Dodaj do ulubionych

nikt mnie nie lubi

25.06.08, 00:31
Zdaję sobie sprawę,że moimi wypowiedziami nie jednemu podniosłam ciśnienie.No
cóż ,co człowiek,to inne zdanie.Mnie to wisi,czy mnie ktoś lubi,czy nie,ja
muszę żyć,a na to mi pozwala ten bank,czyli PKO BP
SA.Na pewno nie jedno mi się tu nie podoba,jak wszystkim,ale w mojej sytuacji
muszę milczeć.Wy ,młodzi,gniewni,co to 5 minut pracujecie w tym
banku,jesteście bardzo mądrzy,wypowiadając się anonimowo na tym Forum,ale na
pewno jawnie nikt,by tego nie powiedział.Za 6 lat ,jak dobrze pójdzie przejdę
na emeryturę i wierzcie mi,będę Was wspierać w Waszych protestach,choć
wiem,że Wam to wisi.Co chwile powtarza mi się,proszę się zwolnić jak sie Pani
nie podoba.No i co,gdzie pójdę w tym wieku?Chyba bym musiała popełnić
samobójstwo.Choć jestem stara,to nie czuję się gorsza od młodych.Nie chcę,aby
ktoś się nade mną litował,proszę Was ,przemyślcie fakt,że niejedna osoba
odchodząc stąd wie,że wszędzie dobrze,gdzie nas nie ma.
Obserwuj wątek
    • diabolo13 Re: nikt mnie nie lubi 25.06.08, 07:56
      Myślę, że jesteś w trudnej sytuacji, ale dzięki takim bezwolnym
      maszynom do wykonywania bez szemrania poleceń (durnych) w PKO BP
      jest jak jest. A gdzie szacunek dla siebie samego, a gdzie ideały
      młodości, a gdzie profesjonalizm zawodowy. Nie ty piszesz 6 lat do
      emerytury, nie wychylam się. Ja ci powiem tak - chwała młodym za ich
      zapał i entuzjazm, że nie chcą tracić czasu na walkę z wiatrakami,
      że nie godzą się na to co w naszej firmie jest złe. Fakt twój czas
      minął, ale odejść też trzeba umieć.
    • pilot200 Re: nikt mnie nie lubi 25.06.08, 09:21
      Jeśli się zamieszcza takie wypowiedzi jak poniżej ci przekopiowałem w stosunku
      nie wiadomo do kogo (nie napisałaś kogo tak słownie potraktowałaś) to słusznie,
      że cię nikt nie lubi. Pozdrawiam.
      TWOJA WYPOWIEDŹ
      "Człowieku weź coś na wstrzymanie,może stoperan?Już nam się nudzi czytać te Twoje
      wypociny,jesteś chyba z Warszawki,że tak dużo wiesz o tych wszystkich
      koneksjach?Tylko ciekawi mnie jedna rzecz,czy wszystko co tu piszesz
      anonimowo,powiedziałbyś jawnie?Fajnie się pisze,gdy nikt nie wie kim jesteś.Ja
      wiem jedno,tacy ludzie jak Ty to albo lenie,albo
      kapusie i gumowe uszy Dyrektorów.Nic Ci się tu nie podoba,więc powtórzę
      za antyszem,zwolnij się!"
      • mogila45 Re: nikt mnie nie lubi 25.06.08, 18:57
        Drogi pilocie200,odpowiedź masz w poście o planach sprzedażowych,szkoda,że
        założyciel tego Forum nie pomyślał wykasowując wypowiedzi jego,pożal sie boże
        "imiennika",że pozostawienie mojej wypowiedzi,wyrwanej z kontekstu jeszcze
        bardziej mi zaszkodzi.Był to potok przekleństw nie tylko pod adresem naszych tam
        na górze,ale i Prezydenta.Po co mieszać politykę do naszych spraw
        pracowniczych.Sama czytając moją odpowiedź zgłupiałam,a potem mi się
        przypomniało,spytajcie mobbinga_pko,mam nadzieję ,że to potwierdzi.A co do
        tytułu tego postu,zapomniałam go wziąć w cudzysłów,ja w pracy jestem bardzo
        lubiana ,tylko tu mnie nie cierpią za moje kontrowersyjne wypowiedzi.
        • mobbing_pkobp Re: nikt mnie nie lubi 25.06.08, 19:39
          Witam
          potwierdzam to co mówi i pisała wcześniej mogila45.
          Na forum był wulgarny prowokator o nicku mobbingpkobp.
          Podszywał sie pod mojego nicka. Dostęp został mu zablokowany.
          Mogila45 nie jest niczemu winna.
          Pozdrwiam
          Wasz
          mobbing_pkobp
    • najlepszywolnyptak Re: nikt mnie nie lubi 25.06.08, 14:42
      Mogila, parę razy wypowiedziałam się na tym forum w obronie pracowników
      podobnych do Ciebie z długoletnim stażem, ale muszę powiedzieć, że czasem nie
      rozumiem Twoich postów i wątków, które rozpoczynasz. Nie jesteś przecież
      dzieckiem, lubienie nielubienie to sprawa indywidualna, jeszcze się taki nie
      narodził, co by wszystkim dogodził. Jeżeli w swoim przekonaniu postępujesz
      słusznie to się tego trzymaj, nie obrażaj innych, bo mają takie same prawo się
      wypowiadać jak Ty.Masz swój życiowy cel(dotrwanie do emerytury), ale nie licz na
      to, że wszyscy bez wyjątku Twój cel zrozumieją i będą Cię w nim popierać. W tym
      się różnię od Ciebie. Nie liczę na powszechną aprobatę, bo zrozumiałam, że
      ludzie są różni i dzięki temu jest ciekawie. Ważne, żebyś Ty lubiła samą siebie,
      bo z Tego postu wywnioskowałam, że masz problem z samoakceptacją...Pozdrawiam.
      Ps. Nie chcę, abyś odebrała to jako atak na Twoją osobę, ale jako życzliwą radę
        • kriszna555 Re: nikt mnie nie lubi 25.06.08, 21:07
          oj luna - trochę ostro poleciałaś, po co zaraz tak. Myślę że najlepiej ujęła to
          najlepszywolnyptak. Też jestem długoletnim pracownikiem (23lata). Najważniejszy
          żeby każdy akceptował to kim jest, to co robi a każdy człowiek jest inny i nie
          ma drugiego takiego samego. Wiesz mogiła - musimy znać swoją wartość. Młodzi
          mają inne cele życiowe, mają inne ambicje zawodowe i na pewno nie kręci ich
          "służenie na dwóch łapkach". Mam w miarę młodą dyrektorkę (chociaż nie
          młodzika). Ona potrafi w każdym pracowniku dostrzec jego pozytywne cechy i
          wykorzystać je w pracy, chociaż czasem też wrzaśnie, ale wtedy najlepszy jest
          spokój i jak szefowa ochłonie iść do niej i asertywnie podejść do sprawy i
          wszystko wyjaśnić. Każdy ma inne priorytety. Pisałaś kiedyś mogiła że chciałaś
          iść na studia. Ja też kiedyś chciałam i ciągle chciałam, ale coś tam, wreszcie
          postanowiłam i od października idę. Nie mam co prawda zapędów kierowniczych, ale
          ambicje mam jak każdy - tylko nam - starszym, z życiowym bagażem- życie czasem
          koryguje te ambicje, czy różne nasze plany, czasem jesteśmy uzależnieni od
          sytuacji rodzinnej itd. itd. Trzymaj się - mogiła - i nie przejmuj się. Nie mogą
          się wszyscy nawzajem lubić. Byłoby nudno... :)
          • mogila45 Re: nikt mnie nie lubi 25.06.08, 21:55
            Nie wiesz jak wdzięczna Ci jestem za te słowa,dziś z bijącym sercem ,po
            pracy,włączyłam komputer,bo czułam jaką znów rozpętałam burzę. Uwierz mi,nie
            potrafię się kłócić,więc na obraźliwe komentarze nie odpowiadam/typu:lecz
            się,albo zmień leki/.Zycie nie raz mi dało w du...
            więc się uodporniłam.Zal mi tych młodych sfrustrowanych ludzi,ktoś mi napisał,że
            na emeryturę też trzeba odejść z twarzą.Otóż to,nigdy nic nie ukradłam,nie
            oszukałam żadnego klienta,uczciwie zarabiałam na chleb,więc czegóż się mam
            wstydzić?Myślę,że to będzie odejście z twarzą,a młodzi niech walczą,życzę żeby
            im się udało,w co wątpię.
            I wbrew pozorom ,nie mam niskiej samooceny,tak sobie zażartowałam,że mnie nikt
            nie lubi/chodzi o ludzi typu 4luna/.
            • najlepszywolnyptak Re: nikt mnie nie lubi 26.06.08, 12:47
              mogila45 napisała:
              > I wbrew pozorom ,nie mam niskiej samooceny,tak sobie zażartowałam,że mnie nikt
              > nie lubi/chodzi o ludzi typu 4luna/.
              Mogila, nie robi się takich żartów, mówią:" kto sieje wiatr, ten zbiera burze".
              W moim przekonaniu powinnaś popracować nad samoakceptacją,gdybyś faktycznie nie
              potrzebowała, nie podejmowałabyś tego wątku. Możesz sobie sama spojrzeć w
              lustro? To ok i nikt tego nie musi potwierdzać. Jest takie powiedzenie: młodość
              wszystko wie, starość we wszystko wierzy, a wiek średni we wszystko wątpi.Myślę,
              że tak to już jest urządzone, że młodzi będą wiedzieć najlepiej, bo inaczej nie
              byłoby koła zamachowego dla postępu...Pozdrawiam
              • mogila45 Re: nikt mnie nie lubi 27.06.08, 19:55
                Ptaszku Kochany!Przepraszam,jeśli Cię zawiodłam,ale chyba nie myślisz,że tak na
                serio ktoś się przyzna,że jest nielubiany.Jestem
                trochę przekorna i chciałam znów trochę z niektórymi niezadowolonymi
                podyskutować.Mam masę koleżanek,które też tak jak ja, mają tylko średnie i ich
                zarobki do moich się nie umywają.W takim np ZUS-ie.Też ludzie zapieprzają za
                jeszcze marniejsze grosze niż my.Ja na te pobory pracuję w tym banku 35 lat ,a
                już co niektórzy mi je wypominają.Zal mi ludzi po studiach,którzy pracują za
                marne grosze.Nie po to się ktoś uczy/a czasem równocześnie pracuje/żeby klepać
                biedę.Może uda im się wywalczyć godniejsze warunki pracy i płacy,ale jak już nie
                raz tu wspominałam,ludzie w moim wieku mają "g"do powiedzenia.Już raz w tej
                firmie pokazano mi drzwi.Wcale mi nie zależy,aby tu komuś ubliżać,wręcz
                przeciwnie.Popieram wszystkich walczących o lepsze warunki pracy,a dla mało
                zarabiających-płacy.Jeśli kogoś tu obraziłam,to przepraszam.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka