03.05.02, 15:53
4 km. za miastem był przez długie lata zalew z którego korzystali tubylcy,był
ratownik ,itp.Zadna rewelacja ale można było się schłodzić i dzieciaki miały
radoche jak poskakały z molo.Od tego sezonu skończyła się dzierżawa i miasto
oddało teren właścicielowi czyli jakiś tam SKR czy jakoś tak .No więc chłopy z
tej wioski (Małochwiej ) uzgodnili ze teren zarybią i po kapieli.Jest zakaz
wchodzenia i teraz miejscowi chcąc zaznać kąpieli muszą posuwać 80 km. do
najbliższego akwenu z wodą,no chyba że ktoś chce się popluskać w rzece.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka