Dodaj do ulubionych

wszystko już było .................

IP: 217.8.186.* 07.08.03, 10:41
Wszystko już było, jeśli chodzi o miłość
Nawet tych kilka sińców, których nie kryje makijaż
Słowo miłość ciałem się stało,
Jaka szkoda że przy tym bolało ............
Obserwuj wątek
    • messja Re: wszystko już było ................. 07.08.03, 11:24
      Gość portalu: luna napisał(a):

      > Wszystko już było, jeśli chodzi o miłość
      > Nawet tych kilka sińców, których nie kryje makijaż
      > Słowo miłość ciałem się stało,
      > Jaka szkoda że przy tym bolało ............

      jesli jakis facet cie uderzyl, to sprawa raczej nadaje sie na policje niz na
      Romantice. mezczyzna, ktory nie potrafi kontrolowac u siebie agresji, nie
      dorosl do milosci.
      --
      messja
      • von-koza Re: wszystko już było ................. 07.08.03, 11:39
        Mężczyzna, który uderzył kobietę niezależnie od okoliczności nie jest godzien
        tego miana. Messja ma rację - sprawa kwalifikuje się na policję - taki "bokser"
        nie może się czuć bezkarny. Na Twoim miejscu zakończyłbym tą znajomość
        natychmiast bez żadnych wyjaśnień. Nie oczekuj poprawy od takiego typa, raczej
        niestety eskalacji takiego zachowania. Oczywiście to Twój wybór, pamiętaj
        jednak, że brak zdecydowanych posunięć będzie zwiększał jego poczucie przewagi
        i bezkarności. Pewnie Ci jeszcze wmawia, że to wszystko Twoja wina?

        Pozdrawiam.
        • taka_tam Re: wszystko już było ................. 07.08.03, 15:25
          wiesz, wychodzę z założenia, że jeśli ktoś tu pisze, to ma powód. nawet jeśli
          prowokuje. prowokacja czasem też może komuś pomóc. o ile autor wątku nie
          przekracza granic dobrego smaku, czy infantylizmu, staram się zareagować.
          pozdrawiam

          mandaryn_ka napisała:

          > taka_tam! daj spokój, to tylko prowokacja...:-)
          • elzbieta28 Re: wszystko już było ................. 07.08.03, 18:26
            Nie wiem, czy to jest prowokacja czy nie, ale wiem, że dotyczy to wielu kobiet.
            Po pierwszym uderzeniu przychodzą następne, i to jest nie tylko ból ciała, ale
            i duszy...Sińce znikną, a rana w sercu zostanie i zawsze boli. Uciekaj
            dziewczyno, bo naprawdę szkoda serca i duszy. Pozdrawiam
              • von-koza Re: wszystko już było ................. 08.08.03, 14:58
                ja_nek napisał:

                > Jeśli ma dzieci i nie ma środków do życia, będzie jej ciężko odejść...
                >
                > Pozdrawiam
                > janek


                Według mnie to nie tak, Janek. Takie gnojki swą siłę czerpią właśnie z
                bezradności i bezbronności partnerki. Wbrew trudnościom niech się wyprowadzi,
                choćby nawet do rodziców lub znajomych(oczywiście z dziećmi, jeśli takie są), i
                niech się nie kryje z powodem takiego postępowania. Im więcej osób wie o takiej
                sytuacji tym ich większa reakcja i szansa żeby gość się zaczął leczyć.

                Pozdrawiam,

                P.S. Też nie wiem czy to prowokacja, ale to chyba akurat nie ma znaczenia.
                • elzbieta28 Re: wszystko już było ................. 08.08.03, 15:04
                  von-koza napisał:

                  > ja_nek napisał:
                  >
                  > > Jeśli ma dzieci i nie ma środków do życia, będzie jej ciężko odejść...
                  > >
                  > > Pozdrawiam
                  > > janek
                  >
                  >
                  > Według mnie to nie tak, Janek. Takie gnojki swą siłę czerpią właśnie z
                  > bezradności i bezbronności partnerki. Wbrew trudnościom niech się wyprowadzi,
                  > choćby nawet do rodziców lub znajomych(oczywiście z dziećmi, jeśli takie są),
                  i
                  >
                  > niech się nie kryje z powodem takiego postępowania. Im więcej osób wie o
                  takiej
                  >
                  > sytuacji tym ich większa reakcja i szansa żeby gość się zaczął leczyć.
                  >
                  > Pozdrawiam,
                  >
                  > P.S. Też nie wiem czy to prowokacja, ale to chyba akurat nie ma znaczenia.

                  Jeżeli nie ma rodziców( i tak może być), znajomi nie przyjmą jej, nie chcą się
                  mieszać, uważają, że to jest tylko jej sprawa. Policja też umywa ręce, bo w
                  przypadku wniesienia sprawy, obdukcja jest za darmo. Tak na dobrą sprawę nikogo
                  to nie obchodzi, chciałas to - masz, takie słowa z reguły padają. Pozdrawiam
                  gdzie w tym wszystkim dzieci?
                  • von-koza Re: wszystko już było ................. 08.08.03, 15:20
                    Niestety masz rację. Chciałem tylko powiedzieć, że największym błędem w takiej
                    sytuacji jest ukrywanie takiego zjawiska przed rodziną czy znajomymi. Poza tym
                    trudno mi uwierzyć, że wśród najbliższego otoczenia nie znajdzie się ani jedna
                    osoba gotowa przyjąć ją do siebie choćby na jakiś czas. Najczęściej jednak
                    poszkodowane nie przyznają się do tego (ze wstydu lub strachu przed
                    konsekwencjami) i to jest powód dlaczego muszą cierpieć w samotności.

                    Pozdrawiam.
                    • elzbieta28 Re: wszystko już było ................. 08.08.03, 15:35
                      von-koza napisał:

                      > Niestety masz rację. Chciałem tylko powiedzieć, że największym błędem w
                      takiej
                      > sytuacji jest ukrywanie takiego zjawiska przed rodziną czy znajomymi. Poza
                      tym
                      > trudno mi uwierzyć, że wśród najbliższego otoczenia nie znajdzie się ani
                      jedna
                      > osoba gotowa przyjąć ją do siebie choćby na jakiś czas. Najczęściej jednak
                      > poszkodowane nie przyznają się do tego (ze wstydu lub strachu przed
                      > konsekwencjami) i to jest powód dlaczego muszą cierpieć w samotności.
                      >
                      > Pozdrawiam.

                      To są sprawy trudne i bolesne, nie tylko w Polsce, nie dotyczą rodzin tylko
                      patologicznych. Chciałoby sie powiedzieć, Matki dobrze wychowujcie swoich
                      synów. Pozdrawiam
                  • white.falcon Totalny brak uczucia, a nie miłość 08.08.03, 21:11
                    zorba4 napisała:

                    > moze nie daj Boze to jakas psychiczna i jej sie marzy bicie przez faceta???

                    Nawet jeżeli to jest tylko "marzenie", to jak raz dostanie dobrze, to marzenie
                    jej z głowy wywietrzeje raz na dobre.

                    Natomiast, jeżeli jest to osoba maltretowana, to powinna nie chować się z
                    sińcami po kątach, a odważyć sie powiedzieć o tym nie tylko w pracy, ale też
                    poszukać stronki netowej na której proponują pomoc w takich sytuacjach, udać
                    się na policję lub zadzwonić pod odpowiedni telefon zaufania - z pewnością jest
                    taki w każdej miejscowości. Ukrywanie takiego problemu nie rozwiąże go, a
                    bezkarność tylko rozzuchwali oprawcę. I takie czyjeś postępowanie nie jest
                    żadnym większym uczuciem, tylko świadczy o jego totalnym braku i pogardzie
                    wobec osoby maltretowanej. Póki nie jest zbyt późno, szukaj pomocy, a nie
                    milcząco znoś to.

                    Pozdrv.:)

                    --
                    Non omnis moriar...
                    • twardziellka Re: Totalny brak uczucia, a nie miłość 11.08.03, 13:52
                      white.falcon napisała:

                      >
                      > Natomiast, jeżeli jest to osoba maltretowana, to powinna nie chować się z
                      > sińcami po kątach, a odważyć sie powiedzieć o tym nie tylko w pracy, ale też
                      > poszukać stronki netowej na której proponują pomoc w takich sytuacjach, udać
                      > się na policję lub zadzwonić pod odpowiedni telefon zaufania - z pewnością
                      jest
                      >
                      > taki w każdej miejscowości. Ukrywanie takiego problemu nie rozwiąże go, a
                      > bezkarność tylko rozzuchwali oprawcę. I takie czyjeś postępowanie nie jest
                      > żadnym większym uczuciem, tylko świadczy o jego totalnym braku i pogardzie
                      > wobec osoby maltretowanej. Póki nie jest zbyt późno, szukaj pomocy, a nie
                      > milcząco znoś to.
                      >
                      > Pozdrv.:)
                      >
                      To musi byc straszny dran.Ciekawe kto to jest?
                      • ja_nek Re: Totalny brak uczucia, a nie miłość 11.08.03, 16:18
                        Ja myślę, że wiele takich kobiet nie chce odejść, bo gdzieś się kołacze myśl,
                        że on się zmieni i co gorsza myslą, ze może coś same złego zrobiły, albo
                        sprowokowały....
                        Szukają błędu w sobie a nie w kimś.
                        Ale to też kwestia stadium takiego koszmaru.
                        Uwolnić się, ale wiele kobiet nie wie jak i boi się tego, bo zawsze były
                        traktowane jako te głupsze, mniej warte....

                        Pozdrawiam
                        janek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka