Dodaj do ulubionych

można kupić seks, miłości za zadną kase

IP: *.chello.pl 27.01.05, 20:29
Musze to napisać, bo naczej wybuchne.
Przez prawie 2 lata byłem z dziewczyna, ktora pozwoliła mi uwierzyć w sens
tego uczucia,z nią mogłem tylko siedzieć i jesć jajecznice(taką, którą
wspólnie robiliśmy) i nic więcej nie było mi potrzebne, ona , jajecznica i
ja.Wszystko było prostsze, bo mieliśmy plany, bo wydawało się że to będzie na
zawsze, na wieki wieków. Nie jest, nie jesteśmy razem od 13 miesięcy a ja
codziennie o niej myślę, codziennie czuję jej brak. Była tą osoba, którą
pokochałem, tak jaka jest, nie chciałem jej zmieniac, chciałem dać jej
siebie, zasypiać z nią i budzić sie z nią. Od tego czasu, kiedy nie jesteśmy
we dwoje moje życie jest puste jak butelka po zytniej, nic nie ma sensu,
miałem dobrą robotę, ale powoli zaczynam ją tracić, tzn. jeszcze mam, ale
sypię się coraz bardziej, zawalam, na niczym mi nie zależy. Próbowałem
spotykać się z nnym dziewczynami, same nokauty. Pustka. Jak każdy, zwłąszza
facet jestem zwierzęciem spragnionym seksu, i co zrobiłem? Poszedłem za
pieniądze do łóżka, bo ile można samemu? Totalna klęska, po 10 minutach
wyszedłem, z dziewczyną którą byłem zwykłe przytulenie było pełne miłości,
tutaj dostałem lód, zapłąciłem za seks który poza poniżeniem nic mi nie dał.
Za zadną kasę nie kupi się miłości, pieprze to wszystko. Zdałem sobie sprawe,
z emógłbym wytrzymać bez seksu, ale bez miłośc, umieram. Musiałem to napisać,
bo to sie ze mnie wylewa jak żółc. Chyba tylko zytnia na xchwile potrafi dać
ulge, jake to głupie
Edytor zaawansowany
  • krzys_24 27.01.05, 20:44
    Myślę, że znajdziesz tą miłość, która jest ci przeznaczona. Skoro jesteśmy
    ludzmi i potrafimy wybaczać, patrzeć za siebie, umiemy zmieniać się, poznawać
    ludzi mimo bólu w sercu, to napewno jesteś w stanie znaleźć kogoś i od nowa
    poznać smak miłości. Uwierz w to i zmieni się to.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 27.01.05, 21:01
    Dzięki, ale z każdym dniem łapie większego doła, to wszystko mnie pogłębia, w
    innych dziewczynach widze tamtą zktórą byłem jednościa,szukam jej, tęsknie,
    wspomnam.
    Kiedyś byłem facetem z zasadami z wartościami, piłem od wielkiego dzwonu, teraz
    coraz częściej zagladam do kieliszka. Seks za pieniądze też niebył w moim
    stylu, chyba chciałem się jeszcze bardziej pogrążyc. Szukam ciepłą i znajduje
    lód. Powodzenia i tobie tez
  • Gość: Mark IP: *.arcor-ip.net 27.01.05, 21:14
    pilnuj przede wszystkim pracy, wiesz jak trudno dzisiaj o dobra.
    I uwierz w To, ze spotkasz kiedys taka, z ktora Ci bedzie dobrze.

    Po agencjach nie chodze, ale mam kumpli, ktorzy tam bywali. Pewnie, ze milosci
    za pieniadze nie kupisz, ale oprocz zimnych, trafiaja sie i w agencjach cieple
    dziewczyny. Miales pecha, ale tez sie nie przejmuj.

    Glowwa do gory, chlopie!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 27.01.05, 21:19
    Próbuje utrzymać robote, ktora do niedawna sprawiała mi dużo satysfakci, teraz
    zawalam ją, ale jakoś próbuje utrzymać. W agencji nie szukałem miłości, byłem
    już tak przybity, że chciałem się jeszcze bardziej pogłębić. Zostawiłem tylko
    kase, seks zanim sie zaczął skończył sie. ja nawet moge życ bez seksu, ale te
    dni bez miłości to już dno. Chce wierzyć, ze będzie lepiej. Dałbym wszystko aby
    tamta dziewczyna i ja, żebyśmy razem
  • Gość: adrianna IP: *.spray.net.pl 27.01.05, 21:24
    nie wiem co mam Ci napisać, aż się popłakałam...
  • Gość: on IP: *.chello.pl 27.01.05, 22:13
    dlaczego?
    nie płacz, to życie
  • Gość: adrianna IP: *.spray.net.pl 27.01.05, 22:55
    bo poczułamprzez moment to co Ty....
  • Gość: on IP: *.chello.pl 27.01.05, 23:01
    otrzyj łzy, jutro będzie lepiej, ja też bardzo chce znów w to uwierzyć
    młości za żadne pieniądze nie kupimy, oddałbym wszystkie i to co mam żeby choc
    na chwile dotknać jej dłoni, być przy niej, czuc jej zapach. to by mnie
    ozdrowiło, teraz jestem chory
  • Gość: adrianna IP: *.spray.net.pl 27.01.05, 23:06
    myślisz że nie pokochasz już nikogo innego?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 27.01.05, 23:15
    myślę, ze za dużo jej we mnie, i ona już zawsze będzie we mnie
  • krzys_24 28.01.05, 00:01
    Ale nie załamuj się. Ja jestem w podobnej sytuacji. Czuję, że mój związek, który
    na początku wydawał się być pięknym i na wieki, dąży do samodestrukcji. Podąża
    jak samolot bez silników w kierunku ziemi. Nic nie mogę zmienić. "Ostatkiem
    sił" cieszę się z każdej godziny jak wariat i czekam na słowa: "Kochanie, musimy
    porozmawiać..." Myślę o tym i o wszystkim co związane z nią. Też zostanie gdzieś
    tam głęboko. Tylko czas zagoni rany. Nic chyba lepiej nie leczy. Może tylko
    lepsza miłość
  • Gość: on IP: *.chello.pl 28.01.05, 00:08
    tak trudno pogodzić się, ze już nigdy razem nie będziemy, ze plany trafił
    szlag, że wszystko rozleciało sie na kawałki nie do sklejenia, jestem na tyle
    głupi, że chce wierzyć, ze będzie tak jak kiedyś.
    jak idiota siedze z pilotem nawet do rana, potem do roboty, szkoda słów
    życze ci wytrwałości i sam nie wiem czego
  • Gość: ewa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:39
    zycze Ci zebys znalazł miłosc, uda sie na pewno a moze to przeznaczenie i
    niczego nie uda sie zmienic jesli ma tak byc głowa do gory:))
  • Gość: dana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 10:56
    Nigdy nie będzie tak jak dawniej to smutna prawda... Myślisz o Niej, patrzysz
    na wszystko przez pryzmat Jej osoby, ale daj szansę nowemu, zacznij żyć -
    pogrążanie się we wspomnieniach nie daje sznasy na nowe przeżycia. Wierzę, że
    to trudne, ale wszystko można - uwierz...
  • Gość: on IP: *.chello.pl 28.01.05, 17:09
    to, że wiem, z e nie bedzie tak jak dawniej dołuje mnie najbardziej, zmieniłem
    sie na gorsze, mam problemy które wcześniej zupełnie mnie nie trapiły, pustka
    do której wracam z roboty jest nie do przełknięcia kupiłem chomika, opiekuje
    sie nim
    ona wciąż jest we mnie, w moich myślach, tak wiele dałbym za tamte chwile
  • Gość: adrianna IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 10:38
    z drugiej strony... to nie można nikogo nakłonić do tego aby zaczął Cię
    kochać...To jest najgorsze kiedy kochasz kogoś bardzo mocno, a ten ktoś tego
    nie odwzajemnia. To strasznie boli.
    Dlaczego to w Niej wygasło? Jak Ci się wydaje?
    Może zapisz się na basenm czy siłownię - zajmie Ci to trochę czasu...
    Pomyśl jeszcze o jednej sprawie, kiedyś tyle miłości co dałeś z siebie dla neij
    dostaniesz od innej kobiety, ktoś Ciebie pokocha tak samo mocno i na zawsze,
    jak Ty i wtedy będziesz szczęśliwy.
    I tego Ci życzę w niedalekiej przyszłości.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 29.01.05, 14:57
    dobrze piszesz, nikogo nie można nakłonić do kochania, chciałbym zapomnieć o
    tym wszystkim co nas łączyło, ale nie potrafie. Ona była kimś wyjątkowym i
    zdaje sobie sprawe, ze już kogoś tak kochanego nie znajde. Takie głupoty jak
    jajecznica o której pisałem sprawiały nam radość, bawiliśmy se każdym kolejnym
    dniem, nocą, wyjeżdzaliśmy nad jeziora czy w góry nawet na dwa dni, byliśmy
    razem i nic wiecej nam do szczęścia nie było trzeba. Tego nie ma, nie będzie,
    a ja jak głup wierze, że może będzie. Idiota ze mnie. Teraz jem jajecznice sam,
    jest bez smaku, weekendy też nie mają jej zapachu, czułości. Uciekam w
    rysowanie, malowanie. To kiedys przejdzie, czasu nie da się przeskoczyć, ja
    przynajmniej nie potrafię. A to już ponad rok.
  • adrienna 29.01.05, 15:18
    nie mogę tego czytać.... to mój ostatni post do Ciebie.
    Serce mi się na tysiące części rozatuje kiedy to czytam.... a wiesz daczego? że
    przeżyam kiedyś to samo...
    tyko dzisiaj jadam takie gołąbki bez smaku a to już 10 miesięcy...
    ale ja ma trochę inną sytuację...
    Nie zakadaj z góry, ze już nikogo takiego nie poznasz nie pokochasz - trzeba
    wierzyć że spotkasz i że pokochasz i tego Ci życzę.
    Krzysiek dobrze napisa - czas leczy rany- ale jak dugo można czekać.
    Mimo wszystko pociesz się tym, że jesteś szczęście w nieszczęściu , w o wiele
    lepszej sytuacji niż ja.
    Brzmi to może jak jakiś śmiechu warty kit ale to niestety prawda.
    Nawet nie wiesz jakie życie jest przewrotne - powiem Ci tak: co ma być i tak
    już jest z góry ustaone i choćby nie wiem co i nie wiem jak się działo nie
    zmienimy tego.
    Wierzę że Ty będziesz szczęśiwy.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 29.01.05, 15:40
    dziękuje za czas, który zechciałaś mi poświęcić i też życze szczęscia w
    miłości,
  • Gość: pa pa IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 15:43
    powodzenia
  • krzys_24 29.01.05, 15:49
    zmieniło się coś, ulżyło? mi niewiele, ale zawsze coś.
    a tak szczerze trochę mi tu ktoś uświadomił. może będzie lepiej. idz na sanki :))
  • Gość: on IP: *.chello.pl 29.01.05, 15:56
    uciekam w malowanie, opiekuje się chomikem , a czas i tak sie cofa
    zazdroszcze swojemu chomikowi, on nie ma takich problemów.
    kiedy upłnie jeszcze troche czasu, zdarzyć się moze i tak, ze będzie lepiej
    sorki, straciłęm nadzieje
  • Gość: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 11:52
    wejdzcie i zarejestrujcie sie -> forum-pt.bizhat.com <- przekonacie sie
    ze bylo warto!!
  • Gość: adrianna IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 17:10
  • Gość: adrianna IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 17:11
    umówcie się razem z Krzyśkiem na jakieś piwo, pogadaćie sobie w realu i będzie
    wam lepiej...
  • Gość: on IP: *.chello.pl 29.01.05, 17:32
    naprawde nie chce się na kawałki rozpadać, ale ta miłość zmieniła mój świat,
    stałem sie lepszy, teraz znów jestem inny, gorszy
    to głupie, ale zazdroszcze chomikowi, on ma jakieś problemy?
    dziękuje za zrozumienie, Adrianno
  • Gość: adrianna IP: *.spray.net.pl 29.01.05, 17:41
    fak chomik nie ma problemów i nie martwi się niczym pobawi się pójdzie spać -
    tak jak mój pies, życie ma podane na dłoni.
    Ale czy taki chomik/pies kiedykolwiek przeżyje uczucie które czeka na ciebie w
    przyszłości - czy chomik będzie czuł się tak wspaniale? nie.. bo on czuję się
    ciągle tak samo, a Ty będziesz się czuł wspaniale i tym się różnisz od
    chomika :-)
  • Gość: on IP: *.chello.pl 29.01.05, 18:23
    to nie jest takie proste, bo ja nie wiem, czy kiedykolwiek będę szczęsliwy,
    czy obdarzę jakąś kobietę tak silnym uczuciem jakim obdarzyłem tylko raz w
    życiu. nie wiem czy to możliwe, tamto uczucie miało byc na zawsze, ciagle te
    myśli, ciagle to odgrzewanie przeszłosci, było tak piekne. szkoda słów.
    pozdrawiam Adrianno
  • adrienna 29.01.05, 18:43
    tak naprawdę to nikt tego nie wie ale postaraj się uwierzyć. zapraszam na forum
    świat według singli / tylko załóż sobie konto na gazecie/ -może się troszkę
    wyluzujesz...to forum jest smutne.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 29.01.05, 19:25
    dziękuje za zaproszenie, na pewno zajrze na polecane forum
    na razie pomaluje troche, zajme sie chomikiem
    czas jakoś zleci
    pozdrawiam
  • krzys_24 29.01.05, 19:40
    jak chcesz być jak ten chomik to twoja sprawa. ja bym się ruszył gdzieś. Dopóki
    nie poznałem "mojej byłej - nie byłej" podobnie wyglądałem. Apatia, czasami
    gdzieś wyszedłem, z kims pogadałem. Gdy ją poznałem, wszystko odwróciło się o
    360 stopni. I chwała jej za to !!!! Wróciłem do ludzi, zacząłem się bawić,
    doceniłem życie!, wróciłem do boga po 6 latach, świat stał się inny kolorowszy.
    Teraz jak się rozstaniemy (chyba tak będzie najlepiej) smutek pozostanie
    (ciekawe ile?), ale chyba nie wróce do tego "stanu" . Może poznam kogoś znowu.
    Powinieneś ruszyć 4 litery. Bo to się nigdy nie zmieni. Chyba masz dawnych
    kumplli ze szkoły, od czego masz głowę. podzwoń. I NIE PISZ ŻE IDZIESZ MALOWAĆ
    LUB POBUJAC CHOMIKA.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 29.01.05, 19:48
    ok, już nic nie pisze
  • Gość: on IP: *.chello.pl 29.01.05, 19:51
    jeszcze jedno na koniec
    zbyt wiele straciłem by przejśc do porządku dziennego
    nikt tego nie rozumie?
    ok, znikam stąd,
  • krzys_24 29.01.05, 19:55
    jeżeli poczułeś się zbesztanym to może i dobrze. Może się ruszysz, a ...może
    nie. Powodzenia
  • krzys_24 29.01.05, 19:53
    Czemu?
    Nikt cię nie obraża, tylko szkoda życia.
    Do pisania masz pełne prawo.
    Tyle, że ty zamiast z tego wychodzić (prze pisanie)stale się osuwasz, opadasz na
    dno. Dla mnie pisanie jest jakąś formą wykrzyczenia się itp., odpowiedzi co
    złego robię, jak zmienić siebie, itp. a nie formą ciągłego dołowania.
    Dla mnie jest to jakaś forma lekarstwa (dziwnie brzmi dla niektórych!), dla
    ciebie nie. czas to zmienić.
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 29.01.05, 22:47
    Ja Doskonale rozumiem co przeżywasz, u mnie ten stan trwa dopiero6-mcy i
    zastanawiam się czy nie wybrać się do specjalisty,żyję nie staram się żyć
    normalnie, praca ,domzakupy, gotowanie jakieś pranie,ale myśli wracają, ciągle
    z nim rozmawiam, ciągle nie mogę sobie wyobrazić życia bez niego, ale wiem,że
    to stało się faktem, nie jesteśmy razem,bo on tego nie chciał, gdyby tylko
    chciał bylibyśmy raze.Wiem najgorsza jest ta straszna tęsknota, ale trzeba ją
    zabić żeby się ie dać.Pokochasz jeszcze i uwierz w to i nie odbieraj innym
    nadziei, że tak będzie.Zainwestuj w siebie, zacznij uprawiać sporty extremalne,
    schudnij, jeśli jesteś szczupły to nabij mięśni i zrób coś do choroby jasnej,
    bo się uzależnisz.Powodzenia na NOWEJ drodze życia!!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 17:41
    miałem już nie pisać, ale przeczytałem twój wpis, dziękuje.
    Cholerne trudno pozbierać mi się w jedną całosć, jestem już kimś innym, niż
    przed byciem razem. Polubiłem siebie tamtego, teraźniejszy jestem obcy sobie
    szukam jakichś zajęc, ale i tak myślami jestem z nią, cały czas, nawet jak
    przepływam kolejne baseny. Ona jest we mnie. I tak już chyba będzie.
    pozdrawiam
  • Gość: taka sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 18:14
    Nie jej już nie ma!I jego też już nie ma! Tych których pokochaliśmy nie
    istnieją, to są już inni ludzie, gdyby byli tacy sami to bylibyśmy z nimi.I tak
    musimy trzymać, żeby nie dać się wariactwom.Rozumiem też pływam z nim w tym
    samym basenie co zawsze, bo tu najtaniej i najbliżej i mało ludzi i bo głupia
    jestem i tęsknię za czymś nierealnym.Mam nadzieję,że i tobie i mnie uda się tak
    mocnozakochać i co wazne zaufać!pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 18:17
    ona jest, moja miłośc do niej też
    nie potrafie o niej zapomnieć
    i wciaż tęsknie, a czas mija, a ja i tak cholernie tęsknie za tamtym byciem
    razem
    jaki ja wtedy byłem szczęśliwy!
  • Gość: Annastezjolog IP: *.chello.pl 30.01.05, 18:40
    Have U ever been so lonely
    That U felt like U were the
    Only one in this world?

    Have U ever wanted 2 play
    With someone so much U'd take
    Any one boy or girl?

    Anna Stesia come 2 me
    Talk 2 me, ravish me
    Liberate my mind
    Tell me what U think of me
    Praise me, craze me
    Out this space and time

    Between white and black, night and day
    Black night seemed like the only way...
    So I danced

    Music late, nothing great (Music late, nothing great)
    No way 2 differentiate (No way 2 differentiate)
    I took a chance

    Gregory looks just like a ghost
    And then a beautiful girl the most
    Wets her lips 2 say

    "We could live 4 a little while
    If U could just learn 2 smile
    U and I could fly away, fly away."

    Anna Stesia come 2 me
    Talk 2 me, ravish me
    Liberate my mind
    Tell me what U think of me
    Praise me, craze me
    Out this space and time

    Maybe, maybe, maybe I could learn 2 love
    I mean the right way, I mean the only way
    Perhaps U could show me, baby (show me, baby)

    Anna Stesia come 2 me
    Talk 2 me, ravish me
    Liberate my mind

    Maybe, maybe, maybe I could learn 2 love
    If I was just closer 2 somethin' (closer)
    Closer 2 your higher self
    I don't know
    Closer 2 heaven (Maybe) closer 2 God (closer to God)

    Save me Jesus, I've been a fool
    How could I forget that U are the rule
    U are my God, I am Your child
    From now on, 4 U I shall be wild
    I shall be quick I shall be strong
    I'll tell Your story, no matter how long (no matter how... no matter)

    We're just a play in Your master plan
    Now, my Lord I understand

    (I understand)

    Love is God, God is love
    Girls and boys love God above
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 18:56
    Daj sobie szansę na normalne życie, to jest chore,Ty wiesz o tym doskonale.Nie
    oszukuj siebie.Ona nie jest z Tobą , bo tak chciała
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 19:18
    nie potrafię uwolnić się od myśli o niej! to jest jak obłed, trwa 13 miesięcy
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 19:40
    Boszsze,może jednak trzeba poprosić specjalistę, jakiegoś psychologa, przecież
    Ty się wykończysz. Myślałam,że ja już mam najgorzej, ale Ty facet, przecież wy
    jesteście silniejsi od nas.No dobrze, nic nie maiała do czego nie mógłbyś się
    przyczepić?Napewno miała!!Po kolei wymieniaj co było złego, po tem powiedz, że
    jej nie lubisz. Poczytaj posty na ten sam temat, jest wiecej takich jak Ty.Żyją
    nadal i radzą sobie coraz lepiej.Masz za mało pracy, zalmij się pracą
    pomocową.Może jeszcze coś zacznę wymyślać i albo mnie przegonisz, albo
    zaczniesz się ratować.Kochasz siebie?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 20:09
    są faceci i faceci, ja do tych twardzieli nie należe.
    pierwszy raz w życiu zdarzyło sie, ze miałem te pewność, że to ta kobieta, i że
    z nią chce byc na dobre i na złe
    wcześniej znałem bardzo dużo kobiet, z żadną nie wiązałem planów
    dopiero ta kobieta o której nie moge zapomniec dała mi te pewność,
    skoro jest wspaniałą kobietą, to do czego mam się przyczepiać? jesli moge mieć
    jakieś marzenie to to by miała jak najlepsze życie. ja ją bardzo kocham!
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 20:22
    Ale ja Ci wierzę, że ją kochasz i chcesz dla niej jak najlepiej, bo ja to samo
    czuję do mojego byłego.Natomiast próbuję Ci pomóc metodami, które wypróbowałam
    na sobie.I nie mów mi, ze ona jest idealna, bo takich ludzi nie ma.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 21:11
    nie mówię, że jest idealna, ale na pewno jest tą kobietą dla której mógłbym
    zrobić wszystko co najlepsze
    nigdy żadna kobieta tak mnie nie zafascynowała
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 21:16
    To dlaczego nie jest z Tobą,Ty jej nie zafascynowałeś?Może warto ją jednak
    zdobyć, już sama nie wiem ,szkoda takiego mocnego uczucia marnować.Masz tą
    pewność, że ona tak juz nic, nic zupełnie do Ciebie nie czuje?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 21:30
    to bardzo skomplikowane
    czasem jest tak, że wczorajsze zapewnienia nie dotyczą już jutra, bo coś pęka
    coś pękło
    staram sie siebie pozbierać w jedną całość, ale to mnie przerasta
    robiłem dużo rzeczy, żeby zapomnieć: pomagałem w ośrodku społeccznym uczyłem
    sie nowego języka, zrobiłem kurs, który do niczego mi sie nie przydał, maluje,
    opiekuje sie chomikiem, basen, judo i ciągle myśli o niej, nie potrafie tego
    przeskoczyć
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 21:48
    Strasznie skomplikowane,co ona Ci zrobiła?Kochasz i już nie chcesz.Zapomnieć
    trudno.Sama nie wiem, nauczyłeś sie chociaż tego języka?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 21:58
    w najmniej spodziewanym momencie coś sie w życiu załamuje, pęka . I tak sie
    stało. Kocham ją, a języka uczyłem się dlatego, ze ona perfect go zna,
    francuski. Wszystko co z nią związane jest najpiękniejsze. Kiedy sie kogoś
    kocha pozwala sie mu odejsć.
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 22:11
    tNo dobrze jesteś dobrym człowiekiem,pozwoliłes jej odejść do innego faceta?Nie
    zauważyłeś, że przestała Cię kochać?2lata to dużo i mało.Dużo, bo jeśli się
    razem mieszka to zna się siebie b.dobrze, ale mało, bonie mieliście okazji być
    w róznych etapachswojego życia.Może nie byłoby tak różowo, moze dobrze,że
    odeszła teraz, bo później,byłby dramat, a takjeszcze 2 lata i zakochasz sie
    jeszcze raz, jakzdązysz, bo nie wiem ile masz lat.Jak jesteś ok.80,właściwie to
    zdążysz każdy wiek dobry jest na miłość
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 22:35
    zdziwisz sie, ale ona nie odeszła do innego faceta, chciała bardziej dorosnąć
    do związku, to uczciwe. ja nastolatkiem już nie jestem, w marcu skończę 29 lat
    i to naprawde jest takie trudne, bo zostało mi to co razem lubiliśmy, co razem
    robiliśmy, miejsca, jej uśmiech, jej zapach, jej ulubiony makaron z żółtym
    serem i z papryką, mocna kawa, jajecznica taka tylko nasza, całe mnóstwo
    jej zapach jest wciąż we mnie, jej dotyk, jej poranne zaspane oczy, jej
    przytulanie sie w nocy, płacz, gdy coś sie nie udawało, wspólne wypady, plany.
  • Gość: bet IP: *.tmxnet.pl / 82.160.69.* 30.01.05, 22:20
    Zacznij myslec o SOBIE, o tym co chcesz w zyciu osiagnac. Wyciagnij wnioski z
    tej znajomosci. Ciesz sie tym, ze cos tak pieknego Ci sie przytrafilo. Bylam w
    podobnej sytuacji. Wierze w to, ze "nie ma tego zlego co by na dobre nie
    wyszlo". Trzeba tylko w pewnym momencie sie obudzic i powiedz dosc rozpaczy. Im
    szybciej to zrobisz, tym lepiej dla Ciebie. Badz szczesliwy juz teraz.
    Powodzenia
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 30.01.05, 22:29
    Zbieram sie do spania i jeszcze taka jedna refleksja mi sie nasunęła,co by nie
    powiedzieć to i tak należymy do tych szczęściarzy którym dane było pokochać tak
    bardzo mocno, że nie mogą po tym zwyczjnie przejść do porządku dziennego.Zobacz
    jak wiele osób chciałoby zobaczyc jak to jest być zakochanym i nie doświadczają
    tego.Zawsze jest coś co warto wspominac z przyjemnością i za czym tęsknić,
    zobacz jak ktoś tęskni za miłością i nie wie co to. Póki co trzymaj się, nie
    pij alkoholu, tylko od casu do casu i może kiedyś powiesz mi mam nadzieję tu
    wrócić, że jest Ci juz lżej.Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 22:39
    wiem, byłem nieprzyzwoicie szczęśliwy
    alkoholu już nie pije, to do nizego nie prowadzi
    kiedyś będzie lżej
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 31.01.05, 22:30
    Hej zakochany człowieku!Mam nadzieję,że dobrze minął Ci dzień i mam nadzieję,że
    noce nie przespane masz już za sobą,bo ja już śpię od jakiś 3 m-cy, więc
    następnej dobrej nocy!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 31.01.05, 23:25
    dobrej nocy, dopiero co wróciłem do domu, miałem tyle roboty, zapełniam czas, a
    w myślach i tak jest tylko ona, jutro nowy miesiac, kolejny bez niej, sorki,
    troche mnie to przygniata, życze dobrego czasu
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 01.02.05, 08:32
    Dzień dobry!Cieszę się, że jakoś sobie radzisz, ja też staram się sobie jakoś
    radzić z róznym skutkiem.Sny miałam okropne, śnił mi się przeciwko mnie
    nastawiony i taki cyniczny.Ach, zycie!Miłego dnia!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.02.05, 18:48
    snów nie pamiętam, mija kolejny dzień, błoto, szaro jak we mnie, kurde, kiedy
    to się skończy?oddałbym wszystko, by cofnać czas. Że też jestem tak głupi,
    miłości życze
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 20:13
    U mnie też błoto i szaro iburo jak w moim secu.Mam taka ciocie ma 80lat,nie
    wychodzi z domu,jaest to dobra i mądra osoba i wie wszystko, ale nie ma
    lekarstwa na naszą przypadłość.Dostałam od niej 20zł, na różę
    urodzinową.Kupiłam najpiekniejszą czerwoną, gdy wracałam z kwiaciarni on jechał
    samochodem powoli, udałam,że go nie widzę,serce mi kołatało, ale ręce drżały
    jakby mniej, może przechodzi?!Ale myśli nie przechodzą.Piszesz"że też jestem
    taki głupi", wypraszam sobie jak tak reaguję na swoje myśli i emcje z powodu
    straty to też jestem głupia?!Może nie pozbierana napewno nieszczęśliwa, ale
    głupia?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.02.05, 20:52
    przepraszam cię bardzo, myślalem tylko o swojej głupocie, wybacz.
    dziś są twoje urodzniny? to spełnionej miłości zycze!
    troche słońca mogłoby zaświecić, bo już nie pamiętam, jak wygląda
    chyba zapisze sie na włoski, od zera, raczej powinienem przyłożyć sie do
    francuskiego, ale serce na kawałki pęka od wspomnień
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 21:06
    Dziekuję, ale dopiero jutro,ale i tak dziękuje.Dziś jestem jeszcze młodsza,
    jutro bedę trochę starsza. Zobacz nie wiem jak ty,ale ciągle zastanawiam sie
    nad swoim egoizmem, który chyba nie był zbyt wyeksponowany w moim związku, a
    teraz daję temu upust:jak cierpię, jak myślę, jak serce mnie boli, jak myślę o
    tych cudownych chwilach gdy było mi tak dobrze.Czy Ty tak masz, że wczesniej
    byłeś zbyt mało egoistyczny, może bardziej trzeba było swoje potrzeby
    sygnalizować, nie wiem tak sobie tylko przemyślam.Tęsknię, jak cholera, w
    zeszłym roku dzień później, była cudowna noc w beskidzie sądeckim, mnóstwo
    śniegu, mróz,gwiady nad popradem,dziś się upiję a'konto jutra..Dzieki Ci, że
    jesteś cierpliwy i chcesz to czytać!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.02.05, 21:28
    to jeszcze raz najlepsze życzenia!
    ja cały czas myślę o tym co było i nie mogę się oderwać, kiedy bylśmy razem
    wydawało mi się że tak będzie zawsze, chyba przyzwyczaiłem się do tego, co nie
    znaczy, ze nie robiłem niespodzianek, kwiatków, kosmetyków i jej ulubionych
    płyt bluesowych. Moze tego było za mało, bo czułości to jak sama mówiła dawałem
    aż w nadmiarze, chyba za duzo tego było, mówiła, że powinna o mnie powalczyć,
    być troche niepewna moich uczuć, a wiedziala, ze kocham szaleńczo. no takie
    życie. tęsknie jak sto choler, rok temu, właśnie 1 lutego bylismy w Zakopanym.
    Pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 21:39
    A my w Muszynie!Juz teraz weź poprawkę,jestem po wiśniówce, a Marek to zawsze
    robi wiśniówkę mocną,taki fajny kolega od lat,swoją drogą to Marek jeździł z
    nami na wycieczki rowerowe,ja też tak strasznie tęsknię, ale wiesz co ciągle z
    uporemmaniaka :jakby chciał to by był ze mną, a on nie chce i już jego wybór,
    muszę to zaakceptować i jakoś dać sobie radę.Dobrze,że wypiłam wisniówkę
    (chociaż nie jest to mój ulubiony alkohol)bo pojechałabym sobaczyc czyświecą
    się światła w "naszym mieszkaniu"Widzisz możę z tą głupotą to miałeś rację?!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.02.05, 22:15
    takie życie, ale ty bądż szczęśliwa, w koncu jutro twój dzień! porozpieszczaj
    sie, boże jak ja czekałem na jej urodziny, urodziła się 7 września o 23.15, to
    zawsze pozostaje w pamięci, na swiat przyszłą taka kochana istota, i znów te
    wspomnienia, jak uciekać, jak sie nie dać
    słabeusz ze mnie, kumple z roboty nabijają się ze mnie, ale co ja mam zrobić
    pozdrawiam, i jednak nie wypij za dużo
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 23:06
    Wieczorem mi sie zbiera na rozmowę,wisniówka już prawie wypita,niech sie kledzy
    smieją, co Ci to, nic, po prostu, poczekaj cierpliwie ,jesteś młodym
    człowiekiem, kiedys będziesz to wszystko wspominał z ogromnym sentymentem, ja
    mam problem, własnie się dowiedziałam , że przenosze swoje problemy na
    innych.To jest sygnał i muszę popracowac nad sobą.Mój dzień jutro, a właściwie
    za chwilę, ponoć urodziłam sie po 24 -ej, zawsze myslałam,że wodniki są to
    takie proste nie skomplikowane znaki zodiaku, a tu masz ci im starsze tym
    bardziej skmplikowane.Już nie wypiję więcej , mam mimo wszystko (córka
    marynarza)słaba głowę, jedna szklaneczka wisniówmki i świat piękniejszy, /nie
    nie smutniejszy..Ten mój były tez z września, ale waga a nie panna.W
    horoskopach wodnik pasuje z wagą, coś im sieę pozajączkowało.Może jednak do
    jutra?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.02.05, 23:13
    to biegnij do łóżka, ja też sie zaraz położe, popatrze jeszcze na chomika, dam
    mu ziaren, może zasne. Bądz uśmiechnieta, 2 luty to twój dzień! Sp[ij dobrze!
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 02.02.05, 09:01
    Dzień dobry!Dostałam duzo sniegu,zrobiło się czysto w tym szarym miescie,rano
    trochę sportu z miotełką przy samochodzie, chyba za duzo pracy nie będzie to
    uda mi sie nadrobic naukowe zaległości.Miłego dnia!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 02.02.05, 16:59
    to jeszcze raz sto lat w miłości! jak mija urodzinowy dzień? ja też rano
    odkurzałem samochód, jakoś poszło, i dojechałem do roboty, kumple robią wieczór
    kawalerski, ci co mają, i ci co nie mają kobiet, szukają przygód gdzie się da,
    i mówoą, ze jestem frajerem, mają racje, jestem frajerem
    trzymaj sie!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.01.05, 22:36
    próbuje, ale narazie z marnym efektem
    byłem tak szczęśliwy z nią
  • Gość: adrienna IP: *.spray.net.pl 01.02.05, 21:18
    ale pomyśl czy ona była szczęśliwa z Tobą?
    może ona nie jest dla Ciebie, a Ty dla niej....
    co dzisiaj robiłeś?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.02.05, 21:30
    kiedy byliśmy razem szaleliśmy ze szczęścia, tak było, znów wracają
    wspomnienia, mówiłą, z e we mnie znalazła port, boże, jaki byłem szczęśliwy
    dziś dzień jak codzień, robota, zakupy, chomik, myśli bez przerwy o niej, nie
    daje rady uciekać
  • adrienna 01.02.05, 21:33
    przejęłam się Tobą strasznie wiesz?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.02.05, 22:17
    nie przejmuj sie mną, nie warto, zapewniam
    chyba muszę do lekarza sie wybrać, mam stale podkrążone ciemne podkowy pod
    oczami, to od tych myśli, od tego smutku, z zołądkiem też kiepsko, ale to nic
    pozdrawiam
  • emilka222 01.02.05, 22:44
    Przeczytałam tylko Twój pierwszy i ostatni post. Masz problemy z sercem, a
    nawet z żołądkiem ostatnio. Czy te dolegliwości dotyczą wciąż tej samej
    sprawy?:)
  • emilka222 01.02.05, 22:58
    Pewnie już uleczony:) Idę spać! Dobranoc.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.02.05, 23:09
    może kiedyś czas mnie uleczy
    zdrzemnąłem sie chwile, bo strasznie zmęczony jestem
    wstałem i znów ta samotna noc, dzień bez niej, noc i tak dalej
    pozdrawiam
  • Gość: Panna_Nikt IP: *.net.pulawy.pl / *.net.pulawy.pl 01.02.05, 23:00
    Rozpłakałam się...
    Nie wiem co powiedzieć
    U mnie też jest początek końca
    Wszystko pochodzi od Boga, nawet cierpienie. Mi ta myśl pomaga..
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.02.05, 23:10
    nie płacz, wszyscy kiedyś musimy przejsć przez taki tunel życia
    podobno człowiek wszystko przetrwa, mnie ta myśl pomaga
    a jednocześnie myślenie mnie przytłacza
    pozdrawiam,
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.02.05, 23:24
    Dobrej nocy wtrwałym i mniej ,jutro piekny dzień:imieniny miesiąca.Jutro będzie
    super,a póki co kolorowch snów wszystkimwytrwałym forumowiczom, a mniej
    wytrwałym mniej kolorowych,żeby było sprawiedliwie tz, że nie po równo.
  • zlosnica100 02.02.05, 13:35
    hej, ja przezywam to samo, staram sie trzymać, ale takze pomagam sobie
    farmakologicznie, poszłam do lekarza dostałam antydepresanty, po 3 tyg. juz
    lepiej, po co sie meczyc jak mozna sobie ciut ulżyć? Masz totalna depresję.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 02.02.05, 17:05
    z dnia na dzień jakoś wegetuje, co poradze, ze wszystko mi przypomina te
    kochaną kobiete? dziś znowu wszystko odżyło, zreszta tak co dzień, jej ulubione
    perfumy, in love again poczułem i boże, co bym dał, zeby to co było wróciło
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 17:22
    Tak z ciekawości, macie ze sobą jakiś kontakt? Rozmawiacie od czasu do czasu,
    czy tak definitywnie,inne miasto,inni ludzie?
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 17:33
    Dopiero teraz przeczytałam, dzieki jeszcze raz, dzień nie nadzwyczajny, a propo
    kumpli, co innego maja powiedzieć, facet ma być silny, nie łamać się, nie
    płakać takie stereotypy, a Ty bądź jaki chcesz i idź na imprezę i baw się, bo
    może na chwilę będziesz wolny od myśli o niej.Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 02.02.05, 18:06
    od 4 miesięcy dzielą nas kilometry, ale to nie jest problem, bo ja to za nią i
    na koniec świata bym pognał, gdyby tylko dała znak
    z kumplami nie ide, bo wiem co sie dzieje na takich imprezach, sprowadzanie
    panienek i uprawianie seksu. ja już pisałem, że seks jest wręcz niesamowitym
    przeżyciem, ale tylko z tą kochaną osobę, z nią nawet przytuleni dawało dreszcze
    pozdrawiam, chomik hałasuje, chce troche pobiegać łobuziak
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 18:32
    Chyba masz lepiej mimo wszystko, bo jej nie widujesz i tylkoTwoje myśli nie
    dają Ci spokoju,a ja głupia nie mogę się opanować i wiem kiedy i zerkam
    oczywiście, a potem mam kołatanie serca i ból w tym sercu.Nawet małego sms-a Ci
    nie przysłała?Też dobrze przynajmniej nie znęca sie nad Tobą, tak jak ten mój
    Szybciej minie, chociaż gdzieś wyczytałam w innymposcie, że ktoś tam zapominał
    4lata.Mam nadzieję,że te męki zkończą sie wczesniej.
    No tak na taką imprezę człowiek cierpiący się nie nadaje,ale kogo określa się
    frajerem?Chyba nie cierpiącego?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 02.02.05, 19:19
    no ja to jestem frajerem, bo nie moge sie otrząsnąć po tej miłości, to bardzo
    dobra kobieta, uczuciowa, rozumiem jej wybór, powiedziałem jej, ze jeśli będzie
    miała kłopoty, to zawsze jestem gotów pomóc ze wszelkich sił. tak chciałbym z
    nią dzielic zycie, ranki, noce, smażyć te jajecznice. nawet już sobie
    opowiadaliśmy o naszych dzieciach, bo oboje uwielbiamy, mówiliśmy jak będę
    rosnać, pierwsze ząbki, raczkowanie, teraz moja siostra ma 3miesięczną
    Justynke, i powiem, że serce mi ściska, chciałbym też mieć dzieci, tak frajer
    ze mnie
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 19:35
    Ja też lubię dzieci,już mam, my też chcieliśmy mieć tylko nasze, ale widzisz
    ktoś czuwał i zostałabym z tym naszym dzieckiem sama.A Ty jeszcze trochę i
    gdzieś zaiskrzy i zaczniesz się zastanawiać, że to może ta, tylko musisz sobie
    dać zgodę na nową ukochaną skoro ta nie daje znaku.Gdyby tylko dała jakiś znak,
    ale nie daje, może ułożyła sobie już nowe życie, ą Ty nic o tym nie wiesz i
    tylko tak czekasz , wyjdź do ludzi, proszę i zacznij się z nimi
    kontaktować.Nowe problemy , nowi ludzie, może Ty zmień pracę, wyjedź gdzieś
    daleko stąd i pokochaj znowu tylko jeszcze mocniej!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 02.02.05, 20:01
    to życze ci jak najwięcej pociechy z dziecka, masz dla kogo zyć, ja to teraz
    tak sie p[rzekradam przez kolejne dni, chomokowi umilam czas, czasem na basen
    pójde, jajecznice sobie usmaże, obrazki namaluje, a najwięcej to tych myśli o
    niej. ciekawy jestem jak sobie ułożyła życie, na pewno jej facet będzie
    szczęśliwy, normalnie zazdroszcze mu jak cholera
    jakoś błąkam się jak zbłąkany pies po tym świecie, co na to poradze, że żadna
    kobieta mnie nie zainteresowała, to wcale nie chodzi o wygląd, to sprawa
    drugorzędna, z nią mogłem gadac o wszystkim to typ kobiety, która ma poukładane
    w głowie, nie da sobie w kasze dmuchać
    no ale jest jak jest
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 02.02.05, 21:31
    Wychowanie dzieci,to oprócz pociechy, cięzka praca,one szybko rosna dojrzewają
    i odchodzą do innych kobiet, męzczyzn,oczywiście matką zostaje sie na zawsze,
    to jest miłość bezgraniczna,nawet jak zrobią cos złego, to mimo złosci miłość
    pozostaje taka sama.Mam nadzieje, ze tego tez doświadczysz.Zobacz ile spraw Cie
    jeszcze czeka, masz fantastyczną pasję, malowanie to jest dar.Ja nic takiego
    nie umiem,ani malowac ani śpiewać, umiem odbierać.Coś robisz z tym swoim
    talentem?Jeszcze z kimś pogadasz o wszystkim.Snieg stopniał znowu smutno i
    brudno.Miałam miły telefon od faceta,kolegi z przed 15 lat,sprawił mi ogromną
    radość tym,że sie odezwał.Tak niewiele spraw mnie cieszy..Przepytam dziecko z
    biologii,nic sie nie uczy..Trzymaj się, może do jutra?jak będziesz chciał ze
    starą babą pogadać ,wczoraj byłam młodsza
  • Gość: on IP: *.chello.pl 02.02.05, 22:51
    nie jesteś taka-sobie, jesteś mądrą kobietą!dzieci to nie tylko pociecha, wiem,
    tak jak życie to nie tylko sielanka, a może raczej wszystko tylko nie sielanka.
    Byłem szczęśliwy, wiem jak to jest. Aby spotykało cie jak najwięcej takich
    niespodzianek jak dzisiejszy telefon od kolegi. Dziecko biologii samo się
    nauczy, takie życie. Bądź zdrowa!Młoda jesteś cały czas!
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 03.02.05, 11:59
    Taka sobie zwyczajna jestem i tylko to znaczy mój nick,dzień dobry i dzieki Ci
    za miłe słowa,przede wszystkim o młodości.Mówia, że człowiek ma tyle na ile się
    czuje, ja w zwiazku z miomi przeżyciami, mam rózne chwile młodosci i mniejszej
    młodosci.Miłego dnia!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 03.02.05, 18:54
    dotarłem już do domu, chomik się ucieszył, no choć on cieszy sie, że jestem.
    jesli chodzi o lata to teraz czuję sie starym frajerem, powaga
    nasłuchałem sie dzis o imprezie, i wole wrócić do chomika niż tak rozmieniać
    sie na kawałki, frajer ze mnie i nie poradze na to
    chyba grypa mnie bierze, może tylko przeziębienie
    ide zupe odgrzać, wczoraj ugoowałem ogórkowej, zjadliwa
    wyżywam sie czasem w kuchni
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 03.02.05, 21:05
    Cześć!Oprócz tego chomika, jeszcze ja się cieszę,że czasami do mnie się
    odezwiesz,może też zrobię ogórkową wkrótce,ale nie dzis.Wiesz piszem troszke o
    naszych problemach, naszych odczuciach,narzekamy jak nam sie w zyciu nie
    udało.Może od dziś będziemy robic to rzadziej.Cały dzień poświęcałam się
    dziśdla kogoś kto mnie potrzebował,mam nadzieję,nie nie dopuszczam innej
    myśli,że wszystko się uda.Zaprowadziłam 16-letnie dziecko do chorej matki,nie
    sadziłam,że tak zareaguje.Ten chłop 199,płakał krokodylymi łzami, a ja go
    przytulałam i mówiłam wierząc w swoje słowa,że wszystko będzie dobrze i mama
    będzie zdrowa.Przytulałam go do siebie,a moja głowa była na wysokości jego
    żoładka,serce mu łomotało.Wiesz 199,16 lat,dziecko.Od dziś moje problemy są
    mniejsze robię to co umiem najlepiej zajmuję się innymi.
    Nie jesteś żadnym frajerem,proszę jesli jeszcze do mnie będziesz kierowałswoje
    słowa, może już uda Ci się nie korzystać z tego słowa, nie pasuje do Ciebie i
    już.Ok?Dobrej nocy, ja niestey mam dziś jeszcze pracę, może do b.późnej pory
  • Gość: on IP: *.chello.pl 03.02.05, 22:15
    bardzo pięknie ze pomagasz innym, ze ne myślisz tylko o sobie, w naszych
    czasach to rzadkość, przyznam, że też staram sie pomagać, ale wydaje mi sie, ze
    jestem taki małoznaczacy, wiem, jakie ludzie mają tragedie, straszne, jak życie
    potrafi dokopac
    mam starszą sąsiadke, która nie ma nikogo, czasem robie jej zakupy, czasem
    takiej zupy jak ogórkowa zaniose, a jej oczy się szklą, rozkłada mnie to,
    porozmawiam z nią i strasznie żal mi jej, bo tak samotna, bo życie umyka z
    każdym dniem
    no takie życie, bądź zdrowa
    bardzo mądrą kobietą jesteś, tak trzynaj!
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 03.02.05, 23:03
    Cześć,jestem już w pracy, ale człowiek nie dojechał,czekamy na niego,no i
    cóż,posiedze w necie, ciesze sie,że odezwałes sie, to moje pomaganie wynika z
    mojej profesji wiec nie do konca jest to altruizm,ale bez niego nic tu po mnie
    by było.
    co do tych starszych,to tej mojej 80-letniej jak tam czasm sie pożale, to ona
    to komentuje: zobacz dziecko,ja myslałam, że tylko w moim wieku człowiek jest
    niepotrzebny, że starość jest taka cięzka, a okazuje si,że i tobie ciezko i
    dzieciom tez cięzko, na studia trudno sie dostać, do liceum do gimnazjum
    itd.Czy ja jestem madra? Kazdy ma swoją mądrość,Ty też jesteś dla mnie mądrym
    człowiekiem,zobaczTwoje myśli nie są puste,Twoje serce jest szczere.No dobrze
    chyba juz wystarczy, bo ktos to jeszcze przeczyta i jak to na forum zrobią
    sobie jaja.Pozdrawiam
  • kkkalina 11.03.05, 03:13
    bez sensu:)))))))))))
  • malinka48 02.02.05, 23:04
    seks,pieniądze,miłość=być ze sobą
    --
    blebleble
  • aktuel 04.02.05, 02:34
    Czasami trzeba o WSZYTKIM zapomniec i obodzic sie rano kims nowym czasami to
    jedyne wyjście. Nie mów ze to trudne, bo kazdy to wie. A - Smutek to pojecie
    wzgledne. Zapomniec - wg mnie to jedyny lek...
  • Gość: __ IP: *.kolej.vslib.cz 04.02.05, 02:36
    ZAPOMNIJ
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 04.02.05, 17:37
    Łatwo powiedzieć, o wiele trudniej zrealizować.Czekam na takie zapomnienie,
    dlaczego nie ma takiej gumki myszki i po wszystkim...
  • Gość: on IP: *.chello.pl 04.02.05, 17:47
    i po robocie, znowu 2 dni wolnego, z nią zawsze mielismy tyle pomysów, a teraz,
    apatia maksymalna, mam w ciagu dnia takie przebłyski, że życie do przodu gna, a
    przychodze do pustego domu i gdyby nie chomik to chyba bym tego nie wytrzymał,
    holender, no wiem, z tym zapominaniem, ale to sie nie da, moja samotność,
    tęsknota jest od 13 miesięcy, nie ma dnia, aby ta kochana kobieta nie
    wypełniała mych myśli, że jak durny chce wierzyć, ze kiedys będziemy razem,
    Boże, taki durny facet ze mnie
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 04.02.05, 18:22
    Już Ci mówiłam,że nie jesteś durny, może wytrzymasz do wiosny,wiosną zawsze
    myśli sie lepiej, cieplej i niekoniecznie o niej, a może o innej o niej,daj
    sobie szansę.Co robisz w sobotę, niedziele gdy o niej nie myślisz,gdy udaje ci
    sie o niej nie mysleć?Pusty dom,zacznij robić porządki w swoim życiu,zacząć
    trzeba od posprzątania w swoim mieszkaniu.Oczywiście gdy się chce...
  • Gość: on IP: *.chello.pl 04.02.05, 19:03
    ja wiem, że to zamknięte koło, ale no wpadam, wpadam, jak inni jeszcze mi
    mówią, jaki teraz jestem przybity to rzeczywiście patrze w lustro i widze
    faceta, który ze zgryzoty postarzał sie tak szybko, no taki zawsze
    energetyczny, a teraz jaka masa bez energii, chomik ma go więcej
    kawe pije litrami, żołądek boli, ale pije
    no ale ty bądż mądrzejsza, masz dla kogo zyc,a to tak ważne, cholernie ważne
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 04.02.05, 20:58
    Cześć!Pracowałam do 4 rano i teraz mnie zmogło,wlasnie z popoludniowej drzemki
    mnie wyrwal pan z tele2.
    wiem, że mam dla kogo żyć,ale dzieci wychowuje sie dla innych za chwilę odejdą
    d o swojego życia, a ja cóz z bagażem, małą wiarą,no po prostu obudziłam sie i
    mam doła.Ostatni weekend a ja będę siedziała w domu, nie mam co robić, chyba
    pójdę się przejść po moim szarym smutnym mieście, nawet miasto nie jest
    moje...Jutro odgruzuje mieszkanie i pojadę na basen, może zrobię ich 60.Wiesz
    czasami mi brakuje tej mądrości.Trzymaj sie,Ty masz większe szanse na
    wyprostowanie swojegożycia niż ja.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 04.02.05, 21:28
    przepłyń jak najwięcej tych basenów, wiem, ze to dobrze działa na skołatan
    adusze, przynajmniej przez chwle. każdy ma szanse wyprostowac swe zycie, jutro
    pewnie też połaże po okolicy, nakarmie chomika, pomaluje,zapukam do sąsiadki.
    Trzymaj sie, pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 10:29
    Dzień dobry,znowu smutny szary dzień, mam nadzieję że nie wszystkie będą takie
    w moim zyciu.Troche liczę na tą wiosna, na to ciepełko, za oknem bedzie
    zielono.Nie wiem czy nie porzucę tego smutnego miasta i wyjadę żeby wszystko
    odmienić.Myślę o tym od jakiegos czasu,ale jest tu kilka osób które zawsze na
    mnie mogą liczyć i jestem pod ręką.Baseny chyba dopiero b. późno, bo jeszcze
    odwiedziny u chorej.Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 05.02.05, 16:04
    Dzień dobry, u mnie troche słońca, ale i tak brak mi napędu do życia, pojadam
    coś, w sklepie zakupy zrobiłem, pełno tych serduszek, jak tu zapomnieć?.
    Sąsiadce troche kapuśniaku zaniosłem, powiedziałem co słychać w świecie, ona
    taka pogodna, choć samiutka na świecie, wszysy o niej zapomnieli, takie to
    strasznie smutne, ale to życie, no niestety, życie. A gdzieś dalej chciałabys
    sie przeniesć? to bardzo ważna decyzja, która wiele może zmienic, musisz
    pomyśleć,moze warto
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 16:16
    Też mnie nastrajają nostalgicznie te serduszka,no i dzisiaj ta ostatnia sobota
    karnawału..a ja w basenie do utraty tchu,fajny obrazek co?Jestem po srodku, a
    kocham tą samą miłośią i morze i góry,więc o tym myślę.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 05.02.05, 16:21
    może kiedyś jakoś życie nam się poukłada, kiedyś byłem takim optymisyą, jak to
    zycie może zmienic zapatrywanie sie na wszystko, jutro też chyba na basen
    pójde, dzis pomakuje troche, pobawie sie z chomikiem, dużo teraz rozmawiam sam
    ze soba, i może tak ma być? może trzeba przejść przez taki ból by sie odrodzić,
    no sam sie pocieszam , holender, za dużo rozmyślam
    może to kiedyś jakoś zaprocentuje?
    pozdrawaiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 16:32
    Korzystam z kompa szybciutko, bo nie zawsze tak fajnie mi net chodzi jak w tej
    chwili ,no i nikt nademną nie stoi.Nie zamęcz chomika,a sobie daj jutro mocno w
    kość, ja sie zbieram, bo muszę do ściany po pieniądze i zapłacić rachunki tej
    co w szpitalu,później do niej,a później na basen. Może wieczorkiem jeszcze
    zajżę.Kupię moje ulubiobe czerwone i lameczkę, może dwie..Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 05.02.05, 19:29
    jutro niedziela, i tak w koło macieju, troche jestem przeziębiony, ale postaram
    sie popływać, no chyba że już w ogóle mnie weźmie, chomik jakoś ze mną
    wytrzymuje, własnie gryzie marchew. fajnie, ze tak komuś pomagasz,
    myśli jak najlepszych życze
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 21:39
    Nie udało się z tym basenem,bo dłużej w szpitalu się zeszło, tak się
    zastanawiam o czym piszesz,ze ja pomagam,wiesz to nie tak.To nie
    jestpomaganie, to jest odruch, bo przyjaźń i tam takie..Wiesz ja sie
    wystraszyłam,że ona umrze,a tego bym już nie wytrzymała.Jest dobrze i już ani
    słowa o tym.
    Także jadę jutro z samego rana na ten nieszczęsny basen, jeśli mi odpali
    auto,bo twraz jest -9,a ma byc -15,przykryłam akumulator ciepłym
    ręczniczkiem,ale nie wiem czy to coś pomoże.Kiedyś tak robiłam gdy miałam
    malucha i pomagało.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 05.02.05, 22:15
    chyba zaraz uciekne w sen, byłem jeszcze u sąsiadki, boże starość jest
    paskudna, nie mam słów, jeszcze bardziej mnie to wszystko dołuje, kataru
    złapałem, i w ogóle znów jestem pogrążony we wspomnieniach, chciałbym tylko
    dowiedzieć się jak ona sobie zycie układa, no chciałbym, by jak najlepiej było,
    straszny ziąb, kiedy ta wiosna będzie, bo już czuje sie jak moja sąsiadka
    bądź q dobrym nastroju
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 22:28
    Dobrej nocy Ci życzę, może we snie chociaż będzie miło, może przyśnią Ci się
    najpiekniejsze Twoje chwile.Koniecznie 2 lampki czerwonego wina duszkiem , to
    nie będziesz miał przeziębienia.Też o nim dzisiaj wyjatkowo dużo myślałam,ale
    cóż chciał i jest z nią, chyba, że w pracy bez niej.Ale co mnie to może
    wszystko obchodzić? I tak myślę i tak ,nawet jak mnie to niby nic nie
    obchodzi.Trzymaj sie Ty !
  • Gość: on IP: *.chello.pl 05.02.05, 22:50
    wziąłem gorącą kąpiel, bo jakoś tak kiepsko sie czuje, chomik chce jeszcze
    pobiegać, pobawie sie troche z nim, i spróbuje zasnąć, Boże przeraża mnie to,
    że kiedys byłem z nią taki pełen energi, szczęścia, a teraz został ze mnie flak
    życiowy, no dobrze, już nie narzekam, holender, ale tak trudno to wszystko
    posklejać
    bądż dobrej myśli
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 05.02.05, 23:00
    Nie załamuj sie niczym,Ty jesteś jeszcze taki młody, dopiero zycie sie przed
    Tobą otwiera,dopiero teraz mozesz zacząć żyć tak naprawdę.Uwierz w to, że
    własnie masz tą energię,że wszystko przed Tobą:ktoś ukochany,nowe życie, może
    dziecko, może jakieś wyjazdy.
    Dobrze,że mogę do Ciebie napisać na dobranoc,zawsze pisałam do niego sms-y,albo
    usypiałam w jego ramionach.Sorry, już nie będę,Tobie to też nie dobrze w ten
    sposób wspominac.Dobranoc
  • Gość: on IP: *.chello.pl 06.02.05, 18:14
    wekend jakoś przeleciał, chciałbym by był jakis, a tu znów p[uste ściany, pusto
    dookoła, patrze w telewizji na ten koncert dla ofiar tsunami, to jest
    rzeczywiscie tragedia, ale podobno każdy ma tragedie na swoją skale, taki świat.
    na basen nie poszedłem, troche malowałem, chomikowi tor przeszkód zrobiłem,
    taki facet ze mnie, ze daj boze zdrowie. a jak tobie mija czas?
    pozdrawiam, i też wciaż tęsknie za tamtym czasem, kiedy byłem taki szczęsliwy
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 06.02.05, 19:00
    Cześc!Taki piękny był dziś dzień,ona zdrowieje,basen zaliczony,no może 60 nie
    było,ale tak mnie bolał rano kręgosłup,że powiedziałam nie odpuszczę sobie.Tak
    jak Ty niestety nie jestem wolna od wspomnień,trochęgo obgadałyśmy,on też swego
    czasu otarł się o śmiertelną chorobę i go pielęgnowałam,a jak dowiedziałam
    sie,że jest w szpitalu to moje koleżanki zobaczyły jak krew odpływa ze mnie to
    zbladłam i zsiniałam,bardzo to przezyłam.I tak sobie analizowałyśmy,że jak ktoś
    otrze się o smierć własną to nabiera takiej pokory większej do życia.Ale on już
    zapomniał i tego nie pamięta, bo było to ze4 lata temu,ona jest na świeżo z
    tymi przezyciami i tak sobie gadałyśmy.Wyzwala to we mnie ogromną tęsknotę,wiem
    że nie powinnam wogóle do tego wracać,ale rozmowa o nim sprawia mi przyjemność,
    może jestem masochistką?Przez to Tobie też przypominam, a ciągle Ci mówiężebyś
    szedł do przodu,a sama sie ociągam.Widzisz też jestem do niczego.
    Bardzo mnie nurtuje co ty tam sobie malujesz,może byś trochę puścił farbę?
  • Gość: on IP: *.chello.pl 06.02.05, 20:03
    obejrzałem koncert, no strasznie szkoda tych ludzi, jesli można pomóc, to tak
    trzeba zrobić. rzeczywiście ludzie, którzy otarli sie o śmerć mają większą
    pokore, więcej szacunku do życia. Co do mojego malowania to takie widoczki z
    wyobraźni, portrety ze zdjęć, taka moja odskocznia
    Masz racje, trzeba iść do przodu, łatwo powiedzieć, trudniej w zycie przeniesć,
    ale próbujmy!
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 06.02.05, 22:13
    Zbieram sie do spania, moze dzis mi sie uda troche wcześniej.Take tam widoczki!?
    Co za widoki z wyobraźni,akwarele czy olejne obrazeczki?Kiedś byłam w
    dreźnie,tam z udało mi sie zobaczyć cuda na płótnach,ale jeszcze wieksze w
    nathionale galery, no i museum dorsey,może jeszcze kiedyś tam sie
    wybiorę.Ogladałeś coś takiego, może swoje powinienes skonfrontowac, nie
    żartuję, może skromność przez Ciebie przemawia-obrazeczki?Dobranoc
  • Gość: on IP: *.chello.pl 06.02.05, 22:43
    ja też już do łóżka uciekam, holender, brakuje mi jej bliskości, ciepła,
    oddechu, no tej całej kobiecości, ale jakoś spie. Te moje to takie obrazeczki,
    i akwarelki i troche olejnych, taki mój świat. bardzo interesuje sie
    malarstwem, podziwiam tych wielkich vanGoghów, no wielcy byli i tyle, z takim
    talentem
    jutro poniedziałek, znów w robocie nasłucham się jak to moi kumple zaliczali
    kolejne panienki, ich życie, tylko po co mi to na okrągło opowiadaja?
    no yo miłego [poniedziłku, myśli pozytywnych
    pozdrawiam
  • 1kinia 15.02.05, 11:14
    sama chciałabym miec taką gumke ale wtedy 70% ludzi na ziemi nie miałoby
    przeszłosci
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 15.02.05, 13:37
    Taka gumka myszka,jest potrzebna do wymazania wspomnień tych związanych z
    nieszczęsliwą miłościa,pozostałe zostaja..Pozdrowienia
  • ja001 18.02.05, 21:11
    Gość portalu: __ napisał(a):

    > ZAPOMNIJ
    Posłuchaj, proszę....jeśli miłość jest prawdziwa i bezwarunkowa, to nie da się
    zapomnieć. Po prostu nie da. To tak, jakbyś wyrwał sobie kawał ciała i duszy.
    Jak możesz o czymś takim zapomnieć? Pozostaje na zawsze tęsknota okrutna. Nie
    przeżyłeś jeszcze prawdziwej miłości, dlatego myślisz, że można zapomnieć.
  • sadiya 07.02.05, 00:42
    bardzo smutny ten list, naprawdę...a najgorsze w nim to, żę jest właśnie taki
    prawdziwy. bo tak się w życiu zdarza. że odchodzi ktoś, kogo kochasz...w
    jakikolwiek sposób. pamiętaj, że musisz dać sobie czas na "żałobę". opłakać tą
    stratę. to naturalne. i nie przejmuj się, u każdego to może trwać inaczej. u
    jednych krócej u innych dłużej. co nie zmienia faktu, że Ty masz żyć (!) w tym
    czasie. najlepiej znaleźć sobie dużo zajęć. i nie siedzieć cały czas samemu!
    choćbyś miał się zmuszać, wychodź do ludzi. rób właśnie to, co dla Ciebie teraz
    dnajtrudniejsze. rzuć się w wir pracy, odnów stare znajomości, znajdź nowe
    hobby, któremu poświęcisz wolny czas...cokolwiek, tylko nie rezygnuj z życia.
    jeśli czujesz, że przestajesz już nad tymi czarnymi myślami panować, poszukaj
    pomocy psychologa! zajmuj się czymś, aż poczujesz, że znowu wraca Ci życie. że
    znowu śmiesz mieć nadzieję, że jeszcze będziesz szczęśliwy. bo możesz być! to
    zależy tylko od Ciebie. wiem jak to wszystko brzmi, okrutnie i brutalnie. kiedy
    własnie nie chcesz porzucać mysli o Niej...ale muszisz. się z tym pogodzić. nie
    masz wyjścia i wiesz o tym. to jest twoje życie. masz je tylko jedno. jeszcze
    dużo dobrego Ci się przydarzy. tylko pamiętaj o tym. i daj sobie szansę. puść
    to, czego nie możesz zatrzymać...nie wiem, na ile te "mądrości" Ci pomogą, ale
    mam wielką nadzieję, że choć troszkę :). nie jesteś na świecie sam. pamiętaj.
    naprawdę warto powalczyć o to, żeby chciało się żyć. a że to trudne i
    bolesne...dobrze to wiem. sama też przeżyłam ostatnio wielką stratę. właśnie
    wychodzę z głębokiej depresji...ale warto. "...i tak warto żyć..." poszukaj
    tylko wokół siebie ludzi, którzy będą wsparciem. dużo dobrego Ci życzę! i
    wierzę, że sobie poradzisz. wiem to :).
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 07.02.05, 08:48
    Dzień dobry wiem,że piszesz to wszystko dla niego,zawsze to jedno świeże
    dodatkowe słowo, może jakoś dotrze do skołatanej duszy.
    Dziś nowy dzień słoneczny,pozdrawiam wszystkich i biore sie do pracy.
    A Ty nie przejmuj się kolegami,mierzą swój swiat innymi kategoriami,dla Ciebie
    najwarzniejsze jest Twoje zycie!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 07.02.05, 18:12
    przyszedłem z roboty, chomik czeka, mróz, jakoś sie w kolko swiat kreci.
    Nasłuchałem sie jakie imprezy weekendowe mieli moje kumple, zastanawiam sie
    dlaczego tak oszukują swoje kobiety, często zony. Zdradzają, ale to moze jaj
    jestem taki idiota. Zresztą już znieść nie moge ich dogadywań, nawet w robocie
    mam wszystkiego dość, rzuce to w pieruny ciezkie, bo nie idzie tak zyc.
    Slonka życze pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 07.02.05, 20:28
    Cześć!Tak, ta dziewczyna na dole ma zupełną rację,trzeba przerwać u Ciebie ten
    zaklety krąg, żebys nie popadł w depresję, my się nawzajem stymulujemy,
    wyciągając wspomnienia i karmiąc sie nimi jak zatrutym pokarmem.W Twojej
    sytuacji to jest jasna sprawa oprócz rozstania same przyjemne wspomnienia, ja
    natomiast pomimo wielu wspaniałych chwil, mam całą masę
    ran,odrzucenia,dlaczego z Tobą piszę,bo ciągle wspominamy.Ja chcę wspominać, bo
    chciałabym żeby te dobre,ciepłe chwile wróciły,chciałabym zrozumieć wiele-
    dlaczego.Rozmawiajac z Tobą myślałam,że pomożesz mi zrozumieć własnie
    dlaczego.Twoje meskie spojrzenie na życie nie jest roztrzepane,tylko ułożone,a
    Twój męski punkt widzenia jest prostolinijny nie ma w nim jakiś niezrozumiałych
    dla mnie zakretów,pokochałes, kochałes i kochasz nadal osobę z która było Ci
    tak dobrze ,że zapragnąłes byc z nią na całe zycie,ale nie udało Ci sie tak jak
    mnie.Nie pomozesz mi,ja boję się,że nie pomogę Tobie.Nasze gadanie sprawiły mi
    duzo przyjemności, bo fajnie jest gdy ktoś znajduje chwilę dla mnie, ja dla
    Ciebie,ale co dalej.Ci Twoi koledzy są do bani nie masz zadnego w nich
    wsparcia,a poza tym sa zupełnymi szpanerami czy jakimis prostakami, myślę że
    sam też nie dobrze czujesz się w ich towarzystwie.Zaczynam sie o Ciebie
    martwić, ja jestem dojrzaja osobą po wielu przejściach i jakoś sobie do tej
    pory radziłam,myślę że ten najgorszy okres mam za soba, te noce nie
    przespane,brak łaknienia itd,ale Ty juz tkwisz w tym za długo, jesli nie
    weżmiesz sie natychmiast za siebie to Twój młody organizmzacznie
    strajkować.Musisz rzeczywiscie sie zmusić i isc do ludzi, takich którzy zobaczą
    w Tobie fantastycznego człowieka, który ma pasje naprawdę do
    pozazdroszczenia.Już troszeczkę mnie znasz, wiesz,że zyczę Ci jak najlepiej,
    nie jestem jakąś tam profesjonalną forumowiczka, tylko zwczajnym człowiekiem do
    pogadania, ale martwię sie o Ciebie.Zobacz nic Ci nie jest lepiej po naszych
    rozmowach,popros o pomoć specjalistę lub zacznij inaczej żyć.Przecież nie
    jesteś sam, masz rodzinę, brata.Odpisz co postanowiłes, niech mam choć taki
    sygnał, że wszystko z Tobą ok.Pozdrowienia i bądź silny!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 07.02.05, 20:50
    nie martw sie o mnie, jakos to bedzie, no mam nadzieje. wiesz, ja jakoś tego
    nie obejmuje, bo niby jestem porządnym facetem, chciałbym ułożyc sobie zyie,
    dać swoje uczucie kobiecie, która zaakceptowałaby mnie takim jakim jestem, na
    pewno bardzo starałbym sie, aby dać jak najwięcej, no ale te wspomnienia mnie
    strasznie męcza, taki jestem w sumie półprzytomny, tak jak napisałem w robocie
    też kiepsko, ciagłe dogryzania, ile człowiek może zniesć?
    ale jakoś to będzie,a ty jesteś odważną, myślącą kobietą, skoro twój meżczyzna
    ranił cie, odszedł do innej to nie był ciebie wart, ja to tak rozumiem. widze,
    że sobie rsdzisz dużo lepiej ode mnie, to dobrze. Masz dla kogo życ, ludzie są
    zadowoleni, bo im pomagasz. jesteśmy tyle warci ile damy innym, to prawda. niby
    pomagam mojej sąsiadce, staruszce, ale wizyty u niej też mnie przygnębiają, bo
    starosć to straszna sprawa, jakoś teraz ten cały swiat mnie uwiera, czasem
    nawet boli, no taki jestem cienki facet, wiem ale chyba juz tego nie zmienie
    pobawie sie z chomikiem, no może jeszcze coś zjem, i jutro znów to samo
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 08.02.05, 16:38
    Cześć, dzis ja mam gorszy dzień, chyba jestem jakąś meteoropatką, kręci mi sie
    w głowie,dobrze,że chociaż w przcy cos wychodzi.Ale nie do konca,wredni czuwają
    żeby dokopać.Tak sie zastanawiałam nad twoimi kolegami z oracy,wiesz ja tez mam
    takie "życzliwe", na szczęscie jest ich zdecydowana mniejszość.Jedyne co mi się
    chce im powiedzieć to:nie chce mi się z tobą gadać.Myślę, że to wszystko co
    można powiedzieć jeśli ktoś spekuluje za twoimi plecami i nie potrafi
    powiedziec twarzą w twarz.
    One,a szczególnie ona mi chyba zazdrości, że mam fajny kontakt z ludźmi,bo ja
    po prostu b. lubie ludzi, nawet za jakiś czas jej tez daruję mimo że jest podła
    małpa.
    Mam doła, bo dzis jest dzien kiedy mogę go spotkać, nawet zastanawiam sie coo
    czym mogłabym z nim porozmawiać, obraził mnie,chyba o niczym.Dół total.
    Może jednak Ty sobie lepiej radzisz?
    Moja lolezanka od dzisiaj może jeść,ugotuje jej kisiel i zrobie galaretke, no i
    zbieram sie do niej,może go nie spotkam.
    Jesteś taki cienki facet!?Może wcale nie jesteś,też masz swoje wartościi
    zasady,a koledzy?Chyba podziwiaja w glebi duszy, że mozna byc takim prawdziwym
    człowiekiem jak Ty.Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 08.02.05, 17:15
    witaj, zimno dziś, jutro podobno ma byc lepiej. Takie to życie troche
    poplamione róznymi tęsknotami, tymi wspomnieniami, których nie sposób wymazać,
    no ale żyje się dalej. Skoro on cie zranił to lepiej będzie dla ciebie unikać
    kontaktu, tak ja myśle. koleżance twojej zdrowoa życze, ono na prawde jest
    najważniejsze, bez niego to już zupełna klapa, szkoda, ze najczesciej docenia
    sie je, jak już go brakuje. no taki człowiek. kiedys dużo czytałem, głownie
    historycznych, fantastyki, przez ostatnie miesiace nie mogłem sie zmusic,
    wczoraj kup[iłem książke "miłość reaktywacja", o odchodzeniu, o tym jak tracimy
    najbliższych, znowu myśle o tej powiesci, o tym odchodzeniu, traceniu
    boje sie o to,że nie wyjde z tego dołka, chomik też kiedys odejdzie, a ja już
    taki zostane, tak też sie zycie układa, pogodze sie z tym, moze wiosna
    przyniesie cos dobrego
    trzymaj sie, pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 08.02.05, 20:20
    Cześć,udało sie jego nie spotkac,nie wiemsama czy bardziej,chciałabym go
    widzieć czy bardziej nie widzieć.Też jestem jednak pokrecona,ale Twoje słowa
    czytałam dwa razy,że mnie zranił i lepiej go nie widziec i przyjęłam to jako
    oczywistość.Narazie jest dobrze troche mniej zawrotó w głowie,ona juz w
    czwartek do domu!!Goi sie na niej jak na przysłowiowym psie.coś do przodu.Czyja
    jest ta książka o tym odchodzeniu moze cos znalazłabym dla siebie?Ja próbuję
    przebrnąć przez najpopularniejszą ksiażkę zeszłego roku"kod leonarda da
    vinci",ale nie mogą się skupić,łatwiej czytam jakies artykuły co robić gdy
    komuś coś się w zyciu przytrafi, i analizuję ,odnoszę do siebie, to tez nie
    jest zupełnie normalne.Takiego Cię odbieram dzis spokojniejszego,jeszcze nie
    zaryzykuję powiedzenia pogodniejszego.U mnie też mróz,rano -14,teraz-6.Mam
    nadzieję,że rano odpali auto.Trzymaj sie ciepło.Pozdrawiam
  • Gość: on IP: *.chello.pl 08.02.05, 20:49
    cześć, i tak chyba lepiej, ze go nie spotkałaś. myślę, ze skoro cie zranił, na
    pewno nie był ciebie wart. czas nas uleczy, jeszcze troche i moze będzie dużo
    lepiej. ta ksiażka jest hanny samson, polecam, pewnie jako kobieta odbierzesz
    ją jeszcze głębiej. tak jak jest napisane na okładce, to powieść, która
    tłumaczy miłość dla zaawansowanych, nie daje się zapomnieć, pozwala docenić
    bardziej to co mamy, tak to odbieram, żeby doceniac chwile z najbliższymi, bo
    każde spotkanie moze byc ostatnim, to tak smutne, ale prawdziwe, niestety.
    myślałem dzis o tej ksiażce, w robocie jak zwykle gadanie o jak to mówią moi
    kumple, kolejnych przelecianych laskach. powiem, ze nawet cos sie we mnie łamie
    jak tego słucham, a wyjsć nie moge, bo robota goni, ten swiat taki sie staje
    bez uczuc, może tak łatwiej życ, no ale ja nie potrafie, uciekam w swoj świat.
    ytam sie też siebie dlaczego te kobiety są tak łatwym łupem, no nie wiem, to
    tak smutne, ten cały swiat, no, ale będzie lepej, uważaj na grype. trzymaj sie,
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 08.02.05, 23:21
    Jeszcze na chwilkę zajżałamżeby zobaczyc co napisałeś,wiesz chyba na ten moment
    to nie żałuję,żego nie zobaczyłam,dobrzeże mi to powiedziłeś.
    O tej ksiazce to gdzieś chyba pisali, chyba w nowym zwierciadle.
    O jakim łamaniu piszesz pod wpływem kumpli, czy myslisz o podejsciu do życia?
    Myślę, że jesteś w stanie wiele znieśc jeszcze tylko jak długo?
    Tak jak patrzę na te relacje damsko-meskie np u mnie w pracy(srodowisko
    plotkarskie)to też ze smutkiem dochodzę do wniosku, że niektórymi ludźmi rządzą
    inne wartosci,Ty już wiesz co to znaczy być z kimś tak b.intymnie,ale byle jak,
    ja własciwie nie,ale mogę sie domyślać,więc tu sie chba zgadzamy, że musi bycto
    cos wiecej niz sam poped.
    Niezdrowa ta moja dysputa o tej porze,może innym razem do tego wrócę.Póxno sie
    zrobiło,czas na spanie,dobrej nocy Ci zyczę!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 09.02.05, 17:00
    po robocie, po kłopocie, ale czy na pewno> chomk jak zwykle czeka, zupa się
    podgrzewa, ugotowałem kapusniaku, no jakoś sie żyje. Pójde potem do sąsiadki,
    ały czas taka sama, żal mi jej, wszyscy o niej zapomnieli, troche pogadam, ale
    no co ja moge? kumple w robocie już mnie po prostu z równowagi wyprowadzają,
    robia mi takie głupie kawały, no ale jakoś to znosze, ide do roboty, swoje
    robie, wracam do domu, i tyle, już mi to wisi co myslą, szkoda tylko ich
    kobiet, bo te ciągle zdradzają, mówią jakie są do niczego, jakie naiwne, gdzie
    tu szacunek/ no to trzymaj sie, wiosna da niedługo znac to i moze myśli
    kiepskie odejda
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 09.02.05, 22:29
    Cześć!Dopiero przed chwilą od niej wróciłam,nie idzie jutro do domu znowu żle
    się dzieje,chyba się załamię,jak ona tę noc spędzi gdy przed chwila się
    dowiedziała, że nie jest dobrze.Na spanie tez nie dostanie bo muszą ja
    obserwować.Wszystko do bani.
    Znowu wszstko w łep wzięło,Ty sie tymi kumplami nie przejmuj, bo cóz to
    wszystko znaczy, no zastanów sie.
    Wyjdź z tego domu i niech zobaczy Cie jakaś sympatyczna dziewczyna,że jest taki
    normalnyfajny chłopak do wzięcia.
    Chomikowi nic sie nie stanie gdy go zostawisz na chwilę.
    Te zony Twoich kumpli z pracy..,może one nie chcą wiedzieć,że maja
    takichbylejakich facetów, a oni nie maja szacunku dla siebie to i nie maja
    szacunku do nikogo.
    Czekam na tę wiosnę też z utęsknieniem, mimo że jeszcze na chwilę na narty
    jade.No chyba,że cos z nią,ale nie o tym ie mysle ona jest młoda i da radę.
    Ty też, no nie?Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 09.02.05, 22:36
    przykro mi z powodu twojej koleżanki, wiem co znaczy, kiedy zdrowie odmawia
    posłuszeństwa, to tak przykre, kiedy pomóc nie można, ale trzeba być dobrej
    myśli, swoje przeszedłem zdrowotnie to też wiem. zdrówka życze, to skarb. jesli
    jeszcze tym skarbem można dzielić sie z kochana osobą to prawdziwe szczęście.
    na nartach to byłem z nia, razem uczyliśmy sie jeździć, yle dobra jest z nią
    właśnie związanego, a wspomnienia bolą, bo nie wrócą, może teraz tak ma być?
    zadaje sobie tyle pytan, odpowiedzi nieraz nie znajduje, no ale takie życie.
    Bądź dzielna, pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 09.02.05, 22:46
    Chcemy wyjechać 17 w beskid sądecki,Ty nie myślałes o urlopie?Może zrobisz
    sobie wypad na weekend?Najwyżej chomika oddasz starszej pani,albo weźmiesz go
    ze sobą.
    Jeszcze chwile siedzę przed kompem, bo mam do napisania zaległości, taki tam
    plan zajęć piszę i muszę do jutra, najpóźniej do piatku rano, bo mi uszy
    urwą.Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 10.02.05, 16:49
    jutro już piątek, i tak sie kręci, stwierdziłem dziś, ze jest mi już wszystko
    jedno co kumple gadają, robie swoje, oni już mają cały plan jak w weekend
    najwięcej lasek przejechać, jak mówią. No ale to na marginesie. Fajnie, troche
    odpoczniesz, góry dają energie, choc gdybym miał wybrać to wybrałbym morze.Noa
    le jest jak jest, chomik w dobrej kondycji, a ja chciałbym też troche wyzej
    podskoczyć. plan zrobiłaś na czas, dzielna kobieto? no to pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 10.02.05, 19:12
    Planu nie zrobiłam,ale już siadam tylko napiszę Ci parę słów.Góry wybieram zimą
    na narty,wiosną,latem i jesienią do chodzenia po nich(w zeszłym roku w
    czerwcu,sierpniu i dwa dni we wrześniu)natomiast morze zawsze wiosną, latem i
    jesienią,bo mam tam najbliższą rodzine.Ciagle mam dylemat i nie mogę sie
    zdecydowac,gdzie bardziej chce jechać.Po górach chodzę sama,czsami tylko udaje
    mi się kogoś namówić.Morze najcudowniejsze jest w październiku,biegam tam sobie
    po wydmach, bo nie wolno.Nie mnie wolno, bo sa moje.
    Moze idź z tymi facetami ,myślisz,że wszystkie dziewczyny, które tam są ,są
    jednakowe?Moze będzie jakaś taka jak Ty zupełnie normalna z którą mozna pogadać
    i może..Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 10.02.05, 20:54
    zmiana klimatu dobrze robi, jakoś inaczej można spojrzeć, szczerze mówiąc to
    wolałbym nie jechac sam, no ale może i na kilka dni wybiore sie, mam w Łebie
    ciocię, to w sumie tam mogłbym pojechać. razem z nia tam też byłem, kilka razy,
    holender, wszędzie te wspomnienia, no ale jakoś to będzie. z kumplami z roboty
    nie mam zamiaru iśc, nie chce, no po co krzywdzic kobiety? nie potrafie, nie
    chce, moze jeszcze troche czasu minie i sie jakoś ułozy, bo przyznam że brakuje
    mi bliskości, wręcz jej pragne, na razie uczucia na chomika przelewam, łaze po
    sklepach z różnymi smakołkami dla niego, jakies dziwne urządzenia po których
    biega kupuje mu, i widze, ze jest szczęśliwy. no nie zabieram ci czasu, pisz co
    masz napisac, pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 10.02.05, 23:27
    Mała chwilka,oderwania sie od tego planu,napisałam już dla jednego roku,jeszcze
    tylko drugi i będę mogła iść spać.
    Mam Cię: lubisz chodzić po sklepach i kupować!Co prawda dla chomika,ale zawsze..
    Nad morze jeżdże na półwysep helski,ale tam dopiero na wiosnę,a teraz będę sobie
    zjeżdżać na jaworzynie krynickiej, mamnadzieję,że nie połamiemy sobie z
    dzieckiem kopytek.
    Co do tej bliskości,to staram sie nie myśleć,wiem co Ty możesz odczuwać, ja też
    czuję się strasznie 7lat mam coś pięknego, no a teraz nie mam i rób co chcesz,
    nie mam i już.Chyba wieczory są najgorsze. Biorę sie za dalszą część, bo nie
    napiszę do rana, sama jestem sobie winna za to nygusowstwo.Cześć, dobrej nocy
  • Gość: on IP: *.chello.pl 11.02.05, 17:23
    znowu piątek, tydzień za tygodniem mija, w poniedziałek walentynki, mam już
    dość juz teraz tych wszystkih serduszek, tych maskotek, tej całej otoczki, no
    ale to w końcu dla zakochanych. miłość to nie tylko walentynki, to powinien być
    każdy dzień. brakuje mi tak tej bliskości, ale jakoś sobie radze, jak widze
    całujące sie, obejmujące pary to źle się czuje, no ale takie zycie. tego mi
    brakuje. Po sklepach lubie łazić, teraz to głównie dla zwierzaków i spożywcze,
    z nia mogłem pół dnia wybierac bielzne czy bluzki, takie to bło fajne, no tak
    było, sam z chęcią łaziłem po sklepach z ciuchami, kupowałem jej sukienki,
    spódnice, koszuli, które tak lubiła, nawet znam sie na cieniach do powiek czy
    pomadkach, dla mnie ona najpiękniejsza była bez makijażu, myśle co tam u niej,
    może myślami ją sciagne, holender, cos tam kiedyś słyszałem, ze mozna myślami
    ściągac, na pewno gdyby chciała zacząć jeszcze raz to moge od zaraz, tak sobie
    myśle, daje sobie jakąś ułude, a potem wracam do realu, no to placki sobie
    usmaże, kartofli kupiłem, ziemniacznych usmaże no to trzymaj sie, pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 12.02.05, 00:32
    Już chyba sobota,ciągle jest mi źle,wrócilam ze spotkania b. miłego od kolegi z
    przed lat, zdjęcia ,wspomnienia,on go zna ale nie wie ,że my bliśmy
    razem .Wypiliśmy przegląd 40/50% alkoholi słowacko/czeskich,wsadził mnie do
    tramwaju niby pod sam dom(wg numeru tak było), i przysnęłam,obudziłam sie w
    drugim końcu miasta, na szczęscie w miejscu mi znajomym,zawzięłam się,sama w
    wielkim mieście ,przeszłam na piechotę pół miasta,czuję sie fizycznie świetnie.
    Nie śmiej się sama w wielkim mieście i nawet spokojnie.tak całą drogę myślałam
    o nim, czy naprawdę jest szczęśliwy?Jeśli tak, to chyba dobrze,ale nie wiem
    tego.Zostało jeszcze 5 dni i jedziemy w góry na narty! Ja naprawdę nie zjeżdżam
    super,ale b. to lubię.Będziesz czekał na nasze gadanie, ja sie
    przyzwyczaiłam.Pewnie juz śpisz,ale i tak życzę Ci dobrej nocy!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 12.02.05, 16:32
    dzień dobry, wrociłem z zakupów, w końcu lodówke trzeba raz na jakiś czas
    zaopatrzyc, oprócz zaopatrzenia lodówki kupiłem też begonie, tak ładna
    czerwona, będę o nia dbał, wszędzie tyle tych walentynek byo, a ja tak
    poczułem, że chciałbym dla niej te wszystkie kiczowate serca kupić, te
    maskotki, te serca w czekoladzie. no, ale może już inny jej to daje, oby tylko
    jej nie skrzywdził, jeśli jest z nią. no ale takie życie, zrobie sovie teraz
    jakieś kanapki na słodko, zgłodniałem
    a ty odważna, mądra kobieta jesteś, i zobaczysz, będzie i ten mężczyzna, który
    ciebie wart jest i szczęście tez będzie, no życze ci tego
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 12.02.05, 18:52
    Cześć,ja wróciłam z basenu, śmiać mi się chce gdy młodzi ludzie zaczepiaja mnie
    uwazając,że jestem w wieku godnym zainteresowania.Chyba nie wyglądam na tyle
    ile mam,więc moja próżność została mile połechtana.
    Mój były uważał, że walentynki to takie imerialistyczne świeto, tak sobie myślę
    czy teraz też tak uważa i nie bedzie obchodził tego święta z nią.I tyle co do
    walentynek, mnie chyba trochę to wszystko czerwone drażni.Wybieram się do niej,
    czuje sie juz lepiej, ale już nie mowię nic kiedy wróci do domu,żeby nie
    zapeszyć.Za oknem znowu sypie śnieg, ale to dobrze, bo to oznacza,że będą
    warunki do zjazdów.Byle tylko można było dojechać,ą nie mam do tego samochodu
    łańcuchów na koła,a nie cce kupować, bo to znowu wydatek ok150zł.Lepiej wydac
    na wyciąg.Wychodzę,właśnie idziemy z taką drugą do niej i umówiłysmy sie,że na
    nogach dotego szpitala dojdziemy, może byc miły spacer w sniegu.pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 12.02.05, 19:36
    Jutro wybirem sie w koncu na basen, katar przeszedł, to wypływm to co we mnie,
    zresztą musze troche kondycje wzmocnić, kiedyś taki sportowiec, a teraz jakiś
    taki przygłuszony frajer. no al takie też życie. NO to tak dalj trzymaj, jak
    teraz i jeszcze długo bedziesz wzbudzać zainteresownie facetów!no i niech ta
    koleżanka wyzdrowieje, niech do domu wróci. Pojadłem dziś tych kanapek, chyba
    troche z chomikiem sie poganiam, bo widze, ze drapie w klatkę. śnieg popaduje,
    no ale wiosna ma być goraca, zobaczymy jak to bedzie, jutro chce coś takiego
    innego na obiad zrobić, poszperam w przepisach. no facet taki ze mnie.
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 12.02.05, 22:59
    Ten snieg zamieniłsię w ulewny deszcz,ale ja dzielnie przeszłam na
    nogach,tyle,że z parasolką,a ona zdrajczyni podjechała samochodem.Czuje sie
    coraz lepiej,nawet zjadła słoiczek domowej zupy na kolację,obgadałyśmy facetów,
    jak zwykle.Ty to chyba jesteś z innej planety,albo jeszcze nie zdążyłeś się
    zrobić takim facetem wyrachowanym dla którego tylko liczy sie seks i nic
    więcej,albo jednak jesteś z innej planety.Chociaż tego mojego też poznałam gdy
    mieliśmy po31 lat i był zupełnie kimś innym niż stał się teraz.
    A co tam innego wymyslasz jutro na obiad?Chyba,że to tajemnica kucharza?
    Co do tego basenu,to ci młodzi panowie zwrócili uwagę,bo ja pływam bez przerwy
    przez godzinę,ale chodzę dość często na basen,w lecie codziennie przez
    2tyg.pływam w morzu,wiec mam dość siły, a oni przyznali się, że byli dzisiaj
    dopiero 3 raz.Więc skąd mogą miec siłę do pływania?Także bierz się za siebie,bo
    zdrowy styl życia to dłuższe życie, może niedługo lepsze życie?Tego Ci życzę na
    dobranoc.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 13.02.05, 13:26
    no i dziś 13, słońce świeci, ale roztopy takie, że przejść ciężko, rano
    poszedłem na basen, p[opływałem 1,5 godz. , wróciłem do domu, wziałem sie do
    pitraszenia. No i już po obiedzie, no nawet smaczne danie mi wyszło. Bliny
    gryczane z sosem koperkowym. Takie coś wymyśliłem, przepisu trzymałem sie, i
    nawet przyjemnie mi sie pichciło, jeszcze będę miał bliny na wieczór. Wczoraj
    zaczałem rózne przepisy przeglądać, i postanowiłem przyrządzać przynajmniej w
    weekendy coś nowego. No to tak sobie dzis zyje. Powiem ci co do tej innej
    planety, że seks to teraz dla mnie nie istnieje, do wszystkiego można se
    przyzwyczaic, bliskości z nia mi brakuje, tego najbardziej, jakoś sobie radze.
    Co to za seks bez uczuć, no przynajmniej dla mnie, taki dziwny frajer ze mnie,
    no ale jakoś życie sie toczy
    pozdrawiam, miłej niedzieli, pewnie teraz obiad robisz. smacznego.
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 13.02.05, 15:58
    Ale dobre jedzenie zrobiłeś,jadłam kiedys takie bliny z łososiem w rosyjskiej
    knajpeczce,ona była nasza.Jakiś czas temu ją zamknęli,a teraz znowu
    jestotwarta,ale juz nie dla mnie.
    U mnie zwyła pomidorówka,może troche niezwykła bo z maminych pomidorów.
    Zaraz ide do niej zrobiłam jej ta galaretkę z nózek,już wczoraj miala chęc na nia.
    Co do seksu to masz racje musi być to cos co sprawia,że nie jesteśmy robotami.
    Wyczytałam w jakimś czasopiśmie,że:"powinnościa twojego meżczyzny nie jest
    nieobecność i niedostępność!On ma ci dawać radość i wspierać twój rozwój.Jesli
    tak nie jest,to jest albo bezużyteczny,albo wręcz szkodliwy"To oczywiście
    rozumiane w dwie strony,myślę,że tego zabrakło z tamtej strony.
    I jeszcze takie madrosci dotyczące miłości:"miłość to szacunek i wzajemne
    darzenie się uwagą.Miłość rozumiana jako namietność trwa krótko, nie dłużej niz
    dwa lata.Nie mitologizujmy jej zatem.Miłość rozumiana jako intymną zażyłość
    możemy mieć zawsze,ale do tego potrzebny jest on dostępny .Miłość nie rozkwita w
    cieniu rezygnacji"to takie prawdziwe dla mnie.
    Miłego dnia!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 13.02.05, 16:13
    jakoś tak mnie kulinarnie dziś wzięło, chyba zrobie ciastka
    czekoladowoorzechowe, siostra do mnie dzwoniła, mówiła, że na chwilke z
    Justynką wpadną, mała już prawie 4 miesiące ma. Jak ja trzymam to aż serce
    jakoś tak mi przyspiesza, bo myśle, że chciałbym mieć takiego malucha,
    opiekować sie nim, no może jeszcze bedę tatą? nie wiem za bardzo co justysi
    przygotowac, kaszek nie mam w domu, no coś tam wymyślimy, wszystko mam do tych
    ciastek to zaraz pójde popichcic.
    mądre to co o miłości napisałaś, to co wyczytałas. miłość to potężna siła, ja
    boje sie, że już żadnej kobiey nie pokocham tak silnie jak tej z którą byłem
    tak szczęśliwy. no ale czas może cos tam pozmienia, na razie jestem takim pół
    facetem, chyba, ale jakoś czuje że troche mi lepiej, nawet jak do ciebie kilka
    słow napisze. no to cie pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 13.02.05, 23:37
    Jeszcze kilka słów na dobranoc,szkoda,że ta mała nie moze popróbować tych
    Twoichciastek,pewnie są the best,ale jeszcze będzieszmiałszanse zaimponowac tej
    małej siostrzenicy gdy urosnie.
    a Twoje szanse są ogromne,jestes jeszcze b.mlodym człowiekiem,tlko żeby ta
    druga połówka była tą z którą mógłbyś dzielić radośćwychowania przyszłego
    potomka.Szansę wzrosną gdy sietroche ruszysz z domu,ale jak rozmawialismy
    wiosna tuż,tuż,a później lato..To i czas upłynie i gdy cieplej się zrobi na
    swiecie to i może w sercach będzie cieplej.Jestem dobrej myśli co do Twojej
    osoby,tylko żeby trafić na tę własciwą..
    Dobranoc.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 14.02.05, 17:30
    nie wiem w sumie od czego zaczać, no ale musze ci powiedzieć, że po raz
    pierwszy od tylu tygodni zaświeciła we mne jakaś taka nadzieja, ze sam siebie
    nie poznaje. a wszystko przez wczorajszą wizytę mojej siosty z Justysią, jak mi
    o tym wszystkim powiedziała, to przez kilka godzin do siebie dojść nie mogłem.
    ciekawy jestem czy domyślasz sie co mnie tak ucieszyło, no ale zobaczymy czy to
    aby nie radosć przedwczesna. Ciastka wyszły apetyczne, z biała czekoladą, bo
    taką najbardziej lubie, i zawsze mam w domu. no a co u ciebie? jak walentyny?
    ja jakoś przeżyłem, oczywisce myślac o niej, bo może, ech no ale już nic nie
    napsze, na razie. Zmykam kanapki przypitrasić,pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 15.02.05, 08:51
    Dzień dobry!Niestety wczoraj w domu zupełnie nie działał net.
    Wiem pewnie masz jakies wiadomości o jej zyciu,bo cóz może bardziej by Ciebie
    ucieszło, chyba ze jakas nowa znajomośc?
    Walenty tak sobie , sympatyczny telefon od kolegi, ale tylko kolegi i byłam z
    przyjaciółką w kinie na filmie z n.cage,taki film a la indiana jones,może byc.
    Napisz co nowego bo ta twoja tajemniczość tylko wzbudza ciekawość.
    Pisz z pracy ,bo nie wiem czy net bedzie działał dzis.Juz wiesz z jakiego
    miasta jestem,niepełna anonimowość,ale cóz tam.Pozdrowienia i miłego dnia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 15.02.05, 16:28
    jestem już w domu, no musze ci opowiedziec, bo do dziś mam jakieś takie
    poplątanie w głowie, ale takie pozytywne, no bo w sumie nie do końco wierze w
    to co mi sostra powiedziała, wczoraj jeszcze z nią rozmawiałem, wiec to
    rzeczywoście prawda. Moja siostra była w bardzo dobtrych relacjach z moja
    kobetką. no i wyobraź sobie, że moja kruszyna zadzwoniła do niej i pytała co u
    mnie, czy z kimś jestem, głównie to ją interesowało. moja siostra powiedziała,
    ze jestem sam, i że po niej nie związałem sie z żadną kobieta. no i kruszyna
    tak jak mówi moja siostra, powiedziała, że też sobie nie potrafi życia beze
    mnie ułożyć, i ze tęskni, ale myśli, że ja już mam inną. no a wiesz, jak jest.
    I ona zapytała sie siostry, jak ona myśli, czy chciałbym sie z nią spotkać, bo
    bedzie w pierwszy weekend marca. Jak to usłyszałem to spac nie mogłem i w ogóle
    do tej pory mejsca znaleźć nie mogę, bo tak myśle, ze skoro i ona za mną
    tęskni, a jak ja tęsknie to wiesz, to moze tak sobie myśle, ze jeszcze możemy
    byc raze,? ja bym zrobił wszystko by tak było. nawet jak sobie pomyślę że moge
    ja spotkać, dotknąc, przytulić, pocałować to aż normalnie mam gorączke, no nie
    wim jak to opisać. Ale byo nam tak dobrze ze sobą, moze ta miłosc wróci? no
    może za bardzo tak w to uwierzyłem, ale chce spróbować. Już nawet wczoraj
    łaziłem po sklepach, kupowałem co nieco do domu, pozmienałem zasłony, kupiłem
    sobie kilka koszul, myśl, ze może być jak kiedys dodała mi energi, jakoś
    wszystko kolorowiej widze. no ale to nie wiem, jak bedzie, co myślisz o tym,
    czy myśle racjonalnie, czy trace zmysły? pozdrawiam cie, pewnie już sie
    szykujesz na narty
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 15.02.05, 19:58
    Strasznie sie cieszę,trzeba warto,oczywiście,że spróbuj,przeciez to Twoje
    marzenia, które maja wielką szansę na spełnienie!!!Cieszę się razem z Tobą,ale
    proszę nie szalej,tylko rozwaznie podejdź,rozumnie ,najpierw grzecznie
    porozmawiajcie o swoich wątpliwościach, oczekiwaniach,żeby nie popsuć, nie
    zmarnowac tej szansy, to dotyczy was obojga i jesli tak naprawdę bedziecie tego
    pragnęli to dlaczego ma sie nie udać?Nie trac zmysłów wsłuchaj sie w swoje
    serce.I trzymam kciuki.Wyjeżdżam pojutrze,a teraz jestem w pracy,jedna z tych
    nagłych.Pozdrowienia.Warto wierzyc,że morze być dobrze
  • Gość: on IP: *.chello.pl 15.02.05, 20:16
    witaj, no ale nie siedź tak długo w pracy. Jestem teraz wręcz roztrzęsiony,
    ale tak pozytywnie, nie moge sobie miejsca znaleźć. tak chciałbym, aby to
    wszystko ułożyło się, wtedy uwierze, ze te 13 miesiecy po cos było. mówie ci
    jaki jestem roztrzęsiony, teraz to już w ogóle cały czas o niej myśle, aż nie
    chce mi sie wierzyc, no ale to jeszcze troche dni, narazie układam sobie
    wszystko w głowie, robie porządki w domu, zmieniam, wymyślam jak to może być,
    tak jak napisałem kolorowiej na świat patrze. jak usłyszałem, ze ona też tęskni
    to aż coś mnie w sercu ukuło, takie to było wzruszajace. Moja siostra też mówi,
    że jeszcze wszystko może nam sie ułożć, że może to wszystko było potrzebne, też
    sie pocieszam. jesli będzie nam dane być razem będę ją nosił na rękach, chyba
    odejdę od zmysłów, nie wiedziałem wcześniej ze można tak kochać. chciałbym by
    już była tutaj przy mnie. nie moge przestac myśleć o tym co moze sie zdarzyc,
    mam taką energie, nie chce by było źle, pragne tego co najlepsze, no ale
    zobaczymy, dziękuje ci za to ze tu ze mną piszesz, i ja ci zycze najlepszego, a
    na nartach na pewno wypoczniesz. pozdrawiam cie
  • Gość: on IP: *.chello.pl 15.02.05, 23:07
    jakoś w ogóle nie mogę zasnąć, mam tyle myśli, bawie sie z chomikiem, nawet
    namalowałem jej portret, mam w głowie każdy jej szczegół. dla mnie jest
    najpiękniejsza. i o to chyba chodzi, tzn. o to, że nie chce jej zmieniac, że
    pragne jej tak bardzo, aż plącze sie. nagle dostałem takiej energii, jakiej już
    tak dawno nie miałem, boje sie troche za bardzo tak wybiegać w przyszłość, ale
    z drugiej strony, dlaczego nie? uważam, ze tak naprawde kochamy prawdziwą
    miłościa raz w życiu. znałem dużo kobiet i żadna mnie tak nie zafascynowała
    sobą, jeśli dane nam będzie być razem tak jak już napisałem będę ją nosił na
    rękach, no wszystko zrobie, ptasie mleczko i inne smakołyki do łóżka przyniose
    chyba już plącze sie troche, ale to emocje, pozdrawiam cie, śpij spokojnie,
    bądź dobrej mysli
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 15.02.05, 23:46
    Jestem już w domu imuszę coś zjesc przed snem,nie mogłam się oprzeć żeby
    zobaczyć co tutaj napiszesz,popatrz jednak warto poczekać,Tobie zostało mam
    nadzieję wynagrodzone.Ty śpij spokojnie,bo ja to jestem b.zmęczona i zaraz
    padnę,ale Ty z obecnymi myślami,proszę nie szalej,tylko na spokojnie czekaj na
    ten piękny dzień.właściwie to zastanawiałm się kiedy to nastąpi.No to wesołego
    hop do łóżka Ci życze!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 16.02.05, 16:37
    Jeszcze dzień i bedziesz na nartach śmigać, wypocznij dobrze, i aby śniegu było
    tyle, abyś była zadowolona. Teraz żyję w jaimś zupełnie innym wymiarze,
    zastanawiam się jak to bedzie, jestem taki pełen marzeń, checi, aby wszystko
    między nami ułożyło się jak najlepiej, zrobie wszystko by tak było. Mam
    dreszcze, jak sobie pomyśle, jak będzie wyglądało nasze spotkanie. przeżycie
    normalnie ekstremalne, i tak samo pełne adrenaliny. jestem tak ciekaw jak to
    bedzie. może to wszysstko po coś było, tyle pytań sobie zadaje. zastanawiam sie
    jak to bedzie, robię porządki w domu, przeglądam przepisy, aby coś jej
    przygotować, takiego pysznego ode mnie. no zobaczymy, zobazymy, dziwnie tak
    czas mi teraz mija, wszystko wydaje się możliwe. troche boje sie, jesliby to
    wszystko jednak nie udało sie, no ale odganiam te myśli. Tak bardzo chciałbym
    być z nią, zrozumiałem że życie z nią dopiero smakuje tak jak powinno. Będzie
    dobrze, tak się pocieszam, powtarzam to co chwile, no miejsca znaleźć sobie nie
    moge, żeby już był pierwszy marcowy weekend. zastanawiam sie gdzie sie
    spotkamy, gdzie kruszynka bedzie chciała. jeśli ona też tak za mną tęskniła, i
    jeśl to uczucie w nas jest to serce mi chyba wysiądzie, już teraz czuje jak mi
    bije. no taki jestem. Dzisiaj na obiad mam pomidorową z ryżem, chomikowi
    kupiłem ziarna. Pójde jeszcze do sklepu, może coś łądnego dla niej kupie.
    pozdrawiam cie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 16.02.05, 18:07
    Cześć, wiesz co to jest po prostu niesamowite,że facet tak sie niemożliwie
    potrafi cieszyc i tak strasznie mocno kochać.Myślę,że ja tez tak kiedys byłam
    kochana,mój były przejechał kiedys rowerem z mierzeji wiślanej na mierzeję
    helską w jeden dzień tam i z powrotem, tylko troche korzystając z komunikacji
    miejskiej.No cóż chociaż mam co wspominać.Ale to już przerabialiśmy skupmy sie
    na tym co cieszy, bo Twoja radość jest moją wiesz.
    Co chcesz jej kupić ładnego? Ty ją znasz i wiesz co może jej sie podobać i
    zrobić usmiech na twarzy.Myślę, że też tak samo mocno tęskniła,tylko bała się
    odezwać, żeby po prostu nie usłyszeć czegoś niemiłego.Moze bała sie Ci
    przeszkadzać, bo ułożyłes sobie życie, chyba tak zreszta mówiła Twojej siostrze.
    Idę też sobie zrobić radość i coś sobie kupię przed wyjazdem, no i zacznę sie
    pakowac.Zajże tu jeszcze dziś, moze już cos kupiłeś?Narazie.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 16.02.05, 18:30
    masz racje, czuje sie niemożliwie pobudzony, chce przyspieszać czas, no ale
    jakoś staram się spokojnie przeżyć te kolejne dni. Pewnie, wspomnienia to
    skarb, pielęgnuj je. Do sklepu jednak pójdę jutro, wymyśliłem, że moze kupię
    jej kangura, ale takiego śmiesznego, ona zbiera najróżniejze kangury, a poza
    tym na pewno bukiet kwiatów, i coś, co od razu spodoba mi się, i będe wiedział,
    że jest w jej stylu. Jutro poszukam, mam jeszcze troche czasu. ale to zycie
    jest pokręcone, ja, który już naprawde straciłem jakąkolwiek nadzieje,
    dowiaduję się, ze ona nie zapomniała mnie, co wiecej tęskni. to naprawde takie
    budujące, i jak sobie myśle o tym pierwszym momencie kiedy po tak długim czasie
    na nią spojrze, dotkne, obejme, mam dreszcze jak nastolatek. Wycałuję, i nie
    wypuszcze już mojej kruszynki, tak mi jej brakowało każdego dnia, tak bardzo
    chciałem dla niej ajk najlepiej, moze te myśli o niej też miały na to wszystko
    jakiś wpływ? Życie jest nieprzewidywalne, już sobie układam w myślach o czym
    rozmawiać będziemy, robie plany, i aż trzese sie na te chwile. jakby życie we
    mnie wstąpiło. wiem, że już jutro wyjeżdżasz, polubiłem cie bardzo, i na pewno
    bedzie mi brakować tego naszego pisania. z całego serca życze ci, aby spotkało
    cie jak najwięcej dobrego, jesteś przemiłą kobietą, odpocznij jak najlepiej,
    no, ale mam nadzieje, ze przed wyjazdem jeszcze napiszesz, pozdrawiam cie
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 16.02.05, 21:35
    Oczywiście,że napisze,może sie powtarzam,ale ta Twoja euforia jest budująca i
    po prostu sie udziela,wydaje mi sie,ze tez dzisiaj mam taki weselszy dzień i
    widze w ludziach samą radość, byłysmy z kolęzanką na zakupach oczywiście
    wydałyśmy pieniądze już akonto wczorajszej wieczornej pracy, to są pieniądze
    ekstra ale dopiero dostanę je za dwa miesiące,tak trwa ta procedura.Mam chyba
    szczęscie do ludzi jednak(to jest coś zamiast szczęścia w miłości)bo akurat ci
    dla których pracuje poza godzinami pracy maja sie wyjatkowo nieźle i to mnie
    cieszy.Jesli mi sie uda to ajżę jeszcze jutro przed wyjazdem,bo chce uciec
    troche z pracy i planuję wyruszyc ok.13 no i mam nadziejeże na miejscu będę z
    synem ok19-20, nie mam łańcuchów do tego samochodu, wiec będę jechała
    ostrozniej i tym samym dłużej, co prawda po ciemku, ale dam radę nie
    pierwszyzna.Narazie pozdrawiam i mam nadzieję,że tym swoim szczęściem zarazisz
    jeszcze mnóstwo ludzi!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 16.02.05, 21:59
    ciesze sie, ze jeszcze tu wpadłaś, na pewno spędzisz jak najlepiej czas,
    wypoczniesz, i wrócisz pełna optymizmu, tego ci serdecznie życze. a ja też
    jakoś sie pozbieram, wiesz teraz nawet lżej mi się oddycha, nawet trudno
    określić ten stan, tak jestem ciekaw jak to będzie, marzec to już taki wiosenny
    czas, tak sobie myślę, że może razem z tym czasem wszystko bedzie tak jak
    dawniej, no różnie to w życiu bywa, ja teraz myślę o tym co najlepsze, dalej
    robie porządki w domu, czyli zmieniam zasłony, firanki, układam, przekładam,
    tak żeby było bardziej przytulnie, od razu mógłbym nawet z radosci całe
    mieszkanie w kropki pomalowac. Jedź ostrożnie, i wypoczywaj jak najlepiej, wróć
    wypoczeta, pełna dobrych myśli, pozdrawiam cie i dziękuje za czas
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 17.02.05, 17:08
    Cześć, może jeszcze tu zajrzysz,niestety nie jestem jeszcze w górach,musiałam
    przesunąć wyjazd o jeden dzień, chociaż,znowu u mnie dramat, ona jest znowu
    dramatycznie chora.Zawiozłam ją znowu,chciałam byc szybciej niż karetka i chyba
    byłam,tylko szlag mnie trafia na polskie drogi, jak tu jechać na sygnale i nie
    powodować bólu,który jest patrząc na nią nie do zniesienia;takie dziury.Wyszłam
    ok 2-ej,rano jest już po nastepnej operacji i wierzę że życie musi być w końcu
    piękne dla tych, którzy na to zasługują, Ty jesteś tym o którym wiem ona musi
    byc następna.Jadę jutro rano pełna obaw, ale zostawiam ją pod opieką jeszcze
    trzech takich moich.Muszę jechać z dzieckiem,choć trudno mi naprawdę.Proszę
    pomyśl o niej ciepło i Ty przecież już ja znasz.
    Teraz biorę się ostro za pakowanie, bo jeszcze podjadę do niej.Zycie to nie jest
    bajka..Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 17.02.05, 17:32
    właśnie zajrzałem na nasz wątek, tak mi bardzo przykro, jakie to życie
    nieprzewidywalne. na pewno będę ciepło myślał i o niej i o tobie. wierzmy, że
    wyzdrowieje, zyczę tego z całego serca. smutno mi bardzo, bo pewnie nie
    będziesz miała tak pogodnych myśli jak chciałabyś mieć w górach. ale mam
    nadzieje, ze wszystko ułoży się dobrze. Dbaj o zdrowie, dbaj o siebie! Zycie to
    nei bajka, masz racje, dlatego trzeba przeżyć je jak najlepiej, czasem to tak
    trudne, ale możliwe. trzymaj sie jak najcieplej, pozdrawiam cie serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 17.02.05, 23:13
    Już się kładę spać, ale jeszcze tylko powiem Ci że jest nadzieja, bo didimery
    sepsy(chyba dobrze naisałam)zmniejszyły się i widzę ją lepiej, opowiedziałam jej
    o Twojej radości,ucieszyło ją to iteż myśli,że musisz byc rozwazny i troszke
    zaplanowac o co chciałbyś ją zapytać, jesli nie zrobisz tego na "gorąco"możesz
    kiedysmiec zal do niej do siebie za niedopowiedzenia.W Twojej sprawie
    jestemtezdobrej mysli i jadę już troche spokojniejsz.Już samochód prawie
    zapakowany, nie mam bagażnika więć nary i deskę syna zastawiłam na
    jutro,zatankowanypełny bak i rano w drogę.Zajrzę, może tu jeszcze kiedys
    pogadamy,trzymaj sie,jestes dobrym człowiekiem,a dzisiaj to rzadkość,masz dobre
    serce i dobre myśli,cieszę się że miałam tą przyjemność Cie poznać, życzę Ci
    również jak najlepiej szczególnie w związku z Twoją wielką miłością i proszę o
    rozwagę w trosce o Twoje serce, bo po co znowu ma krwawić, czasami ie chcemy i
    coś zrobimy w zyciu głupiego,co trudno odwrócić,ale jesli człowiek jest naprawdę
    prawdziwym człowiekiem,to żal byłoby gdyby miał byc skrzywdzony przez los.Miej
    sie dobrze.Pozdrowienia i może do nastepnego pisanego spotkania?!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 17.02.05, 23:48
    czekałem na wiadomosć od ciebie, ciesze sie, ze jest lepiej, pozdrów ją ode
    mnie życz dużo zdrowia, najlepszego życia. Polubiłem cie bardzo i też ci życze
    z całego serca, byś była jak najszczęśliwsza. A o mnie nie martw sie, ja to
    wszystko przemyślałem, i jakoś tak w sobie czuje, ze dane nam jest być razem,
    tak mocno chce w to wierzyc, tak mocno tego pragne, naprawde dużo lepiej zyc mi
    z tą perspektywą. Na pewno wszystko z nią omówię, no a le na samą myśl mam
    takie gorąco w sobie. kocham ją tak bardzo i nie moge doczekać sie spotkania.
    daj znać jak wrócisz, będę czekał. I odpocznij jak najlepiej, wspaniałą kobietą
    jesteś i miłosć gdzies na ciebie czeka, taka prawdziwa. Jedź ostrożnie, ciesz
    sie górami, wracaj zdrowa zadowolona. pozdrawiam cie serdecznie i dziękuje za
    to, że mialaś ochote ze mną pisać. pozdrawiam raz jeszcze!
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 27.02.05, 15:07
    Cześć jestem już po feriach,nogi same mięśnie,oddech świeżo-górski,więcej siły ?
    Chyba też mam, mnóstwo przemyśleń,całkiem miłe spotkania na stoku.mało alkoholu
    też dobrze i z dnia na dzień zmieniające sie wieści co do jej stanu
    zdrowia.Napiszę później, co z nią bo zaraz się do niej wybieram.Jeszcze mam
    mieć gościa na tydzień wiec czas wielu zajęć dla mnie.Nie ma jednak jak cały
    dzień na śniegu, niestety moja technika jazdy pozostawia wiele do życzenia mimo
    treninku kilkuletniego,ale za to w nikogo nie wjechałam,sama jestem bez
    kontuzji i codziennie wyjeździłam kilka karnetów czasowych ponad limit, dość
    chwalenia co u Ciebie, czy jakies nowe wiadomości od niej?Jak twoje
    samopoczucie?Cieszę się że nasze rozmowy nie zniknęły.Narazie pozdrawiam
  • Gość: on IP: *.chello.pl 07.02.05, 18:09
    dziękuje ci saduya za długi list, ja wiem, że powinienem obudzic się, żyć na
    nowo, ale kobieta za którą tak tęsknie sprawiła że mój świat był taki
    poukładany, że wszystko było do zrobienia, samo jej spojrzenie zachęcało do
    działania, no a plany, które snuliśmy, holender, strasznie to boli, nie ukrywam
    chciałbym już miec dzieci, dać im to co tylko najlepsze, no i myślałem, że to
    sie stanie. chyba byłoby zbyt prosto, za pięknie. dosłownie wszystko przypomina
    mi te kochaną istotke, która miałem szczęście znać i byc z nią. nie mam ochoty
    na kontakty z ludzmi, wszyscy tacy mi sie wydaja wpatrzeni tylko w kase,
    kolejne ulotne znajomości, może ja to tak widze, moze wariuje, no nie wiem,
    pisze co czuje. Zycze ci,a byś do końca wyszła z depresji, wiem co to jest, bo
    mój brat na nią cierpi, świat mu sie przez to zawalił, w nim zupełnie nie ma
    życia. boże, czsem tak trudno życ, ale trzeba
    pozdrawiam
  • sadiya 07.02.05, 19:16
    nie myśl w ten sposób, że powinieneś. to teoretycznie prawda, ale w praktyce
    nic Ci nie daje. nie pomaga. Ty masz żyć, bo tego chcesz! tzn. chodzi o to,
    żebyś znowu poczuł, że CHCESZ żyć. a to jest możliwe. i przyjdzie, zapewniam
    Cię! nie wiem kiedy, prędzej lub później, ale znów to poczujesz. że życie jest
    cudem...takie proste w swej zawiłości. takie piękne, mimo iż częściej trudne i
    bolesne, niż łatwe i przyjemne. ale pomyśl w ten sposób : przecież nic, co
    łatwo przychodzi nie daję nam satysfakcji! ;). ot, taka już przewrotna
    człowiecza natura. mogę sobie tylko wyobrażać, co przeżyłeś, gdy całe Twoje
    dotychczasowe życie, wszystkie plany na przyszłość legły w gruzach. ale to się
    stało. to fakt. który musisz przyjąć do wiadomości. rozpamiętywanie tego bez
    końca, rozdrapywanie ran nic Ci obecnie nie daje. nie przynosi przecież ulgi,
    bo nie pozwala zapomnieć...wiem, że to bezduszne dle kogoś w Twojej sytuacji,
    ale czas leczy wszystkie rany...tak samo, jak łagodzi ból po czyimś odejściu na
    zawsze...spróbuj w to uwierzyć. że kiedyś, już niedługo, będzie Ci lżej. jak
    tylko dasz sobie szanse, sam sobie na to pozwolisz. Ona była w Twoim życiu,
    wiele do niego wniosła, wiele Ci dała, zmieniła Cię jakoś jako człowieka. i
    pewnie Jej cząstka pozostanie z Tobą na zawsze. i tak jest dobrze. tak ma być.
    zachowaj dla Niej miejsce w swoim sercu, zrób tam takie miejsce specjalnie dla
    Niej! niech zostanie tam... ale nie zamykaj się tam przed innymi! nie chcesz
    chyba pozostać do końca swojego życia sam? Ona na pewno też nie chciałaby Cię
    takim widzieć. samotnym, zrezygnowanym i nieszczęśliwym...całe życie przed
    Tobą! to właśnie jest w tym życiu najdziwniejsze i najwspanialsze zarazem - że
    nigdy nie wiesz, co zdarzy się jutro...dlatego nie grzeb się za życia z tymi
    wspomnieniami jedynie! zasługujesz na więcej. tylko w to uwierz. i wyciągnij po
    to rękę. nie wiesz, co Ci się jeszcze przytrafi. możesz jeszcze mieć rodzinę i
    dzieci. spotkać Kogoś, z kim będziesz je miał. kto pokocha Ciebie i będzie
    chciał ci je dać. kogo Ty pokochasz i z kim będziesz szczęśliwy. bo to, że
    teraz tak cierpisz, świadczy o tym, że umiesz tak mocno kochać! pomyś o
    tym :)...
    to prawda, że wielu ludzi gomi dzis za kasą i sprawiają wrażenie, jakby nic
    innego ich nie interesowało. moż enawet większośc. ale nie wszyscy! pamiętaj o
    tym. musisz zatem poszukać ludzi podobnych do siebie, o podobnym systemie
    wartości, dla których ważni są przede wszystkim inni ludzie, tak jak dla
    Ciebie. nie wiem, czy przyjaciół można znaleźć w necie, nie mam w tym względzie
    doświadczenia. ale myślę, że to droga jak każda inna. kanał poszukiwan. tylko
    wydaje mi się, że tobie najbardziej potrzebny jest teraz kontakt osobisty. wiec
    może próbuj. przenosić takie dobrze rokujące znajomości w świat realny. bo to
    jednak nie to samo. wymiana myśli z pomocą maszynay, a poczuć obecność
    drugiego, żywego człowieka! :) przecież wiesz o tym sam. nawet, jeśli wydaje Ci
    się , że nie masz na to ochoty teraz, zmuszaj się nieco, a zobaczysz, że po
    pewnym czasie znów odczuwasz przyjemność, jaką daje taki kontakt :). człowiek
    jest zwierzęciem stadnym, nie zapominajmy. potrzebujemy siebie nawzajem.
    i "nikt nie jest samotną wyspą" - Ty też w końcu spotaksz kogoś, z kim będziesz
    chciał dzielić życie! :-D
    dziękuję za życzenia, myślę, że staję powolutku na nogi. jakoś :) jeszcze dwa
    miesiące temu bym w to nie wierzyła, że znów będę czuć chęć do życia, że coś
    mnie zainteresuje, że znów się zaśmieję...takie to życie. jest jedną wielką
    tajemnicą. i więcej w nas siły, niż nam się wydaje. tylko czsami o tym
    zapominamy, gdy życie rzuci na kolana. ale nie ten jest przecież silny, kto nie
    upada, tylko tem kto umie się po upadku podnieść. czego Tobie i sobie życzę z
    całego serca! :) pozdrawiam serdecznie, dbaj o siebie. na razie. :-))
  • Gość: on IP: *.chello.pl 07.02.05, 20:22
    czuje sie troche niezręcznie, że mi poświęciłaś tyle czasu, dziękuje. czy
    możesz mi napisać co takiego stało sie, że znów masz ochote żyć, czekać na
    każdy nowy dzień? jestem bardzo ciekawy, ja mam takie przebłyski, ale
    wspomnienia ściagają mnie w dół, boje sie bardzo tego, że nawet jeśli kiedyś
    spotkam jakąś kobiete, będę szukał w niej tej kobiety za którą tyle tęsknie, i
    w ten sposób ją skrzywdze, jakie to wszystko poplątane, jakiś taki czarny czas,
    który w sumie chciałbym przespać, ale nawet w nach sny czasem koszmarne mam, i
    tak jakoś dziwnie, no ale życ trzeba. Mam taka jakąś straszną chec stworzenia
    czegoś trwałego, ale nie wiem, czy kiedykolwiek uda mi sie, teraz zupełnie
    straciłem wiare w siebie, no ale moze sie wygrzebie. narazie zaopiekowałem sie
    chomikiem, patrze na jego proste zycie, zaraz znowu dam mu ziaren do schrupania
    mądrze myślisz, dziękuje i pozdrawiam
  • niinon 09.02.05, 19:00
    jestem pod wrażeniem:), choć nie przeczytalam wszystkich postów
    kiedyś słyszałam coś takiego - NAJPEŁNIEJSZY DOWÓD MIŁOŚCI TO DAĆ UKOCHANEJ
    OSOBIE ODEJŚĆ
    wiem że to trudne, sama coś takiego (choć to była taka duża sprawa jak Twoja)
    przeżyłam
  • Gość: on IP: *.chello.pl 09.02.05, 19:10
    nie powiem, na pewno coś w tym jest, a ja tej mojej kobietce, dzięki której
    doznałem tyle szczęścia jestem bardzo wdzięczny, i ona zawsze już we mnie
    zostanie, będę szczęśliwy jeśli ona ułoży sobie jak najlepiej życie
    pozdrawiam
  • niinon 09.02.05, 19:14
    i o to chodzi
  • Gość: on IP: *.chello.pl 09.02.05, 19:18
    masz racje, wspomnień sie nie kupi, tak jak nie kupi sie miłości
  • Gość: XYZ IP: *.chello.pl 17.02.05, 15:58
    watek do góry, bo znika z pola widzenia, przysłaniany przez posty malinki 48 -
    nudne jak flaki z olejem
  • ja001 18.02.05, 21:06
    Masz rację - nie mozna kupić miłości. Dlaczego rozstaliście się? Ja jestem dużo
    starsza od Ciebie, ale też bardzo tęsknię za tym, co mnie spotkało. Tak
    strasznie tęsknię od wielu miesięcy, że wylądowałam na onkologii. Dałabym
    bardzo wiele żeby przytulić się do mojego eno. Myślę, że nie mogło nam się
    udać - za bardzo różniliśmy się. Ale chciałam, aby to miało szanse okazać
    się "w praniu", samo wypalić, zweryfikować. Nie stało się tak. Mój żal po
    rozstaniu był nie do zniesienia. On z pewnością nie przeżywał czegoś takiego,
    bo odezwałby się.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 18.02.05, 21:29
    dobry wieczór, jak się teraz czujesz? tak mi przykro, no nie wiem co napisac.
    wiem, co znaczy tęsknic, wiem co znaczy stracić sens życia. teraz znów zacząłem
    wierzyć, że będzie dobrze. To mnie wzmocniło, a byłem cieniem, no jeszcze
    jestem, ale już taka lepszą wersją cienia.
    Pytasz, dlaczego sie rozstaliśmy? Powiem tak, to nie był nikt trzeci, ona
    chciała dorosnąć, może przestraszyła sie odpowiedzialności, to uczciwe, ja nie
    mam żalu. Ja ją kocham, i teraz czekam na spotkanie. Rozstanie jakoś nas
    zmienia, wzmacnia, jesteśmy troche inni, moze dojrzalsi? chce werzyć, że będzie
    dobrze. życie jest nieprzewidywalne. Zmartwiłas mnie, bardzo serdecznie życze
    ci zdrowia, miłość przyjdzie, zobaczysz. Bądź dzielna,pozdrawiam
  • maja_21 19.02.05, 01:06
    kiedy to czytałam czułam się jak bym czytała o sobie i o swoim życiu, tyle, żę
    od czasu kiedy okazało sie, żę on jednak mnie nie kocha nie byłam..jeszcze z
    nikim, mineło dopiero 5 miesięcy, codziennie czuję jego zapach, czuję jak mnie
    dotyka, jak pyta czy chce jeszcze herbaty,pamiętam każdy gest jego ciała, głos,
    tęsknie za tym jak chodziliśmy razem do toalety,nie krępowaliśmy się pzred sobą
    niczego.Ąż nagle bec sen sie skonczyl ,czlowiek, ktory mowil ze to ja pierwsza
    przestane go kochac, zaczoł myśleć o nowej pracy, o tym żeby sobie kupić
    samochód i nowy monitor do kompa, mial do mnie pretensje, że płaczę nie gdy
    wciąż go nie widzę i slucham kłamstw, żę za mną tęskni, żę pzryjedzie , że mi w
    czymś pomoże, co noc czekałam z makijażem na twarzy, ślicznie ubrana do 1,2 w
    nocy aż przyjedzie, ale go nie było, potem niby się pogodziniśmy miało być ok,
    ale znowu zrobił coś takiego po alkoholu czego nigdy nikt nie wydrapie z mojej
    głowy, do dziś boję sie wszystkiego ze strony facetów. Zaczeło się od wspólnych
    wielkich planów, skończyło sie na jego planach i moim bólu.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 19.02.05, 15:26
    jeśli o jakieś pocieszenie z mojej strony to mogę tylko napisać, ze dobrze, że
    już z nim nie jesteś, nigdy nie pozwól sobie, aby facet traktował cie w sposób,
    który ci nie odpowiada, kiedy czujesz się poniżana, wiesz o co chodzi.
    w moim przypadku jest inaczej, między nami nigdy nie dochodziło do sytuacji,w
    której choćby słownie któraś ze stron zraniła sie, były rózne sprzeczki, bo ich
    sie nie da chyba z życia wyeliminować. Byliśmy dla siebie naprawde wszystkim,
    na początku nawet pisałem o tej jajecznicy, o wspólnych wyjazdach, nocach,
    porankach, zawsze byliśmy ze sobą, gdy były kłopoty i wspieraliśmy sie, nawet
    malowaliśmy razem, bo bardzo to lubimy. Jak najbardziej chce odbudować to co
    było, bo ona też chce, pewnie spotkamy sie za 2 tygodnie, wszystko bedzie
    wiadomo, już nie moge sie doczekać.
    Tobie zyczę miłości, prawdziwej, a nie takiej która tylko rani, pozdrawiam
  • ja001 20.02.05, 21:51
    Bardzo, bardzo się cieszę, że masz nadzieję na powrót do dawnej sytuacji. Ale
    pilnuj się. Nie daj się już zranić, proszę. Nie oddawaj się nie zostawiając ani
    kawałeczka siebie dla siebie. Proszę.....złap trochę dystansu....:)
  • Gość: on IP: *.chello.pl 20.02.05, 23:33
    dobry wieczór, ja też życzę ci tego co najlepsze, zdrowia jak najwięcej i
    dziękuję, ze zechciałaś napisać.
    już ochłonąłem trochę, teraz czekam na spotkanie, spokojnie, zarówno ona jak i
    ja też już jesteśmy trochę inni, a jacy to sie okaze, chciałbym bardzo, aby się
    udało.
    Tobie życzę dobrego, kochającego mężczyzny, na którego bedziesz mogła zawsze
    liczyć, pozdrawiam serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.03.05, 18:45
    Chyba jednak zniknąłeś, może już nie potrzebujesz pogadać na FR,może to
    dobrze,bo to może swiadczyć,że wszystko zostało poukładane tak jak trzeba, u
    mnie niestety nie...
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.03.05, 19:26
    jak się cieszę, że się zjawiłaś, to ja myślałem, ze już w górach szusujesz, i
    szusujesz. no jak mogłaś myśleć, że zninąłem? jestem, i czekałem na nasze
    rozmowy tutaj. zmartwiłaś mnie, co nie tak u Ciebie? może coś doradze? no u
    mnie to nie chce zapeszać, okaże sie w ten weekend, to już teraz, mam takie
    ciarki, że hej, no ale takie życie. chciałbym bardzo, żeby i u ciebie było jak
    najlepiej, jesteś taką miłą kobietą. czekam na wiadomości i serdecznie
    pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.03.05, 19:47
    Cześć!Już pomogłeś,że się pojawiłeś i masz dobry nastrój wiesz,że to sie
    udziela.To co chcę Ci napisać to jakas paranoja, ona dzis maiała znowu
    operację, nib nic,ale to strasznie obciąża organizm,już nie mam siły na tych
    doktorów,żeby choć jeden tak solidnie zajął się nią jak sam sobą.Byłam jakąś
    godz temu ona ma jak narazie jedno marzenie wyjść już do domu!!Ja mam ich
    więcej,ale jedno z nich jest tym samym!!
    Parę postów wyżej napisałam o mojej radości z gór,ale juz mi przeszło.
    Wiesz wtorek on znowu pod moim oknem zaparkował, a jak tenpacan takżeby mnie
    nie widział zaglądałam,wiem,że masz rację,że po tym wszystkim to on nie jest
    mnie wart,ale niestety z mojej strony to było bardzo mocne ichoroba tak trudno
    z tego się wyleczyć.Pójdę do tego specjalisty od jakis tam terapii,ale muszę
    mieć czas taki zupełnie wolny od zobowiązań.
    Wiesz spotkałam tylu miłych ludzi w tych górach,dlaczego w życiu nie może bć
    tak miło fajnie zwyczajnie,staram sie jak mogę,ale czasami już mi sił
    brakuje,czy ja juz tyle w zyciu złego zrobiłam, że mnie już spokój nie
    dotyczy ,dopiero 10m pod ziemia?
    Wybacz mi ale to wszystko czasami i mnie przerasta mimo ,że mam tyle
    doswiadczenia zyciowego i tyle lat a wgłowie czasami nic.
    Nie przerażaj sie jutro mi przejdzie,dostanę kopa, bo mam zajęcia i musze sie
    do nich przygotować i nadmiar obowiązków jakoś dam radę.Odezwij
    się.Pozdrowienia!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.03.05, 19:56
    jak mi przykro, ze masz problemy. dlaczego takie kobiety jak ty nie są
    szczęsliwe przez co najmniej 20 godzin na dobę? to co mogę ci poradzić, to
    staraj sie wymazać go z pamięci. wiem, jak to jest, doradzać to jedno, a
    praktyka to drugie. ale to jest najlepsze dla ciebie. jeszcze spotkasz
    wspaniałego faceta, który obdarzy cię wielkim uczuciem. sama napisałaś, ze tyl
    emiłych ludzi spotkałaś w górach, więc u siebie także możesz ich spotkać, no i
    tego jedynego. ja ci życze tego z całego serca. Jak pewnie wyczułaś kobieca
    intuicja, jestem w dużo lepszej formie, ale nie chcę zapeszać, jak już będziesz
    w lepszym nastroju to ci napisze, jak wygląda moja sytuacja.
    A twojej koleżance to bardzo życzę tego wyjścia do domu, i zdrówka, pozdrów ją
    serdecznie, powiedz, że dobre śnieżne duszki robia wszystko, by jak najszybciej
    obudziała sie w swoim łóżku. Ja ciebie też serdecznie pozdrawiam, ciesze sie,
    ze znów do siebie piszemy
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.03.05, 20:25
    Jeszcze na chwilke weszłam,żeby przeczytac co napisałeś,czuję że jestes mi
    osobą b.życzliwą i dlatego gdy napiszesz jest mi troszke lżej,z tej rozpaczy
    czasami miewam szaleństwa,nie wiem czy nie ucieknę z domu na dwa dni w góry,na
    szczęście jest na chwilę babcia i zrobi obiad dla tych co potrzebują.Wiesz mam
    zupełną gonitwę myśli, powiedz czy nie lepiej by było, w końcu jesteś
    facetem,żeby mi powiedział słowo przepraszam,mślę,że jeśli tego nie usłyszę to
    zmarnowałam swoje najlepsze 7 lat życia?!
    A wydawałoby się, że jestem taka poukładana.Sorry jutro tak jak mówiłam już
    będzie mi lepiej
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.03.05, 20:59
    tak mi przykro czytać, że jesteś w nienajlepszym nastroju. co ci doradzić?
    jeśli słowo przepraszam w jakiś sposób by ci pomogło, to tak. to ty wiesz
    najlepiej. zapytaj samą siebie, co w tej sytuacji najbardziej by ci pomogło?
    może pomyśl o jego najgorszych cechach, o tym, ze cię zawiódł, ż enie jest
    ciebie wart, że spotkało cię dużo złego, moze to pomoże, pomyśl też o tym, ze
    każdy dzień to nowa karta, możesz spotkać faceta, którego pokochasz i który
    ciebie obdarzy prawdziwym uczuciem. zasługujesz na to, a ja chciałbym, byś
    napisała tu, że jesteś bardzo szczęśliwa, bo poznałaś tego faceta, na którego
    czekałaś. czasem w życiu trzeba przez kolce przejść, by już było łatwiej. no
    nie wiem czy jakoś ci pomogłem. wyjedź jeszcze w góry, wydaje mi się że kobiety
    czasem za bardzo zapomnają o sobie, poświęcają sie innym, i też nie są z tym
    szczęśliwe, zawsze znajdź czas dla siebie. może wypływaj to co w tobie. Tak
    bardzo zycze ci szczęścia, niech jutro obudzi cię pogodny dzień, pozdrawiam
    serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 01.03.05, 21:45
    Dzięki b. pomogło,juz mi lepiej, wiesz chyba tak człowiek lgnie do tych co nas
    akceptuja, potrafią zrozumieć choc trochę wted po prostu łatwiej żyć.Dobrej
    nocy i pozdrawiam i dziekuje!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 01.03.05, 22:20
    ciesze się, ze jest ci lepiej, dobrej nocy życze, do jutra, będzie dobrze!
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 03.03.05, 00:05
    Cześć !Dopiero teraz mam chwilkę na net,znowu dziś jedna z tych dodatkowych
    prac,niedawno wróciłam,ale ja mam szczęsliwą rękę i moim się udaje,chociaż to
    cieszy.
    Ona tak srednio,chba przestanę o niej pisać dopóki już wszystko będzie
    ok.Jeszcze dziś ojom,może jutro już chirurgia,zobaczymy,tylko najgorsze to toże
    traci siłe psychiczną do walki o siebie,jest niecierpliwa,ale kto by był.
    Wczoraj znowu ta moja głupota przez okno,trudno byc takim normalnym
    zrównoważonym,czasami nie mam już na nic siły.Kusi mnie żeby jutro, pojutrze
    wsiąść doauta i na dwa,trzy dni pojechać i pozjeżdżać tak ostatni raz w tym
    roku,tym razem tylko ja narty i góry,jak myślisz?A gdy wrócę, podzielisz sie
    swoim szczęściem,a ja swoim.
    I choć raz poćwierkamy i będziem oboje zadowoleni.Idę już sać, bo jutro mam
    zajęcia i muszę chociaż świeżo wyglądać to mądre słowa same w usta
    wpadną.Pozdrowienia,trzymaj sie i Ty, o niedługo Twójdzień.Też się ie mogę
    doczekać, czy spełnią sie Twoje oczekiwania,jestem dobrej myśli co do Ciebie i
    jej.Dobrej nocy!
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 07.03.05, 08:08
    Co się dzieje,czy wszystko u Ciebie ok.?Mam komputer uszkodzony,ale będe tu
    zaglądać, pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 08.03.05, 22:38
    witaj, życze ci żeby wszystko ci się jak najlepiej układało, bo jesteś bardzo
    wartościową kobietą, a dziś jest taki dzień, kiedy warto podkreślać, jak ważne
    są kobiety w naszym życiu, każdego dnia trzeba to doceniać. w weekend napisze
    co u mnie, bo szczerze mówiąc jestem troche tym wszystkim co ostatnio troche
    nieobecny tak ogólnie, jakbym był, a jakby mnie nie było, życie dziwne jest
    jednak, a ciebie pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: *.am.lodz.pl 09.03.05, 08:15
    Cześć,no i oczywiście ani pary nie puściłeś i wogóle nie wiem o co
    chodzi ,lepiej, gorzej?Ona lepiej,ale nic wiecej nie piszę żeby nie zapeszyc
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 10.03.05, 22:36
    Czy Ty naprawdę nie możesz na chwile tu zajrzeć?Tylko Ci napiszę, że z nią
    do przodu i już....,dzis spotkałam go i mnie zamurowało ne mogłam uciec,
    zostałam,grzecznie gadałam,możesz sobie wyobrazić koszmar w moim sercu i
    duszy,będę cierpieć jak nic, niektórzy muszą tak już jest,a on jakiś wychudzoy
    zbiedzony i chyba nie jest szczęśliwy ,pewnie nikogo nie kocha,bieda z nędzą:
    cześć, poczekaj chwilę,i bez sensu mnie zamurowało,mogłam odejść czy potrzeba
    trzech lat żeby mi minęło?!!A TY taki tajemniczy co tam sie dzieje ,moja
    ciekaawość nie wytrzymuje.Biedni Ci co kochają bez wzajenośći,czas i tylko
    czas,no może basen !!Pozdrowienia
  • samowolny 10.03.05, 22:42
    Gość portalu: taka_sobie napisał(a):

    >Biedni Ci co kochają bez wzajenośći

    biedni są ci co bedąc kochani miłości tej nie odwzajemniają:)
  • Gość: taka_sobie IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 10.03.05, 23:12
    Myślała że on tu zajrzał,ale nie przypuszczałam,że samowolny tez troche tu
    zagląda!
    Myślisz,że ten tak mocno kochany jest biedny?Ja myślę,że on jako typowy facet
    wogóle sie nad tym nie zastanawia,a gdy zacznie ja już b ędę jedzą i tu late.
    I tak migo szkoda ma takie policzki wpadnięte,ta młoda mu nie służy,albo się
    zatracił w ....czymś,niech mu bedzie jak najlepiej a ja... jeszcze tylko 3 lata
    i też mi bedzie lepiej!
  • samowolny 10.03.05, 23:30
    Gość portalu: taka_sobie napisał(a):

    > Myślała że on tu zajrzał,ale nie przypuszczałam,że samowolny tez troche tu
    > zagląda!

    sory że to ja a nie łon:)))

    >a ja... jeszcze tylko 3 lata i też mi bedzie lepiej!

    masz racje co to są 3 lata w stosunku do ..wieczności:))
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 11.03.05, 20:19
    Wiesz samowolny,że nie mam nic przeciwko temu,że się odezwałeś,ale on przede
    wszystkim,bo to jego wątek.
    3 lata zapominania,tak napisałam sugerując się wypowiedzią mojej równolatki,
    która równiaż zakochała sie tak bardzo naprawdę i odchorowała to własnie trzy lata.
    Wierzę,że istnieje taka prawdziwa miłość między dwojgiem ludzi i mam nadzieje,że
    jest ich b. dużo,natomiast ja..po prostu już przeżyłam prwdziwą miłość i jesli
    nawet się to nie powtórzy mam dla kogo żyć i mam swoje pasje,natomiast to
    cierpienie?No cóż niektórzy tak mają,minęło juz pół a moze wiecej wcale tego nie
    liczę,czasu od rozstania,tylko ciągle mam przeswiadczenie,że ten mój był tym w
    którego uwierzyłam na całe życie,nie udało się i już,życie nie kończy się po
    40-tce,tylko sobie trwa i już.
    No i co panowie skusić sie na taki romansik, mam 2 adoratorów,a wyrzuty
    sumienia?A ja taka kochliwa jestem i jeszcze sie zakocham z tego
    cierpienia,chciałabym żeby on się odezwał, on jest taki normalny facet,takie ma
    zwyczjne dobre podejście do życia.
    Chciałabym ci powiedziec, ze wczoraj go spotkałam,jest zagubionm człowiekiem,ale
    nie przyszedł czas abym była jego pocieszycielką,jest zagubiony i już,był
    grzeczny,miły ale mnie nie przeprosił.Padlaczego panom tak trudno
    powiedzieć:przepraszam, przecież to takie ładne łatwe do powiedzenia słowo i do
    tego magiczne.Nie możemy być dla siebie mili,jest tyle zła i nieszczeć na
    swiecie, no dobrze bo sie zgalapowałam,ale wczoraj byłam u niej i jest z nią
    nieźle a prz okazji myślę że uratowałam jedną kobiete przed utratą zdrowia,
    zycia?Niektóre pielegniarki są bezmyslne..Pozdroweienia dla obydwu cztelników i
    moze paru jeszcze!





























    ]]
  • Gość: on IP: *.chello.pl 11.03.05, 21:23
    jestem, jestem, wróciłem już do siebie do domu, od wtorku byłem u rodziców,
    teraz wróciłem. W poprzedni weekend nie spotkaliśmy się, bo ona była bardzo
    przeziębiona. Zadzwoniła do mnie, chyba tylko serce poznało jej głos, bo był
    taki prawie męski, zakatarzony. Wiem, jestem mało męski, ale kiedy wymówiła
    moje imię, łzy mi same kapały, zresztą potem ona też zaczęła płakać i tak
    wygladała nasza rozmowa po tylu miesiącach, ręce mi sie trzęsły, głos drżał. Ro
    Spotkamy sie w następny piątek, u mnie w domu, tak ustaliliśmy. I ze do tej
    pory nie będziemy rozmawiać, tylko jak się spotkamy. W ogole spać teraz nie
    moge, tak jestem jakoś podekscytowany, miałem wrażenie, ze cały czas byliśmy
    razem, rozmawiałem jak z kimś tak bliskim. Tak sie za nią stęskniłem, ale sobie
    teraz tak myślę, że jesli się nam uda być razem z powrotem to to wszystko co
    było złe potraktuje jako doświadczenie na przyszłosć, może jak ktoś kiedyś
    będzie w takiej samej sytuacji to mu pomogę. Mieszkanie mam teraz jak naowe,
    tak wszystko na jej przyjazd przemeblowałem, taka energia we mnie wstąpiła. No
    ale za dużo o sobie mówie. Ciesze sie, z etwoja koleżanka lepiej sie czuje,
    wiosna idzie, to jeszcze doda jej wiary i lepszego zsdrowia. A co do niego to
    pomyśl jak cie potraktował, i nie badz jego pocieszycielką, sam sie wpakował w
    problemy. Postępuj rozsądnie, jeszcze spotkasz tego właściwego faceta na swej
    drodze.
    Zadaje sobie teraz tyle pytań, choćby to jak ona teraz wygląda, pamietam
    dokładanie każdy jej uśmiech, delikatne dłonie, roześmiane oczy. Tak bardzo
    chciałbym ją do siebie przytulić i nic nie mówic, być, czuć jej ciepły oddech,
    bicie serca. No zobaczymy jak to bedzie za tydzień. Sam w to jeszcz enie wierze.
    Pozdrawiam cie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 11.03.05, 22:01
    Bardzo sie cieszę,że może byc dobrze,myślałam,że jesteście juz po tej
    rozmowie,znowu moja ciekawoścbierze górę,jak mozna czekac tak długo, przeciez
    mozna umrzeć z niecierpliwosci,w nastepny piątek to emocje osiągną
    apogeum,wyobrażam sobie co sie bedzie działo, nie tylko chyba płacz.No no no
    taka tesknota,a potem spełnienie,mam nadzieje,ze sie uda.
    Co do mnie to masz zupełną rację,to wszystko to jego własny wybór,moja chora
    przyznała sie ,że też go prosiła jakies 3-4m-ce temu żeby nie parkował pod moim
    oknem,a on jest..niedobrym czowiekiem.
    Dla niej szukam po aptekach jakiegoś preparatu wysokobiałkowego, bo biedulka
    waży tyle co ja a jest ode mnie13cm wyższa.O wyjściu do domu wogóle nie mówimy
    żeby nie zapeszyć.
    Nie pisz,że płacz u faceta jest oznaka braku męskości to nie prawda to
    stereotyp,odczucia i uczucia sa prawdziwe a przeciez my cenimy sobie to przede
    wszystkim.Do nastepnego..Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 11.03.05, 22:50
    Nie spie jeszcze, krzątam się po domu, przez ten ponad rok kiedy z nią nie
    byliśmy razem stałem sie takim facetem domowym, i rózne pierogi, kopytka,
    naleśniki z różnym farszem nauczyłaem się robc, kilka rodzajów zup, zapiekanki,
    zrazy, ciasto drożdżowe, sernik, nie mówiąc o jajecznicy czy różnych plackach
    ziemniaczanych. W sumie potrafie i lubie zajmować sie domowymi sprawami,
    uważam, ze kiedy jest już rodzina to facet powinien robć to samo co kobieta, i
    powiem ci, ze bardzo chciałbym już taki dom stworzyc. Chciałbym zbudować
    szczęśliwą rodzine. Gdybym powiedział to kumplom w pracy, jak zwykle wysmialiby
    mnie. Cały czas zdradzają żony, narzeczone, ja tak zyc nie chce.
    Myśle sobie o tym piątku za tydzien, nawet wolne wziąłem, bo ona ma tu być o
    12, zastanawiam sie jak to będzie, czy będzie chciała do niedzieli zostać ze
    mna. Wiesz jak bardzo chciałbym, żeby te dwie noce spędziła u mnie, żeby było
    tak jak kiedyś. Tak makabrycznie stęskniłem sie za ną, że chciałbym ją cały
    czas przytulać, gładzić po włosach. I zasnac, i obudzic sie razem. Powiem ci,
    że ona jest dla mnie tak ważna, tak bardzo jej pragne, że chyba już ten tydzień
    to bedzie mi sie niemozliwie dłużył.
    Dobrze, że tak dbasz o jeszcze chorą, choć już zdrowszą. Dobrze miec takie
    osoby przy sobie. A on nie jest ciebie wart, niech wie kogo stracił.
    Śpij spokojnie, miłej soboty
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 12.03.05, 07:40
    Dzień dobry!Cieszę się,że piszemysobie, bo Twój optymizm jest pozytywniw
    porażjący,daje nadzieję, że istnieją normalni faceci,którzy potrafią zwycajnie ,
    niezwyczjnie kochać,chcieć być po prostu z drugą osobą,mam nadzieję,że na dobre
    i złe.Taka umiejetność zycia we dwoje,taka nudna codzienność może dawać radość
    kiedy dwoje chce razem spać budzić się, robić zakupy gotować sprzątać,kłócic sie
    o drobiazgi a potem serdecznie przepraszać,prawda żę to niewiele i jednocześnie
    aż tyle.Razem planować wakacje,albo poprostu gdzieś się urwać tak dla relaksu,
    moim takim marzeniem było pojechac z moim byłym do Pragi,ale nie udało
    się.Rozstaliśmy się na naszym wymarzonym wyjeździe w górach,gdy on chciał pójść
    trudniejszą trasą a ja łatwiejszą,i poszedł z jakąś obcą osobą i ja też swoją
    drogą,jego argumentem było to że potrzebuje mocniejszych wrażeń,mimo że za 2tyg.
    następne wyjeżdżał na kurs wspinaczkowy,bo ja się nie wspinam,myślę,że ie jestem
    aż tak sprawna.Jeżdże na nartach,na rowerze jednorazowo ok.70km,basen jak wiesz
    też potrafię40-50 razy obrucić,z ogromną namietnością chodzę po górach,teraz
    nawet sama chodzę po tych trudniejszych szlakach,marzy mi się skituring,ale
    wspinać się po prostu boję,mam przeciez 40 lat.Ale się rozpisałam z samego
    rana.Idę dzisiaj na zajęcia z nową grupą i musiałam troche poczytać żeby
    przypomnieć sobie to i owo, bo wydaje mi się że naukowo się cofam,ale to z
    nadmiaru obowiązków.
    Wyobrażam sobie jak Twoje mieszkanie wygląda,może byś się rozpędził trochę
    dalej..!?Też Ci życzę miłej soboty,dla niej robię niespodziankę,piekę pstrąga w
    foli,tak jej sie chciało ryby,jeszcze przed zajęciami jej zaniosę.Dobry uczynek
    z rana radość na cał dzień, no nie?Pozdrowienia
  • Gość: on IP: *.chello.pl 12.03.05, 15:30
    no i mamy sobotę. jak nowa grupa, jak jeszcze chora, choć coraz zdrowsza? U
    mnie śnieg, ale taki jestem przyjemnie wewnątrz naładowany jakąś energią, którą
    trudno opisać. Jak sobie wyobraże, że za tydzień ona będzie ze mną, że może uda
    nam sie odbudować miłość, zrobie wszysstko, naprawde wszystko co w mojej mocy.
    Tyle różnych myśli mam w głowie, czekam już z utęsknieniem. Skoro tyle
    czekaliśmy, nie mielśmy w tym czasie nikogo innego, i chcemy, aby było tak jak
    kiedyś to tak sobie myślę, ze to dobry znak. Serce mi chyba pęknie z radości,
    już mam ciarki na samą mysl i podwyższony puls. Mieszkanie wyglada naprawdę
    sympatycznie, zadowolony jestem z tego jak to sobie urządziłem, chciałbym, by
    jej też się spodobało. Ciekawy jestem czy zostanie u mnie z piątku na sobotę,
    tak bardzo chciałbym się z nią obudzić jak kiedyś. Tak ciekaw jestem jak to
    będzie. Ale za tydzień już sie wyjaśni.
    naprawde wiem, ze to niełatwo tak zapomnieć, ale ten twój były to według mnie
    egosta, jak cie mógł tak na szlaku zostawić????
    Nie zasługujsze na to. Jesteś rozsądną, MŁODĄ kobietą! Życie przed tobą.
    Pozdrawiam cie serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 12.03.05, 15:50
    Cześć,już po zajęciach,sympatyczna grupa mi się trafiła,rozgadałam się że nie
    śmieli mi powiedzieć, że chcą zjeść śniadanie,a mnie struny obrzękły i lekko
    chrypię,zaraz jadę na ten basen,chba dziś zarobiłam na niego.Ona zadowolona
    jadła z taką rozmarzoną miną,że przyjemnie było patrzeć.Jestem dobrej myśli.
    Myślę,że z tym pozostaniem na noc to chyba sie uda, przecież ona też jest
    steskniona,tylko niech Ci to serce nie peka,będzie dobrze wierzę w to bardzo mocno.
    Jakieś specjalne menu wymyśliłeś?Może jakieś czerwone wino ,a świece? pomyślałeś
    o świecach?Taki romantyczny wieczór,jeśli masz wannę,przeciez ty wiesz co Ci
    będę mówiła.Wcale sie nie dziwię,że nie możesz sie doczekać,rozmawiacie trochę,
    czy wszystko zostawiłiście do piątku?
    O mnie sie nie martw,ja mam tylko takie chwile nostalgii, bo wiesz ogromny żal
    ,zawód,rozczarowanie itd,itd.Ale generalnie to sobie radzę i mam tez mnóstwo
    dobrych myśli.Pozdrowienia,może jeszcze zajżę wieczorem
  • Gość: on IP: *.chello.pl 12.03.05, 16:27
    Ciesze se, ze jesteś w dobrym nastroju. Ja już z niecierpliwości nie wiem co
    mam ze sobą robic,wiem jedno: kocham ją bardzo, czuje to tak jak kiedys i
    chciałbym właśnie z nią witać każdy kolejny dzień. troche romantycznie myśle,
    al ejuż taki jestem, wierze że to wszystko co sie nam przytrafia ma swój cel.
    ustaliliśmy, że wszystko opowiemy sobie w piątek, więc teraz nie rozmawiamy.
    Będą świece, i czerwone wno, i wymyśliłem nawet, ze w tle będzie Duke
    Ellington, przynajmniej w czasie wariacji na temat sera - kiedyś taki przepis
    znalazłem, trochę go od siebie przyprawiłem, i wiem, ze te wariaje sa pyszne,
    bo już eksperymentowałem. Z orzechami, z kozim serem, miodem, pomarańczami,
    rano upiekę ciasto, ale jeszcze nie zdecydowałem się jakie, kupię jakieś pyszne
    lody. I dużo czekolady.
    Już gorąco rob mi się na samą myśl. Chiałbym, aby czuła się jak najlepiej, żeby
    wiedziała, ż ejest moją kruszynką na którą czekałem. Marzę o niej już po prostu
    bez przerwy, zastanawiam się jakie ma teraz włosy, w ogóle jak pachnie. jej
    zapach jest cały czas we mnie. Chomikowi opowiadam co nas czeka za tydzień.
    Jest całym sercem ze mną. Cieszę się, ze go mam, dogadzam mu jak tylko
    potrafię, wygląda na szczęśliwego faceta. Ona tak lubi zwierzęta, pewnie ne
    będzie mogła oderwać się od chomika, zagłaszcze go. Chyba będę zazdrosny. No to
    popływaj, a ja z chomikiem sie poganiam. Pozdrawiam cie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 12.03.05, 22:23
    Było super,ręce mnie bolą,tylko jeden facet mnie staranował,ale wyszłam bez
    szwanku,cieszę sie bo pływam coraz szybciej,a jak tak sobie bardziej pomyslę to
    jeszcze szybciej do utraty tchu i wtedy czuję że jest super.
    Nie bądź taki napisz jak robisz te wariacje serowe,ja w zamian do rozpatrzenia
    ciasto,jesli lubicie ananasy:
    -2 puszki ananasów
    -2budynie smietankowe z cukrem
    -1 kostka masła(bez dodatków)
    Z soku ananasowego gotujesz gęsty budyń tz. ok150ml ml soku jak zacznie wrzeć
    wlewasz 2 budynie w 150ml soku rozrobione, niestety trzeba ciągle mieszać i
    odstawić do wystygnięcia.! kostkę masła mikserem rozbic do białości i stopniowo
    dodać ostudzony budyń,miksować tak dlugo żeby powstała jednolita masa,jest mniam
    pyszna-to jest krem
    -pieczesz biszkopt:kazdy robi inaczejja tak:
    -6 białek ubijam z 6 łyzkami cukru na sztywno i potem kolejno wrzucam i ubijam z
    żółtkami, potem wsypuje mąkę z 1 płaska łyzeczka proszku do piecenia(mąka 2
    płaskie łyżki stołowe na 1 jajko)-wymieszany biszkopt do formy i ok25 minpieke w
    200st,boki muszą sie oddzielić.Ostudzony biszkopt posmarować kremem, na wierzch
    wrzucic pokrojone w cząsteczki ananasy i jesz cze na wierzch bezę kokosową(też
    trzeba upiec
    -5-6 białek z 5-6 łyzek cukru ubić na sztywno i wymieszać z 1/2 paczki wiórków
    kokosowych.Formę do pieczenia jednego i drugiego smaruję masłem i posypuję bułką
    tartą.Smacznego!
    Tylko wydaje sie pracochłonne ale jest delicją,nie wiem czy bedzie Ci sie
    chciało,ale jak nie teraz to może kiedy indziej.
    Duke Ellington myślę jest namiejscu, jakie to wszystko piekne o czym
    piszesz,wiesz właściwie jakbym jakiś film romantyczny oglądała, myślę że to
    dobrze że bywaja romantczni mężczyźni,świat wydaje sie piekniejszy.Trzymaj się i
    niech ci się ona przysni.Dobrej nocy!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 12.03.05, 23:16
    Apetyczne to ciasto, o którym napisałaś. Zrobię je. Dzięki za przepis. Jutro
    kupie ananasy i budynie. Już mam na nie ochotę, może nawet wcześniej przećwicze
    je dla siebie, część dam sąsiadce, na pewno się ucieszy. A ja już pisze dla
    ciebie przepis na wariacje serowe:
    15 dag posiekanych orzechów laskowych ( pewnie mogą być też włoskie, ale ja
    wole laskowe)
    8-10 łyżek miodu
    3 pomarańcze
    2 grejfruty
    pół kilo sera koziego miękkiego
    pieprz
    coś zielonego do dekoracji

    Do ronla wlej tak mniej więcej 140-150 ml wody, do tego miód i gotuj 10 minut.
    Pomarańcze i grejfruty podziel na cząstki. Ser pokrój naplastry i rozłóż na
    talerzu. Każdy plaster polej sosem miodeowym i posyp orzechami. I na to połóż
    cytrusy i coś zielonego.
    I potem zjedz z apetytem!

    A co do pływania to gratuluje, dobrze sobie radzisz.
    A ja już ululałem chomika, teraz śpi u siebie w domku, a ja zupełnie nie mam
    ochoty na sen, myśle jak to będzie w następny weekend. Pragne jej niesamowicie,
    chyba coś ze mną nie tak, bo na samą myśl o niej czuję jak gorąca fala przeze
    mnie przechodzi. W domu już wszystko przygotowane, nawet nie mam co sprzątać.
    Jutro jeszcze pochodze po sklepach, moze coś mi w oko wpadnie dla niej. Bęę
    taki szczęśliw, jeśli znów będziemy razem. DUżo razem przeszliśmy, i te
    ostatnie miesiace oddzielnie też w sumie na pewno coś nam dały, ja na pewno
    jeszcze bardziej chciałbym stworzyć dom, taki w którym są kochający się ludzie.
    Chyba rozbudze chomika i jeszcze z nim poganam sie, energia mnie roznosi. Kupie
    jeszcze jutro komplet świeczek. W piątek wielki bukiet kwiatów dla niej.
    Jeśli serce mi nie pęknie, to bedzie dobrze. Chyba nie wypuszze jej z ramion,
    chyba strace poczucie realnosci. No dobrze, ide po chomika, bo widze, ze sam
    wstał i czeka na mnie. Pozdrawim cie, śpj dobrze. A ona na pewno mi się
    przyśni, ostatnio śni mi się codziennie. Do jutra
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 13.03.05, 13:07
    Dzień dobry.Jaki piekny słoneczny dzień dzisiaj,tylko gdy się wyjdzie na miasto
    to wszystko płynie i chlapie zewsząd.Mam znowu pracowity dzien
    dzisiaj,oczywiście naukowo i tak już do konca maja,ale to dobrze myśli idą tylko
    w tym kierunku,żeby możnabyło najciekawiej cos powiedzieć.
    Nie wiem czy sie nie skuszę na ten Twóje wariacje serowe,ale chyba duzo tego
    wychodzi, więc moze poczekam jednak na jakąś okazję żeby innych poczęstować,bo
    mnie to sie żołądek b. skurczył i na raz to niewiele mogę zupełnie tak samo jak
    tamoja biedna ona.Udało mi sie zamówić tę odżywkę wysokobiałkową,pani na miejscu
    zamówiła z hurtowni i ok 2-ej będzie na miejscu więc po południu do niej sie
    wybiorę i będe ją dobiałczać.
    Późnym wieczorem jeszcze umówiłam sie na basen,tym razem moja przyjaciółka
    zadecydowała że sama nie będę chodziła tylko z nią a ona będzie miała z tego
    pożytek. Dawny kolega sie odezwał i mnie do siebie zaprasza,ale ja jakoś...tz.b.
    go lubię i wiele mi w zyciu pomógł ,taki zyczliwy
    człowiek,nerwowy,raptus,niesamowicie energiczny o dobrym sercu ,boje sie że
    tamten moze tez sie tam pojawić,bo oni się kiedys przyjaźnili.To jest w innej
    miejscowości i to na czwartek więc może ten będzie tu z córką.No powiedz po co
    ja tak kombinuję,zechcę to pojade i juz no nie?
    Co do Ciebie i twoich odczuć to chyba już przestaję sie bać o Biebie,bo poddałam
    wszystkie fakty mojej analizie i wnioski: nie może byc inaczej niz sobie
    zaplanowałeś,chociazby dlatego,że jej reakcja na rozmowe i Twoje łzy była
    szczera, mam taką cichą nadzieję,że tak historia i troche mojej zakończy sie
    happy endem, może niedługo wypiję lampkę czegoś dobrego za Wasze szczęście i tej
    mojej zdrowie.Narazie,bo ksiązki stygną,a mam godz. przed tą apteką.Miłego
    dnia,a może juz jej coś kupiłeś,jaka ja gaduła jestem, narazie.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 13.03.05, 15:16
    witam cię w niedziele, właśnie wróciłem od siostry i z zakupów. Moja siostra
    też już ne może doczekać się na to spotkanie w piatek, bardzo nam kibicuje,
    moja mama też bardzo chce, aby było tak jak kiedyś, bo bardzo moją krusznke
    polubiła. A ja naprawde mam takie dreszcze, dzisiaj tak łaziłem po sklepie,
    kupiłem lody czekoladowo-orzechowe, rózne czekolady, serwetki, kilka swieczek,
    soki i takie tam drobiazgi. Byłem w kwiaiarni i znalzałem tam takie oryginalne
    kwiaty, wielki bukiet, i takie kupię wieczorem w czwartek. No i kupiłem budynie
    i ananasy na to ciiasto, które mi zaproponowałaś.
    Nie wiem co sie ze mną dzieje, ale wszystko wydaje mi sie możliwe. Warto zyc,
    to na pewno, choc przyznam ci sie, z eróżne myśli przychodziły mi do głowy,
    kiedy miałem już wszystkiego dosć, to chyba było mniej więcej wtedy kiedy ten
    wątek zacząłem pisać, zawsze myslałem, ze to tylko mmoje głupie marzenia, ze
    jeszcze spotkamy sie, że miłosc znó w nas obudzi sie z wiosna, a tu, prosze, za
    pięć dni będziemy razem, tak czekam na ten czas, i powiem ci, ze ciesze sie, ze
    byłem przez ten czas sam, bo wszystko przemyślałem, bo wydoroslałem, bo wiem
    czego chce, bo jestem silniejszy. I tak jak już pisałem, bardzo chciałbym
    stworzyć taką kochającą sie rodzine.
    Bardzo dobrze, z ejesteś taka energiczna, że masz zajęcia, ze jesteś potrzebna
    innym, i cieszy cie kiedy mozesz pomóc. Uśmiech drugiego człowieka, kiedy mu sę
    pomoze jest taki ważny. Wiem. Pozdrów swoją corza bardziej zdrową koleżanke,
    niech sił nabiera.
    Pozdrawiam cie, zrobie sobie na obiad naleśniki, miłej niedzieli
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 13.03.05, 22:34
    Dobry wieczór!Jeszcze 4 dni i 5-ego juz bedziecie razem,wiem co czujesz,wiem co
    to znaczy gdy człowiek drży z niecierpliwości i na sama myśl ma motylki w
    brzuchu i lędźwiach, gdy umiera z oczekiwania,to jest coś fantastycznego,mam
    nadzieję,że po tej drugiej stronie sa oczekiwania i niecierpliwośc w równym
    stopniu,zobacz ile ludzi Ci dobrze życzy i myślą,że tym razem wam sie uda.Czy ty
    jeszcze mozesz jakos pracowac,pewnie dopiero teraz wszystko ci sie pali w
    rękach!Czy ci tacy sobie koledzy zauwazyli zmianę w twoim zachowaniu, czy juz
    nie dogadują, przeciez takiego stanu euforii nie da sie ukryć!?
    Zobacz i tak mi się przy okazji bedzie przypominało,gdy ten były będąc w
    Hiszpani przbiegał iles km do telefonu zeby codziennie wieczorem na umówiona
    godzine do mnie zadzwonić,przejechał mnóstwo km rowerem żeby do mnie
    dojechać,gdy rozsadek brał góre i mówiłamze nie możemy być razem,płakał żebyśmy
    mogli być razem, no i w końcu zrezygnowałam z dotychczasowego życia dla niego i
    siebie, po to żebysmy w koncu nie mogli sie razem zestarzeć.Nawaliło wszystko,
    mimo że jeszcze tesknie za tymi dobrymi chwilami,zaraz ostro mi sie
    przedstawiają sytuacje gdy mnie obraził i przechodzi mi nostalgia.
    Ale u Ciebie ,u Was musi byc i bedzie inaczej,może akurat wam sie uda rozpocząć
    i trwac razem aż do konca?!Znam na szczęscie takie zwiazki więc nie mowie
    tylkotak byle mówic,znam szczęsliwe pary,znam starszych ludzi,którzy chodzą za
    rączke do parku i usmiechaja sie do siebie,znam takich starszych (70)co jeszcze
    1xw tyg.udaje im sie seks,starsza pani sie chwaliła.Więc to nie sa czcze wywody
    tylko życie!
    Dobrej nocy i niech Ci sie przyśni!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 13.03.05, 23:46
    Zasnąc w ogóle nie moge. Dobrze, ze napisałaś. Już po prostu jestem jednym
    wielkim czekaniem. Fajne w tym wszystkim jest też to, ze ci moi kumple z pracy
    po prostu jak to sie mówi wiszą mi, ichyba to dostrzegli, bo już nie słysze
    tylu idiotycznych docinków. Wiesz co, jestem pewny, że szzęki mogłyby im nieźle
    opaść, gdyby dowiedzieli się o tym, że ona i ja, pukalo się w głowe, nazywali
    mnie tak ze już tu nie będę pisał. Teraz liczy sie tylko to co będzie, bo
    powiem ci, z eja też jak widze takie starsze pary objęte za rączki to aż cos mi
    tam w sercu drga. Chciałbym tak zestarzeć się z nią. Teraz wierze, ze wszystko
    idzie w dobrym kierunku. Napisałaś o seksie, chyba już zapomniałem co to jest.
    Żartuje, ale bardziej brakowało mi tej codziennej bliskości właśnie jej, a nie
    kilu pozycji. Wiem, dzięki niej ze seks potrafi być czymś niesamowitym, ale
    tylko wtedy kiedy jest miłość. Tęsknie strasznie za jej bliskoscią i chciałbym,
    aby już jej nigdy nie zabrakło.
    Chciałbym, abyś i ty była szczęśliwa, bo bardzo cie polubiłem. jutro
    poniedziałek, a potem jeszcze kilka dni i będzie ten moment na który tak
    czekałem. Ale mam dreszcze, no ale może serce mi nie pęknie. Życze ci dobrej
    nocki i miłego dnia
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 14.03.05, 19:03
    teraz już dobry wieczor,myślałam,ze ja jestem taki nocny marek,a okazuje sie ty
    też cierpisz na bezsenność.Oj pamiętam taka jest nieporównywalnie piekniejsza
    niż jakakolwiek senność.Włączone odliczanie....
    Jej tej mojej chyba uda się Ciebie wyprzedzić,ale narazie cichosza.
    Napiszę jeszcze troche później, bo przyjaciółka wyciąga mnie do hipermarketu na
    zakupy.Narazie
  • Gość: on IP: *.chello.pl 14.03.05, 19:30
    Dobry wieczór, no to czekam na ciebie wieczorem. Energia już mnie po prostu
    roznosi, kruszynka dzwoniła do mojej siostry, i mówiła, ze też już odlicza
    czas, i że strasznie tęskni. Ja jeszcze w to do końca nie wierze. Ale piątek
    już niedługo. Ciesze sie, ze twoja koleżanka już coraz zdrowsza, trzymam kciuki
    by było jak najlepiej
    pozdrawiam cie, ciekawy jestem jakie zakupy zrobisz
    dzisiaj też jeszcze co nieco dokupywałem, chyba jutro zrobię to ciasto, które
    mi poleciłaś
    do wieczora
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 14.03.05, 22:10
    Cześć juz jestem,piszę chwilkę, bo wczoraj przesadziłam z póxna pora i pisaniem
    i drukowaniem.Zaliczyłam imieniny Krystyny,ok.A teraz padniesz ze
    smiechu,jeszcze nie kupiłyśmy bluzkiale jutro kupujemy ja na spółkę i ja
    zakładam we czwartek gdy pojade do kolegi, a ona w piątek (jak zdąży wyschnąć)
    do kina.Wszystko takie piekne i ...drogie,ale my mamy sposoby.
    Tyle ci powiem,że też już sie nie mogę doczekać Twojego spotkania,wiem że
    Twoja,Wasza radość będzie moją radością.
    Mam mały dylemat co do tej sytuacji,zastanawiałam sie nad naszym
    pisaniem,traktuję Cię chyba jak mojego kolegę z podstawówki,mam takiego
    przyjaciela który dostał ode mnie workiem od butó do krwi i od tej pory jest
    mój.Nawet jego zona jakis czas była zazdrosna dopóki nie zaprzyjaxniłam sie z
    nią też,traktuje ich wyjatkowo,szanuje ich zwiazek,natomiast nie opowiadam imco
    oni mi mówia o sobie,zreszta widujemy sie żadko, bo dzieli nas 460km od ich
    domu,a od jego pracy pewnie 10godz lotu samolotem.
    Natomiast zastanawiam sie czy nie wypadałoby powiedzieć tej twojej ukochanej o
    naszej pisaninie,żeby nie była zazdrosna.
    Nie wiem czy nie powinniśmy w którymś momencie przestac pisac do siebie,chociaż
    chciałabym choć troche wiedziec od czasu do czasu jak Wam sie będzie układało,
    nie mogę Cie potraktowac jak brata,bo dawno umarł i nawet nie zdążyłam zobaczyc
    jak to jest miec rodzenstwo.
    Wiesz nie wiem jaka ona jest ,wiem tylko że Ty jesteś miłym facetem i b. mocno
    ja kochasz wiec ona tez musi być fajna;czy nie będzie miała jakiegoś żalu,że do
    obcej baby wypisujesz jakies teksty.
    No odpowiedz co Ty na to?
    Zupełnie nie wiem,jest to dla mnie nowa sytuacja,a szczerze pisząc to troche sie
    przyzwyczaiłam do tego gadania-pisania..
  • Gość: on IP: *.chello.pl 14.03.05, 22:35
    Jestem, jestem. Nie zartuj, i nie pisz o sobie "obca baba", obce baby to łażą
    po ulicach w moherowych czapach. A ty jesteś bardzo sympatyczną kobietą, której
    życzę jak najlepiej. Ja jestem jak najlepszych myśli co do niej i do mnie, ale
    to przecież nie moze przeszkodzić w naszej pisaninie. W końcu piszemy o naszym
    życio, o lepszych i gorszych chwilach, co innego gdybyśmy pisali sobie tu
    słodkie słowka itd. nie martw się, kruszynka jest bardzo mądrą, kochana kobietą
    i nie robiła nigdy z takich normalnych, ludzkich spraw scen zazdrosci. Pewnie
    nawet podziękowałaby ci, ze tak mnie wspierałaś. Zobaczymy jak sie wszystko
    ułoży. Nie wiem, czy chciałbym, aby ona to czytała, chyba wolę, aby zostało tak
    jak jest, w końcu kiedy w ogóle ten wątek zaczął sie byłem na granicy
    załamania, i ten tekst o agencji, chyba nie ucieszyłby jej. Poszedłem tam, bo
    już myslałem że nie poradze sobie z życiem, i ze to mnie jeszcze bardziej zniży
    do zera. Nie oceniam facetów którzy chodzą do agencji, każdy robi jak chce, a
    ja poszedłem, bo wtedy czułem że życie mi sie kompletnie wymknęło, że wegetuje,
    ze kobieta, którą kochałem zniknęła z mojego zycia. Powiem ci, ze w tej agencji
    zostawiłęm tylko kase tej dziewczynie, dałem jej więcej bo zrobiło mi sie jej
    szkoda, ze robi to co robi, ona zresztą widziała, ze jestem wrakiem. Powiem
    szczerze, ze teraz wydaje mi sie, ze to nie ja byłem. Teraz sie z tego smieje,
    bo moge powiedziec, ze jestem prawdziwym facetem, bo byłem w agencji, a ze
    tylko zapłaciłem za wejście i wyjście to moja sprawa. Powiem ci jeszcze, ze
    gdyby tam do czegos doszło, to nie mógłbym sobie tego wybaczyć, jak kruszynce
    spojrzeć w oczy? nie potrafiłbym. Kocham ją i tylko z nią chcę dzielić te
    najintymniejsze chwile, to wiem na pewno.
    Jaką sobie bluzke na spółke wybrałyście? Ciekawy jestem. Lubie sklepy z
    ciuchami, ostatnio kilka koszul dokupiłem, spodnie. Z kruszynka zawsze razem
    kupowaliśmy wszystkie ciuchy, nie musze chyba mówić, z e największa przyjemnosć
    sprawiało mi wybieranie z nia bielizny. Ona jest dla mnie najpiękniejszą
    kobietą, najkochańszą. Emocje już we mnie buzują. Chomik już buszuje, troche z
    nim poganiam sie, a ciebie serdecznie pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 15.03.05, 00:06
    No i tak z moimi planami wczesniejszego spania,jeszcze sweterek do prania,włosy
    do umycia itd,zrobiła sie póxna godzina,jeszcze pogadałyśmy przez telefon,bo
    darmowe wieczory ma moja przyjaciółka,ona ma niesamowite wyczucie,smak jesli
    chodzi o ciuchy.Zielona bluzeczka,sprawia wrażenie jakgdyby była lekko
    wyblakła,mały dekold,dopasowana,rękawki za łokcie,istne cudo-reserved firma i
    niestety nieźle trzeba zapłacic,ale z kartą rabatową15% i na pół wyjdzie
    po25zł.To nie to że jesteśmy takie b.biedne tylko juz jest14.03,zaraz świeta,a
    my już byłysmy w carry,tatum,to firmy z fajnymi ciuchami,może zreszta wieszi
    znasz,przeciez lubisz robić zakupy.Tylko znam jednego faceta,który potrafi
    kupować bieliznę swoim kobietom i panie w sklepie z bielizną juz go znają i
    skubany też zna sie na tym jak mało kto i teraz Ty,no proszę..
    Bardzo ładnie rozwiałeś wszystkie moje wątpliwosci,a myślęże w sprawie tej
    agencji,to tak naprawdę liczy sie człowiek jako całość z jego wadami i zaletami
    i już,troche sie znamy i chyba wiesz,że ja raczej nie oceniam ludzi ich
    poczynania tylko staram sie zrozumieć i znaleźć motywy jakiegoś ichpostepowania
    i raczej z chyba potrafę współczuć niż krytykować. czasami w chwili złości mam
    jakieś złe myśli żeby komuś dokopać,ale chyba nie potrafię wprowadzić tego w
    czyn,chociaż kto wie nigdy nie mow nigdy.Ale jakby co to nie mam złych
    zamiarów,ta dygresja mała dotyczy moich myśli gdy myślałam a jakby mu tak
    wszystkie 4 koła poprzebijać,miałby nielada problem,ale o tym myślałam w zeszłym
    roku i juz mi przeszło.
    Jeśli chodzi o przeżycia w naszych dramatach to sam pamietasz ile razy
    przerabialiśmy to,więc nie wracamy ,naraie skupmy sie na tym co powoduje radosne
    myślenie.Spij dobrze i wiesz niech Ci sie przysni...jutro jest juz dzis więc
    jeden dzień mniej!!!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 15.03.05, 20:35
    dobry wieczór, i jak zielona bluzeczka? już się ją nacieszyłyście? wprawdzie
    nie spędziłbym całego dnia w centrum handlowym, ale dwie godziny spokojnie mogę
    potruchtać, a z nią to mogłem się kręcić i kilka godzin. Zrobiłem dziś to
    budyniowo-ananasowe ciasto, rzeczywiśce pyszne, tylko chyba jeszcze więcej
    budyniu dodam. Zaraz pójdę połówkę sąsiadce zanieść, co kilka dni ją odwiedzam
    i cieszy mnie, gdy jest z tych moich odwiedzin zadowolona. Oczywiście już
    jestem na ttakich obrotach, ze do piątku to chyba ledwo dociagne, ale jakie to
    super uczucie, czekać i wiedzieć, ż e już za kilka dni. Chomik chyba wiosne
    poczuł, pewnie miałby ochote jakąś chomiczke poznać. narazie niech gania po
    swoim kole.
    Trudno mi sie na czymkolwiek skupić, ale sama rozumiesz. A ja chciałbym, aby i
    do ciebie przyszła prawdziwa miłosć, taka na zawsze. Zasługujesz na nią.
    no to ide do sąsiadki, pozdrawiam wieczornie, chyba wiosna coraz bliżej
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 15.03.05, 20:55
    Dobry wieczór,zielona bluzeczka nabyta,i chyba ja założę w ten czwartek mam
    chęć,się wybrać do tego znajomego, bo to jest tak jakby otwarcie jego nowej
    firmy,tylko to 2godz.jazdy samochodem.
    Zapomniałam!!Ona jest w swoim domu, nowym domu!!!Czuje sie zagubiona po ponad
    miesiecznym pobycie w szpitalu,ale dojdzie do siebie jestem tego pewna!!
    Ty to jesteś super zdolny człowiek,takie ciasto i sobie poradziłeś?!Zobacz za
    chwile idziemy spac i obudzimy sie w środę,czwartek i tadaa.Jak sobie przypomnę
    nasze pocieszania się i coś co niemozliwe stało sie możliwe to zaczynam wierzyć,
    że może kiedyś za jakiś czas i mnie sie jeszcze zdarzy zakochać ponownie,ale
    wiesz żeby to było możliwe trzeba wyleczyc sie ze starej miłości,a nie jest
    łatwo przekreslić 7 lat i on co sie tutaj znowu pojawił ,tylko przedłużył czas
    rekonalescencji.Dzisiaj nie wiem czy był, bo uciekłam z domu żeby nie
    patrzecprzez okno, tez jestem dzielna.Podrowienia wieczorne
  • Gość: on IP: *.chello.pl 15.03.05, 22:00
    Pewnie, że jesteś dzielna, a ja wróciłem od sąsiadki, zjadła od razu dwa
    kawałki cista. Dzięki za przepis! Tak jak ci kiedyś pisałem, lubie w kuchni
    poszaleć, w sumie domowy ze mnie facet, może już niedługo nie będę w tej kuchni
    sam. Ciesze sie razem z tobą, że twoja choreńka już w domu. Niech zdrowieje,
    wiosna doda jej sił!
    A ty jeszcze zakochasz sie, ja ci tego serdecznie życze.
    A powiedz mi, na miejscu tej mojej kruszynki to jakie miałabyś oczekiwania w
    stosunku do tego pierwszego spotkania po 15 miesiąach??? Wiem, z e ty to ty, a
    ona to ona, ale możemy pofantazjować.
    I tak sobie myśle, że ta wiosna, lepsze jakieś powietrze, i wszystko.
    Kumple ode mnie z pracy tylko o jednym, o kolejnych panienkach i jakie ich
    dziewczyny, żony są do niczego. Aż żal tego słuchać.
    Ale i tak bywa.
    Dzisiaj kupiłem trzy piękne czerwone azalie, fajnie tak wyglądają razem. Lubie
    kwiaty. Ona też, jak to kobieta.
    Lubiłem zawsze jej dawać kwiaty, i kiedy widziałem jej uśmiech to był dla mnie
    najlepszy prezent. I tobie życze, aby ten, który gdzieś na ciebie czeka
    obsypywał cie kwiatami. no to pozdrawiam wieczornie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 15.03.05, 22:25
    Idź spać to czas szybciej minie,ciągle nie moge sie nadziwic co do tego ciasta
    ,no no no.
    Myślę sobie,że jeśli ta wasza tęsknota za soba jest na takich samych wysokich
    obrotach, to samo wasze spotkanie ,twoja bliskość ,twój pocałunek,kwiaty,napewno
    ale bez przepychu Wy jesteście najwazniejsi.Przede wszystkim pewnie po pierwszm
    wrażeniu ,cmokasach i dotknięciach,bedzie czas na rozmowę,zobaczycie czy
    naprawdę sie mocno kochacie, wiesz te motylki w brzuchu i na plecach.Myślę, że
    po tym wszystkim co mi napisałes jak mocno ja kochasz wszystko samo wyjdzie z
    obydwu stron,jak sie za kimś tak bardzo tęskni coś wiem na ten temat też to
    oczekiwania spełniają sie same.
    Zobacz ty przez cały czas nie miałes do niej najmniejszego żalu tylko cały czas
    ogromną tkliwość i miłość.
    Nie wiem gdzie mieszkasz ale może w twoim mieście są takie miejsca do których
    zakochane nogi same prowadzą, a moze wtedy dopiero kwiaty gdy wyjdziecie na
    romantyczny wieczorny spacer,białe róże,czerwone Ty wiesz co ona lubi.No chyba
    ,że zadecydujecie,że na spacer dopiero ..po śniadaniu,taki dziś słoneczny dzień
    był dobrze wrózy na sobotni poranek, ciesze sie ogromnie,pewnie tez popłaczecie
    sobie,bedzesz wycierał jej łzy,a ona twoje.
    Wiesz co chyba lepszego scenariusza dla tej historii to nie widzę jak w tym roku
    to może cos jeszcze wazniejszego sie wydarzyć.Trzymaj sie, słodko śnij, odliczamy...
  • Gość: on IP: *.chello.pl 15.03.05, 22:46
    spać to w ogóle nie mogę, ale już środa, i zaraz piątek. Jestem tak dobrze
    nastawiony, już dawno nie byłem naładowany taką energia, ale czasem przemknie
    mi mysl, ze moż e to uczucie, które w nas tak wielkie było, już tak nie płonie,
    a z drugiej strony myślę, z e moze bardziej. pragne jej całym sobą, to wiem,
    żalu absolutnie mieć żadnego nie mogę. Oczywiście, gdyby przyczyną była zdrada,
    to byłoby co innego, tutaj nie było tego, zupełnie inna stuacja, Zresztą
    przecież gdyby ona nie zadzwoniła wtedy do mojej siostry, z pytaniem co u mnie,
    czy z kimś jestem itd, to dalej byłoby tak jak było, bo ja choć ocdziennie o
    niej myślałem, to uważałem, z e nie mam prawa wkraczać w jej nowe życie, bo
    jest wspaniaął kobietą i pewnie spotkała kogos. A jednak jest inaczej, czasem
    chyba warto zaryzykować, czasem jakieś chwile wpływaja na nasze życie. Ciekawy
    jestem, czy ona rzeczywiście zostanie na noc, no różnie być może, bardzo
    chciałbym, i spacer, i w ogóle wszystko co najlepsze.
    No to cie serdecznie pozdrawiam, bo pewnie już powoli szykujesz sie do snu,
    dobranoc, i słonecznej srody
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 16.03.05, 20:37
    Dobry wieczór!Właśnie od niej wróciłam,ma sie lepiejale przeżywa depresje
    poszpitalną może jakiś specjalista bedzie potrzebny,chyba ze weźmie sie mocno w
    garść,ale to ona sama musi cos postanowić.
    Ja wybieram sie jednak do tego kolegi myśle że będzie miło i wspominkowo.
    U Ciebie juz za chwile bedzie ostatni dzień oczekiwań,myślę że już tylko spokój
    Cię może uratować, nie możesz przeciez nie spac,same dobre mysli, mam
    nadzieję,że twoje watpliwościzostaną rozwiane i naprawdę bedzie to naprawdę
    wspaniałe spotkanie.Życzę tobie z całego serca żeby wszystko odbyło sie po
    twojej myśli,przecież czasami smutne historie kończą sie happy endem,a
    cierpienie ze zdwojoną siłą zamienia sie w radość.
    Troszke o Was pomyślę życzliwie w piątek, tylko troszkę żeby Wam nie
    przeszkadzać.Odezwę sie dopiero może w sobotę ,bo jutro wyjeżdżam,piątek mam
    zajęcia.Pozdrawiam Cię serdecznie i życze dużo radości Wam obojgu.Trzymaj sie!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 16.03.05, 21:38
    Dobry wieczór, masz racje pojutrze już będzie ten dzień na który tak czekam.
    Tobie też życze jak najlepszych dni, miłego spotkania, no i niech ta bluzeczka
    zielona sprawuje sie jak najlepiej, no i niech twoja choreńka zdrowieje
    błyskawicznie. Dziękuje ci ogromnie za dobre myśli. czekam na wieści, jak już
    wrócisz, no i ja pewnie też będę miał co pisać. Trzymaj sie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 19.03.05, 09:08
    Dzień dobry!Mam nadzieję że nie tylko jest dobry ale najwspanialszy na świecie.
    Wcale nie oczekuje że szybko tu zajrzysz ale nie mogłam sie oprzeć zeby tutaj
    troszke swoich mysli przelać.
    Za oknem jest taka piękna słoneczna pogoda,troszkę mrozu,ale to dobrze, bo tak
    to wszystko płynie.A poza tym to taka pogoda sprzyja romantycznym spacerom, może
    zrobicie sobie wypad do lasu,tylko nie wiem jaki stan gruntu,może jakis ogród
    botaniczny,czy po prostu jakies ulubione wasze miejsce?!
    Chciałam Ci tylko powiedzieć,że miałam miłe dni ,troche przyjemności,troche
    pracy i myśli mam spokojniejsze i budzę się z takimteż spokojniejszym
    sercem,właściwie to to życie nawet potrafi być łaskawe.
    Spotkanie z kolegą,tyle fantastycznych wspomnień,już niezobowiązująco umówiliśmy
    sie na sesje zdjęciowo-wspominkową.Mimo paru lat niewidzenia,stwierdzilismy ze
    wyglądamy tak samo młodo!On nic o nas nie wiedział,a oni sie kolegowali ze
    sobą,napomknął tylko przy okazji wspomnień,że nie rozmawiał z nim od grudnia,bo
    tamten zrobił sie jakiś dziwny.
    Dzieki Tobie i temu że tutaj sobie pogadamy nie zwierzyłam sie z tej sytuacji,uf.
    Od tamtego mojego spotkania nie miałam możliwości,żeby sprawdzić czy podjeżdża
    pod mój dom,i b.dobrze bo mam taki spokój w sercu,jak narazie.
    Chora w domu i goi sie, taka inna tez nie najgorzej,trochę ciocia zaniedbana ale
    teraz jest wolne to jakoś to nadrobię.
    Dziś muszę na basen, i mam nadzieję że nie pojadę sama tylko kogoś namówię.
    Zajęcia tez moga być, nie najgorzej to wszystko poszło.No i co z Tobą?Tutaj mam
    mnóstwo pytań, czy spełniły sie Twoje oczekiwania, czy okazało się że oboje
    kochacie sie tak samo?Czy udało sie wyjasnić wasze wątpliwości,czy po prostu po
    tym spotkaniu jesteś szczęsliwym człowiekiem,mam nadzieję że tak, bo to mi
    bardzo pasuje do całokształtu przemyśleń o Tobie, ładnej pogody, dobrego
    nastawienia do życia.Biorę się za śniadanie,więc pozdrawiam cię serdecznie i
    zastanawiam się czy już wiosennie,ale to w następnym razem.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 20.03.05, 15:32
    Dzień dobry! Już wiosna, chyba zapowiada się najpiękniejsza w moim życiu, sam w
    to nie wierzę. Było po prostu lepiej niz sobie wyobrażałem, jeszcze nie moge
    sie pozbierac. Godzinke temu rozstaliśmy sie, moja kochana kruszyna pojechała
    do domu. Nie wiem nawet co napisac, bo jeszcze wszystko jest takie gorące, ale
    tak czuje sie niesamowicie, jakbym dostał skrzydeł, no trudno to opisać.
    Przeżyliśmy jedne z najpiękniejszych dni, to były pełne tego wszystkiego co w
    nas dni, czuje że kocham ją jeszcze bardziej, juz tęsknie, ale wiem ze to
    wszystko ma sens. Napisze więcej troche później bo teraz nawet trudno mi myśli
    zbierać.
    I ciesze sie oczywiście, ze miło spędziłaś czas. Wszystko jest możliwe i
    wszystkiego co tylko najlepsze życze ci. Na razie pozdrawiam, trzymaj sie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 20.03.05, 16:26
    Uf!!!!Na to czekałam nie powiem ze sie troche denerwowałam,ale skoro sie nie
    odzywasz to napewno są razem!I tak sie stało!Wiesz co ciesze się niesamowicie i
    jakoś i mnie lzej i zaraz jade do cioci i ona chora też lepiej i kolega sie
    odezwał u którego byłam i chce sie zobaczyć.I czekam zebys choc troszeczkę o
    niej opowiedział, czy oczy miła błyszczące i czy patrzyła w Ciebie jak w
    obrazek?Narazie, pozdrowienia szczęśliwy człowieku!!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 20.03.05, 17:40
    LAe jestem szczęśliwy, tak lekkko czuje sie,no uczucie nie do opisania, to
    czuje sie w sobie. już rozmawialismy przez telefon, jest u siebie w domu, ponad
    100 km ode mnie. Kocham ją bardzo i tak jak już wcześniej pisałem zrobie
    wszystko co najlepsze dla niej i dla mnie. Na razie w sobote rano albo w piątek
    wieczorem pojade do niej i razem będziemy do poniedziałku wieczorem. Już
    tęsknie, już nie moge sie doczekać. W piątek punktualnie zapukała do mnie, bo
    tak sie umówiliśmy, zebym nie wychodził, ona chciałą do mnie przyjsć, no i nogi
    mi sie ugieły, goraco przechodziło przeze mnie, no i kiedy otworzyłem drzwi, i
    ją zobaczyłęm, normalnie oszalałem, ze szczęścia. już nie wiem jak to wszystko
    się działo, ale wiem, że przez dłuższy czas staliśmy w pokoju przytuleni do
    siebie, i płakaliśmy, całowalismy sie i w ogóle rzem nie mogliśmy uwierzyc że
    to sie wszystko dzieje. Potem kruszynce dałem wielki kosz kwiatów, a potem
    poszliśmy do pokoju i patrzeliśmy na siebie, i już nawet nie wiem co mówiliśmy,
    wiem tylko, ze mówiłem jej, z eczekałem na ten dzień, a ona, ze tak sie bała, z
    emnie straci, i dlatego wtedy zadzwoniła do mojej siostry, ze tęskniłą, że mnie
    kocha, no po prostu coś na co czekałem długich 15 miesiecy. Nie wiem jak długo,
    ale całowaliśmy sie, i całowaliśmy sie, i nie mieliśmy dosyc. Słodkie usteczka
    mojej kruszynki mógłbym całować bez konca. Opowiadaliśmy sobie, co wydarzyło
    sie przez te miesiące. Zjedliśmy to ciasto ananasowo-budyniowe, bardzo jej
    smakowało, poza ciastem mieliśmy ochote tylko na siebie. Chyba nie musze pisać,
    ale noc była bardzo goraca, ten fakt, że zasypia sie z kochaną kobietą jest
    niesamowity, tak za nią tęskniłem. W sumie w ogóle nie spaliśmy, było tak
    dobrze, tka,ze czasami pytalismy sie siebie, czy to nie sen. Następnego dnia
    poszliśmy na długi spacer, chcieliśmy być jak najdłużej razem , już nawet nie
    wybieralismy sie do kina czy na wystawy, choc zawsze często chodziliśmy,
    jeszcze to sobie odbijemy. Jestem szczęśliwy, ona jest jeszcze piękniejsza,
    jest tak samo kochana jak była. Ma dłuższe włosy, i jeszcze piękniejszy
    uśmiech. Za tydzien znowu będziemy razem. To tak na gorąco. Było gorąco. Lepiej
    niż myślałem. Razem wkroczylismy w wiosne.
    A ja sie ciesze, ze u ciebie sie też dobrze ukłąda. I niech bedzie jeszcze
    lepiej, czekam na dalsze wieści od ciebie, pozdrawiam serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 20.03.05, 21:44
    Cześć,cieszę sie twoim szczęsciem,czytając Twoje przeżycia z ostatnich godzin
    mam cały czas uśmiech na twarzy no i serce tez radosnie bije,mam nadzieje że
    może sie od was zarażę "tym waszym szczęściem",mam taką cichą nadzieję.Nie nie
    musisz pisać żadnych szczegółów trochę sobie wyobraziłam,ale tylko trochę wiesz
    jestem dyskretna i aż tak nie zaglądam ludziom do okien,wystarcz to co napisałeś
    ,cały cas mam €śmiech na twarz gdy tylko pomyślę o waszym weekendzie.B.się
    cieszę w zwiazku ze swiętami ,te wasze plany świadczą o tym ze b. sie kochacie i
    takie sercu bliskie uroczystości chcecie spedzić razem,to mnie muszę powiedziec
    nawet wzrusza.Bez skromności mam malutki w tym waszy szczęściu udział,a co
    ciasto przecież smakowało!Cieszę się że ona jest jeszcze piękniejsza.Wszystko
    sie udało!Ludzie to Cie jutro nie poznają pewnie nie chodzisz tylko
    podskakujesz?A siostra,mama..!?
    Byłam u cioci przegadałysmy o zyciu,opowiedziała mi o swojej jeszcze jednej
    miłości,tej historii jeszcze nie znałam,też cioteczka miała ciekawe
    życie..Pogodziłam sie z jedną z moich przyjaciółek,taka mała sprzeczka byłaczy
    jej ulubiony lekarz zrobił wszystko dla naszej chorej,ale juz po
    sprawie.Przepłynęłam troche basenu tz.boli mnie jeden bark,ale mam nadzieje że
    do jutra mi przejdzie, bo jak nie to muszę pójść jeszcze raz,a powoli mi sie
    kasa kończy i chyba przerzuce sie na rower,słońce już jest teraz tylko troszkę
    cieplej niechbędzie.I pozdrawiam Cie serdecznie szczęsciarzu i snów Ci zyczę
    wiesz jakich!!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 20.03.05, 21:57
    chyba znowu czeka mnie bezsenna noc, z tych wszystkich emocji, czuje sie jak
    nowo narodzony. Popatrz, jakie zycie przygotowuje niespodzianki, jakby mi ktoś
    jeszcze nawet miesiąc temu powiedział, z etka bedzie to bym go wyśmiał. A jest
    tak jak nawet nie marzyłem, że byc moze. Zaraz jeszcze do niej zadzwonie, już
    po jej powrocie rozmawialiśmy kilka razy. Kocham ją bardzo, i z tego co widze,
    to ona też tak jak kiedys jest całym sercem ze mną. Powiem ci jeszcze, że nawet
    rozmawialismy, o tym, by razem zamieszkać, tutaj u mnie. Chomik też chciałby
    miec taka współlokatorke, polubili sie. Ale na czas nocnych namietności chomika
    do innego pokoju przenieśliśmy, aby smacznie spał. Twoje ciasto jest pyszne,
    już znam przepis na pamięc. Jeszcze raz dziękuje.Taki jestem zadowolony, że tak
    nam sie udało. Powiem ci jeszcze, że te dwa poranki kiedy budziliśmy się razem
    były czymś tak niesamowitym, po prostu nie do opisania. Noce też tak jak
    wpomniałem były gorące. A troszke sie bałem, bo w końcu, przez 15 miesięcy
    budzięłm sie i zasypiałem sam. i ak sie ciesze, że w tym czasie nie było żadnej
    kobiety w moim życiu. teraz to nawet nie czuje tej przerwy. miłość czyni cuda,
    nic dodac nic ując. To ja bym teraz chciał, abyś ty jak najszybciej napisała,
    że spotkałaś miłość na dobre i na złe, z całego serca ci życze. Mam, siostra
    też są takie zadowolone, bo przeżywały to że nie rozstaliśmy sie, i to w jakim
    byłem przez pewien czas stanie, teraz mnie nie poznaja. Zycie tak zmienne jest.
    Twojej coraz bardziej zdrowej cioci zdrówka życze, i tobie też bo zdrówko to
    skarb jakby nie było. Pozdrawiam cie i tygodnia jak najlepszego zycze. WIosny
    w sercu
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 20.03.05, 22:48
    Jeszcze Ci tylko napiszę,co tam taka bezsenna noc,te inne bezsenne sa straszne,a
    taka jedna czy druga,za chwile już będą senne normalnie,a w sercu to i tak mam
    troche wiosennie dzieki wam,boto tak serce sie cieszy ze ktos sie cieszy,a ja
    cóż ja muszę jeszcze troche wyzdrowiec z tej chorej miłości,żebym mogła wogóle
    jakoś patrzec na facetów zwczajnie,z kolegą sie spotkałam ale sorry nie
    odebrałam go w kategoriifacet tylko kolega.Wiesz jestem troche bardziej
    doświadczona przez zycie więc potrzebóje duzo wiecej czasu na zdrowienie,ale to
    nie znaczy że trace jakąś nadzieje, podchodze do tego tak: może kiedyś może
    ktoś, może za jakiś czas przyjdzie na mnie czas.Nie martw sie o mnie ja z natury
    kocham ludzi,to jest bardzo naiwne,ale ja tak mam,więc jakąś nadzieje tez
    mam,zawsze ostatecznie pozostają góry do chodzenia i wrażeń.Narazie ciesze sie
    wami i tym co mam tutaj i co mi sie udaje lub jest choc troche moim
    udziałem.Pozdrowienia,spróbuj zasnąć z myslami o niej.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 20.03.05, 23:15
    jestes wspaniałą kobieta, kto miałby tu tak ochote ze mną pisać tak jak ty,
    dziekuje ci za to, bo to też mi pomogło, i chciałbym, aby i tobie udało sie,
    będę bardzo szczęśliwy kiedy tak napiszesz. I tak bedzie, widze, że jest w
    tobie dużo optymizmu, jesteś młoda, bardzo miła, wartościowa, przed tobą to co
    najlepsze, spójrz na mnie, znów jestem szczęśliwy i chce jak najlepiej, warto
    czasem poczekać, warto mieć choć promil nadzieii, na przekór wszystkiemu. Już
    do niej dzwoniłem, tez mówiła, że jest bardzo szczęśliwa, i to tak miło
    słyszeć. Spodobało jej sie nowo zaaranżowane moje mieszkanko, i powiedziała, że
    ona czuje, że wydoroślała, i ze chce ze mną byc, czy to nie piekne? A bałem sie
    tak w sobie, ze po tych 15 miesiącach, mże jesteśmy już innymi ludzmi, nie
    bedziemy mieli oczym rozmawiać, będziemy obcy dla siebie/ a było tak dobrze,
    jakbysmy sie nie rozstali, nie zapomne nigdy tego pierwszego spotkania, gdy
    otworzyłem drzwi, jak już ją tak przytuliłem i tak staliśmy, czułem że łzy leca
    mi tak niemęsko, ale to ze szczęścia. No jest lepiej niż myślałem. Zaniedługo
    północ, a ja tak chciałbym z nia zasnąć, ale myśl, że to już za kilka dni tylko
    dodaje mi energii. Pozdrawiam cie serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 21.03.05, 21:40
    Dobry wieczór!Pisze do ciebie, bo moze sie zarażę jak juz pisałam,ale zart na
    bok po prostu najzwyczajniej na swiecie ciesze sie i juz.Tak bardzo bym
    chciała,żebyście byli jednymi z tych którym sie w życiu udało!!Macie jeszcze
    długą droge przed soba,ąle taki piękny restar,że nic innego mi nie pozostaje jak
    tylko z wami i wami sie cieszyć, i naprawde moze z tego być coś niezwykłego i
    już!!Poza trym w tym wieku i tak dojrzale możecie sie spróbowac we wszystkim
    dogadac,jak bardzo bym chciała żebyście byli tymi którym sie w zyciu udało!!!Ja
    wiem że sie powtarzam,ąle to moze być sytuacja kiedy dwoje ludzi chce sie ze
    soba zestarzeć!!
    Czyż nie lubimy podpatrywać coś pieknego?No niech spróbuje ktoś zaprzeczyc!I tak
    sie o was troszke martwie czy poradzicie sobie sami ze soba?Chociaż wasza chemia
    została tak jakby przeciągnieta w czasie,to może ta dojrzałośc przyszłego
    trwałego zosTanie przeciągnieta tak po prostu...?
    Troche ci pomarudze,dzis b. meczacy dzien,ale nie najgorzej,martwie sie
    jutrem,bo niepoprawnie nastawiam sie na luanie w okno,kiedy mi to minie?To chyba
    jakiś zal,jakas tesknota za czyms nieosiągalnym,ale nie martw sie to tylko taki
    zew chwilowy i przychodzi realne spojrzenie i jest mniej nostagicznie i bardziej
    terapeutyznie czyli realnie,boje wiem jak,pojutrze minie,a tak wogóle ok czerwca
    i tez dobrze.za chwilę jak i zajecia i pracapozwoli wskoczę na rower,słońce to
    już tak mocno świeci,tylko malenki chłodek,ale muszę sprawdzićkoła i w
    długa.Przeczytałam w prasie,że tacy ludzie płci m.w b.róznym wieku spotykaja sie
    od czasu do czasu i jeżdżą, ostatnio przejechali 103km tylko narzekali na
    kierowców,będę próbowacok70 to mi wychodzi ale 103 to dopiero wyzwanie!
    Nic nie napisałes co w pracy czy wszyscy zobaczyli odmiane,jaksie czujesz z tym
    na co dzien?Jak Ci sie pracuje, mam nadzieję ze wórczo!Tymczasem pozdrawiam Cię
    serdecznie,pamietam jak to nie mozna zasnąć z miłości i namiętności,jak śnią sie
    pewne rzeczy w pół snie i w wpół jawie i jest to taka męczarnia?!Jakże cudowna
    !!No co mozemy tego wszystkim nie spełnionym zyczyc od Ciebie?!Spij dobrze
    szczesliwy człowieku!!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 21.03.05, 21:55
    dobry wieczór, no to dziś już po takim pierwszym prawdziwie wiosennym dniu, tak
    lekko mi sie oddycha, dzisiaj już kilka razy rozmawialiśmy, i tak czuje, z eto
    wszystko ma sens. Jakoś znów wydaje mi sie, że wszystko moze sie zdarzyc, i
    wierze w te dobre sprawy. Tak sobie teraz myślę, że rzeczywiście moglibysmy
    zamieszkać razem, w tym moim mieszkaniu. Spragniony jestem takiej
    codziennności, myśle, że dobrze bym wypadł w roli takiego domowego faceta, no
    bo nie jestem typem, który siedzi i czeka, nigdy tak nie było, lubie dawać od
    siebie, lubie tak jak wiesz pichcić, i te domowe sprawy w sumie sprawiją mi
    przyjemność. no nie da sie ukryc, myśli o małej dzidzi też mi po głowie chodzą,
    bardzo lubie dzieci. Ale to mam nadzieje, z e z czasem też sie zdarzy. A w
    pracy widza zmiane i jakoś mnie w spokoju zostawili, bo widzieli, ze przez
    ostatnie tygodnie w ogóle nie reagowałem na ich docinki.
    I ja teraz bardzo chce, abys ty była szczęśliwa w miłości. I wiem, że
    będziesz.
    Spać to chyab znów nie będę, z chomikem troche porozrabiam, ciesze sie, że on
    tu jest, taki maluch, a cieszy sie tym swoim dość monotonnym życiem, dobrze mu
    tu chyba ze mną, chciałbym by był szczęśliwym chomikiem.
    No to zaraż sie ode mnie tym co we mnie teraz tak zakwitło, pozdrawiem cie
    serdecznie, trzymaj sie, będzie dobrze
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 22.03.05, 19:02
    Cześć wiosennie! Jak tam radzisz sobie z emocjami,dajesz radę?100km to niewiele
    jakby co to zaraz możesz śmignąc i być razem z nia,albo cierpliwie czekać tak
    jak sie umówiliscie,a ty w tym czekaniu jesteś wytrenowany i jaki efektywny!U
    mnie żadnych rewelacji,troche pracy,trochę miłych rozmów ze znajomymi,moze dzis
    znowu popracuje jak mi się zdarza ekstra póxnym wieczorem lub w nocy,ale cos za
    cos.Wiosenne porządki jeszcze w trakcie,Ty to masz dobrze mieszkanie lśni,a u
    mnie przez jedno okno to nic nie widać,ale oczywiście dam rade tylko nie dzis.
    Facet mnie chyba wysłuchał i nie podjechał dzis,chyba tak naprawdę to tego
    chciałam..
    Tak jest słonecznie i zaczyna byc ciepło w dzień,ze w święta chyba uruchomię
    rower i zobaczę ile dam radę jednorazowo przejechać,i czy na następny dzień
    wstanę,ostatnio jexdziłam 3stycznia bo było ciepło,ciekawa jestem jak sie
    sprawdzi moja kondycja,ciągle cos robię wiec moze nie będzie źle.
    Musze troche popisać na zajecia bo sie lenie w tej materii,wiesz przyroda wzywa
    a nie książki.
    Ciekawa jestem co tam masz w zanadrzu z potraw swiatecznych, bo ja zupełnie nie
    mam głowy do tego,narazie tylko myślę o babce gotowanej,moze cos tam podrzucisz
    pomysłem jakimś?pozdrowienia szczęśliwy człowieku!!Jak nie pójdę do pracy to
    jeszcze tu zajrzę.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 22.03.05, 19:26
    Cześć wiosennie! no to już coraz cieplej bedzie, a jak tam twoja bluzeczka
    (twoaj i twojej koleżanki). Ale jestem w innym świecie, dzisiaj mnie kanary
    złapali, no i zapłaciłem mandat, myślałem, że mam jeszcze ważny miesięczny,a tu
    sie okazało, ż e od kilku dni nieważny, i zapłaciłem pierwszą kare za jazde bez
    biletu, no ale kiedyś ten pierwszy raz byc musi, jestem teraz w takim nastroju,
    że nawet ta kara mnie specjalnie nie zmartwiła, narazie pojeżdze troche
    samochodem. bo ze mną jest tak, z ejak jestem taki własnie rozkojarzony i
    myślami z nią to zapominam o swiecie, jak sie poznaliśmy, na początku
    znajomości, tak byłem zamyślony, że wjechałem na samochód przede mną, na
    szczęście lekko, ale co sie nasłuchałem to moje. WIdzisz jaki facet ze mnie,
    ale w sumie lubie siebie. Z latami chyba bardziej sie siebie lubi. Odliczam już
    dni do piątku wieczorem, codziennnie rozmawiamy, przesyłamy sobie e-maile i
    smsy no i świat już inny jest. A co do światecznego pichcenia to znalazłem taki
    przepis na babe ponczową, i spróbuje co z tego wyjdzie. Jeszcze dziś wieczorem
    pomyśle co zrobić, to ci jutro napisze.
    Myśle teraz tyle o takich zyciowych sprawach, może coś byś mi jeszcze
    podpowiedziałą, na co tak najbardziej zwracać uwage, aby między moja kruszynka
    a mną było naprawde dobrze, no żebyśmy chcieli razem przez życie wędrować i
    wspierać sie, być dla siebie oparciem. Tak chciałbym.
    Nie przesadzaj, moje mieszkanie nie lśni, jest czyste, ale bez przesady, w
    kazdym razie skarpetek nie wieszam na zyrandolu i naczyń nie gromadze przez
    miesiac, by potem hurtowo je myć. Radze sobie jako facet domowy. Dziś kupiłem
    jakieś nowe gryzaki dla chomika, siedzi i gryzie.
    No to musisz mieć super kondycje, pewnie zostałbym z tyłu na rowerze, gdybysmy
    sie pościgali. Bede trzymał za ciebie kciuki, aby ci sie jak najwiecej udawało,
    polubiłem cie. No to trzymaj sie, no i może jeszcze cos dzis napiszesz,
    pozdrawiam cie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 23.03.05, 22:50
    Cześć dzisiaj tez wiosennie!!Piszę dopiero teraz,bo przed chwilą wróciłam...od
    fryzjera,ale to nie ja tylko moja chora poprosiła,abym ją zawiozła,bo chce
    bardziej do ludzi być podobna.Wygląda nienajgorzejdziura w brzuchu sie
    goi,kupiłam jej odzywki +3 gratis,niech nabiera ciała.Bardzo mnie tam
    rozbawiłes,oczywiście nie karą,tylko swoim stosunkiem do mojej zaczepki o
    mieszkanie.
    To cos dla ciebie na dobry chumor:pojechałysmy do tej mojej we dwie i nie
    mogłysmy wyjść z mieszkania,bo sa 2 komlety kluczy:jeden u jej faceta,drugi u
    syna,więc ona poszła do fryzjera z kolezanka, a ja zostałam jako "zastaw"gdy
    którys nie wróci.Oczywiście wwczoraj w nocy pracowałam do 2-ej,więc tu u niej w
    fotelu usnęłam i budzę sie za jakis czas a jej facet obok mnie z miarką,pierwsze
    co pomyślałam że bierze moją miare do trumny!Mierzył jakie lustro maja
    kupić,zawiózł mnie do nich i one po fryzurce -10lat,ja tylko zrobiłam
    paznokcie,ale tez super.
    Co do twoich relacji z ukochaną,to oczywiście wiesz,ze kazdy sam ,że wy razem
    najlepiej itd.Jedno co mi przychodzi do głowy to to że jak wiesz chemia jest
    super ale nie trwa więcej niz 1,2 lata i później wszystko zależy od was
    samych,jedno to moje spostrzeżenie,że związek dwojga chyba ma przyszłość wtedy
    kiedy oparty jest na prawdziwej przyjaźni,z jednej i drugiej strony PRAWDZIWA
    PRZYJAŹŃ.
    u mnie niestety sie to nie udało,bo ja ofiarowałam prawdziwą przyjaźń,a on w
    pewnym momencie dał sobie spokój.Myślę,że ta jakaś tam tesknota u niego,wiesz te
    telefony,podjazdy pod oknem to własnie za tą przyjaxnią,której samej nie mogłam
    mu ofiarować ,bo u mnie była połączona z miłością...
    o potrawach zaczynam myśleć i chyba oprócz białej kiełbasy i białego barszczu
    zrobię pasztet z wątróbek,ale moze cos tam ty wymyślisz,jak te sery?!
    Jesli chodzi o kondycje to wszystko sie okaze,jak wystartuję,a swieta musze
    triche popracowac naukowo,a pomiedzy rower,to są plany,jaka bedzie realizacja to
    sie okaze.Pozdrowienia wiosennie i wesołego hop do łózka!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 23.03.05, 23:07
    juz miałem hop do łóżka zrobić, ale obowiązkowo oczywiście zajrzałem, czy
    jsteś. Skarpetki już na żyrandolu wiszą, ślizgam sie po podłodze na skórkach
    bananowych, a chomik ostro biega na swoim kole fortuny. no to rzeczywiście
    musiałaś byc zmęczona, ale miarka wzięta, to najważniejsze, może jednak nie o
    lustro chodziło, a o bikini dla ciebie? W końcu lato coraz blizej, no i
    cieplej. Dobrze, ze twoja chora zdrowieje, i fryzure na wiosne zmienia.
    To super ważne to co napisałaś o przyjaźni, to na pewno podstawa, zresztą my
    zaczęlismy od przyjaźni, od tego, ż epodobnie na swiat patrzymy, to tak
    naprawde podstawa. MOże dlatego przez ten czas było nam tak siebie brak. W
    końcu przezyliśmy razem mnóstwo pieknych niezapomnianych chwil, ale tez takie,
    kiedy było trudno, i współnie wspieraliśmy sie. Tak bardzo chciałbym, abyśmy
    zbudowali coś bardzo trwałego. takie moje marzenie.
    A wiesz, dziś rozmawialiśmy, i jej mama mówila, zebym nic nie przywoził, więc
    chyab poprzestane na tej babie o której wczoraj pisałem. o ile oczywiście
    wyjdzie. Ale jak chcesz to ci jakieś przepisy napisze, bo troche tych różnych
    przepisów mam. Kucharzenie mnie uspokaja, i dobrze się czuje, kiedy cos tworze,
    moze dlatego tak lubie malowac. Jestem bardzo ciekawa, jak bedzie teraz jak
    pojade do kruszynki, jestem bardzo dobrze nastawiony, kocham ją i to wiem na
    pewno. Będziemy mieli troche czasu dla siebie. A jak ty spędzisz swieta?
    Chcialbym bardzo, aby wielkanocny zajac przyniósł ci takiego faceta, na jakiego
    zasługujesz. Wierze, że wkrótce tak będzie. No to tak jak napisałaś, robie
    zaraz hop do łózka. Słonca życze na jutro, i pozdrawiam serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 24.03.05, 00:08
    Też szybciutko przed snem jeszcze pare słow,oczywiścierozbawiłes mnie..!A ja mam
    jeszcze okna do końca nie umyte!
    Tak sie cieszę,tymi waszymi swiętami wspólnymi,to jest dla mnie takie
    potwierdzenie jakdruga osoba jest ważna.Swieta to taka chwila która przez
    każdego człowieka jes indywidualnie postrzegana,natomiast święta łącza ludzi,
    powodują oprócz relacji duchowych kultywowanie jakiś świętości,bycia razem w
    takich najważniejszych tradycyjnych
    dniach.Swiętujemy,urodziny,chrzciny,wesela,także pogrzeby(kogoś kochamy w dniu
    urodzin,z kimś sie zegnamy bo go kochamy,ja tak odbieram)Dlaczego tak dużo o tym
    piszę,bo ciągle jemu powtarzałam: gdy potrafimy wspólnie spędzac świeta,to mamy
    szacunek do siebie swoich bliskich i swojego życia.Ja wiem że to takie strasznie
    górnolotne opisane,ale chciałam Ci powiedzieć jaka ja do tego ogromną wagę
    przywiązuję, i tym moja radość wieksza,że wy w tym czasie razem,po prostu w moim
    mniemaniu to jest cos na wielką skalę.Idę już spac, bo jutro dużo pracy,na
    piątek też maja plany duże.Dobrj nocy,Ty wiesz co Ci zycze na spanie...?!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 24.03.05, 17:07
    Witam cie w ten przedświateczny czwartek. Umówiliśmy się, ż e przyjade rano w
    sobote, a więc jutro jeszcze bedę maił czas by przygotować co nieco. przede
    wszystkim siebie, stęskniłem sie za nią ogromnie. Chciałbym, aby pogoda była
    jak najlepsza, to sobie pochodzimy, pospacerujemy, porozmawiamy o nas. Powiem
    ci, że niesamowicie marze o tym, byśmy byli razem. Jestem tak dobrze
    nastawiony, sam siebie nie poznaje. I jak tak sobie mysle o tym co będzie, to
    myśle też o małej dzidzi, śmieszny ze mnie facet, co? Chciałbym z taką dzidzią
    poznawac swiat, uczyć jej jak być dobrą i szczęśliwą dzidzią. Wierze, ze kiedyś
    taka dzidzia pojawi sie. No i niech słońce świeci, niech bedzie jak najlepiej.
    A przez okna coć tam jeszcze widze, więc chyba są czyste. Dzisiaj jadłem
    pysznego mazurka, mazurka jeszcze nigdy nie robiłem, ty na pewno masz juz
    niejednego za sobą. A jak twoja pociecha? na pewno jesteś fajna mamą! jeszcze
    spotkasz swoje męskie ramiona, te wartościowe i najkochańsze. Pozdrawiam cie
    popołudniowo
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 24.03.05, 18:19
    Witaj!Mimo mojego smutku ogromnego,ciesze sie na te swieta juz zaczynam
    rozmyslać nad potrawami ,napewno zrobie pasztet,obowiązkowo biały barszcz z
    kiełbasa i jajkiem,moze jakąs pieczen sałatke,może tez owocową z melonem,tąbabke
    ugotuje i sernik upieke i chyba juz wszystko!
    Instynkt ojcowski nabiera u ciebie jakiś dużych rozmiarów,prosze cie nie spiesz
    sie,teraz bedzie okazja z nią o tym poważnie porozmawiać,to jest duza
    odpowiedzialność za drugiego człowieka,małego bezbronnego,a później,taka trudna
    droga,dzieci jest trudno wychowywać,nikt nam nie dał "przepisu"jak to
    robic.Wiemy,że b.kochamy swoje dzieci i że chcemy dla nich jak najlepiej,ale czy
    zawsze wiemy co to znaczy najlepiej?Nie wiem,po prostu staram sie byc dobrą
    matką,myślę że podstawa to dobre wzorce,ojca i matki,żony i męża,związku
    opartego na przyjaźni,dzieci powinny wiedzieć jak maja kochać innych
    ludzi,póxniej swoich partnerów,szacunek,umiejetnośc mówienia prawdy,omijanie
    oszustwa i jeszcze wiele innych akich mądrosci życiowych.To wszystko nie udało
    mi sie tak jak bym pragnęła,napewno popełniłm masę błędó,ale chyba umiem sie
    dogadywać z mją latoroślą,nawet gdy sie pokłócimy potrafimy sie pogodzic co
    uważam za duzy sukces.Moze jeszcze coś wiecej napiszę,narazie jakies zakupy
    musze wykonac.
    Mam nadzieje że w świeta ładnejpogody nam nie zabraknie,Wasze wspólne
    spacery,takie świeże i wiosenne jak wasza odnowiona,albo raczejodszukana
    miłość..A ja moze na rower,może ktos sie da namówić?Pozdrawiam narazie ciepło!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 24.03.05, 18:45
    Ciekawy jestem, co kupiłaś, teraz ludzie troche szaleją za bardzo z tymi
    zakupami, za mało myślą o tym co w nas, tam wewnatrz. Musze ci powiedzieć, że
    jak tak sięgam pamięcią wstecz, to zawsze kiedy rozmyślałaem z jaką kobieta
    chciałbym iść przez życie to zawsze myślałem o kimś takim jak kruszynka. Ona
    jest bardzo kochana, ja wiem, z emożesz myśleć, że to że wtedy zdecydowała sie
    odejsć, moz enie wygląda dobrze, ale ja to zrozumiałem. Gdyby odeszła do kogoś
    innego, czułbym się dużo gorzej. ja jej za nic nie winie, przeciwnie, doceniam
    to jaka jest.Kiedy byliśmy razem, i ja miałem bardzo cieżkie dni, a nawet
    tygodnie byłą zawsze przy mnie, jej miłość pozwoliła mi wyzdrowieć, dużo było
    takich momentów w życiu. To, z ewszystko było oparte na przyjaźni, mam dla niej
    wielki szacunek, a to wydaje mi sie bardzo ważne, kiedy ma sie do tej osoby
    szacunek. Co do ojcierzyństwa, to masz racje czuje cos tam w sobie i wiem, że
    to wielka odpowiedzialność, ale i radosć. Moż ekiedys zaznam jak to jest być
    tatusiem dzidzi, i coraz większej dzidzi. Znowu mam ochote robić wszystko, by
    życ jak najlepiej. Zastanawiam sie co z chomikiem zrobić, kruszyna mówi, zebym
    wziął go ze sobą, ale nie wiem jak zniesie jazde samochodem, chyba zostawie go
    u mamy. mama dzwoniła do mnie, i powiedziała, z e dwa mazurki dla mnie zrobiłą,
    więc zabiore je ze sobą. pogoda ma być słonczna, więc bedzie dobrze, zresztą
    nawet gdyby miało padać, to i tak jesli jest miłosć to jest pogoda. Zresztą co
    ja będę pisał. no to narazie tyle, czekam jak wrócisz z zakupów, pozdrawiam
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 24.03.05, 21:55
    Wróciłam,za wiele nie kupiłam tylko takie tam spozywcze artykuły,brakowało mi
    cebuli do pasztetu,a przy okazji szukałam spodni dla mojego dziecka,weszłam do
    empiku lubie tu przychodzic.Nic nie kupiłam oprócz jedzenia.
    Nie martw sie,wiesz że staram się nie oceniać postępowania ludzi tylko je
    zrozumieć,szczególnie gdziezbym śmiała oceniać postepowanie osoby,której prawie
    wcale nie znam,a poza tym jest ogromna szansa ze bedziecie tymi którym sie w
    zyciu udało,więc nie martw sie.myślę,że ją lubię,oczywiście ze wzgledu na ciebie
    przede wszystkim,a poza tym Ty ją kochasz za jakieś jej pozytywy,a ja ciebie
    odbieram pozytywnie,więc to jest ze soba sprzężone.Macie szanse żeby wyjasnic
    całą masę wątpliwości,które spowodowały wasz wielki smutek,rozstaliscie się z
    klasą,uczucie wasz zostało gdzieś zamkniete,a teraz otwarte promienieje
    jasnościa.Wiesz że zyczę Wam jak najlepiej!!1Natomiast jeśli mam jakieś
    przemyślenia to przedewszystkim z powodu moich wieloletnich przeżyć,szczególnie
    ostatniego,niestety nie da sie nikogo przestrzec każdy musi sam wiele
    doświadczyć w zyciu,mam nadziejeże Wasze doświadczenia będą tylko waszymi
    pozytywnymi doswiadczeniami.Jeszcze jtro do pracy i trochę odoczynku,niestety
    moje myśli tak niespokojnie krążą,bo świeta,bo w zeszłym roku były
    takie,śmakie,były plany,były póxniej wyjazdy i za chwile minie rok od naszego
    burzliwego rozstania,może to co sobie wymysliłam,że jak zniknie z mojego pola
    widzenia to będzie początek mojego odrodzenia?Pozdrowienia wieczornie i wesołego
    hop do łózka!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 24.03.05, 22:46
    Chyba zaraz zrobie hop o łozka. I proszę cie, byś tego odradzania sie nie
    odkładała, wiem, że to łatwo pisać, no ale już mam wrażenie że sama coraz
    lepiej rozumiesz, że on nie był ciebie wart. Gdzieś czeka na ciebie ten, który
    będzie cie kochał za to jaką jesteś kobietą, bedzie darzył cie szacunkiem.
    Poprzypominaj sobie tylko ile razy cie zawiódł, a już poczujesz, że za bardzo
    cie zranił. Trzymam kciuki za twoje odrodzenie!
    A ja już kruszynce powiedziałem dobranoc. To takie niesamowite, kiedy się wie,
    ż ejest ta osoba, która tęskni, która myśli o tobie, i dla której chcesz
    wszystkiego co najlepsze. Ja po sobie widze, ze jestem dojrzalszy, jak to sie
    mówi, trzeba nawet w tych najgorszych momentach życia znajdować pozytywne
    przebłyski, tego też trzeba sie nauczyć, ja sie troche nauczyłem, przede mną
    cała droga. I powiem ci, z ezupełnie nie rozumiem tych moich z pracy. Ciągle
    oszukują swoje żony, kobiety, nabijają się jakie są kiepskie w łózku, koszmar
    naprawde, jak tak można? Zresztą poza sprawami łóżkowymi to o niczym nie da sie
    z nimi rozmawiac. Strasznie mi szkoda tych kobiet, które czekaja na nich w
    domu, tych dzieci, którymi sie nie zajmują. Straszne to jest, nie mógłbym tak
    żyć. Moz ejestem frajerem, ale dobrze mi tak, potrafie sie w lustro na siebie
    spojrzec. No to już sie nie rozpisuje, bo pewnie do spania sie przygotowujesz.
    nie napisałem ci, ale dla kruszynki kupiłem coś takiego bardzo ładnego do
    spania, nawet nie wiem jak to nazwać? haleczka?-to sie tak nazywa? taka akurat
    dla niej, jeszcze kilka drobiazgów kupiłem, a dla jej mamy kupie bukiet
    kwiatów. Coś w tym jest, kobiety tak lubią kwiaty dostawać, więc kiedy tylko
    mam sposobnosć to je obdarowuje. Tobie też przesyłam bukiet żonkili albo
    tulipanów (niestety tylko wirtualnie), abyś jeszcze mocniej wiosne poczuła, i
    by przyniosła ci wiele pomyślności. no to też rób hop do łózka, do jutra,
    trzymaj sie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 25.03.05, 17:54
    Dzien dobry już światecznie!!Pasztet sie piecze,ciekawa jestem jak wyjdzie taki
    bez próbowania,babka sie gotuje,a ja taki maly relaksik przed sernikiem.
    Fajnie mi sie z toba pisze,myślę że twoje plany zwiazane z ewentualnym przyszłym
    zwiazkiem są takie rzeczywiscie dojrzałe,ja tak odbieram,ani przez moment nie
    pomyślałam ,ze jesteś frajerem,frajerzy to sa oni, ci twoi koledzy?.kolesie
    chyba trzeba ich nazwac,ale sa tacy głupi i to jest sposób na życie,albo sie po
    prostu zgrywają,takich twardzieli_facio,albo to biedni zagubieni ludzie,którzy
    błądzą,bo tak kazdy z nas chyba marzy to takim ciepłym domku,do którego mimo
    burz,problemów zawsze mozna okazdej porze dnia i nocy wrócić,gdzie czeka na
    ciebie ten ktoś,który moze liczyć tak samo na ciebie.Nie wysmieje ciebie,tylko
    sie z toba posmieje,nie odepchnie tylko przytuli i gdy bedzie któreś z was
    zmęczone to przyniesie tą filizankę kawy,czy herbaty,a gdy zrobi cos złego to
    razem spróbujecie znaleźć sposób żeby to naprawić.Jeszcze mam wiele
    koncepcji,ale moje to są marzenia,a mam nadzieję,że Twoja rzeczywistość,i jesli
    nie uda mi sie wejść tu dzisiaj,chociaż wieczorkiem chciałabym,to tego Ci zyczę
    z całego sercai swiatecznie i wiosennie,Tobie i Twojej ukochanej.
    Prezent jest po prostu super!!Ty to masz pomysł z tą haleczką!Wiesz jak
    przeczytałam to odrazu mi sie humor poprawił,sa faceci co wiedzą...Narazie pozdr.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 25.03.05, 18:38
    Witaj, ja już troche jak na gwoździach siedze, jutro chyba razem ze wschodem
    słonca wyjade, no i chyba wróce wieczorem w poniedziałek, aby być z kruszynką
    jak najdłużej. podpisuje sie pod tym wszystkim co napisałas, to ogromne
    szczęście mieć szczęśliwy dom, do którego z radością sie wraca, gdy czeka ta
    kochana osoba. A ja to jeszcze chciałbym, zeby i dzidzia czekała. Nie wiem jak
    kobiety odczuwają to, ż echcą mieć dziecko, ja jakoś ostatnio strasznie często
    o tym myśle, może to też przez córeczke siostry. Już prawie sie spakowałem,
    odebrałem od mamy mazurki, więc już nawet tej baby nie pichciłem. Moja mam jest
    bardzo ciekawa jak to będzie, widziałem, z enawet miała łzy w oczach, kocham ją
    bardzo i też ja dziś obdarowałem bukietem tulipanów. No to fajnie, ze uważasz,
    że ta haleczka to dobry pomysł, na pewno kruszynka bedzie pięknie w niej
    wyglądać, dla mnie to ona jest w ogóle najpiękniejsza, taka moja. Mam nadzieje,
    ze tu jeszcze wejdziesz, a jak nie to wiesz, ze życze ci tego co najlepsze.
    Spędż świeta tak jak lubisz najbardziej, i potraktuj je jako takie odradzanie
    się ciebie, pamietaj, jesteś wspaniałą kobietą, wszystko co najlepsze przed
    tobą! A jak już sie dziś tu nie spotkamy to wiedz, ze bardzo lubie tu z tobą
    pisać i jak wróce to ci wszystko opowiem. Już jestem rozdygotany, będzie
    dobrze, pozdrawiam cie serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 25.03.05, 21:32
    Bardzo się ciesze tą twoja niecierpliwoscia i wyjazdem,jedxtylko ostroznie,bo
    wszyscy beda chcieli na miejsce dojechac jak najszybciej,a ty spokojnie bez
    szaleństwa,bo poszalejecie sobie razem,jak to może byc najpiekniej ,takie
    zwyczajne bycie razem.Słonce dzis swieciło tak b.mocno,więc mam nadzieję,że w
    świeta tez tak będzie.Moze porozmawiacie o tej dzidzi,może ona tez odczuwa takie
    ogromne pragnienie jak Ty posiadania kogoś krew z krwi.Zastanawiałam się gdy
    byłam w ciązy jak ja będę kochała to dziecko które noszę w sobie i już je
    akceptuje,poznaje,robi mi sie miękko w sercu na myśl o tyn nowym stworzeniu,mimo
    ze zniekształca mnie okrutnie,wystarczył moment,że je zobaczyłam,taki mały
    wrzeszczący człowiek,i już wiedziałam co to miłość matki do dziecka,do tej pory
    nic sie nie zmienia to jest takie stałe uczucie na całe nasze życie..Niestety
    moja radość z tego powodu była moją radością.Teraz chybatez i ojca,dziecko sie
    tego nigdy nie dowie,mam czasami wrazenie, ze ojcem sie zostaje po to że tak
    wypada,dlatego tak bardzo mnie cieszy Twoje podejście,bo to jest takie budujace
    i przywraca wiare w drugiego człowieka.Tak mi sie zebrało,ale dzis taki dzień
    nostalgii dla mnie.oglądałes kiedyś Pasję,Mel'a Gibsona.Strasznie płakałam,mimo
    ze to tylko film.
    Moja zdrowiejąca coraz lepiej,człowiek z którym jest w zwiazku przeszedł próbę
    wytrzymałości i miłości i tutaj też widzę taką parę,którym w życiu może sie udać.
    Moja nostalgia wynika z myślenia o przeszłości i przyszłości,ileż człowiek może
    drugiemu człowiekowi zadać cierpienia...czasami za to ze za bardzo kochał?
    Dobrze juz,przeciez z załozenia to sa radosne świeta,nawet dla tych co maja
    smutek w sercu,zeby mieli mniejszy,no nie?Dużo,dużo i jeszcze wiecej radości dla
    Ciebie i Twoich bliskich i tej najblizszej,najkochańszej, najpiekniejszej życzę
    z całego serca i do popisania po świetach.trzymaj sie i jedź ostroznie.trzymaj sie.
    Popatrz czasami za to ze ten drugi za mocno kocha
  • Gość: on IP: *.chello.pl 25.03.05, 22:09
    Jestem, jestem, czekałem jeszcze na to co napiszesz. Za chwile zrobie hop do
    łózka, bo chce o piątej wstać, i powoli dojechać, chomika jeszcze rano odwioze
    do mamy, bo miałem go wziać ze sobą, ale jeszcze z mamą rozmawiałem, i
    powiedziała, z eona chętnie się nim zajmie. No to zrobimy z chomikiem mamie
    pobudke, Zawioze go z całym zapasem jego przysmaków, gryzakami, no zatęsknie za
    moim kumplem, fajny z niego facet.
    A to wszystko co napisałaś to bardzo mądre. Jesteś pełna uczuć, i to jest
    piękne. nie zmieniaj sie.
    pogoda ma byc słoneczna, więc moze pojeździsz na rowerze, pospaceruj sobie i
    poobserwuj jak życie znów budzi się od nowa. Lubie obserwować te pierwsze
    wiosenne oznaki. I postaraj sie zaprogramować na nowe uczucie, ono przyjdzie,
    zobaczysz.
    Pasji w końcu nie ogladałem, ale jeszcze nadrobie te zaległosć. DUżo o tym
    filmie słyszałem i czytałem. Obejrze przy najbliższej sposobnosci.
    no już jak na szpilkach siedze, chyba nie zasne, jak sobie pomysle, z ejutro
    już razem będziemy zasypiać, to gorąco mi sie robi. Dla mnie to tak ważne,
    przytulic kruszynke, powiedzieć jej jak wiele znaczy dla mnie, patrzeć jak śpi,
    chyba troche romantyczny jestem. O dzidzi pewnie też porozmawiamy, no i o tym,
    czy ona może wprowadzi sie do mnie. no zobaczymy jak sie to ułoży, jestem
    dobrej myśli. A o tym jak było to po świetach ci napisze. Życze tobie i twoim
    najbliższym zdrówka i pogody takiej zwłaszcza pogody ducha, bo ta pogoda za
    oknem zapowiada sie bardzo przyjemna. Bądż radosna, trzymaj sie, pozdrawiam cie
    serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 28.03.05, 20:24
    Witaj! Pewnie jesteś w drodze powrotnej,a moze już tam zostałeś!?Myślę że Twoje
    swieta były super wspaniałe,mnóstwo fantastycznych wrazeń,pewnie i planów na
    przyszłość?Pogoda dopisała?
    U mnie mimo braku słońca w niedzielę wyciągnęłam pewnego coraz większego
    człowieka na rower i dalismy sobie w kość,a właściwie to tyłki nas bolały,dziś
    ojciec się zajął,a ja wyruszyłam sama 0 14 i przed chwilą wróciłam,pewnie jutro
    nie będę mogła usiąść.A tak to nostalgia wiesz jak jest świeta to takie dni
    czasami wspomnieniowe i cóż nic na to nie można poradzić.Przez te dni nic nie
    zrobiłam naukowego i mam wyrzuty sumienia,ale może teraz w tak zwanym między
    czasie cos popiszę,chociaż w środku mi się buntuje,że jeszcze świeta!!
    Mam nadzieję,że to co zjadłam to już wszystko spaliłam,bo taka hustawka wagowa
    jest niewskazana w moim wieku,byłam u niej właśnie na tej wycieczce
    rowerowej(pewnie ok50km to zrobiłam!)ona przy nim promienieje,gdyby nie ta
    szczupłość pochorobowa,nikt by nie powiedział,że cos jej dolega(dziura w brzuchu
    goi się nieźle).Myślę że Twoja ukochana też tak przy tobie promienieje,chociaż
    pewno od was obydwojga!!pozdrawiam cie serdecznie i jeszcze świątecznie,a co!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 28.03.05, 21:13
    ale jestem rozkojarzony, już ci odpisałem, ale wkleiło sie na koncu, a więc
    przeczytaj ostatni wpis, trzymaj sie, pozdrawiam serdecznie
  • tomek.ziemba 11.03.05, 21:53
    Przykre niestety, ale zgadzam się z tezą wątku
  • Gość: inny on IP: *.sympatico.ca 15.03.05, 06:39
    fuck that man, get a life...
    za pieniadze mozna wystko kupic, milosc- jak najbardziej ( widocznie nie
    mialesc dosc kasy). Ale najpierw:
    Idz do lekarza, wez prozak lub paxil, po 3 tygodniach, wyciagniesz sie z
    myslowy i depresji, zaczniez czuc sie dobrze, odzyskasz pewnosc siebie,
    zaczniesz podrywac panienki od nowa ( po paxilu podniesie ci sie libido wiec
    zamiast o milosci, chomikach kruszynkach , zaczniesz myslec o zdrowej dupie a
    to start)).
    Niech zyje farmakologia.
    Zostaw te panienke z sieci, bo zaplaczecie sie razem na smierc...
  • Gość: mariamagdalena IP: .152.3.* / *.man.polbox.pl 19.03.05, 04:55
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: mariamagdalena IP: .152.3.* / *.man.polbox.pl 19.03.05, 04:29
    Kiedy przeczytalam pierwszy raz Twoj post, noc gleboka wtedy byla, pomyslalam,
    ze bardzo bardzo Ci zycze, by teraz ktos byl przy Tobie. wirtualnie. mialam
    nadzieje, ze bedzie to jedna osoba.. wtedy rozmowa tu ma sens.. nie jest tylko
    wtedy zwyklym odbijaniem pileczki, dokladaniem smietany do sosu, lecz staje sie
    czescia nas. ciebie. Bardzo sie ciesze, ze spotkales ''taka sobie'', byla, jest
    Twoim dobrym duchem. Bardzo sie ciesze ''taka sobie'' ze w necie oddajesz cos
    waznego dla ciebie komus. Przeczytalam pierwsze Wasze posty.. i teraz te
    ostatnie.. (czytanie wiecej byloby podgladaniem..) stad wiem, ze spotykasz sie
    z Kobieta na Ktora Czekasz. Dzisiaj chyba, prawda? a moze juz jest po? i spicie
    cicho przytuleni do siebie.. moze.
    ale cokolwiek sie zdarzy w realnym swiecie, to strasznie dobrze, ze jestescie -
    taka sobie i on. tutaj. cokolwiek sie u Was zdarzy, w swiecie realnym...
    ps. snijcie cicho.
  • Gość: on IP: *.chello.pl 20.03.05, 17:23
    Dziękuje za to co tu napisałaś, warto wierzyc w miłosć, bo ta prawdziwa
    przetrwa wszystko. Teraz czuje sie wspaniale, był czas, że nie chciało mi sie
    zyc. Człowiek wszystko potrafi znieść, jestem tego przykłdaem, i zycze ci
    szczęścia
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 20.03.05, 21:49
    Też Ci dziekuję MM,to b. miłeże są wokoło ludzie myślący jak Ty,wtedy lżej na
    duszy i lepiej jest życ!Pozdrowienia i zycze Ci tego co spotało mojego netowego
    przyjaciela- szczęścia!!!
  • Gość: Kamila IP: *.net.pulawy.pl / *.net.pulawy.pl 20.03.05, 23:08
    Bardzo się cieszę z Twojego szczęścia.. dajesz nadzieję..
    Wstyd sie przyznać ale też zazdroszczę.. ale nie zawistnie..
    Dobrze że założyłeś ten post
    Będe bardzo mocno trzymała za was kciuki
    :o)
  • Gość: on IP: *.chello.pl 20.03.05, 23:17
    Dziękuje i chciałbym, aby mój przykład dał innym nadzieje i wiare, że jednak
    miłość wszystko przetrwa. Pozdrawiam serdecznie
  • Gość: urtuell IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 19:25
    hej! też chciałem napisać, że strasznie się cieszę z Twojego szczęścia, on, i
    bardzo dziękuję Takiej_Sobie, że jest taką wspaniałą kobietą, oby i Jej sie w
    końcu udało. On, nie przejmuj się łosiami z pracy, którzy marnuja sobie zycie.
    Swoją postawą przywracasz wiarę, że to, co prawdziwe i dobre, zwycięża.
    Pozdrawiam ciepło!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 23.03.05, 19:39
    Miło mi, ze tak o mnie myślisz, bardzo duża zasługa w tym wszystkim mojej
    wirtualnej przyjaciólki. ja jej też życze wszystkiego najlepszego, to wspaniała
    kobieta. Tobie oczywiście też. Warto jednak w życiu wierzyc w miłość, bo jednak
    nawet te wielkie doły maja jakiś sens. Jestem tego przykładem. Losie w pracy
    dały sobie ze mną spokój, bo zacząłem ich ignorować. Moż ekiedyś docenia
    prawdziwe uczucia, choć akurat w ich przypadku watpie. Pozdrawiam, trzymaj sie!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 28.03.05, 21:11
    WItaj! Jestem, dojechałem do domu, cały szczęśliwy, no po prostu szczęście mnie
    rozsadza, to były jedne z najpiękniejszych dni w moim życiu. Nie rozstawalismy
    sie prawie w ogóle, cały czas byliśmy razem, przytuleni, zakochani i pelni
    planów na przyszłość. Ja nie wiem, ale to jest coś niesaowitego, szliśmy
    objeci, zadowoleni i czuliśmy, ze to wszystko ma sens, to takie niesamowite.
    Kocham kruszyne tak bardzo, rozmawialiśmy na tyle róznych tematów, o dzidzi
    też. jak sobie przypomne, to aż mi sie goraco robi, bo wiesz jak to było?
    Poszliśmy na spacer, po drodze różne dzidzie z rodzicami chodziły, i kruszynka
    powiedziała mi, ze chciałaby też taką dzidzie mieć, kochać, uczyc zycia. Wzięął
    moją rękę, i położyła na swoim brzuszku, i powiedziała, że chciałaby, abym tam
    poczuł jak kopie nasza dzidzia. Jje, to niesamowite. Wzruszyłem sie. Kruszyna
    wydoroślała, czuje sie z nią taki szczęśliwy, Jej mama tez jest bardzo
    zadowolona, ze znów jesteśmy razem. No a teraz w piątek kruszynka do mnie
    przyjedzie, i moze od maja do mnie sie przeprowadzi, no bo to byoby najlepsze,
    tak być razem. Marze o tym, tak mi z nią dobrze. Tak lubie z nia budzic sie
    zasypiać, jesć śniadanie, no być tak codziennie.
    No i chciałbym, abys ty była taka szczęśliwa, jak ja w tej chwili. Pamiętaj,
    życze ci tego z całego serca, no i czekam na wiadomosci, pozdrawiam cie
    serdecznie, jeszcze światecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 28.03.05, 22:51
    Cześć szczęściarzu!!Lepiej być nie mogło:wszystko sie układa,świeta,plany na
    przyszłość szczególnie,przeprowadzka i ten ewentualnie nowy
    człowiek,no,no,no.Bardzo sie cieszę z Twojego szczęścia,dobrzeże ją odbierasz
    jako osobę która wydoroslała,bo to chyba tego w sumie brakowało,a co z jej
    pracą,nauką jakoś sobie poradzicie?Jutro troszke więcej moze napisze, bo dziś
    zrobiło sie późno,a ja w świeta nie dospałam.Trzymaj sie i kolorowych snów,nie
    martw sie o mnie,bo u mnie to wszystko załatwi czas,a nie jestem już
    nieszczęsliwa tylko czasami smutna,a to już krok do przodu.Żal mi ze można tak
    wszystko popsuć,że nawet nie można nic juz zrobić,nic zmienić,ani naprawić,nawet
    nie możemy być kolegami,coś tak okrutnego nie spotkało mnie jeszcze w życiu ze
    strony drugiego człowieka,nawet te niektóre małpy z pracy po jakimś czasie sie
    reflektują jak zrobią przegięcie.No to kolorowych...!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 28.03.05, 23:07
    No to jeszcze jestem, zaraz hop do lóżka, no niestety jej nie przytule przed
    snem, ale już niedługo. jakoś to tak w zyciu nieraz sie układa, lepiej niz w
    marzeniach, ale ja to teraz tak chce trzymać i nie puścic tego szczęścia które
    mam. Co do przeprowadzki kruszyny to wszystko będzie jak najlepiej, ponieważ
    ona zajmuje sie tłumaczeniami z francuskiego, to moze robić wszędzie, ja to już
    gorzej, tu jestem na etacie. tak chyba będzie najlepiej. A dzidzia to plany,
    wszystko musimy poukładać, mam nadzieje że uda nam sie tą układanke poukładać
    jak najlepiej. Teraz zarówno ona jak i ja wiemy, że mogliśmy siebie stracić,
    teraz już pryrzekliśmy sobie, ze będzimy dbać o tą naszą miłosć, wtedy kiedy
    jest tak pięknie jak teraz, i wtedy kiedy będą gorsze dni, bo one są
    nieuniknione. Ciesze sie, ze moge dzielić życie z taką wspaniła kobieta. Będę o
    nia dbał najlepiej jak umiem, dam jej to co najlepsze. W dzisiejszych czasach
    trudno o taką prawdziwą miłosć, aj mysle, z eta nasza, jest prawdziwa, ze
    będziemy o nią dbac, bo to coś bezcennego. ja to wiem.
    Ciesze sie, że jesteś tak rozsądna, wiesz, że czas jest najlepszym lekarstwem,
    zobaczysz, nie obejrzymy sie, a ty będziesz szczęsliwa jak ja teraz. Trzymam
    kciuki by tak było.
    Może nie powinienem o tym pisać, ale napisze, kruszynka powiedziała mi, ze
    kiedy zasypia w moich ramionach czuje sie bezpieczna i kochana i wie, ze jestem
    tym facetem z którym chce sie budzić, zasypiac, zyć. To dla mnie bardzo ważne.
    Pozdrawiam cie, jutro już wtorek, słonko będzie i miłego dnia ci życze, do jutra
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 29.03.05, 16:40
    Dzien dobry w ten piekny słoneczny dzień!Czy tam to sobie co wczoraj mi
    napisałes na dobranoc i zastanawiam sie dlaczego ja sie tak ciesze i usmiecham
    do tych twoich słów?Wiesz to dzieki tobie wraca taka wiara w drugiego człowieka,
    w facetów wogóle,że są normalnie myślący, normalnie kochający,to znaczy nie
    odkryłam ameryki,ale wsród tej głupiej codziennej gonitwy są tacy ludzie dla
    których ważny jest ten prawdziwy zwyczajny i przez to nadzwyczajny człowiek.Czy
    Ty jesteś oryginalny?Jesteś jak najbardziej,wiesz co myślę że większość chce
    tego co ty,ona,ona,ja iwiel wokół nas,tylko czasami gdzieś sie zagubimy i nie
    chce nam się,nie mamy odwagi otrząsnąć się i powiedzieć,że chcemy żeby było
    zwyczajnie...Dobrze że jesteś jaki jesteś,fajnie z toba rozmawiać, bo zobacz
    jesteś wiele młodszy a jak cieszy mnie rozmowa z tobą,wraca wiara że nie wszyscy
    faceci sa tacy myslący tylko niemyślącą częścią ciała,sorry,ale czasami miałam
    takie wrażenie, bo dlaczego niby ktoś kto jest tyle czasu ok.nagle przestaje być
    ok?Po prostu sie gdzieś zagubił,może kiedys pomysli ile zrobił złego mnie sobie
    i nie tylko,bo tamtej i może tej też.Może to człowieczeństwo nie zniknęło.A
    właściwie to może nie zrobił mi nić złego tylko wręcz przeciwnie dobrego
    uwalniając mnie od siebie..?Bo zanim wróci do tego człowieczenstwa to duzo wody
    upłynie..Takie tam refleksje..Pozdrowienia szczęsciarzu,biorę sie ostro do
    nauki,bo chyba mam spotkanie z kolegą wieczorem,jeszcze się zastanowię,nie na
    zaden seks,bo to jeszcze czas..,ale takie tam pogadanie,bo z kolegą!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 29.03.05, 17:57
    no to słońce coraz mocniej grzeje, a mnie aż nogi przed siebie niosą. No to
    widze, ze jakieś miłe spotkanie dzisiaj sie u ciebie zapowiada. Chciałbym
    bardzo, bys spotkała tego swojego faceta, i szłą z nim przez życie. Jesteś
    bardzo wartościową kobietą. I zobaczysz, tak będzie. A ja dziś troche
    pospacerowałem, kupiłem kruszynce jeszcze dwie haleczki, w tamtej, którą jej
    kupiłem wyglądała przepięknie, lubie jej takie drobiazgi kupować. Dziś
    założyłem koszule, którą mi kupila i czułem sie w niej taki jakiś fajniejszy
    niz zwykle. Tak troche jakby była przy mnie. Szanuje jeą ogromnie. A to tak
    ważne. Kiedy jest uczucie, wszystko jest takie jakies lepsze. Może nie jestem
    męski, ale kiedy ona jest przy mnie to wystarczy mi jak idę z nią przytulony.
    Ona też jest szczęśliwa. Seks jest ważny, to niesamowite dopełnienie uczuć. Dla
    mnie, dla niej też. Ciesze sie ,ż e tak jest. Bo jak dzis sie nasłuchałem od
    tych moich kolesi, to poprostu zalamać sie mozna. jeden kazał, dokłądnie kazał
    zrobić operacje plastyczne, bo inaczej ją zostawi. To jest chore! Ten nasz
    świat chyba wariuje, ludzie niektórzy napewno. Ja wiem jedno, chce spokojnie
    żyć z jedną kobietą, kruszynką, potem może z dzidzią. Chce dać im jak najwiecej
    dobrego. I nie krzywdzić innych. Pomagać jesli moge. A jak twoja choreńka?
    Dobrze, ze ma kochanego przy sobie, życz jej zdrowia.
    No to zmykam do chomika, bo chyab wynudził sie beze mnie. Czekam na wieści, baw
    sie dobrze, pozdrawiam serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 30.03.05, 18:45
    Cześć słonecznie!Swieci coraz mocniej,nie udało sie spotkanie,musiałam
    przełożyć,bo mam te zaległości w pisaniu,ale nic straconego,nastepnym razem
    napewno sie uda.Choreńka ,ma dziurę,ale coraz mniejszą,wiec sie goi,no i
    zaprasza juz na wódkę!!W przyszłym tygodniu w weekend,będzie zjazd babajag,on
    sam jeden facet,myślę że to jakoś przezyje,bo my fajne kobitki jesteśmy,i już mi
    sie wspomnienia rodzą u mego byłego zorganizowałsmy 40 urodziny,ona upiekła
    ciasto wsadziłysmy 40 świeczek zapaliłysmy i pukamy do drzwi,b. sie wtedy
    ucieszył,poczęstował b.dobrą kolacją,on też lubi pichcic w kuchni,potem
    opowiadał swojej"przyjaciółce"że koledzy go odwiedzili na 40-stkę.
    Musisz mi wybaczyć ale to samo tak jakos wraca.Jak mozna cos tak fajnego
    zniszczyć?Tak dla mnie fajnego dla niego nie fajnego skoro
    zrezygnował.Poświateczna nostalgia.
    Dobrze ja juz na dzis stop z tym.
    Myślę,ze takie oznaki twojego uczucia jak obdarowywanie ukochanej prezentami,to
    nie jest takie powszechne,to musi wypływać z głebi serca,mam nadzieję że masz po
    prostu taki dar w sobie,taką umięjętność.Pisałam Ci kiedys,ze faceci to nie
    wszyscy tak potrafia,oprócz ciebie znam jeszcze tylko jednego którypotrafił
    kupować swojej zonie,córce i kochance i do tego jaki miał gust i zawsze celnie
    trafił z rozmairem,mimo jego dziwnego zycia i tak go jakos toleruję.Nie oceniam
    tylko próbuję zrozumieć.Dobrze,ze ty jestes taki normalny,tz nie wszyscy faceci
    straceni.Nic chyba dzis nie napiszę optymistycznego,taki
    nastrój.Pozdrowienia,jeszcze zajżę jak mi kompa nikt nie zajmie,a czasami jto
    pierwszy ten lepszy!
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.03.05, 19:20
    Już jestem po kolacji, dziś placki ziemniaczane na tapecie, jutro cos
    zdrowszego wymyśle, no ale od czasu do czasu to fajnie takie plaki zjeśc. No
    popatrz, ja to bardzo lubie kupować dla niej, najbardziej kwiaty i ubrania,
    rozmiary znam na pamięc, więc to żaden kłopot, jak byłem dziś w sklepie z
    ciuchami dla kobiet to sie nasłuchałem, czego mają za dużo, jakie grube uda,
    jaki celluli(chyba pomyliłem nazwe, ale wiesz o co chodzi). Dla mnie to dziwne,
    bo dziewczyny ładne, a wmawiają sobie te rózne kompleksy, których ja u nich bym
    nie zauważył. Kruszynka też miewa takie gorsze dni, a raczej może miewała, bo
    teraz nie narzekała, ja zawsze wtedy mówie, ze dla mnie jest najpiękniejsza, i
    tyle. Bo jest.Oczywiście troche boi sie, ze mogłaby stracic figure, gdyby miała
    sie pojawic dzidzia. Tak wcale byc nie musi, a ja i tak będę ją nosił na
    rękach. A, byłem też w drogerio-perfumerii, i chyba kupię jej takie perfumy,
    które powinny jej sie spodobać, no tak, zapomniałem nazwy Coś z love. No chyba
    sobie nie przypomne, ale jutro jej chyab kupie.
    A co do wspomnień, to nie uciekniemy od nich, musimy z nich brac to co
    najlepsze. Zobacz, tak lubisz na rowerze jeździć, może spotkasz takiego
    rowerzyste, który będzie juz z tobą tak jeździł na rowerze przez kolejne lata.
    RÓżnie to w życiu bywa. A ja ci tego tak bardzo zycze.
    pozdrawiam cie serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 30.03.05, 21:53
    Cześć!Smutno mi dziś bardzo,ale Twoje opowieści mnie zawsze jakos
    takrozweselaja,mysle że to twój nastrój i twoje szczęscie troszeczke mi oddaja
    swojej dobrej aury.ty nawet sie znasz na perfumach,ja uwielbiam perfumerie,mam
    szczególnie ulubione zapachy takie lekkie, świeże mogą być tez lekko
    kwiatowe,b.lubił mój ulubiony zapach,a kupował mi z dodatkiem piżma takie
    zmysłowe.A Twoja pani jakie lubi najbardziej?
    Co do tych rozmów kobiecych,czasami sa takie sytuacje ze siebie nie
    akceptujemy,bo cos nam przeszkadza,wiesz wyglad zewnetrzny-zwracamy uwage na to
    co mamy ładnego,ale najpiekniejsze zawsze mamy to co w sercu,w duszy, naszym
    charakterze,co z tego że wygląd claudiischiffer jak podła i złosliwa bestia
    np.Ciąża rzeczywiście zniekształca,ale tez zalezy jak kobieta ten trudny okres
    przechodzi,ta druga osoba ma ogromne znaczenie,ja byłam wesoła dzieki moim
    przyjaciołom,ale co mi sie sympatycznego przytrafiło: w 8m-cu ciąży ok10kg
    wiecej rozumiesz sam,chodziłam w spodniach bo mi było tak wygodnie,zawsze
    usmiech na twarzy,przyszłam ostatni raz do pracy przed porodem bo mnie na siłe
    wygonili na zwolnienie,spotykam ważną osobę,faceta z mojej pracy,ucieszył sie na
    mój widok i powiedział:jak pani apetycznie wygląda w tej ciązy!Wiesz dla takiej
    cięzarówki wiesz jaki to był komplement!No ale to dawne czasy teraz to jestem po
    prostu za chuda i tylko dzieki temu ze ćwiczę nie mam zwisów.Poradzicie sobie z
    tymi problemami jak bedzie w w as to ogromne uczucie które teraz wam
    towarzyszy.Niestety na wycieczki rowerowe tez jeżdzilismy razem,nic to ,okazuje
    sie ze chetne są tez dziewczyny i jak tylko sie skrzykniemy to i może i z nimi
    tez przejedziemy z 70km.
    Ciekawa jestem co to za zapach ztym love?Pozdrowienia i dobrej nocy
  • Gość: on IP: *.chello.pl 30.03.05, 23:05
    jestem, jestem troche sie w telewizor zagapiłem, smutno mi, ze tobie smutno.
    Zgłaszam sprzeciw, nie może byc smutno takiej kobiecie jak ty!!!!!!!!! bardzo
    cie polubiłem, pewnie, ze dusza jest najważniejsza, jestem może staroświecki,
    ale uważam, ze to co w nas jest najważniejsze. Wiesz co, mam w pracy
    koleżanke, naprawde bardzo miła, sympatyczna, ale ma troche kilogramów za dużo,
    kiedyś opowiadała mi jaki to dla niej cięzar, bo ma kłopoty z tarczycą i jakieś
    wogóle hormonalne, i strasznie mi jej szkoda, bo faceci przeważnie nie są nią
    zainteresowani. Mówiłem jej, żeby tak sie na tej wadze nie skupiała, ale po
    niej to widać, że ją te kilogramy krępują. Opowiadała mi nawet, że rozmawiała
    na czatach z facetami, myślała, że może w ten sposób jakoś najpierw poznają jej
    wnętrze, a potem wygląd, zaakceptują. I jak przesyłała swoje zdjęcie, nie żadne
    wyretuszowane, ale takie jak naprawde wygląda, faceci już nie odpisywali.
    okropne, jakie to okropne, żal mi jej strasznie, ale jak mmoge jej pomóc? mam
    tylko nadzieję, ze ona nie słyszy tych komentarzy moich z pracy. Wstyd mi za
    nich. taki ten świat jest.
    Ale powróce do zapachów. Ciekawy jestem jaki ty lubisz najbardziej. Kruszynka
    in love again, ale ten co znalazłem to też z love, ale coś innego. Nie wiem,
    czy znasz taki nowy Par Amour Toujours Clarinsa (chyba nie pomyliłem nic).
    Wąchałem dziś, ale ładny, mógłby ci sie spodobać, taki delikatny, lekki.
    Niech jutrzejszy dzień bedzie dla ciebie jak najlepszy, tego ci zycze, do
    jutra, pozdrawiam serdecznie
  • Gość: taka_sobie IP: 212.191.169.* 31.03.05, 23:37
    Dobry wieczór i zaraz dobrej nocy Ci pozyczę!Za chwilę znowu dni wolne i ty juz
    pewnie zyjesz tym spotkaniem z ukochana,prezenty pokupowane,miałam sprawdzic ten
    twój zapach ale nie zdązyłam dzis do perfumerii,choc jest to jeden z moich
    ulubionych sklepów(Mój ulubiony zapach to ENVY Gucciego).I wogóle cały dzień na
    biegu,chyba znowu musze zainwestowac w samochód,chyba mi klocki poszły i z
    samego rana odstawiam go do warsztatu.
    Ty nie kupuj jej wszystkiego odrazu, stopniuj troche te prezenty,bo rozpuścisz
    ta dziewczynę jak przysłowiowy dziadowski bicz.Przepraszam ale ja wiem ze ty z
    tego szczęscia to byś jej nieba uchylił,ale proszę troche wolniej to
    wszystko,dzis jedno jutro drugie, no wiesz zrby nie wystraszyć tym
    nadmiarem.Chociaż ty przecież znasz ja najlepiej i postepujesz tak jak Ci serce
    dyktuje.
    W koncu oddałam film do wywołania po feriach,zobaczymy jak tam mistrzowie nart i
    deski snowbordowej?Oczy mi sie zamkają,pozdrawiam cie serdecznie i życzę wam
    miłego weekendu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?