Ogładałam sobie Trinny i Susannah w Polsce, to co robią z niekórymi babkami to prawdziwy czad. Ale niestety dobiłam się tym do reszty - młody dał dziś mocno popalić, tatuś nie ułatwiał mi życia, mimo że sama jestem na zwolnieniu chorobowym to mogłam zapomnieć o chorowaniu (gary, gorączka, sprzątanie, przebieranie, gary), teraz się napatrzyłam na program i wyć mi się chce. Nie potrafię się dobrze ubrać, zakładam cokolwiek, na zakupach (jeśli wogóle na nie pójdę bo raczej nie wydaję pieniędzy na siebie) wchodzę, biorę pięrwszą rzecz która na mnie pasuje i wychodzę, często nawet nie przymierzam. Nie mam czegoś takiego jak mój styl. Mam sporą nadwagę, wielki, wystający brzuch, ochydną cerę, przetłuszczające się włosy. Moje małzeństwo wisi na włosku bo nie czuję się atrakcyjna, w dodatku depresja mnie zjada, od września czuję że jest gorzej ale nie mogę się dostać do lekarza. A teraz wygadać się musiałam, dziękuję, dobranoc.
--
Paula & Zofia & Przemo (a suwaczki mi nie dzialaja)