Dodaj do ulubionych

Nie mogę doczekać się zwolnienia

11.05.11, 22:43
Mam świadomość popełnionych błędów, nieznajomości procedur i nie mogę się już doczekać kiedy mnie zwolnią. Pewnie dyscyplinarnie, bo jak inaczej. I nie chcę już pracować powiem Wam, że serdecznie nie chcę w żadym banku. Jedyne co przeżywam to to, że wciąż muszę tam chodzić, pisać plan naprawczy, nie cieszy mnie weekend bo i tak w pn trzeba iść do pracy. Plany wykonuję marnie, byłam już dwa razy w tym kwartale na zwolnieniu, ja chora, dzieci chore, mąż zapracowany. Nie ma PKO ze mnie pociechy i ja się czuję podle. Powiedzcie czy zwolnienie dyscyplinarne to najwyższy wymiar kary za popełnione błędy?
Edytor zaawansowany
  • bakardia1 11.05.11, 23:31
    Dlaczego maja cie zwolnic dyscyplinarnie- daj spokój. Olać te ich procedury i ten tzw bank bo bank to kiedyś był bankiem a teraz to jedno wielkie g.....
    Za nie wykonanie planów nie mogą cię zwolnic dyscyplinarnie więc się nie martw. A PKO to z nikogo nie ma pociechy! Ja też czekam żeby juz zakończyć zatrudnienie w tym psełdo banku i składam ręce do Boga żeby nastąpiło to jak najszybciej.
    Pozdrawiam
  • lukaj1953 12.05.11, 05:52
    hej!głowa do góry!A jakich to nadużyć dopuściłaś się,że oczekujesz na paragraf 52?czytaj procedury i do roboty!!Nikt ich nie zna na pamięć,ale czytaj!To podstawa Twojej pracy!
    Pozdrawiam serdecznie!Trzymaj się.
  • starsza10lat 12.05.11, 07:11
    Błędy w umowach, zagubienie dokumentów...na razie nie wiąże się to z ryzykiem ale kwestia czasu. A koleżankę z innego obszaru zwolnili z art 30 par 1 pkt 2 czyli z okresem wypowiedzenie, miała marne wyniki ale nie zerowe. Pracowała wiele lat i znała się na wielu rzeczach w przeciwieństwie do nadal pracujacych widzących tylko PPI i klienta, który rokuje sprzedaż.
    Dziękuję za słowa otuchy ale juz od początku roku słyszę o zmianach, o przygotowywaniu dla mnie wniosku kadrowego za sprzedaż. Mam poczucie osobistej porażki na powierzonym mi stanowisku i nie jest mi łatwo, a wiecznie załamanie i zniechęcenie nie mobilizuje do pracy, dlatego muszę ją zmienić.
    Jak myślicie czy szczera rozmowa z naczelnikiem może mi pomóc? Czy zaszkodzi? Czy lepiej przyznać się do błędów czy tkwić w przekonaniu, że jakoś to będzie?
    Dzięki za wysłuchanie.
  • antoni142 12.05.11, 10:58
    Starsza10 lat. To jest Twoja bsubiektywana ocena samej siebie. Mysle, że masz doła i sytuacja tpu im gorzej tym lepiej ma tutaj zastosowanie. Jesteś po prostu już bardzo zmęczona i wszystko w Tobie krzyczy. Ale ja nie wierzę, że jest aż tak żle. Po prostu musisz gdzieś wyjechać , odciąc się od wszelkich medii. Najlepiej z dobra książką.Nawet jak zmienisz pracę to i tak będziesz lizała rany. Naczelnikowi z niczego się nie zwierzj. I nie czuj sie winna bo nie masz żadnej winy. Winny jest p-racodawca, który doprowadza pracowników do takiego załamania i utraty poczucia swojej wartości.Przeczekaj to wszystko. Jak przyjedzie audyt to wtedy będziesz myslała co z tym zrobić. Na razie spoko. Pozdrawiam
  • wersa999 12.05.11, 15:14
    Witaj strasza10lat.Moja sytuacja była bardzo podobna do Twojej.tzn.jako wieloletni pracownik/15 lat/ciągłe gnębienie ,mobbing,głupie maile,programy naprawcze,gonitwa do tego nie dawałam rady z planami z trzech ostatnich kw.na poziomie 45,58.65% ale nie magiczne minimum 70% więc do tego dopisano mi kilka błędów/śmiesznych i niesprawiedliwych a jeden nawet nie prawdziwy/i przedstawiono mi zwolnienie ze strony pracodawcy byłam w szoku.Po małych przepychankach stanęło na tym że otrzymałam rozwiązanie umowy za porozumieniem stron z 3mc wypowiedzeniem i tyle.Na początku miałam zamiar podać pko do sądu pracy itp.ale doszłam do jednego słusznego wniosku skoro ktoś uważa że nie powinnam w jego zespole pracować trudno niech przyjmuje sobie nowych a ja w końcu zmobilizowałam się i szukam pracy nie jest łatwo ale wiem jedno gorzej nie będzie.a jeśli zwolnią Cię np.dyscyplinarnie/choć wątpię/ zawsze można negocjować a pko idzie na rękę tym co odchodzą bo też po sądach nie chce im się ciągać. Pozdrawiam i życzę najlepiej nowej pracy.
  • lukaj1953 13.05.11, 16:35
    do starszej!Co to znaczy zgubiłaś dokumenty?to nie igła!muszą się znaleźć!!Zacznij ich szukać jeszcze przed audytem-to moja rada!Błędy w umowach?Od dzisiaj robisz umowy bez tych błędów, będzie poprawa,tylko trochę mobilizacji z Twojej strony.Czy nie masz z kim, czy też nie chcesz w pracy przedyskutować, jak robić np.umowę, żeby uniknąć błędów.W moim zespole czasami umowę, jakiś jej punkt,czy paragraf omawiamy,żeby uniknąć błędów w następnych zawieranych umowach,czasami zasięgamy opinii ekspertów.Głowa do góry!Uwierz w siebie!
  • antoni142 16.05.11, 13:39
    jw 10/10. Trzymaj się i przestań myśleć, że Cię zwolnią. Pozdrawiam
  • starajacasie82 16.05.11, 20:34
    Co prawda pracuję w innym banku, ale też mam serdecznie dość i niestety praca w banku bardzo, ale to bardzo mnie rozczarowała. Też od jakiegoś czasu myślę że zwolnienie jest coraz bliżej. Czasem mam ochotę pieprznąć tym wszystkim i sama wręczyć wypowiedzenie. Dlatego czy to PKO czy inny bank, powiem tak, uciekać póki czas.
    Obecnie u mnie w banku widzę ze praca polega na oszukiwaniu klienta, bo jak powiesz uczciwie to nikt tego badziewstwa nie weźmie, a przecież plan ma być wykonany. Jak ktoś chce mieć zszargane nerwy to zapraszam do pracy do banku!!!! Nienawidzę mojej pracy!!
  • czuk1 16.05.11, 21:51
    starajacasie82 napisała:
    Obecnie u mnie w banku widzę ze praca polega na oszukiwaniu klienta, bo jak powiesz uczciwie to nikt tego badziewstwa nie weźmie, a przecież plan ma być wykonany. Jak ktoś chce mieć zszargane nerwy to zapraszam do pracy do banku!!!! Nienawidzę mojej pracy!!
    ------------------------
    Niestety - wg mnie - jest to trafne spostrzeżenie.
  • wredny_pierog 16.05.11, 23:30
    Czuk, a ja uważam że Ty już jako były pracownik banku i emeryt jesteś nieuczciwy z takimi ocenami. Nieprawdą jest, że bank oszukuje Klientów a pracownicy są złodziejami - bo takie jest przesłanie piszących tu niektórych osób mieniących się "zatroskanymi pracownikami banku". Nie zgadzam się z tym. Ja nie okradam Klientów, nie oszukuję ich i nie robi tego większość Pracowników ciężko pracujących w tym banku, realizujących nawet "wyśrubowane" plany a nie piszących w godzinach pracy na tym pseudoforum frustratów.

    Jak ktoś się źle czuje w Banku, niech się z niego wypisze. Nikogo tu się nie trzyma siłą. Ja przynajmniej nigdy bym nie pracowała tam, gdzie nie chciałabym pracować.
    Natomiast bardzo bym prosiła by tych co chcą pracować i ciężko i uczciwie pracują w tym banku nie nazywać złodziejami. Bo do tego sprowadzają się słowa wcześniej piszących osób.
  • pko.love 20.05.11, 22:29
    A co Ty tu robisz na tym "pseudoforum frustratów?. Cieszy Cię to, że ludzie mają dość. Pewnie nieźle się do tego przyczyniasz. Jaki masz wynik nie tylko w realizacji planów, ale i pognębionych pracowników? A może już jakiś frustrat, w wyniku Twoich działań, pożegnał się na zawsze z tym bankiem i swoim zdrowiem? Życzę dalszego dobrego samopoczucia i może jednak pożegnania się z tym pseudoforum.
  • wredny_pierog 23.05.11, 00:00
    Pytasz się mnie co tu robię? W wolnej chwili zaglądam razem z mężem (też pracuje w PKO) a ponieważ jestem wredna (jak on twierdzi) więc pisujemy tutaj od czasu do czasu, wyrażając zdanie swoje, odrębne od zdania wielu tu piszących.
    Nie cieszy mnie to, że ludzie mają dość. Dziwi mnie to, że ludzie mający dość nie odchodzą, ale narzekają, psioczą, opluwają firmę w której pracują i liczą, że ktoś ich za to pochwali.
    Jaki mam wynik w realizacji planów? Raz lepszy, raz gorszy. Raz premia jest wysoka, raz niższa, raz nie było jej wcale. Tak mam w tym banku i tak miałam w innym. W innym jak był kryzys, postawiono mi możliwość - z racji cięcia kosztów, albo zdecyduję się na obniżkę pensji o 50% albo zgodzę się na odejście. Wyraziłam zgodę na odejście. Zatrudnili mnie w tym banku. Wybrałam go z prostego względu - nie jest to bank z obcym kapitałem - to celowy wybór. Ma coś, czego nie mają inne banki. Zadowolony Panie pko.love?

    O pognębionych pracownikach rzeknę słówko - zauważyłam już to, że szefowie są różni, są tacy do d.... i tacy, co chcą coś więcej zrobić w tym banku. Ale zauważyłam też, że jest wielu leserów, których jak się chwyci na nieróbstwie to wrzeszczą od razu "mobbują mnie!".
    Tak więc pozwolę sobie na swoje zdanie, które jak wiem, jest krytyczne i odmienne od innych. Tak długo, jak reprezentacja tych ciężko pracujących by być zadowolonymi z pracy będzie ui niedoszacowana :-)
    I żeby wyjaśnić Ci aluzyjne wypraszanie mnie z tego forum. Jeśli uważasz, że przytakiwanie Ci i innym sfrustrowanym jest dobrym rozwiązaniem, to ja przyznam, że mam odmienne zdanie. A będąc wredną, pozostanę Ci na złość

  • redek9 26.05.11, 22:34
    agresja i brak szacunku do innych pracowników wyziera z twojego postu, oby takich ludzi jak najmniej w naszym Banku
  • czuk1 21.05.11, 14:40
    Czuk, a ja uważam że Ty już jako były pracownik banku i emeryt jesteś nieuczciwy z takimi ocenami. Nieprawdą jest, że bank oszukuje Klientów a pracownicy są złodziejami - bo takie jest przesłanie piszących tu niektórych osób mieniących się "zatroskanymi pracownikami banku". Nie zgadzam się z tym. Ja nie okradam Klientów, nie oszukuję ich i nie robi tego większość Pracowników ciężko pracujących w tym banku, realizujących nawet "wyśrubowane" plany a nie piszących w godzinach pracy na tym pseudo forum frustratów.

    ===============
    Co ja na to. Chyba nie wiesz co miałem na myśli. Może wyjaśnię.
    Mało razy jest tak, że klient kupuje produkt nie pierwszej jakości ?
    I Ty , sama - wredny pierogu - mając plan sprzedaży tego produktu, ubezpieczenia czy funduszu sprzedajesz klientowi to (jak pisze Starająca się) te usługi..... bez zmrużenia oka. Dobrze się przy tym czujesz ? Czy prowadząc jakikolwiek biznes (nie mówiąc o banku- instytucji zaufania publicznego) możemy działać na niekorzyść klienta ?
    Nie chodzi mi o jakąś kradzież wartości przez pracownika, nie chodzi o jego postępowanie niezgodne z poleceniem przełożonych. Nic takiego nie występuje.
    W bankach (nie tylko w PKO BP) odstępuje się od uczciwego biznesu. Sprzedaje się - bez zgody, bez faktycznej potrzeby i zainteresowania klienta - produkty i usługi niekorzystne dla klienta. Wciska się je, m. in., w pakietach.
    Czy mam - ja jako klient a także (forumowicze) jako pracownicy banku - przemilczać to zjawisko ?
    Co się stanie jak tematy oczywiste i powszechnie znane pojawią się na forum i zostaną przedyskutowane ? Nie jesteśmy tu towarzystwem wzajemnej adoracji. Jeden wątek na taki, jak teraz, temat rozładowuje stres spowodowany przemilczaniem słabych stron sprzedawanych produktów. A poza tym .... to Ameryki nie odkrywamy.
    W sumie proszę przyjąć Wredny Pierogu takie moje wyjaśnienie . Ja zaś tej Twojej przygany nie mogę przyjąć, gdyż nie jest trafna (wg mnie).
  • lukaj1953 21.05.11, 17:37
    Wiem, co Czuk miał na myśli i w pełni go popieram.Pracownicy chcąc zrealizować plan(minimum 70%)wciskają klientom co się da:kk,fundusz,przekształcenie z kk w pakiecie,nowy ror z kk lub z kredytem, żeby uciułać na minimum premii.Musimy to robić,żeby być i żyć!!Wiem,że jest to krótka ścieżka,bo klienci się oburzą i odejdą, no ale tym będzie się martwił może ekspert, a może Pan M.(z nową reklamą wyskoczy)?!Byle do następnej wiosny!!
  • wredny_pierog 23.05.11, 00:18
    Lukaj - czyli uważasz, że nieetyczne postępowanie, bo się nie umie etycznie sprzedawać należy tutaj przypinać do wszystkich pracowników Banku? No to ja Cię uświadomię. Nie - to nieprawda. Nie wszyscy są tacy. Większość stara się realizować plany rozsądnie. Wie, że wychodzący z banku zadowolony Klient, to kolejni klienci. Wie, że nie wolno Klientów oszukiwać, bo jak Klient oszukany poczuje, że został zrobiony w bambuko, to narobi szumu i będzie się miało kłopoty. A jeśli się nie umie sprzedawać, to się w sklepie nie pracuje, ale np. idzie się zamiatać ulice. Dlatego jak napisałam - kto nie daje rady, niech spada. Takie życie. A jak się chce tutaj pracować, to trzeba się sprzedaży uczyć.

    A co do reklamy - wśród moich znajomych bardzo się podoba. Jest super. Może dlatego, że moi znajomi to ludzie młodzi a nie tetrycy :-)
  • marz12ka 23.05.11, 16:35
    Wredny_pierogu jesteś żałosną wazeliną i mam wrażenie że piszesz żeby sie komuś konkretnemu przypodobać... gdybyś była szeregowym pracownikiem gnębionym jaki inni nie wznosiłabyś takich pieśni pochwalnych.....
  • redek9 26.05.11, 22:31
    jakie ty masz pojęcie o sprzedaży, skoro zajmujesz się pocztą, która przychodzi do Centrali? jeszcze śmiesz pouczasz innych? jakie masz do tego kompetencje?
  • wredny_pierog 23.05.11, 00:13
    Wiesz Czuk? Ja nie wiem co kto myśli. Ja co najwyżej czytam to co inni mają na myśli. Tu, w tym miejscu. Wiem, że do mnie Klient przychodzi bo ma określone potrzeby. Wybiera mój Bank, wybiera mnie i liczy, że ja spełnię jego oczekiwania. Mi zależy nie na tym, by produkt Klientowi wcisnąć, ale by odszedł zaspokojony. Innymi słowy, staram się nie oszukać go, ale pomóc mu. Jeśli widzisz różnicę w podejściu Twoim jako emeryta i moim, jako człowieka pracującego dzisiaj w tym banku - to uważam, że osiągnęłam sukces. \

    Może porównam nasz Bank to warzywniaka. W warzywniaku są różne produkty, takie, siakie - jedne świeże inne stare. Jeśli klient chce zaspokoić nawet najbardziej wyrafinowane gusta, to ja ja staram się mu wybrać najlepszy towar. Nie chce go, podstawiam mu inny. Nie chce go? Nie chce innego, mówię uczciwie - sorry, w moim Warzywniaku nie mamy tego co Pan oczekuje, ale to co Pan oczekuje można zaspokoić także inaczej. Staram się. Jak na razie udaje mi się to robić z nawet nie najgorszym skutkiem. Na tyle dobrym, że nawet podsyła mi swoich znajomych. Może i leci na moje cycki - nie powiem, ale również jestem dla niego miła. Mając plan, on rozwija moją inwencję. Jeśli dla przykładu mam sprzedać 10 kart kredytowych extra - to ja nie wciskam ich babci, która ma dochód 1000 zł netto. Ale jak ktoś przychodzi do mnie i mnie pyta o szybki kredyt gotówkowy, to proponuję zalety karty kredytowej. Jeden czy drugi nie kupi, trzeci się zainteresuje. Czwarty to kupi.
    W odróżnieniu od innych mam swoje sprawdzone sposoby na sprzedaż. I może pomaga mi też moja wyobraźnia. Bo ja generalnie lubię ludzi. I tu może tkwi mój haczyk na realizację planów.
    Dobrze się czuję w pracy, może to przeczyć ogólnemu trendowi tutaj. Jest ciężko, ale wiem, że w innym banku nie byłoby lepiej. Nigdzie kasy nie dają za nic nie robienie. Trzeba się napracować. Więc pracuję. Nie pitolę - pracuję.
    A co do rozpisywania się na tym forum - powiem szczerze - wstyd mi za tych co tu plują na swój bank. Wstyd. Nic nie uzasadnia takiego zachowania. Natomiast mnie Czuk 1 interesuje, czemu Ty jako emeryt wciąż tutaj piszesz i narzekasz. Czy nie dlatego, że po prostu tęsknisz za robotą w swoim już byłym zakładzie pracy? Bo chyba nie tęsknisz za tym, aby Klientom wciskać klt?
    I nie szkodzi, że ja do Ciebie nie trafiam. Nie oczekiwałam tego, że trafię. Realistka wredna jestem :-)
  • 69eyes 25.05.11, 21:16
    "Wiem, że do mnie Klient przychodzi bo ma określone potrzeby"
    "leci na moje cycki - nie powiem, ale również jestem dla niego miła"
    "Mi zależy nie na tym, by produkt Klientowi wcisnąć, ale by odszedł zaspokojony."
    "Jak na razie udaje mi się to robić z nawet nie najgorszym skutkiem. Na tyle dobrym, że nawet podsyła mi swoich znajomych." "Bo ja generalnie lubię ludzi." "Realistka wredna jestem"

    Spróbowałem wybrać najważniejsze myśli... Wredna? Ty nie wiesz co to znaczy. Musisz się jeszcze dużo nauczyć :)
  • czuk1 26.05.11, 07:14
    Fajne wypunktowanie.
    Wiem po sobie. Im dłuższe wpisy robię, tym więcej uwag do nich zgłaszają moi oponenci.

    Tu wredność jest do tego niedoświadczona.
    Może dlatego, że tylko odprowadza (jak sama pisze) klientów Centrali.
  • lambo1402 24.05.11, 20:20
    Witam, wiem co czujesz wprawdzie nie zginęły mi dokumenty ale postawiono mi zarzut nie zabezpieczenia dokumentacji , danych osobowych klientów ,nieterminowość archiwizacji itp. Dokumenty nie walały się po biurze , dostałam naganę i po premii. To były najgorsze dni w pracy czułam się jakbym popełniła morderstwo.Emocje już opadły informację o karze przyjęłam z ulgą i zdałam sobie sprawę z tego iż jestem dla firmy tylko numerem kadrowym. Głowa do góry.
  • lambo1402 20.05.11, 21:59
    Wiem o czym myślisz, jestem w podobnej sytuacji, pustka , zniechęcenie , rozgoryczenie.Najgorsze jest to że do tej pory byłam wzorowym pracownikiem nagrody , pochwały , nie było problemów ze zrobieniem wygórowanych planów po prostu lubiłam to co robiłam i nagle wszystko się zmienia przychodzi nowy i zaczyna wszędzie węszyć podstęp, patrzeć na ręce , nowe niezrozumiałe dla mnie zasady.Nie wiem co to ma na celu ale z grupy zgranych pracowników zrobiła się grupa ludzi patrzących na siebie wilkiem.Nigdy nie negowałam osób które pisały o mobbingu ale nie bardzo wiedziałam o czym piszą ponieważ nigdy tego nie doświadczyłam.Teraz wiem co to znaczy iść do pracy za ściśniętym żołądkiem, patrzeć na zegar jak na zbawienie, być nie pewnym jutra.Jedynie co mnie trzyma od "świrowania" to świadomość iż szarym pracownikiem się jest a kierownikiem się bywa.
  • laciate89 21.05.11, 12:47
    do wrednego pieroga
    przeglądam twoje wpisy na forum - rzeczywiście takim jesteś (wredny) - ziejesz nienawiścią
    przypominam ci:
    zapis twórcy forum jest następujący:
    "Forum moje kieruję do wszystkich obecnych i byłych pracowników Banku PKO BP SA, którzy doświadczyli mobbingu bądź byli ich świadkami. Forum ma na celu również wspieranie się w trudnych momentach pracy. Trzymajmy się razem, pomagajmy sobie.
    Życie mamy tylko jedno! "
  • wredny_pierog 23.05.11, 00:30
    Łaciate - zieję nienawiścią?! A w jaki sposób? Bo mam inne zdanie? Swoje?!
    Jestem wredna - to fakt. Mówi mi to mój mąż, który też tu pisze. Natomiast jeśli twoim zdaniem "zieję nienawiścią" to napisz mi jak to wykryć? Kogo ja nienawidzę według Ciebie? !!

    Ja się nie trzymam razem z tymi, co srają do swojego gniazda, ujawniają tu tajniki przedsiębiorstwa, uprawiają manipulację, napuszczają niedoinformowanych pracowników banku na ich kolegów, nazywają tych co nie podzielają ich zdania ale ciężko pracują - nieuczciwymi! Nie trzymam z tymi, którzy mają inne od nich zdanie. Nie trzymam z tymi, którzy uważają, że naprawianie poprzez destrukcję to jakaś metoda, nie trzymam z tymi, którzy uważają, że jakiekolwiek związki zawodowe w tym banku komukolwiek pomogą. Ja przynajmniej znam nowego "guru" związkowego. Świetnie się na niego nadaje :-)
    Od wielu lat stale go widuję w kawiarni na parterze gdy w godzinach pracy pije kawkę i czyta sobie zamiast pracować.
    Od razu wyjaśnię - widzę go odprowadzając klientów - czyli ja pracuję a ten pan leseruje.

    Podziwiam też wiarę w związki zawodowe. :-) Nie pogniewam się, gdy ze mną trzymać razem będzie się tylko mój mąż :-) Ty możesz już zacząć mnie nienawidzić. Nie pogniewam sie. Nienawiść zaślepia - dlatego ja się jej wystrzegam.

  • czuk1 23.05.11, 09:33
    Choć pytanie do mnie nie było skierowane wprost. Odpowiadam pośrednio. Nienawidzisz takich jak ja czuków piszących w interesie pracowników i interesie banku (może więcej banku) , a także klientów, akcjonariuszy i emerytów bankowych. Piszę wg misji tego forum . Ty natomiast oceniasz piszącego w oparciu o te wpisy pojedyncze uogólniając opinię . Nie bierzesz pod uwagę setek wpisów przez kilka lat. Czy to jest w porządku ? Dyskusję prowadzisz pokrętnie choć na pewno mądrze i ...TYLKO ZE SWOJEGO PUNKTU WIDZENIA. Tak nie można ... to wredne. Śmiesz kwestionować obecność na forum uczestników, na których obecność liczy Założyciel forum.
  • czuk1 23.05.11, 16:12
    To jest moja luźna (w 2 wpisach) polemika z kilkoma nocnymi wpisami wrednego pieroga.
    Może i tak jest jak piszesz. Chodzi o Twoje postępowanie. Jednocześnie uznajesz wprost lub pośrednio, że takie forum , tematy tu poruszane, nie powinny istnieć jako otwarte, w internecie. Mnie pytasz co ja tu robię ? W ten stronniczy sposób odradzasz pracownikom i emerytom banku publicznych wypowiedzi i udział w forum (istniejącym kilka lat) do którego zachęca Założyciel, . Gdzie indziej pracownicy i emeryci banku mogą się szczerze wypowiedzieć ? Czy bank instytucja zaufania publicznego, do tego spółka giełdowa, ma prawo działać w ukryciu , ukrywać nieudolne zarządzanie, zamykać publiczne dyskusje dotyczące jego problemów ? . Czy tolerujesz (milcząc) działania kolejnych ekip zarządzających bankiem tworzące niezadowolenie klientów i akcjonariuszy, zdziwienie mediów, protesty pracowników ? Na tym Ci zależy ? I to jest w porządku ? Wygląda na to , że tak. Masz odpowiedzialną i dobrze płatną pracę w banku, a wiec nie masz powodów do krytyki banku, jako całości. Nie wszyscy mają taką sytuację. Piszą o tym co ich boli. Piszą też podobnie pracownicy innych banków. I nikt problemu z tego nie robi. Niektóre wpisy to dla nich odreagowanie a inne zaś wpisy dla zarządzających powinny stanowić źródło informacji o atmosferze w banku i niektórych nieprawidłowościach. Według mnie szkody bankowi nie czynią sygnały o nieprawidłowościach, które powinny być osunięte. Co najwyżej służą ich usunięciu. Tak jest na pewno jeśli chodzi o punktowo występujące zjawiska mobbingu, stąd wychodzi wiele postulatów do prezesa.
    Szanuję Twoje zdanie, zachowania .... ale nie przepytuj , po co tu forumowicz funkcjonuje bo gdyby nie odczuwał takiej potrzeby to by tu nie istniał.

    PS. Nie wyobrażasz sobie jak wartościowa jest dla potencjalnych członków nowego związku Twoja wewnętrzna informacja na ten temat. Może przesądzać o jego funkcjonowaniu, o losach kolejnej ułudy na zbliżający się raj w banku.
    --------------------------------
    Spostrzeżenie. Na fali ostrych interwencji i czystek na portalach internetowych , inspirowanych takimi jak Twoja merytorycznymi wypowiedziami źle wróżę miejscom dyskusji pracowników dużych firm. Po bowiem co właścicielom : Onetu, Interii, Gazety, o2,... kłopoty z takimi miejscami dyskusji. Najłatwiej je zamknąć.
    Trzeba jednak mieć świadomość, że dyskusja przeniesie się w inne ostatnio powstałe miejsca internetowych spotkań . Będzie tak dopóki problemy organizacyjne i pracownicze nie będą rozwiązywane rzetelnie, profesjonalnie i przy otwartej kurtynie, dopóki lekceważone będą problemy ogółu pracowników (nie ma ich kto bronić , bo rola zz jest już znikoma).




  • s.obuch-woszczatynski 23.05.11, 18:18
    Witam

    Jeśli wspomniane przez Pana portale internetowe będą dla ułatwienia sobie życia zamykać takie fora jak te, informuje, że Związek Zawodowy Pracowników Banku PKO Banku Polskiego S.A. zamierza niebawem uruchomić dedykowane forum dyskusyjne. Pracownicy Banku będą mieli możliwość dyskusji choć szczerze wierzę, że próby "naprawiania" internetu nie pójdą tak daleko :)
    Sebastian
  • winnicki2 23.05.11, 19:06
    usuwanie wpisów na jakimkolwiek forum czy próba kontrolowania forów jest niemożliwa bo będzie się wiązała z likwidacją tegoż portalu,pies z kulawą nogą tam nie zajrzy ,a co się z tym wiarze reklamodawcy,a dzięki nim portale zarabiają.
    internauci są świadomi swojej siły, a że władza ostatnio dostała pomroczności jasnej i strzeliła sobie samobója to inna sprawa (politka się kłania).
  • ekspert2.0 30.05.11, 08:50
    Czuk - czy na prawde uwarzasz, że nie czynia szkody bankowi takie wypowiedzi jak - "Czy bank instytucja zaufania publicznego, do tego spółka giełdowa, ma prawo działać w ukryciu , ukrywać nieudolne zarządzanie, zamykać publiczne dyskusje dotyczące jego problemów ?
    Czy tolerujesz (milcząc) działania kolejnych ekip zarządzających bankiem tworzące niezadowolenie klientów i akcjonariuszy, zdziwienie mediów, protesty pracowników ?" To są Twoje własne słowa. Gdzie Ty tu widzisz nieudolnie zarządzany bank? Z czego mają być niezadowoleni akcjonariusze? Z tego, że ten nieudolnie zarządzany bank z roku na rok (nie jednorazowo, w krótkim okresie czasu, ale od LAT) ma wyższy zysk, a więc ci niezadowoleni akcjonariusze dostają wyższą dywidendę. Kiedyś obiecałeś, że będziesz się starał jednak bardziej przemyślć to o czym piszesz. Nieudolnie zarządzany bank nie może mieć najwyższych w systemie bankowym wyników finansowych.
  • czuk1 30.05.11, 11:37
    ekspert-pko napisał:

    > Czuk - czy na prawde uwarzasz, że nie czynia szkody bankowi takie wypowiedzi ja
    > k - "Czy bank instytucja zaufania publicznego, do tego spółka giełdowa, ma praw
    > o działać w ukryciu , ukrywać nieudolne zarządzanie, zamykać publiczne dyskusje
    > dotyczące jego problemów ?
    > Czy tolerujesz (milcząc) działania kolejnych ekip zarządzających bankiem tworz
    > ące niezadowolenie klientów i akcjonariuszy, zdziwienie mediów, protesty pracow
    > ników ?" To są Twoje własne słowa. Gdzie Ty tu widzisz nieudolnie zarządzany ba
    > nk? Z czego mają być niezadowoleni akcjonariusze? Z tego, że ten nieudolnie zar
    > ządzany bank z roku na rok (nie jednorazowo, w krótkim okresie czasu, ale od LA
    > T) ma wyższy zysk, a więc ci niezadowoleni akcjonariusze dostają wyższą dywiden
    > dę. Kiedyś obiecałeś, że będziesz się starał jednak bardziej przemyślć to o czy
    > m piszesz. Nieudolnie zarządzany bank nie może mieć najwyższych w systemie ban
    > kowym wyników finansowych.

    UWAŻAM, że każda wypowiedź pokazująca nieprawidłowości banku (jest niewątpliwie nieprzyjemna dla zarządzających) ale przekazana jest zawsze w przekonaniu , że posłuży do ich usunięcia. Przecież to forum to nie jedyne miejsce w sieci w którym krytycznie pisze się o usługach banku. A więc niepotrzebna nagonka na uczestników forum piszących tu nieraz krytycznie .
    Nieudolne zarządzanie widzę w utrzymujących się latami kolejkach klientów, w nie pełnym wykorzystaniu potencjału banku (sieci i pracowników) do umacniania jego pozycji (i dochodów) na rynku obsługi MiŚP i VIP, kredytów gospodarczych, hipotecznych,.. Gdyby rosnący z roku na rok zysk banku wypracowany nie był głównie przez wzrost cen usług ale przede wszystkim przez uproszczanie procedur sprzedażowych i struktury organizacyjnej , usprawnienia organizacyjno-technologiczne, udoskonalenie systemu marketingu i organizacji sprzedaży, racjonalizację kosztów, usunięcie problemów podnoszonych przez pracowników,..... nie było by tyle uwag na forum, w tym moich wpisów.
    Podkreślam ,z uporem maniaka , mankamenty występujące w zarządzaniu banku nie dają się prosto i kwotowo ocenić, nie muszą też wcale wyrazić się (i aż) w obniżeniu wyniku finansowego, w porównaniu lat poprzednich.
    Zawsze nasuwa się natomiast pytanie. O ile mln zł zysk corocznie byłby wyższy jeśli zaniedbania i nieprawidłowości zostałyby usunięte ????
    My na forum piszemy w duchu "usprawniania funkcjonowania banku", w trosce o jego rozwój. Będąc przy tym przekonanymi ,że nie uda się tego zrobić, bez zaangażowania do tych działań armii zadowolonych z pracy pracowników banku. Dlatego taki nacisk jest tu na poprawę warunków pracy pracowników. Gdyby na tym odcinku było dobrze problemy te nie przedstawiano by na tym forum. A tak to nie sposób zablokować tu słusznych uwag i postulatów pracowników.
    Coraz bardziej jestem przekonany, że forum nie spełnia oczekiwań piszących.
    Grupa tu piszących - z myślą że pomaga zarządzającym i pracownikom - nie uzyskuje żadnych pozytywnych efektów a wręcz jest napiętnowana.
  • ekspert2.0 26.05.11, 10:26
    Bez obrazy czuk, ale wg mnie Ty niestety nie piszesz w interesie banku. Zwróc uwage, że bardzo często Twoje posty podpuszczają naiwnych i mało doświadczonych kolegów, którzy następnie swoimi wypowiedziami bardzo często wkraczają na obszary podlegające ochronie jako tajemnica przedsiębiorstwa (przykład - prosze bardzo - wysokość wynagrodzeń). Od tak doświadczonej osoby, jak były dyrektor oczekiwałoby się znacznie, znacznie więcej rozwagi. Uderzając (nawet pośrednio i nieświadomi) w bank, uderzasz także w jego pracowników.
  • czuk1 26.05.11, 22:22
    ekspert-pko napisał:

    > Bez obrazy czuk, ale wg mnie Ty niestety nie piszesz w interesie banku <.

    Nie mogę się zgodzić z takim poglądem. Być może sporadycznie można dopatrzyć się tu słowa mojej twórczej krytyki. Fragmenty takich wpisów obrazowane są jednak opisem nieprawidłowości i kończone wnioskami. Pisane są z myślą, że ktoś z decydentów przeczyta i
    wykorzysta wnioski praktycznie. Piszę w dobrze pojmowanym interesie banku.

    > Zwróć uwagę, że bardzo często Twoje posty podpuszczają naiwnych i mało doświadczonych
    kolegów, którzy następnie swoimi wypowiedziami bardzo często wkraczają na obszary podlegające ochronie jako tajemnica przedsiębiorstwa (przykład - proszę bardzo - wysokość wynagrodzeń) <

    Jest odwrotnie . Jeśli pojawiają się naiwne i nierzetelne wpisy interweniuję swoimi wpisami,
    wyjaśniając i łagodząc spięcia oraz ostre ataki pod adresem zarządu i centrali. Część
    forumowiczów uznaje mnie za wtykę centrali. Jestem ciągle za to atakowany. Teraz Ty piszesz, że ja jestem buntujących pracowników, że nawet powoduję łamanie tajemnicy firmy inspirując ich jakoby do podawania wysokości wynagrodzeń. Oświadczam, że nie znam wysokości płac nikogo z pracowników, nie interesują mnie pojedyncze płace. Wypowiedzi moje o płacach na forum są ogólne (nie otwierałem wątków płacowych) bądź oparte o informacje ogólnie znane. Nie sądzę też by wynagrodzenie Majewskiego wyniósł z banku "szary" pracownik banku.
    Ja też mogę twierdzić, że Ty powodujesz ferment w banku (czytaj zjawisko niezadowolenia pracowników PKO BP) swoim udziałem w dyskusjach forumowych, w których podajesz bądź wyjaśniasz stanowisko centrali . Wyjaśnienia te (wg pracowników) są stronnicze i nieprawdziwe. Choć wiemy tu, że były i są pożyteczne.

    >Od tak doświadczonej osoby, jak były dyrektor oczekiwałoby się znacznie, znacznie więcej rozwagi. Uderzając (nawet pośrednio i nieświadomie) w bank, uderzasz także w jego pracowników <

    Nie wiem jak miałbym uderzać w pracowników banku czy w sam bank, pisząc o sprawach i nieraz o nieprawidłowościach powszechnie znanych w Polsce, charakterystycznych dla tego banku (od wielu lat). Moje wpisy to tylko potwierdzenia poprzednich postów lub zaprzeczenia do nich, z własną opinią. Jeśli ja nie napiszę na poruszony już temat - to napisze to samo (albo mocniej) kto inny. Już mamy taką sytuację na forum, od kilku dni. Czy moi adwersarze nie potrafią zrozumieć, że atmosfera i warunki pracy w banku zależą głownie od zachowań pracodawcy ?

    Dziękuję Ci za uwagi. Istotnie. Jeśli (faktycznie ????) uderzam tu w bank i jego pracowników,
    to powinienem być "uważny" i rozważny. Nie wiem jednak czy te uwagi nie są stronnicze.
  • 69eyes 23.05.11, 20:16
    "Ja przynajmniej znam nowego "guru" związkowego. Świetnie się na niego nadaje
    Od wielu lat stale go widuję w kawiarni na parterze gdy w godzinach pracy pije kawkę i czyta sobie zamiast pracować.
    Od razu wyjaśnię - widzę go odprowadzając klientów - czyli ja pracuję a ten pan leseruje"

    Rozdział XXVII

    Przestępstwa przeciwko czci i nietykalności cielesnej

    Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
    § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
    § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

    Nienawiść zaślepia...
  • dragomir6 23.05.11, 21:43
    Po prostu w Polsce ciągle króluje NIETOLERANCJA. Każdy usiłuje przepchnąć swoje racje, swoje poglądy, które uważa za jedynie słuszne. Może czas wreszcie zrozumieć, że po to jesteśmy różni, abyśmy ze sobą współpracowali. Np. wredny_pieróg ma pomysły na udaną sprzedaż - więc niech się podzieli swoimi pomysłami, inni znają się na przepisach, na prawie itd. - ale po co jedni drugich opluwają? Nie mogą wszyscy być tacy sami i mieć takie same pomysły na pracę, na życie itd. Czy w Polsce wreszcie przestaniemy tylko "machać szabelkami" z fantazją i weźmiemy się wreszcie za coś konstruktywnego?
    --
    Solum et certum sit nihil esse certum.
    Jedyną pewną rzeczą niech będzie to, że nie ma nic pewnego. Pliniusz Starszy
  • s.obuch-woszczatynski 23.05.11, 21:44
    Witam

    Super aktywność bezpiecznych ludzi. Szczerze się uśmiałem :) Odprowadzam klientów?! A skąd i dokąd ich odprowadzasz?!
    Jak to robisz przyjrzyj się to zobaczysz komputer przenośny albo notatnik. Proszę pamiętaj, nienawiść zaślepia.

    Miłego wieczoru i radości z dobrze napisanego posta
    Sebastian
  • winnicki2 23.05.11, 21:56
    ee.. tam normalna próba dyskredytowania , stara zagrywka jak świat , nie ma co się przejmować :)
  • czuk1 24.05.11, 23:22
    s.obuch-woszczatynski napisał:

    > Witam
    >
    > Super aktywność bezpiecznych ludzi. Szczerze się uśmiałem :) Odprowadzam klient
    > ów?! A skąd i dokąd ich odprowadzasz?!
    > Jak to robisz przyjrzyj się to zobaczysz komputer przenośny albo notatnik. Pros
    > zę pamiętaj, nienawiść zaślepia.
    >
    > Miłego wieczoru i radości z dobrze napisanego posta
    > Sebastian
    -----------------------------------------
    Świetne wyczucie. Potrzebna odpowiedź. Wyjaśniająca, Po niej zastanawiam się - jakich to klientów, kilka razy dziennie, pracownicy centrali odprowadzają.... aż do wejścia.
  • ekspert2.0 26.05.11, 10:21
    Ciekawe, że za każdym razem gdy ktoś na tym forum próbuje przedstawić inne zdanie niż ma wiekszość zabierających to głos, od razu zostaje zaatakowany. Wyobraźcie sobie jednak Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy, że Wasze poglądy to tylko fragment tego co się w banku dzieje. Sa w PKO BP również ludzie zadowoleni, bądź ludzie, którzy zadowoleni nie są ale doskonale zdają sobie sprawę, że publiczne roztrząsanie spraw wewnetrznych banku temu bankowi nie pomaga. A jeśli nie pomaga bankowi to nie pomaga również zatrudnionym w nim pracownikom. Jeśli jesteście niezadowolenie to czemu nie zmienicie pracy??? Pewnie dlatego, że doskonale wiecie, iz w innych bankach tez bedziecie musieli wyrabiac wyśrubowane plany sprzedazowe, a jesli to sie nie bedzie udawało to codziennie będziecie mieli na karku swojego szefa.
  • s.obuch-woszczatynski 26.05.11, 12:18
    Szanowny Kolego

    Pozwolę sobie przypomnieć w jakim celu zostało stworzone to forum:
    "Forum moje kieruję do wszystkich obecnych i byłych pracowników Banku PKO BP SA, którzy doświadczyli mobbingu bądź byli ich świadkami. Forum ma na celu również wspieranie się w trudnych momentach pracy. Trzymajmy się razem, pomagajmy sobie.
    Życie mamy tylko jedno!"
    Cóż syty nigdy nie zrozumie głodnego. Ciekawe czy wszystkim pracownikom Naszego Banku równo rośnie potencjalne zwiększanie ich efektywności? Wyniki "wyśrubowania" Centrali miałby być mierzony np. narzędziami przekazywanymi do osiągania planów, pracownikom ROD'ów i ROK'ów?
    A publiczne roztrząsanie?! Wyobraź sobie, że są w Banku ludzie, którzy mają taką wiedzę, że jak rzeczywiście by ją ujawnili to być może TY nie był byś już zadowolony. Moim zdaniem próby manipulacji niektórych tu piszących wręcz zachęcają do wylewania swojego żalu na forum publicznym.
    Cały czas proszę Cię pamiętaj: nienawiść zaślepia.
    A czym większy pieniądz tym większy powinien być spokój.

    Sebastian


  • laciate89 26.05.11, 16:56
    Panie Sebastianie dziękujemy Panu za odwagę
    a co do pko expert - stwórz sobie forum zadowolonych, i nie wtykaj tu nosa
  • ekspert2.0 27.05.11, 09:21
    No i wychodzi szydło w worka. 'Nie wtykaj tu nosa" - to w tym jest problem. A niby dlaczego? Jestem pracownikiem PKO BP, więc to forum jest także dla mnie. Oczywiście, że mam odmienne zdanie co do sytuacji w banku od większości wypowiadających się tu osób. Ale czy to oznacza, że mam się nie wypowiadać? A niby dlaczego? Mam siedzieć cicho tylko dlatego, że nie zgadzam się z wieloma wypowiadanymi tu opiniami. Przecież nasz bank to nie tylko ta grupka sfrustrowanych, którzy nie potrafią się powstrzymać i przestać obsmarowywać firmę, która im płaci. To forum jest miejscem publicznym - każdy, a więc także klienci, ma do niego dostęp. I chociażby z tego powodu będę się tu wypowiadał, by właśnie nasi klienci zaglądając tutaj nie łapali się za głowy i myśleli - co wyrabiają ci bankowcy, przecież to my - klienci ich utrzumujemy, a oni tylko narzekają na kasę i na to, że muszą coraz więcej pracować. Od takiego myślenia już tylko krótka droga do decyzji o odejściu z naszego banku - i to może być jedna z konsekwencji publicznego prania brudów. I to właśnie mi się nie podoba, bo ci sfrustrowani szodząc bankowi swoimi wypowiedziami, szkodzą także innym pracownikom, a więc także i mnie.
  • s.obuch-woszczatynski 27.05.11, 10:57
    Szanowny Kolego

    Pisz i reaguj. Rób to jak dotychczas robisz. Pamiętaj tylko, że klienci na których się powołujesz znają się na zegarku i widzą Kto i o której godzinie i Co pisze. Po prostu jeśli Ty nie narzekasz to napisz otwarcie ile zarabiasz, że Ci tak dobrze?! Boję się jednak, iż wtedy nie będziemy mieli już prawie w ogóle klientów.
    Firma nam płaci?! Raczej wypłaca Nam wynagrodzenie za Naszą ciężką pracę. Inny temat to zadowolenie z wysokości tego wynagrodzenia. Rozumiem, że nie można być niezadowolonym. A bezrobocie? Jeśli oprocentowanie oferowane przez wszystkie działające na rynku instytucje byłoby choć bardzo przybliżone to trzymałbym swoje pieniądze spokojnie na takich ROR'ach.
    Ja jestem zadowolony bo mój roczny PIT jest niemal równy z dochodami Naszego Wspólnego Kolegi Szymona :)
    O jednej rzeczy, bardzo proszę, cały czas pamiętaj ...
    TY wiesz o czym

    Sebastian
  • ekspert2.0 30.05.11, 08:56
    Nie wiem jak jest teraz, ale gdy zatrudniałem się w banku musiałem podpisać oświadczenie, że w tajemnicy zachowam wysokość wynagrodzenia. Dlaczego zatem namawiasz mnie, i to publicznie, do łamania prawa? Zadowolenie z pracy to nie tylko wysokość kasy jaką sie otrzymuje.Każdy ma prawo do swoich poglądów i do ich wypowiadania w miejscu i czasie, ktory uzna za stosowny. Po co te przytyki dotyczące godzin pisania. Czy to coś wnosi do meritum sprawy?
  • czuk1 30.05.11, 10:34
    ----------
    to nie dotyczy czuka. prawda ?
    ----------------
    ekspert-pko napisał:

    > Nie wiem jak jest teraz, ale gdy zatrudniałem się w banku musiałem podpisać ośw
    > iadczenie, że w tajemnicy zachowam wysokość wynagrodzenia. Dlaczego zatem namaw
    > iasz mnie, i to publicznie, do łamania prawa? Zadowolenie z pracy to nie tylko
    > wysokość kasy jaką sie otrzymuje.Każdy ma prawo do swoich poglądów i do ich wyp
    > owiadania w miejscu i czasie, ktory uzna za stosowny. Po co te przytyki dotyczą
    > ce godzin pisania. Czy to coś wnosi do meritum sprawy?
  • ekspert2.0 30.05.11, 13:25
    Nie, nie dotyczy. Zazwyczaj się nie zgadzamy i najczęściej Twoje poglądy budzą moje zdziwienie, zmieszanie i nie sądzę by służyły bankowi. Ty uważasz inaczej - i nie mam z tym problemu - na tym właśnie polega demokracja, że ludzie mający nawet skrajne poglądy mogą je swobodnie wygłaszać, pod warunkiem, że nie krzywdzą w ten sposób innych osób, bądź działają na szkodę instytucji. Ty nie zniżasz się do tego by szpiegować, o której ktoś wchodzi na forum, bądź próbujesz wyciągnąć więcej informacji by zidentyfikować piszącego.
  • czuk1 30.05.11, 20:09

    Ok. Expercie.
  • czuk1 31.05.11, 11:12

    Na tle ostatniej dyskusji i wypowiedzi experta. Od dawna o to nam tu chodzi. Chodzi o odzew Centrali i zdanie pracowników banku na krytyczne głosy forumowiczów. Każdy chciałby być wysłuchanym, mieć adwersarza bądź odpowiedź. A tu mamy przeważnie ciszę. Ba, opinie.... a kto to czyta ?
    Podczas gdy w sieci mamy publiczne forum dyskusji, otwarte dla wszystkich pracowników (poszerzone o byłych pracowników ).Mamy też na tym forum prawie wyłącznie krytyczne wypowiedzi o funkcjonowaniu banku , o pracodawcy i podpowiedzi dot. udoskonalania banku. Nie ma natomiast prawie (nie było) innych pozytywnych dyskusji. Pośrednio jest to sygnał (dla ludzi czytających te dyskusje, nieraz biadolenia), że w banku atmosfera jest jakaś niezdrowa a nawet mobbing i bałagan.
    Przy czym krytyczna wypowiedź jednego uczestnika wywołuje (przyciąga) innych niezadowolonych . Krytyka narasta. Dołączają się mający doświadczenia z pracy w banku , ci mający złe wspomnienia. Także pojedynczy sentymentalni emeryci, wcinający się w sprawy
    banku.
    Nic dziwnego, że w sumie powstaje nieciekawy obraz banku. Dyskusję czytają bowiem dziennikarze, szukający sensacji. Niektórzy (zdarza się) uogólniają wpisy i traktują , że pokazują one obraz banku. Zarządzający są zbulwersowani, szukają najprostszych sposobów by pozbyć się intruzów. Nie wpadnie im na myśl, że piszą lojalni pracownicy, pracownicy oczekujący zmian lub pokrzywdzeni, też niedoinformowani klienci. Ludziom tym chodzi głownie o odzew Centrali i wymianę poglądów z innymi pracownikami banku., Zarządzający jest zbulwersowany,szuka się piszących, pacyfikuje. Czy to jest w porządku ? Czy to działanie profesjonalne ?
    Co w takiej sytuacji robić powinien zarządzający bankiem (oczywiście - wg mnie) ?
    Traktować od początku "problem" tego forum poważnie. Korzystać z informacji forumowych o nieprawidłowościach i mobbingu. Wpisami swoich "ekspertów" jednocześni informować, gasić krytykantów, np. tak:
    "słyszałem , że audyt już wcześniej zajął się sprawą w oddziale X "
    " w oddziale y zmieniono dyrektora, temat był znany centrali od dawna. nic nowego"
    " kolego piszesz paszkwile..... daj spokój, to wszystko nieprawda , grozi ci sąd"
    ----------- albo
    "twoje poglądy na bank są z prl, bank zatrudnia pracowników by wykonywali
    pracę na którą się umówili a podwyżek im nikt nie obiecywał..."
    "zadania dla pracownika stawiane być muszą, tak jest wszędzie.."
    " szacujemy, że przyrost kont pochodzi od młodych klientów (w 90 %) a tylko reszta tego przyrostu może pochodzić od członków rodzin pracowników. nie masz więc racji..."
    itd, itp.

    NO I ARMIA PRACOWNIKÓW ZADOWOLONYCH + działacze związkowi poddani tu totalnej krytyce powinni podjąć jednocześnie bieżącą dyskusję z grupką niezadowolonych pracowników. Nie ma wyjścia, zlikwiduje się to forum, może powstać inne. Takie czasy.
    Wtedy ukształtował by się prawidłowy obraz sytuacji w banku. Bank potwierdził by ponadto, że ma sprawnie działającego rzecznika i cały pion marketingu. Mało tego - co dla nas najważniejsze - skorzystałby korzystnie (praktycznie) z tego źródła informacji. Wszystko działo by się w interesie banku. Wg mnie , dyskutujący często piszą w swoim interesie, ale głownie też w interesie banku.

    A tak co mamy ? Zamiast pozytywnych reakcji mamy odwracanie kota ogonem. Morałami i zastraszaniem zniechęcamy uczestników forum, odcinamy sobie tym sposobem źródło informacji, nie wykorzystujemy też forum publicznego jako miejsca pokazywania jak praworządny, nowoczesny,porządny, przyjazny klientom i pracownikom jest Bank Polski (czytaj tylko BP). Mamy też ogólny niesmak.

    A przecież intencja Założyciela forum jest bardzo czytelna i pożyteczna. Mówi o tym - cel forum, podpięte watki o mobbingu i wnioskach do Prezesa Banku. I co Koledzy z Centrali...... nie wykorzystujecie tej szansy. A przecież nie daje jej wcale wewnętrzne forum (INTRA?). Wiem o tym, też tam pisałem, i wiem jak źle przyjmowane były jakiekolwiek uwagi.
    {Na marginesie ,..... w swoim życiu , jeszcze w zamierzchłym PRL-u pozwolono mi w pisemku ogólnokrajowym krytykować - z dużym powszechnym poparciem pracowników resortu -wszystko i wszystkich. Okazuje się, że PKO BP jest pół wieku do tyłu}
    Na koniec wypada zapytać . Czy moje (jedne z ostatnich) uwagi są czytane ?
    Brak odpowiedzi oznaczać będzie, że:
    - temat miejsca krytyki banku jest zarządzającym obojętny
    albo
    - psy szczekają a karawana idzie dalej
  • czuk1 01.06.11, 07:13

    Nie mogę doczekać się odpowiedzi na mój ostatni post.
  • 69eyes 26.05.11, 20:33
    >"Wyobraźcie sobie jednak Szanowne Koleżanki i Szanowni Koledzy"
    Ekspert Ty chcesz pogadać czy wygłaszasz oświadczenie?

    >"Ciekawe, że za każdym razem gdy ktoś na tym forum próbuje przedstawić inne zdanie niż ma wiekszość zabierających to głos, od razu zostaje zaatakowany."
    To nie jest ciekawe. Ciekawe by było gdyby go poparli ;)

    >"Jeśli jesteście niezadowolenie to czemu nie zmienicie pracy???"
    Słyszałeś o bezrobociu?

    >"publiczne roztrząsanie spraw wewnetrznych banku temu bankowi nie pomaga"
    Naprawdę myślisz, że mobbing to wewnętrzna sprawa banku?



  • ekspert2.0 27.05.11, 09:43
    Szanowny Kolego - a jednak powoli, bo powoli, ale pojawiają się głosy poparcia. Nasz bank to nie tylko grupka sfrustrowanych. Co do bezrobocia to i owszem jest - tyle tylko, że naprawdę dobry pracownik poradzi sobie na rynku nawet przy wyższym bezrobociu. A co do mobbingu to uważam, że jeśli on wystepuje to nie informuje się o tym mediów, nie pisze na portalach, tylko idzie do sądu pracy. Problem z tym jest jeszcze taki, że wiele opisywanych tu zachowań ja za mobbing nie uważam - nie sądzę (być może się mylę) by można było mobbingiem nazwać nawet codzienne odpytywanie pracownika dlaczego nie zrealizował nałożonych na niego planów. Od tego jest szef. Jeśli jednak ktoś uważa, że to jest mobbing to od razu nasuwa się pytanie - dlaczego nie pójdzie z tym do sądu? To jest właściwe miejsce na załatwianie takich spraw.
  • 69eyes 28.05.11, 18:05
    > Problem z tym jest jeszcze taki, że wiele opisywanych tu zachowań ja za mobbing nie uważam - nie sądzę (być może się mylę) by można było mobbingiem nazwać nawet codzienne odpytywanie pracownika dlaczego nie zrealizował nałożonych na niego planów

    "Mobbing oznacza działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej, powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników."

    Teraz wyobraź sobie (taki przykład tylko), że nikt albo prawie nikt nie wykonuje planów bo... są nierealne. Klienci produktu nie chcą.To przedsiębiorca ponosi ryzyko działalności gospodarczej i właśnie coś spieprzył. Nie wolno przerzucać odpowiedzialności na pracowników, którzy zrobili wszystko co możliwe żeby knota sprzedać. Tymczasem naczelnik codziennie odpytuje pracowników dlaczego nie sprzedają, nie przyjmuje do wiadomości, że produkt zły i niby przypadkiem przypomina o zbliżającym się końcu umowy. Mobbing? (przypominam, że to tylko przykład...)
  • pko.love 26.05.11, 20:54
    Mam wrażenie, że to druga połowa od wrednego_pieroga.
    Centrala ma się dobrze, więc proponuję zejście na ziemię, ale w nie w formie kontrolującego, ukrytego klienta itp. tylko w formie zwykłego sprzedawcy, choć jeden dzień usiąść na jego miejscu i pokazać w praktyce jak robić te nierealne plany naszymi drogimi, mało konkurencyjnymi produktami. I życzę powodzenia, 100% w PAS-ie!!!
  • czuk1 26.05.11, 21:06
    Przecież tu nie chodzi (czy nie tylko chodzi) o wyśrubowane plany sprzedażowe.
    Tematyka forum jest bardzo szeroka. Wystarczy przejrzeć dwa przyczepione wątki.

    Piszą faktycznie pokrzywdzeni i zainteresowani. Piszą różnie, krytycznie, wnioskując, opiniując, w formie wymiany poglądów z dziedziny bankowości. Dlaczego nie sprzeciwiają się tym wypowiedziom (poza 2-3 osobami) zwolennicy stanu istniejącego ?

  • pko.love 26.05.11, 23:15
    Do eksperta-pko:
    A co Ty właściwie robisz w PKO? Bo o godz. 10 , to raczej szary pracownik nie ma dostępu do tego forum, co więcej nie ma czasu nawet pomyśleć o tym, żeby wejść na internet w celach że tak powiem "rozrywkowych". Bo tu już kolejka wkurzonych klientów, albo do zrobienia tabelka z działaniami, albo z rozliczenia się z działań, albo do przeczytania maile przywołujące nas do porządku i nawołujące do dania z siebie więcej i więcej.........
    A tu proszę, godz. 10 z minutami, siedzimy sobie w internecie i piszemy głupie maile. Oj daleko Ci jeszcze do eksperta, mimo że tak szumnie się nazwałeś.
  • ekspert2.0 27.05.11, 09:35
    Zazwyczaj nie wdaję się w tego typu polemiki, bo tak chyba nie do końca rozumiem, czemu służą takie pytania i co merytorycznego wnoszą do dyskusji? Kojarzą mi się one z minionymi, na szczęście, czasami.
    Ale tak dla przemyslenia odpowiem - a może jestem na zwolnieniu lekarskim, a może mam kilka dni urlopu.
  • alma590 28.05.11, 12:38
    pko.love napisała:

    > Do eksperta-pko:
    > A co Ty właściwie robisz w PKO? Bo o godz. 10 , to raczej szary pracownik nie m
    > a dostępu do tego forum, co więcej nie ma czasu nawet pomyśleć o tym, żeby wej
    > ść na internet w celach że tak powiem "rozrywkowych".

    W celach, że tak powiem "rozrywkowych" to szary pracownik wchodzi na bankowe forum wewnętrzne Hydepark . I to od rana do późnych godzin popołudniowych.
    Wprawdzie tam się nie wypowiadam, ale czasami zaglądam.Na zapleczu praca się kończy, więc czasu wolnego mam nieco więcej. Jak sobie poczytasz, to się przekonasz jak zapracowani są "szarzy pracownicy" (w większości z bezpośredniej obsługi klienta).
    Raz wypowiedziała się na temat pracy istniejących ZZ członkini tego związku ujawniając swoje imię i nazwisko.A że opinia jej była pozytywna o ZZ i krytyczna wobec forumowiczów, a zwłaszcza ich stałej obecności na forum przy jednoczesnym narzekaniu na przeciążenie pracą, to się spotkała z niewybrednym atakami. Jej szczęście, że jest tylko kasjerką a nie ekspertem, specjalistą itp. No i oczywiście znaleziono również doskonały argument do ataków (tu na tym forum również wyciągany ) a mianowicie dziewczyna pracuje wprawdzie w jednym z oddziałów C, ale niestety w WARSZAWIE .

    --
    <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
  • 69eyes 28.05.11, 18:13
    Zaskakujesz mnie. Nie wiedziałem, że "Trójka" jest typu C ;)
  • alma590 28.05.11, 18:28
    69eyes napisał:

    > Zaskakujesz mnie. Nie wiedziałem, że "Trójka" jest typu C ;)

    No widzisz aniołku, to jednak sprawdzacie kto zacz i gdzie pracuje, żeby zdobyć argumenty przeciw tej osobie , nie ważne co pisze, ale kto , nieprawdaż ?

    Pozdrawiam :)
    --
    <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
  • 69eyes 28.05.11, 18:53
    > No widzisz aniołku, to jednak sprawdzacie kto zacz i gdzie pracuje, żeby zdobyć argumenty przeciw tej osobie , nie ważne co pisze, ale kto , nieprawdaż ?

    Właśnie strzelasz sobie samobója... Z tą miłą Panią rozmawiałem chyba kilkanaście razy przy okazji dość skomplikowanej sprawy jeszcze zanim pojawiła się na forum a na HP od razu ją poznałem. Niczego nie musiałem sprawdzać bo dobrze wiedziałem kim jest i gdzie pracuje. A teraz grzecznie przeproś bo tak wypada :)

    Nienawiść zaślepia...
  • alma590 28.05.11, 19:08
    69eyes napisał:

    > > No widzisz aniołku, to jednak sprawdzacie kto zacz i gdzie pracuje, żeby
    > zdobyć argumenty przeciw tej osobie , nie ważne co pisze, ale kto , nieprawdaż
    > ?
    >
    > Właśnie strzelasz sobie samobója... Z tą miłą Panią rozmawiałem chyba kilkanaśc
    > ie razy przy okazji dość skomplikowanej sprawy jeszcze zanim pojawiła się na fo
    > rum a na HP od razu ją poznałem. Niczego nie musiałem sprawdzać bo dobrze wiedz
    > iałem kim jest i gdzie pracuje. A teraz grzecznie przeproś bo tak wypada :)
    >
    > Nienawiść zaślepia...

    Nie sprawi mi to żadnej trudności, żeby przeprosić, skoro jest tak jak piszesz (jak widzisz wierzę ci), zapewne ciebie to nie dotyczy , co nie znaczy , że osoba, która użyła na forum argumentu miejsca pracy nie sprawdza osoby, zamiast ustosunkować się do jej argumentów.
    Uważam natomiast, że ty powinieneś przeprosić mnie za wmawianie mi nienawiści, ponieważ nie masz żadnych podstaw, aby mi takie uczucia zarzucać.
    Swoją drogą, coś to ostatnio na forum niektórzy powtarzają tą sama regułkę jak mantrę ;)
    Czyżby to była metoda na dyskredytację oponenta ?

    Pozdrowionka :)

    --
    <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
  • 69eyes 28.05.11, 20:01
    Nie wmawiam Ci nienawiści ale ostrzegam przed zaślepieniem :) To raczej taka mantra. Pierwsza tego użyła wredny_p. i od tego czasu powtarzamy to żeby nie iść Jej drogą...
  • alma590 28.05.11, 21:25
    69eyes napisał:

    > Nie wmawiam Ci nienawiści ale ostrzegam przed zaślepieniem :) To raczej taka ma
    > ntra. Pierwsza tego użyła wredny_p. i od tego czasu powtarzamy to żeby nie iść
    > Jej drogą...

    Nie odwracaj kota ogonem, Kolego. Ostrzegasz mnie przed zaślepieniem , którego przyczyną ma być nienawiść (moja jakoby, bo jeśli nie moja , to czyjaś nie może mnie zaślepić). A wystarczyło krótkie słowo przepraszam ;)
    Czytam wypowiedzi wrednej kobitki i szczerze mówiąc nie dostrzegam nienawiści w jej wypowiedziach. Dziwne, że nie reagujecie na rzeczywistą nienawiść w wypowiedziach forumowiczów życzących np. śmierci Prezesowi, ostatnio ekspertowi- pko, zabraniających wypowiadania się na forum, tym którzy mają odmienne od was zdanie. Co to jest ludzka życzliwość ? Tolerancja ? Co takiego was zaślepia, że tego nie dostrzegacie ?


    --
    <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
  • 69eyes 28.05.11, 23:36
    nienawiść - wrogość, wielka niechęć do czegoś lub kogoś (sjp.pl)

    Niczego nie odwracam. Wytłumaczyłem Ci co miałem na myśli i sprawa zamknięta. To co napisałem było odpowiedzią na Twój bezpodstawny atak. Miałem prawo do obrony i takiej oceny. Ciekawe dlaczego mnie zaatakowałaś? Co Tobą kierowało? Może tylko wielka niechęć Cię zaślepiła... Następnym razem czytaj ze zrozumieniem i uważaj na słowa.

    Co do Wredny_p. to przeczytaj jeszcze mój wpis - Autor: 69eyes 23.05.11, 20:16, jak tego nie zrozumiesz to więcej nie czytaj bo sensu brak...

    Prezesowi śmierci życzyć nie wolno. Ekspert sam się doigrał bo odmawia prawa do wypowiedzi tzw. frustratom. Kto mieczem wojuje...
  • alma590 30.05.11, 19:24
    69eyes napisał:

    > nienawiść - wrogość, wielka niechęć do czegoś lub kogoś (sjp.pl)
    >
    > Niczego nie odwracam. Wytłumaczyłem Ci co miałem na myśli i sprawa zamknięta. T
    > o co napisałem było odpowiedzią na Twój bezpodstawny atak. Miałem prawo do obro
    > ny i takiej oceny. Ciekawe dlaczego mnie zaatakowałaś? Co Tobą kierowało? Może
    > tylko wielka niechęć Cię zaślepiła... Następnym razem czytaj ze zrozumieniem i
    > uważaj na słowa.
    >
    > Co do Wredny_p. to przeczytaj jeszcze mój wpis - Autor: 69eyes 23.05.11, 20:16,
    > jak tego nie zrozumiesz to więcej nie czytaj bo sensu brak...
    >
    > Prezesowi śmierci życzyć nie wolno. Ekspert sam się doigrał bo odmawia prawa do
    > wypowiedzi tzw. frustratom. Kto mieczem wojuje...
    >

    Uważasz, że nie masz za co przepraszać , to nie przepraszaj. Wiedziałam, że się nie zdobędziesz na to, ale żeby zrobić z siebie ofiarę domniemanego ataku, to już naprawdę sztuka. Twoje posty czytam tak jak piszesz i staram się rozumieć je dosłownie. Twoje myśli zawarte między wierszami są znane tylko Tobie.
    Wredny Pieróg, jak rozumiem zna Pan Przewodniczącego i wypowiada swoja opinie, ma do tego prawo. Ja widzę, że Ty lubisz straszyć, grozić, ostrzegać.
    Ostatnie Twoje zdanie odnośnie Eksperta zostawię bez komentarza. Sam powiedziałeś o sobie tym zdaniem bardzo dużo.
    --
    <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
  • 69eyes 31.05.11, 00:40
    >żeby zrobić z siebie ofiarę domniemanego ataku, to już naprawdę sztuka. Twoje posty czytam tak jak piszesz i staram się rozumieć je dosłownie.

    Ja: Zaskakujesz mnie. Nie wiedziałem, że "Trójka" jest typu C ;)
    Ty: No widzisz aniołku, to jednak sprawdzacie kto zacz i gdzie pracuje, żeby zdobyć argumenty przeciw tej osobie , nie ważne co pisze, ale kto , nieprawdaż?

    Bezpodstawny i obrzydliwy nie domniemany. Postaraj się jeszcze rozumieć swoje odpowiedzi.

    > Ja widzę, że Ty lubisz straszyć, grozić, ostrzegać.

    Przykro mi, też mam słaby wzrok.

    > Wredny Pieróg, jak rozumiem zna Pan Przewodniczącego i wypowiada swoja opinie, ma do tego prawo.

    Każdy na forum, jak rozumiem zna swojego dyrektora (naczelnika, prezesa, firmę) i wypowiada swoją opinię, ma do tego prawo. Nieprawdaż?

    >Ostatnie Twoje zdanie odnośnie Eksperta zostawię bez komentarza. Sam powiedziałeś o sobie tym zdaniem bardzo dużo.

    Naprawdę było bez komentarza? Ekspert chciał uciszać innych to ktoś nie wytrzymał i zrobił mu to samo. Mnie do tego nie mieszaj.
  • ekspert2.0 31.05.11, 08:36
    > Naprawdę było bez komentarza? Ekspert chciał uciszać innych to ktoś nie wytrzym
    > ał i zrobił mu to samo. Mnie do tego nie mieszaj.
    Spoko, spoko. Wcale nie czuję się uciszony. Po pierwsze reakcja na moje argumenty przekonuje mnie, że warto tu pisać - po pierwsze pojawiają się wypowiedzi w duchu podobnym do moich, po drugie jestem głęboko przekonany, że nasi klienci jeśli czytają to forum, to widzą że w banku pracują różni ludzie, nie tylko narzekający, ale także szanujący swoją instytucję, szanujący to co mają, a więc mam nadzieję, że choć trochę przyczyniam się do tego, by klienci pozostawali jednak w naszym banku i nie zniechęcali się do niego tylko na podstawie niektórych wypowiedzi.
  • alma590 26.05.11, 23:24
    Do eksperta-pko
    Całkowicie zgadzam się z Twoją opinią i dodam, że o tym forum mało, kto słyszał (przynajmniej w moim środowisku współpracowników). Paru osobom przesłałam nawet link, ale zbytniego zainteresowania, jak to określił jeden z moich kolegów, "ścianą płaczu" nie było.
    I tu pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie Czuka, dlaczego na forum tak mało jest osób, nie tyle zwolenników stanu istniejącego, co niemających potrzeby publicznego wypowiadania się o ewentualnych problemach zawodowych. Otóż dorośli, dojrzali i odpowiedzialni ludzie czynią to tam gdzie do takich sytuacji dochodzi i nie potrzebne jest im żadne forum, gdzie będą się wypłakiwać. A jeżeli nie widzą możliwości rozwiązania swoich problemów to zwyczajnie odchodzą. I niech mi nikt nie mówi, że nie można, bo jest bezrobocie. Pracownik rzetelny, solidny, bardzo dobrze przygotowany merytorycznie do pracy w banku, świadomy swojej wartości, nie będzie bał się bezrobocia. Taki pracownik będzie dla innych pracodawców zawsze cennym nabytkiem.

    Pozdrawiam

    --
    <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
  • czuk1 27.05.11, 10:05
    Mamy wreszcie ramy moralno-organizacyjne dla forum i zalecenia dla forumowiczów - wg Almy
    1. Dorośli, dojrzali i odpowiedzialni ludzie czynią to tam gdzie do takich sytuacji dochodzi i
    nie potrzebne jest im żadne forum, gdzie będą się wypłakiwać.
    2. Jeżeli nie widzą możliwości rozwiązania swoich problemów to zwyczajnie odchodzą.
    3. Pracownik rzetelny, solidny, bardzo dobrze przygotowany merytorycznie do pracy w banku,
    świadomy swojej wartości, nie będzie bał się bezrobocia.
    Czy są do spełnienia odniosą się forumowicze.
    Proszę zauważyć, że - wg tych inteligentnych zaleceń Almy, mojego zresztą guru - nie ma miejsca dla czuka, choć (ostatecznie) było by ale wg zaleceń experta. . Po ostatnich wpisach experta, wrednego pieroga i almy muszę poważnie zastanowić się czy nie wykreślić się z tego towarzystwa .
    W swojej rozterce nie jestem sam.
    Uwagi i ostatnie zalecenia skierowane są głownie do Założyciela forum i wszystkich forumowiczów dorosłych, dojrzałych i odpowiedzialnych wypłakujących się na forum oraz do pracowników nierzetelnych, niesolidnych, źle przygotowanych merytorycznie do pracy w banku, bojących się bezrobocia. Pod znakiem zapytania stoi też istnienie forum skierowanego
    "do wszystkich obecnych i byłych pracowników Banku PKO BP SA, którzy doświadczyli mobbingu bądź byli ich świadkami. Forum mające na celu również wspieranie się w trudnych momentach pracy. "
  • ekspert2.0 27.05.11, 23:35
    Raz jeszcze - bez obrazy Mariusz, ale to jest właśnie przykład jak świadomie, bądź nie (nie przesądzam tego) podpuszczasz bardzo wielu naiwnych, wypowiadających się na tym forum. Może nie warto szukać podtekstów tam, gdzie ich nie ma? Instytucji nie zmienia się poprzez publiczne jej obsmarowywanie. W ten sposób można jedynie jej zaszkodzić.
  • czuk1 28.05.11, 18:50
    Zapamiętam to:

    " Instytucji nie zmienia się poprzez publiczne jej obsmarowywanie. W ten sposób można jedynie jej zaszkodzić. "
  • 69eyes 29.05.11, 11:34
    >Pracownik rzetelny, solidny, bardzo dobrze przygotowany merytorycznie do pracy w banku, świadomy swojej wartości, nie będzie bał się bezrobocia

    Przez jakiś czas...

    > Taki pracownik będzie dla innych pracodawców zawsze cennym nabytkiem

    Masz rację. Tylko bezrobocie polega na tym, że miejsca dla jednych cennych nabytków zajmują właśnie inne cenne nabytki...
  • redek9 26.05.11, 22:26
    do lacietego89
    w pełni popieram w pełni co napisałeś o osobie wredny piróg, na innym, wątku na podobne jej wypowiedzi odpowiedziałem
    cyt:
    "a jakim prawem się ze mną spoufalasz pisząc "Radziu", to jest właśnie brak kultury osobistej, o której nie masz pojęcia o czym świadczy twój post, a której nie wyniosłaś z domu rodzinnego, ja na twoim miejscu spaliłbym się ze wstydu, gdyby obcy ludzie uczyli mnie teraz tak jak ciebie kultury i to publicznie"
  • alma590 26.05.11, 23:40
    redek9 napisał:

    > do lacietego89
    > w pełni popieram w pełni co napisałeś o osobie wredny piróg, na innym, wątku na
    > podobne jej wypowiedzi odpowiedziałem
    > cyt:
    > "a jakim prawem się ze mną spoufalasz pisząc "Radziu", to jest właśnie brak kul
    > tury osobistej, o której nie masz pojęcia o czym świadczy twój post, a której n
    > ie wyniosłaś z domu rodzinnego, ja na twoim miejscu spaliłbym się ze wstydu, gd
    > yby obcy ludzie uczyli mnie teraz tak jak ciebie kultury i to publicznie"

    "Każdy człowiek jest wart o połowę mniej, niż się samemu wydaje i wart dwa razy tyle, ile przyznaje mu ogół." Alfred Aleksander Konar
    --
    <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
  • antoni142 27.05.11, 12:24
    Najwiekszym nietaktem jest ocena czyjegoś domu . Nie zawsze rodzice maja wpływ na zachowanie dzieci. Niech każdy odpowiada za siebie. Jak sie chce krytykować innych samemu trzeba zachować się taktownie.Pozdrawiam
  • laciate89 27.05.11, 17:21
    PKO.love słusznie zauważyłeś , że zadowolony ekspert-pko swoje mądrości śle w godzinach kiedy sfrustrowani pracują - nic dziwnego, że jemu, a może jej tak dobrze.
    a teraz chwila prawdy - maile ekspert-pko
    w dniu 23.05. - godzina 14,32 : 10,09 - w dniu 17.05.2011r godzina 10,50 - w dniu 16.05.2011r godz 8,30 , w dniu 04.05. - godzina 9,54 - w dniu 11.03 godzina 15,34 - w dniu 27.01. 2011r godzina 13,09 - w dniu 10.08 2010r godzina 14,55 ,- w dniu 23.07.2010 godzina 8,54 - w dniu 06.05.2010r godzina 11,26 - w dniu 18.03.2010r godzina 10,06 - w dniu 03.08.2009r godzina 11,24 - w dniu 26.03.2010r 13,49
    w dniu 29.04.2009 godzina 09,54 , w dniu 01.07.2009 - godzina 09,50 .............................
  • ekspert2.0 28.05.11, 12:39
    Muszę przyznać, że czuję się szczerze wzruszona/wzruszony. Żeby zadać sobie tyle trudu i prześledzić czas, w którym wypowiadam się na forum? Tak bardzo boli prawda zawarta w moich postach, że trzeba wszczynać śledztwo w sprawie eksperta??? Toż to akcja godna ...
    A więc, po raz drugi jeśli chodzi o ten temat - tak do przemyślenia - a może jestem na zwolnieniu, a może jestem na urlopie. Przyszła mi do głowy jeszcze jedna podpowiedź - a może pracuję na zmiany?
    Nie ważne, że bank nie wygląda tak, jak pisze tu wiele osób. Ważne by podniecać się tym, o której pisze ekspert, bo może wtedy inni zapomną co on zawarł w swoich postach i nie pomyślą w związku z tym, że może ma rację. A jak nie pomyślą to my, niezadowoleni, znów będziemy mogli upajać się swoją krzywdą i tym w jak okrutnym miejscu musimy pracować. Tylko kto nas do tego zmusza???
  • marz12ka 28.05.11, 18:57
    ...zmusza nas bezrobocie którego pełno do okoła a tu trzeba utrzynać rodzine chociaż ciężko za śmieszne wynagrodzenie...ale zawsze.....a bank właśnie wygląda dokładnie tak jak pisze tu większość czyli źle, mobing, zastraszanie , nierealne plany i badziewne produkty i niema co na siłe " szamba nazywać perfunerią ".............
  • redek9 28.05.11, 19:10
    wzruszający jest twój post ekspercie (z bożej łaski), kłamać też trzeba umieć: pracujecie w Centrali na zmiany???? może pracujesz na trzecią zmianę? a poza tym tyle razy na zwolnieniu? doprawdy, musisz mieć szerokie plecy, że cię jeszcze nie zwolnili, na poważnie lepiej jak najszybciej zapomnieć co wypisuje niejaki ekspert, bo są to prymitywne tezy i wnioski charakterystyczne dla krajów dzikiego prymitywnego kapitalizmu, gdzie nie szanuje się prawa, w Polsce, nie tylko w naszym Banku będzie dopiero dobrze, gdy takie eksperty wymrą lub odejdą już na emerytury, bo nie mają oni najmniejszego pojęcia jak powien wyglądać uczciwy biznes, ich udział w zarządzaniu jest wielką szkodą dla gospodarki, która nie może się rozwijać w cywlizowany sposób
  • ekspert2.0 29.05.11, 08:27
    Przezabawne. Nie będę się wypowiadał co do gospodarki, ale akurat naszemu bankowi takie zarządzanie wychodzi na dobre. Wystarczy popatrzeć na jego wyniki. Czy to się komuś podoba, czy nie właśnie od tego jest bank - ma na siebie zarabiać i przynosić akcjonariuszom, a więc także wielu z nas, coraz większe zyski. Może się zdziwisz Szanowny Kolego, ale to jest normalne podejście na całym świecie współczesnym i coś ci się tylko z tym prymitywnym kapitalizmem pokręciło.
  • redek9 29.05.11, 13:37
    przezabawny niski poziom merytoryczny prezentują nasze eksperty, uważają, że krótkoterminowy wzrost zysku wynikający z prymitywnego cięcia kosztów, głównie zarobków pracowników jest czymś dobrym dla firmy, przezabawnym jest to, że eksperty uważają taki ekstensywny wzrost za coś dobrego dla firmy, przezabawne jest to, że eskeprty nie mają żadnego pojęcia jak rozwijają się firmy w cywilizowanym świecie czyli w Europie Zachodniej, Skandynawii, dla nich wzorem jest "rozwój" w stylu krajów Trzeciego Świata i Rosji
  • ekspert2.0 29.05.11, 22:00
    Jak widzę masz swoją tezę i żadne argumenty do Ciebie nie trafiają, ale niestety wyobraź sobie, że nie masz racji. Tę tak skrytykowaną przez Ciebie strategię nasz bank stosuje z powodzeniem już od ponad 10 lat i z tego co pamiętam jego zysk z roku na rok jest wyższy. A przecież właśnie o to chodzi. Jak byś chciał na to spojrzeć uczciwie to musiałbyś powiedzieć, że coś takiego robi każdy bank, w każdym kraju. To oczywiste.
  • q.p.r 30.05.11, 09:20
    nie spojrzy bo z czego bedzie wtedy niezadowolony
  • laciate89 29.05.11, 21:56
    czy słyszałeś coś o społecznej odpowiedzialności biznesu ( CSR)? chyba jest ci to obce expercie
    (tabelki, upływ czasu, Nemo. nowe otwarcie, caki ........ od niszczenia ludzi związanych z bankiem, dla których najważniejsza jest jakość pracy, a nie ilość - od tego jesteś ekspertem)
    Koncentrowanie się tylko na zysku, z pominięciem wymiaru etycznego działalności gospodarczej jest naruszeniem podstawowej równowagi niezbędnej do osiągania efektów, ważnych z punktu widzenia dobra wspólnego. Koncentrowanie się tylko na zysku świadczy u krótkowzroczności, jest podejściem egoistycznym, Celem nowoczesnego przedsiębiorstwa nie jest sam zysk, ale stawanie się wspólnotą ludzi, gdzie każdy niezależnie od swojego stanowiska indywidualnie dąży do zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb, ale jednocześnie razem z innymi służy ogółowi. Idea społeczn. odpowiedz. biznesu rozwija się na świecie od XIX w. W Polsce niestety jak widać jest pojęciem mało znanym. Warto śladem zachodnich firm zauważyć, że odpowiedzialne zarządzanie - uznające to, że człowiek jest najlepszą inwestycją - to klucz do sukcesu.
  • q.p.r 30.05.11, 09:17
    tak; w centrali sa ludzie ktorzy pracuja na zmiany; np. it
  • 69eyes 28.05.11, 20:26
    "Tak bardzo boli prawda zawarta w moich postach"

    - Uśmiałem się prawie tak jak wtedy gdy czytałem Twoje bajki o bonusie. Nawet nie ocierały się o regulamin. Wtedy zacząłem wierzyć, że nie pracujesz w PKO...
    - Często piszesz o szkodliwości głoszonych tu poglądów. Jednocześnie występujesz (26.05.11, 10:21) w obronie osoby która chwali się, że klient leci na jej cycki i publicznie obraża szefa ZZ. Żeby było śmieszniej pracuje w Centrali.
    - Często piszesz, że pracownik, który nie radzi sobie z mobbingiem ma odejść z pracy lub iść do sądu. A czemu ma się zwolnić? Pracodawca ma też obowiązki. Pracownik ma prawo wymagać dotrzymania umowy bo tak chce. Chce tej pracy ale bez "mobbo-dodatków" bo tak się umawiał. Obowiązkiem pracodawcy jest mu to umożliwić.
    - Może myślisz, że bronisz stanowiska firmy w tej sprawie. Niestety nie. Przeczytaj co o przeciwdziałaniu mobbingowi można znaleźć na Intrze. Są procedury, wyjaśnienia, prezentacja, osoby do kontaktów. Nic o zwalnianiu ani sądach.

    To tylko kilka Twoich prawd :)
  • ekspert2.0 29.05.11, 08:35
    Widzisz, a jednak prawda boli. Stąd ta cała agresja. Tylko dlatego, że mam inne zdanie na wiele poruszanych tu wątków i nie waham się go prezentować, bo uważam że bank trzeba bronić przed szkodliwymi wypowiedziami, to zamiast argumentów (argumentów a nie emocji) w odpowiedzi otrzymuję, delikatnie mówiąc "dziwne posty".
  • czuk1 29.05.11, 10:04
    Pisz komu odpowiadasz.
    Czyżbyś uważał, że prawda mnie boli ?
  • 69eyes 29.05.11, 11:22
    > Widzisz, a jednak prawda boli. Stąd ta cała agresja.

    Ekspert to do mnie? Gdzie Ty widzisz agresję? Napisałem, że mnie rozweselasz.

    > zamiast argumentów (argumentów a nie emocji) w odpowiedzi otrzymuję, delikatnie mówiąc "dziwne posty

    Ja ci rozkładu dnia nie sprawdzam bo i tak uważam Cię za... dziennikarza ;)Oczywiście masz prawo do innego zdania ale ja porównałem Twoją prawdę z obowiązującymi przepisami a nie z moimi wymysłami. Albo nie znasz przepisów albo udajesz, że ich nie znasz. Niestety z oczywistych powodów nie mogę Ci dostarczyć "pełnych" argumentów bo wymagałoby to cytowania wewnętrznych procedur.

    > uważam że bank trzeba bronić przed szkodliwymi wypowiedziami

    Też tak uważam. Mamy tylko inny zakres tych "szkodliwych" wypowiedzi. Wypowiedzi o występowaniu mobbingu nie szkodzą firmie bo to incydenty które po prostu się zdarzają a firma ma przeciwdziałać i to robi. Nie zabraniaj ludziom kontaktowania się nawet na forum i szukania rozwiązań. Tacy sami "frustraci" załatwili Ci kiedyś 8-godzinny dzień pracy i wolne weekendy ;) Oczywiście wszystko zależy od kultury dyskusji, jak schodzi poniżej pewnego poziomu to w pełni się z Tobą zgadzam. Dlatego chciałem ustalić jaki poziom kultury w dyskusji jeszcze akceptujesz? Wypowiedzi "wrednej" dla mnie są skandaliczne i kompromitujące ją jako pracownika banku a nawet zagrożone odpowiedzialnością karną. Chciałby poznać Twoje zdanie na temat tych dwóch konkretnych wypowiedzi.
  • wredny_pierog 29.05.11, 12:05

    > Ekspert to do mnie? Gdzie Ty widzisz agresję? Napisałem, że mnie rozweselasz.
    >
    Agresja jest tylko po stronie tych którzy maja odmienne zdanie na temat mobbingu. Agresywni tu są tylko Ci co zgadzają się z expertem, którzy są zadowoleni z pracy w tym banku, którzy wiedza iż nie da się rozliczać sprzedaży i jej mierzyć bez planów sprzedaży :) Ja tu stałam się synonimem agresji, bo nie podoba mi się wiele rzeczy, które się innym podobają. Nie podoba się tu każdy kto nie wyje jaki Prezes jest nie dobry, jak się cieżko pracuje w tym banku jakby w innych pracowało się lepiej :-)
    I najlepsze są te śledztwa, who is who kiedy odważył się napisać coś innego niż inni chcieliby przeczytać :)
    Cudowne jest tez oskarżenie od czci i wiary tych co pracują w Centrali :) cudowna jest ta wiedza tych z terenu jak się pracuje w centrali :)

    > Wypowiedzi "wrednej" dla mnie są skandaliczne i kompromitujące ją jako p
    > racownika banku a nawet zagrożone odpowiedzialnością karną.

    Karna? No to pozwij mnie do sadu :) najpierw jednak sformuluj akt oskarżenia :)
    Cóż to za przestępstwo popelnilam :) Bo powiedziałam do kogoś Radziu? Czy dlatego ze napisałam o stałym gościu kawiarni na Pulawskiej 15? :)
    Czytając te inkwizytorskie sady i oceny wiem już jedno napewno: skąd się bierze mobbing w moim banku. No właśnie gdy do władzy nad ludźmi bierze się takich co by wszystkich niepokornych chcieli porozstawiac po kątach by było tak tylko jak oni tego chcą. A reszcie by się pokazało, jak się słucha. Tak! Do sadu, do prokuratury, zaszczuc i zaryczec i tak jeszcze napuscic innych, by takiego niepokornych czy niepokorna zakrzyczeli i zaszczuli :)
    I wtedy będzie porządek :)
    Ci co tak tu narzekają na niesprawiedliwość w Banku są w mojej ocenie gorsi od tych na których tu się skarżą. A prawdy? Prawdy albo nie znają albo na jej przyjęcie nie są gotowi :)
    Subiektywnie rzecz ujmując :)

    > je zdanie na temat tych dwóch konkretnych wypowiedzi.
  • redek9 29.05.11, 13:38
    na razie to właśnie ty starasz się zaryczeć i zaszczuć ludzi, którzy mają inne zdanie od twojego
  • wredny_pierog 29.05.11, 20:06
    A ja mam ładniejsze wiaderko :)
  • redek9 29.05.11, 21:34
    nosisz je codziennie do robótki na Puławską 15 ?
  • 69eyes 29.05.11, 23:04
    Remont toalet? Ale chyba klienci na to nie patrzą?
  • 69eyes 29.05.11, 17:11
    > Agresywni tu są tylko Ci co zgadzają się z expertem, którzy są zadowoleni z pracy w tym banku, którzy wiedza iż nie da się rozliczać sprzedaży i jej mierzyć bez planów sprzedaży

    Nie wierzę, że to napisałaś ;)

    > Ja tu stałam się synonimem agresji

    Dla mnie czegoś innego...

    > Karna? No to pozwij mnie do sadu :) najpierw jednak sformuluj akt oskarżenia :)

    Art. 212 kk. Jak Ci zależy to poproś Sebastiana i już zbieraj kasę

    > Czytając te inkwizytorskie sady i oceny wiem już jedno napewno: skąd się bierze mobbing w moim banku. No właśnie gdy do władzy nad ludźmi bierze się takich co by wszystkich niepokornych chcieli porozstawiac po kątach by było tak tylko jak oni tego chcą. A reszcie by się pokazało, jak się słucha. Tak! Do sadu, do prokuratury, zaszczuc i zaryczec i tak jeszcze napuscic innych, by takiego niepokornych czy niepokorna zakrzyczeli i zaszczuli

    Brawo!!! :) Sam bym lepiej tego nie napisał.


    Ekspercie przypominam się z moim pytaniem.

  • czuk1 29.05.11, 14:56
    Redku. Do eksperta te argumenty absolutnie nie przemawiają. Trwa w teoriach prowadzenia biznesu i finansów z XX wieku. Nie uznaje kapitalizmu z ludzką twarzą. Nie uznaje za właściwe by spółka giełdowa sama podawała informacje podstawowe o zmianie strategii, programów, o ważniejszych przedsięwzięciach.
    Zamiast korzystania ze skarbnicy wiedzy pracowników o mankamentach w zarządzaniu bankiem, z wniosków i podpowiedzi pracowników, zamiast przyjrzenia się warunkom pracy pracowników (również tym pozapłacowym, zamiast wzorować się na bankach najlepszych pod względem jakości obsługi .....ekspert proponuje dyskusję i pranie brudów we własnej rodzinie bankowej. I to w sytuacji kiedy takiego miejsca w sieci nie ma . Każdy kto pisze o jakichkolwiek (znanych powszechnie mediom i konkurencji) nieprawidłowościach w banku
    przedstawiciel centrali stawiają tu zarzut działania wbrew interesom banku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka