Polskie morze i jod

Klub Matek Wyrodnych

założyciel: lirio

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czy znacie jakies informacje, ze nad Baltykiem jest wieksze stezenie
    jodu niz nad np. Morzem Śródziemnym?
    Czy to prawda, ze tylko "Polskie morze" pomoze na choroby gardla,
    podniesie odpornosc, itd.?
    • 30.05.08, 22:22 Odpowiedz
      > Czy znacie jakies informacje, ze nad Baltykiem jest wieksze stezenie
      > jodu niz nad np. Morzem Śródziemnym?
      Endokrynolog mojej córki twierdzi, że jodu nad morzem to jest więcej tylko wtedy, kiedy je się tam dużo ś.w.i.e.ż.y.c.h ryb, bo tego w powietrzu to się nie przyswaja znacząco jakoś, jeno z ryb jedzonych.
      Nad morzem w sezonie trudno o świeżą, nie mrożoną rybę niestety.

      > Czy to prawda, ze tylko "Polskie morze" pomoze na choroby gardla,
      > podniesie odpornosc, itd.?
      Miesięczny pobyt nad morzem (półwysep helski) nie pomógł mojej ani ciut. Przechorowała następne 7 miesięcy z 3-4 dniowymi przerwami.
      Mam więc podstawy nie wierzyć w lecznicze możliwości morza ;)
      • 31.05.08, 08:31 Odpowiedz
        korzystaj.z.mozgu napisała:

        > Nad morzem w sezonie trudno o świeżą, nie mrożoną rybę niestety.

        To dziwne, mieszkam nad morzem i świeżą rybę od rybaków kupuję bez
        problemów przez okrągły rok. Tylko na Wigilię jest problem i trzeba
        zamawiać wcześniej.

        Co do leczniczych właściwości naszego morza, to polegają one na tym,
        że bawiąc się na plaży dobrze jest co chwilę zanurzać stopy w zimnej
        morskiej wodzie, co świetnie hartuje organizm, a co nad morzem
        ciepłym raczej nie jest możliwe;)
        Dlatego spacery boso brzegiem morza, kiedy fale obmywają stopy, są
        tak zalecane przez lekarzy:)

        • 31.05.08, 13:38 Odpowiedz
          Zależy gdzie mieszkasz ;))) w Jastrzębiej Górze jak nam się zachciało ryby na
          grilla to jechaliśmy do Tesco do Trójmiasta ;)))
          W okolicznych sklepach nie było surowego mięsa na grilla - jak nam tłumaczyła
          pani ze sklepu, restauratorzy naciskają, żeby nie sprzedawać.

          --
          nie klikaj tu przypadkiem ;)
          • 31.05.08, 16:02 Odpowiedz
            > Zależy gdzie mieszkasz ;))) w Jastrzębiej Górze jak nam się
            zachciało ryby na
            > grilla to jechaliśmy do Tesco do Trójmiasta ;)))

            To trzeba było zamiast do tesco do Sopotu do rybaków podjechać;)
            Mnie się chyba jeszcze nie zdarzyło, żebym ryby nie dostała. Od lat
            w domu jadamy tylko świeżą. Smażą teście co prawda, a dla siebie
            najczęściej świeżo uwędzoną kupujemy, mniamm;DD
    • 31.05.08, 13:13 Odpowiedz
      Delilian.. nie naukowo potwierdzone, ale z wlasnego doswiadczenia:
      morze Polnocne.

      Nie tylko grypy, katary, anginy z 6-7 razy w roku zeszly do 1-2, ale
      rowniez tarczyca mi sie nie daje we znaki, do tego stopnia, ze
      lekarstwa odstawilam.
      --
      *** galeria grubego****
    • 31.05.08, 13:40 Odpowiedz
      ja tyz nie bardzo wiem skad korzystaj.z.mozgu zdobyla rewelacje o rybkach mrozonych
      rybki swieze sa u rybakow tylko trzeba ruszyc tylek i przejsc sie do nich rano
      jak z polowu wroca ewentualnie na targ pojsc, owszem pewnych gatunkow w okresie
      chronionym (tarlo) nie uswiadczysz ale to chyba logiczne, natomiast tak jak Ania
      mowi - omywanie stop chlodna woda jest bardzo dobre dla zdrowia - jak rowniez
      kilkukilometrowe spacery brzegiem po piaseczku
      --
      JESTEM OAZĄ SPOKOJU...
      PIERDOLONYM, KURWA, ZAJEBIŚCIE WYLUZOWANYM KWIATEM NA TAFLI JEZIORA!
      • 31.05.08, 20:13 Odpowiedz
        > ja tyz nie bardzo wiem skad korzystaj.z.mozgu zdobyla rewelacje
        Żadne to rewelacje droga Tosiu :D
        A zdobyła z autopsji.

        Pozdrawiam równie sympatycznie ;)
        • 01.06.08, 20:17 Odpowiedz
          no prosze cale zycie nad morzem (dokladniej 200 m od morza) a takich rewelacji
          nie posiadam

          --
          JESTEM OAZĄ SPOKOJU...
          PIERDOLONYM, KURWA, ZAJEBIŚCIE WYLUZOWANYM KWIATEM NA TAFLI JEZIORA!
          • 02.06.08, 15:28 Odpowiedz
            Może dlatego że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia?
            Perspektywa turysty może być nieco inna niż osoby, która mieszka na miejscu?
            Tak se tylko gdybam ;)
            • 03.06.08, 01:10 Odpowiedz
              a ja tylko w kwestii brodzenia po lodowatej wodzie - mnie żaden lekarz nie
              polecał, za to ortopeda bardzo odradzał - zapalenia scięgien i torebek stawowych
              • 03.06.08, 10:15 Odpowiedz
                earl.grey napisała:

                > a ja tylko w kwestii brodzenia po lodowatej wodzie - mnie żaden
                > lekarz nie
                > polecał, za to ortopeda bardzo odradzał - zapalenia scięgien i
                > torebek stawowych

                Ale tu chodzi o brodzenie w zimnej, a nie lodowatej wodzie;)
                Lodowata to taka bliska zeru, a Bałtyk latem ma 15-20 stopni, co w
                porównaniu z rozgrzanym piaskiem daje efekt hartowania;)

                • 03.06.08, 23:36 Odpowiedz
                  anias29 napisała:


                  > Ale tu chodzi o brodzenie w zimnej, a nie lodowatej wodzie;)
                  > Lodowata to taka bliska zeru, a Bałtyk latem ma 15-20 stopni, co w
                  > porównaniu z rozgrzanym piaskiem daje efekt hartowania;)
                  >
                  właśnie o różnicę temperatur chodziło, zapalenie ścięgna miałam latem, ale
                  raczej chłodnym (kąpać się nie dało, a przynajmniej ja nie dąłam rady)
            • 03.06.08, 13:20 Odpowiedz
              moze masz racje - ze tak dosc wulgarnie napisze - byc moze
              restauratorzy wychodza z zalozenia ze stonce mozna dac wszystko, bo
              i tak, jak to stonka, zezre wszystko
              * stonka = turysci
              --
              JESTEM OAZĄ SPOKOJU...
              PIERDOLONYM, KURWA, ZAJEBIŚCIE WYLUZOWANYM KWIATEM NA TAFLI JEZIORA!
    • 01.06.08, 06:52 Odpowiedz
      Co do zasadniczego pytania to właściwie nie wiem. Coś tam mi sie
      obiło o uszy, że najwięcej jodu nad morzem w "sezonie sztormowym" i
      że nad morzami zimnymi jest go więcej ale właściwie pewna, że to
      prawda nie jestem.
      A co do tych ryb - wprawdzie nie w sezonie bo wtedy znad morza
      wyjeżdzam - ale stosunkowo często zdarza mi się jeść ryby (morskie)
      nad morzem czy na Kaszubach nad jeziorami i kilka razy przed
      zważeniem dostałam rybę do oglądu czy mi wielkość pasuje, nie
      wyglądała na mrożoną:)
      --
      Lutowo: ..., 2004 i 2007
      • 01.06.08, 06:58 Odpowiedz
        "wyraźnie" mrożone w nadmorskich knajpkach też mi sie trafiły ale to
        było w okresie "zastoju turystycznego" czyli np. listopad, marzec
        --
        Lutowo: ..., 2004 i 2007
        • 01.06.08, 11:34 Odpowiedz
          Ja tylko z autopsji mogę powiedzieć - coroczne półtoramiesięczne pobyty latem
          nad Bałtykiem spowodowały prawie zupełny zanik jakichkolwiek chorób u moich
          dzieci, a Pierworodna była bardzo chorowitym dzieckiem, nawet pobyty w
          sanatorium w Rabce jej nie pomagały :( Teraz dzieci chorują mi właściwie tylko i
          jedynie na tzw. przednówku, między zimą a wiosną, a jak w międzyczasie trafi się
          jakiś katar i kaszel, to najczęściej rozpędzamy ludowymi metodami ;) ODPUKAĆ!

          I zaznaczam, że nie wiem, czy to sam jod, czy to jod połączony z chlapaniem się
          w zimnej wodzie, czyli hartowaniem się, czy inne sprawy, po prostu wiem, że
          akurat u nas to działa, więc kurację powtarzamy co roku :)

          A tam, gdzie jeździmy, też zawsze jest świeża ryba, wystarczy się przejść rano
          do portu i zagadać z rybakami :) Albo znaleźć sobie jakąś fajną, sprawdzoną
          knajpkę, gdzie wiadomo, że kitu nie wcisną, bo tak niestety, bywa w sezonie w
          restauracjach, które na ilość, a nie na jakość idą :/ Aha, my jeździmy do
          Ustronia Morskiego.

          --
          (U)waga na wagę
          • 01.06.08, 21:27 Odpowiedz
            slim.fast napisała:

            > Ja tylko z autopsji mogę powiedzieć - coroczne półtoramiesięczne
            pobyty latem nad Bałtykiem spowodowały prawie zupełny zanik
            jakichkolwiek chorób u moich dzieci

            Z pewnoscia klimat morski jest bardzo korzystny, zwlaszcza dla ludzi
            z innych rejonow.
            Chodzi mi o to czy te same efekty osiagne jezdzac np. nad Morze
            Srodziemne?
            • 01.06.08, 22:02 Odpowiedz
              delilian napisała:

              > Chodzi mi o to czy te same efekty osiagne jezdzac np. nad Morze
              > Srodziemne?

              Z grubsza sprawa ma się tak:
              jodu i nad jednym morzem, i nad drugim jest mniej więcej tyle samo, ale Bałtyk
              jest morzem zimnym, więc jod w większym stężeniu jest w powietrzu, ale w węższej
              strefie (przybrzeżnej). Natomiast Śródziemne jest akwenem ciepłym, więc jod jest
              "rozpościerany" przez ciepłe powietrze na większą przestrzeń, jednak w mniejszym
              stężeniu. Ale ponieważ jest go więcej na większym obszarze, więc i np. w
              warzywach i owocach jest go więcej. Tak więc w powietrzu może mniej niż u nas,
              ale za to w pożywieniu więcej.
              Bogna
              --
              Nie wszystko złoto, co się świeci,
              nie każdy chłop z widłami to Posejdon

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.