Mam dość kolegów, którzy się chwalą ile to już lasek zaliczyli, którzy nie
mają oporów przed zaliczeniem pijanej panienki na dyskotece, albo przygodzie z
prostytutką, którzy co kilka miesięcy zmieniają dziewczynę a z każdą starają
się jak najszybciej przespać... którzy uwazają, że jak się kilka razy spotkamy
to obowiązkowo musi być seks bo inaczej on nie wie czy kocha...
Szukam uczciwego człowieka, nie jebaczka którym rządzi penis, ale porządnego
faceta, który potrafi nie szmacić sie po dyskotekach, nie robić z siebie
rzeczy- okazjonalnego wibratora, który wie że miłość i związek to coś więcej
niż rozładowanie ciśnienia plemników. Mężczyzny który szanuje siebie i
potrafi uszanować partnerkę.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.