z tymi maskami rzeczywiscie niektorzy przeszkadzaja, ale wole gdy
ktos kichajacy nosi ja niz jak rozpyla wokol swe drogocenne kropelki
sliny z niewiadomo jaka zawartoscia
przekonala mnie min. kopacz oraz ciekawa dyskusja na forum "zdrowie
dziecka" do tego, by jednak nie szczepic syna w szkole i nie
podpisalam zgody. co ciekawe, z kim nie rozmawiam, to zdecydowana
wiekszosc z rodzicow dzieci w klasie syna jej nie podpisala.
prawdopodobnie tak samo jest w innych klasach. ludzie argumentowali,
ze nie chca byc krolikami doswiadczalnymi firm farmaceutycznych. byc
moze z tego powodu dyrekcja zwolala na jutro pilne zebranie i pan
dyrektor zbeszta nas za niefrasoblisowc i nieodpowiedzialnosc? dam
znac jutro
--
Yüzünü güneşe dönen insan gölge görmez...
wszystkiego dobrego
kıranna