Dodaj do ulubionych

Lecznicy potrzeba 2 mln zł

19.02.07, 19:00
Pracownicy szpitala dostali w piątek zaległe pensje. Teraz trzeba jednak
znaleźć pieniądze na załatanie finansowej dziury.

Dyrektor prosi o pomoc miasto. Burmistrz mówi, że nie będzie łatwo.
Przypomnijmy: do lubuskiego NFZ wpłynęło pismo od komornika. Żąda wszystkich
pieniędzy, które fundusz ma w tym miesiącu przelać na konto szpitala, bo
lecznica jest zadłużona na ok. 50 mln zł i wierzyciele domagają się spłaty
należności.
Z tego powodu zablokowano pensje, a dyrektor szpitala wspólnie z zarządem
powiatu szukali rozwiązania.
- Chcemy pomóc szpitalowi, ale musimy zrobić to zgodnie z prawem - odpowiada
burmistrz Andrzej Kunt. - Szpital należy do powiatu gorzowskiego i to on
powinien poręczyć ten kredyt. Według naszej wiedzy nie jest do tego potrzebna
uchwała budżetowa. Jeśli zrobiłoby to miasto naraziłoby się na zarzut
niegospodarności, bo wiemy, że szpital nie będzie miał z czego spłacić tego
kredytu - dodaje.
Burmistrz przypomina, że Rada Miasta obiecała poręczenie 4 mln zł kredytu, ale
na restrukturyzację, a nie na bieżące wydatki. Takiej pomocy samorząd nie
mógłby udzielić. Widziałby jednak możliwość udzielenia szpitalowi pożyczki na
płace.
Wicestarosta Grzegorz Tomczak mówi, że według jego wiedzy starostwo nie może
poręczyć kredytu do czasu uchwalenia budżetu, a to ma nastąpić najwcześniej 27
marca. - Musimy ugasić pożar, który wywołał Trybunał Konstytucyjny - mówi G.
Tomczak. Trybunał orzekł, że komornik może zabierać zadłużonym szpitalom
wszystkie pieniądze.
Z pomocą kostrzyńskiemu szpitalowi chcą przyjść sami mieszkańcy.
/g.lubuska/
--
nikt w swojej inności nie może być sam
---------------
Edytor zaawansowany
  • karagandak 20.02.07, 01:04
    Wiedzy nam więc przybywa.
    Ciekawe,ze nikt z bezpośrednio zainteresowanych tu nie pisze.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka