Dodaj do ulubionych

Pozytywnie o PKO BP

08.04.14, 08:15
Ciekawe zestawienie jest w tym artykule:
prnews.pl/raporty/raport-prnewspl-zatrudnienie-w-sektorze-bankowym-iv-kw-2013-3095957.html
Biorąc pod uwagę trzy największe banki, w ciągu roku PKO BP zwolnił 3,8% pracowników, Pekao SA 4,5%, a BZWBK 6,5%.
Edytor zaawansowany
  • barbapapa003 08.04.14, 10:16
    ta-bulla-rasa napisał:

    > Biorąc pod uwagę trzy największe banki, w ciągu roku PKO BP [b]zwolnił [/b]3,8% pracow
    > ników, Pekao SA 4,5%, a BZWBK 6,5%.

    Biorąc pod uwagę 10 największych (pow. 5 tys. zatrudnionych) mamy PKO na 8 miejscu ;)
    Poza tym masz problem z interpretacją danych w tabelce, jak większość piszących tu PR-owców :) Dane pozwalają na stwierdzenie, że PKO [b]zwolnił [/b]w tym okresie [b]co najmniej [/b] 3,8% pracowników :) Dlaczego? Dlatego, że [b]tabela nie mówi o zwolnieniach[/b] a o zmniejszeniu zatrudnienia. Mogło być np. 3000 zwolnionych i ok. 2000 przyjętych, można na jednym stanowisku kilka razy zatrudnić i zwolnić człowieka :) Bez sensu? Z sensem niestety. Dotykamy tu tzw. stabilności zatrudnienia o której niektórzy się tak tu rozpisują ;) Liczby w tabelce pokazują w miarę stabilne zatrudnienie w korpo ale może to występować również przy olbrzymiej rotacji zatrudnienia. Przykładem mogą być słynne PKO-wskie przemieszczenia pracowników, CAK-i, WOD-y i inne. Duże zwolnienia w jednym miejscu i podobnej wielkości przyjęcia w innym. Duże zwolnienia grupowe a ta tabelka nic by nie wykazała... ;)
  • elkana102 08.04.14, 12:20
    ta-bulla-rasa napisał:

    > Ciekawe zestawienie jest w tym artykule:
    > prnews.pl/raporty/raport-prnewspl-zatrudnienie-w-sektorze-bankowym-iv-kw-2013-3095957.html
    > Biorąc pod uwagę trzy największe banki, w ciągu roku PKO BP zwolnił 3,8% pracow
    > ników, Pekao SA 4,5%, a BZWBK 6,5%.

    Pięknie. Właśnie czarno na białym widać to o czym wiele osób próbowało tu mówić, ale byli zakrzyczani przez niezadowolonych. W porównaniu do innych banków, zwłaszcza tych największych stabilność zatrudnienia w PKO BP jest większa. To jest rzeczywiście jeden z elementów, dlaczego chce się tu pracować. Nawet jak bank zwalnia to nie robi tego na taką skalę jak inni.
  • skuter44 08.04.14, 12:41
    Warto przeanalizować ten i inne raporty (na stronie prnews.pl/raporty/1/ ) bo zaprezentowane przez tabularazę liczby nie pozwalają na takie wnioski, jak opisane na wątku.
  • barbapapa003 08.04.14, 13:04
    elkana102 napisała:

    > Pięknie. Właśnie czarno na białym widać to o czym wiele osób próbowało tu mówić
    > , ale byli zakrzyczani przez niezadowolonych. W porównaniu do innych banków, zw
    > łaszcza tych największych stabilność zatrudnienia w PKO BP jest większa.

    Czarno na białym wytłumaczyłem, że tabela nie mówi NIC o stabilności zatrudnienia, wystarczy przeczytać ze zrozumieniem [url=http://forum.gazeta.pl/forum/w,34837,150452481,150454398,Re_Pozytywnie_o_PKO_BP.html?wv.x=2]tutaj[/url]. Wy naprawdę kompletnie nie potraficie odczytywać tak prostych danych??? Tam jest o zmianie zatrudnienia a nie o ilości zwolnień. [b]Jak 5 razy wywalę pracownika i pięć razy przyjmę nowego to gdzie tu Twoja stabilność?? Przy tym tabelka pokaże zatrudnienie bez zmian...[/b]

    > Nawet jak bank
    > zwalnia to nie robi tego na taką skalę jak inni.

    Tego nie możesz powiedzieć na podstawie danych z tabeli. Jak likwidowali nasz wydział to było ponad 20 zwolnionych i podobna ilość przyjętych. Tabela zarejestruje spadek o różnicę czyli kilka osób.
  • malma590 08.04.14, 13:55
    elkana102 napisała:

    > Pięknie. Właśnie czarno na białym widać to o czym wiele osób próbowało tu mówić
    > , ale byli zakrzyczani przez niezadowolonych. W porównaniu do innych banków, zw
    > łaszcza tych największych stabilność zatrudnienia w PKO BP jest większa. To jes
    > t rzeczywiście jeden z elementów, dlaczego chce się tu pracować. Nawet jak bank
    > zwalnia to nie robi tego na taką skalę jak inni.

    Co racja, to racja. Najzabawniejsze jest jednak to, że niektórzy próbują przeinaczyć nawet takie oczywiste rzeczy. Z danych w tabeli jasno wynika, że zwolnienia w PKO były mniejsze niż w największych bankach.
  • barbapapa003 08.04.14, 15:45
    malma590 napisała:

    > [b]Z danych w tabeli jasno wynika,[/b] że zwolnien
    > ia w PKO były mniejsze niż w największych bankach.

    Nic nie wynika o zwolnieniach. Nawet to: "Dane pozwalają na stwierdzenie, że PKO zwolnił w tym okresie[b] co najmniej [/b]3,8% pracowników" co sam wcześniej napisałem ;) Zwolnień mogło być więcej niż te 3,8%, jak już pisałem, jak również mogło ich nie być wcale a nawet liczba zatrudnionych osób mogła wzrosnąć ;) W każdym banku z tabeli poza BOŚ.
    Tabela podaje zatrudnienie w [b][u]etatach [/u][/b]a zmniejszanie ilości etatów wcale nie musi być związane ze zwolnieniami.

    > Najzabawniejsze jest jednak to, że niektórzy próbują przein
    > aczyć nawet takie oczywiste rzeczy.

    Najzabawniejsze jest to, że robią to sklonowani bankowi PR-owcy :) Jak jest Malma to jeszcze pewnie wpadnie Torres i Sytem? :D
  • joan333 08.04.14, 15:56
    barbapapa003 napisał:

    > [b]Nic nie wynika o zwolnieniach[/b]. Nawet to: "Dane pozwalają na stwierdzenie, że PK
    > O zwolnił w tym okresie[b] co najmniej [/b]3,8% pracowników" co sam wcześniej n
    > apisałem ;) Zwolnień mogło być więcej niż te 3,8%, jak już pisałem, jak równie
    > ż mogło ich nie być wcale a nawet liczba zatrudnionych osób mogła wzrosnąć ;) W
    > każdym banku z tabeli poza BOŚ.
    > Tabela podaje zatrudnienie w [b][u]etatach [/u][/b]a [b]zmniejszanie ilości etatów
    > wcale nie musi być związane ze zwolnienia[/b]mi.
    >
    Mylisz się tym razem. Zmniejszenie zatrudnienia wykazane w tabeli oznacza zwolnienia. To że na tle największych banków u nas procent jest mniejszy oznacza tylko tyle, ze PKO BP daje większej grupie osób pracę. Zwalnia, zatrudnia i per saldo spadek etatów jest mniejszy niż u innych.
    A co do klonów to ciekawa jestem czy za chwile pospieszą Ci z pomocą członkowie rodziny Barbi...?
  • barbapapa003 08.04.14, 16:37
    joan333 napisała:

    > Zmniejszenie zatrudnienia wykazane w tabeli [b]oznacza zwolnienia[/b].

    Nie możesz tego wiedzieć bo to są zmiany w etatach.[b] Etat to nie pracownik[/b]. Pracownikowi można zmniejszyć wymiar etatu zamiast go zwalniać. Nie wiadomo na czym polegały te redukcje w poszczególnych bankach. Chyba, że masz szczegółowe dane ale z omawianej tabeli to nie wynika.

    > To że na tle największych banków u nas procent jest mniejszy oznacza tyl
    > ko tyle, ze PKO BP daje większej grupie osób pracę

    To oznacza tylko tyle, że zredukowało liczbę [b]etatów[/b]. Przy czym brak informacji w jaki sposób i jaką część stanowią zwolnienia.

    > [b]Zwalnia, zatrudnia i [u]per saldo [/u]spadek etatów jest mniejszy niż u innych.[/b]

    Za to zdanie serdecznie dziękuję bo potwierdza to o czym właśnie piszę. [b]Tabela zawiera tylko to "per saldo" a [u]nie zawiera[/u] informacji o ilości zwolnień[/b]. Dla pracownika nie jest ważne "per saldo" ale liczba zwolnionych. Co mu po "per saldzie" jak mu cały wydział zwolnią i przyjmą nowych w innym mieście? :)

    PS. Następnego Klona proszę... ;)
  • skuter44 08.04.14, 22:33
    Trzy klony co kilka minut ? Czy to są trzywpisyjednegotrolla ? Meister Schtuck.
  • skuter44 08.04.14, 22:35
    Winno być: Stuck (z u - umlaut). Nie mam chyba takiej klawiatury.
  • barbapapa003 09.04.14, 13:50
    skuter44 napisał:

    > Trzy klony co kilka minut ? Czy to są trzywpisyjednegotrolla ? Meister Schtuck.

    A co się dziwisz? :) Ta grupa często pojawia się w jednym czasie. Piszą dokładnie to samo, sami ze sobą rozmawiają a "rozmowa" polega na zgadzaniu się ze sobą :) Oczywiście wpisy są o niczym a tylkom przeciwko komuś najczęściej byłemu pracownikowi :) Zauważ też, że skończyły pisać ok. 16-tej bo pewnie wtedy robotę kończą :)

    Teraz krótko, zgodnie z tematem. [b]Pisałem o tym, że różnica etatów pomiędzy dwiema datami niewiele ma wspólnego z ilością zwolnień.[/b] Szukałem przykładów i z pomocą przyszedł mi bank PKO BP ;) a konkretnie [url=http://www.pkobp.pl/raportroczny2012/swiadczenie-na-rzecz-pracownikow.html]ten raport[/url]. Raport dotyczy roku 2012 ale liczy się sam sposób liczenia zwolnień :) Cytuję:

    "Wg stanu na dzień 31 grudnia 2012 roku w PKO Banku Polskim SA były zatrudnione 25 892 osoby (25 399 etatów). W trakcie 2012 roku [b]zwolnieniami z przyczyn niedotyczących pracowników objęto 850 osób[/b]"

    Z tabeli odczytujemy zatrudnienie w etatach na koniec 2011 - 25 908 etatów.
    Różnica w etatach za 2012 to (-509).

    Razem do kupy:
    W ciągu 2012 liczba [b]etatów [/b]zmalała o [b]509 [/b]a zwolnionych grupowo zostało [b]850 osób[/b] Oczywiście nie są to wszyscy zwolnieni bo są jeszcze zwolnienia z przyczyn po stronie pracownika (czyt. "za plany") i umowy czasowe, które nie zostały przedłużone. Te ostatnie nawet trudno zaliczyć do zwolnień ale muszą być brane pod uwagę w temacie "stabilność zatrudnienia". Oczywiście nie wiemy ile tych pozostałych zwolnień jest.
    Gdybyśmy mieli pełne dane z PKO i podobne dane z innych banków to moglibyśmy porównać "stabilność zatrudnienia". Na podstawie Tabullowej tabelki nie wiemy nic.
    O, przepraszam... [b]Wiemy, że w 2012 zatrudnienie w PKO zmalało o 509 etatów a w roku 2013 już o 962 etaty co daje nam wzrost ilości "zaoszczędzonych" etatów aż o 89% :)[/b]
    Mimo to życzę optymizmu i miłego dnia ;)
  • skuter44 09.04.14, 15:49
    Pisałem też, że te dane porównawcze o końcowych stanach zatrudnienia nie pozwalają na wnikliwą i obiektywną ocenę zmian zatrudnienia w bankach.
  • skuter44 09.04.14, 15:52
    Nie wpadło mi na myśl, że może to być grupa pracowników bo wpisy są "byle jakie".
  • dziura_zabita_dechami 09.04.14, 16:01
    A nie wpadłeś na to, że to tylko statystyka ? Że liczy się fakt, iż w PKO codziennie słyszy się o zagrożeniu etatu, walceo etat, planach naprawczych itd. Łatwo sobie wyobrazić, jak taka atmosfera wpływa na zdrowie ( co korporacja ma gdzieś ) ale i na kreatywność ( niszczy - wszelkie badania to potwierdzają ) i moralność( również potwierdzone przez badania naukowców ).

    Czy ktoś policzył, ile za rekordowym zyskiem w sektorze kryje się recept na leki psychotropowe, ile nieprzespanych nocy, bólów żołądka w niedzielę przed poniedziałkiem ?
  • dziura_zabita_dechami 09.04.14, 16:03
    W ciągu 11 lat kariery w PKO nie spotkałem nikogo, absolutnie nikogo, zaczynając od kasjerów w kończąc na dyrektorze regionu, którzy podniealiby się wynikiem banku czy też rankingami. I zapewniam, mój oddział nie był 1 oddziałem PKO na Marsie.
  • tor-r-es 09.04.14, 16:16
    dziura_zabita_dechami napisał:

    > W ciągu 11 lat kariery w PKO nie spotkałem nikogo, absolutnie nikogo, zaczynają
    > c od kasjerów w kończąc na dyrektorze regionu, którzy podniealiby się wynikiem
    > banku czy też rankingami. I zapewniam, mój oddział nie był 1 oddziałem PKO na M
    > arsie.

    Kiedy skończyłeś przygodę z PKO? Od czasów prywatyzacji, gdy część z nas dostała akcje "pracownicze" inna część kupiła je na giełdzie, jest bardzo duża grupa osób zainteresowanych zyskami. Dzięki temu mają co roku w okolicach jesieni całkiem istotny zastrzyk gotówki.
  • dziura_zabita_dechami 09.04.14, 22:33
    W 1967.
  • dziura_zabita_dechami 09.04.14, 22:34
    tor-r-es napisała:

    > dziura_zabita_dechami napisał:
    >
    > > W ciągu 11 lat kariery w PKO nie spotkałem nikogo, absolutnie nikogo, zac
    > zynają
    > > c od kasjerów w kończąc na dyrektorze regionu, którzy podniealiby się wyn
    > ikiem


    > > banku czy też rankingami. I zapewniam, mój oddział nie był 1 oddziałem PK
    > O na M
    > > arsie.
    >


    > Kiedy skończyłeś przygodę z PKO? Od czasów prywatyzacji, gdy część z nas dostał
    > a akcje "pracownicze" inna część kupiła je na giełdzie, jest bardzo duża grupa
    > osób zainteresowanych zyskami. Dzięki temu mają co roku w okolicach jesieni cał
    > kiem istotny zastrzyk gotówki.

    Torres nie rozbawiaj ludzi :)
  • barbapapa003 10.04.14, 11:22
    tor-r-es napisała:

    > Kiedy skończyłeś przygodę z PKO? Od czasów prywatyzacji, gdy część z nas dostał
    > a akcje "pracownicze" inna część kupiła je na giełdzie, jest bardzo duża grupa
    > osób zainteresowanych zyskami. Dzięki temu mają co roku w okolicach jesieni cał
    > kiem istotny zastrzyk gotówki.

    Tor-r-es ile Ty masz lat? Dużo ponad 50? Jeszcze Cię nie zwolnili? Ciekawe gdzie pracujesz? Wiesz dlaczego zadaję sobie te pytania? Żeby gadać o istotnym zastrzyku gotówki z akcji pracowniczych to trzeba być w tej chwili prawie emerytem z dużym stażem. Niewielu takich pracuje przy ladzie...
  • skuter44 10.04.14, 08:54
    Do tego co pisze dziura.: "W ciągu 11 lat kariery w PKO nie spotkałem nikogo, absolutnie nikogo, zaczynając od kasjerów w kończąc na dyrektorze regionu, którzy podniealiby się wynikiem banku czy też rankingami. I zapewniam, mój oddział nie był 1 oddziałem PKO na Marsie. "

    Wg mnie. Sytuacja musiała być tam naprawdę wyjątkowa , wręcz marsjańska. Bowiem od dawien dawna, przynajmniej od ok. 1996 r (od utworzenia OR) ...do dziś system zarządzania placówkami wymusza ..... informowanie pracowników o sytuacji banku/OR/OO, o zadaniach i
    ich wykonywaniu.
  • obb.serwator 09.04.14, 16:02
    barbapapa003 napisał:

    > A co się dziwisz? :) Ta grupa często pojawia się w jednym czasie. Piszą dokładn
    > ie to samo, sami ze sobą rozmawiają a "rozmowa" polega na zgadzaniu się ze sobą
    > :) Oczywiście wpisy są o niczym a tylkom przeciwko komuś najczęściej byłemu pr
    > acownikowi :) Zauważ też, że skończyły pisać ok. 16-tej bo pewnie wtedy robotę
    > kończą :)

    Nieśmiało zauważam, że to Forum jest właśnie po to by [b]pracownicy rozmawiali ze sobą[/b]. Jestem w stanie zrozumieć, że dla byłych pracowników trudne do przełknięcia jest, iż coraz szersze grono wciąż zatrudniony w PKO BP chce pozytywnie wypowiadać się o swoim miejscu pracy. Chyba to jednak nie jest warunek wystarczający by wszystkich tych, którzy mają dobre zdanie o PKO BP i piszą dlaczego takie zdanie mają, traktować w ten sposób w jaki taktują ich Barbapapa, Barbamama, Barbidur, Barbalala i Dziura. Mimo, że Forum jest dla pracowników i byłych pracowników coraz bardziej rozumiem tych, którzy apelują o ograniczenie dostępu dla byłych. Macie oczywiście swoje doświadczenia. zapewne też są one mniej więcej takie jak je tutaj opisujecie. Ale pożytek z tego dla innych jest raczej marny.
    Cóż, a teraz ciekaw jestem kto z Was mnie zaatakuje za te wypowiedź. Może pojawi się kolejny członek rodziny?
  • dziura_zabita_dechami 09.04.14, 16:07
    Hmm a jak ich traktują ? Wydaje mi się, że barbapapa jest najbardziej merytoryczną osobą na forum. Może hmm ograniczmy dostęp do forum osobom merytorycznym ? Podzbiór byłych pracowników może być przypadkiem rozłączny ze zbiorem merytorycznych osób, co nadal nie poprawi sytuacji na forum w zakresie osiągnięcia 100% zadowolonych.
  • dziura_zabita_dechami 09.04.14, 16:11
    obb.serwator napisał:

    > Nieśmiało zauważam, że to Forum jest właśnie po to by [b]pracownicy rozmawiali
    > ze sobą[/b]. Jestem w stanie zrozumieć, że dla byłych pracowników trudne do prz
    > ełknięcia jest, iż coraz szersze grono wciąż zatrudniony w PKO BP chce pozytywn
    > ie wypowiadać się o swoim miejscu pracy. Chyba to jednak nie jest warunek wysta
    > rczający by wszystkich tych, którzy mają dobre zdanie o PKO BP i piszą dlaczego
    > takie zdanie mają, traktować w ten sposób w jaki taktują ich Barbapapa, Barbam
    > ama, Barbidur, Barbalala i Dziura. Mimo, że Forum jest dla pracowników i byłych
    > pracowników coraz bardziej rozumiem tych, którzy apelują o ograniczenie dostęp
    > u dla byłych. Macie oczywiście swoje doświadczenia. zapewne też są one mniej wi
    > ęcej takie jak je tutaj opisujecie. Ale pożytek z tego dla innych jest raczej m
    > arny.
    > Cóż, a teraz ciekaw jestem kto z Was mnie zaatakuje za te wypowiedź. Może pojaw
    > i się kolejny członek rodziny?

    Chcesz merytorycznej dyskusji ? Udowodnij mi proszę, że :
    - PKO nie ma najgorszego zwrotu z kapitału ( rentowność akcji ) w okresie ostatnich 12 miesięcy spośród 5 ciu największych banków Polsce,
    - PKO nie notuje spadku zysku z kwartału na kwartał w całym 2013 r. ( z działalności podstawowej ).
  • skuter44 10.04.14, 08:34
    Dziuro .
    @ [b]Obserwator[/b] pisze ci , m.in.:
    .."coraz szersze grono wciąż zatrudnionych w PKO BP chce pozytywnie wypowiadać się o swoim miejscu pracy."
    ...."Macie oczywiście swoje doświadczenia. zapewne też są one mniej więcej takie jak je tutaj opisujecie. Ale pożytek z tego dla innych jest raczej marny."
    ..."a teraz ciekaw jestem kto z Was mnie zaatakuje za te wypowiedź. Może pojawi się kolejny członek rodziny?"
    ---------------------------------------------
    @ [b]dziura[/b]_zabita_dechami - odpowiadasz nie na temat, pisząc:
    "Chcesz merytorycznej dyskusji ? Udowodnij mi proszę, że :
    - PKO nie ma najgorszego zwrotu z kapitału.....,
    - PKO nie notuje spadku zysku z kwartału na kwartał w całym 2013 r......."

    Co ma piernik do wiatraka ?

    Jeśli chodzi o mnie to:
    - z przyjemnością przełykam każdy sukces banku a przykro mi kiedy napotykam dane i fakty
    stawiające bank na niskim poziomie , w sektorze bankowym.
    - biorę udział w dyskusjach merytorycznych by poszerzyć wiedzę o temacie ,wskazać
    na błędy w prezentacji i przedstawić swoją opinię . I nie dzielę wtedy dyskutantów na
    pracowników i byłych pracowników.
    - w tej mojej dyskusji nie jest mi potrzebna wiedza pracownika, raczej korzystam z wiedzy
    ekonomisty.
    Dlatego nie wiem (chcę mieć jasność) czy apel o zaniechanie udziału w merytorycznych polemikach dityczy również mojej osoby,
  • barbapapa003 10.04.14, 11:35
    obb.serwator napisał:

    > Nieśmiało zauważam, że to Forum jest właśnie po to by [b]pracownicy rozmawiali
    > ze sobą[/b].

    [b]Pracownicy byli i obecni[/b]. Chyba zapomniałeś dodać. [b]Ja to zauważam bardzo śmiało[/b] dlatego występy korpo_PR_klakierów mające na celu wyeliminowanie lub ośmieszenie innych użytkowników uważam za niedopuszczalne.

    > Cóż, a teraz ciekaw jestem kto z Was mnie zaatakuje za te wypowiedź. Może pojaw
    > i się kolejny członek rodziny?

    Ty się dobrze zastanów czy chcesz Tu rozmawiać czy zostać zaatakowanym. Jeśli masz życzenie zostać zaatakowanym przez [b]krwiożerczego barbapapę[/b], który zrobi Ci [b]te wszystkie złe rzeczy[/b], które robi wszystkim dobrze piszącym o banku, to z pewnością po wszystkim nie będziesz miał sił na rozmowę ;)
  • obb.serwator 10.04.14, 11:54
    barbapapa003 napisał:

    >
    > [b]Pracownicy byli i obecni[/b]. Chyba zapomniałeś dodać. [b]Ja to zauważam bar
    > dzo śmiało[/b] dlatego występy korpo_PR_klakierów mające na celu wyeliminowanie
    > lub ośmieszenie innych użytkowników uważam za niedopuszczalne.

    Tak pracownicy byli i obecni. Choć ja zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że pracownicy byli niewiele wnoszą do dyskusji na tematy, które są interesujące dla pracowników obecnych. Nie wnoszą wg mnie wiele dlatego, że każdy kolejny dzień poza bankiem oddala ich od tego co się w banku dzieje.

    Z jednej strony korpo_PR_klakierzy (nie wszyscy oczywiście), z drugiej nieobiektywni byli pracownicy (nie wszyscy oczywiście). Pierwsza grupa widzi tylko zalety banku. Druga grupa widzi tylko wady banku. I wychodzi z tego całkiem normalny obraz. Co nie zmienia oczywiście mojego poglądu, że im dłużej ktoś w banku nie pracuje tym mniej wie o tym co się w banku dzieje, jakie zmiany są wprowadzane, jakie są nastroje pracowników.

    >
    > Ty się dobrze zastanów czy chcesz Tu rozmawiać czy zostać zaatakowanym. Jeśli m
    > asz życzenie zostać zaatakowanym przez [b]krwiożerczego barbapapę[/b], który zr
    > obi Ci [b]te wszystkie złe rzeczy[/b], które robi wszystkim dobrze piszącym o b
    > anku, to z pewnością po wszystkim nie będziesz miał sił na rozmowę ;)

    Cóż, faktem jest że reagujesz na wpisy tych którzy piszą o banku pozytywnie. Nie przypominam sobie byś reagował na wpisy negatywne, jakże często nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Tu jako przykład polecam lekturę wypowiedzi Kolegi Dziury lub ostatni wpis Koleżanki Zochy na temat nastrojów w oddziałach zamieszczonej na bliźniaczym Forum. Tak, im dłużej pozostaje się poza jakąkolwiek organizacją, tym mniejsze ma się pojęcie o tym co się w niej dzieje teraz, a coraz bardziej żyje się wyobrażeniem jakie się ma o tej organizacji z dawnych czasów.

    Ps. ciekawe, że jako pierwszy zareagował Kolega Dziura, Ty zaś odczekałeś kilkanaście godzin :)
  • barbapapa003 10.04.14, 13:49
    obb.serwator napisał:

    > Choć ja zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że p
    > racownicy byli niewiele wnoszą do dyskusji na tematy, które są interesujące dla
    > pracowników obecnych.

    Jasne...
    Czyli jeżeli temat jest interesujący dla obecnego pracownika to byli pracownicy niewiele do dyskusji wnoszą? Dobrze rozumiem? :) Równoważne jest twierdzenie, że jeżeli byli pracownicy dużo wnoszą do dyskusji to temat nie jest interesujący dla obecnego pracownika ;)
    Wynika z tego, że tematy w których byli pracownicy mocno i merytorycznie (bo dotyczą ogólnodostępnych danych) się tu udzielają nie interesują obecnych pracowników. Dziura się ucieszy, że się z nim zgadzasz bo to oznacza, że pracowników nie interesują szeroko omawiane tematy "rankingowe", dotyczące IKO, badań jakości obsługi itp. Nie interesują wg Twojej teorii pracowników tematy dot. np. umów śmieciowych, prawa pracy, whistleblowingu, mobbingu itd.
    Chyba mocno ograniczasz zainteresowania pracowników a jeśli Oni sami się ograniczają to może oznaczać, że naprawdę źle dzieje się w banku...

    > Z jednej strony korpo_PR_klakierzy ([b]nie wszyscy oczywiście[/b]), z drugiej nieobiek
    > tywni byli pracownicy ([b]nie wszyscy oczywiście[/b])

    Proszę, proszę jaka asekuracja :D Wycofujemy się z głupot powoli ;)

    > Pierwsza grupa widzi tylko zale
    > ty banku. Druga grupa widzi tylko wady banku. I wychodzi z tego całkiem normaln
    > y obraz.

    Normalny obraz? Sorry ale atak ok. pięciu [b]korpo_PR_klonów[/b] na barbapapę z żądaniem wyrzucenia Go z forum to nie jest normalny obraz. Chyba, że[b] korpo_normalny[/b] :D

    > Co nie zmienia oczywiście mojego poglądu, że im dłużej ktoś w banku ni
    > e pracuje tym mniej wie o tym co się w banku dzieje, jakie zmiany są wprowadzan
    > e, jakie są nastroje pracowników.

    Mniej albo i nie mniej :) Zależy kogo zna :D Zapewniam Cię, że można więcej wiedzieć mając dobrych informatorów i nie pracując w banku niż pracując i nie mając informatorów. Co do nastrojów to każdy może sobie to wyobrazić [b]chyba, że obecne nastroje w PKO są tak ekstremalne i inne od tego czegokolwiek w życiu doświadczyłem, że nie dam rady ich z niczym innym porównać :)[/b]

    > Cóż, faktem jest że reagujesz na wpisy tych którzy piszą o banku pozytywnie. Ni
    > e przypominam sobie byś reagował na wpisy negatywne, jakże często nie mające ni
    > c wspólnego z rzeczywistością.

    Reaguję tam gdzie mam coś do powiedzenia. Jeśli są wpisy dotyczące spraw niedostępnych dla mnie to zachowuję ostrożność w komentowaniu. To jest kryterium. Moich wpisów nie musisz sobie przypominać, są łatwo dostępne z profilu :) Spróbuj poszukać czegoś nie mającego nic wspólnego z rzeczywistością. Zapewniam, że czas zmarnujesz :D

    > Tu jako przykład polecam lekturę wypowiedzi Kole
    > gi Dziury lub ostatni wpis Koleżanki Zochy na temat nastrojów w oddziałach zami
    > eszczonej na bliźniaczym Forum.

    Mam za mało informacji więc nie wiem czy są prawdziwe.

    > Tak, im dłużej pozostaje się poza jakąkolwiek o
    > rganizacją, [b]tym mniejsze ma się pojęcie o tym co się w niej dzieje [u]teraz[/u][/b], a cor
    > az bardziej żyje się wyobrażeniem jakie się ma o tej organizacji z dawnych czas
    > ów.

    Widzisz i to działa w obie strony niestety :) Widziałem tu wypowiedzi porównujące pracę w PKO z innymi bankami. Coś w stylu: pracowałem w kilku ale PKO jest najlepszym pracodawcą. Problem w tym, że ta osoba jest[b] byłym pracownikiem [/b]tamtych banków i też żyje, jak to nazwałeś, ich wyobrażeniem. Porównuje [b]obecną sytuację w PKO z dawną u innego pracodawcy.[/b] W tym czasie mogło się tam dużo zmienić np. na lepsze :) Tutaj najlepszym źródłem informacji mogą być właśnie byli pracownicy PKO a obecni innych banków (i nie tylko banków) Rozmowa z nimi może niektórym pomóc ogarnąć trochę więcej niż tylko własne podwórko.
  • malma590 10.04.14, 14:38
    @ obb.serwator

    Widzisz :) i po co się było wysilać. Pan B. już taki jest, że po prostu jego zdanie musi być ostatnie :). Czy to ma sens czy nie ma, ważne że jego głos kończy dyskusję :).
    Jeszcze bardziej rozumiem teraz rozróżnienie na byłych i aktualnych :)
  • barbapapa003 10.04.14, 14:49
    malma590 napisała:

    > Czy to ma sens czy nie ma, ważne że jego głos kończy dyskusję :).

    A gdzie Ty tu widzisz koniec dyskusji?

  • barbamama003 10.04.14, 14:54
    malma590 napisała:

    > @ obb.serwator
    >
    > Widzisz :) i po co się było wysilać. Pan B. już taki jest, że po prostu [b]jego zd
    > anie musi być ostatnie [/b]:).

    Co w tym dziwnego, że zabiera glos wtedy gdy ma rację :)
  • barbidur003 10.04.14, 14:58
    malma590 napisała:

    > Jeszcze bardziej rozumiem teraz rozróżnienie na byłych i aktualnych :)

    Jasne...
    Czyli jeśli Ty bardziej rozumiesz to rozróżnienie to znaczy, że aktualni pracownicy nie mogą korzystać z doświadczenia byłych? Dobrze rozumiem?:)
  • barbapapa003 10.04.14, 15:03
    barbidur003 napisał:

    > Czyli jeśli Ty bardziej rozumiesz to rozróżnienie to znaczy,[b] że aktualni pracow
    > nicy nie mogą korzystać z doświadczenia byłych? [/b]

    Mogą, ale... nie chcą ;) Ta korpo_klono_teoria jest jeszcze bardziej porąbana niż wcześniej myślałem :)
  • barbotine003 10.04.14, 15:11
    barbapapa003 napisał:

    > barbidur003 napisał:
    >
    > > Czyli jeśli Ty bardziej rozumiesz to rozróżnienie to znaczy,[b] że aktual
    > ni pracow
    > > nicy nie mogą korzystać z doświadczenia byłych? [/b]
    >
    > Mogą, ale... nie chcą ;) [b]Ta korpo_klono_teoria[/b] jest jeszcze bardziej porąbana n
    > iż wcześniej myślałem :)

    Właśnie pomyślałam...nowa teoria się rodzi :)
  • skuter44 10.04.14, 18:54
    Ale mamy tu niespotykaną prezentację pokrewnych/rodzinnych nicków/ trolli. A muzyka ? ,jak na przeglądzie orkiestr strażackich. Akurat takie przepychanki trolli mnie nie interesują.

    Przy okazji, zastanawiam się nad stanem forum.
    Na forum znowu nie ma najlepszej atmosfery .....istniejąca zniechęca do udziału w forum.
    Szczere wypowiedzi kilku pracowników dają mi dużo do myślenia.
    Zaczęła się zasadnicza wymiana poglądów "obecnych z byłymi", którą rozumiem. To wieczny temat forum. Polemika o uczestnikach forum ucicha i nasila się falowo. Wywołali ja teraz pracownicy - współgospodarze forum, którzy są mile widzianymi przez Założyciela forum. Im więcej wolno. Po prostu dlatego, że poruszają uczciwie tematy i problemy banku. Oni na jednym wózku jadą i w polemikach mają wspólny język . Mają swoje miejsca krytyki , takie swoiste ściany płaczu. Im nie przeszkadza duża liczba liczba rankingów, pochwał banku, rzeczowa i obiektywna krytyka banku. Chętnie dyskutują na aktualne tematy pracownicze. I nie przeszkadza im udział b.pracowników..... do czasu/momentu kiedy ci drudzy nie przekraczają pewnych granic.
    Granice te to - nieprawdziwe informacje ,nietrafne oceny, stronnicze poglądy, niepotrzebne pouczenia, prowadzenie nieuczciwej krytyki banku. Kiedy taka granica jest przekraczana pracownicy zadają pytanie - a co ty człowieku z poza banku tu robisz ?

    Nie wiem czy ten stan nie jest dla mnie wskazówką - "możesz kolego boksować się na forum z takimi jak ty - "byłymi". A pracowników traktuj jak swoich chlebodawców, klientów czy uczniów. :)
  • obb.serwator 11.04.14, 08:28
    skuter44 napisał:

    > Ale mamy tu niespotykaną prezentację pokrewnych/rodzinnych nicków/ trolli.
    > A muzyka ? ,jak na przeglądzie orkiestr strażackich. Akurat takie przepychank
    > i trolli mnie nie interesują.
    >
    Rodzina Barba... rzeczywiście liczna ;). Nie rozumiem jednak tej wzmianki o orkiestrach strażackich ?
  • skuter44 11.04.14, 22:17
    Mamy setki orkiestr strażackich ale skład instrumentów w każdej jest podobny . Ich program muzyczny też jest podobny (przeważają marsze). Często grają połączone orkiestry, " pod jednym" dyrygentem.

    Taki team orkiestrowy tworzy aktualnie "rodzinna" grupa trolli .
  • ciuciubabka78 11.04.14, 22:42
    @skuter, obb.serwator

    Macie rację :). Jeden Trouble jest OKl. Ale tak liczna rodzina Barba... jest jednak dużą przesadą :)
  • agrafek10 11.04.14, 23:34
    ciuciubabka78 napisała:

    > @skuter, obb.serwator
    >
    > Macie rację :). Jeden Trouble jest OKl. Ale tak liczna rodzina Barba... jest je
    > dnak dużą przesadą :)

    Masz coś przeciwko polityce prorodzinnej? ;)))
  • skuter44 12.04.14, 06:53
    Narodowi i państwu, by trwało, trzeba teraz dużo dzieci (więcej niż dwoje w rodzinie) ale wielodzietność w rodzinach niepełnych,upośledzonych fizycznie i z marginesu - nie zawsze jest
    wskazana.
  • skuter44 12.04.14, 08:12
    Jeśli chodzi o liczne rodziny trolli na forum, to jestem przeciwnikiem ich tu grasowania. Bywa, ze codziennie wpada na forum inna zgraja trolli , których nie znam (nie wiem kto jest kto). Bywa, że troll pisze raz pozytywnie i zaraz negatywnie, na ten sam temat. To taka sytuacja, ci ludzie mierżą mnie, niesamowicie wkurzają. Bo potrafią doskonale rozpieprzyć każdy wątek, wpis, [u]każdego uczestnika[/u]. Wtedy na forum człowiek siedzi jak na tureckim kazaniu. Do tego w każdej chwili może zostać ośmieszony, karcony, znieważany.
    Jedno co - w takiej sytuacji - powinno się zrobić, to wyjść. I tak właśnie wielu uczestników zrobiło. Można by tu wymienić wielu sympatycznych i kompetentnych uczestników, w tym ekspertów i dużą grupę ludzi młodych.
    Widać (po raz kolejny) , że forum praktycznie i najlepiej można zakłócać i niszczyć przy pomocy metody "na trolla".
  • dziura_zabita_dechami 12.04.14, 08:27
    Raczej metoda na "ranking".

    Zresztą sam pomogłeś w zniszczeniu forum, więc się nie odzywaj w tym temacie.
  • ciuciubabka78 13.04.14, 08:00
    agrafek10 napisał(a):


    > Masz coś przeciwko polityce prorodzinnej? ;)))

    Nie mam nic przeciwko rodzinom i to nawet najliczniejszym ;). No ale już wspieranie kogoś tylko dlatego, że ma liczniejsze potomstwo uważam za niesprawiedliwe.
  • skuter44 13.04.14, 15:27
    Tego problemu nie możemy rozpatrywać z punktu widzenia - sprawiedliwe czy niesprawiedliwe.
    Wspieranie finansowe i wszelkie rodzin wielodzietnych prowadzone musi być w interesie państwa polskiego. Pomijając zasadę solidarności społecznej , konieczność stosowania pomocy państwa dla rodziny - by miała dzieci, by miała więcej niż dwójkę dzieci - wynika z bardzo złej sytuacji demograficznej Polski. W wyniku braku wyboru pracy (dużego bezrobocia),konieczności szukania pracy za granicami kraju, wysokich kosztów utrzymania, niskich wynagrodzeń za pracę, braku należytego wsparcia ze strony państwa - dzietność w Polsce spadła poniżej 2.

    Stąd, aby zatrzymać emigrację Polaków, zapewnić gospodarce możliwości rozwojowe, zahamować procesy upadku państwa ; konieczne jest (od dawna) prowadzenie aktywnej
    polityki prorodzinnej. Nie ma jej. I nic dziwnego, że młodzi Polacy wyjeżdżają na stałe np. do Anglii, gdzie ich dzieci szkolne otrzymują , m.in. - bezpłatne przejazdy, dotację państwa - kieszonkowe 30 funty tygodniowo,.... a studenci 6000 funtów dotacji na rok akademicki.

    Jestem zwolennikiem możliwie największej pomocy finansowej państwa dla młodych rodzin, dla rodzin wielodzietnych, dla osób rozpoczynających pracę/zakładających firmę i dla MiŚP.
  • d.p.r 17.04.14, 08:38
    skuter44 napisał:

    > Tego problemu nie możemy rozpatrywać z punktu widzenia - sprawiedliwe czy niesp
    > rawiedliwe.

    Moim zdaniem możemy.

    > Wspieranie finansowe i wszelkie rodzin wielodzietnych prowadzone musi być w int
    > eresie państwa polskiego.

    To moim zdaniem nie jest w interesie państwa i dodatkowo nie jest sprawiedliwe. Każdy z nas płaci podatki. Z tych podatków powstaje m.in. budżet i potem z tego budżetu są wydawane środki na edukację, służbę zdrowia, bezpieczeństwo, kulturę, itp. Ludzie samotni, rodziny bez dzieci, z jednym dzieckiem w naturalny sposób korzystają w mniejszym stopniu z tych środków niż rodziny wielodzietne. Bo mniej dzieci chodzi do szkoły albo do lekarza. Więc moim zdaniem niesprawiedliwe są wszystkie przywileje dla rodzin wielodzietnych bo akurat one powinny płacić więcej bo więcej korzystają.

    >Pomijając zasadę solidarności społecznej , koniecznoś
    > ć stosowania pomocy państwa dla rodziny - by miała dzieci, by miała więcej niż
    > dwójkę dzieci - wynika z bardzo złej sytuacji demograficznej Polski. W wyniku b
    > raku wyboru pracy (dużego bezrobocia),konieczności szukania pracy za granicami
    > kraju, wysokich kosztów utrzymania, niskich wynagrodzeń za pracę, braku należy
    > tego wsparcia ze strony państwa - dzietność w Polsce spadła poniżej 2.
    >
    Już i tak teraz mamy duże bezrobocie więc wcale nie jest takie oczywiste dla mnie że spadek liczby urodzeń to0 cos złego

    > Stąd, aby zatrzymać emigrację Polaków, zapewnić gospodarce możliwości rozwojowe
    > , zahamować procesy upadku państwa ; konieczne jest (od dawna) prowadzenie a
    > ktywnej
    > polityki prorodzinnej.

    Ja nie widzę upadku państwa. Widzę natomiast że wiele osób nie ma pracy i wcale nie uważam że polityka prorodzinna to poprawi. Moim zdaniem pogorszy warunki na rynku Pracy. Poza tym od 10 lat żyjemy w UE i nie możemy patrzeć tylko na Polskę jak na wyizolowany kraj. Moim zdaniem zupełnie naturalny jest proces gdy ludzie wyjeżdżają do pracy na wyspy, do Niemiec, po całej Europie.

    >Nie ma jej. I nic dziwnego, że młodzi Polacy wyjeżdżają
    > na stałe np. do Anglii, gdzie ich dzieci szkolne otrzymują , m.in. - bezpłatne
    > przejazdy, dotację państwa - kieszonkowe 30 funty tygodniowo,.... a studenci 6
    > 000 funtów dotacji na rok akademicki.
    >
    I co w tym złego że wyjeżdżają. Wyrównuje się rynek. Jest praca w Anglii to tam jadą. Jak za dużo osób wyjedzie to w Polsce zacznie brakować rąk do pracy i firmy same będą zmuszane tak polepszyć warunki pracy (tu zgadzam się z pokoleniem y) żeby zachęcić do jej przyjęcia.

    > Jestem zwolennikiem możliwie największej pomocy finansowej państwa dla młodych
    > rodzin, dla rodzin wielodzietnych, dla osób rozpoczynających pracę/zakładającyc
    > h firmę i dla MiŚP.

    To jest bardzo niesprawiedliwe podejście bo ktoś kto pracuje i lepiej mu się powodzi ma wg. tego podejścia oddawać więcej by ktoś inny komu się nie poszczęściło ale też może komu się nie chciało czegoś zmienić, zrobić coś więcej, ma coś od państwa dostać.
  • skuter44 17.04.14, 12:47
    Deperze. Jesteś liberałem i chwała Ci. Takie masz zdanie a ja mam swoje, moje poglądy są praktycznie realizowane w państwach UE. Piszesz jak mówi Korwin-Mikke. Źle Ci nie życzę , ale bodajś nie został premierem Polski i byś nie mógł wcielać w życie tych swoich poglądów.
    W swoim myśleniu nie dopuszczasz stosowania zasady solidarności społecznej, współodpowiedzialności państwa za ludzi specjalnej troski i potrzeby zmniejszania zjawiska nierówności społecznej. Nie widzisz też potrzeby prowadzenia przez państwo strategicznej
    polityki gospodarczej i demograficznej na perspektywę kilkudziesięciu lat naprzód , które powinny zapewnić bogate i godne życie Polakom, w swoim państwie. I z tego (tak widzę)
    bierze się diametralnie inny od mojego pogląd na kształtowanie polityki pomocy socjalnej w Polsce.
  • theodorius 24.04.14, 10:12
    skuter44 napisał:

    > Deperze. Jesteś liberałem i chwała Ci. Takie masz zdanie a ja mam swoje, moje p
    > oglądy są praktycznie realizowane w państwach UE. Piszesz jak mówi Korwin-Mikke
    > . Źle Ci nie życzę , ale bodajś nie został premierem Polski i byś nie mógł wci
    > elać w życie tych swoich poglądów.
    > W swoim myśleniu nie dopuszczasz stosowania zasady solidarności społecznej, ws
    > półodpowiedzialności państwa za ludzi specjalnej troski i potrzeby zmniejszania
    > zjawiska nierówności społecznej. Nie widzisz też potrzeby prowadzenia przez pa
    > ństwo strategicznej
    > polityki gospodarczej i demograficznej na perspektywę kilkudziesięciu lat naprz
    > ód , które powinny zapewnić bogate i godne życie Polakom, w swoim państwie. I z
    > tego (tak widzę)
    > bierze się diametralnie inny od mojego pogląd na kształtowanie polityki pomocy
    > socjalnej w Polsce.

    Na to postulujesz muszą iść pieniądze z naszych podatków. W ślad za DPR'em zapytam dlaczego ja mam się dokładać bo ktoś zechciał mieć dużo dzieci i nie pomyślał wcześniej jak utrzymać taka rodzinę? Nie jestem za socjalizmem, gdzie zabiera się bogatszym by dawać biedniejszym. Jestem za bogatym i godnym życiem. Może być w Polsce może być w dowolnym kraju Unii. Po to ta Unia jest i po to Polska do niej wstępowała.
  • academus 24.04.14, 10:43
    A pomyślałeś o ty, że te dzieci nie wybierały przychodząc na świat swojej rodziny, zamożności, ilości rodzeństwa ? Chcesz je tak zostawić ?
  • theodorius 24.04.14, 11:25
    academus napisał:

    > A pomyślałeś o ty, że te dzieci nie wybierały przychodząc na świat swojej rodzi
    > ny, zamożności, ilości rodzeństwa ? Chcesz je tak zostawić ?

    Nie chcę za to płacić
  • d.p.r 25.04.14, 11:44
    theodorius napisał:

    > academus napisał:
    >
    > > A pomyślałeś o ty, że te dzieci nie wybierały przychodząc na świat swojej
    > rodzi
    > > ny, zamożności, ilości rodzeństwa ? Chcesz je tak zostawić ?
    >
    > Nie chcę za to płacić

    To jest właśnie to! Dzieci nie przynosi bocian. Nie znajduje się ich w kapuście. Ktoś się decydował mieć więcej niż jest w stanie utrzymać to niech się też zdecyduje na nie zarobić. Przecież bierze ze wspólnej kasy więcej, a miałby do niej wnosić mniej? To nigdy się nie zbilansuje.
  • academus 25.04.14, 11:55
    A Ty jesteś pracownikiem czy byłym pracownikiem, że piszesz tu w godzinach pracy ?
  • tor-r-es 28.04.14, 16:00
    academus napisał:

    > A Ty jesteś pracownikiem czy byłym pracownikiem, że piszesz tu w godzinach prac
    > y ?

    o co Ci chodzi z tym pracownikiem. przecież stanęło na tym, że mogą tu pisać pracownicy i byli pracownicy. więc nie ma znaczenia kto jest kto?
  • q.p.r 17.05.14, 17:07
    chodzi qrede o to ze jest watpliwosc czy jak piszesz w godzinach pracy to mozesz byc pracownikiem; tylko ze qrede ludzie sa na urlopach, zwolnieniach, pracuja na niepelne czesci etatu, na zmiany; glupia qrede taka dyskusja bo nic z niej nie wynika
  • barbalala003 10.04.14, 15:01
    malma590 napisała:

    > @ obb.serwator
    >
    > Widzisz :) i po co się było wysilać.

    Oczywiście :). Tylko po co Ty się tak wysilasz? Najzabawniejsze jest to, że jak jest Malma to jeszcze pewnie wpadnie Torres i Sytem? :D
  • barbibul003 10.04.14, 15:04
    malma590 napisała:

    >Pan B. już taki jest, że po prostu jego zd
    > anie musi być ostatnie :).

    Skąd wiesz jaki jest Pan B.? Znasz go? Wiesz o nim coś więcej? Skoro tak to podziel się z nami taką wiedzą :)
  • dziura_zabita_dechami 08.04.14, 16:02
    > Najzabawniejsze jest to, że robią to sklonowani bankowi PR-owcy :) Jak jest Mal
    > ma to jeszcze pewnie wpadnie Torres i Sytem? :D

    No nie umniejszaj proszę roli ob.serwatora, tabulli ( przede wsystkim ) i experta ( tu mała podpowiedź dla klonów - prosimy o większą różnorodność nicków, dziękuję ).
  • barbalala003 08.04.14, 16:13
    dziura_zabita_dechami napisał:

    > > Najzabawniejsze jest to, że robią to sklonowani bankowi PR-owcy :) Jak je
    > st Mal
    > > ma to jeszcze pewnie wpadnie Torres i Sytem? :D
    >
    > No nie umniejszaj proszę roli ob.serwatora, tabulli ( przede wsystkim ) i exper
    > ta ( tu [b]mała podpowiedź dla klonów [/b]- prosimy o większą różnorodność nicków, dzi
    > ękuję ).

    Nie zapominaj o skuterze i jego kolejnych wcieleniach ;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka