Dodaj do ulubionych

Wyróżnienie Moderna 2005...

26.10.06, 14:37
dla właściciela budynku przy ul. Zwyciestwa 37 w Gliwicach.


"Nagrodzono najlepszą modernizację budynku modernistycznego
Tomasz Malkowski

Kapituła złożona ze śląskich architektów przyznała wyróżnienie Moderna 2005
dla właściciela budynku przy ul. Zwycięstwa 37 w Gliwicach, znanego przed
wojną jako Dom Tekstylny Weichmanna. Od kilku lat znów można podziwiać to
arcydzieło w pierwotnym kształcie.

Na rogu ulicy Zwycięstwa i alei Przyjaźni warto zatrzymać się na chwilę i
zadrzeć do góry głowę, bo obok domu towarowego Rudolfa Petersdorffa we
Wrocławiu to jedyne zachowane dzieło Mendelsohna w Polsce, prawdziwy unikat i
architektoniczny biały kruk.

Budynek zawsze szokował. Gdy powstał w latach 1921-1922, był najbardziej
wyróżniającym się obiektem na całej ulicy Zwycięstwa, na której królowały
bogato zdobione kamienice mieszczańskie z wieżyczkami wieńczącymi naroża.
Zaprojektowany przez światowej sławy architekta Ericha Mendelsohna prosty
budynek o gładkich ścianach szokował ówczesnych gliwiczan. Po latach popadł w
zaniedbanie, pod koniec XX wieku był już kompletną ruiną. Przed katastrofą nie
ratowało go nawet wpisanie na listę zabytków. W końcu miasto postanowiło
sprzedać budynek. Pierwszy przetarg nie zainteresował nikogo, zabytki to
zawsze kłopoty - mówią deweloperzy, a renowacje to studnia bez dna. Jednak na
drugim przetargu znaleźli się odważni.

- Od lat widziałem ten budynek, szpecił centrum miasta. Uważam się za
gliwiczanina, dlatego zależy mi na estetyce mojej małej ojczyzny - mówi Jan
Kowal, prezes Przedsiębiorstwa Wielobranżowego "Hurt-Metallco". Firma zakupiła
budynek pod koniec 2001 roku za 1,6 mln zł. Przez ostatnie dziesięciolecia w
obiekcie działały sklepy i punkty usługowe, które zniszczyły pierwotny wystrój
dom towarowego bogatego żydowskiego kupca tekstylnego Erwina Weichmanna.
Wojewódzki konserwator zabytków zalecał przywrócenie pierwotnej funkcji
budynkowi. - Najtrudniejsze okazało się znalezienie najemcy, który by
odpowiednio wykorzystał cały budynek. Handlowcy chcieli jedynie dwie pierwsze
kondygnacje. W końcu podjęliśmy współpracę z bankiem PKO BP, który zasiedlił
cały obiekt - mówi Jerzy Woźniak, wiceprezes Hurt-Metallco.

Całą modernizację przeprowadzono więc pod konkretnego użytkownika. Prace
architektoniczne zlecono firmie Pracownia Projektowa "Architekt" z Katowic, a
projekt opracowała Halina Piotrowska-Hirszberg. Zaczęto od wymiany wszystkich
stropów oraz budowy nowego dachu. To był najtrudniejszy moment prac,
pozostawiono tylko ściany zewnętrzne, dopiero w tę pustą studnię ramię dźwigu
opuszczało zbrojenie pod stropy. Wszystkie okna zastąpiono nowymi drewnianymi,
jednak wzorowano się na pierwotnych. Było to spore wyzwanie, bo Mendelssohn w
tym małym budynku zaprojektował inne okna dla każdej kondygnacji: parter to
rozległe witryny, pierwsze piętro ma horyzontalne, pasmowe okna, na trzeciej
kondygnacji pojawia się oryginalny wynalazek - okna, w których górne skrzydło
jest wysunięte przed lico dolnego, od wewnątrz tworzy się pomiędzy nimi
wygodna półka-parapet, na najwyższym piętrze były małe okienka. Różne okna
odpowiadały różnym funkcjom, pierwotnie dwie dolne kondygnacje stanowiły
właściwy dom towarowy, zaś na dwóch najwyższych były mieszkania dla
pracowników Domu Tekstylnego Weichmanna.

Prace konserwatorskie skupiły się na przywróceniu elewacji do dawnej
świetności, trzeba było w całości skuć tynk i położyć nowy. Problemem była
kolorystyka, bo praktycznie nie zachowały się żadne wiarygodne przekazy co do
barw, autorzy wybrali więc neutralne odcienie szarości. W środku zachowały się
tylko klatka schodowa, z prostymi balustradami i noskami stopnic, oraz
łazienka na drugim piętrze, które odtworzono. Odrestaurowano marmurowy blat
umywalki oraz szklany świetlik dostarczający światło słoneczne łazience.
Pozostałe wnętrza dostosowano już do nowego użytkownika, ale zachowano układ
parteru - jako wielkiej otwartej przestrzeni. Prace trwały rekordowo krótko -
między marcem a listopadem 2002 roku - i kosztowały około półtora miliona złotych.

Dzieło Mendelssohna jest na pograniczu ekspresjonizmu i modernizmu. Dynamiczna
forma, asymetryczna bryła, silne podkreślenie linii, lecz nie jak w przypadku
secesji za pomocą płaskiego ornamentu, ale przestrzennych elementów, takich
jak gzymsy czy obramienia okienne, to elementy pogłębiające ekspresję budowli.
Natomiast funkcjonalizm oraz szczerość konstrukcji w postaci pokazania na
elewacji parteru i pierwszego piętra żelbetowych słupów konstrukcyjnych - to
już zwiastuny modernizmu.

- To już druga edycja nagrody Moderna 2005. Postanowiliśmy uhonorować
właścicieli tego obiektu, bo z szacunkiem odnowili to arcydzieło i uchronili
je przez zagładą - mówi Jarosław Lewicki, pisarz i publicysta, inicjator
powstania nagrody.

Moderna to już powoli nowa tradycja, w zeszłym roku wręczono ją pierwszy raz
właścicielom willi przy ulicy Bratków 4 za modernizację budynku autorstwa
Tadeusza Michejdy. - Chcemy poprzez tę nagrodę promować modernę, która jest
perłą w śląskiej architekturze, a zarazem zwracać uwagę na potrzebę jej
odpowiedniej renowacji - dodaje Lewicki. Sama nagroda jest symboliczna, jak na
razie to tylko dyplom, ale już wkrótce ma powstać Medal im. Tadeusza Michejdy,
na cześć słynnego śląskiego architekta okresu międzywojennego.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3703546.html
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Wyróżnienie Moderna 2005... 26.10.06, 23:08
      Jak na Gliwicach czytaj Forum Gliwice wpisalem, ze na Wilymstrasie jest
      Seidenhaus Weichmann, dzielo E.Mendelsohna, to prawie zodyn nie wiedziou uo co
      chodzi, tera juz kazdy wie kaj uon je.
      Blizniak je we Breslau na uilcy szewskiej!
      --
      pyrsk
      Ballest
      "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka