Dodaj do ulubionych

Jak `zdobyć` dziewczynę ?? - mój przypadek

20.04.06, 20:37
jak można rozkochać w sobie dziewczynę? Ta która mnie interesuje jest
zapatrzona w innego faceta, ale on jest już zajęty i niedostępny dla niej.
Wiem że obecnie nikogo nie ma. Razem pracujemy, widujemy się codziennie,
czasem nawet popołudniami robimy wypady, ale niestety nie jestem z nią nigdy
sam na sam. Wydaję mi się, że się w miarę dogadujemy, może nawet jej się
troszkę podobam. Chciałbym jej kiedyś zaproponować coś więcej, jakąś randkę.
Jednak widzę, że ona jest niezbyt chętna, na delikatne propozycje troszkę się
wykręcała. Wiem, że muszę jej dać bardziej do zrozumienia, że mi na niej
zależy. Ale tu się pojawia problem - pracuję z nią i obawiam się, że po tym,
jak wyznam jej wszystko a ona mnie odrzuci, będzie mi głupio się pokazać w
pracy - Proszę poradźcie, jaką podjąć taktykę :) - Przepraszam za przydługawy
tekst, ale z drugiej strony mam nadzieję, że naświetliłem dostatecznie sytuację.
Edytor zaawansowany
  • duszka2 20.04.06, 21:24
    czyli chcesz ale boisz się....dalej do odwaznych świat nalezy;-)
  • white.falcon 20.04.06, 21:42
    To jest i problem i nie problem. Rozumiem, o co Ci chodzi, głupio byś się czuł
    w przypadku odrzucenia. Hmmm - skoro czasem robicie wypady większą paczką, to
    może zaproś ją nie na randkę, tylko do teatru, kina. Najpierw naopowiadaj -
    narób "smaku" - sztuką, czy filmem, a potem zwyczajnie spytaj się, czy nie
    wybrałaby się z Tobą. Potem możesz przecież chcieć podzielić się wrażeniami i
    zaprosić ja na kawę. Nawet jak odmówi, to zachowasz "twarz pokerzysty". Jeśli
    ten pomysł "nie wypali", to mozna spróbować powolutku zmniejszać grupę wypadową
    i zwracać na nią coraz więcej uwagi, w pracy rozmawiać z nią nawet o
    błahostkach. Jeśli nie zrobisz nic, to możesz potem żałować, a tak to zawsze
    możesz powiedzieć - "próbowałem". Tak to widzę ze swojej strony. Przychylam się
    do zdania Duszki, iż trzeba być odważnym. :-)
    --
    Wolność jednostki kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa innych. Tylko czy
    owi inni zdają sobie z tego sprawę?
  • duzadziewczynka 21.04.06, 01:30
    powiem jedno - kobieta nie wie czego chce, wie jak już dostanie :))) sprawdziło
    się !!! :D działaj!!!!
    najlepiej stworzyć podstawy a potem zadziałać tj. w filmie "Nigdy życiu" scena
    ze skrzynka na listy wpijającą się w plecy :)))
    --
    stado nietoperzy lata mi po głowie ---> ^*^ ^*^ ^*^
  • libressa 21.04.06, 05:48
    Spróbuj inaczej...przestań zwracać na Nią uwagę ;)
    --
    Każda oczywistość jest banalna...
  • imstr 10.05.06, 22:49
    troszkę działa, ale nie tak jak powinno :>
  • paulinaml1 10.05.06, 22:57
    udawaj ze jestes zainteresowany inna, masz w pracy jakas inna laske?:)
  • Gość: Zetka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 22:57
    A oglądałeś film "Siostry"? Jedną z głównych bohaterek była pani prawnik, która
    podobała się koledze z kancelarii. I on ją po prostu zaprosił na kolację - niby
    nic, ale sposób, w jaki to zrobił... Eh, to fajne było :) No, może to być dla
    Ciebie jakiś pomysł. Poszukaj tego filmu, warto obejrzeć - dla tego rodzącego
    się uczucia, bo druga siostra była okrrropna.


    Zetka

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka