06.01.03, 07:42
musiałem załozyć new wątek bo tamten to już tasiemiec!:)

..a więc dobry dzień!:))
Edytor zaawansowany
  • vena111 06.01.03, 09:32
    tygrysek_ napisał:

    > musiałem załozyć new wątek bo tamten to już tasiemiec!:)
    >
    > ..a więc dobry dzień!:))

    A wiec witaj..................i co, precz z tasiemcami!!!!!!!!!!!!!!!!hihi

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 06.01.03, 09:34
    wiesz, nie o to chodzi, ale nasz watek to nie wenezuelski serial dla starych
    bab!!:)))))))


  • vena111 06.01.03, 11:28
    > wiesz, nie o to chodzi, ale nasz watek to nie wenezuelski serial dla starych
    > bab!!:)))))))

    hihi. a Ty myslisz, ze ktos oprócz nas go czyta????????????? jakis człowieczek
    ciekawski
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 06.01.03, 11:35
    no z pewnością!!,.. i to nie jeden a cała zgraja człowieczków!!!:))))
    ..a co tam u Ciebie bogini seksu???:)))
  • szalawila 06.01.03, 11:54
    Fajna z Was para:))))
    Pozdrawiam:))
  • vena111 06.01.03, 12:28
    szalawila napisał:

    > Fajna z Was para:))))
    > Pozdrawiam:))

    o dzieki szalawila


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • vena111 06.01.03, 12:30
    hihihihihihihihi
    Tygrysie jaka tam ze mnie bogini seksu....................ale sie usmiałam!!!
    hihihi słuchaj moze jakies inne zdjecie, kogoś innego Ci wtedy przesłałam
    hihihi Ty to wiesz jak kobiecie sprawic przyjemnosc
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 06.01.03, 12:34
    no kurna! co byłby ze mnie za facet jakbym nie wiedział!!!:)))
    ...no więc co u Ciebie????,..bogini miłości...:)))
  • vena111 06.01.03, 12:47
    > no kurna! co byłby ze mnie za facet jakbym nie wiedział!!!:)))
    > ...no więc co u Ciebie????,..bogini miłości...:)))

    Dalej powtarzam, ze chyba jednak nie jestem tą boginia, sprawdz jeszcze raz te
    zdjecie, hihi

    A u mnie wszystko ok, dostałam forse za to że byłam najlepsza w firmie w
    ostatnim kwartale, i cieszę sie bo wiem , ze ciezko na tą premie pracowałam.

    A co u Ciebie????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 06.01.03, 12:58
    a ja nic nie dostałem,....buuuuuuuuuu....
  • vena111 06.01.03, 15:17
    > a ja nic nie dostałem,....buuuuuuuuuu....

    buuuuuuuuuuuuuuuuuuu a tez byłes najlepszy??????????????????????
    A swoją drogą to wolała bym nic nie dostać, wiesz na czym polega
    zazdrość...........i prawie wszyscy teraz patrza na mnie spode łba i zazdroszcza
    phu phu paskudztwo

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 07.01.03, 08:31
    cześć Venko!!:))
    ..jasne że byłem!!!!:))),...ale cóż,...
    ..a z tą zazdrością to faktycznie różnie bywa,... ja nie lubie jej..
  • vena111 07.01.03, 08:51
    Hej Tygrysie
    no to ja w takim razie składam na Twoje rece mały upominek z okazji tego, ze
    byłeś najlepszy.
    ...już wysłałam poczta, więc czekaj


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 07.01.03, 09:15
    poczta?? tzn. nie na skrzynkę???:)

    a co tam dziś u sex-bogini w pracy słychać??:))

  • vena111 07.01.03, 12:07
    > poczta?? tzn. nie na skrzynkę???:)
    ........poczta, bo to jest prezencik

    > a co tam dziś u sex-bogini w pracy słychać??:))
    ........hihi zawsze powodujesz na mej twarzy uśmiech jak słysze te wyrazy "sex-
    bogini", no nic( upieram sie ze masz błedne zdjecia, hihi)
    w pracy jak to w pracy, to znaczy duzo pracy, ale venka lubi pracoiwac i
    dlatego jest szcześliwa

    A u Ciebie co powoduje iz sie usmiechasz?????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 07.01.03, 12:36
    kurcze Venka jesteś kochana!!:),..Tygryskowi prezenciki robisz!!:))

    ..dlaczego Cie śmieszy to seks bogini???, masz blond włosy, blue eyes, wszystko
    na swoim miejscu wiec jest ok!!!!:))))


    ..bo Tygrysek ogólnie wesoły jezd, a jak rozmawia z Tobom to już w ogóle!!:)))

    ...wwwwwwwrrrrrrrr!!!!!:)))

  • vena111 07.01.03, 15:04
    > kurcze Venka jesteś kochana!!:),..Tygryskowi prezenciki robisz!!:))
    ...................ej bo ja wole dawac niz brać, sprawia mi to wieksza frajde

    > ..dlaczego Cie śmieszy to seks bogini???, masz blond włosy, blue eyes,
    wszystko
    > na swoim miejscu wiec jest ok!!!!:))))
    ..................tylko pomyłka w oczach , bo raz sa zielone, raz niebieskie, a
    raz szare to wszystko zależy od najstroju i humorku, hihi i chyba wszystko jest
    na swoim miejscu


    > ..bo Tygrysek ogólnie wesoły jezd, a jak rozmawia z Tobom to już w ogóle!!:)))
    > ...wwwwwwwrrrrrrrr!!!!!:)))
    .....................oj Tygrysie ale mi cukrujesz.........brakuje mi jej
    troszke wiec dzieki........o i warczysz znowu dla mnie, dziekuje


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 08.01.03, 07:55
    witaj Venusiu!!!:)),..wiesz powiem Ci że chyba niewielu ludzi woli dawać niż
    brać!:),.. ale najważniejsze że Ty to lubisz, bo znaczy to że serce masz
    dobre!:))))

    ..no oczywiście że wszystko na swoim miejscu, :)),..a co do oczu to chyba nie
    spotkałem jeszcze kogoś kto zmienia ich kolor w zależności od nastroju!!:))
    ...jesteś więc jak kameleon!?:)))

    a na dzień dobry masz buziaka! cmmmoookkk!!!!!:))))))


    tygrysek...
  • tygrysek_ 08.01.03, 12:00
    Venka jesteś??? bardzo, mocno i słodko.... :))))
  • vena111 08.01.03, 12:49
    > Venka jesteś??? bardzo, mocno i słodko.... :))))

    Jestem i mnie nie ma, hihi praca, a tak powaznie to juz jestem
    ......moze i jestem kameleonem nie tylko w oczach, moze calusienka sie
    zmieniam, moze i nie
    OH KOBIETY, JAK ZWYKLE PEŁNE ZAGADEK

    ...........a tak powaznie to chyba sie zle czuje, czy nie opowiadam tu dziś
    Tobie żadnych głupot???

    pozdrawiam i dzieki za CMOKI, cało i zdrowo dotarły do mych ust
    ( hihi jesli w usta całowałes)


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 08.01.03, 12:59
    oj Venka coś Ty!!! jakbyś mi tutaj głupoty pisała to bym Ci powiedział!!!:))
    ..a tak poważnie to wiesz przecież że Cie bardzo lubie i lubie z Tobą
    rozmawiać!:))))))

    ...no pewnie że w usta!!!! a niby w co innego!!???:))
    ...hmmmm??????:)




  • vena111 08.01.03, 13:56
    > oj Venka coś Ty!!! jakbyś mi tutaj głupoty pisała to bym Ci powiedział!!!:))
    > ..a tak poważnie to wiesz przecież że Cie bardzo lubie i lubie z Tobą
    > rozmawiać!:))))))

    .......z tym lubieniem , to nie wiedziałam, ale fajnie ze teraz wiem( o teraz
    na przykład gram słodka idiotke)


    > ...no pewnie że w usta!!!! a niby w co innego!!???:))
    > ...hmmmm??????:)

    .......no mysle i mysle i zastanawiam sie nad miejscem.....ale chyba usta
    wystarczą(hihi na początek)
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 08.01.03, 13:59
    no pewnie że na początek wystarczą!:)),... zresztą zawsze powinno siem zaczynać
    od ust!:))),...szczególnie jeśli są to piękne usta!!:))


    ...i nie grasz nikogo! jesteś sobą i jesteś fajna!!:))))

  • vena111 08.01.03, 14:03
    > no pewnie że na początek wystarczą!:)),... zresztą zawsze powinno siem
    zaczynać
    > od ust!:))),...szczególnie jeśli są to piękne usta!!:))
    > ...i nie grasz nikogo! jesteś sobą i jesteś fajna!!:))))

    O piekne usta sa rzeczywiscie fajne, tylko gdzie ich szukac???????
    ......i jasne, ze nie gram, tylko dzisiaj na przykład czuje sie jakbył sporo
    wypiła i była na lekkiej fali, hihi a ja od rana tylko na kawce, wiec o co
    chodzi



    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 08.01.03, 14:32
    no jak to gdzie!!!?? na Twojej buzi!!!:))))


    ...hmmm.... ciekawe czym ten stan spowodowany!:)))
    ...może niż baryczny w Wawie!?:))))
  • vena111 09.01.03, 12:44
    > ...hmmm.... ciekawe czym ten stan spowodowany!:)))
    > ...może niż baryczny w Wawie!?:))))

    Hej Tygrysie, czym spowodowany.....hmmmmmmm no nie wiem, ale za to dzisiaj jest
    lepiej

    A co u Ciebie????, tez zimno

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 13.01.03, 07:54
    cześć Venka!!:))),..kurcze nie było mnie 2 dni, a zapomniałem Ci powiedzieć o
    tym!:)),..jak tam po weekendzie??:)

    ..wiesz co,.. a Ty kiedy wysłałaś mi ten prezencik??
    ...bo nic jeszcze nie doszło....,

    całuje na bry!:) - Tygrysek...
  • vena111 13.01.03, 12:38
    > cześć Venka!!:))),..kurcze nie było mnie 2 dni, a zapomniałem Ci powiedzieć o
    > tym!:)),..jak tam po weekendzie??:)

    Nic nie szkodzi.........a po weekendzie, no cóz byczyłam sie, odpoczywałam az
    wstyd sie przyznać

    > ..wiesz co,.. a Ty kiedy wysłałaś mi ten prezencik??
    > ...bo nic jeszcze nie doszło....,

    ..........prezencik juz dawno dotarł, musisz tylko siegnąć głegoko w siebie, a
    zobaczysz że dostaniesz to na co czekasz

    > całuje na bry!:) - Tygrysek...
    ...........a co to za bry??????zimno????

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 13.01.03, 12:44
    to "bry" to skrót od dzień dobry!!:))),...

    ..jak to "w siebie sięgnąć"??????,...nie rozumiem Venka,..
    ..ja myślałem że to jakiś lst albo co,....:)


    tygrysek...
  • vena111 13.01.03, 12:50
    > to "bry" to skrót od dzień dobry!!:))),...

    .......ale jestem tepa, wybacz

    > ..jak to "w siebie sięgnąć"??????,...nie rozumiem Venka,..
    > ..ja myślałem że to jakiś lst albo co,....:)

    .......to czego pragniesz, pomyślisz, i w wyobrazeniach sie spełni
    >
    > tygrysek...


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 13.01.03, 13:03
    w wyobrażeniach???,.. tzn. coś z Tobą zwązane???:)
  • vena111 13.01.03, 13:49
    > w wyobrażeniach???,.. tzn. coś z Tobą zwązane???:)

    hihi nie wiem, nie mam wgladu do Twoich mysli, pragnien??????????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 13.01.03, 14:38
    haha,..i całe szczęście że nie masz!!!:)))))
    ...ale napisałaś przecież że wysłałaś pocztą!???
  • vena111 13.01.03, 16:15
    > haha,..i całe szczęście że nie masz!!!:)))))
    ............a szkoda bo chetnie bym poszperała w Twojej wyobraźni

    > ...ale napisałaś przecież że wysłałaś pocztą!???
    .............oj, chyba jednak musze, wolisz cos zboczonego, czy romantycznego???

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 14.01.03, 07:53
    oj Venka!nie wiem czy takie szperanie byłoby dobre!:))),... moja wyobraźnia nie
    maa granic,...mogłabyś siem zagubić lekko:)))

    no, wiesz,...może powiedzmy coś romantycznie zboczonego wole!!:)))

    cmok!!:))


    tygrysek...
  • vena111 14.01.03, 10:53
    > oj Venka!nie wiem czy takie szperanie byłoby dobre!:))),... moja wyobraźnia
    nie ma granic,...mogłabyś siem zagubić lekko:)))
    ............fajnie by było tak czasmi tylkjo wiedzieżążęc w mysli kogos- nie
    sadzisz?????

    > no, wiesz,...może powiedzmy coś romantycznie zboczonego wole!!:)))
    ............ok, wiec porzesyłka rusza, taka juz realna

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 14.01.03, 11:07
    ...a myślisz że taki wglądanie w czyjeś myśli byłoby bezpieczne????:))


    ...oki to Tygrys czeka na Venkowom przesyłke!!!:)))

    ..jak dojdzie to dostaniesz cmokasa!!!:)))
  • vena111 14.01.03, 11:32
    > ...a myślisz że taki wglądanie w czyjeś myśli byłoby bezpieczne????:))
    ........nie wiem czy bezpieczne, czasami warto wiedziec, czasami warto nie
    wiedziec..............ale jak by było cos fajnego, cos ciekawego, cos
    egzotycznego, to wtedy moze by było warto

    ......wysle Ci cos z mojego firmowego, bo nie chce mi sie przezucac, ok??

    > ...oki to Tygrys czeka na Venkowom przesyłke!!!:)))
    >
    > ..jak dojdzie to dostaniesz cmokasa!!!:)))


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 14.01.03, 11:40
    a co masz na myśli pisząc egzotycznego??????:))
    ...seks na Karaibach??:))))


    ..no jasne wysyłaj cmokas czeka!!!:))))

  • vena111 14.01.03, 12:03
    > a co masz na myśli pisząc egzotycznego??????:))
    > ...seks na Karaibach??:))))
    .........wszystko co dla ciała i ducha


    > ..no jasne wysyłaj cmokas czeka!!!:))))
    .........poszło


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 14.01.03, 12:39
    ...to dla ciała brzmi szczególnie ciekawie!!!:)))


    ..poszło ale nie doszło...:(((((

  • vena111 14.01.03, 13:06
    > ...to dla ciała brzmi szczególnie ciekawie!!!:)))
    >
    >
    > ..poszło ale nie doszło...:(((((
    ..............dlaczego, nie mozesz odczytać załącznika??????????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 14.01.03, 13:13
    ...nic nie doszło..;((,...a na jakie konto wysłałaś ?????
  • vena111 14.01.03, 17:12
    tygrysek_ napisał:

    > ...nic nie doszło..;((,...a na jakie konto wysłałaś ?????

    na tygrysek@gazeta.pl
    ...............a chcesz na jakies inne?????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 15.01.03, 07:30
    ale Venko!!! nie dziwie siem że nie doszło bo za "tygrysek" ma być jeszcze taka
    kreseczka!! "_", czyli powinno być: tygrysek_ i dopiero potem @gazeta.pl ! :))


    wyślij więc jeszcze raz!!:)))

    ..a w ogóle to dzień dobry i buźka!!!:)))

    tygrysek...

  • vena111 15.01.03, 09:33
    > ale Venko!!! nie dziwie siem że nie doszło bo za "tygrysek" ma być jeszcze
    taka
    >
    > kreseczka!! "_", czyli powinno być: tygrysek_ i dopiero potem
    @gazeta.pl ! :)

    ................no to poszło......ale jestem ofiarkowska

    > ..a w ogóle to dzień dobry i buźka!!!:)))

    witaj równiez Tygrysie


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 15.01.03, 09:46
    zaraz sprawdze!:),... bo Ty za dużo pracujesz i to przez to!!!:))))
    ..zmarszczek dostaniesz z przepracowania!!!:)))
  • tygrysek_ 15.01.03, 09:50
    ...rozmiar zdecydowanie za mały....:))))
  • vena111 15.01.03, 10:38
    > ...rozmiar zdecydowanie za mały....:))))

    hihihihi no widze ze dostałes a gdzie cmok?????? ja tu sie martwie o Twoje
    zdrowie, a raczej o zdrowie.........hmmmmm no wiesz, a Ty co????bez cmoka???

    ps.to sie rozciaga, hihi nawet bardzo, albo wiesz co mam pomysł dorobie troche
    na szydelku, no wiesz kilka oczek i powinno pasować


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 15.01.03, 10:49
    haha!,..dobre! to dorób troche na tym szydełku!!!:)))
    ...i dzięki za tak wielka troskę o zdrowie mego ogonka!:)))


    cmmmmmmoooookkkk!!!!! cmooookkkkkk!!!! cmooooookkkkkkk!!!!
    ..w same usta!!!!!:)))


  • vena111 15.01.03, 10:55
    > haha!,..dobre! to dorób troche na tym szydełku!!!:)))
    > ...i dzięki za tak wielka troskę o zdrowie mego ogonka!:)))

    ..........bardzo prosze

    > cmmmmmmoooookkkk!!!!! cmooookkkkkk!!!! cmooooookkkkkkk!!!!
    > ..w same usta!!!!!:)))

    ........no juz lepiej

    A tak ogólnie co u Ciebie??????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 15.01.03, 11:37
    hmmm i co Ci Venka odpowiedzieć,... jak powiem że czarno-pomarańczowo i
    pręgowanie to bedzie ok!???:)))))


    ..a tak serio to na razie wszystko chyba dobrze!:)

    a Ty jak sobie radzisz???))
  • vena111 15.01.03, 15:53
    > hmmm i co Ci Venka odpowiedzieć,... jak powiem że czarno-pomarańczowo i
    > pręgowanie to bedzie ok!???:)))))

    ........bedzie super

    > a Ty jak sobie radzisz???))

    .......beznadziejnie, jestem za dobra i wszyscy maja do mnie pretensje(oprócz
    szefa), ze zarabiam dla firmy gruba kase
    do dupy z tym wszystkim!!!!!!!!
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 16.01.03, 09:13
    no to ja Ci coś doradze Venka, załóż własną firme i zarabiaj kase dla siebie
    samej!!!!!:)))),..


    cmookkkk!!!!:)))

  • vena111 16.01.03, 09:26
    > no to ja Ci coś doradze Venka, załóż własną firme i zarabiaj kase dla siebie
    > samej!!!!!:)))),..

    no to ja Ci tez cos powiem, ze miałam juz własna firme, a raczej włoska
    kawiarenke, ze 4 lata ja prowadziłam ......ale z racji braku sponsora, musiałam
    ja zamknać(we wszystko sama od poczatku do końca inwestowałam) bo tak wielki mi
    czynsz dołozyli ze zaczęłam zarabiac o wiele mniej niz moje dziewczyny, które u
    mnie pracowały, wiec musiałam zamknac ją

    A w ogóle to witaj dzis

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 16.01.03, 09:39
    kurcze szkoda,... trza było tego kto Ci czynsz podniósł załatwić!:))
    ..a tak serio to widze żeś odważna jezd! własną kawiarenke,..no no...:)


    ..ja bym chciał własny burdel otworzyć aale brak pracownic!:)))
    ...znasz jakieś????:)))

  • vena111 16.01.03, 09:45
    > kurcze szkoda,... trza było tego kto Ci czynsz podniósł załatwić!:))
    > ..a tak serio to widze żeś odważna jezd! własną kawiarenke,..no no...:)

    ........jezeli kochasz zycie to i ze wszystkim sobie poradzisz, tak ja mysle

    > ..ja bym chciał własny burdel otworzyć aale brak pracownic!:)))
    > ...znasz jakieś????:)))

    ........nie znam zadnych, ale moze jak bys otworzył to stracił byc
    najwazniejsza rzecz na swiecie- radosc czerpania z seksu( no przeciez musiał
    bys wszystkie swoje panienki wczesniej przetestować)


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 16.01.03, 09:57
    no fakt!:))))))
  • vena111 16.01.03, 11:21
    > no fakt!:))))))
    .........ciesze sie, ze Ci przejasnilam

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 16.01.03, 11:37
    ale wiesz,.. mógłbym zatrudnić testera!!!!:)))
  • vena111 16.01.03, 12:01
    > ale wiesz,.. mógłbym zatrudnić testera!!!!:)))

    e-tam to cała przyjemnosc on by miał

    proponuje rezygnacje z projektu.......a moze załozysz szkołe uwodzenia, albo
    łaczenia par- to bardziej romantyczne zajecie


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 16.01.03, 12:13
    no chyba masz racje!:),..nawet kiedyś kolezanka mi powiedziała że mógłbym o tym
    książke napisać!:))))
  • vena111 16.01.03, 12:34
    > no chyba masz racje!:),..nawet kiedyś kolezanka mi powiedziała że mógłbym o
    tym
    >
    > książke napisać!:))))

    O czym??? miłosci, seksie czy zyciu???

    Tygrysie czuje jakis smutek w Twoich tekstach.........mam racje

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 16.01.03, 14:09
    ależ coś Ty Venka!!!:)) zaden smutek! wręcz przeciwnie!!:))
    ..książke o podrywaniu miała na myśli!!:))))

  • vena111 16.01.03, 14:18
    > ależ coś Ty Venka!!!:)) zaden smutek! wręcz przeciwnie!!:))

    ........no to bardzo sie cieszę

    > ..książke o podrywaniu miała na myśli!!:))))

    nie!!!!! tylko moze jakas szkoła miłosci w sensie uczucia a nie miłosci
    fizycznej


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 16.01.03, 14:38
    wiesz Venka, myślę że szkołe miłości mogłabyś Ty założyć!!!:)))
    ...tyle w Tobie uczucia i romantyzmu..:))))

  • vena111 17.01.03, 09:34
    > wiesz Venka, myślę że szkołe miłości mogłabyś Ty założyć!!!:)))
    > ...tyle w Tobie uczucia i romantyzmu..:))))

    Tygrysie a moze rozkrecimy jakis wspólny interesik??????????
    .......ja od uczucia i miłosci.......
    ........a Ty od....no własnie....od czego

    A w ogóle to witaj dzisiaj!!!!


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 17.01.03, 10:16
    cześć Venusiu!!:))),...a jak myślisz , od czego ja bym był????:)))))


    proponuje Ci tez w związku z tym zmienić nick na: Venus111 !:)))


  • vena111 17.01.03, 12:22
    > cześć Venusiu!!:))),...a jak myślisz , od czego ja bym był????:)))))

    ........moze od bzykania( pamietaj to słowo ma kilka znaczeń, hihi)

    > proponuje Ci tez w związku z tym zmienić nick na: Venus111 !:)))

    O nie, nie nie namawiaj mnie do tego jestem VENA i to sie nigdy nie zmieni


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 17.01.03, 12:31
    no a Ty użyłaś go w jakim znaczeniu??????hihi


    ale Venus111 też jezd ładnie,...i tak romantycznie, erotycznie, seksownie...:)))
  • vena111 17.01.03, 17:00
    > no a Ty użyłaś go w jakim znaczeniu??????hihi

    .......w sensie bzykania jak pszczółka Maja, hihi
    >
    > ale Venus111 też jezd ładnie,...i tak romantycznie, erotycznie,
    seksownie...:))

    .......zaraz zaraz, chcesz zebym sie kojarzyła erotycznie??????? WHY???????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 20.01.03, 09:09
    cześć Venka!:))
    jak tam po weekendzie???:)

    ..no bo dla kobiery to chyba dobrze jak sie kojarzy erotycznie co nie???
    ..gorzej by było gdyby sie nie kojarzyła...:)

  • vena111 20.01.03, 10:23
    > cześć Venka!:))
    > jak tam po weekendzie???:)

    .......e tam, wczoraj cały dzień prasowalam, miałam juz taka kupe tego ze
    szkoda gadać

    No i dla faceta chyba dobrze jak sie kojarzy erotycznie, w ogóle mam ostatnio
    takie dziwne dylematy czy bedąc z facetem od razu wypada isć z nim do łozka czy
    raczej powinno sie przetrzymac go troszke na dystans.
    No powiedz mi Tygrysie jak myslisz, jako facet, jak Ty to odbierasz????
    .......cholera jakaś głupia jestem??????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 20.01.03, 11:54
    wiesz Venka, to dość złożone pytanie,.. bo czasem jeżeli ktoś nam sie bardzo
    podoba i czujemy coś do tego kogoś za pierwszym spotkaniem to wtedy często
    zdaża sie że idziemy do łóżka za pierwszym spotkaniem,..i uważam że nie jest to
    złe,...w końcu to tylko seks,...
    ..ale czasem jest też tak że mimo iż kogoś bardzo lubimy a nawet kochamy to nie
    idziemy z nim do łóżka za pierwszym, drugim czy trzecim spotkaniem,.. myślę że
    wszystko zależy od tego tajemniczego "magnetyzmu" między dwojgiem ludzi, bo
    czasem pojawia sie on od razu i jest nie do opanowania, a czasem potrzebuje
    wiecej czasu aby zaistnieć.....


    tygrysek...

  • vena111 20.01.03, 13:31
    No własnie Tyrysku tez tak sobie mysle........cholercia nie mam pojecia
    dlaczego takie pytania lataja mi po głowie.

    A co u Ciebie????

    ...............a i dziekuje za wytłumaczenie
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 20.01.03, 13:59
    bo głodnemu chleb na myśli, a głodny głdnemu wypomni!!!!:)))))haha...


    a u mnie dalej pasiasto!!:)))
  • vena111 20.01.03, 14:36
    > bo głodnemu chleb na myśli, a głodny głdnemu wypomni!!!!:)))))haha...

    Tygrysie???????????????????nie zrozumiałam tego???tylko sie na mnie nie gniewaj

    > a u mnie dalej pasiasto!!:)))

    ......................hihi a co to znaczy pasiasto?????

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 20.01.03, 14:43
    nie??? tzn że mówisz o tym bo masz to na myśl a ja Ci wypominam bo też mam!:)))

    ..pasiasto znaczy że jak te paski,... raz tak raz tak!!:))))

    cmoookk!!!:))
  • vena111 20.01.03, 14:54
    > nie??? tzn że mówisz o tym bo masz to na myśl a ja Ci wypominam bo też
    mam!:))

    ahhhhhhhhhhhhhhhhhhhh to dzieki za wytłumaczenie

    > cmoookk!!!:))


    i dzieki za cmoki przydadza sie dzisiaj bo juz piata kawke popijam a spać sie
    chce
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 21.01.03, 07:57
    cześć Venka!!:))

    ..kurcze a nie za dużo tych kaw Ty pijesz????:))
  • vena111 21.01.03, 13:07
    > cześć Venka!!:))
    ......hej Tygrysku,

    > ..kurcze a nie za dużo tych kaw Ty pijesz????:))
    no chyba własnie za duzo.....o wiele za duzo

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 21.01.03, 14:01
    a co tak późno siem dziś pojawiłaś???
    zaniedbujesz Tygryska ostatnio...:(((
    chyba sobie pójde...:(((((

  • vena111 21.01.03, 15:17
    > a co tak późno siem dziś pojawiłaś???
    > zaniedbujesz Tygryska ostatnio...:(((
    > chyba sobie pójde...:(((((

    Pózno bo duzo pracki.....ale juz jestem !!!!

    SŁUCHAJ A TY DLACZEGO CHCESZ SOBIE PÓJSC????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 22.01.03, 07:18
    cześć Venka!:))
    ..dlatego że Ciebie tutaj już prawie w ogóle nie ma...:((((
    ..siedze tu sam cały dzień....buuuu...



    tygrysek...
    PS>..cmmoookkk!!:))
  • vena111 22.01.03, 11:45
    > cześć Venka!:))
    > ..dlatego że Ciebie tutaj już prawie w ogóle nie ma...:((((
    > ..siedze tu sam cały dzień....buuuu...

    Tygrysku nie smuc sie po prostu pracuje ciągle i ciągle i ciagle

    A co u Ciebie????
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 22.01.03, 12:32
    a wczoraj sie wkurzyłem bo zrobili ze mnie jakiegoś Casanowe,..buu...
  • tygrysek_ 23.01.03, 07:25
    no i widzisz Venka, znowu Cie nie było,...a jutro mnie już nie będzie...
  • vena111 23.01.03, 09:55
    > no i widzisz Venka, znowu Cie nie było,...a jutro mnie już nie będzie...

    No i widzisz Tygrysku nie najlepszy kompan ze mnie do rozmowy, ciągle gdzies
    uciekam, mało jestem..............wielkie sorki to znowy pracka.

    Słuchac , kto zrobiła z Ciebie CASANOWĘ, hihi a może jednak nim jestes????

    Witaj z ranka
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 23.01.03, 10:06
    a różni tacy,... wbijają mi szpilki!!! to nie ludzie to wilki!!!!:))


    bywaj częściej tu,....
  • vena111 24.01.03, 11:18
    > a różni tacy,... wbijają mi szpilki!!! to nie ludzie to wilki!!!!:))

    Ktos mi kiedys powiedział ze lubi obcowac ze zwierzetami i nie dziwie sie , bo
    dajesz im jedzonko, poisz je a one oddaja w zamiam ciepło...czasami nawet
    przychodza sie przytulic i ciesza sie ze jesteś - zupełnie bezinteresownie
    ........a niektórzy ludzie, no coż szkoda gadac
    >
    > bywaj częściej tu,....

    Widzisz jak sie staram
    ........i znowu nie zdazyłam powiedziec: MIŁEGO WEEKEND-u

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 27.01.03, 08:40
    cześć Venka!!:))

    ..no fakt, nie zdażyłaś,..:(

    ..a dzisiaj jesteś???:)))
  • vena111 27.01.03, 09:35
    > cześć Venka!!:))

    Hejka Tygrysku

    > ..a dzisiaj jesteś???:)))

    NO JESTEM i dzisiaj nawet nie uciekam nigdzie daleko, cieszysz sie troszke???
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 27.01.03, 09:49
    ciesze siem bardzo, bardzo!!!:)))

    ..to zn. że masz już mniej pracy????:))
  • vena111 27.01.03, 10:35
    > ciesze siem bardzo, bardzo!!!:)))
    >
    > ..to zn. że masz już mniej pracy????:))

    To znaczy ze dziś mam mniej pracy a raczej wiecej takiej papierkowej i moge
    sobie pozwolic na wpadanie tutaj czesciej

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 27.01.03, 10:58
    tylko zebyś nie wpadła!!hihi...

    a co tam u Ciebie tak ogólnie Venko-sukienko-makowa Panienko???:))))

  • vena111 27.01.03, 14:13
    > tylko zebyś nie wpadła!!hihi...

    No co Ty zabezpieczam sie porzadnie ;-)

    > a co tam u Ciebie tak ogólnie Venko-sukienko-makowa Panienko???:))))

    Wszystko bardzo dobrze, samopoczucie super, serduszko cały czas na wysokich
    obrotach........no i tak w ogóle
    ŻYCIE JEST CUDNE

    A co u Ciebie?????


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 28.01.03, 08:07
    a u mnie spoko!:))


    wiesz, może niedługo przyjade do Wawy!:)))

  • vena111 28.01.03, 12:36

    > wiesz, może niedługo przyjade do Wawy!:)))

    To może wybierzemy sie na małe co nieco???? ;-)


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 28.01.03, 12:59
    no z chęcią Venka!!:)))
  • tygrysek_ 28.01.03, 14:24
    masz meila Venka!!!:)))
  • prof.weter 28.01.03, 15:43
    tygrysek_ napisał:

    > masz meila Venka!!!:)))

    jesli zapomnial wspomniec, na tym watku to zwracam uwage (pisal o tym na innym
    watku), ze jest chory na chorobe weneryczna. uwazaj, zeby ci nie wsadzal h... w
    d... na dluzej niz 3s - tak podobno jest bezpiecznie.

  • tygrysek_ 29.01.03, 07:28
    ooo prosze! życzliwy sie znalazł!!!! hahaha!
  • tygrysek_ 29.01.03, 07:28
    Venka jestes????
  • vena111 29.01.03, 08:59
    > Venka jestes????

    Jestem , dostałam e-maila za godzinke bedziesz miał odpowiedz


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • vena111 29.01.03, 09:01

    > jesli zapomnial wspomniec, na tym watku to zwracam uwage (pisal o tym na
    innym
    > watku), ze jest chory na chorobe weneryczna. uwazaj, zeby ci nie wsadzal h...
    w d... na dluzej niz 3s - tak podobno jest bezpiecznie.


    Dziekuje za rade, ciekawa jestem czy to z troski o moje zdrowie?????

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 29.01.03, 09:11
    oki, to będe czekal!:)))

    ..a co tam u Cebie???,..pracy nadal dużo????:)))

  • tygrysek_ 29.01.03, 10:26
    no i gdzie ten mail????? nic nie doszło:(
  • Gość: vena111 IP: 62.233.167.* 29.01.03, 12:29
    > no i gdzie ten mail????? nic nie doszło:(

    No wiem ze nie doszło bo nie moge nic wyslac, ale jestem uparta wiec to zaraz
    spróbuje zrobic....a poza tym dopiero przyszłam buszowałam po swiecie

    A co u Ciebie Tygrysie???
  • vena111 29.01.03, 12:31
    Gość portalu: vena111 napisał(a):

    > > no i gdzie ten mail????? nic nie doszło:(
    >
    > No wiem ze nie doszło bo nie moge nic wyslac, ale jestem uparta wiec to zaraz
    > spróbuje zrobic....a poza tym dopiero przyszłam buszowałam po swiecie
    >
    > A co u Ciebie Tygrysie???



    O WPISAŁAM SIE JAKO GOŚĆ........TO COS NOWEGO, hihi
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 29.01.03, 13:04
    a jak to siem stało??? zapomniałaś????,..:)))

    ..i co Ci z tego buszowania wyszło???:)))
  • vena111 29.01.03, 14:49
    > a jak to siem stało??? zapomniałaś????,..:)))

    Nie zapomniałam tylko pokazuje mi sie jakis bład komunikacji......ale już
    próbuje
    >
    > ..i co Ci z tego buszowania wyszło???:)))

    No no wiele ciekawych rzeczy, hihi


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • vena111 29.01.03, 14:55
    ok, udało sie powinienes miec juz cos w skrzynce

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • prof.weter 29.01.03, 16:05
    vena111 napisała:

    >
    > > jesli zapomnial wspomniec, na tym watku to zwracam uwage (pisal o tym na
    > innym
    > > watku), ze jest chory na chorobe weneryczna. uwazaj, zeby ci nie wsadzal h
    > ...
    > w d... na dluzej niz 3s - tak podobno jest bezpiecznie.
    >
    >
    > Dziekuje za rade, ciekawa jestem czy to z troski o moje zdrowie?????
    >

    Pewno mi nie uwierzysz droga Venko, ale w pewnym sensie - tak. Mysle, ze
    zaslugujesz na to, by cieszyc sie dobrym zdrowiem. Jestes na forum od bardzo
    dawna i nie szukasz okazji by komus zrobic krzywde. Tygrysek jest inny, choc
    potrafi do Ciebie ladnie mowic.
    czy to wystarczy by zostal twoim przyjacielem? Pewna jestes, ze robi to
    bezinteresownie?
    Wierz mi, rozni ludzie sporo o nim wiedza, i nie jest to powod do dumy dla
    tygryska.

    Pozdrowienia
  • vena111 29.01.03, 16:24
    > Pewno mi nie uwierzysz droga Venko, ale w pewnym sensie - tak. Mysle, ze
    > zaslugujesz na to, by cieszyc sie dobrym zdrowiem. Jestes na forum od bardzo
    > dawna i nie szukasz okazji by komus zrobic krzywde. Tygrysek jest inny, choc
    > potrafi do Ciebie ladnie mowic.
    > czy to wystarczy by zostal twoim przyjacielem? Pewna jestes, ze robi to
    > bezinteresownie?
    > Wierz mi, rozni ludzie sporo o nim wiedza, i nie jest to powod do dumy dla
    > tygryska.
    >
    > Pozdrowienia

    Oj zaskoczyłeś mnie i słowem: droga Venko i troską o mnie.
    Co do przyjazni to mam tylko jednego przyjaciela a dokadniej przyjaciólke, jest
    dla mnie ważna, wiele razem przezyłysmy i znamy sie doskonale. Nie nazywam
    wszystkich znajomych przyjaciółmi, zreszta nie cierpie naduzywac tego słowa, co
    w ostatnim czasie jest bardzo modne.

    I nie jest wazne dla mnie jaki jest Tygrysek w stosunku do innych, dla mnie
    jest w porzadku i to sie liczy!!!

    A jeżeli chodzi o bezinteresownosc......to szczerze powiedziawszy uważam ze nie
    ma ludzi bezinteresownych......kazdy szuka czegos dla siebie jak najlepszego i
    to moze byc Tygrysek, to moge być ja i to mozesz być Ty.
    Po prostu - takie czasy.

    pozdrawiam i dzieki za troske( to miłe )
    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 30.01.03, 09:36
    Venka dumny jestem z Ciebie!:))), odpisałaś mu tak ze nic nie musze już
    dodawać!:)

    ..może tylko jedno,.. ja o innych wiem mało, bo poprostu mnie to nie obchodzi..



    buźka!:)


    tygrysek...
    PS.mail doszedł!:)
  • vena111 30.01.03, 11:20
    > Venka dumny jestem z Ciebie!:))), odpisałaś mu tak ze nic nie musze już
    > dodawać!:)

    Bardzo sie ciesze, ze Ci sie podobało, napisałam to co czuje i to jest tylko to
    co ja o tym wszystkim mysle

    > tygrysek...
    > PS.mail doszedł!:)
    Pewnie nie jestes zbytnio zadowolony???


    A swoją droga ciekawa jestem kim jest prof.weter........jak myslisz???

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 30.01.03, 12:45
    albo jakiś "zyczliwy" mój fan!:))))
  • vena111 30.01.03, 13:40
    > albo jakiś "zyczliwy" mój fan!:))))

    ......i chyba musi Cie bardzo "kochac"
    aj Tygrysie, nie jestes grzecznym zwierzaczkiem, hihi :-)


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 30.01.03, 14:00
    dlaczego Venusiu tak o mnie mówisz??:),..też masz o mnie takie zdanie???
  • vena111 30.01.03, 14:25
    > dlaczego Venusiu tak o mnie mówisz??:),..też masz o mnie takie zdanie???

    Tak sobie mysle ze nie jestes grzeczny, a zdanie wiesz jakie mam........jak by
    mi cos nie pasowalo to nie chciała bym z Tobą rozmawiać.

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 30.01.03, 14:26
    nodobra!:), może i nie jestem grzeczny troszke, ale czy widziałaś kiedy
    grzecznego Tygryska???:)))))
  • vena111 30.01.03, 15:27
    > nodobra!:), może i nie jestem grzeczny troszke, ale czy widziałaś kiedy
    > grzecznego Tygryska???:)))))

    Ale ja lubie niegrzeczne stworzonka, bardziej mnie pociagaja sa
    fajniejsze.......przy grzecznym facecie jest strasznie duzo nudy ;-)


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 30.01.03, 15:37
    A jednak Tygrysy niekoniecznie sa takie, na jakie wygladaja. Chociaz moze
    wydawac sie, ze napedza ich wlasna energia, w rzeczywistosci pedza ich tak-to w
    te strone, to w tamta-rozne rzeczy i odczucia, na ktorych akurat przelotnie
    spocznie ich uwaga. (cytacja)
  • tygrysek_ 31.01.03, 07:53
    ależ dziewczyny!!:))) niegrzeczny to nie zawsze znaczy negatywnie!!:)))
    moge byc niegrzeczny pozytywnie np. umiec zawsze kobiete czymś zająć i
    zainteresować aby siem nie nudziła!:))),..i taki właśnie jestem!!:)))))
    ..w ogóle mam .......:)))

    całuje was obie mocno!

    tygrysek...
    PS>..Venka jesteśmy romantyczni!!!!!!!!!!!! aaaaauuuuuuuuuuuuu!!!!!!:))))
    wwwwwwwrrrrrrrrrrrrr wwwwwwwwwwwwwrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!:))
  • vena111 31.01.03, 09:36
    > PS>..Venka jesteśmy romantyczni!!!!!!!!!!!! aaaaauuuuuuuuuuuuu!!!!!!:))))
    > wwwwwwwrrrrrrrrrrrrr wwwwwwwwwwwwwrrrrrrrrrrrr!!!!!!!!:))


    No własnie powiem szczerze, ze tez nie wiedziałam ze te nasze rozmówki mają dla
    innych taki charakter......ale to miłe, hihi powiem szczerze

    Co słychac???

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 31.01.03, 10:25
    a no cóż,...dalej pasiasto, rręgowano i czarno-pomarańczowo!!:)))
    ..a tak serious to WEEKEND idzie i Tygrys bedzie dziczał!!!!!:))))))))
  • vena111 31.01.03, 12:37
    a no cóż,...dalej pasiasto, rręgowano i czarno-pomarańczowo!!:)))
    > ..a tak serious to WEEKEND idzie i Tygrys bedzie dziczał!!!!!:))))))))

    Będziesz chyba wariował po łakach, polach i lasach a nie dziczał, hihi

    ..............a ja chyba wyskocze na kulig.....oj jak dawno tego nie robiłam,
    na saneczkach, za wozem lub samochodem, juz raczki zacieram

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 31.01.03, 12:57
    ja wyrusze chyba do wodopoju gdzie mnóstwo antylopek sie kręci!:)))))
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 31.01.03, 13:11
    - Wychodzisz Tygrysku?
    - Tak-odpowiedzial.-Idziemy z Malenstwem na piknik. Ja przyniose kanapki.
    - Tak? A z czym jest to?
    - Z maslem orzechowym, cebula , musztarda i serem.(cytacja)
  • tygrysek_ 31.01.03, 13:16
    - a dokąd idziemy???
    - idziemy nad jezioro - odparł Tygrysek -tam jest tak pięknie!, woda, łąki, las
    urządzimy sobie wspaniały piknik!!:)))
    i będziemy razem brykać do woli!! tak jak Tygryski lubia najbardziej!!:))
    (nie cytacja)



  • vena111 31.01.03, 15:21
    > - a dokąd idziemy???
    > - idziemy nad jezioro - odparł Tygrysek -tam jest tak pięknie!, woda, łąki,
    las
    > urządzimy sobie wspaniały piknik!!:)))
    > i będziemy razem brykać do woli!! tak jak Tygryski lubia najbardziej!!:))
    > (nie cytacja)

    ..........a może BEDZIEMY SIE BZYKAĆ DO WOLI, hihi...........tak jak Tygryski
    lubia najbardziej
    (moja interpretacja)

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 31.01.03, 17:40
    Poszli nad jezioro, brykali i bzykali do woli.
    Potem Tygrysek wskoczyl na drzewo , trzymal sie galezi i mowil do siebie;
    "Skakanie w dol jest dobre dla zwierzat skaczacych jak kangury, a nie dla
    zwierzat plywajacych jak tygrysy".(kolaz)
  • tygrysek_ 03.02.03, 08:54
    powiedziawszy to puścił sie gałęzi i zniknął w toni jeziora...
    a za nim wskoczyły venkai nina..:)))
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 03.02.03, 11:01
    Venka z tygraskiem taplali sie radosnie w toni jeziorka, kiedy nagle uslyszeli
    wrzask kangurzycy(Nina)" ratuunku"
  • tygrysek_ 03.02.03, 11:25
    -co to???!- powiedział Tygrysek.
    -nic - odparła Venka
    -wyrażnie coś słyszałem!!!
    - ee,.. zdawało Ci sie - powiedziała Venka chcąc odwrócić uwage Tygryska od
    tonącej Niny(kangurzycy)
    Lecz Tygrysek znany z doskoałego słuchu i wechu nie dał sie tak łatwo zwieść,..
    -mylisz sie ! napewno słyszałem krzyk: ratunku!!!!
    ..i zaczął sie uważnie rozględac dookola..
    -Tygrysku zdawało ci sie! popływajmy dalej!-namawiała Venka
    lecz Tygrysek rozgladał sie uważnie dalej,..
    ..wtem zauważyła łapke Niny wynurzającą sie z toni jeziora...
    -o rany!!! - krzyknął i zaczął szybko płynać w jej stronę...


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 03.02.03, 12:07
    Kangurzyca wykazala niezwykla odwage idac w slady Venki i tygryska. Nikt dotad
    nie widzial plywajacej kangurzycy.
    Natomiast tygrysek, znakomity plywak, slusznie zrobil ogladajac sie w kierunku
    kangurzego wrzasku.
  • tygrysek_ 03.02.03, 12:35
    To fakt.Kangurzyca była odważna!.
    Kiedy Tygrysek dopłynął wreszcie do niej była jużprawie bez sił.
    Szybko wziął ją pod ramię, położył na siebie i zaczął płynąć w kierunku brzegu,
    gdzie czekała już Venka.
    -dziękuje Tygrysku!-powiedziała Kangurzyca... - gdyby nie Ty to nie wiem... i
    zaczęła szlochać cichutko...

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 03.02.03, 12:59
    Kangurzyca nie przestawala pobekiwac, bo wlasnie zauwazyla , ze Venka wcale sie
    nie odzywa.
    Venka tymczasem siedziala na brzegu i spokojnie obserwowala scenke.
  • tygrysek_ 03.02.03, 13:18
    Tygrysek posadził Kangurzyce na przegu okrył kocem, i dał jej ciepłej herbatki.
    Kiedy już sie ogrzała troche przestała szlochać.
    Venka podeszła do nich i powiedziała:
    -oj Kangurzyco! ale nieostrżnaa jesteś! prawe umarłam ze strachu!

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 03.02.03, 15:38
    Kangurzyca napojona herbatka i otulona kocem kucnela na tylnych lapach( na
    przednich kangury nie moga kucac) i nagla zaczela marudzic:
    "A to ja was zaprowadzilam nad jeziorko, a wy dalisci mnie tylko herbatke, a
    gdzie sa kanapki ?"
    i zaczela grzebac w swojej kangurzej torbie aby wydobyc kilka smakowitych
    owocow mango
  • tygrysek_ 04.02.03, 07:42
    Tygrysek zakręcił nosem i pomyślał - "Co za marudna Kangurzyca!:),.niedość że
    uratowałem ją od pewnej śmierci to jeszcze narzeka!",- lecz zaraz potem dodał -
    "no ale w sumie po takich przeżyciach ma prawo troche poogrymasić!:),..może to
    tylko oznaka jakiegos szoku?,.moża nie jest taka zawsze?!:)"
    Więc poszedł do koszyka i przyniósł Kangurzycy dwie smaczne kanapki.
    Szeroki uśmiech na jej buzi na widok kanapek wynagrodził wszystko:)

    Venka w tym czsie nalewała sobie herbatki...
  • vena111 04.02.03, 09:04
    > Venka w tym czsie nalewała sobie herbatki...

    A Vena ma teraz znowu strasznie duzo pracki i nie moze uczestniczyć w waszej
    zabawie.
    ..........i idzie sobie popłakac. hlip, hlip, hlip

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • tygrysek_ 04.02.03, 09:58
    nie płacz Venka!:)),... jak skonczysz too do nas dołączysz!!:))))
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 04.02.03, 10:57
    Kangurzyca pozerajac lapczywie kanapki zaczela tupac i wrzeszczec( kangury
    latwo wpadaja z rozpaczy w zlosc)- czemu hlipiesz Venka! ja ciebie strasznie
    lubie!!!, przynioslam dla was smakowite owoce mango- wez i jedz podczas twojej
    pracki, tylko juz wiecej nie hlip!
  • tygrysek_ 04.02.03, 11:17
    Więc Venka wzięła owoce i poszła do pracy.
    A Tygrysek i Kangurzyca zostali sami nad jeziorem.
    - i co teraz?? - zapytał - co będziemy robili???:)
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 04.02.03, 11:23
    "Jak wiadomo kazdemu, kto mial kiedys do czynienia z Tygrysami, sa one bardzo
    dobre w rozpoczynaniu wszelkich przedsiewziec, ale niezbyt dobre w doprowadzniu
    do konca", Kangurzyca dala wiec Tygryskowi pozostaly smakowity owocek mango i
    powiedziala" wymysl cos ".
  • tygrysek_ 04.02.03, 11:48
    - hmmmmm... - zastanowił sie Tygrysek, - a skąd u Kangurzycy takie wnioski???
    czyżby znała Tygryska lepiej niż przypuszczał??, a może tylko jej sie tak
    wydaje?,.. - bo przecież owszem w rozpoczynaniu Tygryski są najlepsze, ale i w
    kończeniu tez nienajgorsze, tylko czasem sprawa nie jezd warta zakończenia..
    ale co tam!- pomyślał - wkrótce przekona sie że sie myli!:)

    ..- więc Kangurzyco-odparł- proponuję wspólne zwiedzanie terenu!
    wskakuj na grzbiet tygrysi i jazda!! wyruszamy w nieznane!!!:)

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 04.02.03, 12:18
    Poczekaj chwileczke Tygrysku-odparla kangurzyca.
    Pojdziemy w Nieznane jak dolaczy po pracce Venka.
    Na razie pobawimy sie w chowanego. Ja bede skakala a ty bedziesz sie skradal.
    Tylko uwazaj, bo wkolo jest pelno jadowitych wezy.
    ( Tygrysek coraz bardziej wykazuje swoj pozytywny charkter , wbrew temu, co
    napisal o nim Benjamin Hoff)
  • tygrysek_ 04.02.03, 12:26
    -dobrze!-powiedział Tygrysek- na razie możemy sie pobawić w chowanego póki co..
    las jest ogromny i pełno w nim zakamarków,..a węży siem nie bój! z Tygryskiem
    jesteś najbezpieczniejsza na świecie!!!, zęby mam ostre i mocne,..a pazury
    grube i długie....żadne zwierze z laasu nie ma szans!:),..wiec chowaj sie do
    woli, a ja odliczam....



    ..1,...2,...3,...4,...5,..........
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 04.02.03, 12:53
    Kangurzyca zrobila piec skokow i znalazla sie w odleglosci niewidzialnej dla
    tygryska.
    Ojej-pomyslala
    Co teraz bedzie?
    Tygrysek mnie szuka , a ja jestem w Niewidzialnej odleglosci.
    (oczywiscie dzikich zwierzat i wezy nie bala sie , bo zostala zapewniona o sile
    tygrysich zebow)
  • tygrysek_ 04.02.03, 13:28
    -ale sie schowała!- pomyślał Tygrysek,..- nie widać jej wcale!:)
    .. no ale na szczęście mam doskonały słuch, wech i wzrok:),..szybko ją wytropie!

    ..i ruszył powoli, jakby troche leniwie w strone ciemnego lasu..
    ..a wszystkie inne zwierzeta widząc to zaczeły sie chować w jego najgłebsze
    zakamarki....

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.02.03, 11:15
    Kangurzyca byla schowana za drzewem, obok ktorego skradajac sie pocichutku
    przeszdl Tygrysek.
    Aha, nie zauwazyl mnie - pomyslala kangurzyca i zrobila -huuu- tu jestem-
    Tygrysek az podskoczyl , taki byl zdziwiony, bo zbytnio wierzyl w swoj
    znakomity wech i wzrok.
    Tymczasem w lesie zebrala sie rada wszystkich zwierzat. Wiedzieli o Tygrysku,
    Vence i o kangurzycy.
  • tygrysek_ 05.02.03, 11:22
    No rzeczywiście Tygrysek dał sie zaskoczyć..., a może i nie dał????
    Może chciał aby było jej przyjemnie myśląc ze udało siem jej go zaskoczyć??:))
    ..tego sie już nie dowiemy.
    Tygrysek tynczasem razem z Kangurzyca zastanawiali sie co to za rada i po co
    sie zebrała??
    co ich obchodzi co Tygrysek, Venka i Kangurzyca razem porabiają!!
    -a może by tak przegnać gdzie pieprz rośnie konspiratorów!?-powiedział do
    Kangurzycy.. - siły mam dośc na nich!! nie będą nam tu warcholstwa uprawiac!!!
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.02.03, 12:13
    Kangurzyca stanela raczej po stronie rady zwierzat( kangury zazwyczaj staja
    posrodku).
    "Moze to wcale nie tarcholstwo, tylko jakas dobra rada"- powiedziala do
    Tygryska,
    "Wyjdzmy na polanke posrodku lasu i dowiedzmy sie o co chodzi"- dorzucila z
    nadzieja , ze Tygrysek wyrazi zgode.
  • tygrysek_ 05.02.03, 12:28
    Tygrysek zamyślił sie ,..- o czym ona mówi???, i dlaczego staje po ich stronie??
    ..czy mu nie wierzy i tak bardzo ufa zdaniu innych?, byc może takich którzy
    mają w tym interes jakiś aby tak robic,..
    ..a wszystko mi jedno! - pomyslał Tygrysek.. - Kangurzyce sa mądre i same
    wiedzą co powinny zrobić,..

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.02.03, 12:40
    Wyszli zatem razem na polanke posrodku lasu.
    Czekal tan juz na nich slon wydelegowany przez zwierzeta( slonie znane sa z
    rozwagi).
    "Witaj Tygrysku i kangurzyco", powiedzial
    "a gdzie sie podziala Venka" dorzucil
    "podobno chcecie udac sie w Nieznane Strony", ciagnal slon, " rada zwierzat
    proponuje Wam zwiedzenie Kraju Madrosci i Szczescia, ale wczesniej musicie udac
    sie do Czarnoksieznika, on wam wskaze droge" skonczyl slon i zniknal.
  • tygrysek_ 05.02.03, 12:52
    -ale po co mamy sie tam udac ??-powiedział Tygrysek - po co?? jestem
    wystarczająco silny i mądry! nie potrzebuje porad ani czarnoksiężika ani nikogo
    innego!!! po co nam Kraina Szaczęścia skoro możemy sami sobie ja tutaj stworzyć
    jeżeli tylko będziemy chcieli!!!???,
    - to ja jestem królem zwierząt i nie pozwolę sobą manipulować jakiejś tam
    radzie!!! - dodał niexle już rozzłoszczony Tygrysek..
    -spokojnie Tygrysku-uspokajała go Kangurzyca- i pod wpływem jej miekkiego i
    przyjemnego głosu oraz dotyku jej dłoni rysy na twarzy Tygryska zaczęły
    łagodnieć...

    - ale po co?? - pytał dalej- czy ty też chcesz sie tam udać Kangurzyco??..

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.02.03, 13:07
    Tutaj Tygrysek okazal sie zupelnie w zgodzie z tekstem Benjamina Hoff:
    "otoz za prawdziwymi wartosciami w zyciu-takimi zwlaszcza, jak madrosc i
    szczescie- nie mozna gonic, aby je zlapac. Sa wartosci, ktore przychodza do nas
    tam, gdzie sami jestesmy..."
    "Ale ta historia , to wcale nie "Te prosiaczka", to cos zupelnie innego"-
    nalegala kangurzyca
    " zdecyduj sie Tygrysku, moze warto pojsc do Czarnoksieznika i dowiedzic sie
    cos blizej na temat drogi do Kraju Szczescia i Madrosci" i zrobila okropnie
    slodka minke, najslodsza na jaka ja bylo stac.
  • tygrysek_ 05.02.03, 13:44
    -no dobrze!:)- powiedział Tygrysek bo nie mógł oprzeć sie tej słodkiej mince
    jaką zrobiła Kangurzyca -idziemy! ale pamietaj że robię to tylko dla Ciebie!:)
    ..więc w która strone sie udamy??? północ czy południe????,
    -i nie bój sie niczego bo idziesz z Tygryskiem!:))-dodał...


  • vena111 05.02.03, 13:50
    A tymczasem Venka obserwowała to wszytstko stojac za drzewem ale nie
    samotna....bo wśród tych tłumów, bo wśród tych wszystkich zwierzaczków znalaza
    smoka, który tak strasznie rozgrzał jej serducho, ze zdecydowała sie z nim
    zostac......zostawiajac Tygryska i Ninke samym sobie.
    "No nic"- pomyslała Venka
    "kazdy szuka tego swojego szczescia, kazdy dązy do Niego".....ale... pomyślała
    dalej
    "co jest na koncu szcześcia??????????............."


    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.02.03, 14:46
    Kangurzyca zblizyla sie do Venki, stojacej za drzewem z serduchem okropnie
    rozgrzanym przez jakiegos Smoka i powiedziala:
    " Nie mozesz nas zostawiac samych z Tygryskiem , bo jesli chcesz sie
    dowiedzic , co jest na kraju szczescia, trzeba zebys poszla z nami przynajmniej
    do Czarownika. Tam dowiemy sie wiecej"
    "Moze sa jakies warunki do spelnienia" dorzucila
    "slon cos napomykal o tym "
  • coco26 05.02.03, 15:33
    chcialam wam powiedzic, ze bardzo fajnie sie wasze rozmowy czyta :))
    nie miejcie mi tego za zle....

    chcialam was o cos spytac... czy wy znacie sie tylko z forum czy poprostu jestescie znajomymi z reala ktorzy lubia
    w taki sposob pogadac? :)))

    a tak ogolnie.. to bardzo sympatyczni ludzie z was :) buzka!
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.02.03, 16:42
    Dzieki za sympatyczne slowa.Ja znam Venke i Tygryska wylacznie z Forum.
    Skorzystalam z zaproszenia do rozmowy.. no i tak to jakos nam wychodzi.
    Tworzymy cos w rodzaju japonskiego reknu . Naprawde dobra zabawa!
    Pozdr.
  • tygrysek_ 06.02.03, 07:40
    -Venka zostań!!!!!- krzyknał Tygrysek- nie mozesz nam tego zrobić!!!!
    -nie może prawda????-zwrócił sie do Kangurzycy-nie może, nie może, nie może -
    powtażał wciąż, ale coraz cichszym głosem....
    Bo oto silny i odważny Tygrys w obliczu utraty przyjaciela poczuł sie nagle,...
    słaby?, bezsilny???.....


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 06.02.03, 09:45
    Nie martw sie Tygrysku- powiedziala kangurzyca,
    Venka ma serducho zajete smokiem to znaczy ze zyje w szczesliwosci
    blogoslawionej. Z pewnoscia bedzie nam towarzyszyla dalej.
    Jesli sama sie nie wlaczy, to my ja sobie wymyslimy i wsadzimy do tekstu jesli
    zajdzie taka potrzeba.
    Co o tym sadzisz?
    Mysle ze trzebaby zapytac takze Venke czy sie zgadza.
  • tygrysek_ 06.02.03, 10:53
    -oki!-powiedział Tygrysek-zapytamy!,.a jak nie to cóż,....pójdziemy sami...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 06.02.03, 12:49
    Kangurzyca oddalila sie na chwile aby zakupic maslo orzechowe do kanapek na
    droge.
    Po drodze rozwazala nad aktualna sytuacja w zwiazku za stanem serducha Venki.
    Pomyslala, ze trzeba przpomniec Tygryskowi, ze przyjazn jest uczuciem trwalym,
    w przeciwienstwie do stanu szczesliwosci blogoslawionej, ktora to moze byc
    przelotna. Vanka prawdopodobnie zdaje sobie z tego sprawe i jesli oddali
    sie ,to bedzie to chwilowe.
    Tak myslala kangurzyca kupujac maslo orzechowe do kanapek na droge.
    Tym niemniej bez Venki bedzie czegos brakowala, nie wiadomo czy wymyslona
    bedzie taka sama jaka jest kiedy sama sie wlacza.
  • tygrysek_ 06.02.03, 12:56
    -jaka ta Kangurzyca mądra!-pomyślał Tygrysek-dobrze że sie u nas pojawiła!:))))
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 06.02.03, 13:17
    Oj, Tygrysku nie bedz taki skromny.
    To ty przypomniales kangurzycy o wielkich madrosciach wschodu i zachodu.
    Dzieki tobie przypomniala sobie to, ze za szczesciem nie trzeba gonic.
  • tygrysek_ 06.02.03, 14:00
    -eee,..no coś Ty!-powiedział Tygrysek-moja zasługa w tym żadna!:)
    -więc jak????, wyruszamy w tę niebezpieczną podróż??:)


    PS>..i wtedy Tygrysek dostał wiadomość że musi pilnie przybyć do lasu,..
    ..lecz wróci do Kangurzycy w Poniedziałek!!:)))))

  • tygrysek_ 10.02.03, 07:31
    Venko i kangurzyco jesteście????:)
    ..wyruszamy na wyprawe??:)
  • tygrysek_ 10.02.03, 09:32
    kurcze dziewczyny bede dopiero za tydzień we Wtorek!:((
    ale bądźcie tutaj i czekajcie!!:)
    wróce do was!!!:)))

    całuje - Tygrysek...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 10.02.03, 13:12
    Ale ten Tygrysek stale gdzies sie szweda-pomyslala kangurzyca
    i zajela sie znowu skubaniem swojej ulubionej trawki, zapadajac w drzemke
    zwinieta w klebek, jak to czynia kangury.
  • tygrysek_ 18.02.03, 09:01
    jestem już!!:))-powiedział Tygrysek- Kangurzyco obudź siem!:))))))

    ..a Venka jest?????:)
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 18.02.03, 12:04
    Sie masz tygrysku-powiedziala kangurzyca
    i przetarla lapkami zaspane oczka.
    Venki nie widac i do tego sa zle wiadomosci o
    czarowniku. Podobno wyprowadzil sie-
    dorzucila ze smutkim kangurzyca.
  • tygrysek_ 18.02.03, 12:30
    jak to????- kto siem wyprowadził??? ten smok którego poznała???
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 18.02.03, 12:57
    Nie, smok siem nie wyprowadzil.
    Gorzej, wyglada na to ze sie zadomowil.
    Czarwnik co nam mial wskazac droge gdzies sie zapodzial.
  • tygrysek_ 18.02.03, 12:59
    ni i co teraz????-zapytał Tygrys,.. - jak znajdziemy droge d krainy szczęścia??
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 18.02.03, 13:31
    Bedziemy bladzili.
    Ale to nic, to normalka-uspokoila tygryska kangurzyca.
    Trzeba zrobic zapasy na droge-dorzucila( kangury sa pragmatyczne,
    po to maja torbe, zeby nosic zapasy).
  • tygrysek_ 18.02.03, 13:53
    nie martw siem Kangurzyco!!:)0powiedział Tygrysek- jakoś sobie poradzimy!!:))
    ..a zapasów nie rób! po co sie obciążać!?,..ja zawsze coś upoluje!!!:))

    ..to jak?, ruszamy w droge??:)
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 18.02.03, 14:46
    Siem nie martwiem-odparla kangurzyca
    Licze tygrysku na twoje zemby i pazury-
    No to w droge!!!! i zrobila pierwszy sus
  • tygrysek_ 19.02.03, 11:07
    -no to idziemy Kangurzyco!:))- dpwiedział Tygrysek-i nie masz siem czego bać!:)
    Jak pwiedzieli tak zrobili,...ruszyli razem w tą niebezieczną podróż....
    ..najpierw czekała ich długa droga poprzez wielki i ciemny las, w którym pełno
    było niebezpieczeństw,...
    ..na jego skraju było wejście,...mała scieżka która prowadziła w jego głąb...
    ..a przy niej tabliczka z napisem: "Wędrowcze nim wejdziesz ...." reszta napisu
    była zamazana więc Kangurzyca i Tygrysek nie mogli przeczytać,...
    Kangurzyca coraz bardziej bawiała sie o ich bezpieczeństwo,
    ..lecz mimo tego postanowili wejść.......

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 19.02.03, 13:29
    Za napisem "Wedrowcze niem wyjdziesz", reszta zamazana, byl szlaban. Kolo
    szlabanu staly dwa niedzwiedzie przebrane w zielone mundurki i zamruczeli:
    "dokumenty", potem dlugo szukali w zeszycikach zapisanych jakims drobnym
    pisemkiem i nawet zagladali do ekranikow postawionych nad tymi
    zeszycikami.Okropnie dlugo to trwalo i kangurzyca zaczela sie denerwowac;
    "Czego szukaja te niedzwiedzie przebrane w zielone mundurki" zapytala
    "Moze to chodzi o sliczna dziewczynke, ktora powinna byc z nami i nazywa sie
    Venka?"
  • tygrysek_ 20.02.03, 08:55
    Wreszcie po kilku dłuższych chwilach wpuscili Tygrysa i Kangurzyce do lasu.
    Gdy tylko znaleźli sie za szlabanem Kangurzyca podskoczyła z radści i krzyknęła:
    - huuurrrraaaaa!!!!!!:)
    Jednak Tygryskowi nie było tak wesoło. Wiedział ile niebezpieczeństw czai się w
    tym lesie. No ale w końcu to on jest tutaj najsilniejszy i najszybszy ze
    wszystkich zwierząt!:), To jego powinni sie bać!!,..
    no ale nigdy nic nie wiadomo..
    postanowił jednk na razie nie martwić Kangurzycy, "niech sie cieszy z tej
    chwili" - pomyślał....
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 20.02.03, 12:36
    Tymczasem kangurzyca znalazla w niebespiecznym lesie oswietlona sloncem
    polanke.Zatrzymala sie na niej aby skubac swoja ulubiona zolta trawke i
    powiedziala do tygryska:
    "ja tutaj sobie pobede jeden tydzien, tygrysku, w dalsza droge wyruszymy
    dokladnie wtedy gdy uplynie osiem dni.
    Na razie pa, pa" i pomachala tygryskowi lapka.
  • tygrysek_ 20.02.03, 13:14
    - tak długo!!!?? - zapytał Tygrysek, - ale dobrze,..skoro musisz...
    W dalszą drogę wyruszymy dkładnie za osiem dni,..a ja w tym czasie spróobuję
    zbaadać teren i dowiedzieć sie czegś więcej o tym tajemniczym lesie..:)
    ..mooże pojawi sie też Venka!!!?:))

    ..odpoczywaj Kangurzyco,..:)




  • tygrysek_ 04.03.03, 10:31
    no i gdzie Ty Ninka????, a ty Venka?????
    ..wątek nam zanika , a miało być tylk 8 dni!:(((



    tygrysek...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 04.03.03, 12:52
    Jestem tygrysku-krzyknela kangurzyca i fiknela koziolka.
    Troche sie przeciagnelo na slonecznej polance. Mam za to nowe sily do dalekiej
    i trudnej podrozy;
    Szkoda za Venka zniknela na dobre)))
  • vena111 04.03.03, 14:21
    Gość portalu: Nina napisał(a):

    > Jestem tygrysku-krzyknela kangurzyca i fiknela koziolka.
    > Troche sie przeciagnelo na slonecznej polance. Mam za to nowe sily do
    dalekiej
    > i trudnej podrozy;
    > Szkoda za Venka zniknela na dobre)))

    Witajcie, nie zniknełam , jestem ale nie mam po prostu czasu tutaj z Wami byc.
    Czasami wpadam i coś tam przeczytam ale tylko czasami.......czas mi ucieka,
    czasami mysle ze cos trace a ja nie chce tracic zadnej chwili wiec mało mnie
    tutaj

    pozdrawiam Was I PRZESYŁAM CMOKASY

    --
    vena111
    *****************
    gdybym miała władzę nad słowami
    gdyby słowa mnie słuchały
    może potrafiła bym powiedzieć Ci
    jak bardzo...
    jak mocno...
    jak słodko...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 04.03.03, 14:49
    Hurra! CMOKASY od Venki, jak milo- powiedziala do siebie kangurzyca, bo
    tygryska nie bylo kolo niej.
    Hej, tygrysku w droge! Musimy zadowolic sie tylko chwilowymi wpadami Venki-
    krzyknela kangurzyca i przycupnela swoim zwyczajem na tylnych lapach.
  • tygrysek_ 05.03.03, 09:07
    - no nareszcie jesteście!!:))) - pwiedział Tygrysek
    - więc kierujemy się ku wejściu do lasu co???

    ...hmmmm,.. ciekawe co nas czeka.....
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.03.03, 11:34
    W lesie bylo ciemno, ale przebijajace sie slabo promienie slonca
    oswietlaly kwiaty paproci;
    Nagla zza drzewa wyskoczyl szypans i zawolal:
    A wy kto?
  • tygrysek_ 05.03.03, 11:45
    Tygrys pod wpływem impulsu momentalnie najeżył sierść, wystawił pazury i
    wysunął swoje ostre kły!.....tak że szympans od razu zlękniony cofnął sie do
    tyłu.....
    - spokojnie Tygrysku! - powiedziała Kangurzyca... - z jego strony nic nam nie
    grozi!:))...

    - tak tak ! nie grozi! - przytaknął szympans..

    Tygrysek uspkoił się nieco lecz jego czujność nie została uśpiona...
    Kangurzyca widząc t zaczęła rozmowę z szympansem...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.03.03, 11:55
    Sie masz, szympansie-powiedziala kangurzyca
    Oto kolo mnie jest tygrys co ma ostre pazury i zeby, a ja jestem kangurzyca,
    co swietnie biega , skacze i jest ciekawska;
    Szukamy kraju szczesliwosci, czy cos wiesz na ten temat?
  • tygrysek_ 05.03.03, 12:32
    -ho ho!! - odparł szympans - mieć Tygrysa przy soobie to dobra rzecz!:))
    ..nie wim dokładnie gdzie ta kraina jest, ale słyszałem że bardzo daleko...
    ..czeka Was długa i niebezpieczna droga..., najpierw musicie przejść przez
    las... , idzcie cały czas na póołnoc,.. za lasem jest wielkie jezioro musicie
    je przepłynąć... a dalej pytajcie kgoś droge..
    - dzięki! - opdparła Kangurzyca...

    Tygrys dalej wyglądał jakby za chwilę miał rzucić się na biednego szympansa..

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.03.03, 12:33
    W odpowiedzi na pytanie kangurzycy szympans zaczal robic jakies dziwne miny.
    Potem wybuchnal wielkim ha!ha! ha! i trzymajac sie za brzuch powtarzal:
    "kraj szczesliwosci, tez mi pomysl ha! ha ! ha,"- nie konczyl swego
    szypmansiego smiechu.
    Zdenerwowana kangurzyca zwrocila sie do tygryska-
    "zrob cos tygrysku z tym zwierzeciem, nie mozna sie z nim porozumiec,
    smieje sie tak jakby ser zobaczyl , a na pytanie nie chce odpowiedziec"
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.03.03, 12:57
    Szympans szybko odpowiedzial na pytanie , gdy tylko zauwazyl, ze wzrok tegrysa
    spoczal na nim.
    Kangurzyca zaproponowala tygryskowi ze moze dobrze byloby zapytac takze slonia,
    bo jest bardziej powazny niz ten smiejacy sie i szybko odpowiadajacy ze
    strachu szympans.
  • tygrysek_ 05.03.03, 14:27
    -no dobrze!- powiedział Tygrys - chodźmy do słonia!:)
    ..tylko gdzie on jest??? jak do niego trafić???

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 05.03.03, 15:24
    To nic trudnego- powiedziala kangurzyca.
    Wystarczy znalezc sciezke samotnych sloni, poczekac dobra chwile
    i z pewnoscia z lasu wyloni sie jakis madry samotnik.
    Tylko trzeba miec cierpliwosc, tygrysku-dorzucila kangurzyca znajac juz
    tygrysia niecierpliwosc.
    Przegryz sobie cos tymczasem, ja zajme sie skubaniem zoltej trawki-dodala
    kangurzyca aby upewnic sie ze Tygrys spokojnie poczeka na slonia.
  • tygrysek_ 06.03.03, 10:03
    NARRATOR: kurcze jak ta Kangurzyca umie obchodzić siem z Tygryskami!!:)

    TYGRYSEK: kurcze jai ten narrator bystry!:)

    KANGURZYCA: kurcze jacy oni fajni!!:))))

    Więc poszli na poszukiwanie słonia,......
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 06.03.03, 10:32
    Szybko znalezli slonia na samotnej sciezca.
    Zanim zadali mu pytanie o kraine szczesliwosci, kangurzyca powiedziala-
    "Tylko sloniu uwazaj na swa madra glowe abys sobie jej nie zlamal.
    pytanie jakie mamy do ciebie jest niezwykle trudne"
    Tygrysek stal obok i ostrzyl, tak sobie dla zabawy, swoje pazury;
    NARRATOR drapal sie po glowie, " co dalej, co dalej" mowil do siebie
  • tygrysek_ 06.03.03, 11:47
    Tygrysek skńoczył ostrzyć pazury, spojrzał to na słonia, to na Kangurzycę...
    po chwili zapytał:
    - słoniu!,..chcemy zapytać Ciebie jak dojść do krainy szczęścia???
    Słoń najpierw spojrzał z niedowierzaniem, potem otworzył ze zdziwieenia usta a
    następnie aż usiadł z wrażenia.....

    - nie za dobrze sie zapowiadaa! - powiedział tygrysek do Kangurzycy po czym
    zaczął ostrzyć swoje i tak już ostre kły....

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 06.03.03, 13:13
    Kangurzyca podrapala slonia delikatnie za uchem aby dodac mu odwagi.
    Tygrysek uszczypnal go ostrymi klami i zamruczal-
    "odwagi sloniu, pomysl, moze cos wiesz" hrrrrr
    Slon po tygryskowym hrrrrr zerwal sie na rowne nogi i zaczal sie zastanawiac.
    "Na mojej samotnej sciezce czuje sie szczesliwie" myslal glosno, "ale to nie
    dla was",
    " szympans wysmial sie z was i teraz na mnie caly ciezar odpowiedzi"-
    powiedzial glosno spogladajac trwoznie na ostre kly i pazury tygrysa.
  • tygrysek_ 06.03.03, 13:31
    -no coż,.. - odparł Tygrysek - ktoś musi nam odpowiedzieć!
    ..i w tym momencie pokazał swe okazałe i ostre kły,...
    Słoń wiedział że to nie żarty,..i nawet miła i dobra Kangurzyca go nie obroni,.

    -więc,... - zaczął słoń - tak jak pwiedział wam już szympans musicie iść przez
    las, a potem przepłynąć jezioro,...lecz uprzedzam że jest to niebezpieczne gdyż
    pływają w nim krwiożercze atrony, pół ryby-pół ośmiornice, musicie więc uważać!
    ..następnie kiedy wyjdziecie na brzeg, skierujcie sie na północny -zachód, aż
    dojdziecie do rozdroża na którym jest stary prwosławny krzyż, jego dolne ramię
    wskaże wam dalszą drogę,....

    ..hmmmmm - powiedział Tygrys do Kangurzycy - chyba możemy mu wierzyć co????

    ..lecz w dalszym ciągu nie schował kłów i pazurów....
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 06.03.03, 15:02
    Hmmm, powiedzila kangurzyca
    Slonie sa madre i wiedza co mowia.
    Ale to okropnie skomplikowane,
    trzeba zapisac szczegoly by nie zmylic drogi.
    I do tego trzeba dowiedziec sie czegos wiecej o tych krwiozerczych
    atronach; moze istnieje jakis proszek zabespieczajacy powiedzmy
    antyatronowy. Moznaby wsypac do jeziora przed podjeciem przeplywania.
    Dowiedzmy sie od krokodyla cos wiecej o atronach!!
  • tygrysek_ 07.03.03, 07:56
    - no dobrze! - odpwiedział Tygrysek- ale najpierw musimy przejść przez las!
    ..I ruszyli razem w dalszą drogę,...


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 07.03.03, 09:48
    W lesie bylo strasznie. Pelno spongoziomow z lepka ciecza, ktora
    przylepiala im sie do stop i utrudniala marsz. Od czasu do czasu z lasu
    dobiegaly potworne wrzaski i krzyki w niezrozumialym jezyku.
    Jakby ktos wolal o pomoc.
    Kiedy ten las sie skonczy- wzdychala kangurzyca;
    Na nic tutaj ani pazury ani kly Tygryska skoro
    lepimy sie do spongoziomow- myslala kangurzyca
    nie wyrazajac tego jednak glosno.
  • tygrysek_ 07.03.03, 11:19
    ..lecz Kangurzyca nie wiedziała że Tygrysek oprócz tego że jest silny jest
    także sprytny!:))
    ..widząc co się dzieje wyjął zza pazuchy rozpuszczalnik który natychmiast
    wszystko rozpuścil i już sie nie lepiło do stóp...:))

    więc mogli spokjnie iść dalej...

    ..a na buzi Kangurzycy pojawił się uśmieszek ...:)
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 07.03.03, 12:57
    Ale ten Tygrysek jest przewidujacy-pomyslala kangurzyca
    -nawet rozpuszczalnik wzial na droge-
    Juz sie nie kleilo do stop i mogli podazac dalej.
    Wtem droge zagrodzil im potwor-wielki niewidzialny gupol.
    Tygrysek nie mogl dosiegnac go ani pazurami, ani klami ,ani oblac
    rozpuszczalnikiem.
    Co zrobimy z tym niewidzialnym gupolem co nam zagradza droge- zapytala
    zaniepokojona kangurzyca-Tygrysku, ty wszysko potrafisz, zrob tez cos z tym
    potworem.- dodala z nadzieja na szybkie pokonanie nowej przeszkody.
  • tygrysek_ 07.03.03, 14:30
    Tygrysek wiedział już co robić. Szybko wyjął papierosa i zapalił go, wydmuchując
    cały czas dym w stronę niewidzialnego potwora tak że stał się on widzialny.
    Kiedy dym cały już owiał potwora i stał się on widzialny Tygrys natychmiast
    skczył mu na szyję najdłuższym susem jaki potrafił zrbić , jego ostre kły
    natychmiast dosięgnęły szyji przegryzając tętnice, a pzury przednich łap wbiły
    sie w jego ciało....
    w ciągu kilku sekund potwor leżał martwy....
    Kangurzyca patrzyła na to z niedowierzaniem,..lecz po chwili odetchnęła z ulgą..
    Tygrysku jesteś niesamowity!!!! z Tobą nic mi nie grozi!!:)

    ..teraz mogli iść dalej...


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 07.03.03, 14:43
    Po tych strasznych przygodach kangurzyca odetchnela.

    Moze juz nic potwornego nam sie nie przytrafi w lesie-pomyslala.
    "Dobrze tak tuptac z toba Tygrysku"- zagadnela niesmialo, bo byla
    pod wrazeniam niezwyklaj skutecznosci pazurow, klow i pomyslowosci Tygryska.

    Szli teraz spokojnie rozgladajac sie wokol. Kangurzyca od czasu do czasu
    skubala trawke, a Tygrys przekasil sobie antylope, ktora wlasnie wychyila sie z
    lasu.
  • tygrysek_ 10.03.03, 09:32
    W końcu po kilku dniach wędrówki dszli na skraj lasu.
    Przed nimi ukazało się ogromne jezior, tak potężne że nie widzieli jego końca.

    - i co teraz??? - zapytała Kangurzyca - jak przemierzymy to potężne jezioro????

    Tygrysek stał zamyślony,......


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 10.03.03, 10:17
    Jezioro bylo nie tylko tak ogromne , ze nie bylo widac jego konca,
    ale takze pelne atronow ,-wpol ryb -wpol -osmiornic, straszliwie zarlocznych i
    rozmnazajacych sie w ogromnym tempie.
    Do jeziora, ktorego konca nie bylo widac wplywala wielka rzeka.
    Na jej brzegu wylegiwal sie ogromny krokodyl.
    Podejdzmy do krokodyla- powiedziala kangurzyca- moze cos nam poradzi w sprawie
    atronow.
    Do tego aby przyplynac jezioro moze trzeba bedzie zbudowac lodz? co sadzisz
    Tygrysku- zapytala kangurzyca z nadzieja na niezwykly spryt swego towarzysza
    podrozy.
  • tygrysek_ 10.03.03, 11:45
    -chyba masz rację Kangurzyco! - powiedział Tygrysek - budowa łodzi może być
    konieczna,... ale nie martw się! napewno coś wymyślę!:))
    ..a tymczasem chodźmy do krokodyla może on nam doradzi jak pokonać te atrony...
    i poszli razem do krokodyla uśmiechając się do siebie!:))


    - A czego Wy tutaj szukacie??? - zapytał krokodyl kiedy już byli na miejscu...


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 10.03.03, 12:12
    Wiesz krokodylu-powiedzieli rownoczesnie tygrysek i kangurzyca-
    wybieramy sie do pewnego kraju, ktory znajduje sie za jeziorem.
    Nie morzemy przeplynac jeziora wplaw , bo jest zbyt ogromne i pelno
    w nim tych straszliwych atronow.
    Moze znasz jakis sposob aby od nich uchronic sie?

    Ale, ale, co to jest, "ten pewny kraj"- musze wiedziec ,
    inaczej nic wam nie powiem- burkliwie odparl krokodyl.
  • tygrysek_ 10.03.03, 13:13
    -ten pewien kraj- odparł Tygrysek- to kraina szczęścia, kraina w której wszyscy
    się kochają, szanują, nie ma wojen, kłótni, strachu.... tam chcemy zamieszkać i
    żyć szczęśliwie..:))

    - hmmmmmm,... no taakkk ! - burknął krokodyl po swojemu - piękny cel, piękny
    cel ! , lecz czeka was naprawdę długa droga i mnóstwo niebezpieczeństw...
    a co do atronów,... - w tym momencie krokodyl zamilkł bo zauważył ze Tygrysek
    zaczął gonić na łące motylki....

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 10.03.03, 13:26
    Motylki podfruwaly blisko pod nosek tygryska, a ten usilowal
    je trzasnac lapka. To nie udawalo sie ,
    bo motylkowe fruwanie bylo szybsze niz trzasniecie trygryskowej lapki.
    Te harce wzbudzily powstanie chmurki kwiatowego pylku i tygrysek
    zaczal kichac- a psik, a psik;
    Rosmieszylo to krokodyla,
    ktory ubawiony sytuacja byl bardziej sklonny do wyznania jaki jest skuteczny
    srodek na atrony.
  • tygrysek_ 10.03.03, 13:54
    - hahaha! - śmiał sie krokodyl- ale mnie rozśmieszył Tygrysek - jestem gotów
    powiedzieć wam coś,.... otóż aby uniknąć spotkania z atronami musicie unikać
    ich wzroku,...

    - ale jak??? - zapytała Kangurzyca (Tygrysek bowiem dalej gonił motylki)
    - to proste! - odparł krokodyl - musicie tylko położyć się płasko w łodzi i nie
    wychylać się, tak aby was one nie zauważyły! i pod żadnym pozorem nie wolno im
    spojrzeć w oczy!

    - Tygrys chodź tutaj! - zawołała swego towarzysza Kangurzyca - słyszysz!
    wracaj!
    Tygrysek przybiegł zaraz, zdyszany nieco,...
    - słyszałeś co powiedział krokodyl!?
    Lecz Tygrysek nic nie słyszał bo zajęty był wtedy pogonią za motylkami...
    Na szczęście Kangurzyca jest poważniejsza ode mnie pomyslał Tygysek.



  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 10.03.03, 14:07
    Kangurzyca tez byla ubawiona pogonia tygryska za motylkami,jago bezskutecznymi
    trzsnieciami lapka i kichaniem. Musiala jednak udawac bardzo powazna zeby nie
    rozgniewac udobruchanego krokodyla;
    Zrobila kilka bardzo zgrabnych susow, przykucnela kolo tygryska, wciaz zajetego
    zabawa z motylkami, i opowiedziala mu co uslyszala od krokodyla.
    Ach , to nie trudne, tylko trzeba znalezc lodz- powiedzial tygrysek dziwacznie
    podskakujac, bo wlasnie na skutek swej zabawy nadepnal na jeza.
  • tygrysek_ 10.03.03, 14:45
    - wiesz Kangurzyco, to idź proszę rozejrzyj się za jakąś łodzią a ja w tym
    czasie powyciągam sobie z łapki jeżowe kolce, bo strasznie mnie teraz boli i
    nie moge chodzić....buuu...., moze znajdziesz też jakieś lekarstwo?:)

    - a widzisz Tygrysie! - strofowała go Kangurzyca - i na co było tak brykać!?:)
    - no bo Tygryski to lubią najbardziej, nie wiedziałaś? - odparł Tygrysek z miną
    dziecka które coś nabroiło przed chwilką,...

    Kangurzyca tylko się usmiechneła, i poszła szukac łodzi i jakiegoś lekarstwa na
    chorą łapkę Tygryska.....



  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 10.03.03, 16:46
    Po krotkiej przechadzce kangurzyca dotarla do skraju wioski.
    Przy drodze stala stara opuszczona lodz.To wlasnie jakby dla nas-
    pomyslala kangurzyca. Przymocowala kolka znalezione w porzuconym
    takze wozku i sznurek do dzioba lodzi i wedrowala dalej ciagnac za sznurek
    lodz na kolkach.
    W srodku wioski trafila na chatke z napisem-Czarownik -uzdrowiciel.
    Po wejsciu do srodka stwierdzila, ze nikogo nie ma w chatce, ale za to na
    polkach jest pelno srodkow na wszystko.
    Kangurzyca zatem wziela:
    dwie tubki balsamu powojowego( przykladac na uklucia zwierzat i ostrych
    przedmiotow)
    dwie flaszki wina figowego(pic az do ustapienia bolu)
    dwie pary klapek na oczy( skuteczne przeciw atronom)
    jedna pulapke na myszy( zawsze moze sie przydac)
    Tak wyposazona wrocila na brzeg rzeki, gdzie Tygrysek byl wciaz zajety
    wyciaganiem bolesnych kolcow jeza.
  • tygrysek_ 11.03.03, 07:31
    Kiedy Kangurzyca wróciła do Tygrysa ten siedział jeszcze i wydłubywał kolce
    krzycząc co chwile: auuu !, auuu!,...
    - oj Tygrys Tygrys! aleś sobie narobił!- powiedziała z uśmiechem Kangurzyca

    Tygrysek spojrzał na Kangurzycę i ze zdumienia aż oczy mu sie rozszerzyły,...
    - aleś wyposażenie przyniasła ze sobą!:-))
    -a co! - odparła Kangurzyca, wszystko może się przydać!:-))

    - Jesteś niezastąpiona! - powiedział Tygrysek i z tej radości rzuciła się jej
    na szyję i pocałował w policzek,...
    - no Tygrysku! daj spój!- powiedziała uśmiechając się Kangurzyca, ale w duchu
    przyznała że było to miłe,....

    Kiedy Tygrysek opatrzył już rany, ruszyli rzem do łodzi, każdy miał w łapce
    klapkę na oczy która miała zapewnić im ochronę przed atronami,...



  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 11.03.03, 09:17
    Tygrysek kroczyl lekko zataczajac sie, bo przedtem
    wychylil cala butelke wina figowego( az do ustapienia bolu).
    Krokodyl po swojemu wylegiwal sie na skraju rzeki i mruczal:
    odwagi, odwagi i dobrej drogi.
    Tymczasem kangurzyca ciagnela lodz za sznurek, a Tygrysek popychal
    ja wciaz lekko zataczajac sie.
    Tak dotarli do brzegu jeziora.
  • tygrysek_ 11.03.03, 10:05
    Po dotarciu na miejsce Tygrys wgramolił się do łodzi..
    Kngurzyca zrobiła to samo,...
    Założyli na oczy opaski i odepchnęli łódź od brzegu,..
    Zaczęła płynąć powoli lekko kołysając się.
    - nie masz jeszcze trochę tego winka? hik! - zapytał Tygrys
    - Tobie już wystarczy Tygrysku! - odpowiedziała Kangurzyca, kładź się i śpij,
    droga bedzie długa!,.. ja w tym czasie poczytam sobie przygody Moby Dicka!;)

    ..i tak płynęli , Tygrysek drzemiąc sobie a Kangurzyca czytając....
    Wtem jednak zerwała się potężna wichura a niebo zrobiło granatowe...

    Tygrysku! wstawaj! wstawaj! - krzyczała przerażona Kangurzyca...



  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 11.03.03, 10:37
    Eee, tam, wichura, granatowe niebo,
    niczego siem nie bojem- powiedzial Tygrysek.
    Kangurzyca jednak bala sie i dla dodania sobie odwagi
    zaczela nucic:

    ludz sie chwieje, wichura szaleje,
    my siem nie boimy,
    do krainy szczescia doplyniemy
    bim, bam ,bom

    Tygrysek dolaczyl do spiewania pioseneczeki,
    zwlaszcza podobal mu sie refren: bim, bam bom;

    Nawet tak sie rozochocil ze zaczal kolysac juz sie
    kolyszaca niebespiecznie lodz. Lodz przechylila sie i Tygrysek o malo co nie
    wypadl, gdyby kangurzyca nie zlapala go w ostatniej chwili za lapke i wciagnela
    do wnetrza.

    Och , Tygrysku, ty musisz wciaz psocic, nawet w niebespieczenstwie- powiedziala
    z niepokojem kangurzyca.
  • tygrysek_ 11.03.03, 10:54
    - dobrze Kangurzyco!;-) - juz bede spokojny! - powiedział Tygrysek...
    siądźmy na dnie łodzi i pośpiewajmy jeszcze trochę co?:-)
    - ok! - odparła Kangurzyca z uśmiechem

    ..i tak płynęli, a po jeziorze roznosiło się tylko hulanie wiatru i głośne bim
    bam bom,...i tak upływała im podróż w spokoju, błogosci i dobrym humorku.
    nie trwało to jednak zbyt długo bo wszystko co dobre szybko się kończy
    ..wtem niespodziewanie na burcie łodzi pojawiła się jedna macka atrona, która
    zaczała przesuwać się powoli w kierunku środka....

    ..Kangurzyca zastygła z przerażenia...
    - Tygrysku!! zrób coś prosze!!!,...


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 11.03.03, 11:20
    Poszukaj pulapki na myszy kangurzyco- pospiesznie powiedzial Tygrysek.

    Kangurzyca pogrzebala w swojej kangurzej torbie i wyjela pulapke.
    Tygrysek zblizyl sie do macki atrona, podstawil pulapke--i cap, zlapal bestie.

    Dobrze ze zaopatrzylas nas w pulapke na myszy- powiedzial Tygrys spokojnie do
    kangurzycy. Gdy bedziemy atakowani przez atrony, trzeba bedzie postepowac
    podobnie.Do tego pieczone atrony sa calkiem jadalne i niezle, masz ochote
    sprobowac?- zapytal zadziwiona kangurzyce.
  • tygrysek_ 11.03.03, 11:48
    Kangurzyca już sama nie wiedziała czy z tego przejęcia czy ze zdziwienia nad
    Tygrysim sprytem ale zgodziła sie na kawałek smażonego atrona.
    Rzeczywiscie mięso było smaczne i soczyste, Tygrys co chwila brał nowy kawałek
    i jedząc oblizywał się smakowicie,.. jednak Kangurzyca jako roślinożerca wolała
    jakąś trawkę przekąśić,...
    Tgrysek widzac to wyją z kieszeni dużą garśc zielonej trawki i dał Kangurzycy,
    ktora od razu zaczęła jeść smaczny kąsek , usmiechając się porozumiewawczo.
    Tak mijała im podróż przez to niebezpieczne jezioro, które już nie wydawało się
    aż tak niebezpieczne jak na poczatku.
    Wiedzieli ze jedno może liczyc na drugie, Kangurzyca na siłę , zwinność i spryt
    Tygrysa, a Tygrys na jej rozwagę, mądrość i opanowanie.... i w ten sposob nie
    stanie się im nic złego.
    Tak jedzac, popijając i podśpiewując przemierzyli w końcu całe jezioro.
    Aż w końcu łódka dobiła do drugiego brzegu........



  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 11.03.03, 12:02
    Fajnie bylo na jeziorze- powiedziala kangurzyca- nie wiedzialam ze plywanie
    lodzia jest takie przyjemne.
    Tygrysek jeszcze oblizywal sie po jedzeniu pieczonych atronow i brzuszek nieco
    mu sie wydal, tyle ich sie najadl.
    Kangurzyca zabrala sie do skubania trawki, bo tygryskowy zapas byl niewielki.
    Cale szczescie ze miales troche trawki Tygrysku- powiedziala z wdziecznoscia-
    uratowales mnie od glodu.
    Po krotkim przystanku, zgodnie ze wskazowkami slonia udali sie na polnocny
    zachod. Czekala ich nowa , niewiadoma droga i nowe niebespieczenstwa; Ale jak
    powiedzial slusznie Narrator mogli na siebie wzajemnie liczyc.
  • tygrysek_ 11.03.03, 12:46
    Wreszcie po krótkiej wedrowce dotarli do wspomnianego przez słonia rozdroża.
    W tym miejscu droga rozchodziła się na 4 świata strony...
    Na jego początku stał wielki 5 metrowy prawosławny krzyż o 5 ramieniach...

    - i co teraz ? - zapytała z przejeciem Kangurzyca dalej przezuwając trawkę...
    tygrysek pomyslała chwilkę i powiedział:
    - a pamietasz co mówił słoń?, "jego lewe dolne ramię wskaże wam drogę"....
    Spojrzeli więc oboje na lewe dolne ramie krzyza...
    Skierowane ono było na północny-zachód... a droga za nim była ciemna , spowita
    ciemnymi chmurami i padającym śniegiem...
    - niezbyt dobrze się to zapowiada! - powiedziałtygrys
    - eee tam Tygrysku!! póki idziemy razem nic nam nie grozi! - dodała
    Kangurzyca...



  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 11.03.03, 13:08
    Kangurzyca powiedziala ze im nic nie grozi, bo sa razem, ale
    jednak nie mogla przewidziec co sie kryje za horyzontem.
    Ciemne chmury i nawalnica sniegowa to dla kangurow przyzwyczajonych
    do sloneczka i ciepelka niezwykle trudna sytuacja.
    Musze miec welniane nauszniki na dalsza droge-powiedziala do Tygryska.
    To strasnie zimno i niepsyjemnie jak ma sie zmarzniete uska- powiedziala
    sepleniac ze strachu.
    Oho , ho- kangurzyco- dodal jej otuchy Tygrysek, nie martw sie , nauszniki
    gdzies znajdziemy, mnie sie tez przydadza.
  • tygrysek_ 12.03.03, 07:35
    Ale póki co ruszyli w dalszą drogę bez nauszników.
    Nie mieli innego wyjścia.
    Tak idąc przez te sniegi i mrozy czuli jak zimno przenika ich coraz bardziej.
    Kangurzyca przysunęła się nieco blizej Tygryska bo miał on ciepłe futerko więc
    ogrzewało ją to troszkę.
    Po kilku godzinach wedrówki napotkali przy ścieżce starą drewnianą chatkę.
    - wejdźmy do środka! - powiedział Tygrys
    - a czy to bezpieczne?? - odparła Kangurzyca - jesteś pewien??
    - no jasne! nie bój się!, może znajdziemy tam nauszniki!! - zachęcał ją Tygrysek
    - więc dobrze!:-), wchodzimy! - powiedziała Kangurzyca nieco uspokojona

    ..i skierowali się oboje w stronę chatki...


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 12.03.03, 09:16
    W chatce sniegowej siedziala stara foka zajeta trykotowaniem.
    Kolo niej lezala sterta welninych ubranek dla foczat.
    Ale nie bylo nausznikow.
    Czy ty foko mozesz zrobic nauszniki dla kangurzycy i ewentualnie
    dla Tygrysa ( hrrr wyrwalo sie Trygryskowi)?- padlo pytanie
    Foka spojrzala niechetnie na intruzow i kontynuowala trykotowanie ubranek.
    Trzeba jej przyniesc rybe, to pawnie zrobi nauszniki-podpowiedziala kangurzyca.
    Chodzmy poszukac ryby- dodala drzac z zimna i troche zdesperowana.
    Wyszli wiec ze sniegowej chatki i w zawjei i zaspach sniegowych zaczeli szukac
    lodu pod ktorym chowaly sie ryby.
  • tygrysek_ 12.03.03, 09:32
    - czekaj tutaj na mnie Kangurzyco! - powiedział Tygrysek - to zadanie wymarzone
    dla mnie!;-)),...po czym wyją z kieszeni nóż, i wyciął w lodzie duży otwór,...
    Kangurzyca przygladała się z zaciekawieniem co też Tygrysek tym razem wymyslił..
    Kiedy otwór był już dostatecznie duży, Tygrys schował nóż i powiedział:
    - a teraz patrz moja droga!;-) - po czym dał susa do wody, znikając w ciemnej i
    chłodnej toni jeziora....
    - o rany!! - pomyslała zatrwożona Kangurzyca - co ten Tygrys wyprawia!
    Nie było go już chyba z 5 min,... Kangurzyca niepokoiła się coraz bardziej, "co
    tak długo!?", "może sie utopił!!?",.."może zaatakowały go Atrony!!??", - takie
    mysli kołatały się w jej biednej , acz kolwiek ślicznej kangurzej główce...
    Wtem , woda zaczęła bulgotać, mętnieć, i wirować....
    - co to!? - Kangurzyca była nieźle zaskoczona ta nagła sytuacją...
    Ku jej wielkiej radości z wody wynurzył się Tygrys trzymając w zebach 3 ogromne
    i tłuściutkie rybki....
    Położył je na skraju lody i powiedział:
    - jedna dla foki, i po jednej dla nas na obiadek!;-)
    -och Tygrys , Tygrys.... - Kangurzyca az podskoczyła z radości bo wiedziała że
    teraz dostana od foki nowe nauszniki i nie będzie jej już zimno.
    Kiedy Tygrys wygramolił sie na brzeg trzymając w łapkach ryby udali sie do
    chatki......

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 12.03.03, 10:53
    Kangurzyca byla taka dumna ze skutecznosci Tygryska ze dala mu
    wielkiego buziaka i przytulila sie do jego mokrego futerka.

    Och , Tygrysku, jestes znakomity- wyszeptala z podziwem.

    Weszli usmiechnieci do sniegowej chatki, gdzie wciaz trykotowala ubranka
    stara foka.

    Prosze foki- mamy piekna tlusta rybe- czy teraz foka zrobi nam nauszniki,
    zapytali.
    Foka bez zwloki wyjela z pudelka centymetr, wziela miare na nauszniki dla
    kangurzycy i Tygryska, dobrala sliczna rozowa welne i zabrala sie do roboty.
    Po kilku minutach dzielo bylo skonczone. Foka dostala rybe, a Tygrysek i
    kangurzyca zaopatrzeni w sliczne rozowe nauszniki smialo wyszli na zewnetrz
    sniegowej chatki.
    Teraz mozemy isc w mrozie i sniegu i nie marznac- zachichotala z radosci
    kangurzyca, bo prawde mowiac Tygrysek w rozowych nausznikach wygladal troche
    smiesznie.
    he he he zawtorowal Tygrysek. Zrobiem jeszcze rakiety do chodzenia po sniegu i
    kijki do podpierania sie w zaspach i tak bedziemy sobie wedrowali w sniegowym
    kraju- powiedzial Tygrysek ubawiony buzia kangurzycy otoczona rozowymi
    nausznikami.
  • tygrysek_ 12.03.03, 12:07
    Tygrysek ucieszony buziakiem Kangurzycy postanowił zrobić jej jeszcze rakietki
    śniegowe, bo jemu nie były potrzebne gdyż łapy Tygrysie są do tego przystosowane
    Zebrał więc kilka gałązek, wygiął je, związał i gotowe!
    - proszę! - pwiedział do Kangurzycy - teraz łatwiej Ci będzie chodzić!;-)))
    Kangurzyca ucieszyła się bardzo, i za to dostał jeszcze jednego buziaka.
    Szli więc dalej , naprzeciw zawieji, zamieci, śniegom, lodom i wichurom...
    Po jakimś czasie , którego nikt nie zmierzył dotarli na skraj gór,...były
    wysokie, ogromne, i całe pokryte śniegiem....
    Mniej więcej w połowie przedzielone były żlebem....

    - i co teraz zrobimy Tygrysku ??? - zapytała Kangurzyca....

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 12.03.03, 12:51
    Albo trzeba przemierzyc te wysokie gory, albo je pomiejszyc,
    tak aby staly sie malymi pagorkami- powiedziala kangurzyca zajeta obserwacja
    sniegowych balwankow.Bylo ich pelno, poruszaly sie we wszystkich kierunkach
    i obrzucaly sie galkami snieznymi.
    Jadna galka wlasnie przeleciala nad glowa Tygryska, inne dosiegnela glowy
    kangurzycy. Na szczescie rozowe nauszniki chronily ja przed zimnem i
    uderzeniami sniegowych galek.
    Nie badz roztrzepana-powiedzial Tygrysek, trzeba powaznie zastanowic sie nad
    pomniejszeniem gor, bo obawiam sie ze trudno nam bedzie je przemierzyc.
    No ale jak pomniejszyc? zapytala kangurzyca-mamy tylko pulapke na myszy, jedna
    tubke balsamu powojowego i flaszke wina figowego. Czy to moze sie przydac?
    Mam wprawdzie te wspaniale rakiety sniegowe, ale do wspinaczki, hmm, obawiam
    sie;;;;;; przerwala bo znow dosiegnela ja sniegowa kulka rzucona przez ktoregos
    z balwankow.
  • tygrysek_ 12.03.03, 14:28
    - kurcze, obawiam się Kangurzyco ze gór nie da się zmniejszyć..:((, bedziemy
    musieli chyba je przebyć,... proponuję wykorzystać ten żleb,,..będzie chyba
    łatwiej... - powiedział Tygrys
    Kangurzyca zasmuciła się nieco, ale tygrysek zaraz znalazł na to lekarstwo:)
    - nie smuć się! - powiedział!- wezmę Cię na plecy i poniosę przez te góry
    jeżeli będziesz czuła sie słąba i zmeczona!:-))
    Na buzi Kangurzycy od razu pojawił się uśmiech....
    Zaczęła powoli zdejmować śnieżne paletki....


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 12.03.03, 14:46
    Zaczeli sie wspinac na wielkie i oblodzone gory kierujac sie w strone zlebu.
    Poczatkowo wspinanie szlo latwo, ale gdy natrafili na skalne spadzistosci
    kilka razy zdarzylo sie ze zjezdzali w dol, na poprzednio przebyta trase.
    Ojejku Tygrysku- trzeba sie czyms przyczepiac, tracimy sily i czas na darmo-
    powiedziala kangurzyca
    Acha, masz racje. Przypominam sobie, ze jak posmarowalem rany po uklociach jeza
    balsamem powojowym, to sie bardzo klielo. Moze posmarujemy sobie lapki tym
    balsamem i wtedy przestaniemy zjezdzac? zaproponowal Tygrys.
    Kangurzyca przystala na to ochoczo, bo naprawde miala dosc tego zjezdzania w
    dol co pare krokow.Wyjela ze swej kangurzej torby tubke balsamu powojowego i na
    rozgrzewke wino figowe. Zrobili krotki przystanek dla posmarowania lapek i
    wychylenia nieco wina na rozgrzewke. Zrobilo im sie znacznie razniej.
  • tygrysek_ 13.03.03, 09:45
    Kiedy tak siedzieli i popijali sobie to winko dowiedzieli się nawzajem czegoś o
    sobie, a przy okazji ich znajomość stała się bliższa.
    Kiedy w butelce pokazało się już dno , a oni byli już bardzo "weseli", zaczęli
    smarować łamki balsamem.
    - wiesz co!? - powiedział Tygrys - ja mam w kieszeni pudełko pinesek, może
    przyczepimy je potem do powierzchni stóp posmarowanych balsamem???, w ten
    sposób powstaną swego rodzaju kolce i juz napewno nie będziemy zjeżdżać w dół!;)
    - znakomicie!!;-)) - przyklasnęła na ten pomysła Kangurzyca.
    Jak uradzili tak zrobili. Kiedy dzieło było gotowe tygrys pierwszy postanowił
    sprawdzić jak to działa w "akcji"
    Wstał, podszedł do prawie pionowej ściany lodu i zaczął się wspinać...
    Ku jego i jej ogromnemu zdziwieniu nie obsuwał się w dół ani trochę!!
    ..wręcz przeciwnie! wspinaczka szła teraz łatwo i przyjemnie!;-))
    - super!! - powiedziała Kangurzyca i na znak poparcia przybili sobie "piątke"...



  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 13.03.03, 11:06
    Kangurzyca podarzala za Tygryskiem zupelnie latwo wspinajac sie. Wszystko to
    dzieki balsamowi i pineskom na lapkach. Przypomniala sobie jak to bylo w lesie
    kiedy przyklejali sie do spongozoidow i trzeba bylo cos wymyslec przeciw
    przyklejaniu, a teraz klejenie okazalo sie przydatne.
    Na to wtracil sie Narrator i zachuczal z nad gory lodowej:
    " To normalne, wasza historia ma wiele moralow.
    Wszystko zalezy od okolicznosci, czasami to, co raz
    przeszkadza, innym razem moze byc przydatne "
    Och, Narrator, cicho siedz, - zawolala nagle kangurzyca, bo sluchajac go, przez
    nieuwage zle przylozyla lapke z pineskami i wpadla do szczeliny skalnej.
    Tygrysku raatunku- pomoz mnie wydostac sie ze szczeliny- krzyczala rozpaczliwie.
  • tygrysek_ 13.03.03, 11:26
    Tygrysek działał instynktownie.Nie bacząc na niebezpieczeństwo i na to że sam
    może zginąć natychmiast pospieszył Kangurzycy z pomocą.
    Wyciągnął z plecaka linke alpinistyczną, przywiązał ją do najbliższego drzewa,
    owinął wokół swego ciała i pognał w stronę szczeliny.
    - Tyyygryyyskuuu ratuj!!! - krzyczała Kangurzyca
    - jestem już, jestem!!
    Szybko zaczął zsuwać się po skarpie w dół szczeliny w stronę Kangurzycy.
    Kiedy był już przy niej obją ją ramieniem, przycisnął do siebie i powoli zaczą
    piąć sięw gorę.
    Kangurzyca biedaczka cała drżała z przerażenia.
    Wtem kiedy byli już prawie na szczycie niespodziewanie drzewo złamało się,
    linka puściła i zaczęli spadać w dół....
    - NIE!!!!!!!!! - wrzasnęła Kangurzyca na wpół przytomna ze strachu...
    Tygrysek jednak nie tracił zimnej krwi,.. kątem oka dostrzegł wystającą ze
    szczeliny nartę jakiegoś biedaka którego lodowiec pochłonął dawno temu....
    - teraz albo nigdy! - pomyślał,..(a był w dobrej sytuacji bo spadał plecami w
    dół, trzymając Kangurzycę w ramionach)... - szybkim , energicznym ruchem
    zaczepił się ogonem o nartę, owijając ją tak mocno że az się wygięła....
    ..i tak zawiśli nad przepaścią trzymani jedynie na ogonie Tygryska...
    Kangurzyca nic już nie mówiła tylko wtuliła w niego głowę....
    Tygrys wiedział że czasu jest niewiele.... wyja ostatkiem sił z plecaka
    Kangurzycy kuszę zakończoną strzałą przywiązną do linki..., wyselował w górę i
    strzelił w stronę wylotu ze szczeliny...
    Strzała zaczepiła się o uskok w skale i sztywno zaklinowała swoje haki...
    Teraz mogli się powoli wspinać w gorę...
    Ostatkiem sił wdrapali się na górę, a stamtąd na powierzchnię ....
    Tygrysek był wyczerpany, leżał na śniegu całkiem bez sił... Kangurzyca
    siedziała obok niego, trząsła się cała i płakała cichutko...
    Jednak była wdzięczna ....


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 13.03.03, 11:55
    Kangurzyce serce cale bylo wypelnione wdziecznoscia.
    Nigdy w swoim zyciu kangurzyca nie znalazla sie w tak straszliwym
    niebespieczestwie. Jej zycie wisialo na wlosku( czyli na ogonie Tygryska)
    i tylko jego bohaterswo ocalilo obojgu zycie, ktore Tygrysek narazil dla
    kangurzycy.
    Ona szlochala i nie wiedziala jak sie zachowac. Zwykly calus nie wystarczy po
    takim wyczynie - pomyslala.
    Tygrysku- powiedziala w koncu- jesli kiedykolwiek cos ci zagrozi, nastepnym
    razem to bede ja , ktora skoczy i uzyje mojego ogona, moich lapek , moich uszek
    i mojego sprytu zeby ciebie uratowac.
    Wszystko dobre , co sie dobrze konczy-odparl Tygrysek, ktory w glebi ducha byl
    dumny z siebie.
    Do dalszej wspinaczki trzeba wzmocnic pineski i nie zwracac uwagi na komantarze
    Narratora- skarcil lagodnie kangurzyce.
    Zostali jeszcze sporo czasu na skalnym uskoku. Tygrysek upolowal kozice, a
    kangurzyca wygrzebala spod sniegu troche mchu, ktory zastapil jej trawke.
    Potem postanowili kontynuowac wspinaczke, bowiem do szczytu lodowej gory
    pozostal jeszcze kawal drogi. Wspinali sie teraz ostroznie ,baczac na kazdy krok
    i spogladajac jedno na drugie. Kangurzyca poslusznie nasladowala kazdy ruch
    Tygryska, nie rozgladala sie wkolo, mimo ze pejzarz sniegowo-lodowej krainy byl
    piekny.Nie wiedzieli ile jeszcze czasu zajmie im wspinaczka.I co bedzie na
    szczycie lodowej gory. Ale o tym woleli nie myslec, by nie spowodowac
    nastepnego wypadku.
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 13.03.03, 11:55
    Kangurzyce serce cale bylo wypelnione wdziecznoscia.
    Nigdy w swoim zyciu kangurzyca nie znalazla sie w tak straszliwym
    niebespieczestwie. Jej zycie wisialo na wlosku( czyli na ogonie Tygryska)
    i tylko jego bohaterswo ocalilo obojgu zycie, ktore Tygrysek narazil dla
    kangurzycy.
    Ona szlochala i nie wiedziala jak sie zachowac. Zwykly calus nie wystarczy po
    takim wyczynie - pomyslala.
    Tygrysku- powiedziala w koncu- jesli kiedykolwiek cos ci zagrozi, nastepnym
    razem to bede ja , ktora skoczy i uzyje mojego ogona, moich lapek , moich uszek
    i mojego sprytu zeby ciebie uratowac.
    Wszystko dobre , co sie dobrze konczy-odparl Tygrysek, ktory w glebi ducha byl
    dumny z siebie.
    Do dalszej wspinaczki trzeba wzmocnic pineski i nie zwracac uwagi na komantarze
    Narratora- skarcil lagodnie kangurzyce.
    Zostali jeszcze sporo czasu na skalnym uskoku. Tygrysek upolowal kozice, a
    kangurzyca wygrzebala spod sniegu troche mchu, ktory zastapil jej trawke.
    Potem postanowili kontynuowac wspinaczke, bowiem do szczytu lodowej gory
    pozostal jeszcze kawal drogi. Wspinali sie teraz ostroznie ,baczac na kazdy krok
    i spogladajac jedno na drugie. Kangurzyca poslusznie nasladowala kazdy ruch
    Tygryska, nie rozgladala sie wkolo, mimo ze pejzarz sniegowo-lodowej krainy byl
    piekny.Nie wiedzieli ile jeszcze czasu zajmie im wspinaczka.I co bedzie na
    szczycie lodowej gory. Ale o tym woleli nie myslec, by nie spowodowac
    nastepnego wypadku.
  • tygrysek_ 13.03.03, 12:14
    Wedrówka trwała więc dalej. Szli przed siebie nie zważając na śnieg i wiatr.
    Czas wypełniała im rozmowa, podziwianie widoków, czasem Tygrysek rozbawiał
    jakimś żartem Kangurzycę aby szybko zapomniała o minionych wydarzeniach...
    I chyba mu sięto udało bo zauważył że Kangurzyca była wesoła i radosna..
    Tak więc czas szybko im mijał...
    - Tygrysku! kończy nam się zapas wody:( - powiedziała nieśmiało Kangurzyca..

    - no cóż,...musimy więc jakiegoś wodospadu...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 13.03.03, 13:00
    Wodospad to jest takie miejsce gdzie spada woda. A ja mam dosc spadania-myslala
    glosno kangurzyca. Zeby znalezc wode moze bedzie lepiej odszukac krysztalowego
    gorskiego zrodelka. Czasami miedzy skalami pod sniegiem tryska wspaniala woda-
    myslala dalej kangurzyca;
    Tygrysku, zwolnijmy tempo krokow i szukajmy krysztalowego gorskiego zrodelka-
    zaproponowala.
    Tak tez zrobili. Zwolnili i dokladnie przygladali sie skalom. Wkrotce znalezli
    wspaniale zrodelko z przepyszna krysztalowa woda. Pierwszy pochylil sie nad
    zrodelkiem Tygrysek, bowiem byl bardzo spragniony po przebytych przygodach.
    Lapczywie chleptal wode i nie zauwazyl ze do jego jezora zbliza sie ogromna
    pijawa, wielka niczym waz.
    Tygrysku, uwaga-krzyknela kangurzyca.
    Ale bylo za pozno; Pijawa przyczepila sie do tygryskowego jezora i zaczela ssac
    jego krew.
    Auuuu boli, krzyczal Tygrysek .
    Kangurzyca rzucila sie na pomoc. Lapkami uzbrojonymi w pineski zlapala pijawe,
    do jej ogona przyczepila pulapke na myszy i z calej sily ciagnela. Jednak
    pijawa byla tak mocno przyczepiona do tygrysiego jezora, ze kangurzyca ciagnela
    i pijawe i Tygryska.
    Musisz sie o cos zaczepic Tygrysku-krzyczala przerazona kangurzyca.
    Rzeczywiscie Tygrysek zlapal sucha i zmarznieta galaz drzewa, mocno uczepil
    sie , a kangurzyca ciagnela pijawe i paac pijawa odczepila sie od tygrysiego
    jezora.
    Ufff powiedzial Tygrysek, co za przygoda! ale przynajmniej juz nie jestem
    spragniony.
    Kangurzyca podeszla do zrodelka i ostroznie lapka nabrala pare lykow wody.
  • tygrysek_ 13.03.03, 13:50
    Tygrysek podszedł do pijącej wodę Kangurzycy i powiedział;
    - dziękuje! jesteś bardzo dzielna!;-), - po czym pochylił się i dał jej buziaka
    w usta,..
    .."ale miło!" - pomyslała Kangurzyca lecz nie dała tego po sobie poznać
    Tygryskowi...
    -no! - dodal Tygrysek - chyba na dziś dość już mamy przygód!:-), - trzeba by
    znaleźć jakąś leżanke i ułożyć się do snu, a jutro z rana wyruszymy w dalsza
    drogę!;-), O tam! widzę fajne miejsce porośnięte mchem, wygodnie się nam będzie
    spało!
    - wiesz Tygrysku,..- zagadnęła Kangurzyca - ja tez czuję się już śpiąca i
    zmeczona tymi przygodami!,..prześpijmy się a jutro z rana pomaszerujemy dalej
    przed siebie!;-))

    Udali się więc w to miejsce, całe porośniete mchem...
    tygrysek leniwie wyciągnął swe ciało, a Kangurzyca leżąc obok niego przytuliła
    się.....


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 13.03.03, 14:44
    do tygryskowego futerka, sama zwinieta w klebek.
    Mech przyjemnie grzal ciala Tygryska i kangurzycy.
    Niebo roziskrzone bylo gwiazdami ktore rzucaly swoje promienie az do sniegowo-
    lodowej krainy.
    Zza wielkiej lodowej gory wychylil sie ksiezyc oswietlajac mchowa
    polanke,rozciagnietego Tygryska i skulona w klebek kangurzyce. Sympatycznie
    usmiechnal sie do dzielnej pary, przymruzyl jedno oko i powiedzial do siebie-
    spijcie lobuziaki, czeka was dalsza droga. Wasz cel stopniowo przybliza sie,
    ale musicie jeszcze wykazac duzo odwagi. Ano zobaczymy jak sobie dalej poradza-
    ziewnal ksiezyc i zniknal na horyzoncie.
  • tygrysek_ 14.03.03, 07:43
    Tygrysek i Kangurzyca spali jeszcze kiedy pierwsze promienie słońca zaczęły
    wolno przedzierać się przez szczeliny w jaskini powoli ją rozświetlając...
    - łaaaaaaaaaa! - ziewną Tygrys i przeciągną się leniwie... - to już ranek??
    Kangurzyca otworzyła najpierw jedno, potem drugie oko,... nie chciało się jej
    wstawac gdyż przyjemnie się leżało....
    Tygrys popatrzył na nią i powiedział:
    - dzień dobry!, kolejny dzień naszych przygód się zaczął..:-))), ale zanim
    ruszymy w dalszą drogę trzeba poszukać czegoś do zjedzienia;-)
    - o tak! - przytaknęła Kangurzyca - jestem bardzo głodna!;-))





    PS..NARRATOR: ciąg dalszy na wątku JOURNEY (zacznie go Kangurzyca:-))

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 14.03.03, 18:54
    Kangurzyca byla wyglodzona i zmeczona przygodami.
    Najpierw najadla sie do woli mchu, ktory musial jej wystarczyc
    zamiast smacznej trawki. Potem popatrzyla na gore, na szczycie ktorej
    rysowala sie jakas sylwetka.
    Moze to Venka czeka na nas na szczycie gory pomyslala? Moze to ktos
    inny, zobaczymy. Z pewnoscia to na nas ktos tam czeka.
    Idz Tygrysku na polowanie- zwrocila sie do swego towarzysza podrozy. -Ja sobie
    dzisiaj pospie i poczekam az ty wrocisz z polowania.
    Potem pozostanie nam wydrapanie sie na szczyt gory. To juz niedaleko- dorzucila
    abu dodac Tygyskowi animuszu, ktorego troche obojgu zaczelo brakowac po
    wyczerpujacych zmaganiach z przeciwienstwami.
    Po tym zwinela sie w klebek i usnela.
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 17.03.03, 10:39
    Gdy kangurzyca obudzila sie po glebokim snie i Tygryek wrocil
    z polowania oboje podazyli na szczyt gory.
    Bylo to latwe, bo znalezli sciezke z klamrami, ktore ulatwialy wspinaczke.
    Na szczycie gory oczekiwala ich mala dziewczynka; Byla istotnie podobna
    do Venki , ale to nie byla ona.
    Dziewczynka trzymala wiazke pieknych kwiatow i powiedziala do wedrowcow:
    -Witajcie kangurzyco i tygrysku. Jestem wyslanniczka z krainy szczesliwosci;
    Wiemy o waszej wedrowce. Udowodniliscie ze jestescie odwazni i ze lek jest wam
    obcy. Oto kwiaty na pierwsze powitanie.Prosze- i wreczyla kwiaty kangurzycy
    i tygryskowi.
    Ale jeszce musicie udowodnic, ze potrafiacie rozbawiac. Jezeli ja zaczne sie
    smiac, to znaczy ze mozecie isc dalej.-

    Kangurzyca zaczela sie zastanawiac co moze zrobic .Poczem fiknela dwa salta do
    przodu, dwa do tylu, przykucnela na lapach i zaczela wyciagac ze swej kangurzej
    torby roznokolorowe kroliki, biala golebie i wielkie palki do zonglowania;
    Stnela na jednej lapie i zonglowala palkami, golebie lataly w kolo , a kroliki
    fikaly koziolki. Bylo to zabawne i dziewczynka zaczela sie smiac.

    Teraz tygrysku twoja kolej- powiedziala do towarzysza kangurzycy, ktory z
    usmiechem obserwowal popisy kangurzycy.
  • tygrysek_ 17.03.03, 10:46
    Tygrysek już wiedziałco robic.
    Dał poteżnego susa na dzrzewo, stamtąd po lianie przeskoczył na drugie,..
    zaczepił się ogonem na gałezi i zawisł do góry nogami,...
    Dziewczynka uśmiechała się coraz bardziej,...
    Potem Tygrysek puścił sie gałęzi , zrobił 2 salta w powietrzu i.... wylądował
    mordką w kałuży..:-)))
    Dziewczynka śmiała się tak głośno że wszystkie ptaki z drzew odfrunęły...:-))

    - no dobrze! - powiedziała dziewczynka smiejąc się - możecie iść dalej!;-)))


    PS..NARRATOR: ale dalsze przygody na wątku "JOURNEY" który założy kangurzyca!:-)


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 17.03.03, 11:48
    Co ten narrator tak sie wtraca- pomyslala kangurzyca.
    Watek dobrze sie kreci, jestesmy niedaleko od krainy szczesliwosci, troche
    cierpliwosci i dojdziemy na miejsce.
    Pochylila sie nad rzeczka w ktora wlasnie zmienil sie gorski potok, zamoczyla
    recznie dziergana chusteczke i wytarla pobrudzona blotem buzke tygryska.
    - Twoj skok byl wspanialy, tygrysku ,- powiedziala chichoczac, to ladowanie w
    kaluzy -chi chi chi, zawsze gdy sobie przypomne bede sie smiala.
    Tymczasem pejzarz zmienil sie . Robilo sie coraz bardziej kolorowo. Na niebie
    pokazaly sie rozowe chmurki, bylo przyjemnie cieplo, bogata roslinnosc
    ozdabiala rozlegle laki.Wedrowali wiec zadowoleni , ze po ciezkich przezyciach
    moga zaznac spokoju i zachwycac sie pieknem wokol.Sciezka lekko krecila by
    zamienic sie w dwie rozwidlone drogi. Jedna prowadzila w kierunku pustyni,
    druga dalej wsrod kolorowych lak. Ktoredy trzeba isc do naszego celu?
    Staneli i zaczeli sie zastanawiac.
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 17.03.03, 12:02
    Kangurzyca tymczasem pomyslala, ze trzeba wyjasnic te sprawe wtracajacego sie
    narratora.
    Wyjela kartke papieru, wieczne pioro i na kolanie napisala:
    "Szanowny Panie Narratorze,
    w zwiazku z panska sugestia do zalozenia watku przez kangurzyce proponuje
    iz obecny watek bedzie konytnuowany jak dotychczas pod wezwaniem VENKA!
    Gdy tylko zakonczy sie, co nastanie niebawem, zalozem nowy.
    Czy O. Ki?
    Lacze wyrazy szacunku i pozdrowienia.

    Kangurzyca "
  • tygrysek_ 17.03.03, 12:29
    Kiedy tak Tygrysek i Kangurzyca stali na rozdrożu, nagle zza krzewów wyszedł
    stary, sedziwy mrówkojad....
    - witajcie wedrowcy! - powiedział...
    - witaj mrówkojadzie - hihi- odparl Tygrysek śmiejąc się pod nosem z jego
    dziwnej mordki..

    - z czego się smiejesz młokosie!? - odparł zdenerwowany mrówkojad
    Kangurzyca lekko szturchnęła Tygryska w bok, aby ten przestał się śmiać..
    - wybacz mu sędziwy mrówkojadzie, - zwrociła się do niego - Tygrysek zawsze
    jest taki, ale w gruncie rzeczy nie chciał nic złego zrobić!;-))

    - no dobrze - rzekł udbruchany uśmiechen kangurzycy mrówkojad.. - czego tutaj
    szukacie i dokąd idziecie ?
    - szukamy krainy szczęśliwości , przeszliśmy wiele krain , wiele przygód
    przeżyliśmy, ale wciąż szukamy.....nie wiesz gdzie ona sie znajduje???
    - hmmmmmm , - zamyślił się starzec...- moge wam coś doradzić,.. niewiem gdzie
    jest ta kraina,..choć słyszałem że niedaleko,.. ale wiecie co?? idźcie lepiej
    tam.... (tutaj wskazał drogę przez pustynię,), tam na szczycie góry stołowej ,
    tej czerwonej widzicie ją w oddali?
    - tak widzimy! - odparł Tygrys,..

    - więc na jej szczycie stoi piaskowy zamek mędrca,czarnoksiężnika i uczonego
    Ossmonda,... udajcie się tam i zapytajcie go, napewno będzie wiedział!;-)
    - Dziękujemy mrowkojadzie! - powiedzieli naraz Tygrysek i Kangurzyca,... na
    pamiątkę dostali od niego czarodziejski flakon, w którym wody nigdy nie
    ubywało....
    Tygrysek i Kangurzyca podziękowali ładnie i wyruszyli w długą drogę przez
    pustynię....
    - pa pa ! - pomachała łapką Kangurzyca - pa pa !
    - pa pa ! - odpowiadał jej mrówkojad...

    Tygrysek w tym czasie popedził gdzieś do przodu bo zauważył dwie ważki
    przelatujace przez drogę...

    - oj ten Tygrysek!;-)), - pomyślała z uśmiechem Kangurzyca..

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 17.03.03, 14:00
    Tygrysek swoim zwyczajem biegal za wazkami zeby je przycapnac lapka.
    Capal tak i capal az sobie lapke zwichnal.
    Och Tygrysku- widzisz do czego doprowadza to twoje brykanie-nic cie nie
    nauczyla przygoda z motylkami. Wtedy nastapiles na jeza, a teraz masz
    zwichnieta lapke- marudzila kangurzyca opatrujac zwichnieta lapke Tygryska.
    Pomimo bolacej lapki Tygrysek postanowil kontynuowac wedrowke.
    Zmierzali zatem razem z kangurzyca kierujac sie na widoczna stolowa gore z
    zamkiem z piasku zamieszkalym przez czarownika Ossmonda.
    Popijali wode z czarodziejskiej karfki ofiarowanej im przez mrowkojada, co
    pozwolilo im dotrzec bez spragnienia do stop czerwonej , stolowej gory.
    Trzeba sie wdrapac na gore zeby otrzymac wskazowki od czarownika- powiedziala
    kangurzyca.
    Stolowa gora ma stolowa noge, jak my sobie poradzimy zeby sie wdrapac?
    Moze skoczymy. Ja ciebie zlapie za lapke( ta co cie nie boli), zrobie wielki
    skok i moze uda nam sie wyladowac bezposrednio na szczycie stolowej gory-
    zaproponowala kangurzyca.
  • tygrysek_ 18.03.03, 09:53
    - dobrze!-odpowiedział Tygrysek - możemy spróbować!;-)), tylko uważaj na moją
    zwichniętą łapke,...
    - nie martw się Tygrysku, będę uważała!;-))

    Kangurzyca złapała Tygryska za zdrową łapkę,..przykucnęła i odbiła się z całych
    sił, najmocniej jak tylko mogła.
    Wystrzelili w górę jak torpeda, i tak lecieli, lecieli...
    Kangurzyca sama nie wierzyła że tak mocno potrafi się wybić.
    W końcu wyladowali na szczycie góry stołowej.
    - hurraa! - krzyknęła Kangurzyca i zaczęła wsoło podskakiwać do góry, udało
    się!;-)))
    Tygrysek nie mógł się tak cieszyć bo miał zwichniętą łapke ale uśmiech na jego
    buzi wyjaśniał wszystko.
    Kiedy wreszcie radość dobiegła końca rozejrzeli się wokół... góra była
    ogromna,.. jak wielka równina po środku której , w otoczonej piaskami pustyni
    stał piaskowy zmek z wieżą wysoką chyba na sto metrów.
    - no tak,..-powiedział Tygrysek, - teraz musimy jeszcze tam dojść...

    - no to w drogę! - odparła z zachecającym uśmiechem na ustach Kangurzyca..



  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 18.03.03, 10:30
    Pokonanie piaskowej rowniny bylo chetka-pentelka w porownaniu z poprzednimi
    trudami.

    Gdy znalezli sie u stop piaskowego zamku okazalo sie ze czarownik Ossmond
    ukryty jest wewnatrz;
    -Czarowniku Ossmondzie, czarowniku Ossmondzie- krzyczeli oboje z calych sil.
    W koncu czarownik wychylil glowe przez piaskowe okno piaskowego zamku i zapytal:
    -Kto tu i po co przeszkadza mnie w studiowaniu czarodziejskich ksiag?
    To my- kangurzyca i tygrysek, podroznicy zdazajacy do krainy szczescia-
    zawolali zgodnie
    -Prosze wejdzicie- powiedzial czarownik Ossmond spuszczajac sznurowa drabinke,
    -ale musicie wspinac sie bardzo ostroznie aby zadne ziarenko piasku nie
    odczepilo sie od powierzchni zamku. To mogloby spowodowac piaskowa lawine,
    zamek zapadnie sie, a ja i wy zginiemy pod zwalami piasku- ostrzegl czarownik
    Ossmond.
    -Tygrysku, czy mozemy podjac sie tego trudnego zadania? - zapytala kangurzyca,
    znajac swe mozliwosci i wiedzac ze wspinajac sie po drabinie czesto z niej
    spada.
  • tygrysek_ 18.03.03, 12:14
    - no oczywiście że damy rade! - odparł Tygrysek - tylko pomyślę chwilę...
    Po kilku minutach Tygrysek krzyknął - mam!!;-))
    - co??? - zapytała Kangurzyca nieco zdziwiona,..
    - wiem jak wejść do środka nie zrzucając żadnego ziarka piasku..!;-))
    - jak?? jak??? - dopytywała się wciąż Kangurzyca..
    - zrobimy tak - tłumaczył Tygrysek... - mam w plecaku gumę balonową,..pożuję ją
    troche aby była rozciągliwa, potem z metalowych strzal do kuszy i gumy
    zbudujemy trampolinę, która wyżej nas uniesie,.. złapiemy się liny, odbijemy
    mocno,.. i kiedy będziemy już na wysokości okna czarnoksiężnik wciągnie nas
    szybko do środka!;-))
    - super!! - cieszyła się Kangurzyca
    Kiedy trampolina byla już gotowa, tygryska bolały nieco szczeki od żucia gumy,
    ale nie bylo na to czasu.
    Stanęli na środku i zaczeli podskakiwać odbijając się coraz wyżej.
    Kidy w końcu byli już prawie na wysokości okna , Kangurzyca złapała Tygryska za
    łapkę i odbiła się z całych sił na tylnych nogach,.. w ten sposób siegnęli
    wysokości okna...
    Czarnoksiężnik używając czarów natychmiast mocno przyciagną linę tak że
    Kangurzyca i Tygrysek znależli się w środku...

    - dzielne zuchy! - powiedział z uśmiechem czarnoksiężnik...



  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 18.03.03, 12:39
    W piaskowym palacu bylo pieknie. Pelno piaskowych figurynek i innych ozdob.
    Niczego nie mozna bylo dotknac, bo moglo sie zawalic.
    Na srodku wielkiej palacowej sali stal globus a obok niego wielka mapa.

    Czarownik Ossmand zwrocil sie do Tygryska i Kangurzycy:- A wiec to wy jestescie
    ta dzielna para, ktora zmierza do krainy szczescia; Wiem o was, dziewczynka-
    wyslanniczka wpadla tu do mnie na chwile, zeby mnie o was opowiedziec. Byla
    ubawiona waszymi sztuczkami. Macie pozwolenie na dojscie. Ale.... hm, to juz
    blisko, ale jednak bardzo daleko.
    - Co to moze znaczy-"blisko, ale jednak bardzo daleko" zaszeptala kangurzyca do
    Tygryska.
    -Cicho siedz, kangurzyco- upomnial ja tygrysek- pozwolmy czarownikowi
    wypowiedziec sie do konca.

    Czarownik tymczasem zblizyl sie do mapy i zaprosil gosci do ogladania jej razem
    z nim.
    -Oto mapa najblizeszej i najdalszej drogi do krainy szczescia. Widac na niej
    niezwykle pokrecone sciezki. Przypominaja one gre w labirynt, w ktorej trzeba
    znalezc prawidlowa scezke, aby najkrotsza droga trafic do celu.Wszystko co moge
    dla was zrobic to tylko odbitka tej mapy- powiedzial czarownik.
    Potem zrobil odbitke, zwinal ja w rulonik i wreczyl ja tygryskowi;
    -Prosze, Tygrysie, jestes znany z dobrego wechu i zdolnosci do tropienia
    zwierzyny, moze sobie poradzisz z odnalezieniem prawidlowej sciezki.
    -Jest tez prawdopodobne ze nigdy jej nie znajdziecie- dorzucil czarownik i
    zniknal aby zajac sie robieniem czarow.
  • tygrysek_ 18.03.03, 13:12
    - kurcze i co teraz??? - powidział smutno do Kangurzycy Tygrysek.. - a co jeśli
    szliśmy tyle drogi na daremno???, co jezeli nigdy nie odnajdziemy tej drogi???
    , tej krainy????, co wtedy????....

    - nie wiem... - odparła posmutniała nagle Kangurzyca,.. - ale chyba warto
    spróbować....

    Czarnoksiężnik który miał magiczny słuch słyszał całą tę rozmowę,.. przerwał
    wiec robienie czarów i ponownie zjawił się w piaskowej komnacie...

    - oj dzieci dzieci,... widzę wasze zatroskanie, więc powiem wam tylko jedno...
    znaleźliście już dawno tę krainę ale jeszcze o tym nie wiecie...

    -hę???, co? jak to??? - odparli chóralnie Kangurzyca i Tygrysek...

    - ano tak,.. - odparła Czarnoksiężnik i ponownie znikł....


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 18.03.03, 13:32
    Pewnie jest jakas czarodziejska prawda w slowach czarownika- myslala glosno
    kangurzyca.
    Trzeba sie zastanowic co to znaczy.
    -Ale poki co chodzmy Tygrysku na te pokrecona sciezke, zobaczymy moze cos
    zabawnego nas spotka.
    -No dobrze- odparl Tygrysek troche dumny ze zostal wyrozniony przez czarownika.

    -Ale, ale , musimy sie zastanowic przed wejsciem na pokrecona sciezke jak
    ewentualnie wrocic, bo jesli juz odkrylismy kraine szczescia to po co sie
    zgubic? -powiedziala rozsadnie kangurzyca.
    Po wyjsciu z piaskowego zamku Tygrysek zauwazyl pszczole i zaczal ja gonic po
    swojemu .
    - Tyyygryyskuuu, uwazaj, -zaczela krzyczec kangurzyca.
  • tygrysek_ 18.03.03, 13:54
    - lecz Tygrysek nie słyszal już tylko pognał do przodu,....
    - kurcze co ja z nim mam! łobuz jakich mało! -- pomyslała Kangurzyca
    uśmiechając się, - ale miły za to;-)) - dodała

    Tymczasem zauwazyła że Tygrysek robił zza soba ślady z piasku,
    ..hmmmm... - zastanowiła się, - to jest myśl!, trafimy spowrotem po tych
    śladach!;-))

    - ej Tygrys narwańcu jeden zaczekaj! - krzyknęła Kangurzyca i wesoło rzuciła
    się w pogoń za Tygryskiem...


  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 19.03.03, 09:19
    Kangurzyca biegla za Tygryskiem wielkimi susami wolajac-
    -Tygrysku zwolnij, Tyygrysku-
    Wreszcie dolaczyla do swego towarzysza wedrowki .
    Tygrysek zwolnil bo pszczola ktora gonil zaczela niebespiecznie bzyczec.
    Wyraznie miala ochote uzadlic Tygryska w nos. Tygrysy tego nie lubia.
    -Popatrz lepiej na mape i badz rozwazniejszy- ostrzegla go Kangurzyca.
    Wedrowka okazala sie trudniejsza niz przypuszczali. Droga rozwidlala sie co
    kilkanascie metrow i caly czas krecila. Przy drodze byly zmylkowe drogowskazy:
    a to"Teraz nalezy maszerowac do tylu", a to"Skakac na jednej nodze przestepujac
    z prawa na lewo", a to" Uwazac na prostokatne zakrety". Do tego przy drodze
    staly rozne automatyczne maszyny do gier.
    Tygrysek mail wielka ochote troche sobie pograc, ale kangurzyca nie przystala
    na to mowiac:
    -To wszystko jest zrobione specjalnie na odwrocenie naszeh uwagi od mapy.
    Badz rozsadny Tygrysku, albo bawimy sie, albo idziemy dalej-.
  • tygrysek_ 19.03.03, 09:43
    Tygrysek uległ słowom Kangurzycy i pozostawił gry w spokoju.
    Choć miał wielką ochotę pograć sobie troche. Lecz wiedział że mają do
    wypełnienia ważne i trudne zadanie więc nie ma czasu na zabawy.
    Wziął więc Kangurzyce za łapke i zaczęli maszerować przed siebie.
    Droga była trudna, kręta, raz musieli się cofać, raz zaszli za daleko...
    Wreszcie po kilku dniach doszli na polanke na której stała karuzela...
  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 19.03.03, 10:04
    Od polanki z karuzela odchodzily liczne sciezki i bylo
    zupelnie niemozliwe wybrac ktoras wedlug mapy.

    -Wiesz co Tygrysku, wydaje sie mnie ze dalszy kierunek drogi
    trzeba pozostawic przypadkowi.
    Chodzmy na karuzele, pokrecimy sie i za setnym obrotem zeskoczymy.
    Miejsce w ktorym upadniemy wskaze nam kierunek dalszej drogi.
    Co ty na to Tygrusku?
    Czy przypadek moze zadecydowac o znalezieniu krainy szcescia?- zwrocila sie
    kangurzyca do Tygryska liczac na jego doswiadczenie i spryt
  • tygrysek_ 19.03.03, 11:11
    - myślę że to dobry pomysł!;-))zdajmy się na los, może akurat i nam on
    sprzyja!;-)))), - odparł Tygrsek, - chodźmy więc na karuzle..
    Wrzucili do automatu 2 zł i karuzela zaczęła się kręcić,
    najpierw wolno a potem coraz szybciej i szybciej...
    Kiedy obroty były juz tak szybkie ze nic nie widzieli, Tygrysek zawołał...
    - a teraz odliczamy...1,2,3,4,5,.....
    Kiedy zbliżał się setny obrót Tygrysek krzyknął: teraz!!
    Ale Kangurzyca nie chciała skakać, tak się bała że trzymała się linki z całych
    sił i nie puszczała...
    Tygrysek widząc to, przeskoczył na jej ławeczke, objął mocno, przytulił i
    powiedział:
    - nie bój się! ze mna nic Ci się nie stanie!;-)),..teraz!!!!
    ..i póścili się linki....
    Poszybowali wysoko, sami nie wiedząc gdzie.....
    W końcu kiedy wylondowali, okazało się że kangurzyca leży na Tygrysku, a on na
    czymś różowym....

  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 19.03.03, 12:40
    Tygrysek lezal na rozowej pierzynce,ktora w kazdej chwili mogla przeksztalcic
    sie w chmurke. Osoby siedzace na rozowej pierzynce mogly szybowac i przenosic
    sie gdzie chcialy.
    W kolo byly rozne zwierzeta zajete zabawami, podskakiwaniem i smiechem.
    Wszyscy cieszyli sie i bawili, tanczyli, spiewali.
    Byl nastroj zabawy i swieta.
    -Chyba Tygrysku jestesmy na miejscu- powiedziala kangurzyca
    -rozprostowujac sie.
    -Wstawaj Tygrysku- podala mu lapke- trzeba rozgladnac sie czy nie ma tutaj
    naszych znajomych.
    Istotnie znalezli Venke siedzaca przy biurku na ktorym stal wazon z
    pomaranczowymi tulipanami.Venka byla szczesliwa bo miala duzo pracki a ona to
    lubi. Byly tez tam jej kolezanki z ktorymi chodzi do teatru.
    -O nareszcie widze Cie Venko, odezwij sie do mnie - powiedzial Tygrysek
    -Zaraz zaraz, teraz mam pracke- odpowiedziala z szerokim usmiechem Venka.

    Tymczasem zwierzeta zblizyly sie do kangurzycy i Tygryska i zagadnely-
    -prosimy was opowiedzcie nam jak doszliscie do krainy szczesliwosci?

    Wlasnie konczymy opowiadanie- powiedzieli razem Kangurzyca i Tygrysek.
    Jesli chcecie byc szczesliwi to nie mozecie sie nudzic, a opowiadanie dwa razy
    tej samej historii moze byc nuzace.

    -Tak macie racje- odpowiedzialy zwierzeta i wszyscy zaczeli sie cieszyc, bawic
    i byli bardzo, bardzo szczesliwi.
  • tygrysek_ 19.03.03, 13:08
    Lecz mimo tego Tygrysek był jakiś taki zamyślony.
    Siedział z boku podczas gdy inni wesoło się bawili.
    Zauważyła to Kangurzyca , podeszła do niego i zapytała:
    - co się stało Tygrysku???
    - wiesz,... - odparł Tygrysek,..tak sobie myslałem, i teraz wiem że czarownik
    Ossmond miał rację mówiąc że krainę szczęśliwości już dawno znaleźliśmy, tylko
    nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy.... miał całkowitą rację wtedy,.. teraz
    dopiero to zrozumiałem....
    - jak to???, nie rozumiem???- odpowiedziała zaciekawiona i zaniepokojona
    Kangurzyca,..., - jak to znależliśmy????... - tutaj spojrzała wyczekująco na
    Tygryska...
    - bo widzisz Kangurzyco moja słodka,.. tę krainę nośiliśmy cały czas w sobie,
    przez te wszystkie dni wspólnej wędrówki..., to w Nas jest prawdziwa, ukryta
    dla oka a widoczna dla serca kraina szczęścia,...
    ...bo czyż nie byliśmy szczęśliwi wędrując razem???, kiedy jedno pomagało
    drugiemu, dbało o drugiego, narażało dla niego życie i zdrowie,..bawiło się
    razem z nim,... a wreszcie kiedy szliśmy długie kilometry trzymali za łapki i
    rozmawiali, poznawali siebie nawzajem....
    to było prawdziwe szczęście,.. byliśmy szczęśliwi bo jedno wiedziało że drugie
    jest w pobliżu,.... i cieszyło się całym sercem z jego towarzystwa...
    ...to właśnie miał na myśli czarnoksiężnik.....
    ..tu gdzie jesteśmy teraz to tylko miejsce,... a kraina jest w nas....


    Kangurzyca spojrzała na Tygryska zauważyła że z jego tygrysiego oka spłyneła
    łza....




  • Gość: Nina IP: *.abo.wanadoo.fr 19.03.03, 14:25
    -Alez Tygrysku, oczywiscie ze masz racje.
    Kraina szczescia jest w nas, nie na zewnatrz.
    To miejsce ktore znalezlismy zapewnia spokoj, zabawe, lub prace( dla tych co
    chca)- wykrzyknela Kangurzyca, poruszona tygryskowa lezka.
    -Nasza historia nie skonczyla sie-( tu wyjela recznie haftowana chusteczke i
    wytarla lezka Tygryska)-i dala mu buziaka w podziekowaniu za razem
    przebyte trudy podczas wedrowki w poszukiwaniu Miejsca.

    Teraz zacznie sie nowa zabawna historia, nooo na przyklad" Zycie codzienne w
    Krainie Szczesliwosci"- dorzucila Kangurzyca spogladajac gleboko w tygryskowe
    oczy z nadzieja na aprobate.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka