Re: sprośne, żenujące wiers...

Klub Matek Wyrodnych

założyciel: lirio

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pamiętacie jakieś? Takie z kolonii, z podwórka, co to się w wypiekami na policzkach po cichu powtarzało? Ja ostatnio odświeżyłam pamięć i 1 zaserwowałam córze, ku jej ogromnej radości.
    Pamiętam te:

    Pimpuś sadełko, nasrał w pudełko,
    nalał tam wody i krzyczy: lody,lody.

    albo

    Podskoczyła do pułapu,
    a jej cycki chlapu, chlapu.
    Podskoczyła, zaśmiała się,
    chciała pierdnąć
    zesrała się.

    a najbardziej sprośnym dla mnie był ten:

    kaczuszko, kaczuszko,nie chowaj się pod łóżko,
    bo przyjdzie kaczorek,rozepnie rozporek,
    i wyjmie coś takiego do palca podobnego ;)

    Mam nadzieję, że mnie nie wywalicie za poziom, który właśnie zaprezentowałam :-/
    • 21.02.11, 23:43 Odpowiedz
      Uf, wreszcie mój poziom! Nie trzeba się silić na intelektualne wypociny.
      Dwóch pierwszych uroczych wierszyków nie miałam przyjemności znać, ale ten o kaczorku straszliwie przekręciłaś!
      Kaczuszko kaczuszko, uciekaj pod łóżko!
      Bo przyjdzie kaczorek, rozepnie rozporek,
      Położy Cię na brzuszek i zrobi pięć kaczuszek!

      Nie ma to jak w letniej porze
      Można wysrać się na dworze
      Letni wietrzyk w dupę dmucha
      I nad gównem lata mucha

      Rany, zaraz moderacja nas wywali!
      • 21.02.11, 23:49 Odpowiedz
        o tak coś czułam, że znajdę w Tobie kompana :D

        o i jeszcze mi się przypomniało, ale jakoś tylko urywki:

        a na deser pół słoika świeżej flegmy od gruźlika,
        a na obiad kotlet z rany świeżą flegmą polewany...

        fuu, może ktoś zna ciąg dalszy i początek?

        • 22.02.11, 00:01 Odpowiedz
          Wołały? Obecna!

          Chichram się jak głupia, ale za dużo pitnego miodu przyjęłam, by kreatywnie się wykazać. Tak więc tylko wspieram Was duchowo :D
          --
          Extreme couching w niedzielę po południu: Mamo, tato, wy teraz sobie pobiegajcie, a ja za chwilę Was zawołam i ustawicie się w pary.
        • 22.02.11, 00:35 Odpowiedz
          Za stodołą w ciemnym kuble
          całowały się dwa wróble.
          Wrona leci, wrona kracze:
          nie całujcie się smarkacze!

          Ujdzie, nie?
          --
          Extreme couching w niedzielę po południu: Mamo, tato, wy teraz sobie pobiegajcie, a ja za chwilę Was zawołam i ustawicie się w pary.
          • 22.02.11, 00:44 Odpowiedz
            Pan Pierdółka spadł ze stołka,
            złamał nogę o podłogę,
            przyszła żmija, dała w ryja,
            przyszedł lew - wypił krew,
            pan Pierdółka zdechł.

            Zupa z trupa, kotlet z rany,
            rzygawiną polewany.
            A na deser same skwarki,
            obgryzane przez kucharki.

            Oj... łza się w oku kręci...


            • 22.02.11, 08:00 Odpowiedz
              Za stodołą, za Maćkową
              kucnął se chłop kiwną głową
              i przyglądał się swej kupie
              jaki ciężar nosił w dupie....

              wisiały wisiały jaja u powały
              a głupie dziwki myślały, że to śliwki...

              obydwóch nauczyła mnie mama:)

              a z szkoły:

              mam dwa latka dwa i pół
              głową sięgam ponad stół
              do przedszkola chodzę z workiem
              mam fartuszek z muchomorkiem

              ja pie...ole to przedszkole
              panią , dzieci tez pie...ole
              tylko jeża nie pie...ole
              bo sur...ysyn w dupe kole

              :D
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/relgru1dmb3phnic.png
              • 22.02.11, 08:19 Odpowiedz
                Ja piosenki raczej znałam:

                Na naszym podwórku
                ładnie słonko świeci
                jest taka maszynka do robienia Dzie..
                Dzie...wczyno kochana
                pokaż mi kolana
                a aja jako zdrajca
                pokaże ci Jaj..
                Ja..dą goście jadą
                z góry i pod górę
                znam ja takie dziewczę
                co ma dużą Dzi...
                Dzi...obią ptaszki dziobią
                owies i pszenicę
                znam ja takie dziewczę
                co ma duże Cy...
                Cynamon kupiłem
                dużo zapłaciłem
                a w drodze do domu
                wszystko wyrzuciłem

                W mojej stajni siedzą zbóje
                Obcinają koniom .....
                grzywy przez co koń
                jest nieszczęśliwy

                Na balkonie leży glizda
                mówi że ja boli.........
                głowa bo to strefa atomowa


                Halo Halo tu Londyn
                Ona czarna on blondyn
                ona biegnie on za nią
                ona pada on na nią
                on wyciąga metrowego
                ona krzyczy nie rób tego
                ona krzyczy krewka leci
                a on woła będą dzieci

                Zawsze miałam głowę to takich wierszyków i piosenek a że też tak Inwokacja mi tak łatwo nie wchodziła :P




                --
                Rzucam klątwy, odczyniam uroki i wróżę z kart Tarota :)
                Szklana kula mi się rozbiła a czarny kot uciekł ale i tak mówią na mnie czarownica.
                p.s nie mylić z wiedźmą
          • 23.02.11, 11:47 Odpowiedz
            o nie, one się pierdoliły a nie całowały--
            fotografia ślubna i okolicznościowa
            blogasssek :-)
    • 22.02.11, 08:24 Odpowiedz
      Dolotka, a po cóż Ci to? Współczuję Twoim dziecią jeśli masz zamiar je tego uczyć :D
      A do kaczorka to był jeszcze dalszy ciąg ;)
      kaczuszko, kaczuszko, chowaj się pod łóżko,
      bo przyjdzie kaczorek,rozepnie rozporek,
      i wyjmie coś takiego do palca podobnego,
      wsadzi ci pod brzuszek
      i wyjdzie sześć kaczuszek.

      To z flegmą i kotletami to mi się kojarzy z piosenką.
      Na koloniach życie płynie, jak staremu po rycynie, itd ;)

      Wierszyków znałam masę, bo moja mama i jej ojciec, a mój dziadek prześcigali się w wymyślaniu takich kwiatków.

      Np.
      U**bała misia pszczoła, więc wqrwiony misiu woła:
      Za te męki, za te bóle, rozpie**** wszystkie ule!
      Spróbuj misiu pierd**** rozpierd**** nasze ule,
      to cię wtedy tak uje***, że się znajdziesz w siódmym niebie.

      Proszę państwa, oto bączek.
      Bączek nie ma nóg i rączek.
      Po co trzymać bączka w dupie,
      Niech polata po chałupie.

      Poza tymi durnotami mój dziadek umiał wyrecytować z pamięci Pana Tadeusza, więc uczenie dzieci brzydkich wierszyków uchodziło mu na sucho.
      Mistrzem jest jednak mój teść, który uwielbia wyraz zgorszenia malujący się twarzy teściowej, kiedy zaczyna recytować bajkę o królewnie Pizdolinie, co to była niedopieszczona :D Nie będę przytaczać, bo to dłuuuugaśne jest :D
      Ech, to się wyżyłam literacko :D
      --
      http://lpmf.lilypie.com/TikiPic.php/sQmg.jpghttp://lpmf.lilypie.com/sQmgp1.png
      • 22.02.11, 09:03 Odpowiedz
        O bączku jest super!
        Moja teściowa ma bogaty repertuar i często nim dzieci raczy. Kiedyś jakieś dziecko wróciło do domu i spytało się o co chodzi w piosnce "tidiritkum tidiritkum zaszyła sobie nitką".
        --
        I love mankind; it's people I can't stand. (Linus Van Pelt)
    • 22.02.11, 09:09 Odpowiedz
      Uchachałam sie jak głupia ;D

      Ja tak na szybko to pamiętam przeróbkę piosenki:

      Poszła Karolinka za stodołę srać
      A Karliczek za nią
      Jak za wielką panią
      Dupę podcierać
      ;)
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/zem3anli3tl789tt.png
    • 22.02.11, 09:59 Odpowiedz
      jaki miły początek dnia :D
      Rebelka, ja swoim też współczuję ;)
      • 22.02.11, 10:49 Odpowiedz
        Zapaliła się stodoła
        wyleciała baba goła
        a dziad myślał że to skrzypce
        i podrapał ją po cipce

        Szła Maryna koło młyna
        zaswędziała ją cytryna

        Siedzi misio na kanapie
        i palcami w dupie drapie
        co wydrapie to zajada
        jaka smaczna czekolada
        --
        Rzucam klątwy, odczyniam uroki i wróżę z kart Tarota :)
        Szklana kula mi się rozbiła a czarny kot uciekł ale i tak mówią na mnie czarownica.
        p.s nie mylić z wiedźmą
      • 22.02.11, 10:49 Odpowiedz
        Moja starsza ode mnie o 6 lat kuzynka Edyta nauczyła mnie, oczywiście pierdylion lat temu, wierszyka o przedszkolu (a przedszkole ja pierd*&ę... , już się tu pojawił). Na drugi dzień wyrecytowałam dzieło jednym tchem paniom przedszkolankom :D.

        Moja mama o mało zapaści nie dostała, jak się dowiedziała o moim epizodzie literackim :).

        Ale publikę miałam, nie ma co!
        --
        blog.stuczynscy.waw.pl/
        • 22.02.11, 16:38 Odpowiedz
          Hie hieee, przypomniałaś mi ;) Mój syn, będąc w ostatniej przedszkolnej grupie, występował przed szeroką przedszkolną publicznością w jakimś tam przedstawieniu, i między innymi robił za kapustę, w tym warzywnym wierszyku. I wyrecytował, co usłyszał przypadkiem, gdy jego mamunia ciut wesoła po drinku kumpelce mówiła na ten temat, sądząc, że dziecię już daaawno śpi:
          Moi drodzy, po co kłótnie?
          Po co wasze swary głupie?
          I tak mam was wszystkich w dupie!
          Dzieciaki w śmiech, rodzice w śmiech,nauczycielki też, tyle, że zdążyły się do tyłu odwrócić, a ja nie wiedziałam, rechotać się z nimi, czy pod ziemię zapaść. Wybrałam to pierwsze, bo bardziej wykonalne, a potem udawałam, że to młodemu samo do głowy przyszło. Ot, cywilna odwaga, hehh ;)

          --
          Przez pierwsze dwa lata uczysz dziecko chodzić i mówić, a przez kolejnych szesnaście błagasz, żeby siadło na dupie i się zamknęło.
    • 22.02.11, 11:10 Odpowiedz
      Nie ma jak to w Himalajach
      pies powiesił się na jajach
      i w dodatku tak okrutnie
      lewym jajem na południe.

      Poszła kupa na spacerek
      zawinęła się w papierek
      i udaje, że cukierek.
    • 22.02.11, 15:46 Odpowiedz
      Siedzi Gucio na łące
      Puszcza bąki śmierdzące
      Puścił jeden, puścił dwa
      i powstała ga-zow-nia

      Poszedł żuczek za chałupkę
      Zdjął majteczki, zrobił kupkę.
      Żuczku, żuczku, coś ty zrobił?
      Jam chałupkę przyozdobił.
      --
      http://img.userbars.pl/92/18245.jpg
      Jasne, że Linuks jest przyjazny dla użytkownika. Po prostu starannie dobiera przyjaciół.
    • 22.02.11, 16:06 Odpowiedz
      a ja ostatnio usłyszałam:

      mam trzy latka, trzy i pół
      głową sięgam ponad stół
      cnoty nie mam już od roczku
      bo usiadłam raz na smoczku.
      • 22.02.11, 16:47 Odpowiedz
        Miała baba mikołajka i trzymała go za jajka (tatuś mnie nauczył jak miałam 3 lata ku zgorszeniu babci:)

        Gdzieś daleko w Himalajach słoń powiesił się na trąbie i jajami skałę rąbie

        Jeżyk ma na kolcach czerwone jabłuszka, czasem wpadnie mu jebana gruszka

        I taki hardkorek:
        Kupiłem se auto pierd.. ładę, nie chce cipa jeździć ch.. na nią kładę.. dobra szpara - łada samara

        i jeszcze jeden (z obozu harcerskiego w 5 klasie):
        Boli cipa.. (śpiewane na melodię włoskiego felicita) - wkładam to boli, ruszam tez boli, boli cipa..

        Cudowny wątek - mnie mile zaskoczył, nie znałam większości przytaczanej tu twórczości
    • 22.02.11, 16:49 Odpowiedz
      U nas na kolonii hitem była piosenka o komarze:

      Komar to jest zwierzę, k... jego mać,
      Jak cię upier...li, to nie możesz spać

      Hej, siup, tralala, zaje...my skur...la,
      Hej siup, tralala, zaje...my go!

      Idziesz za stodołę, żeby zrobić kupę,
      a tu cię coś nagle upier...li w dupę

      Hej, siup...

      Komar lata w nocy, komar lata w dzień,
      Wszędzie widzisz jego pier...ny cień

      Hej, siup...

      Komar lata w nocy, dupa mu się świeci,
      Przyj..b mu łopatą, dalej nie poleci!
      Hej, siup...!

      Albo taka, na góralską melodię:

      Tam na hali, na Giewoncie
      Piorun strzelił chłopa w prącie,
      Czy go zabił, czy nie zabił,
      ale strasznie go osłabił!!
      Hej!

      (ale nie wywalą mnie za to??? Pliiisss??) :D
      --
      Przez pierwsze dwa lata uczysz dziecko chodzić i mówić, a przez kolejnych szesnaście błagasz, żeby siadło na dupie i się zamknęło.
    • 22.02.11, 17:00 Odpowiedz
      Tak troche nie na temat ale mi sie przypomniało wlasnie :)

      ręce do góry
      majtki w dół
      pieniądze na stół

      a mój syn jak miał ze 3 lata przerobił tak.. (z palcem udającym pistolet) :)
      ręce do góry
      majtki na dupe
      pieniądze na stole
    • 22.02.11, 17:17 Odpowiedz
      to już raczej nastolatnie (rok 1993/1994.. te poniżej, najpierw zacznę lajtowo ;))

      słuchaj Jasiu co Ci powiem
      wysmaruj se łóżko łojem
      bo jak przyjdzie ciało w ciało
      żeby łóżko nie skrzypiało

      Stoi na warcie i myśli uparcie
      co jest lepsze, dupa czy żarcie
      dobra jest dupa, dobre jest żarcie
      ale hujowo jest stać na warcie


      Mówiła mama Zosi
      że bocian dzieci przynosi
      lecz Zosia na to
      "niech mama nie buja
      od czego tata ma huja"


      Przez las wielki przez las dziki
      zapierdala Myszka Miki
      za nią kaczor Donald człapie
      czekaj kurwo ja Cię złapię!


      czasem sypnę trochę bromu
      by nie stanął już nikomu
      ale mały nie jest młotem
      staje kiedy ma ochotę


      "Oda do nocnika"
      O ty który stoisz przed łóżkiem
      O ty z zakręconym uszkiem
      o ty, który w nocnej godzinie
      przynosisz ulgę w całej rodzinie
      walą w Ciebie ogromne wystrzały
      a ty stoisz wytrwały i cały
      o ty nocniku wspaniały


      Miłość to piękne uczucie
      zaczyna się na ustach
      a kończy na dupie



      "Raj Adama i Ewy"
      Raz Ewa śpiąc u boku swojego męża
      zobaczyła długiego węża
      gad był na pięć cali
      więc chciała zobaczyć czy gad nie gryzie
      gładzi potwora biorąc go w usta
      a on leży coraz miększy
      teraz się pręży i twardości nabiera
      czerwony łeb do góry zadziera
      Ewa pokochać by się z nim chciała
      więc między uda se go wepchała
      ból i zarazem rozkosz czuje
      lecz głębiej potwora pakuje
      tak szybko sobie potwora wepchnęła
      że groźna bestia miękka się stała


      "Student u spowiedzi"
      - proszę księdza całowałem
      - ależ chłopcze to rozpusta
      całować panne w usta
      - trochę niżej proszę księdza
      - ależ chłopcze ty masz gust
      całować panne w biust
      - trochę niżej proszę księdza
      - ależ chłopcze to postępek
      całować pannę w pępek
      - trochę niżej proszę księdza
      - ależ chłopcze to obłuda
      całować pannę w uda
      - trochę wyżej proszę księdza
      - ależ chłopcze weź się w kupę
      całować pannę w dupę
      - z drugiej strony proszę księdza
      - ależ chłopcze bo Cię gwizdnę
      całowałeś pannę w pizdę?
      idź już, do widzenia
      nie dostaniesz rozgrzeszenia


      klozetowy blues
      I) siedzę w klozecie już wiele dni
      mam roztwardnienie, klozetowe sny
      coś mi tam zwisa między nogami
      nie wiem co zrobić z brudnymi rękami

      II) nade mną wisi niagara spłuczka
      przez dziurkę od klucza podgląda mnie wnuczka
      "co dziadek tu robi o tej porze
      kiedy dziennik już w telewizorze?"

      III) pierdzę w klozecie bo mi tu wolno
      podniecam się czytając porno
      tutaj spokojnie można poczytać
      w kącie zwinięta Rzeczpospolita

      IV) ile się człowiek namęczyć musi
      kiedy jakieś gówno z siebie wydusi
      nim zrobię coś bylejakiego
      walec, lub stożek coś konkretnego

      V) sedes się lepi, bo cały mokry
      żona się pyta
      "wyszalałeś się już dziadku?
      pora już skończyć, koniec dziennika"
      "jeszcze się tylko spokojnie wysikam"


      i najmocniejszy (najobrzydliwszy) chyba. Nie będę słów wycinać bo musiałabym prawie wszystko wyciąć. Może za to nie wylecę :D

      od chujowy do pizdowy
      zapierdala osobowy
      a w nim same kurwy siedzą
      rozebrane do połowy
      jedna szramę ma na pysku
      po przebytym syfilisku
      druga szramę ma na zębie
      bo trzymała chuja w gębie
      trzecia blondynka blada
      bo jakiś pedał ją dosiada
      a na końcu korytarza
      pedał jebie marynarza
      a konduktor chodzi środkiem
      napierdala kurwy młotkiem
      oj wy kurwy nie żebrajcie
      i z wagonów spierdalajcie
    • 22.02.11, 21:10 Odpowiedz
      Stary jestem, niedołężny,
      Stary jestem, niedołężny,
      Stary jestem, niedołężny,
      ale wytrysk mam potężny!

      Stara jestem, prawie w grobie,
      Stara jestem, prawie w grobie,
      Stara jestem, prawie w grobie,
      ale ciągle jeszcze mogie...

      Olaboga, nie lamentuj,
      Olaboga, nie lamentuj,
      Olaboga, nie lamentuj,
      Kup se cement, zacementuj!

      Kup se cement, piasek, wodę - zacementuj swą urodę, zacementuj swą urodę...


      Moja siostra cioteczna już za dorosłego nauczona tej zaśpiewki wygrała konkurs piosenki na wczasach. W cuglach!

      I jeszcze coś w języku popularnym na podlaskich wioskach (zwanym językiem "po prostu" czyli czymś pomiędzy białoruskim a polskim), ale w transliteracji własnej :):

      Polubiła parnia ja,
      Akazałsja biez ch.ja,
      Na ch.ja mi biez ch.ja?
      Jesli z ch.jem ad ch.ja!

      Odbiło mi :)

      --
      http://lb4f.lilypie.com/gpZQp1.png

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.