Właścicielka domu który wynajmujemy dała nam ustne wypowiedzenie, dziś miała napisać i wręczyć nam to na papierze. Nie było nas i dzwoniłam do niej z zapytaniem czy już ma je gotowe, a ona że miała ale jej synowa powiedziała że to trzeba zmienić i jak przyjedzie od brata to napiszą to z netu razem.
Problem jest tutaj, że jak wróciliśmy to drzwi wejściowe były zamknięte na "2 razy" a on zamykał na "raz" (chodzi o ilość przekręceń klucza w drzwiach). No i czego tu się spodziewać? Co one mogły wymyśleć? Myśmy tutaj masę kasy w remonty włożyli, bo chałupa się okazała mieć grzyba (który im
nigdy nie wyszedł), woda wręcz po oknach leci... Ja dziennie wietrzę, mąż wykuł wentylację do komina. Mąż sam ocieplił drugie pół domu (bo były ocieplone tylko 2 ściany), ona dała na materiał, a za robotę ani złotówki nie odciągnęła z czynszu, no ale może to tak ma być, ja się nie znam. Pomóżcie proszę.
--
