Dodaj do ulubionych

Pytanie do tych co zrobili sobie most protetyczny

06.12.17, 22:18
Hej
Od kilku lat borykałem się z brakiem górnej czwórki. Po odłożeniu pieniędzy na implant, lekarz stomatolog powiedział mi, że w moim przypadku będzie to o wiele droższa impreza bo trzeba będzie odbudować kość, wyprostować ząbki i dopiero potem zakładać implant. Natomiast podobno mam doskonałe warunki do założenia mostu protetycznego. Spędziłem dwa tygodnie w internecie i czytałem dużo na ten temat i zdecydowałem się na ten zabieg. Wybrałem most protetyczny na podbudowie z cyrkonu (płaciłem 1500 za punkt), w sumie wydałem 4500 . Na pierwszej wizycie oszlifowanie zębów 3 i 5 i pobranie wycisków. Po tym przez tydzień miałem założone tymczasowe korony. Dzisiaj byłem już zamontować most na stałe. Przy przymiarce wszystko ok, nic nie przeszkadza w zgryzie, oglądałem w lusterku i estetyka świetna - powiedziałbym, że mistrzostwo świata. I teraz tak. Jestem kilka godzin po zacementowaniu mostka i powiem szczerze, że strasznie dziwnie się czuję. Uczucie ciała obcego w jamie ustnej i nie do końca potrafię zaakceptować. Materiał z którego zrobione są koronki jest śliski (bardziej śliski od moich naturalnych zębów) co dodatkowo potęguje uczucie dziwnego obcego ciała w ustach. Myślałem, że nie będę tego czuł i będę się czuł jak bym miał swoje własne zęby. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to niemożliwe, ale myślałem, że będzie to bardziej wygodniejsze i nie będę tego tak odczuwał w jamie ustnej. Mówiłem stomatologowi przed zacementowaniem, że nic mnie nie uwiera podczas gryzienia, tylko po prostu czuję, że mam coś dziwnego w ustach. On mi powiedział, że wszystko jest ok i że się przyzwyczaję. Powiedźcie mi ile u Was trwało przyzwyczajenie się do takiego stanu rzeczy? Szczerze mówiąc, zapłaciłem 4500 i jak mam to cały czas czuć w ustach to zwyczajnie wolałbym chodzić z dziurą niż nosić teraz ten mostek smutas.gif
Edytor zaawansowany
  • 15.12.17, 23:46
    Pewnie już nieaktualne, bo przyzwyczaiłeś się do nowych zębów. Pamiętam, ze miałam podobnie, przeszło po jakimś czasie (nie pamiętam jakim, było to z 10 lat temu).
  • 16.12.17, 22:04
    Hej

    No szczerze mówiąc, jeszcze nie przyzwyczaiłem się aż tak dobrze, bo ciągle mi przeszkadzają. W sumie to myślałem, że będzie lepiej, góra trzy cztery dni i będę czuł się jak ze swoimi zęba. Mija już 10 dzień a ja dalej czuję się niekomfortowo. No trudno cóż może taki urok tych zębów. W każdym razie nie tak to sobie wyobrażałem. Wiem, że chodzenie z dziurą jest niezdrowe i niebezpieczne dla reszty zębów, i niby taki mostek ma poprawić funkcjonowanie, jednak metoda szlifowania zdrowych zębów do mnie nie przemawia, a jednak dałem się namówić. Cóż teraz nie ma już co płakać nad rozlanym mlekiem i trzeba próbować się przyzwyczaić.

    Proszę Cię droga alfo36 mogłabyś mi powiedzieć jaki Ty miałaś zakładany mostek i ile czasu trwało u Ciebie przyzwyczajanie? Ile czasu musiało minąć kiedy już nie odczuwałaś mostku jako coś innego tylko czułaś się jak z własnymi zębami?

    Pozdrawiam serdecznie
  • 11.01.18, 12:11
    Ja przyzwyczaiłem się dopiero po ok miesiącu

    --
    jadczyk-stomatolog.pl/
  • 17.01.18, 15:36
    A jeszcze się nie przyzwyczaiłem :( Cały czas coś mnie tam "ciągnie", miejsce to jest jakieś sztywne i bez życia, zupełnie nie czuję tego jako swoje zęby tylko jak coś obcego :( Mało tego, troszkę ten mostek jest wrażliwy na zimno szczególnie jak piję zimny sok czy wodę. Lekko szczypie, pobolewa. Nie jest to rwący ból, ale taki mdły, tępy, bardzo nie przyjemny. Tak jak by ten mostek był cały czas wrażliwy. Bardzo żałuję, że dałem sobie go zrobić. Lepiej było chodzić z dziurą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.