14.03.08, 00:50
Edytor zaawansowany
  • nordicwolf 14.03.08, 00:52
    Kryzys amerykańskiej motoryzacji dociera już do Europy. Po fali
    zwolnień w fabrykach samochodów w USA, koncerny przymierzają się do
    skracania list płac także na Starym Kontynencie.

    fot. AG
    ZOBACZ TAKŻE
    Rząd odda pieniądze z akcyzy za samochody sprowadzane z UE (11-03-
    08, 12:50)
    "GP": Będzie akcyza na gaz do samochodów (10-03-08, 08:06)
    Samochody tanieją na wiosnę (07-03-08, 16:50)
    W USA nastały ciężkie czasy dla kierowców i przemysłu
    motoryzacyjnego, który przez dekady był chlubą Ameryki. W sierpniu
    zeszłego roku rozpętał się kryzys na amerykańskim rynku kredytów
    hipotecznych i dolar zaczął gwałtownie tracić na wartości. Ceny ropy
    naftowej na świecie poszły ostro w górę. A ponieważ rachunki za ropę
    rozlicza się w dolarach, na stacjach benzynowych amerykańscy
    kierowcy muszą sięgać coraz głębiej do kieszeni.

    Ceny benzyny w USA biją już rekordy - trzeba już zapłacić blisko 3,3
    dolara za galon, czyli 3,79 litra paliwa. Amerykański automobilklub
    AAA przewiduje, że latem - kiedy panuje największy tłok na drogach -
    za galon trzeba będzie zapłacić 4 dolary. Widać już pierwsze efekty
    szoku cenowego. W lutym sprzedaż paliw silnikowych w USA była o 1
    proc. mniejsza niż w styczniu - podała amerykańska firma doradcza
    High Frequency Economics.

    Po kryzysie hipotecznym wielu Amerykanów nie stać na kredyt na nowe
    auto. Wysokie ceny paliw również zniechęcają do zakupu czterech
    kółek. Widać to już w statystykach. W 2007 r. Amerykanie kupili
    16,15 mln nowych samochodów, prawie 0,5 mln mniej niż rok wcześniej.
    W tym roku będzie jeszcze gorzej. Pesymiści przewidują, że sprzedaż
    wyniesie 15,5 mln - najmniej w dekadzie.

    Załamanie rynku nadeszło w fatalnym momencie dla amerykańskich
    koncernów samochodowych - General Motors, Forda i Chryslera. Dla
    nich ostry kryzys zaczął się już po huraganie Katrina, który w
    połowie 2005 r. zniszczył rafinerie w pobliżu Zatoki Meksykańskiej.
    Ceny paliw w USA gwałtownie wzrosły i koncerny zaczęły mieć problemy
    ze sprzedażą swoich aut, borykając się jednocześnie z coraz bardziej
    zaciekłą konkurencją producentów z Azji. Firmy z Detroit, stolicy
    amerykańskiej motoryzacji zaczęły ostro zaciskać pasa - GM
    postanowił zmniejszyć zatrudnienie w USA o 35 tys. ludzi, Ford o 25
    tys. Po kilku miesiącach okazało się, że kurację trzeba zaostrzyć i
    koncerny wynegocjowały ze związkowcami ograniczenie ubezpieczeń,
    płac oraz kolejne zwolnienia. W przyszłym tygodniu 54 tys.
    zrzeszonych w związkach pracowników Forda ma zdecydować, czy
    dobrowolnie odejść z pracy w zamian za odszkodowanie sięgające 140
    tys. dolarów. Na ich miejsce za niższe płace koncern chce zatrudnić
    mniejszą liczbę nowych pracowników. Podobną ofertę dostało 74 tys.
    związkowców z GM. Chrysler, który chciał w ten sposób zmniejszyć
    zatrudnienie o 10 tys. osób, nie może się doczekać chętnych.

    - W obecnej sytuacji gospodarczej ludzie chwytają się tego, co mają.
    Nie tak łatwo znaleźć dziś pracę - tłumaczy General Holiefield,
    wiceprezes związku zawodowego amerykańskiego przemysłu
    motoryzacyjnego UAW.

    Przemysł motoryzacyjny ma dziś globalny charakter i problemy branży
    w USA zaczyna odczuwać już Europa. General Motors zaczął tu
    negocjować zwolnienie 5 tys. pracowników, głównie w Belgii,
    Niemczech i Hiszpanii. Ford znalazł inny sposób na ograniczenie
    zatrudnienia w Europie. Sprzedał już inwestorom z Kuwejtu producenta
    luksusowych aut Aston Martin z Wielkiej Brytanii, a obecnie
    finalizuje sprzedaż kolejnych brytyjskich producentów luksusowych
    aut - Jaguara i Land Rovera - koncernowi Tata Motors z Indii.

    Wzrost wartości euro wobec dolara bije też w te europejskie
    koncerny, które sprzedają dużo aut w USA. W lutym niemiecki
    producent luksusowych aut BMW postanowił zmniejszyć zatrudnienie o 8
    tys. osób, aby poprawić swoją rentowność. W tym samym celu,
    kilkanaście dni temu, szwedzki koncern Volvo, który jest znaczącym
    graczem na rynku ciężarówek w USA, postanowił przenieść z Finlandii
    do Polski produkcję miejskich autobusów.

    Wysokie ceny paliw biją po kieszeniach także kierowców w Europie,
    więc tutejsze koncerny samochodowe mogą w najbliższym czasie pójść
    za przykładem konkurentów z USA i ogłosić nowe
    programy "racjonalizacji zatrudnienia".


    Źródło: Gazeta Wyborcza
    Wyślij Wydrukuj Podyskutuj na forum

    Przeczytaj 8 komentarzy na Forum Dodaj swoją opinię »
  • ballest 14.03.08, 06:03
    USA i Wielki Kapital to jest to samo, tam sie robotnik nie liczy!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • gryfny 14.03.08, 16:28
    Eeeeeee,tam zaroski kres,jak lone bydom tak daleko to co z resztom?
  • kubiss 14.03.08, 16:41
    Pisalem niedawno ze cena 1 galonu diesla wynosi ponad 4 $ to nikt mi
    nie wierzyl tylko jakiejs szwabskiej stronie internetowej z
    nieswiezymi wiadomosciami :-(
    W USA robotnik sie nie liczy tak samo jak u wos w Ojropie .
    O robotnikach przypominaja sobie politycy przed wyborami ..... :-)
  • ballest 14.03.08, 20:44
    No ja, Kubusiu, skond ty mosz wiedziec wela co kosztuje, jak Niemiecki
    Steuerzahler Cie utrzymuje.
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • kubiss 19.03.08, 17:28
    Up^
  • kubiss 22.03.08, 22:09
    Hahaha^^^
  • ballest 23.03.08, 11:33
    Kubus, sie smieje, bo Niemcy na niego robiom!
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • kubiss 23.03.08, 20:48
    ballest napisal:
    >Kubus sie smieje, no Niemcy na niego robiom .

    Jezeli juz stanowczo twierdzisz ze jestem w Niemczech to
    wez pod uwage ze Niemcy robia na NAS ! Na NAS Ballest .
    Ty tyz jestes na utrzymaniu niemieckich podatnikow .
    A swoja droga to takie zrodlo dodatkowych zyskow bardzo mi odpowiado
    ..... :D
  • ballest 23.03.08, 21:10
    Kubus - Pantofelek nie zaprzeczyl;)
    Oj Kubusiu ja nawet MIESIONCA w Niemczech bezrobotny nie bylem!
    Wiesz dlaczego?
    --
    pyrsk
    Ballest
    "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
  • kubiss 23.03.08, 22:18
    Dlatwgo ze kradles a bezpieczne podkradanie pochlania wiele czasu .
    ..... :-I

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka