Dodaj do ulubionych

Przechowujecie?

06.04.06, 09:19
Zainspirowana mocno, acz zbulwersowana wcale wątkami, do których linki podaję
(w jednym się wypowiedziałam, ekhm, ekhm, zapytuję Was - czy przechowujecie?
Czy puszczacie w obieg? Sprzedajecie? Wyrzucacie? Czujecie sentyment?
Olewacie?
Jak to z Wami jest?
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=39786193&a=39786193
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=39160891&a=39840910
--
Kiedy ktoś cię kocha, to inaczej wymawia twoje imię - tak, że wiesz, że w
jego ustach jest bezpieczne

Miłość to wtedy, jak mamusia robi dla tatusia kawę i bierze łyczka zanim mu
ją da żeby sprawdzić czy dobrze smakuje.
Edytor zaawansowany
  • dazzle 06.04.06, 09:27
    Dzięki, chętnie poczytam.
    --
    Kiedy ktoś cię kocha, to inaczej wymawia twoje imię - tak, że wiesz, że w jego
    ustach jest bezpieczne

    Miłość to wtedy, jak mamusia robi dla tatusia kawę i bierze łyczka zanim mu ją
    da żeby sprawdzić czy dobrze smakuje.
  • karolina.gry 06.04.06, 09:36
    ja przechowuję córa ma 4 lata ale ja planuję drugie i to co ładne i prawie nie
    zniszczone to przechowuję
    część rzeczy porzyczyłam kuzynce męża łacznie z fotelikiem dla niemowlaka
    nosidełkiem i stolikiem do karmienia
    o ciuszki prosiła 6 m-cy foteli wyrzucili nosidełko podziurawili i szlag mnie
    trafi
    ja też porzyczał ciuszki od innych ale jak mała wyrosła to oddawałam a jak mi
    coś się zniszczyło to dawała swoje w zamian w tym samym "rodzaju".
    ponieważ nie znoszę takiego zachowania to wqurw mnie złapał straszny i zrobiłam
    awanture i panienka się obrazila wielce razem z mamusiąi połową mężowatej
    rodzinki i w dupie mam to ! a co !
    dobrze że dałam jej tylko trochę rzeczy i to nie tych najlepszych resztę
    porzyczyłam zaufanej koleżance i wiem ze mi odda bo to porzadna dziweczyna ale
    coś mi świta ostatnio bo jej bratu urodzila sięteż córa 3 miesiące po jej małej
    i sama nie wiem zapytać czy mu dała bo o zgodę mnie nie pytał a raczej bym sie
    nie zgodzila
    no wie zapytaż czy nie i wrazie czego zwrotu żadać ?
    dazzel sorki bardzo że ci się w wacik wcięłam :)))
  • karolina.gry 06.04.06, 09:36
    a przechoiwuję w pudle kartonowym w tapczanie u córki i w workach nan smieci ,
    nic im sie nie dzieje
  • dazzle 06.04.06, 09:54
    tylko jakoś delikatnie, szczególnie, jeśli jej mała już z ciuszków wyrosła, a
    ona nie zwraca (jeśli).
    --
    Kiedy ktoś cię kocha, to inaczej wymawia twoje imię - tak, że wiesz, że w jego
    ustach jest bezpieczne

    Miłość to wtedy, jak mamusia robi dla tatusia kawę i bierze łyczka zanim mu ją
    da żeby sprawdzić czy dobrze smakuje.
  • karolina.gry 06.04.06, 10:09
    ja jej powiedziałm żeby naszykował to z czego mała wyrosła bo wiem że
    mająmalutkie mieszkanko to zabioręprzy okazji a mnie też się przydadzą mam
    nadzieję nie długo to mi powiedziała że mała dopiro z jednych śpioszków wyrosła
    ale jak bardzo potrzebujęto odda wszystkie
    więc chyba o.k.
    nie wołam puki nie zaciążyłam ale jej mała ma już7 m-cy i z jednych śpioszków??
    cośmi się nie chce wierzyć
  • dazzle 06.04.06, 10:25
    dlatego wydaje mi się, że możesz zapytać wprost. pożyczałaś jej, a nie jej
    rodzinie i uważam, że jeśli chciała pożyczyć bratu, to absolutnie powinna Cię
    była zapytać.
    --
    Kiedy ktoś cię kocha, to inaczej wymawia twoje imię - tak, że wiesz, że w jego
    ustach jest bezpieczne

    Miłość to wtedy, jak mamusia robi dla tatusia kawę i bierze łyczka zanim mu ją
    da żeby sprawdzić czy dobrze smakuje.
  • karolina.gry 06.04.06, 10:29
    masz racjętak zrobię
    dzięki :))
  • mik04 06.04.06, 09:34
    takie trzymane kilka lat w piwnicy czy w worach ubranka do niczego się nie
    nadają.
    --
    Pozdrawiamy
    Magda i Mik
    Mik :)
    ABSOLUTNIE TU NIE KLIKAJ
  • vibe-b 06.04.06, 09:35
    Rozdaje, ale tylko dlatego, ze drugiego juz nie planuje. Gdybym miala miec
    drugie, wolalabym uzywac swoich, chocby przelezaly pare lat, niz czyichs.
    ps. nie wszystkie ciuchy jednak "daje". Te najlepsze gatunkowo, drogie sztuki
    albo sprzedaje, albo pozyczam z zastzezeniem, ze maja wrocic niezniszczone.
    --
    Alex
    "Tak dlugo, jak moj szef bedzie udawal, ze moje zarobki sa wysokie, tak dlugo
    ja bede udawac, ze pilnie pracuje"
  • mazia 06.04.06, 09:51
    Ja zrobilam tak:
    Ubranka, w ktorych mi sie Tymek niezbyt podobal, a ktore byly w bardzo dobrym
    stanie, rozdalam troche kolezankom, trohce biednym ludziom, jak mi ktos
    powiedzial, ze potrzebuja. Tak samo postapilam z mata i lezaczkiem.

    Dobre gatunkowo i nie zniszczone ubranka, dobrych form, ktore tez z jakichs
    powodow "nie lezaly" mi na Tymku pchnelam na allegro, bo troche kaski sie
    odzyskalo.

    Zostawilam sobie same ekstra ciuszki, bo w czerwcu planuje ponowna ciaze, byc
    moze bedzie tez chlopak. Jesli tak, ubranka beda jak znalazl. Jesli nie, czesc
    pewnie znowu opchne na allegro. Po drugim dziecku na bank sprzedam wszystkie
    ubranka, albo rozdam. Zadnych sentymentow do szmatek, no i miejsca mi szkoda w
    chacie :)

    --
    Tymianek
    Wyrodek
  • bergosia 06.04.06, 10:10
    Dazzle, no cudna ta twoja odpowiedź. Moi chłopcy też zmuszani byli na ulewanie
    mleka na ciuszki starszej siostry (choć nietylko), czasem wręcz różowe i też
    myślę, że było im to zupełnie obojętne.
    Ja po Julce rzeczy częściowo porzyczyłam siostrze, częściowo trzymałam - jej
    synka różowościami nie uszczęśliwiałam, tym bardziej, że na brak ubrań nie
    narzekała.
    Teraz oddaję wszystko, ale więcej pociech nie planuję, a w rodzinie jest
    młodszy chłopczyk.
    Wszystko zależy od sytuacji myślę, bo można rzeczy oddać, bo chce się komuś z
    rodziny, czy bliskiemu znajomemu pomóc, a można dlatego, że się wychodzi z
    założenia, że się następnemu dziecku kupi nowe i na topie, a te są już nic nie
    warte.
    Maluchy minimalnie niszczą ciuchy - przynajmniej do pewnego wieku, i
    szczególnie te wierzchnie. W jednym polarku, kurteczce, czy welurowym pajacu
    może ,, przechodzić'' kilkoro dzieci.
    Ja chętnie korzystałam z takich puszczonych w obieg i teraz przekazałam dalej.
    Jest to ogromna oszczędność. Inna sprawa, kiedy w bliskim otoczeniu nie ma
    maluchów, a my jednak chciałybyśmy, żeby te ubranka kiedyś do nas wróciły, bo
    kupienie znów pełnej wyprawki to dla nas duży wydatek.
    Ale jeśli kogoś stać na kupowanie dzieciom nowych, super modnych rzeczy, to też
    nie zamierzm krytykować, jeśli poratuje kogoś potrzebującego np. dzieci w domu
    dziecka. Nawet jeśli to wynika ze snobizmu na przykład.
    --
    Jak mało dane jest człowiekowi wiedzieć o drugim człowieku! Nawet jeśli się
    jest bardzo spostrzegawczym. Nawet jeśli się nigdy niczego nie zapomina...

    Raczek i rybki
  • dazzle 06.04.06, 10:29
    Bergosiu, oczywiście, że masz rację. Każdy robi to, co dla niego dobre. Mnie
    nieco wkurzył szok Utalki z powodu faktu trzymania ciuszków przez inne mamy
    oraz jej światłe rady dla tych, co robią inaczej niż ona. Absolutnie jestem
    zdania, że KAŻDA opcja jest dobra, jeśli pasuje danej rodzinie, krytykowanie
    natomiast osób, które trzymają ciuszki, choćby ze wzgl. finansowych uważam za
    nietaktowne i gruboskórne wścibianie nosa w cudze sprawy. A już zakładanie
    wątku o tym, jakie to bulwersujące uważam za wynik braku innych zajęc :))
    --
    Kiedy ktoś cię kocha, to inaczej wymawia twoje imię - tak, że wiesz, że w jego
    ustach jest bezpieczne

    Miłość to wtedy, jak mamusia robi dla tatusia kawę i bierze łyczka zanim mu ją
    da żeby sprawdzić czy dobrze smakuje.
  • bergosia 06.04.06, 13:03
    Zgadzam się z tobą w 100%. Najgorsze są jedynie słuszne wydźwięki niektórych
    wypowiedzi. W każdym temacie zresztą.
    --
    Jak mało dane jest człowiekowi wiedzieć o drugim człowieku! Nawet jeśli się
    jest bardzo spostrzegawczym. Nawet jeśli się nigdy niczego nie zapomina...

    Raczek i rybki
  • sineira 06.04.06, 10:11
    Mrówek ma część rzeczy po mojej siostrze, a część nawet po mnie, czyli
    przechowywanych 20 lub nawet 30 lat. Po wyciągnięciu z piwnicy zostały
    przejrzane, część wyrzuciłam, resztę wyprałam i mam "za friko". Białe śpiochy,
    jakieś kaftaniki, stosy koszulek, kurteczki, czapeczki...
    Żeby było weselej, ja te ciuchy schowam i przechowam dla ewentualnego dziecka
    mojej młodszej siostry.
    Zgroza, prawda? Przecież będą nie tylko niemodne, ale wprost przerażająco
    archaiczne!
    --
    Eryk (Mrówkiem zwany) oraz www.twierdza.neostrada.pl
    "...Praise the glorious race of rats/ One by one they'll join their dance
    Hungry souls they shall be fed/ Praise the wisdom of the rats"
  • vibe-b 06.04.06, 10:21
    sineira napisała:

    > Mrówek ma część rzeczy po mojej siostrze, a część nawet po mnie, czyli
    > przechowywanych 20 lub nawet 30 lat. Po wyciągnięciu z piwnicy zostały
    > przejrzane, część wyrzuciłam, resztę wyprałam i mam "za friko". Białe
    śpiochy,
    > jakieś kaftaniki, stosy koszulek, kurteczki, czapeczki...
    > Żeby było weselej, ja te ciuchy schowam i przechowam dla ewentualnego dziecka
    > mojej młodszej siostry.
    > Zgroza, prawda? Przecież będą nie tylko niemodne, ale wprost przerażająco
    > archaiczne!


    Jak dla mnie zrowy rozsadek, a nie zgroza. Wychodze z zalozenia, ze na
    wydawanie fortuny na ciuchy dla dziecka przyjdzie nieublaganie czas
    (nastolatki). Wowczas nie bedzie zmiluj sie, donaszania ciuchow po innych czy
    kupowania tanim sumptem na allegro. Poki mozna, poki dziecki wsio rawno, dobrze
    jest oszczednie. Wole dziecku zabawke kupic, niz kolejny sweterek, ktory
    zalozy2-3 razy.


    -- -
    Alex
    "Tak dlugo, jak moj szef bedzie udawal, ze moje zarobki sa wysokie, tak dlugo
    ja bede udawac, ze pilnie pracuje"
  • dazzle 06.04.06, 10:32
    Łał!
    Sineira - oskarżam Cię o wychowanie syna w ignorancji dla najnowszych trendów w
    dziedzinie śpiochów!
    --
    Kiedy ktoś cię kocha, to inaczej wymawia twoje imię - tak, że wiesz, że w jego
    ustach jest bezpieczne

    Miłość to wtedy, jak mamusia robi dla tatusia kawę i bierze łyczka zanim mu ją
    da żeby sprawdzić czy dobrze smakuje.
  • sineira 06.04.06, 12:05
    Nooo, aż taka wyrodna nie jestem, kupiliśmy mu kilka(naście) sztuk nowych
    ciuszków, co widać na zdjęciach:)
    Ale bez bicia przyznam, że te nowe to tylko dlatego, że się wygodniej
    rozpinają:)
    --
    Eryk (Mrówkiem zwany) oraz www.twierdza.neostrada.pl
    "...Praise the glorious race of rats/ One by one they'll join their dance
    Hungry souls they shall be fed/ Praise the wisdom of the rats"
  • niya 06.04.06, 10:23
    my mieliśmy wszystkie ciuszki od rodziny męza z Francji mają już trójkę dzieci
    i zwrotu ciuszków nie chcieli, a wręcz przeciwnie po dwóch dziewczynkach tylko
    dwa lata starszej od naszej Julki wciaz dostawy napływają :) jednak wszystkie
    ciuchy powypierałam , wyprasowałam i wywozi się je do teściowej ( ma ogromny
    strych) i tam czekają aż następne potomstwo w rodzinie będzie ( na wrzesień mój
    brat ojcem zostanie i ma calusieńką wyprawkę łącznie z fotelikiem, wanienką,
    łóżeczkiem jak znalazł) tylko też będziemy prosić aby oddali w miarę dobrym
    stanie bo mąż ma brata , który niedługo też ma zamiar załóżyć rodzinę.
    Oczywiscie wiadomo,że ciuszki sie plamią, niszczą itd, i o zniszczone śpiochy
    awantury robić nie będe jednak wiem,że da się dbać o ciuszki :). A koleżankom
    jakbym miała dawać to już raczej bez zwrotu, mam taką jedną co nie patrzy czy
    białe, kolorowe w jakich stopniach prać tylko wali wszystko do pralki więc
    ciszki nie wiadomo w jakim stanie byłyby zwrócone i ich już nie chciałabym
    oglądać zwłaszcza,ze ja sama jestem taka,że co delikatnijesze w rękach piorę,
    suszę, i prasuję, i na wieszak. :)
    --
    Październik 2004

    Moja Julia ma
  • vibe-b 06.04.06, 10:27
    Oczywiscie wiadomo,że ciuszki sie plamią, niszczą itd, i o zniszczone śpiochy
    > awantury robić nie będe jednak wiem,że da się dbać o ciuszki :). A koleżankom
    > jakbym miała dawać to już raczej bez zwrotu, mam taką jedną co nie patrzy czy
    > białe, kolorowe w jakich stopniach prać tylko wali wszystko do pralki więc
    > ciszki nie wiadomo w jakim stanie byłyby zwrócone i ich już nie chciałabym
    > oglądać zwłaszcza,ze ja sama jestem taka,że co delikatnijesze w rękach piorę,
    > suszę, i prasuję, i na wieszak. :)



    hehe ta kolezanka to chyba ja! mam wieeeelka pralke i wkladanie do tej
    potwornej paszczy paru sztuk ubranek, po to zeby je uprac segregujac to
    morderstwo na srodowisku naturalnym (proszek, woda, energia elektryczna).
    A w rekach prac- przenigdy. Mamy 21 wiek.
    --
    Alex
    "Tak dlugo, jak moj szef bedzie udawal, ze moje zarobki sa wysokie, tak dlugo
    ja bede udawac, ze pilnie pracuje"
  • niya 06.04.06, 10:37
    to nie chodzi o to aby parę sztuk ubranek prać, ale ja piorę rzeczy dziecka z
    naszymi i białe z białymi, kolorowe z kolorowymi, ciemne z ciemnymi itd... a
    ona jakiekolwiek wrzuca często są kolory pozmieniane, sweterki skurczone,
    kaftaniki zmechacone ( za wysoka temperatura) w ten sposób bardzo szybko niszczy
    się ubrania. Ja wparwdzie mam program w pralce do prania recznego ,ale lubię np,
    jej sweterki prać ręcznie :) choć nie zawsze zależy to od mojego czasu i
    nastroju :). I ja nie marnuję ani proszku ani energii, zawsze pralka pełna się
    pierze :) ale kolorów przestrzegam :)
    --
    Październik 2004

    Moja Julia ma
  • vibe-b 06.04.06, 11:02
    :). I ja nie marnuję ani proszku ani energii, zawsze pralka pełna się
    > pierze :)

    Masz nieduza prale :)))
    Moja sie zapelnia nalezycie dopiero jak wrzuce ubrania calej rodziny z calego
    tygodnia (a nie chodzimy tydzien w tym samym :DDD)



    --
    Alex
    "Tak dlugo, jak moj szef bedzie udawal, ze moje zarobki sa wysokie, tak dlugo
    ja bede udawac, ze pilnie pracuje"
  • niya 06.04.06, 11:07
    mała nie, taka zwykła :) załadunek do 5 kilo :) piorę średnio co 2 dzień :)
    oprócz ubrań, pościel, koce itd. czyli domowe robótki :). Wiesz ja piorę tak aż
    się uzbiera np w jednym tygodniu białe, potem kolorowe, czy ciemne tak na
    zmianę, a każdych z tych kolorów mamy dosc dużo wiesz sama bielizna, skarpetki,
    koszulki, podkoszulki, zmienia się codziennie no i się zbiera szybko :)
    --
    Październik 2004

    Moja Julia ma
  • mazia 06.04.06, 10:32
    Zapomnialam napisac, ze rzekomo dzieci dziela sie na czyste i szczesliwe. Moje
    jest bardzo szczesliwe. Mala cholera 5 minut nie wytrzyma w czystych ciuchach,
    zaraz sie w cos wciapie, albo obleje, albo wysmaruje. Tym bardziej, ze teraz ma
    okres "ja sam". Ktorejs pieknej soboty probowalam nad nim warowac, zeby koszula
    i spodenki pozostaly w miare czyste chocby do poludnia, bo akurat mieli
    przyjechac tesciowie. Efekt byl taki, ze nic w domu nie zrobilam, a bachor i
    tak sie wyswinil, kiedy tylko poszlam do kibelka na sekunde:)
    Po tym doswiadczeniu stwierdzilam, ze mam gdzies, nich sie brudzi, trudno. Co
    sie uda doprac, to ok, co sie nie uda, wyrzucimy, jak wyrosnie. Nie chce mi sie
    spuszczac nad tymi jego ubrankami, zwlaszcza, ze za chwile i tak trzeba bedzie
    kupic (albo przejac po kims) nastepne, wieksze :)
    --
    Tymianek
    Wyrodek
  • antonina_74 06.04.06, 10:26
    Kiedyś sprzedawalam, teraz częściej oddaję, jak tylko dzieci wyrosną, nie
    przechowuję ani przez chwilę. I tak wszystko co oddalam po synu wróciło do mnie
    przed urodzeniem córki :)
    mam 70 m mieszkanie, dwie szafy i tapczan na ciuchy. Nie mam gdzie
    przechowywać. Zresztą po co, trzeciego dziecka nie chcę.
    --
    Mama Dwojga Ludzików

    Forum dla mam 2,5 latków
  • karolina.gry 06.04.06, 10:31
    a chciałam tylko dodaćzę oliwka znaczną częścrzeczy ma po moje 2 lata starszej
    siostrze
    od oliwi starszej 2 lata oczywiście nie ode mnie:)
  • karolina_w_gazecie 06.04.06, 11:11
    Antek*, Nina, Olo, Franek*, Kostek, Olga, Ignac*, MajowyTermin.

    To lista osób (głównych udziałowców) obskoczonych przez te same ciuszki i
    akcesoria. Wszystkie puszczone w obieg, w stosownym momencie(moje momenty to te
    z gwiazdką ;) wracały, wzbogacone o sztuki po innych maluchach. Podobnie wózki,
    łóżeczka, foteliki itp.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.