Czy ktoś ma meble ze skóry eko? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mam kilka pytań do użytkowników:
    - czy takie meble nie odparzają tyłka, jak się na nich dłużej siedzi? (serio
    pytam- siedzenia z dermy w starych autobusach aż piekły w cztery litery, no
    nie? ;-P)
    - czy aby nie pęka pokrycie takiej eko- sofy, jak po nim poskacze stado
    dzieci?
    - jakąś firmę byście polecali szczególnie?

    Wdzięczna będę za jakieś oświecenie mnie w tym temacie! :-) <dyg> <liz> <cmok>
    --
    Zenon (1998) Witek (2001)
    Emilka (2003) oraz
    Lucynka :-)
    • mam meble ze skóry mielonej i ze skóry eko i powiem tak, skóra mielona lepsza :D
      , Lucy jak dla dorosłych to ze skóry eko są ok, ale przy dzieciach? to nie ma
      szans przetrwać, w ogóle dziś myślę, że na łeb upadłam aby cokolwiek ze skóry
      przy dziecku posiadać :/ dołóż do tego kota i wyobraź sobie jak meble ze skóry
      wyglądają :(, mamy je 2 lata i są do wymiany.
      Co do innych pytań skóry nie odparzają, chyba że stoją Ci zaraz przy oknach w
      bardzo upalny dzień, ale w zimie nieprzyjemnie zimne są.

      Niedługo kupujemy nowe i skórę to ja szerokim łukiem omijać będę, po tych dwóch
      latach użytkowania to one raczej do ozdoby aniżeli do dzieci, poza tym wpisz
      wyszukiwarkę zdanie " jak zmyć długopis z kanapy/fotela ze skóry?" :DDD
      --
      Wystarczy kobiecie trzy razy powiedzieć, że jest ładna, aby za pierwszym razem
      podziękowała, uwierzyła za drugim, a wynagrodziła za trzecim
      • quicherchetrouve napisała:

        > , Lucy jak dla dorosłych to ze skóry eko są ok, ale przy dzieciach? to nie ma
        > szans przetrwać, w ogóle dziś myślę, że na łeb upadłam aby cokolwiek ze skóry
        > przy dziecku posiadać :/ dołóż do tego kota i wyobraź sobie jak meble ze skóry
        > wyglądają :(, mamy je 2 lata i są do wymiany.

        Dlatego właśnie wybraliśmy w sklepie najtańszy komplet ze skóry eko :PPP A taka
        boska sofa i fotele były z prawdziwej skóry ... w promocji za 3000 zł ... no ale
        to przecież nie miałoby sensu z jednym dzieckiem na stanie i kolejnymi w planach :(
        Meble zamówiliśmy w sklepie Black Red White. Komplet: wersalka i 2 fotele (1700
        zł), proste nowoczesne kształty w kolorze czerwonym z jasnym drewnem. Jak się
        sprawdzają - napiszę za miesiąc :)
        --
        AlicjaMaja 01.01.2006 i jej suwaczek

        "Matka ma tak czy tak przesrane" by earl.grey
    • Ja miałam. Po 3 latach skóra była totalnie zniszczona - popękała, sypała się.
      Tapicer mnie wyśmiał na początek za pomysł ze skórą, po czym obił kanapę dobrej
      jakości materiałem obiciowym.
      Kanapa była w kolorze butelkowej zieleni i przez dłuższy czas robiły się tłuste
      plamy od dotknięcia ręką - o położeniu głowy nie wspomnę. Kanapa była "zimna" i
      wciągała pot - nie odparzała. Skóra była bardzo wraźliwa na plamy, część
      schodziła po przetarciu mokrą szmatką, a część wsiakała na amen. Krótko mówiąc
      nigdy więcej!!! Teraz mam uszyty pokrowiec, który można zdjąć i prać z extra
      materiału za 500zł szycie i materiał.

    • --
      Zenon (1998) Witek (2001)
      Emilka (2003) oraz
      Lucynka :-)
      • Buuu, zmartwiłyście mnie. Zamierzałam wymienić moją starą skórzana sofę (mocno
        już zniszczona) na taką właśnie pseudo skórzaną. Już sobie ją upatrzyłam dawno,
        tylko dojechać do Ikei nie mogę ;)
        Stara skórzana jest bardzo fajna, moim zdaniem właśnie idealna przy dziecku, bo
        jak się coś wyleje to można łatwo wytrzeć, nie zostają plamy (mam ciemną),
        myślałam, ze taka z eko-skóry będzie równie praktyczna. A tu dupa zbita. To co
        ja mam kupić? Skórzane są obrzydliwie drogie, a tapicerowanej nie chce.
        Może taki gumowy nadmuchiwany materac z TVmarketu? :D
        --
        LENA
        ma już
        • Posiadam szczęśliwie od lat około dwunastu :)))

          Przy okazji zmiany mebli zachciało mi się nowego i ten stary wysiudaliśmy do
          hallu. Nowy okazał się niewygodny, a my, sami nie zdając sobie chyba sprawy z
          tego, co robimy, zakupiliśmy do hallu telewizor i całe towarzystwo przeniosło
          się z oglądaniem TV i leniuchowaniem na narożniku z powrotem na stary mebel ;)))

          I powiem tak: owszem, po tych 12 latach jest już lekko zniszczony, ale tego
          naprawdę nie widać, bo jest z ciemnej pseudo-skóry, nie gładkiej, tylko takiej
          lekko marszczonej i gdyby pan mąż swego czasu, jak palił papierosy, nie wypalił
          na środku dziury tymże narzędziem, narożnik obecnie można by sprzedać dosłownie
          za tę samą cenę, za jaką go kupiliśmy.

          Ponadto: jest SZALENIE praktyczny! Każda plama, rozlany sok, rozsmarowane masło,
          wciśnięty krem, rozpaprane lody czy nawet czerwone wino da się zetrzeć wilgotną
          ściereczką bez zbędnego prania tapicerki, czy ściągania pokrowca, czy innych
          jeszcze wygibasów z praniem. Wiem, co mówię, bo mam teraz w pokoju taki narożnik
          z materiału i świra już dostaję, jak mi się dziecko z żarciem w ręku do niego
          zbliża... Kurz ścieram tylko z niego regularnie raz w tygodniu i to wszystko.

          Owszem, jak są upały, można się lekko przykleić do eko-skóry, ale to się da
          znieść, można sobie ewentualnie kocyk zarzucić. I powiem jeszcze więcej: już
          wkrótce będę się budować i pierwsze co sobie sprawię do nowego domu to będzie
          prawie taki sam wielki, ciemny i niezniszczalny narożnik z niby-skóry. Szczerze
          polecam szczególnie rodzinom z małymi dziećmi!!!

          p.s. dziewczyny, które piszą, że się ciężko plamy zmywają mają chyba na myśli
          jasny kolor, bo na moim staruszku śladu plamki nie ma do dziś!!!

          --
          1%
    • Ja mam kanape ze "skóry ekologicznej" kupioną rok temu, taka najtansza jaka sie
      trafiła za jakies 700pln z nastawieniem, by przetrwała tylko najbliższe 4 lata
      aż bachory podrosną. Soczki i inne czekoladki myją sie super, nawet pisaki
      schodzą bez problemu, jedyńie długopis jest od 3 miechów, ale powoli po każdym
      myciu jaśnieje;P Pod tyłek podscielam narzutę, kupiłam jakąs taniznę też dobze
      się pierze i szybko schnie. Za 4 lata podumam o meblach eleganckich, teraz
      cieszę się, że bachory nie niszczą mebla cennego;DD
      --
      Precz z tyranem Debiliuszem Smok Wawelski górą. Karamba:D
      bachorki me
    • Ja myślę właśnie o czymś
      a- tanim
      b- chropowatym.
      Pokrowiec mojej ikeowskiej sofy piorę czasem nawet raz na tydzień, no, góra raz
      na dwa. Marzy mi się coś, po czym można szmatą przejechać...
      --
      Zenon (1998) Witek (2001)
      Emilka (2003) oraz
      Lucynka :-)
      • moja jest mało chropowata bardziej śliskawa, szmatką albo gąbką czyszczę, a
        pisaki czyściłam tym cud szprajem cifa takim fioletowym. Moja kanapina jest
        jasna, kremowa i wiesz jesxzcze koloru nie straciła w sensie nie sczerniała;D
        --
        Precz z tyranem Debiliuszem Smok Wawelski górą. Karamba:D
        bachorki me
      • lucy_cu napisała:

        > Ja myślę właśnie o czymś
        > a- tanim
        > b- chropowatym.
        > Pokrowiec mojej ikeowskiej sofy piorę czasem nawet raz na tydzień, no, góra raz
        >
        > na dwa. Marzy mi się coś, po czym można szmatą przejechać...

        A zatem dobrze myślisz! :)

        --
        1%

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.