W tym miesiacu zaczynaja sie szczepienia na swinska grype wsrod grup
wysokiego ryzyka, a za kilka tygodni szczepione tez beda dzieci w
szkolach, na zyczenie rodzicow. Po tym co uslyszalam we
wczorajszym "Teraz my" od Min. Kopacz na temat tej szczepionki,
zastanawiam sie nad wydaniem zgody. Premier Erdoğan tez zapowiedzial
oficjalnie, ze sie nie zaszczepi, mimo ze Turcja zakupila duza
partie leku i szczepienia maja byc bezplatne.
Bylam dzis w szpitalu, bardzo duzo ludzi nosi maski, w aptekach
zabraklo tych najtanszych jednorazowych, sa tylko wielokrotnego
uzytku.
W zeszlym tygodniu szkoly mialy ekstra dzien wolny na dezynfekcje,
po tym jak wykryto kilka przypadkow w Ankarze i Stambule wsrod
uczniow. Paniki niby nie ma, ale zele dezynfekujace ida jak swieze
buleczki, a nauczyciel syna dezynfekuje dzieciom rece na kazdej
przerwie. Napisal tez wytyczne dla rodzicow, zeby nauczyc dzieci
zakrywac buzie reka podczas kichania i kaszlu. Rozczulajacy jest ten
nasz dziadzio, typowy belfer starej daty
--
Yüzünü güneşe dönen insan gölge görmez...
wszystkiego dobrego
kıranna