Hej Kaczika - super wiadomosci, ze maluszek juz jest gotowy i
zdrowiutki

Moja jeszcze musi posiedziec w brzuchu

Zrobila sie
bardzo ruchliwa i ciagle czuje jej kopniaczki. Ciaza to taki
niesamowity czas...zaczyna do mnie docierac, ze na prawde bede mama
i niedlugo corcia bedzie z nami
Wracajac do tematu tesciowej - oczywiscie nie planuje zabrac jej na
sale porodowa

Wiem, ze chcialaby zostac na noc w szpitalu, ale
myslala, ze moja mama przyleci i nie chciala sie narzucac - wiec
sama ja o to poprosilam. Jest dla mnie bardzo dobra i chce, aby
czula sie potrzebna. Zreszta jestem pewna, ze przyjdzie taki dzien,
gdy sama bede chciala ja prosic o pomoc..np, gdy znow zorganizujemy
polonijne spotkanie
Nawiasem mowiac mozna by znow sie spotkac - poki jeszcze mamy sile i
czas
--