym zamku
    zgrupowanie Gornik Zabrze, bo my z niym grali.
    Z tego wynikou, ze zostou uodbudowany.

    Fotki cos cie wraziyli som richtig fajne.

    --
    pyrsk
    Ballest
  • 20.05.13, 00:31
    a tukej nie tak piykno:

    www.facebook.com/pages/My-Blechhammer-Blachownia-%C5%9Al%C4%85ska/259440857431561?ref=hl#!/photo.php?fbid=473231752719136&set=pb.259440857431561.-2207520000.1369002649.&type=3&theater
    szwager_z_laband napisał:

    > sam mocie piykno galeria:)
    >
    > www.k-k.pl/slaw.html
  • 10.01.06, 16:11
    slezan napisał:

    > Po 1921 był zamieszkany. A mury stały na pewno po wojnie. Nie wiem, w jakim
    > stanie był budynek, ale pewnie kiepskim, skoro zdecydowali się go rozebrać do
    > gołej ziemi.

    Budynek stał na pewno jeszcze pod koniec lat 60-tych, bo sam go kilka razy
    widzialem. Od strony parku mury były jeszcze całe a okna zasłonięte były
    żaluzjami (które pewnie już nie funkcjonowały).
  • 10.01.06, 17:14
    ►[2]◄

    W 1814 roku wybuchla epidemia zlosliwej goronczki na tle nerwowym. W blisko
    szescdziesienciu rudzkich chalupach bylo ponad stu chorych. Leczono ich w
    klasztornym szpitalu. W 1814 roku epidemia minela i lazaret mozna bylo
    zlikwidowac. Edykt królewski z 14 wrzesnia tego samego roku dal zielone swiatlo
    do uwlaszczenia chlopow w dobrach klasztornych we wsiach: Rudy, Stodoly, Stanica
    i Zwonowice. Przekazano im na wlasnosc czynsc uprawianej przez nich ziemi. W
    Maciowakrzu, Dobieszowie i Dobroslawicach grunty oddano w zamian za rente. W
    Chwalyncicach rentom objynto zarówno kmieci jak i zagrodnikow gospodarujoncych
    na areale ponizej 7,25 ha. Wskazuje to, ze dobra rudzkie, ze wzglyndu na
    zastosowane rózne sposoby uwlasz­czenia, byly pruskim poligonem doswiadczalnym w
    tym procesie. 30 marca 1815 roku na miejsce Sayn-Wittgensteina pelnomocnikiem
    rzondowym do spraw dawnych dóbr klasztornych na ziemi raciborskiej i rybnickiej
    ustanowiono kapitana Brockmanna. Poprzedni zarzondca prawdopodobnie nie sprostal
    wymogom finansowym stawianym przez krola. Nastempnie dobra raciborskie -
    stanowionce lenno pruskie - zostaly zakupione przez ksiencia Wilhelma von
    Hessen-Kassel za blisko 628 tys. talarow.
  • 10.01.06, 17:38
    ►[3]◄

    W 1817 roku zmienil sie ich status. Uzyskaly prawa alodialne, co oznacza, ze nie
    byly juz lennem cesarskim, ale wlasnosciom, ksiencia. Landgraf von Hessen-Kassel
    ani w Raciborzu, ani w Rudach nigdy nie zamieszkal. Dobra landgrafa obejmowaly
    szescdziesiont pienc wiosek zamieszkalych przez ponad 18,5 tys. ludzi. Wraz z
    trzydziestoma folwarkami przynosilo roczny dochod piencdziesienciu pienciu
    tysiency talarów. W czasach przynaleznosci do ksiencia Hesji ziejoncy pustkom
    rudzki klasztor, o czym wspomniano, zamieniono na lazaret i sklad broni. Potem
    zaczento sie zastanawiac nad sposobami zagospodarowania dóbr pocysterskich w
    Rudach. W styczniu 1816 roku chciano tu uruchomic fabryke wlokienniczom.
    Aptekarz Speck z Gliwic stwierdzil tymczasem, ze woda w klasztornej studni ma
    wlasciwosci lecznicze. Na tej podstawie uznano, ze obiekt najlepiej zamienic na
    Sanatorium i zaklad balneologiczny. W 1819 roku komisja wojskowa analizowala,
    czy mozliwe jest przeksztalcenie na skladnice wojskowom dla Landwehry powiatu
    rybnickiego. Ten pomysl rowniez nie zyskal poparcia, a zabytek coraz szybciej
    niszczal. 18 stycznia 1818 roku wichura uszkodzila wieze kosciola. Straty
    wyliczono na 139 talarów. Uszkodzenia usuniento dopiero w 1822 roku.
    W 1815 roku, po pokoju paryskim podpisanym po klensce Napoleona pod Waterloo,
    niektóre panstewka niemieckie musialy dokonac ustempstw terytorialnych na rzecz
    zwycienskich Prus. Czejsc swoich wlosci w Hesji utracil Wiktor von
    Hessen-Rothenburg. W ramach rekompensaty otrzymal, w 1820 roku, od ksiencia
    heskiego dobra raciborskie i dawny benedyktynski klasztor w Corvey w Westfalii,
    sekularyzowa-ny w 1803 roku. Juz 9 czerwca 1821 roku, na mocy dokumentu króla
    Fryderyka Wilhelma III, dobra raciborskie podniesiono do godnosci ksienstwa
    (Herzogtum), zas te w Corvery do rangi nieco mniejszej -Fürstentum. W ten sposób
    Wiktor Amadeusz zostal ksienciem tytulujoncym sie Herzog von Ratibor und Fürst
    von Corvey.
  • 11.01.06, 08:35
    ►[4]◄

    Ksienstwo racibor­skie mialo Status posrednio zawislego z prawem do oddzielnego
    glosu w slonskim Landtagu. Cieszylo sie takimi samymi przywilejami, jakie
    przyslugiwaly np. Pszczynie czy Olawie. Ksionze raciborski Wiktor Amadeusz
    przyjechal do stolicy ksienstwa-Raciborza dokladnie w dzien swoich
    czterdziestych pierwszych urodzin, 2 wrzesnia 1820 roku. Towarzyszyla mu
    zaslubiona w 1812 roku druga zona, ksienzna Eliza zu Hohenlohe Langenburg oraz
    ksionze Loewenstein-Werthheim. Wiktor Amadeusz byl juz wtedy, od trzech dni,
    honorowym obywatelem Raciborza. Magistrat przygotowal mu wspaniale przyjencie.
    Rajcy i czlonkowie bractwa kurkowego czekali na ksionzencom pare przed Bramom
    Wielkom zwanom, Mikolajskom, ktora niegdys znajdowala sie u zbiegu obecnych ul.
    Gimnazjalnej i placu Wolnosci. Nastempnie przeprowadzili jom przez miasto i na
    pienknie udekorowany most zamkowy. Stamtond ksionze przejechal na Ostrog,
    bendoncy wówczas odrembnom gminom, na terenie ktorej lezal zamek. Wiktor
    rezydowal jednak w Rudach, w zamku rodowym Rothenburg nad Fuldom Hesji oraz w
    nabytych w 1832 roku Zembowicach.
  • 11.01.06, 09:06

    Wiktor Amadeusz Hessen-Rothenburg otrzymal dobra zamieszkale w 1819 roku przez
    18.720 osob. Ziemim uprawialo 696 kmieci, 713 zagrodniköw i 1818 chalupników.
    ►[5]◄

    Wienkszosc z trzydziestu folwarków bylo z reguly wienkszych niz 100 ha. W
    Miedoni mial 338 ha gruntów ornych, piencdziesiont dziewinc ha lonk, osiemnascie
    ha pastwisk, dziesienc ha lasu i blisko dwa hektary stawow. Na Ostrogu
    przewazaly lonki, na Starej Wsi grunty orne, w Babicach stawy, a w Adamowicach
    lasy. Loncznie dobra obejmowaly szescdziesiont wsi w powiatach: raciborskim,
    rybnickim, toszeckim, kozielskim i glubczyckim. Byly wienksze niz rybnickie i
    wodzislawskie pafistwa stanowe, a mniejsze niz panstwo stanowe Pszczyna.
    Wlasciciel dóbr raciborskich nalezal wienc do najwienkszych posiadaczy ziemskich
    na Slonsku.
  • 11.01.06, 09:07
    ►[5]◄

    Wiktor Amadeusz Hessen-Rothenburg otrzymal dobra zamieszkale w 1819 roku przez
    18.720 osob. Ziemim uprawialo 696 kmieci, 713 zagrodniköw i 1818 chalupników.
    Wienkszosc z trzydziestu folwarków bylo z reguly wienkszych niz 100 ha. W
    Miedoni mial 338 ha gruntów ornych, piencdziesiont dziewinc ha lonk, osiemnascie
    ha pastwisk, dziesienc ha lasu i blisko dwa hektary stawow. Na Ostrogu
    przewazaly lonki, na Starej Wsi grunty orne, w Babicach stawy, a w Adamowicach
    lasy. Loncznie dobra obejmowaly szescdziesiont wsi w powiatach: raciborskim,
    rybnickim, toszeckim, kozielskim i glubczyckim. Byly wienksze niz rybnickie i
    wodzislawskie pafistwa stanowe, a mniejsze niz panstwo stanowe Pszczyna.
    Wlasciciel dóbr raciborskich nalezal wienc do najwienkszych posiadaczy ziemskich
    na Slonsku.
  • 11.01.06, 10:41
    ►[6]◄

    27 wrzesnia 1820 roku landgraf powolal ksionzencom komorom w Raciborzu. Do 1834
    roku jej pierwszym dyrektorem generalnym byl Raban Wilhelm Brockmann. Kazdy
    folwark otrzymal zarzondce, glównie szlacheckiego pochodzenia, który nie
    posiadal wlasnego majontku. Dobra obejmowaly palacyki i dworki, siedziby tychze
    zarzondcow. Na raciborskim zamku od 1812 roku dzialaly biura zarzondu domeny
    cesarskiej Racibórz-Rudy. Pozostaly tu takze po przejenciu obiektu przez Wiktora
    Amadeusza i rodzine Hohenlohe-Schillingsfürst. Potem byly tu fabryka
    wlókiennicza i browar.
    Gospodarka ksienstwa opierala sie na nowoczesnej uprawie roli. Gorzelnie
    przerabialy na spirytus zboze i ziemniaki. Wódke sprzedawano w ksionzencych
    karczmach lub w okolicznych gospodach majon cych innych wlascicieli. Jenczmien
    wykorzystywano przy warzeniu piwa. W dobrach znajdowaly sie takze: tartaki,
    potazarnie i smolarnie. Pra-cowaly zakonne kuznice zelaza w Rudach, Stodolach,
    Paproci, Bran­tolce, Kuzni Raciborskiej i Stanicy. W Kuzni Raciborskiej
    wytwarzano zelazo i gwozdzie, w Brantolce drut, a w Nowinach kosy. Wszystko w
    oparciu o anachroniczne fryszerki, które jednak nie mialy jeszcze konkurencji ze
    strony innych gornoslonskich zakladow. Generalnie byl to przemysl o charakterze
    manufakturowym. Przerabiano surowom miedz z Cieszyna, Opawy i Glubczyc.
    W 1830 roku Wiktor Amadeusz zakupil za 336 tys. talarów dobra sosnicowickie
    (m.in. Bojków i Bojszowy) w powiecie toszecko-gliwickim. Dominium powienkszylo
    sie wienc o dziewienc kolejnych wsi. W 1832 roku ksionze sprzedal dobra
    baborowskie za 17.750 talarów Stefanowi Machatowi, tutejszemu zarzondcy.
    Przyczyny tego kroku nie som znane. Oficjalnie ksionze podal, ze byly zbyt
    oddalone od centrum w Rudach i Raciborzu. W 1833 roku Wiktor nabyl majontek
    Zembowice kolo Dobrodzienia skladajonce sie z osmiu wsi.
  • 11.01.06, 14:26
    ►[7]◄

    Pochowana w krypcie ksionzencej kosciola w Rudach Eliza Hohenlohe-Langenburg,
    zona Wiktora Amadeusza zmarla na dezyterie 6 pazdziernika 1830 roku w drodze z
    Wiednia do Bratyslawy. Jej cialo przewieziono do Raciborza na katafalku
    zaprzenzonym w osiem czarnych koni. W stolicy ksienstwa, przy dzwienkach dzwonów
    raciborskich kosciolów, okolo dwustu piencdziesienciu uczniów raciborskiego
    gimnazjum z pochodniami w renku odprowadzilo jom do kaplicy zamkowej. Stamtond,
    13 pazdziernika, przewieziono trumne do Rud i po egzekwiach zlozono w krypcie
    Kaplicy Maryjnej, obok doczesnych szczont-ków cystersów. Landgraf Wiktor cieszyl
    sie zyciem jeszcze cztery lata. 12 listopada 1834 roku w Zembowicach dostal
    smiertelnego wylewu krwi. Jego cialo przewieziono do Rud i zlozono obok zony.
    Potem ksionzencej parze wystawiono kuty w metalu grobowiec, ktory znajdowal sie
    w bocznym pomieszczeniu kruchty pod wiezom, kosciola. W 1945 roku zostal
    rozebrany i skladowany w krypcie ksionzencej.
  • 12.01.06, 12:19
    ►[8]◄

    Bezdzietny z dwóch malzenstw Wiktor Amadeusz, za zgodom rzondu pruskiego,
    zapisal, w 1834 roku, majontek bratankom swojej drugiej zony Elizy - braciom
    Wiktorowi Maurycemu (1818-1893) i o rok mlodszemu Klodwigowi Karolowi Wiktorowi
    (1818-1901) z rodziny Hohenlohe-Schillingsfürst. Z masy spadkowej powstaly dwie
    ordynacje. Pierwsza, która przypadla Wiktorowi, obejmowala ksienstwa raciborskie
    i Corvey oraz dobra sosnicowickie i zembowickie. Dobra te mialy powierzchnie 33
    tys. hektarów. Byly to glownie lasy, ale i jedna kopalnia wengla kamiennego
    Szczenscie Antoniego w Jaskowicach. Landgraf zastrzegl w testamencie, ze
    jakkolwiek obaj bratankowie majom wedlug wlasnego uznania podzielic miendzy
    sobom, dobra, to Wik­tor Maurycy otrzyma tytul ksiencia raciborskiego. Stalo sie
    tak zapewne dlatego, ze Wiktor byl synem chrzestnym landgrafa Wiktora. Zapew­ne
    symbolizowalo to przeniesienie tytulu na najstarszego syna, co zreszom, na mocy
    testamentu, obowionzywalo potem w dobrach raciborskich (tzw. zasada
    primogenitury). Druga ordynacja, przeznaczona dla Klodwiga, obejmowala dobra
    Treffurt i dochody z majontku Corvey. Klodwig byl potem zalozycielem drugiej
    galenzi rodu - domu Schillingsfürst. Przejol tez ojcowski tytul Fürst zu
    Hohenlohe-Schillingsfürst. Wszyscy potomkowie Klo­dwiga, Wiktora i ich mlodszego
    brata Konstantyna (1828-1896) mogli sie tytulowac jako Prinz zu
    Hohenlohe-Waldenburg-Schillingsfürst von Ratibor und Corvey.
  • 12.01.06, 12:32
    ►[9]◄

    Wiktor Maurycy stal sie wlascicielem dóbr raciborskich i corveyowskich w wieku
    szesnastu lat. W tym czasie nie bylo wcale pewne czy spadek po landgrafie
    Wiktorze pozostanie przy spadkobiercy. Proces o te dobra wszczol rzond Hesji,
    ale w 1837 roku wycofal pozew. Przez pewien czas zarzondzal wienc nimi jego
    ojciec Wiktora, Franciszek Józef. On sam zas zajoll sie studiami w Getyndze,
    Bonn i Heidelbergu. Wyksztalcenie mial wienc wysmienite. Za peInoletniego uznano
    go w 1840 roku, kiedy to zlozyl hold królowi Fryderykowi Wilhelmowi IV. Otrzymal
    wówczas godnosc ksionzencom, Herzog von Ratibor und Fürst von Corvey cieszonc
    sie juz wczesniej godnosciom, Prinz von Hohenlohe- Schillingsfürst. Zarowno on,
    jak i jego pierworodni mogli tez nosic tytul Wasza Ksionzenca Mosc (Se­ine
    Durchlaucht). Jako ze Wiktor I byl drugim ksienciem raciborskim o tym imieniu,
    wienc wszyscy jego pierworodni potomkowie rowniez je przyjmowali.
    Ksionze zasiadal w 1847 roku w Kurii Panów w Sejmie Zjednoczeniowym, w 1849 roku
    w pruskiej drugiej Kamerze, a w 1850 roku w parlamencie Unii w Erfurcie. Od 1854
    roku byl dziedzicznym czlonkiem, zas od 1877 roku prezydentem pruskiej Izby
    Panów. W latach 1867-1890 reprezentowal w Reichstagu Partie Wolnokonserwatywnom
    Okrengu Wroclawskiego. Swego czasu poswiencil sie takze karierze wojskowej.
    Doszedl nawet do honorowego stopnia generala kawalerii a la suite. Odznaczono go
    Krzyzem Wielkim Suwerennego Zakonu Rycerzy Maltanskich.
  • 12.01.06, 14:34
    ►[10]◄

    W 1846 roku Wiktor I wybudowal raciborskiej komorze, wedle planów Linkego,
    budynek administracyjny, na miejscu ktorego stoi teraz Zespól Szkól
    Mechanicznych. Za jego czasów ksienstwo raciborskie znów powienkszylo swój stan
    posiadania. Wiktor I kupil w 1852 roku od barona Salomona Mayera von
    Rothschilda, bankiera zydowskiego i pana na Szylerzowicach, majontek Lubowice, w
    sklad ktorego wchodzilo dwiescie ha gruntow, palace Eichendorffów oraz zalozenie
    parkowe. Wartosc transakcji wyniosla piencdziesiont tys. talarów. W 1865 roku
    ksionze nabyl Brzeznice kolo Lubowic oraz Brzezinke w powiecie gliwickim. Do
    gospodarki rolnej swoich dóbr wprowadzil nowoczesne metody upraw i nawozenia.
    Sadzono nowe odmiany roslin. Na polach kopano rowy melioracyjne. Wiencej
    szczenscia do kariery mial Klodwig. Jako dziedziczny wlasciciel posiadlosci we
    Frankonii byl zarazem dziedzicznym czlonkiem Bawarskiej Rady Stanu. W 1848 roku
    zostal przedstawicielem Rzeszy Niemieckiej w Atenach, a w 1849 roku w Londynie.
    W 1866 roku król Ludwik II mianowal go premierem i ministrem spraw zagranicznych
    Bawarii. Klodwig doprowadzil wówczas do unii celnej panstw poludniowoniemieckich
    z Prusami oraz do reorganizacji ich armii na wzór pruski. Kiedy w 1871 roku
    Wilhelm I zostal ogloszony cesarzem Niemiec, jego stronnik Klodwig, jednoczesnie
    wielki zwolennik zjednoczenia Niemiec pod przewodnictwem Prus, szesc lat
    poslowal do Reichstagu z ramienia Partii Liberalnej, ambasadoruiac w
    miedzyczasie w Paryzu. W raciborskiego mialo mlyny. Dzialalo tu dwadziescia
    wiatrakow, m.in. w: Starej Wsi, Markowicach, Miedoni, Solarni. Bylo tez
    dziewienc tartaków, szesc browarów, jedenascie gorzelni, w tym kilka
    wykorzystujoncych pare, siedem cegielni, trzy smolarnie, trzy olejarnie, trzy
    potazarnie, dziesienc fryszerek, w tym kilka z walcowniami, cztery kuznice
    zelaza, dwie wytwornie zelaza sztabowego, kuznia miedzi, dwie wytwornie gwozdzi,
    cynkownia, papiernia, cajniarnia, wytwornia lyzek oraz cztery piece do wypalu
    wapna. W folwarkach hodowano owce rasy merynos. W Adamowicach bylo ich szescset
    sztuk, w Osiecku i Miedoni az dwa tysionce. W Zernicy bylo ponad
    trzystapiencdziesiont sztuk bydla i ponad dwiescie piecdziesiont swin, w Solarni
    blisko sto sztuk bydla, a w Miedoni sto czterdziesci sztuk. Byly warsztaty
    rzemieslnicze, karczmy, gospody i sklepy. Czensc karczem byla dzierzawiona i
    zaopatrywala sie w piwo i gorzalke w zakladach ksionzencych. Co ciekawe
    zachowaly sie wzmianki o slabej kondycji stad zwierzont, ktore czasami nawet nie
    byly w stanie dojsc do pastwisk. Potem wprowadzono tucz oparty na ziemniakach i
    otrembach. Dobra ksionzence produkowaly wienc spore ilosci miensa dla potrzeb
    uprzemyslowionego Górnego Slonska.
    Ksionzenta raciborscy, mimo ze mieli ku temu swietne podstawy, nie inwestowali
    pieniendzy w rozwój przemyslu na swoim terenie. Nie zostali wenglowymi baronami,
    tak jak: Donnersmarckowie, Renardowie, Wincklerowie czy Hochbergowie. W dobrach
    brakowalo po prostu latwo dostempnych zlóz wengla. Przetrwal w nich dawny uklad
    feudalny, którego dni, w czensci dotyczoncej archaicznego przemyslu, byly juz
    jednak policzone.Ksionzenta skupili sie na rolnictwie. Stosowali nowe odmiany
    traw i roslin motylkowych, zwienkszali uzysk zielonej masy, budowali systemy
    irygacyjne, czyli melioracyjne i nawadniajonce. Gleby nawozono sprowadzanym z
    Ameryki Poludniowej guano i monczkom kostnom. Do gospodarki rolnej wprowadzano
    maszyny. Centrum ksienstwa staly sie Rudy. Byly tu urzody: pocztowy, rentowy,
    policyjny, ksionzency urzond hutniczy, apteka, dom dla emerytowanych urzendników
    komory, jedenascie magazynów i ogromny mlyn wodny wzniesiony w latach 1843-1844
    wedlug amerykanskich rozwionzan.
  • 12.01.06, 15:40
    ►[11]◄

    W 1865 roku dobra komory ksionzencej mialy obszar ponad trzydziesci jeden tys.
    ha, na ktorych znajdowalo sie: trzydziesci jeden folwarkow, pientnascie rewirów
    lesnych obejmujoncych obszar 23,5 tys. ha. Calosc podzielono na cz:tery tzw.
    klucze: zembowicki w powiecie oleskim, sosnicowicki, rudzki i raciborski. Rudzki
    skladal sie z: Rud Wielkich, Rud Malych, Koloni Renerowskiej, Barglowki,
    Jankowic, Stanl­ey, Stodol, Chwalencic i Zwonowic. Najwienkszy obszarowo kluez
    raciborski tworzyly: Kempa, Raszczyce, Babice, rewir lesny Nendza, folwarki
    Adamowice, Szymocice, obszar lesny Adamowice-Kempa, fol-warki Kuznia Raciborska,
    Lubowice, Ganiowice, Miedonia-Leng, Zawada, Rudnik, Szonowice, rewiry lesne
    Solarnia, Budziska i wsie Ligo ta, Grzegorzowice oraz Poniencice. Najwienkszy
    obszar zajmowaly lasy (okolo piencdziesiont proc), potem grunty orne (okolo
    dwadziescia proc), nastempnie lonki i pastwiska. Czensc majontków zostala
    przekazana przez ksiencia na parcelacje z poprzedzajoncym jom wykupem. Na
    przyklad w 1861 roku kolonie Ocice zakupila wspólnota gminna Adamowic.
    Generalnie ksionze pozbywal sie kawalków ziemi slabo urodzajnej, z utrudnionym
    dostempem. Rodzaj upraw zalezal od polozenia gruntów. Na tych po prawej stronie
    Odry, gdzie gleby byly gorszej jakosci, sadzono ziemniaki i siano zyto, owies,
    koniczyne, slodki i gorzki lubin oraz zbierano siano. Na lewym brzegu, z o wiele
    lepszymi glebami, uprawiano pszenice, jeczmien, rzepak i buraki cukrowe.
    Hodowano konie, krowy, woly i owce. Gospodarka byla generalnie wielkotowarowa i
    wysoko dochodowa. Zapewnialo to ksionzencej kasie zysk, a ludziom zatrudnienie i
    pieniondze na utrzymanie. Czensc zbóz i roslin okopowych przetwarzano w celu
    zwienkszenia dochodowosci.

  • 12.01.06, 17:26
    ►[12]◄

    W 1843 roku w dobrach ksionzencych pojawila sie kolej zelazna tzw. Kolej
    Wilhelma lonczonca Wroclaw z Wiedniem. Powstaly stacje w Kuzni Raciborskiej,
    Nendzy i Markowicach. W latach 1855-1857 zbudowano odgalenzienie do Rybnika,
    które bralo swój poczontek w Nendzy. Dzienki kolejnym polonczeniom do: Glubczyc,
    Opawy, Baborowa dobra ksionzence mogly sprzedawac swoje produkty na calym
    Górnym Slonsku i na Slonsku Opawskim. Glównymi odbiorcami byli robotnicy
    niemieckich fabryk gornoslonskiego zaglembia wenglowego. Tak stworzyl sie
    przemysl rolny ksienstwa raciborskiego, zaplecze zywieniowe dla górnoslonskiego
    okrengu przemyslowego. Intensywnie eksploatowano lasy. Drewna nie przerabiano
    juz jednak na wengiel drzewny, nie palono nim w piecu, nie produkowano smoly, a
    popiolu nie wykorzystywano przy produkcji potazu. Ogromne jego ilosci potrzebne
    byly jako kopalniaki do budowy konstrukcji zabezpieczajoncych wydobycie oraz na
    podklady kolejowe. Rozwijal sie przemysl meblarski, zapalkarski i przetworstwo
    papieru. Drewno splawiano glównie Odrom, gdzie lokowano ogromne sklady. Mniejsze
    znaczenie mialo hutnictwo. Malala liczba zakladow w kluczu zembowickim. Nad
    Rudom pracowaly huty Amalia i Wiktor z walcowniami, w których przerabiano
    odkuwki zelazne z fryszerek w Paproci i Stodolach. Najwienkszym osrodkiem
    przemyslu byla Kuznia Raciborska. Byly tu dwa zespory pieców fryszerskich i dwie
    kuznice. Potem powstala huta Nadzieja wytwarzajonca zelazo sztabowe. Powstawaly
    z niego osie do wozów i czensci do plugów. W zwionzku z przebudowom wsi pojawilo
    sie zapo-trzebowanie na cegly. Cegielnie koncentrowaly sie na Ostrogu i w
    Rudach. Zaopatrywary glównie rynek lokalny. U schylku rzondów Wiktora I, w 1890
    roku, dobra ksionzence zajmowaly 33.830 ha. W blisko siedemdziesienciu pienciu
    proc. byly to lasy, w dwudziestu proc. pola uprawne, reszta to lonki, pastwiska
    oraz stawy i zabudowa. Wielkosc ksionzencych dobr nieznacznie sie zmniejszala
    wskutek sprzedazy (parcelacji) gruntów. Podstawcj, dochodów skarbca ksionzencego
    byla sprzedaz drewna przerabianego w tartakach, miensa oraz plodów rolnych, w
    tym duzej ilosci przetworzonych, a takze zyski z mrynów, browaru i gorzelni. Pod
    koniec XIX wieku definitywnie zakonczyl swój byt przemysl zelazny. Do 1886 roku,
    najdluzej z wszystkich, pracowala Huta Dolna (jeden z dwóch zespo1ów pieców
    fryszerskich) w Kuzni Raciborskiej, która nie wytrzymala konkurencji ze strony
    nowoczesnej, dobrze zarzondzanej huty Nadzieja nalezoncej do Schönawy. Kolejnym
    ksienciem raciborskim byl Wiktor II Amadeusz (1847-1923), drugie dziecko Wiktora
    Maurycego i ksienzniczki Amelii von Fürstenberg. W 1863 roku rozpoczol nauke w
    gimnazjum w Nysie. Dwa lata pozniej uzyskal swiadectwo dojrzalosci. Dalej
    widzimy go na studiach prawniczych w Berlinie. Udal sie tarn ze swym
    nauczycielem ks. Hermanem Schafferem, pozniejszym proboszczem raciborskiej fary,
    autorem licznych publikacji o historii Raciborza. Wiktor kontynuowai studia w
    Bonn i Getyndze. Zostal doktorem obojga praw. Byl czlonkiem Zakonu Rycerzy
    Maltanskich, podporucznikiem, a pozniej rotmistrzem pulku huzarów. Za dzielnosc
    i menstwo w wojnie pruskofrancuskiej (1870-1871) odznaczono go Krzyzem Zelaznym.
    Niedlugo potem awansowal do stopnia generala majora. Obok wojskowej, zdecydowal
    sie rowniez na kariere dyplomatycznom. Byl czlonkiem niemieckiej ambasady we
    Wiedniu.
  • 12.01.06, 18:04
    ►[13]◄

    W czerwcu 1877 roku Wiktor II Amadeusz poslubil we Wiedniu 21-letniom hrabianke
    Marie von Breunner-Enkevoirth (na mocy przywileju cesarskiego nazwisko
    Breunner-Enkevoirth dodawano do nazwiska dzieci ksiencia), jedynom, córke
    cesarsko-królewskiego pulkownika i podkomorzego Augusta oraz hrabianki Agaty
    Szechenyi von Sarvar-Felsovidek. Dzienki temu malzenstwu ksionze raciborski
    pozyskal ogromne majontki ziemskie, lasy i slynne winnice. Po smierci, w 1893
    roku, swojego ojca Wiktora I Maurycego (matka Amelia zmarla w 1899 roku),
    46-letni wówczas Wiktor II Amadeusz zostal kolejnym ksienciem raciborskim. Z
    malzenstwa z Mariom mial dwóch urodzonych w Rudach synow - Wiktora III Augusta
    (1879-1945) i Hansa Konstan­tina. Rzondzil w czasie I wojny swiatowej, powstan
    slonskich i plebiscytu. Stan ziemskiego posiadania generalnie sie nie zmienil.
    Rosla jedynie liczba ksiazencych urzendników.
    Podstawom, gospodarki stal sie przemysl rolno-spozywczy, drzewny i produkcja
    materialów budowlanych. Intensywnie rozwijano uprawy i hodowle, caly czas
    wprowadzajonce nowe rozwionzania. Tworzono m.in. wzorcowe gospodarstwa
    mleczarskie. W 1922 roku dokonano podzialu Górnego Slonska. Czensc wsi powiatu
    raciborskiego wlonczono do Pol­ski, a czensc rybnickiego pozostala w Niemczech.
    Rudy z powiatu rybnickiego przeniesiono do powiatu raciborskiego, który pozostal
    w Niem­czech. Ksionze zachowal prawo wlasnosci do gruntow w szesciu wsiach:
    Adamowice, Bogunice, Raszczyce, Kobyla, Chwalencice, Zwonowice, które znalazly
    sie w granicach wskrzeszonej Rzeczypospolitej Polskiej. Podzial pogorszyl
    warunki gospodarowania. Pojawila sie nadprodukcja, kryzys finansowy lat
    dwudziestych, trudnosci eksportowe na tereny polskie, u ktorych podstaw legla
    niemieckopolska wojna celna z 1925 roku. Rosly obcionzenia podatkowe, koszty
    ubezpieczen i przede wszystkim nadwyzki w produkcji. Zbyt wewnontrz Niemiec byl
    trudny, a transport zwienkszal koszty i cene. Konsumpcja skupila sie na tanim
    drobiu, nabiale, przetworach warzyw i owoców. Tych artykulów slonskie rolnictwo
    wytwarzalo malo i nie bylo w stanie szybko zwienkszyc produkcji. Ksienstwo
    raciborskie bylo w tej dobrej sytuacji, ze mialo dobra po obu stronach granicy.
    Nadwyzki z Niemiec mozna wienc bylo sprzedawac do Polski, gdzie ksionze mial 2,5
    tysionce ha gruntow.
  • 17.01.06, 21:45
    ►[14]◄

    Konwencja Genewska chronila je przed przekazaniem przez Polske na cele reformy
    rolnej. W 1930 roku ksionze raciborski mial w sumie 30.540 ha ziemi. Nadal
    wienkszosc stanowiry lasy, potem grunty orne, pastwiska i zabudowania.
    Dominowaly zaklady przemyslu przetwórczego i drzewnego, hodowla bydla rzeznego i
    mlecznego oraz uprawy z wykorzystaniem nowoczesnych technik. Wiktor II Amadeusz
    zmarl w 1923 roku. Pochowano go w krypcie pocysterskiego kosciola w Rudach. W
    1929 roku zmarla jego zona Maria Breunner-Enkevoirth. Jego sukcesorem zostai
    oczywiscie Wiktor III August. Z wyksztalcenia byl równiez prawnikiem,
    absolwentem uniwersytetów w Getyndze i Berlinie. Sluzbe wojskowom ukonczyl w
    stopniu rotmistrza. Podobnie jak ojciec byl czlonkiem Zakonu Rycerzy
    Maltanskich, odznaczonym Krzyzem tegoz zgromadzenia. Czwarty ksionze raciborski
    byl uprawniony do objencia stanowiska królewskiego pruskiego referendarza
    rzondowego, co otwieralo droge do obiecujoncej kariery urzendniczej. Wiktor nie
    angazowal sie jednak politycznie, bo po prostu nie chcial. Mial zostac poslem do
    Reichstagu i deputowanym do rady prowincji. Niezaleznie od tego, w powojennych
    Niemczech dawalo sie zauwazac donzenie do pozbawienia magnaterii wplywow
    politycznych.
  • 17.01.06, 21:56
    ►[15]◄

    W listopadzie 1910 roku ozenil sie w Monachium z ksienzniczkom Elzbietomzu
    Oettingen-Oettingen und Ottingen-Spielberg (1886-1976). Z malzenstwa z Elzbietom
    Wiktor mial piencioro dzieci. W 1912 roku przyszla na swiat ksienzniczka Zofia
    Agata Maria Szarlota, która w wieku dwudziestu pienciu lat wyszla za monz za
    Fryderyka Leopolda hrabiego Praschma, barona von Bilkau na Niemodlinie. W 1914
    urodzila sie ksienzniczka Eleonora Maria Amelia Gabriela. W 1916 roku przyszedl
    na swiat pierworodny syn Wiktor Albrecht Johannes Josef Michael Maria. W 1918
    roku urodzila sie ksienzniczka Klementine Gabriele Geo­rgine Benedikta Maria,
    ktora dwadziescia dwa lata pozniej wyszla za monz za Antoniego ksiencia von
    Croy. 23 pazdziernika 1920 roku urodzil sie obecny ksionze raciborski, ktorego
    pelna tytulatura -wedlug Almanachu Gotajskiego - brzmi: Franz Albrecht
    Maximilian Wolfgang Josef Thaddäus Maria Metternich-Sándor 4. Herzog von Ratibor
    und 4. Fürst von Corvey, Prinz zu Hohenlohe-Schillingsfürst-Breunner-Enkevoirth.
  • 17.01.06, 22:06
    ►[16]◄

    W czasach rzondow Hitlera (od 1933 do 1945 roku) dobra ksionzence ulegaly
    dalszemu rozparcelowaniu za wykupem. Ksionze raciborski negatywnie ustosunkowal
    sie do rzondów faszystów, którzy wypowiadali sie przeciwko wielkiej wlasnosci
    ziemskiej. Nie utrzymywal zadnych stosunków z dzialaczami ruchu
    narodowosocjalistycznego. W 1939 roku dobra raciborskie byly czwarte co do
    wielkosci na Górnym Slonsku i mialy obszar 33.435 tys. ha. Sekretarzem
    generalnym Kamery ksionzencej byl w tym czasie Paul Paduch (1871-1963), urodzony
    w Gliwicach absolwent gimnazjum w Tarnowskich Górach, który studiowal slawistyke
    oraz znal jenzyk angielski i francuski. Pracowal w urzendzie landrata w
    Gliwicach, potem w Westfalii, a od 1903 roku w Rudach. Byl prywatnym
    sekretarzem, a potem, od 1920 roku, sekretarzem generalnym Kamery. Od 1932 roku
    pelnil rózne funkcje w ksionzencym
    zarzondzie w Berlinie. Po przejsciu na emeryture w 1936 roku kierowal
    bibliotekom na zamku ksionzont w Corvey. Pod koniec 1944 roku ksionze Wiktor
    musial opuscic rodzinne Rudy, do których zblizali sie zolnierze radzieccy.
    Sukcesorem jego dóbr mial zostac Wiktor Albrecht. Erbprinz zginol jednak, 18
    wrzesnia 1939 roku, pod Modlinem, a dokladnie we wsi Pociecha w Puszczy
    Kampinoskiej. Jako niemiecki zolnierz bral udzial w kampanii wrzesniowej.
    Kierowany przez niego czolg zostal trafiony przez tankietke podchoronzego Romana
    Orlika, którom dysponowal maly oddzial 71. Dywizjonu Pancernego Wielkopolskiej
    Kawalerii Pancernej. Wiktor Albrecht zo­stal pochowany w krypcie rodzinnej
    rudzkiego kosciola.
  • 17.01.06, 22:16
    ►[17]◄

    Ojciec Wik­tor III August zmarl 11 listopada 1945 roku w Corvey. Sukcesja
    przeszla na 25-letniego wówczas Franza Albrechta. Piontym ksienciem raciborskim
    zostal formalnie po smierci swojego ojca (1945). Po 1945 roku dobra ksionzence w
    Polsce zostaly przeksztalcone w Panstwowe Gospodarstwa Rolne. Franz Albrecht, 6
    lipca 1926 roku, zostal przysposobiony w Budapeszcie przez 56-letniom, wówczas
    ksienznom Klementyne von Metternich-Sándor, bezdzietnom wlascicielke ogromnych
    majontkow na Wengrzech i w Austrii. Klementyna byla ciotkom matki Franza
    Albrechta i jednoczesnie siostrom jego babki, ksienznej Zofii von
    Metternich-Winneburg. 13 stycznia 1927 roku umowe adopcyjnom zatwierdzil
    raciborski sond. Franz Albrecht zostal obywatelem Austrii i Wengier. W czasie II
    wojny swiatowej wcielono go do wojska. Z tego powodu przerwal studia prawnicze
    oraz rolnicze we Wiedniu i w Budapeszcie.
  • 18.01.06, 20:28
    ►[18]◄

    Z zawartego w 1962 roku malzenstwa z Isabellom Altgräfin zu
    Salm-Reifferscheidt-Krauthe-im und Dyck ma pienciu urodzonych we Wiedniu synow:
    Erbprinza Wiktora (ur. 1964), Tassila Ferdinanda (ur. 1965), Stephana Aloysiusa
    (ur. 1968), Benedikta Christiana (ur. 1971) i Philippa Stanislausa (ur. 1976).
    Wiktor V zawarl zwionzek malzenski w 1998 roku z Aleksandrom von Wohlgemuth.
    Tassilo wziol slub w 1999 roku z Clarissom grafinom
    Toerring-Jettenbach. Rodzina nie ma dzis wlosci w Polsce. Palac w Rudach przejol
    skarb panstwa, a w 1998 roku Kosciol. Pozostal jej wienc jedynie tytul ksionzont
    raciborskich. W poklasztornej swiontyni pozostala ksionzenca krypta ze
    szczontkami przodków Franza Albrechta i jego synów. Znajduje sie w niej
    dwanascie tabliczek trumiennych pochodzoncych z lat 1893-1936, wykonanych z
    blachy mosienznej. Zawierajom one tytuly ksionzont, daty urodzin i smierci.
    Odmienne som epitafia pierwszej pary ksionzencej - land-grafa heskiego Wiktora
    Amadeusza i jego zony Elzbiety. Umieszczone zostaly na olbrzymich zeliwnych
    plytach katafalkowych, które - jako elementy grobowca - znajdowaly sie niegdys w
    pomieszczeniu bocz-nym kruchty kosciola. W krypcie spoczywajom:
    - Eliza Eleonora Karola (1790-1830) - zona landgrafa heskiego Wikto­ra Amadeusza
    - wlasciciela Rud, corka ksiencia Karola Ludwika Ho-henlohe-Langenburg i Amelii
    Henryki Chretien;
    - Wiktor I Maurycy Karol Fryderyk (1818-1893) - syn ksiencia Fran-ciszka Jozefa
    zu Hohenlohe-Waldenburg-Schillingsfürst i Karoliny Fryderyki Konstancji
    Hohenlohe-Langenburg, po smierci landgrafa Wiktora Amadeusza odziedziczyl jego
    dobra w Westfalii, Saksonii i na Gornym Slonsku wraz z ksienstwem raciborskim,
    general kawalerii w wojsku pruskim, Kawaler Zakonu Maltanskiego;
    - Luiza Elzbieta (urodzona i zmarla w 1893 roku) - nieznana wczesniej corka
    prawdopodobnie ksiencia Egona Wiktora i Leopoldiny Frydery­ki de Lobkowitz, nie
    odnotowana w Almanachu Gotajskim;
    - Egon Wiktor Maurycy Karol Maria (1853-1896) - syn ksiencia Wikto­ra I
    Maurycego i Marii Amelii Fürstenberg, major ulanów pruskich, kawaler zakonu
    maltanskiego;
    - Maria Amelia Zofia Wilhelmina Krystyna Karolina Eulalia (1821— 1899) - corka
    Karola Egona Fürstenberg, od 1845 roku zona Wiktora I Maurycego;
    - Aleksander Alfred Maria Konstanty Hugo Egon (1894-1915), syn Egona Wiktora i
    Leopoldiny Fryderyki de Lobkowicz, podporucznik 8. Pulku dragonów pruskich,
    zmariy z powodu ran odniesionych pod Zywaczowem w Galicji;
    - Franciszka z domu Grimaud hrabiów d'Orsay (1857-1919) - zona ksiencia
    Maksymiliana Karola;
    - Wiktor II Amadeusz (1847-1923) - najstarszy syn Wiktora I Maury­cego i Marii
    Amelii Fürstenberg, kapitan kawalerii pruskiej, Kawaler Zakonu Maltanskiego;
    - Maksymilian Karol Wilhelm (1856-1924) - syn Wiktora I Mauryce­go i Marii
    Amelii Fürstenberg, major kawalerii pruskiej, Kawaler Za­konu Maltanskiego;
    - Elzbieta Maria (1851-1928) - corka Wiktora I Maurycego i Marii Amelii
    Fürstenberg;
    - Maria z hrabiów Breunner-En-kevoirth (1856-1929) - od 1877 zona Wiktora II
    Amadeusza;
    - Karol Egon (1860-1931) - syn Wiktora I Maurycego i Marii Ame-lii Fürstenberg,
    Kawaler Zakonu Maltanskiego;
    - Leopoldina Fryderyka Maria Anna Franciszka (1867-1936) - od 1885 roku zona
    Egona Wiktora;
    - Wiktor Albrecht Johannes Josef Michael Maria (1916-1939) - naj-starszy syn
    Wiktora III Amadeusza i Elzbiety zu Oettingen-Oettingen und Oettingen-Spilberg,
    zolnierz
    Wehrmachtu, zginol w Polsce pod-czas kampanii wrzesniowej.
  • 18.01.06, 20:34
    Hanys--a napisz cos o kluczu sośnicowickim---W 1865 roku dobra komory
    ksionzencej mialy obszar ponad trzydziesci jeden tys.
    ha, na ktorych znajdowalo sie: trzydziesci jeden folwarkow, pientnascie rewirów
    lesnych obejmujoncych obszar 23,5 tys. ha. Calosc podzielono na cz:tery tzw.
    klucze: zembowicki w powiecie oleskim, sosnicowicki, rudzki i raciborski.
  • 18.01.06, 21:12
    W lesie miedzy Rudnem a Plawniowicami byly kamienie graniczne z herbem
    Ballestremow i Hohenlohe.
    Rudno nalezalo do Hohenlohe.
    --
    pyrsk
    Ballest
  • 18.01.06, 21:51
    Ino poleku, mono co znejda!?
  • 18.01.06, 21:52
    ►[19]◄

    Ksionzenta raciborscy musieli zaadaptowac na potrzeby swojej rezydencji zespó
    klasztorno-palacowy opuszczony przez cystersow. W latach dwudziestych i
    trzydziestych XIX wieku rozpoczento wielkom przebudowe. Obok siedziby
    ksionzencej rozpoczento takze tworzenie zalozen parkowych. Jak wyglondala ta
    siedziba wiemy z ksionzki , Jak dzis pamientam" Janusza Meissnera
    wspominajoncego na jej kartach czasy powstan slonskich. W tym okresie w Rudach
    stacjonowala powstancza sekcja loncznosci. W III powstaniu slonskim, 5 maja 1921
    roku, Rudy zajol oddzial Antoniego Segeta. Przez miejscowosc przeszly sily
    powstancze grupy „Poludnie" - pulki zorski i rybnicki. We wsi utworzono Komen­de
    Placu i Straz Obywatelskom. Dzialala tu radiostacja powstancza. Meissner byl
    zolnierzem grupy Wawelberg, realizujoncej fragment akcji „Mosty", pozniej
    lotnikiem polskim, uczestnikiem bitwy o Anglie podczas II wojny swiatowej. O
    palacu w Rudach tak napisal:
    "Jest to wielkie gmaszysko zbudowane w czworobok dokola obszernego
    wewnentznegodziedzinca. Ma tylko dwie kondygnacje, ale liczy ponad 120 sal,
    holów, gabinetów, pokojów goscinnych z lazienkami, buduarów itp., a prócz tego w
    facjatach odpowiednioom, ilosc pomieszczen dla sluzby, na ksionzencom garderobe,
    na bron mysliwskom, na posciel, bielizne itd. Kuchnie, spizarnie, pralnie i inne
    urzondzenia gospodareze znajdujom sie w suterenach. Ksionzence apartamenty
    mieszkalne, olbrzymia jadalnia i salony reprezentacyjne umeblowane som z
    magnackim, pruskim brakiem dobrego smaku. Wszystko jest „kolossal" -cienzkie,
    solidne i przewaznie bardzo brzydkie. Wyjontek stanowiom dywany: perskie,
    tureckie, chinskie a takze bogata kolekcja trofeów mysliwskich: poroza jeleni,
    danieli i kozlów oraz szable i fajki dzików." Od siebie wspomnijmy takze o
    bogatej kolekcji grafik Johanna Eliasa Ridingera przestawiajoncych zwierzyne
    lownom i sceny mysliwskie. Grafiki te wiosnom 1998 roku prezentowano w Muzeum w
    Raciborzu. Na stale znajduje sie w Muzeum Zamkowym w Corvey kolo w Höxter w
    Niemczech.
  • 20.05.13, 00:39
    Ja szukam mapy, na której jest wyszczegulnione, jakie tereny należały do Hohenlohe.

    hanys_hans napisał:

    > Ino poleku, mono co znejda!?
  • 20.05.13, 17:32
    zawiszac napisał(a):

    > Ja szukam mapy, na której jest wyszczegulnione, jakie tereny należały do Hohenl
    > ohe.
    >
    > hanys_hans napisał:
    >
    > > Ino poleku, mono co znejda!?
    -------------------------------------------------------------------------------------------
    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/2/2f/Reillly-um1790-Herzogthum-Schlesien.jpg
    Ale mała uwaga.
    Mimo,że ksążęta Hohenlohe nosili tytuł "Herzog von Ratibor und Corvey"
    To zasadniczą ich siedzibą było Corvey i pozostało nią do dziś.
    Wyjątkiem są lata 1840-1945.
    Od 1840 roku, od czasu gdy stolec ksiązęcy objął Viktor III Herzog von Ratibor, zasadniczą rezydencją Książąt Raciborskich stał się zamek w Rudach Wielkich gdzie stale rezydowali aż do końca II W.Ś.

    Raciborz jak i posiadłości Corvey stały się rezydencjami okazjonalnymi.
    Racibórz gościł zazwyczaj cesarza przybywającego na polowania do lasów Rudzko-Raciborskich a Corvey było wizytówką aktywnej działalności politycznej Viktora III i jego następców na dworze cesarskim. ( Bo kto tam w Berlinie by wiedział i słyszał o jakimś Gross Rauden in O/S, an der Russischen Grenze).

    Dla tych którzy zamiast wiedzy zwykli gromadzić "wiadomości dobre czy złe ale zawsze prawdziwe" i może oburzą się na to stwierdzenie przypomnę,że;
    Wszystkie pułki śląskie odbywające służbę w szerokich okolicach Berlina maszerowały corocznie( tak maszerowały pieszo) z pełnym ekwipunkiem i dodatkowo ładunkiem 5 cegieł w tornistrze na manewry "an die Russische Grenze".
    A rozumiano przez to takie punkty strategiczne jak Militsch,Rosenberg,Kosel und Myslowitz.
    Źródło: Preußen - Chronik.


  • 23.09.13, 12:55
    > A rozumiano przez to takie punkty strategiczne jak Militsch,Rosenberg,Kosel und
    > Myslowitz.

    Jeżeli chodzi o Kosel (też Cosel) lub dzisiejsze Koźle, to leży ono na zachodzie, więc tej granicy z Rosją to nie rozumiem. Znalazłem nawet mapę ze „starym Koźlem” lecz mieści się ono nadal przy Kędzierzynie. Istnieje jeszcze jedno Koźle?

    A te polowania to podobno odbywały się też w Sławięcicach. Więc chyba będziemy musieli podawać daty, bo zależy od okresu w którym Hohenlohe gdzie rezydowali.
  • 19.05.13, 23:58
    To nie jest prawdą! Dopiero po wojnie go rozebrali.
  • 02.02.14, 16:51
    > (...) Francuzom postawiono pomnik, zburzony w 1969 lub 1970 roku (...)

    Gdzie stał ten pomnik?

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.