Dodaj do ulubionych

POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU.

IP: 66.147.136.* 06.02.04, 19:57
Koniec letnich wakacji (ok.1983roku).Mialem wtedy okolo 19 lat.Jechalem
pociagiem relacji Lublin-Kolobrzeg.Wsiadlas w nocy pomiedzy Warszawa a
Gdanskiem (nie pamientam stacji).Na peronie pozegnal cie maz i ..?.Przez
przypadek usiadlas na przeciwko mnie (bylo jeszcze ciemno w wagonie
z "kowbojkami").Wczesnym rankiem gdy otworzylas oczy,nasz spojrzenie spotkalo
sie nachwile,bylas odemnie starsza ale jakze interesujaca.Po chwili
spojrzelismy na siebie jeszcze razm i jeszcze raz i jeszcze raz i......az
wkoncu zaczelismy patrzec na siebie z podnieceniem.Niestety siedzieli obok
nas ini pasarzerowie,dopiero po godzinie miejsca sie zwolnily i usiedlismy
obok siebie.Nie rozmawialismy ze soba, ale nasze rece spotkaly sie razem i
dotykaly z pasja a potem....... TA HISTORIA WYDARZYLA SIE NAPRAWDE !DZIS
JESTESMY O WIELE ,WIELE LAT STARSI ALE MYSLAC OTYM WCIAZ OGARNIA MNIE
PODNIECENIE.BARDZO PROSZE BYSCIE OPOWIEDZIALY JA SWOIM STARSZYM KOLEZANKOM
KTORE MOZE MAJA DZIS OKOLO 50 LAT.WIEM ZE JEST ZNIKOME PRAWDOPODOBIENSTWO ZE
WLASNIE ONA TO PRZECZYTA ALE PROSZE ZROBCIE MI TA PRZYSLUGE.JEZELI COS OTYM
WIECI NAPISZCIE POD TYTULEM "POSZUKIWANA STARA ZNAJOMOSC Z POCIAGU".DZIEKUJE!
Edytor zaawansowany
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 07.02.04, 22:25
    Ciekawe co było potem.....
    Ja tez pamietam taką znajomość z pociągu....także koniec lata, wyjeżdżałam na
    wakacje i spotkałam jadących do domu żołnierzy z WAM-u. Z przykrością
    stwierdzam, że nie wzbudziłam w nich podniecenia ani zachwytu, ale
    chyba....nadzieję. Poczęstowałam ich kanapką, bardzo apetyczną, z zielonym
    listkiem sałaty i konkretną zawartością. Poczęstowany umówił się ze mną (w
    rewanżu) po powrocie z wakacji. I wyobraźcie sobie, że był....Zadumałam się
    nad siłą przyciągania kanapek :) Może on też się odezwie...powinien mnie
    pamiętać, tego jestem pewna.
  • Gość: o_yma IP: 62.233.135.* 09.02.04, 14:14
    Ech, ale romantycznie się zrobiło, więc i ja się dorzucę: lato 1994, 2 lipca,
    pociąg nie pamiętam skąd - chyba z Krakowa, na pewno do Lublina, wsiadłam w
    Tarnowie, ON wysiadł w Rzeszowie... środek upalnej nocy i to coś: chemia,
    iskra, totalny odlot... wszystkiego kilkadziesiąt minut na korytarzu:-)
    spotkaliśmy się potem jeszcze kilka razy, ale nic z tego nie wyszło...
  • mandaryn_ka 09.02.04, 14:44
    To ja też dodam coś od siebie.
    To nie był pociąg, a autobus PKS. Jechałam do Lublina na egzamin. To był czas
    sesji zimowej ( styczeń , chyba 1996 r) Obok mnie siedział pewien chłopak,
    który cały czas zerkał mi przez ramię, patrząc w moje notaki. Po pewnym czasie
    wyjął cukierki czekoladowe i prosił, abym się poczęstowała. Zrobiłam to,
    podziękowałam , po czym ponownie zajęłam się powtarzaniem. On nie dał za
    wygraną. Rozpoczął dyskusję, która potoczyła się do samego Lublina. Potem
    jechaliśmy tym samym autobusem MPK, ja na uczelnie, on do jakieś szkoły na
    egzamin - Olimpiadę z fizyki. Gdy się rozchodzilismy poprosił o mój nr tel.
    dałam mu...Zadzonił...byl bardzo fajny, bardzo przystojny, ale niestety o 4
    lata młodszy ode mnie. Jemu to nie przeszkadzało, a mnie owszem...
  • hetacus 09.02.04, 15:33
    Kiedyś byłem świadkiem takiej scenki w pociągu:
    naprzeciwko mnie siedziała pani w wieku ok. 40 lat,
    po chwili na siedzeniu obok mnie przysiadł mężczyzna
    też w tym samym wieku. Przez kilka minut przyglądał się owej
    pani po czym znienacka powiedział: "kocham cię".
    Ona zrobiła wielkie oczy, ale ze świetnym refleksem rzekła:
    "wiesz, ale juz mam męża i dzieci". Na co facet:
    "a to, przepraszam !". I poszedł dalej ;-)
  • Gość: DO hetacus IP: 66.147.136.* 09.02.04, 16:53
    BRAWO.SWIETNA HISTORIA.
    W.
  • Gość: DO mandaryn ka IP: 66.147.136.* 09.02.04, 16:50
    CZASAMI MLODSI SA O WIELE LEPSI... TO TEZ NIE JA.
    W.
    PS.
    ...A TEN DRESZCZ GDY PATRZYL NA CIEBIE...
  • mandaryn_ka 18.02.04, 16:54
    Podaję odpowiedź na pytanie, jakie zadałeś mi na sąsiednim wątku.

    Róznica wieku ( wówczas) przeszkadzała mi na tyle, że nie potrafiłabym związać
    się z mężczyzną młodszym od siebie aż o 4 lata. Każdy ma jakieś upodobania.
    Moim jest takie, że partner powinien być starszy od kobiety. Lubię czuć
    w związku dominację mojego partnera, zarówno fizyczną, intelektualną, jak
    i wiekową. To mi daje duże poczucie bezpieczeństwa.
    Nie wiem, czy satysfakcjonuje Cię moja odpowiedź, czy jeszcze coś chcesz
    wiedzieć ?
  • Gość: Do mandarynki. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 17:31
    ...odpowiedz byla taka,jakbys chciala mnie zdzielic kijem...uspokuj sie tylko
    chialem wiedziec...podobaja mi sie inne Twoje wypowiedzi na innych stronach...
    W.
    ps.dziekuje za zwrot"Panie W."
  • mandaryn_ka 19.02.04, 18:45
    Mamma mia zielona pietruszka do usług ...;-)

    P.s. Właściwie, to nawet przez myśl mi nie przyszło, żeby Cię poczęstować
    kijem, ale skoro bardzo chcesz, to mogę sobie jakiegoś na Ciebie
    ustrugać...Panie W. :-)
  • Gość: Do mandarynki. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 19:17
    ...czy naprawde zasluzylem na ten kij...podobno kto pyta ten nie...
    W.
  • mandaryn_ka 19.02.04, 20:09
    dokończenie Pana cytatu...kto pyta - wielbłądzi ;-)
  • Gość: Do mandarynki. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:17
    ...fajnie,ze jestes...powiedz dlaczego ludzie na innych stronach sa tacy
    agresywni,speczaja sie oslowa...o odpowiedzi...przekonuja innch ze ich jest
    lepsze...
    W.
    ps.zostan tu na chwile.
  • mandaryn_ka 20.02.04, 19:26
    Hmmmm...drapię się z zastanowieniem za uchem i próbuję znaleźć jakąś sensowną
    odpowiedź. Przyznam szczerze , że nie wiem. Po cześci może dlatego, że tu na
    necie można całkiem łatwo i bezboleśnie dać upust swoim frustracjom, złym
    nastrojom, chwilowym i ciągłym niepowodzeniom. Gdy sobie człowiek tak
    >agresywnie< "tupnie" na klawiaturze, to od razu mu się lepiej robi i czuje się
    tak, jakby udało mu się w pewnym sensie odreagować " w potrzebie chwili". No
    i naważniejsze jest to, że nie będzie musiał zbierać plonów swej "brzydkiej
    reakcji" w postaci złowieszczych spojrzeń otoczenia, będącego świadkiem całego
    zajścia. Tu ludzie są spontaniczni, bo czują się anonimowi...

    p.s. dla zadowolenia Twojego i mojego nigdzie się stąd nie ruszam ;-)
    Pozdrawim
  • Gość: Do mandarynki. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 20:52
    ...czesc...wiesz,chyba masz racje"ludzie sa spontaniczni...",a z drugiej stony
    popatrz ile maja "stresu" by go wyladowac na innych..."tupanie na
    klawiaturze"kapitalne okreslenie!...musze powiedziec,ze jestes bardzo
    spostrzegawcza...to fajnie.
    W.
    ps.dobrze,ze nigdzie sie stad nie ruszasz...
  • mandaryn_ka 20.02.04, 21:01
    Język polski w przeciwieństwie do łaciny jest językiem "żywym", dzięki temu,
    takie dziwolągi słowne, można sobie tworzyć na zawołanie :-)

    Jakbyś miał siedem par oczu, to też byłbyś spostrzegawczy ;-)
    Żartowałam :-)
  • Gość: Do mandarynki IP: 66.147.136.* 20.02.04, 22:17
    ...wcale sie nie smialem z twojego zwrotu...byl swietny...a co do siedmiu par
    oczu...narazie slyszalem tylko o czterech...a moze Ci ktos w tym
    pomaga?...pisalas,ze studiowalas w Lublinie...kocham to miasto...male,wschodnie
    ale ale to nic...nie zamienilbym je za zadne inne...a troche ich widzialem...
    W.
    ps....wybacz,wroce w poniedzialek...czesc.
  • wysoki_adam 16.02.04, 18:12
    Mandaryn_ko, a teraz też przeszkadzała by Ci taka różnica wieku?
  • mandaryn_ka 16.02.04, 18:51
    :-) Teraz pewnie nie...
  • Gość: DO o yma. IP: 66.147.136.* 09.02.04, 16:40
    SZKODA,ALE TO TEZ NIE JA.
    W.
  • Gość: DO gb. IP: 66.147.136.* 09.02.04, 16:35
    PSZEPRASZAM TO NIE JA.

    W.
    PS.POWODZENIA.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 10.02.04, 08:38
    I całe szczęście...nie wiedziałabym co mam z Tobą zrobić :)
  • Gość: do gb IP: 66.147.136.* 10.02.04, 21:34
    ...przeciez mialas nadzieje,ze "Moze on tez sie odezwie..." nie wpadaj w panike,
    jezeli napisze do ciebie odpisz do niego (nie musisz podawac swojego adresu),a
    maz przeciez sie niedowie...."nie wiedzialabym co z Toba zrobic" ja jestem
    troche ciezki na polke nie dalabys rade mnie odlozyc. W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 11.02.04, 10:04
    Ale jak ładnie byś wyglądał na półce :) i z jaką nostalgią bym na Ciebie
    spoglądała. Od czasu do czasu mrugnęłabym okiem porozumiewawczo.
  • Gość: Do gb IP: 66.147.136.* 12.02.04, 18:07
    Wyglada na to,ze jestes "silnal" kobieta.Mialbym tez nadzieje (z tej polki)ze
    poparu tygodniach zdjelabys mnie i starla kurz(prawda?)a wtedy...
    W
    ps.zapomnialem, mruganie tez jest przyjemne..
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / 217.113.224.* 12.02.04, 19:18
    Jak mogłeś nawet o czymś takim pomyśleć? Nigdy nie dopuściłabym do tego, żeby
    osiadł na Tobie pyłek kurzu....zamknęłabym Cię szczelnie w butelce jak Dżinna.
    Jesteś przecież podobnie jak on nieuchwytny...czyż nie?
  • Gość: DO gb IP: 66.147.136.* 12.02.04, 21:34
    W b u t e l c e?!A powietrze! Ratunku! ...a mialem juz nadzieje ze zdejmiesz
    mnie i...->Co i?< no...->Co no?< no bylbym troche blizej....
    ...zaraz,zaraz jak to nieuchwytny przecierz mnie cagle lapiesz na.......forum.
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.02.04, 21:42
    wiedziałam, że wpadniesz w panikę....a na forum sam wpadasz...ja Cię przecież
    tu nie przyciagam :)
  • Gość: Do gb IP: 66.147.136.* 12.02.04, 21:57
    ...czekalas na mnie.To fajnie.A na temat tej butelki ...no jezeli chcesz mnie w
    niej trzymac to.........pamietaj o korku. No to jakie masz zyczenie.....
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 08:49
    Nie martw się...dbam o tych, którzy są pod moją opieką :-)
    A teraz życzenie....chciałabym dzisiaj znaleźć zapach perfum który by mnie
    zachwycił. Mam z tym problem.....po powąchaniu dwóch zapachów, trzeci staje się
    kompozycją poprzednich :)))...poważnie.
  • Gość: Do gb IP: 66.147.136.* 13.02.04, 14:01
    ...o dzieki Ci pani za uslyszenie twych zyczen...jako Twoj "Dzinn" pozwole
    sobie na jego spelnienie :1)musisz miec kartki brystolu (bialego!)pociete na
    wielkosc karty kredytowej.2)cos do pisania.3)zabrac do sklepu tyle kartek ile
    perfum masz zamiar sprawdzic(nie mniej niz 3,poniewaz twoj problem zaczyna byc
    od trzech).4)gdy zdecydujesz sie ktore chcesz zobaczyc napisz nazwe na kartce a
    nastepnie skrop ja perfumami(nie wachaj).5)gdy bedziesz miala juz wszystkie na
    brystolu podziekuj pani za lada i wyjdz ze sklepu dopiero po paru minutach
    nazewnatrz zacznij je sprawdzac(bardzo wazne musisz miec kazda z kartek w
    oddzielnej kieszeni,nie probuj wiecej niz 4 -bo kieszeni nie wystarczy).5)przez
    caly dzien mozesz znimi chodzic i sprawdzac(najlepszy zapach jest dopiero po
    godzinie)niespiesz sie.6)gdy sie zdecydujesz na jedna z kartek odwroc ja na
    druga strone i zobacz napisana nazwe. A POTEM...........
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 19:20
    dzięki...dzięki...bardzo wielkie dzięki!!! Nie myślałam, że otrzymam tak
    szczegółowe instrukcje. Może by zadziałały ale przeczytałam je...niestety...za
    późno. Zastosuję następnym razem i jestem pewna, że od teraz będę umiała sobie
    poradzić z wyborem zapachu. Dzięki Tobie!!! Wyobraź sobie...weszlam do sklepu,
    poprosiłam o zaprezentowanie zapachów (nie musiałam mieć karteczek) pani je
    miała i skropiła 3 zapachami...tyle podałam. Niestety wąchałam je na przemian i
    już po chwili nie rozróżniałam oprócz....jednego. Miał niesamowitą nutę
    wyczuwaną dopiero po chwili, tak jakby powstała we wewnątrzu wąchającego. To
    mnie oczarowało...natychmiast kupiłam. Jestem bardzo zadowolona. A pełnię
    szczęścia daje mi fakt, że brałeś w tym udział :)
  • Gość: Do gb IP: 66.147.136.* 13.02.04, 20:49
    ...zawczesnie wyszlas do pracy,i zapuzno do mnie mrugnelas...ale najwazniejsze
    ze je znalazlas.Wyjmij mnie z butelki i pozwol mi je powachac na tob....
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 21:02
    nie podrywaj mnie :)))
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:05
    ...co masz namysli?Ciasno troche w tej butelce,no i ten obiecujacy zapach.
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:19
    Nic specjalnego na mysli nie mam...a co bys chciał żebym miała?
    Czy nie jestes przypadkiem zachłanny? Nie wystarczy Ci, że jesteś prawdziwym
    Dżinnem, takim, który spełnia życzenia? Przykro mi.....musisz teraz spokojnie
    pomieszkać w butelce do czasu aż znów czegoś zapragnę :)
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:28
    ...widzisz jeszcze tak blisko ciebie nigdy nie bylem,dziela nas w tej chili
    tylko minuty...."zachlanny"? Dlatego ze chcialbym troche sie wyprostowac....
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:32
    dzielą nas w tej chwili tylko minuty??? Przelatywałeś nade mną samolotem?
    Wyprostujesz się przy innej okazji, ćwicz cierpliwość....tak w międzyczasie
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:35
    ...myslalem o jakims zadaniu na sobote i niedziele...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:40
    ja mam wymyśleć zadanie?
    Mam znów Cie wykorzystać?
    Nie mogę ....to byłoby okrutne, musisz troche odpocząć.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:46
    ....dobranoc,ide spac.Spie dosc twardo,wiedz obudze sie dopiero w poniedzialek.
    Niezapomnij domnie mrugnac...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 13.02.04, 22:48
    "dobranoc, dobrze spij, usmiechnij sie przez sen......"
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:56
    ...ty tez sie usmichnij...baw sie dobrz jutro w dzien Walentego nie zapomnij o
    butelce na polce i o.......................
    W.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 13:34
    ...puk,puk...juz poniedzialek...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 16:02
    puk..puk...odpukuje Ci grzecznie i równie uprzejmie pytam...i co z tego?
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:07
    ...wczesnie dzisiaj wrocilas...ale pewnie niebyl to najlepszy twoj dzien...
    W.
    ps.Chcialem tylko zapytac....
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 17:12
    przepraszam, to nie było grzeczne...jestem rozdrażniona. I wiem, że to nie
    powód, aby sie na kimś wyżywać.
    :-)
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:14
    ...chcesz mi o tym powiedziec?
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 17:17
    chyba tak ale...obawiam się ze do niczego dobrego to nie doprowadzi
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:20
    ...slucham...przeciez od tego jestem.
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 17:23
    nie moge Ci sie wyplakiwać...to niegodne
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:31
    ...lzy to nic strasznego,dzialaja jak wentyl bezpieczenstwa...a o zadnej
    godnosci niewspominaj...przeciez jestem twoim dzinem(?)
    W.
    ps....musze wyyjsc na chwile....ale dalej czekam na ciebie.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 17:37
    dobrze...poplacze sobie w ukryciu ale tu wyznam Ci coś, żebys wiedział z kim
    masz do czynienia.....jestem awanturnicą.
    I własnie dlatego, że jesteś moim Dżinnem nic więcej nie mogę Ci powiedzieć.
    Nie jesteś moim przyjacielem...jesteś ode mnie zależny.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 17:53
    ...."nie jestem twoim przyjacielem"....moze nie,ale chyba zasluguje choc troche
    na....opowiesc.
    ...moze ci pomoge...zaczelo sie od tych perfum...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 18:04
    nie, jestes w błędzie...zaczęło sie dawno temu
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 18:11
    ...pamietaj najwazniesze,ze Tobie podobal sie ten zapach...ja wiem ze zawsze
    jest milo uslyszec komplement od najblizszer osoby ale czasami sa rozne
    sytuacje...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 18:26
    :))) jesteś rozbrajajacy...to naprawde nie ma nic wspólnego z perfumami
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 18:31
    ...no ale przeciez chodzi oniego(?)....dawno,dawno temu...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 18:39
    doprawdy :))) jesteś niesamowity....no dobrze chodzi o papierosy z którymi
    ciagle walcze i stad rozdraznienie....rozczarowany?
  • Gość: Do bg. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 18:48
    ...2/18/2004 ludzie mowia onim XXI wiek,a ty dalej niewiesz, ze sa juz srodki
    przeciw paleniu,czasami doustne czasami do przyklejenia na posladek...jezeli
    jestes sama to nic strasznego ale jezeli masz dzieci lub jestes w ciazy to
    musisz uderzyc sie dobrze w glowe....
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 16.02.04, 18:58
    Wiem dużo o paleniu ale za mało aby sie z nim rozstać na stałe.....
    Jesteś erotomanem? Wszedzie musisz przemycić jakąś aluzję....taki mały,
    mimochodem rzucony szczegół...ale jednak
    Chcesz prowadzić rozmowę według reguł jakie Tobie odpowiadają....wybacz
    bezpośredniość
  • Gość: Do gb IP: 66.147.136.* 16.02.04, 19:13
    ...przepraszam...masz racje... sam nie pale...ale przebywam w towarzystwie
    palczy,ktorch czesciowo rozumie..."jestes erotomanem?"...to zalerzy od
    ciebie...nigdy nie myslalem o sobie w ten sposob...a to ,ze wspomnialem o
    dzieciach i ciazy to nie znaczy,ze jest to "mimochodem rzucony szczegol..."...
    W.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 22:06
    ...mam nadzieje ze sie odezeiesz...dobranoc...moje kwiaty internetowe postawilem
    obok monitora...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 08:09
    Dzien dobry Dżinnie :-)
    Wczoraj troche narozrabiałam, wstyd mi ale nie za bardzo :)
    Jesteś bardzo uparty.
    Kwiaty powąchałam...dlaczego nie pachną?
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 13:20
    ...nie pachna?To dziwne,czuje ich zamach po wszystkich stronach internetowych...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 15:32
    to ja w rewanżu stawiam koło monitora cały talerz faworków :) poczęstuj sie,
    proszę. Wolałabym, jak rasowa kobieta, wąchać kwiaty i żywić się powietrzem ale
    cóż....wszystkiego miec nie mozna :(
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 15:56
    ...niam,niam,niam pyszne!Sama zrobilas?...cos dzisiaj wcesniej niz normalnie?...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 16:35
    tak...sama zrobiłam i bardzo sie ciesze, że Ci smakują...są takie kruche że
    musisz je bardzo delikatnie trzymac koniuszkami palcow i tak fantastycznie
    rozplywaja się w ustach. A ta cieniutka warstwa cukru pudru.....Trzeba posypac
    je natychmiast, wtedy doskonale przywiera i tworzy wspaniałą w smaku
    powłoczkę....faworki smakują tak, jakby były lukrowane. Uwielbiam takie poematy
    dla podniebienia i bardzo mi miło, że starasz się to docenic. :-)
    Ty wiesz kiedy u mnie jest normalnie?
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 17:55
    ...widze, ze sprawia Ci przyjemnosc "pieczenie" to swietnie(NIE dlatego,ze
    chcialbym postawic cie przy kuchni,ale ze poprostu umiesz to zrobic).Powiedz co
    jeszcze lubisz...(to nie jest podtekst jezeli tak myslisz)..."ty wiesz kiedy u
    mnie jest normalnie?"...zobacz na "rozklad jazdy"pisalas do tej pory pomiedzy
    20:-22: i oczywiscie (szybko)rano...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 18:41
    Na razie wiesz tylko, że umiem o tym pisać :-) Lubię wiele rzeczy, właściwie
    lubie wszystko to, co robię...jeżeli czegoś nie lubię, to tego nie robię. Tak
    więc lubie rozmawiać z Tobą.
    Nie zwrociłam na uwagi na to kiedy rozmawiamy, bo mogę tez rozmawiać w innych
    godzinach. Nie zdawałam sobie sprawy, że w moim życiu jest jakiś porządek...Ty
    go odkryłeś, ale............. zaraz to sprawdze.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 20:49
    ...troche sie spuznilem....fajne, ze lubisz zemna rozmawiac,ja tez...czy jadlas
    juz kolacje?Jezeli nie to moze zaprosil byb cie...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 21:45
    Chyba jesteś juz po kolacji :-) mam nadzieję, że Ci smakowała. Miłych snów.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 17.02.04, 22:06
    ...czekalem, ale jezeli nie masz ochoty to moze innym razem."po fantazjowac"to
    chyba nic zlego,prawda?Spij dobrze.... do jutra?!
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 17.02.04, 22:38
    To jutro umawiamy sie na kolację? Napisz w międzyczasie co lubisz, to pomyślę
    nad menu. Tylko bardzo proszę bez padliny :)
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 13:44
    ...myslalem,ze to ja zrobie..."padlina?"...to znaczy zadnego miesa?
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 15:10
    Dobrze....czuję się zaproszona....mogą być ryby
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 08:39
    Zmieniłam zdanie. Mogę Cię zaprosić na ucztę dla ducha. Zaczęłam wczoraj czytać
    książkę i pomyślałam, że może chciałbyś ją czytać razem ze mną?
    Ale tak do końca to sama nie wiem.......bo jeżeli siedzę dużo czasu w necie i
    jeszcze wymyślam jak rzeczywistość z nim połączyć, to może faktycznie jest ze
    mną źle, może powinnam spojrzeć w oczy kolejnemu uzależnieniu? Tak
    wyczytałam,..... co o tym sądzisz? Ja nigdy nie potrafię się zdecydować.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 14:41
    ....niestety niebedzie to mozliwe,tej ksiazki nieuda mi sie zdobyc(fizycznie)
    niechodzi o pieniadze ale poprostu jest dlamnie nie osiagalna...ale mozesz mi
    oniej opowiedziec,lubie gdy domnie piszesz...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 15:06
    Nie zrozumiałeś i wcale się nie dziwię bo już pisząc do Ciebie,wierciłam się
    niecierpliwie zeby zacząc Ci opowiadać to, co teraz czytam. chcę o tym z kimś
    rozmawiać i poznawać treść etapami bo autor pisze bardzo oryginalnie. Czytając
    wydaje się że już...już chwytasz rozwiązanie....a na końcu okazuje się że to
    jest całkiem inaczej, że to co wyczytałeś to tylko otoczka a prawdziwym
    wyzwaniem jest uchwycenie problemu. Tak to odebralam poprzednio i chcę wiedziec
    czy tak będzie teraz. Byłoby miło gdybyś też zechciał coś od siebie dorzucic w
    trakcie. Nie powiem Ci co czytam....nie chce zebyś to wiedział, chce żebyś
    słuchał mnie bez żadnych skojarzeń...to tyle o książce.
    Natomiast o uzależnieniu od netu przeczytałam na forum i zaczęłam natychmiast
    zastanawiać się nad powiązaniem tego z moimi działaniami. Zdaję sobie sprawę że
    ostatnio za duzo tu siedzę. Tak więc....pisałam o dwóch różnych sprawach.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 16:43
    ....pszepraszam za ta ksiazke...naprawde to jest fizycznie niemozliwe,natomiast
    z milal checial poslucham,co chcesz mi oniej powiedziec,nie denerwuj
    sie...pamietaj,ze jestesmy umowieni na kolacje(przeczytalas poprzednia
    wiadomosc?)...natomiast uzaleznienie nastepuje wtedy gdy zaczynasz zaniedbywac
    swoje podstawowe obowiazki...internet pochlania wiele czasu,ale jest nowa forma
    komunikacji i przekazywania informacji....jedyny problem jaki wtej chwili mam
    to zdaje mi sie,ze jestes caly czas "wsciekla" na cos....cos cie
    gryzie...pamietaj nie wszyscy ludzie sa zli...zycie staje sie o wiele lepsze
    gdy wszystko zaczyna sie przyjmowac normalnie bez wiekszych emocji,bez zlosci
    ze ktos znowu cie oszuka...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 17:31
    Alez nie jestem wsciekła, jestem raczej troche nieobecna, siedze już w środku
    tego, co czytam i żyję tym. A o mój stosunek do ludzi się nie martw, radze
    sobie :), lubie ludzi.
    Jakiej książki fizycznie nie możesz zdobyć....nie rozumiem o czym piszesz???
    Na temat kolacji odpowiedziałam wyżej, przeczytaj.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 17:52
    ...na temat tej kolacji...bez miesa,czy tak?...ale czy z winem?
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 18:02
    :))))))))))))))))))
    poddaje się, idę czytac, chyba nigdy nie opowiem Ci tej książki, nie jesteś nią
    zainteresowany.
    Czy na kolację mozemy umówić sie na jutro? Wino na razie odpada. Ale gdybyś
    zmienił termin na przyszły tydzień....moze być z winem
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 20:56
    ...nigdy nie mowilem,ze nie interesuje mnie ta ksiazka,powiedzialem,ze
    niemoglbym jej dostac by czytac ja razem z Toba.Z kolacja to jak chcesz...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 18.02.04, 21:49
    Nie wiesz jaka to ksiązka i wiesz, ze nie mógłbys jej dostać? Wiesz to, nie
    wiedząc...dziwne. Ale to nawet dobrze, ze nie zaczełam Ci jej opowiadać....ciąg
    dlaszy przyniósł zupełny zwrot akcji. Po prostu nie jestem w stanie domyśleć
    się tego, co będzie dalej a jednocześnie nie mogę czytać zbyt szybko, bo nie
    chcę uronić żadnego ważnego słowa. Mam znak zapytania przed oczyma.
    Z kolacją....chcę :-)
    Do jutra....bedę wieczorem.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 18.02.04, 21:56
    ...to pa...pa.....a dlaczeo nie moge jej dostac(nie pytajac nawet o jej nazwe)
    to, moze sprubujesz to odgadnac?....
    W.
    ps.Do jutra.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 18:10
    Ciężko jest odgadnąć, kto nie może mieć książki (fizycznie) mając jednocześnie
    dostęp do internetu i mogąc zamówić praktycznie każdą książkę. Chyba jesteś
    duchem a klikasz siłą woli. Nie wiem czy duch takową posiada ale nikt też nie
    może udowodnić, że nie posiada.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 18:15
    ...o juz jestes...cos "kryminaly" Ci niewychodza...zgaduj dalej...Ale te twoje
    faworki byly swietne...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 18:30
    Moje faworki sa świetne...stwierdze nieskromnie :-) Chetnie bym je powtórzyła
    ale nie zrobię tego z obawy że w niedalekiej przyszłości mogę się w drzwi nie
    zmieścić.
    Jesteś kosmitą?
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 18:41
    ...no swietnie...jestes coraz blizej(?)...niewiedzialem,ze dbasz o linie...
    grasz dalej?
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 19:03
    Nie wiem, poddaje sie....powiedz jak to jest z ta książką.
    Muszę uważać czy nie przybywa mi kilogramów...rzuciłam palenie :)
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 19:24
    ...niestety nic nie wygralas...a to,ze palenie ma wplyw na tycie...to kompletna
    bajd...graj zemna dalej...robi sie interesujaco....
    W.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 19:28
    ...niestety nic nie wygralas...a zwiazek palenia i tycia to bzdura...kto
    naopowiadal Ci takich histori...graj dalej...robi sie interesujaco...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 19:41
    Niestety nie znasz się...rzucenie palenia wzmaga apatyt i wagi trzeba pilnować.
    Ja się nie odchudzam ale też nie chciałabym przytyć....to wszystko :-)
    No to jestes eskimosem, chociaż nie jestem pewna czy ich nie obrażam :)
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 19:50
    ...pwtarzam...mylisz sie...to ile jesz nie ma zadnego znaczenia do
    tycia...natomiast to co jesz,TAK!a z twoja gra...idzie Ci coraz gorzej...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 19:58
    Jesteś na księżycu...teraz lepiej?
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:02
    ...zimno,zimno...wroc do tych Eskimosow...bedzie Ci cieplej...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 20:17
    jakas stacja badawcza na biegunie
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:21
    ....niby biegun,a jakos tak cieplo...cieplo...co tam z Twoja ksiazka...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 20:30
    właśnie miałam sie zabierac do czytania ale powstrzymała mnie nadzieja, że mi
    jakies rewelacje podrzucisz na temat odżywiania się
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 20:22
    A co Ty byś zaproponował do jedzenia nietuczącego temu, kto odzwyczaja się od
    palenia?
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:33
    ...poniewaz nie lubisz miesa,na obiad powinnas zrobic sobie salate z zoltym
    serem i z jajkiem na twardo...by bylo to bardziej atrakcyjne zetrzyj ser na
    tartce i pokroj jajko(sol i pieprz do smaku)...pozatym orzechy by staly caly
    czas przy lozku,ziarnka slonecznika lub dyni...jogurt rozne smaki...a na koncu
    spacer na swiezym powietrzu...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 20:47
    Dziękuję za propozycję obiadu. Na pewno to ładnie wygląda ale...ja nie jadam
    jak ptaszek. Poza tym nie cierpię ziaren słonecznika....zresztą nie mam nawyku
    pogryzania między posiłkami. Wszystko mi smakuje...to, co teraz jem i musze
    pilnowac aby nie zjeśc za dużo. Spacery owszem....suczka jest przewietrzona ze
    wszystkich stron. Poproszę o pochwałę :) I juz znikam czytać.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 20:58
    ...widze ze jestes bardzo.......pochwale?...pochwala moze byc
    tylko...za.....suczke,ze nie zapomnialas o niej...a teraz.... do jutra.Pomysl o
    tym biegunie ...gra jeszcze nie skonczona...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 19.02.04, 21:10
    :) rozrzutny to Ty nie jesteś ale....zadowolę sie tym, co byłes uprzejmy mi
    dać...tą wycedzoną z niechęcią pochwałą.
    Na razie
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 14:09
    ...rozrzutny??...pochwala jest zawsze w tedy gdy zrobi sie cos dobrze...wyjscie
    z suczka(jezeli jest twoja)to raczej obowiazek...niedasaj sie graj
    dalej..."wybiera pani temat z geografi,czy zroznych zawodow"...
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.02.04, 15:53
    Nie dąsam się, raczej rozbawiła mnie Twoja metoda udzielania pochwał. A jeżeli
    podążylibyśmy dalej tym tokiem rozumowania...to po co mi w ogóle
    pochwały...jeżeli coś robię, to nie dlatego by być chwaloną(ym) ale z potrzeby
    lub przekonania. Ale miejsce pochwały jest istotne....sprawia przyjemność, daje
    poczucie, że jest się lubianym i inne takie....wpływające na poprawę nastroju.
    A jeżeli już decyduję się poprosić o pochwałe, to znaczy, że jest mi ona po
    prostu potrzebna i ktś wrażliwy, miły, subtelny, może ją wygłosić bez
    konieczności spelniania dodatkowych warunków. Rozmawiasz ze mną kilka dni i nie
    jesteś w stanie dostrzec niczego, za co mógłbyś mnie pochwalić???? :)

    Wybieram temat....różne zawody. Z geografii nie jestem geniuszem :)
    Pierwsze podejście....jesteś turystą (z wyboru)
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 17:03
    ...przypomne...gdy zrobilas faworki powiedzialem ,ze sa swietne....i to nie
    dlatego,ze moglem je sprubowac,ale dlatego,ze sama je zrobilas(nie masz lewch
    rak)a to jest umnie bardzo wazne...jezeli czekasz na nastepne pochwaly to musze
    Cie pochwalic za to,ze twoj styl odpowiadania bardzo sie zmienil,nastepna
    pochwala za to,ze probujesz rzucic palenie...lubie turystyke,ale to nie jest
    moj zawod....graj dalej...a moze ja tez zagram?
    W.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.02.04, 17:43
    Bardzo się cieszę, że możesz mnie pochwalić :) To chyba dobrze świadczy o
    człowieku (oczywiście chwalącym). Pamietam taki fakt ze swojego zycia....moja
    córeczka kończyła przedszkole i trzeba było zrobić takie podsumowanie,
    ocenę.... informację do szkoły podstawowej. Padło tam pytanie w stylu...co mi
    się podoba, za co mogę pochwalić moje dziecko. Bardzo mi wstyd ale musiałam
    jakiś czas pomyśleć żeby przestawić się na to pytanie i odpowiedzieć sensownie.
    Pozostałe były w innym stylu, bezpłciowe. Ale wahanie i brak natychmiastowej
    odpowiedzi, nie świadczy o mnie dobrze. Nawet teraz nie mogę o tym powiedzieć
    bez małej osłony :)
    No dobrze, gramy: historyk, geograf, archeolog, informatyk, reporter. Tyle na
    razie.
    Możesz też grać, jeśli chcesz :-)
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 18:00
    ...jestes widze dosc zajetal osoba...poprzednie wiadomosci wygladaly na twoj
    mlody wiek,moze szkola srednia,moze poczatek szkoly wyzszej...ale to nic,nawet
    mi sie to podoba...niestety,Eskimosi byli blizej...
    W.
    ps.wracam za 3 godziny.
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 20.02.04, 17:58
    Cie pochwalic za to,ze twoj styl odpowiadania bardzo sie zmienil

    To nie jest pochwała....to ocena. Nie mogłam tego ominąć, dalsza rozmowa,
    jeżeli by w ogóle byla, dla mnie nie stanowiłaby juz przyjemności.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 20.02.04, 22:24
    ...jak z nasza gra....nie wyminilas nic w ostatniej wiadomosci...poddajesz sie?
    ...to oczywiscie to zart...
    W.
    ps....do zobaczenia w poniedzialek...
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 21.02.04, 08:14
    Dzięki za rozmowę.
    Powodzenia.
  • Gość: arndt IP: *.acn.pl 14.03.04, 19:52
    Dzięki za "Powodzenia"
  • Gość: arndt IP: *.acn.pl 13.02.04, 22:11
    A nie widziałeś gdzieś Joasi z Łodzi (taka śliczna, drobna blondyneczka), która
    w tym samym mniej więcej czasie, no, może dwa-trzy lata później, jechała z
    Cieszyna do domu? Przepadła mi gdzieś pół roku później. Czasem mi się śni
    ostatnie spotkanie na warszawskiej Starówce. A może Ty, Joasiu, też surfujesz
    po bezdrożach Netu? Pomachaj mi łapką.
  • Gość: Do arndt. IP: 66.147.136.* 13.02.04, 22:18
    Nie ,nie widzialem.Powodzenia.
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.04, 20:55
    Gdybyś przy okazji znalazł Marka , który 13.maja jechał z Warszawy do Gliwic -
    daj mi znać. Czy to on posyła mi piosenki przez telefon ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 13:19
    ...jezeli nawet nie Marek,to moze ktos,komu zalezy na Tobie...Powodzenia.
    W.
  • Gość: Rycho100 IP: 80.48.162.* 16.02.04, 06:53
    Pięknie, też mam taką historię sprzed lat. Lata osiemdziesiąte, bardzo wczesne,
    pociąg relacji Olsztyn-Ełk w niedzielę o 23,30. Tam poznałem Ewę z Lidzbarga
    Warm. Znajomość niesamowita, trwała rok, może nieco dłużej, kilka spotkań
    reszta przez telefon... I się urwało, wiem że ma męża i przeniosła się na
    północ... Ewa, jeżeli jesteś gdzieś tam, odezwij się, Rysiek z Ełku nadal
    pamięta o Tobie. Moje namiary zdanowicz@gazeta.pl
  • Gość: Do Rycha. IP: 66.147.136.* 16.02.04, 13:28
    ...miales szczescie,moja znajomosc trwala tylko kilka godzin.Niepoddawaj sie
    Rysiu, szukaj...powodzenia.
    W.
  • jmx 19.02.04, 01:03

    To było dwadzieścia lat temu...
    Może lepiej, żeby ta historia pozostała pięknym wspomnieniem? Po co szukać...

    --
    :-)))
  • Gość: Do jmx. IP: 66.147.136.* 19.02.04, 13:39
    ...bez-zobowiazan...tak tylko pogadac.Dzieki za odpowiedz...
    W.
  • jmx 23.02.04, 00:16

    Zobowiązania nie mają znaczenia. Raczej uczucia jakie w was wzbudzi spotkanie
    po latach, zwłaszcza w niej...

    A może ją spotkałeś - gdzieś, kiedyś i nie poznałeś...?

    --
    :-)))
  • Gość: Do jmx. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 17:50
    ...moze masz i racje...moze otarla sie omnie i nawet niezauwazylem...myslel
    jednak,ze gdyby mi odpisala rozmowa mogla by byc
    interesujaca...bez..zobowiazan...a moze...?
    W.
  • jmx 25.02.04, 02:08

    Hmmm... pewnie tak.
    Ale gdyby to mnie dotyczyło to nie odpisałabym... Chyba ;-)

    --
    :-)))
  • Gość: Do jmx IP: 66.147.136.* 27.02.04, 17:08
    ...nowlasnie...to "chyba"...jezeli by odpisala...zawirowalby caly swiat...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.04, 10:01
    I już po... W.spędza weekend z rodziną, gb odeszła urażona przedmiotowym i
    protekcjonalnym potraktowaniem... A Marka jak nie było tak nie ma . Pewnie żona
    nie pozwala mu błąkać się po internecie. I ma rację. Pozdrawiam .
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 14:11
    ...Olu jestes swietna...dawno juz sie tak nie smialem...widze,ze "opserwowalas"
    korespondencje przez caly czas...to fajnie...a ten koniec tygodnia...no moze
    nie z rodzina ale z bialymi misiami...a co z Markiem?...zona nie pozwala...ma
    racje?...Olu on nie wie,ze go szukasz,zostan tu zemnal,to ten "temat" zostanie
    na pierwszym miejscu "na stronie"...i moze wtedy go znajdziesz...
    W.
  • dziewczynkaa 23.02.04, 15:25
    > widze,ze "opserwowalas"
    > korespondencje przez caly czas...to fajnie...

    nie tylko ona jedna :)
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 23.02.04, 16:26
    ...czuje sie "podglondany"...ale to nawet fajne uczucie...powidz na co czekalas
    najbardziej...ze akcja rozwinie sie...czy moze na cos innego?...mialas chec
    wejsc do gry?...czy to Ty jestes ta kobietal z pociagu?...czekam...
    W.
  • dziewczynkaa 23.02.04, 16:45
    > powidz na co czekalas
    >
    > najbardziej...ze akcja rozwinie sie...czy moze na cos innego?

    nie wiedzialam wlasnie co przyniesie ta rozmowa i dlatego ja czytalam, taka juz
    ludzka natura, ze lubimy innych podgladac

    > mialas chec
    > wejsc do gry?

    nie lubie wchodzic innym w zdanie , wolalam pozostac w "ukryciu"

    > czy to Ty jestes ta kobietal z pociagu?...

    niestety nie z tego pociagu o ktorym pisales

    pozdrawiam :)
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 16:53
    ...a moze z innego?...
    W.
  • dziewczynkaa 23.02.04, 16:56
    kto wie . . . moze z innego . . .
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 17:12
    ...no widzel,ze jestes na lini...
    ...te pociagi maja jednak cos...a w ktorym to bylo...z Warszawy do Lublina?...
    W.
  • dziewczynkaa 23.02.04, 21:08
    nie to raczej nie moje rejony ani lata nie te :)
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 24.02.04, 13:25
    ...szkoda,myslalem....ze pojezdzimy...a lata...niewazne...
    W.
  • dziewczynkaa 24.02.04, 16:38
    co do pociagow to lubie nimi podrozowac, ale wole stac przy oknie niz siedziec
    w przedziale ;)
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 17:39
    ...przy oknie,mozesz sie przeziebic...i niebedziesz zauwazona przez innych
    pasazerow...podroz minie Ci dosc smutno...zapraszam do srodka...
    W.
    ps.jestes poza Polska,prawda?
  • dziewczynkaa 24.02.04, 17:45
    > ...przy oknie,mozesz sie przeziebic...

    jestem odporna na przeziebienia i rozne infekcje . . . odpukac

    > i niebedziesz zauwazona przez innych
    > pasazerow...

    wrecz przeciwnie, bede miala szanse poznac ludzi z innych przedzialow a nie
    tylko ze swojego, moze jesli spotkam kogos interesujacego to wtedy dam sie
    namowic na siedzenie w przedziale

    > ps.jestes poza Polska,prawda?

    nie

  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 24.02.04, 17:56
    ...kogos interesujacego...czym mozna Cie zainteresowac?...wyglad odpada...czym
    jeszcze?...
    W.
    ps....nie...a piszesz w takim samym stylu co ja...
  • dziewczynkaa 24.02.04, 18:04
    mozna mnie zainteresowac ciekawa rozmowa, wtedy najdluzsza podroz wydaje sie
    tylko krotka chwila

    > ps....nie...a piszesz w takim samym stylu co ja...

    a na czym polega ten styl?
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 24.02.04, 19:25
    ... no to jaki temat?...
    W.
    ps.styl?...wczym sa podobne nasze notatki?....
  • dziewczynkaa 24.02.04, 20:00
    temat . . . hmm . . . jakos ta pora roku nie wplywa na mnie dobrze i mam
    trudnosci ze skupianiem sie a tym bardziej wymyslaniem tematow do rozmow, wole
    jak nasuwaja sie one same

    ps. dzisiaj ostatki a ty w domu?
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 20:13
    ...masz racje,rzeczywiscie dzisiaj ostatki...niestety moge tylko pomarzyc
    o "prywatce",a dlaczego siedzel w domu...no jezeli to mozna tak nazwac"praca
    jako twoj drugi dom"... a Ty jakie masz plany na dzis...na co miala bys ochote
    dzis...na zabawe,czy moze na cisze wieczoru z....
    W.
  • dziewczynkaa 24.02.04, 21:20
    szklaneczka piwka juz wypita, za chwile prysznic, a potem zobaczymy . . . .
  • Gość: Do diewczynki IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:26
    ...a moze jakis film...
    W.
  • dziewczynkaa 24.02.04, 21:27
    na filmie to zasne, wole cos ciekawszego np. rozmowe . . .
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:32
    ...to moze o filmie....co ja ostatnio ogladalem......."Zgubione w
    tlumaczeniu"...ogladalas?....
    W.




  • dziewczynkaa 24.02.04, 21:35
    nie ogladalam, ostatnio mam spore zaleglosci, ciezko bedzie nadrobic, ale zebym
    miala na to jakas wielka ochote to nie powiem
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:40
    ....a co lubisz najbardziej?...aktywny dzien...czy ciszel i spokoj...
    W.
  • dziewczynkaa 24.02.04, 21:46
    zalezy od nastroju, nieraz mam ochote sie wyciszyc, a nieraz pobawic ze
    znajomymi
    teraz mam ochote na wyciszenie
    a ty?
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:49
    ...pod koniec dnia chyba to jest najlepszy pomysl...moge zrobic herbate...na
    kawe jest juz za puzno?.....
    W.
  • dziewczynkaa 24.02.04, 21:51
    dwie kawy dziennie wystarcza, a herbatke chetnie, najlepiej z sokiem malinowym
    (dlatego wlasnie sie nie przeziebiam)
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:55
    ....sok malinowy,pycha...kanapki czy jestes juz po kolacji...jestem dobry w tym
    W.
  • dziewczynkaa 24.02.04, 21:57
    kanapki . . . hmm, chyba juz za pozno, chyba ze cos na chrupkim pieczywku, no
    moze na jedna sie skusze skoro tak zachwalasz, dzisiaj w koncu ostatki, a jutro
    post
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 22:03
    ...jedna dla Ciebie a druga dla mnie...wiesz caly czas mysle o mojej
    opowiesci...o pociagu...no wiesz...przez tyle lat stala sie moja fantazja...
    W.
  • dziewczynkaa 24.02.04, 22:12
    wiem, zdazylam to zauwazyc, czasem dobrze miec takie wspomnienia, kiedys nawet
    wymyslono w tym celu pamietniki
    kanapka byla pyszna
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 24.02.04, 22:19
    ...dziekuje za komplement(kanapka)...pamietnik...oczywiscie pisalem ale z
    innego powodu...powiedz dlaczego masz taki pseldonim "dziewczynka"...to troche
    brzmi niebezpiecznie...
    W.
  • dziewczynkaa 24.02.04, 22:23
    niebezpiecznie? ciekawe dlaczego
    dziewczynka juz chyba nie jestem, gdybys dobrze poszperal to bys poznal moj
    wiek, ale najpierw sie dobrze zastanow czy na pewno tego chcesz
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 24.02.04, 22:25
    ....wybacz mi...fajnie mi sie z toba rozmawia...ale musze dzis juz
    konczyc...bendel jutro troche dluzej...wybacz jeszcze raz......
    W.
  • dziewczynkaa 24.02.04, 22:45
    dobranoc . . .
    . . . i dzien dobry bo pewnie bedziesz to jutro czytal :)
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 21:02
    ...dzieki za wyrozumialosc....czasami i ja musze troche popracowac...mam
    nadzieje,ze dzis dokonczymy wczorajszal rozmowe...
    W.
  • dziewczynkaa 25.02.04, 21:46
    nie ma sprawy, ja tez mam troche obowiazkow, szczegolnie teraz czeka mnie
    pracowity okres, dopiero w lipcu bede mogla tak naprawde odpoczac
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 25.02.04, 21:53
    ...jeszcze raz przepraszam za wczorajsze...w lipcu jedziesz na wakace,czy
    poprost troche mniej pracy...
    W.
  • dziewczynkaa 25.02.04, 22:01
    w lipcu bede miala wakacje , najprawdopodobniej 3 miesiace, ale wczesniej
    bardzo wazny okres w moim zyciu, wiec odpoczynek bedzie zasluzony
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 25.02.04, 22:06
    ...dasz sobie radel...musisz miec tylko motywacje...czy masz takie?
    W.
  • dziewczynkaa 25.02.04, 22:28
    mam motywacje i wiare w siebie, moge wiece wiele zdzialac
  • Gość: Do dziewczynki IP: 66.147.136.* 25.02.04, 22:36
    ...to swietnie...lubie ludzi pewnych swoich mozliwosci...wiesz ja tez mysle o
    wakacjach...jeszcze niewiem gdzie,ale musi byc napewno cieplo...
    W.
  • dziewczynkaa 25.02.04, 22:39
    ja uwielbiam morze, a jeszcze bardziej zachody slonca, chyba nie ma nic rownie
    pieknego
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 22:52
    ...masz racje,zawsze wyglada to bardzo romantycznie...pamietam jedno z
    nich...lato,bardzo bardzo cieplo, slonce bylo juz blisko horyzontu,nie bilo
    juz tak mocno,mozna bylo patrzec na nie,a ono "zatrzymalo"sie i nie chcialo
    zajsc,stalo w miejscu,olbrzymia,czerwono-pomaranczowa pilka,po paru minitach
    mozna bylo jednak zobaczyc jak tonie w oceanie....ale to jeszcze nic...w
    ostatnim momecie gdy widac bylo juz tylko punkt...zgaslo...tak jakby ktos
    zgasil swiatlo....zrobilo sie zupelnie ciemno...
    W.
  • dziewczynkaa 25.02.04, 23:02
    jedyne co pozostaje to czekac na cieple letnie wieczory przy zachodzie slonca,
    juz nie moge sie doczekac . . .
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 23:12
    ...pamietam tez w poprzednich latach,ze po skonczonych wakacjach zaczynalem
    mazyc o nastepnych i to mi pomagalo w pracy i skruceniu czasu oczekiwania...
    W.
  • dziewczynkaa 25.02.04, 23:16
    pomarzyc zawsze mozna, wazne tylko zeby calkowicie nie zatracic sie w
    marzeniach bo potem rzeczywistosc moze przyniesc duze rozczarowanie

    dobranoc
  • Gość: Do dziewczynki. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 23:22
    ...tak juz puzno...do jutra?...dobranoc.........
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 19:37
    Prawda jakie te kobiety zabawne ? Co do Marka to zapomniałam dopisać ;) .
    PS.Jesteś traperem ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 20:57
    ...troche to prawda...ale w innym znaczeniu...robi sie sensacyjnie,dla
    ulatwienia dodam,ze raczej jest tu za zimno na polowanie...a moze nie?...
    W.
    ps....co do Marka(?)to moze gdzies jednak jest...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 22:21
    A więc jednak polujesz ! Jaka jest główna nagroda w tej grze ? Pozdrawiam i
    tymczasem - dobranoc .
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 06:47
    Dzień dobry. Ale śniegu napadalo !
    PS Marek (!)..... Marek nie mnie kochal lecz nieskonczonosc swojego
    marzenia ....
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 13:30
    ...czesc Olu.Widze,ze bardzo tesknisz za nim...czy naprawdel byla to milosc od
    pierwszego...momentu?
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 16:38
    Cóżżż.... Momenty były, ale to nie to forum....
    Jak Ci mija dzień ? Pzdr
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 24.02.04, 21:18
    ...tak jak sama widzisz,jestem troche zajety...przegapilem twoja
    wiadomosc...przepraszam...jeszcze 5 minut i wychodze....a z Markiem to troche
    mu zazdroszcze...nie zniechecaj sie do moich opuznien...pisz...ale odpowiedz
    bedzie dopiero jutro...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 16:06
    Ja tez zazdroszcze Markowi.
    Ps. Film, ktory widziales ma w Polsce tytul " Miedzy slowami ".Chyba bardziej
    pasuje do filmu.
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 25.02.04, 20:57
    ...czesc Olu..."Miedzy slowami" ten tytul jest w wolnym tlumaczenu...powiedz co
    ten tytul znaczy dla Ciebie...jak go rozumiesz?
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 00:16
    Co poeta mial na mysli ? To co sie dzieje miedzy bohaterami -a dla
    romantycznej duszy widza to najwazniejsze - dzieje sie wlasnie miedzy
    slowami... i dlatego nikt nie wie " co on jej powiedzial na koncu "...
    W zyciu tez tak bywa... W Twoich wspomnieniach o pociagu ...tam tez chyba nie
    bylo wiele slow... Mysle tak ...i mysle, ze film Ci sie podobal.... bo sam
    stwarzasz duzo przestrzeni miedzy slowami... Ale w necie wypelnia ja tylko
    wyobraznia ... a w zyciu ...gesty, spojrzenia, zapachy, muzyka... Dobranoc,
    milych snow w objeciach bialych miskow....
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 26.02.04, 16:10
    ...czesc Olu...00:16 to raczej wczesne dziennnnndooooobrrrrry...tak,podobal mi
    sie ten film...podobajal mi sie filmy gdy sa inne od poprzednich...zjednej
    strony masz racje...rozmowa miedzy nimi ma pewien podtekst...a zdrugiej strony
    tlumacenie z Japonskiego na Angielski...w tej scenie podczas nagrywania
    reklamy...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 19:22
    O.16 było dobranoc (jak się maja biale misie ?). Dzien dobry !!! Tak..
    "miedzy slowami "to podobno komedia ale nikt sie nie smial ze sceny, gdy maz -
    fotograf spotyka " gwiazde" a ta wita go z typowo amerykanskim entuzjazmem.
    To rozbawilo mnie nie mniej niz tlumaczenie pomijajace 99% tekstu. Latwo sie
    smiac z ludzi obcej kultury - trudnej sie w niej odnalezc.
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 26.02.04, 20:49
    ...wiesz co,to dziwne ale ja smialem sie z tego...bawilo mnie to,ze amerykanin
    ktory znalazl sie w innym kraju przezywa szok kulturowy...przewaznie amerykanie
    nie zdaja sobie sprawy,ze istnieje inny swiat,inna kultura niz ich...ogladalem
    ten film w orginale,bez polskich tlumaczen...i moze dlatego mysle troche
    inaczej o tym filmie...misie narazie sa w...porzadku...przychodzal,od czasu do
    czasu...
    w.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.04, 21:35
    ...ja wole romantyczna strone filmu... wiele osob przezywa takie niewinne
    zauroczenia ale malo kto umie o tym tak pieknie opowiedziec jak pani
    Coppola.... dobranoc ...dzis musze wczesniej isc spac... zycze milych snow o
    znajomej z pociagu... i innych paniach
    Ps. czemu juz nie ma podpowiedzi co do miejsca Twojego pobytu /pracy ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 26.02.04, 22:04
    ...dziekujel za zyczenia..."o innych paniach"...powodzenia jutro...spij
    dobrze...
    W.
    ps....moze jutro inny film?...a misie jeszcze pobawial sie troche i....
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 07:28
    Dziendobry w ten rzeski zimowy poranek !!!!
    Podobno na tym forum pisze pisarz z Australii, bogaty gosc. Ja lubie Petera
    Weira, a specjalnie film "Swiadek ".W ogole lubie kino. Czy ogladales
    juz "Pasje" ?
    Ps. Czy obslugujesz komore kriogeniczna ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 27.02.04, 14:03
    ...czesc Olu...wczesnie dzisiaj wstalas..."Witness" byl fajnym filmem...ale
    moim ulubionym filmem Weira jest "Dead Poets Society" z Robin Williams w roli
    glownej...a jak podobal Ci sie "Truman Show"...
    W.
  • Gość: ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 15:32
    Jeszcze raz dzien dobry :-) Nie znam tego filmu ..chociaz cos mi sie kojarzy-
    czy to nie bylo o podgladaniu zycia znanej osoby ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 27.02.04, 16:42
    ...bylo to o pewnym nauczecielu ktory ropoczal prace w exkluzywnej prywatnej
    szkole(meskiej)...uczyl w niekonwencjonalny sposob...poezji...swoja "innoscia"
    i podejciem do tematu rospalil zainteresowanie(poezjal)wsrod mlodych
    studentow...
    W.
    ps."Pasji" jeszcze nie ogladalem...zapowiada sie dosc interesujaco...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 17:27
    Pytalam o "Truman show"... Nie zauroczysz uwaznoscia swojej znajomej ,gdy w
    koncu ja odnajdziesz...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 27.02.04, 20:51
    ...wiesz co,musze sie uderzyc w gowe...oczwisce"Truman Show"...tak on byl
    podgladany ale sam niezdawal sopie sprawy ztego ze jest slawny,do momentu
    gdy......
    jeszcze raz przepraszam...piszac caly czas myslalem o "Dead Poets Society"...
    W.
    ps. ..."Master and Commander" musze to dopiero zobaczyc,a Ty widzialas to?...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.04, 21:39
    Nie wiem jak ten film nazywa sie po polsku ale raczej nie . Dobranoc.
    Milego weekendu.
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 27.02.04, 22:11
    ...dobranoc...
    W.
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 01.03.04, 14:31
    ...czesc Olu...jak minely "Oscary"...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 15:44
    Witaj,
    jestem rozczarowana, ze " miedzy slowami" ma tylko nagrode za scenariusz. O
    zdobywcy wszystkiego nie mam zdania ,bo nie przepadam za fantasy.
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 01.03.04, 17:01
    ...to byly chyba najbiedniejsze Oscary jakie do tej pory ogladalem...nie czulo
    sie zadnych emocji..."The Lord of Rings" moim zdaniem zasluzenie dostal
    za "wielkosc pracy" wlozonej w zrobienie tego filmu...natomiast "Lost in
    Translation" powinien dostac jako film "inny" w porownaniu do filmow z
    Hollywood..jeszcze raz bardzo slaba oprawa calego programu...jedyny moj film
    ktory wygral to "Finding Nemo"...najlepsz animowany...bardzo fajny film...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 20:11
    Widze, ze jestes prawdziwym kinomanem , ja nigdy nie ogladalam transmisji z
    Oscarow,najwyzej jakies fragmenty... Finding Nemo = Gdzie jest Nemo = uroczy,
    wzruszajacy film. Teraz hitem w Polsce jest "Nigdy w zyciu" - przez recenzentow
    G.W. niewysoko ceniony, ale bilety trzeba kupowac z wyprzedzeniem.Ludzie sa
    spragnieni pogodnych filmow o milosci, z happyendem,chocby i nienadmiernie
    ambitnych...
    Jade jeszcze na gimnastyke- to z powodu tej wyczekiwanej przez wszystkich
    wiosny...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 01.03.04, 21:11
    ...wiesz przedchwila przeczytalem skrut z filmu "Nigdy w zyciu" zapowiada sie
    dosc interesujaco...niestety dopuki nie bedzie na DVD moge tylko pomarzyc o
    jego obejrzeniu...niedawno przeslano mi "pirata" "Starej Basni"...niestety
    bylem bardzo rozczarowany...moja opinia onim to "Ogniem i Mieczem Cz.II"...
    a wiosna...juz nie dlugo...u Ciebie...umnie to jeszcz kawal czasu...widze,ze
    dbasz o zdrowie...a co dokladnie na tej gimnastyce...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.04, 22:14
    Jestem. Gimnastyka jak gimnastyka, sluzy do dopasowania sie do starych i
    nowych sukienek... Niedlugo pierwszy dzien wiosny - u Ciebie chyba tez,bo
    jestes na polnocnej polkuli- ??? ...ale chyba nie za kolem polarnym -???

    To kiedy ta wiosna ?... Dobranoc, niech chociaz przyjdzie we snie...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 07:00
    Czesc,W., przez chwile Twoj watek znajdzie sie na pierwszym miejscu - moze
    wlasnie dzis przeczyta go znajoma z pociagu albo inna interesujaca pani...
    Wychodze z internetu na 24 godziny.... Zycze niebanalnego dnia :-)
    ps.lubie te wielokropki...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 02.03.04, 15:42
    ...czesc Olu...to fajnie,ze dbasz o siebie...gimnastyka to dobra
    zabawa...osobiscie marzy mi sie potanczyc...lubiel to...szczegulnie kubanskie
    rytmy...
    W.
    ps....na temat "Kola",jezeli mialbym proce nie bylo by problemu
    z...dorzuceniem...
    ...do jutra...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 14:25
    Czesc W., skoro kolo tak blisko to nie dziwie sie twoim marzeniom...ale do
    tanca trzeba muzyki i partnerki... czy mieszkasz na odludziu ?!?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 03.03.04, 16:15
    ...czesc Olu...na odludzu?...nie...jest nas kilku...w zeszlym roku byla nawet
    znami dziewczyna...ale po pewnym czasie zdecydowano ja przeniesc...muzyka
    jest...parkietu niestety nie ma...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 16:31
    ...przypomina mi sie stara kabaretowa ( Elita-?) piosenka " a noc polarna
    duszna jest i parna.." A Eskimoski ?
    Ps. widzialam wczoraj kawalek "nocy oscarow" - nuuudy... warta uwagi tylko
    suknia Renee Z...., czy nie :)?
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 16:35
    przypomina mi sie stara kabaretowa piosenka - ( Elita - ? ) " a noc polarna
    duszna jest i parna ... A Eskimoski sa ?
    Ps. Wczoraj widzialam kawalek " nocy oscarow " - nuuudy... godna uwagi jedynie
    suknia Renee Z. - czy nie ?:)
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 03.03.04, 18:03
    ...Olu "duszna i parna" to napewno z innego kontestu...do tej pory nie pamietam
    zebym mial takie odczucia...Eskimoski?...niestety nie mogal do nas
    podejsc...natomiast,na temat sukien "oskarowych" Renee Zellweger ...piekny
    material...gora dosc ladna...ale ta kokarda,to niestety nie moj
    styl...natomiast Jennifer Gamer uwazam ze byla jedna z lepiej ubranych kobiet
    tego wieczoru(suknia pomaranczowo-zlota)...jeszcze Patricia Clarkson-suknia
    ktora pasowala do jej wygladu...niestety Scarlett Johansson to byl niewypal...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 20:08
    Tajemnice mnoza sie... tubylcy nie moga podejsc do Bialych... nie bede Cie
    juz zameczac moim wscibstwem i dopytywac jak to mozliwe :) [ czy moze moga
    podplynac ? ]
    U Scarlett J. zauwazylam nieslychanie sztuczna fryzure. Nie zwrocilam uwagi na
    pochwalone przez Ciebie panie ale mysle , ze gdzies w internecie je znajde.
    Szkoda ,ze panowie nosza stroje tak monotonne , czy nie ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 03.03.04, 20:57
    ...odpowiedz... mogal....Niestety wsrod panow moda jest dosc klasyczna...ale i
    tu mozna zobaczyc pewne zmiany...marynarka i spodnie nie zmienila sie od lat
    (chodzi oczywiscie o zestaw)...natomoast kroj TAK...od poprzedniego roku mozna
    zauwazyc marynarke dluzsza,sodnie proste bez zwezen,buty z paskimi nosami...no
    i oczywiscie "muszki"...osobisci lubie "muszki" z
    malymi "skrzydelkami"(?)..."smoking" to jest to co lubiel
    najbardziej...osobiscie uzywam je tylko na wazne bale...no i oczywiscie piekny
    zegarek...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 21:08
    Czyzbys wlasnie przeczytal przesmiewczy felieton o lwach salonowych ???
    Ps.Scarlett J . - KATASTROFA, panie J.G. i P.K. - OK.
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 03.03.04, 22:14
    ...dziekuje za zgodel z moimi spostrzezeniami...takie male hobby...a naprawde
    to dzieki moim starszym i mlodszym siostrom...cagle te pogawedki o modzie...no
    i czlowiek sie nauczyl...felietonu nie czytalem...lwem salonowym nie
    jestem...lubie zato sie bawic w dobrych...okolicach...dobranoc Olu...
    W.
    ps...do jutra..
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 22:28
    Dobranoc, spij dobrze...
  • Gość: Do OLi IP: 66.147.136.* 04.03.04, 22:34
    ...czesc Olu...i dobranoc...mialem dzisiaj urwanie glowy...z Eskimosami...
    do jutra...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 15:51
    Dzien dobry ,W. ! Jak sie maja Eskimosi ? Czy dadza Ci dzis chwile
    wytchnienia :)?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 05.03.04, 20:02
    ...czesc Olu...wcoraj naprawdel mialem urwanie glowy...dzisiaj
    nielepiej...jutro niewiadomo...ale to nic...narazie z Eskimosami
    ucichlo...opowiedz mi trochel o tej gimnastyce...jakal muzyke macie w czasie
    cwiczen...a jezeli miala bys ochote na film...moze moglbym Ci cos polecic na
    DVD lub VIDEO...jeszcze jedno pytanie,co sie dzieje z "KRZYZAKAMI"(nowymi)...
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 21:45
    a wiec... cwicze w zasadzie indywidualnie, ale rownoczesnie zawsze sa jakies
    zajecia grupowe a instruktor { super facet } bardzo dba o oprawe muzyczna i o
    jej roznorodnosc...najlepszy jest rap ( do cwiczen ) i wszystko, w czym
    dominuje rytm, czasem jest to jakies disco a czasem piosenki
    przedszkolakow ,pod koniec zajec puszcza cos wyciszajacego , co tez mi sie
    podoba, bo ja koncze moje cwiczenia paroma asanami jogi...
    ...ciekawa jestem do bys mi polecil z filmow - co najbardziej lubisz ?
    ...o "Krzyzakach" nie mam bladego pojecia i szczerze mowiac nie interesuje
    mnie to , bo nie lubie adaptacji lektur...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 05.03.04, 22:40
    ...widzel,ze dobrze masz zorganizowana gimnastyke...nie widac w niej zadnych
    zbednych przerw...co jest bardzo wazne w utrzymaniu dobrej formy...troche
    jestem zaskoczony muzyka "RAP",ale przy dobrym jej doborze moze byc nawet dosc
    ciekawie...muzyka "RAP" jestdosc trudna...dla ludzi w roznym wieku jezeli sa w
    tej samej grupie...ale to tylko moja opinia...z filmow na zakonczenie
    tygodnia..."znajac" Twoj styl...jezeli lubisz cos z muzyka to
    przedewszyskim "Mambo King"...bardzo fajny...z powazniejszych troche "Boys dont
    cry"...niemyl z filmem polskim...strzelaniny nie polecam Ci ,bo nie lubisz...z
    komedji "Bird Cage"...to co w tej chwili przychodzi mi do glowy...dobranoc
    Olu...wylanczam sie az do poniedzialku...
    W.
    ps...pytalem o "Krzyzakow"...dlatego,za dobrze obejrzec film by pozniej mozna
    bylo go ocenic...nie wazne jaki gatunek reprezetuje...spij dobrze.........
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.04, 16:06
    Witaj, W. ! Koniec tygodnia minal jak mgnienie oka... Ogladnelam "Truman show"
    -dziekuje ,ze zwrociles mi uwage na ten film. Bardzo pozytywnie zaskoczyl mnie
    Jim Carrey ( musze przyznac, ze bylam do niego uprzedzona). Fajny film o
    naszych ograniczeniach i o tym, ze zawsze mozna walczyc o prawo do wyboru
    wlasnej drogi.Widze tez, ze za malo interesuje sie polskimi filmami - moze
    dlatego ,ze zyje Polska na codzien... a tu wlasnie przyznawano "polskie
    oscary " ! Co u Ciebie i Eskimosow ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 09.03.04, 16:15
    ...czesc Olu...kto by pomyslal,XXI wiek a komputery wysiadaja jak w
    poprzednim...przedewszystkim wszystiego dobrego z okazji "Dnia Kobiet"...kwiaty
    niestety tylko w formie znaczkow...*********...wiesz Olu bardzo lubie polski
    film,ale tak jak sama zauwazylas,gdy czlowiek zyl we wlasnym kraju niedocenial
    tego,teraz sa inne okolicznosci ktore powoduja,ze nawet gdybym chcial obejrzec
    to muszel czekac na "pirata",albo w orginalne na DVD lub casete, pozatym
    uzaleznione jest to od moich przyjaciul...Jim Carrey...bardzo specyficzny
    aktor,mozna go cenic za orginalnos grania...prawie cala jego kariera to filmy
    komediowe...przesto zostal zaszuflatkowany jako aktor ktory pasuje tylko do
    jednego rodzaju filmu...najlepsze filmy z jego udzialem(tylko w mojej opini)to,
    "Mask","Lier,lier","Truman show"...opowiedz mi o "polskich Oscarach"...
    W.
    ps.Eskimosi,zaczynaja powoli zdejmowac.....pewnie to znaczy,ze jest troche
    cieplejsza zima,a do wiosny to jeszcze daleko,daleko...niemyl z kaledzrzowa...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 18:13
    Witaj W., dziekuje za zyczenia i kwiaty ( bardzo piekne !) :). Polskie
    oscary lub cezary rozdano w sobote ale transmisji nie bylo, moze jeszcze
    pokaza relacje w tym tygodniu ? Najbardziej utytulowany film "Zmruz oczy ",
    znowu nie widzialam ! - ale to co znajdziesz w necie - interesujace... cieply
    p. Zamachowski, niezmiennie piekna p. Foremniak ... ( czasem mam wrazenie, ze w
    Polsce jest zbyt malo aktorow, ciagle graja ci sami ..)Powtarzany cytat z
    filmu : nic nie mija , tylko sie oddala.
    To tak jak z Twoja znajoma z pociagu... Markiem... i ...

    Ps. Co zdejmuja Eskimosi ? Czy podgladasz ich przez lornetke ?
    Pps.U nas tez zima trzyma.
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 09.03.04, 19:01
    ...nic nie mija,tylko sie oddala...bardzo ciekawe powiedzenie...wiesz,to chyba
    dobre spostrzezenie...przez chwile sie nad tym zamyslilem a potem zrobilo mi
    sie jakos dziwnie...moze czlowiek za szbko biegnie...z Markiem to jeszcze nic
    straconego to bylo dosc niedawno a z i...otym nic nie mowilas....
    W.
    ps....gdy Eskimosi zdejmuja jeden ze swoich 6-ciu kozuchow...to musialo dobrze
    przygrzac slonce...moja lornetka jest troche za slaba...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.04, 19:55
    ... powiem Ci jeszcze , ze w piosence filmowej spiewa p. Waglewski (?):
    jest czas by widziec miedzy chwilami (!) to czego nie ma a jest...
    Na razie biegne na gimnastyke , dzis bedzie dluzej . Dobranoc , spij
    dobrze,milych snow.
    Ps.Czy przez lornetke nie mozesz dojrzec slonca czy Eskimosow ? ...juz sie w
    tym gubie, zycie Polnocy jest mi calkiem obce...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 09.03.04, 21:03
    ...nie masz czego zalowac,gdyby nie praca napewno opalal bym sie na plazach w
    Acapulko...przez lornetke...na Eskimosow to troche za daleko od brzegu...na
    slonce?...troche dziwna sytuacja z jego okresleniem...za kilkanascie dni...
    ma"podobno" sie pokazac...prawda twoja gimnastyka...baw sie dobrze...i
    dobranoc...
    W.
    ps....opowiesz mi jutro co nowego "Pan" puszczal na gimnastyce...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 15:55
    Czesc,W.:) trudne zadania stawiasz przede mna - opowiadanie o muzyce w ogole,
    a na gimnastyce w szczegolnosci... na gimnastyce slysze przede wszystkim: raz,
    dwa, trzy ,cztery... jeszcze osiem, siedem, szesc... i dosc, lezymy..i teraz
    brzuszki - osiem , siedem...nie obijamy sie!, jeszcze cztery, trzy... nie
    rozmyslasz wtedy o muzyce tyklo ile jeszcze tych brzuszkow mozesz
    zrobic...zanim definitywnie padniesz... muzyka w tym wypadku narzuca rytm i
    jeszcze raz rytm... choc potem jestem mocno zmachana ale zwykle zadowolona.
    A Ty w swoim praco-domu uprawiasz jakis sport ?
    Ps. Zeby leniuchowac w Acapulco zwykle trzeba wczesniej na to zapracowac,
    nawet jesli sie jest emerytowanym milionerem...niestety :)
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 10.03.04, 17:03
    ...czesc Olu...co do mojej gimnastyki to ograniczona jest do porannej
    rozgrzewki:pare przysiadow,skretow tlowia,kilku pompek....ale to tylko by
    rozgrzac cialo...reszta gimnastyki to kilkanascie razy kilka pienter do gory
    kilka pienter do dolu...musze przepisac sobie Twoja notatke...-raz,dwa,trzy,
    cztery...jeszcze osiem...jeszcze......zrobi mi sie odrazu cieplej gdy ja
    przeczytam...a gdy jest sie juz emerytowanym milionerem to...wiecej czasu
    spedza sie u lekarza niz na plazy...a co do Acapulko...nie wyglada to az tak
    zle...pierwszy raz bylem tam,jak jeszcze chodzilem do szkoly...niepotrzebowalem
    nic oprocz namiotu i meksykanskiego jedzenia...nastepne"razy"roznily sie od
    siebie tym,ze mieszkalem w coraz lepszym hotelu i jadlem w lepszych
    resteuracjach...mysle,ze Acapulko jest dla wszystkich...kto ma troche wolnego
    czasu...
    W.
    ps....praco-dom,jest 100%-wym okresleniem...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 19:06
    ..a wiec Twoj sport to chodzenie po schodach ? dziewczyny i panie placa za
    to , zeby powchodzic sobie na stopien pod kierunkiem instruktora lub podeptac
    na specjalnym urzadzeniu, ktore nasladuje niekonczace sie schody (brrrrr...)
    Jasne, ze swiat jest dla wszystkich, nawet lenistwo jest dla wszystkich,
    chocby i w Acapulco... swego czasu tez sypialam na plazy ,pod golym niebem - co
    prawda na starym kontynencie - bylo to cudowne przezycie...
    Ps. Jezdzisz wylacznie do Acapulco ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 10.03.04, 20:04
    ...bardzo dobrze zauwazylas"pod kierunkiem instruktora"...a moze "pod okiem"?...
    Olu wiele rzeczy mozna o mnie powiedziec...ale lenistwo nie znajduje sie na tej
    liscie,ani palenie,ani picie...co do mojej jazdy...wakacyjnej...nie tylko
    Acapulko...ale czy naprawde chcialabys zobaczyc liste?...czy nie wygladaloby to
    na przechwalki?...powiem Ci tylko gdzie chcialbym w przyszlosci
    pojechac...NEPAL...to moje obecne mazenie...dlaczego?...bym mogl
    powiedziec...bylem,zobaczylem,u....przewaznie jednak moje podroze zwiazane sa z
    pracal...a Ty?...jakie sa twoje mazenia?...o dwoch juz wiem...o moich dwoch Ty
    rowniez...
    W.
    ps....sport po schodach...narazie tak...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 20:34
    Alez W., wierze Ci na slowo,ze znasz swiat , egzotyczne kraje, smak
    przygody,pieprzu i wanilii... Co do Nepalu -co tam chcesz robic na "u"- czy
    tylko przypadkiem napisala Ci sie ta literka ? Moim marzeniem odleglym jest
    nabranie dystansu do siebie samej a krotkoterminowym wlasnie poleniuchowanie
    w cieplym, cywilizowanym kraju, nad morzem a jeszcze lepiej nad oceanem, bo
    musze Ci wyznac, ze nawet krotka europejska zima moze obrzydnac ... niestety,
    choc niby to nic trudnego wyjechac do cieplych krajow - na razie odkladam to na
    pozniej...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 10.03.04, 21:10
    ...to "u" to uwierzyc...nie wiem czy kiedys mialas takie
    uczucie...podniecenia?...gdy dojezdzalas do jakiejs znanej Ci miejscowosci
    (poraz pierwszy)...nagle...okazuje sie,ze wszystko co do tej pory wiedzialas o
    tym miejscu ze zdjec,lektur czy tv...jest...moze nie tak jak sobie myslalas ze
    bedzie,ale ze to co przed tobal stoi...jest namacalne...kiedys mialem takal
    przygode w jednym z muzeow...ogladajac obrazy w pewnym momecie znalazlem sie w
    sali(nie zdajac sobie sprawy)gdzie byly wystawione obrazy
    Rembrandta "NAWIEDZENIE"...zaszklily mi sie oczy...byl to moj ulubiony obraz z
    lekcji"plastyki" w szkole...moim mazeniem zobaczenia go w
    orginale...niesamowite uczucie......
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 21:34
    Tak... to wzruszenie zwiazane z realizacja marzen...rzeczywiscie,nie raz bylam
    wzruszona...choc niekiedy tylko rozczarowna bo w moich wyobrazeniach miejsce,
    miasto, rzecz, osoba byly wspanialsze niz w rzeczywistosci... na szcescie bywa
    tez i tak, ze nieoczekiwanie odkrywasz nigdzie nie opisany obraz,rzezbe,plaze,
    plac,osobe,ktore uwioda Cie swa niezwykloscia...
    Ps czy piszesz pamietnik lub inaczej utrwalasz swoje wrazenia ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 11.03.04, 17:32
    ...czesc Olu...przez kilka lat pisalem pamietnik...moze to troche nie
    meskie...ale potrzebowalem go do utrwalenia faktow ktore wydazyly sie w danym
    dniu...zawsze czytalem go odpoczatku w "Sylwestra"przed wyjciem na bal...teraz
    jakos zapominam otym...a Ty?....
    W.
    ps....lubie tez zdjecia...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 18:48
    Witaj,W.! Mam nadzieje, ze nie wyrzuciles swojego pamietnika i kiedys bedzie
    on baza fascynujacej powiesci ... Moze teraz jest czas na uporzadkowanie
    materialow i obmyslenie watkow ...? Ja ...coz... spisuje tylko mysli w
    wyjatkowo kryzysowych sytuacjach, aby uporzadkowac fakty i spojrzec na nie
    obiektywnie, oddzielajac emocje,tak jak popatrzylby ktos z zewnatrz...
    Robienie zdjec jest niezbedne w podrozy, choc filmy, szczegolnie z dobra
    muzyka ,lepiej oddaja atmosfere. Sztuki filmowania jednak nie posiadlam, nad
    czym ubolewam...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 11.03.04, 20:07
    ...pamietniki...lezal gdzies na stychu...a kamera... pokaze wszystko do
    okola,to prawda,ale potrzeba poswiecic wiecej czasu...zdjecia przezucisz w dwie
    minuty i...zatrzymasz sie na tym ktory pokazuje...........nie martw sie sztuki
    filmowej nie musisz posiadac,by ogladac swoj film z przyjacielem...lub
    sama................przeczytalem w "Gazecie W.",ze do Polski przyleciay
    pierwsze BOCIANY....czyz nie jest to dobry znak wiosny?....zazdroszczel
    Ci...nie wiesz jak bardzo.....
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 20:35
    Tego bociana, ktory przylecial, biedaczyna, troche przed czasem, widzialam w
    tv... chyba beda musieli go dokarmiac, bo jeszcze lezy sporo sniegu...ale sa
    juz takie oznaki wiosny : snieg z wielkim hukiem zsuwa sie z dachow,sople
    zagrazaja zyciu przechodniow,ludzie choruja na katary itp.....
    a takze:slonce swieci dluzej i mocno, kosy pogwizduja zalotnie,koty wrzeszcza
    i wlocza sie...
    oraz: w sklepach sa juz cudowne jasne wiosenne prochowce, lada dzien zaczniemy
    sie rozbierac z grubych plaszczy i kozuchow...
    Gdybym tylko mogla przeslalabym Ci troche wiosny poczta elektroniczna ...
    ...ale kiedys chyba opuscisz swoje ciemnosci ???
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 11.03.04, 21:17
    ...dziekuje Ci Olu...twoje opowiadanie o wiosnie...zrobilas mi wielka
    przyjemnosc...biedny ten bocian...musze Ci powiedziec,ze "bocki" sa moimi
    ulubionymi ptakami........a co z modal...co myslisz,ze bedzie w tym roku modne
    w Polsce...masz cos juz upatrzone...dla siebie...
    W.
    ps...moj kontrakt jest narazie na pol roku...a ciemnosci juz powoli sie
    zmieniaja...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 21:36
    ...moda, nie znam sie na niej zbyt dobrze, ale,ale...mam upatrzony sliczny
    kremowy plaszczyk ! niedlugo bedzie moj - wtedy Ci go opisze ( jesli bedziesz
    chcial ),poza tym jeszcze troche "brzuszkow " i hulaj dusza :-)
    najlepsza czesc wiosny jeszcze przed nami - niedlugo, gdy snieg stopnieje ....
    ziemia zacznie pachniec !
    Opowiedz jak zmieniaja sie ciemnosci - czy szarzeja ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 11.03.04, 22:11
    ...jezeli jest ladna pogoda i widac horyzont...to Slonce przesuwa sie jakby
    bylo zanurzone w morzu...i tylko na krotkm odcinku....wyglada to pieknie...ale
    czy romantycznie?...przy temperaturze-30C*...co myslsz?...."ziemia zacznie
    pachniec"...wsanialy zapach!....juz pozno...dobranoc Olu........
    W.
    ps...dziekuje,ze spedzilas kolejny czas zemnal...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.04, 22:29
    Brzmi interesujaco, na pewno romantycznie dla Eskimosow ...jak dlugo to trwa ?
    godzine ? dwie ?
    Dobranoc, wiosennych snow ...
    Ps. milo sie z Toba rozmawia.
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 12.03.04, 18:10
    ...czesc Olu...cos znowu dzialo sie z moim komputerem...wyslalem dzis juz
    jednal wiadomosc...ale widzel,ze nie weszla na liste...wiec piszel jeszcze
    raz...otym samym........wspomnialem juz,ze gdybym mial proce to latwo dorzucil
    bym cos do "kola"...a z dniem i nocal to raczej jest "normalnie"...to
    znaczy...napoczatku stycznia,gdy sie zagapilem i zapomnialem odslonic zaluzje
    to nawet go nie zobaczylem(slonca)...natomiast ostatniego lata bylo podobnie
    tak jak z lodowkal domowal...obojetnie kiedy otworzysz drzwi...swiatlo sie
    pali...dziwne uczucie...
    W.
    ps...sny o wiosnie...sa najpiekniejsze...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 19:08
    Czesc W., mniej wiecej wiem o co chodzi z tym dniem i noca, swiatlem i
    ciemnoscia, moze mniej niz wiecej...pomyslalam sobie , ze jednak takie
    przetaczajace sie po morzu slonce moze byc romantyczne, bo przeciez
    najdziwniejsze rzeczy wydaja sie romantyczne, gdy przezywamy je z wazna dla nas
    osoba, slepo w nia wpatrzeni ... co prawda minus 30... nigdy nie bylam w takiej
    temperaturze...
    ... u nas dzis +5!, podobno nad ranem slychac juz super ptasie koncerty, jakos
    tak okolo trzeciej :-)
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 12.03.04, 19:59
    ...moze by sie troche ogrzac...porozmawiajmy o....podniebieniu...powiedz mi co
    lubisz najbardziej...albo co chciala bys sprobowac...niestety ja jestem
    miesozerny...Polska kuchnia na pierwszym miejscu,ale coraz mniej mam okazje ja
    probowac...ale na drugim kuchnia azjatycka...przedewszyskim Chinska...i wlasnie
    ta coraz czesciej gosci na moim stole...
    W.
    ps....mam dobrego kucharza chinskiego...moze wlasnie dlatego...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 21:31
    Ach ,jedzenie ! Nie masz pojecia jakie ono ma znaczenie dla kobiet!
    Tez jestem miesozerna, ale niekoniecznie. Z polskiej kuchni najbardziej lubie
    pierogi... a szczegolnie latem pierogi z jagodami , cukrem i smietana, zima
    wszystkie inne... kuchnia chinska jest ok, choc podobno nigdzie ,poza Chinami ,
    nie jest ona prawdziwie chinska , bo z braku odpowiednich skladnikow lub
    odpowiedniego kucharza ( co oczywiscie Ciebie nie dotyczy) uzyskuje sie jedynie
    dania chinskopodobne... nie mam marzen kulinarnych... co bys mi polecil ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 12.03.04, 22:29
    ...Olu milo mnie zaskoczylas!!!!!!!!twojal odpowiedzial...przez 1.5 roku
    mieszkalem w Chinach i nigdy pozniej nie spotkalem w innym kraju jedzenia
    podobnego do orginalu...nawet jezeli gotowal go chinski kucharz...a pierogi z
    jagodami...niemoglas lepiej trafic...przeeeeeepyyyyyszneeee...jezeli moglbym Ci
    cos polecic to to co mi osobiscie najbardziej smakowalo...jest to rodzaj
    pierogow jednak troche mniejszych niz nasze polskie z miesem...nie sa jednak
    gotowane a smazone...i moze niebylo by nic specjalnego w tym gdyby nie
    umijetnosci w ich robieniu...nawet nie wszystkim "chinczykom" udaje sie je
    poprawnie zrobic...a mianowicie gotowe zawieraja w sobie sok ktory powstal z
    miesa i ktory nie wyciekl w czasie smazenia...w czasie pierwszego ugryzienia
    trzeba natrawde uwazac by nie wyciekl na ubranie...co osobiscie mi sie nie
    udalo...nazywaja sie KUTIEE...
    W.
    ps....jak zwykle w piatek musze juz konczyc...opowiem Ci reszte przysmakow
    chinskich w poniedzialek...spij dobrze...i odpoczywaj w sobote i niedziele...
    niech wiosna przysunie sie do Ciebie blizej........
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.04, 22:32
    Hej, hej !!! Widze, ze sie rozmarzyles, pewnie o tych pierogach...
    taaa...pachna i smakuja bosko ...
    Dobranoc, spij dobrze i milego weekendu !!!
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 15.03.04, 14:45
    ...czesc Olu...slinka mi pociekla,gdy napisalas mi o tych pierogach z
    jagodami...przez te pierogi zapachnialo juz, nie wiosnal a latem...moja sobota
    i niedziela minely dosc spokojnie...bez wiekszych wiatrow...prawdopodobnie
    dostanel "Nigdy w zyciu",moze nawet w nastepnym tygodniu......
    W.
    ps....jakie nowe wiosenne sny goscily u Ciebie...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 16:29
    Witaj, W. ,wracajac do pierogow ... ze spytam Cie tak nieromantycznie - czy
    wiesz jak sie to robi, zeby w chinskim pierogu zrobil sie taki fajny rosolek ?
    a moze moglbys sie dowiedzec od kucharza ? bylabym Ci bardzo wdzieczna za te
    wiadomosc...
    w sobotoniedziele kupilam nowa ,wydana w Polsce plyte Cesarii Evory i
    zaskoczylo mnie , ze tak beznamietnie mozna spiewac "Besame mucho"...
    ..plaszczyk znalazl inna wlascicielke... trzeba szukac innego...
    wiosenne sny... coz, sa urocze...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 15.03.04, 18:50
    ...najwazniejsze w tych pierozkach chinskich to mieso...najlepsze jest to
    ktore,"puszcza" najwiecej "kleju"(golonka,uszy)mieso nalelezy zrobic podobnie
    jak na "galarete"(uwaga bez pieprzu)mieso musi byc obrane z kosci i
    chrzastki,pokrajane bardzo drobno(ale NIE puszczone przez maszynke)mieso chude
    i "tluste" wymieszane dobrze razem,dodac troche rosolu z miesa by bylo wilgotne
    (nie rzadkie)ciasto tak samo jak na nasze pierogi ale musi byc cienko
    rozwalkowane,KAZDY PIEROG MUSI BYC DOBRZE ZLEPIONY BY NIE
    WYPUSCIL "SOKU",smazyc na glebokim oleju...i gotowe...co do Cesarii
    Evory...napewno "obila" mi sie o uszyt,ale nic wiecej nie pamietam,natomiast
    moimi przebojami sa:Tito Puente,Gloria Estephan(w jezyku hiszpanskim",Celia
    Cruz...od tej muzyki topnieje nawet "Biegun Polnocny"...polecam...
    W.
    ps....o plaszczyk sie niemartw...jeszcze znajdziesz...i to o wiele
    ladniejszy..........zazdroszczel Ci wiosennch snow...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 19:46
    Slicznie dziekuje za objasnienia, zapisalam sobie i wyprobuje.
    Cesaria to starsza pani, o pieknym glosie, pierwszy raz slyszlam ja
    spiewajaca na plycie Bregovica,spiewajaca melancholijnie... teraz niezaleznie
    od melancholii wydaje sie bardzo zmeczona...
    "twoich " poslucham przy najblizszej okazji...
    co do "Nigdy w zyciu "- ostrzegam , podobno jest to wyjatkowo babski film...
    znajomy nazywa go " Nigdy wiecej"...
    A sny ? Kazdemu wolno snic...Tobie tez...
    Ps. na jaka litere jest Twoje morze ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 15.03.04, 20:59
    ...jezeli chcesz sie bawic w zgadywanki...W-168,N-66...a morze C......
    ...z mojej listy polecam na pierwszy raz Glorie...ale sprobuj poszukac po
    hiszpansku...mogel sie zalozyc,ze wydepczesz dziurel w podlodze...jezeli lubisz
    tanczyc(?)...moze i sa "babskie" i "meskie" filmy,ale przedewszyskim dobre i
    zle...film nigdy mnie nie nudzil...
    W.
    ps....Olu tylko uwazaj na ten goracy olej...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 15.03.04, 22:02
    ...pewnie jutro przecztytasz poprzednial wiadomosc...dobranoc Olu......
    W.
    ps....a wiosna...pewno juz przemyka w Twoich snach...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 06:51
    Czesc, W. Ty chodzisz "do gory nogami "! Dobranoc moge Ci mowic tylko dlatego,
    ze masz noc polarna ~! Chiny blizej niz Polska! Wielkie nieba !!!
    Ps.Obiecales opowiedziec o chinskich przysmakach ~~ Pliiiiz....
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 22:06
    Uwielbiam zgadywanki ! Nad ta pomysle pozniej...lubie tanczyc,choc nie mam
    wielu okazji... dzieki za troske...
    Dobranoc, moze wreszcie spelnia sie moje niezmienne zyczenia dla Ciebie-
    milych, wiosennych snow :-)
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 16.03.04, 15:56
    ...czesc Olu...wczesnie dzisiaj wsalas...a raczej to chyba normalne dla
    Ciebie...masz malo okazji do tanca...wiesz czasami i tak bywa...czlowiek ma
    tyle zajec i obowiazkow,ze niewystarcza mu juz na male przyjemnosci...ale
    widze,ze lubisz bawic sie w kuchni...moze naraze sie tu wielu kobietom,ale
    mysle,ze ozdobal kazdego domu jest kobieta ktora daje sobie rade w
    kuchni...prosze nie mylic ze "staniem przy garach"...dla mlodej dziewczyny
    umiejetnosc ta,to pokazanie,ze nie ma dwoch lewych rak...dla kobiet w srednim
    wieku to pokaz dbania o swoja rodzine,przedewszystkim o dzieci...kobiety
    starsze pokazuja swoja klase i sztuke zdolnosci swojego zycia...taka jest
    moja "filozofia zycia"...a mycie naczyn pozostawiam dla siebie...na temat
    chinskiej kuchni......przedewszyskim u chinczykow je sie
    wszystko...roznorodnosc potraw nie ma konca...od tradycyjnych ktore mozna
    spotkac na polskich stolach(np:kapusniak co chinczycy nazywaja "ruska zupa")po
    bardzo egzotyczne i extremalne(np:psie mieso)...mieszkajac w Chinach moim
    codziennym habby bylo probowanie innych potraw w roznych miejcach...oczywiscie
    unikalem ulicznego jedzenia i to nie dlatego ze nie wygladalo apetycznie ale ze
    wzgledu bezpieczenstwa zdrowia...z moich opserwacji widzialem kilka
    podstawowych technik:gotowanie na parze,grylowanie,uzywanie "wokow"czyli
    patelni z pol okraglym dnem,cisnieniowe garnki...uzywajal wszystkich swiezych
    produktow...dochodzi do takich sytuacji,ze w resteuracjach maja jednego "gonca"
    ktory po zamowienu potraw przez klijenta biegnie na najblizszy targ(ktory
    przewaznie znajduje sie za rogiem)by kupic to co potrzeba...pozatym resteuracje
    maja swoje akwaria w korych trzymaja swieze ryby,zolwie,kraby...
    W.
    ps....mam nadzieje,ze Cie nie zanudzam...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 16:46
    A co Ci najbardziej smakowalo ?
    Co najbardziej niezwyklego jadles ? Moze rosol ze skorpionem ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 16.03.04, 19:25
    ...z najbardziej egzotycznych potraw ktore probowalem to waz panierowany w
    masle z orzeszkow-ziemnych,zolw gotowany w zupie,mieso kozie,wegorze gotowane
    na parze a przedewszystkim wolowina...jednal z wiekszych atrakcji byla
    resteuracja ktora serwowala potrawy z warzyw ktore po przyrzadzeniu smakowaly
    jak mieso(Buddyjska tajemnica kulinarna)w Tybecie mieso Yakow w Szasuan potrawy
    tak pikantne,ze papryka wegierska to najmilsza "slodycz" w ustach...tak jak
    wspominalem smazone pierogi na pierwszym miejscu a zaraz obok grube wegorze
    parowane z dodatkiem korzeniem Gingeru,te ostatnie musialy byc przygotowane
    przez zone mojego przyjaciela,wtedy najlepiej sie kleily z korzeniem Lotosu
    smazonym z dodatkiem octu i cukru...wiesz co Olu mam nadziejel,ze nieposadzisz
    mnie o samochwalstwo...
    W.
    ps....niestety rosolu ze skorpionem nie mialem okazji probowac...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 19:47
    Dlaczego mialabym Cie posadzac o samochwalstwo ? zawsze ciekawil mnie swiat i
    opowiesci o egzotycznych krajach...lubie bawic sie w kuchni, duzo rzeczy jest
    juz u nas dostepnych - imbir...pewnie i marynowany korzen lotosu znalazlby
    sie... w jakichs delikatesach.... najtrudniej jednak o ta niepowtarzalna
    atmosfere przy jedzeniu...w Polsce znam pewna chinska restauracje , gdzie
    przychodza tez Chinczycy... a Ty nic nie potrafisz ugotowac ?

  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 16.03.04, 20:20
    ...w brew pozorom w kuchni dajel sobie rade...ale moze bardziej w polskiej
    kuchni niz w swiatowej...jedyny problem jest z czasem...ktorego nigdy nie
    mam...ale jezeli moglbym zaprosic Cie na obiad...to....zrobil bym
    kotlety "devolay"...a niewiem czy wiesz,ze kotlet ten przy pierwszym cieciu
    powinien wypuscic rostopione maslo z pietruszkal...wtedy jest
    100%...udany...dotego kartofelki z "mixeru" z dodatkiem mleka i masla...czujesz
    jak pachnie?...dotego dodalbym zielona fasolkel(koniecznie swiezal nie z puszki)
    z migdalami...mam nadzieje,ze lubisz kure...na deser proste lody waniliowe z
    odrobina slodkiego likieru...a juz na sam koniec to...............sp....
    W.
    ps...dokonczenie pozniej....
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 16.03.04, 21:00
    ...dobranoc Olu...jutro opowiem Ci o.....
    W.
    ps...o...sp....
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.04, 22:41
    ... no wlasnie... wszystko pieknie pachnie i smakuje...
    czekam w napieciu... dobranoc
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 15:15
    ...czesc Olu....a na samym koncu.........sp....acer po parku...oczywiscie gdy
    bedzie ladna pogoda...chociaz gdyby padal drobny deszcz tez bylo by przyjemnie
    pod parasolem...co myslisz?
    W.
    ps....a moze.......
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 15:25
    doskonaly pomysl, chociaz po takim dobrym jedzeniu jest jeszcze opcja
    polezenia "pol godzinki dla sloninki" :-)
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 16:02
    ...bardzo ciekawy koncept...pytanie tylko w jakiej odleglosci od siebie...pod
    parasolem mysle,ze bylo by o wiele blizej i...cieplej...a moze poszlibysmy do
    kawiarni na cos cieplego...
    W.
    ps...lubie zapach kawiarni...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 16:21
    ... kwestia odleglosci...jest do uzgodnienia...
    jak moze byc cieplo na deszczu ? moze myslisz o ulewie tropikalnej ?
    Ps. dopiero co jedlismy ! "brzuszki" w nadmiernej ilosci sa nudne :)
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 16:45
    ...uzgodnijmy najpierw ta odleglosc...proponuje od 0 do 2cm...ale jestem
    otwarty na inne "numery"...pytasz jak moze byc cieplo na deszczu...myslalem,ze
    wezmiesz mnie pod reke...a w tedy zrobilo by nam sie o wiele cieplej...pod
    parasolem...
    W.
    ps....nie myslalem o jakis gwaltownych ruchach...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 19:27
    ach ! ta fascynacja odlegloscia...
    nie ma to jak wziasc sie pod reke pod parasolem, w plaszczu przeciwdeszczowym i
    kaloszach...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 19:49
    ...dziekuje Ci Olu...za to,ze nie obrazilas sie na moje sugestie...dopiero po
    napisaniu pomyslalem,ze moze to jest niestosowne co napisalem...czasami lubie
    sie bawic w niedopowiadania, w slowka...rostacza sie w tedy pelny Swiat
    fantazji...nawet erotycznej...wybacz...
    W.
    ps...a co z nasza kawiarnial...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 20:08
    ... nie mam Ci czego wybaczac :) jest to jednak forum Romantica- czytelnicy
    marza o wznioslych uczuciach, fascynacjach niekulinarnych ( szampan moze byc,
    ale czy juz podanie kawioru nie byloby zbyt trywialne ? )... blyskotliwych
    flirtach... serce na dloni... dusza na ramieniu...
    Ps .Kawiarnia moze byc, byle podano w niej szampana !!!
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 20:23
    ...szampan...przy tej okazji...wspaniale...poswiecel nawet moje zasady...a co
    potem...jak bombelki pojdal nam do glowy...czy wtedy bedziemy mieli lepszal
    zabawe?...chcesz sprobowac?
    W.
    ps....Olu tylko przysiegnij,ze masz 2. ...i wiecej...lat...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 20:53
    spokojnie...jestem pelnoletnia...nic Ci nie grozi ze strony wymiaru
    sprawiedliwosci...
    chce jeszcze kilku cyganow, skrzypce, siedmiostrunna gitare...i "oczi
    cziornyje"... wtedy ,omdlala z wrazenia,oddam sie fantazjom erotycznym...
    miedzy slowami...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 22:15
    ...przenosimy sie wiec do...Budapesztu...jest ciepla,gwiazdzista noc...stolik
    na tarasie w hotelowej kawiarni "Erzesbet" obok mostu Elizabeth...Budapesz ma
    to cos,co w tej chwili jest nam potrzebne...pewnal tajemnice,polmrok
    nocy,migajace swiatlo swiec,Twoja obecnosc......blask twoich oczu,chec
    spedzenia czasu zemnal.....
    W.
    ps...jak Ci smakuje pierwszy lyk szampana...muzyka ze skrzypc wlasnie zaczyna
    grac....
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 22:39
    szampan chlodny,wytrawny...skrzypce graja czardasza...Twoje oczy tez
    blyszcza,chyba cos obiecuja ...? cieply dotyk silnej, meskiej dloni...,leciutki
    niepokoj mojego serca...delikatne mrowienie w podbrzuszu...
    dobranoc...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 17.03.04, 22:45
    ...a jednak czekalas...to naprawde milo...dobranoc Olu...spoznilem sie z naszal
    randkal...ale moze jutro...o 20:00 Twojego czasu...
    W.
    ps....dobranoc...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 19:31
    Czesc W., jaka dzis pogoda na morzu C ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 19:53
    ...czesc Olu...chyba nie spoznilem sie...pogoda...zchmurzenie calkowite,wieje z
    predkoscia 26 mil/h...temperatura -10*F...i tak to niezle...czy wszystko jest
    aktualne?...wczoraj nie weszly mi dwie wiadomosci...dlatego bylo tyle
    opoznien...
    W.
    ps....czekam...
  • Gość: Ola IP: 80.50.92.* 18.03.04, 20:10
    ... sa jakies trudnosci z otwieraniem sie tych stron...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 20:12
    ...byles przed czasem ! chcialabym tylko wiedziec czy wczoraj bylismy na
    randce czy nie ? ( przed pierwsza randka ma sie wieksza treme :))
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 20:25
    ...wczoraj sie zaczelo...ale to wszystko nadal trwa...zostajemy w
    Budapeszcie...czy masz ochote pojechac w inne miejsce...
    W.
    ps...dalej jest lato...i piekna pogoda...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 20:32
    ok, wczoraj przyszedl mi na mysl nieoczekiwany zwrot akcji i usmialam sie, ale
    pozostanmy w romantycznej konwencji... Budapeszt...gwiazdy migocza , swiatla
    miasta odbijaja sie w Dunaju, lekki wiaterek od rzeki ( ale nie za chlodny ,
    zeby nie trzeba bylo sie ubierac !), daleki szum samochodow... cyganie graja
    czardasza...jestesmy juz po kolacji ? czy zamawiamy gulasz ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 20:38
    ...pozostanmy przy szampanie...i zamiast tradycyjne truskawki,zamowmy
    brzoskwinie...mam nadzieje,ze lubisz?...
    W.
    ps....opowiedz mi o tej"nieoczekiwanej zmianie akcji"...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 20:44
    to juz sierpien ?... nieoczekiwana zmiana akcji miala charakter komediowy ...
    opowiem Ci innym razem... szampan , babelki, wytrawny ( juz pisalam )... a Ty
    pijesz ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 20:55
    ...dzis zlamie swoje zasady i napije sie z Tobal...opowiedz mi jak przyszlas
    ubrana na nasze spotkanie...jest polmrok...wiesz,a moze ja moglbym Ci
    ubrac?...a Ty mnie...
    W.
    ps...czujel,ze dobrze juz sie "bawisz"...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 21:00
    Czy sugerujesz, ze juz za duzo wypilam tego szampana ?!?
    Mozesz mnie ubrac ... ale sam ubierz tez siebie i napisz mi jak pachniesz ...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 21:31
    Hej,hej !Co tam sie dzieje w tym Budapeszcie ?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 21:32
    ...jezeli mogel spelnic moje marzenia o Tobie to...widzel Cie w lekkiej,dlugiej
    i zwiewnej sukience na cienkich ramiaczkach...Twoje buty sa na plaskiej
    podeszfie w formie sandalow...w uszach masz kolczyki delikatne ale wielkoscia
    pasujace do twojej twarzy...lekki makijaz...nie potrzebujesz nic wiecej...i bez
    tego jestes bardzo interesujaca...co do siebi pozostawiam jednak to wszystko
    Twojej fantazji...pamietaj lubie dobrze pachniec....
    W.
    ps...cos wolno mi to idzie...
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 21:59
    coz, W.,fatalnie sie dzis rozmawia na tym forum , strony nie chca sie
    otwierac... pisze ( po raz drugi - pierwszy nie dotarl ) - dobrze sie
    sklada ,ze mnie tak ubrales , bo lubie dlugie , zwiewne sukienki ( z wyjatkiem
    cienkich ramiaczek - odpadaja z przyczyn technicznych ), plaskie sandaly,
    drobne kolczyki... zakladam , ze dobrze pachniesz, siedzisz przeciez dosc
    blisko...i...
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 22:11
    ....i...nasze rece zczynaja bawic sie ze soba...najpierw delikatnie...a potem z
    coraz wiekszal pasjal...nie mozemy za duzo sobie pozwalac...bo obok nas siedza
    jeszcze inne pary...ale tego co zaczynamy robic pod naszym stolikiem tego nikt
    nie widzi....
    W.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 22:13
    Do licha ! A nie pospadamy z krzesel ?!?
  • Gość: Do Oli. IP: 66.147.136.* 18.03.04, 22:22
    ...to nie zapielas pasow-bespieczenstwa...muszel sie wiec zatrzymac...i...
    dokonczyc jutro....dobranoc Olu...
    W.
    ps....niech Ci sie przysni moj zapach...wiosenno-letni w polaczeniu z meskal
    woda kolonska o ktorej marzysz..........
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 22:34
    Dobranoc... jutro mnie nie bedzie... spokojnego weekendu...
  • Gość: gb IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 23.02.04, 19:58
    Urażona....nie, ale inne spostrzeżenia mniej więcej zgodne z prawdą.
  • Gość: Do gb. IP: 66.147.136.* 23.02.04, 21:02
    ...niestety w sobote i w niedziele nie pracuje...na komputerze...
    W.
    ps...."no bo zona i dzieci placzal"...?????
  • Gość: J-lo IP: 66.147.136.* 19.03.04, 13:54
    ?
  • Gość: Do J-lo IP: 66.147.136.* 19.03.04, 13:58
    ...niewiem co myslec o "?"...
    W.
    ps...moze cos wiecej?...
  • jmx 07.04.04, 02:36

    Hallo, żyjesz? Jak poszukiwania? :-)

    --
    :-)))
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 11:55
    Przerzucam ten watek na pierwsza strone! Pozdrawiam W. i wszystkich
    forumowiczow :)))
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 22:06
    Cześć W.! Czy już definitywnie zniknales z tego forum? Czy znalazles swoja
    znajoma ?Czy odebrano Ci dostep do komputera ? Czy ... ?
    Gdziekolwiek jestes ... zycze Ci milosci , blogosci, szesliwosci...w Swieta ..
    i nie tylko...
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 10.04.04, 17:09
    Czesc Olenko,

    Przepraszam za podgladactwo, ale ostatecznie taki wlasnie jest Internet z tymi
    jego Forami. Sa wiec tu ludzie, ktorzy tylko czytaja rozmowy innych.
    Ale tak fajnie pisaliscie, ze az mnie to sprowokowalo do paru slow - przez
    sympatie dla Was. Czytalo sie jak przyjemna ksiazke, prawie. Nawet nie
    polecialem wczesniej na koniec z ciekawosci, cierpliwie chlonawszy Wasze teksty
    po kolei.

    W. wroci tutaj bankowo po skonsumowaniu wielkich jaj pod długą palmą. Jak znam
    zycie, to nie zdazyl nawet powiedziec bye,bye bo mial samolot na ten tychmiast.
    Okazja, polecial na relax wielkanocny do ludzi w normalnych warunkach.

    A wiec - chyba sie nasz Polarnik nie obrazi - w jego imieniu i moim wlasnym
    skladam Ci Olu zyczenia smacznych jajek i mokrych dyngusow, ale przede
    wszystkim spokoju, zdrowia i sukcesow w gubieniu "zmarszczek" na gimnastyce
    (tylko nie przesadzaj z tym, bo nie warto! ;-))))

    Takze pieknych marzen o wspanialym urlopie na cieplych, piaszczystych plazach
    pod palmami i ze szklaneczka SevenUp z lodem (ostatecznie moze byc Marguerita,
    choc alkohol w tropiku prawdziwi Indianie pijaja dopiero po zachodzie slonca
    ;-)))

    Niestety, nam szybko sie kurczy dostep do tych cieplych piaskow w przyjemnym
    wydaniu, a pozostaja przewaznie plaze kamieniste (bo u nas troche chlodno
    i woda taka jakas mokra). Za to bardzo ladny piasek (i PUSTY DALEKO) jest na
    zachod od Oranu - plaze Les Andalouses (ale nie kazdy lubi jezdzic do Polnocnej
    Afryki). Moze wiec wielokilometrowy spacer po wybrzezach Aruby - ale to jeszcze
    dalej i woda mocno slona...
    Poki co - jesli pogoda pozwoli - bedziemy sie jednak prazyc chyba po wyjsciu
    z pociagu Lublin-Kolobrzeg :))))))) (w Gdansku moge pomachac z peronu) ;-)))

    Dla W. takze zyczenia - niech Ci kompy nie wysiadaja w czas dlugiej nocy
    polarnej (i dnia rownie niekrotkiego). I zeby Ci tam zainstalowali szybszy
    i szerszy dostep do netu - nie musisz czekac na "piraty", sam bedziesz zasysal.
    I niech Ci tam za mocno nie dmucha po krzyzu, a Eskimoska niech Ci kiedys utrze
    noska ;-))) Chyba w noc polarna, to prawie tak, jak w ciemnym pociagu Lublin-
    Kolobrzeg ? (z ciekawosci pytanie - a co robisz, jak Ci sie na zewnatrz zachce
    siusiu, a jest jak raz minus 50 ?)

    I nie czujcie oboje obrazy za poufalosci - zdaje sie, ze spokojnie moglbym Wam
    ojcowac :))) A z "moimi" piaskami to nie lipa - stąpałem osobiscie.

    S

    PS. A gdybys Olu jeszcze chciala dokladniej wiedziec gdzie diabel mowi
    dobranoc, to zapusc sobie Google. Na mojego nosa to taka malutka wysepka na I.
    (moze W. nie chcialby, zebym okreslal dokladniej).
    Faktycznie - w calej tej "okolicy" psy tyłkami szczekają (jesli ich jeszcze
    chinski kucharz nie przerobil na strogonoffa). Troche sie naszukalem, ale co
    Google to Google, a u Ciebie Neostrada ;-)))

    3m sie, pozdrawiam cieplo, wielkanocnie :)))

    S.
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.04, 22:41
    Drogi Czytelniku !
    Zrobiłeś mi ogromną i przemiłą niespodziankę swoim postem i życzeniami !
    Ciesze sie , ze moje ( i oczywiscie W.) pisanie dalo Ci ...coś
    Nie jestem przekonana, że ciąg dalszy nastąpi...raczej nie...
    Dziękuję za porady co do plaży - ale w tym roku bedzie to plaza europejska,
    pewnie portugalska... ocean..fado...porto...
    Zyczę Ci , Drogi Czytelniku, wszystkiego dobrego - po prostu czystego dobra
    i spelnienia marzeń ( których niestety nie znam ). :))))))
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 11.04.04, 00:35
    Hej Ola,

    Nawet nie sadzilem, ze Ty tez mi sprawisz jeszcze przedwielkanocna mila
    niespodziewajke i odpowiesz. Dziekuje pieknie.

    No, to jeszcze Ci dodam dwa slowka (w pracy ma sie sporo czasu, zwlaszcza
    wtedy, gdy te rozne nasze centrale nadrzedne siedza w domach, trzepia dywany,
    myja okna, pieka mazurki i maluja pisanki :)))

    W tej Portugalii mozesz raczej zobaczyc ostre skaliste wybrzeze, a nie piasek
    (malo go tam, przewaznie jest to urwisty klif). Moze nie bedziesz siedziala w
    jednym miejscu, pociagajac porto w Porto, wiec oprocz plazowisk jest tam bardzo
    duzo innych atrakcji, a Internet jest pelen ich opisow. Ja dam Ci tylko dwa
    namiary. Z Sagres jedz na Przyladek Cieplych Gaci (Cabo de Sao Vicente), tam
    bez lornetki zobaczysz jak zakrecaja na polnoc statki idace od Gibraltaru.
    Polska "nazwa" pochodzi stad, ze w tym miejscu marynarze zrzucali swoje cieple
    kalesony jadac na poludnie. Gdybys byla jeszcze wiosna, to wlasnie stamtad
    wiatr przynosi zapach kwitnacych drzew (nie wiem czego, zapach przypomina nasze
    topole, ale jest tak intensywny nawet daleko od brzegu, ze mam go dotad
    w nosie, choc wąchalem wieki temu (calkiem zreszta jak ten dym z ognisk
    Sumatry, gdy sie bierze kurs na Singapore kolo wyspy Pulau Weh).
    Ale koniecznie (warunek sine qua non Twej wycieczki!) - połaź sobie po starej
    Lizbonie. Mowia, ze jest to jedno z tych miast, do ktorego chce sie wracac.

    A jak bedziesz zwiedzac maly kosciolek, ktory ma posadzke sporo ponizej ulicy
    (tak sie zapadal po trzesieniach ziemi) i z ktorego po mszy sredniowieczni
    zeglarze wyruszali na swoje wyprawy - przypomnij sobie kto Ci o nim powiedzial
    (sorry, zapomnialem jak on sie nazywa, ale jest chyba niedaleko brzegow Tagu).

    Innych marzen juz wiele miec nie moge, bo przewaznie sa nieziszczalne. A jedno
    z nich moze byc calkiem nierealne - zeby mi niedalekiej emerytury starczylo do
    pierwszego bez zebraniny ;-))) No, nie - mam jeszcze jedno - zeby mnie ludzie
    mile wspominali, ale to tez chyba nie kazdy by chcial, bo czasem warcze sobie
    na nich ;-)))

    Serdecznie pozdrawiam i zycze pelnych wspomnien przepieknych wojazy

    S
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.04, 22:33
    Portugalia - postanowione ! W kosciółku pomyślę o Tobie, drogi Czytelniku...
    Ps. Życzę śmiałych marzeń i ich realizacji. Pozdrowienia i cmok ( w policzek ).
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 12.04.04, 18:18
    Czesc,

    Chyba juz Olu wysuszylas sie po tych dzisiejszych prysznicach :)))

    Jeszcze raz sie tu pokazuje, a potem spadam i zaczekamy na powrot W. do pracy.
    Zobacz, co znalazlem... (tylko ciekawsze fragmenciki):

    Urywki tekstu dla turystow oraz linki do stron (uwaga - ceny prawdziwie
    arktyczne az do totalnego zamrozenia klienta). Jak przystalo na ten region -
    nawet w Internecie biednie i trzeba sie niezle naszperac, zeby znalezc
    zwlaszcza jakies ciekawsze zdjecia.
    W. pewnie wie na pamiec gdzie jest cos o tej okolicy, to trafilby predzej, moze
    nawet do swojej placowki na koncu swiata. Ja trafilem blisko "obok".
    Tam jest 11 godzin roznicy do nas - wiec czesto maja jeszcze "wczoraj"
    i faktycznie chodza do gory nogami, a teraz zaczyna im sie Dyngus.

    360graus.terra.com.br/extremoss/english/reportagem09.htm
    ...The pre-fab hotel costs $200 a night...
    (ciekawe czy to jednoosobowe igloo, czy moze jest troche placu dla Eskimoski -
    do pocierania sie nosami, jak w naszej reklamie telewizyjnej ;)))

    [nocleg w szkole troche tanszy]
    ...school generally run $35-50/night

    ...a hamburger costs $20. No, thanks!
    (widac, ze autorzy tego tekstu sa z Poludnia i dla nich tez nie tanio :)))

    ...Above the Arctic Circle (N66 30'), with 24-hours daylight, it's never too
    late to leave.
    (No, pewnie! Nie dziw, ze lepiej byc myslami w Acapulco, ale i na Helu ciut
    cieplej :)))

    [lot turystyczny]
    ...We refuel (US$3.55/gal) and set off at 1,000 feet over the tundra...
    (No, przynajmniej cena za litr paliwa prawie jak w Modlinie)

    ...There are no roads, no settlements, in short, nothing but tireless tundra
    between Prudhoe Bay and Inuvik, 330 miles away...
    (to jasne, ze tam chyba wszyscy po robocie siadaja do Internetu :)))

    [mapka]

    www.cf.adfg.state.ak.us/region3/finfish/salmon/maps/ayk_kotz.php
    [i fotki]

    www.bssd.org/eskimo_art/villages/diomede/diomede.html
    kotzpdweb.tripod.com/kotzpics.html
    Swoja droga - trzeba miec wiele samozaparcia, pomijajac inne bodzce, zeby tam
    jechac nawet na kontrakt. Choc te zorze polarne i niskie slonce tez maja swoje
    uroki. Ale ja wole tropiki (nawet z tym wszystkim co lazi po scianach i kiwa
    wasiskami).

    Pozdrawiam i ciesze sie z mojego "udzialu" w Twojej Portugalii

    S
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 22:37
    Czesc ES :)))
    Dziekuje za informacje, Alaske znam tylko z filmu "Bezsennosc" ( swoją drogą
    szkoda, ze zakonczyli go "morałem ").
    ..." czekając na W."...
    A w tzw. międzyczasie - jak pachnie Portugalia na przełomie lata i jesieni ?
    :)))
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 14.04.04, 07:25
    :-]

    Tak krociutko (moj dzien nie zaczyna sie do gory nogami, a po Swietach cale
    Biuro "budzi" sie do zycia wlasnie dzisiaj - chyba kac z przejedzenia ;-)))
    i od rana "kocioł").

    Moje "turystyczne" obserwacje nie pochodza z wakacji i urlopow. Nie tylko
    dla W. praca jest domem, gdyby tak wziac kalkulator to mi wyjdzie, ze bardziej
    jestem "pracus". Ale nie taki stacjonarny jak On.
    A jesienia Portugalia pachnie chyba podobnie jak kraje nad Srodziemnym
    (moze to orzechy u nas nazywane wloskimi, a w Rosji greckimi). Jesli nigdy
    nie probowalas, to powachaj lisc orzecha. Zgnieciony w dloni wydziela brazowy
    sok - zapach intensywny, ale palce robia sie brazowe jak u palaczy, ktorzy
    ciagna do samego konca, zwlaszcza te bezfiltrowe (kiedys).

    W ogole to jest ciekawe, ze czlowiek zapamietuje jakies charakterystyczne
    zapachy odwiedzonych kiedys miejsc, choc nie wszystkich. I rownie ciekawe -
    dlaczego wlasciwie cos ciagnie w te miejsca ponownie: czy ten zapach,
    czy chec sprawdzenia "jak to tam jest teraz".

    Workdejsowe :)))))))))))

    S
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 14.04.04, 07:41
    "Bezsennosc" tez zaliczylem, ale mam klopoty z tym Niemcem.... No, wiesz ktorym.
    Jak to sie on nazywal...? A...A...aaa!...Alzheimer?
    A o tamtych okolicach puszczali w naszej tv tez cos innego i tez z rodzaju
    sensacyjno-kryminalnych - ale landszafty podobne przeciez...
    Moj RAM nie taki mlody jak Twoj - pamietam tylko, ze to sledztwo w polmroku
    i Al Pacino. Hi, hi - ja lepiej zapamietuje numery telefoniczne...

    :)))
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 20:52
    Cześć ES :)))
    Miło, że piszesz.
    Na jakimś forum spotkałam sie z problemem "podkradanie wątku ":)
    Co prawda W.porzucił swój wątek ( trzeba spojrzeć prawdzie w oczy : internet
    jest w każdym domu w pierwszym, a w każdej większej dziurze w drugim i trzecim
    świecie) ale być może znajdzie się jeszcze wzmiankowana w tytule Pani i
    zostanie odnaleziona przez W., gdy już za jedyną rozrywkę będzie miał net.
    Dajmy im szansę odnależć się !!!!
    Proponuję założenie własnego wątku, gdzieś za 2 tygodnie, w najbardziej
    romantycznym miesiącu roku :))) Co Ty na to ? Pzdr i cmok!
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 14.04.04, 22:24
    Witam O. :-D

    Takze mi milo, ze mam tu z Kim pogadac. Chociaz to calkowity przypadek, ze
    zahaczylem sie na forumie. Do tej pory czasem bywalem tylko na usenecie i to
    scisle tematycznym zawodowo, raczej czytalem po cichu. Skorzystalem ze
    swiatecznego rozluznienia w pracy i tak sobie chcialem zobaczyc jak te fora
    wygladaja. Chyba wiekszosc mi sie jednak nie podoba, bo to jakies takie bicie
    piany dla zabicia czasu. Normalnie mam troche inny rozklad zajec niz W. i moge
    przelogowac sie tylko czasami na "prywatna" wizyte w necie; szkoda bo dobry
    dostep - w domu jestem zwyczajny modemowiec na marnym gminnym laczu. E-maile to
    jeszcze "jak cie moge", ale surfing makabryczny i licznik wali.

    Wykrecam sie, co?... ;-) Widzisz, czasem zycie niesie nieoczekiwane
    komplikacje, a wlasnie dzisiaj sie dowiedzialem, ze mam zaczac kompletowac
    dokumenty, bo mi chca naliczyc emeryture (mialem nadzieje, ze pozwola jeszcze
    troche...) No, wiec juz niedlugo to bede wylacznie modemowiec. I nikt mi tam w
    chacie nie pozwoli tyle siedziec przed kompem, bo powiedza, ze calkiem odbilo
    staremu...

    Oczywiscie czasem moge sie odezwac z tzw nienacka, ale na ciagniecie takiej
    smugi jak ta Wasza to juz chyba szans nie ma. Nie chce Cie oszukiwac, ani tym
    bardziej podrywac - to by bylo smieszne, bo to wyzej to najczystsza prawda
    (jedna noga emeryt, he, he :)))
    Zreszta... ja chyba wcale az taki romantyczny nie jestem ;-)))
    Ale dziekuje za propozycje :)))

    Poki co - ja jeszcze nie zwatpilem w W. - on tu wroci... Choc - byc moze -
    teraz juz jest i widzi, ze wskoczylem w jego koleiny, przyglada sie milczaco
    i wyczekuje... A moze sie odezwie nie jako W.? I nic juz nie bedzie tak jak
    dawniej (jak to teraz w modzie gadac)?
    Obecne jego milczenie to nie musi byc brak dostepu do netu. Jak znam zycie,
    on niekoniecznie pojechal do "domu", moze wiec do miejsca "schadzki" z rodzina -
    np gdzies w cieplejszym kurorcie. Jesli tak, to teraz nie ma prawa w ogole
    zagladac do kompa, po takim niebycie...
    O ile wroci tutaj, to dopiero z pracy :)))

    A znajoma z pociagu... to byl chyba taki wirtualny wyrzut spiningu...
    Choc fajnie to napisal, a nawet niewykluczone, ze tylko troche ubarwil...
    To nic zlego przeciez.

    Pozdroofka
    ES
  • Gość: Ola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.04, 22:36
    a więc spadaaaaaamyyyyy :)))))))))))
    uklony dla publicznosci i cmok! cmok !
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 15.04.04, 00:05
    No, widzisz Panna, a nie mowilem :)))))))))))))))))

    Spadam - chyba nie zrobimy przeciez Trojkata Bermudzkiego ;-)))))))

    Cmoki, z kontra, po partii

    S
  • Gość: Do ES. IP: 66.147.136.* 14.04.04, 23:14
    ...szanowny Panie "S"...przez cale swoje zycie spotkalem tylko kilka osob,
    ktore zrobily namnie tak wielkie wrazenie...i Pan do tej grupy nalezy...Pana
    miejsce pracy robi wielki blad wyslajac Pana na emeryture...dziekuje Panu,ze
    zastapil Pan mnie w "temacie"...pana uwagi sa 95% trafne...mam nadzieje...ze
    Ola to zrozumie...
    W.
    ps....prosze by niewahal sie pan podzielic sie swoimi uwagami...jest Pan
    naprawdel autorytetem na tym forum......
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 14.04.04, 23:49
    Hej, Mister WU

    Raczysz se Waszec dworowac ze mnie ani chybi :))))))) jaki tam autorytet?
    Co prawda, moze bym sie bardziej przydal w agencji Rutkowskiego, czy tez moze
    NYPD, zamiast tu gdzie wlasnie siedze, ale ... tu mam mniej luzu przynajmniej.
    Wlasnie tez (autentycznie, choc moze z innych powodow niz Pan mysli) w swojej
    bezbrzeznej zarozumialosci myslalem, ze uda mi sie deczko przeciagnac ten
    odjazd w niebyt emerytalny, ale...
    Prosze zgadywac (gra Pan dalej? dlaczego ?
    Chociaz - moze nie powinienem juz zaczepiac po Panskim comeback?
    Na moment przerwe w tym miejscu, chcialem jeszcze dwie slowie, ale mi tu
    wlasnie gada, ze weszlo cos extra pilnego na serwer, spadam na pare minut,
    ale serdecznie i znacznie cieplej niz tam - pozdrawiam, WU :-]

    S
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 15.04.04, 00:40
    ...moze jednak popsulem troche temat "glowny" i zrobi sie rozwiniecie, a tam
    przeciez caly czas cyka ten zegar, ktory Pan wlaczyl na samym poczatku ;-)))
    To cos, jak "SETI Home"...nawet interesujace, nieprawdaz?

    :)))))))))

    Powodzenia (albo raczej - "szczescia zyczy kominiarz") :-]
    "Niech zywi nie traca nadziei"

    S
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 15.04.04, 00:29
    Troche zamotalem: "mniej luzu" - to w kontekscie reszty jest dziwne. Musze wiec
    dodac male wyjasnienie. Jesli juz siedze, gdzie siedze, to i tak jak Pan - nie
    moge byc nigdzie indziej. A czesto jest tak, ze tylko piorka w de... brakuje.
    Az dziw, ze jeszcze nie robie na biezaco notatek, co po kolei mam zrobic - taki
    bywa kolowrotek.

    > dziekuje Panu,ze zastapil Pan mnie w "temacie"..

    Chlopie, nie ma za co! Cala przyjemnosc po mojej stronie, biorac pod uwage
    takie urocze Dziewcze, no nie? :))))))))))))
    Bede mial o czym wnukom opowiadac... hi, hi

    A propos PS - troche dla mnie niejasny txt. O jakie uwagi tu chodzi?
    Oczywiscie sluze, jeszcze prawie tydzien mojego pobytu na tych wysunietych
    flankach. Jesli wiec tylko mi robota pozwoli i zaden komp nie wystawi kopyta,
    to moge Wam urozmaicic pogaduszki :-D

    A i sam ciekaw jestem, do czego by tez Pan doszedl w grze, ktora sam Pan
    stosowal poprzednio. Sprobujemy? Wydaje mi sie, ze z Panskim doswiadczeniem,
    ale przede wszystkim w tego rodzaju pracy, ma Pan sporo momentow, aby troche
    poglowkowac (tak tylko sam do siebie). Chociaz... Moze nie powinienem
    przykladac do Pana swojej miarki... Zreszta, ilosc Q&A zalezy tu wylacznie od
    czynnikow zewnetrznych, wiec tylko przypadek moglby sprawic, ze trafilby Pan w
    dziesiatke za pierwszym razem; a drugiego moze juz nie byc, choc nie z mojej
    winy...
    Nie za tajemniczo...? Bo jesli Pan nie lubi takich szarad...?

    Pozdrawiam z sympatia, w pewnym sensie jestesmy zawodowo blisko :)))

    S

    PS Tylko - dlaczego u licha jestem az autorytetem ??????
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 15.04.04, 08:06
    Hi, everybody

    Wiecie co, zapomnialem chyba wspomniec, ze to wszystko niesamowicie
    przypomina "s@motnosc w sieci" JL Wisniewskiego. Czytaliscie?
    Jesli nie, to polecam. Szkoda, ze tego nie ma OnLine...
    Chociaz, moze... juz dawno nie zagladalem na
    www.wisniewski.net
    ...

    Slonecznie Obojgu :-D

    S
  • Gość: Do ES. IP: 66.147.136.* 15.04.04, 17:14
    ...proszel sie nie gniewac...niebylo nigdy moim zamiarem kogos obrazic czy
    sprawic przykrosc...czytajac Pana rozmowe z Ola...Pana logika zrobila na mnie
    duze wrazenie...dlatego uznalem Pana >autorytetem tego forum<...przegladajac
    inne "tematy" to prawie kazdy (przewaznie) konczylyl sie konfliktem...czy
    ludzie naprawde tak sie nienawidzal?...czy niemogal poprosto porozmawiac
    bezkonfliktowo...nie patrzac na kogos bledy...podjolem moj TEMAT z 1%
    nadzieja,ze Ona go przeczyta...nie mialem nigdy pretesji jezeli ktos chcial
    zemnal porozmawiac...o wszystkim...jezeli tylko znalem temat...
    W.
    ps....Ola jest naprawde dobrym partnerem do rozmowy...
  • Gość: ES IP: 213.180.232.* 15.04.04, 18:48
    Czolem WU,

    > ...prosze sie nie gniewac...

    Alez ja sie wcale nie gniewam!!! :)))) Tylko sie niepomiernie zdziwilem :-]
    Temat - tak nawiasem - w ogole otworzylem, bo na liczniku bylo duzo wpisow,
    a na ogol moze to byc cos ciekawego, no i bylo.

    > ...konczylyl sie konfliktem...czy
    > ludzie naprawde tak sie nienawidzal?...czy niemogal poprosto porozmawiac
    > bezkonfliktowo...nie patrzac na kogos bledy...

    No, wlasnie! Ja na ten przyklad zupelnie nie rozumiem dlaczego stad uciekla
    ktoras poprzedniczka Oli. Ola cos tam zrozumiala, ale tez inaczej niz ja.
    Widocznie kobieta kkobiete lepiej wyczuwa. Tam bylo cos chyba o zlym
    potraktowaniu tej pani. Wtedy, przy czytaniu, wrocilem i ze dwa razy staralem
    sie cos w tym wylapac, ale dla mnie nic tam zdroznego czy obrazliwego nie bylo.

    Jesli chodzi o mnie, to nie ma mowy o zadnym tam obrazaniu sie! Ja zreszta sam
    publicznie moge sie z siebie smiac, a i innym pozwalam i sie nie obrazam.
    Najwyzej czasem troche mnie denerwuje, jesli ktos nie rozumie rzeczy prostych
    jak parasolka. No, naturalnie nie znosze chamstwa. Tu przyklad - w niedziele
    zerknalem na jakies inne forum, chyba z Warszawy, a tam jedni drugich obrzucaja
    blotem (taka pretensja do garbatego, ze ma proste dzieci) - ksenofobia,
    szowinizm, nie wiem co to i po co. Calkiem jak wsrod rozmaitych odlamow
    Polonii - wolalem sie nawet nie przyznawac do kraju pochodzenia, choc nazwisko
    od razu lokalizuje mnie prawie bezblednie na Wschod od Zachodu i na Zachod od
    Wschodu.

    Tak wiec, prosze sie nie obawiac, nie jestem wrogiem, wlazlem tu jako taka
    stara ciekawska pierdola, ale wszystkie posty pisalem z usmiechem pelna geba z
    biala broda :-)))))))

    Pozdrawiam i spadam... ja moge czasem tak tylko z doskoku, sorry

    S