Dodaj do ulubionych

Ech! Leniuchy...:-)

16.08.04, 09:20
Przeglądam sobie inne fora i dochodzę do wniosku, że na Romantice jest
najciszej, najspokojniej...

Poooobudka!

Panie Hetacusie i inni, do pióra ! :-)
Edytor zaawansowany
  • alex_xc 16.08.04, 09:23
    stało się cos ze taki hałas..:))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 09:26
    Stało się !!

    Mamo, wróciłam do domu!
    Powitojcie mnie chlebem i solą i nie karćcie, że tyle po świecie włóczyłam
    się ! ;-)
  • alex_xc 16.08.04, 09:28
    nic strasznego, wakacje zblizają sie ku koncowi..)))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 09:30
    Ale ...

    "Waaakacje!
    Znów będą wakacje,
    na pewno mam raaaację,
    wakacje będą znów ! :-)"
  • libressa 16.08.04, 09:30
    Pojawiamy sie i znikamy, ja na ten przykład nad Zalew Zegrzyński
    Miłego dnia do kiedys...
    :)
    Libressa
    ---
    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
  • mandaryn_ka 16.08.04, 09:34
    No proszę!
    I niech mi ktoś powie, że życie nie jest piękne! ;-)

    Miłego wypoczynku Libresco! :-)
  • alex_xc 16.08.04, 09:36
    pewnie ze jest..;)))
  • libressa 16.08.04, 10:31
    ...ano piękne, słoneczne, wodne i mocnymi ramionami pod żaglami
    buziaki spadam dzieki
    :)
    Libressa
    ---
    Naturalność to bardzo trudna do utrzymania poza.
  • mawyr 16.08.04, 10:41
    fordziaka cały czas życzę ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • samowolny 16.08.04, 10:10
    mandaryn_ka napisała:

    > Stało się !!
    >
    > Mamo, wróciłam do domu!
    > Powitojcie mnie chlebem i solą i nie karćcie, że tyle po świecie włóczyłam
    > się ! ;-)

    tedy witam Cie chlebem i solą po dłuzszym niewidzeniu ku zadowoleniu swojemu:)))
  • m_alina 16.08.04, 10:11
    Rety!
    Witaj Samowolny, dla Ciebie też chleb i sól:)
  • mawyr 16.08.04, 10:14
    tylko o nożu nie zapominajcie i masełku ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 10:21
    Powitanie chlebem i sola następuje. Nóż i masełko niepotrzebne:)
  • mawyr 16.08.04, 10:24
    To konsumpcji nie będzie ?? Chlebuś ze styropianu ??
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 10:27
    Chlebek prawdziwy będzie:)
    A od masła tylko skleroza:)
  • samowolny 16.08.04, 10:31
    chleb prawdziwy z masłem ręcyma wykonywanym jadłem i mleko prosto od krowy
    jeszcze ciepłe piłem od razu widac ze sie zdrowo prowadziłem..:))
    A i alkoholu tez zdrowo uzywałem ..wogóle zdrowe życie prowadziłem na uropie:))
  • m_alina 16.08.04, 10:37
    No to masz zapas sił na rok! Nawet chlebek swemi ręcyma wykonałeś:) a masz
    kawałek na spróbowanie?
  • samowolny 16.08.04, 10:44
    m_alina napisała:

    > No to masz zapas sił na rok! Nawet chlebek swemi ręcyma wykonałeś:) a masz
    > kawałek na spróbowanie?

    nie ja ten chleb wykonywałem jeno kobiece ręce to czyniły:) jak to było
    napisane nad piecem kuchennym "dobra gospodyni dom wesołym czyni" ale w tym gos
    [podarstwie to bywałem tylko po prowiant bo mieszkałem w namiocie nad jeziorem
    w lesie.Wszystkiego tam było pełno ..nawet komarów:))
  • m_alina 16.08.04, 10:49
    Samowolny, powinienes wykonać morfologie krwi po tych komarach...może upiły za
    duzo krwi, może masz anemię, biedactwo:)
    A w kuchni nad piecem kuchennym było również napisane "zdrowa WODA zdrowia
    doda" - WODA, Samowolny, WODA, nie co innego;)
  • mawyr 16.08.04, 10:33
    no tak, od masła skleroza, jajek chlesterol, mleka osteoporoza, ale i tak do
    chleba nóż by sie przydał ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 10:36
    Mawyr, co Ty z tym nożem? Mam nadzieję, że nie masz złych zamiarów;)
  • mawyr 16.08.04, 10:38
    To mi zostało po jednym wyjeździ właśnie z chlebem ale bez noża, było
    ciekawie ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 10:44
    Przynajmniej miałeś jedną, ale za to wielką kanapkę:)
  • mawyr 16.08.04, 10:48
    było nas sześcioro i kanapka musiał być przechodnia ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 11:02
    Kanapka jak puchar przechodni jest najlepsza:)
  • mawyr 16.08.04, 11:06
    o ile zaczyna przechodzić od Ciebie ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 11:17
    Ale mnie w tej szóstce osób bez noża nie było;)
    Chyba bym coś wiedziała,gdybym tam z wami była?;)
  • mawyr 16.08.04, 11:23
    Tylko chciałem pobudzić wyobraźnie jak by to było to wyobraź Sobie, że jestes
    ostatnia w tym przechodzeniu ;))))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 11:28
    Właśnie zobaczyłam...nic dla mnie nie zostało:( Zjedliście całą kanapkę a mnie
    burczy w głodnym brzuszku.
  • mawyr 16.08.04, 11:33
    Nie martw się jest jeszcze drugi chleb u Samowolnego tylko noża nie ma to
    postaraj się być na początku ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 11:37
    E nie, Samowolny zniknął z całą kanapka za krzakiem i udaje, że go nie ma:)
    Chyba zostały mi korzonki do jedzenia i troche wody ze strumienia do popicia:)
  • mawyr 16.08.04, 11:38
    a sól ?? co z solą ?? ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 11:47
    Sól powitalna wsypała się "niechcący" do Twojego plecaka:)
  • mawyr 16.08.04, 11:53
    A kto wysypał "niechcacy" to sprowadza kłótnię z teściową dla niego ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 12:00
    Nieprawda, to sprowadza wielkie szczęście i uśmiech, bo obdarowany solą Mawyr
    musi wszystko trzepać:))A sli było duuuużo:)
  • mawyr 16.08.04, 12:06
    Ależ nie trzeba było, tyle łaski i dobroci, jak ja sie oddźwięczę za tak hojny
    dar ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 12:27
    hehe, sam uśmiech na widok trzepiącego się Mawyra jest dostateczną nagrodą:)
  • mawyr 16.08.04, 13:17
    To dawaj jeszcze mąkę i cukier puder zobaczysz wtedy jak ja sie ładnie
    wytrzepię:))))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 13:37
    A z cukrem pudrem to możesz usmażyć pączki dla nas:)
  • mawyr 16.08.04, 13:48
    Musiał bym utrzeć troche róży ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 13:54
    Utrzyj róży, albo mogą być wiśnie - też dobre.
    A jak będą pączki gotowe to przybiegnę szybko:)
  • mawyr 16.08.04, 14:01
    Z wiśni to moga być pierogi, na paczki musi się je usmażyć na konfiturę, to
    może trochę konfitury wisniowej?? ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 14:13
    Masz dobre konfitury wiśniowe to może do tego jakas dobra egzotyczna herbata?
  • mawyr 16.08.04, 14:17
    może być góralska ?? ;)))))))))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 16.08.04, 14:39
    G óralska z konfiturą i do tego grzaniec:) i pączki wyrobu Mawyra:)
  • mawyr 16.08.04, 14:48
    To już Ci podaję przepis na góralską arbatkę :
    Bierzesz dwie lub trzy szlanki spirytusu , wlewasz dwie lub trzy łyżeczki
    herbaty, pijesz dwoma lub trzema łykami i .........robisz dwa lub trzy kroki ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • samowolny 16.08.04, 14:52
    mawyr napisał:

    > To już Ci podaję przepis na góralską arbatkę :
    > Bierzesz dwie lub trzy szlanki spirytusu , wlewasz dwie lub trzy łyżeczki
    > herbaty, pijesz dwoma lub trzema łykami i .........robisz dwa lub trzy
    kroki ;)
    > )

    trzy łyki spirytusa to jak kropla deszczu dla kaktusa:))))
  • samowolny 16.08.04, 11:48
    m_alina napisała:

    > E nie, Samowolny zniknął z całą kanapka za krzakiem i udaje, że go nie ma:)
    > Chyba zostały mi korzonki do jedzenia i troche wody ze strumienia do popicia:)

    malinko prosze nową smaczną kanapke ..tamtą zjadłem bo nie byla ciebie warta:)
  • m_alina 16.08.04, 11:55
    Och, dziękuję zacny Samowolny:))
    Tys jeden gotów zjeść nawet truciznę, która była dla mnie przeznaczona:)
  • samowolny 16.08.04, 12:04
    malinko ja chronić cie chce i orężem i przełykiem tedy i trucizne tobie
    przeznaczoną połkne z nadziejom że nie bedzie mnie ratowało pogotowie z miasta
    na litere Ł..:))))
  • m_alina 16.08.04, 12:29
    Oczywiście nikt nie wie o jakim pogotowiu myślisz;)
    Gdytby dosięgnęła Cie jaka trucizna sama Cie wyleczę:))
  • samowolny 16.08.04, 12:48
    m_alina napisała:

    > Gdytby dosięgnęła Cie jaka trucizna sama Cie wyleczę:))

    naprawde osobiscie zajełabys sie moja skronma osobą?
    no dawajcie no mi tu trucizne do połknięcia bo nie moge sie doczekać opieki
    malinki nademną:))))
  • m_alina 16.08.04, 13:40
    Samowolny, nie boisz się mojej opieki? Po truciznach będę musiała podawać Ci
    bardzo niedobre lekarstwa. Ale będę cały czas przy twoim łożu, aby pobudzić w
    Tobie ducha:)
  • samowolny 16.08.04, 14:01
    m_alina napisała:

    będę musiała podawać Ci
    > bardzo niedobre lekarstwa. Ale będę cały czas przy twoim łożu, aby pobudzić w
    > Tobie ducha:)

    jak w ten sposób będziesz dodawać ducha to nie straszna mi trucizna ni wojenna
    zawierucha:))
  • m_alina 16.08.04, 14:15
    I będę Cie karmić samymo frykasami, aby osłodzić gorycz trucizny:)
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:15
    No niech mnie dunder świśnie !!

    Sam Samowolny mię powotił :-)

    Ale fajnie Cię widzieć !
    Udał się urlop ?? :-)
  • samowolny 16.08.04, 10:27
    mandaryn_ka napisała:

    > Udał się urlop ?? :-)

    urlop sie udał.. pogoda dopisała , jezioro było czyste i rybne, lasy grzybne,
    piwo zimne a kobiety gorące:))))
    oto Polska własnie i niech mnie piorum trzaśnie jesli powiem kiedyś że u nas
    nie ma miejsc jakie opisują baśnie..bo są i ja z takich wracam właśnie:))

  • mawyr 16.08.04, 10:29
    A wiesz,że też miałem pokój w takie fototapety wyklejony ;))))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:36
    Oj samowolny!
    Rozumiem Cię doskonale!
    Byłam w tym roku nad goracym Adriatykiem i aktualnie mam za sobą Beskidy.
    Zgadnij, gdzie chciałabym jeszcze raz pojechać ?
    Oczywiście w Beskidy!!!!!!

    "Cudze chwalicie swego nie znacie..."

    Jaki mądry był ten Kasprowicz...to jego cytat ?
  • mandaryn_ka 16.08.04, 09:28
    A tak w ogóle, to jest test na Waszą czujność! ;-)
    Na wypadek jakiegoś zagrożenia...

    Pamiętajcie, musicie być uważni...
    ORMO, czuwa...;-)
  • alex_xc 16.08.04, 09:30
    zagadałem się a herbata stygnie...
  • mandaryn_ka 16.08.04, 09:32
    Aaaaj tam !

    Herbata, herbata, nic tylko ta herbata...
    Gdzie nie spojrzeć to tylko herbata, herbatą, herbatę pogania ;-)
  • alex_xc 16.08.04, 09:32
    wybieram herbatę...
  • mandaryn_ka 16.08.04, 09:36
    Hmmm...gratuluję trafności w podejmowaniu ważnych i słusznych decyzji!:-)

    Ja przy takim ogromnym wyborze chyba bym zgłupiała ! ;-)
  • alex_xc 16.08.04, 09:38
    nie rozumiem,ale czy ja jestem czemus winien..))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 09:40
    Hmmm...dziwi mnie, że jeszcze o to pytasz!

    Jesteś winien!
    To wszystko przez Ciebie! ;-)
    Nawet wojna w Iraku, też jest przez Ciebie ...;-)
  • m_alina 16.08.04, 09:46
    Mandarynko, masz sposób na budzenie poniedziałkowe łatwe i przyjemne?
    :)
  • mandaryn_ka 16.08.04, 09:53
    Ech...
    Niech no pomyślę...

    Mam pod ręką szklaneczkę z zimną wodą z górskiego potoku, czy trzeba tu kogoś
    ocucić ?? ;-)

    Witaj Malinko! :-)
    Ileż to "lat" nie widziałyśmy się tutaj ?? :-)
  • m_alina 16.08.04, 10:08
    Szklaneczka lodowatej wody wystarczy brrrr, tylko nie wiadro.
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:18
    Malinko, ale wiesz, jakiby Ci tej szklaneczki było mało, to tylko szepnij
    słówko ! ;-)
  • m_alina 16.08.04, 10:20
    Wiem, wiem, Mandarynka będzie polewała wodą z węża:)
    Już budzę sie szybciutko, tak na wszeli wypadek, gdyby Ci szalony pomysł wpadł
    do głowy. W takich sytuacjach lepiej byc obudzonym:)
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:27
    Ooooj pogoda za oknem tak mnie nastraja, że ten wąż z wodą wcale nie jest
    wykluczony ;-)
    Może udało by się "nichcący" oblać od stóp do głów jakiegoś przypadkowo
    przechodzącego pana w eleganckim garniturze! ;-)
    Aż jestem ciekawa jego reakcji ! ;-)
  • m_alina 16.08.04, 10:31
    Tak, trzeba sprawdzić koniecznie co stanie się z garniturem pod wpływem wody:)
    Pierwszy elegant w gariturze, który sie tu pojawi będzie przetestowany:)
  • m_alina 16.08.04, 10:39
    Mandarynko, pierwszy napotkany w osobie Hetacusa nie posiada garnituru z powodu
    gorąca, ale ma za to elegancką koszulę. Czekamy dalej na ogarniturowanego czy
    lejemy na elegancką koszulę?
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:47
    Leeeejeeeemy !!!!!!! ;-)

    A później go rozbierzemy, w imię starej sprawdzonej maxymy "ociec praaaać?" ;-)
    No bo przeciez w brudnej i mokrej nie puścimy go do domu ...:-)
  • m_alina 16.08.04, 10:53
    wyraził zgodę, no to odkręcam kurek. Mandarynko, kieruj strumień wody wprost na
    Hetacusa:))
  • hetacus 16.08.04, 10:56


  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:45
    hmmm, niech zgadnę, kto to będzie !! ;-)
  • mawyr 16.08.04, 09:53
    proponował bym wiaderko zimniej wody......... z kilkoma faszkami piwa ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:04
    Hyyyyy!!

    No ładnie, wiesz, co mogłoby się stać, jakbyś wylał na kogoś zawartość
    wiadra ? Napierw zimna woda, a potem te flaszki piwa rozbijające się o czyjąś
    głowę?! Człowiek na pewno zostałby inwalidą ! ;-)
  • mawyr 16.08.04, 10:08
    Co ja czytam ?? co ja czytam, wiaderko na głowę, pifo rozbić , wylać,
    profanacja, w czystej formie z zimną wodą ;))))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:17
    Ech...
    nie z zimną wodą, ino z zimną wÓdą! ;-)

    To wysublimowany sposób na dokonanie zamachu na pijaka...;-)
  • mawyr 16.08.04, 10:19
    He he he to tak ja byś chciała utopić rybę ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:23
    No !
    Jakbym chciała dokuczyć rybie, to wyjęłabym ją z akwarium 1000 l, przełożyłabym
    do pojemnika po serku danio o pojemności hmmm...jakieś 0, 20 l...
  • mawyr 16.08.04, 10:26
    Puszka ze szprotkami wcale nie ma więcej "l" a tam jest ich kilkanaście ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:33
    Ha, ha, ha...
    Ty mnie tu nie namawiaj!
    Bo Cie posądzą o podżeganie ! ;-)
  • mawyr 16.08.04, 10:35
    dobra dobra, najpierw niech udowodnią ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:41
    Ooooj a udowodnić, to oni mogą!;-)
    Toż to forum publiczne...
    No, ale zawsze możemy zejść do podziemia ;-)
  • mawyr 16.08.04, 10:44
    " Jasiu powiedz Panu co on może"
    " wężykiem, wężykiem ;)))
    nie damy sie, tylko w zaparte ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:50
    A mnie o Jasiu to takie coś utkwiło w pamięci: " Jasiu nie kop Pana , bo się
    spocisz" :-)

    To z jakiegoś filmu...Nie pamiętam tytułu. Ale widać, że obecne pokolenie
    rodziców bardzo wiernie czerpie wzorce wychowawcze, z tego fragmentu ;-)
  • mawyr 16.08.04, 10:57
    Ktoś musi nauczyć dziecko dbać o swoje zrowie ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:58
    Ha, ha, ha;-)
    Niezły sposób!
  • mawyr 16.08.04, 11:04
    A pan jaki zadowolony ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:13
    No, no...i ciekawe, co go tak cieszy ? ;-)
  • mawyr 16.08.04, 11:18
    po pierwsze mały przestał go kopać,
    po drugie jak nie przestał to się spoci i przeziębi co pozwoli Panu dopocząć od
    kopania ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:24
    Założę się, że jesteś informatykiem! :-)
    Tylko oni potrafią tak analizować i wyciągać bezbłędne wnioski ! ;-)
  • mawyr 16.08.04, 11:37
    Niestety nie, ale nauki scisłe nie są mi obce co potwierdza Pani Dyrektorka
    pytając tabliczki możenia do 50 ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:49
    Ha, ha, ha...
    Hmmm..Co to jest całkowanie ?
    To pójście na całość w całowaniu proszę Pani, odpowiada Jasio...;-)
  • mawyr 16.08.04, 11:56
    Jasiu to za to zostaniesz ze mną po godzinach w szkole;
    Jak Pani nie zależy na opinii ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:16
    Ha, ha, ha ;-)

    Pani pyta Jasia...
    Czemu założyłeś sobie na nos spinacz od bielizny ?
    Nobo...mamusia kupiła sobie nowe majtki...
    No i co to ma do rzeczy Jasiu ??
    Nobo ze starych uszyła mi kołnierzyk...:-(
  • mawyr 16.08.04, 13:44
    Dobre , oj jakie dobre !!
    Przychodzi Jasio do szkoły i jest z jednej strony bardzo opuchnięty,
    A co to Ci sie stało pyta Pani,
    To pscoła mówi Jasio, Oj ugryzła Cię ??
    Nii tata zabił łopatą ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:04
    Łoooj katastrofa!:-)
    No ale logicznie rozumując , lepiej, że tata miał pod ręką łopatę, a nie
    siekierkę ! ;-)
  • mawyr 16.08.04, 14:12
    oczywiście, mógł by nie trafić w pszczołę i by Jasia ugryzła ;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:32
    ha, ha, ha ;-)

    No tak! W najbardziej optymistycznym scenariuszu tego wydarzenia ...:-)
  • mawyr 16.08.04, 14:43
    A w pesymistycznym wydaniu tato wyciągając siekierę kłuje się żądłem pszczoły
    która ugryzła Jasia ;((
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:50
    Ha, ha, ha...
    Założę się, że to był odwet za te butelki piwa, którymi rzucałeś, żeby kogoś
    orzeźwić ! ;-)
  • mawyr 17.08.04, 07:35
    Jeżżżżżżżu, ja i taka profanacja pifa ?? To ja rano chłodzę pifko w zimnej
    wodzie by nie było zbyt zimne i by gardziołko nie przeziębić sznownym
    forumowiczkom , nie chceta no to nie, macie gorąca kawę, po wielkiej porcji
    tortowego i sterta pączków do woli, smacznego !! ;)))))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • m_alina 17.08.04, 08:00
    Co za wystawna kuchnia od rana:)
    Za pfo dziękuję, odstapię tym, którzy lubią, ale cała reszta....mniam:)
  • mandaryn_ka 17.08.04, 08:06
    Od piwa to sie główka kiwa...
    Ja poroszę o kawkę...:-)

    Dzień dobry Malino, Mawyr i Wszystkim Forumowiczom :-)
  • mawyr 17.08.04, 08:26
    Chcesz i masz :))Ja tam już wypiłem pierwszą;))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • samowolny 17.08.04, 09:06
    piwo z rana jak śmietana:))
  • mawyr 17.08.04, 09:29
    i nie takie kaloryczne jak tortowe z pączkami ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 17.08.04, 09:45
    Noooo, akurat nie...
    Tylko nie wiem czemu panowie od piwa mają takie wielkie mięśnie "piwne" ? ;-)
  • samowolny 17.08.04, 09:52
    mandaryn_ka napisała:
    > Tylko nie wiem czemu panowie od piwa mają takie wielkie mięśnie "piwne" ? ;-)

    jak to "czemu"?..to z powodu systematycznego "treningu" wszak trening rodzi
    mistrza jak mawiał Bruce Lee:)))) też mam miesień piwny i "nie zawacham sie go
    użyć":)))))))))
  • mandaryn_ka 17.08.04, 09:59
    Hmmm...a taka jedna pani znajoma, to ma takie wielkie piersi, że może je sobie
    przerzucać przez ramię i robić z nich poduszki pod głowę. I też mówi, że nie
    zawacha się ich użyć...
    Znakiem tego, kobiety też mają swoją broń pod ręką! ;-)
  • mandaryn_ka 17.08.04, 09:43
    No to teraz czas na drugą i trzecią i czwartą!
    Niech się dzieje wola nieba...;-)
  • mawyr 17.08.04, 09:46
    dalej serwować słodycze?? No to po tic tacu to jedynie tylko 2 kalorie ;))

    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 17.08.04, 09:51
    No coś Ty...jeszcze tic-tac wypcha mi jedno biodro i będę nieforemna. Nie bądź
    sknera i poczęstuj mnie dwoma ...;-)
  • mawyr 17.08.04, 09:55
    Ja tam nie wołoduch sam całegom tic taca nie zjem to ci kawałek odstąpię ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 17.08.04, 10:01
    Ojej toż to kawał łakocia, nawet jesli mi dasz połowę, to nie dam rady go
    zjeść..Ale, może i lepiej zostawię sobie resztę na jutro! ;-)
  • mawyr 17.08.04, 10:07
    A co masz sobie szkodować, może do końca pracy dasz radę, nie trać nadziei,
    smacznego ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 17.08.04, 10:20
    Uch! Rozpusta kulinarna przede mną!
    Ale co mi tam...
    Lubię wyzwania losu. Nawet te, w perspektywie których śmierć z przejedzenia
    zagląda mi w oczy! ;-)
  • mawyr 17.08.04, 10:35
    No nie, no nie, moze bez przesady, miał bym cię na sumieniu,a i każdy tic tac
    by wywoływał wspomnienia tego rozpasania i braku umiaru, to już lepiej masz te
    pączki, prawie cały wypiek ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 17.08.04, 10:51
    No i do tego jeszcze kilo boczku poproszę i 7 kg czarnego salcesonu!
    Ech! Takie skromne jedzonko...
    Jak ja przeżyję do godz. 12.00 ?
  • mawyr 17.08.04, 11:08
    Nie obawiaj się, juz dokładam całą golonkę z chrzanem to może jakoś do 12 z
    głodu nie umrzesz ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 17.08.04, 11:22
    Wtrąciłam całe jedzonko i jeszcze mi w brzuchu burczy...;-)
    Hmmm...jakos tak dziwnie spódniczka zaczęła mi pękać na biodrach ;-)

    A z buzi robi się mały okrągły ryjek...
    O i uszka mi wyrosły ?? i ogonek ;-)
  • mawyr 17.08.04, 11:24
    A kicać zaczęłaś ?? To może jeszcze trochę sałaty ?? ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • mandaryn_ka 17.08.04, 11:42
    Hmmm...i koniczyny i lisci bobkowych, no i jeszcze hmmm...marchewki z importu
    ona jest taka ładna i wyrosnięta! ;-)
  • mawyr 17.08.04, 11:51
    A tak niewinnie się zaczęło, tic tac i tylko 2 kalorie, najgorzej złapać
    haka ;)))
    --
    Mawyr <o>
    M.W.
    Czas leczy rany tylko po to by nas potem zabić :(
  • hetacus 16.08.04, 10:26
    z Twoim tu przybyciem FR odzyskuje dawna swietność i blask.
    Witaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaj :-)))))
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:31
    Oooooj !:-)
    Jest i nasz rozdarciuch !! :-)

    Ale miło Cię widzieę !!!!!!!!! :-)
  • hetacus 16.08.04, 10:34
    Dlaczego rozdarciuch ?!
    Chwilę Cię tu nie było Mandarynko ! Pewnie jeździłaś po
    świecie !

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:39
    Rozdarciuch, bo ledwie tu wszedłeś, a juz takie zamieszanie...:-)
    Ty to lubisz zwarać na siebie uwagę ! ;-)

    Trochę mnie nie było, potem znów byłam, później znowu mnie nie było...
    A teraz juz jestem!
    I nikt mnie stąd nie ruszy!
    No, chyba, że siłą z kajdanach za złe sprawowanie ! ;-)
  • hetacus 16.08.04, 10:45
    obiecanki cacanki, podniesiesz poziom forum a potem znowu znikniesz i tabuny
    Twoich wielbicieli tęsknić będą straszliwie :-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:57
    Ech...
    A Tobie to chyba tu płacą, za takie słodzenie ;-)

    Obiecuję i deklaruję swoja obecność w miarę mozliwości :-)

    A teraz zdejmuj ta mokra marynarke i koszulę! ;-)
  • hetacus 16.08.04, 11:01
    określenie "w miarę możliwości" jest sprytną furtką do pojawiania się jedynie w
    wybranych przez Ciebie chwilach ;-) Ale cóż, będę czuwał całą dobę aby nie
    przeoczyć najmniejszego Twojego pościka ;-)
    Marynarki nie mam, koszulę zdejmij sama, bo Ty jesteś współwinowajczynią całej
    sytuacji ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:06
    No ładnie, ładnie...
    Sama...:-(

    Hmmm...
    ręce mi się trzęsą, sama nie wiem, czy to ze szczerości, czy z innego powodu! ;-
    )
  • hetacus 16.08.04, 11:09
    Nabroiłaś to się tu nie kryguj łobuziaro ! Przecież nie będę siedział w mokrej
    koszuli ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:16
    Hmmm...no co by tu zrobić ??
    Właź pod suszarkę! Zaraz koszula sama na Tobie wyschnie! :-)

    A później wezmę żelazko i ją na Tobie przeprasuję! No przeciez nie mogę
    wypuścić Cię takiego wygniecionego ! ;-)
  • hetacus 16.08.04, 11:18
    ja to wytrzymam, nie wiem jakim cudem ale wytrzymam ;-)
    ale dlaczego nastawiasz najwyższą temperaturę na żelazku ?! Dla takiej cienkiej
    koszuli ?!

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:22
    Hmmm...Bo jak patrzę na tą Twoją gęsią skórkę, to aż mnie skręca w pół:-( i
    bardzo chcę Ci jakoś pomóc uzyskać normalną ciepłotę ciała...;-)
  • hetacus 16.08.04, 11:24
    Aha, Ty masz po prostu dobre serduszko ;-)
    Chyba ZA DOBRE ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:27
    Ha, ha, ha...
    Jak Ty mnie dobrze znasz !:-)

    Tylko nie wiem czemu uciekasz mi gdzieś i nie pozwolisz się dać doprowadzić do
    porządku ;-)
  • hetacus 16.08.04, 11:29
    uciekam żeby sprawdzić czy uznasz, że wart jestem pogoni ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:47
    Spryciarz !! :-)


    Nie będę Cię gonić! Ani mi się śni! Jeszcze mnie nogi zabolą!
    Zaczaję się na Ciebie gdzieś w krzakach. A jak nie będziesz się tego
    spodziewał, to się poprostu na Ciebie rzucę ! ;-)
    Jesteś tego wart! :-)
  • hetacus 16.08.04, 12:02
    No, w takim razie nawet nie będę próbował zmykać ;-)
    Jeszcze - nie daj Boże - byś mnie nie złapała ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:06
    Uch, albo w tych krzaczorach podrapałabym sobie rączki...

    No widzisz!
    To lepiej nie kombinuj, tylko stój grzecznie i czekaj, aż Cię do końca
    zaprasuję ...;-)
  • hetacus 16.08.04, 12:10
    No tak, będę miał co wspominać do końca życia ;-)
    Ale nie mogłabyś przynajmniej prasować mnie przez ścierkę ?!
    ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:12
    Hmmm...toz to czysta profanacja!
    To tak, jakbym dawała Ci buziaka, przez chusteczkę higieniczna ! ;-)
  • hetacus 16.08.04, 12:13
    Hmmmmm, no to prasuj dokładnie i mocno, skoro buziaki dajesz według takich
    zasad ... ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:20
    Ha, ha, ha...
    No to się zakopałam na amen! ;-)

    No dobra!
    Powiedziało sie "a", to teraz wypadałoby powiedzieć 'b"

    Tylko jest jeden problem...
    za dużo gadałam i za karę skleili mi buzię mocnym klejem...:-)
    Zatem...
    buziaki będą skromne ;-)
  • hetacus 16.08.04, 12:23
    no to ja spróbuję coś zrobić, może aceton pomoże rozpuścić ten klej ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:28
    Łoooj, takie świństwo! :-(
    Załóże się , że z chemii miałeś dwóję ! :-)

    Proszę mi tu wymyślić coś bardziej smacznego, w czym podstawowym składnikiem
    będą poziomki...;-)
  • hetacus 16.08.04, 12:30
    Skoczę do sklepu po napój poziomkowy, wypiję kilka łyków i ... będziesz moja ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:35
    Ech...:-)
    Jak Ty sobie potrafisz wszystko uprościć! :-)

    Te poziomki muszą być 'żywe", a nie przetworzone na milion sposobów i połączone
    z całą tablicą Mendelejewa...:-)

    "Loreal' ;-) jestem tego warta! ;-)"
  • hetacus 16.08.04, 12:48
    Hmmmm, muszą być żywe...
    Ostatnio zbierałem poziomki w takim miejscu oddalonym ok. 500 km od mojego
    miejsca zamieszkania, ale ... warto tam jechać i szukać :-)
    Może zdążę jeszcze dzisiaj ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:55
    hmm...
    500 km...dla samych poziomek ??

    Zastanawiam się, czy to przypadkiem nie skraj szaleństwa ? ;-)
  • hetacus 16.08.04, 13:15
    kto wie... może szaleństwo... ale jakież urocze...
    a przede wszystkim - nie dla samych poziomek, one tylko jako klucz posłużą :-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 13:27
    Zatem będziesz podążał "poziomkowym szlakiem"...
    Hmmm...ależ to romantyczne...:-)

    Ale Ci fajnie...

    Tylko pamiętaj, że przed zjedzeniem należy je umyć, bo je lisy obsikały! ;-)
  • hetacus 16.08.04, 13:30
    hmmm, a może ja po prostu wyskoczę na targ miejski po te poziomki ?
    I szybciej będzie i ekonomiczniej, a rezultat ten sam ;-)
    No i nie będę ich musiał myć może ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 13:37
    Noooo, akurat! :-(
    I jeszcze mnie oszukaj , że sam je uzbierałeś!
    Tacy są właąnie mężczyźni...
    Po najniższej linii oporu, byle do celu...:-(

    Zero romantyzmu...

    A ja to bym chciała, żebyś je sam dla mnie nazbierał z wilkim poświęceniem, w
    trudzie i znoju i żeby najlepiej Cię jeszcze jakaś pszczoła wtedy ugryzła...
    To było by wtedy poświęcenie ;-)
  • hetacus 16.08.04, 13:40
    tak ! pszczoła ukąsi, lis pogryzie, niedźwiedź podrapie pazurami, ledwo żywy
    człowiek doczołga się z poziomkami do damy serca swego a dama w tym czasie
    odjedzie w siną dal z nicponiem co to poziomki sterydami jakimiś pędzone nabył
    w supermarkecie ;-)


    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 13:46
    O, a juści, a juści...

    Jeszcze jestem w tym wieku, że potrafię goym okiem odróżnić delikatną smakiem
    zapachem i wielkością poziomkę, od holenderskiej truskawki! ;-)
  • hetacus 16.08.04, 13:48
    hmmmm, odróżnić owoce to pewnie tak... ale czy potrafisz ocenić i odróżnić
    charakter i intencje wręczającego owoc ?!
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 13:51
    No przyznam szczerze, że z tym to ja zawsze miałam problem...:-(
  • hetacus 16.08.04, 13:54
    hmmm, jakby Cię tu do siebie przekonać ...
    może kawałkiem arbuza ? teraz to ja mogę nawet do Azerbejdżanu czy innej
    Czeczenii po niego pojechać ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:08
    Ha, ha, ha ;-)
    Niezły z Ciebie kombinator!:-)

    Ale trafiłeś w dziesiatkę!
    jeśli przyniesiesz mi arbuza - będę Twoja!

    Tylko jest jeden warunek Panie Szewczyku Dratewka ;-)
    po arbuza musisz się udać na pieszo pod sam Ural! ;-) i zerwać go w noc
    Świetojańską ! ;-)
  • hetacus 16.08.04, 14:12
    ha, ha wiedziałem, że tym arbuzem Cię zdobędę ;-)
    Ruszam zatem na Ural, do czerwca powinienem dojść.
    Wrócę już pociągiem, będę tutaj zatem ok. 10 lipca 2005 ;-) Do zobaczenia,
    czekaj i bądź mi wierna ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:19
    Ojejciu :_(((((

    Ale ja nie chcę, żebyś mnie zostawiał na tak długo :-(

    Wolę suchy chleb i wodę, tylko nie odchodź !!

    Stanę na głowie i tego arbuza sama sobie wychoduję w doniczce na balkonie ...:-(

    No nie idź ...
    Proszę ...;-(
  • hetacus 16.08.04, 14:22
    Słowo się rzekło, kostur w rękę, węzełek z pożywnieniem w dłoń...
    A Ty haftowaną własnoręcznie chusteczkę może mi dać jako talizmam... .

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:26
    Och ja nieszczęsna, co ja narobiłam przez swą chciwość i pazerność na
    arbuzy ??;-(

    Ja tu uschnę z tęsknoty za Tobą, a łzy, które będę wylewać utworzą jezioro,
    które rozmiarami znacznie przekroczą Bajkał ! ;-(
  • hetacus 16.08.04, 14:30
    Hmmm, no to może ja na koniku albo osiołku pojadę po te arbuzy ? będzie
    szybciej ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:33
    Siedź tu przy mnie, bo Cię zaraz do kaloryfera przywiążę skakanką ! ;-)
  • hetacus 16.08.04, 14:43
    To może lepiej pojedziesz ze mną na tym osiołku ?
    Taka cudna nagroda obiecana za zdobycie arbuza, że nie mogę tu zostać ;-)


    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:48
    Ooooj, a co było tą nagrodą ? Bo juz zapomniałam z przerażenia, że chcesz mi
    zniknąć ? :-)
  • hetacus 16.08.04, 15:08
    Wiedziałem, że będziesz się chciałaś wycofać ;-)
    ale "na piśmie" wyżej mam tę obietnicę, już się nie wymkniesz, będziesz moja :-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 15:16
    Ojej :-(

    a jak już będę, to mnie pewnie sprzedasz na targu dla niewolników...

    Nie będę u nikogo sprzątać, ani gotować! Nie nadaję się na niewolnicę...A jak
    będziesz mnie chciał sprzedać, to...powybijam sobie wszystkie zęby, obetnę się
    łyso...i...i....i będę głośno wrzeszczeć! Nie zarobisz na mnie ani 1
    eurocenta! ;-)
  • hetacus 16.08.04, 15:31
    no wiesz !!! przecież ja nawet muchy będę odganiał od czółka Twego jak będziesz
    spać ! Żadnej krzywdy nie dam Ci zrobić !!!
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 15:37
    Ha, ha...

    Przed ślubem wszyscy tak mówią ! ;-)
    A później...

    Później jest mogiła ;-(...
  • hetacus 16.08.04, 15:39
    No tak, wszyscy i wszystkie ;-(
    Co z tego, że ja jestem inny, i tak nikt mi nie uwierzy :-(
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • mandaryn_ka 16.08.04, 15:42
    No nie płacz już nie płacz...:-)
    Leć po tego arbuza, a ja za ten czas 1 roku będę sie zastanawiać, czy warto Ci
    zaufać, czy nie ;-)

    Miłego popołudnia Panie Hetacusie! :-)
    Proszę, aby nie przestawał się Pan uśmiechać do końca dnia :-)
    Pa, pa!
  • hetacus 16.08.04, 15:49
    I pani też, Pani Mandarynko udanej reszty dnia życzę !
    Uśmiech szczery i szeroki na buzię poproszę :-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 10:41
    Tak się cieszę, że Was tu wszystkich widzę!:)))
    Od razu buzia mi pojaśniała:))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:44
    O rany !!
    Jest i Meg !:-)

    Życie jest pięęęeekne !! :-)

    Ale miło Cię widzieć !!!!!!!! :-)
  • meg25 16.08.04, 10:48
    Oj Mandarynko, jak cudnie, że jesteś!:))
    Popatrz jak się wiara do Ciebie garnie!:)))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:00
    Ej, tam zaraz do mnie...
    My tu wspólnie garniemy się do siebie nawzajem, bo bardzo się polubiliśmy ze
    sto lat temu, a teraz zbieramy tego plony...:-)

    Meg, czy udał się urlop ?
  • meg25 16.08.04, 11:09
    Nie:(
    Ale cieszę się, że tu wszyscy wypoczęci i tryskający humorem i energią!:))
    I, że Cię widzę Mandarynko!:))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:17
    Meg! Niczym się nie przejmuj! Najlepsze jeszcze przed Tobą ! :-)

    Też bardzo się cieszę, że jesteś z nami...
  • meg25 16.08.04, 11:28
    A może masz coś milutko słodkiego pod ręką?
    Tak bym zjadła coś niezdrowego, tuczącego i baaardzo pysznego!:)))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:55
    Meeg, mam lody z zielonej budki truskawkowe! :-)
    Do tego pyszne ciasto z jagodami i kawkę ze słodziutkim amaretto! :-)
    zapraszam ! :-)
  • meg25 16.08.04, 11:58
    Jejciu Mandarynko, toż to menu w sam raz dla mnie!!!:)))
    Poproszęęęęę....
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:11
    Panno Meg...
    Podano do stołu. A stół stoi w altance pod lasem, przykryty jest białym
    obrusem, zdobionym gałązkami poziomek...:-)
  • meg25 16.08.04, 12:29
    A te poziomki Mandarynko to tylko dekoracja? Bo ja bym te poziomeczki
    szybciutko opędzlowała;)))
    Jak tu pięknie... las pachnie, słychać świerszcze, słonko prześwieca przez
    gałęzie...
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:41
    Widzisz Meg, jakie to proste ? :-)

    Te poziomki, to dekoracja, ale, ale...
    Przytargałam dla Ciebie cały koszyczek owocków poziomkowych i jagodowych. To
    taki mix! :-)

    Ale masz śliczną jagodową buźkę ! ;-)
  • meg25 16.08.04, 13:01
    Hi, hi... lubię mixy wszelkiego rodzaju:)))
    Buźka to buźka, ale... Mandarynko, popatrz na moje zęby! Mam uśmiech jak baba
    jaga, tylko miotłę mi dać i mogę lecieć!;)))
    Jak chcesz to możemy się przelecieć nad forum i pozaglądać przez ramię Malince,
    Hetakusowi, Larixowi... :)))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 13:24
    Meg! Świetna myśl! :-)

    Podobno z miotłą mi do twarzy;-)

    Lecimy...:-)
  • meg25 16.08.04, 13:35
    Fajne widoki....!!!!
    O! Do Hetakusa przyczepiła się jakaś gwiazda!
    A Larix rozmarzył się o zimnym piwku!
    O! A to chyba Trollcia coś wcina!:)))))))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 13:49
    Ech Meg! Nie podglądajmy ich, " róbmy swoje" ;-)
  • meg25 16.08.04, 13:54
    Nooo dobra... ale to takie ciekawe!;)))

    Lecimy Mandarynko wysoko w chmurki, może jakiegoś przystojnego janioła
    spotkamy?;)))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:09
    Hmmm...z lekko przypruszonymi skroniami...? ;-)

    Rozglądajmy się uważnie...
  • meg25 16.08.04, 14:14
    Oj, oj... jak tu pięknie, te obłoczki wyglądają jak bita śmietana...
    A może by tak spróbować Mandarynko? Może one i smakują jak bita śmietana albo
    wata cukrowa? Nooo chodź, patrz, urwałam kawałek i...
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:22
    Mmmm Meeeg, toż to prawdziwe niebo w gębie! :-)
    Teraz już wiem jak smakuje niebo ...:-)

    Można by porównać ten smak do ...noooo, hmmm...do torciku bezowego :-)
  • meg25 16.08.04, 14:26
    Ha, ha, tylko nie wiem czy nas te miotły utrzymają jak tak będziemy wcinać!:))
    Ale pychotka niemożliwa...
    Mandarynko! Ja chcę tu zostać!!!
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:30
    Meeeg mam lepszy pomysł. Najedzmy się do syta i napchajmy w kieszenie tych
    delicji ile wlezie...ale nie zostajmy tu, bo przylepimy się do tych chmur na
    amen. Chciałabym abyśmy jeszcze trochę postąpały po ziemi...Mamy tam jeszcze
    tyle do zrobienia ...:-)
  • meg25 16.08.04, 14:46
    Nooo, kułcze, łyba masz łacje... ojej, przepraszam, ale miałam pełną buzię!;))
    Ale obiecaj, że w wolnej chwili wsiądziemy na miotłę i jeszcze tu przylecimy!
    Obiecujesz?:)))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 14:52
    Obiecuję! :-)

    Nic mnie tak nie relaksuje, nie odpręża jak latanie na miotle! :-)
  • meg25 16.08.04, 15:00
    Trzymam za słowo! A na razie odlatuję i straaasznie Ci dziękuję za
    wycieczkę.Podobało mi się bardzo!:)))
    Miłego popołudnia Mandarynko!:)))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 15:05
    Ja również dziękuję Droga Meg!
    Bardzo cieszę się, że mogłyśmy się tu dziś spotkać i pobrykać
    Miłej reszty dnia ! :-)
  • hetacus 16.08.04, 10:46
    Cześć dziewczynko Megulinko :-)))))))))))))))))))))
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 10:49
    Witaj najmilszy z Hetakusów!:))
    Jak po weekendzie?;)
  • hetacus 16.08.04, 10:51
    Baaaardzo dobrze, fajny był weekend, szkoda, że się skończył, ale zawsze można
    się starać go powtórzyć :-) A Tobie jak minął ?

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 10:59
    Ufff... pracowicie.:) Wszystko mnie boli i cała jestem podrapana. Te diabelne
    ostrężyny mają takie straaaszne kolce! Ale nic to, nie pokonały mnie! Mam ich
    dużo, czarnych i słodkich. A dzisiaj będę miała na obiadek zupkę grzybową!
    Acha!:)))
  • hetacus 16.08.04, 11:02
    Tylko nie rób zupy z muchomorów, podobno są niezdrowe, chociaż... czy
    wszystkiemu co mówią nalezy wierzyć ???

    ;-)))

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 11:11
    Ha, ha... mam same podgrzybki proszę Pana!:))) I w dodatku jednego sama
    znalazłam! A raczej on mnie!:)))
  • hetacus 16.08.04, 11:13
    Podgrzybki najlepiej smakują z piwem ! Nigdy co prawda tego nie sprawdzałem ale
    męska intuicja mi tak podpowiada ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 11:25
    Ja Ci powiem na uszko, że mnie z piwem wiele rzeczy smakuje... samo piwo
    też!;)))
  • hetacus 16.08.04, 11:27
    słusznie !! ale wczoraj piłem piwo które mi nie smakowało. Kupiłem je kiedyś z
    ciekawości, ze względu na cenę ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 11:40
    Hetakusie! Pij tylko dobre, zimne piwo z goryczką!:))
    Ja w weekend do kolacji piłam białe wino i potem miałam problem, żeby wejść po
    schodkach na poddasze! Ale to te schodki były takie trudne do pokonania!
    Sklecone prowizorycznie z krzywych desek! No mówię Ci!;)))
  • hetacus 16.08.04, 11:44
    Hmmmm, a po co Ty szłaś na poddasze po winie, może nawet na jakieś hmmm...
    sianko ?
    A zresztą, chyba nie wypada pytać ;-)
    Ja kupiłem puszkę piwa w sklepie za 0,99 zł ;-) Browar Imielin, piwo
    strrrrrszne !!!
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 11:52
    E tam, zaraz na sianko! Na łóżko zbite z desek i z baaardzo wygodnym materacem!
    Spałam jak zabita! A wieczorem patrzyłam na niebo i gwiazdy, które były na
    wyciągnięcie ręki, ale... nie chciało mi się wyciągać!:)) Zostawiłam gwiazdy w
    spokoju:)))
  • hetacus 16.08.04, 12:05
    rozumiem Cię, w takiej sytuacji też wolałbym sięgnąć po butelke z dobrym winem
    a nie po gwiazdy ! Bo cóż bym z taką gwiazdą zrobił ?!
    ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 12:31
    Nooo, chyba, żeby ta gwiazda mrugała do Ciebie oczkiem i nazywała się na
    przykład Meg;))) Albo równie ładnie...;)))
  • hetacus 16.08.04, 12:34
    Aaaaaaa, to co innego ! Wtedy butelka na bok a gwiazda w ramiona ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 12:56
    Hi, hi... a potem z gwiazdą po tych schodkach...;)))
  • hetacus 16.08.04, 13:16
    hmmmm, taka gwiazda niczym rzep ?!

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 13:25
    Ej Hetakusie, a gdzież romantyzm? Wszak na FR jesteśmy! Gwiazda jak rzep? A
    Hetakus jak psi ogon????;))))
  • hetacus 16.08.04, 13:33
    Ech, ten romantyzm to tylko maska zza której wyziera straszne, szowinistyczno -
    męskie oblicze hetakusa ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 13:50
    A ja myślę, że to drugie to maska, a prawdziwy Hetakus...:)))
  • hetacus 16.08.04, 13:56
    no wiesz, taka maska która innym wydaje się absolutnie prawdziwym obliczem jest
    najlepsza ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 14:02
    Czasami maski są potrzebne... chronią wrażliwe wnętrze...
  • hetacus 16.08.04, 14:07
    Maski są potrzebne zawsze i prawie wszędzie... . Cudowną rzeczą jest posiadać
    przyjaciół przy których taka maska jest zbędna. Ale nie każdy ma to szczęście.


    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 14:10
    A ja mam. I Ty także.
  • hetacus 16.08.04, 14:17
    Tak jest !!! I dlatego można czasem żyć normalnie... Nieprawdaż Megulinko ?

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 14:22
    Prawdaż Hetakusie!!!
    I wiesz co? Dawno Ci tego nie mówiłam: lubię Cię bardzo Hetakusie!:))
  • hetacus 16.08.04, 14:28
    A ja Ciebie też bo Ty strasznie fajna dziewczyna jesteś :-)


    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 14:37
    Mam dzisiaj dobry dzień:)))
    Tralalala...
  • hetacus 16.08.04, 14:44
    "kiedy rano widzę Cię na swej drodze mam dobry dzień..."
    pamiętasz taką piosenkę ? To chyba były Czerwone Gitary
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 14:50
    :)))))
    Kiedy Cię rano widzę na swej drodze -
    Mam dobry dzień.
    Nawet już nocą na tę drogę wchodzę
    Po dobry dzień.
    Wtedy gdy uśmiech dajesz na spotkanie -
    Mam dobry dzień.
    Ty i ja dobrze wiemy, co się stanie
    W nasz dobry dzień.

    W dobre dni warto wierzyć.
    Daruj mi, pozwól przeżyć
    Choćby w snach, pozwól przeżyć dobre dni -
    Nie ma lepszych dni od dobrych razem z Tobą.

    Wtedy gdy wierzę w Twoje wszystkie słowa -
    Mam dobry dzień.
    O nic, już o nic mnie nie boli głowa -
    Mam dobry dzień.
    A i Ty także chyba razem ze mną
    Masz dobry dzień.
    Niechże trwa, chociaż będzie wokół ciemno,
    Nasz dobry dzień.

    Dobre dni warto przeżyć.
    W dobre dni warto wierzyć.
    Po co w snach? Mamy swoje dobre dni!
    Kto mi lepsze da od dobrych razem z Tobą?

    W dobre dni warto wierzyć.
    Daruj mi, pozwól przeżyć
    Choćby w snach, pozwól przeżyć dobre dni -
    Nie lepszych dni od dobrych razem z Tobą.

  • hetacus 16.08.04, 15:27
    o tym myślałem, uwielbiam Czerwone Gitary, chociaz ostatnio jakby rzadziej ich
    słuchałem...
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • meg25 16.08.04, 15:37
    Pa, Hetakusie!
    Słoneczka i uśmiechu na całe popołudnie!:))
  • hetacus 16.08.04, 15:40
    trzymaj się mocno i dzielnie ! pa pa :-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 10:56
    No, witaj Meg dzieciaku jeden nieznośny i miły:)
  • meg25 16.08.04, 11:06
    Witaj Malinko, której uśmiech towarzyszy mi od kilku dni!:)))
    Odwzajemniam go i serdecznie Cię pozdrawiam!:))
  • m_alina 16.08.04, 11:12
    Uśmiech, jak plaster nakleić na smutek trzeba:)
  • meg25 16.08.04, 11:24
    Nakleiłam i żyję dalej. Pogrążona w rozpaczy chyba bym umarła.
    Wczoraj widziałam jaszczurkę i bociana i byłam w lesie i pieliłam pomidory i
    opaliłam sobie nos... :)))
  • m_alina 16.08.04, 11:30
    Meg, pomidory nie rosną w lesie:) No dobrze, już sie nie czepiam.
    A słoneczko pocałowało Cię i zostawiło choć jednego piega na nosku?
  • meg25 16.08.04, 11:36
    Opaliło mi nos i policzki, a najbardziej... ręce pomiędzy rękawkiem od bluzki,
    a rękawicami! Hi, hi, wiesz jak śmiesznie wyglądam!:))))
  • m_alina 16.08.04, 11:39
    Supermodna opalenizna tego lata - w tym roku nosi sie opaleniznę w prążki:)
  • meg25 16.08.04, 11:49
    Ojoj, a to zadam szyku!;)))
    Szkoda, że i nóżek pasiastych pokazać nie mogę, bo straaasznie podrapane:)))
  • m_alina 16.08.04, 11:57
    szukałaś zaginionego uśmiechu z Twojej sygnaturki w kolczastych krzakach?:)
  • meg25 16.08.04, 12:01
    zbierałam ostrężyny czyli jeżyny! Straaaasznie się bronią przed zerwaniem:)))
    A uśmiech znalazłam dzięki pewnej Malince...:)))
  • m_alina 16.08.04, 12:23
    Będziesz robiła sok z jeżyn, czy rwałaś wprost do buzi? A ten uśmiech to jest
    taki "przechodni" - raz u mnie raz u Ciebie, w zależności od tego, która akurat
    potrzebuje:)
  • meg25 16.08.04, 12:34
    E tam, najpierw do buzi, potem do kubeczka, potem znów do buzi, bo w kubeczku
    nie było miejsca, a potem do torebki plastikowej(!) i znów do buzi... Ale
    trochę przywiozłam!:))

    Niech żyje uśmiech przechodni Malinowo-Megowy!:)))
  • m_alina 16.08.04, 12:39
    To akurat będzie do deseru lodowego trochę jeżynek.
    Uśmiech jest mordercą smutku. Trzeba uśmiechu strzec jak oka w głowie:)
  • meg25 16.08.04, 13:04
    I nie dać mu się nawet w najgorszych chwilach zagubić na zbyt długo. Jak tylko
    ma się choć ociupinkę siły to cabas uśmiech za ogon i trzymać, nie wypuszczać!
    Malinko, czy uśmiech ma ogon????:)))
  • m_alina 16.08.04, 13:42
    Uśmiech ma ogon:) Wszystko co ma skłonność do ucieczki ma ogon:)
  • meg25 16.08.04, 13:57
    Ha, ha, pomyślałam, że ja też czasami mam skłonności do ucieczki, a ogona nie
    mam. Co najwyżej różki;)))
  • m_alina 16.08.04, 14:21
    No to za różki można przytrzymać, najważniejsze, że jest za co:)
  • meg25 16.08.04, 14:35
    Oj, Malinko jak cudnie tak sobie poklikać na forum z ulubionymi osobami!:)))
    Fajnie się czuję...
  • m_alina 16.08.04, 14:47
    Bardzo miło:) a tu bractwo rogate i uśmiechnięte:)
  • meg25 16.08.04, 15:02
    Trzymaj się ciepło Malinko!
    Najserdeczniejszy uśmiech dla Ciebie na resztę dnia!:)))
  • larix31 16.08.04, 11:06
    Witaj Meg. Jak miło, że się uśmiechasz....:)))
  • meg25 16.08.04, 11:18
    Czołem Larix!:))

    Weekend spędziłam prawie w lesie, było cudnie...
    Próbuję na przekór wszystkiemu uśmiechać się:))
  • larix31 16.08.04, 11:31
    I trzymaj tak dalej. Nie wiem co było przyczyną Twojego smutku, ale
    najważniejsze - głowa do góry i jak mówisz: na przekór wszystkiemu uśmiechaj
    się...pozdrawiam.
  • meg25 16.08.04, 11:41
    Dzięki Larix, napiłabym się z Tobą zimnego piwa!:))))
  • larix31 16.08.04, 12:00
    Daj spokój, bo jak pomyślę o zimnym piwie, jeszcze w Twoim towarzystwie...juz
    mi się nie chce pracować.:)))
  • meg25 16.08.04, 12:04
    Ja to już czuję tę zimną goryczkę na języku... ojej, Larix, usiedlibyśmy sobie
    w lesie na jakiś pniakach i... no dobra, już nie będę;)))
  • larix31 16.08.04, 12:24
    Aż mnie skręca Meg...:)))) niby nic a tyle radości....
  • meg25 16.08.04, 12:37
    Odkręć się Larix, już zamykam swoją buzię i więcej nie będę... aż do następnego
    razu:)))
    Ale dziś wieczorkiem... wyjmę z lodóweczki zimnego heinekena i... wypiję za
    Larixa!:))))
  • larix31 16.08.04, 12:41
    No to ja "żywcem" Twoje zdowie wysączę. Jak będziesz miała czkawkę wieczorem,
    to już wiesz dlaczego...:))))))
  • meg25 16.08.04, 13:05
    Ha, ha, spędzimy "razem" fajny wieczór!:))))
  • larix31 16.08.04, 13:07
    Też się cieszę...:))))
  • meg25 16.08.04, 14:08
    Wiesz Larix, ja myślę, że jak człowiek żyje w bliskim kontakcie z przyrodą
    potrafi być szczęśliwszy. Żyjąc w betonie zatracasz gdzieś radość życia, taką
    pierwotną radość. Ja to tak odczuwam, szczególnie silnie wtedy, kiedy mam
    okazję spędzić trochę czasu na wsi, w lesie, na łące...

    Bliski kontakt z zimnym piwem również wskazany;))
  • larix31 17.08.04, 11:05
    Święte słowa Meg, ludzie którzy na codzień obcują z przyrodą są łagodniejsi,
    wyzbyci gigantycznej dawki stresu i to co ja zauważyłem - czas na wsi biegnie
    inaczej, dużo wolniej.
    Trochę szybciej biegnie po siudmym wypitym piwie...ale za to na kacu na drugi
    dzień strasznie się wlecze...:) Pozdrawiam
  • hetacus 16.08.04, 10:27
    Dawno nie widziana jedna z gwiazd Romantiki. Witaj :-))))))))
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 10:28
    Hetacusie, o kurczę - że tak sobie westchnę. Co za powitanie:)
  • hetacus 16.08.04, 10:30
    Dawno się nie "widzielismy" a ja bardzo lubię Twoje posty.
    Może istniec FR bez maliny, ale co to za forum ?!
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 10:32
    No nie było mnie długo, ale żeby aż tak odczuwać brak moich postów? Hej,
    Hetacusie masz dzisiaj garnitur na sobie? Pan w garniturze pilnie poszukiwany:)
  • hetacus 16.08.04, 10:36
    O nie, przy takiej temperaturze mam tylko koszule i to z krótkim rękawem za to
    baaaaardzo elegancką :-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 10:40
    Ciekawe co Mandarynka na to, ale bądź w pogotowiu, możesz być potzebny w celach
    testowych:)
  • hetacus 16.08.04, 10:48
    Hmmmm, jestem ciut zaniepokojony, ale w takim towarzystwie to może byc nawet
    fajne i miłe :-) Co mi tam, nie boję się ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 10:55
    No Hetacusie, Twoja uprzejomość dla dam jest nieskończona. Nic się nie bój,
    woda trochę zimna? Zaraz Cie osuszymy:)
  • hetacus 16.08.04, 10:57
    Ech, dla Waszego dobrego samopoczucia to ja bym się nawet zimą dał oblać :-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 11:01
    Zimą to nie miałabym serca oblewać Cię wodą, no........ chyba, że ciepłą:)
  • hetacus 16.08.04, 11:03
    Ufff, to dobrze. Ale doceniasz moją zdolność do poświeceń ?
    Czegóż bym nie zrobił dla Waszego usmiechu :-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 11:06
    Bardzo doceniam i widze, że jestes otwarty nawet na szalone pomysły:) Może by
    tak zimą biwak w igloo? Mycie w sniegu i rozmrażanie w łapkach zmarzniętego
    chkebka.
  • hetacus 16.08.04, 11:11
    wiesz, chyba jednak wolę oblewanie zimną wodą w lecie ;-)
    Za zimą to ja nie przepadam... . A co do tematyko igloowo - eskimoskiej,
    słyszałem pare dni temu cudne określenie: "zimny jak mocz Eskimosa" ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 11:15
    Haha, wydaje mi się, że w krainie Eskimosów mało co jest płynne:)
  • hetacus 16.08.04, 11:16
    Hmmm, sądzisz, ze zamiast tam "w grę" wchodzą kryształki zamiast strumienia ?
    ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 11:18
    Żadnych strumieni tylko kryształki. Nie jest łatwo być Eskimosem:)
  • hetacus 16.08.04, 11:22
    Ech biedaki, żyja podobno srednio po 40 lat. Gdybym był eskimosem musiałbym w
    dającej się przewidzieć przyszłości pisać testament ;-)
    Hmmm komu bym zapisał swój login na gazecie ? Syna nie mam...

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 11:35
    Oj, to i ja też musiałabym zacząć wyprawiać się do krainy wiecznie zmarzniętych
    duchów.
    No tak, nick masz w rodzaju męskim. Poza tym musiałbyć bardzo starannie
    dobierać następcę nicka, bo nikt tutaj nie jest tak waleczny, miły i szarmancki
    jak Ty - poza moim rycerzem Samowolnym oczywiście;)
    Póki co zyjesz poza Laponią i nie psuj sobie głowy komu oddać nick:)
  • hetacus 16.08.04, 11:38
    ho, ho takie słowa palcami Maliny wystukane to miód na moje skołatane życiem
    serce !
    Z jednym rzędzie z samym samowolnym jestem, niedościgłem wzorem moim ;-)

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 11:49
    Hetacusie, każdy z was inny i nie musisz się z Samowolnym ścigać. Stoicie na
    jednym, tym najwyższym piedestale:)
  • hetacus 16.08.04, 12:03
    Hmmmm, a już miałem się z nim bić ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 12:20
    Oj, chłopaki, wy to tylko bic się chcecie. Prawo pięści i piach we włosach
    zostały wam z dziecięcego podwórka:)
  • hetacus 16.08.04, 12:25
    ech, odpuściłem mu przecież, chociaż nie wiem czy słusznie ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 12:33
    Gdyby jeszcze kiedyś Samowolny wszedł Ci w drogę to daj mu tylko lekkiego
    kuksańca. Na większe rękoczyny nie zezwalam, bo mam tylko jedną chusteczkę do
    złożenia na głowie lubego i krzyknięcia "mój ci on". Musiałabym rozerwać
    chusteczkę na dwoje dla głów Hetacusa i Samowolnego:)
  • hetacus 16.08.04, 12:41
    Oj, gdyby tak on dostał większą część chusteczki to byłby powód do bójki ;-)
    Ale może się obejdzie ! Nie wiem co prawda czy on lubi Cię tak mocno jak ja,
    ale teoretycznie jest to możliwe ;-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 13:50
    Nie każcie mi dzielić chusteczki, bo to tak jakby mi serce kroili nożem.
    Hetacusie, zapewniam Cię, że nie musisz się bić. Widze, że jesteś na tym
    piedestale o pół centymetra wyżej od samowolnego:)
  • hetacus 16.08.04, 13:59
    Malina ! Ja to Cię strasznie lubię !!!!!!
    :-)))

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 14:33
    za te pół centymetra? A Ciebie też lubię:)
  • hetacus 16.08.04, 14:46
    nie za pół centymetra. Za całokształt !!!
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • m_alina 16.08.04, 14:51
    Właśnie w chwili czytania tych słów malinowy całokształt urósł ze szczęścia:)
  • hetacus 16.08.04, 15:29
    wątek jest ogólnie żartobliwy, ale poważnie mówiąc to jesteś w moim przekonaniu
    w ścisłej czołówce osób na wysokom poziomie. Dla takich jak Ty warto tu
    bywać :-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • hetacus 16.08.04, 10:33
    Coż za początek tygodnia, gwiazdy fr z triumfem powracają. Jak tam po urlopie ?

    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • larix31 16.08.04, 10:37
    Witam wszystkich po urlopach...
  • m_alina 16.08.04, 10:41
    Witaj, las urósł podczas Twojego urlopu?
  • mandaryn_ka 16.08.04, 10:43
    Witaj Larix! ;-)

    Ale miło, że jesteś z nami !:-)
  • larix31 16.08.04, 10:54
    Witajcie. Malinko ja nie byłem na urlopie, ja witam tych, którzy z niego
    wrócili..:) Ja urlop zostawiłem sobie na wrzesień jak góry opustoszeją, co by w
    spokoju po nich wędrować. A las rośnie aż słychać ....:) Pozdrawiam.
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:04
    Ech, zazdroszczę Ci tego, że tam mieszkasz, słyszysz, oserwujesz zmiany
    zachodzace w przyrodzie, te jesienne barwy...Ech!
  • larix31 16.08.04, 11:08
    Jest pięknie, a Ty jak spdziłaś urlop?
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:19
    Byłam w Beskidach. Mieszkaliśmy w Istebnej. Było cudownie...Od rana do wieczora
    łaziliśmy po górach, po stronie polskiej, slowackiej i czeskiej...
  • larix31 16.08.04, 11:33
    Bardzo ładna okolica, i te słynne świerki istebniańskie...byłem tam na
    zajęciach terenowych...no to wypoczęłaś...:))))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 11:53
    Ojej...było naprawdę cudownie...
    W ostatni dzień pobytu pełna zapału zbierałam grzyby na Stecówce...

    Okazało się, że to były same szatany. A taki jeden "hanys", który siedział obok
    nas, gdy to zobaczył, skomentował: " O, blondynka poszła do lasu i nazbierała
    grzybów, tych, które akurat na nią czekały"...:-(
    Zepsuł mi ten gówniarz humor na cały dzień !! :-(
  • larix31 16.08.04, 12:02
    Nie przejmuj się jakimś tam jedny...każdy się może pomylić. Na drugi raz to
    dzwoń do mnie to Ci powiem, które zbierać...:))))
    Ale żeby z takiego powodu tracić humor...:))))
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:09
    Ale grzybów tam było co nie miara. Pełno ludzi wychodziło z lasu z koszami
    pełnymi czerwonych kozaczków. Wyglądały jak namalowane...:-)
  • larix31 16.08.04, 12:31
    Ja również w ostatnich dniach nazbierałem samych prawdziwków ponad 200, też
    były jak malowane. Ostanio grzyby rosną "na zawołanie"....:)))
    To masz na wigilię jak znalazł.
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:44
    Na wigilię, na pierogi z kapustą i grzybami...

    Bardzo lubię zbierać grzyby, zazwyczaj robię to z duuużo lepszym powodzeniem
    niz ostatnim razem ;-)
  • larix31 16.08.04, 12:49
    Ja również lubię zbierać, ale jeszcze bardziej konsumować...właściwie to tylko
    zbieram borowiki...i taka jajecznica ze świrzymi grzybkami...palce lizać...
  • mandaryn_ka 16.08.04, 12:56
    O! tego jeszcze nie jadłam...?

    Poproszę o przepis :-)
  • hetacus 16.08.04, 10:49
    cześć i czołem larixie
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • larix31 16.08.04, 10:55
    Witaj. Długo Cię nie było...że tak powiem parę butelek w tym czasie pękło..:)))
  • hetacus 16.08.04, 10:58
    ha, ha mnie też, ale przy tak doborowym towarzystwie jak dzisiaj na tym watku,
    nie można się było nie pojawić !
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • kamea5 16.08.04, 11:10
    ...witam wszystkich obudzonych...bawcie sie dobrze..;))
  • hetacus 16.08.04, 11:12
    Przyłącz się do nas !
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • kamea5 16.08.04, 11:15
    ...z przyjemnoscia...ale niestety...:(((obowiazki wzywają...do miłego:))
  • hetacus 16.08.04, 11:19
    trzymaj się kameo. Dużo słoneczka :-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • troll16 16.08.04, 12:11
    Witajcie wszyscy baaardzo goraco :-)))
  • hetacus 16.08.04, 12:14
    Witaj Trollu :-)
    --
    "Termin jest terminem mówi z uporem brygadzista budowy chłodni kominowej Alojzy
    Suchanek"

    "Trybuna Robotnicza" 8.07.1951
  • larix31 16.08.04, 12:25
    Witaj Trolineczko już nie mogliśmy się na Ciebie doczekać...pewno zaspałaś.:))))
  • troll16 16.08.04, 12:32
    no pewnie :-) teraz przydałaby sie dobra kawka :-))
  • larix31 16.08.04, 12:38
    Proszę bardzo Trolinko już parzę...taką po turecku. Może być?