Pierwsza poważna miłość, platoniczna... Dodaj do ulubionych


1,5 roku temu poznałem studiach pewną dziewczynę. Śmiała, szalona, trochę
niegrzeczna;) Zupelnie nie w moim typie... Po pewnym czasie okazało się
jednak, że bardzo ją polubiłem, ze wzajemnościa. Spędzaliśmy razem coraz
więcej czasu, zarówno na zajęciach jak i poza nimi. Zaczęły się wspólne
wyjścia na kawę, piwo, imprezy, Jakieś 2 miesiące temu poczułem do niej coś
więcej. Zrobiłem się nieznośny, zazdrosny, nawet ona to zauważyła i nawet mi o
tym powiedziała, ze zachowuję się inaczej niż wcześniej. Zaczęła mi się
podobać! (w kilka tygodni zupelnie odmieniły się moje gusta:D) To mi dalo do
myślenia, zastanowiłem się co jest grane i stwierdziłem, że po raz pierwszy w
życiu porządnie się zakochałem. Potrzebowałem trochę czasu, żeby to sobie
uświadomić. Nie wiedziałem co mam z tym zrobić. To jest moja bardzo dobra
znajoma, traktuję ją wręcz jak przyjaciółke. Uznałem, że spróbuję o nią
powalczyć, mialem zapał i chęci. Ostatnio jednak uznalem, że moje starania nic
tu nie dadzą. Wiem, że ona wie co do niej czuję, głupia i slepa nie jest.

Nie wiem co zrobić. Złapałem porządnego doła i nie wiem jak z tego wyjść. Mam
problemy by spać po nocach, nie potrafię przestać o tym myśleć. Największym
problemem jest jej zachowanie. Z jednej strony jest miła, czasami aż tak
bardzo że wmawiam sobie ze ona coś do mnie czuje. Innym razem z kolei olewa
mnie, tak jakby chciala dac mi cos do zrozumienia. Olewanie boli najbardziej.

Chciałem jej o tym powiedzieć. Pomyslalem ze jak to z siebie wyrzuce to bedzie
mi lzej. Ostatnio umowilem sie z nia w tym celu, ale ona w ostatniej chwili
odwolala spotkanie. Znowu zostalem na weekend z tym sam. Ona wie, że mam doła.
Albo jest na tyle niepojetna ze nie wie co dlaczego, albo na siłę ukrywa ze
wie o co chodzi.

Nie mogę zerwac z nia kontaktu, bo to niemozliwe. Mamy wspolnych znajomych,
chcac nie chcac zmuszony jestem spedzac z nia czas na uczelni. Przede
wszystkim nie chce z nia zrywac kontaktu! Wmawiam sobie, ze najwazniejsza jest
dla mnie znajomosc i kontakt z nia. I ze jak z nia porozmawiam, to moze
pozbawie sie zludzen, ona zrozumie i jakos uda się tę znajomość zachować.

Nie mam siły walczyć. Jestem wykończony. Czy powinienem jej to powiedzieć?
Pomoże to w czymś? Myslalem ze moze uda mi sie zaakceptowac ten stan rzeczy i
zyc dalej, ale to nie zadziala, zbyt czesto o niej mysle, zastanawiam się co
teraz robi. Co powinienem zrobić?
Przeczytaj całą dyskusję
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.