Wymiana wszystkich moich dokumentow oraz syna z powodu jednej litery
to dla mnie strata czasu, przynajmniej dopoki do Polski jezdzimy
tylko na wakacje. Podajac swoje nazwisko w kraju mowie poprawnie,
tylko zaznaczam, ze pisze sie przez "i", jesli potrzebny jest gdzies
oficjalny wpis, a jesli nie jest, to upraszczam sprawe i podaje
swoje nazwisko panienskie
W tym roku juz swoje odstalam i nawalczylam sie w Archiwum zanim
moglam wystapic o oddzielny paszport dla syna w PL, bo okazalo sie,
ze mamy niekompletne dane w papierach, np w akcie slubu brakowalo
nazwiska rodowego meza (tak, dokladnie!). Przypuszczam, ze tam
wlasnie odbywalaby sie korekta naszego nazwiska - pomijam fakt, ze
sama zmiana musialaby chyba zostac najpierw zatwierdzona przez sad.
Skorka nie warta wyprawki, moze w przyszlosci kiedys tam, jak nie
bede miec nic innego do roboty
--
wszystkiego dobrego
kıranna