Dodaj do ulubionych

whistleblowing

23.01.13, 09:29
Ostatnio wpadło mi w ręce coś czego mały fragmencik przytaczam...

"Do rozwiązań zapobiegających wiktymizacji osób sygnalizujących zalicza się wewnętrzne systemy (procedury) sygnalizowania wdrażane przez pracodawcę. Jednakże w świetle Ustawy o ochronie danych osobowych pracodawcy zainteresowani takim rozwiązaniem mogą podjąć wątpliwości. Może się bowiem okazać, że pracodawca będzie miał obowiązek ujawnić osobie, której nieprawidłowości dotyczą, dane osobowe sygnalizującego. Zgodnie bowiem z art. 25 ustawy, w przypadku zbierania danych nie od osoby, której one dotyczą, pracodawca jest zobowiązany poinformować tę osobę między innymi o źródle danych, celu i zakresie gromadzenia danych, odbiorcach lub ich kategoriach. Tymczasem zachowanie poufności jest niezbędne dla efektywności wewnętrznych procedur sygnalizowania."

Oznacza to, że jeśli doniesiecie na Ixińskiego korzystając z zakładowego whistleblowingu to [b]komórka ta ma ustawowy obowiązek poinformować go o tym kto i co o mu zarzuca ;[/b]) W odwrotnej sytuacji macie prawo poznać dane donosiciela i wszystkie informacje jakie o Was przekazał. Nie musicie nawet o to pytać. Cały artykuł jest o tym jak prawo [b]nie chroni [/b]pracowników informujących o nieprawidłowościach i co zrobić żeby chroniło.

[url=http://www.batory.org.pl/upload/files/Programy%20operacyjne/Przeciw%20Korupcji/zalozenia-do-ustawy-o-ochronie-sygnalistow.pdf]link do całości (pdf)[/url]
Obserwuj wątek
      • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 10:06
        Zawsze uważałem, że lepiej od razu do gazety albo na policję... Wtedy działa, sprawdzone ;) Oczywiście trzeba mieć mocne podstawy. Żeby było jeszcze śmieszniej:

        "Art. 25. 1. W przypadku zbierania danych osobowych nie od osoby, której one dotyczą,
        administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę, [b]bezpośrednio po utrwaleniu
        zebranych danych[/b], o:" (ustawa)

        "Niedostatki regulacji prawnych w tym zakresie dostrzegł Generalny Inspektor Danych Osobowych i zwrócił na nie uwagę Ministrowi Pracy i Polityki Społecznej: „(...) należałoby zwrócić uwagę na potrzebę kompleksowego uregulowania przetwarzania (...) zakresu danych osobowych, jakie muszą być ujawnione przez pracodawcę pracownikowi, którego dane są przetwarzane, w związku z zasadami wewnętrznego systemu informowania o nieprawidłowościach (tzw. whistle-blowing scheme). W odniesieniu do ostatniej kwestii problematycznym jest również określenie momentu, w którym należy poinformować osobę, wobec której zachodzi podejrzenie o nieprawidłowości lub popełnieniu przestępstwa o przetwarzaniu jej danych. [b]Zbyt wczesne bowiem udzielenie informacji osobie zainteresowanej może doprowadzić do negatywnego wpływu na ewentualne czynności wyjaśniające[/b].” (jeszcze kawałek publikacji)

        Wynika stąd, że komórka whistleblowingu w firmie jest najszybszym i niezawodnym mechanizmem ostrzegania łobuzów co znacząco ułatwia im zatarcie śladów i zemstę na donosicielu...
      • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 11:02
        optim.us.prime napisał(a):

        > Czyli jedynie to forum może spełnić warunek whisteblowingu a reszta ściema, żeb
        > y się nazywało, że coś się w temacie robi.

        No wiesz, ja rozumiem, że Troublemaker ma jakieś tam swoje intencje, by straszyć osoby, które ewentualnie chcą zgłosić nieprawdłowości w Banku osobom odpowiedzialnym za obsługe whistleblowerów. To Forum nie spełni takich oczekiwań, tak samo jak pójście do dziennikarza.
        Oczywiście możecie razem z Troublemakerem naganiac osoby do dziennikarzy, ale Bankowi w tępieniu naduzyć w taki sposób nie pomożecie ale zaszkodzicie.

        Mnie jednak zastanawia jedno - czy Ty Troublemakerze i Ty Optimusie Prime - byliście świadkami przestępstwa w Banku, albo cięzkiego naruszenia, oszustwa? Jeśli tak, to czemu tego nikomu nie zgłosiliście? A jeśli nie, to czemu straszycie innych, by nie korzystali z tej zacnej instytucji? Chciałbym zrozumieć Wasze motywy, bo jesli chodzi o troske o dobro pracowników i Banku, to ja nigdy nie uwierzę.
        • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 11:51
          ukryty_wafel napisał:

          >Jeśli tak, to czemu tego nikomu nie zgłosiliście?

          Przejrzałeś nas ;) Jasnowidz??

          >Chciałbym zrozumieć Wasze mo
          > tywy, bo jesli chodzi o troske o dobro pracowników i Banku, to ja nigdy nie uwi
          > erzę.

          To Twój problem i nie o nasze motywy tu chodzi. To publikacja Fundacji im. Stefana Batorego a ja nic nie interpretowałem. Wszystko jest wprost napisane. Z fundacją się bij. Pewnie oni chcą zniszczyć PKO... ;)
          • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 12:33
            Nie próbuj ze mnie robić idioty - jakakolwiek marka nie zwalnia nikogo z myślenia. Jak ktos danych osobowych nie odróżnia od danych o czynach osoby, to sorry - niech się zastanowi co pisze.

            • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 12:53
              @ukryty_wafel

              Nie zauważyłeś, że pisałem również o wypowiedzi GIODO w tej sprawie. To oznacza, że GIODO myśli inaczej niż Ty i widzi problem. Być może powinien zastanowić się co pisze ;) Ale zanim napiszesz do Niego maila i zapytasz dlaczego chce zrobić z Ciebie idiotę poczytaj definicję danych osobowych. Jest bardzo szeroka, stary ABI Ci to mówi ;)
              • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 13:42
                troublemaker69 napisał:

                > @ukryty_wafel
                >
                > Nie zauważyłeś, że pisałem również o wypowiedzi GIODO w tej sprawie.

                Nie zauwazyłeś, że ja przeczytałem cały artykuł? Ja dostrzegłem oczywiste różnice w tym co interesuje GIODO a co jest chronione w Banku. Dla przykładu: dane przekazywane przez whistleblowera, nie są gromadzone i przetwarzane. To drobny niuans, ale Ty go nie zauwazyłeś, prawda? Dlatego Ci to wskazałem. GIODO nie jest nieomylne.

                > To oznacza
                > , że GIODO myśli inaczej niż Ty i widzi problem.

                Nie wiem czy mysli inaczej, wiem, że ja myslę inaczej niż ty i mnie to ogromnie cieszy :)

                > Być może powinien zastanowić s
                > ię co pisze ;)

                Wystarczy czytać także kontekst a nie wyrywac fragment i sie na nim skupiac.

                > Ale zanim napiszesz do Niego maila i zapytasz dlaczego chce zrob
                > ić z Ciebie idiotę

                Nie robi ze mnie idioty :) ani ja z niego. Ty usiłujesz, ale mnie to bawi :)

                > poczytaj definicję danych osobowych. Jest bardzo szeroka, st
                > ary ABI Ci to mówi ;)

                ABI? Nie żartuj - w naszym Banku? Żadnego takiego nie znam, kóry ostatnio wyleciał z roboty :)
                Ale ok - zrobię to:
                Art. 6.

                1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.

                2. Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić bezpośrednio lub pośrednio, w szczególności przez powołanie się na numer identyfikacyjny albo jeden lub kilka specyficznych czynników określających jej cechy fizyczne, fizjologiczne, umysłowe, ekonomiczne, kulturowe lub społeczne.

                3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań.

                Ustawa jest tutaj w całości.
                A tu ciekawa interpretacja, bo to interpretacja GIODO
                www.giodo.gov.pl/319/id_art/973/j/pl/
                Jeśli whistleblower powie, że jego Szef kradnie - to dane osobowe Szefa są chronione, a to, że kradnie, jest też chronione :-) do czasu, aż sprawa trafi do prokratury. Wtedy są chronione tajemnocą śledztwa i postępowania. W sadzie sąd może chronić poprzez tryb rozprawy i utajnienie danych (czesto to ostatnio robią własnie przy świadkach, jakimi sa whistleblowerzy) Dane whistleblowera są chronione przed tym co kradnie również, w firmie wie o tym zwykle jedna, góa dwie osoby, które musż atego chrobić jak oka w głowie, bo dane whistleblowera są objete tajemnicą :-) na mocy... prawoastwa GIODO. Jak sie podejrzany zapyta skąd zna sie jego dane osobowe - to sie mu powie zgodnie z prawdą, że w kadrach je złozono i sa w firmie znane. Jak sie zapyta, kto go oskarżył - nie udzieli mu się informacji, bo to kto go oskarzył jest chronione tajemnicą przesiebiorstrwa a jego dane identyfikacyjne przez GIODO. Po to się je nb. zbiera i przetwarza w naszym Banku... za zgodą GIODO.
                A teraz proszę mi pokazac (bo ja prosty chłop jestem), że aby przekazać swoim Szefom, że jakiś pracownik kradnie, trzeba mieć na to zgodę GIODO :) i aby danych sygnalizsy nie trzeba chronić przed złodziejem :)
                Miłego dnia
                • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 17:07
                  ukryty_wafel napisał:

                  >Dla przykładu: dane p
                  > rzekazywane przez whistleblowera, [b]nie są gromadzone i przetwarzane[/b]. To drobny n
                  > iuans, ale Ty go nie zauwazyłeś, prawda?

                  Chyba, że wyrzucasz je przed przeczytaniem. Nie rozśmieszaj mnie. Powiedz to GIODO jak się zjawi na kontroli... Będą mieli ubaw :D

                  >Ty usiłujesz, ale mnie to bawi :)

                  Sam to robisz i mnie to bawi bardziej... Ja tylko pokazałem fragment ciekawego artykułu. Gdybym naprawdę chciał zrobić z Ciebie idiotę zrobiłbym to z łatwością i nawet byś nie zauważył :)

                  > ABI? Nie żartuj - w naszym Banku? Żadnego takiego nie znam, kóry ostatnio wylec
                  > iał z roboty :)

                  ABI, kilka lat temu. Dlatego nie musisz mi pokazywać definicji. Sam się poucz. Wiem tylko, że jeżeli GIODO uważa, że te informacje to dane osobowe to trudno będzie jednemu Waflowi ich przekonać. Ale próbuj :)

                  > Jeśli whistleblower powie, że jego Szef kradnie - to dane osobowe Szefa są chro
                  > nione, a to, że kradnie, jest też chronione :-)

                  I właśnie w ramach tej ochrony musisz poinformować szefa o tym jakie dane masz i skąd je wziąłeś. O tym jest ten fragment artykułu. Pracodawca to nie policja. Być może oni na podstawie innej ustawy mogą trzymać to w tajemnicy a pracodawca nie. Wewnętrzne procedury nic tu nie pomogą bo nie mogą być sprzeczne z ustawą.
    • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 10:56
      troublemaker69 napisał:


      > "Do rozwiązań zapobiegających wiktymizacji osób sygnalizujących zalicza się wew
      > nętrzne systemy (procedury) sygnalizowania wdrażane przez pracodawcę.

      To bardzo ważne zdanie. Bo w naszym Banku takowe istnieją, ale pewnie nie znasz ich prawda?

      > Jednakże
      > w świetle Ustawy o ochronie danych osobowych pracodawcy zainteresowani takim ro
      > związaniem [b]mogą podjąć wątpliwości[/b].

      Niektórzy mogą podjąć wątpliwości, szczególnie, kiedy sa zagubieni albo nie rozumieją słowa pisanego :) W naszym Banku procedura jest jasna, skodyfikowana i zabezpieczona prawnie, gwarancja anonimowości dla whistleblowera jest 100%. Najlepszym dowodem na to jest, ze nikt nie wie nawet czy sa u nas whistleblowerzy :)

      >Może się bowiem okazać, że pracodawca będzi
      > e miał obowiązek ujawnić osobie, której nieprawidłowości dotyczą, dane osobowe
      > sygnalizującego.

      Dane osobowe sygnalizującego?! Moment - :-) źródło danych to nie obowiązek ujawnienia kto dane ujawnił :-)

      > Zgodnie bowiem z art. 25 ustawy, w przypadku zbierania danych
      > nie od osoby, której one dotyczą, pracodawca jest zobowiązany poinformować tę o
      > sobę między innymi o źródle danych, celu i zakresie gromadzenia danych, odbiorc
      > ach lub ich kategoriach.

      W przypadku zbierania danych osobowych prawo ma - nie ma prawa odmówic mu odpowiedzi i wskazać, iż dana informacja (dot. danych osobowych) pochodzi z whistleblowingu. Chyba, że - i tu kolego zacny zastanawiam się, jaki Ty masz interes, by wypłaszać ewentualnie zainteresowanych informowaniem Pracodawcy o nieprawidłowościach. Bo to już kolejny Twój występ w tej materii. Czego się Trouble boisz?


      >Tymczasem zachowanie poufności jest niezbędne dla efektywności wewnętrznych procedur
      > sygnalizowania."
      >
      I jest zachowane. Inaczej NIKT by się nie zgłaszał. A zgłaszają się i nikt o niczym nie wie :)

      > jeśli doniesiecie na Ixińskiego korzystając z zakładowego whistl
      > eblowingu to [b]komórka ta ma ustawowy obowiązek [/b]


      Patrz chłopie jaka przedziwna jest Twoja interpretacja:

      Par. 25 brzmi:
      [i]1. W przypadku zbierania [b]danych osobowych [/b]nie od osoby, której one dotyczą,
      administrator danych jest obowiązany poinformować tę osobę, bezpośrednio
      po utrwaleniu zebranych danych, o:
      1) adresie swojej siedziby i pełnej nazwie, a w przypadku gdy administratorem
      danych jest osoba fizyczna - o miejscu swojego zamieszkania
      oraz imieniu i nazwisku,[/i]

      Wiesz kto jest Administratorem danych osobowych, czy jest to u nas osoba fizyczna i jaki jest jej adres? To są dane Administratora, zgadza się?

      [i]2) celu i zakresie zbierania danych, a w szczególności o odbiorcach lub
      kategoriach odbiorców danych,[/i]

      W ramach whistleblowingu nie zbiera się danych osobowych bo...

      [i] 3) źródle danych,[/i]

      Bo dane osób, które występuja w ramach ewentualnych relacji whistleblowingu nie dotyczą danych, które posiada już pracodawca. Dane o imieniu, nazwisku, adresie zamieszkania, rodzinie... są przetwarzane w ramach obowiązujących zasad. Dane o naduzyciach nie są pod pieczą GIODO

      [i] 4) prawie wglądu do swoich danych oraz ich poprawiania,[/i]

      Tak, dane osobowe, każdy pracownik ma prawo przejrzeć i poprawić.
      W whistleblowingu - informacja nie dotyczy danych osobowych

      5) uprawnieniach wynikających z art. 32 ust. 1 pkt 7 i 8.

      Zbieranie danych osobowych - to nie whistleblowing. Whistleblowing to nie zbieranie i nie przetwarzanie danych osobowych - to zbieranie "informacji o naduzyciach informacji o działaniach nieetycznych lub nielegalnych ".
      Wyżej wymieniony par 32 mówi wyraźnie, że udostępnic mozna osobie dane osobowe poza:

      [i]4) uzyskania informacji o źródle, z którego pochodzą dane jej dotyczące,
      chyba że administrator danych jest zobowiązany do zachowania w tym
      zakresie tajemnicy państwowej, służbowej lub zawodowej,[/i]

      Whistlblower jest chroniony tajemnicą słuzbową i zawodową. Ponadto, jego dane i wszystko co mówi są dodatkow chronione tajemnica adwokacką, jeśli whistleblower będzie chroniony przez adwokata, na zlecenie Pracodawcy. Wtedy jego dane są chronione przed każdym szczególnie w procesie sądowym - wtedy dostęp do danych ma tylko porokuratura i sąd.
      :-)

      To po pierwsze. Po drugie co jest wazne a czego i w wzmiankowanym artylule nie ma - ten paragraf ma też punkt 2, o którym ani Ty ani Autor nie wspomina, co znaczy, że albo nie zajrzał do ustawy albo jej nie rozumie:

      [i]2. [b]Przepisu ust. 1 nie stosuje się[/b], jeżeli:
      1) [b]przepis innej ustawy przewiduje lub dopuszcza zbieranie danych osobowych
      bez wiedzy osoby, której dane dotyczą,[/b]
      2) [b]dane przewidziane do zebrania są ogólnie dostępne,[/b]
      3) dane te są niezbędne do badań naukowych, dydaktycznych, historycznych,
      statystycznych lub badania opinii publicznej, ich przetwarzanie
      nie narusza praw lub wolności osoby, której dane dotyczą, a [b]spełnienie
      wymagań określonych w ust. 1 [/b]wymagałoby nadmiernych nakładów
      lub [b]zagrażałoby realizacji celu badania,[/b]
      4) [b]administrator danych nie przetwarza dalej zebranych danych po ich
      jednorazowym wykorzystaniu.[/b][/i]

      Jak widać, ustawa o ochronie danych osobowych pozwala na ujawnienie źródła (tu wystarczy informacja o tym, że dane osobowe pozyskano z instytucji whistleblowingu - nie trzeba podawać jego danych, bo... jego dane też są chronione przez tę sama ustawę, oraz... przez KPK.) Sprawa podkreślam dotyczy [b]danych osobowych[/b] - a te dane posiada Pracodawca nie od whistleblowera tylko od samego pracownika, którego sprawa dotyczy. Sa "ogólnie dostępne" chociażby w kadrach. Sami je tam przekazujemy.

      [b]Dane przekazywane przez whistleblowera, nie dotyczą danych osobowych, ale działań danej osoby.[/b] Powinieneś to Troublemakerze wiedzieć, bo to istotna różnica. Dane jakie whistleblower przekazuje pracodawcy, o np. oszustwach swojego dyrektora są poufne, stanowią tajemnicę przedsiębiorstwa i mogą być przekazywane wyłącznie organom ścigania oraz sądowi.
      Dane whistleblowera - są chronione także ustwą w zakresie danych osobowych i tajemnicy przedsiebiorstwa.

      > poinformować go o tym kto i co mu zarzuca)

      Nie prawda. To co jest zarzucane podejrzanemu, nie stanowi danych osobowych.

      >W odwrotnej sytuacji macie prawo poznać dane donosiciela i
      > wszystkie informacje jakie o Was przekazał.

      Nieprawda - Chcesz wystraszyć potencjalnych whistleblowerów? Nie uda Ci się. Są dobrze chronieni :)

      >Nie musicie nawet o to pytać.

      Pytać można Troublemakerze - ale nie otrzyma się w zamian żadnych odpowiedzi.

      Ciekawi mnie, że to co tam napisano, rozumiemy inaczej, nieprawdaż?!

      Pracodawca uruchamia kanał whistleblowingu i to pracodawca chroni whistleblowera.
      Przepis art. 100 § 2 pkt 4 KP do [b]podstawowych obowiązków pracowniczych [/b]zalicza dbałość o dobro pracodawcy, ochronę jego mienia i zachowywanie w tajemnicy informacji, które mogą narazić zakład pracy na szkodę. Jednocześnie w art. 304 § 1 Kodeksu postępowania karnego mowa o tzw. społecznym obowiązku zawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
      Tu sprawa jest oczywista, kiedy Pracownik zgłasza nieprawidłowości własnie stosując instytucje i procedury wewnetrzne whistleblowingu.

      Dane osobowe osoby, która składa zgłoszenie o nieprawidłowościach[b] bezpośrednio do prokuratury oraz sądu, z pominięciem Pracodawcy [/b]- budzą te wątpliwości i zastrzeżenia, które opisuje wzmiankowana publikacja i o ochronę dodatkowa takich osób zmierza projekt planowanej ustawy. Bo Ci, co od razu idą do prokuratury albo PiP albo Sądu, nie korzystając z whistleblowingu są narażeni na zastosowanie par 25. A nie Ci, co idą i mówią o tym wyznaczonym przez Prezesa Zarządu osobom np. o nieprawidłowościach, jakich są swiadkami.

      Sorry, że tak długo, ale w sumie Troublemake
      • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 12:26
        @ukryty_wafel

        Tekst z którym polemizujesz nie jest mój dlatego nie będę za bardzo tego analizował. Myślę, że uwagi te powinieneś skierować do autorki Pani Anny Wojciechowskiej-Nowak.

        >Dane o naduzyciach nie są pod pieczą GIODO

        GIODO twierdzi inaczej: "Niedostatki regulacji prawnych w tym zakresie dostrzegł [b]Generalny Inspektor Danych Osobowych[/b] i zwrócił na nie uwagę Ministrowi Pracy i Polityki Społecznej"

        Jak widzisz Nerwusie ja tylko przedstawiam problem który dostrzega autorka jak również Generalny Inspektor Danych Osobowych. Po drugiej stronie jesteś tylko Ty. Przedstaw nam opinię prawną kogoś wiarygodnego np. opinię GIODO dla PKO jeśli o taką firma się zwracała. Chętnie się z nią zapoznam. Szczególnie zwróć uwagę na podanie przepisów (ustaw), które chronią pracownika i pozwalają na te wyjątki w ustawie o których pisałeś. Chętnie to przeczytam bo właśnie publikacja jest o tym, że przepisy takie nie istnieją. Gdybyś mógł nie dopatruj się też teorii spiskowych, tylko wtedy będzie to cywilizowana dyskusja ;)

        PS. Pojęcie "dane osobowe" jest o wiele szersze niż Ci się wydaje...
        • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 13:28
          troublemaker69 napisał:

          > Tekst z którym polemizujesz nie jest mój

          Wiesz, ja naprawdę tylko sprawiam wrażenie bezmózga, który wali na lewo i prawo cepem a potem siem pyta "O co siem rozchodzi..."
          Ja doskonale wiem, że całkiem przypadkiem, w trosce od dobro osób, które rozważają powiadomienie pracodawcy o machlojach jakich są świadkami, umieściłeś tu fragment opracowania ze swoją autorską interpretacją. I zapewnie nie mając złych intencji, zwróciłeś uwagę na ochronę danych osobowych nie zauwążając, ze dane przekazywane przez whistleblowerów są chronione w naszej Firmie poprzez stosowne rozporządzenia wewnetrzne a nie ustawy. Dlatego osobiście chciałbym, abyś nie traktował mojej wypowiedzi jako polemiki z Tobą czy z Autorką publikacji, która uzasadnia nią potrzebę uchwalenia ustawy chroniącej sygnalistów, ale bardziej jako sprostowanie wymowy tego wpisu - który ty umieściłeś.


          > dlatego nie będę za bardzo tego analiz
          > ował.

          A szkoda, bo jeśli już coś umieszczasz w sieci, dobrze by było, abyś rozumiał co umieszczasz i jakie moga być tego konsekwencje. Prosty człowiek mógł wyneść z Twojego wpisu i zamieszczonego fragmentu, że jeśli ktoś zdecyduje się powiedzieć komuś z Centrali, że np. jego Dyrektor to złodziej, to Dyrektor się dowie, zrobi z niego wrednego donosiciela, a Pracodawca wykorzysta i jeszcze bedzie zmuszony ujawnic to, co biedak powiedział na złodzieja.
          No i dlatego napisałem, że ta teza, jest nieprawdziwa. Artykuł dotyczył danych osobowych a danych z zeznań whistblowera. Np. dane, iż Dyrektor Oddziału ma firme konkurencyjną w stosunku do Banku, i nie zgłosił tego - są ogólnie dostępne. Za to, że wykorzystuje stanowisko i kontakty z klientami, by robić prywatny biznes, nie są danymi osobowymi i jako takie są chronione zgodnie z Zarzadzeniem Zarządu Banku i prawem o choronie świadków w postępowaniu - jeśli sprawa trafi do prokuratury.

          > Myślę, że uwagi te powinieneś skierować do autorki Pani Anny Wojciechowsk
          > iej-Nowak.

          Dzięki za radę, ale ja ich nawet nie skierowałem do Ciebie. Nie zakładając u Ciebie złych intencji i próby nastraszenia naszych pracowników, po prostu dokonałem sprostowania. Polemika z Panią Anną jest bezsensowna, bo po przeczytaniu tego co umieściłeś w linku wiedziałem doskonale, że chodzi o ochrone whistleblowerów, którzy nie mają ochrony ze strony firmy - ale tego, wierzę, że całkiem niechcący i przypadkiem - nie umiesciłeś, więc ja to zrobiłem.

          > >Dane o naduzyciach nie są pod pieczą GIODO
          >
          > GIODO twierdzi inaczej

          GIODO bardzo często twierdzi inaczej. Np. kiedyś tak twierdziło, w sprawach danych biometrycznych. Dzisiaj już twierdzi inaczej.

          >: "Niedostatki regulacji prawnych w tym zakresie dostrzeg
          > ł [b]Generalny Inspektor Danych Osobowych[/b] i zwrócił na nie uwagę Ministrowi
          > Pracy i Polityki Społecznej"
          >
          Tak - doczytaj resztę proszę, bo nie chcę się powtarzać.

          > Jak widzisz Nerwusie

          Bardzo nieładnie, że tak do mnie się odnosisz. Ja nie imputuję Ci braku równowagi psychicznej.

          > ja tylko przedstawiam problem który dostrzega autorka jak
          > również Generalny Inspektor Danych Osobowych.

          Ja go też dostrzegam, bo faktycznie - w odróznieniu do tego co dzieje się np. w Stanach zjednoczonych, osoba która donosi na nieprawidłowości w firmie, jeśli naraża firme przez to na straty, w Stanach jest chroniona a w Polsce nie. Dlatego m.in. firmy, w tym nasza - doceniając zasługi, jakie wnoszą do firmy whuistleblowerzy, którzy informują o niespójnościach najwyższe kierownictwo i osoby przez nie upowaznione, jest całkowicie chronione i Prezes GIODO doskonale to wie, bo wie czym np jest tajemnica śledztwa, tajemnica przedsiebiostrwa, tajemnica bankowa i wiele innych. Wybacz, ale to Ty nie zrozumiałeś tego artykułu.

          > Przedstaw nam opinię prawną kogoś wiarygodnego np. opinię GIODO dla PKO jeśl
          > i o taką firma się zwracała.

          Zapewne wiesz, że kazda uchwała w naszym Banku musi być zgodna z prawem?
          Jesli więc istnieje decyzja w sprawie whistleblowingu, zgodna zresztą z obowiązującym prawem tym z prawem o ochronie danych osobowych (jak wiesz, pod tym kątem trzeba każda uchwałę zarządu sprawdzić, czy jest zgodna czy nie bedzie zastrzezona) - że Twoją prośbe puszczam mimo uszu.

          >Chętnie się z nią zapoznam.

          Widać, że kiedy pracowałes w Banku, nie odbyłes szkoleń związanych z ochroną danych osobowych i pewnie nie zapoznałeś sie ze stosownymi rozporzadzeniami regulującymi instytucje whistleblowingu. No szkoda. Jesli Ciebie to nie interesowało, jak pracowałeś, mogę Cię tylko odesłac do intry, gdzie wszystko jest dokładnie omówione. Nawet jest szkolenie e-learningowe, w którym kazdy pracownik powinien uczestnoiczyć. No poza toba oczywiście...

          >Szczególnie zwróć uwag
          > ę na podanie przepisów (ustaw), które chronią pracownika i pozwalają na te wyją
          > tki w ustawie o których pisałeś.

          Zwróciłem uwage na cały artykuł - i ja wiem, czym on jest (uzasadnieniem do projektu ustawy). Wiem co chroni pracownika. Napisałem już o tym.

          > Gdybyś mógł nie dopatruj się też teor
          > ii spiskowych, tylko wtedy będzie to cywilizowana dyskusja ;)

          Ja się nie dopatruję - ja wbrew Twojej opinie - myślę i nie każdą myślą chcę się dzielic publicznie. To co zasugerowałem jest widoczne w tym co napisałeś. Jesli tego nie widzisz, kazde moje słowo Ty odrzucisz, bo Ty generalnie nie zgadzasz się z nimim poza sobą.
          :-) Tego juz mnie nauczyłeś :) A ja pojetny jestem :)

          >
          > PS. Pojęcie "dane osobowe" jest o wiele szersze niż Ci się wydaje...

          Mi się nic nie wydaje:

          www.giodo.gov.pl/319/id_art/973/j/pl/
          Dlatego te Forum nie jest miejscem na ujawnianie danych osobowych (jak twierdzi błyskotliwie optimus) nie jest też nim dziennikarz (pracownik, który przekauzje informacje stanowiące tajemnicę - dziennikarzowi, popełnia przestępstwo). Jeśli dane stanowiące tajemnice (np. bankową) przekaże prokuraturze łamiąc np. prawo, to policja może takiego nawet zatrzymać. Prokuratura też nie może wszystkiego - dlatego własnie słuszny postulat, by w pewnych okolicznościach chronić osoby przekazujące informacje. Za to dane osobowe pracowników są administrowane przez Bank, są znane i dostępne władzom Banku - do celów identyfikacyjnych i pracowniczych. Nie moga byc np. przewkazywane w ramach Banku każdemu. Tylko ściśle zgodnie z ustawami regulacjami. Sąd i prokuratura musza mieć podstawę prawną, by uzyskac dane osobowe. I one dlatego są specjalnie chronione. Natomiast whistleblower mówi o nieprawidłowościach - jak znajdziesz zapis w GIODO, w którym przekazywanie informacji o neprawidłowościach, przestępstwie, oszustwach, niezgodnosciach jest objete ustawą o ochronie danych osobowych - wrzuć tu odpowiedni paragraf :) Bo wiesz, ja głupi jestem i po prostu możemy się nie rozumieć. :-)

          pa

          PS: I proszę, możesz mnie nieznosić - ale nie imputuj mi, bo mnie obrażasz
          • optim.us.prime Re: whistleblowing 23.01.13, 13:52
            Waflu, dlaczego zawsze kwestionujesz oficjalne dane, o ile są niekorzystne dla banku. Tak było w przypadku decyzji UOKiK w sprawie kary dla banku tak jest i teraz w przypadku opinii GIODO.

            Wydaje mi się, że należy zachować obiektywizm i dyskutować na temat problemów a nie na temat nierzetelności administracji publicznej.
            • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 14:07
              optim.us.prime napisał(a):

              > Waflu, dlaczego zawsze kwestionujesz oficjalne dane, o ile są niekorzystne dla
              > banku.

              Jakie to niekorzystne dane kwestionuję? Możesz wskazać? Bo ja sobie jakoś nie przypominam.

              > Tak było w przypadku decyzji UOKiK w sprawie kary dla banku tak jest i t
              > eraz w przypadku opinii GIODO.
              >
              W przypadku decyzji UOKiK - napisąłem wyraźnie, czemu się nie zgadzam. Mało tego, nie zgodził się Bank i będzie się odwoływał. To była słuszna decyzja Banku. Tam to uzasadniłem/.
              W przypadku opinni GIODO - na temat czego sie nie zgodziłem?

              > Wydaje mi się, że należy zachować obiektywizm i dyskutować na temat problemów a
              > nie na temat nierzetelności administracji publicznej.

              Problem w tym, ze ja swoją opinię o urzednikach Państwowych mam ugruntowana od dawna, ponieważ z ich decyzjami a raczej głupota wielu z nich stykam sie często. Dlatego wiem, że decyzje z racji cżesto niedouczenia, braku fachowości sa do podważania i sa w sadach notorycznie obalane. Natomiast w swojej wypowiedzi nie kwestionuje opinii GIODO, ale kwestionuje przesłanie Troublemakera, które jest nieprawdziwe.
              W naszym Banku sygnaliści (whistleblowerzy) są chronieni, ich dane osobowe zgodnie z rozporzadzeniem GIODO i prawem pracy są chronieni. Pokazuje na niezgodnośc interpretacji artykułu i wyciagniętych na jego podstawie wniosków ze stanem faktycznym.

              Ten artykuł jest uzasadnieniem do projektu ustawy o ochronie sygnalistów w sytuacji, kiedy nie są chronieni przez firmy a występują przeciwko nim. Zaś kolega Troublemaker wyciąga z tego wnioski, że whistleblowerzy nie są wogóle chronieni, że to co przekazują wyżej, to, że wogóle ujawniają nieprawidłowości, wszystko Pracodawca musi ujawnić nie sądom, nie prokuraturze, ale sprawcom. I to jest fałsz. Bo dane osobowe sygnalisty są chronione - nie tylko zgodnie prawem pracy, zgodnie z zapisaki KP, KPK i KK ale również na poddtawie ustawy o ochronie danych osobowych.
              Ustawa jaką planują uchwalic, ma chrobić Tych, którzy nie majac takich regulacji wewnętrznych jakie są u nas w Banku, nie mając gdzie iść, idą np. do policji i donoszą na swoich pracodawców. O, tutaj brak jest regulacji i o to m.in postuluje Autorka.
              Jej opinie o "trudnościach w interpretacji" jest słuszna. Takie trudności istnieja wszedzie tam, gdzie nie ma regulacji wewnetrznych. U nas są. I to bardzo dobre. Bo skuteczne.
              Mało tego, aby uchronić whistleblowera, sygnalista może zarządać, że to co wie, przekaże np. wskazanemu adwokatowi, i w ten spośób będzie chroniony nawet przed sądem - bo chrobić jego dane będa poza GIODO też tajemnica adwokacka :-)

              Twierdzenie, że sygnaliści i to co mówią nie da sie utajnić po prostu jest bzdurą.
              Na pewno sygnalista jedną rzecz musi wiedzieć - jeśli informuje o przestępstwie, musi złozyć zeznania przed prokuraturą (świadek - świadek incognito) i przed sądem. Ale przed kolegami z pracy, przed klientami, przed szefami - da się i nikt nikogo nie jest w stanie zmusić, by informacje te stały się jawne. I wskazałem, jak to jest możliwe.

              Tak więc dylematy może miec Troublemaker, Ty i Pani Anna.
              Ja ich przynajmniej nie mam :_)

              • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 16:43
                ukryty_wafel napisał:

                > Ten artykuł jest uzasadnieniem do projektu ustawy o ochronie sygnalistów [b]w sytu
                > acji, kiedy nie są chronieni przez firmy a występują przeciwko nim[/b]. Zaś kolega
                > Troublemaker wyciąga z tego wnioski, że whistleblowerzy nie są wogóle chronieni
                > , że to co przekazują wyżej, to, że wogóle ujawniają nieprawidłowości, wszystko
                > [b]Pracodawca musi ujawnić[/b] nie sądom, nie prokuraturze, ale [b]sprawcom[/b]. I to jest f
                > ałsz.

                Wafel nie pogrążaj się. Przede wszystkim znowu mnie atakujesz i znowu piszesz bzdury. Już Ci mówiłem polemizuj z autorką. Fragment artykułu dotyczy dokładnie Twojego kochanego wewnętrznego whistleblowingu i tego, że pracodawca musi (o ile autorka ma rację) ujawnić dane osobowe "donosiciela". To jest napisane wprost i jeszcze raz to cytuję.

                "Do rozwiązań zapobiegających wiktymizacji osób sygnalizujących [b]zalicza się wewnętrzne systemy (procedury) sygnalizowania wdrażane przez pracodawcę[/b]. Jednakże w świetle Ustawy o ochronie danych osobowych pracodawcy zainteresowani takim rozwiązaniem mogą podjąć wątpliwości. Może się bowiem okazać, że [b]pracodawca będzie miał obowiązek ujawnić osobie, której nieprawidłowości dotyczą, dane osobowe sygnalizującego[/b]."
          • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 17:33
            ukryty_wafel napisał:

            > Wiesz, ja naprawdę tylko sprawiam wrażenie bezmózga, który wali na lewo i prawo
            > cepem a potem siem pyta "O co siem rozchodzi...

            Robisz to bardzo skutecznie.

            > Ja doskonale wiem, że całkiem przypadkiem, w trosce od dobro osób, które rozważ
            > ają powiadomienie pracodawcy o machlojach jakich są świadkami, umieściłeś tu fr
            > agment opracowania ze swoją autorską interpretacją.

            Niczego nie interpretowałem to jest wyraźnie napisane

            > Prosty człowiek mógł wyneść z
            > Twojego wpisu i zamieszczonego fragmentu, że jeśli ktoś zdecyduje się powiedzi
            > eć komuś z Centrali, że np. jego Dyrektor to złodziej, to Dyrektor się dowie, z
            > robi z niego wrednego donosiciela, a Pracodawca wykorzysta i jeszcze bedzie zmu
            > szony ujawnic to, co biedak powiedział na złodzieja.

            To by oznaczało, że prosty człowiek dokładnie zrozumiał cytat, z tą różnicą, że nie komuś w centrali a oficjalnie do komórki whistleblowingu.

            > Nie zakładając u Ci
            > ebie złych intencji i próby nastraszenia naszych pracowników, po prostu dokonał
            > em sprostowania.

            Błędnego.

            > Zapewne wiesz, że kazda uchwała w naszym Banku musi być zgodna z prawem?

            Uśmiałem się. Nie mogę więcej napisać...

            > Widać, że kiedy pracowałes w Banku, nie odbyłes szkoleń związanych z ochroną da
            > nych osobowych

            Byłem Administratorem Bezpieczeństwo Informacji. Miałem dużo więcej szkoleń niż inni i sam je prowadziłem. I wiesz co... Z wiedzą jest tak, że im więcej się uczysz tym więcej masz pokory. Jak GIODO uważa, że to jest temat danych osobowych to ja z nim nie dyskutuję. Z Tobą też nie bo szanse są widzę nierówne...
            • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 17:58
              troublemaker69 napisał:


              >
              > Robisz to bardzo skutecznie.

              Wiesz. Ja sobie przynajmniej zdaje z tego sprawy. A Ty?
              >
              > > Prosty człowiek mógł wyneść z
              >
              > To by oznaczało, że prosty człowiek dokładnie zrozumiał cytat, z tą różnicą, że
              > nie komuś w centrali a oficjalnie do komórki whistleblowingu.

              No tak. Niestety nie masz tutaj racji, ale jak widze dyskusja w sumie dobiegła konca.
              Ty wiesz swoje :)

              > Błędnego.
              >
              Ciesze sie, ze w tym miejscu to ty tkwisz w błędzie. :)

              > > Zapewne wiesz, że kazda uchwała w naszym Banku musi być zgodna z prawem?
              >
              > Uśmiałem się. Nie mogę więcej napisać...

              Dlatego Troublemakerze dajmy sobie spokoj. Ty jestes tym, ktory wszystko wie najlepiej.

              >
              > > Widać, że kiedy pracowałes w Banku, nie odbyłes szkoleń związanych z ochr
              > oną da
              > > nych osobowych
              >
              > Byłem Administratorem Bezpieczeństwo Informacji.

              Widze, ze fatalnym.

              >Miałem dużo więcej szkoleń niż
              > inni i sam je prowadziłem.

              No i prosze. Jaki spec z ciebie :)

              > I wiesz co... Z wiedzą jest tak, że im więcej się u
              > czysz tym więcej masz pokory.

              Tak tak, widac ja u ciebie. Taka wielka pokore :)

              >Jak GIODO uważa, że to jest temat danych osobowyc
              > h to ja z nim nie dyskutuję.

              Ty nie. Ja tez nie. Ty ciagle swoje :)


              >Z Tobą też nie bo szanse są widzę nierówne...

              No coz. Troublemakerze, nie poddawaj sie. :) w sumie powiedzieliśmy wszystko, wiec nie obrażaj sie :) Temat uwazam za wyczerpany. :) Kazdy niech zostanie przy swoim.
              • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 18:44
                ukryty_wafel napisał:

                > Dlatego Troublemakerze dajmy sobie spokoj. Ty jestes tym, ktory wszystko wie na
                > jlepiej.

                Nie, nie ja. Ja tylko wkleiłem cytaty które mnie zaniepokoiły. Cytaty z publikacji fundacji której zależy na obronie pracowników i zwraca uwagę na istniejące niebezpieczeństwo. Jak nie masz pewności to musisz uwzględnić takie ryzyko bo procedury firmowe są bezradne wobec ustawy. Cytaty są łatwe do zrozumienia dla każdego. [b]Jedyne przy czym się upieram to żeby nie fałszować ich znaczenia.[/b]

                > > Byłem Administratorem Bezpieczeństwo Informacji.
                >
                > Widze, ze fatalnym.

                Chamstwo z Ciebie znowu wyłazi... No cóż ja Ci chamstwem nie odpowiem bo rozmowa na tym poziomie byłaby dla mnie poniżająca.
                • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 20:02
                  Pozwoliłem sobie zająć jeszcze chwilę w związku z tym, że Wafel kwestionuje moje kompetencje jako ABI ;) i wprowadza Was w błąd w sprawie danych osobowych.
                  Jeśli ktoś zada sobie trud i przeczyta dość wiarygodnie wyglądające (choć długie) wyjaśnienia pod [url=http://www.e-ochronadanych.pl/a,309,czym-sa-dane-osobowe-wyjasnienie-ustawowej-definicji-.html][u]tym linkiem[/u][/url] to zauważy, że donosy opatrzone nazwiskiem pasują do pojęcia "wszelkie informacje" i nic dziwnego, że są przez GIODO uznawane za dane osobowe.
                  • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 21:29
                    troublemaker69 napisał:

                    > Pozwoliłem sobie zająć jeszcze chwilę w związku z tym, że Wafel kwestionuje moj
                    > e kompetencje jako ABI ;)

                    Gdybys napisał, ze jestes wspaniałym malarzem, a ja bym wyraził swoje watpliwosci, patrząc jak kasujesz, tez bys musiał wzywać cały Swiat by potwierdził Twoje kompetencje?
                    Nie przesadzaj. Napisałem na bazie tego co piszesz, ze musiałeś byc fatalnym ABI tylko ciebie czytając. Moze inni sie Toba zachwycali, ale ja to kwestionuje. Chociazby na bazie tego co piszes. I mam do tego prawo i podstawy.

                    > i wprowadza Was w błąd w sprawie danych osobowych.

                    I to jest bardzo nieładnie z Twojej strony. To ty Wprowadzasz ludzi w blad, starasz sie wystraszyć tych, ktorzy odwazyliby sie zgłosić compliance to, ze sa świadkami naruszeń.
                    Definicja danych osobowych jest jasna. GiODO chroni dane osobowe i jasno tu ujmuje.
                    Do danych osobowych podlegających ochronie GIODO nie niezależa informacje przekazywane przez pracownika o dostrżezonych nieprawidłowościach. Kiedy zgłaszasz do GIODO co zamierzasz robic z danymi, mozesz dzialac.
                    Ja zadałem sobie trud przeczytania i poprzedniego i cytowanego teraz artykułu.
                    I tam stoi wyraznie:
                    "Zaliczyć można do nich orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 listopada 2000 r. (sygn. akt II SA 1860/2000), w którym Sąd ten uznał, iż „Danymi osobowymi w rozumieniu ustawy są informacje, pozwalające na określenie tożsamości osoby, czyli: imię, nazwisko, adres, numer PESEL i NIP. Pozostałe dane, jak np. dane z rejestru urzędu pracy zawierają natomiast informacje o osobie”. Tym samym Sąd przyjął, iż informacja o tym, że ktoś jest bezrobotny, nie stanowi danych osobowych i nie jest objęta ustawą o ochronie danych osobowych. "

                    I dalej zacytuję to co sam podaleś do czytania:

                    > Jeśli ktoś zada sobie trud

                    Ja zadałem sobie trud. Pomiedzy sprzątaniem na IX i XI pietrem sobie siadlem i poczytalem i zobaczyłem takie cos:

                    "Podkreślenia wymaga, iż [b]ustawa nie zawiera katalogu informacji, które stanowią dane osobowe. [/b]Taki charakter – jak wynika z definicji – posiadać mogą bowiem wszelkie informacje, o ile tylko istnieje możliwość powiązania ich z określoną osobą. Do danych osobowych zaliczyć można m.in. informacje:

                    a. o zasadniczo „niezależnych okolicznościach”, jak – imię, nazwisko, miejsce i data urodzenia, adres zamieszkania, płeć, wzrost, znaki szczególne, obywatelstwo, układ linii papilarnych, cechy dokumentu tożsamości, numer PESEL;
                    b. o cechach nabytych, jak – wykształcenie, znajomość języków obcych, posiadane uprawnienia zawodowe i kwalifikacje, przebieg pracy, stan cywilny, sytuacja rodzinna;
                    c. o cechach osobowościowych, psychologicznych, w tym o przekonaniach, zainteresowaniach, światopoglądzie, upodobaniach, sposobie spędzania wolnego czasu;
                    d. o sytuacji majątkowej, stanie posiadania, w tym o posiadanych dobrach, zgromadzonych oszczędnościach, kontach bankowych, o wysokości płaconych podatków i wszelkiego rodzaju zobowiązaniach finansowych;
                    e. o przejawach działalności, jak np. o podróżach, uczestniczeniu w życiu kulturalnym;
                    f. dotyczące aktywnego lub biernego uczestnictwa w różnego rodzaju wydarzeniach. (tak: J. Barta, P. Fajgielski, R. Markiewicz, Ochrona ..., s. 382). "

                    Te dane Troublemakerze nikogo nie interesują, No poza kadrami. Nas interesują nieprawidłowości, klamcy, przestępcy i oszuści.

                    > to zauważy, że
                    > donosy opatrzone nazwiskiem pasują do pojęcia "wszelkie informacje"

                    Tobie pasują, ale ani ustawa ani GIODO nic nie mowia :) tylko Tobie to nie pasuje.

                    >i nic dziwnego, że są przez GIODO uznawane za dane osobowe.

                    Donosy sa uznawane za dane osobowe? A to ciekawe.
                    "Ani przepisy o ochronie danych osobowych, ani żadne inne regulacje prawne, nie uniemożliwiają wykorzystania wiarygodnych dokumentów jako dowodów w sprawie, nawet jeśli donosiciel wykorzystał je czy uzyskał niezgodnie z prawem." - to znasz?

                    Widzisz wsciekasz sie na mnie, a samo GIODO widzi, ze pewne sprawy wymagają szczegółowej legislacji, bo nikt ani GIODO ani legislator tego nie regulują.
                    Nie ma w polskim prawodawstwie czegos takiego jak whistleblowing. Taka instytucja nie istnieje i nie jest uregulowana.

                    Samo GIODO zwróciło sie do Sejmu, senatu i ministerstwa pracy w 2010 roku by to uregulować.
                    www.giodo.gov.pl/plik/id_p/1749/j/pl/
                    Obecnie obowiązujące prawo daje mozliwosc ochrony pracownika, ktory przekazuje informacje na temat nieprawidłowości.

                    Cytowany przez Ciebie artykuł pokazywał, ze w pewnych okolicznościach (jakich pisałem) brakuje regulacji, ktore by wystarczająco chroniły demaslatorow PRZED ODWETEM ZE STRONY PRACODAWCY. ODWETEM pracodawcy w określonych sytuacjach.

                    Ja znam ten tekst z innej strony.
                    pewp.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=139:polski-whistleblower-nie-znajdzie-ochrony-w-sdzie-pracy&catid=34:wymiar-sprawiedliwosci&Itemid=53
                    Jest luka w prawie. W naszym Banku whistleblowing jest uregulowany. Demaskatorow sie chroni łobuzów nie. Trzeba przy tym spełnić wiele warunków, ale to co u nas funkcjonuje jest zgodne z prawem. Nie musisz sie naprawde unosić i wsciekac przypisujac mi niecne intencje.
                    Jeden cytat na koniec: "
                    Czyli generalnie rzecz biorąc, perspektywy dla uzyskania ochrony prawnej dla whistleblowerów w Polsce nie są zbyt różowe?

                    Chyba nie, ale wydaj mi się, że jednak jakiś przełom następuje. .... Osoby zarządzające firmą i będące jej właścicielami jednocześnie chcą wiedzieć o nieprawidłowościach i o tych tzw. tlących się potencjalnych problemach. Na tym też polega sens ochrony prawnej dla sygnalistów, by działać prewencyjnie. W teorii kryzysy dzieli się na te tlące, które narastają i te, które wybuchają nagle. W kryzysach tlących jest zazwyczaj tak, że pracownicy wiedzą o tym, że coś złego zaczyna się dziać. Gdyby w porę właściwa osoba (np. właściciel firmy) dostała informację, że tam na dole coś się dzieje, to mogłaby temu zaradzić."

                    U nas w banku osoby ujawniajace nieprawidłowości sa chronione. Wszystko jest zgodne z prawem, chociaz u Ciebie wywołuje to pusty śmiech. A szkoda. Mi nie jest do śmiechu.


                    • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 23:15
                      ukryty_wafel napisał:

                      > "Zaliczyć można do nich orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17
                      > listopada 2000 r. (sygn. akt II SA 1860/2000), w którym Sąd ten uznał, iż ̶
                      > 2;Danymi osobowymi w rozumieniu ustawy są informacje, pozwalające na określenie
                      > tożsamości osoby, czyli: imię, nazwisko, adres, numer PESEL i NIP. Pozostałe d
                      > ane, jak np. dane z rejestru urzędu pracy zawierają natomiast informacje o osob
                      > ie”. Tym samym Sąd przyjął, iż informacja o tym, że ktoś jest bezrobotny,
                      > nie stanowi danych osobowych i nie jest objęta ustawą o ochronie danych osobow
                      > ych. "

                      Zapewne przypadkowo pominąłeś fakt, że akurat ten wyrok [b]jest uznawany za kontrowersyjny[/b]

                      > Samo GIODO zwróciło sie do Sejmu, senatu i ministerstwa pracy w 2010 roku by to
                      > uregulować.

                      Oczywiście, że tak :D Znalazłeś cały list którego fragment właśnie na początku cytowałem. To w tym liście GIODO zwraca uwagę na obowiązek przekazania podejrzanemu danych i martwi się żeby nie zrobić tego za wcześnie jak wymagają tego dzisiejsze przepisy :) Problem w tym, że nie rozumiesz co tam jest napisane. W każdym razie dzięki za całość :)

                      > Tobie pasują, ale ani ustawa ani GIODO nic nie mowia :) tylko Tobie to nie pasu
                      > je

                      GIODO mówi w tym liście który sam znalazłeś. Przeczytaj to w końcu ze zrozumieniem. Ja się tylko z tym zgodziłem.

                      > Cytowany przez Ciebie artykuł pokazywał, ze w pewnych okolicznościach (jakich p
                      > isałem) brakuje regulacji, ktore by wystarczająco chroniły demaslatorow PRZED O
                      > DWETEM ZE STRONY PRACODAWCY. ODWETEM pracodawcy w określonych sytuacjach.

                      I o tym, że w innych okolicznościach, takich gdy w zakładzie istnieją rozwiązania whistleblowingu zachodzi niebezpieczeństwo ujawnienia danych zgłaszającego i zbyt wczesnego ujawnienia danych sprawy podejrzanemu na skutek działania ustawy o ochronie danych osobowych. Ty naprawdę tego nie widzisz czy sobie jaja robisz? :)

                      > I to jest bardzo nieładnie z Twojej strony. To ty Wprowadzasz ludzi w blad, sta
                      > rasz sie wystraszyć tych, ktorzy odwazyliby sie zgłosić compliance to, ze sa św
                      > iadkami naruszeń

                      To wszystko jest wyraźnie napisane w publikacji. Moja skromna osoba niewiele tu znaczy ;)
                • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 20:17
                  troublemaker69 napisał:

                  > Nie, nie ja. Ja tylko wkleiłem cytaty które mnie zaniepokoiły.

                  No nie potrzebnie, ale ok. Juz wiem, ze sie bardzo martwisz i czym sie martwisz. Nie musis tego ciagle powtarzac.

                  > Cytaty z publika
                  > cji fundacji której zależy na obronie pracowników i zwraca uwagę na istniejące
                  > niebezpieczeństwo.

                  Oczywiscie, tak, juz wiem i chodzi im o szczególna sytuacje. Nie musisz sie powtarzac. Ja odczytalem to w tej publikacji :) Owszem napisano tam jeszcze wiecej rzeczy, ktore ciebie nie zaniepokoiły. A ja na nie zwróciłem uwage. Juz to pisales.

                  > Jak nie masz pewności to musisz uwzględnić takie ryzyko bo p
                  > rocedury firmowe są bezradne wobec ustawy.

                  No ty twierdzisz, ze sa bezradne ja twierdze, ze nie sa. I dajmy sobie spokoj.
                  Nie musisz zawsze miec ostatniego zdania. Ok?

                  >Cytaty są łatwe do zrozumienia dla k
                  > ażdego.

                  No dla Ciebie cytaty sa zrozumiałe i juz wiem jak jest to zrozumiałe
                  ok. Odetchnij juz spokojnie, ja Cebie rozumiem nawet jak Ty mnie nie rozumiesz (np. Ze piszac do Cntrali, to chodziło o komórkę zajmująca se whistleblowing'iem)

                  > [b]Jedyne przy czym się upieram to żeby nie fałszować ich znaczenia.[/b
                  > ]
                  >
                  No to nie fałszuj.
                  Ja miałem prawo miec inne zdanie od twojego mimo, ze pisaliśmy na temat tego samego tekstu?
                  Ty widziałeś w nim te dylematy, jakie moga miec ludzie a ja napisałem, ze ja ich nie mam i dlaczego nie mam.

                  > > > Byłem Administratorem Bezpieczeństwo Informacji.
                  > >
                  > > Widze, ze fatalnym.
                  >
                  > Chamstwo z Ciebie znowu wyłazi...

                  Jakie znowu chamstwo? Czytam Cie ze zrozumieniem.

                  > No cóż ja Ci chamstwem nie odpowiem bo rozmow
                  > a na tym poziomie byłaby dla mnie poniżająca.

                  No widzisz. Kali ukraść krowę....
                  Niestety odpowiadasz. Tylko, ze ty wdzisz to czego nie ma. Tak jak moj komentarz do teg co tu piszesz. Ja wiesz nie byłem API, ale nie musiałem nim być by z tekstu ktory przytoczyleś zobaczyc cos innego niz ty widzisz. Np. Tego, ze powiedzenie iz Ygrekowski to złodziej nie narusza ustawy o ochronie danych osobowych. Jesli ty tego nie widzisz, nie rozumiesz a chwalisz sie kim byłeś, mam prawo powiedziec co na ten temat mysle. Ja jestem takim hydraulikiem. Jesli zobaczysz ze jako hydraulik cos spartole, to masz prawo powiedziec ze jestem fatalnym hydraulikiem. Ja prosty chłop jestem. Do mnie argument, ze ty szkoliles ludzi z ustaw o ochronie danych osobowych, dzieki temu, ze pracuje w Banku, w ktorym podobno byłeś API i piszesz to co piszesz dało mi podstawy do tego co napisałem.
                  Napisałem tylko tyle. Nie miałem zamiaru Cie obrazić, chociaz ja juz wiem, jak jestes czuły na swoim punkcie. Mna sie nie przejmuj :) EOT to EOT
                  • troublemaker69 Re: whistleblowing 23.01.13, 20:31
                    ukryty_wafel napisał:

                    >Np. Tego, ze powie
                    > dzenie iz Ygrekowski to złodziej nie narusza ustawy o ochronie danych osobowych

                    ??? Oczywiście, że nie ale to nie ma nic wspólnego z tematem. Człowieku Ty nie masz pojęcia o czym to jest i na czym problem polega :)

                    > Nie miałem zamiaru Cie obrazić, chociaz ja juz wiem, jak
                    > jestes czuły na swoim punkcie. Mna sie nie przejmuj :)

                    Nie przejmuję się i nie jestem czuły. Po prostu w pewnym momencie chamstwo trzeba nazwać po imieniu.

                    >EOT to EOT

                    To mój wątek i ja zdecyduję kiedy będzie EOT... Nie pasi? Żegnam...
                    • optim.us.prime Re: whistleblowing 23.01.13, 20:37
                      Nie dziwię się, że odszedłeś od nas extroublemakerze - jesteś prostolinijny, na poziomie i z charakterem. To już nie nie jest miejsce dla takich jak Ty choć jeszcze 2-3 lata temu było. Szkoda. Człowiek chciałby się identyfikować z miejscem pracy ale już się nie da.
                    • ukryty_wafel Re: whistleblowing 23.01.13, 21:33
                      troublemaker69 napisał:

                      > ukryty_wafel napisał:
                      >
                      > >Np. Tego, ze powie
                      > > dzenie iz Ygrekowski to złodziej nie narusza ustawy o ochronie danych oso
                      > bowych
                      >
                      > ??? Oczywiście, że nie ale to nie ma nic wspólnego z tematem. Człowieku Ty nie
                      > masz pojęcia o czym to jest i na czym problem polega :)

                      Dziekuje. Ok. Ty tak uwazasz i koniecznie musisz miec ostatnie zdanie :) a ja uwazam, ze ma.
                      Tym razem sie upre :)
                      >
                      > > Nie miałem zamiaru Cie obrazić, chociaz ja juz wiem, jak
                      > > jestes czuły na swoim punkcie. Mna sie nie przejmuj :)
                      >
                      > Nie przejmuję się i nie jestem czuły.

                      Jestes jestes strasznie czuły. :) nawet bym powiedział, ze przeczulony :)

                      >Po prostu w pewnym momencie chamstwo trze
                      > ba nazwać po imieniu.
                      >
                      Tak, widzisz drzazge w oku brata..

                      > >EOT to EOT
                      >
                      > To mój wątek i ja zdecyduję kiedy będzie EOT... Nie pasi? Żegnam...

                      NO TO SUPER. Pogadamy sobie :) ok? Ciesze sie, ze chociaz w jednym wreszcie sie zgodziliśmy :)
                      Miłego wieczoru zycze :)
        • szar_amysz Re: whistleblowing 24.01.13, 09:20
          Troublemaker69 napisal:

          Witaj Troublemakerze69!

          Jak widzisz Nerwusie ja tylko przedstawiam problem który dostrzega autorka jak
          > również Generalny Inspektor Danych Osobowych. Po drugiej stronie jesteś tylko T
          > y.

          Mylisz sie Troublemakerze69. Nie tylko :) Jestem tez ja :) Jestem wielka zwolenniczka instytucji whistleblowingu. Dlaczego? Bo jest to szansa i ratunek np. dla ludzi mobbingowanych. Takiego narzedzia nie bylo wczesniej i wczesniej pracownik mobbingowany mial nikle szanse na pomoc skadkolwiek. No i nie kazda Firma takie narzedzie posiada..
          Wlasciwie zamierzalam zalozyc o tym watek, ale mnie ubiegles. Tylko moj watek o whistleblowingu mialby inne intencje niz Twoj. Wiesz, ja nie bede podejmowala z Toba dyskusji na temat Twoich intencji Troublemakerze69; poznalam je w innym watku ... i tam sie na ten temat wypowiedzialam.
          Moj watek bylby o tym, ze tu na Forum nie ma zadnego odzewu jesli chodzi o whistleblowing. Nawet najmnieszeego i najogolniejszego. Zastanawiam sie dlaczego... Czy tak duza jest nieznajomosc tematu w tym wzgledzie, czy tak duzy jest strach.. Czy moze taka obawa jaka Ty probujesz w ludziach wzbudzic - ze gdy zglosza naduzycie lub przestepstwo - ze ich dane nie beda chronione, a osoba przestepstwo popelniajaca je pozna - co dla mnie jest oczywistym nonsensem!
          Mienisz sieTroublemakerze69 tu na Forum, ze dzialasz w interesie pracownikow, pomagasz im... No i generujesz taki watek... Ja nie mam wiecej pytan.
          Pozdrawiam
          • optim.us.prime Re: whistleblowing 24.01.13, 09:31
            Myślę, że trublemaker też jest za instutucją whistleblowingu tylko Ty nie rozumiesz w ogóle o czym on pisze. On przedstawia prawny problem z tym związany.

            Zupełnie nie rozumiem, o co chodzi z tymi intencjami. Czy narawdę cały świat chce zniszczyć bank pko ?

            Extroublemaker pomaga pracownikom - pokazuje fakty a nie mity i swoje przemyślenia, jak niektórzy na forum.
            • szar_amysz Re: whistleblowing 24.01.13, 10:39
              optim.us.prime napisał(a):

              > Myślę, że trublemaker też jest za instutucją whistleblowingu tylko Ty nie rozum
              > iesz w ogóle o czym on pisze.On przedstawia prawny problem z tym związany.

              Cos tam jednak chyba rozumiem ;)

              > Zupełnie nie rozumiem, o co chodzi z tymi intencjami. Czy narawdę cały świat ch
              > ce zniszczyć bank pko ?

              Nie mowimy tu o niszczeniu Banku PKO Optimusie, tylko o mowimy o whistleblowingu.

              > Extroublemaker pomaga pracownikom - pokazuje fakty a nie mity i swoje przemyśle
              > nia, jak niektórzy na forum.

              Prosze - nie rozsmieszaj mnie :) Wg Ciebie Wafel, pracownik Banku w Centrali ma niby pokazywac mity i przymyslenia? A Trublemaker69, juz w Banku niepracujacy- fakty?? No dowaliles :)
              Pozdrawiam
              • troublemaker69 Re: whistleblowing 24.01.13, 11:56
                szar_amysz napisała:

                > Prosze - nie rozsmieszaj mnie :) Wg Ciebie Wafel, pracownik Banku w Centrali ma
                > niby pokazywac mity i przymyslenia? A Trublemaker69, juz w Banku niepracujacy-
                > fakty?? No dowaliles :)

                Nie to Ty dowaliłaś :)

                Ja nie piszę o banku to po pierwsze.
                Po drugie teorię o tym, że praca w Centrali daje monopol na nieomylność uważam za mocno naciąganą szczególnie, że [b]dysponuję dowodem na to, że jest inaczej[/b]...
                Po trzecie. Wcale nie uważam, że PKO ma złe rozwiązania. Uważam, że naprawdę zrobi wszystko, żeby chronić pracownika. Nigdzie tego nie kwestionuję. Myślę, że znają zagrożenia o których napisałem ale szukają rozwiązań, które pozwalają zminimalizować ryzyko ich wystąpienia. Nie mogę się tylko zgodzić z zamykaniem ludziom oczy na fakty a istnienie tej publikacji i niebezpieczeństw faktem jest.
                • ukryty_wafel Re: whistleblowing 24.01.13, 13:21
                  troublemaker69 napisał:

                  > Ja nie piszę o banku to po pierwsze.

                  Faktycznie, potwierdzam - nie piszesz o Banku.

                  > Po drugie teorię o tym, że praca w Centrali daje monopol na nieomylność uważam
                  > za mocno naciąganą

                  Też się zgadzam - nikt w Centrali, ale i poza nią i poza Bankiem nie ma nieomylności.

                  >szczególnie, że [b]dysponuję dowodem na to, że jest inaczej[
                  > /b]...

                  No cóż... na pewno widzę, że nie powinni Cię zwalniać. Przydałbyś sie jeszcze w Centrali :)

                  > Po trzecie. Wcale nie uważam, że PKO ma złe rozwiązania.

                  Chwała Ci za to, żeś to nareszcie napisał! Chwała. Bo jak zauwazyła Mysz ja również, sposób oraz prezentacja treści - w Twoim wykonaniu - wskazywała, iż Pracownik naszego Banku nie może korzystać z instytucji whistleblowingu, bo go zaraz ujawnią, wytarmoszą, przed oblicze tego, którego odsłonili poprowadzą i na końcu nawet sąd pracy nie pomoże.

                  > Uważam, że naprawdę zr
                  > obi wszystko, żeby chronić pracownika.

                  Ufff - cieszy mnie to co napisałeś.

                  > Nigdzie tego nie kwestionuję.

                  Powiedzmy tak - ok, cieszy mnie to, chociaż jakbyś to napisał na wstępie do cytowanego artykułu, byłoby to jasniejsze, klarowniejsze i zmiotłoby przesłanie Twojego wpisu oraz późniejszych, które zmusiły mnie własnie z tego powodu do reakcji.

                  > Myślę, że
                  > znają zagrożenia o których napisałem ale szukają rozwiązań, które pozwalają zmi
                  > nimalizować ryzyko ich wystąpienia.

                  Oczywiście - niewiele jest w Polsce firm, które dysponują własnymi regulacjami dot. whistleblowingu. Dlatego te cytowane artykuły, a nawet list Prezesa GIODO zacytowałem by pokazać, że luki w prawie występują i to poza bankiem pracownik jest słabiej chroniony niż u nas w Banku.


                  > Nie mogę się tylko zgodzić z zamykaniem lud
                  > ziom oczy na fakty a istnienie tej publikacji i niebezpieczeństw faktem jest.

                  Nikt nie zamykał Troublemakerze - tylko Ty się zacietrzewiłeś, przeszłes od razu do ataku, nie zauwazając chyba, że nikt nie kwestionuje luk, ale że "możliwość" zagubienia sie w interpretacji istnieje i dotyczy tylko tych miejsc, gdzie whistleblowing nie ma żadnej kodyfikacji.
                  Czyli poza firmami.
                  • troublemaker69 Re: whistleblowing 24.01.13, 14:14
                    ukryty_wafel napisał:

                    > Chwała Ci za to, żeś to nareszcie napisał! Chwała. Bo jak zauwazyła Mysz ja rów
                    > nież, sposób oraz prezentacja treści - w Twoim wykonaniu - wskazywała, iż Praco
                    > wnik naszego Banku nie może korzystać z instytucji whistleblowingu, bo go zaraz
                    > ujawnią, wytarmoszą, przed oblicze tego, którego odsłonili poprowadzą i na koń
                    > cu nawet sąd pracy nie pomoże

                    Bzdura. To Twoje chore uprzedzenia.

                    > Powiedzmy tak - ok, cieszy mnie to, chociaż jakbyś to napisał na wstępie do cyt
                    > owanego artykułu, byłoby to jasniejsze, klarowniejsze i zmiotłoby przesłanie Tw
                    > ojego wpisu oraz późniejszych, które zmusiły mnie własnie z tego powodu do reak
                    > cji.

                    Nie było żadnego przesłania. Przestań śnić... Każdą wypowiedź na tym forum mam zaczynać od hymnu pochwalnego dla PKO i informacji, że całe zło tego świata z pewnością ten bank omija? Żałosne. Może Tobie za to płacą, mi nie.
                    Do reakcji? Ja to nazywam inaczej.

                    > Dlatego te cytowane artykuły, a nawet list Prezesa GIODO
                    > zacytowałem by pokazać, że luki w prawie występują i to poza bankiem pracownik
                    > jest słabiej chroniony niż u nas w Banku.

                    Ale fragment z tego samego listu [b]dotyczący firm które właśnie posiadają takie rozwiązania[/b] uznałeś za niewygodny i za to mnie bezceremonialnie atakowałeś. Taki wybiórczy obiektywizm...

                    > Nikt nie zamykał Troublemakerze - tylko Ty się zacietrzewiłeś, przeszłes od raz
                    > u do ataku, nie zauwazając chyba, że nikt nie kwestionuje luk, ale że "możliwoś
                    > ć" zagubienia sie w interpretacji istnieje i dotyczy tylko tych miejsc, gdzie w
                    > histleblowing nie ma żadnej kodyfikacji.
                    > Czyli poza firmami

                    Jaki atak? Przeczytaj sobie Twój pierwszy wpis w tym wątku... tam jest atak. Ty kwestionowałeś luki, dokładnie te o których napisałem. Te które są tematem wątku i dotyczą firm [b]posiadających mechanizmy[/b] takie jak PKO. Ta luka dotyczy również PKO. Jeśli znajdzie się sędzia-głupol i postąpi dokładnie wg "recepty" podanej przez autorów to mogą być kłopoty. Ja tylko napisałem, że uważam, że w tej sytuacji PKO będzie się przed tym bronić, weźmie to na klatę ;) a nie, że nie ma problemu. Ja się z niczego nie wycofałem. Ty po prostu dalej nic nie rozumiesz albo udajesz.
                    • ukryty_wafel Re: whistleblowing 24.01.13, 14:28
                      Specjalisto od wszystkiego - powinienem Twój wpis, za insynuacje, że za pisanie tutaj mi płacą, albo, że powinieneś tu pisać peany na cześć Banku skasować i pokazać, że są pewne granice absurdu i posuwasz się za daleko. Powinienem zastosować tym razem regulamin. To sa te chwile, kiedy mam dylemat, bo regulamin mówi mi - skasuj, a rozsądek - zostaw, niech ludzie sami widzą i samodzielnie myślą.
                      Nie bedę się znizał do twojego poziomu.

                      Poniewaz jesteś genialny w swoim przekonaniu, cokolwiek napisze odrzucisz. Dlatego skończmy to. Gadaj sobie do woli. Tylko nie na mój temat. Jeśli jeszcze raz spróbujesz mi cos imputować, skasuję. Skończ z wycieczkami personalnymi pod moim adresem. Jestem wyrozumiały ale do pewnych granic.
                      Prawda jest inna od tej, która tu głosisz. Oczywiscie możesz tu być Papieżem i specem nad spece - ale Twoje niepokoje niech będa Twoje. Przestań tu straszyć ludzi absurdami A intencje... masz tak szczytne jak i swoje przekonania. i EOT
                      • troublemaker69 Re: whistleblowing 24.01.13, 14:48
                        ukryty_wafel napisał:

                        > Specjalisto od wszystkiego

                        Nie jestem nim. Zamieściłem tylko fragmenty artykułów.

                        > Poniewaz jesteś genialny w swoim przekonaniu, cokolwiek napisze odrzucisz

                        Nie jestem. Nie wszystko, zgadzam się, że PKO chce chronić ludzi i to robi ale nie zmienia to stanu prawnego.

                        > Prawda jest inna od tej, która tu głosisz. Oczywiscie możesz tu być Papieżem i
                        > specem nad spece

                        Nie głoszę żadnej prawdy. Przedstawiam opinie specjalistów.

                        > Twoje niepokoje niech będa Twoje. Przestań tu straszyć ludzi absurdami

                        Ile razy mam jeszcze powtórzyć, że tylko wstawiłem artykuł?

                        >A intencje... masz tak szczytne jak i swoje przekonania.

                        Nawet nie skomentuję...

                        EOT? Juz Ci wcześniej o tym napisałem...
                • szar_amysz Re: whistleblowing 25.01.13, 01:29
                  troublemaker69 napisał:

                  > szar_amysz napisała:
                  >
                  > > Prosze - nie rozsmieszaj mnie :) Wg Ciebie Wafel, pracownik Banku w Centr
                  > ali ma
                  > > niby pokazywac mity i przymyslenia? A Trublemaker69, juz w Banku niepracu
                  > jacy-
                  > > fakty?? No dowaliles :)
                  >
                  > Nie to Ty dowaliłaś :)
                  >
                  > Ja nie piszę o banku to po pierwsze.

                  Wiem Troublemakerze69, ze nie piszesz o Banku. Nie odnosilam sie do Twoich slow tylko Optimusa przeciez. Ty pisales o artylule dotyczacym ogolnego problemu sygnalistow. Ogolnego, oderwanego od konkretnych okolicznosci i konkretnej instytucji.


                  > Po drugie teorię o tym, że praca w Centrali daje monopol na nieomylność uważam
                  > za mocno naciąganą szczególnie, że [b]dysponuję dowodem na to, że jest inaczej

                  Wiesz.. Rozbawiles mnie :) Gdzie ja pisze ze praca w Centrali daje nieomylnosc?? Nie, napisalam o Centrali jedynie dlatego, ze Wafel tam pracujac ma "blizej" do niektorych spraw. A majac "blizej" ma lepsza o tym wiedze. O to mi raczej chodzilo.

                  > Po trzecie. Wcale nie uważam, że PKO ma złe rozwiązania. Uważam, że naprawdę zr
                  > obi wszystko, żeby chronić pracownika. Nigdzie tego nie kwestionuję.

                  Hmm... Ok. Masz prawo tak sadzic. A ja do swoich sadow tez mam prawo...
                  Myślę, że
                  > znają zagrożenia o których napisałem ale szukają rozwiązań, które pozwalają zmi
                  > nimalizować ryzyko ich wystąpienia. Nie mogę się tylko zgodzić z zamykaniem lud
                  > ziom oczy na fakty a istnienie tej publikacji i niebezpieczeństw faktem jest.

                  Nikt nie zamylka ludziom oczu Troublemakerze69. To naprawde nie tak - nie ma powodu do nerwow.
                  Pozdrawiam
                  • troublemaker69 Re: whistleblowing 25.01.13, 12:36
                    szar_amysz napisała:

                    > Nie odnosilam sie do Twoich slow
                    > tylko Optimusa przeciez.

                    Jak to nie? Przecież o mnie piszesz ;)

                    > Ty pisales o artylule dotyczacym ogolnego problemu sy
                    > gnalistow. Ogolnego, oderwanego od konkretnych okolicznosci i konkretnej instyt
                    > ucji.

                    Ogólnego tak ale nie do końca oderwanego. Problem dotyczył wszystkich firm posiadających wewnętrzne rozwiązania whistleblowingu czyli również PKO.

                    > Nie, napisalam o Centrali jedynie dlatego, ze Wafel tam pracujac ma "blizej"
                    > do niektorych spraw. A majac "blizej" ma lepsza o tym wiedze.

                    Z tego powodu ma bliżej do PKO-wskich rozwiązań a i tak to ja miałem rację w pewnej istotnej sprawie jak pamiętasz. Do publikacji mamy tak samo blisko i zapewniam Cię że umiem czytać ze zrozumieniem aż tak fatalny nie jestem ;)

                    > Nikt nie zamylka ludziom oczu Troublemakerze69. To naprawde nie tak - nie ma po
                    > wodu do nerwow.

                    Twierdzenie, że przytoczone przeze mnie fragmenty nie mają znaczenia tylko dlatego, że większa część publikacji mówi o sytuacji braku firmowych rozwiązań jest dla mnie zamykaniem ludziom oczu. Ten krótki fragment [b]dotyczący firmowych rozwiązań[/b] nie traci znaczenia tylko dlatego że jest krótki. Liczy się jakość a nie ilość... ;)
          • troublemaker69 Re: whistleblowing 24.01.13, 11:29
            szar_amysz napisała:

            > Mylisz sie Troublemakerze69. Nie tylko :) Jestem tez ja :) Jestem wielka zwole
            > nniczka instytucji whistleblowingu.

            Zarówno ja, autorka z całą fundacją, GIODO, Wafel i Ty jesteśmy zwolennikami whistleblowingu. GIODO i autorka wskazują luki w prawie które trzeba załatać żeby pracownik był lepiej chroniony. Twoje stanięcie po "drugiej stronie" oznacza tyle, że kwestionujesz ich kompetencje i doświadczenie...

            > Dlaczego? Bo jest to szansa i ratunek np. d
            > la ludzi mobbingowanych. Takiego narzedzia nie bylo wczesniej i wczesniej praco
            > wnik mobbingowany mial nikle szanse na pomoc skadkolwiek.

            To nie szansa i ratunek a zwykły obowiązek firmy... Whistleblowing to dużo więcej i właśnie w innych sprawach mogą pojawić się dużo większe zagrożenia.

            > Tylko moj watek
            > o whistleblowingu mialby inne intencje niz Twoj. Wiesz, ja nie bede podejmowala
            > z Toba dyskusji na temat Twoich intencji Troublemakerze69; poznalam je w inny
            > m watku ... i tam sie na ten temat wypowiedzialam.

            Intencje? Moją intencją jest przedstawienie problemu na który zwrócili uwagę specjaliści. Wybacz, nie będę bezmózgim klakierem piejącym z zachwytu nad firmowymi rozwiązaniami. Pozwól, że będę myślał i czytał ze zrozumieniem.
            Co do innego wątku. Myślisz o tym w którym zwróciłem Komuś uwagę na poważny błąd i do którego się przyznał? Musiałem to zrobić. Sprawa była zbyt dużej wagi. Od Ciebie usłyszałem, że dezawuuję Go przy pomocy kodeksu pracy ;) czy jakoś tak... Ciekawe podejście do prawa i wolę tego nie komentować...

            > Moj watek bylby o tym, ze tu na Forum nie ma zadnego odzewu jesli chodzi o whis
            > tleblowing. Nawet najmnieszeego i najogolniejszego. Zastanawiam sie dlaczego...
            > Czy tak duza jest nieznajomosc tematu w tym wzgledzie, czy tak duzy jest strac
            > h..

            Nieprawda. Ja o tym pisałem. Pisałem w jaki sposób sam zetknąłem się z tym pojęciem, proponowałem też reklamowanie tego w postaci tabliczek z "telefonem alarmowym" to akurat nie mój pomysł ale wprowadzony chyba w jakiejś kopalni...

            > h.. Czy moze taka obawa jaka Ty probujesz w ludziach wzbudzic - ze gdy zglosza
            > naduzycie lub przestepstwo - ze ich dane nie beda chronione, a osoba przestepst
            > wo popelniajaca je pozna - co dla mnie jest oczywistym nonsensem!

            Niczego nie wzbudzam. Kłamiesz i to jest niesmaczne. Przedstawiam opinię autorki publikacji i GIODO, dla nich to nie nonsens ale rzeczywiste niebezpieczeństwo. Ile razy jeszcze mam to jeszcze powtarzać?

            > Mienisz sieTroublemakerze69 tu na Forum, ze dzialasz w interesie pracownikow, p
            > omagasz im... No i generujesz taki watek... Ja nie mam wiecej pytan.

            Że co?? Autorka i GIODO występują tu w obronie pracowników właśnie i chcą zmienić prawo. Uważam, że mają rację i tylko tyle.

            • szar_amysz Re: whistleblowing 25.01.13, 01:08
              Witaj !
              troublemaker69 napisał:


              > Zarówno ja, autorka z całą fundacją, GIODO, Wafel i Ty jesteśmy zwolennikami wh
              > istleblowingu. GIODO i autorka wskazują luki w prawie które trzeba załatać żeby
              > pracownik był lepiej chroniony. Twoje stanięcie po "drugiej stronie" oznacza t
              > yle, że kwestionujesz ich kompetencje i doświadczenie..

              Nie Troublemakerze69.. Nigdzie nie kwestionuje kompetencji i doswiadczenia GIODO. Jakbym smiala ;). Moje "staniecie" po stronie Wafla - oznacza tyle, ze jesli mowi o tym ze sprawy te sa chronione pa plaszczyznie Banku i w jego realiach o wiele bardziej niz w innych firmach - a wczesniej pisal o tym, ze ma w tej dziedzinie doswiadczenie ( to w innym watku) - to jest to dla mnie wykladnia. Pamietaj Troublemakerze69, ze GIODO nie dziala w oderwaniu od okolicznosci. GIODO zawsze podkresla, iz stosuje sie do okolicznosci, miejsca, zdarzenia, rozpatruje kazda sprawe indywidualnie, przede wszystkim jesli chodzi o dane osobowe - ktore to sa bardzo szerokim spektrum.

              Intencje? Moją intencją jest przedstawienie problemu na który zwrócili uwagę sp
              > ecjaliści. Wybacz, nie będę bezmózgim klakierem piejącym z zachwytu nad firmowy
              > mi rozwiązaniami. Pozwól, że będę myślał i czytał ze zrozumieniem.

              Wybacz, ale juz nie bede rozmawiala o Twoich intencjach. Powiedzialam wszystko co mam do powiedzenia.
              Alez prosze - czytaj i mysl. Ja robie to samo, ale poniewaz zdecydowanie roznimy sie - pewne rzeczy widzimy inaczej.

              > Co do innego wątku. Myślisz o tym w którym zwróciłem Komuś uwagę na poważny błą
              > d i do którego się przyznał?

              Tak, to o tym watku mowie.

              Musiałem to zrobić. Sprawa była zbyt dużej wagi. O
              > d Ciebie usłyszałem, że dezawuuję Go przy pomocy kodeksu pracy ;) czy jakoś tak
              > ... Ciekawe podejście do prawa i wolę tego nie komentować...

              Prosze Cie Troublemakerze69 - wczesniejsze uwagi do mnie nie byly ladne. Ta juz calkiem mi sie nie podoba.. Przekreciles moje slowa, a to nie jest w porzadku. Chodzilo mi o cos zupelnie innego...


              > Nieprawda. Ja o tym pisałem. Pisałem w jaki sposób sam zetknąłem się z tym poję
              > ciem, proponowałem też reklamowanie tego w postaci tabliczek z "telefonem alarm
              > owym" to akurat nie mój pomysł ale wprowadzony chyba w jakiejś kopalni...

              Nie wzielam Ciebie pod uwage, bo byles moim rozmowca - Ty i Wafel. Was nie wzielam pod uwage. Cala reszta milczala i milczy, choc zeby nie bylo - zauwazylam jak Koza napisala cos niesmialo - nie rozwinela tego. A to bardzo szkoda. Moze jej uwagi - ogolnikowe bardzo - ktos tam na "wierchuszce" by przeczytal i zastanowil sie co sie wydarzylo takiego, ze w Jej przypadku nie zadzialalo... Jak to zmienic, rozegrac inaczej...
              Ja po przeczytaniu Twojej wypowiedzi wlasnie zaczelam sie zastanawiac, ze whistleblowing to pojecie nie do konca znane i rozumiane. Lekcewazone. Porozmawialam z kolegami na ten temat w realu. Generalnie mowili to samo co Ty napisales. Jedna z osob nawet powiedziala do mnie: "Cos Ty! Whistleblowing to sciema!" ... Taak...
              Ja nie wiem co na to Expert powie - czy takie rzeczy mozna poruszac na Forum publicznym - ale ja uwazam, gdyby Forumowicze zechcieliby sie wypowiedziec co wiedza na ten temat, czy wogole cos, co sadza, - nawet nie tak szeroko jak Ty sie rozpisales - toby byla obustronna korzysc - korzysc dla wszystkich. No chyba, ze Expert powie " Nie" - no to nie ma tematu...

              A pomysl z "telefonem alarmowym" podoba mi sie Troubmakerze69 :)


              > h.. Czy moze taka obawa jaka Ty probujesz w ludziach wzbudzic - ze gdy zglosza
              > naduzycie lub przestepstwo - ze ich dane nie beda chronione, a osoba przestepst
              > wo popelniajaca je pozna - co dla mnie jest oczywistym nonsensem!

              > Niczego nie wzbudzam. Kłamiesz i to jest niesmaczne. Przedstawiam opinię autork
              > i publikacji i GIODO, dla nich to nie nonsens ale rzeczywiste niebezpieczeństwo
              > . Ile razy jeszcze mam to jeszcze powtarzać?

              Prosze. Nie obrazaj mnie. Nie klamie - po prostu takie sa moje oddczucia. I tyle. Nie kwestionuje tego co przedstawiasz... Tylko JAK to robisz... Dla mnie to jest roznica. Widzisz ja? Pewnie nie, sadzac po Twojej ostatniej wymianie zdan z Waflem... I po Twoim komentarzach ponizej...


              > > Mienisz sieTroublemakerze69 tu na Forum, ze dzialasz w interesie pracowni
              > kow, p
              > > omagasz im... No i generujesz taki watek... Ja nie mam wiecej pytan.
              >
              > Że co?? Autorka i GIODO występują tu w obronie pracowników właśnie i chcą zmien
              > ić prawo. Uważam, że mają rację i tylko tyle.

              Pozdrawiam

              • troublemaker69 Re: whistleblowing 25.01.13, 12:07
                szar_amysz napisała:

                >Moje "staniecie" po stronie Wafla - oznacza tyle, ze jesli
                > mowi o tym ze sprawy te sa chronione pa plaszczyznie Banku i w jego realiach o
                > wiele bardziej niz w innych firmach - a wczesniej pisal o tym, ze ma w tej dz
                > iedzinie doswiadczenie ( to w innym watku) - to jest to dla mnie wykladnia

                GIODO w cytowanym fragmencie wyraźnie pisze o rozwiązaniach firmowych czyli również takich jak w PKO i [b]uznaje [/b]materiały zbierane przez te komórki za dane osobowe. Wafel kwestionuje słowa GIODO a mnie nazywa "fatalnym ABI". Stając po jego stronie Ty też bo dokładnie tego spór dotyczy. Dla mnie wykładnią jest GIODO.

                > GIODO
                > zawsze podkresla, iz stosuje sie do okolicznosci, miejsca, zdarzenia, rozpatru
                > je kazda sprawe indywidualnie, przede wszystkim jesli chodzi o dane osobowe - k
                > tore to sa bardzo szerokim spektrum.

                Oczywiście, że tak. Dlatego dostrzegając [b]istniejący [/b] problem GIODO chce zmienić prawo. Do czasu zmiany można tylko liczyć na rozsądne podejście sądów. PKO też tylko (aż) na to może liczyć. PKO niczego nie może gwarantować. Może tylko obiecać, że dołoży wszelkich starań. Uwierz mi ja naprawdę coś wiem o danych osobowych :) To nie ja zawężam spektrum...

                > Wybacz, ale juz nie bede rozmawiala o Twoich intencjach. Powiedzialam wszystko
                > co mam do powiedzenia.

                Mam nadzieję bo uważam to za [b]kłamstwa [/b]i personalne wycieczki.

                > Prosze Cie Troublemakerze69 - wczesniejsze uwagi do mnie nie byly ladne. Ta juz
                > calkiem mi sie nie podoba.. Przekreciles moje slowa, a to nie jest w porzadku
                > . Chodzilo mi o cos zupelnie innego...

                Niczego nie przekręciłem. Występowałem przeciwko całkowicie błędnemu poglądowi, że winny jest mobber a nie pracodawca. To istotna różnica bo stawia pracodawcę po przeciwnej stronie w sądzie. Przez całą rozmowę byłem ostro atakowany przez oponenta który ostatecznie musiał przyznać się do [b]oczywistej [/b]pomyłki. Ty oskarżałaś mnie o dezawuowanie. Całkowicie bezpodstawnie bo tylko walczyłem o prawdę. Jeśli o coś innego Ci chodziło trzeba było to "co innego" napisać zamiast mnie personalnie atakować i oskarżać o "intencje".

                > Czy moze taka obawa [b]jaka Ty probujesz[/b] w ludziach wzbudzic

                > Prosze. Nie obrazaj mnie. Nie klamie - po prostu takie sa moje oddczucia. I tyl
                > e. Nie kwestionuje tego co przedstawiasz...

                Jak masz odczucia to napisz jakie masz odczucia. Tu wyraźnie i kolejny raz [b]przypisujesz [/b]mi niecne intencje. Uznaję to za kłamstwo i personalny atak. Nie da się inaczej.

                > Generalnie mowili to samo co Ty napisales. J
                > edna z osob nawet powiedziala do mnie: "Cos Ty! Whistleblowing to sciema!" ...

                Masz mądrych znajomych. Wystarczy trochę poczytać. Firmowe rozwiązania czasami mogą wydawać się fajne ale w pewnym momencie sprawa trafia do sądu a Ty jako świadek stajesz przed tym na kogo doniosłaś... Firma Cie już przed tym nie obroni. Ciekawie robi się jak go uniewinnią. On wytacza Ci sprawę cywilną a firma wyrzuca z roboty bo straciła do Ciebie zaufanie po tym jak nieprawdziwymi oskarżeniami pracownika działałaś na jej szkodę.
                • szar_amysz Re: whistleblowing 26.01.13, 01:17
                  troublemaker69 napisal:

                  > Jak masz odczucia to napisz jakie masz odczucia. Tu wyraźnie i kolejny raz [b]p
                  > rzypisujesz [/b]mi niecne intencje. Uznaję to za kłamstwo i personalny atak. Ni
                  > e da się inaczej.
                  >

                  Nie mam Ci juz nic do powiedzenia w tej sprawie Troublemakerze69, poniewaz wszystko co powiem uznasz za atak.
          • pannamigotka8 Re: whistleblowing - pomoc 24.01.13, 13:31
            Słuchajcie, to nie koniecznie na temat whistleblowingu, ale chcę się z Wami tym podzielić.
            Miałam problem, narobiłam głupstw, wiem że źle zrobiłam i poniosłam tego konsekwencje, ale jednocześnie ktoś z tego Forum pomógł mi bezinteresownie.
            Dziękuję Mobbingowi za to Forum i ludziom którzy tu są. Znalazłam w nich wsparcie i pomoc. A uwierzcie, że w Centrali też są ludzie, którzy potrafią zrozumieć, a nie tylko dążą by komuś dowalić. Trzeba tylko tej pomocy poszukać.
            Migotka
            • szar_amysz Re: whistleblowing - pomoc 25.01.13, 01:38
              pannamigotka8 napisała:

              > Słuchajcie, to nie koniecznie na temat whistleblowingu, ale chcę się z Wami tym
              > podzielić.
              > Miałam problem, narobiłam głupstw, wiem że źle zrobiłam i poniosłam tego konsek
              > wencje, ale jednocześnie ktoś z tego Forum pomógł mi bezinteresownie.
              > Dziękuję Mobbingowi za to Forum i ludziom którzy tu są. Znalazłam w nich wsparc
              > ie i pomoc. A uwierzcie, że w Centrali też są ludzie, którzy potrafią zrozumieć
              > , a nie tylko dążą by komuś dowalić. Trzeba tylko tej pomocy poszukać.
              > Migotka

              Witaj Migotko :)
              Dzieki za ten wpis :) Bardzo sie ciesze, ze otrzymalas pomoc :) Wogole, ze odwazylas sie poprosic o nia - szacun :)
              Pozdrawiam Cie serdecznie :)
              szar_amysz
    • troublemaker69 Re: whistleblowing 25.01.13, 15:58
      @All

      Korzystając z chwili spokoju kiedy nikt mnie nie bije ;) pierwszy raz napiszę tu coś od siebie czyli zinterpretuję ;) bo dotąd musiałem tylko bronić faktów. W tym wpisie oczywiście mogę się mylić ;)

      "należałoby zwrócić uwagę na potrzebę kompleksowego uregulowania przetwarzania (...) zakresu danych osobowych, jakie [b]muszą [/b]być ujawnione przez pracodawcę pracownikowi, którego dane są przetwarzane, w związku z zasadami[b] wewnętrznego systemu informowania o nieprawidłowościach [/b](tzw. whistle-blowing scheme). W odniesieniu do ostatniej kwestii problematycznym jest również określenie momentu, w którym należy poinformować osobę, wobec której zachodzi podejrzenie o nieprawidłowości lub popełnieniu przestępstwa o przetwarzaniu jej danych." (GIODO)

      Z tego fragmentu wynika, że dane osobowe zbierane w związku z firmowym dochodzeniem muszą być przekazane potencjalnemu winowajcy. Słowo "muszą" jest tu użyte. Zmiany prawa mają dotyczyć tylko zakresu danych i terminu ich przekazania. Nie zauważyłem informacji o zgodzie na brak przekazania. Jakie to są dane osobowe? Na pewno różne. Dane osobowe to np. wyniki testów kwalifikacyjnych czy nagrania MS-a... Śmiem twierdzić, że treść donosów opisująca dokonania człowieka opatrzona danymi jednoznacznie go identyfikującymi też należy do tej kategorii. Oskarżony na pewno dowie się więcej jeśli sprawa trafi do sądu. Jeżeli najlepszym świadkiem przekrętów jest donosiciel to pewnie zostanie wezwany na świadka a wtedy nie wiem co lepsze, czy to żeby oskarżony okazał się winny czy lepiej żeby był niewinny? Nie wiem w której sytuacji będzie się bardziej mścił. Nikt mnie nie przekona że w tym momencie działa jeszcze firmowa ochrona.
      Jest jeszcze jedna sprawa. Podobno komórka "w" zbiera tylko dane o złodziejach, oszustach itp. Oczywiście jest to nieprawda. Oszustem może być donosiciel. Donos może być tak wiarygodny, że komórka "w" podejmie działania. Czy osoba niesłusznie oskarżana ma prawo wiedzieć co się na nią gromadzi i jaka gnida łże w jej sprawie? Tak po ludzku chyba ma, prawda? Policja być może ma uprawnienia żeby tego nie wyjawić ale czy takie uprawnienia ma pracodawca? Wątpię i tego chyba też dowodzi list GIODO. Właściwie to dobrze, że jest taki przepis bo może chronić niesłusznie oskarżanych...
      Żeby było jasne nikogo nie straszę. Mechanizmy firmowe mogą być skuteczne wg mnie w drobnych sprawach... W sprawach o mobbing i tak szybko musi dojść do spotkania obu stron bo muszą się jakoś dogadać czyli opisywany problem tego mało dotyczy. W większych sprawach dotyczących przestępstw i trafiających do sądu zgłaszający musi się liczyć z ogromnymi kłopotami. Na pewno jego życie się zmieni i dlatego takich walczących podziwiam. Osobiście zdecydowałbym się pewnie tylko na anonim...
      • ukryty_wafel Przestań straszyć! 25.01.13, 17:05
        Nikt Cie nie bije, chociaż sam się prosisz. To Ty gryziesz kazdego, kto się z Tobą nie zgadza (bo jesteś wielkim specjalistą, gdyż byłes ABI i nawet szkoliłeś innych!!!)
        Wiesz, podgrzewasz tę dyskusję sam - już wygasa, ale wiesz swoje. No cóż - tłumaczenie Ci czegokolwiek, gdy sam masz watpliwości i piszesz: "Tak po ludzku chyba ma..." mija się z celem

        Kuriozalne jest to: "Śmiem twierdzić, że treść donosów opisująca dokonania człowieka opatrzona danymi jednoznacznie go identyfikującymi też należy do tej kategorii." - No nie! no nie należy, ale ty "śmiesz twierdzić" mimo, iz katalog tego co jest objete ochroną jest w ustawie.
        Nie odrózniasz np. tego, ze każdy obywatel ma prawo powiadomić pracodawcę o nieprawidłowościach, a tenże pracodawca ma obowiązek powiadomic stosowne organa państwowe, po wyjaśnieniu, jeśli ustali, iż te nieprawidłowości są faktem. NIE MA OBOWIĄZKU informowania osoby zainteresowanej, kim jest ten ktos kto poinformował ani czego dotyczy kwestia W MIEJSCU PRACY. Ty "śmiesz twierdzić" więc ja śmiem twierdzić, że nie masz racji.

        Zabawny jest kolejny twój tekst: "Oskarżony na pewno dowie się więcej jeśli sprawa trafi do sądu." - otóż nie masz racji.

        Polskie prawo zna instytucję tzw. świadka anonimowego. Zgodnie z art. 184 § 1 k.p.k. jeżeli zachodzi uzasadniona obawa niebezpieczeństwa dla życia, zdrowia, wolności albo mienia w znacznych rozmiarach świadka lub osoby dla niego najbliższej, sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, może wydać postanowienie o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających ujawnienie tożsamości świadka, w tym danych osobowych, jeżeli nie mają one znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. Dane osobowe pracownika zgłaszającego np. przestępstwo też są chronione... tą samą ustawą! Więc muszą te dane być chronione także. Ale inne przepisy mówią jak i dlczego.


        Protokół przesłuchania świadka wolno udostępniać oskarżonemu lub obrońcy tylko w sposób uniemożliwiający ujawnienie wskazanych okoliczności. Postępowanie w tym zakresie toczy się bez udziału stron i objęte jest tajemnicą państwową. W postanowieniu pomija się okoliczności, o których mowa wyżej. Teraz też napiszesz: "Na pewno"?!


        Napisałem Ci, że w 2009 roku Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministra Pracy
        z sugestią rozważenia inicjatywy legislacyjnej w celu [b]wzmocnienia ochrony prawnej „pracowników ujawniających określone informacje
        w interesie społecznym”.[/b] czyli informujących na zewnątrz firmy o nieprawidłowościach po stronei firmy bez wiedzy Firmy. Tak ten przypadek nie ma swojej ochrony prawnej i jest luka, o jakiej GIODO informuje MPiPS. A Ty twierdzisz uparcie, że nic nie można, że tej ochrony nie ma, a sygnalista jak cos powie, to o tym trzeba natychmiast poinformować podejrzanego! Rozszerzasz wątpliwości na przypadek, w którym pracownik idzie do Szefa i mówi: "Malinowski kradnie." - otóż szef nie ma obowiązku powiedzenia Malinowskiemu, że właśnie przyszedł do niego Ygrekowski i powiedział, że on, Malinowski kradnie"

        Jeszcze lepsze jest dalej, piszesz tak: "Oszustem może być donosiciel". Obśmiałem się Trouble - pewnie, że może być, ale jak to sprawdzić jak twierdzisz, że nie można niczego sprawdzić, bo wszystko jest chronione przez ochronę danych osobowych? Cytowałem: GIODO w piśmie napisął wyraźnie, że polski system prawny powinien zapewnić demaskatorowi należyte
        gwarancje przeciw [...] [b]reperkusjom[/b] pracodawcy wobec pracownika! a Ty uparcie twierdzisz swoje.

        Jakby Ci zależało, by wystraszyć osoby tu na Forum, aby zasygnalizowały nieprawidłowości.
        Ja też się odważę napisać: Śmiem twierdzić, że chcesz wystraszyć ludzi, aby broń Boże nie poszli z informacjami do DZG i powiedzieli o tym co robią w Banku nieuczciwi ludzie. Ale najlepsze jest to, że w odpowiedzi do GIODO Minister pracy napisał: "w ocenie Ministra, (obowiązujące przepisy) gwarantują ochronę" - obecnie obowiązujące przepisy - jeśli chodzi o ochronę przed zemstą ze strony pracodawcy, że jego pracownik na niego gdzieś doniósł. Ty

        Ja wiem - Ty jesteś specjalistą, a ja skromnym konserwatorem. Jako skromny konserwator nie zgadzam się z tym co piszesz.

        Podawałem przepis, [b]w którym ochrona pracownika, przez pracodawcę ma podstawy prawne[/b]. Podkreślam - Obiekcje GIODO dotyczą: obrony pracownika, który jako sygnalista przekazuje informacje poza firmę i został zwolniony z pracy, np. w wyniku jakijś bzdury, z zemsty. [b]Chodzi o ochronę sygnalisty, który ujawnia informacje poza firmę.[/b] A Ty walisz w koło macieju, że [b]sygnalista w kazdym przypadku nie jest chroniony[/b]. GIODO SWOJE A TY SWOJE.
        Prosiłem o EOT - nie, musisz mieć ostatnie zdanie.

        Więc Cie proszę po raz ostatni - [b]Przestań zniechęcać ludzi do współpracy z Pracodawcą w celu walki z nieprawidlowosciami. Przestań straszyć bo robisz krecią robotę. Zapewniam, że pracownicy, którzy zgłoszą się do compliance, są chronieni tak samo, jak chronieni są pracownicy fałszywie oskarżeni.[/b] Każdy, kto współpracuje z Pracodawcą, jest przez Pracodawcę wystarczająco chroniony. I na tym kończe watek, bo wiem, że zaraz napiszesz kolejny tekst i tak w kółko, bo musisz dalej straszyc pisząc jednocześnie: "Żeby było jasne nikogo nie straszę"
        Straszysz i proszę przestać!
        • troublemaker69 Re: Przestań straszyć! 25.01.13, 19:12
          ukryty_wafel napisał:

          > Zabawny jest kolejny twój tekst: "Oskarżony na pewno dowie się więcej jeśli spr
          > awa trafi do sądu." - otóż nie masz racji.

          Złapałeś mnie, nie mam racji. Gratuluję :) Napisałem "na pewno" a to tylko z (za) dużym prawdopodobieństwem...

          > Polskie prawo zna instytucję tzw. świadka anonimowego.

          > a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, może wydać postanowienie
          > o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających ujawnienie tożsamości św
          > iadka,

          > Postępowanie w ty
          > m zakresie toczy się bez udziału stron i objęte jest tajemnicą państwową. W pos
          > tanowieniu pomija się okoliczności, o których mowa wyżej. Teraz też napiszesz:
          > "Na pewno"?!

          Z "na pewno" się wycofałem. Teraz twierdzę "z (za) dużym prawdopodobieństwem" ale na pewno niczego z tego co napisałeś pracodawca nie może zagwarantować.
          Podsumowując, [b]na pewno[/b] nie możesz zagwarantować nikomu tego o czym piszesz czyli anonimowości w sądzie. Jedyne co możesz pracownikowi załatwić to właśnie tyle, że będzie się po sądach włóczył... Czyli jego spokojne życie bardzo się zmieni. Jak już sprawa znajdzie się poza firmą to i tak "donosiciela" spotkają te wszystkie okropieństwa które grożą tym co idą do sądu z pominięciem firmy.

          > Napisałem Ci, że w 2009 roku Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił się do Ministr
          > a Pracy

          > Podkreślam - Obiekcje GIODO dotyczą: obrony pracownika, który jako
          > sygnalista przekazuje informacje poza firmę i został zwolniony z pracy, np. w
          > wyniku jakijś bzdury, z zemsty. Chodzi o ochronę sygnalisty, który ujawnia i
          > nformacje poza firmę. A Ty walisz w koło macieju, że sygnalista w kazdym
          > przypadku nie jest chroniony. GIODO SWOJE A TY SWOJE.

          Nie, to ja pierwszy o tym napisałem i cytowałem. Cytat który udowadnia, że mam rację jest w tym wątku chyba w trzech egzemplarzach. Naprawdę nie chce mi się znowu go kleić. Poza tym jak zwykle przekręcasz sens moich wypowiedzi.

          > Więc Cie proszę po raz ostatni - Przestań zniechęcać ludzi do współpracy z P
          > racodawcą w celu walki z nieprawidlowosciami. Przestań straszyć bo robisz kreci
          > ą robotę.

          Krecią robotę? Komu? Firmie? Bo to firma może mieć kłopoty jak pracownik narozrabia w jej imieniu? I tylko dlatego ten whistleblowing? O nie, przepraszam za podejrzenia. Firma to robi z czystej i nieskalanej miłości do prawa i ludzi :) Dlatego nie straszę a wręcz apeluję do wszystkich którzy tak miłują firmę, że dla niej chcą zmienić swoje życie i poznać polskie sądownictwo. Zróbcie to... Tylko zastanówcie się [b]czy warto poświęcić dotychczasowe życie dla interesów korporacji...[/b]

          PS. Właściwie jestem za ale trzeba wiedzieć na co się decydujemy.
          [url=http://wyborcza.pl/duzyformat/1,127291,5743575,Obywatel_kapus__czyli_samotnosc_demaskatora.html]Artykuł, niestety płatny. Mam cały ale nie piracę ;)[/url]
          • a_grafka_2 Re: Przestań straszyć! 25.01.13, 21:38
            Dzięki troublemaker 69 za pochylenie się nad tą kwestią.

            Wiele czasu poświęciłeś ale i wiele nam pomogłeś.

            Przytoczony przez Ciebie artykuł daje wiele do myślenia......

            Mądry z Ciebie facet :)))
            • troublemaker69 Oj tam zaraz straszyć ;) 28.01.13, 16:23
              a_grafka_2 napisała:

              > Dzięki troublemaker 69 za pochylenie się nad tą kwestią.

              Nie ma sprawy ;) Pogrzebałem jeszcze trochę bo nie dawało mi spokoju :) i znalazłem jeszcze coś. Ustawa ta sama ale przepis inny żeby nie było, że się powtarzam...

              "Pytanie:
              Czy pracodawca powinien udostępnić pracownikowi dane osób, które złożyły skargę na niewłaściwe wykonywanie przez niego obowiązków służbowych, jeśli pracownik chce dochodzić dochodzić swoich praw na drodze sądowej ?
              Odpowiedź:
              Tak, gdyż w przeciwnym przypadku pracownik byłby pozbawiony możliwości dochodzenia swoich praw o ewentualne naruszenie jego dóbr osobistych, a osoby winne takich naruszeń byłyby chronione."

              W tej sprawie oskarżali klienci i w firmie nie było komórki "w" ;) ale to raczej nie ma tu znaczenia. Wygląda na to, że anonimowość zapewnić może tylko naprawdę anonimowy donos...

              [url=http://www.poradaprawna.pl/porady/udostepnienie-pracownikowi-dany-osob-ktore-zlozyly-na-niego-skarge,231288.html]porada prawna[/url]
              [url=http://www.giodo.gov.pl/plik/id_p/1958/j/pl/]decyzja GIODO (pdf)[/url]
    • szar_amysz Re: kończmy temat 31.01.13, 10:58
      skuter44 napisał:

      > troublemakerze69. Przeczytałem Twoje wpisy tutaj i rozproszone na innym (niewła
      > ściwym) wątku (Nowy Rytm) -;) i przekazuję swoje odczucia. Chcę udokumentować
      > , że bezpodstawnie odrzucasz moją opinię, że straszysz potencjalnych syagnalist
      > ów.
      > Nie zauważasz, że jako niby zwolennik u w swoich wypowiedziach umacniasz jedyn
      > ie obawy wśród potencjalnych osób sygnalizujących , że każde ich doniesienie mo
      > że kończyć się dla nich źle bo ich dane osobowe zostaną przekazane osobom oskar
      > żanym.

      Witam serdecznie :)
      Ty tez to zauwazyles Skuterze? Chwala Ci za to, ja wlasnie o tym mowilam calusienski czas... Przerwalam z Troublemakerem dyskusje na ten temat, bo to nie ma sensu. On idzie w zaparte i napisze ze albo nie umiemy czytac ze zrozumieniem, albo posadzi nas o "balwochwalstwo" jezeli chodzi o PKO, albo o personalny atak...Albo napisze, ze nie straszy piszac " ..”jeśli doniesiecie na Ixińskiego korzystając z zakładowego whistleblowingu to komórka ta ma ustawowy obowiązek poinformować go o tym kto i co o mu zarzuca (...)" ... I tak w kolko. I w kolko....
      Pozdrawiam
    • troublemaker69 właśnie tak mogliśmy zacząć rozmawiać... 31.01.13, 23:25
      skuter44 napisał:

      > i przekazuję [b]swoje odczucia[/b]. Chcę udokumentować
      > , że bezpodstawnie odrzucasz moją opinię, że straszysz potencjalnych syagnalistów

      OK. przyjmuję do wiadomości i dzięki za opinię.

      > Nie zauważasz, że jako niby zwolennik u w swoich wypowiedziach umacniasz jedyn
      > ie obawy wśród potencjalnych osób sygnalizujących , że każde ich doniesienie mo
      > że kończyć się dla nich źle bo ich dane osobowe zostaną przekazane osobom oskar
      > żanym. A ten (tu) ostatni wpis jest rzutem na taśmę, bo wyszukałeś "prawdziwe"
      > ostarzeżenie.

      Jestem zwolennikiem sygnalizowania ale i dużej ostrożności. Osobiście wybieram anonimowość. Oczywiście, że zauważam, że mogę wzbudzać obawy ale to coś innego niż oszukiwać i straszyć bezpodstawnie. Niestety jakieś, być może niewielkie ryzyko istnieje. Ja piszę tylko o tym, że whistleblowing to nie spacerek po lesie a coś znacznie poważniejszego. Mój ostatni wpis jest bardzo ważny ze względu na to:

      "Nie można również uznać, iż w przedmiotowej sprawie „Przewozy XX” Sp. z o.o. mogła
      odmówić udostępnienia danych osobowych podróżnych z uwagi na dyspozycje art. 30 ustawy o ochronie danych osobowych. [b]Z materiału dowodowego niniejszej sprawy nie wynika bowiem by udostępnienie danych osobowych ww. osoby spowodowało:[/b] 1) ujawnienie wiadomości stanowiących tajemnice państwową, 2) zagrożenie dla obronności lub bezpieczeństwa państwa, życia i zdrowia ludzi lub bezpieczeństwa i porządku publicznego, 3) zagrożenie dla podstawowego interesu gospodarczego lub finansowego państwa,[b] 4) istotne naruszenie dóbr osobistych osób, których dane dotyczą, lub innych osób.[/b]"

      Właśnie tego (m.in) przepisu używał Wafel jako [b]gwarancji utajnienia danych[/b] nawet w ostatnim swoim "wykładzie" na temat danych osobowych w innym wątku. Ten przypadek dowodzi, że decyzja GIODO może być inna i nie firma tu decyduje. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju sprawy i decyzji sądu.

      > Pisałeś swoją „prawdę”, tym bardziej adresując ją do pracowników
      > naszego banku

      Adresuję to do wszystkich czytających czyli również byłych pracowników pracujących aktualnie w innych firmach. Nie atakuję banku.

      Co do cytowanych wypowiedzi, jedna uwaga. Te wypowiedzi są prawdziwe wyłącznie w połączeniu z odpowiednimi cytatami, stanowią ich rozwinięcie w sytuacji gdy uznamy, że opinie autorów publikacji są prawdziwe. Oczywiście możecie mieć zastrzeżenia do prostego i lekko zaczepnego języka jakim to napisałem ;)

      Skuter, dodam tylko, że rozmowa z Tobą to przyjemność. Również uważam, że jeśli sprawa budzi takie kontrowersje to możemy ją zakończyć. Ja jako założyciel wątku będę jednak odpowiadał na wątpliwości użytkowników jeśli się takie tu pojawią. Jeśli nie, zakończymy. Pozdrawiam.
      • skuter44 wątek istnieje 01.02.13, 01:39
        Uważam, że jeśli jest temat pracowniczy, są dyskutanci , jeśli wpisy będą/są zgodne z regulaminem forum i normami życia prawnego , nikomu nie szkodzące - to ten Twój wątek "będzie żył". Nie wiem dlaczego akurat mnie pytasz ? Obaj znamy zasady forumowe.

        Dziękuję za odpowiedź. Nie podejmuję dalszej polemiki. Zdania adwersarzy zostały nam przekazane, dyskusja była ostra i rzeczowa. Każdy z nas (forumowiczów) ma swoje wnioski.
        Dla mnie ważne bardzo są ostatnie wpisy - Twój i Wafla.
        • troublemaker69 Re: wątek istnieje 01.02.13, 15:00
          skuter44 napisał:

          >Twój wątek "będzie żył". Nie wiem dlaczego akurat mnie pytasz ? Obaj zna
          > my zasady forumowe.

          To się cieszę i dodam jeszcze małe wyjaśnienie. Przykład decyzji GIODO który podałem opierał się na art. 29 i 30 ustawy o ochronie danych osobowych. Obecnie oba art. [b]są uchylone[/b] (bo ktoś mógł szukać) Ustawa nadal daje jednak [b]możliwość nakazania przez GIODO[/b] udostępnienia tych danych w uzasadnionych przypadkach. Tu opinia pana który z pewnością wie więcej niż ja:

          "przypadki w rodzaju[b] poszukiwania danych naruszyciela dóbr osobistych[/b] będą rozpatrywane na podstawie art. 23 ust. 1 pkt 2 i 5 uodo. Nadal GIODO będzie wydawał decyzje nakazujące udostępnienie danych, bo art. 18 ust. 1 uodo się nie zmienia."
          [url=http://www.goldenline.pl/forum/2043618/uchylony-art-29-i-30/s/1#37982294]link do całości[/url]

          Chciałbym zwrócić też uwagę na wpis
          [url=http://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,142063008,142205857,Re_Nowy_Rytm.html]link[/url]
          którego autor ukryty_wafel posługuje się art. 30 i 29 [b]jako aktualnymi[/b] co świadczy o tym, że nawet nie zadał sobie trudu żeby znaleźć aktualnie obowiazującą ustawę. "Udowadniając" mi bycie fatalnym ABI posługuje się nieistniejącymi przepisami...

          Dla ułatwienia podaję [url=http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971330883]link do aktualnej ustawy[/url]
          • ukryty_wafel Ja skończyłem. 01.02.13, 20:43
            Troublemakerze. Masz mnie - nie wiedziałem o uchyleniu 29-30. Ty tez nie wiedziałes. Masz wiecej czasu ode mnie by grzebać w sieci. Ja dopiero przed chwila wróciłem z pracy. 15 godzin... Ty sie dogrzebales i chwała Ci.

            Ale wiem tez, ze ty sam popełnilas bledy a ja jak ta lebiega poszedłem za twoim tokiem myślenia. Słynne zapytanie do Ministra Pracy od ktorego zaczales oraz postulat zmiany ustawy o ochr. Danych osobowych pochodziło z 2006 roku. Sciagnalem sobie ustawę i nie pomyślałem o nowelizacjach. Masz mnie. Ciesz sie chlopie.

            Ale ja wiem, ze reszta ustawy szczegolnie kiedy mowi o innych przepisach prawa, w ktorych sa regulacje - regulują ochronę whistleblowera. Gdzies w tej dyskusji podalem dwa paragrafy, nie szukałem paragrafu o ochronie danych związanych z wykonywaniem czynności bankowych oraz służbowych (regulowanych prawem cywilnym i handlowym). Wiem, ze mozna przeważać dane jesli to sie robi w zgodny z ustawa sposob po zarejestrowaniu zbioru danych.

            Natomiast ja cały czas chciałem bys zrozumiał, ze straszenie iz whistleblower nie jest chroniony jest prawdziwe tylko w jednym przypadku: ochrony prawnej przez sady pracy w sytuacji kiedy sygnalista jest zwalniany w wyniku ujawnienia nieprąwidlowosci przez pracodawcę. Nie wtedy, kiedy pracodawca prosi by mu zgłaszać nieprawidłowości ale kiedy pracodawcy ujawnianie nieprawidłowości na zewnątrz nie pasi. W tym przypadku, gdy pracownik wypina sie na pracodawce i np. Idzie i pisze na forum publicum o stwierdzonych nieprawidłowościach, nie jest chroniony. Masz tutaj racje, ale nie napisałem wczesniej niczego innego.

            Powtarzam ciagle o tym a tu pisze sie o tym wyraznie:) U nas chroniony jest kazdy, kto zgłosi informacje o naduzyciach komórce whistleblowingu oraz komórkowe zwalczajacym nadużycia.
            Tu cytat.

            Rozmowa z Anną Wojciechowską –Nowak z Programu Przeciw Korupcji Fundacji im. Stefana Batorego


            Przeprowadziła Pani badania „Ochrona prawna sygnalistów w doświadczeniu sędziów sądów pracy”. Jakie są główne zadania i konkluzje raportu z tych badań?

            Raport miał pokazać, jak funkcjonują przepisy na sali sądowej. Ta praktyczna perspektywa jest o tyle istotna, że jeśli weźmiemy kodeks pracy to ma się wrażenie ( i tak twierdzi Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej), że jest dużo instytucji prawnych gwarantujących ochronę przed bezzasadnym wypowiedzeniem, dyskryminacją czy lobbingiem każdemu pracownikowi, a więc również sygnaliście. Poszliśmy do sądów pracy po to, żeby zobaczyć, jak te teoretycznie dobre przepisy działają na sali sądowej w konkretnym typie spraw, czyli sprawach sygnalistów. Po pierwsze badaliśmy tylko kodeks pracy, a w Polsce znaczna liczba ludzi pracuje na podstawie innych stosunków cywilnoprawnych jak chociażby umów cywilnoprawnych, a nie stosunku pracy. I niestety najczęściej jest tak, że te osoby poza kodeksem pozostają bez żadnej ochrony prawnej. Już w samym kodeksie widać, że nie wszyscy są chronieni jednakowo, bo np. pracownika zatrudnionego na umowę terminowa można zwolnić właściwie bez podania przyczyny, a skoro tak, to sąd pracy nie może tej przyczyny badać. Ale nie wiele lepiej wygląda sytuacja osoby zatrudnionej na czas nieokreślony, bo w tym wypadku może w dość prosty i skuteczny sposób posłużyć się pretekstem. Z orzecznictwa sądowego wynika, że wypowiedzenie nie musi być oparte na jakiejś szczególnej przyczynie, bo nie jest to przecież zwolnienie dyscyplinarne (które następuje w trybie bez wypowiedzenia). Zwolnienie z zachowaniem okresu wypowiedzenia jest więc zwykłą formą zakończenia relacji prawnej między pracownikiem a pracodawcą. I nie muszą tutaj zachodzić żadne doniosłe przyczyny np. pracodawca argumentuje, że pracownik był często nieobecny w pracy/spóźniał się, albo miał słabą wydajność. Sędziowie z wydziałów pracy i ubezpieczeń społecznych mówią, że gdyby tak przyjrzeć się dokładnie pracownikowi, to właściwie każdemu można coś zarzucić....


            A czy robiliście Państwo sondę wśród pracodawców, w tym organizacji zrzeszających pracodawców, jaki jest ich stosunek do sygnalistów?

            Nie robiliśmy takiej sondy.

            Ale oficjalnie chyba raczej nie wypadałoby im powiedzieć, że są przeciwni zgłaszaniu nieprawidłowości w swojej firmie.

            W badaniu przeprowadzonym przez Deloitte w 2008 r. 6,5% badanych menedżerów stwierdziło, że anonimowy system informowania o nadużyciach w firmie to nieskuteczna metoda w walce z nadużyciami, 49,7% odpowiedziało zaś, że system taki może być cennym źródłem informacji o nadużyciach. [b]Według tegorocznych (2012) badań Ernst&Young 28 % polskich przedsiębiorstw odpowiedziało, że mają i stosują tego typu rozwiązania.. Tutaj mowa jednak o wewnętrznych przepisach firmy. [/b]Zresztą część tych przedsiębiorców była świadoma tematu tylko dlatego, że przepisy amerykańskie nakładają taki obowiązek. W USA obowiązują akty prawne (tzw. ustawa Dodda-Franka, ustawa Sarbanes-Oxly), które nakładają obowiązek wdrożenia procedury umożliwiającej wewnętrzne sygnalizowanie nieprawidłowości.

            Całość tutaj: pewp.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=139:polski-whistleblower-nie-znajdzie-ochrony-w-sdzie-pracy&catid=34:wymiar-sprawiedliwosci&Itemid=53

            O tym co wyboldowalem wciaz ci pisze. Ale juz skończyłem.

            Ochrona whistleblowera w naszej firmie opiera sie na innych przepisach i zagwarantowane jest przepisami wewnętrznymi zgodnymi z obowiązującymi przepisami.

            Ty masz prawo sadzić inaczej. I dlatego ja zakończyłem dyskusje, bo Ciebie nie da sie przekonac mimo iz palcem cały czas pokazuje. A teraz świętuj ze nie wiedziałem o zniesieniu par. 29-30. Jedno napewno wiem, ze jak zobaczę iz Xiński kradnie, to ide do pewnej komorki w Banku i wiem, ze jak to powiem, nikt sie o tym nie dowie. Jak bede miał chwile, pogrzebie mocniej, pójdę podpytam i to czego sie dowiem, tu podam. Ok?
            A teraz ide pokontemplowac w spokoju, ze weekend sie zaczal i chce odpocząć. Rowniez od ciebie :)
            • troublemaker69 Re: Ja skończyłem. 01.02.13, 22:18
              ukryty_wafel napisał:

              > Troublemakerze. Masz mnie - nie wiedziałem o uchyleniu 29-30. [b]Ty tez nie wiedzi
              > ałes.[/b] Masz wiecej czasu ode mnie by grzebać w sieci. Ja dopiero przed chwila wr
              > óciłem z pracy. 15 godzin... Ty sie dogrzebales i chwała Ci.

              [b]Wiedziałem[/b]. Mam więcej czasu? Co Ty możesz o tym wiedzieć? Napisali o tym w necie?

              > Ale wiem tez, ze ty sam popełnilas bledy a ja jak ta lebiega poszedłem za twoim
              > tokiem myślenia.

              Jasne, za moim tokiem :D Ja jestem winny, że nie potrafisz nowej ustawy ściągnąć... ;) Właściwie powinienem się cieszyć, że odpowiadam tu za każde zło. W końcu jestem [b]troublemaker [/b];)

              > [b]Wiem[/b], ze mozna przeważać dane jesli to sie robi w zgodny z ustawa
              > sposob po zarejestrowaniu zbioru danych.

              Ja [b]też to wiem [/b]i nigdy tego nie kwestionowałem. Nie wiem coś się tak na to uparł?

              > Natomiast ja cały czas [b]chciałem bys zrozumiał[/b], ze straszenie iz whistleblower n
              > ie jest chroniony jest prawdziwe tylko w jednym przypadku: ochrony prawnej prze
              > z sady pracy w sytuacji kiedy sygnalista jest zwalniany w wyniku ujawnienia nie
              > prąwidlowosci przez pracodawcę.

              [b]Ja to rozumiem[/b]. Sam chciałem wkleić to o zwolnieniach co właśnie zamieściłeś ale byłem zajęty walką z wiatrakiem... Sytuacja w przypadku wewnętrznego whistleblowingu jest dużo lepsza ale nie możesz gwarantować w 100% anonimowości bo GIODO może mieć inne zdanie. Może to jest 80%, 90% ale nie 100. Tylko to ludzie muszą wiedzieć.

              > bo Ciebie nie
              > da sie przekonac mimo iz palcem cały czas pokazuje.

              Do bzdur mnie nie przekonasz, nawet palcem :)

              Teraz poważniej. Każdy może się pogubić w przepisach. Nie jesteśmy specjalistami. Podpieramy się opiniami innych. Dzielimy się tym tutaj. Nie chodzi o to, że sięgnąłeś po starą ustawę ale o to jak z niej korzystałeś. Chciałeś mnie publicznie poniżyć, skompromitować. To wprost wynika z Twoich słów. Przypomnę Ci:

              > Powyższe cytaty są jeszcze bardziej oczywiste, [b]ale rżniesz zdziwionego[/b], że ja Ci
              > tłumaczę, iż whistleblowing uwzględnia powyższe.
              > Jesteś fatalnym ABI - bo nawet tego powyżej nawet nie wiesz albo udajesz, że nie wiesz
              [url=http://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,142063008,142205857,Re_Nowy_Rytm.html]link[/url]

              Chociaż... Jakby się tak bardziej zastanowić to masz trochę racji ;) Ja [b]naprawdę rżnę zdziwionego[/b], że whistleblowing uwzględnia nieistniejące przepisy i faktycznie tego nie wiedziałem albo udaję ;) :D

              >A teraz świętuj ze nie wiedziałem o zniesieniu par. 29-30

              Idę świętować. Na szczęście jest jeszcze na świecie sprawiedliwość. Chciałeś ośmieszyć mnie a zrobiłeś to sobie.
    • troublemaker69 Re: Ja skończyłem. 02.02.13, 15:37
      ukryty_wafel napisał:

      > Ps: nie masz racji w sprawie whistleblowingu.

      To wskaż proszę błąd w tym krótkim podsumowującym rozumowaniu
      1. Ostateczną decyzję w sprawie ujawnienia bądź nie danych sygnalisty podejmują prokurator, sądy i GIODO. Firma jest zobowiązana do wykonania ich decyzji.
      2. Firma nie może zmusić sądów i GIODO do wydania korzystnych dla niej decyzji.
      3. Ten kto nie decyduje nie może udzielić 100% gwarancji.
    • ukryty_wafel Ja skończyłem. 02.02.13, 15:39
      Trouble, ja naprawde skończyłem. Poprzedni wpis skasowalem za chamstwo. Nie prowokuj mnie prosze, bo i teligencje w wypowiedziach zostawiłes zastępując je zlosliwoscia i pompowaniem ego, próbując mnie ponizyc.

      Kolejne wpisy tego typu, dostaniesz bana i jak odsapniesz sobie to moze zrozumiesz, ze ja potrafię sie przyznać do błędu, a ty nie.
      A teraz tylko ustosunkuje sie do tego co napisales w skasowanym watku

      Juz wiem, ze nie znasz decyzji zarządu, tu jej cytowac nie bede ale wiem, ze nie znasz przepisów wewnętrznych banku i innych przepisów, nawet tych, ktore cytowane, były z innych ustaw. Jak rowniez paru innych rzeczy. Ja odpuszczam. Tylko odniosą sie do tego

      [i]2. Bank nie może nakazać sądom ani GIODO wydania korzystnych dla siebie postanowień (jeszcze by tego brakowało...). [/i]

      Ja o tym nie pisalem. Nie moze, ani nie chce. GIODO jest samodzielny i niezawisły w swoich decyzjach.. Ale mozna dzialac w zgodzie z GIODo.

      [i]3. Ten kto nie decyduje, nie ma prawa niczego gwarantować w 100%. Gwarancje firmy są przez to ograniczone. [/i]
      Zgoda.
      Ale Bank moze cos gwarmantować - i jak gwarantuje, to dotrzymuje.

      [i]Cały czas się zastanawiam gdzie popełniam ten straszny błąd...[/i]nz

      Zastanawiaj sie dalej. Masz czas teraz.... Bo ja nie mam zamiaru juz dac sie prowokować.
      To, ze Cie nie przekonam wiem od dawna.
      • troublemaker69 Re: Ja skończyłem. 02.02.13, 19:38
        ukryty_wafel napisał:

        > Juz wiem, ze nie znasz decyzji zarządu, tu jej cytowac nie bede ale wiem, ze ni
        > e znasz przepisów wewnętrznych banku

        Nie mają znaczenia dla rozumowania które tu przedstawiłem.

        > Ja o tym nie pisalem. Nie moze, ani nie chce. GIODO jest samodzielny i niezawis
        > ły w swoich decyzjach.

        Zgadzam się. O tym oczywiście nie pisałeś. To zdanie jest potrzebne do pewnego logicznego rozumowania

        > 3. Ten kto nie decyduje, nie ma prawa niczego gwarantować w 100%. Gwarancje
        > firmy są przez to ograniczone.
        > [b]Zgoda[/b].
        > Ale Bank moze cos gwarmantować - i jak gwarantuje, to dotrzymuje.

        No i zgodziłeś się ze mną w najważniejszej dla mnie kwestii. Właśnie o tym cały czas piszę. Wskazywałem różne przykłady w których decyzje podejmuje ktoś inny. Mniej lub bardziej prawdopodobne. Firma w ramach swoich możliwości gwarantuje bezpieczeństwo i anonimowość ale nie może np. decydować o ustanowieniu świadka anonimowego gdyby sprawa trafiła do sądu bo to poza jej kompetencjami. W momencie gdy sygnalista składa doniesienie często nie sposób przewidzieć jak konkretna sprawa się potoczy. To była moja główna myśl w tym wątku i pisząc "zgoda" podzieliłeś mój najważniejszy pogląd. Doceniając znaczenie whistleblowingu i decydując się na współpracę trzeba robić to odpowiedzialnie i mieć świadomość zagrożeń wynikających np. z fałszywego oskarżania niewinnej osoby. Za to że kogoś odpowiedzialność może przestraszyć nie odpowiadam. Wiem jedno, każdy ma prawo do świadomej decyzji.
        • szar_amysz Re: Ja skończyłem. 03.02.13, 05:36
          Witam,

          troublemaker69 napisał:

          >3. Ten kto nie decyduje, nie ma prawa niczego gwarantować w 100%. Gwarancje
          > firmy są przez to ograniczone.

          > ukryty_wafel napisał:
          > > [b]Zgoda[/b].
          > > [b]Ale Bank moze cos gwarmantować - i jak gwarantuje, to dotrzymuje.[/b]
          >
          > No i zgodziłeś się ze mną w najważniejszej dla mnie kwestii. Właśnie o tym cały
          > czas piszę. Wskazywałem różne przykłady w których decyzje podejmuje ktoś inny.
          > Mniej lub bardziej prawdopodobne. Firma w ramach swoich możliwości gwarantuje
          > bezpieczeństwo i anonimowość ale nie może np. decydować o ustanowieniu świadka
          > anonimowego gdyby sprawa trafiła do sądu bo to poza jej kompetencjami. W momenc
          > ie gdy sygnalista składa doniesienie często nie sposób przewidzieć jak konkretn
          > a sprawa się potoczy.

          Tego nie wie nikt Troublemakerze69, poniewaz kazda sprawa jest indywidualna i do kazdej podchodzi sie inaczej.

          To była moja główna myśl w tym wątku i pisząc "zgoda" pod
          > zieliłeś mój najważniejszy pogląd.

          Nie sadze. Po slowie "zgoda", Ukryty Wafel pisze " Ale Bank moze cos gwarmantować - i jak gwarantuje, to dotrzymuje." Razem z tym drugim zdaniem nie odczytuje tego jakoby sie z Toba zgadzal.


          >Doceniając znaczenie whistleblowingu i decydując się na współpracę trzeba robić to odpowiedzialnie i mieć świadomość zagrożeń wynikających np. z fałszywego oskarżania niewinnej osoby.

          Tak. oczywiscie, ale Ty nie pisales tu tylko o falszywych oskarzeniach. Z Twoich wypowiedzi wynika, ze pisales o wszystkich sygnalistach, takze tych ktorzy zglaszaja faktyczne naduzycia i nieprawidlowosci.


          >Za to że kogoś odpowiedzialność może przestraszyć nie odpowiadam.

          I to jest falszywa teza. Za wszystko co piszemy tu na publicznym Forum - bierzemy odpowiedzialnosc. Bierzemy odpowiedzialnosc za slowa ktore czytaja tu wszyscy - poczawszy od pracownikow Banku, bylych pracownikow, konkurencje - a skonczywszy na osobach mobbingowanych i bedacycyh swiadkami wszelkiego rodzaju naduzyc, ktorzy czytajac te dyskusje wyciagaja dla siebie takie lub inne wnioski (widzialam wnioski np. Agrafki, ktore mnie osobiscie mocno poruszyly). Bierzemy odpowiedzialnosc: Ty, Ukryty Wafel i ja. I wszyscy tu piszacy.
          Moj obecny wpis wynika wlasnie stad, iz ja czuje wage i ciezar pisanych slow tutaj - na Forum.


          Pozwole sobie przytoczyc Twoje uwagi na temat ochrony sygnalistow w PKO BP bys i Ty Troublemakerze69 poczul ciezar slow tu pisanych - nawet jesli - jak twierdzisz - sa pisane przez Ciebie w dobrej wierze i jak najlepszych intencjach, pisane po to by "kazdy decyzje o zgloszeniu sie do komorki whistleblowingu podjal swiadomie i odpowiedzialnie" ...To, ze beda oderwane od pozostalych Twoich wypowiedzi - w moim odczuciu nie zmienia ich charakteru, ani oddzwieku.

          "(...)Oznacza to, że jeśli doniesiecie na Ixińskiego korzystając z zakładowego whistleblowingu to komórka ta ma ustawowy obowiązek poinformować go o tym kto i co o mu zarzuca ;) W odwrotnej sytuacji macie prawo poznać dane donosiciela i wszystkie informacje jakie o Was przekazał. Nie musicie nawet o to pytać. Cały artykuł jest o tym jak prawo nie chroni pracowników informujących o nieprawidłowościach i co zrobić żeby chroniło. (...)"


          "(...)Wynika stąd, że komórka whistleblowingu w firmie jest najszybszym i niezawodnym mechanizmem ostrzegania łobuzów co znacząco ułatwia im zatarcie śladów i zemstę na donosicielu..(...)"

          "(...) Ja tylko wkleiłem cytaty które mnie zaniepokoiły. Cytaty z publikacji fundacji której zależy na obronie pracowników i zwraca uwagę na istniejące niebezpieczeństwo. Jak nie masz pewności to musisz uwzględnić takie ryzyko bo procedury firmowe są bezradne wobec ustawy. Cytaty są łatwe do zrozumienia dla każdego. Jedyne przy czym się upieram to żeby nie fałszować ich znaczenia. (...)"


          ....A ja wiedzac o tym, ze kazdy ma prawo do podjecia swiadomej decyzji - pozwole sobie na podsumowanie i uporzadkowanie informacji o instytucji whistleblowingu w Banku PKO BP w oparciu o wypowiedzi Ukrytego Wafla.

          Ukryty Wafel pisze w watku "polaczmy sily":

          "W tej jak piszesz komórce, a de facto departamencie kazdy kto sie zgłosi, objety jest od razu
          Anonimowosca. Kim jest whistleblower wie dosłownie kilka osob, ktore ukrywają dane o tym człowieku przede wszystkim przed otoczeniem, jego przełożonym oraz osobami postronnymi.
          Juz dzisiaj w Banku wiele osob pracuje z whistleblowerami i nikt o tym nie wie ani sie nie dowie.
          Ja np. wiem, ze tacy sa, ale nigdy nie nie dowiedziałem kim sa. Do nas np. Wpływają czesto informacje jakie oni przekazują. Nie moge po nich nawet sie domyśleć, od kogo pochodzą.
          Jesli tutaj jest ktos, kto skorzystał z tego narzedzia, moze napisze" (...) Komórka nie uznaje niczego. (...) Jesli do Departamentu Zgodności zgłasza sie whistleblower, to z tego departamentu wychodzi do odpowiedniej komórki zajmującej sie mobbingiem tylko informacja, ze np, dyr.Xiński jest mobberem. Nie podaje sie, kto to powiedział. Bada sie przypadek Xińskiego. I jesli sie okazuje, ze mobbingu nie było, to sie omtym mowi whistleblowerowi.
          Zwykle jednak okazuje sie, ze jednak był to mobbing albo pracownik miał do czynienia z innymi nieprawidłowościami. Zwykle konczy sie to ja jakichś reperkusjach dla Xińskiego. Zgodnie z uchwałą zarządu whistleblowerowi włos nie moze spaść z głowy za to,mze zaufał Pracodawcy, wiec Twoje obawy sa płonne i wyssane z palca". (...)

          "Jesli wiec whistleblower nie jest usatysfakcjonowany decyzja w sprawie Xińskiego, moze iść do sadu. I idzie. Problem w tym Kolego, ze wtedy whistleblower wie co ma w ręku i jesli idzie zt tym, to sam sie ujawnia. I wtedy działa prosty mechanizm, ryzyko przegranej bierze na siebie. To, ze jest whistleblowerem, to wciaz pozostaje tajemnica. Nie wie tego adwokat prowadzący sprawe, nie wiedza o tym pracownicy banku. Wiedza o tym tylko pojedyncze osoby, ktore wiedza kim jest whistleblower i one maja trzymać język za zębami." (...)

          >(Troublemaker69 pisze) Pozostaje 90% "wkurzonych
          > poszkodowanych" Co zrobią? Pogodzą się z tym albo pójdą do sądu oskarżając prac
          > odawcę.(...)

          "Oczywiscie ma w tej sprawie prosta rzecz. Wiekszosc wybiera nasteoujace działania: najpierw anonimowo powiadamia CKP albo Zarząd, albo DZG albo DBE, ze w danym oddziale dzieje sie źle wskazując na mobbing i konkretna osobę. Taki anonim jest badany. Czasami osoby mobbowane po prostu pisza list, email, podpisany imieniem i nazwiskiem do Centrali.
          Wtedy mozna to lepiej zbadać, bo mozna człowieka odpytać, porozmawiac ze wskazanymi świadkami. W części przypadków sprawa trafia do komisji antymobbingpwej, czesc spraw trafia do Dep. Zgodności a inne trafiają np. Do innych jednostek. W sprawach ewidentnych, przy zeznaniach świadków i przedstawionych dowodach, mobber wylatuje z Banku jak z pracy. Ja znam takie trzy przypadki. Ja proponuje mobbowanym dwie drogi: aninimową, czyli list przesłany np. do którejś z komórek Centrali, np. Dep. zgodnosci, CKP czy DBE, poczta lub mailem, druga whistleblowing. Tu info jest na Intrze a w listopadowym numerze NB był konkretny link i artykuł na ten temat. (...)"
          • szar_amysz Re: Ja skończyłem. 03.02.13, 05:39

            "(...)Wybacz. Ale to Forum jest najgorszym miejscem, do ktorego mobbowany moze przyjść. Po pierwsze, piszac i wskazując mobbera informuje go i wzbudza jego czujność, a przez to wzmaga jego działania zmierzające do znalezienia tego "kto na forum na niego nadaje". Na tym wlasnie polega schiza tego miejsca, ze tu piszac dajecie czytać te rzeczy, czesto pozwalające zidentyfikować nietylko mobbera ale i osobę, ktora tutaj na niego nadaje, wlasnie sprawcom mobbingu! Po drugie- Ostrzegacie ich, dajecie im mozliwosc spreparowania lini obrony, przygotowania sie do ataku np. Poprzez zwolnienia podejrzewanych przez niego pracownikow. Wlasnie takimi tekstami Troublemakerze pokazujesz, ze pomimo twierdzen o tym, jak bardzo sie znasz na tych sprawach to nie do konca potrafisz przemyśleć tego jak Twoje rady sie kończyć moga." (...) Nie gniewaj sie prosze, ale to Forum i ludzie tutaj nie pomogą, chociaz bardzo chca.
            Pomogą koledzy i kolezanki z oddziału, jesli zgodzą sie zeznawać. Pomogą dowody, ktore Bank zbierze w ramach prowadzonego postępowania wyjasniajacego. Ale to Forum, pomimo dobrych chęci wielu ludzi tutaj nie jest w stanie pomoc. Pocieszyć moga? Tak. Moze cos podpowiedziec? Zapewne tak, ale nie pomogą Troublemakerze. (...)"

            W tym miejscu musze przyznac, ze w swojej niewiedzy na ten temat rowniez pisalam o tym, zeby sprawy o mobbingu zglaszac na Forum. Biorac jednak pod uwage powyzsze - wycofuje sie z tego co pisalam, a za wprowadzenie z blad - przepraszam.


            Ukryty Wafel pisze w watku " Whistleblowing" (zauwaz ze zdaje sobie sprawe z pewnych faktow):

            "(...)Widzisz wsciekasz sie na mnie, a samo GIODO widzi, ze pewne sprawy wymagają szczegółowej legislacji, bo nikt ani GIODO ani legislator tego nie regulują.
            Nie ma w polskim prawodawstwie czegos takiego jak whistleblowing. Taka instytucja nie istnieje i nie jest uregulowana.(...)
            Samo GIODO zwróciło sie do Sejmu, senatu i ministerstwa pracy w 2010 roku by to uregulować.
            www.giodo.gov.pl/plik/id_p/1749/j/pl/
            Obecnie obowiązujące prawo daje mozliwosc ochrony pracownika, ktory przekazuje informacje na temat nieprawidłowości.
            Cytowany przez Ciebie artykuł pokazywał, ze w pewnych okolicznościach (jakich pisałem) brakuje regulacji, ktore by wystarczająco chroniły demaslatorow PRZED ODWETEM ZE STRONY PRACODAWCY. ODWETEM pracodawcy w określonych sytuacjach. (...)
            Ja znam ten tekst z innej strony.
            pewp.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=139:polski-whistleblower-nie-znajdzie-ochrony-w-sdzie-pracy&catid=34:wymiar-sprawiedliwosci&Itemid=53
            Jest luka w prawie. W naszym Banku whistleblowing jest uregulowany. Demaskatorow sie chroni łobuzów nie. Trzeba przy tym spełnić wiele warunków, ale to co u nas funkcjonuje jest zgodne z prawem. Nie musisz sie naprawde unosić i wsciekac przypisujac mi niecne intencje. (...) U nas w banku osoby ujawniajace nieprawidłowości sa chronione. Wszystko jest zgodne z prawem, chociaz u Ciebie wywołuje to pusty śmiech. (...)

            )...)Zabawny jest kolejny twój tekst: "Oskarżony na pewno dowie się więcej jeśli sprawa trafi do sądu." - otóż nie masz racji.

            Polskie prawo zna instytucję tzw. świadka anonimowego. Zgodnie z art. 184 § 1 k.p.k. jeżeli zachodzi uzasadniona obawa niebezpieczeństwa dla życia, zdrowia, wolności albo mienia w znacznych rozmiarach świadka lub osoby dla niego najbliższej, sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, może wydać postanowienie o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających ujawnienie tożsamości świadka, w tym danych osobowych, jeżeli nie mają one znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie. (...) Ale inne przepisy mówią jak i dlczego. (...)"

            Ukryty Wafel pisze w watku" Nowy Rytm":

            "(...) Powyższe cytaty są jeszcze bardziej oczywiste, ale rżniesz zdziwionego, że ja Ci tłumaczę, iż whistleblowing uwzględnia powyższe.

            Podam Ci przykład odpowiedzi dot. przechowywania nagrań rozmów osób zatrudnionych w instytucji jaką jest Gmina lub jej jednostka organizacyjna. Decydując się na nagrywanie
            rozmów, powinna dopełnić tzw. obowiązku informacyjnego, o którym
            mowa w art. 24 ustawy o ochronie danych osobowych, czyli poinformować
            każdą telefonującą osobę o nagrywaniu rozmowy. Musi też zastosować
            odpowiednie środki techniczne i wprowadzić procedury mające na
            celu zabezpieczenie danych. Musi także dbać o to, aby nagrania rozmów
            w odpowiednim czasie zniszczyć.
            Przede wszystkim należy wskazać, że nagrywanie rozmów telefonicznych
            – także przez gminy i ich jednostki organizacyjne – należy traktować jako
            czynność techniczną, która ze swej istoty nie jest zakazana przepisami
            ustawy o ochronie danych osobowych. To samo dotyczy whistleblowingu - jeśli dane sa zabezpieczone, zgłasza się to do GIODO. I tak: Jako administrator danych osobowych będzie np. zobowiązany do tego, aby dane z nagrań były wykorzystywane tylko w celu, dla którego zostały pozyskane (art. 26 ust. 1 pkt 2 ustawy o ochronie danych osobowych), jak też odpowiednio zabezpieczone (rozdz. V). Ustawa zobowiązuje bowiem
            do zabezpieczenia danych przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym,
            zabraniem przez osobę nieuprawnioną, przetwarzaniem
            z naruszeniem ustawy oraz zmianą, utratą, uszkodzeniem lub zniszczeniem
            (art. 36 ust. 1).
            Do pewnych informacji osoba, o której dane dotyczą czesto nie jest upowazniona do zapoznania się z tą wiedzą (własnie w sytuacji regulowanej np. przez KPP). (...)"



            Wybralam jedynie najistotniejsze dla mnie fragmenty wypowiedzi Ukrytego Wafla (a i tak zajelo to bardzo duzo miejsca), w ktorych dla mnie rzecza oczywista jest - ze adwersarz ten wie o czym pisze. Dlatego jest dla mnie wiarygodnym zrodlem oraz wykladnia jesli chodzi o whistleblowing. A to ze jest szarym pracownikiem w Centrali - Ty zas specjalista od KP i bylym ABI - nie ma dla mnie - w swietle powyzszego - zadnego znaczenia.

            Konczac - to jest moje ostateczne resume tematu.
            Uwazam, ze bardzo dobrze sie stalo ze Wasza dyskusja miala miejsce. Wiadomo juz jak poruszac sie w tym bardzo trudnym temacie.

            Pozdrawiam
            szar_amysz
            • troublemaker69 naprawdę krótko 03.02.13, 13:06
              @szar_amysz

              No tak... Napisałaś więc należy się krótka odpowiedź.

              > Nie sadze. Po slowie "zgoda", Ukryty Wafel pisze " Ale Bank moze cos gwarmantować
              > - i jak gwarantuje, to dotrzymuje." Razem z tym drugim zdaniem nie odczytuje tego jakoby
              > sie z Toba zgadzal.

              Ja nie doszukuję się żadnych ukrytych znaczeń i zakładam, że ich nie ma. Decydujące tutaj jest to czy ja się zgadzam z tym drugim zdaniem i [b]ja się z nim zgadzam[/b]. Bank może dużo zagwarantować i dotrzymać. Różnimy się pewnie w zakresie tego "czegoś" czyli istniejących ograniczeń.

              >Tak. oczywiscie, ale Ty nie pisales tu tylko o falszywych oskarzeniach. Z Twoich wypowiedzi
              >wynika, ze pisales o wszystkich sygnalistach, takze tych ktorzy zglaszaja faktyczne naduzycia
              > i nieprawidlowosci.

              Oczywiście, że o wszystkich. Każdy musi to robić świadomie i odpowiedzialnie. To nie jest zabawa.

              Przeczytałem uważnie Twoje cytaty. Dużo tego jest ale czasem przeceniasz ich znaczenie. Cytat dotyczący danych osobowych jest dla mnie bezwartościowy i poza tematem. To elementarz i nie widzę powodu dlaczego znalazł się w dyskusji. Mój spór z Waflem dotyczył tego czy donosy są danymi osobowymi i ja uważałem, że tak a nie tego czy bank może takie dane przetwarzać. Istotne informacje to takie, że w donosach może być info o szefie pijaku (dane o nałogach) o kochance szefa (dane o życiu seksualnym) na której konto przelewa kradzioną kasę, wraz z jej danymi i nr rachunku ;) Przykłady można mnożyć. Samo życie. Zauważ, że są to dane osobowe i do tego "wrażliwe". Poza tym donosy mogą zawierać dane osób, które nie są pracownikami ani klientami np. rodziny. Co z nimi robić? Pomyśl o danych tej "kochanki" i obowiązku poinformowania jej o przetwarzaniu jej danych... Oczywiście trzeba to jakoś "ominąć" ale to już zadanie dla prawników. Pewnie potraktujesz to jako mój kolejny niepoważny cytat?

              > Wybralam jedynie najistotniejsze dla mnie fragmenty wypowiedzi Ukrytego Wafla (a i tak
              > zajelo to bardzo duzo miejsca), w ktorych dla mnie rzecza oczywista jest - ze adwersarz ten
              > wie o czym pisze.

              Zapewniam cię, że ja też wiem o czy piszę :) Oczywiście Wafel wie dużo więcej o wewnętrznych procedurach ale to oczywiste bo jest pracownikiem a ja nie. Ja piszę tylko o tym co dotyczy wszystkich. Różnica między Tobą i mną jest taka, że ja widzę w tych wypowiedziach błędy i zwracam na nie uwagę. Tu nie chodzi o poglądy ale o fakty.

            • troublemaker69 naprawdę krótko 2 04.02.13, 13:06
              @szar_amysz

              Okazało się, że muszę jeszcze coś... Wiesz, Twój tekst jest długi i nie wszystko od razu dotarło ;)

              > pozwole sobie na podsumowanie i uporzadkowanie informacji o instytucji whistleblowingu
              > w Banku PKO BP [b]w oparciu o wypowiedzi Ukrytego Wafla[/b].
              ........
              > [b]Dlatego jest dla mnie wiarygodnym zrodle
              > m oraz wykladnia[/b] jesli chodzi o whistleblowing. A to ze jest szarym pracownikie
              > m w Centrali - Ty zas [b]specjalista od KP i bylym ABI[/b] - nie ma dla mnie - w swie
              > tle powyzszego - zadnego znaczenia.

              To jest wątek o whistleblowingu a Ty dokonujesz tu porównania naszych kompetencji. Dokonujesz go cytując wyłącznie naszego kolegę... Nie wspominasz np. że to ja zamieściłem tu najwięcej materiałów dotyczących tematu. Trzeba to wyraźnie powiedzieć żeby była równowaga...
              Mój poziom wiedzy i doświadczenia na obu wymienionych stanowiskach jest podobny. Uważam, że stosowne byłoby ujednolicić nazewnictwo. Czyli albo dwa razy "specjalista" albo dwa razy "były" ;)

              > Ukryty Wafel pisze w watku "polaczmy sily":

              Sięgnęłaś do starego wątku więc dobrze by było ułatwić czytelnikom dotarcie do całości.
              [url=http://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,140972154,,polaczmy_sily.html?s=0]cały wątek[/url]
              [url=http://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,140972154,141189307,Re_polaczmy_sily.html]od tego miejsca do końca proponuję przeczytać[/url]
              [url=http://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,140972154,141223157,Re_Troublemakerze_masz_racje.html]tu ja piszę o whistleblowingu[/url] - z pozycji zwykłego pracownika... ;)

              > Polskie prawo zna instytucję tzw. świadka anonimowego. Zgodnie z art. 184 § 1 k
              > .p.k. jeżeli zachodzi [b]uzasadniona obawa niebezpieczeństwa dla życia, zdrowia, w
              > olności albo mienia w [u]znacznych [/u]rozmiarach[/b] świadka lub osoby dla niego najbliżs
              > zej, sąd, a w postępowaniu przygotowawczym prokurator, może wydać postanowienie
              > o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających ujawnienie tożsamości św
              > iadka, w tym danych osobowych, jeżeli nie mają one znaczenia dla rozstrzygnięci
              > a w sprawie.

              Nie wiem dlaczego to cytujesz? Pisałaś, że to będą "informacje o instytucji whistleblowingu w Banku PKO BP" To jest KPK a nie PKO i każdy z nas łatwo może to znaleźć. Nie wiem za czym ma to być argument bo warunki jakie muszą zostać spełnione wyglądają na dość "ostre". Wydaje mi się, że większość drobnych złodziejaszków i mobberów nie zabija, nie porywa ani nie pali domów więc szanse na zastosowanie przepisu nie są zbyt wielkie. Oczywiście musielibyśmy sięgnąć do statystyk. Szukam ale jeszcze nie znalazłem.

              To już chyba wszystko. Do pozostałych spraw już się odnosiłem i nie chcę się powtarzać. Wszystko jest w tym wątku i w tym do którego link zamieściłem. Przepraszam za rozdwojenie odpowiedzi. Pozdrawiam.
              J.

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka