Mystery Shopper

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witam i zapytuję dlaczego Mystery Shopper nagrywa pracownika banku i później ogromne rzesze to oglądają. Czy któryś z pracowników podpisał zgodę na rozpowszechnianie swojego wizerunku( nie mylić z monitoringiem w banku) my pracownicy nie życzymy sobie aby firmy zewnętrzne nagrywały, powielały i dawały do wglądu nie wiadomo gdzie. Może od razu umieśćmy na YouTube jaki pracownik był, jak był ubrany i co powiedział a wiadomo że się orientujemy że to kontrola:)))
    • 03.10.11, 21:24 Odpowiedz
      no własnie tez sie nad tym ostatnio zastanawiam czy to wogóle jest legalne?
      • 04.10.11, 21:10 Odpowiedz
        Taaaaaa
        W końcu w Youtube są same legalne pliki. Żadnych kradzionych fragmentów filmów i teledysków. A to pierwszy raz na miliard plików się wydarzyło, że załadowano coś bez odpowiedniej zgody i tantiemy.
    • 05.10.11, 20:59 Odpowiedz
      Też się dziwię, że Wojewódzki z Figusrkim na to jeszcze nie wpadli...
    • 28.10.11, 23:40 Odpowiedz



      hugolinek napisał:

      > Witam i zapytuję dlaczego Mystery Shopper nagrywa pracownika banku i później og
      > romne rzesze to oglądają. Czy któryś z pracowników podpisał zgodę na rozpowszec
      > hnianie swojego wizerunku( nie mylić z monitoringiem w banku) my pracownicy nie
      > życzymy sobie aby firmy zewnętrzne nagrywały, powielały i dawały do wglądu nie
      > wiadomo gdzie. Może od razu umieśćmy na YouTube jaki pracownik był, jak był ub
      > rany i co powiedział a wiadomo że się orientujemy że to kontrola:)))

      Jak będziesz pacował w koncercie życzeń to sobie będziesz zyczył. A pracując na takim stanowsku na jakim pracujeszm masz zamknąć p..k i grzecznie robić to co Ci każą. Są pewne standarty obsługi klienta i masz ich przestrzegać. Jak się Tobie coś nie podoba do won,, na zieloną trawke, albo do marketu układać puszki z karmą dla kotów na regale.
      Mystery shoper nagrywa na zlecenie pracodawcy, nie robi tego dla własnego widzi mi się.
      Więc nie wypowiadaj się jak nie wiesz,
      mystery shoper
      • 29.10.11, 19:14 Odpowiedz
        Te Wasze standardy o kant d>>y rozbić. Kiedy stosujesz je wobec przeciętnego "Kowalskiego", a tacy są w znakomitej większości klientami banków(nie tylko naszego) widzisz karpika, a potem lekkie zdenerwowanie. Te durne badania i robienie z pracowników tresowanych małp nie służą niczemu. Stanowią następny pretekst do upodlania i tak już nadmiernie obciążonych .Kiedy staram się "stanąć z boku" i zastanawiam się, czy chciałabym być obsługiwana przez 20minut i dłużej, to chyba by mnie szlag trafił. Większość klientów, w tym i ja przychodzi z konkretną potrzebą i robienie durnia z pracownika, który ma odgadnąć , o co temu tak naprawdę chodzi jest po prostu stratą czasu.Szacunek, konkretne pytania,sympatia w stosunku do klientów, którzy "nas żywią"OK. Ale zachowanie wg schematu, który nieco inteligentniejszy człowiek traktuje jaką sztuczną, wymuszoną formułę na pograniczu socjotechnicznego zabiegu jest idiotyczne.Żaden język korzyści na mnie nie działa,nie korzystam z CC, chociaż jako kolegów po fachu traktuję z sympatią i zrozumieniem, ale jeszcze niczego od nich nie kupiłam.I ten trend będzie rósł.Więc, drodzy włatcy móch, czyli nas, macie pole do popisu-czas ruszyć dupska i wymyślić coś odkrywczego;)
        • 29.10.11, 19:21 Odpowiedz
          bardzo trafnie napisane....klient nie lubi być obsługiwany przez automaty które każdemu po kolei klepią te same formułki ...ten kto to wymyslił powinien się zastanowić czy to czasami nie przyniesie więcej szkody niz pożytku........
      • 29.10.11, 19:34 Odpowiedz
        Szanowny Mystery Shopper :)
        Przecież my od drzwi już wiemy, że to jest badanie (kontrola) :)
        Żaden NORMALNY klient nie zachowuje się tak, jak Wy Shopperzy :)
        Tylko Wy zadajecie takie pytania, które są powiązane ze standardami :P
        I tylko Wy tak budujecie zdania i prowadzicie rozmowę, że nie sposób się nie zorientować :P
        I w ogóle od drzwi widać, że wchodzi Schopper - szczególnie w małych oddziałach :D Przecież my znamy wszystkich naszych klientów na pamięć, a ludzi z miasteczka choćby z widzenia :D
        Mysz się nie przemknie :P
        Jedno robimy źle. Powinniśmy od razu sygnalizować, że wiemy z kim mamy do czynienia. A my niestety brniemy w tych durnych rozmowach i odpowiadamy na te sztuczne pytania, jakbyśmy nie wiedzieli z kim mamy do czynienia. Dlatego jesteśmy często tak zdenerwowani, bo od razu wiemy, że jesteśmy oceniani i na pewno na czymś się walniemy ...
        Z PRAWDZIWYM Klientem rozmawia się na luzie, bez sztucznego uśmiechu, ale z sympatią, podpowiadamy mu najlepsze dla niego rozwiązania, bo PRZECIEŻ BARDZO CHCEMY SPRZEDAĆ TEN DURNY PRODUKT !!! A Wam ... wiemy doskonale, że nic nie sprzedamy, że to tylko scenka do zagrania ... i dla Was, i dla nas ... ale my wiemy z kim mamy do czynienia, a Wy niestety nie ... dlatego oceniacie nas tak bezlitośnie ... gdy jesteśmy w stresie i dużym napięciu ... A my jesteśmy ludźmi , którzy dla klienta naprawdę zrobią wiele, tylko że ... KLIENT wbrew pozorom , w tym banku dawno przestał się liczyć :(
      • 30.10.11, 09:28 Odpowiedz
        Jeśli nasz pracodawca zatrudnia mystery o takiej kulturze albo raczej jej braku jak prezentuje tutaj racjonalista6666 to gratulacje. Szanujmy się nawzajem.
        --
        sapere aude
        • 30.10.11, 10:00 Odpowiedz
          dragomir6 napisała:

          > Jeśli nasz pracodawca zatrudnia mystery o takiej kulturze albo raczej jej braku
          > jak prezentuje tutaj racjonalista6666 to gratulacje. Szanujmy się nawzajem.
          Racjonalista6666 - POSIADASZ ZERO KULTURY.
      • 30.10.11, 12:25 Odpowiedz
        racjonalista6666 -POSIADASZ ZERO KULTURY.
      • 19.11.11, 23:16 Odpowiedz
        Mam złe doświadczenie z tego typu badaniem, moja ocena rozmijała się z prawdą. Próbowałem drążyć temat ale w końcu zamknąłem p..k i robię co każą . Nie było to moje pierwsze badanie ale od tego czasu jestem zupełnie innym człowiekiem i nie jestem w stanie zapanować nad stresem , który mnie paraliżuje i zapominam podstawowych : korzyści , cech, zwrotów i tego całego scenariusza . Nikt co prawda nie powiedział mi "won" ale robią wszystko abym z "własnej woli " układał te puszki w markecie . Czy kogoś to obchodzi co badana osoba czuje?
        • 20.11.11, 14:11 Odpowiedz
          obchodzi jak zeszłoroczny śnieg.A ty się nie stresuj, tylko wal shopperowi,że wiesz, kim jest i niech się męczy znowu,niech się zaczną zachowywać prawdziwie, jak klienci,niech się do badania przygotują.Wiem z zaprzyjaźnionego o.Tajemniczy był rozpoznany, aż w końcu powiedział na początku kolejnej wizyty,że on wie,że my wiemy,ale teraz on musi przejść to badanie, bo mu nie zlecą więcej roboty.Poszło extra za obopólną zgodą.My potrafimy przecież obsługiwać klientów,a każdy klient jest inny,więc i podejście do Klienta wygląda inaczej.Wcale nie będę pytał, np.czy pozwoli,że będę notować, bo nie będę notował,mam dobrą pamięć i pamiętam!!!!!!!!!!!!nie muszę nic pisać!Uważam,że to badanie, a także bzdurne wpisy w K-j to strata czasu i pieniędzy!Nic to nie wnosi!!
        • 20.11.11, 14:22 Odpowiedz
          U mnie tez był w II kwartale : (
          OPR było ogromne, że brak przedstawienia oferty tak jak w standardach , mam się wyuczyć słówek na pamięć - dobrze .
          No i pewnego razu wchodzi na hol klientka już z daleka widzę , że trzyma w ręce opasły długopis i macha nim niemiłosiernie !!! Ludzie nogi miałam z waty , spociłam się jak szczur a w głowie słyszę mój głos " żeby tylko nie do mnie". Bęc ! siada , a ja mam sucho w ustach , wszystkie regułki szlak trafił , motam się jak ryba w sieci a ta macha tym długopisem i macha. Komedia niesamowita, – ale oczywiście tylko dla obserwatorów dla mnie to był stan przedzawałowy.
          W połowie mojego dukania doszłam do wniosku , że to "zwykły klient" i rozmowa stała się luźniejsza i taka naturalna.
          Dajcie cynk czy u Was już chodzili ?
          I jakie mają w tym kwartale gadżety.
          My według naszej dyrekcji nawet do supermarketu się nie nadajemy.
          • 20.11.11, 23:47 Odpowiedz
            Jak Wam się nie podobają badania mystery, to możecie się przecież zwolnić, Nikt Was na siłe w pracy nie trzyma. Na Wasze miejsce znajdą się inni, którzy nie będą marudzili że się ich nagrywa i kontroluje. Jak pójdziecie do marketu ustawiać puszki z psim jedzeniem na regale to też macie szanse na spotkanie z tajnym klientem, albowiem tajni też odwiedzają hipermarkety. Nie widzę niczego żłego w pracy tajnego klienta, praca jak każda inna
            • 21.11.11, 08:00 Odpowiedz
              Nie ma nic złego w ustawianiu puszek w hipermarketach za 1700zł. Racjonalisto, to Twój kiepski argument, nie po raz pierwszy użyty. Nam chodzi o uczciwą ludzką ocenę. Gdyby Mystery zachowywali się jak klienci, to my zachowywalibyśmy się, jak sprzedawcy. A tak ... jedno wielkie durne przedstawienie, gdzie i jedna i druga strona gimnastykuje się, jak potrafi, a oceny z tego wychodzą tak samo kiepskie, jak te nienaturalne badania. Strasznie szkoda, że to jest podszyte takim stresem i strachem. Normalnie rozmawiam z klientami uśmiechnięci i na luzie, a do Mystery nawet uśmiech krzywy wychodzi, albo nie wychodzi wcale :/
              • 21.11.11, 08:40 Odpowiedz
                widocznie shopper który przychodzi jest do dupy, trzeba umieć odegrać swoją rolę, jasne że jak shopper posługuje się wyuczonymi sformułowaniami to go rozpoznają. Prace shoppera uważam za jak najbardziej uczciwą, tak samo jak tą w hipermarkecie, kwestia tylko zapłaty , zwłaszczą za tą w markecie, bo na pensję w banku chyba raczej nie można narzekać.
            • 21.11.11, 14:27 Odpowiedz
              racjonalista6666 napisał:

              > Jak Wam się nie podobają badania mystery, to możecie się przecież zwolnić, Nikt
              > Was na siłe w pracy nie trzyma. Na Wasze miejsce znajdą się inni, którzy nie b
              > ędą marudzili że się ich nagrywa i kontroluje. Jak pójdziecie do marketu ustawi
              > ać puszki z psim jedzeniem na regale to też macie szanse na spotkanie z tajnym
              > klientem, albowiem tajni też odwiedzają hipermarkety. Nie widzę niczego żłego w
              > pracy tajnego klienta, praca jak każda inna
              Nie należy się zachowywać po chamsku.
      • 28.11.11, 20:14 Odpowiedz
        Lubisz być szanowany a wiec i z szacunkiem podchoć do wypowiedzi innych osób , bo w naszym banku jest dużo takich osób jak Ty , a nawiązując do wypowiedzi to nie do konca nasz pracodawca rpbi to zgodnie z prawem ze ktos nas nagrywa , ale w sadzie mu tego nie udowodnie bo nie zdobęde takiego nagrania
    • Oczywiście że to jest nielegalne. Mystery Shopper powinien mieć zgodę i upoważnienie od przetwarzania danych osobowych każdego z pracowników, tak jak pracodawca. Pytanie co z tą wiedzą zrobisz? To, że ktoś łamie prawo to jedno zagadnienie, ale dlaczego tak mało osób coś z tym robi to już inne! Wystarczyłoby kilka skarg do GIODO i całe to nagrywanie by się skończyło.

      A co do Mystery Shopperów i firm - to tez są lepsze i gorsze. Są firmy, które wiedzą że jest nielegalne i nieetyczne i takich nagrań nie robią, są też amatorzy łatwych pieniędzy, którzy wszystko zrobią byle zarobić. A zainteresowani, czyli nagrywane osoby są zwykle bezwolne i jest im wszystko jedno kto i po co ich nagrywa i co z tym później robi.
      • 21.11.11, 18:28 Odpowiedz
        Słuchajcie, o czy wogóle gadać. Są procedury (standardy), trzeba ich przestrzegać i po co mielić w kółko jedno i to samo. Sama byłam w poprzednim kwartale badana. Trzeba do tego przywyknąć. Jeśli coś wejdzie w krew, to "papież" przyjdzie i się tego nie zapomni. Problem w tym, że wszyscy czekają na Mystery Shopera i tylko przy nim się zachowują tak jak mówią standardy. Ja myślę, że właśnie tu jest problem. A na marginesie w tym kwartale chodzi z zegarkiem i pyta o pożyczkę:)
        • Tyle że nie chodzi o mystery shopping w ogóle - bo to jest fajne i ok. Chodzi tylko i wyłącznie o bezprawne nagrywanie! A jaką masz gwarancję że ten Mystery Shopper nie wrzuci gdzieś do sieci nagrania z Tobą w roli głównej? Kto potem będzie szukał wiatru w polu by to wykasować? A co będzie jeśli na takim, być może zabawnym, nagraniu, będzie twoje imię i nazwisko?

          Standardy (w tym wypadku etyczne) obowiązują także Zarząd PKO, nie tylko pracowników. Mystery Shopping - TAK, nagrywanie - NIE, tym bardziej że jest to niezgodne z zasadami etycznymi: pl.wikipedia.org/wiki/Mystery_shopping
          • 21.11.11, 18:58 Odpowiedz
            Jak Cię nagrają, to masz możliwość złożenia reklamacji, a jak tego nie było trzeba było polegać tylko na tym co on napisał. Znam parę przypadków osób co się odwołały i ocena została zweryfikowana na ich korzyść. Mnie osobiście to nie przeszkadza. W innych bankach też nagrywają. Zaczyna to być standardem. A jeżeli Cię nagrywa to on odpowiada za te dane, tak jak Ty za umowy z klientami on za nagrania.
            • Taki "standard" jest przerażający. Nie wiem czy wiesz, ale w Niemczech czy we Włoszech, nie wolno ci wykorzystywać nagrań do takich celów. Boleśnie przekonał się o tym np. Lidl: manager.money.pl/news/artykul/lidl;szpiegowal;zaloge;zaplaci;za;to;1;5;mln;euro,190,0,369854.html

              Najciekawsze jest to, że prawo to wynika z unijnej dyrektywy, której Polska jeszcze nie zdążyła w pełni zastosować w prawie krajowym.

              Jeśli Tobie to nie przeszkadza to ok, ale każdy z pracowników powinien mieć możliwość wyboru, bo być może inni nie chcą być nagrywani, nawet kosztem niemożności wysłania reklamacji. Poza tym to "tajemniczy" klient - wiec jak ustalisz kto odpowiada za "twoje" nagranie? Zaręczam ci, że w razie problemu wszyscy cię oleją i nagle stanie się to tylko i wyłącznie twój problem...
              • 21.11.11, 19:39 Odpowiedz
                Ja nie uważam się za szpiegowaną. To jest tylko moje odczucie. Jak uważasz, że jest to nie zgodne z dyrektywą, to może zrób coś w tym temacie. Nie wierzę, że robią to niezgodnie z prawem.
                • 22.11.11, 15:17 Odpowiedz
                  oj dzieciaki, dzieciaki, śmieszne jesteście.
                  Większość z Was, na pewno podpisywała taką zgodę ze zgadza się być poddawana badaniom mystery shopper, a co się z tym wiąże wyraża zgodę na nagrywanie. Być może o tym nie pamiętacie, ale bez takieh zgody nie przyjeto by Was do pracy. Żaden szanujący się myster shopper nie umieści nagrania w sieci, ani nie udostepni go osobom nieupoważnionym. Jak będę chciał umieścić takie nagranie w sieci, to wcale nie muszę isć jako mystery shopper, tylko pójdę jako osoba "prywatna" nagram i umieszczę w sieci.
                  Po drugie często takie nagrywanie ratuje Wam du...e, bo audytor dokonuje oceny subiektywnej nie kieruje się w swojej ocenie np, uprzedzeniami do danej firmy, czy banku i wystawia oceny negatywne. Tak więc mając nagranie macie możliwość wniesienia reklamacji jak slusznie któś z Was wcześniej zauważył. Zawsze można zweryfikować kto umieścił nagranie w sieci, audytor idzie do danej placowki w okreslonym dniu, wykonuje nagranie, i wszystko wysyla do firmy zlecającej mu badania. Tak więc Wasz pracodawca wie komu zlecał badanie, a zleceniobiorca wie kogo wyslał do danej placowki. Tak więc wiadomo kto umieścił nagranie w sieci.
                  Poza tym nagrań boją się tylko Ci którzy mają coś na sumeiniu.
                  • 22.11.11, 15:37 Odpowiedz
                    Podpisuję się pod tym w całości, dlatego ja się nie boję i jest mi to obojętne. Pozdrawiam racjonalistę6666
                  • 22.11.11, 19:39 Odpowiedz
                    Ja w firmie pracuję dobre ponad 20 lat, więc czegoś takiego nie podpisywałam. Kojarzę jedynie, że swego czasu był na Intrze komunikat, że nasza zgoda w tym celu nie jest wymagana, bo sam fakt pozostawania w stosunku pracy na to pozwala , więc pracodawca jakby za nas taką zgodę wyraża. Nie jest to dokładnie tak, jak to było napisane, ale coś w tym stylu.
                    --
                    homo homini lupus est
                    • 22.11.11, 21:20 Odpowiedz
                      skoro pracujesz tyle, to chyba wiesz że już dawno skończyly się czasy kiedy w okienku kasowym siedzą wąsate baby z chrustem na plecach. Dzisiaj są zupełnie inne standardy obslugi klienta, zamiast rozstrząc czy legalnie nie lagalnie nagrywa się Was, może czas pomyśleć o emeryturze. Po tylu latach pracy, chyba należy się odpoczynek
                      • 22.11.11, 21:36 Odpowiedz
                        Do racjonalista666 - tak, pracuję tyle lat i na różnych stanowiskach. Obecnie jestem doradcą i mam się dobrze. Podczas ostatnich badań mystery, gdzie akurat mnie badano nasz oddział znalazł się w pierwszej 10-tce i to nie na końcu tej dziesiątki. A na emeryturę chętnie przejdę, choćby od zaraz - na pewno znasz jakieś przepisy, bo widzę, że jesteś bardzo kompetentny, który pozwoli mi pójść na emeryturę bez osiągnięcia wieku emerytalnego i uzyskania odpowiednich lat pracy. A zachowanie twoje należy ocenić tak, jak w moim podpisie. Przetłumacz sobie, jeśli potrafisz, bo takie wąsate baby jak ja z tzw. chrustem na plecach (cokolwiek to znaczy wg ciebie), chyba mają więcej szacunku dla innych i ich poglądów.
                        --
                        homo homini lupus est
                  • Racjonalisto.
                    Śmiem twierdzić, że ty na mystery shopping nie znasz się w ogóle. To jest badanie marketingowe, które pozwala pracownikom, kierownikom czy wręcz prezesom firm poznać opinie i sposób myślenia klientów w bardzo konkretnych sytuacjach, a nie jakiś wymyślonych teoretycznych, jak w ankietach na ulicy. To jest POZYTYWNE badanie, ma pomagać pracownikom i menedżerom lepiej obsługiwać klientów. Wszyscy, którzy używają tych badań w celach NEGATYWNYCH, to kompletni ignoranci, którzy robią więcej złego niż dobrego.
                    Mystery Shopping nie polega na polowaniu na pracowników jakbyś zapewne chciał.

                    Poza tym, badania MS nigdy nie będą obiektywne, bo raz - to niemożliwe (każdy jest subiektywny), dwa - to bez sensu. Albo firma chce poznać opinie klientów, albo sama wie lepiej jak być powinno. Nagrania to zaprzeczenie całej koncepcji.
                    Wyobraź sobie sytuację, że klient napisał w raporcie, że obsługa pracownika nie była miła.
                    I co? Będziesz słuchał nagrania, by ustalić czy jednak według ciebie miła była? Jakie znaczenie ma twoje zdanie, skoro akurat ten konkretny klient uznał, że była niemiła i nie poleci banku z tego powodu? A jak to zinterpretujesz? Zwolnić pracownika? Zabrać mu premię, bo jest niemiły?
                    NIE, pokazać mu tylko inny punkt widzenia - być może następnym razem podobnie reagującego klienta obsłuży lepiej? Na tym polega POZYTYWNE działanie mystery shopping, a nie na polowaniu na czarownice i nagrywaniu się w setkach nagrań, Bóg wie po co!

                    I mylisz się jeśli myślisz że można w 100% zweryfikować tajemniczego klienta. Ja zarejestrowałem się jako TK w kilku różnych firmach i nawet kiedyś dostałem propozycję bym wykonał badanie w PKO BP :)) Bez problemu mogłem iść, podając fałszywe nazwisko, i wykonać badanie na 100%, albo wręcz złośliwie na 20%. Tylko po co? Może po to by pośmiać się z nagranych kolegów?

                    Żal mi tak bezkrytycznych ludzi jak ty... którzy nie sprawdzą jak się sprawy mają, a wygłaszają takie ostateczne sądy!
              • 22.11.11, 19:33 Odpowiedz
                Zastanawiałam się właśnie a propos tego wątku, czy mógłby w tej kwestii wypowiedzieć się prawnik? Może ktoś zna jakiegoś prawnika, albo sam zna się na tyle na prawie? Można by wystąpić do RPO z zapytaniem, czy to nagrywanie jest uzasadnione, ale pewnie każdy się boi - no i nie dziwię się - każdy chce pracować
                --
                homo homini lupus est
                • 22.11.11, 21:00 Odpowiedz
                  powiem Wam tak. Najwięcej do powiedzenie mają ci z Was, ktorzy na audytach wypadają najgorzej. Nieprzestrzegacie standartów obslugi klienta, jesteście w stosunku do niego arogancy, nieuprzejmi. Nagranie stanowi dowód Waszej niekompetencji, Waszego braku wiedzy, niedouczenia, ignorancji i stąd takie głosy oburzenia, protesty. Te osoby ktore pracują uczciwie, nie zajmują się filozofią i szukaniem legalności nagrań, nie mają się czego obowiać. Przychodzicie do prracy i macie w godzinach pracy zajmować się pracą. Po to między innymi jesteśmy my audytorzy, pracujecie uczciewie, nie macie się czego obawiać
                  • 22.11.11, 21:20 Odpowiedz
                    BZDURA !!!!!!!!!!!!!!!
                    JEDNA WIELKA BZDURA !!!!!!!!!!!!
                    • 22.11.11, 21:23 Odpowiedz
                      no jasne, bo jak nie chce się Tobie pracować to bzdura.
                      • 22.11.11, 21:56 Odpowiedz
                        pewnie bydle tobie podobne oceniało naszą koleżankę,splunać nawet na ciebie nie warto.
                        • 22.11.11, 22:12 Odpowiedz
                          i co koleżanka źle wypadła, i zasiliła grono bezrobotnych, no cóz przykre, ale życie, życie,
                        • 22.11.11, 22:17 Odpowiedz
                          powiedz mi tak szczerze kotwica, czy aby morda Ciebie nie swędzi,
                          • 22.11.11, 22:28 Odpowiedz
                            nie strasz ,nie strasz,na ciebie tez przyjdzie pora hieno.
                          • 22.11.11, 22:29 Odpowiedz
                            racjonalista6666 napisał:

                            > powiedz mi tak szczerze kotwica, czy aby morda Ciebie nie swędzi,

                            i ty właśnie uswiadamiasz nam jaki poziom mają ludzie którzy nas kontrolują....to w większości osoby które czerpia dzika satysfakcje z tego ze maja nad nami przewage i mogą ocenić nas jak im się tylko podoba bo maja władze chociaz w tym a i tak szary pracownik nie bedzie skladał zażale nia i prosby o uczciwą ocene do dyrekcji....gratuluje PKO takich Shopperów co niektórzy z was powinni przechodzic obowiązkowe badania psychiatryczne .....bo cech ludzkich u ciebie nie widać ....
                            • 22.11.11, 23:01 Odpowiedz
                              dalida37 napisała:

                              > racjonalista6666 napisał:
                              >
                              > > powiedz mi tak szczerze kotwica, czy aby morda Ciebie nie swędzi,
                              >
                              > i ty właśnie uswiadamiasz nam jaki poziom mają ludzie którzy nas kontrolują....
                              > to w większości osoby które czerpia dzika satysfakcje z tego ze maja nad nami p
                              > rzewage i mogą ocenić nas jak im się tylko podoba bo maja władze chociaz w tym
                              > a i tak szary pracownik nie bedzie skladał zażale nia i prosby o uczciwą ocene
                              > do dyrekcji....gratuluje PKO takich Shopperów co niektórzy z was powinni przech
                              > odzic obowiązkowe badania psychiatryczne .....bo cech ludzkich u ciebie nie wid
                              > ać ....
                              I dlatego proponuję podpisać umowę dla shopperów z kliniką weterynarii
                              • 22.11.11, 23:17 Odpowiedz
                                Pragnę tylko nadmienić, że piszemy "frustracja", a nie "flustracja". Drodzy koledzy i koleżanki. Nie ma sensu dyskutować z tą osobą - racjonalista666- bo to go tylko podkręca. Widocznie jego praca wywołuje u niego niezłą "flustrację"
                                --
                                homo homini lupus est
                                • 22.11.11, 23:44 Odpowiedz
                                  I chciałam jeszcze dodać, że oprócz trudnego słowa "frustracja" racjonalista wyjaśnił sobie znaczenie słowa "fluktuacja", a szczególnie w zakresie używanym w firmach, bo po tych postach, które tu zamieszcza niebawem może go to dotyczyć.
                                  --
                                  homo homini lupus est
                      • 22.11.11, 22:17 Odpowiedz
                        a nie przychodzi ci do głowy że my pracownicy PKO jestesmy na każdym kroku tak zastraszni że zapominamy języka w gębie i boimy sie własnego cienia a jak taki ktos przed nami siada i z góry wiadomo jaka bedzie opinia bo w moim oddziale juz 3 raz z kolei wypada fatalnie a wiadomo jak wypadnie fatalnie to życia u dyrektora nie masz traktują cie jak trędowatą.....i co z tego ze znasz wszystkie proceduty i formułki jak ze stresu masz pustke w głowie....gdyby nasi dyrektorzy podchodzili do tego po ludzku to i my pracownicy wypadali byśmy lepiej bo nie było by takiego panicznego strachu przed wami ale skoro sprawa jest stawiana na zasadzi jak źle wypadniesz to nie masz tu czego szukać ...no to sory Panie Myster .....
                        • 22.11.11, 22:20 Odpowiedz
                          no coż, jak nie umiesz zapanować nad stresem to trzeba pomysłeć o innej pracy. Jak każda osoba zasiadająca przed Tobą wywołuje w Tobie stres, to chyba nie nadajesz się do tej pracy.
                          • 22.11.11, 22:45 Odpowiedz
                            Czy Ty racjnalisto6666 jesteś shopperem czy psychologiem ? Może wydaje Ci się że masz taką władzę że wywalisz nas na zbity pysk ? My całe lata jesteśmy zastraszani Ty jesteś tylko narzędziem .
                        • 22.11.11, 22:43 Odpowiedz
                          co dalida, żle wypadłaś na audycie, stąd ta flustracja. Audytor nie ma nad Tobą żadnej władzy, ale rozumiem Ciebie, szukasz usprawiedliwienia dla swojego braku kompetencji i braku chęci do uczciwej pracy.
                          • 22.11.11, 22:47 Odpowiedz
                            Co Ty wiesz o uczciwości !!!
                          • 22.11.11, 22:52 Odpowiedz
                            naszczęscie nie miałam tej przyjemności byc kontrolowaną ale moje kolezanki tak zapewniam Cię że to kompetentne pracownice jedna z nich zaraz po złej ocenie Shoppera dostała list gratukacyjny jako najlepszy sprzedawca w regione....no to przepraszam jedno drugiemu zaprzecza........
                          • 22.11.11, 22:54 Odpowiedz
                            racjonalista6666 napisał:

                            > co dalida, żle wypadłaś na audycie, stąd ta flustracja. Audytor nie ma nad Tobą
                            > żadnej władzy, ale rozumiem Ciebie, szukasz usprawiedliwienia dla swojego brak
                            > u kompetencji i braku chęci do uczciwej pracy.
                            Mystery Shopper niestety ma nad nami władzę i jej nadużywa .Następnie wyżywa się na nas dyrektor jeden i drugi , RMS i każdy kto ma na to ochotę !
                            • 23.11.11, 07:32 Odpowiedz
                              TAK Dyrektor sadysta, skąd znam te żale. Swinia wyłaczyl nam dostęp do Internetu, nie mamy w pracy gg, nie możemy rozmawiać prywatnie przez telefon, mamy tylko jedną przerwę, musimy być punktualnie w pracy. Rzeczywiście jak strasznie się wyżywa, co za sadysta.
                              • 23.11.11, 07:48 Odpowiedz
                                racjonalista6666 napisał:

                                > TAK Dyrektor sadysta, skąd znam te żale. Swinia wyłaczyl nam dostęp do Internet
                                > u, nie mamy w pracy gg, nie możemy rozmawiać prywatnie przez telefon, mamy tyl
                                > ko jedną przerwę, musimy być punktualnie w pracy. Rzeczywiście jak strasznie si
                                > ę wyżywa, co za sadysta.

                                człowieku co Ty wypisujesz kto miał by czas wchodzić na internet jak do toalety nie ma kiedy wyjść.......zamieńmy się rolami chociaż na miesiąc i zobaczymy.....chociaż jak czytam co tu wypisujesz to mam wrazenie że z Ciebie żadem Myster tylko zwyczajny mober dyrektor....pamiętaj " jaka miarą mierzysz taką bedziesz miał odmierzone".....
                                • 23.11.11, 08:18 Odpowiedz
                                  Czy z niego Mystery czy Dyrektor nie ma znaczenia. Ja nigdy nie zauważyłam aby Mystery zachowywał się nieuprzejmie. Rozmowa przez 3 kwartały przebiegała w miłej atmosferze. Oceny też miłe. Choćby nie wiem jaką świnią był, musi ocenić tak jak na nagraniu, bo wie, że zawsze to można sprawdzić. Wrzućcie na luz, będą chodzi i myślę, że od nowego roku nawet częściej. Sprawdziłam na sobie, im większy luz w rozmowie i tym lepsza ocena. Co jeszcze ważne, jak wytworzy się miłą atmosferę to cała ocena też pójdzie do góry. Pozdrawiam wszystkich badanych:)
                                  • 23.11.11, 09:02 Odpowiedz
                                    Wszyscy pracownicy zdaja sobie sprawe że Mystery będą nas kontrolować i niech to robią żetelni i z ludzkim podejściem sama byłam swiadkiem rozmowy mojej kolezanki podczas kontroli bo siedze obok i akórat nie majac klienta mogłam się wsłuchać.....i wszystko moim zdaniem było jak najbardziej ok...miła atmosfera wszystko na luzie ...mozna powiedzieć że wręcz książkowo ( nie ukrywam ze dwa razy w tygodniu dyrektor wciela się w sprawdzajacego i odgrywamy scenki) ....i nawet kolezanka sprawdzająca była sama z siebie zadowolona.....a tu wynik taki ze załamka ....no to ręce opadają !!!! Nasz Dyrektor wystąpił z reklamacją i o mozliwośc przejzenia nagrania....zobaczymy jaki będzie finał.....ale my pracownicy stracilismy juz całkowicie wiare w obiektywną ocene dlatego taka niechęć do Mysterów ....jak tu ktos napisał wśród nich sa poprostu osoby które czuja włądze nad pracownikiem i dlatego jej naduzywają.....
                                    • 23.11.11, 19:55 Odpowiedz
                                      z racjonalisty666 to ani shopper, ani pracownik-doradca/kasjer,a i dyrektorów też nie obrażajcie, bo żaden, nawet anonimowo na forum tak się nie wypowiada.
                                      Podnieca się, denerwując innych swoimi wpisami.Nie zajmujcie się postami tego człowieka,koniec i kropka.
                                    • 26.11.11, 11:49 Odpowiedz
                                      Dagmara3611, doznałam szoku - w tak krótkim tekście aż TRZY błędy ortograficzne - "żetelni", "akórat", "przejzenia" !!!! I Ty pracujesz w PKO ????!!!!Kobieto,odpuść sobie udzielanie się na forum,bo kompromitujesz siebie i PKO (bo nieuka zadrudniono).
                                      • 26.11.11, 11:52 Odpowiedz
                                        " zadrudniono" - oczywiście zatrudniono
                                        • 26.11.11, 12:21 Odpowiedz
                                          selena1205 napisała:

                                          > " zadrudniono" - oczywiście zatrudniono

                                          ...no prosze nasza mądralińska selena1205 też zrobiła błąd.....lubisz wytykać błędy innym i myśle ze nie tylko ortograficzne....zapewne należysz do tych co to przesiedzą w gabinecie u dyrekcji i zdają relacje która z koleżanek nie zachowała się zgodnie z procedurą....ile razy i o której godzinie ....
                                          • 26.11.11, 13:47 Odpowiedz
                                            I tu się mylisz....,ale mam uczulenie na rażące błędy ortograficzne.Wydaje mi się,że pracownicy PKO powinni posługiwać sie poprawną polszczyzną,a pisanie z błędami ortograficznymi uważam za niedopuszczalne.I nie chodzi mi o zwykłe literówki,a skandaliczne,ortograficzne "byki".Jeśli nie razi to Ciebie - cóż,wyrazy współczucia,dalido
                                            • 26.11.11, 14:08 Odpowiedz
                                              selena1205 napisała:

                                              > I tu się mylisz....,ale mam uczulenie na rażące błędy ortograficzne.Wydaje mi s
                                              > ię,że pracownicy PKO powinni posługiwać sie poprawną polszczyzną,a pisanie z bł
                                              > ędami ortograficznymi uważam za niedopuszczalne.I nie chodzi mi o zwykłe literó
                                              > wki,a skandaliczne,ortograficzne "byki".Jeśli nie razi to Ciebie - cóż,wyrazy w
                                              > spółczucia,dalido

                                              selena1205.....a słyszałaś o czymś takim jak dysortografia.....nawet nauczycieli się nie sprawdza pod tym kątem w szkole mojego syna jest Pani od przyrody która pisząc na tablicy informuje dzieci ze robi błędy bo ma dysortografie .....więc nie wymagaj żeby PKO zatrudniało samych polonistów....
                                              • 26.11.11, 15:52 Odpowiedz
                                                Dzisiaj dziecko spędza przed komputerem po kilkanaście godzin, gra, gra i gra. Później taki mały debil zaczyna chodzić do szkoły, po lekcjach zamiast odrabiać lekcje gra. Nie czyta, nie odrabia zadanych lekcji, więc skąd ma znać zasady ortografii. Idą więc rodziece z takim małym debilem do poradni, gdzie pani psycholog wystawia mu zaświadczenie o dys..... itp. upośledzeniach. Od tej pory debil jest niedotykalny. Dzisiaj co drrugi dzieciak jak nie dytskalkulia to dysgrafia. Moim zdaniem to zaniedbanie rodziców, brak chęci na pracę z dzieckiem. Stąd takie błedy jak u Dalidy
                                                • 26.11.11, 17:30 Odpowiedz
                                                  W tym wypadku,wyjątkowo,zgadzam się z Tobą,racjonalista.Jeśli rodzice od pierwszej klasy nie pracują z leniwym Jasiem,pozostawiając wszystko nauczycielom i internetowi,to niestety,później okazuje się,że Jan jest intelektualnie upośledzony.
                                              • 26.11.11, 17:39 Odpowiedz
                                                marz12ka napisała:


                                                > selena1205.....a słyszałaś o czymś takim jak dysortografia.....nawet nauczyciel
                                                > i się nie sprawdza pod tym kątem w szkole mojego syna jest Pani od przyrody któ
                                                > ra pisząc na tablicy informuje dzieci ze robi błędy bo ma dysortografie .....wi
                                                > ęc nie wymagaj żeby PKO zatrudniało samych polonistów....

                                                I owszem,słyszałam...Ale teraz to jest jakaś epidemia,to jest wytłumaczenie dla nieuctwa i lenistwa.Dzisiaj leń i matoł już nie jest leniem i matołem,lecz geniuszem,cerpiącym na dysortografię.Paranoja ............
                                                • 26.11.11, 19:08 Odpowiedz
                                                  czy mi się wydaje, czy to jest temat o Mystery Shoper, a nie o ortografii.
                                                  Niegrzecznie jest też wytykać komuś błędy i szydzić z osoby nie znając jej.
                  • Nie wierzę że jesteś jak to nazwałeś "audytorem". Poza tym, chyba nie wiesz, co znaczy słowo "audytor". Nawet "tajemniczym klientem" pewnie też nie jesteś, bo nie wierzę byś w jakiejkolwiek szanującej się firmie z branży MS zagrzał miejsce przy takim podejściu (o międzynarodowej, z tradycjami nie wspomnę!). Jeśli nawet jesteś tym "audytorem" jak to mówisz... to pewnie w jakieś firmie "krzak", których powstało jak grzyby po deszczu, bo przecież każdy wie co to jest mystery shopping, nie?
    • 23.11.11, 21:14 Odpowiedz
      noooo, to zenujace!! A potem Dyrektorzy na naradzie sie z nas smieja, a jakim prawem??? Gdzie sa zwiazki?? I czy 1000 ludzi musi ogladac, jaj z siebie robie blazna?? My ciagle czekamy na mystery... to juz jest bardzoo meczace i juz kazdy patrzy na nas jak na kretynow!!
      • 24.11.11, 08:52 Odpowiedz
        jakie zwiazki zawodowe. Zwiazki zawodowe to banda niedouczonych darmozjadów, banda krzykaczy i leni. Gdyby w mojej firmie powstały zwiazki zawodowe, to już w zarodku starałbym się zdusić ich powstanie, i natychmiast pozegnal sie z ich założycielami. Głupe robole zapisują się do takiego zwiazku, płacą skladki, dzięki temu taki przewodniczący zwiazku zarabia kilka lub kilkanascie tysięcy zlotych. Mam oczywiście na myśli duże zwiazki zawodowe, Zwiazki zawodowe tak naprawdę nie dbają o interes pracownika dbają tylko o własne interes. Proponuje po prostu zająć się pracą,
        • 24.11.11, 20:31 Odpowiedz
          w której agencji reklamowej pracujesz? coś czuję, że zatrudniono agencję dla poprawy wizerunku ;P
        • 25.11.11, 08:17 Odpowiedz
          aaaaaaaaaaaaa ha ha ha !!!! boisz się ???
          NOWE związki są po to by walczyć o pracowników!
          To są związki tych nieszczęsnych dzisiejszych czasów i składają się z NAS! PRACOWNIKÓW! którzy dostają po krzyżu i znają ten obóz koncentracyjny od podszewki, i chcą walczyć o lepsze dla siebie i dla przyszłych pracowników!!! TUTAJ MUSI COŚ PĘKNĄĆ , COŚ SIĘ ZMIENIĆ - I SIĘ ZMIENI !!! ZAWALCZYMY! LUDZI NAM CIĄGLE SYSTEMATYCZNIE PRZYBYWA - ZACHĘCAM POZOSTAŁYCH NIEZRZESZONYCH :)
          • 25.11.11, 14:11 Odpowiedz
            Gdyby władze postępowały bardziej konsekwentwnie w latach 80-tych nie byłoby tego cyrku, trzeba było zdusić w zarodku. Ow zwiazek zawodowy, doprowadził kraj do upadku, puste sklepy, wieczne strajki i próba przejęcia władzy. Na szczęście udalo się w porę opanować sytuację. Dzisiaj panowie działacze potrafią tylko palić opony, rzucac pedardami, i glośno krzyczeć, a gdzie jest miejsce na pracę.
    • 25.04.12, 22:00 Odpowiedz
      W I kwartale miałem Mystery Shoppera. Fatalnie wypadłem. Jakie konsekwencje mieli u was pracownicy za słaby wynik?
    • 19.05.12, 01:01 Odpowiedz
      kto wie jaka była średnia ocena MS w ostatnim kwartale i jakie mogą
      być konsekwencje oceny w stosunku do ocenianego pracownika.
      • 27.05.12, 21:37 Odpowiedz
        Na jakiej podstawie zabierają premię? Jak to jest uzasadnione? Zdaje się, że na intrze są wystawione zasady premiowania - czy tam jest o tym mowa? Czy to jest w ogóle prawnie uzasadnione? To może lepiej w ogóle nie dążyć do premii? Nie będzie z czego zabierać
        --
        cogito ergo sum
    • 13.06.12, 18:22 Odpowiedz
      Nie wiem, czy wiecie, że za wynik w badaniu na poziomie 90% i więcej zostają wypłacone nagrody dla pracowników. I tak u nas co po niektórym wpłynęło na konto około 1400 zł!Uważam to za świetne posunięcie, żeby nagradzać najlepszych. dostaliśmy info na skrzynki, że będzie tak przy każdym badaniu:)!
      • 14.06.12, 12:36 Odpowiedz
        wiemy,wiemy -otrzymaliśmy już w roku ubiegłym taką nagrodę
        • 14.06.12, 20:55 Odpowiedz
          z jakiego regionu dostajecie nagrody? u nas w kujawsko pomorskim nikt nie dostał nagrody za ponad 90 % w MS :( to jest niesprawiedliwe dosyć, że człowiek się stresuje to na każdym kroku jeszcze dostaje po trąbie... pozdrawiam szczęśliwców nagrody ja po dwóch MS powyżej 90 % nie dostałam nawet "dziękuję" przykre ....
      • 16.06.12, 18:54 Odpowiedz
        pierwsze słyszę o nagrodach ... ale ja też z kujawsko-pomorskiego ... u nas się tylko wymaga i oszczędza na pracownikach :/
        • 22.06.12, 22:25 Odpowiedz
          W dolnośląskim nagrody zostały przyznane po raz pierwszy- obejmują one wyniki 90% i więcej z badania MS za I Q. Niestety przy podziale nagród wkradł się czynnik PPI i tak u nas nagrody zostały pomniejszone lub powiększone w zależności od wykonania planu w II Q. Trochę to niesprawiedliwe, bo nagrody miały być za badanie a za plan jest przecież premia. Dostaliśmy również mila, że od teraz nagrody będą co kwartał.
          • 30.07.12, 21:08 Odpowiedz
            powiedzcie mi od kogo otrzymujecie te informacje o premii za tajemniczego klienta?
            Ja już wielokrotnie byłam badana z wynikiem powyżej 90% i nic.....
            • 31.07.12, 08:33 Odpowiedz
              Jak znam zycie to informują tylko wtedy, jak źle wychodzi. Jak dobrze wychodzi to nie informują, żebynie daj boże pracownik czegoś nie oczekiwał. Przemoc koledzy, przemoc to drugie imię tej instytucji.
    • Widzieliście? www.finanse.egospodarka.pl/83757,Placowki-bankowe-jakosc-obslugi-2012,14,48,1.html
      PKO na 4-tym miejscu wśród banków w Polsce, choć już Polska liderem nie jest. Co ciekawe, wcale nie trzeba się nagrywać, by zrobić ciekawe badanie.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.