Dodaj do ulubionych

Narzekania v.2

11.08.12, 15:45
Witam
Ponownie pozwolę sobie nawiązać do tego co już pisałem wcześniej a mianowicie do ogólnego narzekania.
Z całym szacunkiem do wszystkich mniej lub bardziej niezadowolonych osób.
Co Państwo zrobili lub są gotowi zrobić aby wasza sytuacja się zmieniła ?
Jak bardzo jesteście w stanie zmienić swoje życie żeby poczuć się bardziej docenianym ?
I kolejne pytanie na które też jakoś nie udało mi się uzyskać żadnego odzewu.
Ilu z pośród nas czujących się mobbingowanych wystąpiło formalnie na piśmie do przełożonych aby zwalczyć ten proceder ?
Ilu z pośród nas wystąpiło pisemnie o podwyżkę ?
Ilu z pośród nas robi coś więcej oprócz narzekania ?
...
I kolejna kwestia. Tak wszyscy narzekają na "wierchuszkę" z Centrali i na ich głupie pomysły (poniekąd słusznie z wieloma rzeczami się zgadzam), to znowu się pojawia pytanie dlaczego mają tak wiele świetnych pomysłów sami nie aspirujemy żeby właśnie w tej centrali (stając się jej pracownikami) coś zmienić ?

I na koniec pomimo że nie pracuję na Puławskiej mając na uwadze atmosferę na forum z niecierpliwością czekam na pomyje które raczycie Państwo tak chętnie wylewać na współpracowników.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • fig-a75 11.08.12, 17:22
    to ja też pozwolę sobie na ponowne zapytanie:
    dlaczego pisanie o niewygodnych dla pracodawcy faktach nazywane jest narzekaniem?


    1. cały czas uzupełniam swoją wiedzę dotyczącą produktów oferowanych przez bank, procedur oraz sposobów pomocy klientom w nietypowych sytuacjach. pogłębiam wiedzę i mam nadzieję (głupota?) że pracodawca to odpowiednio doceni. chciałabym się dokształcać poza pracą - ale niestety tak kiepsko zarabiam, że mnie nie stać na dodatkowe, płatne zajęcia.

    2. czy gotowość do zmiany życia rozumiesz poprzez zmianę pracy, miejsca zamieszkania, czy nawet zarobkową emigrację? - może gdybym była singlem to takie rzeczy byłyby możliwe. choć tu w grę wchodzą jeszcze pewne cechy charakteru - np. skłonność do podejmowania ryzyka, zmniejszone zapotrzebowanie na stabilizację i poczucie bezpieczeństwa - a takich cech nie posiadam.
    beznadziejny rynek pracy i mój wiek sprawia, że np. zmiana pracy jest abstrakcją... niestety roczne, intensywne szukanie pracy, uczestnictwo w "unijnych" szkoleniach nie przynosiło rezultatów. (we wcześniejszych latach też rozglądałam się za inną pracą, ale wolne miejsca były przeznaczone dla "znajomków")
    co jeszcze rozumiesz poprzez możliwe zmiany w życiu?
    (tak na marginesie moje życie doznało rewolucji w każdej dziedzinie i więcej już mi nie trzeba)

    3. wysłałam pismo do PIP zawierające wiele konkretów, m.in. sprawa nadgodzin. - bez odzewu. kiedyś też wysłałam obszerne pismo do dyrektora wyjaśniające pewną sprawę, w którym były opisane przyczyny nieprawidłowości - bez odzewu.

    4. w poprzednim wydziale rozmawiałam (nie jeden raz i nie ja jedyna z wydziału) z naczelniczką odnośnie podwyższenia grupy zaszeregowania, odnośnie podwyżek - odpowiedź: nie, bo nie.
    niejednokrotnie w sposób jasny wyrażałam swoje zdanie odnośnie sposobu, w jaki byłam traktowana.... i dlatego koleżanki z "mieszkaniówki", które latały do naczelniczki z ciastami nie zostały zredukowane przede mną, choć powinny.
    aha. żeby była jasność - nie jestem obibokiem. w moim obecnym wydziale mam dobre/bardzo dobre wyniki.
    aktualnie jeszcze czekam na informacje dotyczące podwyżek. potrafię wykazać się cierpliwością. a jeżeli do końca miesiąca nie będzie konkretów - to nie omieszkam interweniować w tej sprawie.

    i jeszcze jedno.
    nie przeszkadza mi, że jestem "najmniejszym trybikiem". nie muszę pchać się na piedestał, nie mam predyspozycji do kierowania ludźmi, za to potrafię 50-ty raz tłumaczyć klientowi to samo i nie wyprowadzi mnie to z równowagi - a to nie każdy potrafi, przyznasz chyba. lubię to, co robię i robię to dobrze.
    pomysły, które mam dotyczące produktów czy usprawnienia pracy przekazuję na bieżąco przełożonym i jako "trybik" też mogę coś zmieniać.

    pracuję u najlepszego pracodawcy - tak wynika z rankingów, niezależnych ocen, tabelek przeróżnych....
    gdzie jak nie tutaj powinnam liczyć na dobrą pensję za ciężką i uczciwą pracę?


    no tak.... ale nie można tego pisać, bo jest się narzekaczem....
    i chyba mogę jedynie przeprosić wszystkich, że jestem tak nieudolna, że pracuję u najlepszego pracodawcy w kraju i zarabiam tak mało, że nie jestem w stanie się utrzymać...
    ups!
    znowu narzekam!
    sorki.
  • skuter44 11.08.12, 17:43
    fig-a75 napisała: to ja też pozwolę sobie na ponowne zapytanie:
    - dlaczego pisanie o niewygodnych dla pracodawcy faktach nazywane jest narzekaniem?

    Trafiasz w sedno problemu. Jeśli jest tak jak piszesz to jesteś przykładem na brak (w oddziale a może całym banku) systemu wartościowania pracy, obiektywnej oceny pracy pracowników i awansowania najlepszych pracowników.
    Wydaje mi się, że właśnie pisanie o takich nieprawidłowościach na forum jest jak najbardziej zasadne a narzekaniem nie powinno być nazwane. Przecież wskazywanie nieprawidłowości organizacyjnych w banku nie jest dzieleniem na jego szkodę a służyć powinno jego umocnieniu. .Inaczej można by zmienić nazwę tego forum na (np.) - "Forum zadowolonych pracowników banków polskich" . Forumowicze mieli by okazję głoszenia chwały dla zarządu i poddawania totalnej krytyce "banków zagranicznych".

    Kwituję swój pogląd - gdyby nie było nieprawidłowości nie było by narzekań.
  • mark13_13 11.08.12, 18:02
    Witam
    Chciałbym pogratulować postawy bo z tego co da się przeczytać tutaj i z obserwacji w firmie jesteś jedną z niewielu osób które poza wyrażaniem swojej negatywnej opinni o pracodawcy nie robią nic więcej.
    Wielki szacunek i podziw dla Ciebie. Właśnie za to, że masz ikrę i siłę aby chociaż spróbować zmienić swoją sytuację.
    A co do narzekaczy ... Dla mnie narzekaczem jest ktoś kim sam byłem lata temu. Nie robiący nic typ który na prawo i lewo wygadywał jak mu źle a palcem nie kiwną żeby to zmienić.
    I to są właśnie (moim zdaniem) narzekacze których to mam wrażenie otaczają nas setki jak nie tysiące.
    Pozdrawiam
  • fig-a75 11.08.12, 20:50
    powiem tak.... nie ma czego gratulować (ale dzięki)
    przez wiele lat byłam naiwniakiem, który cieszył się, że ma pracę pomimo marnej pensji. zasuwałam za friko po godzinach, nawet gdy byłam w ciąży, gdy karmiłam dziecko piersią. byłam przestraszona możliwością utraty pracy i dałam sobie wbić do głowy, że jestem nieudolna i dlatego sobie nie radzę w pracy - a nie dlatego, że wydział był totalnie źle zorganizowany.... bo teraz już to wiem.
    ze łzami w oczach i ściśniętym ze stresu gardłem przychodziłam do pracy.... no ale przecież słyszałam, że mam się cieszyć, że w ogóle mam pracę....
    taaaaa..... przypłaciłam to zdrowiem.
    potem poszłam po rozum do głowy i już nie pozwalałam, by tak bardzo mną pomiatano. co nie znaczy, że było lepiej. było nawet gorzej. przypłaciłam to znowu zdrowiem oraz tym, że naczelniczka udowadniała mi, że w zgodzie z przepisami może w ramach redukcji etatów zwolnić osobę samotnie wychowującą dziecko, której jedynym źródłem utrzymania jest praca w pko...
    ... gdybym żyła z kimś (mężem, partnerem), kto mógłby mnie utrzymywać - poszłabym do sądu.... a tak... po raz kolejny zastraszona, podpisałam papiery.... przynajmniej dostałam odprawę. i tak prawdę mówiąc mi ulżyło.... to miał być mój start. nowy początek. byłam pełna optymizmu i wiary w przyszłość.
    jednak realia przygniotły mnie do ziemi....
    cóż....
    w obecnym wydziale też jest parę spraw, które nie są do końca sprawiedliwe, ale akceptuję sytuację. tu, gdzie jestem teraz i tak jest o niebo lepiej niż w moich poprzednich wydziałach.
    i wiesz co.... wolę siedzieć teraz cicho. (proponuję tylko jakieś drobne pomysły)
    będę miała jeszcze siłę upomnieć się o podwyżkę (jeżeli będzie taka potrzeba) - ale nic więcej. wiem, że zasługuję.
    jestem sama z dzieckiem - ryzykować kolejny raz nie mogę. może się to obrócić potem przeciwko mnie.

    piszę tu o swoich doświadczeniach ... ale.... takich jak ja jest naprawdę wiele w tym banku....

  • mark13_13 11.08.12, 21:50
    Witam
    Ależ dokładnie o to mi chodzi o czym piszesz.
    Zrobiłaś coś aby zmienić swoją sytuację i tego serdecznie gratuluję.
    Proces "narzekania" odnoszę do osób które żadnego kroku nie chcą podjąć.
    Pozdrawiam
  • puk1234 14.08.12, 00:11
    Od 10 lat (o matko ale długo !!!) nie pracuję w banku i wierzcie mi - wystarczy zmienić sposób postrzegania aby życie stało się odrobinę weselsze i lżejsze. Jeżeli już musicie pracować w finansach/bankowości spróbujcie pracować dla siebie np. jako agenci lub multiagenci. Oczywiście jest duża konkurencja, ale jak mawiała mama mojej koleżanki - na ulicy są trzy kwiaciarnie i wszystkie prosperują. Jest wielu ludzi oczekujących pomocy w wyborze najlepszej oferty - niekoniecznie chcą być mapetami, którzy będą strzyżeni w imię realizacji planów korporacji. Pomóżcie im... - po prostu...
  • skuter44 14.08.12, 04:05
    Fajne te nocne inspiracje badawcze.
    Tym razem zachęcające do krytyki banku,
    do dyskredytowania wafla i podjęcia drażliwego tematu - agencje w pko.
  • exworker 11.08.12, 17:46
    1. Co to znaczy zmienić życie, żeby być bardziej docenionym ?
    2. Osoba będąca mobbingowana zazwyczaj trwa na posterunku i stara się przeczekać. Pisanie o mobbingu do przełożonych jest jednoznaczne z alinacją w środowisku pracy i odejściem z pracy. Mechanizmy antymobingowe w banku nie działają, gdyż zawsze przełożony może stwierdzić, że on tylko motywował poza tym premie są uznaniowe itp. itp.
    3. Wystąpić pisemnie o podwyżkę ? Żeby się ośmieszyć ?
    4. Co można zrobić więcej ?

    To forum, dzięki wolności słowa ma służyć do wywowłaniu odzewu centrali innego niż tylko nasłanie amwayowców typu expert czy wafel.
  • skuter44 11.08.12, 18:10
    Wymieniłeś zaledwie kilka sposobów obrony pracownika przed mobbingiem.
    Pytasz ? Nie sądzę abyś nie wiedział. Jeśli jednak trzeba, to podpowiedzi znajdą się tu na pewno.

    Chcę jednak zauważyć, że jednej recepty nie ma bo każdy przypadek mobbingu jest inny i
    zlikwidowanie sytuacji mobbingu wymaga indywidualnych narzędzi.

    Wątek - " Pomagajmy sobie" powinien służyć m.in. do porad dla mobbingowanych.
  • mark13_13 11.08.12, 18:10
    Witam
    Odpowiadając :
    ad1. Kształcić się również a może przede wszystkim poza pracą, wystąpić o zmianę wysdziału lub oddziału. Nie chodzi mi o to by być bardziej docenionym (no może nie bezpośrednio) ale by poprawić warunki na które narzekamy.
    ad2. Ale nasz przełożony również ma przełożonego i to raczej tam kierował bym skargę.
    ad3. A lepiej siedzieć cicho i przytakiwać ? Lepiej nic nie robić ?
    ad4. W ramach obowiązującego i nas i pracodawcę prawa walczyć o swoje. A przede wszystkim pisać pisać i jeszcze raz pisać nic na "gębę"

    Personalnych docinek nie mam zamiaru komentować.
    Pozdrawiam
  • skuter44 11.08.12, 18:29
    Nie ma co odkrywać Ameryki. W sieci można znaleźć porady na każde zło (tak uważam).Pod tym linkiem mamy wiele podpowiedzi: www.poradopedia.pl/praca-i-kariera/jak-walczyc-z-mobbingiem-w-pracy,1936.html

    Jak walczyć z mobbingiem w pracy?
    Według Kodeksu Pracy mobbing oznacza "działania lub zachowania dotyczące pracownika lub skierowane przeciwko pracownikowi, polegające na uporczywym i długotrwałym nękaniu lub zastraszaniu pracownika, wywołujące u niego zaniżoną ocenę przydatności zawodowej,
    powodujące lub mające na celu poniżenie lub ośmieszenie pracownika, izolowanie go lub wyeliminowanie z zespołu współpracowników".
    Jak wynika z powyższej definicji mobbing musi być więc procesem uporczywym i długotrwałym - podobne sytuacje muszą powtarzać się systematycznie i przez dłuższy czas. Jednorazowe incydenty nie mogą być uznawane za mobbing.
    Najczęściej stosowane techniki mobbingowe polegają na następujących działaniach:
    Uniemożliwianiu swobodnego wypowiadania się (m.in.: poprzez przerywanie, ośmieszanie, krytykowanie, zastraszanie, stosowanie upokarzających gestów, itp.);
    Osłabianiu więzi społecznych (np.: poprzez zakaz kontaktu z innymi pracownikami);
    Obniżaniu reputacji pracownika (m.in.: poprzez kwestionowanie decyzji, ośmieszanie czy sugerowanie choroby psychicznej);
    Podważaniu pozycji zawodowej (m.in.: poprzez nadmierne obciążanie go obowiązkami albo odbieranie mu wcześniej zleconych prac);
    Wywieraniu negatywnych skutków na zdrowie (np.: poprzez kierowanie do prac zagrażających zdrowiu pracownika).
    Mobbing może mieć charakter pionowy (ukośny) polegający na tym, że mobber i mobbingowany znajdują się na różnych poziomach w hierarchii zatrudnienia; najczęściej jest to relacja pracodawca-pracownik albo charakter poziomy (prosty), w którym nie ma podporządkowania i zarówno mobber jak i mobbingowany są na tym samym poziomie; relacja pracownik-pracownik.
    [b]Jak walczyć z mobbingiem[/b]?
    [b]Ustawodawca nakłada na pracodawcę obowiązek przeciwdziałania mobbingo[[b]/b]wi. To pracodawca powinien stosować kroki służące antymobbingowej profilaktyce,[/b] która polega m.in.: na jasnej i sprawiedliwej procedurze rozstawania się z pracownikami, na tworzeniu w regulaminie zakładu odpowiedniej organizacji pracy i przestrzeganiu jej wytycznych oraz na wypracowaniu optymalnego sposobu oceniania pracowników i czytelnych zasad przyznawania awansu[b]. Przejawem tych działań jest również udzielanie informacji pracownikom na temat mobbingu (czym jest i jakie skutki wywołuje) i zobowiązanie ich do zgłaszania przypadków, w których zachodzi podejrzenie wystąpienia tego zjawiska.
    [/b]
    [b]Innym aspektem postępowania antymobbingowego jest działanie następ[/b]cze. W przypadku wystąpienia mobbing[b]u ważne jest, żeby pracodawca udzielił ofierze pomocy, np.: poprzez zapewnienie opieki psychoterapeutycznej[/b[b]]. Pracodawca powinien też podjąć kroki mające na celu wyeliminowanie tego zjawiska w przyszłości.[/[b]b] Jeśli pracownik złoży skargę, obowiązkiem pracodawcy jest powołanie komisji antymobbingowej, która wyjaśni zasadność skargi. Komisja powinna mieć charakter bezstronny (w jej składzie powinni zasiąść przedstawiciele pracodawcy i pracowników). Zadaniem Komisji jest analiza dowodów zawartych w skardze, wysłuchanie stron, wyjaśnienie problemu i podjęcie decyzji, czy skarga jest uzasadniona i jakie konsekwencje powinien ponieść mobber.
    [/b]
    [b]Jeśli w wyniku stosowanego mobbingu, pracownik doznał rozstroju zdrowia (poświadczonego opinią lekarską), może on dochodzić na drodze powództwa przed sądem pracy, zadośćuczynienia za doznane krzywdy; jeśli natomiast wskutek mobbingu rozwiązał on umowę o pracę, ma prawo dochodzić od pracodawcy odszkodowania w wysokości nie niższej od minimalnego wynagrodzenia za prac[/b]ę. Z tym, że oświadczenie pracownika o rozwiązaniu umowy o pracę (zarówno z zachowaniem okresu wypowiedzenia jak i bez - z winy pracodawcy) musi być dokonane w formie pisemnej i zawierać uzasadnienie wskazujące konkretne działania i zachowania względem pracownika, które jego zdaniem należy zakwalifikować jako mobbing. W trakcie postępowania sądowego pracownik musi wykazać, że były stosowane wobec niego praktyki mobbingowe - to właśnie na nim spoczywa ciężar dowodowy. Największą wartość w tego typu sprawach mają zeznania świadków.
    [b]Gdzie szukać pomocy?[/b]
    Pracownik, który uważa że w stosunku do niego pracodawca bądź współpracownicy stosują mobbing, może[b] zwrócić się z prośbą o pomoc do Państwowej Inspekcji Pracy[/b].
    [b]Naturalnym sojusznikiem mobbingowanych są związki zawodo[/b]we, których głównym zadaniem jest wymuszanie na pracodawcy przestrzegania praw pracowniczych. Jeśli interwencja związków zawodowych nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, t[b]o zgłaszane do nich skargi można wykorzystać w sądzie pracy przy dochodzeniu roszczeń od pracodawcy.
    [b]W celu ochrony praw mobbingowanych powstają stowarzyszenia służące radami i niezbędną pomocą psychologiczną i prawn[/b]ą. Różne formy psychoterapii uzupełniane o zajęcia sportowe, mają na celu m.in.: leczenie stanów depresyjnych oraz przywrócenie poczucia własnej wartości i kreatywności. W razie potrzeby stowarzyszenia te interweniują również u pracodawcy.
    [b]Mobbingowany powinien:
    zbierać dokumentację potwierdzającą stosowanie wobec niego mobbingu (zapisywać okoliczności, miejsce i czas);
    nagłaśniać temat (rozmawiać jak największą liczbą osób: rodziną, współpracownikami, związkami zawodowymi, prawnikami, itp.);
    szukać pomocy poza pracą (Państwowa Inspekcja Pracy, stowarzyszenia);
    szukać sojuszników w walce z mobberem.[/b]
    Podstawa prawna Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 roku o zmianie ustawy - Kodeks pracy (Dz.U. z dnia 18 lutego 2011 roku).
  • mark13_13 11.08.12, 18:40
    Witam
    skuter44 napisał:
    > [b]Mobbingowany powinien:
    > zbierać dokumentację potwierdzającą stosowanie wobec niego mobbingu (zapisywać
    > okoliczności, miejsce i czas);
    > nagłaśniać temat (rozmawiać jak największą liczbą osób: rodziną, współpracownik
    > ami, związkami zawodowymi, prawnikami, itp.);
    > szukać pomocy poza pracą (Państwowa Inspekcja Pracy, stowarzyszenia);
    > szukać sojuszników w walce z mobberem.[/b]
    Tylko jak wiele osób korzysta z tych możliwości a jak wiele osób czeka i liczy że samo przejdzie ?
    Pozdrawiam
  • skuter44 11.08.12, 19:34
    Możemy przedyskutować ten temat szczegółowo.
  • mark13_13 11.08.12, 20:40
    Witam
    Z moich obserwacji (aczkolwiek oczywiście mogę się mylić) raczej mało osób które twierdzą, że wobec nich stosowane są przeróżne formy mobbingu coś z tym robią.
    I to mnie "irytuje" i zastanawia własnie ta bezczynność.
    Pozdrawiam
  • qazxsw_12345 11.08.12, 21:36
    > I to mnie "irytuje" i zastanawia własnie ta bezczynność.
    > Pozdrawiam

    Może np. rozsądni ludzie po prostu uważają, że nie ma co zaczynać bitwy której nie można wygrać (w ich ocenie sytuacji).
    Pozdrawiam
  • mark13_13 11.08.12, 21:47
    Witam
    Być może i jest to racja ja nie przeczę, że być może tak jest. Tylko, że to chyba najprostsza droga do frustracji, stresu a być może zawału.
    Niestety już parę razy zdarzyło mi się oglądać karetki pod oddziałem.
    I czy taka postawa nie sprawia, że po cichu akceptujemy stan rzeczy ?
    Pozdrawiam
  • ukryty_wafel 11.08.12, 22:05
    Większość stara sie jednak zagryźć wargi i przeczekać. Liczac, ze samo sie zrobi.
    Mobber, osoba niekompetentna na stanowisku, czuje sie przez o bezkarna. Jeszcze bardziej sie rozzuchwala. Oczywiście zwykle gra na zewnątrz jednostki, oddziału serdeczna i kompetentna osobę. Ludzie milczą, czasami ktoś odważny sie,pójdzie do szefa jednostki nadrzednej.
    Nawet jak mówi jak jest, to juz minęło sporo czasu, i trudno by ktoś uwierzył, ze jest tak jak ten ktoś mówił. Patologia sie pogłębia.

    Dlatego nie wolno czekać. Trzeba działać. Od razu jak ktoś widzi patologie, najlepiej od raz pisać wyżej. Od razu do kilku departamentów, by pismo, mail nie zginęły, by ktoś tego nie potraktowal niepoważnie.
    Niestety wielu ludzi widząc krzywdę, działania niezgodne z zasadami a nawet bezprawne i szkodliwe dla Banku udaje, ze nie widzi. Boja sie. Ten strach zupełnie bezsensowny, nie do przelamania.

    Gdy czytałem to co pisała figa zastanawiałem sie, skąd te poczucie beznadziei, jakiś bezsilność.
    Powiem wam, ze czytam i mam dylemat. No co zrobić, by ludzie przestali sie bać? I zaczęli mówić?
  • qazxsw_12345 11.08.12, 22:50
    > Gdy czytałem to co pisała figa zastanawiałem sie, skąd te poczucie beznadziei,
    > jakiś bezsilność.
    > Powiem wam, ze czytam i mam dylemat. No co zrobić, by ludzie przestali sie bać?
    > I zaczęli mówić?

    Chyba to przekracza Twoje możliwości (w sumie możliwości pojedyńczej organizacji, to raczej chyba problem makroekonomczny... a może i geopolityczny...), może trzeba było "zmienić trochę świat", spróbować wprowadzić demokrację bezpośrednią, wspierać rozwój społeczeństwa obywatelskiego, wspierać rozwój klasy średniej, może też należałoby się przyjrzeć ustawodawstu i sądownictwu no i rozwijać politykę prorodzinną. To tylko takie luźne pomysły, po zdystansowaniu się od/do postawionego pytania "No co zrobić, by ludzie przestali sie bać".
    Pozdrawiam
  • fig-a75 12.08.12, 00:57
    skąd bezsilność?
    wchodzisz w pewne środowisko jako "mały trybik". wyraźnie widzisz, że jest kółko wzajemnej adoracji: dyrektorzy i naczelnicy dbają o swój interes. niekiedy jest tak, że pewne jednostki w tym kręgu nie cierpią się i niekiedy wyczekują potknięcia znienawidzonego "przeciwnika"... ale ogólnie trzymają się razem.
    np. jest redukowane stanowisko dyrektora. czy go zwalniają? nie. z zachowaniem dyrektorskiej pensji staje się naczelnikiem pewnego wydziału, choć nie ma pojęcia o podległych sobie sprawach. potem w miarę redukcji etatów, zostaje zastępcą innego naczelnika, potem ekspertem.... pewnie po drodze czegoś tam się nauczył....
    np. dyrektorka oddziału.... szaleje.... pracownicy interweniują w regionie wielokrotnie, piszą do cnetrali.... rotacja w oddziale jest ogromna. koleżanka kiedyś naliczyła, że przez półtora roku przewinęło się 21 osób.
    po pewnym wydarzeniu i długo wyczekiwanej kontroli z centrali dyrektorkę warunkowo przeniesiono do innego oddziału na... stanowisko dyrektorskie.
    np. naczelniczka nie ma wyższego wykształcenia. dostała nakaz rozpoczęcia studiów, aby utrzymać stanowisko. odmawia i dalej jest naczelnikiem (ogólnie wiedzę miała, człowiekiem była natomiast paskudnym z charakteru)

    dookoła widzisz układy, układziki, błyskawiczne awanse od kasjerki do dyrektora..... a ty w tym wszystkim....
    fakt - są osoby potrafiące iść przebojem przez życie, potrafiące lawirować, takie które wejdą oknem gdy drzwi będą zamknięte - i takie osoby sobie poradzą.
    ale czy dla ludzi spokojnych, ceniących stabilizację nie ma miejsca w tej firmie?
    ja np. nie potrzebuję piąć się w górę. lubię to, co robię. chcę być w tym co raz lepsza. chcę pogłębiać swoją wiedzę..... jestem spokojnym typkiem, na moje nieszczęście wrażliwcem.
    ... ale zawsze przyjdzie nadpobudliwy naczelnik/dyrektor (jednego podejrzewałyśmy z dziewczynami, że "chodzi" na amfetaminie - taki miał wygląd, zachowanie) , który będzie twierdził, że jeżeli coś jest nie tak - to szeregowi pracownicy są temu winni, bo są niezbyt inteligentni, leniwi lub są patałachami (takie teksty słyszałam - to są fakty). i tacy szefowie często nie mają własnego życia osobistego i wymagają od innych przebywania w pracy od rana do wieczora. gdy chciałam wychodzić o czasie z pracy, naczelniczka mnie pytała, czy wszystko zrobione skoro już wychodzę- nie było przecież takiej opcji, aby wszystko było zrobione - przecież moją pracę zawsze trzeba było rozkładać w czasie i codziennie dochodziły nowe zadania...

    niestety tak jest, że do kierowania ludźmi rwą się osoby o wątpliwym poczuciu etyki, bez przygotowania do kierowania zespołem, często apodyktyczne, niejednokrotnie złośliwe.... są to jednostki o silnym charakterze, potrafiące i lubiące podporządkowywać sobie innych.

    bezradność.... jestem sama z dzieckiem, z długami, nie mam znajomości, w moim regionie jest duże bezrobocie... utrata pracy to katastrofa. walka z wspierającymi się dyrektorami/naczelnikami .... tu nie ma szans. można walczyć, jeżeli jest się gotowym do zwolnienia.
    takich jak ja jest wielu. bardzo wielu. takich, którzy będą żarli leki i będą przychodzili do pracy... bo mają nóż na gardle i zero szans na inną pracę.

    a jeżeli jeszcze czytam teksty człowieka z centrali, tak twierdzisz waflu, że sama jestem sobie winna, że mało zarabiam, bo przecież mogłam nie przyjąć tak niskiej płacy... i co w zamian? kto by mnie utrzymywał?
    twierdzisz, że jak mi źle to mam sobie zmienić pracę .... bo skoro ty możesz kilka razy zmienić pracę to i inni mogą, a że tego nie robią... to widać są zbyt leniwi, żeby coś w swoim życiu zmienić... to jeszcze mnie utwierdza w przekonaniu, że na stanowiska pchają się takie cFFaniaczki, które mają ludzi najniżej zaszeregowanych za nieudaczników. i że nie warto wam nic zgłaszać, bo udowodnicie, że sami jesteśmy sobie winni sytuacji, w której się znajdujemy...

    beznadzieja, poczucie bezsilności...
    jest jeszcze totalny brak zaufania. nie ufam, takim jak ty. znam osoby o podobnych poglądach. w ich oczach jestem nieudacznikiem. widzę jak wyrażają swoje poczucie wyższości.
  • ukryty_wafel 12.08.12, 10:25
    fig-a75 napisała:

    > skąd bezsilność?

    Z tego co napisalaś wynika po trochu skąd u Ciebie jest Twoja bezsilność
    O relacjach jakie są w terenie doskonale wiem. Plotki docierają, ale kiedy wysyła sie tam
    Ludzi, oni milczą.mnie wierząc jak Ty, ze mozna te czasami chore sytuacje zmienić.
    Niestety to milczenie kończy sie, kiedy jego błędy są takimi, których juz sie ukryć nie da.
    Wtedy mozna działać. Ja do Ciebie mam prośbę, byś na moj adres napisała, ktora to osoba złapana na poważnych Naruszeniach została przeniesiona na dyrektorskie stanowisko w innym oddziale. Ja to sprawdze. Oczywiście jak mi zaufasz.


    > wchodzisz w pewne środowisko jako "mały trybik". wyraźnie widzisz, że jest kółk
    > o wzajemnej adoracji: dyrektorzy i naczelnicy dbają o swój interes.

    Widzisz, ja mogę powiedzieć wplynalem,może takie kółka wzajemnej adoracji w paru miejscach zostały rozbite. Masz racje, takie lokalne ukladziki są podatne na tworzenie patologicznych sytuacji. Ale jak nikt o nich nie wie? Czasami wydaje Ci sie, ze jak wiesz Ty to wiedza wszyscy.
    A tak nie jest. Kiedy trafia do nas do Centrali anonimowa informacja nawet niewskazuje sie, kto może o tym powiedzieć?
    Zmowa milczenia zabija w Was ducha i utrudnia oczyszczanie organizacji.
    Tak Jak wiem, ze niektórzy ukrywają przed Wami informacje czemu X lub Y zostali zwolnieni.


    >niekiedy je
    > st tak, że pewne jednostki w tym kręgu nie cierpią się i niekiedy wyczekują pot
    > knięcia znienawidzonego "przeciwnika"... ale ogólnie trzymają się razem.

    Zmowa milczenia. Nie ryzykuj, nie wychylaj sie...
    Nie wiesz zapewne, ze to wlasnie jest jednym z efektów patologii dzięki której tacy jak Ty maja źle?

    > np. jest redukowane stanowisko dyrektora. czy go zwalniają? nie. z zachowaniem
    > dyrektorskiej pensji staje się naczelnikiem pewnego wydziału,

    Takie jest prawo. Czasami od podwziecia informacji dającej podstawę do zmiany umowy upływa wiecej niz ustawowy czas i niewiele mozna zrobić. Dlatego tak sie dzieje. Miedzy innymi...
    Dlatego tak bardzo czas gra
    > ....
    > np. dyrektorka oddziału.... szaleje.... pracownicy interweniują w regionie wiel
    > okrotnie, piszą do cnetrali....

    Gdzie piszą? No wlasnie i tu jest pies pogrzebany. Nie mozna tylko pisać a jak juz sie pisze, to nie tylko do regionu ale i centrali i nie do jednego departamentu.
    Bo czasami niestety mozna trafić na kogoś, kto chce ukryć swoją indolencję w Centrali są różni ludzie, także tacy,moc nic nienrobia, ale i tacy, którzy ukrywają patologie, mimo ze za ich psimobowiazek należy ich ściganie i likwidowane. Wbrew temu co tu sie pisze, jest kilka komórek, ktore m.in. Maja zadania likwidacji patologii. Trzeba tam wysyłać pismami wiadomości.
    Wtedy nic nie zginie.

    > rotacja w oddziale jest ogromna. koleżanka kied
    > yś naliczyła, że przez półtora roku przewinęło się 21 osób.

    Wszędzie jest ogromna rotacja

    > po pewnym wydarzeniu i długo wyczekiwanej kontroli z centrali dyrektorkę warunk
    > owo przeniesiono do innego oddziału na... stanowisko dyrektorskie.

    Proszę o informacje: który oddział, jaka dyrektorka i gdzie ja przenieśli.
    Wystarczy mail do mnie

    > np. naczelniczka nie ma wyższego wykształcenia. dostała nakaz rozpoczęcia studi
    > ów, aby utrzymać stanowisko. odmawia i dalej jest naczelnikiem (ogólnie wiedzę
    > miała, człowiekiem była natomiast paskudnym z charakteru)

    Tu tez proszę o informacje.

    >
    > dookoła widzisz układy, układziki, błyskawiczne awanse od kasjerki do dyrektora
    > ..... a ty w tym wszystkim....

    Mozna z nimi walczyć, jeśli takie układy są źródłem patologii.
    Tylko trzeba o tym mówić i działać.

    >
    >
    > ... ale zawsze przyjdzie nadpobudliwy naczelnik/dyrektor (jednego podejrzewałyś
    > my z dziewczynami, że "chodzi" na amfetaminie - taki miał wygląd, zachowanie) ,

    To mozna sprawdzić! Tylko trzeba o tym pisać

    > a jeżeli jeszcze czytam teksty człowieka z centrali, tak twierdzisz waflu, że s
    > ama jestem sobie winna,

    Nie napisałem Ci, ze sama jesteś sobie winna, ale tak zinterpretowalas moje słowa.
    Każdy jest kowalem swojeg losu i chociaż co rusz mnie obrazasz i na mnie wyzywasz sie za swoje własne niedole, ja złego słowa Ci nie powiedziałem. Ja pracuje z ludźmi w tej znienawidzonej Centrali przede wszystkim, pracują ludzie nie tylko z Warszawy. Ja pracuje z ludźmi z okolic Lublina, Katowic, Łodzi, Nowego Sacza i Wrocławia i wielu innych miejscowości. Oni dali sobie szanse, zaryzykowali i teraz co piątek po pracy jadą do siebie w Polskę.
    Ja Ci napisałem, ze przeoczylas moment, kiedy było możliwe zmienienie tego stanu rzeczy.
    I cierpisz konsekwencje swoich wyborów. Jesteś w kanale, w którym znalazłaś sie z winy Twoich może niewdziecznych przełożonych, może po trochu z powodu zdarzeń losowych, których nie byłaś w stanie przewidziec, ale miałas taki czas gdzie pracując tutaj moglas cos zmienić. Nie znam Twojego życia, mozesz mnie odsądzać od czci i wiary, ale teraz za własne niepowodzenia w życiu winien enigmatyczny centrale i mnie. I to jest błąd.

    > twierdzisz, że jak mi źle to mam sobie zmienić pracę ....

    Tak ja robiłem.

    > bo skoro ty możesz ki
    > lka razy zmienić pracę to i inni mogą, a że tego nie robią... to widać są zbyt
    > leniwi, żeby coś w swoim życiu zmienić...

    O lenistwie nie pisałem. To juz dorzucilas od siebie.

    > to jeszcze mnie utwierdza w przekonan
    > iu, że na stanowiska pchają się takie cFFaniaczki,

    Po tym co piszesz i jak mnie oceniasz widzę ze i swoja ocenę sytuacji nie dokonujemy obiektywnie. Masz żal, winią mnie za wszystkie obecnie krzywdy robisz ze mnie potwora jakbym to ja sprawił, ze teraz masz niska płace, nie widzisz perspektyw, możliwości zmian i poprawy losu i jeszcze pewnie jestem odpowiedzialny za to,może samotnie wychowujesz dziecko.
    To juz wiem. Jestem podobno psychopata i wcielonym złem.
    Natomiast nie jestem cwaniakiem. Wbrew temu jak mnienodbjerasz, mi zależy na poprawie sytuacji. Dlatego tu jestem. Bo mi zależy.
    Pluj dalej mi w twarz chociaż jestem jedna z wielu osób ktore starają sie w tym banku poprawić to co złe, patologiczne i wymagające szybkiej zmiany.

    > które mają ludzi najniżej za
    > szeregowanych za nieudaczników.

    Nie. Ja tak nie uważam. Natomiast wiem, ze każdy jest kowalem swojeg losu.
    Każdy dorosły człowiek. Nie cieszę sie z Twoich krzywd, ale wiem tez, ze ńie mozesz zaakceptować tego, ze nasze życie jest wynikiem wielu okoliczności i wyborów, ktore to wybory dokonujemy my a nie inni za nas.
    Ja wole Ci pisać gorzka prawdę ale prawdę. To co robię wymaga dystansu. Dlatego niektórzy ludzie widza we mnie bezdusznego cynika. Tylko, ze ja nim nie jestem.

    > i że nie warto wam nic zgłaszać, bo udowodnicie
    > , że sami jesteśmy sobie winni sytuacji, w której się znajdujemy...

    No widzisz, brak logiki w tym co piszesz. Warto zglaszac, ja nienudowadniam jak ktoś zgłasza patologie czy nieprawidłowości, ze jesteście sami sobie winni. To ze nie zgłaszacie jest przyczyna niejednokrotnie waszych nieszczęść...

    > jest jeszcze totalny brak zaufania. nie ufam, takim jak ty.

    Nie znasz mnie. A mi nie ufasz. Nie zaufasz tez nikomu. Dlatego jeśli sama sie nie przelamiesz będzie Ci źle.


    > widzę jak wyrażają swoje poc
    > zucie wyższości.

    Ja tego poczucia wyższości w stosunku do Ciebie i podobnym Tobie nie mam.
    Jest taki cytat z Quo vadis Sienkiewicza. Św. Piotr przychodzi do wystraszonych i chowajacych sie w katakumbach chrześcijan i wypowiada takie słowa: "Oto (Bog) przychodzi do was i mówi wam: "Pójdźcie drogą moją", oto podnosi was ku sobie, a wy czepiacie się ziemi rękoma, wołając: "Panie, ratuj!""

    Wiesz, nie zaufasz. I wlasnie tego niezrozumiem.
    Mimo tego, ze mną gardzisz życzę Ci szczęścia i miłego dnia.
  • qazxsw_12345 11.08.12, 22:11
    mark13_13 napisał:

    > Witam
    > Być może i jest to racja ja nie przeczę, że być może tak jest. Tylko, że to chy
    > ba najprostsza droga do frustracji, stresu a być może zawału.
    > Niestety już parę razy zdarzyło mi się oglądać karetki pod oddziałem.
    > I czy taka postawa nie sprawia, że po cichu akceptujemy stan rzeczy ?
    > Pozdrawiam
    >

    Ja staram się odreagować/wytłumić/odeprzeć źródło stresu jeszcze w pracy, nie zawsze jest taka możliwość i jest to rozsądne. Staram się też najpierw zdystansować od problemu/sytuacji aby nie oceniać "na gorąco", subiektywnie, tylko jeżeli się uda, to "z dystansu".
    Jak na razie, nigdy na szczęście nie potrzebowałem pomocy medycznej, pewnie wcześniej, w reakcji obronnej, w jakiś sposób eskalowałbym problem np. bym porozmawiał z osobą będącą źródłem problemu, jeżeli byłaby taka możliwość, a jeżeli nie, to pewnie wystąpiłaby jakaś wewnętrzna "reakcja obronna", typu wypracie problemu lub coś w tym stylu.
    W sumie, w sytuacji stresowej potrafiłem w różnych sytuacjach pracować miesiącami, jak to mówią "co na nie złamie, to nas wzmocni" więc, wydaje mi się, że musiałby to być, chyba jakiś psychopata "większego kalibru", abym zaczął odczuwać dolegliwości zdrowotne związane ze wpółpracą lub podlegością pod taką osobę.
    Pozdrawiam
  • fig-a75 12.08.12, 01:07
    ja trafiłam do psychologa i do psychiatry po leki.
    wiem, że praktycznie wszystkie koleżanki z mojego byłego wydziału miało do czynienia z takimi medykamentami.
  • skuter44 12.08.12, 04:27
    Jestem może zbyt podejrzliwy. Ale dyskusja na temat mobbingu tu , wydaje mi się , sterowana / prowadzona przez psychologa . Wypowiedz (słowa) i na wątku za bardzo są fachowe. Osoby które występują (pokazują się) tu co jakiś czas opisują za każdym razem jakieś inne (jakoby swoje) doświadczenia. Chyba trwa badanie na pracownikach PKO BP. Obym się mylił. Nie dajmy się zwariować.
    Ja , w każdym razie ,przestaję pisać na tym wątku.
  • d.p.r 12.08.12, 06:48
    skuter44 napisał:

    > Jestem może zbyt podejrzliwy. Ale dyskusja na temat mobbingu tu , wydaje mi si
    > ę , sterowana / prowadzona przez psychologa . Wypowiedz (słowa) i na wątku za
    > bardzo są fachowe. Osoby które występują (pokazują się) tu co jakiś czas opisuj
    > ą za każdym razem jakieś inne (jakoby swoje) doświadczenia. Chyba trwa badanie
    > na pracownikach PKO BP. Obym się mylił. Nie dajmy się zwariować.
    > Ja , w każdym razie ,przestaję pisać na tym wątku.

    Zwróć uwagę na wpisy figi85, exworkera, exfreuda. Tyla spójrz na nie w dłuższym czasie. Ja od jakiegoś czasu zacząłęm odnosić wrażenie, że to ta sama osoba, albo grupa osób która realizuje wspólny projekt. Te same argumenty, co nie jest niczym dziwnym, ale tak samo podawane, co już może nie być przypadkiem. Nie chcę tu być śledczym i wszystkich podejrzewac o niecne zamiary, ale tak to widzę.
  • skuter44 12.08.12, 07:03
    Kurcze. To ja się cieszę, że forum ruszyło a tu mamy nocne i ciagłe, grupowe badanie, -;) Mamy też (całe szczęście) możliwość skutecznej samoobrony polegającej na nie wdawanie się pracowników/ forumowiczów w polemikę z tymi pożal się boże naukowcami. Tym bardziej, że wnioski z tych badań godzą w dobre imię uczestników forum, przeinaczają stan faktyczny,...
    Zaczynam już wątpić czy wartościowy (skądinąd) opozycjonista banku Exworker i wspierający go licznie uczestnicy nie stanowią drugiego zespołu badawczo prowokującego. -;)
  • qazxsw_12345 12.08.12, 16:47
    skuter44 napisał:

    > Kurcze. To ja się cieszę, że forum ruszyło a tu mamy nocne i ciagłe, grupowe ba
    > danie, -;) Mamy też (całe szczęście) możliwość skutecznej samoobrony polegając
    > ej na nie wdawanie się pracowników/ forumowiczów w polemikę z tymi pożal się b
    > oże naukowcami. Tym bardziej, że wnioski z tych badań godzą w dobre imię uczest
    > ników forum, przeinaczają stan faktyczny,...
    > Zaczynam już wątpić czy wartościowy (skądinąd) opozycjonista banku Exworker i
    > wspierający go licznie uczestnicy nie stanowią drugiego zespołu badawczo prowo
    > kującego. -;)

    Ja jestem tzw. "naturszczykiem", to z klasyki polskiej kinematografi ;-)
    Jeżeli osoba z większym niż ja, doświadczeniem życiowym, pisze, że ma wątpliwości, to mi zapala się tzw. "czerwona lampka" :-)
    Czyli przez "jakiś czas" poprzestanę na sporadycznej lekturze tego forum.
    Pozdrawiam
  • exworker 12.08.12, 07:48
    Też masz manię prześladowczą połączoną z manią wielkości. Otóż nie każdy wpis który
    Ci się nie podoba jest zaraz pisany przez jedną i tą samą osobę. No chyba, że to nie mania wielkości a początki schizofrenii.
  • skuter44 12.08.12, 07:50
    Może tak być. Ale .... pożyjemy zobaczymy kto ma rację..
    Myślałem , że zaprzeczysz.
  • skuter44 12.08.12, 08:02
    Piszesz exworkerze tak o mnie -[b] Też[/b] masz manię prześladowczą połączoną z manią wielkości.

    Ja "też" ? -:) To znaczy przyznajesz, że Ty ją masz a ja z Tobą też. W takim towarzystwie to dla mnie zaszczyt. -:)

    Co mania wielkości ma z schizofrenią. Nie widzę podwójnie. Na forum jestem wyrobnikiem i archiwistą.
    Musisz i mnie dokuczać. Przeszkadzam ci w czymś. Chcesz mieć kolejnego wroga ?
  • exworker 12.08.12, 07:46
    Po prostu ludzie się bardziej otworzyli.

    A podejrzenia, ze ktoś coś steruje to objaw manii prześladowczej która znamionuje depresję lub początki schizofrenii. To podstawowa wiedza, żadna tam fachowość.
  • ukryty_wafel 12.08.12, 10:28
    Exworkredekfreud napisał:

    > Po prostu ludzie się bardziej otworzyli.

    Ha ha ha :)
    >
    > A podejrzenia, ze ktoś coś steruje to objaw manii prześladowczej która znamionu
    > je depresję lub początki schizofrenii. To podstawowa wiedza, żadna tam fachowoś
    > ć.

    Niestety, to juz nie podejrzenia. Wystepujesz tu pod wielona postaciami. Prawie jak Bóg :)

    Miłej niedzieli Exworkredekfreudzie :)
  • fig-a75 12.08.12, 11:59
    aha.
    fajnie.
    nie wiedziałam, że mam rozdwojenie jaźni.
    ja przynajmniej nie mam problemów z określeniem tożsamości seksualnej - jestem kobietą. a ty waflu? - ostatecznie się już określiłeś? eeeeee..... określiłaś?

    i dziękuję, że uważacie, że mogę być jakimś fachowym "badaczem". a wiecie, że jak człowiek czyta książki to mu się zakres słownictwa powiększa? polecam.

    waflu - twoje "ha ha ha :)" potwierdza to, że nie można ci ufać. wciąż drwisz z ludzi.
    a po przeczytaniu twojego długiego wywodu nawet naszła mnie ochota przekazania informacji. ale już mi przeszło.
    i proszę - wskaż konkretnie którymi słowami obraziłam twoją osobę. jestem ciekawa.

    miłej niedzieli życzę.
  • ukryty_wafel 12.08.12, 12:26
    fig-a75 napisała:

    > aha.
    > fajnie.
    > nie wiedziałam, że mam rozdwojenie jaźni.

    Nie wiem czy zwróciłas uwagę, ze odpowiadasz ma moj wpis pod adresem Exworkredekfreuda
    A nie Twoim fig-a75

    > ja przynajmniej nie mam problemów z określeniem tożsamości seksualnej -

    Ja tez nie. Po prostu moja płeć tutaj. Je ma znaczenia. Dla Cienje będę wrednym chamem albo wredną suka - jeśli nie odróżniasz juz do kogo ja pisze i w jakim znaczeniu, naprawdę nie przejmuj sie mną.

    >jestem
    > kobietą. a ty waflu?

    A dla Ciebie ja jestem bezpłciowa zmienawidzona centrala.

    >- ostatecznie się już określiłeś? eeeeee..... określiłaś?
    >
    Nie. Ale przecież dla Ciebie noża Twoim bólem nic nie ma znaczenia, prawda?

    > i dziękuję, że uważacie, że mogę być jakimś fachowym "badaczem".

    Cudownie, to w takim razie to co adresowane jest do Exworkredekfreuda dotyczy Cebie?
    Będę ostrym pamiętał.

    >a wiecie, że j
    > ak człowiek czyta książki to mu się zakres słownictwa powiększa? polecam.
    >
    Dziekuje za dobra radę :)

    > waflu - twoje "ha ha ha :)" potwierdza to, że nie można ci ufać.

    Rozumiem. A czy w swej przenikliwosci dostrzeglas, ze odpowiadałem nie Tobie ale Exworkredekfreudowi?
    Rozumiem, ze ma on około 5 wcieleń, ale ze Ty nim tez jesteś o to bym Cię nigdy nie podejrzewał.... Aha, teraz rozumiem przysłowie, w którym mówi sie, ze nienawiść zaslepia.


    >wciąż drwisz z
    > ludzi.

    Znajdz proszę jeden tekst, w którym ja drwie z ludzi.
    Jeśli juz drwie, to z głupoty co niektórych moich adwersarzy. Nigdy zaś z ludzi.
    Za to Ty nie atakuj na ślepo.

    > a po przeczytaniu twojego długiego wywodu nawet naszła mnie ochota przekazania
    > informacji. ale już mi przeszło.

    Wiesz po tym co teraz napisalaś,mailem czemu jest Ci tak źle. Nawet gdyby Ci los dał jeszcze jedna szanse na poprawę życia to i te okazje skopiesz

    > i proszę - wskaż konkretnie którymi słowami obraziłam twoją osobę. jestem cieka
    > wa.

    Jeśli sama tego nie wiesz, nie będę takim cynikiem bym ci palcem pokazywał gdzie obrazasz boguducha Ci winnego człowieka.

    >
    > miłej niedzieli życzę.
    Wzajemnie.

  • fig-a75 12.08.12, 18:29
    jakoś nie zauważyłam jednoznacznego zakazu włączenia się do wymiany postów między innymi uczestnikami forum. jeżeli masz wymianę postów z kimś innym - to rozumiem nie można nic dopisać? bo jak się wtrącę, to będziesz twierdził, że mi się nicki mylą? - nic mi się nie myli. nick mam jeden.
    czy może muszę specjalnie na wstępie prosić na pozwolenie na dołączenie się do rozmowy dwóch osób, jeżeli chcę się odnieść do tego co piszą?

    to co robisz - czyli "rozrywanie" wypowiedzi innych sprawia, że tracą one sens, zmieniasz ich kontekst. wciskasz w porozrywany tekst swoje ironiczne odpowiedzi, często sugerując inny sens wypowiedzi adwersarzy.
    teoretycznie mogłabym się z tobą "pobawić" w ten sam sposób. umiem to. tylko do czego by to doprowadziło?
  • ukryty_wafel 12.08.12, 20:11
    Napisałem Ci figa, ze moje zdania i odpowiedz nie dotyczyły Ciebie. Wyciagnelas z mojej odpowiedzi zdania i przypiasalas je sobie.
    Mozesz jak najbardziej tu wszystko. Mozesz nawet dołączyć sie do Exworkredekfreuda i ublizac mi bezpodstawnie ale jak włączasz sie w wymianę zdań, to nie miej do mnie pretensji za to, czego nie adresuje do Ciebie. Mozesz sobie dobierać towarzystwo jak chcesz. Ale ja Ci nic złego nie zrobiłem. Jeśli więc mnie obrazasz to sobie wystawiasz opinie.

    I to tyle co mam do powiedzenia. Bo jak widzę niczego co do Ciebie pisze chyba nie rozumiesz.
    Rozumiem, ze nie chcesz żadnej pomocy, więc mam nadzieje, ze nie zaczniesz mi ublizac, ze juz sobie daruje dalsze wyjaśnianie ci czegokolwiek.
    Pamiętaj jednak, ze chciałem Ci pomoc. Nie chcialas, to mówi sie trudno. Ale nie narzekaj juz, ze Ci jest cieżko. Jest Ci cieżko bo tak chcesz.

    Pozdrawiam
  • alma590 13.08.12, 00:04
    Do Wafelka

    "Nigdy się nie tłumacz — przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą"
    - Mark Twain

    Pozdrawiam ;)
    --
    <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
    www.poomoc.pl/
  • ukryty_wafel 13.08.12, 06:54
    alma590 napisała:

    > Do Wafelka
    >
    > "Nigdy się nie tłumacz — przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i ta
    > k nie uwierzą"

    Ja tego potrzebowałem. Święte słowa...
    >
    > Pozdrawiam ;)

    Wzajemnie
  • fig-a75 13.08.12, 20:40
    waflu ...
    :) :) :)
    właśnie zaczęłam ciebie odbierać w kategoriach humorystycznych.
    wafel "wszechmogący" :)
    przybądźcie do mnie uciemiężeni! ja wam pomogę! we mnie nadzieja! tylko uwierzcie!
    oto ty ! wafel dobrodziej! a ja uciemiężona niewdzięcznica ci nie wierzę! - jak śmiem!
    a mój ograniczony umysł nie jest w stanie pojąć twoich słusznych przekazów!

    :) :) :)
  • ukryty_wafel 13.08.12, 21:45
    fig-a75 napisała:

    > waflu ...
    > :) :) :)

    Tez sie uśmiechem :)
    Tylko z innego powodu.

    > właśnie zaczęłam ciebie odbierać w kategoriach humorystycznych.

    Wiesz? Ja po tej wypowiedzi tez tak To co piszesz odbieram.

    > wafel "wszechmogący" :)

    Nieeee, nie jestem wszedhmogacy. Jestem ukrytym waflem, który cos może. A co może? Mozesz sprawdzić :) Ale nie sprawdzisz. I to jest wlasnie śmieszne. Nie sprawdzisz, a wyśmiewasz chęć pomocy. Teraz powiem Ci, ze to jestes najsmieszniejsze. Bardziej śmieszne niz nabijanie sie ze mnie :)

    > przybądźcie do mnie uciemiężeni! ja wam pomogę! we mnie nadzieja! tylko uwierzc
    > ie!

    Nie. Ja tak nie pisze. Napisałem, ze jeśli wiesz o patologiach, o łamaniu prawa, procedur, działania na szkodę Banku, pracownikow, wystarczy do mnie napisać, a ja juz zadbam, by tym sie zająć. A Ty nie sprawdziłes, nawet nie napisalaś mi o tym co tu sama przywolalas jako przykład nic nie robienia, w którym oddziale po kontroli, w której złapano na łamaniu prawa dyrektorke to zamiast ja wywalić, przeniesiono ja na wyższe stanowisko w innym mieście, ty nie napisalaś mi, który do był oddział, kiedy i gdzie ja przeniesiono. Za to szydzisz sobie ze mnie. Tak, wiesz to bardzo śmieszne :)

    Tylko to pokazuje, ze to co pisałas było czczym gadaniem tylko, takim do śmiechu.
    Więc jeśli Ty sie smiejesz ze mnie, to śmiej sie. Tylko w ten sposób pisząc wystawiasz opinie sobie.

    > oto ty ! wafel dobrodziej! a ja uciemiężona niewdzięcznica ci nie wierzę! - jak
    > śmiem!

    Nie! Skadże - mozesz robić i pisać co chcesz :) Ty nie wierzysz, ze cos mogę, ze moga pomoc, ale nawet tego nie sprawdzisz. Ha ha ha - fajnie tak, tak mozna robić. I jest to wiecej niz śmieszne. Tak, rozbawilas mnie setnie. Solidarnie rże razem z Tobą :)

    > a mój ograniczony umysł nie jest w stanie pojąć twoich słusznych przekazów!

    Nie jest. Wlasnie - dzięki, ześ mnie oswiecila :) nigdy powiem szczerze nie podejrzewalem, ze jeśli komuś źle a ktoś stara sie rękę pomocna podać, to mu w twarz naplują i bedą sie jeszcze z niego nabijac. Naprawdę to tragikomedia :)

    Nie chcesz pomocy - to Twoj wybór. I go uszanuje :)
    Miłego dalszego życia :) i zdrowego śmiechu :) także ze mnie :)
    Ja sie tez pośmieję :) nie z Ciebie, tylko z paradoksu :)
    Pozdrawiam :)
    >
    > :) :) :)
  • skuter44 13.08.12, 22:37
    Ukryty wafel pisze.
    Skuter- może znasz jakies fakty, ktore pozwolą tu co niektórym uwierzyć, ze Centrala czyta to co tutaj sie pisze i potrafi czytać ze rozumieniem?

    [i]Może na wolnym czasie to poszukam. Jeśli koniecznie trzeba ? Na pewno nie jestem gołosłowny.
    Choć nie bardzo mi się chce szukać na forum - z lat poprzednich - zgłoszeń mobbingu a następnie kojarzyć je z wpisami które świadczą, że centrala podjęła czynności kontrolne w miejscu mobbingu a potem informowali forumowicze o zmianach kadrowych . Ale być może niektórzy z nas przypominają sobie te konkretne przypadki i nakierują na konkretne wątki.

    Pisząc opierałem się na swojej pamięci i ostatnim wpisie Założyciela.[/i][b][/b]
  • malediablatko 13.08.12, 23:31
    "figa75" ...powinnaś skorzystać z pomocy jaką oferuje Ci "ukryty wafel". Może warto spróbować skoro taka patologia u Was się wylęgła. W meilu nie musisz ujawniać się do końca. Wystarczy podać kilka faktów aby "wafel" mógł od czegoś zacząć. Tak w ciemno, nic nie wiedząc jaki to oddział i gdzie...nikt Wam nie pomoże. Niekiedy warto skorzystać z pomocnej dłoni, to nic nie kosztuje a może zmienić się na lepsze. Jeśli wszyscy zaczną tępić nierobów, mało kompetentnych szefów, mobberów itp...praca w banku stanie się być może do wytrzymania.
    Skorzystaj więc z pomocy "wafla"... może warto?
    Pozdrawiam i spokojnej nocy życzę
  • exwoker 16.08.12, 16:18
    malediablatko napisała:

    > "figa75" ...powinnaś skorzystać z pomocy jaką oferuje Ci "ukryty wafel". Może w
    > arto spróbować skoro taka patologia u Was się wylęgła. W meilu nie musisz ujawn
    > iać się do końca. Wystarczy podać kilka faktów aby "wafel" mógł od czegoś zaczą
    > ć. Tak w ciemno, nic nie wiedząc jaki to oddział i gdzie...nikt Wam nie pomoże.
    > Niekiedy warto skorzystać z pomocnej dłoni, to nic nie kosztuje a może zmienić
    > się na lepsze. Jeśli wszyscy zaczną tępić nierobów, mało kompetentnych szefów,
    > mobberów itp...praca w banku stanie się być może do wytrzymania.
    > Skorzystaj więc z pomocy "wafla"... może warto?
    > Pozdrawiam i spokojnej nocy życzę

    Nasza koleżanka nie skorzysta z tej rady. Jej nie chodzi o to by ktoś jej pomógł. Jej chodzi o to by mieć na co narzekać. Jak wafel pomoże i znikną powody do narzekania to się dopiero zacznie frustrować.
  • exworker 12.08.12, 21:13
    Naprawdę daj sobie z nim spokój, szkoda czasu dla niego - to taki pajacyk w garniturku.
  • exworker 12.08.12, 12:59
    Nie dyskutuj z nim - to psychopata. Jest tyle ciekawszych wpisów do polemiki. Nie tykaj gówna bo się ubrudzisz.
  • racjonalny0880 13.08.12, 06:45
    fig-a75 napisała:


    > a po przeczytaniu twojego długiego wywodu nawet naszła mnie ochota przekazania
    > informacji. ale już mi przeszło.

    Czyli co, wolisz cały czas być nieszczęśliwa i niezadowolona ze swojego losu? Wafel zaoferował pomoc. Nie chcesz z niej skorzystać. Dlaczego? Nie rozumiem tego sposobu myślenia. To w końcu jest ci źle i chcesz coś zmienić, czy nie?
  • odkryty_joker 13.08.12, 09:50
    racjonalny0880 napisał:

    > Czyli co, wolisz cały czas być nieszczęśliwa i niezadowolona ze swojego losu? W
    > afel zaoferował pomoc. Nie chcesz z niej skorzystać. Dlaczego? Nie rozumiem teg
    > o sposobu myślenia. To w końcu jest ci źle i chcesz coś zmienić, czy nie?

    Ona nie chce skorzystać z pomocy Wafla, bo mu nie wierzy. Ja również nie wierzę w jego pomoc, po tym jak wyśmiewał tutaj innych ludzi. Jeżeli będzie chciała zgłosić nieprawidłowości lub mobbing, to zgłosi je do instytucji zewnętrznych, a nie do Wafla :) Miłego Poniedziałku :)
    --
    Co można zrobić z 1 milionem? Dać podwyżki grupie 5000 tysięcy pracowników w wysokości 200 zł. Co można zrobić z dwoma milionami? Dać podwyżki grupie 10000 tysięcy pracowników w wysokości 200zł.
  • ukryty_wafel 13.08.12, 10:44
    Exworkredekfreud_joker napisał(a):


    > Ona nie chce skorzystać z pomocy Wafla, bo mu nie wierzy.

    My to juz wiemy Exworkredekfreudzie. I dlatego racjonalny sie dziwi, ze kobieta nie chce dac sobie pomoc. Ja sie juz tez nie dziwie, co Wyjaśnilem wyżej. Natomiast to co Ty piszesz jako badaczowi na tym Forum bardzo mnie zdziwiło. Tu je ma potrzeby na wiarę. Wystarczy sprawdzić. Wystarczy napisać maila, podać fakty, nieprawidłowości i dac mi czas, a osoba może sobie z ukrycia sprawdzić. Co sie stało :)
    Ty mozesz ńie wierzyć Exworkredekfreudzie un Jokkerze bo jesteś poza Bankiem. Ale Pani Figa taka okazje miała i ja odrzuciła.

    > Ja również nie wierzę
    > w jego pomoc

    No to niewierz :) Znam takich ludzi, którym gdyby powiedziano, ze za rokiem rozdają pieniadze tez by d..... Nie ruszyli. A ty nie wierzysz? No to nie wierz. Tylko ńie pisz, ze tu nic sie nie da zrobić :)

    >, po tym jak wyśmiewał tutaj innych ludzi.

    Kogo wyśpiewałem? Poglądy twoje, Klonów wszelakich Exworkredekfreuda wyśpiewałem i wyśpiewac będę. Sam sie tu podkładasz obawiając sie jako Badacz mobbingu prowokujacy tutaj do agresji :) przypomnę wiec przysłowie o tym diable co ogonem na msze dzwoni :)
    Jak tu sie nie śmiać?

    > Jeżeli będzie chciała z
    > głosić nieprawidłowości lub mobbing, to zgłosi je do instytucji zewnętrznych, a
    > nie do Wafla :) Miłego Poniedziałku :)

    Nie zgłosi. Ani do mnie ani do nikogo. A Ty kiedy sprawdzisz moje możliwości? Boisz sie, ze może sie okazać, ze cos mogę zrobić? Nie bój sie :) korona Ci z głowy nie spadnie, jak sprobujesz :) problem w tym ze boisz sie utraty twarzy. Tu gadanie nic nie kosztuje.
    Więc jak - daj mi jakiś case do rozwiązania a udowodnie, ze cos mozna w tym Banku zmienić.
    Warunki przedstawiłem w paru wątkach :) dopóki nie sprawdzisz nie pisz czy w cos wierzysz czy nie, bo to tylko pokaże Twoj strach. :)
    Inaczej takie gładki szmatki to ja do kosza wkładam :)
    Buzka
  • meritum10000 13.08.12, 11:29
    Nie odpowiadajcie na jego zaczepki. Pomógłby Wam tak, że byście się nie pozbierali...
  • ukryty_wafel 13.08.12, 12:05
    meritum10000 napisał(a):

    > Nie odpowiadajcie na jego zaczepki. Pomógłby Wam tak, że byście się nie pozbier
    > ali...

    Meritum, czego sie tak boisz? Co by sie mogło stać, gdyby ktoś poprosił mnie o pomoc będąc świadkiem jakichś patologii? Przecież sam nie sprawdziłes, więc skąd mozesz wiedzieć co by było, gdyby ktoś chciał bym mu pomógł? Ja rozumiem niezrozumienia ze strony Figi, rozumiem paniczny atak Exworkredekfreuda, ale co Ty mozesz na ten temat wiedzieć?
    Cos zaczynam widzieć, ze mimowolnje zgłaszając chec pomocy w walce z patologiami w Banku wywołałem jakies obsesje? Obawy?

    Czego Ty sie tak boisz? Ze jednak pomogę.? Pare osób straci twarz?

    Wystarczy garść faktów, może jakies wskazanie na dowody, mail na adres ukryty_wafel@gazeta.pl i po krzyku.

    Przechodząc do Meritum. Jeśli z opcji sprawdzenia tego czy mogę pomoc czy nie nie skorzystaleś/aś to nie siej bezpodstawnego defetyzmu.
    I nie bój sie :)
  • meritum10000 13.08.12, 12:17
    Eliminuje ciebie juz na wstępie to forum, które nie jest zadnym oficjalnym komunikatorem w sprawie patologii w Banku pomiedzy pracownikami a pracodawcą. Więc daruj sobie i nie podpuszczaj naiwnych ludzi!
  • skuter44 13.08.12, 20:34
    Myślę, że nie jest tak źle. Na pewno ktoś z odpowiedzialnych pracowników w centrali czyta wpisy forumowe. Z wzmianki Założyciela dowiedzieliśmy się, że forum jest wykorzystywane przez bank.
    Z niektórych konkretnych zgłoszeń mobbingu na forum można było też zauważyć (za jakiś czas)
    efekty tych zgłoszeń.
  • ukryty_wafel 13.08.12, 21:28
    meritum10000 napisał(a):

    > Eliminuje ciebie juz na wstępie to forum, które nie jest zadnym oficjalnym komu
    > nikatorem w sprawie patologii w Banku

    Ależ oczywiście, ja tego Forum tak nie odbieram. Ale jeśli ktoś twierdzi, ze dzieje mu sie krzywda, a za przeproszeniem nie jest w stanie napisać nawet w którym oddziale, złapano kogoś na nieuczciwosci, a potem przeniesiono go pomimo stwierdzonych nieprawidłowości na inne stanowisko w innym oddziale, to proszę o przekazanie konkretów. Bez nich takie gadanie pozostaje tylko gadaniem. Mozesz mi tu wsadzić głodne kawałki, ale ja opieram sie na faktach.
    Jeśli Ty twierdzisz, ze ja nikomu nie pomogę, zadaje krótkie pytanie: skąd to wiesz? Sprawdziłes? Jak? Konkretnie proszę.

    Nie. Gadasz tylko, bo uważasz, ze anonimowość pozwala Ci na pitolenie bez sensu.

    Pani Figa może sobie tez nawrzucac, ze nikt jej nie pomaga. Nie daje szansy by sobie pomoc?
    To jej wybór. Ale jeśli ja pisze, ze chce pomoc, to mówienie tu publicznie, ze nie dam rady pomoc, bo z jakiegoś powodu ktoś tak uważa, ale tego nawet nie sprawdził jest dowodem wyłącznie albo na głupotę albo zła wole. I jest czysta zlosliwoscia.

    I na tym meritum możemy zakończyć te bezsensowne wymianę zdań.

    > pomiedzy pracownikami a pracodawcą.

    Pracownicy powinni wiedzieć, jak bronić sie i jak walczyć, jeśli uwazaja, ze cos im sie dzieje złego. Jeśli nie wykorzystują tych kanałów obrony, walki a mówią, ze nikt im nie pomaga, jest z nimi to samo co księdzem z dowcipu, który utonął podczas powodzi i ma pretensje do Boga, ze go nie uratował. W tym dowcipie Bóg mu odpowiada: Trzy razy wysyłałem do Ciebie strażaków, a tys kazał im spadać, bo twierdziles, ze Bóg Ci pomoże. Więc miej sam do siebie pretensje.
    Ja Bogiem nie jestem, ale czemu krzyczysz, ze Ty wiesz, ze nie jestem tym przysłowiowym strażakiem? Na jakiej podstawie tu sie Postawiles w roli Boga i decydujesz kto może a kto nie może pomoc? Na jakiej podstawie? Twojego widzimisie czy znasz fakty? Jeśli znasz fakty to powiedz kim jestem.


    >Więc
    > daruj sobie i nie podpuszczaj naiwnych ludzi!

    A ty daruj sobie i przystań straszyć ludzi tylko dlatego, ze Ty nie chcesz nawet sprawdzić, czy ja faktycznie czegoś nie mogę. Nie masz zadnego dowodu na to, iz nie mowie prawdy, ale twierdzisz apriori, ze podpuszczam? Gdybanie jest cecha tchorzy i głupków.

    Takie są fakty :) Kto chce sprawdzić, wystarczy wysłać maila, przesłać fakty mu znane i wskazać problem do rozwiązania. Konkretny. A nie pitolic tutaj, ze gdzieś tam daleko, ktoś cos słyszał, ale nie powie, bo cos tam. Fakt jest taki, ze niby w tym Banku jest cos złe, są niby wielkie nieprawidłowości, wafel to podpuszcza, a do dzisiaj nikt do mnie nie napisał by podać konkrety. Więc ja tak jak i Twoje tak i inne rzeczy miedzy bajki wkładam. Mam dowód,może to bajki - nie przedstawiono żadnych konkretów :)

    Skuter- może znasz jakies fakty, ktore pozwolą tu co niektórym uwierzyć, ze Centrala czyta to co tutaj sie pisze i potrafi czytać ze rozumieniem?

    Miłej nocy życzę :)
  • fig-a75 15.08.12, 19:58
    chcesz od nas konkretów?
    a jakie ty dajesz konkrety?
    ... jesteś z centrali i dużo możesz? i to mają być twoje konkrety?
    jesteś waflem z forum.
    i tutaj nie jesteś nikim więcej.
    i z tego tytułu zaufania nie zdobędziesz.
    zwłaszcza, że traktujesz rozmówców niejednokrotnie drwiąco i ironicznie.

    równie dobrze mogłoby być tak, że ktoś by nawiązał z tobą kontakt i poznał twoje nazwisko i funkcję. i wtedy przekazałby fakty.... a potem mogłoby się to bardzo źle dla tej osoby skończyć....

    hhhmmmm.... no tak. gdybam. więc jestem głupia i w dodatku złośliwa. :)

    kiedyś ośmieliłam się powiedzieć dyrektorowi mieszkaniówki z regionu, że brakuje nam szkoleń dotyczących pewnego produktu (sprzedawał się słabo, bo to badziewie było).... no i potem oberwało mi się nieźle od naczelniczki i mojej dyrektorki, że śmiem mówić coś takiego!
    ten bank nauczył mnie nieufności do przełożonych i ludzi na wyższym szczeblu. niejednokrotnie.


  • ukryty_wafel 15.08.12, 20:37
    fig-a75 napisała:

    > chcesz od nas konkretów?

    Pewnie. Ciagle pisanie, ze ktoś, cos, gdzieś zrobił złego zaczynam podejrzewać, jest fikcja.
    Jak proszę o konkrety, jakie mogę sprawdzić, to słyszę inwektywy. A moja skrzynka jest pusta.


    > a jakie ty dajesz konkrety?

    Ano takie, ze Ty pokazujesz problem, a ja sprawdzam go i jeśli to faktycznie problem to postaram sie go wyjaśnić i rozwiązać. To uczciwy układ.

    > ... jesteś z centrali i dużo możesz? i to mają być twoje konkrety?

    Sprawdź to.
    Mozesz to sprawdzić. Ile mogę. Wiesz? Nikt nie spróbował :)
    I ja tak myśle, ze albo to efekt tego, ze nikt nie ma konkretów w ręku, albo pomoc nikomu nie jest potrzebna. Proste. Kit wciskają mi tutaj o strachu przed zemsta wciskam miedzy bajki.
    Kupy sie nie trzyma tu, gdzie każdy jest anonimowy.



    > jesteś waflem z forum.

    Tak, jestem ukrytym waflem z Forum. Ale X-em z centrali, o którym nic nie wiesz.

    > i tutaj nie jesteś nikim więcej.

    I tu jest pełna zgoda.

    > i z tego tytułu zaufania nie zdobędziesz.

    Z tego tytulu? Pewnie, ze nie. Nie ufaj mi z powodu tego, iz jestem Warlem z Centrali. Ale zaufasz mi, jak dasz ikonkret a ja będę mógł ten problem rozwiązać. Przeciez mozesz sprawdzić. Np. Powiedz w którym oddziale ma sie pojawić na tablicy ogłoszeń dla pracownikow, ogłoszenie o treści " pozdrowienia od Wafla" napisz mi, w którym oddziale ma sie to pojawić i sprawdzisz, czy mówię prawdę czy wciskam kit :)

    Mam gdzieś, czy mi ufasz czy nie. Natomiast nie oskarżaj mnie fałszywie, nim nie sprawdzisz czy to co mówię, jest prawda. Inaczej to ty łgasz mówiąc, ze nic nie mogę. Bo tego nie wiesz, tylko gdybasz!

    > zwłaszcza, że traktujesz rozmówców niejednokrotnie drwiąco i ironicznie.

    Bo widzisz ja tutaj, jako Wafel mam dystans do wszystkiego co tu sie pisze. Ty jesteś tego najlepszym przykladem. Piszesz, jaka wielką niesprawidliwosc widzisz a nie chcesz podać mi, gdzie audyt wskazał winna nieprawidłowości Dyrektorke, ktora potem przeniesiono gdzie indziej a nie zwolniono.
    Jak mam się nie śmiać, kiedy Ty mnie atakujesz twierdząc, ze nic mi nie podasz bo mi nie ufasz?
    A kiedy ty ufalas? I komu? I za co?

    >
    > równie dobrze mogłoby być tak, że ktoś by nawiązał z tobą kontakt i poznał two
    > je nazwisko i funkcję.

    A myślisz ze tutaj nie ma takich, którzy są ciekawi kim jest Ukryty Wafel? :)
    Niech wiec ktoś, kto wie kim jestem nawiaze ze mną kontakt. Proszę uprzejmie.
    :)

    > i wtedy przekazałby fakty.... a potem mogłoby się to bar
    > dzo źle dla tej osoby skończyć....

    A to czemu? Czemu osobie, ktora przekazalaby mi fakty o znanej komus patologii miałoby to dla niej źle sie skończyć? Ciagle o tym piszesz, ale może jakiś konkret?
    >
    > więc jestem głupia i w dodatku złośliwa. :)
    >
    No chyba jesteś ;-). Z mojego punktu widzenia podaje Ci rękę, staram sie w miarę swoich możliwości pomoc, a Ty mi plujesz w twarz i jeszcze mówisz,nie nikt Ci jeszcze nie pomógł.
    No to powiedz mi, jak ma byc Ci lepiej? No jak? Czy to mądre tak odrzucać pomocna dłoń bez sprawdzania? Boisz sie. I dlatego nikomu ńie ufasz. Nawet w tak pierdukowatych sprawach...
    No jak mam sie nie uśmiechać?

    > kiedyś ośmieliłam się powiedzieć dyrektorowi mieszkaniówki z regionu, że brakuj
    > e nam szkoleń .. no i potem oberwało mi się nieźle od naczelniczki i mojej dyrektor
    > ki, że śmiem mówić coś takiego!

    No widzisz, bo masz durne naczelniczke i jeszcze durniejszą Dyrektorke - jaki to oddział?
    Powiedz mi więc tylko jaki to oddział, ile osób chce jakie szkolenia i postaram sie Wam pomoc.
    Anonimowo :) pisz na maila :)

    > ten bank nauczył mnie nieufności do przełożonych i ludzi na wyższym szczeblu. n
    > iejednokrotnie.

    No pewnie. A ja myśle, ze miałas pecha i trafiłaś na wystraszonych ludzi, którzy swoj strach sprzedali tobie i ty go kupiłaś. I dlatego jest Ci tak źle. Jeśli tego nie przelamiesz, nigdy nie będzie Ci lepiej.
    Oczywiście nie uwierzysz, bo nie ufasz nikomu i te pe i te de. Ale ...
    Jeśli wreszcie nie zaryzykujesz, to za swoj los mozesz winić tylko siebie.

    Pozdrawiam
    >
    >
  • zadowolony777 15.08.12, 19:10
    Właśnie tacy pracownicy ,jak Wafel są mobberami w centrali .Przez nich, może niesłusznie ,oceniamy wszystkich z Puławskiej jedną miarką . Takie Wafle - karierowicze nakładają plany i zadania na regiony i oddziały , zmuszają do wypełniania kilometrowych tabelek ,co zajmuje mnóstwo cennego czasu .Klient nam czasami przeszkadza ,bo terminowe wysłanie tabelki jest ważniejsze od wszystkich obowiązków .Kadra kierownicza wymusza na pracownikach sprzedaż produktów na określonym poziomie oraz inne zadania -telemarketing ,słynne tabelki ,itd... ,bo nie mają też wyjścia. Jeśli chcą pracować ,muszą zamieniać się powoli w manekiny .Nie bronię tych najgorszych ,bo przecież są też psychopaci na stanowiskach kierowniczych .Czytam wpisy tych ,,dobrodziejów '' z centrali ,którzy niby to interesują się dolą szarych pracowników i nie wiem ,czy śmieć się ,czy płakać .Wasz cynizm jest przerażający ! Odczuwamy to w pracy coraz bardziej ,ale żeby jeszcze na forum ! Podziwiam Cię Figo ! Masz świętą cierpliwość .Ciągle się tłumaczysz ,że to nie twoja wina ,że jesteś wykończona psychicznie , że wegetujesz z dzieckiem za swą ciężką pracę ,a oni uparcie wmawiają Ci ,że to Twoja wina . Powinnaś upomnieć się o 100 % podwyżki ( bo o tyle wypadałoby pracując w tak prestiżowej firmie ,mając taką odpowiedzialność ) i pewnie otrzymałabyś ,tylko nie chcesz .Życzę im wszystkim ,żeby kiedyś też musieli przeżyć (nawet bez dziecka na utrzymaniu ) za 1400 zł. To tak samo możemy powiedzieć wszystkim na głodowej rencie i emeryturze ,sami są sobie winni ,są kowalami własnego losu...
  • exworker 15.08.12, 19:17
    To prawda. A każdy głos przeciwny albo by wycięli z forum albo zakrzyczeli.
  • ukryty_wafel 15.08.12, 19:55
    Exworkredekfreud napisał:

    > To prawda. A każdy głos przeciwny albo by wycięli z forum albo zakrzyczeli.

    Jakoś Cienie nie wycięli, a zakrzyczec nawet nikt nie próbował?
    Znowu fantazjujesz Niedobrasku :)
    Buzka
  • ukryty_wafel 15.08.12, 19:54
    zadowolony777 napisał(a):

    Witam serdecznie

    > Właśnie tacy pracownicy ,jak Wafel są mobberami w centrali .

    Ja nie jestem mobberem. A takich jak ja, jest tylko jeden - ja :)

    >Przez nich, może ni
    > esłusznie ,oceniamy wszystkich z Puławskiej jedną miarką .

    Ocenianie wszystkich w Centrali jedna miarka wynika z zupełnego braku wiedzy, czym kto sie zajmuje w Centrali. Dla przykładu ja sie nie zajmuje sprzedażą. Nie robię tez tabelek.

    >Takie Wafe - karie
    > rowicze

    Nie jestem tez karierowiczem. Owszem znają mnie ludzie nie tylko w Centrali, ale jest tak bo wszyscy wiedza po prostu czym sie zajmuje.


    >nakładają plany i zadania na regiony i oddziały ,

    Ja nie nakładam. Nawet ich nie znam bo to mi jest niepotrzebne.

    >zmuszają do wypełnian
    > ia kilometrowych tabelek ,co zajmuje mnóstwo cennego czasu

    Ja nie zmuszam. Ja np. Wiem gdzie zajrzeć do systemu by wiedzieć co kto robi i jak sprzedaje
    natomiast wiem, ze wielu ludziom nie chce sie szukać danych ktore są np. W OZSI i dlatego Was męczą. Ale jestem dobrym myśli. Opracowuje sie cos fajnego, co pewnie w przyszlym roku zdejmie z waszych barkow czesc sprawozdawczosci


    >.Kadra kierownicza wymusza na pracownikach sprzedaż produktów na określ
    > onym poziomie

    No bezczelne jest strasznie, no nie? Chcą byście sprzedawali na określonym poziomie a niektórzy nie chcą Boniek sie wydaje, ze mozna na niższym!


    > Jeśli chcą pracować ,muszą zamieniać się powoli w manekiny .

    W tak. Wystarczy, ze bedą pracować. Jako manekiny będzie im cieżko pracować.

    >N
    > ie bronię tych najgorszych ,bo przecież są też psychopaci na stanowiskach kiero
    > wniczych .

    Mam prośbę, o ten fragment z Twojej wypowiedzi mnie bardzo interesuje. Bardzo prosze
    O maila z informacjami którzy sa tymi psychopatami, nazwisko oddział a reszta sie juz ja zajme, ok?
    Wystarczy mail.


    >Czytam wpisy tych ,,dobrodziejów '' z centrali ,którzy niby to intere
    > sują się dolą szarych pracowników

    Ja sie interesuje, i co?

    >i nie wiem ,czy śmieć się ,czy płakać .

    Wystarczy po prostu skorzystać. Proszę napisać w czym mogę pomoc. Tylko proszę o konkretne opisy patologii, naruszeń czy przestępstw z podaniem sprawcy.
    To pomoże mi zająć se sprawa. Nie wiem czemu to Cię śmieszy?
    I czemu chcesz płakać!?

    >Wasz c
    > ynizm jest przerażający !

    Jaki cynizm? Chcemy pomoc i co? I nic, poza wysmiewaniem i posiadaniem o cynizm?
    Cyniczny jesteś Ty, ze obrazasz a nawet nienrawdzasz, czy to co mówię jest prawda i mogę pomoc?

    >Ciągle się tłumaczysz
    > ,że to nie twoja wina ,że jesteś wykończona psychicznie , że wegetujesz z dzie
    > ckiem za swą ciężką pracę ,a oni uparcie wmawiają Ci ,że to Twoja wina .

    Ja zaproponowałem jej pomoc, to co zrobiła Figa? Naplula mi w twarz i nie zrobiła nic bym jej pomógł. Dla mnie wniosek jest inny, niz Twoj.
    Pozdrawiam
  • fig-a75 15.08.12, 20:11
    o!
    okazuje się, że jeszcze cię oplułam? i to w twarz!:) ciekawe :) niezłego mam cela :)
    mów jeszcze, jak parszywie cię traktuję. :)
  • exworker 15.08.12, 20:18
    Daj sobie z nim spokój - nie jest wart tego. Niech sobie pisze jak nie ma nic innego w życiu do roboty. Traktuj go z przymróżeniem oka.
  • ukryty_wafel 15.08.12, 20:42
    Exworkredekfreud napisał:

    > Daj sobie z nim spokój - nie jest wart tego.

    A jakżeś Ty to sprawdził moj Ty Geniuszu :)

    >Niech sobie pisze jak nie ma nic i
    > nnego w życiu do roboty.

    Ależ mam co robić. Pisze, by m.in. cię podenerowac i sie z Twoich socjalistycznych poglądów pośmiać :)

    >Traktuj go z przymróżeniem oka.

    No tak. Czego to ja bym mógł siebie Ciebie spodziewać? Ze zaczniesz myśleć nagle?
    :)
  • exwoker 15.08.12, 20:37
    fig-a75 napisała:

    > o!
    > okazuje się, że jeszcze cię oplułam? i to w twarz!:) ciekawe :) niezłego mam c
    > ela :)
    > mów jeszcze, jak parszywie cię traktuję. :)

    Jednak chyba lubisz być zdołowana. Skora chciał ci pomóc to w czym problem by z tego skorzystać. Wyślij mu anonimowy sygnał i zobacz co się zmieni. Później daj znać na forum czy pomógł.
  • ukryty_wafel 15.08.12, 20:43
    Przebłysk inteligencji! Wow, Exworkredekfreudzie tu mnie zaskoczyłeś :)
  • ukryty_wafel 15.08.12, 20:39
    fig-a75 napisała:

    > o!
    > okazuje się, że jeszcze cię oplułam? i to w twarz!:) ciekawe :) niezłego mam c
    > ela :)
    > mów jeszcze, jak parszywie cię traktuję. :)

    Nie uzalam sie :) pokazuje Twoja niekonsekwencje.
    :) reszta sama wyciągnie wnioski :)
  • zadowolony777 15.08.12, 22:05
    Przepraszam ,Waflu jeszcze jedno .jak rozbierasz wypowiedzi na części pierwsze , co jest denerwujące ,ale masz prawo ,nie rób tego wybiórczo .Jak jesteś tak szczegółowy -odnoś się do wszystkiego ,bo pomijasz niewygodne stwierdzenia . Może zrób tabelkę ,będzie łatwiej .Wyrwane z kontekstu zdania często zmieniają znaczenie ,chyba ,że o to chodzi .
  • zadowolony777 15.08.12, 21:44
    Patologią są np. zarobki 1400 zł. netto .Czy w/g Ciebie tak powinno być ?Ciągle piszesz ,że za mało konkretów .Wypowiedz się na ten temat ,proszę . Druga sprawa : gdzie są nasze pieniądze socjalne ,dlaczego nie dostajemy wczasowego ? To są konkretne patologie. gdy piszemy ogólnie -prosisz o konkrety ,gdy napiszemy dobitnie o co chodzi , odpowiadasz -,,ja się tym nie zajmuję'' .
    Zdecyduj się, chcesz się angażować w sensowną dyskusję ,czy tylko rozmywać forum ? Interesują Cię nasze sprawy w dobrej wierze ,czy płacą Ci za robienie z nas nieudaczników ,bo za darmo nie poświęcałbyś tyle czasu.
  • ukryty_wafel 15.08.12, 22:29
    zadowolony777 napisał(a):

    > Patologią są np. zarobki 1400 zł. netto .

    Czyli ok 2000 brutto. Czemu? To wszystko zależy od wielu rzeczy, np. Wykształcenia, efektywności, wartości pracy danej osoby. Osobiste przekonanie to jedno, ocenia pracy przez przełożonego to drugie, pensja jest tylko wypadkowa.

    >Czy w/g Ciebie tak powinno być ?

    Osobiście sadze, ze nie. Nie powinno byc. Powinni ludzie zarabiać wiecej, by moc sie skupic na pracy a nie martwić sie jak przeżyć do pierwszego.
    Ależ drugiej strony rozumiem, kiedy ktoś zarabia tylko tyle. Rozumiem to, chociaż nie powoduje to mojej radości. Niestety wielu ludzi ma kiepskie zarobki, bo inni sa nieuczciwi. I Ci nieuczciwi mnie interesują.

    >Ciąg
    > le piszesz ,że za mało konkretów .

    Wogóle ich nie ma.

    >Wypowiedz się na ten temat ,proszę .

    Juz sie wypowiadalem. Teraz tylko Pokazalem swoje zdanie.

    >Druga sp
    > rawa : gdzie są nasze pieniądze socjalne ,dlaczego nie dostajemy wczasowego ?

    Bo komuna umarła, socjalizm sie skompromitował, a dzisiaj Bankiem rządzą specjaliści a nie politycy. I jest kryzys, więc trzeba ciąć koszty. O tym tez pisałem.



    >T
    > o są konkretne patologie.

    To nie są konkretne patologie. Wyjaśniał to juz racjonalny, lepiej tego od niego nie zrobię.

    A>gdy piszemy ogólnie -prosisz o konkrety ,gdy napiszem
    > y dobitnie o co chodzi , odpowiadasz -,,ja się tym nie zajmuję'' .

    Bo pensjami, podwyżkami sie nie zajmuje. Funduszem socjalnym tez nie. Napisałem wielokrotnie co pod słowami konkret, problem widzę: wszelkie działania, ktore są poważnym naruszeniem obowiązujących zasad i prawa. Te sprawy, dla których np. Xinski podobno wyrabia sie w realizacji planów, ale nie dostaje premii a promie dostaje po cichu zatrudniony syn dyrektora, albo ciocia.

    > Zdecyduj się, chcesz się angażować w sensowną dyskusję ,czy tylko rozmywać foru
    > m ?

    A Ty rozumiesz język polski? Chyba nie. Chociaż sie zapewne nie zgodzisz, ale w sensownych dyskusjach wypowiadam sie wyłącznie sensownie. Chociaż niewiele osób rozumie co pisze.
    Mimo, ze pisze prosto i zrozumiale.

    >Interesują Cię nasze sprawy w dobrej wierze ,

    Logika! Nie! Nie, chce pomagać w złej wierze. Logika sie kłania. Jak mozna pomagać wyżej wierze? Tylko w dobrej wierze mozna pomagać! W złej, mozna tylko szkodzić.

    Pomyśl przez chwile, nie myśl teraz o tym jaki Twoj Swiat jest straszny.
    Co miałbym z tego, ze np. Napiszesz mi, ze np Twoj szef okrada firme i by to ukryć, zaszczuwa pracownikow? Albo gdy podasz mi nazwisko dyrektora, który np. Przeprowadza Ci klienta i każe Komuś dac mu kredyt, chociaż on nie ma na to szans? I potem wywala z pracy tego, kto mu odmówił? Albo może co złego bedzie gdy ktoś mi napisze, ze ktoś mobbuje innych, a sam np przy tym łamie prawo? No powiedz, jak moga mnie interesowac te sprawy w zlej wierze?
    Bo co? Bo może mam tych złych chronić? Może jestem tutaj by taki, dupkom zycie osłodzić?
    Logika bracie. Logika. Jeśli nią sie nie poslugujesz, to masz jedna z odpowiedzi, czemu nie zarabiasz za dużo.


    >czy płacą Ci za robienie z na
    > s nieudaczników ,

    Nieudacznikiem sie jest jedynie na własne życzenie. Cokolwiek napisze nie uczyni z nikogo nieudacznika. Tu tez logika sie kłania.

    >bo za darmo nie poświęcałbyś tyle czasu.

    Interesują mnie konkrety, fakty, nie plotki, nie gdybania. Fakty. Nie sprawa podwyżek, bo to nie jest łamaniem prawa, procedur, etc. Tak trudno Ci uwierzyć, ze ktos tu jest za darmo? Podwyżki mnie interesują tam, gdzie nikt ich niendostal, albo dostała go tylko kochanka Durektora lub siostrunka zatrudniona pod nazwiskiem panieńskim lub nazwiskiem męża (tak sie zdarza)
    A swoja droga:
    To znaczy,ż e ty tu piszesz za pieniadze? To nie sadź mnie po sobie....

    Nie ma takich pieniędzy Kolego, za ktore chciałbym tu siedzieć w wolnym czasie. Taki jak ja jest tutaj tylko dla tego, ze mu sie jeszcze chce. Rozumiesz? Bo mi sie jeszcze chce tu byc.
    Więc albo ktoś skorzysta, ze tu jestem albo nie. Wybór należy do Ciebie i innych
    Ale jak nie skorzystacie, to uzalanie sie iż jest komuś źle i Bank mu nie pomaga bedzie oznaczało dokładnie nic.
    Proste?
    A jak tu znikne, to dalej będziecie tu sobie narzekać jak Bank was zlewa.

    Dobrej nocy życzę.

  • skuter44 15.08.12, 23:02
    Nie rozumiem tego.
    Narzekania na prezesa nie ustają .... a wniosków i skarg nie ma. Nie ma też wniosków.
    Ciagle pisze się tu o mobbingu ...... a na forum brak konkretnych wpisówa
    Ukryty wafel proponuje pomoc w konkretnych przypadkach krzywdy jaka dzieje się pracownikowi banku . Rozumiem, że chodzi tu o mobbing, nieprawidłowości w placówce, złe zachowania kierownictwa, złe warunki pracy ....Nikt się z takimi sprawami nie zgłasza.
    Czyżby faktycznie jedynym problemem pracowników były niskie płace ?
  • alma590 16.08.12, 00:16
    skuter44 napisał:

    > Nie rozumiem tego.
    > Narzekania na prezesa nie ustają .... a wniosków i skarg nie ma. Nie ma też wni
    > osków.
    > Ciagle pisze się tu o mobbingu ...... a na forum brak konkretnych wpisówa
    > Ukryty wafel proponuje pomoc w konkretnych przypadkach krzywdy jaka dzieje się
    > pracownikowi banku . Rozumiem, że chodzi tu o mobbing, nieprawidłowości w placó
    > wce, złe zachowania kierownictwa, złe warunki pracy ....Nikt się z takimi spraw
    > ami nie zgłasza.
    > Czyżby faktycznie jedynym problemem pracowników były niskie płace ?

    I nie napiszą, bo to nie jest sprawa braku zaufania tylko braku konkretnych dowodów. Nie tylko nie napiszą do Wafla, ale też nie zgłosił się nikt na adresy podane przez "tajemniczego badacza", o czym zresztą sam w swoim ostatnim prowokacyjnym wpisie zauważył :

    „Co mnie ubodło podczas gościny tutaj? Ze nikt mobbingowany nie spróbował nigdy gdziekolwiek zadzwonić, pomóc sobie samemu, że tkwił w wirze krzywd, nie wywlekając sprawy na światło dzienne. Przynajmniej nie doczytałem tego. Nikt nie skorzystał z podanych przeze mnie adresów i numerów tel, które podałem, nikt nie wziął sprawy w swoje ręce tylko czekał na dobry los.”

    Ale w innym miejscu, w wątku "pomagajmy sobie" sam sobie odpowiedział dlaczego tak jest :

    "...Jeśli to forum polega na narzekaniu i wyłącznie solidaryzowaniu się z uciemiężonymi, to nie utrzyma się długo. Szkalowanie systemu Pko też nie jest wyjściem. Po klimatach widac jednak, ze wielu woli sobie po prostu ulżyć i ponarzekać. w sumie zawsze można płakać wspólnie ale po co płakać? konsekwencje przedlużającego mobbingu są fatalne.”

    No i oczywiście najważniejsza przyczyna wszelkich narzekań, to zarobki. Przypuszczam. że regulacja płac wg pomysłów jednego z użytkowników rozwiązałaby problem uskarżania się na mobbing, przynajmniej na jakiś czas.
    --
    <Lepsza przyjaźń jednego człowieka rozumnego niż wszystkich głupców. /Demokryt/ :-*>
    www.poomoc.pl/
  • mark13_13 16.08.12, 00:24
    Witam
    To jest dokładnie to na co chciałem zwrócić uwagę.
    Masa pustych słów zero działania. I to nazywam narzekaniem
    Pozdrawiam
  • ukryty_wafel 16.08.12, 06:59
    Podstawa wychodzenia ze złych i patologicznych sytuacji jest działanie. Zrobienie czegokolwiek, ale zrobienie a nie czekanie, aż ktoś cos zrobi za mnie. I z tym działaniem jest fatalnie.
    Do mnie w realnym świecie m.in. trafiają anonimowe doniesienia, jakie wpływają do Centrali Banku. Zdecydowana ich wiekszosc trafia do mnie. Myślicie, ze jest ich dużo? Może jeden, dwa na miesiąc lub dwa miesiące. Skarg Klientów jest dużo, dużo wiecej. Klientom bardziej zależy bo pilnują swoich spraw. Ale pracownicy? Większość anonimowych doniesień to powtarzane plotki, sprawy wyglądające na konkret de facto to czysta fikcja sprawy do załatwienia to jedna, może dwie w roku. Jestem tu na Forum od ponad roku jeśli sie nie mylę. I nie znalazłem tu ani jednego konkretu! Podalem maila, powiedziałem, ze mogę pomoc, efekty juz są znane. Zero maili. Zero. Ani jednego konkretu poza jednym: ludzie zarabiają za mało. No i mowieniem mi, ze mi nie ufają... Więc nic nie napiszą. O zgrozo, o logiko!

    Ale piszą jak cieżko pracują, jak Centrala ich męczy, jakie bzdurne rzeczy wymyśla... Etc.
    Jak napisałem na innym wątku: czy nie czas sie zastanowić, czy to ile kto zarabia nie jest efektem wypalenia? I tego, ze ktoś uzyskał juz maksimum swoich możliwości i na wiecej go nie stać? I chociaż ludzie są pewni tego ze pracują swietnie, to w rachunku końcowym, w oczach przełożonych są przeciętni? I dlatego jak maja wybór to dają podwyżkę i inwestują w tych, co jeszcze z siebie cos dac mogą?

    Dalej będę czekał na konkrety. Mail jest aktywny.
    Pozdrawiam
  • skuter44 16.08.12, 07:42
    [b]Najważniejszy to wątek na forum.[/b] Treść i argumenty też wnioski piszących na w wątku (wg mnie) trafiają w sedno problemów forumowych.
    Stan jest dla mnie oczywisty.
    Ba[b][b[/b]]dacze problemu ([/b]choć wnioski osobowe nie były trafne) pomogli w ustaleniu przyczyn narzekania na forum. Wyspecyfikował je exfreud na kilku wątkach. Należą się więc całej tej ekipie p[b]odziękowania.
    [/b]Niezmiernie waż[b]na jest gotowość Wafla do[/b] udziela pomocy pokrzywdzonym pracownikom.
    Zało[b][b]z[/b]yciel upo[/b]rzadkował forum tematycznie i uspokoił atmosferę.
    Zostaje czekać na wpisanie się w nową sytuację, wykorzystanie mozliwości smaopomocy forumowej przez pracowników. Mniemam, że z obrotu sprawy będzie zadowolony exworker,
    nieustający w swojej krytyce.
  • exworker 16.08.12, 08:53
    Ale jaja, mobbingiem w banku zajmuje się człowiek, który jest święcie przekonany, że żadnego mobbingu nie ma a pko to najlepszy pracodawca. To się w głowie nie mieści. Tu powinna być bezstronna osoba z zewnątrz a nie amwayowiec.
  • exworker 16.08.12, 08:55
    To gdzie Ty zarabiasz te miliony dla banku i na jakich klientów czekasz całymi dniami ? Ty kłamco i oszuście.
  • skuter44 16.08.12, 10:00
    Na pewno adresat dwóch wpisów odpowie exworkerowi. Ale nie można ścierpieć i nie odpowiedzieć
    mu również na idiotyczne wpisy do pracownika banku bo ubliżył mu ewidentnie..

    exworker napisał: To gdzie Ty zarabiasz te miliony dla banku i na jakich klientów czekasz całymi
    dniami ? Ty kłamco i oszuście.

    Nie zauważyłem kłamstwa i oszustw w żadnym słowie adresata. Każdy pracownik w banku spełnia okresloną rolę, jest potrzebny. Jeden zarabia dla banku miliony a drugi go wspiera logistycznie. Przecież tylko idiota nie zauważa , że bez tych pracowników na zapleczu pracownik sprzedażowy przestał by funkcjonowac w ciągu godziny. I żądanie by pracownik zapleczowy zarabiał dla banku miliony , tak jak to czyni pracownik z obszaru sprzedaży czy promocji, jest
    naiwnością na poziomie mojej 6-letniej wnuczki. Chłopie opanuj się.
  • ukryty_wafel 16.08.12, 11:17
    Drogi Skuterze, czasami żałuje, ze nie było nam dane poznać sie gdyż tu w Banku pracował.
    Nie przejmuj sie proszę, ze Exworkredekfreud mnie tak szczerze i od serca nienawidzi.
    On po prostu nie wie co czyni, nie wie ojczym pisze, ma za mała głowę, by wszystko zrozumieć.

    Ja sie na niego nie gniewam. On nie wie, ze na 13 piętrach w Centrali oraz kilkumiesięczne innych biurowych pracuje masa ludzi, ktora zarabia dla Banku pieniadze większe, niz plany sprzedazowe całego regionu. Nie rozumie i niezrozumie, ze w Centrali pojawiają sie często np. Kluczowe klienci i osoby ich reprezentujące. Pojawiają świetnej Klienci będący dostawcami uslug albo chcący dowiedzieć sie u źródła jak mozna rozwiązać ich problemy, których żaden oddział w terenie rozwiązać nie zdoła. Tłumaczenie mu, ze to co wypracuje kolega w Oddziale, to tylko czesc pracy jaka wykonuje sie w Banku, tez do niego nie trafia. Nie wie, ze dla wszystkich instytucji, organów kontroli, KNF istnieje tylko jeden adres, pod który przesyła sie prośby o załatwienie wielu spraw i rozwiazanie problemów - tj. Pulawska 15.

    On nie widział jak tłumy ludzi czasami szturmują portiernie w naszej Centrali. Niezrozumie, ze poza oddziałem 6 jest tutaj chociażby Dom Maklerski, i wiele innych jednostek, ktore generują zyski i przychody, oraz z którymi maja kontakt Klienci Banku. Nie ma zielonego pojęcia, ze tu przychodzą składać wyjaśnienia chociażby Pracownicy i Dyrektorzy oddziałów i regionów. Tu tez są obsługiwane byli pracownicy Banku, tez będący w stosunku do Banku "klientami".

    Nie denerwuj sie Kolego, bo ja sie nie denerwuje jego inwektywami i pustoslownymi oskarżeniami. Ten, kto wie czym ludzie zajmują sie w Centrali śmieje sie w kulak z tego co wypisuje Waszmosc Exworkredekfreud wraz z klonami. I niech tak pozostanie, o co proszę.
    Exworkredekfreud jest najlepszym dowodem na to, jak porażające są konsekwencje niekompetencji tych, co odchodzą nienawidząc Banku.
    Jest dowodem żywym na to, że odejście niektórych osób z organizacji, jest ożywcze dla niej samej. Podkreślam słowo "niektórych osób", bo większość, ktora odeszła, tak jak Ty Skuterze, to żal... I zobowiązanie dla tych, co zostają i pracują cieżko dalej.
    Więc wyluzuj proszę i opowiedz, jakie jest życie emeryta :) bo w sumie szybko czas leci i zaczynam myśleć, jak to jest :)

    Pozdrawiam
  • exworker 16.08.12, 11:55
    Jak zwykle mijasz się z prawdą. Sam napisałeś, że trafiają do Ciebie anonimy w sprawie mobbingu - czyli chyba się tym zajmujesz.

    Idźmy dalej - człowiek przekonany o swojej nieomylności, braku mobbingu w banku, najlepszym pracodawcy na rynku, nie powinien zajmować się mobbingiem.

    Ale idźmy dalej - znowu mnie obrażasz słowami - nie umiem czytać, załóż okulary, praca dla konkurencji, nie kumata głowa, sierota, itp. I to w przeciągu 10 minut. Jesteś pełen agresji, chamstwa i ignorancji.

    I dalej - jak można zarabiać miliony siedząc cały dzień i noc na forum.

    Ale dalej - zupełnie nie rozumiem tłumaczenia, że centrala zarabia. Oczywiście, że zarabia. Ale po co tam tylu ludzi ?????

    I na koniec - jesteś strasznie wulgarny nie tylko jak na pracownika banku ale w ogóle jak na normalnego człowieka.
  • ukryty_wafel 16.08.12, 12:13
    Exworkredekfreud napisał:

    > Jak zwykle mijasz się z prawdą. Sam napisałeś, że trafiają do Ciebie anonimy w
    > sprawie mobbingu - czyli chyba się tym zajmujesz.

    Zacytuj więc to co napisałem. Proste? Napisałem to dzisiaj. Dla ułatwienia. A pisząc wiem co pisze. Więc cytuj a nie pisz jak mnie zrozumiałes, bo nie zrozumiałes.

    >
    > Idźmy dalej - człowiek przekonany o swojej nieomylności, braku mobbingu w banku
    > , najlepszym pracodawcy na rynku, nie powinien zajmować się mobbingiem.

    Sranie, w banie :) jestem przekonany o tym co pisze :) Nie jestem nieomylny (nieomylny jest tylko papież i to tylko w kwestiach wiary i dogmatu), wiem, ze mobbing jest, Bank jes jednym z najlepszych pracodawców, chociaż nie zadowoli każdego, a to czym sie zajmuje to nie tylko nie wiesz i nie masz zielonego pojęcia, to jeszcze sie nie dowiesz :) i nie ty będziesz oceniał czy sie nadaje czy nie :)

    >
    > Ale idźmy dalej - znowu mnie obrażasz słowami - nie umiem czytać,

    Bo nie umiesz czytać ze zrozumieniem. To nie jest obrazanie, to jest stwierdzenie faktu.
    Napisałem Ci kilka razy to samo, a Ty dalej swoje :)

    >załóż okulary

    Ja mam okulary :) Ty załóż swoje. Jak nie masz, won do okulisty :) a nie siedzieć tutaj.

    > , praca dla konkurencji, nie kumata głowa, sierota, itp. I to w przeciągu 10 mi
    > nut. Jesteś pełen agresji, chamstwa i ignorancji.

    Jakiej agresji na miłość Boska! Człowieku, ja juz bardziej wyluzowany nie będę bo usnę :)
    Bawie sie dzięki tobie jak na dobrej komedii. :) chamski? Niech Ci będzie. arogancki? Dobra, jestem :) ale ignorant? No wiesz. Kochasz mnie bardzo. Ale teraz wychodzi, ze jesteś zbok.
    Ja i ignorantem ? To jest ze sobą sprzeczne :)

    >
    > I dalej - jak można zarabiać miliony siedząc cały dzień i noc na forum.

    Ja dzisiaj sobie siedzę tutaj, bo w robicie spokój. Ludzie jacyś spokojniejsi są :)
    Juz Ci pisałem, ze zaglądam tu w wolnej chwili, czasami jak do sraczyka wyskocze z iPadem :)
    Ale dzień i noc, to Ty tu siedzisz :)

    >
    > Ale dalej - zupełnie nie rozumiem tłumaczenia, że centrala zarabia. Oczywiście,
    > że zarabia. Ale po co tam tylu ludzi ?????
    >
    Chłopie, No bo tam tyłku ludzi zarabia!
    To proste? Gdyby ich było za dużo, zaaz by pozwalniali :) Tu Szefy są na wyciągnięcie dłoni. Jedna wpadka i ziuuuuuu wypadasz :) ale przecież ty nic nie wiesz o centrali, więc skąd miałbyś rozumieć?

    > I na koniec - jesteś strasznie wulgarny nie tylko jak na pracownika banku ale w
    > ogóle jak na normalnego człowieka.

    Ciebie chłopie nie pobije. Tu moj drogi to ja Ci nawet do piet nie sięgam Exworkredekfreudzie :)
    I chwała Bogu :)
    Buźka :)
  • exworker 16.08.12, 12:32
    Sam dajesz sobie świadectwo pisząc to co piszesz. Nie będę tego komentował.
  • ukryty_wafel 16.08.12, 12:55
    Exworkredekfreud napisał:

    > Sam dajesz sobie świadectwo pisząc to co piszesz.

    Nie powtarzam po mnie, ja to wiem, Ty sie teraz dowiedziałeś. Nic odkrywczego każdy dorosły bierze odpowiedzialność za swoje słowa i czyny. :)

    > Nie będę tego komentował.

    Aaaaa tu Cię mam. Tam gdzie tracisz rezon i Cię łapie na konkretach, to Ty nie komentujesz, albo obrazasz. Na Twoje obrazanie znalazłem sposób, na moje konkrety ty nie masz argumentów i znowu podwijasz ogon jak zbity pies, który wcześniej warczał gryzł i nic mu nie wyszło :)
    Brak argumentów to wtedy próżno oczekiwać na cos konkretnego ze strony Exworkredekfreuda :)

    Jak juz nie masz zamiaru komentować, to nie komentuj Wogóle.:)
    Buźka :)
  • exworker 16.08.12, 13:36
    Ja już skomentowałem - że Twoje wypowiedzi są prostackie i chamskie. Nic więcej z tego bełkotu nie zostaje do komentowania.
  • meritum10000 16.08.12, 13:41
    Ktoś się podszywa pod exworkera zobaczcie tutaj

    forum.gazeta.pl/forum/w,34837,138118943,138223093,Re_Skad_ten_paniczny_strach_.html
  • ukryty_wafel 16.08.12, 15:16
    meritum10000 napisał(a):

    > Ktoś się podszywa pod exworkera zobaczcie tutaj
    >
    > forum.gazeta.pl/forum/w,34837,138118943,138223093,Re_Skad_ten_paniczny_strach_.html


    To żeś sie obudził :) to kolejny klon Exworkredekfreuda? Spales czy cóś?
    :)
  • exworker 16.08.12, 15:26
    Słuchaj wafel vel racjonalny vel pieróg, dogryzasz komu się da, obrażasz, zachowujesz jak skończony cham - czy tak zachowuje się zadowolony z życia i pracy człowiek ?
  • ukryty_wafel 16.08.12, 15:34
    Exworkredekfreud napisał:

    > Słuchaj wafel

    No słucham :)

    >vel racjonalny vel pieróg,

    Vel pierog, zgoda, wszyscy wiedza, ale racjonalny to nie ja :)
    pierog umarł, narodził sie straszny Wafel :) Twoja zmora i przekleństw w jednym o Exworkredekfreudzie :)

    > dogryzasz komu się da,

    Nie komu sie da, tylko tobie. A czemu, juz dawno temu Wyjaśnilem :)
    Tylko, ze slepniesz, tracisz pamiec i nie pamiętasz :)

    >obrażasz

    A kogo? Ciebie? Ja stwierdzam tylko fakty :) w obrazaniu to ja Ciebje nigdy nie pobije :)
    Kto tu biednego dpr czy qpr wyżywaj od chamow? Wujek Ziutek czy Ty?

    >, zacho
    > wujesz jak skończony cham - czy tak zachowuje się zadowolony z życia i pracy cz
    > łowiek ?

    Tak :) ja cham nie jestem. A zadowolony jestem :) i co? Zabronisz mi? To kali ukraść krowę, to dobrze, ale Kalemu ukraść krowę to źle.... Exworkredekfreudzie, cos tak spanikowal?
    :)
  • exworker 16.08.12, 15:28
    I taka prośba - pisz swoje elaboraty w jednym wątku a nie w pięciu pdo rząd boto forum nie powstało dla wafla vel pieroga vel racjonalnego tylko dla wszystkich.
  • ukryty_wafel 16.08.12, 15:44
    Exworkredekfreud napisał:

    > I taka prośba - pisz swoje elaboraty w jednym wątku a nie w pięciu pdo rząd

    Prośba odrzucona :) będę pisał tak jak mi wygodnie :) Ty sam piszesz po trzy odpowiedzi w rożnych wątkach :)

    > bot
    > o forum nie powstało dla wafla vel pieroga vel racjonalnego tylko dla wszystkic
    > h.

    Błąd. Od dawna to Twoje Forum Exworkredekfreudzie i teraz wreszcie czujesz to co inni tu czuli. Widzisz jakie to nie przyjemne? Nie czyn drugiemu co Tobie niemiłe :)
    Wlasnie daje Ci odczuć. Tylko widzisz, nie przykładaj swojej miary do mnie. Bo nic nie pasuje :)
    Ku przypomnieniu zachęcam do zajrzenia na wątek np. Pt. Społeczna odpowiedzialność biznesu w PKO BP, tam żeś chłopie dał popis :) że hej ;)
  • ukryty_wafel 16.08.12, 15:13
    Exworkredekfreud napisał:

    > Ja już skomentowałem - że Twoje wypowiedzi są prostackie i chamskie.

    A twoje są po prostu ślicznie, pełne pokoju, radości i pełnego luzu. Ha ha ha
    Ale zartownis z Ciebie :)

    >Nic więcej
    > z tego bełkotu nie zostaje do komentowania.

    No więc nie komentuj :) a wciąż komentujesz :)
  • ukryty_wafel 16.08.12, 11:02
    Exworkredekfreud napisał:

    > To gdzie Ty zarabiasz te miliony dla banku

    W Banku sieroto Ty moja. W Banku :) a Ty podobno wiesz wszystko o Centrali i nie wiesz jak mozna zarabiać dla Banku? Biedactwo :)

    > i na jakich klientów czekasz całymi
    > dniami ?

    Chciałbyś wiedzieć co? Bo nie wiesz :) Ponieważ Ty twierdzisz, ze wiesz wszystko o Banku i Centrali, to nie będę Ci uświadamia:)
    Tak, spotykam sie z Klientami i zarabiam dla Banku masę kasy :)
    Ale jak, to sie nie dowiesz :) pracujesz dla konkurencji, więc nie będę Cię uświadamiać :)

    > Ty kłamco i oszuście.

    Dobra, dobra, wiem, ze mnie kochasz i chciałbyś ze mną miec dzieci :)
    Tylko, ze to niemożliwe :) i nie jaraj sie tak, bo Ci w końcu żyła pierdzaca pęknie i zdrowie Ci sie popsuje :) Na razie wysiada Ci mózg i wzrok. Jak wysiadzie reszta, to kto mnie tu będzie zabawiać? Każdy Twoj klon mnie nienawidzi, więc pamiętaj Exworkredekfreudzie.

    Jesteś żywym dowodem na to, ze nie nienawiść zaslepia :)

    A teraz buźka na dobry dzień :)

  • exwoker 16.08.12, 16:26
    exworker napisał:

    > To gdzie Ty zarabiasz te miliony dla banku i na jakich klientów czekasz całymi
    > dniami ? Ty kłamco i oszuście.

    Trochę przesadziłeś. Zaczynasz przynosić wstyd naszemu nickowi. Zobacz odpowiedź skutera. To ona ma sens. Nie o to w tym programie badawczym chodzi, by się aż tak mocno skonfliktować.
  • exworker 16.08.12, 16:34
    Zadałem proste pytanie - jak można zarabiać miliony dlabanku i w ogóle brać pensję siedzą w internecie dzień i noc. Czy to takie trudne pytanie ? Obraźliwe ?
  • exworker 16.08.12, 20:00
    Proste pytanie zbiło cię z tropu. Skoro zarabiasz miliony i cały dzień siedzisz w internecie to znaczy, że dużo ci płacą za każdy wpis.

    Jak człowiek który dobrze zarabia, nie musi obsługiwać klientów, cały dzień siedzi w internecie śmie pouczać ludzi, którzy na dole ciężko pracują, że źle oceniają warunki pracy ?
  • ukryty_wafel 16.08.12, 20:16
    Exworkredekfreud napisał:

    > Proste pytanie zbiło cię z tropu.

    Zbiło Ci tylko w Twojej głowie.

    >Skoro zarabiasz miliony

    Dla Banku...


    > i cały dzień siedzisz
    > w internecie

    To Ty tak twierdzisz. Ja juz pisałem, ze korzystam z dobrobytu o zasobów techniki firmy Apple.
    Dzisiaj byłem tutaj częściej niz zwykle bo jak napisałem, długi weekend sprawia, ze mam wiecej wolnego :)


    > to znaczy, że dużo ci płacą za każdy wpis.

    Nie płaca mi za żaden wpis. To ty tu pracujesz więc każdego mierzysz swoja miara :)

    >
    > Jak człowiek który dobrze zarabia, nie musi obsługiwać klientów, cały dzień sie
    > dzi w internecie śmie pouczać ludzi, którzy na dole ciężko pracują, że źle ocen
    > iają warunki pracy ?

    Ponieważ założenie początkowe jest bzdura, ty wciąż nie rozumiesz, ze i wnioski są bzdurne :)
    Ale jak juz widać po tym co piszesz, myślenie nie jest Twoja mocna strona :)
    Wracam do robienia obiadu na jutro :) Tak, podczas gotowania mogę korzystać z iPada :)
    Tez Nie wiesz foto IPad? Mam wyjaśnić? To taki duży iPhone :) dostałem go w promocji :)

  • exworker 16.08.12, 20:26
    I wychodzi słoma z butów coraz wyraźniej. Tak, ty masz ciągle wolne i jeszcze zarabiasz miliony dla banku. I przestań w końcu mnie obrażać - po pierwsze sam się szmacisz po drugie jak nie masz argumentów to milcz.
  • exworker 16.08.12, 20:28
    Aha, byłbym zapomniał - dziękuję w imieniu większości forumowiczów, że zrobiłeś jeden wpis a nie pięć pod rząd.

    PS
    Ipody i Ipady są dla dużych dzieci.
  • ukryty_wafel 16.08.12, 20:55
    exworkredekfreud napisał:

    > Aha, byłbym zapomniał - dziękuję w imieniu większości forumowiczów,

    Moment Exworkredekfreudzie :) ty nie masz większości za sobą i nie jesteś jej reprezentantem :)
    Gdzie jest ta większość? Ty, exwork, redek, freud, jokker, 4costam to jest większość?
    Nieeeee :) mówiłem, zwlekałes i teraz mam używke. Nie masz większości za sobą :)

    >że zrobiłeś
    > jeden wpis a nie pięć pod rząd.

    Ustaw sobie jakoś ustawienia forum :) bo zwariujesz do końca :)

    >
    > PS
    > Ipody i Ipady są dla dużych dzieci.

    No to jestem duże dziecko, a co mi tam :)
    Przydatne gadżety jak widzisz :)
    Dzięki temu jestem mobilny :)
    Buźka :)
  • exworker 16.08.12, 21:10
    Nie masz nic do powiedzenia.
  • ukryty_wafel 16.08.12, 20:51
    Exworkredekfreud napisał:

    > I wychodzi słoma z butów coraz wyraźniej.

    No proszę :) znowu widzisz cos, czego nie ma :)

    > Tak, ty masz ciągle wolne

    Jakie ciagle? Juz pisałem, i mozna sprawdzić kiedy pisze :-)
    Mam powtórzyć? Więc pisze miedzy 6:00 a 7:30 kiedy ląduje w robocie i kiedy wracam, czyli po ok. 17:00. :) mozna to sprawdzić. Sytuacje kiedy tak sobie pisze w ciagu dnia, to wyjątki.
    Ale faktem jest, ze jak odpisuje na Twoje posty to sie wyluzowuje :)
    Pisząc milionów nie zarabiam :) zarabiam jak nie pisze :)

    > I przestań w końcu mnie obrażać -

    A gdzie ja Ciebie obrazam? Jak wyciągam wnioski albo stwierdzam fakty?

    >po pierwsze sam s
    > ię szmacisz

    Tak nazywasz pisanie z Tobą? Jesteś zbyt surowy dla siebie. :)


    > po drugie jak nie masz argumentów to milcz.

    Ale ja mam argumenty, tylko Ty ich nie rozumiesz albo nie doczytujesz, bo sie wkurzasz :)
    Wyluzuj i myśl, to w końcu mnie zrozumiesz. Musisz nauczyć sie skupiać nad czytanym tekstem.
    :)
  • c-3 16.08.12, 21:42
    Który departament obstawiacie? mysle ze On jest albo z Dep. zarządz. pers albo z Dep. Bezp albo z Dep Strategi...
    . Dla mnie to co ten człowiek Centrali robi z forum to nie miesci sie w glowie. Frekwencja na forum zmalała bo wszyscy są w szoku do czego człowiek Centrali jest zdolny. I w dodatku mysli że jestesmy w mniejszosci. Żartowniś.
  • ad63 16.08.12, 23:54
    Za to mu płacą.
    I na podwyżkę trzeba jakoś zapracować. :)
  • ukryty_wafel 17.08.12, 06:55
    Exworkredekfreudc-3 napisał(a):

    > Który departament obstawiacie? mysle ze On jest albo z Dep. zarządz. pers albo
    > z Dep. Bezp albo z Dep Strategi...

    A mi sie wydaje, ze jest CAM :) nie, z DZI, oni wiecej moga :)

    > . Dla mnie to co ten człowiek Centrali robi z forum to nie miesci sie w glowie.

    A mieści Ci sie w głowie co robi Exworkredekfreud? :))
    Uroczy jesteś Exworkredekfreudzie z tymi nieudolnymi próbami wyrzucenia mnie z Forum.
    Obiecuje Ci, ze jak uznam, ze czas sie zwinąć, to sobie stad pójdę :)
    Jednak mam tez smutna wiadomość - najpierw muszą zniknąć wszystkie Twoje klony :)
    I jak juz sie tu głosy uspokaja, zrównoważą to znikne w niebycie :)
    Pewnie na koncu by zrobić większe wrażenie ujawnie moja tożsamość :)

    > Frekwencja na forum zmalała bo wszyscy są w szoku do czego człowiek Centrali j
    > est zdolny.

    Uwierzysz, ze nie poznałeś nawet 5% moich możliwości :) ?
    Nie Uwierzysz :)
    Gdybym chciał to Forum zniszczyć, zrobiłbym to. Natomiast ja tego nie chce.
    Natomiast popatrz, pojawiłem sie by komuś pomoc, a tyś momentalnie oszaleł
    Z paniki :)
    Co sie stanie, jeśli ktoś zrzuci brzemie, ktore go może doluje od lat?
    Podpuścileś ludzi by milczeli. Niech milczą. Tylko w ich ucisk juz nikt nie uwierzy.


    > I w dodatku mysli że jestesmy w mniejszosci. Żartowniś.

    Wy Exworkredekfreudzie jesteście w mniejszości. Jak Ci sie juz nicki skończą
    To pewnie sam do tego dojdziesz :) Pamiętaj, ze mówiles, ze reprezentujesz większość Banku, więc z 1000 osób powinno Cię poprzeć. Jak ma razie widzę, ze z tym poparciem to krucho :)
    Buźka moj ty fantasto :)
  • zadowolony777 18.08.12, 00:11
    Ja obstawiam departament do spraw zbędnych. Dziwią się poniektórzy ,że nienawidzimy centrali i zarządu ,jak wystawiają takiego przedstawiciela , to jakie mamy mieć zdanie ? Jak ten człowiek patrzy w lustro ? Kpi sobie ze wszystkich ,bo dużo zarabia i ma ciepłą posadkę . Znam wielu super wykształconych klientów ,na poważnych stanowiskach ,ala są bardzo kulturalni .Mają wiele szcunku dla innych .A tu znalazł się karierowicz .Może tatuś lub wujek załatwił posadkę i puszy się .Udaje ,że chce pomóc ,prosi o konkrety , bo on może nam wiele pomóc .Trzeba być idiotą ,żeby mu uwierzyć .Zadałem naszemu Wafelkowi konkretne pytanie : gdzie są nasze pieniądze socjalne ,a on na to ,że jest kryzys i są cięcia. To już szczyt bezczelności ! To co nasze wczasowe przelewacie w zyski Banku ? Socjalne ,to nasza kasa i nam się należy !!!Od kiedy zarząd mówi o kryzysie !!! Tak mówić nie wolno ,jest spowolnienie gospodarcze .Dlaczego nie bierzecie pod uwagę kryzysu nakładając coraz wyższe plany ,czemu ich nie zmniejszycie .Wzrasta bezrobocie ,bieda ,a nawet nędza .Ludzie nie biorą już tak ,jak kiedyś kredytów na remonty i samochody .Ale tak się tłumaczyć nie wolno ,bo to b. denerwuje centralę .Oni tam biedy nie widzą.Waflu ,może wytłumaczysz ,dlaczego jesteście tacy obłuni ? Mówisz ,że chcesz pomagać pracownikom ,ale jest mało zgłoszeń .Nikt nie chce ,żebyś robił z każdego idiotę ,tak jak na forum . To Ty nie potrafisz nigdy konkretnie odpowiedzieć ,tylko lejesz wodę rozbierając każde zdanie. Może nie każde ,pomijasz niewygodne .
  • ukryty_wafel 18.08.12, 00:57
    zadowolony777 napisał(a):

    > Dziwią się poniektórzy ,że nienawid
    > zimy centrali i zarządu ,jak wystawiają takiego przedstawiciela , to jakie mam
    > y mieć zdanie ?

    Nie jestem żadnym przedstawicielem wystawionym przez kogokolwiek.

    > Jak ten człowiek patrzy w lustro ?

    Normalnie patrząc przed siebie w lustro na swoja facjatę. :)

    >Kpi sobie ze wszystkich ,bo
    > dużo zarabia i ma ciepłą posadkę

    Nie kpię z wszystkich, ale śmieje sie z tego co piszą wszystkie klony Exworkredekfreuda
    To istotne.

    >. Znam wielu super wykształconych klientów ,
    > na poważnych stanowiskach ,ala są bardzo kulturalni .Mają wiele szcunku dla inn
    > ych .

    Ja jestem jednym z nich :) jednak reaguje alergicznie na galopujaca głupotę.Taka mam wadę.


    >A tu znalazł się karierowicz .

    Jaki znowu karierowicz? Ty masz jakaś obsesje? To Ty tu piszesz dla kariery? Ja tu pisze nie dla kariery

    >Może tatuś lub wujek załatwił posadkę i pus
    > zy się .

    Tatuś nie żyje. Może tam wysoko w niebie jakoś mi pomaga.
    Na pewno jest ze mnie dumny :)

    >Udaje ,że chce pomóc ,prosi o konkrety ,

    Nie udaje, ale faktycznie w pewnych sprawach mogę pomoc. I chce jeśli o tym pisze :)
    Nie we wszystkich, ale w tych, o których juz pisałem. Muszę chyba jakiś wątek w dziale Pomocy napisać, bo tu kolejny, który nie wie o co chodzi :)

    >bo on może nam wiele pomóc .Tr
    > zeba być idiotą ,żeby mu uwierzyć .

    No logika godna podziwu. Moge pomoc - mozna to sprawdzić. Twierdzenie, ze trzeba byc idiota by w to uwierzyć, jest nielogicznie. Nie trzeba w to wierzyć. Mozna byc tego pewnym, tylko trzeba spróbować :) Idiota może byc tylko ten, który twierdzi ze pomoc nie mogę mimo, ze nie usiłował nawet sprawdzic czy mogę :)

    >Zadałem naszemu Wafelkowi konkretne pytanie
    > : gdzie są nasze pieniądze socjalne ,a on na to ,że jest kryzys i są cięcia.

    Napisałem prawdę. Powiem wiecej, napisałem i Wyjaśnilem wszystko co potrzebne jest do zrozumienia odpowiedzi na Twoje pytanie. Jak widzę bezskutecznie. Ale to nie moja wina.


    >To
    > już szczyt bezczelności !

    Przedstawiłem fakty.

    >To co nasze wczasowe przelewacie w zyski Banku ?

    Nie. Ja nie przelewam :) po prostu ich nie ma.

    > Soc
    > jalne ,to nasza kasa i nam się należy !!!

    Ta? To super :) jak sie należy to jest :) a jeśli sie należy to a jakiej podstawie?

    >Od kiedy zarząd mówi o kryzysie !!!

    Od kiedy mówi o tym cały świat, czyli od czasu kiedy kryzys nastał :) a Ty nie słyszałeś o nim?
    Niezły z Ciebie partyzant :) pewnie dopiero teraz sie dla Ciebje wojna skończyła..

    >Ta
    > k mówić nie wolno ,jest spowolnienie gospodarcze .

    Wolno, jak sie patrzy na rynek to wolno :)

    >Dlaczego nie bierzecie

    Przepraszam, pewnie myślisz,ze jestem Członkiem Zarządu? Nie jestem.
    Ja pracuje poniżej najwyższego pietra. Znacznie poniżej :)
    Więc ja jestem ja pojedynczo i nic Ci nie zabieram

    >pod uw
    > agę kryzysu nakładając coraz wyższe plany ,czemu ich nie zmniejszycie .

    Nie wiem. Ja niestety mam tutaj pewne niepokojące przemyślenia, ze np. Wsród pracownikow pewnie są osoby, ktore zawyżaja sztucznie poziom sprzedaży i pewnie dlatego niektórym sie wydaje, że można sprzedawać wiecej. Informacje o takich ludziach pomoglyby może zweryfikować plany sprzedażowe. Inna sprawa, ze plany na Oddziały dzieli region. I tu tez zdarzać sie moga nieprawidłowości. Gdyby co - zapraszam na priv to możemy pogadać na ten temat :) oczywiście oczekuje konkretow a nie inwektyw

    >Wzrasta
    > bezrobocie ,bieda ,a nawet nędza .

    Bez przesady.


    >Ludzie nie biorą już tak ,jak kiedyś kredytó
    > w na remonty i samochody .

    Bo nie spełniają warunków do otrzymania kredytu albo czekają na bardziej pewna sytuacje
    Sprzedaż samochodów wciąż rośnie. Wzrost jest mniejszy, ale wciąż jest.
    Jak pokazało doświadczenie z Amber Gold, pieniądz na rynku jest.

    >Ale tak się tłumaczyć nie wolno ,bo to b. denerwuje c
    > entralę .

    Mnie nie denerwuje. Mnie denerwuje pitolenie bez sensu i bez konkretow i faktów.


    >Oni tam biedy nie widzą.Waflu

    Ja widzę biedę.
    Ale co z tego, ze widzę? Ludzie giną w Afryce z głodu. Tam jest dopiero nedza. Jedzą przysłowiowe gowno i co? Ty jadłeś dzisiaj kolacje? Bo miliard ludzi nie jadło i kolacji i obiadu i śniadania, zaś kilkadziesiąt tysięcy dzieci pożegnało sie z życiem dzisiaj z głodu.
    I co to zmienia? Jutro nagle zaczniesz kochać swoja prace? Podzielisz sie z potrzebującymi chlebem?

    > ,może wytłumaczysz ,dlaczego jesteście t
    > acy obłuni ?

    Ja nie jestem obludny. Jestem szczery do bólu.
    Za innych sie nie wypowiadam bo jestem tu jeden.

    > Mówisz ,że chcesz pomagać pracownikom ,ale jest mało zgłoszeń .

    Wogóle nie ma

    >Ni
    > kt nie chce ,żebyś robił z każdego idiotę ,tak jak na forum .

    A w jaki sposób miałbym z kogoś zrobić idiotę jeśli nie będę znał ani tego kim jest, zaś mnie interesują tylko informacja, o patologicznych sytuacjach tylko jemu znanych? Napisz jak?

    > To Ty nie potrafi
    > sz nigdy konkretnie odpowiedzieć ,tylko lejesz wodę rozbierając każde zdanie.

    Aha. Przyjmuje słowa krytyki. Natomiast napisz mi, co mam pisać? Jak odpowiadam często jednemu facetowi który sobie z Ciebie i ze mnie robi jaja?

    > Może nie każde ,pomijasz niewygodne .

    Tak? To napisz mi jakie pominalem?
    Jakiś konkretny przykład? Zadaj mi więc to niewygodne pytanie teraz
    Odpowiem w miarę mojej wiedzy i doświadczenia.
    Dobranoc
  • zadowolony777 18.08.12, 00:31

    Ja obstawiam departament spraw zbędnych i obłudy .Wafel ciągle chce pomagać ,żąda konkretów ,a tu ciągle piszą tylko ,że za mało zarabiaja ,jakie to banalne !Pytałem konkretnie Waflu ,gdzie są nasze pieniądze socjalne ? O jakich cięciach piszesz ? Przelewacie nasze wczasowe w zyski banku ( ja wiem dobrze ,że się sami za nie bawicie ) ? Jaki kryzys ,przecież nie pozwalacie o nim mówić !!!A skoro przyznajecie ,ze jest ,to dlaczego podwyższacie plany ? Jest bieda ,a nawet nędza ,ale o czym ja piszę ? Wy tego nie widzicie ,skadże znowu i każecie nam się tłumaczyć ,dlaczego klienci nie biorą kredytów .Szczyt obłudy .Jesteś Waflu tylko zwykłym karierowiczem ,który nie widzi nic spoza swojej ciepłej posadki i jeszcze bezszczelnie udaje ,że chce pomóc .Czy Ty czasem patrzysz w lustro ? Sam sobie pomóż !Znam wielu ludzi super wykształconych i zajmujących wysokie, prestiżowe stanowiska ,ale cechuje ich wysoka kultura osobista i szacunek do innych .A Ty myślisz ,że pracujesz w centrali i juz Pana Boga za nogi złapałeś ?
  • zadowolony777 18.08.12, 00:50
    Miałbyć jeden wpis ,ale myślałem ,że się nie zapisał. A musiałem to wyrzuć z siebie ,pomimo,że nie bardzo mam czas pisać i jestem zmęczony .Przepraszam za podwójne wywody .Bardzo dręczy mnie niesprawiedliwość. Niestety to walka z wiatrakami ,tyle co sobie popiszemy .Pocieszające jest to ,że zarząd zmienia się dość często.
  • skuter44 16.08.12, 10:43
    Exworker stara się zdyskredytować bezpodstawnie rolę jaką zadeklarował uczestnikom forum Ukryty_Wafel, rolę pomocnika dla pracowników. Spełniania (dobrego czy słabego) tej roli nie bedzie mozna potwierdzić tu na forum (co jest oczywiste) bo przecież konkretna pomoc nie będzie tu prowadzona i dokumentowana. Wystarczy, że taka mozliwość została utworzona.
    To lepsze niż wałkowanie spraw mobbingu na wątku - Mobbing. Można tylko pogaratulować i dziękować.
    Ale żeby sobie jaja robić z tej poważnej deklaracji i incjatywę utrącać to tylko exworker może.
    Nie robił by tego, gdyby nie miał w tym jakiegoś interesu. Każdy interes tak intensywnie prowadzony tworzy wrażenie dobrego interesu, tym bardziej że jest prowadzony nieuczciwymi metodami walki, tu - dyskusji bez argumentów i wsparcia dowodowego. Nie sądzę bowiem by mądry przecież człowiek za swoje krzywdy mścil się latami , przenosząc tę mściwość na wielu ludzi w banku którzy mu tych krzywd nie wyrządzili.

    Exworker napisał:
    Ale jaja, mobbingiem w banku zajmuje się człowiek, który jest święcie przekonany, że żadnego mobbingu nie ma a pko to najlepszy pracodawca. To się w głowie nie mieści. Tu powinna być bezstronna osoba z zewnątrz a nie amwayowiec.

    Według mnie. Adresat tego wątku nigdy nie twierdził, że mobingu w banku nie ma. Osobiście uważam, że w każdej tak ogromnej firmie, tak wielotysięcznej załodze pracowniczej mobbing występuje. Chodzi tylko o skalę tego zjawiska. Chodzi o jego przyczyny i spełnianie przez pracodawcę obowiązku zwalczania tego zjawiska i zapobiegania jego powstawaniu. Pracownicy wiedzą chyba (ja dowiedziałem sie z wpisu Załozyciela forum), że pracodawca te wspomniane działania czyni. Nie wiem jednak jak ich efekty odczuwalne są w zespołach pracowniczych.

    O PKO jako najlepszym pracodawcy pisano tu szeroko. Skwituję że tytuł najlepszego pracodawcy nie był nadawany przez pracowników banku lecz przez komisję fachowców z zewnątrz, że brano pod uwagę wiele kryteriów. I wg mnie, dalsza dyskusja na ten temat jest bezprzedmiotowa.

    Teraz zarzut , że adresat wpisu exworkera jest "amwyowcem" (co za uliczny żargon) a nie pracownikiem bezstronnym z zewnątrz. Uważam, że bezpodstawny. Nie sądzę by był on pracownikiem z obszaru marketingu. Nie podejmowałby się komunikowania osób mobbngowanych z pracodawcą. Jesli pogląd exworkera jest taki, by sprawy mobbingu przenieść na zewnatrz do badania przez ludzi bezstronnych, to znaczy, że odsyła ich do PIP,NIK,Sądu, Policji itd. Nie jest to uwaga bez sensu. przecież cały czas wałkujemy ten temat i dochodzimy do wniosku, że działania antymobbingowe musza być wszechcstronne, że do obowiazków i w interesie pracodawcy jest rejestrowanie i zwalczanie przypadków mobbingu, że pracodawca jest zobowiązany do zapobiegania mobbingowi. Kto więc jest najbliżej od pracodawcy i kto inny jak nie pracodawca (mówiąc ogólnie) jest odpowiedzialny za mobbingowanie się pracowników ?
    A jesli tak to jak ma to robić ? Co może wynająć "bezstronną osobę/firmę z zewnątrz" ?????
    Jedynymi osobami (wg mnie) upowaznionymi do prowadzenia tych spraw sa rózne słuzby centrali, w tym DAW, departamenty i centra kadrowe,.... Na jakiej podstawie mozna formułować tak bezpodstawne zarzuty, że adresat wątku exworkera nie jest osobą odpowiednią do działań antymobbingowych centrali.
    Chyba pierwszy raz zdarzyło się (na forum, w sieci) , że pracodawca oficjalnie oferuje swoją
    pomoc mibbingowanym na forum. Zamiast to pochwalać wmawiamy pracownikom (jak w Zyda chorobę), że tak nie może być - bo nie tak, bo nie ten, bo to sciema. Ściemą jest wypisywanie bzdur Exworkerze.
  • ukryty_wafel 16.08.12, 12:01
    skuter44 napisał:

    > Exworker stara się zdyskredytować bezpodstawnie rolę jaką zadeklarował uczestn
    > ikom forum Ukryty_Wafel, rolę pomocnika dla pracowników.

    Ale on to robi kiepsko i nielogicznie. Przecież udowodnić cos komuś mozna w prosty sposób, wykazać, ze nie pomaga :) jeśli więc nikt mnie jeszcze o pomoc w zakresie którym pomoc mogę, nie prosił, to skąd on wie, ze pomoc nie mogę? Pewnie jest szamanem i tak sobie to wywróżył.
    :)
    >Wysta
    > rczy, że taka mozliwość została utworzona.

    Faktycznie taka możliwość stworzylem. Sam ryzykując blamaż. Działam inaczej niz nasz Przewodniczący Dwojga Nazwisk, który mówił jak pomaga, chociaż nikt o tym nie miał żadnej wiedzy poza nim samym. Daje możliwość i nikt nie chce skorzystać. Zaproponowałem publicznie, ze mogę udowodnić, ze jakies tam możliwości mam i tez nikt z tego nie skorzystał.
    Ale Exworkredekfreud wie czemu :) bo on wszystko wie :)

    > To lepsze niż wałkowanie spraw mobbingu na wątku - Mobbing. Można tylko pogarat
    > ulować i dziękować.

    Poczekajmy Skuterze, może najpierw niech ktoś mi te konkrety da, prześle na maila a jak zobaczy skutek, to wtedy sam sie pochwali. Na razie konkretow nie ma a i to co ludzie przekażą trzeba sprawdzić, bo nie wszystko jak sieludziom wydaje, ze jest złem to złem jest faktycznie.
    Tak jak w powiedzeniu, nie wszystko jest złotem co sie świeci. Cos wiem na ten temat :)

    > Ale żeby sobie jaja robić z tej poważnej deklaracji i incjatywę utrącać to tyl
    > ko exworker może.

    Nie tylko. Naprawdę nie tylko Exworkredekfreud ale i jeszcze inni. Ale wolno im.
    Niech to robią :) tylko niech potem nie kzycza, ze nikt im nie chce pomoc :)
    Albo, ze nic sie w Banku nie robi. Bo nikt im nie uwierzy.

    > Nie robił by tego, gdyby nie miał w tym jakiegoś interesu.

    Bez przesady. Ludzie często robią głupie rzeczy z niewiedzy, strachu, braku doświadczenia czy leku przed zmiana poglądów. Ja w działaniu Exworkredekfreuda nie widzę interesu, chociaż jak przyznał, pracuje dla konkurencji.
    W realnym świecie on nie ma znaczenia. Tu co najwyżej pokrzyczy, poobraża, wkurzy sie, naśmieci, puści bąka i zapadnie w letarg.
    Dla mnie jest nieszkodliwy zupełnie. Jak ktoś wierzy w jego aprioryczne zapewnienia, to jego wola.

    > Według mnie. Adresat tego wątku nigdy nie twierdził, że mobingu w banku nie ma.

    Nie twierdzilem. Powiem wiecej. Mobbing sie zdarza, ale trudno go udowodnić. Ja, postawiłem kilka razy tezę, ze mobberow rozzuchwala bezbronnosc pracownikow, oraz poczucie władzy nad nimi. W realnym świecie, mobbing jest skutkiem innych patologii i jednocześnie przyczyna innych. Np. Rozzuchwalony mobber, który widzi, ze ludzie sie boja, może nawet namawiać pracownikow do działań szkodliwych dla Banku i ba, nawet przestępczych i skutecznie.
    Ale tego Exworkredekfreud nie doczytał bo mu sie to z jego tezami klóciło :) Wafel to wróg, do tego "durny" jak tabaka w rogu i "psychopata" do tego "cyniczny" :) jakże sie myli wiem na pewno ja i pare osób, ktore wiedza kim jestem :)

    > Pracownicy wiedzą chyba (ja dowiedziałem si
    > e z wpisu Załozyciela forum), że pracodawca te wspomniane działania czyni. Nie
    > wiem jednak jak ich efekty odczuwalne są w zespołach pracowniczych.

    Ja wiem, ze komisji mobbingowych było wiele. Wielu znanych mobberow wyleciała juz z pracy i straszą obecnie w innych firmach, o jednym nawet założono forum na gazeta pl bo teraz mobbujac i gnoi ludzi w Poczcie Polskiej. Ale tu sie twierdzi inaczej.

    >Nie sądz
    > ę by był on pracownikiem z obszaru marketingu.

    I słusznie. Nie jestem. I z marketingiem nie mam nic wspólnego.


    > Nie podejmowałby się komunikowan
    > ia osób mobbngowanych z pracodawcą.

    Słuszny wniosek.

    > Jesli pogląd exworkera jest taki, by sprawy
    > mobbingu przenieść na zewnatrz do badania przez ludzi bezstronnych, to znaczy,
    > że odsyła ich do PIP,NIK,Sądu, Policji itd.

    Tylko ze tam trzeba przedstawiać dowody a nie odczucia, i bez nich łatwo samemu usiąść potem w miejscu oskarżonych. Dlatego tu łatwiej jest pisać o mobbingu. Tylko, ze jest tu Wafel.
    A Wafel juz pokazał, ze jak mu dac konkret to sprawdzi i napisze co sprawdził.
    No a nie? To przypomnę np. To, ze Pani, ktora popełniła samobójstwo a na ktora akcje zbierania pieniędzy nawoływał Pan Przewodniczący, nie miała rodziny, bo była samotna.
    A na rewelacje o podobno zwolnieniu wszystkich pracownikow z dyrektorami dwóch oddziałów w łódzkiem, tez potwierdzenia, ze to fikcja.
    Więc o co caman? Wafel to wróg :) zgadza sie. Jestem wrogiem fantazjowanie i bezpodstawnego oskarżenia. Dlatego Exworkredekfreud sie tak wścieka. A ja cierpliwie czekam na konkrety. Mogę w pewnych sprawach pomoc, mogę przekazać komuś co trzeba. Wystarczy mail do mnie na gazeta pl. Zawsze dopytam o szczegóły, nie interesuje mnie kim ktoś jest. Interesują mnie fakty. A resztą zajme sie ja. A potem ten ktoś widząc, co sie dzieje napisze tutaj prawdę. No o co? Cisza.... Wielce mówiąca cisza.


    > Jedynymi osobami (wg mnie) upowaznionymi do prowadzenia tych spraw sa rózne słu
    > zby centrali, w tym DAW, departamenty i centra kadrowe,....

    Mądra uwaga. Tylko one potrzebują faktów, dowodów, chociażby tylko poszlakowych, by mogły działać. A z tym bardzo trudno... O świadkach nie wspominając.


    >Na jakiej podstawi
    > e mozna formułować tak bezpodstawne zarzuty, że adresat wątku exworkera nie jes
    > t osobą odpowiednią do działań antymobbingowych centrali.

    No na podstawie odczuć, może wizji, może przeczuc, ale na pewno nie na podstawie faktów i dowodów. No muszę, sprawdź mnie czlowiecze, daj mi okazje, a tu nic. Tylko chlast słowem na odlew i podejrzeniem tak przypierniczyc na forum mozna. Więc ja sie "cynicznie" uśmiecham i czekam :) Piszta i czekajta na rezultaty :) a potem mówicie, ze Wafel jest do d..... Bo nic nie zrobił :)

    > Chyba pierwszy raz zdarzyło się (na forum, w sieci) , że pracodawca oficjalnie
    > oferuje swoją
    > pomoc mibbingowanym na forum.

    Skuter, bez przesady. Nie jestem pracodawca (nie daj Boże) jestem tylko malutkim trybikiem w naszym Banku PKO, który z racji swojej pracy ma możliwości cos zrobić, przekazać i zadziałać w określonych przypadkach. To moja prywatna inicjatywa. To samo robię w realu, więc co za problem, by ludziom pomoc i tutaj? Narżekaja niektórzy, jakie widza patologie, jak łamane jest prawo, więc liczyłem, ze skorzystają z mojej propozycji. A tu nic. Myślałem, Ponieważ w realu mam do czynienia z realnymi i wydumanymi problemami, mam wiedzę, ktora daje mi podstawy, ze osoby ktore tu cos wiedza, skorzystają z anonimowości, by sobie i innym pomoc. Nie chcą? To ich wola i ja ja szanuje.


    >Ściemą jest wypisywanie bzdur Exworkerze.

    A to swinta prawda. Bzdur nie popartych dowodami i konkretami, dodam :) tak od siebie :)
    Pozdrawiam
  • ukryty_wafel 16.08.12, 10:55
    Exworkredekfreud napisał:

    > Ale jaja, mobbingiem w banku zajmuje się człowiek, który jest święcie przekonan
    > y, że żadnego mobbingu nie ma a pko to najlepszy pracodawca.

    Ale jaja, facet nie pracujący w Banku i do tego nie umiejacy czytać nie wie, ze ja nigdzie nie napisałem czym sie zajmuje, a na pewno nie mógł doczytać, bo nigdzie nie napisałem, ze zajmuje sie walka z mobbingiem :)
    Gieniuszu ty moj jedyny na swoj sposób. Mobbing to skutek a nie przyczyna więc czytaj uważnie.


    >To się w głowie ni
    > e mieści.

    Mała jakaś i nie kumata ta głowa :) okulary załóż i ćwiczeń rozumienie tekstu pisanego. Bo Ci cos tu szwankuje coraz poważniej :)

    >Tu powinna być bezstronna osoba z zewnątrz a nie amwayowiec.

    No widzisz? Nic nie kumasz, No nic zupełnie :)
    Albo nie chcesz skumac :)
  • meritum10000 16.08.12, 13:40
    Ukryty Waflu a skąd mamy wiedzieć, że jesteś wszechmogącym pracownikiem Centrali, a nie dziennikarzem? Dlaczego od kilku dni podpuszczasz ludzi, aby pisali do Ciebie na prv o mobbingu i innych nieprawidłowościach podając szczegóły (nazwiska, nr buta itd)? Czy od tego nie są niezależne organizacje zajmujące się mobbingiem? Ludzie mogą sobie od czasu do czasu na forum ogólnie ponarzekać, ale to nie powód, żeby ich zaraz wypytywać w którym oddziale pracują, kto ich mobbinguje i w jaki sposób. Przestrzegam Was, przed bliskimi kontaktami z tym człowiekiem.

    Do exworkera - Zobacz kilka wpisów wcześniej. Ktoś się pod Ciebie podszył pod nikiem exwoker... i namawiał do przekazania informacji do Wafla.
  • odkryty_joker 16.08.12, 14:30
    Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed zgłaszaniem nieprawidłowości do anonimowego Wafla. Wafel nie jest instytucją do której należy zgłaszać zauważone nieprawidłowości lub mobbing w firmie :) Mobbing powinien być zgłaszany drogą oficjalną do pracodawcy lub organizacji zewnętrznych :). Przestrzegam także wszystkich przed niedozwoloną krytyką wobec pracodawcy, pomówieniem, zniesławieniem innych osób, itd :) Uzasadniona Krytyka jest na forum dopuszczalna, ale w granicach prawa. Przestrzegam także wszystkich przed ujawnianiem nieupoważnionym osobom tajemnicy przedsiębiorstwa :) Przez tajemnicę przedsiębiostwa należy rozumieć nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. Buźka Waflu, Miłego dnia :)




    --
    Co można zrobić z 1 milionem? Dać podwyżki grupie 5000 tysięcy pracowników w wysokości 200 zł. Co można zrobić z dwoma milionami? Dać podwyżki grupie 10000 tysięcy pracowników w wysokości 200zł.
  • skuter44 16.08.12, 14:37
    Znowu zamieszania c.d.

    Róbta jak chceta.
  • ukryty_wafel 16.08.12, 15:28
    skuter44 napisał:

    > Znowu zamieszania c.d.
    >
    Nie łam sie chłopie. Nie takie rzeczy myśmy w '45 przechodzili :)
    Chłopaki spanikowali, bo ich cały misternie plan poszedł w p...du :)
    Jakoś do tej pory walenie we mnie jako w pracownika Centrali przychodziło im bez trudu, a teraz kiedy okazuje sie, ze tenże pracownik Centrali coś może, to by obronić swoje racje nagle zaczęli powtarzać to, przed czym jak przestrzegał Racjonalny, to go o zastraszanie i chęć ukrywania brudów oskarzali. No to teraz kiedy ja proponuje te brudy posprzątać, to sie nagle gorliwymi obrońcami Banku i jego tajemnic stali.
    Normalnie ubaw po pachy :)

    > Róbta jak chceta.

    Oczywiście :) trzymaj sie chłopie :)
  • exwoker 21.08.12, 20:02
    ukryty_wafel napisał:

    > skuter44 napisał:
    >
    > > Znowu zamieszania c.d.
    > >
    > Nie łam sie chłopie. Nie takie rzeczy myśmy w '45 przechodzili :)
    > Chłopaki spanikowali, bo ich cały misternie plan poszedł w p...du :)
    > Jakoś do tej pory walenie we mnie jako w pracownika Centrali przychodziło im be
    > z trudu, a teraz kiedy okazuje sie, ze tenże pracownik Centrali coś może, to by
    > obronić swoje racje nagle zaczęli powtarzać to, przed czym jak przestrzegał Ra
    > cjonalny, to go o zastraszanie i chęć ukrywania brudów oskarzali. No to teraz k
    > iedy ja proponuje te brudy posprzątać, to sie nagle gorliwymi obrońcami Banku i
    > jego tajemnic stali.
    > Normalnie ubaw po pachy :)
    >
    > > Róbta jak chceta.
    >
    > Oczywiście :) trzymaj sie chłopie :)

    To wszystko nie tłumaczy dlaczego forum podlega cenzurze i sztucznemu moderowaniu. Niech ludzie dyskutują o czym chcą i w sposób jaki chcą. Dlaczego stwarzać jakies sztuczne ramy. Jest wolnośc wypowiedzi.
  • ukryty_wafel 16.08.12, 15:12
    Exworkredekfreud _joker napisał(a):

    > Przestrzegam wszystkich forumowiczów przed zgłaszaniem nieprawidłowości do anon
    > imowego Wafla.

    A czemuż to :) to wolno o tym pisać na forum a szczegółów podać na priva nie wolno?
    Chłopie, sie nie denerwuj :)

    >Wafel nie jest instytucją do której należy zgłaszać zauważone ni
    > eprawidłowości lub mobbing w firmie :)

    Ile razy mam powtarzać, ze sie mobbingiem nie zajmuje?
    No ile razy Exworkredekfreudzie?
    Ja zgłosiłem propozycje nawet sprawdzenia mnie, iż cos tam mogę i co? Tez Przestrzegasz przed tym, by podano mi nazwę oddziału, w którym maja zawisnac pozdrowienia ode mnie?
    Co Ty sie tak panicznie boisz? Mnie? Bez jaj :)

    > Mobbing powinien być zgłaszany drogą ofi
    > cjalną do pracodawcy lub organizacji zewnętrznych :).

    Ni wlasnie. Więc proszę zglaszac to na policję, sadu, prokuratury, PIPy i a nie do mnie.
    Bo ja sie mobbingiem nie zajmuje. Ale mozna do mnie napisać wtedy, kiedy sie nie chce napisać nigdzie indziej, albo sie chce by ktoś z Banku zajal sie sprawa naruszeń, nieprawidłowości, etc. Bo lepiej napisać wszędzie niz pisać tu bzdury bez dowodów i bez możliwości sprawdzenia tego.


    > Przestrzegam także wszys
    > tkich przed niedozwoloną krytyką wobec pracodawcy, pomówieniem, zniesławieniem
    > innych osób, itd :) Uzasadniona Krytyka jest na forum dopuszczalna, ale w grani
    > cach prawa.

    Tak, a moja propozycja jest bezprawna :) nie bój sie Exworkredekfreudzie. Korona Ci z głowy i tak spadnie, bo w końcu ktoś do mnie napisze, sprawdzi mnie i to całe Twoje przestrzeganie i straszenie pójdzie sie paść :) na szczaw :)
    Ale panikujesz :) wow :)


    > Przestrzegam także wszystkich przed ujawnianiem nieupoważnionym oso
    > bom tajemnicy przedsiębiorstwa :)

    Ha ha ha :) od kiedy np. Łamanie prawa przez pracownika Banku jest tajemnica przedsiębiorstwa? Exworkredekfreudzie, bój sie Boga, każde szaleństwo ma granice :)


    >Przez tajemnicę przedsiębiostwa należy rozumi
    > eć nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne,
    > organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospoda
    > rczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania
    > ich poufności. Buźka Waflu, Miłego dnia :)

    Buźka konkurencja. Ja wiem, ze Ty w panice to nawet stalbys sie świętszy od papieża, ale problem w tym, ze mnie wszystkie w.w. przez Ciebie tajemnice, nieinteresuja :)
    Słyszysz? Nie interesują mńie tajemnice Banku i przedsiębiorstwa, bo ja sam je lepiej znam od Ciebie :) mnie interesuje tylko to, co jest tych praw pogwalceniem, jeśli faktycznie sie je łamie :)
    Bo mam wątpliwości :) czy faktycznie są łamane :)
    Ja chce pomoc tym, którzy widza łamanie prawa i tajemnych procedur i twierdza, ze z tym nikt nic nie robi.
    Ja zrobię. Natomiast Exworkredekfreud ty sie tak nie ciesz :) Bo w ten sposób i tak nic nie załatwisz :)

    Buśka Exworkredekfreudzie :)
  • ukryty_wafel 16.08.12, 14:56
    meritum10000 napisał(a):

    > Ukryty Waflu a skąd mamy wiedzieć, że jesteś wszechmogącym pracownikiem Central
    > i, a nie dziennikarzem?

    Witaj Meritum, pamiętaj, ze Twoj nick zobowiązuje.
    Ok. Po pierwsze, nie jestem wszedhmogacy. Wszechmogacy jest jeno Bóg na niebie :)
    Ja jestem pracownikiem Centrali Indie tam mogę. A jak sie przekonać? No podalem propozycje jak to sprawdzić. Ale powiem tak. Dziennikarz nie jest w stanie przekazać informacji do odpowiedniej komórki w Banku oraz jeśli namiary sie potwierdza a konkrety są rzeczywiście podstawa do działania, to dziennikarz nie spowoduje, ze ktoś poniesie konsekwencje z tego, ze np. W miejscowości X pan Y zatrudnia i premierę tylko swojego synka zatrudnionegonw tym samym oddziale. Dziennikarz co najwyzej podejmie sie interwencji, a ja mogę po sprawdzeniu podjąć działania, o których Ty w gazecie nie przeczytasz, a dowiesz sie widząc jak np. pan dyrektor odchodzi z pracy razem z synkiem :) proste?


    >Dlaczego od kilku dni podpuszczasz ludzi, aby pisali do
    > Ciebie na prv o mobbingu i innych nieprawidłowościach podając szczegóły (nazwi
    > ska, nr buta itd)?

    Nie podpiszczam, ale zachęcam. Różnica w słowach jest kolosalna. Podpiszczam sie, bo chce sie oszukać. A ja zachęcam, by sobie ludzie pomogli.
    A czemu zachęcam? A czemu mam nie zachęcać? Czy ktoś mi tu wyśle maila czy anonim poczta, nie zmienia to niczego.

    > Czy od tego nie są niezależne organizacje zajmujące się mobb
    > ingiem?

    Następny, co nie czyta dokładnie. meritum, gdzie ja napisałem, ze zajmuje sie mobbingiem? Ja sie zajmuje m.in. Przyczynami i ewentualnie skutkami mobbingu. Nie wiesz kto sie zajmuje mobbingiem? Komisje powołane na wniosek mobbowanego pracownika. Mnie w nich nie ma. Natomiast pare patologii udało sie zwalczyć i przy okazji pożegnać sie z mobberem. Pare wątków wyżej to wyjaśniam. Siegnij proszę i poczytaj na spokojnie.


    > Ludzie mogą sobie od czasu do czasu na forum ogólnie ponarzekać, ale t
    > o nie powód, żeby ich zaraz wypytywać w którym oddziale pracują, kto ich mobbin
    > guje i w jaki sposób.

    Problem w tym meritum, ze narzekać sobie to moga ile wlezie. Ale jak piszą, ze Bank nic nie robi, bo jakiś tam Felus ma super układy i jego prawo nie obowiązuje, to jest to kłamstwo i ja akurat chciałbym wiedzieć, czy to prawda czy nie. Nie interesuje mnie tez kto jest tutaj kim. Natomiast jeśli ktoś twierdzi, ze jest mobbowany, ma dowody to co za problem wskazać mobbera? Ja sie reszty sam dowiem :)


    >Przestrzegam Was, przed bliskimi kontaktami z tym człowie
    > kiem.
    >
    Tak, a czemu? Sprawdziłes mnie? Wiesz kim jestem?
    Zabawny jesteś. Przestrzegasz przed nieznanym :)

  • 8jaga8 11.08.12, 22:02
    Śmieszne i durnowate. Ja zrobiłam już tyle że lada moment polecę. A sąd i mobbing to dyrdymały. W polskim sądzie nie ma sprawiedliwości. Liczy się łapa co łapę myje. Pracując i realizując wizję walki przekonałam się że jedyną szansą wyjścia jest ewakuacja z tego miejsca i ja tą szansę widzę. I z całego serca współczuję ludziom którzy nie mają wyjścia.
  • zadowolony777 11.08.12, 23:44
    Nie rozumiem ,u najlepszego pracodawcy mamy walczyć z mobbingiem ? jak to się mogło stać ? To na pewno wina kierowników i dyrektorów , to oni wymyślają plany i tą całą nową strategię ! To oni zwalniają starych pracowników ! Tych ,którzy już ubrali w produkty banku wszystkich znajomych i ich znajomych i całą rodzinę .Którzy wiele lat pracowali licząc na dobre traktowanie i odrobinę szacunku .Centrala pewnie nic o tym nie ,bo niby skąd? Jak nikt się nie skarży ?
    Bezczelnie i natarczywie pytacie ,dlaczego nie walczymy z mobbingiem !!Nie każdy jest rebeliantem W większości mamy rodziny i zobowiązania .Mamy walczyć z wiatrakami ?! PIP nie reaguje ,nikt nie chce ruszyć tego ...nawet media ! Kolejni ,,forumowicze '',chcą się przypodobać szefowi . Wychodzi na to ,że na własne życzenie mamy mobbing .
  • skuter44 14.08.12, 09:09
    Według mnie celem wątku jest ukierunkowanie narzekań. Bo przecież pracownicy nie wiedzą jak i na co narzekać. Całość ukierunkowanych narzekań pogrupowana jest fachowo pogrupowana na dwa wątki (i do tego to wiele mówiące słowo - v2). Co Państwo na to ? Jaki może być wniosek ?
    Przypominam treść wpisu pierwszego i drugiego, w trosce o jego kontynuację ale według wewnętrznych potrzeb pracowników, konkretnej ich sytuacji w banku (płacy, warunków pracy, występowania mobbingu,….itd) -;) Sortuj: od najstarszego
    Narzekania v.2
    mark13_13 11.08.12, 15:45 Odpowiedz
    Witam
    Ponownie pozwolę sobie nawiązać do tego co już pisałem wcześniej a mianowicie do ogólnego narzekania.
    Z całym szacunkiem do wszystkich mniej lub bardziej niezadowolonych osób.
    Co Państwo zrobili lub są gotowi zrobić aby wasza sytuacja się zmieniła ?
    Jak bardzo jesteście w stanie zmienić swoje życie żeby poczuć się bardziej docenianym ?
    I kolejne pytanie na które też jakoś nie udało mi się uzyskać żadnego odzewu.
    Ilu z pośród nas czujących się mobbingowanych wystąpiło formalnie na piśmie do przełożonych aby zwalczyć ten proceder ?
    Ilu z pośród nas wystąpiło pisemnie o podwyżkę ?
    Ilu z pośród nas robi coś więcej oprócz narzekania ?
    ...
    I kolejna kwestia. Tak wszyscy narzekają na "wierchuszkę" z Centrali i na ich głupie pomysły (poniekąd słusznie z wieloma rzeczami się zgadzam), to znowu się pojawia pytanie dlaczego mają tak wiele świetnych pomysłów sami nie aspirujemy żeby właśnie w tej centrali (stając się jej pracownikami) coś zmienić ?

    I na koniec pomimo że nie pracuję na Puławskiej mając na uwadze atmosferę na forum z niecierpliwością czekam na pomyje które raczycie Państwo tak chętnie wylewać na współpracowników.
    Pozdrawiam
    Re: Narzekania v.2
    fig-a75 11.08.12, 17:22 Odpowiedz
    to ja też pozwolę sobie na ponowne zapytanie:
    dlaczego pisanie o niewygodnych dla pracodawcy faktach nazywane jest narzekaniem?


    1. cały czas uzupełniam swoją wiedzę dotyczącą produktów oferowanych przez bank, procedur oraz sposobów pomocy klientom w nietypowych sytuacjach. pogłębiam wiedzę i mam nadzieję (głupota?) że pracodawca to odpowiednio doceni. chciałabym się dokształcać poza pracą - ale niestety tak kiepsko zarabiam, że mnie nie stać na dodatkowe, płatne zajęcia.

    2. czy gotowość do zmiany życia rozumiesz poprzez zmianę pracy, miejsca zamieszkania, czy nawet zarobkową emigrację? - może gdybym była singlem to takie rzeczy byłyby możliwe. choć tu w grę wchodzą jeszcze pewne cechy charakteru - np. skłonność do podejmowania ryzyka, zmniejszone zapotrzebowanie na stabilizację i poczucie bezpieczeństwa - a takich cech nie posiadam.
    beznadziejny rynek pracy i mój wiek sprawia, że np. zmiana pracy jest abstrakcją... niestety roczne, intensywne szukanie pracy, uczestnictwo w "unijnych" szkoleniach nie przynosiło rezultatów. (we wcześniejszych latach też rozglądałam się za inną pracą, ale wolne miejsca były przeznaczone dla "znajomków")
    co jeszcze rozumiesz poprzez możliwe zmiany w życiu?
    (tak na marginesie moje życie doznało rewolucji w każdej dziedzinie i więcej już mi nie trzeba)

    3. wysłałam pismo do PIP zawierające wiele konkretów, m.in. sprawa nadgodzin. - bez odzewu. kiedyś też wysłałam obszerne pismo do dyrektora wyjaśniające pewną sprawę, w którym były opisane przyczyny nieprawidłowości - bez odzewu.

    4. w poprzednim wydziale rozmawiałam (nie jeden raz i nie ja jedyna z wydziału) z naczelniczką odnośnie podwyższenia grupy zaszeregowania, odnośnie podwyżek - odpowiedź: nie, bo nie.
    niejednokrotnie w sposób jasny wyrażałam swoje zdanie odnośnie sposobu, w jaki byłam traktowana.... i dlatego koleżanki z "mieszkaniówki", które latały do naczelniczki z ciastami nie zostały zredukowane przede mną, choć powinny.
    aha. żeby była jasność - nie jestem obibokiem. w moim obecnym wydziale mam dobre/bardzo dobre wyniki.
    aktualnie jeszcze czekam na informacje dotyczące podwyżek. potrafię wykazać się cierpliwością. a jeżeli do końca miesiąca nie będzie konkretów - to nie omieszkam interweniować w tej sprawie.

    i jeszcze jedno.
    nie przeszkadza mi, że jestem "najmniejszym trybikiem". nie muszę pchać się na piedestał, nie mam predyspozycji do kierowania ludźmi, za to potrafię 50-ty raz tłumaczyć klientowi to samo i nie wyprowadzi mnie to z równowagi - a to nie każdy potrafi, przyznasz chyba. lubię to, co robię i robię to dobrze.
    pomysły, które mam dotyczące produktów czy usprawnienia pracy przekazuję na bieżąco przełożonym i jako "trybik" też mogę coś zmieniać.

    pracuję u najlepszego pracodawcy - tak wynika z rankingów, niezależnych ocen, tabelek przeróżnych....
    gdzie jak nie tutaj powinnam liczyć na dobrą pensję za ciężką i uczciwą pracę?


    no tak.... ale nie można tego pisać, bo jest się narzekaczem....
    i chyba mogę jedynie przeprosić wszystkich, że jestem tak nieudolna, że pracuję u najlepszego pracodawcy w kraju i zarabiam tak mało, że nie jestem w stanie się utrzymać...
    ups!
    znowu narzekam!
    sorki.
  • groch_z.kapusta 03.06.13, 14:10
    Od wpisu marka też powoli mija rok. Myślę, że jego pytania mogą być aktualne. Wypowiedzi na forum na to wskazują. Zastanawiam się jak to zmienić żeby nie były aktualne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka